Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI SA/Wa 1976/21

Sądy administracyjne2021-10-12
Sygnatura
VI SA/Wa 1976/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-10-12
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Barbara Kołodziejczak-OsetekMagdalena MaliszewskaTomasz Sałek

Rozstrzygnięcie

Uchylono decyzję I i II instancji

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 października 2021 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2017 roku, 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej P. Sp. z o. o. w G. kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNIENIE P. sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej także jako "skarżący" lub "płatnik") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej w skrócie także jako "Prezes NFZ" lub "Organ") z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...]. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 102 ust. 2 pkt 24, art. 109 ust. 5 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 ze zm.- dalej "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 735 z późn. zm. dalej ,,k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Zaskarżoną decyzją organ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w K. (dalej także ,,organ I instancji" lub "Dyrektor OW NFZ") z [...] czerwca 2017 r. nr [...] (dalej ,,decyzja I instancji") stwierdzającą, że M. S. (dalej także jako ,,uczestnik", ,,ubezpieczony", ,,wykonawca" lub ,,zainteresowany") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od dnia 12 października 2012 roku do dnia 12 listopada 2012 roku, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy z dnia [...] października 2012 roku, zawartej przez niego z płatnikiem, zatytułowanej umowa o dzieło, a która to umowa, w ocenie organu I instancji, była umową o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm., dalej "k.c."), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem powyższej umowy było wykonanie na rzecz zamawiającego (płatnika) dzieła oznaczonego jako "Napełnienie i wykonanie prób szczelności na reaktorze w W." (§ 1) a jej wykonanie miało nastąpić do dnia 12 listopada 2012 roku (§ 3). W ocenie zarówno organu I instancji, jak i organu odwoławczego, powyższa umowa nie może zostać zakwalifikowana, jako wykonywanie oznaczonego i zindywidualizowanego dzieła, gdyż dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy, pozwalające odróżnić je od innych dzieł tego samego typu. Nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Z kolei bez wskazania indywidualnych cech dzieła, nie jest możliwe osiągniecie pewnego i z góry określonego z rezultatu (ponieważ strony nie oznaczyły tego rezultatu). Stąd płynie wniosek, iż przedmiotem świadczenia była usługa przynosząca pewien skutek, który jednak nie był zindywidualizowany i oznaczony. Tymczasem, zdaniem Prezesa NFZ, zainteresowany nie zmierzał do dokonania z góry określonego dzieło, a zatem należy stwierdzić, iż usługa polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Zainteresowany miał sprawdzić, przetestować, czy reaktor/ciepłociąg został wykonany prawidłowo i będzie właściwie funkcjonował. Tego typu testy, czy też próby szczelności odbywają się według ściśle określonych instrukcji czy też reguł i zostają odzwierciedlone w zdefiniowanych wcześniej parametrach opisujących stan faktyczny, w tym wypadku dotyczący reaktora w Wojnarowej. Nie ma tu więc miejsca na jakąkolwiek innowacyjność czy twórczość charakterystyczną dla twórcy dzieła. Organ II instancji podkreślił przy tym, że sam charakter świadczonej pracy wskazuje na to, że było to świadczenie usługi a nie jednorazowe realizowanie dzieła w myśl k.c. Prace wykonywane przez zainteresowanego, który zawodowo zajmuje się "Napełnianiem i wykonywaniem prób szczelności", stanowią etap pewnych większych prac, a nie rezultat wieńczący te prace, bądź inaczej mówiąc wykonane zostały jako część większej całości. Wykonanie ww. prac wymagało zaangażowania wielu powtarzalnych czynności, które, gdyby nie zostały przeprowadzone i udokumentowane choćby za pomocą protokołu odbioru, wstrzymany zostałby np. etap prowadzonej budowy, inwestycji. Wprawdzie czynności uczestnika prowadziły do powstania określonego skutku, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Analizując zgromadzoną dokumentację, Prezes NFZ uznał, że czynności wykonywane przez zainteresowanego nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe i praktyczne. Tym samym, skoro zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych i nie jest prowadzone postępowanie o objęcie ubezpieczeniami społecznymi z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, stąd, zdaniem Prezesa NFZ, winien być objęty wyłącznie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] kwietnia 2021 r., płatnik zarzucił naruszenie: - art. 7 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie wszystkich czynności, niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym zwłaszcza niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadka D. C. na okoliczność tego, jak przebiegało wykonanie umów a także poprzez zastąpienie dowodu z zeznań wskazanego świadka protokołem z jego wyjaśnień złożonych przed organem rentowym; - art. 8 k.p.a. poprzez błędną i dowolną ocenę dowodów, poprzez poczynienie a priori założenia, że umowy łączące skarżącego z zainteresowanym były umowami o świadczenie usług, poprzez niewyjaśnienie wszystkich przesłanek, którymi kierowano się przy rozpoznaniu sprawy oraz poprzez niedostateczne odniesienie się do zarzutów odwołania; - art. 9 i art. 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie przesłanek w oparciu o które ustalono, że skarżącego z zainteresowanym łączyły umowy o świadczenie usług; - art. 12 k.p.a. poprzez niewnikliwe rozpoznanie sprawy; - art. 15 k.p.a. poprzez brak odniesienia do argumentacji i zarzutów skarżącego (począwszy od zarzutów stawianych protokołowi kontroli ZUS); - naruszenie art. 75 § 1 k.p.a. poprzez nieuprawnioną gradację mocy dowodów i ich podział na mocniejsze i słabsze; - art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewszechstronne rozważenie materiału dowodowego; - art. 78 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez uznanie za prawidłowe działania organu I instancji, który odmówił dopuszczenia dowodu z zeznań świadka D. C., mimo że dowód ten zawnioskowany został na okoliczność faktów nie wynikających z innych dowodów a istotnych dla sprawy; - art. 80 k.p.a. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i poprzez poczynienie ustaleń, które nie miały oparcia w żadnym z przeprowadzonych dowodów; - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niedostateczne uzasadnienie decyzji; - art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach poprzez błędne założenie, że złożenie przez ZUS wniosku z załącznikami zwalnia organ I instancji z obowiązku przeprowadzania własnego postępowania dowodowego; - art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t. j. Dz. U. z 2020 roku, poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c.") poprzez zastosowanie wskazanych przepisów do umów łączących skarżącego z zainteresowanym i ustalenie, że umowy te były umowami o świadczenie usług do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia; - art. 627 k.c. poprzez ustalenie, że przepis ten nie ma zastosowania do umów łączących skarżącego z zainteresowanym oraz ustalenie, że umowy te nie były umowami o dzieło; - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez zastosowanie wskazanego przepisu do umowy łączących skarżącego z zainteresowanym i ustalenie, że podlegał on obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu, - art. 3531 i art. 65 § 2 k.c. poprzez niezastosowanie wskazanych przepisów i dokonanie wykładni umów w oderwaniu od ich celu oraz zamiaru i woli stron; - art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji. Wskazując na powyższe zarzuty płatnik wniósł o: - uchylenie zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji I instancji, - zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W pierwszej kolejności, zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 września 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana: "p.p.s.a."). Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał, że skarga płatnika zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w K., wydając decyzje, dopuścili się, mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, jak również, w konsekwencji, naruszenia także prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zdaniem Sądu, zgromadzony w rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy nie pozwala na weryfikację stanowiska organów, iż umowa o dzieło z dnia [...] października 2012 roku, zawarta pomiędzy uczestnikiem a skarżącym, której przedmiotem było "Napełnienie i wykonanie prób szczelności na reaktorze w W." do dnia 12 listopada 2012 roku, w istocie odpowiada umowie o świadczenie usług. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie sposób bowiem zweryfikować twierdzeń organu, co do wykonywania przez uczestnika prac w sposób powtarzalny w określonym w umowie przedziale czasowym (powtarzalna sekwencja czynności), jak również, że było to świadczenie usługi a nie jednorazowe realizowanie dzieła w myśl k.c. Nie jest także wiadomym, w oparciu o jakie ustalenia organ skonstatował, że zainteresowany miał sprawdzić, przetestować, czy reaktor/ciepłociąg został wykonany prawidłowo i będzie właściwie funkcjonował, co oznaczało, w ocenie Prezesa NFZ, że nie doszło do wytworzenia jakiegoś wcześniej nieistniejącego dzieła. Tymczasem zgromadzony w sprawie, relewantny dla jej rozstrzygnięcia materiał dowodowy to sporna umowa o dzieło sprecyzowane jako "Napełnienie i wykonanie prób szczelności na reaktorze w W." z oznaczonym terminem jej wykonania do dnia 12 listopada 2012 roku, wystawiony przez uczestnika dla płatnika rachunek oraz protokół odbioru dzieła z dnia [...] listopada 2012 roku, w którym zamawiający przyjął dzieło bez zastrzeżeń. Konfrontując zatem zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy z przywołanymi powyżej twierdzeniami organów, uzasadniającymi, w ich ocenie, odmienną kwalifikację prawną zawartej przez strony umowy, ewidentnie widać, że bynajmniej nie pozwalał on na tak dalece idącą tezę, która tym samym, staje się jedynie supozycją organów, skoro nie sposób powiązać jej z ustaleniami opartymi na właściwie zebranym materiale dowodowym. Nie jest bowiem jasnym, dlaczego organ uważa, że napełnienie i wykonanie prób szczelności na reaktorze w Wojnarowej z oznaczonym miesięcznym terminem wykonania, to w istocie szereg powtarzalnych sekwencji czynności. Twierdzenie takie budzi wątpliwości już w świetle samego oznaczenia spodziewanego przez zamawiającego (płatnika) rezultatu, ujętego jako "napełnienie reaktora" a następnie wykonanie odpowiednich prób szczelności a nie "napełnianie reaktora", co sugerowałoby pewną cykliczność działań uczestnika. Wręcz przeciwnie, z samej treści umowy można wywnioskować, że uczestnik wykonał jednorazowe dzieło w postaci najpierw napełnienia konkretnego reaktora a następnie zbadania jego szczelności w zakreślonym mu przez płatnika miesięcznym terminie. Tym samym sporna umowa niewątpliwie zakładała osiągnięcie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu w postaci właśnie napełnionego reaktora. Nadto, co trzeba podkreślić, umowa ta została zawarta, po stronie wykonawcy, przez samego uczestnika a zatem nie przez zespół wykonawców, którzy mieli wykonać dzieło wskazane w każdej z tych umów. Posługiwanie się w treści umowy liczbą mnogą ,,wykonawcy" nie zmienia tej oceny prawnej, skoro stroną był jedynie uczestnik. Stąd też w umowie nie wskazano koordynatora wykonawcy (zob. § 2 każdej z umów). Wykonawca był zobowiązany do wykonania działa zatem samodzielnie, z wykorzystaniem posiadanej wiedzy i kwalifikacji, zapewniając także, że jego stan zdrowia pozwala sprostać wymogom, jakie niesie ze sobą wykonanie umowy i przy użyciu własnych narzędzi i materiałów (§ 8 i 9 umowy). Wykonanie przedmiotu umowy przez uczestnika było zaś potwierdzane protokołem odbioru dzieła, stwierdzającym jego wykonanie bez zastrzeżeń i stanowiącym podstawę do wystawienia rachunku i jego zatwierdzenia. W ocenie Sądu analiza samych postanowień spornej umowy prowadzi zatem do wniosku, że jej przedmiot wskazuje na wolę stron zawarcia umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. Nie można bowiem uznać, że istotą tej umowy pozostawało jedynie staranne dążenie uczestnika do osiągnięcia pewnego rezultatu w postaci napełnienia reaktora (w sposób zapewniający jego szczelność), a nie jej ostateczne wykonanie. Gdyby bowiem uczestnik nie wykonał tej pracy a jedynie z wymaganą starannością próbował to uczynić, to w istocie nie wykonałby samej umowy. Zdaniem Sądu, w przypadku spornej umowy, określenie przedmiotu zobowiązania wykonawcy nastąpiło zatem w sposób pozwalający uznać je za samoistny, sprawdzalny rezultat. Podsumowując zatem, to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy z dnia [...] października 2012 roku zawartej przez strony i w ocenie Sądu mieści się to w ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo naturze umowy o dzieło. Wskazać ponadto trzeba, że z art. 645 k.c. wynika, iż w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy i niewątpliwie powierzenie Uczestnikowi wykonania dzieł z uwagi na posiadaną przez niego wiedzę i kwalifikacje pozwalało sprostać wymaganiom, jakie dla takich prac wynikają z uwarunkowań prawnych i technicznych. To bez wątpienia też te osobiste cechy wykonawcy zadecydowały o tym, że płatnik zawarł z nim przedmiotową umowę. Nadto, wbrew temu co wynikałoby ze stanowiska organu, nie zawsze dla przyjęcia, że doszło do wykonania dzieła konieczne jest przypisywanie jego wykonawcy jakiś szczególnych, wyjątkowych czy ponadprzeciętnych umiejętności. Wystarczające są w wielu przypadkach wyuczone zawodowe umiejętności i posiadane kwalifikacje czy uprawnienia. Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonemu jedynie za wykonanie dzieła i – co wymaga podkreślenia - było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła. Jak bowiem zaświadcza złożony do akt protokół odbioru dzieła, przyjęcie działa bez zastrzeżeń warunkowało wypłatę ,,100 % wynagrodzenia przewidzianego w umowie". Wynagrodzenie to było określone w umowie kwotowo i wynosiło 964 zł. Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła wskazanego w umowie. Istotnym jest w ocenie Sądu zatem to, że wypłata wynagrodzenia uzależniona została od uprzedniego odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Podkreślić należy, że samo podjęcie przez wykonawcę działań zmierzających do realizacji przedmiotu świadczenia określonego w umowie, ale bez ich ostatecznego osiągnięcia czy ukończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie było podstawą do wypłaty wynagrodzenia. Wykonawca ponosił zatem całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie. Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego, jako strony umowy o dzieło, istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy zostało prawidłowo wykonane. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy uczestnik należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. W przypadku dzieła, do którego wykonania zobowiązał się uczestnik ocena ta jest możliwa chociażby pod kątem wykonania tej pracy, zgodnie z wymogami technicznymi mającym zapewnić funkcjonalność i bezpieczeństwo osiągniętego w ich ramach rezultatu. W kontekście samej treści umowy nie jest także jasnym, dlaczego organy uznały, że treść umowy wypełnia wymagania statuowane w przepisach art. 734 § 1 i art. 750 k.c. W ocenie Sądu zastosowanie tych przepisów prawa było ewidentnie nieuzasadnione w sytuacji, w której organy, kwestionując sam zapis umowy, nie pochyliły się nad istotą łączącego skarżącego i uczestnika stosunku zobowiązaniowego. W celu przeprowadzenia rzetelnej oceny charakteru prawnego zawartej umowy należało zbadać nie tylko treść kontraktu (który nota bene bynajmniej nie wskazuje sam z siebie na umowę świadczenia usług) ale także ustalić jej rzeczywisty przedmiot. Organy obu instancji w obszernych, jeżeli chodzi o ilość tekstu, wywodach decyzji nie skoncentrowały się tym samym na kwintesencji sporu i nie dokonały analizy spornej umowy pod kątem specyfiki jej realizacji w praktyce. Kwestionując nadaną przez strony nazwę umowy nie można poprzestać na odwołaniu się do abstrakcyjnie ujętych poglądów orzecznictwa i doktryny, lecz konkretnie wskazać na okoliczności przemawiające za innym charakterem prawnym kontraktu. Tylko w ten sposób można podważyć wyrażoną przez strony w treści umowy ich wolę. Dopóki organ nie wykaże, że treść umowy, jej przedmiot i towarzyszące zawarciu kontraktu okoliczności świadczą o innym jej charakterze niż jej nazwa, nie można skutecznie oznaczenia tego podważyć. Ograniczając wywód decyzji do ogólników organy obu instancji nie zmierzyły się więc z istotą rozpoznawanej sprawy. Ten zaś wymagał rozważenia tego, co stanowiło przedmiot umowy, czyli jak konkretnie przebiegało owo napełnienie reaktora (np. czy cały proces trwał istotnie miesiąc czasu). W tym celu niezbędna była analiza dodatkowych dowodów, poza tymi które znajdują się w aktach sprawy, w szczególności przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień skarżącej, jak również z zeznań uczestnika, na okoliczność tego, co stanowiło przedmiot umowy, jak miało być ono wykonane i jak kształtowała się odpowiedzialność za ewentualne wady dzieła. Dopiero na tej podstawie można dokonać rzetelnej analizy zawartej przez strony umowy i w konsekwencji – zasadności obowiązku w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego. Doszło zatem do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. o istotnym wpływie na wynik sprawy. Gdyby bowiem zebrano niezbędny do wydania decyzji materiał i dokonano jego pełnej analizy, wynik postępowania mógłby być inny. Wymienione braki argumentacji organu skutkują tym, że zaskarżoną decyzję wydano z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a. Rozpatrując sprawę ponownie organ zastosuje się do oceny prawnej zawartej w niniejszym wyroku, to jest uzupełni materiał dowodowy o wymienione elementy oraz ewentualnie inne dowody, które będą niezbędne go dokonania wszechstronnej oceny charakteru prawnego spornej umowy. Wyniki tych czynności i towarzyszącemu ich podjęciu rozumowania zostaną zaprezentowane w motywach wydanej ponownie decyzji. Idąc tym tokiem rozumowania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że wadliwe zakwalifikowanie spornej umowy skutkowało także wadliwym zastosowaniem przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie bowiem z art. 66 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Uznanie zatem, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O zwrocie kosztów postępowania Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 p.p.s.a., w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a., w związku z § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.), gdyż płatnik reprezentowany był przed Sądem przez adwokata. Wpis sądowy nie został w sprawie uiszczony, z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e) p.p.s.a, zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.