Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GSK 2902/17

Sądy administracyjne2019-11-14
Sygnatura
II GSK 2902/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2019-11-14
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Andrzej SkoczylasCezary KosternaJanusz Drachal

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Cezary Kosterna (spr.) Protokolant Mateusz Rogala po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 5 kwietnia 2017 r. sygn. akt II SA/Gl 65/17 w sprawie ze skargi [A] Sp. j. w T. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną UZASADNIENIE Przedmiotem skargi kasacyjnej wniesionej przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: "GIDT" lub "Organ odwoławczy") jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 5 kwietnia 2017 r. sygn. akt II SA/Gl 65/17. Wyrokiem tym uchylona została decyzja GITD z [...] listopada 2016 r. i poprzedzająca ją decyzja Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Katowicach z [...] września 2016 r. nr [...] wymierzająca [A] sp. j. z siedzibą w T. karę pieniężną w wysokości 5 200 zł. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Katowicach (dalej: "WITD" lub "Organ I instancji") decyzją z [...] września 2016 r. nr [...] wymierzył [A] sp. j. z siedzibą w T. (dalej: "Skarżąca" lub "Spółka) karę pieniężną w wysokości 5 200 zł za: – niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykorzystanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. 2016 poz. 1907, dalej: "ustawa o transporcie drogowym" lub "utd") w wymaganym terminie (800 zł); – przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut oraz każde następne rozpoczęte 30 minut (750 zł); – skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny (100 zł); – wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji (1 000 zł); – brak w okazanej wykresówce przepisowych wpisów (50 zł); – naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy (2 500 zł). Od decyzji tej odwołała się Spółka podnosząc przede wszystkim naruszenie przepisów art. 1 pkt 3 lit. a rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz.Urz. UE L 168/16 z 2 lipca 2010 r., dalej: "rozporządzenie 581/2010"). Organ przyjął, iż wczytywanie danych z karty kierowcy powinno następować co 28 dni kalendarzowych. Spółka wskazała zaś, że obowiązek ten powstaje co 28 dni aktywności kierowcy. Przytoczyła przy tym orzecznictwo sądów administracyjnych. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] listopada 2016 r. uchylił decyzję organu I instancji i wymierzył [A] karę w wysokości 5 150 zł. Uznał, iż niezasadne było w sprawie ukaranie przedsiębiorcy za brak w okazanej wykresówce wymaganych wpisów. Spółka wniosła skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Podtrzymała w niej zarzut naruszenia rozporządzenia nr 581/2010. Podniosła także, iż organ II instancji w ogóle nie odniósł się do zarzutu odwołania w zakresie częstotliwości sczytywania danych z tachografów i kart kierowców. Odpowiadając na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie podtrzymując swe dotychczasowe stanowisko. Pominął jednak w ogóle problem naruszenia przepisów rozporządzenia nr 581/2010. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję wskazując jako podstawę rozstrzygnięcia 145 § 1 pkt 1a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2016 poz. 718 ze zm., dalej: "ppsa"). WSA zauważył na wstępie, że w rozstrzyganej sprawie podstawowym zarzutem jest błędne, zdaniem Skarżącej, wymierzenie jej kary za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym w zakresie naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy oraz § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. nr 159 poz. 1128 ze zm., dalej: "rozporządzenie z 23 sierpnia 2007 r."). W ocenie Sądu I instancji z uzasadnień zaskarżonych decyzji wynika, że zdaniem organów w przepisach tych chodzi o upływ dni kalendarzowych. Wniosek taki WSA wysnuł z zawartego w uzasadnieniu decyzji sformułowania, że kara została wymierzona w okolicznościach, gdy "karta przez 11 dni znajdowała się w slocie tachografu". Natomiast według Skarżącej, zgodnie z rozporządzeniem nr 581/2010 z 1 lipca 2010 r. okresy wczytywania danych z karty kierowcy, jak i urządzenia rejestrującego należy liczyć w ten sposób, że uwzględnia się tylko dni faktycznej działalności (dokonywania przewozów). Sąd I instancji przyznał rację Skarżącej w tym zakresie. Powołał się na inne wersje językowe (niemiecką i angielską). Uznał, że rozporządzenie Komisji Europejskiej jest aktem niepodlegającym implementacji do krajowego porządku prawnego, ale aktem stosowanym w sposób bezpośredni. W ocenie Sądu wykładnia art. 1 ust 3 w nawiązaniu do przywołania trzeciego preambuły tego rozporządzenia wskazuje wyraźnie, że chodzi tu o dni aktywności (faktycznego wykonywania działalności). Powołując się na orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji wskazał, że dniami zarejestrowanej działalności, zgodnie z pkt (3) preambuły rozporządzenia Komisji są dni, w których działalność kierowcy powinna być rejestrowana dla potrzeb skutecznej kontroli przestrzegania przez kierowcę i przedsiębiorstwo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdów i okresów odpoczynku ustanowionych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006. Okresami składającymi się z dni nierejestrowanej działalności są natomiast te okresy, gdy nie można przedsiębiorstwu przypisać ustawowego obowiązku rejestrowania działalności kierowcy, czyli dni, w których kierowca nie prowadzi pojazdu i jednocześnie nie podlega obowiązkowi odpoczynku. Innymi słowy, nie są to wszystkie dni kalendarzowe. Sąd I instancji zauważył, że Spółka podniosła wskazaną argumentację w odwołaniu, jednak Główny Inspektor Transportu Drogowego zupełnie pominął tę argumentację, w ogóle nie wyjaśniając swego stanowiska. Poza tym GITD, odpowiadając na skargę, również w żaden sposób nie odniósł się do przedmiotu skargi koncentrując się na okolicznościach pobocznych, dotyczących zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym. Czyni to zasadnym zarzut skargi dotyczący braku odniesienia się organu II instancji do zarzutów odwołania. Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył omówiony wyrok w całości skargą kasacyjną. Zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 ppsa w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 i § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U. 2016 poz. 23 ze zm., dalej: "kpa"), polegające na uchyleniu decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w wyniku błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że w zakresie naruszenia lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do utd organ za podstawę dla jego stwierdzenia przyjął jedynie "dni kalendarzowe", zamiast "dni zarejestrowanej działalności" o jakich mowa w rozporządzeniu Komisji (UE) nr 581/2010 i nie odniósł się do argumentacji strony, iż w przypadku przynajmniej dwóch kierowców organ Inspekcji Transportu Drogowego w sposób niezgodny z prawem wymierzył karę za brak wczytania danych z karty kierowcy po upływie 28 dni kalendarzowych od poprzedniego wczytania danych, podczas gdy z uzasadnienia uchylonej decyzji wydanej na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 wynika jednoznacznie, że organ wziął pod uwagę wyłącznie: "dni zarejestrowanej działalności", przebadał każdy okres, w którym stwierdzono uchybienie w postaci naruszenia obowiązku terminowego wczytywania danych z karty kierowcy i uwzględnił przy obliczeniu każdego przypadku takiego uchybienia tj. terminowego wczytywania danych jedynie okres "dni zarejestrowanej działalności", wyłączając z niego "dni nierejestrowanej działalności" (gdzie nie można stronie przypisywać ustawowego obowiązku rejestrowania działalności kierowcy, czyli dni w których kierowca nie prowadził pojazdu i nie podlegał obowiązkowi odpoczynku - Vide: strona 10 in fine i kolejne uzasadnienia uchylonej decyzji), opierając się na zapisie danych cyfrowych oraz ewidencji czasu pracy kierowców, dodatkowo odliczając z okresu naruszenia dni, w których kierowca prowadził pojazd wyposażony w analogowe urządzenie rejestrujące, orzekając na podstawie całokształtu prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego w szczególności dokumentacji czasu pracy kierowców przedłożonej do kontroli przez skarżącego (zapisów danych cyfrowych, tarcz tachografu oraz ewidencji czasu pracy) - zatem w sprawie brak było jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, jakoby organ w zakresie punktu 6.3.11 załącznika nr 3 do utd przy obliczeniu terminu na wczytywanie danych przyjął jedynie "dni kalendarzowe", gdyż organ opierając się wyłącznie na "dniach zarejestrowanej działalności" (co sam organ wskazał wprost w uzasadnieniu decyzji przy opisie ww. naruszenia str. 11 i kolejne decyzji) stwierdził bezspornie, iż naruszenie z lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do utd niewątpliwie miało w przedmiotowej sprawie miejsce w 5 przypadkach i tym samym za zasadne należy przyjąć rozstrzygnięcie w zakresie uchylenia decyzji organu I instancji nakładającej karę pieniężną w wysokości 5 200 złotych w całości i nałożenie na stronę przez organ odwoławczy kary pieniężnej w wysokości 5 150 złotych; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 10 ust. 5 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE. L. 102 z 11.04.2006), art. 1 Rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz. Urz. L. 168/6 z 2010), art. 23a ustawy z dnia 29 lipca 2015 r. o systemie tachografów cyfrowych (Dz.U. nr 180 poz. 1494 ze zm.), § 3 i § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. 2007 nr 159 poz. 1128), poprzez ich błędną wykładnię polegająca na odmowie zastosowania ww. przepisów w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji, podczas gdy prawidłowa i dokładna analiza stanu faktycznego sprawy musi doprowadzić do konstatacji, iż organ za podstawę naruszenia z lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do utd przyjął jedynie "dni zarejestrowanej działalności", do czego szczegółowo i precyzyjnie odniesiono się przy stwierdzeniu rzeczonych naruszeń w uzasadnieniu uchylonej decyzji, a analiza materiału dowodowego przy uwzględnieniu tylko: "dni zarejestrowanej działalności" musiała doprowadzić do konstatacji, iż naruszenie z 6.3.11 załącznika nr 3 do utd niewątpliwie miało w przedmiotowej sprawie miejsce w 5 przypadkach i tym samym za zasadne należy przyjąć rozstrzygnięcie w zakresie uchylenia decyzji organu I instancji nakładającej karę pieniężną w wysokości 5 200 złotych w całości i nałożenie na stronę przez organ odwoławczy kary pieniężnej w wysokości 5 150 złotych. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie Organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi strony, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Wniósł też o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. [A] sp. j. nie udzieliła odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Zgodnie z art. 183 § 1 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, której w sprawie niniejszej nie stwierdzono. Oznacza to związanie NSA zarzutami skargi kasacyjnej. Należy przy tym pamiętać, że przepis art. 174 ppsa stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 ppsa) lub b) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ppsa). W świetle cytowanych przepisów do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej ani ich uściślać bądź w inny sposób korygować. Gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, to zwykle w pierwszej kolejności należy rozpoznać ten drugi z zarzutów, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 r., FSK 618/04, ONSAiWSA 2005, nr 6, poz. 120; zob. szerzej J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2010, s. 419). W przedmiotowej skardze kasacyjnej sformułowano zarówno zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, które to naruszenie, w ocenie autora skargi kasacyjnej, miało postać kwalifikowaną, tzn. mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Sposób sformułowania zarzutów w skardze kasacyjnej powoduje, iż trzeba odnieść się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego. Autor skargi kasacyjnej zarzucając naruszenie prawa materialnego, wskazując na naruszone jego zdaniem przepisy stwierdził, że ich naruszenie nastąpiło "poprzez błędną wykładnię polegającą na odmowie zastosowania". Powołując jako naruszone szereg przepisów różnych aktów prawnych nie wskazał przy tym, które z nich uważa za wadliwie zinterpretowane przez WSA. Zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię należy wskazać, jaka powinna być wykładnia konkretnego przepisu zdaniem autora skargi kasacyjnej, jaka była wykładnia zastosowana przez sąd w zaskarżonym wyroku, ewentualnie na czym polegał błąd wykładni dokonanej przez sąd. Tymczasem autor skargi kasacyjnej w istocie nie kwestionuje wykładni przepisów prawa w zakresie spornej w sprawie kwestii dotyczącej rozumienia pojęcia "dni zarejestrowanej działalności". Sam w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazując na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego stwierdził (tak samo jak Sąd I instancji), że: "w zakresie naruszenia opisanego w lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, dniami zarejestrowanej działalności są te dni, które w myśl art. 34 rozporządzenia nr 165/2014 powinny zostać zarejestrowane na karcie kierowcy lub za pomocą wpisów manualnych, tj. okresy jazdy, innej pracy, gotowości, przerw lub odpoczynków. Za okresy, które nie powinny być traktowane jako dni zarejestrowanej działalności należy uznać te, w których kierowca nie prowadzi pojazdu, nie podlega obowiązkowi odpoczynku i jednocześnie nie ma ustawowego obowiązku rejestrowania swej działalności, to jest okresy w których przebywał na urlopie wypoczynkowym, zwolnieniu chorobowym. Okresy te jako nie stanowiące dni zarejestrowanej działalności nie są uwzględniane przy określeniu 28 dniowego terminu na wczytywanie danych z kart kierowcy." Taka przedstawiona przez autora skargi kasacyjnej wykładnia jest zbieżna z prezentowaną przez Sąd I instancji i jest prawidłowa w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak więc zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego jest nieuzasadniony, bowiem Sąd I instancji nie dokonał wadliwej wykładni przepisów prawa materialnego, na których oparł swoje rozstrzygnięcie, w tym wskazanych skardze kasacyjnej jako naruszone. Powodem uchylenia przez Sąd I instancji decyzji GITD i decyzji ją poprzedzającej było w istocie to, że organy oparły się jedynie na przepisach rozporządzenia Ministra Transportu z 23 sierpnia 2007 r. pomijając treść przepisów rozporządzenia 581/2010, w szczególności art. 2 tego rozporządzenia oraz pkt 3 preambuły. Sąd I instancji zarzucił też, że Organ odwoławczy pominął argumentację zawartą w odwołaniu co do podnoszonego w niej zarzutu wadliwego ustalenia co do wczytania danych z karty kierowcy po upływie 28 dni. Oba te zarzuty były zasadne. W istocie Organ I instancji przekroczenie wymaganej częstotliwości wczytywania danych odniósł tylko do dni kalendarzowych. Natomiast Organ odwoławczy w swojej decyzji rzeczywiście nie odniósł sie do zarzutów odwołania dotyczących rozumienia pojęcia "dni zarejestrowanej działalności", nie przedstawił też właściwej wykładni pojęcia "dni zarejestrowanej działalności". Wprawdzie w odniesieniu do każdego z kierowców Organ odwoławczy używał określenia "dni zarejestrowanej działalności", jednak bez wyjaśnienia, jak to pojęcie rozumie. Również powtarzane w odniesieniu do części kierowców sformułowania: "W okresie od 3.12.2014 do 24.02.2015 r. kierowca zarejestrował 30 dni zarejestrowanej działalności, w tym 4 dni karta kierowcy znajdowała się w slocie tachografu, natomiast 26 dni zostało zarejestrowanych w ewidencji czasu pracy kierowcy, jako dni w których kierowca miał czas wolny od pracy lub odpoczywał. Z powyższego okresu zostały odliczone dni, w których kierowca prowadził pojazd wyposażony w tachograf analogowy" (analogiczne określenia powtórzyły się w odniesieniu do poszczególnych kierowców), nie pozwalają stwierdzić, w jaki sposób Organ odwoławczy rozumiał użyte przez siebie pojęcie "dni zarejestrowanej działalności". Przyjmując wyżej przedstawione – przyjęte zarówno przez Sąd I instancji, jak i przez autora skargi kasacyjnej – prawidłowe rozumienie "dni zarejestrowanej działalności" nie sposób stwierdzić, czy w sformułowaniu "w tym 4 dni karta kierowcy znajdowała się w slocie tachografu, natomiast 26 dni zostało zarejestrowanych w ewidencji czasu pracy kierowcy, jako dni w których kierowca miał czas wolny od pracy lub odpoczywał" czas wolny od pracy lub czas, w którym kierowca odpoczywał, to czas kiedy miał czas wolny lub odpoczywał z powodu urlopu czy zwolnienia lekarskiego (który to czas nie jest czasem zarejestrowanej działalności), czy też czas zarejestrowanej działalności uwzględniający okresy odpoczynków w prowadzeniu pojazdów obowiązujących na podstawie przepisów o czasie pracy kierowców. Tak więc trafnie Sąd I instancji uznał, że wobec braku ustosunkowania się przez Organ odwoławczy do zarzutów odwołania i wobec braku przedstawienia w decyzji prawidłowego rozumienia pojęcia "czas zarejestrowanej działalności" decyzja Organu odwoławczego jest wadliwa. W tej sytuacji niemożliwa jest nawet ocena prawidłowości zastosowania (subsumcji) przepisów prawa materialnego, skoro nie można jej odnieść do wykładni przepisów prawa, której to wykładni w odniesieniu do pojęcia "dni zarejestrowanej działalności" zabrakło. Czyni to pozbawionymi usprawiedliwionych podstaw zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Bezpodstawne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Wprawdzie Sąd I instancji jako podstawę uchylenia decyzji wskazał art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ppsa (naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy), co nie korespondowało z wynikającym jednoznacznie z uzasadnienia zaskarżonego wyroku trafnym zarzutem nierozpoznania przez Organ odwoławczy istoty sprawy, a więc nie ustosunkowania się do zarzutów odwołania i niewyjaśnienia swego stanowiska. W istocie nalezy tu mieć na uwadze kryjące się pod tym ogólnym stwierdzeniem Sądu I instancji a niewyartykułowane wprost przez Sąd I instancji zarzuty naruszenia obowiązku wszechstronnego, dokładnego wyjaśnienia sprawy na podstawie wyczerpująco zebranego materiału dowodowego (a więc w istocie naruszenia przez organy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa, art. 107 § 1 i § 3 kpa, stanowiące zarazem naruszenie zasady zaufania wynikającej z art. 8 kpa). Jednak to ogólne stwierdzenie (bez powołania wprost naruszonych przepisów postępowania było w swej istocie uzasadnione. Czyni to nieuzasadnionymi podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 ppsa w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 i § 3 kpa. Podobnie WSA nie zarzucił naruszenia art. 107 § 1 i § 3 kpa. Jednak te uchybienia Sądu I instancji nie wpływają na niezgodność z prawem wydanego przezeń wyroku, bo wyartykułowanie przez WSA zarzutów naruszenia tych przepisów przez organy byłoby uzasadnione. Nie są też z tego względu trafne zarzuty naruszania tych przepisów postępowania przez Sąd i instancji. Nie wpływają też na ocenę zasadności zarzutów skargi kasacyjnej. Biorąc to wszystko pod uwagę, na podstawie art. 184 ppsa należało skargę kasacyjną oddalić jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.