II CSKP 1660/22
Sąd Najwyższy2025-08-15
Sygnatura
II CSKP 1660/22
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2025-08-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
II CSKP 1660/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
20 sierpnia 2025 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska (przewodniczący)
SSN Dariusz Pawłyszcze
SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca)
na posiedzeniu niejawnym 20 sierpnia 2025 r. w Warszawie
na skutek skargi kasacyjnej syndyka masy upadłości G. spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w L. w upadłości likwidacyjnej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu
z 20 marca 2020 r., I AGa 27/19,
w sprawie z powództwa syndyka masy upadłości G. spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w L. w upadłości likwidacyjnej
przeciwko S. spółce akcyjnej w Ś.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od syndyka masy upadłości G. spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością w L. w upadłości likwidacyjnej
na rzecz S. spółki akcyjnej
w Ś. kwotę 12.500 (dwanaście tysięcy pięćset) złotych zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
Dariusz Pawłyszcze Agnieszka Góra-Błaszczykowska Mariusz Załucki
II CSKP 1660/22 2
UZASADNIENIE
Wyrokiem częściowym z 18 października 2018 roku Sąd Okręgowy
w Poznaniu oddalił powództwo o zapłatę kar umownych i odszkodowania.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że:
Instytut T. w W. ogłosił zamówienie publiczne w trybie przetargu
nieograniczonego na wybór wykonawcy stanowisk do badań odporności ogniowej na
potrzeby Laboratorium […] w P. Przetarg wygrało konsorcjum powoda i spółki C. z
M. 10 marca 2010 r. Instytut T. zawarł z konsorcjum jako wykonawcą umowę, której
przedmiotem było zaprojektowanie, dostawa i uruchomienie kilku tego rodzaju
stanowisk. W umowie ustalono m.in. wynagrodzenie i zastrzeżono kary umowne (§
9 ust 1). Ze względu na prototypowy i wysoce specjalistyczny charakter dostaw nie
wykluczono w trakcie realizacji umowy możliwości zmiany terminu jej realizacji,
zmiany terminów pośrednich określonych w umowie oraz zmiany ceny umowy (§ 10
ust 1). Umowa była wielokrotnie zmieniana.
1 września 2010 r. powód oznaczony jako kupujący i pozwany oznaczony jako
sprzedawca zawarli dwie umowy. W umowie strony postanowiły, że powód nabywa,
a pozwany sprzedaje przedmiot, którym były m.in. stanowiska do badań odporności
ogniowej. Przedmiot umowy wykonany miał zostać zgodnie z zasadami wiedzy
technicznej i umową oraz licznymi wyszczególnionymi załącznikami do umowy (opisy
techniczne, warunki sprzedaży, montażu itp.). Strony ustaliły szereg terminów
wykonania umowy przez pozwanego. Cena za wykonanie przedmiotu umowy została
ustalona na kwotę 6 638 000,00 zł netto (§ 4 ust 4.2). Odbiór przedmiotu umowy i
przekazanie powodowi miało nastąpić w drodze odbioru wstępnego u pozwanego i
odbioru końcowego (§ 9 ust 1). W razie braku stawiennictwa przedstawiciela powoda,
pomimo prawidłowego zawiadomienia, pozwany uprawniony był do dokonania
jednostronnego odbioru i spisania protokołu odbioru, który miał być wiążący dla
powoda (§ 9 ust. 9.8). W przypadku zwłoki w oddaniu przedmiotu umowy pozwany
miał zapłacić kary umowne, przy czym ich wysokość ustalono na 0,3 %
wynagrodzenia netto za wykonanie całości przedmiotu umowy za każdy pełen
II CSKP 1660/22 3
tydzień opóźnienia, lecz nie więcej niż 10 % tego wynagrodzenia (§ 18). W drugiej
umowie z tego dnia, strony zawarły analogiczne postanowienia dotyczące innych
stanowisk tego rodzaju.
22 listopada 2010 r. doszło do zmiany przedmiotu obu umów, w tym do zmiany
wysokości ustalonego wynagrodzenia. Cena z pierwszej umowy została ustalona na
5 244 860,00 zł netto, a z drugiej umowy na 8 163 807,50 zł netto. Zmieniono też
terminy montażu, przekazania i przeszkolenia stanowisk.
Szczegóły rozwiązań konstrukcyjnych nie były wskazane w umowach.
Wymagały one uzgodnienia pomiędzy pozwanym jako faktycznym wykonawcą
stanowisk, powodem jako stroną umowy z Instytutem T. oraz Instytutem T. jako
zamawiającym. Strony prowadziły szereg wzajemnych konsultacji, wymieniały się
rozmaitymi pismami, w efekcie których nie osiągnięto porozumienia w zakresie wielu
aspektów dotyczących zawartych umów.
Skierowawszy bezskutecznie do pozwanego kilka pism ponaglających
z prośbą o przyspieszenie robót, ostatecznie pismem z 23 października 2012 r.
powód poinformował pozwanego, że zamierza naliczyć kary umowne z § 18 umów
na kwotę 1 340 866,75 zł, z dodatkowym umownym ryczałtem odszkodowawczym z
§ 17 tych umów, na kwotę 1 674 288,10 zł. Celem wykonania umowy w zakresie
nieobjętym szczegółowymi umowami powód zawarł umowy z innymi
podwykonawcami, np. co do fundamentów, oprogramowania, urządzeń
pomiarowych, okapów etc. Wbrew umowie powód nie wykonał szeregu prac.
Powód utracił płynność finansową w lipcu 2013 r., gdy nie obsługiwał już
wymagalnych zobowiązań. Notą obciążeniową z 23 stycznia 2013 r. powód obciążył
pozwanego kwotą 1 340 866,75 zł tytułem kar umownych w związku z opóźnieniem
realizacji umów. Dodatkowo notą obciążeniową z 5 lutego 2015 r. powód obciążył
pozwanego kwotą 5 700 000,00 zł tytułem odszkodowania za straty ekonomiczne
spowodowane nienależytym wykonaniem umów szczegółowych i wezwał do zapłaty
tej kwoty w terminie 3 dni. 9 marca 2017 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty w
terminie 3 dni 5 568 740,75 zł tytułem odszkodowania za naliczenie przez Instytut T.
powodowi kar umownych. Instytut ten złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu
kwoty 5 568 740,75 zł z tytułu kar umownych za opóźnienie w wykonaniu umowy
II CSKP 1660/22 4
głównej. Powód pozwał Instytut o zapłatę wynagrodzenia z tytułu tej umowy. W
procesie tym powód prezentował stanowisko, zgodnie z którym brak było podstaw
dla naliczenia w/w kar umownych.
Sąd pierwszej instancji ocenił, że zgromadzony w sprawie materiał nie
pozwolił na poczynienie jakichkolwiek ustaleń co do kontynuowania przez powoda
dotychczasowej działalności po 1 września 2010 r.
Sporna była normatywna kwalifikacja umów szczegółowych. Powód twierdził
bowiem, że są to umowy o dzieło, a pozwany, że sprzedaży rzeczy przyszłych. Sąd
ocenił, że skoro przedmiotem umów było zaprojektowanie, wykonanie, transport,
montaż, rozruch, przeszkolenie obsługi i wydanie dokumentacji unikatowych i
skomplikowanych urządzeń prototypowych, których szczegółowe rozwiązania
konstrukcyjne nie były określone w umowach i wymagały dalszych uzgodnień stron,
to przedmiotem tych umów były dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z umowami (z
uwzględnieniem zmian) poszczególne stanowiska powinny zostać wydane
powodowi w dniach 25 kwietnia 2011 r., 30 maja 2011 r. i 15 czerwca 2011 r. Jak
ustalono stanowiska zostały odebrane przez powoda 31 października 2011 r., 5 lipca
2013 r. i 30 kwietnia 2014 r. Zgodnie z § 18 umów pozwany był zobowiązany do
zapłaty kar umownych za zwłokę w oddaniu stanowisk. Przez „zwłokę” rozumieć
należało opóźnienie, za które odpowiedzialność ponosił pozwany, co było zgodne z
kodeksową regulacją instytucji kary umownej (art. 484 k.c.). W konsekwencji
pozwany był zobowiązany do zapłaty kar umownych z § 18 w/w umów, o ile
opóźnienia w oddaniu stanowisk było spowodowane okolicznościami, za które
ponosił odpowiedzialność. Sąd ustalił, że opóźnienie w oddaniu stanowisk było
spowodowane szeregiem okoliczności. Wskazał, iż skoro szczegółowe rozwiązania
konstrukcyjnie nie były określone w umowach, a ich określenie było konieczne dla
prawidłowego wykonania stanowisk, to pozwany nie ponosił odpowiedzialności za
opóźnienia w oddaniu stanowisk. Z tego powodu powództwo w zakresie żądania
zapłaty 1 340 866,75 zł z odsetkami tytułem kar umownych z § 18 umów nr podlegało
oddaleniu.
II CSKP 1660/22 5
W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone z uwagi na brak
odpowiedzialności pozwanego za uszczerbek majątkowy powoda z tytułu utraconych
korzyści i umorzenia wierzytelności poprzez potrącenie kar umownych.
Zgromadzony w sprawie materiał nie pozwolił na przyjęcie, że powód wykazał, jakie
korzyści utracił w wyniku działań pozwanego. Gdyby pozwany oddał stanowiska
w uzgodnionych terminach, to powód uzyskałby 14 080 587,62 zł. Ustalenia
faktyczne, nie stanowiły jednak dostatecznej podstawy dla przyjęcia, że także po
1 września 2010 r. powód prowadziłby działalność na dotychczasowym poziomie
i z dotychczasowym zyskiem.
Jeżeli chodzi o uszczerbek z tytułu umorzenia wierzytelności, to skoro powód
sądownie dochodził zapłaty tej wierzytelności, kwestionując obciążenie karami
umownymi co do zasady, to zdaniem Sądu nie można było przyjąć, że szkoda z tego
tytułu została dowiedziona.
Wyrokiem z 20 marca 2020 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu oddalił apelację
powoda, podzieliwszy ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że wykonywane dzieło — stanowiska do badań
odporności ogniowej - było przedsięwzięciem wysoce skomplikowanym, unikatowym,
wielowątkowym i prototypowym. Z tego zdawał sobie sprawę nie tylko pozwany, ale
także powód i inwestor - Instytut T. w W.. Z tej przyczyny umowy przewidywały
możliwość przesunięcia terminu realizacji przedsięwzięcia, co też wielokrotnie miało
miejsce. W toku realizacji inwestycji pojawiały się przeszkody obiektywne, które
wymagały korekty, a niekiedy istotnych zmian w sferze projektowej, konstrukcyjnej i
wykonawczej. Opóźnienia zostały częściowo spowodowane przyczynami leżącymi
po stronie powoda.
Sąd Apelacyjny zauważył też, iż zgodnie z § 18 umów pozwany był
zobowiązany do zapłaty kar umownych za zwłokę w oddaniu stanowisk. Pozwany
byłby zobowiązany do zapłaty kar umownych, gdyby opóźnienia w oddaniu
stanowisk były spowodowane okolicznościami, za które ponosił odpowiedzialność.
Dostrzegł przy tym, że nawet gdyby taką odpowiedzialność przypisać pozwanemu to
minął termin przedawnienia roszczeń powoda z tytułu kar umownych. Ze względu na
akcesoryjny charakter kary umownej przyjmuje się, że roszczenie o zapłatę kary
II CSKP 1660/22 6
umownej ulega przedawnieniu w terminie przewidzianym dla roszczeń
odszkodowawczych wynikających z głównego stosunku prawnego, czyli w tym
przypadku umowy o dzieło. Zgodnie zaś z art. 646 k.c. roszczenia wynikające
z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła,
a jeżeli dzieło nie zostało oddane - od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało
być oddane. Sąd ocenił, że ta norma znajduje zastosowanie co do dwóch stanowisk.
Ponieważ obydwa stanowiska zostały odebrane 31 października 2011 r., dwuletni
termin przedawnienia upływał w 2013 r. Pozew zaś został wniesiony dopiero 1 lipca
2015 r. Natomiast planowany termin odbioru innych stanowisk został określony na
25 kwietnia 2011 r. i 30 maja 2011 r., a do przekazania tych stanowisk nie doszło.
Ponadto, zgodnie z § 18 umów pozwany był zobowiązany do zapłaty kar umownych
za zwłokę w oddaniu stanowisk w wysokości 0,3 % wynagrodzenia netto za każdy
pełny tydzień opóźnienia, lecz nie więcej niż 10 % tego wynagrodzenia. To oznacza,
że powód byłby uprawniony do naliczenia kar umownych tylko za okres 33 tygodni.
Zatem w przypadku jednego stanowiska kary umowne mogłyby zostać naliczone za
okres od 26 kwietnia 2011 roku do 12 grudnia 2012 roku, a w przypadku drugiego
stanowiska za okres od 31 maja 2011 roku do 21 stycznia 2012 roku. Określony w
art. 646 k.c. dwuletni termin przedawnienia tych roszczeń z tytułu kar umownych
rozpocząłby się odpowiednio od 13 grudnia 2012 roku i od 22 stycznia 2012 roku.
Pozew zaś został wniesiony dopiero 1 lipca 2015 roku.
Sąd Apelacyjny podzielił też stanowisko Sądu Okręgowego, że skoro pozwany
nie ponosi odpowiedzialności za wydanie dzieła po terminie, to dalsze roszczenia
odszkodowawcze kreowane przez powoda również nie mogły zostać uznane za
zasadne.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu powód wywiódł skargę kasacyjną,
w której zarzucił naruszenie następujących przepisów prawa procesowego: 1) art.
149 § 1 k.p.c. w zw. z art. 326 § 1 k.p.c. polegające na dwukrotnym wyznaczeniu
posiedzenia, na którym miało być wydane odroczone orzeczenie przez
przewodniczącego w miejsce sądu, co skutkowało faktem, że w 20 marca 2020 r. nie
odbyło się żadne posiedzenie w rozumieniu k.p.c. a co za tym idzie nie mógł zapaść
wyrok w rozumieniu k.p.c.; 2) art. 385 oraz art. 378 § 1 w zw. z art. 391 § 1 oraz art.
382 k.p.c., w zw. z art. 217 i art. 227 k.p.c. polegające na przyjęciu przez sąd drugiej
II CSKP 1660/22 7
instancji za własne ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego w Poznaniu bez
jakichkolwiek merytorycznych rozważań w tej kwestii, w sytuacji gdy zarzuty apelacji
obejmowały przede wszystkim sprzeczność ustaleń sądu pierwszej instancji ze
zgromadzonym materiałem dowodowym, co skutkowało tym, że zarzuty apelacyjne
nie zostały rozpoznane; 3) art. 236 w związku z art. 381 k.p.c. w zw. z art. 117 § 2
k.c. polegające na nierozpoznaniu wniosków dowodowych przez sąd drugiej instancji;
4) art. 328 § 2, art. 378 § 1 oraz 382 k.p.c. w zw. z art. 123 ust. 1 pkt 1 k.c. polegające
na pominięciu zarzutu apelacyjnego dotyczącego przerwania biegu przedawnienia
roszczenia o zapłatę kar umownych poprzez podniesienie przez powoda przed
sądem zarzutu potrącenia w celu zaspokojenia tego roszczenia; 5) art. 278 § 1 w zw.
z art. 382 i art. 391 §1 k.p.c. poprzez ustalenie istotnych okoliczności technicznych
w oparciu o zeznania świadków w sytuacji, gdy wedle tego przepisu ustaleń
wymagających wiadomości specjalnych można w procesie dokonać jedynie
w oparciu o opinię biegłego;
Ponadto powód zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez błędną
wykładnię art. 646 k.c. wyrażającą się w przyjęciu, że odbiór dzieła po upływie okresu
dłuższego niż 2 lata od terminu umówionego pozostaje bez wpływu na wymagalność
roszczeń odszkodowawczych.
W konsekwencji powód wniósł m.in. o uchylenie zaskarżonego orzeczenia
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi odwoławczemu.
Pozwany, w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł m.in. o jej oddalenie
i rozstrzygniecie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, iż 15 maja 2025 r. Sąd Najwyższy
w sprawie III CZP 40/24 podjął uchwałę, wedle której ogłoszenie wyroku po dniu
zamknięcia rozprawy bez wydania postanowienia sądu o odroczeniu ogłoszenia
wyroku (art. 326 § 1 zdanie 2 k.p.c.) nie prowadzi do nieważności postępowania ani
do nieistnienia wydanego w ten sposób orzeczenia. Uchwała ta zapadła na skutek
zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie
powiększonemu składowi tego Sądu, w związku z czym, na zasadzie art. 39817 § 2
II CSKP 1660/22 8
k.p.c., uchwała powiększonego składu Sądu Najwyższego jest w tej sprawie wiążąca.
W realiach sprawy oznacza to tyle, iż wskazane przez skarżącego naruszenie art.
326 § 1 k.p.c. może być ocenianie wyłącznie w kategoriach niekwalifikowanego
uchybienia procesowego, gdzie ewentualnie możliwe jest uznanie tego uchybienia
za mające wypływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu Najwyższego w sprawie nie
doszło jednak do takiego naruszenia, tj. wskazanego w skarze kasacyjnej naruszenia
art. 149 § 1 k.p.c. w zw. z art. 326 § 1 k.p.c., które miałoby mieć wpływ na jej wynik.
Choć nie ma wątpliwości, że przy obecnym brzmieniu przepisów nie ma podstaw
prawnych do dalszego odraczania ogłoszenia wyroku po upływie terminu pierwotnie
wyznaczonego, to jednak w świetle uchwały składu 7-sędziów Sądu Najwyższego
uważa się, że termin ten ma charakter instrukcyjny, a jego przekroczenie nie
wywołuje ujemnych skutków procesowych dla stron, chyba że wystąpią w tym
kontekście jakieś ekstraordynaryjne okoliczności, których w realiach niniejszej
sprawy strona nie wykazała. Zarzut ten nie znalazł więc potwierdzenia.
Sąd Najwyższy nie dostrzegł także by wpływ na wynik sprawy miały
uchybienia dotyczące postępowania dowodowego czy nierozpoznania zarzutów
apelacyjnych, co w dalszej części skargi sugerował skarżący. Trzeba zauważyć, iż
w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się w tym zakresie, iż niewydanie
przez sąd postanowienia dowodowego nie jest z reguły uchybieniem mogącym mieć
wpływ na wynik sprawy, chyba że narusza zasady kontradyktoryjnego procesu (tak
np. postanowienie SN z 25 czerwca 2015 r., III CSK 413/14). Podobne stanowisko
zajmuje się także co do pominięcia zarzutu apelacyjnego, które to naruszenie może
być uwzględniane w postępowaniu kasacyjnym jedynie wyjątkowo, gdy uzasadnienie
zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób wykluczający
przeprowadzenie efektywnej kontroli kasacyjnej (postanowienie SN z 11 września
2020 r., III CSK 29/18). Choć więc odniesienie się do wniosków dowodowych stron
jest obowiązkiem procesowym sądu, który powinien je uwzględnić, albo oddalić, tak
jak powinien się sąd zachować w kontekście wywiedzionych w apelacji zarzutów
apelacyjnych, to jednak niedopełnienie tych obowiązków, nie musi mieć wpływu na
wynik sprawy. Tak – w ocenie Sądu Najwyższego – należało ocenić realia niniejszej
sprawy i przyjąć, że uchybienia procesowe z tym związane nie miały wpływu na jej
wynik.
II CSKP 1660/22 9
W kontekście dalszych zarzutów skargi kasacyjnej należy przypomnieć, iż w
orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się też, iż przepis art. 382 k.p.c. tylko
wyjątkowo może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej. Sytuacja
taka ma miejsce zwłaszcza wówczas, jeżeli skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji
bezpodstawnie pominął część zebranego w sprawie materiału, orzekając wyłącznie
na podstawie materiału zgromadzonego przed sądem pierwszej instancji albo oparł
swe merytoryczne orzeczenie na własnym materiale, z pominięciem wyników
postępowania dowodowego przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji,
a uchybienie to, mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Należy przy tym odróżnić
sytuację, w której sąd drugiej instancji nie uzupełnia postępowania dowodowego od
sytuacji, gdy sąd przy ferowaniu wyroku pomija materiał zgromadzony w sprawie.
Regulacja z art. 382 k.p.c. ma charakter ogólnych wytycznych, skierowanych do sądu
orzekającego w danej sprawie, wobec czego ze swej istoty nie może być
w postępowaniu apelacyjnym naruszona (samodzielnie) w sposób kwalifikowany,
widoczny „na pierwszy rzut oka”. Postępowanie odwoławcze w ramach k.p.c. opiera
się na modelu apelacji pełnej, który nie ogranicza apelującego jedynie do wskazania
podstaw określonych w kodeksie, lecz na podstawie art. 382 k.p.c. przyznaje mu
także możliwość wprowadzenia nowego materiału dowodowego i faktycznego.
W obowiązującym aktualnie modelu apelacji pełnej sąd drugiej instancji powtórnie
rozpoznaje sprawę merytorycznie, w granicach zaskarżenia, co zakłada konieczność
dokonania ustaleń faktycznych, z uwzględnieniem materiału sprawy zgromadzonego
zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji. W ramach kompetencji rozpoznawczej
i kontrolnej sąd drugiej instancji może podtrzymać ustalenia faktyczne stanowiące
podstawę wydania wyroku sądu pierwszej instancji, albo je zmienić, nawet bez
przeprowadzenia postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne ustalenia,
chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienia tego
postępowania (zob. wyrok SN z 12 marca 2025 r., I UKSP 11/24). Z tych względów
przyjęcie przez sąd drugiej instancji za własne ustaleń faktycznych sądu pierwszej
instancji jest dopuszczalne, a w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów
postępowania sugerowanego w tym kontekście w skardze kasacyjnej.
Potwierdzenia nie znalazł także zarzut dotyczący nieprzeprowadzenia
dowodu z opinii biegłego w postępowaniu przed Sądami meriti. Brak
II CSKP 1660/22 10
przeprowadzenia tego rodzaju dowodu tylko wówczas uzasadnia zarzut naruszenia
art. 278 § 1 k.p.c., jeżeli wiadomości specjalne były niezbędne do miarodajnej oceny
zasadności roszczenia. O tym jednak czy dla rozstrzygnięcia sprawy niezbędne są
wiadomości specjalne decyduje sąd, który w realiach sprawy nie dostrzegł takiej
konieczności. I choć oczywiście rola dowodu z zeznań świadka i dowodu z opinii
biegłego sądowego jest inna, chociaż obydwa te dowody stanowią środki służące
ustaleniu podstawy faktycznej rozpoznania sprawy, to do decyzji sądu należy ocena
czy rozstrzygniecie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, który w tym zakresie
ma uprawnienia dyskrecjonalne. Opinia biegłych ma na celu ułatwienie sądowi
należytej oceny zebranego w sprawie materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego
wiadomości specjalne. Nie może ona natomiast być – tak jak wydaje się, że chciałby
skarżący - sama w sobie źródłem materiału faktycznego sprawy ani tym bardziej
stanowić podstawy ustalenia okoliczności będących przedmiotem oceny biegłych.
Ustalenie stanu faktycznego sprawy należy bowiem do sądu orzekającego a nie do
biegłych.
W świetle powyższego, zdaniem Sądu Najwyższego, w realiach sprawy nie
doszło do naruszenia przepisów postępowania, które miałoby wpływ na wynik sprawy.
Osobnej oceny wymaga jeszcze zarzut skargi kasacyjnej dotyczący biegu
przedawnienia roszczeń na tle art. 646 k.c. W ocenie Sądu Najwyższego termin
przedawnienia określony w art. 646 k.c. jest związany z oddaniem dzieła przez
przyjmującego zamówienie, a nie z jego odbiorem przez zamawiającego i akceptacją
na potrzeby zapłaty wynagrodzenia. Wszelkie roszczenia wynikające z umowy
o dzieło, jeżeli nie doszło do oddania dzieła, ulegają więc przedawnieniu z upływem
dwóch lat od umownego terminu jego oddania. Dlatego także i ten zarzut nie znalazł
potwierdzenia w realiach sprawy, a ocena materialnoprawna dokonana przez Sądy
meriti była prawidłowa.
Z tych względów skarga kasacyjna, jako nie znajdująca uzasadnionych
podstaw, została – na podstawie art. 39814 k.p.c. – oddalona. O kosztach
postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł zaś na zasadzie wynikającej z art.
98 § 1 k.p.c.
II CSKP 1660/22 11
Dariusz Pawłyszcze Agnieszka Góra-Błaszczykowska Mariusz Załucki
[r.g.]