I PSKP 10/21
Sąd Najwyższy2021-11-15
Sygnatura
I PSKP 10/21
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2021-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I PSKP 10/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 listopada 2021 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Bohdan Bieniek
SSN Maciej Pacuda
w sprawie z powództwa B. P.
przeciwko S. Spółce Akcyjnej z siedzibą w B.
(poprzednio K. Spółka Akcyjna w K.)
z udziałem interwenienta ubocznego U. S.A. w Ł.
o zadośćuczynienie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 25 listopada 2021 r.,
skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 5 grudnia 2018 r., sygn. akt III APa (…),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. odstępuje od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz strony pozwanej.
UZASADNIENIE
2
Powódka B. P. w pozwie przeciwko pozwanemu K. S.A. w K. domagała się
zasądzenia na jej rzecz kwoty 100.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z
ustawowymi odsetkami od dnia złożenia pozwu oraz zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwu powódka podała, że od sierpnia 2014 r. jest żoną D.
P., który 6 października 2014 r. doznał bardzo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
wskutek wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego. Po wypadku mąż powódki
znalazł się w C. w S., gdzie zdiagnozowano u niego rozległe poparzenia powłok
skóry oraz oparzenia wewnętrzne. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. W
czasie kilkumiesięcznej hospitalizacji doświadczył wielkich cierpień. Dla powódki
okres po wypadku męża był wyjątkowo traumatyczny. Mimo wielokrotnej
hospitalizacji i licznych bolesnych zabiegów mąż powódki pozostaje osobą bardzo
okaleczoną, niezdolną do samodzielnej egzystencji, oszpeconą. Biegli wydający
opinię w sprawie z jego powództwa o zadośćuczynienie ustalili u niego uszczerbek
na zdrowiu w łącznym wymiarze 221%. Powódka, zamiast cieszyć się życiem
rodzinnym z mężem poślubionym w sierpniu 2014 r., musi od czasu wypadku
zmagać się z jego wyjątkowo ciężkimi skutkami. Jej mąż na trwałe będzie wymagać
opieki i pomocy, ponieważ nie jest w stanie wykonać samodzielnie podstawowych
czynności, ma duże problemy psychologiczne. Powódka musi radzić sobie z tymi
trudnościami oraz z własnym stanem zdrowia. Przekreślone zostały szanse na
realizację jej planów dotyczących życia rodzinnego (w tym posiadania dzieci).
W tych okolicznościach, zdaniem powódki, naruszenie jej dobra osobistego w
postaci więzi rodzinnej w małżeństwie jest oczywiste w świetle art. 448 k.c. i
uzasadnia przyznanie dochodzonego zadośćuczynienia. Ponadto, jak
argumentowała powódka, pojawiły się u niej samej dolegliwości w sferze zdrowia
psychicznego: cierpi na zaburzenia snu, z koszmarami nocnymi, ma ataki lęku i
problemy z koncentracją, pamięcią, jest zobojętniała i przygnębiona. Tym samym,
zdaniem powódki, także rozstrój jej zdrowia będący skutkiem zdarzenia z 6
października 2014 r. samodzielnie uzasadnia żądanie zadośćuczynienia na
podstawie art. 445 § 1 k.c.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa
oraz o zwrot kosztów procesu. Pozwany K. S.A. w K. wyjaśnił, że nie neguje
3
okoliczności wypadku z 6 października 2014 r. oraz wynikłych z tego wypadku
skutków zdrowotnych po stronie D. P., stoi jednak na stanowisku, że powódka nie
jest uprawniona do dochodzenia roszczeń związanych z opisywanym w pozwie
stanem jej zdrowia psychicznego. Brak jest do tego podstaw prawnych. Powódka
wywodzi roszczenie o zadośćuczynienie z art. 445 k.c., a to przysługuje tylko
osobie bezpośrednio poszkodowanej deliktem. W rozpoznawanej sprawie nie
znajduje też zastosowania art. 446 k.c., ponieważ mąż powódki pozostaje przy
życiu. W odniesieniu do art. 448 k.c. jako podstawy roszczeń strona pozwana
zarzuciła, że możliwość dochodzenia zadośćuczynienia za naruszenie więzi
rodzinnej występuje tylko wówczas, gdy dojdzie do śmierci bezpośrednio
poszkodowanego i w takim wypadku jedyną podstawą dochodzenia tego
roszczenia jest obecnie art. 446 § 4 k.c. Natomiast brak jest w obowiązujących
przepisach podstawy prawnej dla roszczeń członków najbliższej rodziny, gdy
bezpośrednio poszkodowany deliktem żyje, chociaż doznał poważnego uszczerbku
na zdrowiu. W takiej sytuacji członkowie rodziny poszkodowanego nie tracą z nim
więzi rodzinnej, bo wprawdzie ulega ona pogorszeniu, ale nie zerwaniu. Więź
powódki z mężem wskutek wypadku została naruszona, lecz nie uległa zerwaniu,
co wyklucza, w ocenie strony pozwanej, zasadność jej roszczenia o
zadośćuczynienie z tytułu naruszenia jej dóbr osobistych.
Do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej
przystąpiła U. S.A. w Ł., domagając się oddalenia powództwa i zasądzenia kosztów
procesu. Interwenient uboczny w całości przychylił się do stanowiska i wywodu
prawnego strony pozwanej.
Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z 4 lipca 2018 r., zasądził od strony pozwanej
na rzecz powódki kwotę 100.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi
odsetkami za opóźnienie od 20 października 2017 r., oddalił powództwo w
pozostałym zakresie (co do odsetek) oraz orzekł o kosztach procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że mąż powódki D. P., w trakcie zatrudnienia u strony
pozwanej w charakterze górnika metaniarza pod ziemią, uległ 6 października 2014
r. ciężkiemu wypadkowi przy pracy wskutek zapalenia i wybuchu metanu. Po tym
zdarzeniu został przewieziony do C. w S., gdzie stwierdzono, że doznał poparzeń
niemal całej powierzchni ciała, w tym II i III stopnia. Rozległe i poważne poparzenia
4
objęły również drogi oddechowe oraz organy wewnętrzne. Na potrzeby procesu o
zadośćuczynienie w sprawie z powództwa męża powódki biegli lekarze różnych
specjalności medycznych ustalili u niego łączne uszczerbki na zdrowiu w rozmiarze
221%. Poszkodowany mąż powódki jest osobą całkowicie niezdolną do pracy oraz
niezdolną do samodzielnej egzystencji.
Wypadek męża powódki miał miejsce wkrótce po ich powrocie z podróży
poślubnej, gdyż półtora miesiąca wcześniej zawarli związek małżeński. Po ślubie
małżonkowie finalizowali prace wykończeniowe w nowo wybudowanym domu, do
którego mieli się przenieść. Planowali posiadanie dzieci. Do chwili wypadku męża
powódka była osobą wesołą, miała znajomych, chętnie spędzała z nimi wolny czas.
Realizowała się zawodowo, pracując w banku. Cieszyła się szczęśliwym związkiem
z mężem.
O wypadku powódka dowiedziała się przez telefon od męża znajdującego
się w karetce pogotowia. Niezwłocznie pojechała do szpitala, gdzie zobaczyła
poparzonego nie do poznania męża, który wkrótce stracił przytomność. Powódce
powiedziano, że mąż jest w stanie krytycznym, może nie przeżyć i że powinna się z
nim pożegnać. Dlatego przez pierwsze tygodnie na każdy telefon reagowała paniką.
Mąż powódki był nieprzytomny przez trzy tygodnie, a gdy wybudził się ze śpiączki,
zdał sobie sprawę z rozmiaru poparzeń, czekającego go kalectwa i po kilku dniach
prosił lekarzy, aby umożliwili mu śmierć. Powódka prosiła męża, żeby się nie
poddawał. Mąż powódki mówił, że nie może znieść tak wielkiego bólu, zmian
opatrunków, zabiegów obejmujących demarkację martwicy i przeszczepy. W czasie
leczenia szpitalnego lekarze powiedzieli powódce, że mężowi zostaną amputowane
dłonie, wprawdzie do amputacji nie doszło, jednak jego dłonie są zmienione przez
poparzenia i całkowicie niesprawne mimo wielu operacji. Powódka była przerażona
i załamana obrażeniami i stanem zdrowia męża. Tłumiła to w sobie i starała się być
jak największym wsparciem dla niego. Kolejne miesiące przynosiły informacje o tym,
jak ciężkie skutki miał wypadek dla jego zdrowia. Mąż powódki od czasu wypadku
przechodzi okresy załamania, często mówi, że niepotrzebnie go uratowano. To
przysparza powódce dodatkowych cierpień.
Sąd Okręgowy ustalił, że mąż powódki przebywał dwa miesiące na oddziale
intensywnej terapii, a następnie do lutego 2015 r. był nadal leczony szpitalnie.
5
Później konieczna była stacjonarna rehabilitacja i cykliczne powroty do szpitala,
gdzie przeprowadzono u niego ponad 30 zabiegów chirurgicznych. Konieczne było
m.in. leczenie oczu, pierwotnie pozbawionych powiek, rekonstrukcja nosa, ust,
rozdzielenie palców, uwolnienie przykurczów i zrostów, bolesna terapia laserem.
Jego powrót z C. do domu wiązał się z koniecznością całodobowej opieki nad nim,
częstymi zmianami opatrunków, zabiegami higienicznymi, karmieniem i
ćwiczeniami. Powódka musiała radzić sobie ze stanem psychicznym i cierpieniem
męża. Zajmowała się nim praktycznie całą dobę. Straciła znacznie na wadze (10
kg), miała zaburzenia hormonalne. Osoby bliskie doradziły jej wizytę u lekarza, w
rezultacie trafiła do psychiatry i od tego czasu przyjmuje stale leki oraz korzysta z
terapii psychologicznej, w trakcie której doradzono jej powrót do pracy. Powódka
nie jest już jednak tak sprawnym i zmotywowanym pracownikiem jak dawniej.
Ciągle towarzyszy mężowi podczas licznych hospitalizacji, rehabilitacji, pobytów
sanatoryjnych, przeznaczając na to swój urlop i nie wyjeżdżając w celu własnego
wypoczynku. Powroty do szpitali i wizyty u lekarzy wiążą się dla niej ze
wspomnieniami pierwszych chwil po wypadku, odczuwa wówczas wewnętrzną
panikę, kołatanie serca, drżą jej ręce. Jest apatyczna, brak jej radości życia, często
odczuwa lęk, niepokój, chciałaby żyć normalnie, nie jest to jednak możliwe. Życie
towarzyskie powódki zanikło, po pracy spieszy się do domu, żeby zmienić rodziców,
którzy opiekują się mężem pod jej nieobecność. Opieka nad mężem konieczna jest
przez całą dobę, mąż nie potrafi samodzielnie się ubrać, wymaga pomocy przy
czynnościach higienicznych i spożywaniu posiłków. Powódka budzi się w nocy,
żeby podać mu wodę. Budzi się również, gdy mąż krzyczy i płacze z powodu
koszmarów.
Sąd Okręgowy ustalił, że mąż powódki jest osobą bardzo oszpeconą,
zniekształcenia powstałe wskutek oparzeń obejmują znaczną część jego ciała.
Dotyczy to również najbardziej widocznych obszarów ciała. Głowa w większej
części pozbawiona jest na trwałe włosów. Twarz musiała podlegać rekonstrukcji, w
tym nos, usta, powieki. Małżowiny uszne są zniszczone. Dłonie są zniekształcone,
palce wykrzywione i pokryte zmienioną, pociemniałą skórą. Mąż powódki bardzo
przeżywa swoje okaleczenie, gdyż przed wypadkiem był zdrowym i sprawnym, 26-
letnim mężczyzną. Stan psychiczny męża powódki wymaga regularnych wizyt u
6
psychiatry. Często wyraża swoją rozpacz związaną z tym, że – jak mówi – „wygląda
jak potwór”. W małżeństwie od chwili wypadku brak jest pożycia fizycznego.
Powódka bardzo chciała mieć dzieci, co pogłębia jej poczucie krzywdy. Odczuwa
wielki żal, uznając, że wypadek męża zniszczył całe ich życie.
Na podstawie opinii biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii Sąd
Okręgowy ustalił, że u powódki zdiagnozowano zaburzenie stresowe pourazowe,
spowodowane wypadkiem męża. Zaburzenia utrwaliły się i obecnie rozpoznawane
jest u niej zaburzenie lękowe uogólnione z napadami lęku. Zaburzenia te powodują
wycofanie się powódki z różnych form aktywności, ogólne znaczne pogorszenie jej
funkcjonowania, brak planów na przyszłość, unikanie kontaktów społecznych i
całkowite skupienie się na sprawach codziennego funkcjonowania i leczenia męża.
Biegli stwierdzili również u powódki zaburzenia przeżywania, w których widoczne
jest obniżenie nastroju, smutek, płaczliwość. Połączone jest to z poczuciem
krzywdy, pretensji, powoduje pesymistyczną ocenę sytuacji. Widoczne są w
przebiegu zaburzenia lękowego spowolnienie myślenia, utrata dynamiki życiowej,
lęki, obawy, zaburzenia snu. W ocenie biegłych znaczne pogorszenie
funkcjonowania powódki dotyczy jej pracy zawodowej, życia osobistego, powoduje
obniżenie jakości życia. Wystąpienie zaburzenia stresowego pourazowego
związane z wypadkiem z 6 października 2014 r. ma obecnie charakter przewlekły i
nawracający, a odsetek remisji jest mały. Leczenie powódki obejmuje
farmakoterapię i psychoterapię. W oparciu o badanie i wiedzę specjalistyczną biegli
stwierdzili, że w związku z wypadkiem z 6 października 2014 r. powódka doznała
uszczerbku w sferze zdrowia psychicznego, najpierw w postaci zaburzenia
stresowego pourazowego a obecnie zaburzenia lękowego uogólnionego z
napadami lęku. Przeżycia doznane na skutek wypadku wpłynęły zaburzająco na jej
psychikę i codzienne funkcjonowanie także w odległym czasie po wypadku.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo co do
żądania głównego za uzasadnione w całości.
Sąd przywołał art. 23 k.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka, w
szczególności zdrowie, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od
ochrony przewidzianej w innych przepisach. Jednocześnie Sąd Okręgowy odwołał
się do poglądów Sądu Najwyższego wyrażonych w uzasadnieniu uchwały składu
7
siedmiu sędziów z 27 marca 2018 r., III CZP 60/17 (OSNC 2018, nr 9, poz. 83) i
stwierdził, że o tym, czy w konkretnym wypadku chodzi o dobro osobiste,
rozstrzygają panujące w społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i
obyczajowe. Proces identyfikowania określonych wartości jako dóbr osobistych jest
rozciągnięty w czasie; nadąża, nie zawsze dość dynamicznie, za rozwojem
stosunków społecznych i zmianami ocen dominujących w społeczeństwie w danym
czasie. Powódka powołała się na naruszenie jej dóbr osobistych, takich jak zdrowie,
więź emocjonalna z osobą bliską i prawo do nienaruszonej relacji rodzinnej.
Według art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może
przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem
zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić
odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie
od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przede
wszystkim ten przepis jest podstawą roszczeń powódki.
Sąd Okręgowy podkreślił, że strona pozwana odpowiada za skutki wypadku
męża powódki na zasadzie art. 435 § 1 k.c., a naruszenie dóbr osobistych powódki
wynika wprost z następstw tego zdarzenia dla jej życia. Powstanie po stronie
powódki niematerialnego uszczerbku w zakresie jej dóbr osobistych pozostaje w
adekwatnym związku przyczynowym (art. 361 k.c.) z wypadkiem jej męża z 6
października 2014 r., ponieważ w związku z tym wypadkiem u powódki doszło do
opisanych wcześniej skutków życiowych, w tym zdrowotnych (które nie
występowały wcześniej), zaś reakcje powódki, jej cierpienie, rozstrój zdrowia
należało uznać – w świetle treści opinii biegłych – za naturalną konsekwencję
zdarzeń, które dotknęły bezpośrednio poszkodowanego jej męża. U powódki nie
stwierdzono nadnaturalnej wrażliwości na bodźce ani tendencji do wyolbrzymiania
swego cierpienia.
Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w orzecznictwie jest reprezentowany
pogląd przyjmujący odpowiedzialność sprawcy szkody na osobie również wobec
członków najbliższej rodziny bezpośrednio poszkodowanego. W tym kontekście
przywołał wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15 (OSNC
2017, nr 5, poz. 60) i przypomniał, że uznano w nim, iż doprowadzenie czynem
niedozwolonym do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, którego efektem jest
8
niemożność nawiązania z nim typowej więzi rodzinnej, stanowi naruszenie dóbr
osobistych matki (rodziców). Rodzicom dziecka, które na skutek czynu
niedozwolonego jest niezdolne do samodzielnej egzystencji, wykonywania
podstawowych czynności życiowych oraz nawiązania normalnych więzi rodzinnych,
przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. w związku z
art. 24 § 1 k.c. Ewentualne wątpliwości co do relacji art. 448 k.c. z art. 446 § 4 k.c.
rozwiewa treść uzasadnienia uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z
27 marca 2018 r., III CZP 60/17, w którym przyjęto, że brak podstaw do twierdzenia,
że przyznanie w art. 446 § 4 k.c. roszczenia o zadośćuczynienie z powodu krzywdy
doznanej na skutek śmierci osoby bliskiej oznacza jednocześnie wyłączenie
ochrony w odniesieniu do krzywdy doznanej w wyniku naruszenia dobra osobistego
w postaci więzi bliskości w sposób inny niż zerwanie tej więzi przez śmierć, to jest
w przypadku, w którym skutki zdarzenia powodującego szkodę są inne niż śmierć.
Odnosząc argumentację zawartą w przywołanym orzecznictwie do
okoliczności faktycznych rozstrzyganej sprawy, Sąd Okręgowy uznał, że skoro
strona pozwana odpowiada na zasadzie art. 435 § 1 k.c. za skutki wypadku przy
pracy męża powódki, to odpowiada również na zasadzie art. 448 k.c. w związku z
art. 24 § 1 k.c. za naruszenie jej dóbr osobistych, takich jak zdrowie, posiadanie
normalnych więzi rodzinnych i małżeńskich, prawo do wypoczynku, utrzymywania
relacji towarzyskich. Zdaniem Sądu krzywda powódki przejawia się w
uniemożliwieniu jej – wskutek czynu niedozwolonego – utrzymywania więzi
rodzinnej we właściwych jej przejawach. W przypadku powódki występują wszelkie
przesłanki uznania odpowiedzialności strony pozwanej z tytułu zadośćuczynienia w
myśl art. 448 k.c., ponieważ pozostawała ona i pozostaje w ścisłej więzi
emocjonalnej z mężem, uszczerbek na zdrowiu męża powódki jest tak znaczny, że
uniemożliwia realizację podstawowych funkcji relacji małżeńskiej (w tym
współżycia). W ocenie Sądu, w porównaniu do żałoby po stracie osoby bliskiej,
sytuacja powódki i jej męża może zostać opisana jako niekończąca się krzywda,
trwająca do końca życia.
Zdaniem Sądu Okręgowego, nie można tracić z pola widzenia, że
zadośćuczynienie z art. 448 k.c. ma charakter kompensacyjny i ma umożliwić
pokrzywdzonemu uzyskanie satysfakcji, która wpłynie korzystnie na jego
9
samopoczucie i pozwoli zniwelować poczucie krzywdy wywołanej czynem
niedozwolonym. Powinno ono wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i
psychiczne oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób
przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek
popełnienia czynu niedozwolonego. Dlatego też, jak podkreślił Sąd, wysokość
zadośćuczynienia musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną,
adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, a wyceniając jego wysokość, należy
uwzględnić zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień psychicznych i fizycznych,
trwałość skutków czynu niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wiek
poszkodowanego, poczucie nieprzydatności społecznej oraz bezradności życiowej.
Przy ocenie rozmiaru krzywdy powódki Sąd Okręgowy miał na uwadze
okoliczności samego wypadku jej męża, gdyż te, zdaniem Sądu, niewątpliwie
stanowiły dla niej doświadczenie wyjątkowo traumatyczne. Następstwa wypadku
męża spowodowały u niej destabilizację stanu psychicznego, poczucie bezradności,
wyraźne załamanie linii życiowej, które utrudnia jej społeczne przystosowanie i wolę
działania. Powódka utraciła możliwość dotychczasowej aktywności, realizowania
swoich planów życiowych i ról społecznych. Wystąpił u niej zespół objawów
charakterystycznych dla osoby przeżywającej silną reakcję na stres, co powoduje
rozchwianie emocjonalne, stany obniżonego nastroju, lęk o przyszłość, trudności w
pełnieniu dotychczasowych obowiązków, kłopoty ze spaniem, poczucie
bezradności, trudności w funkcjonowaniu w wielu rolach społecznych. Istotne jest
również, że powódka nadal wymaga kontynuowania leczenia psychiatrycznego
oraz regularnej psychoterapii, a perspektywy poprawy stanu zdrowia jej męża są
negatywne, co uniemożliwia jej także czynienie planów na przyszłość. Mąż powódki,
w chwili wypadku 26-letni mężczyzna, półtora miesiąca po ślubie stał się osobą na
trwałe oszpeconą, niezdolną do samodzielnej egzystencji. Koncentrując się na
opiece nad mężem, powódka doznała rozstroju zdrowia psychicznego i fizycznego.
Mąż powódki, na trwałe okaleczony, zmaga się z cierpieniem fizycznym i
psychicznym, co odbija się jednoznacznie na wzajemnych relacjach małżonków.
Mąż często wyraża swoją rozpacz, brzydzi się sobą, swoim wyglądem, co
powoduje, że brak jest między małżonkami fizycznej bliskości, a powstała jedynie
relacja pacjent-opiekun, gdyż mąż jest obolały, przeszedł liczne przeszczepy
10
powłok ciała oraz operacje, nie może wykonywać najprostszych czynności.
Wszystkie opisane okoliczności niweczą, w ocenie Sądu, w przypadku małżonków
prowadzenie choćby w części życia rodzinnego typowego dla osób mających 30 lat.
Na rozmiar krzywdy powódki wpływa też brak perspektyw na poprawę życia i
posiadanie dzieci.
Konkludując, Sąd Okręgowy stwierdził, że wszystkie okoliczności
potwierdzają, że rozmiar krzywdy, jakiej doznała powódka, czas trwania i
intensywność jej cierpień przede wszystkim psychicznych, jak również
nieodwracalność skutków wypadku męża w zakresie naruszonych dóbr osobistych
powódki, uzasadniają przyznanie jej zadośćuczynienia w wysokości zgodnej z jej
żądaniem. W konsekwencji Sąd uwzględnił roszczenie o zadośćuczynienie w
kwocie 100.000 złotych i orzekł na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1
k.c. i art. 435 § 1 k.c.
Przy szacowaniu wysokości zadośćuczynienia należnego powódce istotne
było również, że powódka wskutek zdarzenia z 6 października 2014 r. i jego
następstw doznała rozstroju zdrowia w rozumieniu art. 444 k.c. i art. 445 § 1 k.c., co
wynika z niekwestionowanej opinii biegłych lekarza psychiatry i psychologa, którzy
stwierdzili, że powódka doznaje nadal utrwalonych zaburzeń lękowych, co znacznie
pogarsza możliwość jej funkcjonowania społecznego i zawodowego. W ocenie
Sądu Okręgowego, uwzględniając źródło wystąpienia tych zaburzeń (trwałe
okaleczenie męża) i ich intensywność, należało przyjąć, że również rozmiar i
charakter rozstroju zdrowia powódki uzasadniają przyznanie jej rekompensaty za
doznaną krzywdę w postaci zadośćuczynienia w żądanej kwocie 100.000 złotych.
Uzasadniając orzeczenie co do należnych powódce odsetek, Sąd Okręgowy
powołał art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 455 k.c. i przyznał je od dnia następującego po
doręczeniu odpisu pozwu stronie pozwanej. W odniesieniu do okresu przed 20
października 2017 r. żądanie odsetek Sąd oddalił jako bezpodstawne.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła strona pozwana K. S.A. w K.,
zarzucając:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego: (-) art. 448 k.c. w związku z
art. 24 § 1 k.c. przez ich niewłaściwą interpretację i przyjęcie, że dobra osobiste
powódki – więź rodzinna i małżeńska, prawo do wypoczynku, utrzymywania relacji
11
towarzyskich – zostały naruszone w następstwie wypadku przy pracy, jakiemu uległ
mąż powódki 6 października 2014 r., w sposób uzasadniający przyznanie jej
zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; (-) art. 361 § 1 k.c. i art. 362 k.c. w związku
z art. 435 k.c. przez ich niewłaściwą interpretację i przyjęcie, że zachodzi
adekwatny związek przyczynowy między powstaniem po stronie powódki
niematerialnego uszczerbku w zakresie jej dóbr osobistych a wypadkiem z 6
października 2014 r., jakiemu uległ jej mąż;
2) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy:
art. 233 § 1 k.p.c., przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i
wyprowadzenie z opinii biegłych sądowych lekarzy wniosków sprzecznych z
doświadczeniem życiowym, a ponadto w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu
widzenia zasad logicznego rozumowania, przez niedostateczne rozważenie
całokształtu okoliczności sprawy przy ocenie rozmiaru krzywdy doznanej przez
powódkę, co w konsekwencji doprowadziło do nadmiernego zawyżenia
kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia i przyznania jej kwoty rażąco
wygórowanej.
Strona apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie
powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej
kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego
według norm przepisanych.
W uzasadnieniu apelacji strona pozwana przede wszystkim podniosła, że
powódka nie jest osobą bezpośrednio poszkodowaną w następstwie wypadku przy
pracy, któremu uległ jej mąż D. P.. Zdaniem strony pozwanej roszczenia
odszkodowawcze wynikające z przepisów Kodeksu cywilnego co do zasady
przysługują tylko osobom bezpośrednio poszkodowanym czynem niedozwolonym.
Roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje jedynie osobie, przeciwko której było
skierowane zdarzenie uznane za czyn niedozwolony, tymczasem w następstwie
zdarzenia z 6 października 2014 r., któremu uległ mąż powódki, ona sama nie
doznała bezpośrednio szkody. Tym samym brak jest podstaw do uznania, że
zachodzi adekwatny związek przyczynowy między samym zdarzeniem
stanowiącym źródło odpowiedzialności pozwanej spółki a pogorszeniem stanu
zdrowia psychicznego powódki.
12
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie
kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm
przepisanych.
Sąd Apelacyjny w (…), wyrokiem z 5 grudnia 2018 r., zmienił zaskarżony
wyrok Sądu Okręgowego w K. w ten sposób, że oddalił powództwo B. P. w całości
oraz zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej K. S.A. w K. kwotę 1.350
złotych tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu
przed sądem pierwszej instancji oraz kwotę 4.525 złotych tytułem zwrotu części
kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Rozpoczynając rozważania, Sąd Apelacyjny zauważył, że w apelacji strona
pozwana podnosi zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 233 § 1 k.p.c.)
jedynie w zakresie ustalenia wysokości przyznanego powódce zadośćuczynienia w
odniesieniu do rozmiaru jej krzywdy. Z uwagi na to, że ponowna analiza całego
zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziła Sąd Apelacyjny do wniosku,
że powódka nie wykazała, aby jej dobra osobiste w postaci więzi bliskości (więzi
małżeńskiej) i wynikające z tego pośrednio takie składniki tej więzi jak prawo do
wypoczynku lub utrzymywania relacji towarzyskich zostały naruszone w sposób
uzasadniający roszczenie oparte na art. 448 k.c., zbędne stało się szczegółowe
rozważanie zasadności tego zarzutu apelacji.
Przystępując do oceny zasadności podniesionych w apelacji strony
pozwanej zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny stwierdził, że
w obecnym stanie prawnym istnieją dwie podstawy normatywne domagania się
zadośćuczynienia pieniężnego przez pokrzywdzonego – zawarte w normach
art. 445 k.c. i 448 k.c.
Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c., czyli
w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, sąd może przyznać
poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za
doznaną krzywdę. Oczywiste jest, że zadośćuczynienia może domagać się tylko
pokrzywdzony, czyli osoba, przeciwko której skierowane było działanie lub
zaniechanie sprawcy szkody. Swoisty wyjątek w tym zakresie wprowadza art. 445 §
3 k.c., stanowiąc, że roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców
13
tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone
za życia poszkodowanego.
Podstawą żądania rekompensaty za doznaną krzywdę na podstawie art. 445
k.c. jest naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia i wynikająca z tego
naruszenia szkoda niemajątkowa, przy czym szkoda musi być normalnym
następstwem określonego działania czy też zaniechania, z którego wynikła, czyli
między tym działaniem (zaniechaniem) a szkodą musi istnieć adekwatny związek
przyczynowy. Związek przyczynowy jest nie tylko przesłanką odpowiedzialności za
krzywdę, lecz także rozstrzyga o granicach tej odpowiedzialności.
Sąd Apelacyjny przyznał rację wnoszącej apelację stronie pozwanej, że
podstawą prawną zasądzenia zadośćuczynienia na rzecz powódki nie może być
art. 445 § 1 k.c. Powódki nie można uznać za osobę bezpośrednio poszkodowaną
w wyniku wypadku przy pracy jej męża. Kodeks cywilny przyznaje roszczenia
odszkodowawcze (nie wyłączając roszczenia z art. 445 § 1 k.c.) tylko osobom
bezpośrednio poszkodowanym czynem niedozwolonym, chyba że w przepisach
szczególnych podchodzi do tej kwestii inaczej. Oznacza to, że roszczenie o
zadośćuczynienie przysługuje jedynie osobie, przeciwko której było skierowane
zdarzenie określane jako czyn niedozwolony.
Nie negując, że przeżycia powódki związane z samym zdarzeniem
(wypadkiem przy pracy jej męża) i koniecznością przystosowania się do jego
następstw mogły oddziaływać negatywnie na stan jej zdrowia psychicznego i
uzasadniać konieczność podjęcia przez nią leczenia, brak jest podstaw do uznania,
że zachodzi adekwatny związek przyczynowy między samym zdarzeniem,
stanowiącym źródło odpowiedzialności strony pozwanej na podstawie art. 435 k.c.,
a stanem zdrowia powódki.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, powódka, nie będąc osobą bezpośrednio
poszkodowaną, nie może domagać się zadośćuczynienia za krzywdę (na
podstawie art. 445 § 1 k.c.) od strony pozwanej ponoszącej odpowiedzialność za
skutki wypadku jej męża. Niewątpliwie adekwatny związek przyczynowy między
zdarzeniem a szkodą zachodzi w przypadku poszkodowanego męża powódki i
dlatego jego powództwo o zasądzenie zadośćuczynienia zostało uwzględnione
przez Sąd Apelacyjny do kwoty 800.000 złotych, co zostało zmienione przez Sąd
14
Najwyższy, który ostatecznie przyznał mężowi powódki zadośćuczynienie w kwocie
1.000.000 złotych.
Przechodząc do oceny zasadności roszczenia powódki wywodzonego z
art. 448 k.c., Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że w ostatnich latach w orzecznictwie
pojawiły się poglądy, że z roszczeniem o zadośćuczynienie na podstawie tego
przepisu może wystąpić także osoba bliska żyjącemu poszkodowanemu w sytuacji,
gdy to jej dobra osobiste zostały naruszone.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się istnienie i podleganie
ochronie jako dobra osobistego takiej wartości niemajątkowej, której istotą jest
bliskość oraz więź emocjonalna między osobami pozostającymi w związku, chociaż
budzi to nadal kontrowersje w doktrynie. Sąd Najwyższy wielokrotnie, w tym
również przed wprowadzeniem do porządku prawnego (poczynając od 3 sierpnia
2008 r.) art. 446 § 4 k.c., wyrażał pogląd o istnieniu takiego dobra, choć określał je
różnie – jako więź rodzinną, więź rodzinną, której zerwanie powoduje ból, cierpienie
i rodzi poczucie krzywdy, szczególną więź rodzinną, prawo do życia w rodzinie,
prawo do życia rodzinnego, więź lub szczególną więź emocjonalną łącząca osoby
bliskie, szczególną więź rodziców z dzieckiem, prawo do życia w związku
małżeńskim, posiadanie ojca i życie w pełnej rodzinie (por. uchwały Sądu
Najwyższego: z 22 października 2010 r., III CZP 76/10, OSNC-ZD 2011 nr 3, poz.
42, OSP 2011 nr 9, poz. 96; z 13 lipca 2011 r., III CZP 32/11, OSNC 2012 nr 1, poz.
10, OSP 2012 nr 3, poz. 32; z 7 listopada 2012 r., III CZP 67/12, OSNC 2013 nr 4,
poz. 45; z 20 grudnia 2012 r., III CZP 93/12, OSNC 2013 nr 7-8, poz. 84; wyroki
Sądu Najwyższego: z 14 stycznia 2010 r., IV CSK 307/09, OSNC-ZD 2010 nr 3,
poz. 91, OSP 2011 nr 2, poz. 15; z 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10, LEX nr
785681; z 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, LEX nr 848128; z 25 maja 2011 r., II CSK
537/10, LEX nr 846563; z 15 marca 2012 r., I CSK 314/11, LEX nr 1164718; z 13
maja 2015 r., III CSK 286/14, OSNC 2016 nr 4, poz. 45; z 20 sierpnia 2015 r.,
II CSK 595/14, LEX nr 1809874). Ten kierunek orzecznictwa znalazł dalsze
odzwierciedlenie w uchwałach składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 27
marca 2018 r.: III CZP 36/17 (OSNC 2018 nr 11, poz. 103), III CZP 60/17 (OSNC
2018 nr 9, poz. 83) oraz III CZP 69/17 (OSNC 2018 nr 4, poz. 104).
15
Sąd Apelacyjny uwzględnił ten kierunek orzecznictwa, jednak nie mogło to
prowadzić do podzielenia stanowiska Sądu pierwszej instancji, że w
okolicznościach faktycznych rozpatrywanej sprawy doszło do takiego naruszenia
dobra osobistego powódki, które polegałoby na zniweczeniu obu elementów, które
wyznaczają treść dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej małżonków, to jest
więzi bliskości i więzi emocjonalnej. W powołanych uchwałach, a także w
późniejszych wyrokach Sądu Najwyższego, w których dopuszczono możliwość
przyznania zadośćuczynienia osobom najbliższym poszkodowanego, który wskutek
czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu (por.
m.in. wyroki z 6 lipca 2018 r., II CSK 233/17, LEX nr 2518904 oraz z 24 kwietnia
2018 r., V CSK 300/17, LEX nr 2515739), zwrócono uwagę, że o naruszeniu więzi
między osobami najbliższymi, w sposób uzasadniający roszczenie oparte na
art. 448 k.c., można mówić jedynie w okolicznościach wyjątkowych, w których
doszło nie do zaburzenia, zakłócenia lub pogorszenia więzi, lecz do faktycznej
niemożności jej nawiązania i utrzymania kontaktu właściwego dla danego rodzaju
stosunków, z powodu ciężkiego i głębokiego stanu upośledzenia funkcji życiowych
poszkodowanego. Dotyczy to zatem – jak wyraźnie stwierdza Sąd Najwyższy –
uszczerbków zdrowia najcięższych i nieodwracalnych, w których naruszenie więzi
rodzinnej wiąże się z dotkliwą, niekończącą się krzywdą, która jest porównywalna z
krzywdą wynikającą z definitywnej utraty osoby najbliższej.
To zaś oznacza, że nie każde naruszenie tego dobra uzasadnia pozytywne
rozstrzygnięcie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, w przypadku pozostawania osoby
najbliższej w stanie nieodwracalnej śpiączki lub trwałego stanu wegetatywnego
mamy do czynienia z sytuacją porównywalną z zerwaniem więzi z osobą bliską,
która straciła życie, chodzi jednak jedynie o takie sytuacje, które prowadzą do
skutków w istocie takich samych, jakie następują w przypadku śmierci
poszkodowanego, wyłączających możliwość zachowania bliskości z
poszkodowanym. Istnienie więzi bliskości nie jest uzależnione wyłącznie od
egzystencji fizycznej osób uprawnionych, lecz od istnienia wszystkich elementów,
które się na nią składają. Tak więc od ustaleń faktycznych dokonanych w
konkretnej sprawie zależy stwierdzenie, czy w wyniku doznania przez
poszkodowanego trwałego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia doszło do
16
definitywnego i porównywalnego ze stanem śmierci unicestwienia więzi bliskości.
Zmiana charakteru życia rodzinnego, życia małżeńskiego lub ich nawet istotne
pogorszenie nie uzasadniają natomiast przyjęcia, że doszło do naruszenia dobra
osobistego w postaci więzi bliskości, bo ma ono miejsce wtedy, gdy następuje
trwałe wyeliminowanie tych wszystkich składników, które są istotne dla
funkcjonowania związku, takich jak prowadzenie wspólnego gospodarstwa w
znaczeniu rzeczowym i fiskalnym, wzajemna pomoc, wspieranie się, wspólne
spędzanie czasu oraz więź emocjonalna i fizyczna. Ocena wszystkich tych
przesłanek jest dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności, które ma
obowiązek wykazać dochodzący zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.
Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że z ustaleń faktycznych dokonanych w
rozpoznawanej sprawie wynika, że więź powódki z mężem jest istotnie zakłócona,
brak jest jednak wystarczających podstaw do przyjęcia, że stopień zerwania więzi
jest taki, jak w przypadku śmierci osoby bliskiej, a więc że sytuacja jest
porównywalna ze śmiercią męża. W przypadku powódki nie doszło do
nieodwracalnego zerwania więzi rodzinnej z mężem. Mąż powódki funkcjonuje w
rodzinie (związku małżeńskim), jaką oboje założyli i mimo ciężkiego kalectwa
wchodzi w bliskie relacje emocjonalne z żoną. Te relacje są niewątpliwie inne niż
przed wypadkiem, lecz nie można ich oceniać jako gorszych. Z doświadczenia
życiowego wynika, że w takich sytuacjach więź emocjonalna może być nawet
silniejsza niż ze zdrowym małżonkiem, choć niewątpliwie inna, obiektywnie
trudniejsza. Można nawet stwierdzić, że nieszczęście, które dotknęło męża powódki,
jeszcze bardziej scementowało ich związek. Bezsprzecznie uszczerbek na zdrowiu
męża utrudnia funkcjonowanie małżeństwa, które zawarli młodzi małżonkowie, ale
nie niweczy możliwości realizacji potrzeb emocjonalnych obu małżonków. Więź
bliskości łącząca małżonków wskutek wypadku przy pracy jednego z nich została
wprawdzie naruszona, ale nie została przerwana. Niewątpliwie na powódkę spadł
szereg obowiązków związanych z zapewnieniem opieki i pomocy mężowi, co
jednak nie powinno wpływać na więź bliskości z nim. Jak wynika z zeznań obu
małżonków więź ta nadal trwa, a jedynie uległa zmianie w takim zakresie, że
została przystosowana do stanu zdrowia męża.
17
W świetle ustaleń faktycznych poczynionych w obecnej sprawie – jak
również w sprawie, która toczyła się z powództwa poszkodowanego w wypadku
przy pracy D. P. przeciwko stronie pozwanej o zadośćuczynienie – nie sposób
przyjąć, że w następstwie jego kalectwa spowodowanego wypadkiem doszło do
trwałego wyeliminowania tych wszystkich elementów, które są istotne dla
funkcjonowania związku małżeńskiego. Małżonkowie prowadzą nadal wspólne
gospodarstwo, wspólnie spędzają czas, wzajemnie się wspierają, łączy ich nadal
silna więź emocjonalna. Ograniczenie, a w zasadzie prawie wyeliminowanie, od
chwili wypadku więzi fizycznej nie świadczy o takim naruszeniu dobra osobistego
powódki w postaci więzi bliskości (więzi emocjonalnej), które powodowałoby takie
same skutki, jakie występowałyby w przypadku śmierci męża. Więź fizyczna jako
element życia małżeńskiego jest tylko jednym z elementów więzi bliskości, więzi
emocjonalnej (więzi małżeńskiej) i ewentualne jej ograniczenia nie mogą niweczyć
możliwości zachowania przez powódkę bliskości z poszkodowanym.
Powódka w rzeczywistości dochodzi, jak wynika to z jej wyjaśnień
składanych w charakterze strony oraz z zeznań jej męża D. P. w charakterze
świadka, uznania, że została pozbawiona prawa do niezakłóconego, szczęśliwego
związku małżeńskiego, realizującego wszystkie jej marzenia i wyobrażenia, w tym
też wyobrażenie o posiadaniu i wychowaniu wspólnego potomstwa, jednak istota
relacji małżeńskich czy szerzej rodzinnych sprowadza się do tego, że istnieją bez
względu na to, jak się układają – czy są zakłócone, czy nie. Zakłócenia o takim
charakterze jak w przypadku powódki i jej męża nie są objęte ochroną prawną
wywodzoną z art. 448 k.c. w związku z art. 23 k.c.
Naruszenie dobra osobistego w postaci „więzi bliskości”, uzasadniające
przyznanie zadośćuczynienia, nie jest determinowane samym cierpieniem osoby
bliskiej poszkodowanego, lecz musi polegać na zniweczeniu obu elementów, które
wyznaczają treść tego dobra osobistego, a więc więzi bliskości i więzi emocjonalnej.
To zaś oznacza, że nie każde naruszenie tego dobra uzasadnia pozytywne
rozstrzygnięcie, a jedynie takie, które prowadzi do skutków w istocie takich samych,
jakie następują w razie śmierci poszkodowanego, czyli przypadków głębokiego
upośledzenia funkcji życiowych wskutek uszczerbków zdrowia najcięższych,
nieodwracalnych i wyłączających możliwości zachowania bliskości z
18
poszkodowanym we wszystkich jej aspektach, unicestwiających definitywnie więzi
bliskości.
Podsumowując, w ocenie Sądu Apelacyjnego stan faktyczny ustalony w
rozpoznawanej sprawie nie pozwalał na taką kwalifikację prawną, która
uzasadniałaby uwzględnienie żądania powódki na podstawie art. 448 k.c. w
związku z art. 24 k.c. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał za uzasadnione
podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego i na podstawie
art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo jako bezzasadne.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosła powódka,
zaskarżając wyrok ten w całości i wnosząc o jego zmianę przez oddalenie apelacji
strony pozwanej w całości i zasądzenie od pozwanej na rzecz skarżącej zwrotu
kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym oraz kosztów
postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, ewentualnie
o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) w całości i przekazanie sprawy temu
Sądowi do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia
o kosztach postępowania kasacyjnego.
Skargę kasacyjną oparto na podstawach:
1) naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na
wynik sprawy:
(-) art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez jego
niezastosowanie, polegające na sporządzeniu przez Sąd drugiej instancji
uzasadnienia w sposób uniemożliwiający odczytanie powodów, dla których
oddalono roszczenie powódki o zadośćuczynienie z tytułu naruszonego dobra
osobistego w postaci rozstroju jej zdrowia;
2) naruszenia przepisów prawa materialnego:
(-) art. 23 i art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c. przez ich
niezastosowanie polegające na nieuwzględnieniu niewątpliwie naruszonego dobra
osobistego w postaci zdrowia powódki;
(-) art. 361 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że
związek przyczynowo-skutkowy między wypadkiem przy pracy osoby najbliższej a
rozstrojem zdrowia powódki musi mieć charakter bezpośredni, podczas gdy
prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do odmiennego wniosku;
19
(-) art. 444 i art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu,
że odszkodowania i zadośćuczynienia na zasadach ogólnych odpowiedzialności
deliktowej może domagać się wyłącznie osoba, przeciwko której skierowane było
działanie sprawcy, podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do odmiennego
wniosku.
Uzasadniając wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania,
skarżąca zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu oczywiste naruszenie prawa
materialnego i procesowego, co przemawia – w jej przekonaniu – za oczywistą
zasadnością skargi, a ponadto podniosła, że w sprawie występuje istotne
zagadnienie prawne, rysujące się na gruncie art. 23 i art. 24 § 1 k.c. w związku z
art. 448 k.c., dotyczące ochrony więzi rodzinnej naruszonej przez długotrwały brak
możliwości utrzymywania kontaktu właściwego dla stosunków małżeńskich z
powodu ciężkiego i głębokiego stanu upośledzenia funkcji życiowych jednego z
małżonków z niepewną diagnozą i realnym zagrożeniem utraty życia.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca powołała się, między innymi, na
dwa wyroki Sądu Najwyższego: z 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15 (OSNC 2017 nr
5, poz. 60), w którym uznano, że z aksjologicznego punktu widzenia brak podstaw
do czynienia rozróżnienia między zerwaniem więzi rodzinnej wskutek śmierci a
niemożnością jej nawiązania ze względu na poważny uszczerbek na zdrowiu, w
każdym bowiem z tych przypadków dochodzi do naruszenia dobra osobistego,
choć z różną intensywnością, oraz z 10 lutego 2017 r., V CSK 291/16 (LEX nr
2329480), w którym przyjęto, że wynikiem zdarzenia wywołującego szkodę jest
poważne i trwałe inwalidztwo osoby bliskiej, wskutek którego jest ona niezdolna do
samodzielnej egzystencji, wykonywania podstawowych czynności życiowych oraz
nawiązania logicznego kontaktu z otoczeniem, a w konsekwencji nawiązania
typowej dla więzi rodzinnej relacji z bliskimi, co uzasadnia przyznanie
zadośćuczynienia dla osób najbliższych. Z kolei w uzasadnieniu uchwały Sądu
Najwyższego z 27 marca 2018 r., III CZP 60/17 (OSNC 2018 nr 9, poz. 83) przyjęto,
że stwierdzenie naruszenia więzi rodzinnej powinno dotyczyć poważnego i trwałego
inwalidztwa, wskutek którego osoba poszkodowana jest niezdolna do samodzielnej
egzystencji, do wykonywania podstawowych czynności życiowych i w konsekwencji
do nawiązania typowej dla więzi rodzinnej.
20
Odwołując się do poglądów Sądu Najwyższego, skarżąca podniosła, że
przywołane orzeczenia odnosiły się zasadniczo do sytuacji, w których wegetatywny
stan zdrowia osoby bliskiej (np. narodzonego dziecka) uniemożliwiał nawiązanie
normalnych relacji z innymi członkami rodziny (np. rodzicami). W stanie faktycznym
obecnej sprawy zerwanie więzi małżeńskiej nie było definitywne, nastąpiło
okresowo (przede wszystkim wówczas, gdy mąż skarżącej był przez kilka miesięcy
w stanie śpiączki, ale również wówczas, gdy przez okres kolejnych miesięcy opieki
domowej kontakt z nim był ograniczony do sygnalizowania elementarnych potrzeb
życiowych). Co jest jednak wspólne w stanie faktycznym obecnej sprawy w
porównaniu do innych orzeczeń będących podstawą wydania przez Sąd Najwyższy
uchwały w sprawie III CZP 60/17, to zerwanie więzi rodzinnej powodujące ból,
cierpienie i rodzące poczucie krzywdy. Doznana krzywda powinna być – w ocenie
skarżącej – naprawiona przez przyznanie jej stosownego zadośćuczynienia.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona pozwana wniosła o jej oddalenie i
zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i z tej przyczyny
została oddalona.
Powódka domagała się zasądzenia od strony pozwanej zadośćuczynienia za
naruszenie jej dóbr osobistych – zdrowia oraz więzi bliskości (więzi małżeńskiej,
więzi rodzinnej) z mężem, który uległ bardzo poważnemu wypadkowi przy pracy w
czasie zatrudnienia u strony pozwanej. Te dwa dobra osobiste (zdrowie i więź
rodzinna) powinny być rozważone osobno.
1. Nie jest uzasadniony kasacyjny zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w
związku z art. 391 § 1 k.p.c., co miało polegać – według skarżącej – na
sporządzeniu przez Sąd drugiej instancji uzasadnienia w sposób uniemożliwiający
odczytanie powodów, dla których oddalono jej roszczenie o zadośćuczynienie z
tytułu naruszonego jej dobra osobistego w postaci zdrowia. Sąd Apelacyjny
wyraźnie i jednoznacznie stwierdził, że podstawą prawną zasądzenia
zadośćuczynienia na rzecz powódki nie może być art. 445 § 1 k.c., który przewiduje
21
zasądzenie zadośćuczynienia za wywołanie rozstroju zdrowia tylko dla
bezpośrednio poszkodowanego deliktem. Powódki nie można uznać za osobę
bezpośrednio poszkodowaną w wyniku wypadku przy pracy jej męża. Kodeks
cywilny przyznaje roszczenia odszkodowawcze (nie wyłączając roszczenia z
art. 445 § 1 k.c.) tylko osobom bezpośrednio poszkodowanym czynem
niedozwolonym. Oznacza to, że roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje jedynie
osobie, przeciwko której było skierowane zdarzenie określane jako czyn
niedozwolony. Jak wynika z przytoczonych argumentów Sądu Apelacyjnego,
kwestia rozstroju zdrowia powódki jako uzasadnienia dla jej roszczenia o
zadośćuczynienie została rozważona w stopniu wystarczającym do
przeprowadzenia kontroli kasacyjnej. Podobnie rzecz się przedstawia, jeśli chodzi o
zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia, wywodzone z
art. 448 k.c. Sąd Apelacyjny wyraźnie stwierdził, że nie można mówić o
adekwatnym związku przyczynowym między wypadkiem przy pracy w kopalni, w
którym poszkodowany został mąż powódki, a jej rozstrojem zdrowia.
Należy zgodzić się z podstawowym argumentem Sądu Apelacyjnego, że
prawo cywilne nie przewiduje możliwości dochodzenia przez osobę bliską
bezpośrednio poszkodowanego zadośćuczynienia za rozstrój własnego zdrowia
psychicznego, spowodowany ciężkimi przeżyciami psychicznymi związanymi ze
szkodą doznaną przez osobę (bezpośrednio) poszkodowaną. Dlatego nie jest
również uzasadniony kasacyjny zarzut naruszenia art. 361 k.c. przez jego błędną
wykładnię, co miało polegać na błędnym przyjęciu przez Sąd Apelacyjny, że
związek przyczynowo-skutkowy między wypadkiem przy pracy męża a rozstrojem
zdrowia powódki musi mieć charakter bezpośredni.
Rozważenie zarzutów skarżącej należy rozpocząć od ogólnego stwierdzenia,
że w polskim Kodeksie cywilnym przyjęto model kompensacji uszczerbków
niemajątkowych (krzywdy, bólu, cierpienia), który polega na tym, że nie istnieje
jedna, ogólna zasada, zgodnie z którą każda tego rodzaju szkoda niemajątkowa
podlega naprawieniu, lecz każdorazowo musi istnieć wyraźna podstawa
normatywna dla przyznania zadośćuczynienia za taką szkodę. Innymi słowy, sama
okoliczność, że doszło do wyrządzenia krzywdy (określona osoba została dotknięta
22
bólem i cierpieniem), nawet w związku z działaniami innych osób, nie przesądza
jeszcze o tym, że osobie tej przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie.
Kodeks cywilny przewiduje, że zadośćuczynienie pieniężne może być
przyznane temu, kto doznał krzywdy w związku z naruszeniem jego dóbr
osobistych czynem niedozwolonym (art. 445 k.c. oraz art. 448 k.c. w związku z
art. 24 k.c.), a także najbliższym członkom rodziny zmarłego, który zmarł w wyniku
takiego czynu (art. 446 § 4 k.c.). Od niedawna (poczynając od 19 września 2021 r.)
zadośćuczynienie przysługuje – pod pewnymi warunkami – najbliższym członkom
rodziny poszkodowanego za naruszenie więzi rodzinnej (art. 4462 k.c.). Samo to, że
określona osoba doznała nawet bardzo poważnej krzywdy (bólu, cierpienia), nie
jest wystarczające do przyznania jej zadośćuczynienia, jeśli nie doszło do
naruszenia jej dóbr osobistych w warunkach przewidzianych w prawie cywilnym
albo nie zaistniała inna, szczególna podstawa do przyznania jej zadośćuczynienia
za cierpienia związane z krzywdą, jakiej bezpośrednio doznała inna osoba.
Kodeks cywilny – w swoim pierwotnym brzmieniu – przyznawał
bezpośrednio poszkodowanemu roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne w razie
wyrządzenia mu szkody na osobie, przysługujące tylko w wypadkach wskazanych
przez ustawę (art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 2 k.c.).
Przepisy art. 445 § 1 i 2 k.c. wyczerpująco określały te dobra osobiste, których
naruszenie uzasadniało roszczenie o zadośćuczynienie (uszkodzenie ciała,
wywołanie rozstroju zdrowia, pozbawienie wolności, naruszenie integralności
seksualnej). Naruszenie każdego innego dobra osobistego chronionego przez
prawo cywilne podlegało pierwotnie regulacji art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1
k.c., które dopuszczały usunięcie skutków naruszenia w ograniczony sposób, w
szczególności przez złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej
formie, a w wypadku umyślności działania sprawcy – również przez zapłatę
odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz P. (a więc nie zapłatę zadośćuczynienia na
rzecz osoby, której dobra osobiste zostały naruszone). Pierwotne wersje art. 445
k.c. i art. 448 k.c. potwierdzały zasadę, że zadośćuczynienie przysługuje tylko w
przypadkach uregulowanych w prawie oraz tylko poszkodowanemu bezpośrednio,
to jest osobie, przeciwko której skierowane było działanie sprawcze. Roszczenia na
rzecz osób pośrednio poszkodowanych wyczerpująco regulowały – na zasadzie
23
wyjątku – art. 446 § 1-3 k.c. Zasadnicza zmiana nastąpiła w wyniku nowelizacji
wprowadzonej ustawą z dnia 23 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy – Kodeks
cywilny (Dz. U. Nr 114, poz. 542). Ustawa ta rozszerzyła zakres możliwości
przyznania zadośćuczynienia pieniężnego także na przypadki naruszenia innych
dóbr osobistych niż wymienione w art. 445 § 1 i 2 k.c. Od 1996 r., w wyniku istotnej
zmiany treści art. 448 k.c., w razie naruszenia (każdego) dobra osobistego sąd
może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę
tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zmiana Kodeksu
cywilnego uzupełniła dotychczasowe środki potrzebne do usunięcia skutków
naruszenia dóbr osobistych, przewidziane w art. 24 § 1 k.c., o zadośćuczynienie
zasądzane na rzecz samego poszkodowanego w przypadku naruszenia innych
dóbr niż wymienione art. 445 § 1 i 2 k.c. Nie ulegało jednak nadal wątpliwości, że
kompensacja na podstawie art. 448 k.c. przysługuje – zgodnie z ogólnym
założeniem prawa odszkodowawczego – jedynie osobom bezpośrednio
poszkodowanym. Przyznanie zadośćuczynienia w związku z naruszeniem dóbr
osobistych, związane z nowelizacją art. 448 k.c. w 1996 r., nie obejmowało jednak
uszczerbków niemajątkowych osób bliskich bezpośrednio poszkodowanego – ani w
razie jego śmierci, ani w razie uszczerbku na jego zdrowiu. Taki pogląd był
uznawany za bezsporny w doktrynie prawa (por. A. Szpunar, Zadośćuczynienie za
szkodę niemajątkową, Bydgoszcz 1999, s. 207 i 210; A. Mączyński,
Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem
dobra osobistego. Geneza, charakterystyka i ocena obowiązującej regulacji, [w:]
Księga pamiątkowa ku czci Profesora Adama Szpunara, [red.] M. Pyziak-Szafnicka,
Kraków 2004, s. 239 i nast.). Pogląd ten jest nadal dominujący w doktrynie. Jak
wyjaśnił Sędzia SN Kazimierz Zawada w uzasadnieniu zdania odrębnego do
uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 27 marca 2018 r., III CZP
60/17 (OSNC 2018 nr 9, poz. 83): „Nie ma podstaw do przyjęcia, że po nowelizacji
art. 448 k.c. już ten przepis (...) pozwalał na przyznanie zadośćuczynienia
pieniężnego najbliższym członkom rodziny zmarłego za doznaną przez nich
krzywdę, jak i na przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego najbliższym członkom
rodziny poszkodowanego za doznaną przez nich krzywdę wskutek tego, że
poszkodowany doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. (...) bezspornie
24
nie było zamiarem projektodawców nowelizacji art. 448 k.c. przyznanie najbliższym
członkom rodziny zmarłego możliwości żądania zadośćuczynienia pieniężnego za
doznaną przez nich krzywdę wskutek śmierci poszkodowanego ani przyznania
najbliższym członkom rodziny poszkodowanego możliwości żądania
zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną przez nich krzywdę wskutek tego, że
poszkodowany doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu (...). Nie ma
zarazem przesłanek do przyjęcia, że wbrew zamierzeniom projektodawców
nowelizacji art. 448 k.c., taką wykładnię tego przepisu, z której, od początku jego
obowiązywania w nowym brzmieniu, wynikałaby możliwość żądania
zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę w dwóch wskazanych wyżej sytuacjach,
uzasadniało, w kontekście otwartego, w świetle art. 23 k.c. katalogu dóbr
osobistych, istnienie już wtedy – dostrzeżonej jednak w praktyce sądowej dopiero
na krótko przed ustanowieniem art. 446 § 4 k.c. – dobra osobistego w postaci więzi
rodzinnej, której zerwanie przez śmierć lub naruszenie w konsekwencji ciężkiego i
trwałego kalectwa poszkodowanego, jest źródłem krzywdy najbliższych członków
rodziny uzasadniającej przyznanie im zadośćuczynienia pieniężnego.” Przytoczony
pogląd może być odniesiony także do dobra osobistego, jakim jest zdrowie osoby
bliskiej bezpośrednio poszkodowanego.
Kolejną istotną zmianę modelu wynagradzania szkód niemajątkowych w
postaci zadośćuczynienia pieniężnego przyniosła ustawa z dnia 30 maja 2008 r. o
zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 116,
poz. 731). W wyniku tej nowelizacji art. 446 k.c. został uzupełniony o § 4 i obecnie
zawiera dwa przepisy adresowane do najbliższych członków rodziny
poszkodowanego. W § 3 przyznano im fakultatywne prawo do odszkodowania,
jeżeli w wyniku śmierci poszkodowanego nastąpiło znaczne pogorszenie ich
sytuacji życiowej, a w § 4 prawo do zadośćuczynienia pieniężnego dla osoby
bliskiej za doznaną krzywdę w razie śmierci poszkodowanego. W uzasadnieniu
projektu ustawy nowelizującej (Sejm VI kadencji, druk sejmowy nr 81) wyjaśniono,
że „zgodnie z panującym poglądem doktryny i orzecznictwa – odszkodowanie
przewidziane w art. 446 § 3 k.c. obejmuje szeroko rozumianą szkodę majątkową,
często trudną do dokładnego obliczenia, natomiast kompensowanie szkody
niemajątkowej nie jest na gruncie tego przepisu możliwe”, dlatego „przyjęte w
25
projekcie rozwiązanie jest korzystniejsze dla poszkodowanych. Nie tylko umożliwia
przyznanie zadośćuczynienia obok odszkodowania, ale nie obwarowuje przyznania
zadośćuczynienia szczególnym zastrzeżeniem – wystąpienia szczególnych
okoliczności, które wskazują, że przyznanie zadośćuczynienia odpowiada
względom słuszności". Wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. stanowiło normatywny
dowód na istnienie podziału na bezpośrednio i pośrednio poszkodowanych czynem
niedozwolonym, gdyż przepis ten uzupełnił art. 446 k.c. regulujący całościowo
różne roszczenia osób bliskich poszkodowanego. Podobny wniosek można
wyciągnąć w związku z wprowadzeniem do Kodeksu cywilnego art. 446 2 k.c. Gdyby
możliwe było przyjęcie bezpośrednio na podstawie art. 445 § 1 k.c. lub art. 448 w
związku z art. 24 § 1 k.c., że także osoby najbliższe bezpośrednio
poszkodowanego mogą domagać się na swoją rzecz zadośćuczynienia za krzywdę
doznaną (pośrednio) w wyniku czynu niedozwolonego skierowanego przeciwko
niemu, wówczas nie byłoby konieczności uzupełniania przepisów Kodeksu
cywilnego najpierw o art. 446 § 4 k.c., a następnie o art. 4462 k.c.
Pogląd co do negatywnego stanowiska polskiego ustawodawcy w sprawie
możliwości uzyskania zadośćuczynienia pieniężnego w związku ze szkodą
doznaną przez osobę bliską poszkodowanego nie budził dotąd wątpliwości w
orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uchwale składu siedmiu sędziów z 27 kwietnia
2001 r., III CZP 5/01 (OSNC 2001 nr 11, poz. 161) , Sąd Najwyższy podkreślił, że
odszkodowania, o którym mowa w art. 444 § 1 k.c., może żądać tylko ten, przeciw
komu było skierowane działanie sprawcy, roszczenie odszkodowawcze nie
przysługuje natomiast osobom, które jedynie pośrednio poniosły szkodę. Pogląd
ten potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 8
października 2010 r., III CZP 35/10 (OSNC 2011 nr 2, poz. 13), uznając, że
uprawnionym do żądania odszkodowania jest tylko ten, kto bezpośrednio poniósł
szkodę w następstwie określonego zdarzenia (wyjątki od tej zasady przewiduje
art. 446 k.c.). W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że w znaczeniu prawnym
poszkodowanym jest tylko ten, kto jest chroniony przez naruszoną normę prawną
(por. wyroki Sądu Najwyższego: z 14 stycznia 2005 r., III CKN 193/04, OSP 2006
nr 7-8, poz. 89; z 24 września 2008 r., II CSK 177/08, OSNC 2009 nr 10, poz. 142;
z 11 grudnia 2008 r., IV CSK 349/08, LEX nr 487548, w którym przyjęto, że „użyty
26
w art. 415 k.c. zwrot „drugiemu” odnoszący się do osoby poszkodowanego w
wyniku deliktu, ogranicza odpowiedzialność sprawcy szkody i w wyniku takiego
brzmienia przepisu ponosi on odpowiedzialność wobec tych podmiotów, przeciwko
którym było skierowane działanie sprawcy, z wyjątkiem tych przypadków, w których
przepisy szczególne przewidują inną zasadę, np. art. 446 § 2 i 3 k.c.”).
W świetle dotychczasowej dominującej linii orzecznictwa oraz poglądów
doktryny należy przyjąć, że osobą wyłącznie legitymowaną do żądania
zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia na podstawie art. 445
k.c. lub 448 k.c. jest sam poszkodowany, a nie osoby mu bliskie, choćby również
odczuwały ból i cierpienie w związku z bólem i cierpieniem bezpośrednio
poszkodowanego.
Ewolucja przepisów określających model kompensacji uszczerbków
niemajątkowych osób bliskich poszkodowanego pozwala na postawienie tezy, że
ustawodawca wyraźnie i konsekwentnie utrzymuje model odpowiedzialności
deliktowej, który cechuje konieczność każdorazowego wprowadzania do systemu
prawa podstawy prawnej dla zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę,
w wyraźnie formułowanych przepisach szczególnych. Zgodnie z systematyką
Kodeksu cywilnego, naprawienie krzywdy niemajątkowej w ramach
odpowiedzialności ex delicto jest możliwe, lecz występuje tylko w ściśle
uregulowanych sytuacjach. Ważne dla jednostki i doniosłe społecznie interesy
niemajątkowe mogą być chronione w ramach odpowiedzialności deliktowej tylko
wówczas, gdy ustawodawca wyraźnie to przewiduje; tak chronione interesy
niemajątkowe nie muszą być jednak utożsamiane z dobrami osobistymi.
Potwierdza tę regułę art. 446 § 4 k.c. (M. Wałachowska, Zadośćuczynienie
pieniężne za doznaną krzywdę na rzecz najbliższych członków rodziny
poszkodowanego na skutek uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia - konieczność
regulacji prawnych, [w:] Czyny niedozwolone w prawie polskim i prawie
porównawczym, [red.] M. Nesterowicz, Warszawa 2012, s. 573-584). Nie można
więc z decyzji ustawodawcy o przyznaniu zadośćuczynienia za śmierć najbliższego
członka rodziny (art. 446 § 4 k.c.) wyprowadzać wniosku o możliwości kreowania
podstawy kompensacji krzywdy osób bliskich poszkodowanego, gdy doznał on w
wyniku deliktu poważnego uszczerbku na zdrowiu lub rozstroju zdrowia, który
27
jednak nie doprowadził do jego śmierci. Z uwagi na zasadę nierozszerzania
przepisów wyjątkowych (a taki wyjątkowy charakter ma art. 446 § 4 k.c.) nie
stanowi on argumentu na rzecz wyprowadzania w drodze analogii konieczności
kompensacji uszczerbków niemajątkowych po stronie osób bliskich w razie
uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia bezpośrednio poszkodowanego (a nie jego
śmierci).
Decyzja o nałożeniu obowiązku kompensacji określonych kategorii
uszczerbków niemajątkowych należy do prawodawcy, zwłaszcza gdyby miało dojść
do zmiany normatywnie określonego od dziesięcioleci modelu kompensacji tych
uszczerbków i rozciągnięcia go na osoby bliskie poszkodowanego (podobnie
Sędzia SN Kazimierz Zawada w uzasadnieniu zdania odrębnego do uchwały
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 27 marca 2018 r., III CZP 60/17:
„Określenie przesłanek dopuszczalności kompensaty szkody niemajątkowej
(krzywdy) przez przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego należy do
najważniejszych decyzji ustawodawcy w dziedzinie deliktowej odpowiedzialności
odszkodowawczej.”). W stosunkach z zakresu prawa pracy dekompozycja reguł
deliktowych mogłaby doprowadzić do rozszerzenia odpowiedzialności
pracodawców za uszczerbki poniesione przez pracownika, który uległ wypadkowi
przy pracy i doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, na członków rodziny
pracownika poza sytuacje określone w Kodeksie pracy.
Silne argumenty systemowe przeciwko uwzględnieniu roszczeń powódki
wynikają również z art. 445 § 3 k.c., zgodnie z którym roszczenie o
zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane
na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.
Konstrukcja art. 445 § 3 k.c., przesądzająca, że roszczenie o zadośćuczynienie ma
charakter ściśle osobisty, stanowi zarazem wyraz woli ustawodawcy, aby odróżnić
bezpośrednio poszkodowanego od innych, pośrednio poszkodowanych, którzy
mogą nabyć roszczenie dopiero po śmierci bezpośrednio poszkodowanego i to
tylko przy spełnieniu dodatkowych przesłanek. Gdyby osoby najbliższe
poszkodowanego mogły być same kwalifikowane jako poszkodowani i nabyć,
niezależne od bezpośrednio poszkodowanego, własne roszczenie o
28
zadośćuczynienie, które odrywałoby się od roszczenia bezpośrednio
poszkodowanego, cel tego przepisu byłby niezrozumiały.
Podsumowując, ani art. 445 § 1 k.c., ani art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1
k.c. nie stanowią podstawy prawnej do domagania się przez powódkę
zadośćuczynienia pieniężnego za swój ból, cierpienie i rozstrój zdrowia, stanowiące
reakcję na cierpienia jej męża doznane w wyniku uszkodzenia ciała i rozstroju
zdrowia spowodowanych wypadkiem przy pracy męża.
Nie ulega wątpliwości, że przeżycia powódki związane z poważnymi urazami
(oparzeniami) doznanymi przez jej męża w wyniku wypadku przy pracy,
stanowiącymi jednocześnie ciężkie uszkodzenie ciała i wywołanie u niego
długotrwałego rozstroju zdrowia, doprowadziły do ogromnych zmian w jej życiu.
Wypadek przy pracy był traumą dla całej rodziny, szczególnie dla powódki,
ponieważ miał miejsce półtora miesiąca po zawarciu związku małżeńskiego, gdy
oboje małżonkowie mieli po dwadzieścia kilka lat, stali u progu wspólnego życia i
mogli mieć nadzieję na długotrwałe szczęśliwe pożycie małżeńskie, doczekanie się
potomstwa, prowadzenie życia w taki sposób, jaki sobie wyobrażali. Cierpienia
powódki są trudne do wyobrażenia, zasługują na współczucie, a jej starania i troska
o męża na głęboki szacunek. Nie ma jednak możliwości prawnych wynagrodzenia
jej tej traumy przez przyznanie odpowiedniego zadośćuczynienia na podstawie
Kodeksu cywilnego. Kodeks cywilny przewiduje zasądzenie zadośćuczynienia za
uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia osoby bezpośrednio poszkodowanej czynem
niedozwolonym. Nie przewiduje zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia osób bliskich
bezpośrednio poszkodowanego, nawet w takich wyjątkowych sytuacjach, jak
sytuacja powódki, która bardzo przeżyła wypadek przy pracy swojego męża i jego
konsekwencje zdrowotne dla niego (rozległe poparzenia, wielokrotne bolesne
zabiegi, trwałe oszpecenie, brak samodzielności przy wykonywaniu podstawowych
czynności życia codziennego), jak i dla niej samej (podporządkowanie całego życia
powódki opiece nad mężem i wspieraniu go, rezygnacja z własnych planów
życiowych, w tym z posiadania potomstwa, radykalna zmiana funkcjonowania w
życiu osobistym i zawodowym), co doprowadziło u niej najpierw do zaburzenia
stresowego pourazowego, a obecnie zaburzenia lękowego uogólnionego z
napadami lęku.
29
Poglądy Sądu Najwyższego przedstawione w uzasadnieniach wyroków
cytowanych przez powódkę w skardze kasacyjnej (wyrok z 9 sierpnia 2016 r.,
II CSK 719/15, OSNC 2017 nr 5, poz. 60 oraz wyrok z 10 lutego 2017 r., V CSK
291/16, LEX nr 2329480) są o tyle nieadekwatne do jej tezy o możliwości
kompensacji na podstawie art. 445 § 1 k.c. i 448 k.c. jej bólu i cierpienia oraz
rozstroju jej zdrowia, o ile zostały wyrażone w odniesieniu do odmiennych stanów
faktycznych, w których doszło do spowodowania w wyniku czynu niedozwolonego
trwałego i ciężkiego rozstroju zdrowia u bezpośrednio poszkodowanego, którego
następstwem był jego nieodwracalny stan wegetatywny. W wyrokach tych Sąd
Najwyższy stwierdził, że rodzicom dziecka, które na skutek czynu niedozwolonego
jest niezdolne do samodzielnej egzystencji, do wykonywania podstawowych
czynności życiowych oraz do nawiązania normalnych więzi rodzinnych z rodzicami,
przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. w związku z
art. 24 § 1 k.c. (wyrok z 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15) oraz że spowodowanie
ciężkiego rozstroju zdrowia, którego skutkiem jest nieodwracalny stan wegetatywny,
stanowi naruszenie dobra osobistego (art. 24 k.c.) osób najbliższych
poszkodowanego w postaci prawa do życia w rodzinie (wyrok z 10 lutego 2017 r.,
V CSK 291/16, LEX nr 2329480). W przywołanych przez skarżącą sprawach
chodziło zatem o inne dobro osobiste niż zdrowie. W sprawach tych zasadniczą
kwestią było przyznanie zadośćuczynienia za zerwanie więzi rodzinnych osób
bliskich z osobą tak głęboko poszkodowaną czynem niedozwolonym, że jej stan
mógł być porównywany do stanu śmierci. Sąd Apelacyjny wykluczył możliwość
zastosowania w rozpoznawanej sprawie orzeczeń dotyczących takich stanów
faktycznych.
Podsumowując ten wątek rozważań, należy stwierdzić, że osobom bliskim
poszkodowanego, który w wyniku czynu niedozwolonego doznał rozstroju zdrowia
lub uszczerbku na zdrowiu, nie przysługuje w związku z tym zdarzeniem własne,
samoistne roszczenie o zadośćuczynienie za ich rozstrój zdrowia.
Inne powołane przez skarżącą w skardze kasacyjnej liczne orzeczenia Sądu
Najwyższego dotyczyły rozumienia adekwatnego związku przyczynowego, czyli
odnosiły się do możliwości zastosowania art. 361 § 1 k.c. Nie jest to kwestia
zasadnicza w rozpoznawanej sprawie. Przyjęcie założenia, że brak jest podstawy
30
prawnej do dochodzenia przez powódkę zadośćuczynienia pieniężnego za jej
własny rozstrój zdrowia (jej ból i cierpienia), ponieważ nie była osobą, w stosunku
do której był skierowany czyn niedozwolony (nie ona była ofiarą wypadku w kopalni,
tylko jej mąż), czyni zbędnym rozważania na temat związku przyczynowego między
zdarzeniem powodującym szkodę a jej krzywdą. Rozważania te byłyby konieczne
dla ustalenia rozmiaru szkody (krzywdy) i tym samym wysokości odszkodowania
(zadośćuczynienia), gdyby to powódka była osobą bezpośrednio poszkodowaną w
wyniku czynu niedozwolonego.
Wynikający z art. 361 § 1 k.c. mechanizm limitujący zakres
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną (także) czynem niedozwolonym, który
wymaga, aby między zdarzeniem a szkodą istniał normalny związek przyczynowy,
nie może być rozumiany w ten sposób, że normalnym następstwem czynu
niedozwolonego jest nie tylko uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia
bezpośrednio poszkodowanego, lecz również rozstrój zdrowia innych osób. Kwestii
podziału na bezpośrednio i pośrednio poszkodowanych nie można sprowadzać
jedynie do zagadnienia normalnego (adekwatnego) związku przyczynowego.
Poprzestanie jedynie na tym kryterium oceny, czy dana osoba jest
„poszkodowanym” (w rozumieniu art. 445 k.c.), mogłoby prowadzić do wniosku, że
krąg osób dotkniętych zdarzeniem obejmuje nie tylko poszkodowanego i jego
najbliższą rodzinę, ale jest znacznie szerszy i obejmuje wiele osób (także obcych),
które doznają rzeczywistego wstrząsu psychicznego, prawdziwego bólu i
rzeczywistej krzywdy w związku z czynem niedozwolonym (np. katastrofą lotniczą,
wybuchem gazu, zawaleniem się budowli, awarią elektrowni jądrowej, w wyniku
których doszło do śmierci, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia wielu osób).
Gdyby chcieć definiować poszkodowanego czynem niedozwolonym wyłącznie
przez normalny związek przyczynowy, należałoby związek ten rozumieć ściśle, jako
obiektywny, tzn. niewynikający z więzi psychicznych, lecz z pewnych procesów
fizycznych związek naturalnych następstw. Chodzi zatem zawsze o ustalenie, czy
określone zdarzenie (działanie sprawcze) było skierowane przeciwko określonym
dobrom. W tym ujęciu wypadek przy pracy jest skierowany zawsze przeciwko
dobrom pracownika, a nie dobrom członków jego najbliższej rodziny, którzy w
wypadku tym nie uczestniczyli.
31
2. Drugim dobrem osobistym, które powódka zgłasza jako naruszone w
związku z wypadkiem przy pracy, w którym poszkodowanym stał się jej mąż, jest
ogólnie ujęta więź rodzinna (więź małżeńska).
Kwestia rozumienia więzi bliskości (więzi rodzinnej) naruszonej w wyniku
czynu niedozwolonego została szeroko omówiona w trzech uchwałach składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 27 marca 2018 r.: III CZP 36/17 (OSNC
2018 nr 11, poz. 103), III CZP 60/17 (OSNC 2018 nr 9, poz. 83) oraz III CZP 69/17
(OSNC 2018 nr 11, poz. 104). W uchwałach tych przyjęto, że sąd może przyznać
zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na
skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Uchwały te nie zostały podjęte jednomyślnie, zostały do nich złożone zdania
odrębne. Były one szeroko komentowane w doktrynie. Wypada zwrócić uwagę na
glosy krytyczne do uchwał Sądu Najwyższego z 28 marca 2018 r., III CZP 60/17 i
III CZP 69/17, oraz do wyroków tego Sądu z 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15 i z 10
lutego 2017 r., V CSK 291/16, w których rozważano kwestię więzi rodzinnej jako
dobra osobistego podlegającego ochronie na podstawie art. 448 k.c. (por. M. Łolik
glosa do uchwały z 27 marca 2018 r., III CZP 60/17, Przegląd Sądowy 2019 nr 9,
s. 110-122; T. Nowakowski, glosa do uchwały z 27 marca 2018 r., III CZP 69/17,
OSP 2019 nr 5, poz. 46; M. Łolik glosa do wyroku z 10 lutego 2017 r., V CSK
291/16, Przegląd Sądowy 2018 nr 5, s. 99-109; K. Mularski, glosa do wyroku z 9
sierpnia 2016 r., II CSK 719/15, OSP 2017 nr 12, poz. 125). Następnie została
podjęta w Sądzie Najwyższym uchwała z 22 października 2019 r., I NSNZP 2/19
(OSNKN 2020 nr 2, poz. 11), w której przyjęto, że osobie bliskiej poszkodowanego,
który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju
zdrowia, nie przysługuje zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 448 k.c.
W uzasadnieniu tej uchwały stwierdzono, że w Kodeksie cywilnym nie ma podstawy
prawnej do zasądzenia tego rodzaju zadośćuczynienia.
Rozbieżność poglądów wyraźnie ujawniona w orzecznictwie została usunięta
w wyniku interwencji ustawodawcy, który ustawą z dnia 24 czerwca 2021 r. o
zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2021 r., poz. 1509) wprowadził do
Kodeksu cywilnego nowy przepis – art. 4462 – zgodnie z którym: „W razie ciężkiego
i trwałego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, skutkującego
32
niemożnością nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej, sąd może przyznać
najbliższym członkom rodziny poszkodowanego odpowiednią sumę tytułem
zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.” Jednocześnie ustawa
nowelizująca Kodeks cywilny przewidziała, że art. 4462 k.c. ma zastosowanie
również do zdarzeń, których skutkiem jest niemożność nawiązania lub
kontynuowania więzi rodzinnej przez najbliższych członków rodziny z
poszkodowanym z powodu wyrządzenia u niego ciężkiego i trwałego uszkodzenia
ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, powstałych przed dniem wejścia w życie tej
ustawy. Ustawa nowelizująca weszła w życie 19 września 2021 r., jednak ze
względu na przepis intertemporalny ma zastosowanie także do stanu faktycznego
podlegającego ocenie w rozpoznawanej sprawie.
Ratio legis wprowadzenia do Kodeksu cywilnego nowego przepisu art. 446 2
k.c. została wyjaśniona w uzasadnieniu projektu ustawy nowelizującej (Sejm IX
kadencji, druk sejmowy nr 1125). Warto przytoczyć zasadnicze motywy nowelizacji,
ponieważ wynika z ich intencja ustawodawcy wprowadzenia do Kodeksu cywilnego
nowej podstawy domagania się zadośćuczynienia przez osoby najbliższe
bezpośrednio poszkodowanego – obok art. 445 § 3 k.c. i art. 446 § 3 k.c.
Celem wprowadzonej zmiany Kodeksu cywilnego było ustanowienie
podstawy normatywnej dla odpowiedzialności cywilnej za krzywdę najbliższych
członków rodziny poszkodowanego, która polega na niemożności nawiązania lub
kontynuowania więzi rodzinnej z poszkodowanym z powodu wyrządzenia u
poszkodowanego trwałego i ciężkiego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.
W orzecznictwie sądów ujawniły się rozbieżności w wykładni obowiązujących
przepisów prawa dotyczących odpowiedzialności deliktowej, w szczególności w
odniesieniu do tego, czy naprawieniu podlega krzywda najbliższego członka
rodziny poszkodowanego, polegająca na utracie więzi rodzinnej z poszkodowanym,
który doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. Zagadnienie to dotyczy
przede wszystkim przypadków utraty więzi rodzinnej w następstwie stanu śpiączki
pourazowej poszkodowanego lub jego stanu wegetatywnego. Ciężkie i trwałe
uszkodzenie ciała powoduje w takich przypadkach niemożność nawiązywania lub
kontynuowania więzi rodzinnej z poszkodowanym. Po stronie członków najbliższej
rodziny poszkodowanego powstaje silna i długotrwała trauma. Na przestrzeni
33
ostatnich lat w orzecznictwie sądów powszechnych, ukształtowało się
przeważające stanowisko, że tego rodzaju krzywda podlega naprawieniu przez
zapłatę odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia. Stanowisko to zostało
potwierdzone orzecznictwem Sądu Najwyższego (np. trzema uchwałami z 27
marca 2018 r., III CZP 36/17, III CZP 60/17, III CZP 69/17). Zgodnie z tym
kierunkiem judykatury sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom
najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał
ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. W części spraw sądowych
zadośćuczynienie dla najbliższego członka rodziny poszkodowanego było
zasądzane na podstawie art. 448 k.c. lub na podstawie art. 446 § 4 k.c. przez
zastosowanie interpretacji rozszerzającej tego przepisu lub przez jego
zastosowanie w drodze analogii. W praktyce sądowej można jednak odnotować
przypadki prawomocnego oddalenia powództw najbliższych członków rodziny
poszkodowanego o zapłatę zadośćuczynienia za zerwanie więzi rodzinnej. Tego
rodzaju rozstrzygnięcia są uzasadniane tym, że zadośćuczynienie za zerwanie
więzi rodzinnej nie może być dochodzone ani na podstawie art. 448 k.c., gdyż nie
stanowi klasycznego dobra osobistego w rozumieniu art. 23 k.c., ani na podstawie
art. 446 § 4 k.c., ponieważ przepis ten dotyczy wyłącznie przypadków krzywdy w
następstwie śmierci poszkodowanego. W judykaturze ujawniła się dodatkowo
rozbieżność na poziomie rozstrzygnięć w Sądzie Najwyższym. Ujawniona
rozbieżność i zmiana kierunku rozstrzygania o bardzo istotnych społecznie
roszczeniach nie są pożądane. Więzi rodzinne stanowią fundament prawidłowego
funkcjonowania rodziny i podlegają ochronie prawnej (art. 18 i art. 71 Konstytucji
RP, art. 23 k.r.o.). Ich utrata w następstwie czynu niedozwolonego powinna
podlegać naprawieniu przez zapłatę odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia.
Dlatego należy przyjąć, że słuszna jest zapłata zadośćuczynienia, gdy najbliższy
członek rodziny dozna poważnego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem jest
niemożność nawiązania lub kontynowania więzi rodzinnej. W tym przypadku
krzywda osoby najbliższej jest niewątpliwie zbliżona do krzywdy uregulowanej
normatywnie w art 446 § 4 k.c. W obu przypadkach najbliżsi członkowie rodziny
cierpią tak samo mocno, a w razie ciężkiego i trwałego uszczerbku cierpienie
najbliższych członków rodziny może być dodatkowo długotrwałe.
34
Wprowadzony do Kodeksu cywilnego nowy art. 446 2 ma stanowić podstawę
normatywną dla roszczenia najbliższego członka rodziny poszkodowanego o
zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w postaci zerwanej więzi rodzinnej. Prawo
do zadośćuczynienia dotyczy, zgodnie z przeważającą linią orzecznictwa sądów,
szczególnie dramatycznych sytuacji, gdy w następstwie ciężkiego i trwałego
uszczerbku na ciele lub rozstroju zdrowia (ciężkiego, głębokiego i nieodwracalnego
upośledzenia funkcji życiowych) dochodzi do niemożności nawiązania lub
kontynuowania więzi rodzinnej. Przedmiotem regulacji są przypadki trwałego stanu
śpiączki pourazowej lub stanów wegetatywnych oraz stanów związanych z
uszkodzeniem mózgu albo innych przypadków poważnego i nieodwracalnego
rozstroju zdrowia, którego skutkiem jest zerwanie więzi rodzinnej z
poszkodowanym. W tego rodzaju tragicznych sytuacjach, skutek zerwania więzi
rodzinnej jest podobny w swoim zakresie do śmierci osoby bliskiej, a cierpienie
najbliższego członka rodziny związanego z takim chorym jest dominujące w
dłuższym okresie, zaś intensywność poczucia krzywdy i braku nadziei są nie
mniejsze niż trauma związana ze śmiercią. Nowy art. 4462 k.c. nie przedstawia
zamkniętego katalogu zdarzeń będących podstawą żądania zadośćuczynienia,
pozostawiając tę kwestię ocenie sądu. W przepisach Kodeksu cywilnego
dotyczących szkody na osobie istnieje już pojęcie uszkodzenia ciała oraz rozstroju
zdrowia (art. 444 § 1 k.c.). Dodany przepis zawęża jednak przypadki możliwości
domagania się zadośćuczynienia wyłącznie do ciężkich oraz trwałych skutków tych
zdarzeń. Zakres podmiotowy osób uprawnionych do żądania zapłaty
zadośćuczynienia odpowiada pojęciom z art. 446 § 3 i 4 k.c. Zakres przedmiotowy
normy – pojęcie więzi rodzinnej oraz elementów w nią wchodzących, a także stany
faktyczne, w których dochodzi do niemożności nawiązania lub kontynowania więzi
rodzinnej wskutek ciężkiego i trwałego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia –
zostały już dostatecznie wyinterpretowane w judykaturze. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego podkreśla się, że o zerwaniu więzi rodzinnej można mówić jedynie w
okolicznościach wyjątkowych, w których doszło nie do zaburzenia, zakłócenia lub
pogorszenia więzi, lecz do faktycznej niemożliwości nawiązania lub utrzymywania
kontaktu właściwego dla danego rodzaju stosunków – w szczególności więzi
łączącej dzieci i rodziców – z powodu ciężkiego i głębokiego stanu upośledzenia
35
funkcji życiowych. Dotyczy to zatem uszczerbków zdrowia najcięższych i
nieodwracalnych, a więc takich, w których naruszenie więzi rodzinnej wiąże się z
dotkliwą, niekończącą się krzywdą (tak ujęto to w uchwałach Sądu Najwyższego z
27 marca 2018 r., III CZP 60/17 i III CZP 69/17). Ocena wszystkich przesłanek
utraty więzi rodzinnej w następstwie ciężkiego i trwałego uszczerbku na ciele lub
rozstroju zdrowia jest dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności.
Przytoczone obszerne fragmenty uzasadnienia projektu ustawy
jednoznacznie wyjaśniają, jakie stany faktyczne miał na uwadze projektodawca.
W zaskarżonym wyroku Sąd Apelacyjny – jeszcze przed uchwaleniem i wejście w
życie zmian w Kodeksie cywilnym polegających na dodaniu art. 446 2 – prawidłowo
ocenił stan faktyczny i uznał, że w przypadku powódki nie można mówić o zerwaniu
więzi rodzinnej (małżeńskiej) w taki sposób, który uzasadniałby przyznanie jej
zadośćuczynienia. Przejściowe naruszenie tej więzi – w czasie, gdy jej mąż był
nieprzytomny (był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej) bezpośrednio po
wypadku – nie jest przesłanką przyznania na jej rzecz zadośćuczynienia.
W szczególności Sąd Apelacyjny prawidłowo powołał się na pogląd wyrażony w
uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 27 marca
2018 r., III CZP 60/17, zgodnie z którym o naruszeniu więzi między bliskimi w
sposób uzasadniający roszczenie oparte na art. 448 k.c. (w obecnym stanie
prawnym na art. 4462 k.c.) można mówić jedynie w okolicznościach wyjątkowych, w
których doszło nie do zaburzenia, zakłócenia lub pogorszenia więzi, lecz do
faktycznej niemożliwości nawiązania i utrzymania kontaktu właściwego dla danego
rodzaju stosunków, z powodu ciężkiego i głębokiego stanu upośledzenia funkcji
życiowych bezpośrednio poszkodowanego. Dotyczy to zatem uszczerbków zdrowia
najcięższych i nieodwracalnych, a więc takich, w których naruszenie więzi rodzinnej
wiąże się z dotkliwą, niekończącą się krzywdą i jest porównywalne z krzywdą
związaną z definitywną utratą osoby najbliższej. Ustalenie tych okoliczności, przy
zastosowaniu kryteriów obiektywnych, stanowi miarodajną podstawę faktyczną
oceny, czy doszło do naruszenia przez sprawcę czynu niedozwolonego dóbr
osobistych osoby bliskiej przez uniemożliwienie utrzymywania więzi rodzinnej we
właściwych jej przejawach. W przypadku przebywania osoby najbliższej w trwałym
stanie wegetatywnym utrzymanie więzi rodzinnej nie jest obiektywnie możliwe w
36
zdecydowanej większości sfer odpowiadających za jakość tej więzi, a jej
utrzymywanie ma miejsce jedynie w ograniczonej postaci, mogącej być w istocie
źródłem dodatkowych, wieloletnich cierpień osób najbliższych. W konsekwencji jest
to stan powodujący skutki zbliżone do biologicznej śmierci i porównywalny z
zerwaniem więzi z osobą bliską, która straciła życie.
Przenosząc te rozważania na okoliczności obecnej sprawy prawidłowo uznał
Sąd Apelacyjny, że więź emocjonalna łącząca skarżącą z mężem w następstwie
wypadku przy pracy, jakiemu uległ on 6 października 2014 r., została naruszona,
ale nie przerwana. Na powódce spoczywa szereg obowiązków związanych z
zapewnieniem opieki i pomocy mężowi, co jednak nie wpływa na głęboką więź
emocjonalną łączącą ją z mężem.
W zaskarżonym wyroku nie doszło do naruszenia prawa materialnego w
sposób przedstawiony w skardze kasacyjnej, co uzasadniało jej oddalenie na
podstawie art. 39814 k.p.c. O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy
orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. ze względu na szczególną sytuację życiową
powódki oraz uzasadnione wątpliwości co do zasadności jej roszczeń wynikające z
rozbieżnych orzeczeń sądów powszechnych.