III KK 197/21
Sąd Najwyższy2021-11-15
Sygnatura
III KK 197/21
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2021-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt III KK 197/21
POSTANOWIENIE
Dnia 23 listopada 2021 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Andrzej Stępka
po rozpoznaniu w dniu 23 listopada 2021 r.
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
sprawy J. N.
skazanego z art. 190 § 1 k.k. i innych,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego,
od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 9 grudnia 2020 r., sygn. akt V Ka […],
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 27 stycznia 2020 r., sygn. akt
II K […],
I. oddalić kasację obrońcy skazanego jako oczywiście
bezzasadną;
II. zwolnić skazanego od kosztów sądowych za postępowanie
kasacyjne i kosztami tymi obciążyć Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 27 stycznia 2020 r., w sprawie o sygn. akt II K (…), Sąd
Rejonowy w S. uznał oskarżonego J. N. za winnego tego, że w dniu 23
października 2018 r. w budynku Sądu Rejonowego w S. groził M. N. uszkodzeniem
ciała, przy czym groźba ta wzbudziła u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że
zostanie spełniona, publicznie go znieważając poprzez wielokrotne skierowanie
wobec niego słów wulgarnych powszechnie uznanych za obelżywe oraz naruszając
jego nietykalność cielesną poprzez uderzenie parasolką - i czyn ten zakwalifikował
z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 216 § 1 k.k. w zw. z art. 217 § 1 k.k. w zw. z art. 11 §
2 k.k. i za to na mocy art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazał go na karę 6
2
miesięcy pozbawienia wolności. Na mocy art. 41a § 1 i 4 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k.
orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu kontaktowania się z
M.N. oraz zakazu zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 10 metrów na
okres 10 lat. Zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy z urzędu stosowne
wynagrodzenie, jednocześnie Sąd zwolnił oskarżonego od ponoszenia kosztów
procesu oraz opłat, obciążając nimi Skarb Państwa.
Apelacje od tego wyroku wnieśli – osobiście oskarżony, jego obrońca oraz
oskarżyciel posiłkowy. Po ich rozpoznaniu Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 9
grudnia 2020 r., w sprawie o sygn. akt V Ka (…), zmienił zaskarżony wyrok w ten
sposób, że ustalił, iż oskarżony J. N. w czasie popełnienia czynu przypisanego mu
w punkcie I miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim
postępowaniem - i kwalifikację prawną tego czynu uzupełnił o art. 31 § 2 k.k., a w
pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł adw. G. B., obrońca z urzędu
skazanego J. N., który zaskarżył ten wyrok w zakresie czynu opisanego w pkt. I
części dyspozytywnej wyroku Sądu Rejonowego co do winy (tj. co do całości
rozstrzygnięcia o tym czynie). Na podstawie art. 526 § 1 k.p.k. oraz art. 523 § 1
k.p.k., zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1/ rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na
treść orzeczenia, polegające na nienależytym rozpoznaniu zarzutu apelacyjnego
dotyczącego obrazy art. 7 k.p.k. wskazującego na dokonanie dowolnej, a nie
swobodnej oceny dowodu w postaci opinii biegłego z zakresu informatyki, zapisu
monitoringu, zeznań świadka A. K., M. K., R. N. oraz wyjaśnień oskarżonego,
polegającej na braku dostatecznego rozważenia wszystkich okoliczności
wynikających z tych dowodów, przemawiających na korzyść oskarżonego, to jest:
a/ okoliczności, że zapis monitoringu nie potwierdza, iż oskarżony
rzeczywiście uderzył M. N., a z opinii biegłego z zakresu informatyki wynika, że
biegły nie jest w stanie potwierdzić czy uderzenie faktycznie doszło do celu;
b/ okoliczności, że świadkowie R. N. oraz M. K. nie byli bezpośrednimi
świadkami zdarzenia, a ich zeznania nie potwierdzają, iż oskarżony popełnił
zarzucane mu czyny;
3
c/ świadek zdarzenia A. K. nie potwierdziła, iż uderzenie dosięgnęło
pokrzywdzonego -
- co stanowiło obrazę art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z
art. 7 k.p.k.
Z ostrożności procesowej, w przypadku nieuwzględnienia powyższego
zarzutu, obrońca zarzucił zaskarżonemu wyrokowi także:
2/ rażące naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść
orzeczenia poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 190 § 1 k.k. polegające na
przyjęciu, że w realiach ocenianego stanu faktycznego zachowanie oskarżonego
mieści się w treści normy sankcjonowanej wyprowadzonej z art. 190 § 1 k.k. w
sytuacji, gdy zachowanie oskarżonego polegało na machaniu parasolką oraz
wypowiedzeniu słów „to nie koniec” i „już wkrótce ci pokażę”, podczas gdy: treścią
groźby karalnej może być wyłącznie zapowiedź popełnienia przestępstwa i musi
ona zostać uzewnętrzniona w sposób niebudzący wątpliwości, a tym samym nie
zostały spełnione znamiona zarzucanego oskarżonemu czynu zabronionego - co
stanowi obrazę art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k. w zw. z art. 190 § 1 k.k.
Na wypadek nieuwzględnienia powyższych zarzutów, zaskarżonemu wy-
rokowi zarzucił także:
3/ rażące naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść
orzeczenia przez niewłaściwe zastosowanie art. 115 § 2 k.k., wobec niewłaściwego
zastosowania i pominięcia przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu
rozmiaru wyrządzonej lub grożącej szkody oraz sposobu i okoliczności popełnienia
czynu - co stanowi obrazę art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k. w zw. z art. 115
§ 2 k.k.
W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
W odpowiedzi na kasację obrońcy prokurator Prokuratury Rejonowej w S.
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja obrońcy okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym, o jakim
mowa w art. 535 § 3 k.p.k. Analiza podniesionych w niej zarzutów nie wykazała, by
4
w sprawie miało dojść do rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny
wpływ na treść orzeczenia, a o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k.
Lektura uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego wskazuje na to, że Sąd
ten odniósł się do wszystkich zarzutów apelacyjnych obrońcy. Uzasadnienie jest
dalekie od bycia lakonicznym i odnosi się szczegółowo i rzetelnie do wszystkich
problemów dotyczących wyniku oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji.
Obecny sposób sformułowania zarzutów kasacyjnych ujawnia zaś, że obrońca w
zasadniczej części nie zgadza się z oceną dowodów dokonaną przez Sąd I
instancji, a uznaną za trafną przez Sąd odwoławczy.
Tymczasem podkreślenia wymaga, że kasacja jako nadzwyczajny środek
zaskarżenia ma z mocy ustawy ograniczony zakres – służy eliminacji
prawomocnych orzeczeń sądów, które ze względu na charakter (doniosłość)
wadliwości, jaką są obarczone, nie mogą ostać się w obrocie prawnym.
Podnoszone w tej skardze zarzuty powinny wskazywać na uchybienia określone w
art. 439 k.p.k. lub inne, ale przy tym rażące, naruszenie prawa, do jakiego doszło w
postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść
wyroku sądu drugiej instancji (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 26
lutego 2020 r., II KK 52/20, LEX nr 3078055; z dnia 13 grudnia 2017 r., II KK
360/17, LEX nr 2428778). Jednocześnie, by zarzut kasacyjny móc uznać za
skuteczny i trafny, należy wykazać, że to rażące naruszenie prawa miało wpływ na
treść wydanego przez sąd odwoławczy orzeczenia. O wpływie „rażącego
naruszenia prawa” na treść zaskarżonego orzeczenia, w rozumieniu art. 523 § 1
k.p.k., można natomiast mówić jedynie wówczas, gdy jest możliwe wykazanie, że
kwestionowane rozstrzygnięcie byłoby w zasadniczy sposób odmienne od tego,
które w sprawie zostało wydane. Nie wystarczy więc samo podniesienie zarzutu
naruszenia konkretnego przepisu, ale trzeba w drodze umotywowanego wywodu
wykazać, że w realiach konkretnej sprawy, w wyniku wadliwych decyzji sądu,
rzeczywiście doszło do naruszenia, w stopniu rażącym, określonego przepisu, a
sąd miał obowiązek postąpić inaczej, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do
wydania innego rozstrzygnięcia niż zaskarżone (zob. postanowienia Sądu
Najwyższego: z dnia 28 czerwca 2019 r., V KK 124/19, LEX nr 2688431; z dnia 19
5
grudnia 2018 r., II KK 460/18, LEX nr 2626366; z dnia 21 września 2017 r., IV KK
276/17, LEX nr 2428223).
Obrońca skupia się w kasacji na wykazaniu, że ustalenia faktyczne Sądu I
instancji nie są zgodne z prawdą. Jednak analiza materiału dowodowego oraz
sposobu sporządzenia uzasadnień wyroków Sądów obu instancji musiała
prowadzić do wniosku, że nie doszło do naruszenia art. 7 k.p.k. przez żaden z
Sądów orzekających w sprawie. W uzasadnieniu tego zarzutu skarżący dyskutuje z
oceną zeznań świadków przez Sąd I instancji. Jednak nawet brak zapisania
samego uderzenia na monitoringu nie powoduje, że Sąd miał obowiązek uznać
zeznania świadków mówiących o zaistnieniu tego uderzenia za niewiarygodne –
monitoring nie zapisał nie tyle „braku uderzenia”, co w ogóle nie zapisał tego
fragmentu zdarzenia. Brak ten nie prowadził do ekskulpacji J. N. O uderzeniu
zeznawał nie tylko pokrzywdzony, ale i świadek A. K. (k. 197). Zeznania
pokrzywdzonego, konfrontowane z pozostałym materiałem dowodowym i oceniane
przy zachowaniu zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i
doświadczenia życiowego, pozwalały Sądowi I instancji na stwierdzenie i ustalenie
okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności oskarżonego J. N.,
bez potrzeby poszukiwania dalszych źródeł dowodowych.
Do tego zarzutu apelacyjnego trafnie i rzetelnie odniósł się Sąd odwoławczy
wskazując słusznie, że „Przyjęcie za wiarygodne części zebranych dowodów, w
tym zeznań pokrzywdzonego, oraz odmówienie takiego przymiotu innym dowodom,
w tym wyjaśnieniom oskarżonego, nie jest równoznaczne z pominięciem treści tych
ostatnich przez Sąd orzekający. Nakaz uwzględnienia całokształtu okoliczności
ujawnionych na rozprawie nie oznacza, że każdy z przeprowadzonych dowodów
ma stanowić podstawę faktyczną orzeczenia. Byłoby to oczywiście niemożliwe,
gdyż z różnych dowodów wynikają często wzajemnie sprzeczne fakty. Każdy z
dowodów podlega natomiast swobodnej ocenie sądu orzekającego, który
weryfikując go w konfrontacji z całokształtem zebranego materiału, może
wyprowadzić wniosek, że jest on wiarygodny lub też nie posiada takiego waloru.”
Co więcej, Sąd ten wskazał, że „wybór wiarygodnych źródeł dowodowych jest
prerogatywą sądu stykającego się bezpośrednio z dowodami i odnoszącego
wrażenia z przebiegu całości rozprawy głównej, a swobodna ocena dowodów
6
ograniczona jest jedynie powinnością przedstawienia rozumowania, które
doprowadziło ten sąd do dokonanego wyboru”. Należy się zgodzić z argumentacją
przedstawioną przez ten Sąd a dotyczącą tego, że sam fakt, iż przyjęte przez Sąd
orzekający założenia dowodowe nie odpowiadają preferencjom oskarżonego i jego
obrońcy, nie jest wystarczający do kwestionowania prawidłowości ustaleń co do
sprawstwa i winy oskarżonego. Zarzut tego rodzaju nie może bowiem sprowadzać
się do samej polemiki z ustaleniami Sądu wyrażonymi w uzasadnieniu
zaskarżonego orzeczenia lub przeciwstawienia tymże ustaleniom odmiennego
poglądu opartego na własnej ocenie materiału dowodowego.
Również w ocenie Sądu Najwyższego, Sąd I instancji trafnie przyjął za
podstawę ustaleń faktycznych zeznania M. N., a dając im wiarę, nie uczynił tego w
żadnym razie bezkrytycznie, ale po wszechstronnej i dogłębnej analizie całego
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Co do zasady przy tym – mimo
braku zapisania samego inkryminowanego uderzenia - przedstawiony przez
pokrzywdzonego przebieg zajścia potwierdzał zapis z kamery monitoringu.
Wynikało z niego jasno, że całe zajście zostało zainicjowane przez oskarżonego,
który na korytarzu sądowym podszedł do M. N. gestykulując - i co najmniej
dwukrotnie zamachnął się na niego parasolem. Następnie w zapisie obrazu
widoczne było, jak oskarżony wykonał silny i energiczny ruch parasolem w kierunku
pokrzywdzonego w zamiarze jego uderzenia.
Należy przy tej okazji wskazać, że uzasadnienie wyroku Sądu
odwoławczego stoi na wysokim poziomie, jest szczegółowe i rzetelnie
sporządzone, znacznie bardziej wyczerpujące i precyzyjne niż uzasadnienie wyroku
Sądu I instancji - i z pewnością spełnia standard wynikający z art. 433 § 1 i 2 k.p.k.
w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.
Przechodząc do analizy kolejnego zarzutu kasacyjnego należało uznać, że
nie doszło do rażącego naruszenia prawa materialnego, które miałoby istotny
wpływ na treść orzeczenia poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 190 § 1 k.k.
Sąd I instancji przyjął, że w realiach ocenianego stanu faktycznego
zachowanie oskarżonego mieści się w treści normy sankcjonowanej wypro-
wadzonej z art. 190 § 1 k.k. w sytuacji, gdy zachowanie to polegało na: zbliżeniu się
oskarżonego do M. N., podczas którego oskarżony znieważył go słowami
7
powszechnie uznanymi za obelżywe oraz wymachiwał w kierunku pokrzywdzonego
parasolką grożąc uszkodzeniem ciała, gdzie groźba ta wzbudziła u
pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, w kontekście
dotychczasowej postawy oskarżonego, jego determinacji i uprzedniej wielokrotnej
karalności za podobne przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego. Tak więc myli się
obrońca podnosząc, że zachowanie oskarżonego polegało jedynie „na machaniu
parasolką oraz wypowiedzeniu słów „to nie koniec” i „już wkrótce ci pokażę” – skoro
Sąd poczynił odmienne ustalenia faktyczne. W takiej sytuacji nie jest możliwe
podnoszenie zarzutu naruszenia przepisu prawa materialnego, skoro prowadzi się
dyskusję z ustaleniami faktycznymi. Z ustalonego przez Sąd I instancji stanu
faktycznego wynika jasno, że groźba dotyczyła popełnienia przestępstwa –
„uszkodzenia ciała”. Zgodnie z przyjętymi przez Sąd ustaleniami, słowa skazanego
wyrażały groźbę w sposób nie budzący wątpliwości, wyrażając konkretną treść.
Z punktu widzenia zastosowanej normy prawa materialnego jasno wynika z
uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, że Sąd ten przyjął, iż zaistniały w tej sprawie
oba elementy - „treść groźby: popełnienie przestępstwa na szkodę tej osoby lub jej
osoby najbliższej - skutek groźby: wzbudzenie w zagrożonym uzasadnionej obawy
spełnienia groźby”. Ustalił, że „oskarżony wymachując parasolką groził M.N.
uszkodzeniem ciała, przy czym groźba ta wzbudziła u pokrzywdzonego
uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona w kontekście determinacji oskarżonego,
dotychczasowej postawy oskarżonego i jego uprzedniej wielokrotnej karalności za
podobne przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego”.
Do tej kwestii trafnie i szczegółowo odniósł się Sąd odwoławczy - chociaż nie
został postawiony w apelacji zarzut naruszenia prawa materialnego - wskazując, że
„Fakt dopuszczenia się przez oskarżonego znieważenia, groźby karalnej i
naruszenia nietykalności wynikał jednoznacznie z zeznań M. N.”. Należy podkreślić,
iż była to konstatacja, z którą nie sposób się nie zgodzić. Pokrzywdzony opisywał
szczegółowo, iż po opuszczeniu sali rozpraw J. N. zaczął znieważać go słowami
powszechnie uznanymi za obelżywe (przy czym wskazał te słowa), i mówił do
niego, że „to nie koniec i już wkrótce mu pokaże”, jednocześnie machając w jego
kierunku trzymanym w ręku parasolem, co pokrzywdzony odebrał jako groźbę
8
uderzenia go. Pokrzywdzony podał też, że w pewnym momencie oskarżony uderzył
go parasolem w rękę.
Nie doszło również do rażącego naruszenia prawa materialnego, które
miałoby istotny wpływ na treść orzeczenia, poprzez niewłaściwe zastosowanie art.
115 § 2 k.k. Sąd I instancji wypowiedział się na temat społecznej szkodliwości
czynu i wyraził odmienną opinię niż obecnie skarżący, podnosząc: „okoliczność
obciążająca - stosunkowo znaczny stopień społecznej szkodliwości popełnionego
czynu, kumulatywna kwalifikacja czynu, uprzednia wielokrotna karalność za
podobne przestępstwa na szkodę tego samego pokrzywdzonego” - wskazuje na to,
że „kara jest adekwatna do stopnia zawinienia oraz uwzględnia stopień społecznej
szkodliwości czynu, motywację, sposób i miejsce działania oskarżonego oraz dobra
prawnie chronione, w które oskarżony godził”. Przede wszystkim jednak pod uwagę
należy wziąć taką okoliczność, że ten zarzut nie był stawiany w żadnej z apelacji,
tak więc Sąd odwoławczy się do niego nie ustosunkował. W rezultacie więc zarzut
skierowany jest bezpośrednio przeciwko orzeczeniu Sądu I instancji, co jest
zabiegiem niedopuszczalnym w ramach kasacji i w konsekwencji czyni ten zarzut
również niedopuszczalnym.
Reasumując, w tej sytuacji nie można było uznać, że doszło do wskazanych
w zarzutach kasacyjnych naruszeń przepisów dotyczących sposobu dokonywania
kontroli apelacyjnej. W rezultacie tej oceny zarzuty skargi są całkowicie pozbawione
podstaw, a więc konieczne było oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej na
posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. Sytuacja materialna skazanego uzasadniała
zwolnienie go na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. w zw. z art.
637a k.p.k. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie kasacyjne.