I NSW 200/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 200/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 200/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Czajkowski (przewodniczący)
SSN Paweł Czubik (sprawozdawca)
SSN Tomasz Demendecki
w sprawie z protestu wyborczego B. T.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 28 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
Pismem z dnia 22 października 2019 r. B. T. (dalej: wnosząca protest),
powołując się na art. 82, 83 i 241 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks
wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684, dalej jako: „Kodeks wyborczy”) oraz art. 101
ust. 2 Konstytucji RP, wniosła protest wyborczy przeciw ważności wyborów do
Sejmu RP przeprowadzonych w dniu 13 października 2019 r. W swoim piśmie
wnosząca protest postawiła zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w art. 249 pkt 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U.
2019, poz. 1950, dalej: k.k.), mającego wpływ na wynik wyborów. Zarzut ten
skierowała względem osób odpowiedzialnych w Telewizji (…) S.A. (dalej: (…)) za
przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do
2
Sejmu. Osoby te – w jej ocenie – dopuściły się działań polegających na
przeszkadzaniu podstępem w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania
przez faworyzowanie Komitetu Wyborczego […] (dalej: KW […]), przy
jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów
oraz propozycji programowych.
Uzasadniając swoje stanowisko, wnosząca protest nawiązała szeroko do
zasad funkcjonowania i finansowania nadawców publicznych, w tym (…).
Wskazała, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i
telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361; dalej: ustawa o radiofonii i telewizji) publiczna
telewizja ma realizować misję publiczną, której elementem jest prezentowanie
zróżnicowanych treści cechujących się m.in. pluralizmem i bezstronnością. W jej
ocenie, działalność (…) w okresie kampanii wyborczej odbiegała od tak ujętego
wzorca. Wiązała się bowiem z wyraźnym faworyzowaniem konkretnego komitetu
wyborczego i przedstawianiem w negatywnym świetle pozostałych komitetów oraz
zgłaszanych przez nich kandydatów. Takie działanie nosiło – zdaniem wnoszącej
protest – cechy agitacji wyborczej, w ramach której naruszono zasady przydziału
nieodpłatnego czasu antenowego poszczególnym komitetom wyborczym. Działania
(…) polegające na kreowaniu negatywnego obrazu wszystkich ugrupowań
opozycyjnych biorących udział w wyborach miały wprowadzić wyborców w błąd,
a przez to wpływać na podejmowane przez nich decyzje. Skutkowało to zatem – w
ocenie wnoszącej protest – utrudnianiem swobodnego wykonywania prawa głosu.
Państwowa Komisja Wyborcza (dalej: PKW), przedstawiając stanowisko w
przedmiocie protestu stwierdziła, że nie spełnia on wymogów formalnych
przewidzianych dla protestu wyborczego i w związku z tym powinien pozostać bez
dalszego biegu. PKW wskazała, że działalność informacyjna nadawców radiowych i
telewizyjnych oraz innych mediów, w tym również nadawców publicznych, nie może
być podstawą do złożenia protestu wyborczego, a zarzuty zawarte w proteście B. T.
nie wypełniają żadnej z przesłanek wywiedzenia protestu wyborczego określonych
w art. 82 § 1 Kodeksu wyborczego.
Prokurator Generalny (dalej: PG) zajął stanowisko w odniesieniu do protestu
i stwierdził, że nie zawiera on prawidłowo sformułowanego zarzutu popełnienia
przestępstwa ani dowodów, ale jedynie subiektywne oceny wnoszącej protest.
3
Ponadto, PG podkreślił, iż wbrew wymogom określonym w art. 82 § 2 Kodeksu
wyborczego, B. T. nie wskazała, że jej nazwisko w dniu wyborów było umieszczone
w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania, a co za tym idzie nie
wykazała uprawnienia do złożenia protestu wyborczego. Prokurator Generalny
wnosił aby protest pozostawić bez dalszego biegu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z art. 82 § 1 pkt 1 i 2 Kodeksu wyborczego, protest przeciwko
ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby
może być wniesiony z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w rozdziale XXXI k.k., mającego dodatkowo wpływ na przebieg
głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub też z powodu
naruszenia przepisów kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia
wyników głosowania lub wyników wyborów, o ile ma ono również wpływ na wynik
wyborów.
W myśl art. 241 § 3 Kodeksu wyborczego, wnoszący protest powinien
wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera te
zarzuty. Wskazanie tych elementów jest wymogiem formalnym protestu
wyborczego, którego niespełnienie skutkuje pozostawieniem go bez dalszego biegu
na podstawie art. 243 § 1 Kodeksu wyborczego.
Okoliczności opisane w proteście przez B. T. nie realizują znamion
przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k. Sąd Najwyższy wielokrotnie
wskazywał, że użyte w art. 249 k.k. określenie „przeszkadzać” oznacza „być
przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob.
M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996 r., t. II, s. 964). Tak
rozumiane znamię czasownikowe odnosi się – na gruncie art. 249 pkt 2 k.k. – do
działań, które utrudniają bądź uniemożliwiają wykonywanie czynności składających
się na realizację prawa do głosowania, a więc możliwości wyrażenia woli poparcia
kandydatów zgłoszonych w wyborach, jakie następuje w dniu głosowania z
zachowaniem formy przewidzianej prawem. Z tych względów, swobodne
4
wykonywanie prawa do głosowania wiąże się z oddawaniem głosu w określonym
miejscu, w określony sposób i w określonym czasie. Przeszkadzanie w
podejmowaniu takich działań może nastąpić w każdej sytuacji, w której wyborca nie
będzie mógł w spokojny, niezakłócony oraz przewidziany prawem sposób oddać
swojego głosu w trakcie wyborów, a przez to zostanie pozbawiony możliwości
swobodnego wykonywania przysługujących mu praw wyborczych. Zestawienie
elementów podmiotowych i przedmiotowych rozważanego przestępstwa wskazuje,
że czynność przeszkadzania w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania
musi być funkcjonalnie powiązana z dokonania konkretnego aktu wyborczego przez
zakłócenie swobodnej jego realizacji. Istotne jest przy tym, że tak rozumiane
„przeszkadzanie” ma być realizowane m.in. za pomocą podstępu. Ma więc polegać
na wprowadzeniu określonej osoby w błąd, bądź też na wyzyskaniu błędu,
pod którego wpływem pozostaje wyborca. To znaczy, że przestępstwo stypizowane
w art. 249 pkt 2 k.k. nie dotyczy każdej czynności, którą można określić jako
„przeszkadzanie”, ale odnosi się wyłącznie do pewnej kategorii działań, które mają
m.in. charakter podstępny (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z: 6 listopada
2019 r., I NSW 145/19; 12 listopada 2019 r., I NSW 113/19).
W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano już
wielokrotnie, że ani działania podejmowane w trakcie kampanii wyborczej, ani takie,
które mogły stanowić naruszenie ciszy wyborczej, nie stanowią przestępstwa
przeciwko wyborom określonego m.in. w art. 249 pkt 2 k.k. Ze swej istoty odnoszą
się one do okresu poprzedzającego dzień głosowania, a tym samym nie mają
niezbędnego związku z czynnościami polegającymi na oddawaniu głosu w lokalu
wyborczym, ani z ustalaniem wyników głosowania przez właściwe komisje
wyborcze (por. postanowienia Sądu Najwyższego z: 20 lipca 2010 r., III SW 317/10;
10 czerwca 2015 r., III SW 36/15; 11 czerwca 2015 r., III SW 54/15; 11 czerwca
2015 r., III SW 57/15).
Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że również zarzuty
dotyczące sposobu prezentowania w mediach publicznych informacji na temat
poszczególnych komitetów wyborczych nie mogą być w żadnym razie powiązane
ze znamionami przestępstwa stypizowanego w art. 249 pkt 2 k.k.
Audycje telewizyjne emitowane w okresie kampanii wyborczej nie mogą bowiem
5
zakłócać, utrudniać bądź uniemożliwiać udziału w głosowaniu lub oddania głosu w
dniu wyborów, czyli po zakończeniu kampanii wyborczej.
Zarzut sformułowany w proteście B. T. sprowadza się w istocie rzeczy do
rozbudowanej i wielowątkowej krytyki działalności telewizji publicznej z punktu
widzenia jej ustawowych zadań wynikających przede wszystkim z art. 21 ust. 1
ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361).
Ewentualne naruszenie przez telewizję publiczną w okresie przedwyborczym zasad
obiektywizmu lub pluralizmu może podlegać ocenie w odpowiednim postępowaniu
przed Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Nie realizuje jednak – samo w sobie –
znamion czynu określonego w art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi przez to przestępstwa
należącego do kategorii wspomnianej w art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego. Z
tego względu protest B. T. nie spełnia wymogów formalnych wynikających z art.
241 § 3 w zw. z art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego, co uzasadnia wydanie
postanowienia o pozostawieniu go bez dalszego biegu.
Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 243 § 1 Kodeksu wyborczego,
Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji.