I NSW 236/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 236/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 236/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Czajkowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Paweł Czubik
SSN Tomasz Demendecki
w sprawie z protestu wyborczego M.Ż.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 28 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
Dnia 22 października 2019 r. (data stempla pocztowego) M.Ż. (dalej:
„wnosząca protest” lub „skarżąca”) skierowała protest wyborczy do Sądu
Najwyższego.
Skarżąca, powołując się na art. 82, 83 i 241 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.
Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684 ze zm., dalej: k.wyb.) oraz art. 101 ust.
2 Konstytucji RP, wniosła protest wyborczy przeciw ważności wyborów do Sejmu
RP przeprowadzonych 13 października 2019 r.
W proteście postawiła zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w art. 249 pkt 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny
(Dz.U. 2019, poz. 1950, dalej: k.k.), mającego wpływ na wynik wyborów. Zarzut ten
2
skierowała względem osób odpowiedzialnych w ,,T.” S.A. (dalej: ,,T.”) za
przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do
Sejmu. Osoby te – w ocenie skarżącej – dopuściły się działań polegających na
przeszkadzaniu podstępem w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania
przez faworyzowanie Komitetu Wyborczego […], przy jednoczesnym
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
programowych.
Uzasadniając swoje stanowisko, wnosząca protest nawiązała szeroko do
zasad funkcjonowania i finansowania nadawców publicznych, w tym ,,T.”.
Wskazała, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i
telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361 ze zm., dalej: u.r.tv.) publiczna telewizja realizować
ma misję publiczną, której elementem jest prezentowanie zróżnicowanych treści
cechujących się m.in. pluralizmem i bezstronnością. W ocenie skarżącej
działalność ,,T.” w okresie kampanii wyborczej odbiegała od tak ujętego wzorca.
Wiązała się bowiem z wyraźnym faworyzowaniem konkretnego komitetu
wyborczego i przedstawianiem w negatywnym świetle pozostałych komitetów oraz
zgłaszanych przez nich kandydatów. Takie działanie nosiło – zdaniem wnoszącej
protest – cechy agitacji wyborczej, w ramach której naruszono zasady przydziału
nieodpłatnego czasu antenowego poszczególnym komitetom wyborczym. Działania
,,T.” polegające na kreowaniu negatywnego obrazu wszystkich ugrupowań
opozycyjnych biorących udział w wyborach miały wprowadzić wyborców w błąd,
a przez to wpływać na podejmowane przez nich decyzje. W ocenie skarżącej
skutkowało to zatem utrudnianiem swobodnego wykonywania prawa głosu.
Odpowiedzi na powyższy protest wnieśli: Przewodniczący Państwowej
Komisji Wyborczej (wpływ do Sądu Najwyższego 4 listopada 2019 r.) oraz
Prokurator Generalny (wpływ do Sądu Najwyższego 13 listopada 2019 r.).
PKW podniosła, że działalność informacyjna nadawców radiowych i
telewizyjnych oraz innych mediów, w tym również nadawców publicznych, nie może
być podstawą do złożenia protestu wyborczego, a zarzuty zawarte w proteście nie
wypełniają żadnej z przesłanek wywiedzenia protestu wyborczego określonych w
powołanym art. 82 § 1 k.wyb.
3
W ocenie PKW protest wyborczy nie spełnił wymogów formalnych
i w związku z tym powinien pozostać bez dalszego biegu.
Prokurator Generalny wskazał, że protest powinien spełniać wskazane w
art. 241 § 3 k.wyb. warunki, wśród których znajdują się przedstawienie lub
wskazanie przez wnoszącego protest dowodów, na których opiera swoje zarzuty,
podczas gdy wnosząca protest nie przedstawiła ani nie wskazała, dowodów
związanych z zarzutem dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom do
Sejmu, określonego w art. 249 pkt 2 k.k.
Prokurator Generalny również wyraził pogląd, iż wniesiony protest wyborczy
należy pozostawić bez dalszego biegu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest na podstawie art. 243 § 1 i 2 w zw. z art. 241 § 3 k.wyb. należało
pozostawić bez dalszego biegu.
Art. 101 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, że wyborcy przysługuje prawo
zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyborów na
zasadach określonych w ustawie. Zgodnie z przepisem art. 82 § 1 k.wyb. przeciwko
ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby
może być wniesiony protest wyborczy z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa
przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI k.k., mającego wpływ na
przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub
2) naruszenia przepisów k.wyb. dotyczących głosowania, ustalania wyników
głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Na mocy art. 243 § 1 zd. 1 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego
biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający
warunków określonych w art. 241.
Art. 241 § 3 k.wyb. stanowi, że wnoszący protest powinien sformułować w
nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje
zarzuty.
4
W świetle treści powyższych przepisów trafne są stanowiska PKW oraz
Prokuratora Generalnego, iż protest wyborczy należało pozostawić bez dalszego
biegu.
Nie sposób przyjąć, że opisane w proteście okoliczności mogą być uznane
za realizujące znamiona przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k.
Przepis ten penalizuje bowiem zachowanie polegające na przeszkadzaniu,
m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu
prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w powołanym przepisie znamię
czasownikowe polegające na „przeszkadzaniu” należy odczytywać według jego
potocznego znaczenia. Przeszkadzać oznacza „być przeszkodą, zawadą,
utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob. M. Szymczak (red.),
Słownik języka polskiego, Warszawa 1996, t. II, s. 964). Artykuł 249 pkt 2 k.k.
penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i referendum, łączy
wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in. prawa do
głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym mowa w
art. 10 k.wyb.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że prawo do głosowania materializuje się w
akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni
językowej można przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione
poprzez takie zachowanie, które utrudnia, w jakikolwiek sposób zakłóca, osobie
posiadającej czynne prawo wyborcze wykonywanie tego prawa, a więc swobodne
oddanie głosu w trakcie wyborów. W piśmiennictwie wskazuje się,
że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania to
ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb korzystania z przysługujących
obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem w referendum (zob. A. Pilch,
M. Szewczyk, Kodeks karny. Część szczególna, [w:] W. Wróbel, A. Zoll (red.), t. II,
cz. II, teza 4 do art. 249, WKP 2017 czy też podejmowanie rozmaitych czynności
mających na celu utrudnienie realizacji praw wyborczych (zob. V. Konarska-
Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2 do art. 249, WKP 2017).
Zestawienie elementów podmiotowych i przedmiotowych rozważanego
przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego
5
głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do
zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne,
przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc
wprowadzenia określonej osoby w błąd bądź też wyzyskania takiego błędu.
Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że faworyzowanie w mediach
publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii
politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone
13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnosząca protest, nie może być
uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego
aktu, utrudnianie go czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie
wynika wszak, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu, choćby przez
skarżącą, została w jakikolwiek zakłócona; wynika z niego jedynie, że uważa ona,
iż telewizja publiczna powinna w sposób bezstronny przedstawiać poglądy
prezentowane przez różne komitety wyborcze, a nie być ukierunkowana na jedną
opcję polityczną. Rzecz jednak w tym, że podniesiony zarzut sprowadza się do
kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką posiada
ona zgodnie z art. 21 ust. 1 u.r.tv., co nie może być utożsamiane z faktem
popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji
woli przez kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym
oddaniem głosu w wyborach do Sejmu (i Senatu). Zwraca uwagę fakt, że wnosząca
protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej
przez ,,T.” nie tylko w okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle.
Wskazuje to tym bardziej, że w istocie przedmiotem rozważań we wniesionym
proteście nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale działalność
telewizji publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej,
w okresie przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącej protest narusza
zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i
stanowisk oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz
stanowi „«uprawianie» polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą
znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia czy
jakiejkolwiek negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w
6
wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się
sprowadzać przeszkadzanie, o którym mowa w ww. przepisie.
Należy także zwrócić uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie
zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego
rodzaju propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w
negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może
być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w
art. 105 § 1 k.wyb., zgodnie z którym agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie
lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do
głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego. Takiego określenia
używa zresztą wnosząca protest. Opisane w tym proteście postępowanie w
kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być
rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb.,
oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych,
o których mowa w tych przepisach.
Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach
odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania
polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu
szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest,
że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów,
niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie
uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym
mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni
mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za
przestępstwo. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy wskazywał już,
że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana jedynie
za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k.
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15),
a także, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia
regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
7
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie
może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Z przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być
uznany za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został
spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb.
Sąd Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącą protest,
że doszło do popełnienia określonego przez nią przestępstwa, ale opisem pewnego
stanu, zdarzenia, co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono
przestępstwo i ewentualne jakie, spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb.
Brak podstaw do przyjęcia, że wnosząca protest została pozbawiona
czynnego i biernego prawa wyborczego w wyniku popełnienia przestępstwa z
art. 249 pkt 2 k.k.
Wskazać również należy, że podnoszone przez wnoszącą protest
nieprawidłowości w kampanii wyborczej dotyczące treści informacji są uregulowane
w Kodeksie wyborczym w rozdziale dotyczącym kampanii wyborczej, chroniąc
kandydatów przed rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji (art. 111
k.wyb.). Jak już przytoczono, zgodnie z treścią art. 243 § 2 k.wyb. Sąd Najwyższy
pozostawia bez dalszego biegu protest dotyczący sprawy, co do której w kodeksie
przewiduje się możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania
do sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej. Szczegółowe uregulowania
dotyczące czasu emisji audycji wyborczych w kampanii wyborczej do Sejmu RP
zostały uregulowane w art. 252-254 k.wyb. Wnosząca protest w żaden sposób nie
uprawdopodobniła, że przepisy dotyczące czasu emisji audycji wyborczych zostały
naruszone.
Zarzuty dotyczące sposobu prezentowania w mediach publicznych informacji
na temat poszczególnych komitetów wyborczych nie mogą być powiązane ze
znamionami przestępstwa stypizowanego w art. 249 pkt 2 k.k. Audycje telewizyjne
emitowane w okresie kampanii wyborczej nie mogą bowiem zakłócać, utrudniać
bądź uniemożliwiać udziału w głosowaniu lub oddania głosu w dniu wyborów czyli
po zakończeniu kampanii wyborczej.
8
Zarzut protestu wykracza poza prawną formułę protestu wyborczego,
gdyż zarzucana agitacja nie może być uznana za wskazane wyżej przestępstwo
przeciwko wyborom oraz naruszenie przepisów dotyczących głosowania w dniu
wyborów lub ustalania wyników wyborów. Innymi słowy nie każde zachowanie
(działanie) może być kwalifikowane jako podstawa protestu wyborczego. Protest
wyborczy może być wniesiony tylko z powodów ściśle określnych. Zarzut podany
przez skarżącą nie składa się na podstawy protestu określone w ustawie tj. art. 82
§ 1 k.wyb. (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2015 r., III SW
36/15 oraz z 11 czerwca 2015 r., III SW 54/15).
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.