I NSW 329/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 329/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 329/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ewa Stefańska (przewodniczący)
SSN Mirosław Sadowski
SSN Marek Siwek (sprawozdawca)
w sprawie z protestu wyborczego Z. B.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora
Generalnego
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 28 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest wyborczy bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
W dniu 22 października 2019 r. Z. B. wniosła protest wyborczy do Sądu
Najwyższego przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z
13 października 2019 r. we wszystkich okręgach. Wnosząca protest podniosła
zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A. za przygotowanie i
prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP,
przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 k.k., mającego
wpływ na wynik wyborów. Wnosząca protest wskazała, że przestępstwo to polegało
na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu praw do głosowania
poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. (...) S.A. Komitetu Wyborczego
2
(...), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich
kandydatów oraz propozycji programowych.
W uzasadnieniu protestu Z. B. podniosła, że sposób przedstawienia
informacji w programie „(...)” nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale także w
ramach komentowania bieżących wydarzeń jest niezgodny z zasadą pluralizmu
oraz bezstronności. Wskazany program informacyjny prezentował bowiem głównie
Komitet wyborczy (...), czyniąc to w sposób pozytywny, natomiast pozostałe
komitety wyborcze przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto w
niekorzystnym świetle. Zdaniem wnoszącej protest, jako że przekaz nadawcy
publicznego dla części obywateli stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej
wydarzeń społeczno-politycznych, miał on wpływ na decyzje wyborcze tej części
społeczeństwa. Z. B. dalej podniosła, że nadawca publiczny wbrew swoim
obowiązkom ustawowym przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden
Komitet wyborczy, dyskredytując jego oponentów politycznych. Taki sposób
redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na
antenie (...) S.A., zawężał pole wyboru odbiorcom, w zasadzie do jednej opcji
politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych.
Wnosząca protest jako dowody na zasadność podniesionego zarzutu
wskazała artykuły prasowe oraz informację prasową Organizacji Bezpieczeństwa i
Współpracy w Europie (OBWE), a także wypowiedź ambasadora Jana Petersena
Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw
Człowieka OBWE.
Z. B. wniosła o zwrócenie się do (...) S.A. o zabezpieczenie i przekazanie do
Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów informacyjnych, w tym
całości nagrań programów: „(...)”, „(...)” i „(...)” oraz całości emisji prowadzonej w
stacji (...), na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego poświęconego przez
(...) S.A. na prezentacje poszczególnych Komitetów wyborczych podczas kampanii
wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu przedstawienia poszczególnych
Komitetów wyborczych.
Ponadto Z. B. wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z
zakresu monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu
antenowego poświęconego przez (...) S.A. na prezentacje poszczególnych
3
Komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz
sposobu przedstawienia poszczególnych Komitetów wyborczych, a także w celu
ustalenia czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach
głównie Komitetu wyborczego (...) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze
obywateli podejmowane 13 października 2019 r. w wyborach do Sejmu RP.
Wnosząca protest wskazała, że za agitację wyborczą należy uznać
prezentowanie w materiałach informacyjnych (...) S.A. w pozytywnym świetle
głównie Komitetu partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu lub też
negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreśliła, że nadawca
publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału i
publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem
wyborczym na agitację wyborczą wszystkich Komitetów. Tym samym jeden z
Komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny
czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącej protest
miało wpływ na decyzje wyborcze. Z. B. podniosła ponadto, że faworyzowanie partii
rządzącej miało miejsce w programach (...) S.A. także w okresie przedwyborczym,
zatem nadawca publiczny naruszał także zasadę dopuszczalnego czasu agitacji
wyborczej.
Z. B. podniosła również, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji
politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny,
media publiczne wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co mogły
wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje. Faktyczne wprowadzenie w błąd
odbiorcy, skutkuje bowiem utrudnianiem swobodnego wykonywania mandatu.
Zastępca Prokuratora Generalnego w piśmie z dnia 7 listopada 2019 r.
wniósł o pozostawienie protestu wyborczego bez dalszego biegu. Odnosząc się do
podniesionego w proteście zarzutu, podniósł, że wnosząca protest nie przedstawiła
oraz nie wskazała dowodów z nim związanych, choć z drugiej strony wskazał,
że zawarty w proteście wniosek dowodowy jest bezprzedmiotowy.
Zastępca Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej w swoim
stanowisku z 12 listopada 2019 r. również wniósł o pozostawienie protestu bez
dalszego biegu. Wskazał, że protest ten nie spełnia wymogów formalnych
przewidzianych dla protestu wyborczego. Zawiera on bowiem zarzuty, które nie
4
mogą stanowić podstawy protestu wyborczego, gdyż nie mieszczą się one w
katalogu zarzutów zawartych w art. 82 § 1 k.wyb.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb., przeciwko ważności wyborów,
ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony
protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego
w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania,
ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia przepisów
kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub
wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Według regulacji zawartej w art. 241 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien
wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera te
zarzuty. Wskazanie zarzutów i dowodów jest wymogiem formalnym protestu
wyborczego, którego niespełnienie skutkuje pozostawieniem go bez dalszego
biegu, stosownie do treści art. 243 § 1 k.wyb.
O ile nie ulega wątpliwości, że wnosząca protest zawarła w nim wskazanie
dowodów, nie sposób uznać, że opisane w proteście okoliczności mogą być
uznane za realizujące znamiona przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k.
Przepis ten penalizuje zachowanie polegające na przeszkadzaniu, m.in. przemocą,
groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do
kandydowania lub głosowania. Użyte w powołanym przepisie znamię
czasownikowe polegające na przeszkadzaniu należy odczytywać według jego
potocznego znaczenia. Przeszkadzać oznacza natomiast „być przeszkodą,
zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob. M. Szymczak
(red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996 r., t. II, s. 964). Artykuł 249 pkt 2
k.k. penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i referendum, łączy
wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in. prawa do
głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym mowa w art.
10 k.wyb. Nie podlega natomiast kwestii, że prawo do głosowania materializuje się
5
w akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni
językowej można przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione
poprzez takie zachowanie, które utrudnia, w jakikolwiek sposób zakłóca osobie
posiadającej czynne prawo wyborcze w realizacji tego prawa, a więc w swobodnym
oddaniu głosu w trakcie wyborów. W piśmiennictwie wskazuje się, że
przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania to ingerowanie
w spokojny, prawem prze-widziany tryb korzystania z przysługujących obywatelom
praw związanych z wyborami i udziałem w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk
(w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4
do art. 249, WKP 2017), czy też podejmowanie rozmaitych czynności mających na
celu utrudnienie realizacji praw wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks
karny. Komentarz, teza 2 do art. 249, WKP 2017). Zestawienie elementów
podmiotowych i przedmiotowych rozważanego przestępstwa prowadzi do wniosku,
że czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być powiązana z
faktem oddawania konkretnego głosu, skoro istota zachowania polegającego na
przeszkadzaniu sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w
realizacji tego aktu. Co istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za
pomocą podstępu, a więc wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też
wyzyskania takiego błędu.
Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że faworyzowanie w
mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego
określonej partii politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu
przeprowadzone 13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnosząca protest,
nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za
zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym do realizacji.
Z protestu nie wynika przecież, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu,
choćby przez wnoszącą protest, została w jakikolwiek sposób zakłócona; wynika z
niego jedynie, że uważa ona, iż telewizja publiczna powinna w sposób bezstronny
przedstawiać poglądy prezentowane przez różne komitety wyborcze, a nie być
ukierunkowana na jedną opcję polityczną. Rzecz jednak w tym, że podniesiony
zarzut sprowadza się do kwestionowania działalności telewizji publicznej w
kontekście misji, jaką posiada ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia
6
1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane
z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody
decyzji woli przez kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym
oddaniem głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. Zwraca uwagę fakt, że wnosząca
protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej
przez (...) nie tylko w okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle. Wskazuje
to tym bardziej, że w istocie przedmiotem rozważań we wniesionym proteście nie
jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale działalność telewizji
publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie
przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącego protest narusza zasady
obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk
oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi
„uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona
czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek
negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez
określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać
przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie. Należy także zwrócić
uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w
działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej
partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka
działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako
swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. Takiego
określenia używa zresztą wnosząca protest. Opisane w tym proteście
postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności,
mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1
lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion
przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca
uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie z art.
494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania polegającego na niedozwolonej agitacji
wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych
regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem
określonych kandydatów, niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie
7
może być jednocześnie uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu, o którym mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby
uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie
typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo. Należy zarazem
przypomnieć, iż Sąd Najwyższy wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet
naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana jedynie za wykroczenie z art. 498
k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że nie może stanowić
zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia
kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I
NSW 26/19).
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie
może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Z
przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być uznany
za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został spełniony
wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb. Sąd
Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącego protest, że
miało miejsce określone przez niego przestępstwo, ale opisem pewnego stanu,
zdarzenia, co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono przestępstwo i
ewentualne jakie, spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb.
Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy
orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia.