III CSK 284/17
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
III CSK 284/17
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt III CSK 284/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Manowska (przewodniczący)
SSN Jacek Grela (sprawozdawca)
SSN Beata Janiszewska
w sprawie z powództwa Z. M., R. M., E. K., A. L. i A. M.
przeciwko (…) Centrum Onkologii w K.
o zapłatę odszkodowania i zadośćuczynienia,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 28 listopada 2019 r.,
skargi kasacyjnej powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 28 października 2016 r., sygn. akt I ACa (…),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. przyznaje od Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w (…)
na rzecz adwokata W. G. kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset)
złotych, powiększoną o należną stawkę podatku od towarów i
usług, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej
powodom z urzędu w postępowaniu kasacyjnym.
2
UZASADNIENIE
Powódka M. M. wniosła przeciwko pozwanemu (…) Centrum Onkologii w K.
pozew o zapłatę 10 500 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia i
80 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy związane z błędną
diagnozą, wprowadzeniem w błąd co do faktycznego stanu jej zdrowia, co w
efekcie spowodowało spóźnioną, prawidłową diagnozę i znacznie pogorszyło lub
nawet uniemożliwiło jej powrót do pełnego zdrowia.
Powódka zmarła w toku procesu w dniu 3 maja 2014 r., w rezultacie czego
Sąd Okręgowy zawiesił postępowanie w sprawie, a następnie podjął je wobec
zgłoszenia się następców prawnych: Z. M., R. M., E. K., A. L. i A. M.
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z 7 lipca 2015 r. oddalił powództwo.
Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z 28 października 2016 r. oddalił apelację
powodów.
W sprawie zostało ustalone, że powódka na przestrzeni lat 2008 do 2010 r.
była leczona na Oddziale Endokrynologii pozwanego z powodu wola guzkowego
tarczycy. W czasie pobytu w 2008 r. wykonano u niej mammografię
z sonomammografią piersi. Wynik badania nie wykazał podejrzanych zmian
ogniskowych. Z powodu wola guzkowatego tarczycy powódka poddana była
jodoterapii.
Pozwany w ramach umowy zawartej z Ministrem Zdrowia realizował program
zdrowotny pt.: „Populacyjny program wczesnego wykrywania raka piersi oraz
populacyjny program profilaktyki i wczesnego wykrywania raka szyjki macicy”,
w ramach którego powódka otrzymała zaproszenie na przesiewowe badanie
mammograficzne, na dzień 22 lutego 2011 r. Przed wykonaniem badania powódka
wypełniła ankietę dla kobiet objętych programem wczesnego wykrywania raka
piersi. Odpowiadając na te pytania M. M. wskazała wyłącznie na ból lewej piersi i
wyciek z brodawki.
Pismem z 22 marca 2011 r. pozwany poinformował M. M., że wykonane
badanie mammograficzne nie wykazało podejrzanych zmian. W piśmie tym zawarł
3
pouczenie, że w razie wystąpienia niepokojących dolegliwości w obrębie piersi,
należy zgłosić się do lekarza.
Program wczesnego wykrywania raka jest programem czarno-białym, tzn.
ma wykazać, czy istnieją zmiany nowotworowe. Przy braku zmian radiologicznych
świadczących o złośliwości, program wczesnego wykrywania raka piersi nie
przewiduje możliwości wykonania badań dodatkowych, takich jak biopsja
cienkoigłowa lub gruboigłowa.
W czerwcu 2011 r. u powódki w wyniku biopsji rozpoznano raka w lewym
sutku.
W dniu 17 sierpnia 2011 r. wykonano u niej zabieg radykalnej mastektomii
piersi lewej. Następnie przeszła ona leczenie chemioterapią oraz radioterapią i była
wielokrotnie hospitalizowana. Mimo zastosowanego leczenia nastąpiły przerzuty,
w efekcie czego M. M. zmarła na skutek choroby nowotworowej 3 maja 2014 r.
Sąd drugiej instancji uznał, że należy podzielić wnioski Sądu Okręgowego,
iż w sprawie nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanego
wynikające z art.430 k.c.
Sąd Apelacyjny wskazał, że specyfika skriningowego badania
mammograficznego sprowadza się do tego, iż jest to badanie przesiewowe, które
przeprowadzane jest na osobach, co do których nie ma konkretnych informacji
pozwalających na zindywidualizowanie ich potrzeb lub są one pozyskiwane
w bardzo ograniczonym zakresie (por. ankieta wypełniana przed badaniem),
w warunkach braku uprzedniego badania przez lekarza kierującego. Nie jest to
wada programu przesiewowego badania raka piersi, tylko jego założenie.
W efekcie, badanie mammograficzne pozwala na wykrycie większości
przypadków nowotworu, ale nie wszystkich (badanie mammograficzne nie ujawnia
około 10-15% wypadków raka sutka - tzw. raki sutka nieme, czyli niewidoczne
w skriningowym badaniu mammograficznym).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, błąd diagnostyczny, powodujący
odpowiedzialność pozwanego, polegałby nie na tym, że podczas badania
mammograficznego nie wykryto nowotworu, gdyż skriningowe badanie
mammograficzne nie wykrywa wszystkich przypadków nowotworów, ale na
4
wadliwym wykonaniu badania lub wadliwym opisie wyników badania, czyli
w sytuacji, gdy występowałyby podstawy, aby stwierdzić zmiany podejrzane, ale
nie doszło do takiego stwierdzenia.
W wypadku powódki, badanie mammograficzne, które nie stwierdziło
występowania nowotworu, wykonano w lutym 2011 r., a 4 miesiące później -
w czerwcu 2011 r. wskutek nagłego pogorszenia się jej stanu zdrowia, znalazła się
ona w szpitalu i wówczas stwierdzono występowanie nowotworu.
Okoliczność, że między badaniem przesiewowym, które nie stwierdziło
występowania nowotworu, a badaniem przeprowadzonym w wyniku pogorszenia
się stanu zdrowia, które potwierdziło występowanie nowotworu, minęło jedynie
4 miesiące, wywołało u powodów przeświadczenie o wadliwości badania
mammograficznego, gdyż ich zdaniem, nie jest możliwe, aby nowotwór stwierdzony
u M. M. w czerwcu 2011 r., urósł do takich rozmiarów od lutego 2011 r. Zdaniem
Sądu drugiej instancji nieuzasadniony był wniosek powodów, że jedynym
wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy, było wadliwe wykonanie badania
mammograficznego w lutym 2011 r. Przede wszystkim, opierając się na wnioskach
opinii biegłych, nie można wykluczyć, że nowotwór pojawił się po przeprowadzeniu
ww. badania i dopiero potem rozwinął się w sposób zdiagnozowany w czerwcu
2011 r., gdyż nowotwór w takiej postaci rozwija się szybko. Nie można też
jednak wykluczyć, że ww. nowotwór istotnie już występował w czasie badania,
w szczególności jeżeli opierać się na treści wywiadu lekarskiego z 24 czerwca
2011 r., gdzie stwierdzono, że M. M. poinformowała, że zauważyła guzek ponad rok
temu (czyli w czerwcu 2010 r., a zatem przed badaniem mammograficznym z
lutego 2011 r.). Jeżeli przyjąć, że ww. guzek był tożsamy z nowotworem, to
oznaczałoby to, iż nowotwór występował już w trakcie badania w lutym 2011 r., a
jedynie nie został ujawniony w badaniu. Rzecz w tym, że nawet gdyby przyjąć ww.
wersję, to jej wystąpienie nie oznacza, że badanie było przeprowadzone wadliwie i
w efekcie wywołuje odpowiedzialność pozwanego.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że z punktu widzenia przedmiotu sporu
i odpowiedzialności pozwanego, istotne jest, czy badanie i opis wyników badania
pozwala na stwierdzenie wadliwości jego działania. Jedynym sposobem
5
na zindywidualizowanie danego przypadku jest treść ankiety, którą wypełnia
badana. M. M. wypełniła taką ankietę i nie wskazała w niej na stwierdzenie guzka,
czy zgrubienia. Z kolei, obraz badania mammograficznego nie dawał podstaw do
stwierdzenia występowania nowotworu i do dalszego badania. Zauważyć również
należy, iż na wyniku badania znalazła się informacja, aby badana zgłosiła się do
lekarza w razie wystąpienia niepokojących dolegliwości.
Sąd drugiej instancji, odnosząc się do apelacji powoda Z. M., stwierdził, że
nie można uznać za uzasadniony zarzut, iż M. M. nie została powiadomiona o tym,
że badanie mammograficzne nie pozwala na wykrycie wszystkich postaci
nowotworu w obliczu faktu, iż poinformowano ją o konieczności kontaktu z
lekarzem w razie wystąpienia niepokojących dolegliwości.
W skardze kasacyjnej powodowie zarzucili naruszenie prawa materialnego
przez niezastosowanie art. 4 ust. 1 w zw. z art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z dn.
6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2009 r.,
Nr 52, poz. 417 ze zm. - dalej: „u.p.p. i R.P.P.”) i w konsekwencji brak zasądzenia
na ich rzecz zadośćuczynienia za krzywdę, związaną z brakiem udzielenia M. M.
rzetelnej i przystępnej informacji o jej stanie zdrowia oraz o czułości zastosowanej u
niej metody diagnostycznej, mając na uwadze, że wymienione wyżej przepisy
statuują osobną, samoistną przesłankę zadośćuczynienia.
Powodowie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości
i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W literaturze przedmiotu słusznie wskazuje się, że regulacja przewidziana
w art. 445 § 3 k.c. stanowi lex specialis w stosunku do art. 922 k.c. Możliwość
dziedziczenia roszczenia wynika z założenia, że śmierć poszkodowanego w trakcie
procesu, nie powinna przynosić korzyści dla osoby odpowiedzialnej.
Jako wyjątek od reguły ogólnej przewidzianej w art. 922 k.c., art. 445 § 3 k.c.
musi być interpretowany wąsko, zaś funkcja kompensacyjna w tym zakresie
musi być rozumiana szeroko.
6
Roszczenie, które przeszło na spadkobierców, staje się określoną
wierzytelnością, która wchodzi w skład spadku.
Podobne stanowisko wyrażono w judykaturze. Otóż uznano, że przedmiotem
dziedziczenia nie jest samo prawo do zadośćuczynienia, lecz konkretne roszczenie
o kwotę objętą uznaniem lub dochodzoną w powództwie wytoczonym przed sądem
przez poszkodowanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 marca 1975 r.,
II CR 53/75, niepubl.).
W nauce prawa zauważono, że w literaturze i orzecznictwie brak jest
zgodności co do zasad dochodzenia przez spadkobierców wierzytelności
spadkowych. Spór dotyczy przede wszystkim kwestii, czy w tym zakresie należy
stosować art. 209 k.c., czy też przepisy o zobowiązaniach podzielnych
i niepodzielnych. Jeżeli chodzi o wierzytelności, których przedmiotem jest
świadczenie niepodzielne, przyjmuje się, że do ich dochodzenia należy stosować
przepisy o zobowiązaniach niepodzielnych, a więc art. 380–382 k.c. (art. 383
nie znajdzie zastosowania). W rezultacie, każdy spadkobierca może żądać
spełnienia całego świadczenia (art. 381 § 1). Jednakże zgodnie z art. 381 § 2
w razie sprzeciwu chociażby jednego ze współspadkobierców dłużnik obowiązany
jest świadczyć wszystkim spadkobiercom łącznie albo złożyć przedmiot do
depozytu sądowego.
Gdy zaś chodzi o wierzytelności, których przedmiotem jest świadczenie
podzielne, wydaje się dominować pogląd, zgodnie z którym należne od dłużnika
świadczenie dzieli się z chwilą otwarcia spadku stosownie do art. 379 § 1 na tyle
części, ilu jest wierzycieli-spadkobierców. W rezultacie, każdy spadkobierca może
dochodzić we własnym imieniu zaspokojenia części świadczenia odpowiadającego
wielkością jego udziałowi spadkowemu.
Trafnie jednak podkreśla się, że przyjęcie tego rozwiązania wydaje się
jednak pozostawać w sprzeczności z dyspozycją art. 1035 k.c. W rezultacie,
należy przychylić się do poglądu nakazującego traktować wierzytelność podzielną
jako jednolitą całość i stosować do jej dochodzenia reguły analogiczne do reguł
dotyczących wierzytelności niepodzielnych, a więc art. 380-382 k.c.
7
W konsekwencji należy przyjąć, że do chwili działu spadku, wierzytelności
powstałej na podstawie art. 445 § 3 k.c., może dochodzić każdy spadkobierca,
jak i wszyscy spadkobiercy łącznie. W przypadku udziału wszystkich
spadkobierców zajdzie po ich stronie współuczestnictwo materialne i jednolite. Nie
będzie miało ono charakteru koniecznego, ponieważ - zgodnie z tym, co już
powiedziano - współuczestnictwo takie nie zachodzi przy bardzo silnej więzi
wewnętrznej między podmiotami stosunków prawnych, gdy istnieje szczególny
przepis, dający poszczególnym podmiotom prawo samodzielnego działania albo
ograniczający możliwość wytoczenia powództwa przeciwko niektórym tylko
podmiotom, np. w przypadku dochodzenia świadczeń niepodzielnych, dopóki któryś
ze współwierzycieli nie wyrazi sprzeciwu (art. 381 § 1 k.c.).
W rezultacie, powodowie byli uprawnieni do wniesienia łącznie jednej skargi
kasacyjnej.
Nie ulega wątpliwości, że roszczenie o zadośćuczynienie oparte na art. 448
k.c. w związku z art. 4 ust. 1 u.p.p. i r.p.p. jest samodzielnym i odrębnym
żądaniem od roszczenia o zadośćuczynienie wywodzonego z tytułu szkody na
osobie i opartego na przepisie art. 445 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego
z 10 stycznia 2019 r., II CSK 293/18, niepubl. i powołane w nim orzecznictwo).
Z kolei, zgodnie z art. 321 § 1 k.c. Sąd nie może wyrokować co do
przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie.
W literaturze przedmiotu podkreśla się, że artykuł ten wyraża kardynalną
zasadę wyrokowania dotyczącą przedmiotu orzekania, według której sąd związany
jest żądaniem zgłoszonym przez powoda w powództwie (ne eat iudex ultra petita
partium), a więc nie może wbrew żądaniu powoda (art. 187 § 1 pkt 1)
zasądzić czegoś jakościowo innego albo w większym rozmiarze czy też zasądzić
powództwo na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. Dodaje się
również, że Sąd nie może zmienić podstawy faktycznej powództwa, ponieważ
wówczas, przekraczając jej granice i nawet uwzględniając zasługujący na ochronę
interes prawny jednej ze stron, staje się jej adwokatem, pozbawiając
przegrywającego możności obrony swych praw.
8
W judykaturze nadto wskazano, że zmiana podstawy prawnej powództwa,
która wymaga także zupełnie innego rozumienia okoliczności faktycznych
stanowiących podstawę powództwa, narusza art. 321 k.p.c. Sąd może bowiem
sam określić podstawę prawną powództwa, ale tylko wtedy, gdy nie wymaga to
zmiany oceny okoliczności faktycznych, na których strona opiera swoje roszczenie
(por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 marca 2012 r., IV CSK 345/11, niepubl.,
z tym zastrzeżeniem, że w tezie publikowanej pod numerem LEX nr 1168552
wkradł się błąd).
W przedmiotowej sprawie, od samego początku powódka domagała się
zadośćuczynienia za doznane krzywdy związane z błędną diagnozą,
wprowadzeniem w błąd co do faktycznego stanu jej zdrowia, co w efekcie
spowodowało spóźnioną, prawidłową diagnozę i znacznie pogorszyło lub nawet
uniemożliwiło jej powrót do pełnego zdrowia.
W takim kierunku i w oparciu o podstawę faktyczną sformułowaną
przez powódkę, a później podtrzymywaną przez jej spadkobierców, orzekały Sądy
meriti. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że powodowie na żadnym etapie
postępowania nie zmienili żądania pozwu, a przede wszystkim nie powołali innej
podstawy faktycznej roszczenia. Z kolei, przed Sądem drugiej instancji nie było już
to możliwe w związku z treścią art. 383 k.p.c.
Wskazano już powyżej, że roszczenie o zadośćuczynienie oparte na art. 448
k.c. w związku z art. 4 ust. 1 u.p.p. i R.P.P. jest samodzielnym i odrębnym
żądaniem od roszczenia o zadośćuczynienie wywodzonego z tytułu szkody na
osobie i opartego na przepisie art. 445 § 1 k.c. Oznacza to, że na podstawie
faktycznej uzasadniającej rozpoznanie sprawy w kierunku zakreślonym hipotezami
norm prawnych zawartych w art. 430 k.c. i art. 445 § 1 k.c., nie można
dowolnie kwalifikować oceny prawnej, bądź pod kątem tych przepisów, bądź pod
kątem art. 4 ust. 1 u.p.p. i r.p.p. w zw. z art. 448 k.c. Subsumcja pod,
przede wszystkim, art. 4 ust. 1 u.p.p. i R.P.P., musi wynikać ze źródła tkwiącego
w podstawie faktycznej żądania.
Przypomnieć należy, że w myśl art. 4 ust. 1 u.p.p. i R.P.P. w razie
zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu
9
odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na
podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.
Z kolei, art. 9 u.p.p. i R.P.P. stanowi, że:
1. Pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia.
2. Pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, lub jego ustawowy
przedstawiciel mają prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie
zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach
diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich
zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.
Z przytoczonych ustępów art. 9 u.p.p. i R.P.P. wynika prawo pacjenta do
informacji. Zatem, podstawa faktyczna żądania winna nawiązywać do faktu
nieudzielenia powódce informacji bądź udzielenia jej wadliwej informacji,
co skutkowałoby zawinionym naruszeniem praw pacjenta, w rozumieniu art. 4 ust. 1
u.p.p. i R.P.P.
Tymczasem, ani podstawa faktyczna powództwa, ani postępowanie
dowodowe przed Sądami meriti, ani wreszcie poczynione przez Sądy ustalenia
faktyczne, nie obejmowały kwestii, których dotyczą uregulowania zawarte
w przywołanych przepisach u.p.p. i R.P.P.
Można nawet użyć skrótu myślowego, że te problemy, które zostały zawarte
w treści skargi kasacyjnej, powinny być przedmiotem rozważań Sądów meriti,
gdyby wynikały z podstawy faktycznej wytoczonego powództwa. Skoro taka
sytuacja nie miała miejsca, to brak przesłanek, aby Sądy sięgały do podstaw
prawnych, niezwiązanych z okolicznościami danej sprawy.
W rezultacie, zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej okazał się
nieuzasadniony.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 14 k.p.c. oddalił
skargę kasacyjną.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodom z urzędu
w postępowaniu kasacyjnym orzeczono na podstawie §§ 3 i 4 w zw. z § 8 pkt 6
w zw. z § 16 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
10
3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów
nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jednolity
Dz. U. z 2019 r., poz. 18).
jw