I NSK 95/18
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSK 95/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSK 95/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ewa Stefańska (przewodniczący)
SSN Leszek Bosek (sprawozdawca)
SSN Oktawian Nawrot
Protokolant Iwona Kotowska
w sprawie z powództwa E. S. A. z siedzibą w G.
przeciwko Prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki
o wymierzenie kary pieniężnej
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w
dniu 27 listopada 2019 r.
skargi kasacyjnej pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 12 lutego 2018 r., sygn. akt VII AGa (…)
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania i
rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (pozwany), decyzją z 4 marca 2015 r.
o znaku (...) na podstawie art. 56 ust. 1 pkt 19 w zw. z art. 56 ust. 2, ust. 3 i ust. 6
ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. 2012, poz. 1059 ze
2
zm. - dalej także: P.e.) orzekł, że:
1. przedsiębiorstwo energetyczne E. S.A. z siedzibą w G. naruszyło punkty
F.1.5. oraz F.2.5. obowiązującej w OSD do dnia 31 grudnia 2013 r. „Instrukcji
Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej - Bilansowanie Systemu Dystrybucyjnego
i Zarządzanie Ograniczeniami Systemowymi” (dalej: IRiESD-Bilansowanie)
zatwierdzonej decyzją Prezesa URE z 10 marca 2008 r. o znaku (...), zmienionej
decyzją z 17 grudnia 2009 r., o znaku (...), decyzją z 16 grudnia 2010 o znaku (...),
decyzją z 16 grudnia 2011 r. o znaku (...) oraz decyzją z 19 grudnia 2012 r. o znaku
(...),
2. za działanie opisane w pkt 1 wymierzył przedsiębiorstwu energetycznemu
E. S.A. z siedzibą w G. karę pieniężną w kwocie 150.000 zł, co stanowi 0,004%
przychodu z działalności koncesjonowanej osiągniętego w 2014 r.
Od tej decyzji spółka E. (powód) wniosła odwołanie do Sądu Okręgowego w
W. - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Wyrokiem z 16 maja 2016 r., XVII AmE (...) Sąd Okręgowy w W. oddalił
odwołanie.
Sąd I instancji ustalił, że E. S.A. z siedzibą w G. jest operatorem systemu
dystrybucyjnego (OSD) jako koncesjonowany przedsiębiorca energetyczny, którego
działalność polega na dystrybucji energii elektrycznej na podstawie koncesji.
Decyzją z dnia 10 marca 2008 r., (...) Prezes Urzędu Regulacji Energetyki
zatwierdził Instrukcję Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej w zakresie
bilansowania systemu dystrybucyjnego i zarządzania ograniczeniami systemowymi
z dnia 1 kwietnia 2008 r.
Z informacji zgłoszonych Prezesowi URE przez D. wynika, że w roku 2013
dochodziło do nagminnych problemów ze strony OSD przy dokonywaniu zgłoszeń
zmiany sprzedawcy dla klientów D., które dotyczyły 106 punktów poboru energii
(PPE) i polegały na tym, iż pomimo pozytywnych weryfikacji dokumentów PZS
(Potwierdzenie Zmiany Sprzedawcy) przez OSD na Platformie Wymiany Informacji
(PWI), proces zmiany sprzedawcy był później przerywany przez OSD bez
informowania D. o tym fakcie. Problemy z weryfikacją zgłoszeń zmiany sprzedawcy
wynikały z błędnego funkcjonowania systemu obsługującego zmianę sprzedawcy,
w szczególności nieprawidłowej implementacji funkcjonalności przerwania procesu
3
zmiany sprzedawcy za pomocą dokumentu RZS (Rezygnacja ze Zmiany
Sprzedawcy). Dokument RZS był tworzony w przypadku pisemnego wniosku
dotychczasowego sprzedawcy, który nie wyrażał zgody na rozwiązanie umowy
kompleksowej. W założeniach dokument RZS miał pojawiać się przed planowaną
datą rozpoczęcia sprzedaży i być wysyłany do nowego i obecnego sprzedawcy
równolegle do dokumentu PZS ze statusem „negatywny” wysyłanego do nowego
sprzedawcy. Na skutek wadliwej implementacji założeń do systemu
informatycznego, zmian procesów w systemie związanych z pracami
automatyzującymi czynności oraz awarii samego systemu, dokumenty RZS
wysyłane były po terminie wysyłania dokumentu PZS. Niektóre z dokumentów były
wysyłane tylko do dotychczasowego lub tylko do nowego sprzedawcy. Ponadto
błędne działanie systemu informatycznego powodowało, że zdarzały się przypadki
wysyłania sprzedawcom dokumentu PZS ze statusem „pozytywny” zamiast
„negatywny”.
Także E. S.A. w procesie zmiany sprzedawcy dla odbiorców przyłączonych
do sieci dystrybucyjnej OSD kilkakrotnie zgłaszała reklamacje, które dotyczyły m.in.
przypadków nieuzasadnionej, negatywnej weryfikacji zgłoszeń umów sprzedaży
energii elektrycznej przez OSD. W okresie grudzień 2012 r. - lipiec 2013 r., (w
większości przypadków w marcu i kwietniu 2013 r.) E. S.A. dokonała poprawnych
zgłoszeń zmiany sprzedawcy, dla których następnie OSD wystawił na PWI
pozytywne dokumenty PZS potwierdzające E. S.A., iż procedura zmiany
sprzedawcy została pozytywnie zakończona. Następnie po kilku miesiącach od
dokonania zgłoszenia umów sprzedaży energii elektrycznej na PWI, proces zmiany
sprzedawcy został przerwany w ten sposób, iż status „Pozytywnie” został
zastąpiony statusem „Proces przerwano na pisemny wniosek obecnego
sprzedawcy. Zgodność terminu rozwiązania umowy sprzedaży z terminem zmiany
sprzedawcy”. Tymczasem zdaniem E. S.A. wobec ww. 850 PPE nie otrzymano
jakichkolwiek zastrzeżeń odnośnie niezgodności terminu rozwiązania umowy
sprzedaży z terminem zmiany sprzedawcy. Problemy OSD z weryfikacją zgłoszeń
zmiany sprzedawcy wynikały z błędnego funkcjonowania systemu obsługującego
zmianę sprzedawcy, tj. PWI. OSD dążył do naprawy anulowanych spraw i w
związku z tym ponownie przeanalizował wykaz przedmiotowych 833 PPE
4
zgłaszanych przez E. S.A. W ramach procesu reklamacyjnego ponowiono
zgłoszenia dla tych punktów. Zmiana sprzedawcy nie doszła do skutku tylko dla
tych PPE, dla których nastąpiła zmiana odbiorcy lub rezygnacja z użytkowania
lokalu. W pozostałych przypadkach data zmiany sprzedawcy była zgodna z
wnioskiem, a ewentualne rozbieżności w rozliczeniach będą rozwiązywane w
porozumieniu ze sprzedawcami na drodze korekt faktur.
W oparciu o takiej ustalenia faktyczne, sąd I instancji stwierdził, że odwołanie
nie zasługiwało na uwzględnienie. Przede wszystkim bez znaczenia dla
rozstrzygnięcia był fakt, że instrukcja IRiESD - Bilansowanie była opracowywana
i zatwierdzana w innym stanie prawnym, w którym jej naruszenie nie było objęte
wprost karą pieniężną na podstawie art. 56 ustawy, który nie zawierał regulacji w
obecnym brzmieniu art. 56 ust. 1 pkt 19. Ustawą z dnia 8 stycznia 2010 r. o zmianie
ustawy - Prawo energetyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. 2010,
nr 21, poz. 104) wprowadzony został m.in. obowiązek przedłożenia do
zatwierdzenia całej IRiESD, tj. zarówno części IRiESD regulującej kwestie
bilansowania systemu i zarządzania ograniczeniami systemowymi, jak i części
IRiESD dotyczącej warunków korzystania z sieci przez użytkowników tej sieci,
warunki prowadzenia ruchu, eksploatacji i planowania rozwoju sieci. Twierdzenie
powoda, że objęta postępowania Prezesa URE instrukcja IRiESD nie jest instrukcją,
o której mowa w art. 9g ustawy - Prawo energetyczne w obecnym brzmieniu było
nieuprawnione. Nowelizacja ustawy - Prawo energetyczne z 8 stycznia 2010 r.
nałożyła na operatora systemu przesyłowego obowiązek opracowania
i przedłożenia Prezesowi URE do zatwierdzenia instrukcji ruchu i eksploatacji sieci
przesyłowej wraz z informacją o zgłoszonych przez użytkowników systemu
uwagach oraz sposobie ich uwzględnienia. Operator systemu, poprzez fakt
zatwierdzania instrukcji przez Prezesa URE w drodze decyzji administracyjnej, a
więc aktu administracyjno-prawnego wiążącego jej adresata, jest również
zobowiązany do stosowania instrukcji w brzmieniu zatwierdzonym przez Prezesa
URE.
Z punktu F.1.5 IRiESD-Bilansowanie wyraźnie wynika, że proces zmiany
sprzedawcy nie powinien przekroczyć 30 lub 14 dni, w zależności od rodzaju
odbiorcy oraz od tego, czy ma się do czynienia z pierwszą czy kolejną zmianą
5
sprzedawcy. Termin 30 lub 14 dni liczy się od momentu otrzymania przez OSD
powiadomienia o zawarciu umowy sprzedaży pomiędzy odbiorcą a nowym
sprzedawcą. Z kolei wedle punktu F.2.5. IRiESD-Bilansowanie, po pozytywnym
wyniku weryfikacji, o której mowa w pkt F.2.4., OSD informuje przedsiębiorstwo
pełniące obowiązki sprzedawcy z urzędu o otrzymanym od odbiorcy powiadomieniu
o zmianie sprzedawcy. Dlatego też doszło w przedmiotowej sprawie do naruszenia
punktu F.2.5. IRiESD-Bilansowanie, albowiem przed planowaną datą zmiany
sprzedawcy nie opublikowano na PWI negatywnych dokumentów PZS, w związku
z czym nie poinformowano nowego sprzedawcy ani odbiorcy o przerwaniu procesu
zmiany sprzedawcy wraz z podaniem przyczyny. Jakkolwiek OSD przeprowadziło
ponowną procedurę reklamacyjną zmiany sprzedawcy, z ustaleniem planowanej
daty zmiany sprzedawcy zgodnej z pierwotnymi zgłoszeniami, to jednak sam fakt
naruszenia IRiESD-Bilansowanie wystąpił, jak też negatywne skutki dla odbiorców
(korekty faktur, rozliczeń realizacji umów sprzedaży energii elektrycznej). Zmiana
sprzedawcy winna odbywać się w ściśle określonym czasie, który został przez OSD
przekroczony, przyjmując nawet że opóźnienie to zostało spowodowane w sposób
niezawiniony przez dystrybutora.
Powód wniósł apelację od tego wyroku do Sądu Apelacyjnego w (…).
Wyrokiem z 12 lutego 2018 r., VII AGa (…) Sąd Apelacyjny w (…) częściowo
zmienił wyrok SOKiK, zmieniając decyzję Prezesa URE w ten sposób, że odstąpił
od wymierzenia kary pieniężnej (pkt Ia) oraz znosząc wzajemnie koszty
postępowania między stronami (pkt Ib). W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny
apelację oddalił (pkt II) oraz zniósł wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego
między stronami (pkt III).
Sąd II instancji stwierdził, że zasługiwała na uwzględnienie w części,
tj. możliwości odstąpienia od wymierzania kary powodowi, w sytuacji gdy stopień
szkodliwości czynu jest znikomy, a powód zaprzestał zarzucanego przez organ
naruszenia i zrealizował obowiązki płynące z IRiESD - Bilansowanie, w taki sposób,
że doszło do zmiany sprzedawcy zgodnie z wnioskiem, a w konsekwencji żaden
podmiot (odbiorca lub sprzedawca) nie poniósł szkody. Naruszenie było
konsekwencją pogwałcenia przepisów postępowania, tj. art. 217 § 1 k.p.c. w
związku z art. 232 k.p.c. polegające na bezzasadnym oddaleniu wniosku
6
dowodowego o przesłuchanie świadków T. M. i D. S. Motywy takiego zachowania
sądu nie miały uzasadnienia, skoro z treści wniesionego odwołania jednoznacznie
wynikały okoliczności faktyczne, jakie wnioskowani przez powoda świadkowie mieli
potwierdzić m.in. przyjmowania i rozpatrywania przez powoda wniosków o zmianę
sprzedawcy, liczby takich spraw, okoliczności i charakteru awarii systemu
informatycznego i działań podjętych przez powoda w ramach postępowania
naprawczego. Ustalenie tych okoliczności istotnie wpływało na sposób
rozstrzygnięcia, bowiem determinowało zastosowanie przesłanek uzasadniających
zasadność nałożenia kary pieniężnej, jak i ewentualną jej wysokość. Natomiast
pomijając te dowody, sąd I instancji błędnie uznał, że powód nie wskazał
okoliczności faktycznych, jakie na podstawie zgłoszonych dowodów powód chciał
udowodnić. Powyższe skutkowało ponownym rozpoznaniem postanowienia w
przedmiocie wniosków dowodowych na podstawie art. 380 k.p.c.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia sądu I instancji, że w przedmiotowej
sprawie doszło do naruszenia zapisów punktu F.1.5. oraz F.2.5. obowiązującej u
powoda do dnia 31 grudnia 2013 r. Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci
Dystrybucyjnej - Bilansowanie Systemu Dystrybucyjnego i Zarządzenie
Ograniczeniami Systemowymi.
Sąd II instancji uznał jednak, że w sprawie należało odstąpić od nałożenia
kary na powoda. Zgodnie z art. 56 ust. 6a P.e. Prezes URE może odstąpić od
wymierzenia kary, jeżeli stopień szkodliwości czynu jest znikomy, a podmiot
zaprzestał naruszania prawa lub zrealizował obowiązek. Zgodnie z utrwalonym
orzecznictwem, przy ocenie stopnia (społecznej) szkodliwości czynu bierze się pod
uwagę kryteria określone w art. 115 § 2 k.k.: rodzaj i charakter naruszonego dobra,
rozmiary wyrządzonej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę
naruszonych obowiązków, postać zamiaru, motywację sprawcy i rodzaj
naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Orzekając w przedmiocie
kary pieniężnej, sąd I instancji do tych okoliczności odwołał się jedynie ogólnikowo.
W oparciu o niepełny materiał dowodowy błędnie przyjął, że powód mógł podjąć
odpowiednie kroki już w lipcu 2013 r., bez uzasadnienia takiego stanowiska,
które to działanie cechowało się znacznym stopniem szkodliwości, gdyż naruszało
stabilność obrotu i zniechęcało odbiorców do skorzystania z prawa wyboru
7
sprzedawcy.
Tymczasem w ocenie Sądu Apelacyjnego nie można przyjąć, że działanie
pozwanego cechowało się znacznym stopniem szkodliwości. Nie było
kwestionowane przez pozwanego, że do zdarzenia doszło z winy nieumyślnej,
którą to kwalifikację zachowania powoda przyjął także sąd I instancji, a ponadto
powód podjął kroki, aby umożliwić realizację zmiany sprzedawcy zgodnie z
wnioskiem oraz istotnie poprawił funkcjonowanie systemu, związanego z procedurą
zmiany sprzedawcy. Z materiału dowodowego nie wynika (pozwany tego nie
udowodnił), że aby motywacja powoda zasługiwała na szczególne potępienie, a
więc aby było to ukierunkowane, w tym ukierunkowane na osiągnięcie korzyści
majątkowej. Ponadto w ramach oceny zasadności nałożenia kary pieniężnej
należało również uwzględnić, że powód niezwłocznie podjął działania w celu
korekty błędnie przerwanych procedur zmiany sprzedawcy, uwzględniał reklamację,
przywracając pierwotny termin zgłoszenia zmiany i dokonywał korekt rozliczeń.
Takie zachowanie świadczy o motywacji, a konkretnie - braku chęci osiągnięcia
korzyści kosztem swoich kontrahentów. Wbrew ustaleniom sądu I instancji, które na
dodatek nie są poparte racjonalnymi twierdzeniami faktycznymi, obiektywnie
oceniając dowody w sprawie, nie było podstaw do przyjęcia, że powód mógł
wcześniej podjąć czynności zaradcze, już w lipcu 2013 r., skoro był to błąd systemu
informatycznego, który dopiero w tym okresie został zidentyfikowany przez
analityków firmy, która była jego autorem i sprawowała nadzór nad jego
prawidłowym funkcjonowaniem. Wnioski sądu I instancji, dotyczące spóźnionej
reakcji powoda oraz ustalenie, że czynności zaradcze powinny być podjęte jeszcze
w lipcu 2013 r. były dowolne i bez odniesienia do konkretnych twierdzeń
faktycznych, na podstawie których, takie wnioski mogły być formułowane. Dopiero
po uzupełnieniu materiału dowodowego, a więc po przesłuchaniu świadków,
których wiarygodności pozwany nie zakwestionował, można było przyjąć,
że wcześniej problemy z błędnym generowaniem informacji, nie dość, że nie były
dostępne dla powoda (nie wiedział, jaka informacja trafiała sprzedawcy, w
szczególności, że była inna niż na platformie PWI), to na dodatek, z uwagi na
generowanie błędnej informacji na poziomie 2% ogólnej liczby wniosków, nie były
traktowane jako błąd systemu, ale inna przyczyna. Zdiagnozowanie problemu od
8
strony funkcjonalności działania systemu informatycznego dla powoda nie było
możliwe, a firma, która była jego autorem i sprawowała nadzór nad jego
funkcjonowaniem, również uporała się z problemem dopiero w październiku 2013 r.
Tak więc ta przesłanka, uzasadniająca nałożenie na przedsiębiorcę kary, nie
została dostatecznie rozważona przez sąd I instancji. Zachowując miernik
staranności w rozumieniu art. 355 § 2 k.c., powód nie miał, obiektywnie oceniając,
możliwości podjęcia już w lipcu 2013 r. czynności zaradczych, które były
elementem uznania znacznej szkodliwości zachowania powoda ale dopiero po
wgraniu nowej wersji programu, co nastąpiło w październiku 2013 r.
W tym kontekście trudno było uznać, że stopień szkodliwości był znaczny,
skoro na skutek dostrzeżenia błędu działania systemu, podjęto niezwłocznie
działania w celu wyeliminowania usterki oraz skorygowano błędnie ocenione
wnioski o zmianę dostawcy, uwzględniając pierwotną datę ich wpływu, jeżeli były
poprawne. W szczególności, że nie zostało wykazane, że na skutek takiego
zachowania, doszło do wyrządzenia jakiejkolwiek szkody.
Powyższe okoliczności, w ocenie Sądu Apelacyjnego, uzasadniały
odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej, na podstawie art. 56 ust. 6a P.e.,
ponieważ nie tylko stopień szkodliwości czynu, z uwagi na przedstawione wyżej
argumenty był znikomy, to również zaprzestano naruszeń i zrealizowany został
obowiązek, do którego naruszenia doszło na skutek błędnego działania systemu
informatycznego.
Pozwany zaskarżył skargą kasacyjną do Sądu Najwyższego wyrok sądu II
instancji w części obejmującej pkt I oraz III sentencji, stawiając zarzuty naruszenia
przepisów prawa materialnego:
1. art. 56 ust. 6a P.e. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie,
polegające na odstąpieniu od wymierzenia kary pieniężnej w sytuacji
niewystąpienia przesłanki niezbędnej do zastosowania tej instytucji, tj. znikomej
szkodliwości czynu,
2. art. 355 § 2 Kodeksu cywilnego - przez błędną jego wykładnię
polegającą na przyjęciu, że wystarczające jest wykazanie się przez przedsiębiorcę
należytą starannością w prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie
dystrybucji energii elektrycznej, która przejawia się w podejmowaniu działań
9
zmierzających do usunięcia wad systemu informatycznego, podczas gdy z treści
tego przepisu wynika, że przedsiębiorcę (powoda) obowiązuje podwyższony
miernik należytej staranności uwzględniający zawodowy charakter prowadzonej
działalności, co oznacza, że powód nie powinien dopuścić do sytuacji, w której
naruszył podstawowe obowiązki stawiane koncesjonowanemu operatorowi systemu
dystrybucyjnego polegające na zapewnieniu odbiorcom energii możliwości, jakie
daje konkurencyjny rynek np. poprzez podjęcie skutecznych działań (np. testów,
zwiększenia liczby pracowników obsługujących proces zmiany sprzedawcy)
poprzedzających wprowadzenie systemu informatycznego eliminujących jego wady.
Powołując się na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o uchylenie i zmianę
w zaskarżonej części wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) poprzez orzeczenie co do
istoty sprawy, tj. oddalenie w tej części apelacji powoda, ewentualnie o uchylenie
wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w W. do
ponownego rozpoznania - przy uwzględnieniu kosztów postępowania i ich
zasądzenia od powoda na rzecz pozwanego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwanego, powód wniósł o jej
oddalenie.
Postanowieniem z 16 lipca 2019 r. Sąd Najwyższy przyjął skargę kasacyjną
do rozpoznania na rozprawie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie, choć nie wszystkie zarzuty
były trafne.
Zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 56 ust. 6a P.e. poprzez jego
niewłaściwe zastosowanie, polegające na odstąpieniu od wymierzenia kary
pieniężnej. Zgodnie z art. 56 ust. 6a P.e. Prezes URE może odstąpić od
wymierzenia kary, jeżeli stopień szkodliwości czynu jest znikomy, a podmiot
zaprzestał naruszania prawa lub zrealizował obowiązek. Prezes URE trafnie
wskazuje w skardze kasacyjnej, że instytucja odstąpienia od wymierzenia kary
pieniężnej należy do kategorii spraw objętych uznaniem administracyjnym.
Uznaniowy charakter kompetencji z art. 56 ust. 6a P.e. jest utrwalony zarówno
10
w orzecznictwie (wyroki SOKiK z: 16 maja 2016 r., XVII AmE 75/15; 19 grudnia
2018 r., XVII AmE 278/18; 11 lutego 2019 r., XVII AmE 62/17; 13 lutego 2019 r.,
XVII AmE 324/18; 4 marca 2019 r., XVII AmE 69/17; 8 kwietnia 2019 r., XVII AmE
102/17), jak i w literaturze (M. Sachajko, uwagi nr 129 i 145 do art. 56, w: Z. Muras,
M. Swora (red.), Prawo energetyczne. Tom II. Komentarz do art. 12-72, Warszawa
2016, LEX).
W pierwszej kolejności należy rozróżnić pomiędzy pojęciem luzu
decyzyjnego, przysługującego organowi władzy publicznej przy interpretacji klauzul
generalnych występujących w stosowanych przezeń przepisach prawa, od pojęcia
uznania administracyjnego, przez które należy rozumieć „uprawnienie organu do
wyboru konsekwencji prawnej” spośród kilku różnych wariantów mających
zastosowanie do danego stanu faktycznego (J. Jagielski, J. Piecha, Podstawowe
pojęcia teoretyczne w nauce prawa administracyjnego, w: J. Jagielski,
M. Wierzbowski (red.), Prawo administracyjne, Warszawa 2019, s. 139).
W teorii prawa przyjmuje się, że proces stosowania prawa dzieli się na cztery
etapy:
1) ustalenie stanu prawnego - identyfikacja przepisów prawa właściwych
do rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie ich wykładni;
2) ustalenie stanu faktycznego - ocena dowodów w sprawie oraz
stwierdzenie na ich podstawie, które fakty należy uznać za udowodnione;
3) subsumcja udowodnionego faktu pod przepis prawa;
4) wiążące ustalenie konsekwencji prawnych faktu uznanego za
udowodniony (J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1972, s. 50-
57).
Uznanie administracyjne jest więc sferą dyskrecjonalności, w ramach której
organ władzy publicznej ma swobodę wyboru skutku prawnego, jaki w konkretnej
sprawie będzie wiązał się z zaistnieniem okoliczności faktycznych podpadających
pod hipotezę przepisu prawnego. Uznanie administracyjne dotyczy więc ostatniego
etapu stosowania prawa, jakim jest ustalenie konsekwencji prawnych zaistniałych
okoliczności faktycznych (M. Jaśkowska, Pojęcie uznania administracyjnego, w: R.
Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel (red.), System Prawa Administracyjnego.
Publiczne prawo gospodarcze, t. 8B, Warszawa 2018, s. 271). O przyznaniu
11
organowi uznania administracyjnego w ramach danej kompetencji świadczy
najczęściej posłużenie się przez ustawodawcę słowem „może” (A. Nałęcz, Uznanie
administracyjne a reglamentacja działalności gospodarczej, Warszawa 2010, s. 43).
W doktrynie prawa administracyjnego wskazuje się, że na trzy podstawowe
przyczyny wprowadzenia przez ustawodawcę uznania administracyjnego
do rozstrzygania pewnych kategorii spraw.
Po pierwsze, ze względów określanych jako „techniczno-prawne”, nie jest
możliwe ujęcie w przepisie prawnym wszystkich ewentualności życia codziennego,
dlatego też dla uniknięcia kazuistyki konieczne jest pozostawienie władzy
administracyjnej pewnej swobody zajęcia względem nich stanowiska.
Po drugie, uznanie administracyjne umożliwia organom władzy publicznej
indywidualizację ich rozstrzygnięć, czyli dostosowanie ich do okoliczności
określonej sprawy oraz zachowania konkretnego adresata (co określa się jako
względy „celowościowe”). W doktrynie zauważa się, iż „w życiu państwa zajść
mogą wypadki, że przy tych samych przesłankach pożądaną być może wielość
rozwiązań, a to w zależności od specyficznych dla każdego wypadku okoliczności i
warunków, w zależności od stopnia materialnego, a nie tylko formalnego
podobieństwa pewnych spraw”. Przez wprowadzenie uznania administracyjnego
„władza ustawodawcza wyraźnie podkreśla, że władza wykonawcza nie ma
traktować wszystkich podobnych (...) wypadków według szablonu, że właśnie
wartość posiada indywidualizowanie rozwiązań, samodzielność wyboru przez
władzę administracyjną, jakie rozwiązanie ze względu na dobro państwa będzie
najbardziej celowe” (J. Starościak, Swobodne uznanie władz administracyjnych,
Warszawa 1948, s. 50-53).
Po trzecie, konstrukcja uznania administracyjnego pozwala organowi na
„zsynchronizowanie funkcji orzeczniczej administracji z jej funkcją organizatora
stosunków społecznych” (M. Mincer, Uznanie administracyjne, Toruń 1983, s. 101)
- innymi słowy, umożliwia organowi wykonywać powierzone mu zadania z większą
skutecznością, umożliwiając mu adaptację praktyki ustrojowej do zmieniającej się
rzeczywistości społecznej.
W tym kontekście oczywisty jest związek między zapewnieniem organom
władzy publicznej uznania administracyjnego, a konstytucyjną zasadą sprawności i
12
rzetelności działania instytucji publicznych. Nadmierne ograniczenie uznania
administracyjnego organu może skutkować utrudnieniem, a w skrajnych
przypadkach uniemożliwieniem rzetelnego i sprawnego wykonywania zadań
ustawowych. Problem ten dotyczy zwłaszcza tzw. regulatorów, czyli organów
władzy publicznej odpowiedzialnych za egzekwowanie prawa w sektorach
gospodarki o strategicznym znaczeniu dla interesów państwa i wrażliwym z punktu
widzenia praw konsumentów (energetycznym, telekomunikacyjnym, radiofonii i
telewizji itd.). Pozycja ustrojowa organu regulacyjnego wyposażonego w
kompetencje do wymierzania dotkliwych kar pieniężnych za naruszenie przepisów
prawa, jest uwarunkowana silną pozycją przedsiębiorców działających z reguły na
rynkach regulowanych - profesjonalnych podmiotów gospodarczych dysponujących
poważnymi zasobami kadrowymi i finansowymi oraz wywierających istotny wpływ
na życie konsumentów i aktualne trendy gospodarcze. Mówiąc krótko, silna pozycja
przedsiębiorców musi zostać zrównoważona odpowiednią pozycją organu
regulacyjnego, aby ten ostatni był w stanie zagwarantować poszanowanie na rynku
interesu publicznego oraz praw konsumentów.
Dlatego też przepisy określające kompetencje organów regulacyjnych
powinny być interpretowane z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady sprawności
i rzetelności działania instytucji publicznych (uchwała Sądu Najwyższego z 9 lipca
2019 r., I NSZP 1/19). Sens zasady sprawności i rzetelności działania instytucji
publicznych polega na obowiązku formułowania oraz interpretowania przepisów
prawa określających pozycję, skład, kompetencje i zasady działania organu władzy
publicznej w taki sposób, aby mógł on efektywnie wywiązać się ze wszystkich
powierzonych mu przez ustawodawcę zadań (por. wyroki pełnego składu TK z 7
stycznia 2004 r., K 14/03 i z 22 września 2006 r., U 4/06 oraz wyrok TK z 9 marca
2016 r., K 47/15). Zasada sprawności i rzetelności działania instytucji publicznych
koresponduje z zasadą podziału i równowagi władzy, która do wypełnienia różnych
funkcji (ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej) wymaga utworzenia
odrębnych organów.
W tym miejscu należy postawić pytanie o granice sądowej kontroli decyzji
wydanych w ramach uznania administracyjnego. W orzecznictwie sądów
administracyjnych występuje koncepcja szerokiej kontroli legalności decyzji
13
uznaniowych, która obejmuje ocenę nie tylko podstaw prawnych rozstrzygnięcia,
ale również przestrzegania zawartych w danym przepisie dyrektyw wyboru
pomiędzy poszczególnymi wariantami rozstrzygnięcia (wyroki NSA z: 11 czerwca
1981 r., SA 820/81; 25 stycznia 2007 r., I OSK 1800/06; 19 stycznia 2010 r., II FSK
1254/08; 22 czerwca 2012 r., I OSK 182/12).
Jednocześnie jednak w orzecznictwie sądów administracyjnych widoczny
jest nurt odwołujący się do tradycyjnego rozumienia uznania administracyjnego,
zgodnie z którym to do organu administracji należy ocena przesłanek wydania
określonej decyzji uznaniowej, jak również - niezależnie od wyników tej oceny -
wybór jednego z możliwych sposobów rozstrzygnięcia sprawy. Uznaniowy
charakter decyzji nie wyłącza dopuszczalności jej kontroli sądowej, ale ją
ogranicza. Sądowa kontrola tego rodzaju decyzji obejmuje zatem jedynie ocenę,
czy postępowanie poprzedzające jej wydanie zostało przeprowadzone w zgodzie z
przepisami prawa - czy podjęto wszelkie niezbędne kroki do dokładnego
wyjaśnienia stanu faktycznego, czy zebrano zatem wszystkie dowody w celu
ustalenia istnienia bądź nieistnienia ustawowych przesłanek decyzji uznaniowej
oraz czy decyzja ta nie nosi cech dowolności. Sam wybór rozstrzygnięcia, którego
organ dokonuje samodzielnie kierując się pozaprawnymi kryteriami słuszności i
celowości, pozostaje poza kontrolą sądowo-administracyjną (wyroki NSA z:
28 sierpnia 1996 r., III SA 642/95; 11 września 1996 r., SA/Ka 1543/95; 14 kwietnia
1999 r., I SA/Łd 494/97; 5 listopada 1998 r., III SA 1745/97; 12 kwietnia 2000 r., III
SA 1388/99; 22 maja 2001 r., III SA 2372/00; 18 października 2001 r., II SA
3340/00; 11 kwietnia 2003 r., III SA 1344/02; 26 października 2012 r., I OSK
496/12; zob. też wyrok WSA w Szczecinie z 12 stycznia 2005 r., SA/Sz 2459/03;
wyrok WSA w Kielcach z 23 sierpnia 2006 r., I SA/Ke 172/06; wyroki WSA
w Gorzowie Wielkopolskim z 13 listopada 2008 r., I SA/Go 641/08 oraz z 16 lipca
2015 r., I SA/Go 270/15; wyrok WSA w Gliwicach z 18 listopada 2009 r., IV SA/Gl
303/09; wyrok WSA w Poznaniu z 10 lutego 2011 r., IV SA/Po 1035/10; wyrok WSA
w Olsztynie z 19 marca 2015 r., II SA/Ol 43/15; wyroki WSA w W. z: 3 października
2005 r., II SA/Wa 1287/05; 28 lutego 2006 r., II SA/Wa 2137/05; 29 marca 2011 r.,
II SA/Wa 219/11; 23 stycznia 2019 r., VI SA/Wa 1678/18).
W orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w (…) sformułowano jednak pogląd,
14
wedle którego ograniczenie kontroli decyzji uznaniowych dotyczy wyłącznie sądów
administracyjnych, które nie są uprawnione do „współadministrowania” i muszą
pozostawić podejmowanie decyzji mieszczących się w granicach obowiązującego
prawa organom administracji. Natomiast sądy powszechne w postępowaniach
regulacyjnych mogą kontrolować decyzje uznaniowe regulatora nie tylko pod kątem
legalności (prawidłowości przebiegu postępowania oraz szczegółowości i spójności
uzasadnienia), ale również ich celowości (wyboru rozstrzygnięcia) - wedle tej linii
orzeczniczej (wyroki SA w Warszawie z: 6 czerwca 2013 r., VI ACa 1587/12; 17
lutego 2015 r., VI ACa 682/14; 18 maja 2017 r., VI ACa 1909/15). W ocenie Sądu
Najwyższego w niniejszym składzie taka wykładnia rozmywa granice między
decyzjami związanymi, w tym także rozstrzygnięciami podejmowanymi w oparciu o
przepisy zawierające pojęcia nieostre, a decyzjami uznaniowymi. Tymczasem nie
da się zaprzeczyć, że ustawodawca określając kompetencje organów państwa
wyraźnie rozróżnia pomiędzy decyzjami związanymi a decyzjami uznaniowymi.
Trzymając się domniemania racjonalności ustawodawcy, należy przyjąć, że racją
związania decyzji jest ograniczenie swobody organu, a celem umieszczenia decyzji
w sferze uznania administracyjnego jest poszerzenie swobody organu.
Konsekwentnie kontrola sądowa powinna sięgać głębiej w przypadku decyzji
związanych, a płycej w przypadku decyzji uznaniowych. W innym przypadku
instytucja uznania administracyjnego stałaby się konstrukcją iluzoryczną. W
literaturze dostrzega się ten problem, wskazując, że nadmierna, ekspansywna
kontrola sądowa może niweczyć sensowność przepisów upoważniających organy
do uznania administracyjnego (M. Jaśkowska, op.cit., s. 309).
Art. 56 ust. 6a P.e., jak zostało to już wspomniane, przyznaje Prezesowi
Urzędu Regulacji Energetyki uznanie administracyjne w zakresie decyzji
o odstąpieniu od kary pieniężnej. Sąd Najwyższy podziela to stanowisko wyrażone
w orzecznictwie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wedle którego to
Prezes URE kształtuje politykę wymiaru kar wobec przedsiębiorców popełniających
delikty administracyjne określone w ustawie - Prawo energetyczne. W pewnych
przypadkach sąd może co prawda zastosować art. 56 ust. 6a P.e., jednakże wpierw
powód powinien wykazać, że pozwany przekroczył zasady uznania
administracyjnego oraz że stopień szkodliwości czynu był znikomy,
15
a przedsiębiorca zaprzestał naruszenia prawa lub zrealizował obowiązek (wyroki
SOKiK z: 5 listopada 2018 r., XVII AmE 1/17 i XVII AmE 5/17 oraz z 11 lutego
2019 r., XVII AmE 62/17).
W okolicznościach niniejszej sprawy Prezes URE nie dostrzegł podstaw do
odstąpienia od nałożenia kary na E. S.A., szczegółowo uzasadniając swoje
stanowisko. Sąd Apelacyjny tego stanowiska nie podzielił, wdając się w polemikę z
pozwanym i wskazując, że do zdarzenia doszło z winy nieumyślnej, a ponadto
powód podjął kroki, aby umożliwić realizację zmiany sprzedawcy zgodnie
z wnioskiem oraz istotnie poprawił funkcjonowanie systemu, związanego
z procedurą zmiany sprzedawcy.
Przepis ten był już przedmiotem wykładni w orzecznictwie Sądu Najwyższego,
który w wyroku z 15 października 2014 r., III SK 47/13 stwierdził, że nie ma powodów
do wyłączenia kompetencji sądu orzekającego w sprawie z odwołania od decyzji
Prezesa URE do oceny legalności i zasadności odmowy odstąpienia od kary pieniężnej.
Pogląd ten nie został we wspomnianym wyroku szerzej uzasadniony. Sąd Najwyższy
w niniejszym składzie go nie podziela w pełni.
Art. 56 ust. 6a P.e. należy interpretować z uwzględnieniem zasady sprawności i
rzetelności działania instytucji publicznych, a także zasady równowagi i podziału
władzy. W ocenie Sądu Najwyższego w niniejszym składzie Prezes Urzędu Regulacji
Energetyki dysponuje więc pewnym luzem decyzyjnym przy interpretacji przesłanki
znikomości szkodliwości społecznej czynu, a w razie ziszczenia się wspomnianej
przesłanki - uznaniem administracyjnym przy wyborze wariantu rozstrzygnięcia:
odstąpienia od kary pieniężnej bądź nieodstąpienia od tej kary.
Wyodrębnienie ze struktury administracji publicznej wyspecjalizowanych
i niezależnych od rządu organów regulacyjnych wynika ze złożoności i zmienności
sytuacji rynkowych, które wymagają szybkiej i adekwatnej reakcji państwa. Do
elementów charakterystycznych ustrojowej pozycji organu regulacyjnego należą: 1)
fachowość piastuna władzy regulacyjnej, który jest wyłaniany w otwartym
i konkurencyjnym naborze spośród kandydatów spełniających kryteria ustawowe,
do których należy zwłaszcza wymóg posiadania wykształcenia i wiedzy z zakresu
właściwości regulatora; 2) powierzenie mu przez ustawodawcę dyskrecjonalnej
władzy obejmującej ocenę stanu rynku oraz zachowań działających na nim
przedsiębiorców oraz możliwość władczej interwencji ex ante lub ex post opartej na
16
analizie tegoż rynku; 3) niezależność od władzy wykonawczej i ustawodawczej,
którą gwarantuje powołanie na określoną kadencję oraz ograniczenie możliwości
odwołania do wyjątkowych, ściśle określonych przypadków, które obiektywnie
uniemożliwiają dalsze piastowanie urzędu np. choroby trwale uniemożliwiającej
wykonywanie zadań czy prawomocnego skazania za przestępstwo umyślne.
Z perspektywy rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy sprawy na szczególną
uwagę zasługuje kwestia zakresu władzy organu regulacyjnego. Specyfiką tej
władzy jest dyskrecjonalność, przejawiająca się w szeroko zakreślonej swobodzie
decyzyjnej w wykładni przepisów zawierających pojęcia nieostre, jak również
wyborze adekwatnego do konkretnej sytuacji rozstrzygnięcia, co jest określane
mianem uznania regulacyjnego. Także w literaturze przedmiotu wskazuje się, że
cechą charakterystyczną organów regulacyjnych jest wyposażenie ich w większą
swobodę decyzyjną niż w przypadku „zwykłych” organów egzekutywy (K. Werhan,
Principles of Administrative Law, St. Paul 2008, s. 5; N. D. Koulouris, The
Independent Administrative Authorities, w: E. P. Spilotopoulos, A. Makrydemetres
(red.), Public Administration in Greece, Athens-Komotini 2001, s. 96; Z. Kmieciak,
Niezależne organy regulacyjne (aspekt prawnoporównawczy), w: J. Boć, A.
Chalbowicz (red.), Nowe problemy badawcze w teorii prawa administracyjnego,
Wrocław 2009, s.18-22).
Organ regulacyjny, z uwagi na posiadaną wyspecjalizowaną kadrę, unikalną
pamięć instytucjonalną oraz bezpośrednią styczność z realiami rynkowymi, jest co
do zasady lepiej przygotowany niż sędzia do oceny stopnia szkodliwości społecznej
czynu przedsiębiorcy z punktu widzenia standardów obowiązujących na rynku
regulowanym. Interpretacja przepisów prawnych należy do istoty władzy
wykonawczej, która jak wskazuje sama jej nazwa, odpowiada za egzekwowanie
prawa. Jeżeli określony sposób interpretacji przepisu ma racjonalne uzasadnienie i
jest ugruntowany w praktyce organu, sąd nie powinien zastępować go własną
interpretacją. Interwencja sądu w treść decyzji organu regulacyjnego powinna
następować dopiero wtedy, gdy nosi ona znamiona dowolności: opiera się na
arbitralnych przesłankach, zawiera zdawkowe i ogólnikowe uzasadnienie, odwołuje
się do nieudowodnionych informacji.
Sąd Apelacyjny nie podważył domniemania racjonalności decyzji Prezesa
17
URE w niniejszej sprawie. Pozwany przedstawił konkretne argumenty wskazujące
na znaczącą szkodliwość społeczną zaniedbań powoda: naruszenie terminów
określonych w pkt F.1.5. instrukcji dotyczyło ponad 950 Punktów Poboru Energii
należących do grupy kilkuset odbiorców. Ponadto informacja o przerwaniu
procedury zmiany sprzedawcy pojawiała się na Platformie Wymiany Informacji ze
znacznym opóźnieniem, dochodzącym w niektórych przypadkach do kilku miesięcy,
co nie tylko naruszało zapisy punktu F.2.5. instrukcji, ale również naruszało
stabilność obrotu gospodarczego D. S.A. i E. S.A. oraz zniechęcało odbiorców do
skorzystania z prawa wyboru sprzedawcy energii elektrycznej.
Ponadto, w ocenie Sądu Najwyższego, istotne znaczenie dla wykładni art. 56
ust. 6a P.e. ma działanie powoda w warunkach szeroko rozumianej recydywy.
Działanie w warunkach recydywy zasługuje z zasady na szczególnie naganną
ocenę. Czynienie regulatorowi zarzutu z tego powodu, że nałożył karę za działanie
w warunkach recydywy musi być uznane za oparte na błędnej wykładni art. 56 ust.
6a P.e., która doprowadziła do oczywiście błędnego zastosowania tego przepisu
przez Sąd II instancji. Sąd II instancji nie odniósł się też należycie do wskazanej
okoliczności.
Niezależnie od tego, należy podkreślić, że nawet w razie ziszczenia się
przesłanki znikomości szkodliwości społecznej czynu przewidzianej w art. 56 ust.
6a P.e., Prezes URE nie ma obowiązku odstąpienia od nałożenia kary. Wynika to z
przyznanego w tym przepisie regulatorowi uznania administracyjnego, które
zakłada możliwość wyboru różnych rozstrzygnięć w tym samym stanie faktycznym.
Prezes URE, mając na względzie cele prawa energetycznego, realia rynkowe i
sytuację konsumentów, może więc podjąć decyzję o nieskorzystaniu z kompetencji
określonej w art. 56 ust. 6a P.e., nawet przy znikomej szkodliwości społecznej
czynu. Jako że są to kryteria słusznościowe, których stosowanie jest wpisane w
istotę uznania administracyjnego, sąd nie powinien co do zasady zastępować
Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w ocenie, czy w danych okolicznościach
wspomniane kryteria wymagają nałożenia kary, czy raczej odstąpienia od jej
nałożenia.
Należy też podkreślić, że merytoryczna kontrola decyzji organów
regulacyjnych w postępowaniach hybrydowych jest wyjątkiem od obowiązującej w
18
polskim systemie prawnym reguły, zgodnie z którą kontrola sądowa nad
działalnością organów administracji ma charakter przede wszystkim kasatoryjny.
Takie ograniczenie zakresu kontroli sądowej wynika z zasady podziału władz -
gdyby orzekanie co do istoty w sprawach administracyjnych było regułą, należałoby
postawić pytanie o celowość utrzymywania w systemie odrębnych organów
administracji, skoro o wszystkim i tak ostatecznie rozstrzygałby sąd. Dlatego też
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Sąd Apelacyjny przy korzystaniu z
kompetencji do reformatoryjnego orzekania powinny kierować się zasadą
powściągliwości.
Nie był natomiast trafny zarzut naruszenia art. 355 § 2 Kodeksu cywilnego -
przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wystarczające jest
wykazanie się przez przedsiębiorcę należytą starannością w prowadzeniu
działalności gospodarczej w zakresie dystrybucji energii elektrycznej, która
przejawia się w podejmowaniu działań zmierzających do usunięcia wad systemu
informatycznego.
Należyta staranność nie stanowi normatywnej przesłanki, którą Prezes URE
zobowiązany jest brać pod uwagę przy nakładaniu kary pieniężnej, lecz została ona
wykształcona w praktyce orzeczniczej regulatora i kontrolujących go sądów.
Organy ochrony prawnej wielokrotnie w swoich rozstrzygnięciach powoływały się
na nią przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej (zwraca na to uwagę M. Sachajko,
uwaga nr 87 do art. 56, w: Z. Muras, M. Swora (red.), Prawo energetyczne. Tom II.
Komentarz do art. 12-72, Warszawa 2016, LEX). Brak jest jednak podstaw do
stosowania kryterium należytej staranności przy badaniu, czy przedsiębiorca
wypełnił ciążący na nim obowiązek ustawowy. Odpowiedzialność za naruszenie
obowiązków wynikających z P.e. ma charakter obiektywny, a zatem przedsiębiorca
nie może powoływać się na brak winy (wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia
2008 r., III SK 10/08).
Art. 355 § 2 k.c. ustanawia podwyższony standard staranności dla
profesjonalnych podmiotów gospodarczych występujących w pozycji dłużnika.
Prowadzenie przez dłużnika działalności profesjonalnej uzasadnia zwiększone
oczekiwania otoczenia co do jego umiejętności, wiedzy, skrupulatności i rzetelności,
zapobiegliwości i zdolności przewidywania (P. Machnikowski, uwaga z nb. 9 do art.
19
355, w: E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz,
Warszawa 2019, Legalis).
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swego wyroku nie kwestionuje tego poglądu.
Wyraźnie stwierdza, że „w prowadzeniu działalności gospodarczej, a tym bardziej
objętej koncesją, przedsiębiorca jest zobowiązany zachować podwyższony miernik
staranności w rozumieniu art. 355 § 2 k.c.” Sąd II instancji - inaczej niż pozwany -
stwierdził jednak, że E. S.A. dochował podwyższonego standardu staranności,
niezwłocznie podejmując działania w celu korekty błędnie przerwanych procedur
zmiany sprzedawcy, uwzględniając reklamacje, przywracając pierwotny termin
zgłoszenia zmiany i dokonując korekt rozliczeń. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie
było podstaw do przyjęcia, że powód mógł wcześniej podjąć czynności zaradcze,
już w lipcu 2013 r., skoro był to błąd systemu informatycznego, który dopiero w tym
okresie został zidentyfikowany przez analityków firmy, która była jego autorem i
sprawowała nadzór nad jego prawidłowym funkcjonowaniem.
Sąd Apelacyjny nie dokonał więc błędnej wykładni art. 355 § 2 k.c., na co
wskazuje pozwany w skardze kasacyjnej - ewentualnie mógł dokonać błędnego
zastosowania tego przepisu, stwierdzając, że powód dochował należytej
staranności, choć w rzeczywistości tak nie było. Sąd Najwyższy nie może jednak
wypowiedzieć się na ten temat, ponieważ taki zarzut nie został podniesiony
w skardze kasacyjnej.
Mając na względzie powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 15 § 1
k.p.c. orzekł, jak w sentencji.