I NSW 302/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 302/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 302/19
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Czajkowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Leszek Bosek
SSN Paweł Czubik
w sprawie z protestu wyborczego J.K-K.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
Dnia 22 października 2019 r. (data stempla pocztowego) J.K-K. (dalej:
„wnosząca protest” lub „skarżąca”) wniosła protest wyborczy do Sądu Najwyższego.
Skarżąca, powołując się na art. 82, 83 i 241 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.
Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684 ze zm., dalej: k.wyb.) oraz art.101 ust. 2
Konstytucji RP, wniosła protest wyborczy przeciw ważności wyborów do Sejmu RP
przeprowadzonych 13 października 2019 r.
W proteście postawiono zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko
wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks
karny (Dz.U. 2019, poz. 1950, dalej: k.k.), mającego wpływ na wynik wyborów.
Zarzut ten skierowano względem osób odpowiedzialnych w ,,T.” S.A. (dalej: ,,T.”)
2
za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do
Sejmu. Osoby te – w ocenie skarżącej – dopuściły się działań polegających na
przeszkadzaniu podstępem w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania
przez faworyzowanie Komitetu Wyborczego ,,...”, przy jednoczesnym
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
programowych.
Uzasadniając swoje stanowisko, wnosząca protest nawiązała szeroko
do zasad funkcjonowania i finansowania nadawców publicznych, w tym ,,T.”.
Wskazała, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii
i telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361 ze zm., dalej: u.r.tv.) publiczna telewizja realizować
ma misję publiczną, której elementem jest prezentowanie zróżnicowanych treści
cechujących się m.in. pluralizmem i bezstronnością. W ocenie skarżącej
działalność ,,T.” w okresie kampanii wyborczej odbiegała od tak ujętego wzorca.
Wiązała się bowiem z wyraźnym faworyzowaniem konkretnego komitetu
wyborczego i przedstawianiem w negatywnym świetle pozostałych komitetów oraz
zgłaszanych przez nich kandydatów. Takie działanie nosiło – zdaniem wnoszącej
protest – cechy agitacji wyborczej, w ramach której naruszono zasady przydziału
nieodpłatnego czasu antenowego poszczególnym komitetom wyborczym.
Działania ,,T.” polegające na kreowaniu negatywnego obrazu wszystkich
ugrupowań opozycyjnych biorących udział w wyborach miały wprowadzić wyborców
w błąd, a przez to wpływać na podejmowane przez nich decyzje. W ocenie
skarżącej skutkowało to zatem utrudnianiem swobodnego wykonywania prawa
głosu.
Odpowiedzi na powyższy protest wnieśli: Przewodniczący Państwowej
Komisji Wyborczej (wpływ do Sądu Najwyższego 12 listopada 2019 r.)
oraz Prokurator Generalny (wpływ do Sądu Najwyższego 8 listopada 2019 r.).
PKW podniosła, że działalność informacyjna nadawców radiowych
i telewizyjnych oraz innych mediów, w tym również nadawców publicznych,
nie może być podstawą do złożenia protestu wyborczego, a zarzuty zawarte
w proteście nie wypełniają żadnej z przesłanek wywiedzenia protestu wyborczego
określonych w powołanym art. 82 § 1 k.wyb.
3
W ocenie PKW protest wyborczy nie spełnił wymogów formalnych
i w związku z tym powinien pozostać bez dalszego biegu.
Prokurator Generalny wskazał, że wnosząca protest, wbrew wymogom
art. 241 § 3 k.wyb., w proteście wyborczym nie przedstawiła ani nie wskazała
dowodów, na których opiera swoje zarzuty.
Prokurator Generalny również wyraził pogląd, iż wniesiony protest wyborczy
należy pozostawić bez dalszego biegu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest na podstawie art. 243 § 1 i 2 w zw. z art. 241 § 3 k.wyb. należało
pozostawić bez dalszego biegu.
Art. 101 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, że wyborcy przysługuje prawo
zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyborów
na zasadach określonych w ustawie. Zgodnie z przepisem art. 82 § 1 k.wyb.
przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi
określonej osoby może być wniesiony protest wyborczy z powodu: 1) dopuszczenia
się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI k.k., mającego
wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników
wyborów lub 2) naruszenia przepisów k.wyb. dotyczących głosowania, ustalania
wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Na mocy art. 243 § 1 zd. 1 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego
biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający
warunków określonych w art. 241. Z kolei zgodnie z treścią art. 243 § 2 k.wyb.
Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest dotyczący sprawy,
co do której w kodeksie przewiduje się możliwość wniesienia przed dniem
głosowania skargi lub odwołania do sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej.
Art. 241 § 3 k.wyb. stanowi, że wnoszący protest powinien sformułować
w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje
zarzuty.
4
W świetle treści powyższych przepisów trafne są stanowiska PKW
oraz Prokuratora Generalnego, iż protest wyborczy należało pozostawić
bez dalszego biegu.
O ile w proteście powołano się na dowody stanowiące podstawę skargi,
o tyle nie sposób uznać, że opisane w niej okoliczności mogą być uznane
za realizujące znamiona przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k.
Przepis ten penalizuje bowiem zachowanie polegające na przeszkadzaniu,
m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu
prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w powołanym przepisie znamię
czasownikowe polegające na ,,przeszkadzaniu” należy odczytywać według jego
potocznego znaczenia. „Przeszkadzać”, w języku polskim oznacza:
„być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać”
(zob. M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996, t. II, s. 964).
Artykuł 249 pkt 2 k.k. penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom
i referendum, łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym
wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa
wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że prawo do głosowania materializuje się
w akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni
językowej można przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione
tylko poprzez takie zachowanie, które utrudnia bądź w jakikolwiek sposób zakłóca
osobie posiadającej czynne prawo wyborcze wykonywanie tego prawa,
a więc swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów. W piśmiennictwie wskazuje się,
że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania
to ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb korzystania
z przysługujących obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem
w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk, Kodeks karny. Część szczególna, [w:]
W. Wróbel, A. Zoll (red.), t. II, cz. II, teza 4 do art. 249, WKP 2017 czy też
podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie realizacji praw
wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2
do art. 249, WKP 2017).
5
Zestawienie elementów podmiotowych i przedmiotowych rozważanego
przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego
głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się
do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne,
przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc
wprowadzenia określonej osoby w błąd bądź też wyzyskania takiego błędu.
Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że faworyzowanie w mediach
publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii
politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone
13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnosząca protest, nie może być
uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego
aktu, utrudnianie go czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu
nie wynika wszak, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu, choćby
przez skarżącą, została w jakikolwiek zakłócona; wynika z niego jedynie, że uważa
ona, iż telewizja publiczna powinna w sposób bezstronny przedstawiać poglądy
prezentowane przez różne komitety wyborcze, a nie być ukierunkowana na jedną
opcję polityczną. Rzecz jednak w tym, że podniesiony zarzut sprowadza się
do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką posiada
ona zgodnie z art. 21 ust. 1 u.r.tv., co nie może być utożsamiane z faktem
popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji
woli przez kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym
oddaniem głosu w wyborach do Sejmu (i Senatu). Zwraca uwagę fakt, że wnosząca
protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej
przez ,,T.” nie tylko w okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle.
Wskazuje to tym bardziej, że w istocie przedmiotem rozważań we wniesionym
proteście nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale negatywna
ocena przez skarżącą działalności telewizji publicznej. Działalność informacyjna
mediów, także telewizji publicznej, w okresie przedwyborczym, nawet jeżeli
w ocenie wnoszącej protest narusza zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie
przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz negatywnie wpływa
na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi „«uprawianie» polityki”,
6
nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2
k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia czy jakiejkolwiek negatywnej ingerencji
w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez określonego wyborcę
czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać przeszkadzanie, o którym
mowa w ww. przepisie.
Należy także zwrócić uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie
zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego
rodzaju propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej
w negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce,
może być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa
w art. 105 § 1 k.wyb., zgodnie z którym agitacją tą jest publiczne nakłanianie
lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności
do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego. Takiego określenia
używa zresztą wnosząca protest. Opisane w tym proteście postępowanie
w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być
rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb.,
oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych,
o których mowa w tych przepisach.
Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach
odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania
polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu
szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest,
że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów,
niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie
uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym
mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy
wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być
uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249
pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW
57/15), a także, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut
naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
7
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne
nie może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Z przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być
uznany za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został
spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb.
Sąd Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącą protest,
że doszło do popełnienia określonego przez nią przestępstwa, ale opisem pewnego
stanu, zdarzenia, co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono
przestępstwo i ewentualne jakie, spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb.
Brak podstaw do przyjęcia, że wnosząca protest została pozbawiona
czynnego i biernego prawa wyborczego w wyniku popełnienia przestępstwa
z art. 249 pkt 2 k.k.
Wskazać również należy, że podnoszone przez wnoszącą protest
nieprawidłowości w kampanii wyborczej dotyczące treści informacji są uregulowane
w k.wyb. w rozdziale dotyczącym kampanii wyborczej, chroniąc kandydatów
przed rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji (art. 111 k.wyb.). Jak już
przytoczono, zgodnie z treścią art. 243 § 2 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia
bez dalszego biegu protest dotyczący sprawy, co do której w kodeksie przewiduje
się możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania do sądu
lub do Państwowej Komisji Wyborczej. Szczegółowe uregulowania dotyczące
czasu emisji audycji wyborczych w kampanii wyborczej do Sejmu RP zostały
uregulowane w art. 252-254 k.wyb. Wnosząca protest w żaden sposób
nie uprawdopodobniła, że przepisy dotyczące czasu emisji audycji wyborczych
zostały naruszone.
Zarzuty dotyczące sposobu prezentowania w mediach publicznych informacji
na temat poszczególnych komitetów wyborczych nie mogą być powiązane
ze znamionami przestępstwa stypizowanego w art. 249 pkt 2 k.k. Audycje
telewizyjne emitowane w okresie kampanii wyborczej nie mogą bowiem zakłócać,
utrudniać bądź uniemożliwiać udziału w głosowaniu lub oddania głosu w dniu
wyborów czyli po zakończeniu kampanii wyborczej.
8
Zarzut protestu wykracza poza prawną formułę protestu wyborczego,
gdyż zarzucana agitacja nie może być uznana za wskazane wyżej przestępstwo
przeciwko wyborom oraz naruszenie przepisów dotyczących głosowania w dniu
wyborów lub ustalania wyników wyborów. Innymi słowy nie każde zachowanie
(działanie) może być kwalifikowane jako podstawa protestu wyborczego. Protest
wyborczy może być wniesiony tylko z powodów ściśle określnych. Zarzut podany
przez skarżącą nie składa się na podstawy protestu określone w ustawie tj. art. 82
§ 1 k.wyb. (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2015 r., III SW
36/15 oraz z 11 czerwca 2015 r., III SW 54/15).
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji