I NSW 316/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 316/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 316/19
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jacek Widło (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Antoni Bojańczyk
SSN Grzegorz Żmij
w sprawie z protestu wyborczego P. J.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r.
pozostawia protest wyborczy bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
22 października 2019 r. P. J. (dalej jako: „Skarżący”) wniósł protest wyborczy
do Sądu Najwyższego przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej
Polskiej z 13 października 2019 r. we wszystkich okręgach. Wnoszący protest
podniósł zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w (…) S.A. za
przygotowanie i prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu
RP, przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 ustawy z dnia
6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (t.j. Dz.U. 2019, poz. 1950; dalej: „k.k.”),
mającego wpływ na wynik wyborów. Skarżący wskazał, że przestępstwo to
polegało na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa
do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. (…) S.A.,
2
Komitetu Wyborczego (…), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów
wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych.
W uzasadnieniu protestu P. J. podniósł, że sposób przedstawienia informacji
w programie „(…)” nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale także w ramach
komentowania bieżących wydarzeń, jest niezgodny z zasadą pluralizmu oraz
bezstronności. Wskazany program informacyjny prezentował bowiem głównie
Komitet Wyborczy (…), czyniąc to w sposób pozytywny, natomiast pozostałe
komitety wyborcze przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto w
niekorzystnym świetle. Zdaniem wnoszącego protest, jako że przekaz nadawcy
publicznego dla części obywateli stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej
wydarzeń społeczno-politycznych, miał on wpływ na decyzje wyborcze tej części
społeczeństwa. Skarżący dalej podniósł, że nadawca publiczny wbrew swoim
obowiązkom ustawowym przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden
komitet wyborczy, dyskredytując jego oponentów politycznych. Taki sposób
redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na
antenie (…) S.A. zawężał pole wyboru odbiorcom w zasadzie do jednej opcji
politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych.
Wnoszący protest jako dowody na zasadność podniesionego zarzutu
wskazał artykuły prasowe oraz informację prasową Organizacji Bezpieczeństwa
i Współpracy w Europie (dalej: „OBWE”), a także wypowiedź ambasadora Jana
Petersena – Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i
Praw Człowieka OBWE.
Skarżący P. J. wniósł o zwrócenie się do (…) S.A. o zabezpieczenie i
przekazanie do Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów
informacyjnych, w tym całości nagrań programów: „(…)”, „(…)” i „(…)” oraz całości
emisji prowadzonej w stacji (…), na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego
poświęconego przez (…) S.A. na prezentacje poszczególnych komitetów
wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu
przedstawienia poszczególnych komitetów wyborczych.
Ponadto Skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z
zakresu monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu
antenowego poświęconego przez (…) S.A. na prezentacje poszczególnych
3
komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r.
oraz sposobu przedstawienia poszczególnych komitetów wyborczych, a także
w celu ustalenia czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich
programach głównie Komitetu Wyborczego (…) mogło mieć wpływ na decyzje
wyborcze obywateli.
Wnoszący protest wskazał, że za agitację wyborczą należy uznać
prezentowanie materiałów informacyjnych (…) S.A. przedstawiających w
pozytywnym świetle głównie Komitet partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu
lub też negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreślił, że nadawca
publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału i
publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem
wyborczym na agitację wyborczą wszystkich komitetów. Tym samym jeden z
komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny
czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącego
protest miało wpływ na decyzje wyborcze. P. J. podniósł ponadto, że
faworyzowanie partii rządzącej miało miejsce w programach (…) S.A. także w
okresie przedwyborczym, zatem nadawca publiczny naruszał zasadę
dopuszczalnego czasu agitacji wyborczej.
Skarżący wskazał również, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji
politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny,
media publiczne wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co mogły
wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje.
P. J. dodał także, że w trakcie trwania kampanii wyborczej przeprowadził
wiele rozmów z mieszkańcami G. i okolic. Część z nich „wyrażała obawę, że jeżeli
(…) nie wygra wyborów to zabiorą im 500+ lub 13 emeryturę”. Wiedzę na ten temat
rozmówcy Skarżącego mieli czerpać z telewizji publicznej.
Prokurator Generalny w piśmie z 12 listopada 2019 r. wniósł o pozostawienie
protestu wyborczego bez dalszego biegu. Odnosząc się do podniesionego w
proteście zarzutu, stwierdził, że wnoszący protest nie przedstawił oraz nie wskazał
dowodów z nim związanych.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w swoim stanowisku
z 12 listopada 2019 r. również wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu.
4
Wskazał, że protest ten nie spełnia wymogów formalnych przewidzianych
dla protestu wyborczego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. -
Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684; dalej: „k.wyb.”), przeciwko ważności
wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być
wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg
głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia
przepisów kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników
głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Według regulacji zawartej w art. 241 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien
wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera
te zarzuty. Wskazanie zarzutów i dowodów jest wymogiem formalnym protestu
wyborczego, którego niespełnienie skutkuje pozostawieniem go bez dalszego
biegu, stosownie do treści art. 243 § 1 k.wyb.
O ile nie ulega wątpliwości, że wnoszący protest zawarł wskazanie
dowodów, to nie sposób uznać, że opisane w proteście okoliczności, tj.
sformułowany zarzut naruszenia prawa, może być uznany za realizujący znamiona
przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k. Przepis ten penalizuje zachowanie
polegające na przeszkadzaniu, m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem,
swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w
powołanym przepisie znamię czasownikowe polegające na przeszkadzaniu należy
odczytywać według jego potocznego znaczenia. „Przeszkadzać” oznacza „być
przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob.
M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996 r., t. II, s. 964).
Artykuł 249 pkt 2 k.k. penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i
referendum, łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym
wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa
5
wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Nie ulega natomiast kwestii, że prawo
do głosowania materializuje się w akcie oddania głosu w trakcie (w dniu) wyborów.
Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej można przyjąć, iż przestępstwo z
art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione poprzez takie zachowanie, które utrudnia,
w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo wyborcze,
realizację tego prawa, a więc swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów. W
piśmiennictwie wskazuje się, że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu
prawa do głosowania to ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb
korzystania z przysługujących obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem
w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk (w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks
karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4 do art. 249, WKP 2017), czy też
podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie realizacji praw
wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2
do art. 249, WKP 2017). Zestawienie znamion podmiotowych i przedmiotowych
przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego
głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do
zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne,
przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc
wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu.
Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że faworyzowanie w
mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej komitetu wyborczego
określonej partii politycznej - w toku kampanii wyborczej - a więc w okresie
poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone 13 października 2019 r., do
czego odwołuje się Skarżący, nie może być uznane za przeszkadzanie
w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego aktu, utrudnianie go,
czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie wynika przecież,
by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu, choćby przez wnoszącego
protest, została w jakikolwiek sposób zakłócona; wynika z niego jedynie, że uważa
on, iż telewizja publiczna powinna w sposób bezstronny przedstawiać poglądy
prezentowane przez różne komitety wyborcze, a nie być ukierunkowana na jedną
opcję polityczną, prowadząc agitację wyborczą. Podniesiony jednak zarzut
6
sprowadza się do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście
misji, jaką posiada ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r.
o radiofonii i telewizji (t.j. Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane
z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody
decyzji woli przez kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym
oddaniem głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. Zwraca uwagę fakt, że wnoszący
protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej
przez (…) nie tylko w okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle. Wskazuje
to tym bardziej, że w istocie przedmiotem rozważań we wniesionym proteście nie
jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale działalność telewizji
publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie
przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie Skarżącego narusza zasady obiektywizmu,
pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz
negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi
„uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona
czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek
negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez
określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać
przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie - w dniu wyborów, w
którym obowiązuje cisza wyborcza. Należy także zwrócić uwagę, że skoro z treści
protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji
publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej partii politycznej
połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka działalność,
jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako swego rodzaju
agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. Takiego określenia używa
zresztą wnoszący protest. Opisane w tym proteście postępowanie w kontekście
ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie
w ramach wykroczenia stypizowanego w art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., oczywiście przy
założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych, o których mowa w tych
przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach
odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania
polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu
7
szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest, że
zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów,
niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie
uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym
mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro
sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie,
to odpowiada za przestępstwo. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy
wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą
(co nie miało miejsca w ramach stanu faktycznego opisanego w proteście), może
być uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo
z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r.,
III SW 57/15), a także, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut
naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie
może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Z przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być
uznany za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został
spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb.
Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy
orzekł jak w sentencji postanowienia.