I CSK 659/17
Sąd Najwyższy2018-11-15
Sygnatura
I CSK 659/17
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2018-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I CSK 659/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 listopada 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Karol Weitz (przewodniczący)
SSN Władysław Pawlak (sprawozdawca)
SSN Marta Romańska
w sprawie z powództwa J. L.
przeciwko Miastu W.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 30 listopada 2018 r.,
skargi kasacyjnej Prokuratora Generalnego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 12 grudnia 2016 r., sygn. akt VI ACa (…),
I. odrzuca skargę kasacyjną co do rozstrzygnięcia zawartego
w pkt 2 (drugim) zaskarżonego wyroku;
II. uchyla zaskarżony wyrok w pozostałej części i w tym
zakresie sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu w (…) do
ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania
kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
W ostatecznie sprecyzowanym pozwie J. L. domagał się zasądzenia od
miasta W. kwoty 100 000 zł zadośćuczynienia i kwoty 150 000 zł odszkodowania
wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz 2 000 zł renty,
tytułem naprawienia szkody, jakiej miał doznać wskutek pobicia go w prowadzonej
przez pozwanego izbie wytrzeźwień.
Wyrokiem z dnia 3 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w W. zasądził od strony
pozwanej na rzecz powoda kwotę 50 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną
krzywdę oraz kwotę 609,50 zł tytułem odszkodowania - w odniesieniu do obu
należności głównych - z ustawowymi odsetkami od dnia 10 kwietnia 2012 r. do dnia
zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym ustalonym przez
Sąd pierwszej instancji: W dniu 26 grudnia 2001 r. ok. godziny 0 30 patrol policyjny
i straży miejskiej zatrzymał powoda, który w stanie upojenia alkoholowego
przysypiał na przystanku przy ul. R. w W. Po przebudzeniu go przez
funkcjonariuszy nie był w stanie określić, jak się tam znalazł. Stał o własnych siłach,
choć był chwiejny i podtrzymywał się słupka. Jego mowa była bełkotliwa.
Funkcjonariusze, obawiając się o to, by nie zamarzł i nie stał się ofiarą rozboju,
zabrali go do izby wytrzeźwień na ul. K. w W. Do radiowozu powód wszedł
samodzielnie, był spokojny i nie stawiał oporu, nie stosowano też wobec niego
środków przymusu.
Następnie ok. godz. 040 powód został dowieziony do izby wytrzeźwień przez
funkcjonariusza policji W. D. oraz funkcjonariusza straży miejskiej W. N. Przy
przyjęciu powoda lekarz A. T. dokonał ogólnej kwalifikacji pacjenta i wskazał w
karcie, że powód jest przytomny, gadatliwy, pobudzony, odmawia wykonania próby
na poziom alkoholu, utrudnia badanie lekarskie domagając się taksówki do domu.
Lekarz odnotował obrzęk stawu skokowego prawego i odmowę określenia przez
powoda czasu urazu. We wnioskach lekarz stwierdził, że powód jest w stanie
nietrzeźwości uzasadniającym zatrzymanie w izbie wytrzeźwień.
Kierownik zmiany M. S. zdecydował o przyjęciu J. L. do izby wytrzeźwień,
jednocześnie czyniąc adnotacje, że powód jest agresywny. Lekarz
3
przeprowadzający badanie nie podjął jednak decyzji o skierowaniu powoda do
zakładu leczniczego celem zastosowania specjalistycznych środków leczniczych.
Przed przyjęciem do izby wytrzeźwień powód oczekiwał kilka minut siedząc
na ławce w holu, zaś funkcjonariusz W. D. wraz ze strażnikiem przy biurku.
Następnie wartościowe rzeczy powoda (telefon, zegarek, portfel itp.) zabrano do
depozytu, a przy czynnościach tych był obecny W. D. Powód był rewidowany, nie
chciał oddać rzeczy do depozytu, łapał depozytariusza za ręce, wyjęto mu rzeczy z
ubrania. Przytrzymywało go w tym czasie dwóch pracowników zmiany. Następnie
funkcjonariusze policji i straży miejskiej opuścili budynek, po czym W. D. wrócił (po
ok. 5-10 minutach), by skorzystać z toalety i zastał powoda leżącego w holu z
podbitym okiem i napuchniętą złamaną nogą. Zauważył też zasinioną nogę powoda
oraz kawałek wystającej kości. Powód, gdy rozmawiał z telefonu komórkowego z
przyjaciółką, został podcięty nogą od tyłu i upadł na posadzkę; w tym czasie ktoś
skoczył mu też obiema nogami na jego prawą nogę, a ktoś inny kopnął go w twarz.
Odniesione obrażenia uniemożliwiały powodowi chodzenie.
W. D. interweniował - rozmawiał ze strażnikami i lekarzem, który obiecał, że
zajmie się powodem i wezwie pogotowie. Przez kolejne dwie godziny powód
krzyczał z bólu, polewał nogę wodą z toalety, aby zminimalizować odczucie bólu.
Około godz. 310 lekarz wypisał skierowanie do lekarza specjalisty oraz wezwał
pogotowie i powód został przewieziony do szpitala przy ul. B. z udziałem lekarza A.
K., która nie badała pacjenta, zaś kartę zlecenia wyjazdu sporządzono w oparciu o
kartę z izby wytrzeźwień z adnotacją „uraz kończyny dolnej”. W klinice
ortopedycznej rozpoznano złamanie jarzmowo-oczodołowe po stronie prawej z
uszkodzeniem częściowym nerwu trójdzielnego po stronie prawej oraz trójkostkowe
złamanie podudzia z przemieszczeniem. Zastosowano leczenie operacyjne. W
trakcie zabiegu zespolono kostkę boczną płytą i śrubami oraz kostkę przyśrodkową
śrubą. Po konsultacji chirurga szczękowego, który rozpoznał złamanie w obrębie
twarzoczaszki, powód nie wyraził zgody na leczenie operacyjne. W wywiadzie
lekarskim miał podawać, że został pobity w izbie wytrzeźwień. Ze szpitala wypisano
powoda 9 stycznia 2002 r. z zaleceniem kontroli za pięć dni celem usunięcia szwów
oraz za pięć tygodni celem usunięcia gipsu, z zakazem obciążania operowanej nogi
przez okres unieruchomienia.
4
Po wypadku powód miał trudności z chodzeniem po schodach, nie mógł
jeździć na nartach. Nie nabył uprawnień do renty ani emerytury. Mieszka z bratem,
pomaga mu rodzina.
W sprawie spowodowania obrażeń ciała powoda toczyło się dochodzenia
prowadzone z zawiadomienia J. L., które 12 lipca 2002 r. zostało umorzone wobec
niewykrycia sprawców przestępstwa. W toku tego postępowania dopuszczono
dowód z opinii biegłego lekarza T. R., która uznała, że opisane przez powoda
obrażenia mogły powstać w podanych przez niego okolicznościach i czasie.
Spowodowały one rozstrój zdrowia i naruszenie czynności narządu ciała powyżej
siedmiu dni, w rozumieniu art. 157 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy uznał, że dokumentacja lekarska, która została sporządzona
przez lekarza A.T. nie odzwierciedlała pełnego stanu zdrowia powoda po pobiciu,
zaś podana przyczyna zlecenia wyjazdu do szpitala była bardzo lakoniczna.
Istotnym dowodem w sprawie były dla Sądu Okręgowego zeznania świadka W. D.
Sąd miał też na uwadze wyniki dowodu z opinii biegłego ortopedy A. P. Z opinii tej
wynikało, że uszkodzenia, których doznał powód mogły powstać w okolicznościach
przez niego podawanych, jak też w innych okolicznościach, oraz że nie jest
możliwym, by wskazane obrażenia powstały po zwolnieniu powoda z izby
wytrzeźwień.
Zdaniem Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie
pozwala na zindywidualizowanie sprawcy szkody wyrządzonej powodowi, ale daje
podstawy do stwierdzenia, że wyrządzili ją pracownicy izby wytrzeźwień przy ul. K.
w W. W konsekwencji pozwanemu można skutecznie postawić zarzut pobicia
powoda przez dyżurujących tego dnia pracowników izby wytrzeźwień, które
skutkowało jego leczeniem szpitalnym.
W wyniku apelacji strony pozwanej, wyrokiem z dnia 12 grudnia 2016 r.,
Sąd Apelacyjny w (…) zmienił wyrok Sądu Okręgowego w części uwzględniającej
powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach sądowych i kosztach procesu w ten
sposób, że powództwo w tym zakresie oddalił i rozstrzygnął o kosztach procesu za
pierwszą instancję, oddalił apelację w pozostałej części oraz orzekł o kosztach
postępowania apelacyjnego. W pisemnych motywach Sąd drugiej instancji uznał,
że przy ocenie materiału dowodowego Sąd pierwszej instancji przekroczył granice
5
wyznaczone przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego
zgromadzone w aktach sprawy dowody nie dają podstawy do przyjęcia, że powód
został pobity przez pracowników izby wytrzeźwień, zwłaszcza w kontekście
poważnych rozbieżności pomiędzy zeznaniami J. L. złożonymi w niniejszej sprawie
a wyjaśnieniami składanymi przez niego w postępowaniu przygotowawczym,
kilkanaście lat wcześniej, zaś ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy
opierają się w dużej mierze właśnie na zeznaniach powoda. Sąd drugiej instancji
zdyskwalifikował też dowód z zeznań świadka W. D. Stwierdził, że zeznania te były
składane po blisko dwunastu latach od daty zdarzenia, zwłaszcza że jako
funkcjonariusz musiał mieć w swojej karierze wiele podobnych zdarzeń i nie jest
pewne, czy zeznawał o przypadku powoda. Świadek nie pamiętał, że był
przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczym, a sprawę zidentyfikował
dopiero wówczas, gdy odczytano mu zeznania z akt policyjnych. Wątpliwości Sądu
budziła dokładność świadka w odniesieniu do licznych szczegółów po tylu latach,
które nie korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym (np. aby powód w
izbie wytrzeźwień zachowywał się spokojnie). Nie mógł widzieć wystającej kości w
nodze powoda, w sytuacji, gdy ten - jak wynika z pozwu i z dokumentacji
medycznej - nie doznał złamania otwartego. Sąd wytknął też zeznaniom tego
świadka brak stanowczości i opieranie faktów na przypuszczeniach. Moc
dowodową tych zeznań dodatkowo umniejsza fakt pomawiania świadka przez
powoda w toku postępowania karnego o bierny udział w pobiciu.
Odnosząc się do zeznań świadka W. N. - strażnika miejskiego, który
odprowadzał powoda na izbę wytrzeźwień, Sąd Apelacyjny wskazał, że świadek
ten niczego nie pamiętał i dopiero wyraźnie naciskany zaczął opowiadać o
„pewnym starszym mężczyźnie,” którego miał transportować do izby wytrzeźwień.
Według Sądu drugiej instancji nie sposób uznać, że świadek pamiętał powoda,
który miał w chwili zdarzenia 50 lat, a świadek w swojej karierze - jak sam zeznał -
„wiele razy zawoził na izbę”.
W konkluzji Sąd Apelacyjny stwierdził, że jedynym wiarygodnym materiałem
dowodowym w tej sprawie są dokumenty z izby wytrzeźwień i notatki policyjne.
Nie wynika z nich jednak, że powód został pobity w izbie wytrzeźwień. Faktu tego
nie potwierdzono w postępowaniu karnym. Jednocześnie nie można wykluczyć,
6
że powód doznał obrażeń ciała zanim został przywieziony do izby wytrzeźwień. Sąd
drugiej instancji zauważył, że powód (znajdując się w stanie upojenia alkoholowego)
mógł przewrócić się na śliskiej powierzchni (koniec grudnia) i złamać sobie nogę
oraz doznać obrażeń twarzy. Mógł też doznać tych obrażeń wskutek pobicia przez
inne osoby, czy potrącenia przez samochód. Z opinii biegłego A. P. wynika, że ze
względu na niską temperaturę powietrza, zasinienie twarzy i opuchlizna nogi mogły
pojawić się z opóźnieniem. Sąd drugiej instancji stwierdził, że w okolicznościach
sprawy można było ustalić jedynie to, że w dniu 26 grudnia 2001 r., po północy,
powód został zabrany z przystanku przy ul. R. w W., gdzie spał, przez policjanta i
strażnika miejskiego. Był w stanie upojenia alkoholowego i musiał przytrzymywać
się słupka, nie pamiętał kto go konwojował i że został dowieziony do izby
wytrzeźwień. Był agresywny i awanturował się. Zbadał go lekarz i odnotował w
dokumentacji medycznej, że powód miał opuchniętą nogę i nie zgodził się na
hospitalizację. Dwie godziny później wezwano ostatecznie pogotowie, które zabrało
go do szpitala przy ulicy B., gdzie rozpoznano złamanie jarzmowo-oczodołowe po
stronie prawej z uszkodzeniem częściowym nerwu trójdzielnego po stronie prawej
oraz trójkostkowe złamanie podudzia z przemieszczeniem. Zastosowano leczenie
operacyjne, które miało miejsce 31 grudnia 2001 roku, zespalając kostkę boczną
płytą i śrubami oraz kostkę przyśrodkową śrubą.
W skardze kasacyjnej Prokurator Generalny, zaskarżając w całości wyrok
Sądu Apelacyjnego, zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego tj.: art. 233
§ 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., 382 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. polegające na
bezzasadnym zakwestionowaniu ustaleń faktycznych i oceny dowodów dokonanej
przez Sąd pierwszej instancji bez wykazania błędów w logicznym rozumowaniu
tego Sądu i przekroczenia przez ten Sąd granic swobodnej oceny dowodów oraz
na odrzuceniu wniosków wyprowadzonych przez Sąd pierwszej instancji co do
przebiegu zdarzenia powodującego szkodę, bez wskazania w uzasadnieniu
przyczyn nieuwzględnienia przy rozpoznawaniu apelacji pozwanego opinii biegłych
lekarzy i zaświadczeń lekarskich dowodzących, że powód doznał uszkodzeń ciała
podczas pobytu w izbie wytrzeźwień; naruszenie zawartych w art. 45 Konstytucji
RP i art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.), podstawowych
7
zasad porządku prawnego, gwarantujących każdemu obywatelowi sprawiedliwe
rozpoznanie sprawy przez właściwy sąd, zgodnie z regułami rzetelnego procesu,
które to reguły nie zostały dochowane przez Sąd Apelacyjny w (…) przy
rozpoznawaniu przedmiotowej sprawy. We wnioskach skargi domagał się uchylenia
zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do
ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. Przesłanką formalno-prawną dopuszczalności skargi kasacyjnej jest
istnienie interesu prawnego w zaskarżeniu orzeczenia sądu drugiej instancji
(zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2014 r., III CZP
88/13, OSNC 2014, nr 11, poz. 108, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
25 lutego 2015 r., V CSK 450/14, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca
2015 r., V CSK 450/14 nie publ.). W braku jego wykazania skarga kasacyjna
podlega odrzuceniu. Prokurator objął zakresem zaskarżenia i wnioskami skargi
wyrok Sądu drugiej instancji także w tej części, w jakiej nastąpiło oddalenie apelacji
strony pozwanej (pkt 2), jednak nie wykazał nie tylko interesu powoda, ale i interesu
publicznego w zaskarżeniu w tej części wyroku Sądu Apelacyjnego.
Z tego względu skargę kasacyjną w tej części należało odrzucić na
podstawie art. 3986 § 3 k.p.c.
2. Artykuł 382 k.p.c. określa podstawę merytorycznego orzekania przez Sąd
drugiej instancji, która obejmuje materiał dowodowy zebrany przez sąd pierwszej
instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Zebrany materiał w rozumieniu tego
przepisu, to dowody przeprowadzone w sprawie oraz fakty powszechnie znane,
znane sądowi urzędowo, fakty przyznane, a także objęte twierdzeniami jednej
strony, co do których druga strona nie wypowiedziała się. Uregulowanie to nakłada
na sąd drugiej instancji obowiązek dokonania ponownie własnych ustaleń, które
mogą obejmować ustalenia sądu pierwszej instancji przyjęte za własne albo różnić
się od tych już poczynionych, a następnie poddania ich ocenie pod kątem prawa
materialnego. Sąd drugiej może zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę
wydania orzeczenia co do istoty sprawy sądu pierwszej instancji bez
przeprowadzenia postępowania dowodowego, uzasadniającego odmienne
ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia
8
lub uzupełnienie tego postępowania (zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124).
Naruszenie przez sąd drugiej instancji art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1
k.p.c. może wyjątkowo stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wtedy,
gdy wskutek uchybienia wymaganiom stawianym uzasadnieniu, zaskarżone
orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej. Zatem nie każde uchybienie
w zakresie konstrukcji uzasadnienia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę
dla skutecznego podniesienia zarzutu kasacyjnego, lecz tylko takie, które
uniemożliwia Sądowi Najwyższemu przeprowadzenie kontroli prawidłowości
orzeczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 października 2005 r.,
IV CK 122/05 nie publ., z dnia 28 listopada 2007 r., V CSK 288/07, nie publ, z dnia
21 lutego 2008 r., III CSK 264/07, OSNC - ZD 2008 Nr D, poz. 118, postanowienie
z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 654/14, nie publ.). Zgodnie z art. 328 § 2 k.p.c. w zw.
z art. 391 § 1 k.p.c. uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji powinno
zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie ustalenie
faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, i przyczyn,
dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia
faktów lub oceny dowodów (art. 3983 § 3 k.p.c.). W związku z czym,
w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że skarga kasacyjna nie może
być oparta na zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
określającego kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 23 września 2005 r., III CSK 13/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 76,
z dnia 24 listopada 2005 r., IV CSK 241/05 nie publ., z dnia 26 kwietnia 2006 r.,
V CSK 11/06, nie publ., z dnia 8 października 2009 r., II CSK 222/09, nie publ.).
W razie popełnienia przez Sąd drugiej instancji uchybień w odniesieniu do
podstawy faktycznej rozstrzygnięcia polegających na pominięciu materiału
dowodowego, który zgromadził Sąd pierwszej instancji, skarżący może skutecznie
je zakwestionować zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego,
tj. art. 382 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., rzecz jasna,
po wykazaniu, że naruszenia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak
tego wymaga przepis art. 398³§ 1 pkt 2 k.p.c. Natomiast, gdy Sąd drugiej instancji
9
pomija materiał dowodowy zaoferowany przez skarżącego w postępowaniu przed
Sądem pierwszej instancji - i pominięty przez ten Sąd - oraz materiał dowodowy
wnioskowany na etapie postępowania odwoławczego, w zarzutach kasacyjnych
skarżący powinien eksponować naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.
i art. 391 § 1 k.p.c. W orzecznictwie dopuszcza się też możliwość
zakwestionowanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia wskutek braku ustaleń
faktycznych, zarzutem naruszenia prawa materialnego przez jego niezastosowanie,
ponieważ o prawidłowym zastosowaniu prawa materialnego można mówić dopiero
wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku
pozwalają na ocenę tego zastosowania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
28 lutego 2013 r., III CSK 147/12, nie publ. oraz przywołane tam orzecznictwo).
Prokurator Generalny zarzucił naruszenie art. 382 k.p.c. oraz art. 328 § 2
k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., trafnie wytykając Sądowi pierwszej instancji błędy
w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia na dwóch płaszczyznach.
Po pierwsze, Sąd Apelacyjny kwestionując ustalenia faktyczne, wraz z oceną
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sądu Okręgowego,
a dotyczące najistotniejszej w tej sprawie kwestii czasu, miejsca i okoliczności
powstania u powoda obrażeń, nie poczynił w tej materii własnych stanowczych
ustaleń faktycznych, z których wynikałoby, że obrażeń, w postaci złamania
jarzmowo-oczodołowego po stronie prawej z uszkodzeniem częściowym nerwu
trójdzielnego po stronie prawej oraz trójkostkowego złamanie podudzia
z przemieszczeniem, powód doznał przed przyjęciem go do izby wytrzeźwień
prowadzonej przez stronę pozwaną. Sąd drugiej instancji powołując się ogólnikowo
na dokumentację z izby wytrzeźwień i notatki policyjne, jako na wiarygodny - jego
zdaniem - materiał dowodowy, ale bez przedstawienia własnej analizy ich treści
w powiązaniu z oceną innych dowodów, wypunktował, jako przypuszczalne,
sytuacje, w których powstały opisane u powoda obrażenia. Jeśli Sąd wskazał na
przypuszczenia, co do okolicznościach, w jakich powód mógł doznać urazów przed
przyjęciem go do izby wytrzeźwień, to powinien był powołać dowody, z których
takie wnioski wyprowadza oraz wskazać, dlaczego dowodom zaoferowanym przez
powoda i przeprowadzonym w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji
odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Sposób procedowania, którego finałem
10
jest zaskarżony wyrok wraz z jego uzasadnieniem stanowi zaprzeczenie funkcji
judykacyjnej sądu drugiej instancji jako sądu meriti i w konsekwencji doprowadził
również do naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów art. 45 ust. 1
Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych
Wolności.
Druga płaszczyzna naruszeń prawa procesowego, na której zostały
zbudowane zarzuty skargi kasacyjnej, odnosi się do materiału dowodowego
zgromadzonego w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i jego oceny
dokonanej przez Sąd drugiej instancji, odzwierciedlonej w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku. Lektura tego uzasadnienia wskazuje, że Sąd Apelacyjny
odwołując się do dowodów z dokumentów pominął ich istotną część.
Mianowicie, treść notatek policyjnych, jak również zapisy w karcie przyjęcia powoda
do izby wytrzeźwień nie wskazują na istnienie u niego obrażeń, które zostały
opisane w dokumentacji lekarskiej po przyjęciu go do szpitala. Sąd przechodzi do
porządku nad zeznaniami świadka W. D. złożonymi w postępowaniu
przygotowawczym, co do okoliczności, które stwierdził świadek w odniesieniu do
stanu zdrowia powoda w czasie przekazania go do izby wytrzeźwień i po powrocie
świadka w celu skorzystania z toalety znajdującej się w izbie wytrzeźwień. Należy
nadmienić, że przyjmując powoda do leczenia szpitalnego, lekarz stwierdził
złamanie podudzia z przemieszczeniem, a zatem jego kończyna dolna prawa była
zdeformowana, co również nie jest przedmiotem wyjaśnień Sądu, a w
szczególności dlaczego nie zostało to zauważone i odnotowane przez lekarza z
izby wytrzeźwień, pomimo istnienia na cele powoda widocznych obrażeń. W
odniesieniu do stanu fizycznego ciała powoda istnieją zasadnicze rozbieżności
pomiędzy zapisami lekarza w karcie z pobytu powoda w izbie wytrzeźwień, a
dokumentacją z przyjęcia go do leczenia szpitalnego. Jeśli Sąd Apelacyjny
przyjmuje, że do obrażeń powoda w postaci złamania jarzmowo-oczodołowego po
stronie prawej z uszkodzeniem częściowym nerwu trójdzielnego po stronie prawej
oraz trójkostkowego złamanie podudzia z przemieszczeniem, doszło przed
przyjęciem go do izby wytrzeźwień, to w uzasadnieniu powinien był wyjaśnić,
dlaczego od razu nie została wezwana karetka pogotowia, lecz od przyjęcia
powoda do izby wytrzeźwień i skierowania go do leczenia szpitalnego upłynęło
11
prawie dwie i pół godziny. Zawarty w karcie pobytu powoda w izbie wytrzeźwień
zapis o obrzęku stawu skokowego prawego nie pokrywa się z danymi z przyjęcia
go do leczenia szpitalnego m.in. z powodu kontuzji prawej kończyny dolnej. Sąd
Apelacyjny formując wniosek, że postępowanie karne nie potwierdziło faktu pobicia
powoda w izbie wytrzeźwień znowu pomija, co wynika z uzasadnienia
postanowienia o umorzeniu dochodzenia z uwagi na nie wykrycie sprawców
przestępstwa, że taka decyzja prokuratora została podyktowana nieustaleniem
konkretnej osoby, która dopuściła się tego czynu. W uzasadnieniu wskazano
natomiast, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, że
przestępstwa tego dopuścili się pracownicy izby wytrzeźwień w czasie, gdy
sprawowali opiekę nad powodem. Sąd drugiej instancji nie odniósł się też do
dowodu z opinii biegłego sądowego. Biegły nie wykluczył powstania u powoda
obrażeń w okolicznościach, czasie i w sposób przez niego opisany, a także
stwierdził, że fakt utykania na nogę podczas chodzenia może, ale nie musi
świadczyć o tym, ze kończyna jest złamana. Powodów do utykania jest wiele, poza
wrodzonymi wadami, także drobne urazy (stłuczenia), choroby tkanek miękkich.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.,
a o kosztach postępowania kasacyjnego w oparciu o przepisy art. 108 § 2 k.p.c.
w zw. z art. 39821 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c.
jw