IV CSK 378/17
Sąd Najwyższy2018-11-15
Sygnatura
IV CSK 378/17
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2018-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt IV CSK 378/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 listopada 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)
SSN Marian Kocon
SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa J. G.
przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń (…) Spółce Akcyjnej (…) w W. i (…)
Infrastrukturze […] Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G.
o ustalenie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 29 listopada 2018 r.,
skargi kasacyjnej pozwanej (…) Infrastruktury […] Spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w G.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 11 maja 2016 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej oddalenia
apelacji pozwanej (punkt 3) oraz obejmującej koszty
postępowania (punkt 2 b, 2 c oraz punkt 4) i w tym zakresie
przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w (…) pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie
o kosztach postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Powód J. G. wskazując jako pozwanych (…) Infrastrukturę […] spółkę z
ograniczoną odpowiedzialnością w G. oraz Towarzystwo Ubezpieczeń (…) Spółkę
Akcyjną (…) w W. wniósł o ustalenie, że pozwana spółka z o.o. nie ma podstaw do
skutecznego odstąpienia od umowy z dnia 16 czerwca 2008 r., którą powód zawarł
z nią jako lider konsorcjum z udziałem niewystępującego w sprawie podmiotu
trzeciego lub rozwiązania tej umowy oraz że nie istnieje podstawa prawna do
żądania przez tą pozwaną od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń dokonania
wypłaty jakiejkolwiek kwoty z gwarancji ubezpieczeniowej zabezpieczającej
wykonanie lub należyte wykonanie umowy z dnia 16 czerwca 2008 r., a także
ustalenia, że pozwane Towarzystwo nie ma obowiązku zastosowania się do
żądania przez pozwaną spółkę (…) Infrastrukturę wypłaty jakiejkolwiek kwoty z
powyższej gwarancji, gdyby takie żądanie zostało zgłoszone mimo braku
odpowiedniej podstawy prawnej i ustalenia, że pozwana spółka w stopniu rażącym
narusza prawo i postanowienia umowy z dnia 16 czerwca 2008 r. wskutek
odstąpienia od niej i wystąpienia z żądaniem wypłaty kwoty wynikającej z gwarancji
ubezpieczeniowej.
Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 3 czerwca 2015 r. ustalił, że pozwana
spółka nie odstąpiła skutecznie od umowy z dnia 16 czerwca 2008 r. w zakresie, w
jakim ta umowa została wykonana i że pozwana spółka nie ma podstaw do żądania
wypłaty od pozwanego Towarzystwa kwoty z tytułu Gwarancji Ubezpieczeniowej
zabezpieczającej wykonanie lub należyte wykonanie przez powoda umowy z dnia
16 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo w pozostałej części.
Sąd Okręgowy ustalił, że powód prowadzący działalność gospodarczą pod
nazwą Firma G. w L., jako lider konsorcjum zawarł w dniu 16 czerwca 2008 r. z
pozwaną spółką umowę na Kontrakt nr (…) "Przebudowa Ujęcia i Stacji Uzdatniania
Wody „L.”: w G. Umowa ta dotyczyła zaprojektowania, wykonania i wykończenia
Ujęcia i Stacji. Do obowiązków powoda leżało także uzyskanie pozwoleń na
budowę. Strony ustaliły wynagrodzenie za wykonanie przedmiotu powyższej
umowy na kwotę 18.957.376,26 Euro. Umowa została zawarta na zasadach
(FIDIC)). Zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia Publicznego
3
(SIWZ) treść tej umowy regulowały Warunki Kontraktowe dla Urządzeń oraz
Projektowania i Budowy a także Program Funkcjonalno - Użytkowy (PFU). Z
klauzuli 15.6 Warunków Szczególnych Kontraktu wynikało, że odstąpienie od
umowy przez zamawiającego mogło nastąpić w przypadkach wskazanych w
klauzuli 9.4 (niepomyślny wynik prób końcowych, negatywny wynik prób
eksploatacyjnych) oraz gdy opóźnienie w ukończeniu robót (data świadectwa
przejęcia całości robót) lub opóźnienie w wykonaniu zamówienia (data Świadectwa
Wykonania) przekracza trzy miesiące.
Przystąpienie do wykonywania umowy było uzależnione od złożenia przez
powoda jako lidera konsorcjum, tytułem należytego wykonania umowy,
zabezpieczenia w formie gwarancji ubezpieczeniowej. W tym celu powód
w dniu 10 sierpnia 2008 r. zawarł z pozwanym Towarzystwem umowę gwarancji
obejmującą gwarancję należytego wykonania kontraktu na okres od dnia
16 czerwca 2008 r. do dnia 30 października 2011 r. na kwotę 1.895.737,62 Euro
oraz gwarancję usunięcia wad i usterek na okres od dnia 30 października 2011 r.
do dnia 15 października 2013 r. na kwotę 568.721,29 Euro. Na podstawie tej
umowy pozwane Towarzystwo wystawiło polisę.
Od początku wykonywania umowy powód napotykał na problemy we
współpracy z przedstawicielami pozwanej spółki w zakresie uzgodnień co do
szczegółów wykonania robót. W dniu 31 maja 2010 r. strony podpisały
porozumienie, z którego wynikała konieczność wykonywania procedury prób
końcowych, które nie były zdefiniowane w umowie, a także możliwość
dopuszczenia do użytkowania czasowego bez odbioru robót. Pomimo że
użytkownik Stacji Uzdatniania Wody sieci uznał wykonane przez powoda elementy
sieci za gotowe do eksploatacji, a Państwowa Inspekcja Sanitarna dopuściła stację
do użytku, konieczność przeprowadzanie nieprzewidzianych w umowie prób
końcowych, a także stosowanie przez pozwaną spółkę procedury czasowego
użytkowania zamiast odbioru końcowego robót, wpłynęło na wydłużenie okresu
wykonywania prac.
Według stanu na dzień 30 września 2010 r. roboty wykonywane przez
powoda nie były ukończone. Powód oddał pozwanej spółce roboty do użytkowania
4
z dniem 23 grudnia 2010 r., jednak nie uznała ona ich wykonania. W szczególności
chodziło o zadanie "wymiana posadzek na posadzki wykonane na bazie żywic
epoksydowych po usunięciu istniejącej posadzki i wzmocnieniu podłoża" w budynku
B w pomieszczeniu 1.27. Pozwana oczekiwała „wzmocnienia podłoża". Ponadto
domagała się dostarczenia i wymiany zbiornika na podchloryn sodu.
W zakresie remontu posadzki w pomieszczeniu między stronami istniał od
lutego 2010 r. spór, który sprowadzał się do sposobu jej wzmocnienia.
Jeśli natomiast chodzi o zbiornik na podchloryn sodu o wartości kilku tysięcy
złotych, spór stron dotyczył konieczności dostarczenia deklaracji zgodności
w zakresie możliwości magazynowania podchlorynu sodu w dostarczonym przez
powoda zbiorniku.
W dniu 31 stycznia 2011 r. powód zawarł z pozwaną spółką porozumienie,
na podstawie którego pozwana wyraziła zgodę na wprowadzenie przez
użytkownika sieci wodociągowej wody uzdatnionej do systemu wodociągowego
poprzez nowy układ technologiczny. Strony ustaliły w tym porozumieniu, że
powyższe czynności nie prowadzą do dorozumianego przejęcia przez
zamawiającego tej części robót.
W dniu 10 kwietnia 2011 r. pozwana spółka odstąpiła od umowy, powołując
się na:
niezakończenie przez powoda prac w umówionym terminie, tj. do dnia
30 września 2010 r., podając jako podstawę art. 635 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c.
oraz wykonywanie robót w sposób sprzeczny z kontraktem, w szczególności
w zakresie dostarczenia zbiornika na podchloryn sodu, który spełniałby wymogi
kontraktu i wykonania wymiany posadzki w jednym z obiektów oraz bezskuteczny
upływ wyznaczonego terminu do zmiany sposobu wykonania, tj. na podstawie art.
636 § 1 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c.
Jednocześnie pozwana wskazała, że gdyby z jakichkolwiek powodów
powyższe oświadczenie o odstąpieniu okazało się nieskuteczne, to zamawiający
rozwiązuje umowę z winy wykonawcy na podstawie klauzuli 15 ust. 2 lit. (a)
Warunków ogólnych, tj. z uwagi na brak usunięcia uchybienia polegającego na
wykonaniu posadzek w sposób sprzeczny z PFU. Ponadto dnia 11 kwietnia 2011 r.
5
pozwana spółka wystąpiła do pozwanego Towarzystwa z wezwaniem do zapłaty
kwoty 1.895.737,62 Euro z tytułu wystawionej Gwarancji Ubezpieczeniowej.
W lipcu 2011 r. na zlecenie pozwanej spółki Polski Rejestr Statków
sporządził opinię, z której wynika, że przy prowadzeniu prac modernizacyjnych,
dotyczących remontu posadzek, wykonawca nie realizował wytycznych, stan
techniczny posadzek był niezadowalający i wymagał gruntownych napraw, zaś
naprawa byłaby możliwa, jeśli wykonawca (powód) przygotowałby dokumentację
projektową zawierającą szczegóły rozwiązań technicznych. Pozwana spółka
dokończyła prace posadzkarskie i związane ze wzmocnieniem podłoża.
Wartość tych robót wyniosła 1.417.279,06 zł z VAT.
Na podstawie opinii biegłego sądowego Sąd Okręgowy ustalił jednak,
że uszkodzenia posadzki w hali pomp nie były na tyle rażące, aby umożliwiały
jej wzmocnienie przy zastosowaniu drugiej z proponowanych przez powoda pianek,
tj. pianki poliuretanowej a wzmocnienie podłoża gruntowego w hali pomp 1.27 przy
wykorzystaniu mikropali nie wchodziło w zakres rzeczowy robót objętych
przedmiotem umowy, która przewidywała remont posadzki. Według stanu z chwili
odstąpienia przez pozwaną spółkę od umowy stopień zaawansowania robót
wykonanych przez powoda wynosił 92,9%. Wykorzystany przez powoda zbiornik
na podchloryn sodu nie wymagał atestu w zakresie możliwości przechowywania
w nim tej substancji.
Oceniając na tej podstawie faktycznej zasadność powództwa, Sąd Okręgowy
stwierdził w pierwszej kolejności, że powód wykazał interes prawny w rozumieniu
art. 189 k.p.c. w wystąpieniu z żądaniami określonymi w pozwie z wyjątkiem
żądania ustalenia, że pozwana spółka (…) Infrastruktura rażąco naruszyła prawo i
postanowienia umowy stron.
W zakresie żądania ustalenia, że pozwana spółka nie ma podstaw do
skutecznego odstąpienia od umowy stron lub jej rozwiązania, spór między
powodem a pozwaną sprowadzał się do oceny prawidłowości wykonania przez
powoda posadzki w hali pomp, prawidłowości zastosowanego zbiornika na
podchloryn sodu i przedstawienia certyfikatu w zakresie możliwości
magazynowania w nim tej substancji oraz przyczyn opóźnienia w wykonaniu
6
umowy przez powoda. W oświadczeniu z dnia 10 kwietnia 2011 r. o odstąpieniu od
umowy pozwana spółka powołała się bowiem na opóźnienie w wykonaniu umowy
(tj. przesłankę określoną w art. 635 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c.) oraz na wadliwe
i sprzeczne z umową wykonanie robót (tj. przesłankę określoną w art. 636 § 1 k.c.
w zw. z art. 656 § 1 k.c. i w klauzuli 15.2 pkt a Warunków Ogólnych). Odnośnie
do odstąpienia od umowy na podstawie art. 635 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c.
Sąd Okręgowy wskazał, że odstąpienie od umowy na tej podstawie, inaczej niż
odstąpienie na podstawie art. 491 § 1 k.c., nie wymaga traktowania zaniechania
wykonania umowy w ustalonym terminie jako zwłoki. Prawo odstąpienia od umowy
przysługuje zamawiającemu w wypadku ustalenia, że przyjmujący zamówienie
opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła, i to tak dalece, że nie jest
prawdopodobne, że zdoła je wykończyć w czasie właściwym. Nie są zatem istotne
przyczyny, dla których wykonawca opóźnia się z wykonaniem robót. Oznacza to,
że możliwe jest skorzystanie przez inwestora z tego uprawnienia nawet wtedy, gdy
wykonawca nie popada w zwłokę.
Sąd Okręgowy uznał, że gdy zobowiązanie - tak jak w niniejszej sprawie -
zostało częściowo wykonane, wierzyciel może odstąpić od umowy w całości, jeżeli
świadczenie częściowo już wykonane nie ma dla niego znaczenia z uwagi na
właściwość zobowiązania albo cel umowy wiadomy dłużnikowi. W przeciwnym
razie jego uprawnienie ogranicza się do odstąpienia od umowy w części dotąd
niewykonanej. Za część już wykonaną musi natomiast zapłacić wynagrodzenie,
a jeżeli zostało ono już uiszczone, nie podlega zwrotowi (art. 642 § 2 k.c. i art. 654
k.c.).
W tym zakresie, w ocenie Sądu Okręgowego, świadczenie wykonawcy
wynikające z umowy o roboty budowlane jest podzielne w rozumieniu art. 379 § 2
k.c., gdyż może być spełnione częściowo bez istotnej zmiany jego
przedmiotu lub wartości. Sąd pierwszej instancji doszedł jednocześnie do wniosku,
że z zachowania pozwanej spółki, wbrew jej obecnemu stanowisku, wynika,
że miała ona wolę odstąpienia jedynie od niewykonanej części umowy. Skutki
odstąpienia przez pozwaną od umowy stron należy zatem oceniać na postawie art.
491 § 2 k.c. Jeżeli zatem wykonawca częściowo wykona swoje zobowiązanie,
wówczas inwestor może odstąpić od umowy tylko co do części świadczenia jeszcze
7
niespełnionej. Jedynie wtedy, gdyby wykonanie częściowe nie miało dla niego
znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na
zamierzony przez niego cel umowy, wiadomy będącemu w zwłoce wykonawcy,
inwestor mógłby odstąpić od umowy w całości (art. 491 § 2 zd. 2 k.c.).
W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że niezależnie od tego, czy przyczyny
opóźnienia w wykonaniu umowy był zawinione przez powoda, już sam upływ
terminu wykonania robót uprawniał pozwanego do odstąpienia od umowy, ale tylko
na przyszłość. Gdyby natomiast zgodnie z twierdzeniami powoda opóźnienie
w wykonaniu robót było następstwem okoliczności zawinionych przez pozwaną
spółkę, to odstąpienie od umowy na podstawie art. 635 k.c. byłoby bezskuteczne.
W takiej sytuacji należałoby je traktować jako odstąpienie na podstawie art. 644 k.c.
w zw. z art. 656 § 1 k.c., zgodnie z którym dopóki dzieło nie zostało ukończone,
zamawiający może w każdej chwili od umowy odstąpić, płacąc umówione
wynagrodzenie, odliczając jednocześnie to, co przyjmujący zamówienie oszczędził
z powodu niewykonania dzieła. W konsekwencji wykonawca zachowuje prawo do
wynagrodzenia, ale stosownie pomniejszonego. Również w takim wypadku
odstąpienie od umowy wywołuje skutek jedynie ex nunc. Skoro bowiem
zamawiający zobowiązany został do zapłaty umówionego wynagrodzenia
pomniejszonego o wartość, którą przyjmujący zamówienie zaoszczędził nie
kontynuując umowy, to należy przyjąć, że niweczący skutek odstąpienia został
powiązany jedynie z niewykonaną częścią zobowiązania. Celem odstąpienia jest
zwolnienie przyjmującego zamówienie z obowiązku kontynuowania umowy za
zapłatą odpowiednio obliczonego wynagrodzenia. Sąd Okręgowy uznał ponadto, że
gdyby ewentualnie odstąpienie przez pozwaną spółkę od umowy stron nastąpiło na
podstawie art. 636 § 1 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c., to także w tym wypadku
wywołałoby ono skutek ex nunc, w związku z czym również wtedy zastosowanie
znajdowałby przepis art. 491 § 2 k.c.
Następnie Sąd ten stwierdził, że ponieważ oświadczenie o odstąpieniu od
umowy na podstawie art. 635 k.c. doprowadziło do rozwiązania umowy ze skutkiem
ex nunc, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy istniały przesłanki do
odstąpienia od umowy na podstawie art. 636 k.c., w szczególności czy powód
wykonywał obiekt budowlany wadliwie lub sprzecznie z umową. Rozważania w tym
8
zakresie sprowadzały się w istocie do kwestii prawidłowości zastosowania
dostarczonego przez powoda zbio-rnika na podchloryn sodu i proponowanego
przez niego sposobu wykonania posadzek w hali pomp. Odnosząc się jednak do
tych kwestii, Sąd Okręgowy uznał, że pozwana spółka nie zdołała przekonująco
wykazać, że powód wykonywał roboty wadliwie lub sprzecznie z umową.
Swoje stanowisko Sąd ten oparł na opinii biegłego sądowego, której ustalenia
i wnioski w pełni podzielił.
Odnośnie do żądania ustalenia, że nie istnieje podstawa prawna do żądania
przez pozwaną spółkę od pozwanego Towarzystwa wypłaty jakiejkolwiek kwoty
z Gwarancji Ubezpieczeniowej, zabezpieczającej wykonanie lub należyte
wykonanie umowy przez powoda Sąd Okręgowy wskazał, że nie doszło do
uchybień po stronie powoda w zakresie zastosowania zbiornika na podchloryn sodu
jak i zaproponowanego sposobu remontu posadzki w hali pomp i dlatego nie
powstały podstawy do zgłoszenia takiego żądania wobec udzielającego gwarancji.
Żądanie ustalenia, że pozwane Towarzystwo nie ma obowiązku zastosować
się do żądania przez pozwaną spółkę wypłaty z Gwarancji Ubezpieczeniowej,
zostało uznane za nieuzasadnione. Zobowiązanie gwaranta z umowy gwarancji
ubezpieczeniowej nie jest bowiem akcesoryjne, lecz ma charakter zobowiązania
samodzielnego, którego istnienie i zakres nie zależy od istnienia i zakresu innego
zobowiązania, w szczególności zobowiązania dłużnika ze stosunku podstawowego.
Za niezasadne uznane zostało również żądanie ustalenia, że pozwana spółka
w rażącym stopniu narusza prawo i postanowienia umowy stron, odstępując od niej
i następnie występując z żądaniem wypłaty kwoty wynikającej z gwarancji
ubezpieczeniowej. Takie żądanie sprowadza się w istocie do ustalenia faktów,
a zatem nie jest żądaniem ustalenia prawa albo stosunku prawnego w rozumieniu
art. 189 k.p.c.
Pozwana spółka (…) Infrastruktura wniosła apelację od wyroku Sądu
pierwszej instancji uwzględniającego powództwo.
Wyrokiem z dnia 11 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w (…) uwzględnił apelację
pozwanej spółki jedynie w części dotyczącej ustalenia, że pozwana (…)
Infrastruktura […] spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. nie ma podstaw
9
do żądania wypłaty od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń (…) Spółki Akcyjnej
(…) w W. z tytułu Gwarancji Ubezpieczeniowej, zabezpieczającej wykonanie lub
należyte wykonanie przez powoda z dnia 16 czerwca 2008 r. i zmienił w tym
zakresie zaskarżony wyrok przez oddalenie powództwa. Tym samym wyrokiem
Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda w pozostałej części.
Sąd drugiej instancji uwzględniając apelację podzielił zarzut wewnętrznej
sprzeczności polegającej na uwzględnieniu żądania ustalenia, że pozwanej spółce
nie przysługuje żądanie wypłaty od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń
jakiejkolwiek kwoty z gwarancji ubezpieczeniowej pomimo jednoczesnego
oddalenia żądania ustalenia, że pozwane Towarzystwo nie ma obowiązku
zastosowania się do takiego żądania zgłoszonego ze strony pozwanej spółki
z uwagi na samoistny i abstrakcyjny charakter przedmiotowej gwarancji
ubezpieczeniowej. Poza tym Sąd Apelacyjny uwzględnił, iż kwestia wypłaty
gwarancji była przedmiotem odrębnego postępowania pomiędzy beneficjentem
gwarancji a Towarzystwem Ubezpieczeń a przeciwko uwzględnieniu powództwa
przemawiały również względy merytoryczne wynikające z istoty gwarancji.
W związku z tym zaskarżony wyrok podlegał zmianie w tym zakresie przez
oddalenie powództwa w tej części.
Jeśli natomiast chodzi o drugie z kwestionowanych w apelacji rozstrzygnięć
to Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że ostatecznie odpowiada ono prawu.
Jako niezasadny ocenił Sąd zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Nie ma bowiem
żadnych przeszkód, aby w ramach pierwotnego żądania, które miało charakter
dalej idący, ponieważ dotyczyło ustalenia, że pozwana spółka w ogóle nie miała
podstaw do odstąpienia od umowy stron lub do jej rozwiązania, orzec, że istniały
wprawdzie podstawy od odstąpienia od umowy, ale jedynie od jej części, która nie
została jeszcze wykonana, czyli ze skutkiem ex nunc, a nie w całości i od samego
początku (ab initio), tj. ze skutkiem ex tunc. Poza tym sam powód tak formułował
swoje żądanie, aby w razie braku podstaw do ustalenia, że odstąpienie przez
tę pozwaną od umowy stron nie było zasadne w całości, to żeby w takiej sytuacji
ustalić, że nie było ono skuteczne przynajmniej częściowo, a mianowicie co do
wykonanej już części umowy. Nie można więc zasadnie twierdzić, że żądanie
10
powoda dotyczyło wyłącznie dopuszczalności odstąpienia od umowy (co do
zasady), ponieważ jego przedmiotem objęte było również ewentualne ustalenie
zakresu tego odstąpienia, a mianowicie ustalenia, że wywołało ono co najwyżej
jedynie skutek ex nunc, tj. odnosiło się tylko do niewykonanej jeszcze wówczas
części umowy. Sąd pierwszej instancji niewątpliwie był więc władny orzec o tym
żądaniu także w taki sposób, w jaki rozstrzygnął w zaskarżonym wyroku.
W konsekwencji nie można podzielić stanowiska skarżącej, że Sąd ten orzekł
o żądaniu, które nie było dochodzone przez powoda albo że orzekł ponad jego
żądanie (niezgodnie z jego żądaniem).
Pomimo uznania, że dopuszczalne było rozstrzygnięcie o jedynie
częściowym uwzględnieniu analizowanego żądania, tj. ustalenie, że dokonane
przez pozwaną spółkę odstąpienie od umowy wywołało skutek tylko ex nunc, Sąd
Apelacyjny nie zaakceptował wyrażonego przez Sąd pierwszej instancji poglądu
o podzielnym charakterze świadczenia powoda wynikającego z zawartej
przez niego z pozwaną spółką umowy o roboty budowlane i tym samym uznał
za niedopuszczalne jedynie częściowe odstąpienie przez pozwaną spółkę od
umowy stron.
W tej sytuacji pojawiła się kolejna kwestia, czy w okolicznościach sprawy
skarżąca zasługuje na ochronę prawną w takim zakresie, w jakim chciała ona
odstąpić od zawartej między stronami umowy o roboty budowlane w całości lub
odwracając problem - czy z kolei powód zasługuje na obronę przed takim
zachowaniem pozwanej spółki.
W tym kontekście, zdaniem Sądu Apelacyjnego, ocenę złożonego przez
skarżącą oświadczenia o odstąpieniu od umowy z dnia 16 czerwca 2008 r.
ograniczyć należało jedynie do tych podstaw, które wskazała ona w swoim
oświadczeniu z dnia 10 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny skoncentrował się na
dwóch kwestiach tj. na opóźnieniu powodowego wykonawcy z zakończeniem
wykonywania robót, czyli istnienia podstawy do odstąpienia od umowy na mocy art.
635 k.c. oraz wadliwego lub sprzecznego z umową wykonywania robót
budowlanych przez powoda, czyli istnienia podstawy do odstąpienia od umowy na
mocy art. 636 § 1 k.c.
11
Jeśli chodzi o pierwszą z powyższych podstaw odstąpienia od umowy,
to zauważył, że z formalnoprawnego punktu widzenia pozwana spółka niewątpliwie
mogła odstąpić od umowy stron z powołaniem się na treść art. 635 k.c. a wobec
niepodzielności świadczenia wykonawcy skarżąca mogłaby odstąpić od umowy
w całości, czyli ze skutkiem ex tunc.
Jednak z faktu przyjęcia poglądu, że generalnie pozwanej spółce mogło
przysługiwać uprawnienie do odstąpienia od umowy, nie należy wyprowadzać
wniosku, że ocenie i kontroli sądu w ogóle nie może podlegać konkretny sposób
skorzystania z tego uprawnienia. Dotyczy to zwłaszcza dopuszczalności
dokonywania przez sądy orzekające oceny, czy w ustalonych w sprawie
okolicznościach faktycznych skorzystanie przez stronę skarżącą z możliwości
odstąpienia od umowy, rozumianego jako prawo podmiotowe o charakterze
kształtującym, nie może zostać uznane za nadużycie tegoż prawa podmiotowego.
Z tego punktu widzenia Sąd Apelacyjny uwzględnił, iż pozwana spółka
zdecydowała się na skorzystanie z powyższego uprawnienia w takim terminie,
kiedy świadczenie powoda niewątpliwie było już wykonane w bardzo znacznej
części. Poza tym, na zakończenie wszystkich prac pozwana potrzebowała
maksymalnie jedynie około dwóch miesięcy. Spośród tak złożonego zakresu robót
budowlanych, składających się na przedmiot umowy stron, spór stron dotyczył
w gruncie rzeczy stosunkowo nieznacznego zakresu robót, a mianowicie
wykonania posadzek w niektórych pomieszczeniach i dostarczenia zbiornika
na podchloryn sodu o wartości maksymalnie kilku tysięcy złotych. Chodziło o
wykonanie elementów, które pod względem przedmiotowym i finansowym nie były
ważne i rozstrzygające dla możliwości wykonania przedmiotu umowy stron.
W tym kontekście Sąd Apelacyjny zauważył, że umowa stron była
realizowana przez wiele miesięcy, a nawet lat, i od około pół roku istniało
opóźnienie wykonawcy w zakończeniu robót. Pozwoliło to stwierdzić, że w istocie
było to wyłącznie pretekstowe potraktowanie powyższych podstaw odstąpienia od
umowy. Dlatego skorzystanie przez pozwaną spółkę z przysługującego jej
uprawnienia do odstąpienia od umowy na podstawie art. 635 k.c. nie mogło zostać
zaakceptowane jako, że nastąpiło to z nadużyciem prawa w rozumieniu art. 5 k.c.
12
i w konsekwencji nie zasługiwało na ochronę prawną. Aprobata dla stanowiska
pozwanej spółki mogłaby w gruncie rzeczy oznaczać, że inwestor w dowolnym,
swobodnie przez siebie wybranym, momencie, praktycznie aż do chwili
zakończenia wykonywania robót przez wykonawcę i dokonania ich końcowego
odbioru (strony posługiwały się w umowie pojęciem "wystawienie świadectwa
przejęcia"), mógłby z jakiegokolwiek powodu, choćby tak drobnej kwestii jak
dostarczenie spornego zbiornika na podchloryn sodu, mógłby skorzystać
z odstąpienia od umowy, mimo że przy dobrej woli stron i ich należytej współpracy
oraz zachowaniu równowagi między nimi kwestia ta mogłaby być załatwiona
choćby przez skorzystanie z wykonania zastępczego lub przez obniżenie
wynagrodzenia wykonawcy albo ewentualne skorzystanie z uprawnień z tytułu
rękojmi lub gwarancji z tytułu wad wykonanych robót. Rozwiązanie takie było
zresztą możliwe nawet w wypadku drugiej z podnoszonych przez pozwaną
spółkę kwestii, dotyczącej wykonania posadzek, która miała charakter
zdecydowanie poważniejszy od sporu co do prawidłowości zbiornika na
podchloryn sodu.
Sąd Apelacyjny uwzględnił także, że pozwana dokonała odstąpienia nagle
i działając z zaskoczenia, a mianowicie uczyniła to w dniu wolnym od pracy,
a dokładniej w niedzielę 10 kwietnia 2011 r. przy pomocy firmy ochroniarskiej pod
nieobecność powoda i jego pracowników na placu budowy, a faktyczne doręczenie
oświadczenia o odstąpieniu od umowy nastąpiło w następnym dniu, kiedy
powód ze swoimi pracownikami stawił się w celu kontynuowania wykonywanych
robót, ale dowiedział się, że już nie ma wstępu na plac budowy i może co najwyżej
zabrać swoje maszyny i narzędzia oraz inne należące do niego rzeczy, a także
wziąć ewentualnie udział w przeprowadzanej jednostronnie przez pozwaną
inwentaryzacji wykonanych przez niego robót budowlanych. Poza tym istotnym,
o ile nie jedynym, motywem skorzystania przez pozwaną spółkę od umowy
były kwestie natury finansowej albowiem pozwana spółka niewątpliwie zmierzała,
i nawet tego wcale nie ukrywała, do przejścia na inne zasady rozliczania
z powodem za wykonane przez niego roboty, a mianowicie chciała przejść z zasad
rozliczania umownego na zasady rozliczania według przepisów o bezpodstawnym
wzbogaceniu.
13
Pozwana spółka (…) Infrastruktura […] spółka z ograniczona
odpowiedzialnością z siedzibą w G. wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu
Apelacyjnego w części oddalającej jej apelację. Zarzuciła w niej naruszenie: art.
321 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. polegające na wyrokowaniu ponad żądanie; art.
328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez wskazanie w uzasadnieniu poglądów
sprzecznych z sentencją orzeczenia; art. 227, 233 § 1, 328 § 2, 382 w zw. z art.
391 § 1 k.p.c. przez pominięcie analizy spełnienia przesłanek do odstąpienia od
umowy z uwagi na wadliwe wykonanie umowy (art. 636 § 1 k.c.). W ramach prawa
materialnego pozwana zarzuciła naruszenie: art. 379 § 2, 491 § 2, 635, 636 § 1 w
zw. z art. 656 § 1 k.c. przez ustalenie, że doszło do odstąpienia od umowy ex tunc,
pomimo iż świadczenie wykonawcy miało charakter niepodzielny; at. 65 § 2 k.c., w
zw. z art. 635, i 636 § 1 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. przez błędną wykładnię umowy
stron odnośnie skutków odstąpienia od umowy; art. 635 k.c. w zw. z art. 656 § 1 i
art. 5 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie tj. uznanie, że skorzystanie z
odstąpienia stanowiło nadużycie prawa podmiotowego; art. 636 § 1 k.c. w zw. z art.
656 § 1 i art. 5 k.c. przez pominięcie analizy spełnienia przesłanek z art. 636 § 1 k.c.
a także przyjęcia, że wybór sankcji odstąpienia narusza zasady współżycia
społecznego; art. 5 k.c. przez brak wskazania jakie zasady współżycia społecznego
naruszyła pozwana spółka.
Opierając się na tych podstawach pozwana spółka wniosła o uchylenie
wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w (…) do
ponownego rozpoznania ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i
jego zmianę prze ustalenie, że doszło do odstąpienia od umowy w całości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 321 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.,
zgodnie z którym sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty
żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Przepis ten daje między innymi wyraz
zasadzie dyspozycyjności przejawiającej się w związaniu sądu granicami żądania
powództwa zarówno co do przedmiotu żądania, jak i jego wysokości. W rezultacie
sąd ma obowiązek pozytywnego lub negatywnego orzeczenia o zgłoszonym
przez powoda żądaniu. Samo pojęcie żądania określa art. 187 § 1 k.p.c., zgodnie
14
z którym pozew powinien między innymi zawierać dokładnie określone żądanie
oraz przytoczenie okoliczności faktycznych żądanie to uzasadniających.
Żądanie powództwa określa więc nie tylko jego przedmiot, ale również jego
podstawa faktyczna określona w pozwie. Te elementy mogą podlegać modyfikacji
przy zachowaniu ciągłości toczącego się przed sądem pierwszej instancji
postępowania poprzez odpowiednią zmianę powództwa na zasadach określonych
w art. 193 k.p.c., w tym przez zmianę podstawy faktycznej żądania. Taka zmiana
powództwa nie może natomiast nastąpić w postępowaniu apelacyjnym,
gdyż w myśl art. 383 k.p.c. w postępowaniu tym nie można rozszerzać żądania
pozwu ani występować z nowymi roszczeniami (w tym opartymi na innej podstawie
faktycznej), poza sytuacjami, w których - w przypadku zmiany okoliczności - można
żądać zamiast pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego przedmiotu,
a w sprawach o świadczenia powtarzające się - świadczeń za dalsze okresy.
Co do zasady do obrazy art. 321 § 1 k.p.c. przez sąd drugiej instancji może więc
dojść wówczas, gdy sąd ten wyrokuje co do przedmiotu, który nie był objęty
żądaniem w postępowaniu pierwszoinstancyjnym lub co do roszczenia nieopartego
na podstawie faktycznej wskazanej przez powoda do chwili zamknięcia rozprawy
przed sądem pierwszej instancji. Wbrew stanowisku skarżących, Sąd drugiej
instancji nie wyrokował co do przedmiotu nieobjętego ich żądaniem zasądzenia
odszkodowania z tytułu utraty prawa do akcji. Jest to wystarczające wyjaśnienie
nieuwzględnienie zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego obrazy art. 321 § 1 k.p.c.
Pomimo to, należy podnieść, iż nie doszło do naruszenia wymienionych przepisów
także z innych przyczyn. Zostały one trafnie przytoczone przez Sąd drugiej instancji
a związane są one z przyjęciem uprawnienia sądu do dokonania redukcji żądań
pozwu jak też z interpretacją przytoczonych przez Sąd Apelacyjny żądań powoda,
które obejmowały nie tylko dopuszczalności odstąpienia od umowy o roboty
budowlane ale także zakres tego odstąpienia i jego skutki.
Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., jak wielokrotnie wyjaśniano
w orzecznictwie, może stanowić podstawę uwzględnienia skargi kasacyjnej,
a konsekwentnie także jej przyjęcia do rozpoznania jako oczywiście uzasadnionej,
wyłącznie w szczególnych sytuacjach, gdy sposób sporządzenia uzasadnienia
orzeczenia sądu drugiej instancji wyklucza poddanie go kontroli kasacyjnej
15
(por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1997 r., II CKN 112/97,
nie publ., z dnia 11 maja 2000 r., I CKN 272/00, nie publ., z dnia 20 lutego 2003 r.,
I CKN 65/01, nie publ., i z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 278/15, nie publ., oraz
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2013 r., III CSK 293/12,
OSNC 2013, Nr 12, poz. 148). Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie.
Uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia zawiera wszystkie wymagane w art. 328
§ 2 k.p.c. elementy i pozwalają ocenić, jakie argumenty ostatecznie przeważyły za
oddaleniem apelacji pozwanej spółki. Eksponowane w skardze kasacyjnej
sprzeczności pomiędzy przyjętą przez Sąd niepodzielnością świadczenia
wykonawcy w umowie o roboty budowlane a ostatecznym uznaniem, iż odstąpienie
nastąpiło ze skutkiem ex nunc nie mogą stanowić naruszenia prawa procesowego
ale zaprezentowane w ten sposób stanowisko Sądu orzekającego mające w istocie
swe źródło w prawie materialnym, może zostać poddane kontroli kasacyjnej
w ramach podstawy określonej w art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c. zwłaszcza, że do tego
stanowiska Sądu odnoszą się podniesione w tej samej skardze kasacyjnej zarzuty
dotyczące naruszenia art. 635 i 636 w zw. z art. 656 § 1 k.c.
Rację ma natomiast pozwana spółka zarzucając brak analizy w zaskarżonym
wyroku spełnienia się przesłanek do odstąpienia od umowy z uwagi na treść
art. 636 § 1 k.c., co może mieć wpływ na ocenę wyroku uwzględniającego
powództwo w pierwszej instancji zaskarżonego przez pozwaną spółkę (…)
Infrastrukturę.
Poddając kontroli zaskarżony wyrok w związku z zarzutami dotyczącymi
naruszenia prawa materialnego, trzeba podzielić twierdzenia skargi kasacyjnej,
iż przyjęte przez Sąd drugiej instancji stanowisko odnośnie do niepodzielności
świadczenia wykonawcy robót budowlanych, pozostaje w sprzeczności
z utrzymanym wyrokiem ograniczającym zakres odstąpienia od umowy do jej
wykonanej części. Sprzeczności tej nie może usprawiedliwiać zastosowanie art. 5
k,c., który w istocie posłużył konwalidacji samej czynności prawnej i jej skutków,
która w ocenie Sądu była sprzeczna z prawem.
Krytykowane w skardze kasacyjnej sprzeczności - które wiązały się też
zakresem zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instancji, z podmiotem wnoszącym
16
apelację, a także z niezaskarżeniem oddalenia dalej idącego powództwa
o ustalenie braku podstaw do odstąpienia przez zamawiającego od całości umowy
z dnia 16 czerwca 2008 r. - wiążą się z konstrukcją częściowego odstąpienia od
umowy o roboty budowlane. Kwestia ta nie została w pogłębiony sposób
rozważona przez Sąd drugiej instancji, czego skutkiem jest też brak oceny
spełnienia przesłanek do odstąpienia od umowy na podstawie art. 636 § 1 k.c.
Sąd drugiej instancji w ramach rozważań nad zastosowaniem art. 5 k.c. ograniczył
się w tym zakresie jedynie do oceny ważności i szacunku wartości
kwestionowanych przez zamawiającego prac polegających na dostarczeniu i
montażu zbiornika na podchloryn i odniesienia tych wartości do wartości całego
kontraktu pomijając, czy zdarzenia te, powołane przez zamawiającego jako
przesłanki do odstąpienia od umowy na podstawie art. 636 § 1 k.c. rzeczywiście
wystąpiły.
Podzielność świadczenia wykonawcy z umowy o roboty budowlane
i dopuszczalność częściowego odstąpienia od tej umowy nie jest jednolicie
oceniana w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 14 marca 2002 r.,
IV CKN 821/00 (nie publ.) Sąd Najwyższy podkreślił, że charakter podzielny ma
z istotny swojej świadczenie pieniężne oraz z reguły świadczenie rzeczy
oznaczonych tylko co do gatunku. Świadczenie rzeczy oznaczonej co do
tożsamości jest zawsze niepodzielne. Przeważa jednak odmienne stanowisko.
W wyroku z dnia 19 marca 2004 r. (IV CK 172/03, OSNC 2005, Nr 3, poz. 56) Sąd
Najwyższy uznając, iż świadczenie wykonawcy wynikające z umowy o roboty
budowlane jest podzielne (zob. też nie publ. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
14 listopada 2008 r., V CSK 182/08, z dnia 9 września 2011 r., I CSK 696/10, OSP
2012, z. 7-8, poz. 78, z dnia 30 marca 2017 r., V CSK 260/16,) podkreślił,
że niepodzielność przedmiotu świadczenia nie może jednak być utożsamiana
z niepodzielnością samego świadczenia. Zgodnie z art. 379 § 2 k.c., podzielność
świadczenia występuje wtedy, gdy może ono być spełnione częściowo bez istotnej
zmiany jego przedmiotu lub wartości. Przy świadczeniu z umowy o roboty
budowlane zachowanie dłużnika polega na wykonaniu określonych robót, których
efektem jest wytworzenie oznaczonego w umowie obiektu, stanowiącego następnie
przedmiot odbioru. Nie ma przeszkód, aby strony w umowie przewidziały,
17
że przedmiotem konkretnej umowy o roboty budowlane jest nie cały obiekt, lecz
jego część. Tak też w istocie jest z reguły przy bardziej skomplikowanych obiektach.
Oprócz umowy inwestora z generalnym wykonawcą, której przedmiotem jest cały
obiekt, pojawiają się umowy dotyczące wykonania robót odnoszących się tylko
do wyodrębnionych jego części. Świadczenie z umowy o roboty budowlane
może zatem więc spełniane częściowo bez istotnej zmiany jego przedmiotu.
Co więcej, można stwierdzić, że aby powstał skomplikowany obiekt, wymaga to
z reguły wykonania wielu odrębnych robót (budowlanych, instalacyjnych, czy
wykończeniowych), które mogą wykonać tylko wyspecjalizowani przedsiębiorcy.
Każdy z nich wykonuje swoje roboty w odniesieniu do tego samego obiektu, tyle
tylko, że ma wyraźnie sprecyzowany zakres tych robót, odnoszących się do części
obiektu lub pewnego fragmentu składającego się na całość. To, że świadczenie
z umowy o roboty budowlane może być spełniane częściowo wynika również
pośrednio z art. 654 k.c. Zgodnie z tym przepisem, inwestor ma obowiązek
na żądanie wykonawcy przejmować wykonane roboty częściowo, w miarę ich
ukończenia, za zapłatą odpowiedniej części wynagrodzenia. Przepis ten wyraźnie
zakłada, że tylko postanowienie umowy o roboty budowlane może w konkretnej
sytuacji wyłączyć możliwość spełniania świadczenia częściowo.
Należy wobec tego przyjąć, że świadczenie wykonawcy z umowy o roboty
budowlane jest podzielne, gdyż z reguły może być spełniane bez istotnej zmiany
przedmiotu świadczenia. Czym innym jest to, że inwestor zainteresowany jest
otrzymaniem określonego co do tożsamości przedmiotu jakim jest obiekt
budowlany, czym innym zaś możliwość wykonywania robót niezbędnych do tego,
aby taki obiekt powstał częściami. Takie częściowe wykonywanie robót, odnoszące
się do określonego obiektu, jest właśnie częściowym spełnianiem świadczenia
w rozumieniu art. 379 § 2 k.c., gdyż możliwe jest bez istotnej zmiany tego obiektu.
Jeżeli strony umówiły się o oddanie określonego obiektu, to do chwili odbioru
całego obiektu nie można uznać, że wykonawca spełnił swoje świadczenie,
natomiast nie wyklucza to częściowego wykonania świadczenia i rozliczenia się
stron w tym zakresie.
W wyroku z dnia 4 czerwca 2009 r., III CSK 337/08 (nie publ.) podkreślił
znaczenie postanowień umownych interpretowanych zgodnie z art. 65 § 2 k.c. dla
18
oceny, czy świadczenie niepieniężne przewidziane w umowie o roboty budowlane
jest podzielne, czy niepodzielne, w rozumieniu art. 491 § 2 w związku z art. 379 § 2
k.c. W razie wątpliwości wykładnia taka jest niezbędna, zwłaszcza przy dużych
inwestycjach.
Przy analizie określonych w art. 635 k.c. przesłanek odstąpienia od umowy
Sąd Apelacyjny pominął też trafne stanowisko judykatury, zgodnie z którym
w świetle tego przepisu nieuprawniony jest pogląd, że skoro nie zawiera on
rozróżnienia opóźnienia zawinionego i niezawinionego przez przyjmującego
zamówienie, to uprawienie zamawiającego do odstąpienia od umowy jest
niezależne od przyczyny tego opóźnienia, zatem może on od umowy odstąpić
także wówczas, gdy opóźnienie zostało przez niego spowodowane; jeżeli bowiem
przyjmujący zamówienie nie spełnia świadczenia z powodu braku potrzebnego
do wykonania dzieła współdziałania zamawiającego, to nie zachodzi przesłanka
opóźnienia się przyjmującego zamówienie, warunkująca prawo zamawiającego
do odstąpienia od umowy (zob. nie publ. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
21 września 2006 r., I CSK 129/06, z dnia 15 listopada 2016 r., III CSK 397/15,
z dnia 16 listopada 2017 r., V CSK 28/17, z dnia 13 września 2017 r., IV CSK
603/16). W takiej sytuacji w ogóle nie można mówić o opóźnieniu po stronie
przyjmującego zamówienie, warunkującym możliwość odstąpienia od umowy
przez zamawiającego. Stwierdzenie tych okoliczności jest wystarczające do
uznania bezskuteczności oświadczenia o odstąpieniu od umowy opartego na treści
art. 635 k.c., a dopiero w dalszej kolejności może pojawić się potrzeba sięgnięcia
do instytucji nadużycia prawa podmiotowego przez stronę umowy o roboty
budowlane, która korzysta z przysługującego uprawnienia do odstąpienia od
umowy. W judykaturze podkreśla się, że zastosowanie art. 5 k.c. w formie zarzutu
w obronie przed działaniami mieszczącymi się w treści łączącego strony stosunku
prawnego jest możliwe dopiero wtedy, gdy nie jest możliwa ochrona zagrożonego
interesu w inny sposób (zob. m. in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
26 października 2017 r., II CSK 7/17, nie publ.).
Konstrukcja nadużycia prawa podmiotowego obejmuje wszystkie typy
i postacie praw podmiotowych w tym także uprawnienia kształtujące. Przesłanką
stosowania art. 5 k.c. jest czynienie użytku z prawa. Pojęcie to oznacza
19
wykonywanie przysługującego prawa, które przede wszystkim polega na działaniu,
przez co problem ten dotyczyć może jedynie tych zachowań, które pozostają
w związku z istniejącym już stosunkiem prawnym, a więc przysługującym
już stronie prawem. Wykonywanie prawa podmiotowego (uprawnienia) polega na
podejmowaniu działań mieszczących się w sferze możności postępowania
przyznanej tym prawem. Sfera ta obejmuje zarówno korzystanie z prawa,
jak i dochodzenie prawa w drodze procesu i egzekucji.
Według wypracowanego w doktrynie i orzecznictwie poglądu zastosowanie
art. 5 k.c., może znaleźć zastosowanie tylko wtedy gdy podmiot uprawniony
wykonuje prawo, które mu przysługuje ("czyni użytek z prawa") a wykonywanie
prawa pozostaje w sprzeczności z jednym z kryteriów wymienionych w art. 5 k.c.,
tj. z zasadami współżycia społecznego lub też ze społeczno-gospodarczym
przeznaczeniem prawa.
Podkreślić zatem należy, że przepis ten ma wyjątkowy charakter i może mieć
zastosowanie w przypadku nadużycia prawa przez osobę korzystającą
z przysługującego jej formalnie uprawnienia. Istnieje przy tym domniemanie,
że osoba uprawniona korzysta z przysługującego jej prawa podmiotowego
w sposób legalny, tj. zasługujący na ochronę prawną. Kwestionujący takie
uprawnienie obowiązany jest wykazać racjonalne przesłanki swojej kontestacji
(art. 6 k.c.; por. nie publ. wyroki Sądy Najwyższego z 9 lipca 2008 r., V CSK 43/08,
z dnia 19 grudnia 2007 r., V CSK 315/07, postanowienia z dnia 12 stycznia 2018 r.,
II CSK 160/17, z dnia 26 października 2017 r., II CSK 7/17).
Z tych wszystkich względów wobec zasadności części z podniesionych
w skardze kasacyjnej zarzutów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c.
uchylił wyrok w zaskarżonej części i przekazał temu Sądowi sprawę do ponownego
rozpoznania zgodnie z zasadniczym wnioskiem zawartym w skardze kasacyjnej,
przy czym należy zwrócić uwagę, iż alternatywny wniosek o uchylenie i zmianę
zaskarżonego wyroku przez ustalenie, że doszło do odstąpienia od umowy
w całości był nieuprawniony już tylko dlatego, że ocenie podlegało żądanie
ustalenia nieskuteczności odstąpienia od umowy.
jw
20