I PK 156/17
Sąd Najwyższy2018-11-15
Sygnatura
I PK 156/17
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2018-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I PK 156/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 listopada 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Staryk (przewodniczący)
SSN Zbigniew Myszka
SSN Krzysztof Rączka (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa R. L.
przeciwko K. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w O.
o ustalenie istnienia stosunku pracy,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 21 listopada 2018 r.,
skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w K.
z dnia 28 lutego 2017 r., sygn. akt VII Pa […],
uchyla zaskarżony wyrok w zakresie oddalającym powództwo
i w tej części przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w K.
do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 28 lutego 2017 r., sygn. akt VII Pa […] Sąd Okręgowy w K.
w wyniku apelacji pozwanej K. Sp. z o.o. w O. zmienił wyrok Sądu Rejonowego w C.
2
z 15 kwietnia 2016 r., sygn. akt IV P […] w ten sposób, że ustalił, że powoda R. L.
i stronę pozwaną łączył stosunek pracy w okresie od 10 lipca 2014 r. do 28 sierpnia
2015 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Powód świadczył pracę u pozwanej na podstawie kolejno zawieranych umów
zlecenia w okresie od 1 lipca 2014 r. do 3 grudnia 2014 r.
Powód wykonywał umowę zlecenia w warsztacie przy ul. P. w O..
Przez pierwsze miesiące wykonywał prace malarskie. Następnie został
przeniesiony do brygady elektrycznej. Tam zajmował się montowaniem pługów,
przygotowaniem instalacji elektrycznej i podzespołów. Wykonywał również prace
zlecane przez brygadzistów. Osoby świadczące pracę na podstawie umowy
zlecenia, pracowały w godzinach od 7.00-15.00 oraz podpisywały listy obecności.
Po pracy był wypełniany raport (dotyczący czasu pracy oraz wykonywanej pracy),
który był przekazywany brygadziście, a następnie kierownikowi.
Kierownikiem był A. K., który zlecał pracę brygadzistom, którzy następnie
wydawali polecenia pracownikom i zleceniobiorcom. Kontrolowaniem pracy
zleceniobiorców zajmowali się kierownik oraz brygadziści. Zleceniobiorcy mieli
ustalone wynagrodzenie w wysokości 10 zł netto/h i nie wystawiali rachunków
do umowy zlecenia. Wynagrodzenie było płacone do ręki 10 dnia każdego miesiąca
w biurze. Nieobecność w pracy należało odpracować. Nie było możliwości, aby
osoby pracujące na terenie warsztatu zastępowały inne osoby. Powód domagał się
podpisania umowy o pracę. Zleceniobiorcy uzyskiwali informację od prezesa
zarządu pozwanej J. K., że zostaną zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, gdy
przedsiębiorstwo osiągnie wyższe dochody. Praca osób zatrudnionych
na podstawie umów o pracę i umów cywilnoprawnych była taka sama.
W dniu 3 grudnia 2014 r. powód uległ wypadkowi, na skutek którego doznał
obcięcia dwóch palców ręki. Powód otrzymał polecenie od brygadzisty, aby dociąć
blaszki celem wykonania obudowy do montowanej instalacji elektrycznej.
Do wypadku doszło, gdy powód pracował na maszynie - gilotynie, która jest
przeznaczona do cięcia dużych arkuszy blachy. Blachę można było dociąć
na urządzeniu (nożyce gilotynowe), które w zakładzie pracy obsługiwały różne
osoby. Po uruchomieniu gilotyny powód położył blachę na stole roboczym,
a następnie uruchomił maszynę lewą ręką. Następnie powód chciał wyjąć ucięty
3
fragment blachy, a wówczas na prawą rękę powoda spadł nóż gilotyny. W wyniku
wypadku doszło do obrażeń III, IV i V palca prawej ręki powoda. W dniu wypadku
powód po raz trzeci pracował na maszynie. Obsługę maszyny pokazywali
powodowi spawacze. W czasie wypadku na gilotynie nie była zainstalowana dolna
osłona. Urządzenie było awaryjne, bowiem co jakiś czas się zacinało.
Następnego dnia po wypadku, na polecenie prezesa pozwanej osłonę
zainstalował J. K.. Przed wypadkiem nie było instrukcji stanowiskowej
przy urządzeniu, ani listy osób uprawionych do pracy na tym urządzeniu,
urządzenie było ogólnodostępne, każdy mógł je uruchomić i obsługiwać.
Każdy pracownik i zleceniobiorca korzystał z urządzenia wg potrzeb. Po wypadku
powoda, maszyny, które były niesprawne zostały zamknięte, pojawiły się instrukcje
stanowiskowe, przyciski zabezpieczające, pojawiły się listy osób uprawnionych
do pracy na poszczególnych urządzeniach.
Oświadczeniem z dnia 27 sierpnia 2015 r. powód rozwiązał z pozwaną
umowę o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 551 § 1 k.p. Przyczyną rozwiązania
umowy o pracę było nierzetelnie przeprowadzone postępowanie powypadkowe.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy w C. wyrokiem
z 15 kwietnia 2016 r. ustalił, że strony łączy stosunek pracy oraz ustalił, że
zdarzenie jakiemu uległ powód w dniu 3 grudnia 2014 r. stanowiło wypadek przy
pracy w warunkach uprawniających do świadczeń, a także nakazał pobrać
od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w C. kwotę
1050 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych do uiszczenia których powód nie był
obowiązany.
Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją strona pozwana, zarzucając mu
naruszenie art. 189 k.p.c.; art. 212 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. oraz
art. 233 § 1 k.p.c.; art. 22 § 1 k.p. w zw. z art. 22 § 11 k.p. oraz art. 21 ust. 1 ustawy
z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy
pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.).
Sąd Okręgowy uznał, że apelacja pozwanej częściowo zasługuje na
uwzględnienie.
Sąd drugiej instancji uznał, że rozstrzygnięcie zawarte w punkcie I
zaskarżonego wyroku nie odpowiada roszczeniu zgłoszonemu ostatecznie w toku
4
postępowania w tym zakresie. Zgodnie z art. 321 k.p.c. sąd nie może wyrokować
co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie.
Z treści pisemnego protokołu rozprawy z dnia 5 lutego 2016 r. oraz z zapisu
elektronicznego wynika, że na rozprawie tej pełnomocnik powoda sprecyzował
roszczenie w zakresie ustalenia istnienia stosunku pracy w ten sposób, że wniósł o
ustalenie, że powód był zatrudniony u pozwanego w okresie od 10 lipca 2014 r. do
28 sierpnia 2015 r. Nie było zatem podstaw, w przypadku uznania za zasadne, że
strony łączył stosunek pracy, do ustalenia, że stosunek pracy trwa nadal i że w
okresie objętym żądaniem strony łączyły umowy na czas określony.
Przechodząc do zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 k.p.c. przez
dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego i w konsekwencji
dokonanie nieprawidłowych ustaleń, to zarzut ten należało, zdaniem Sądu
odwoławczego, uznać za częściowo uzasadniony.
Sąd Okręgowy ocenił, że zasadnie zarzucił skarżący, iż przebieg wydarzeń
w dniu 3 grudnia 2014 r. ustalony przez Sąd Rejonowy nie znajduje potwierdzenia
w materiale dowodowym zgromadzonym sprawie ocenionym według reguł
zawartych w art. 233 k.p.c. Sąd Rejonowy ustalił, że powód otrzymał polecenie
docięcia blaszki celem wykonania obudowy do montowanej instalacji elektrycznej i
do wypadku doszło gdy pracował na maszynie tzw. gilotynie. Ustalenia Sądu
Rejonowego koncentrują się następnie na sposobie obsługi maszyny przez powoda
i jej zabezpieczenia. Miała rację strona pozwana, gdy zarzucała, że podstawową
okolicznością którą należało ustalić, jest to czy powód powinien obsługiwać
wskazaną maszynę, czy też uczynił to samowolnie, co w konsekwencji
doprowadziło do wypadku i uszkodzenia ciała. Sąd Rejonowy skupił się na takich
okolicznościach jak brak odpowiedniego zabezpieczenia maszyny, na której
pracował powód w dniu zdarzenia oraz nakazie powodowi pracy maszynie, do
której nie miał uprawnień.
Sąd Okręgowy ocenił, że Sąd Rejonowy dokonując ustaleń w tym zakresie
nie rozważył wszechstronnie całego materiału dowodowego, co w konsekwencji
doprowadziło do dokonania nieprawidłowych ustaleń w zakresie przebiegu zdarzeń
w dniu 3 grudnia 2014 r. Rozważania w tym zakresie należało rozpocząć od treści
protokołu Karty wypadku, w którym są zawarte ustalenia dokonane w oparciu o
5
twierdzenia, zeznania samego powoda. Dokument ten sporządzony w dniu 12
grudnia 2014 r. został podpisany przez powoda, który wówczas nie zgłaszał
żadnych zastrzeżeń do zawartych w nim ustaleń. W załączniku nr 2 do Karty
wypadku, jest zawarte sformułowanie, że przyczyną wypadku było „samowolne
wykonywanie pracy, niewchodzącej w zakres obowiązków pracownika”. Ponadto, w
protokole wyjaśnień poszkodowanego (powoda w tej sprawie) sporządzonym w
dniu 5 grudnia 2014 r. jest zapis, oparty na twierdzeniu samego powoda, że nie
otrzymał polecenia aby skorzystał przy przycięciu blachy z maszyny tzw. gilotyny,
nie miał przeszkolenia do obsługi tej maszyny, nie znajdował się na wykazie osób
uprawnionych do pracy na gilotynie, tylko widział jak inni pracownicy pracują na niej,
nie zapoznał się z instrukcją obsługi znajdującą się z boku od lewej strony maszyny,
w momencie wyjmowania blachy nie trzymał pedału uruchomienia gilotyny.
Ponieważ został on sporządzony w dniu 5 grudnia 2014 r. czyli dwa dni po
wypadku, jego treść jest, zdaniem Sądu Okręgowego, najbardziej wiarygodna dla
dokonania w oparciu o nią ustaleń co do przebiegu zdarzenia w dniu 3 grudnia
2014 r. Wyjaśnienia samego powoda spisane w krótkim czasie od zdarzenia, a
jednocześnie wystarczająco długim aby nie było wątpliwości co do stanu
świadomości w jakim powód się znajdował, stanowią najbardziej wiarygodne źródło.
Późniejszą wersję przedstawianą przez powoda, czy też świadka J. K. w zakresie
w jakim nie pokrywa się z ona z treścią protokołu należało uznać za niewiarygodną.
Należało także podnieść, że z zeznań świadka A. B., który w dniu zdarzenia polecił
powodowi aby „dociął kawałek blachy, do której miała być dokręcona puszka”
nie wynika aby polecił mu użycie przy wykonywaniu tej czynności gilotyny.
Świadek wyraźnie zeznał, że elektrycy nie obsługiwali gilotyny, były do tego
wyznaczone osoby, przeważnie byli to spawacze. Przycięcia małych kawałków
blachy (a taką była ta, którą powód przycinał w dniu zdarzenia) dokonywano przy
pomocy szlifierki kątowej. To, że były wyznaczone osoby do obsługi gilotyny,
wynika także z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Potwierdził to także
świadek P. K. oraz pozostali świadkowie, z wyjątkiem świadka J. K.. Sam powód
słuchany na rozprawie stwierdził, że „poszedłem sam wycinać tą blachę, bo każdy
ma swoją pracę do wykonania, widziałem jak inne osoby obsługują tą gilotynę”.
Sąd Rejonowy okazał się, w ocenie Sądu odwoławczego, niekonsekwentny, gdy
6
z jednej strony uznaje za wiarygodne zeznania świadków P. K., A. K., A. B.
oraz świadka J. K., gdy tymczasem zeznania te są sprzeczne ze sobą w zakresie
istnienia listy osób upoważnionych do obsługi gilotyny oraz istnienia instrukcji
stanowiskowej. W związku z powyższymi rozważaniami, Sąd Okręgowy przyjął, że
lista osób upoważnionych do obsługi gilotyny istniała, podobnie jak instrukcja
stanowiskowa. Zeznania świadka J. K. należy uznać za niewiarygodne,
jako sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków, uznanych za wiarygodne
oraz z pozostałym materiałem dowodowym wskazanym wyżej.
W związku z powyższym, rozważania Sądu Rejonowego na temat
sprawności maszyny, braku przeszkolenia powoda były bezprzedmiotowe jako nie
mające znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Powód dochodził ustalenia,
że zdarzenie jakiemu uległ dniu 3 grudnia 2014 r. stanowiło wypadek przy pracy w
warunkach uprawniających do świadczeń. Świadczenia z ubezpieczenia
wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu gdy wyłączną przyczyną wypadku
było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących
ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego
niedbalstwa - art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu
społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2009 r.
Nr 167, poz. 1322).
Sąd drugiej instancji uznał, że powództwo w tym zakresie nie zasługiwało na
uwzględnienie. Skoro bowiem powód bez polecenia pracodawcy użył maszyny, nie
będąc przeszkolonym w tym zakresie, wbrew swojemu zakresowi czynności, w
następstwie czego doznał urazu, to należy uznać, że wyłączną przyczyną wypadku
było naruszenie przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia
spowodowane przez niego co najmniej wskutek rażącego niedbalstwa. Powód miał
bowiem w pełni świadomość, że nie był przeszkolony w zakresie używania
przedmiotowej maszyny, nie należał do kręgu osób uprawnionych do tych
czynności, nie działał na polecenie pracodawcy. Nic nie stało na przeszkodzie aby
powód zwrócił się o wykonanie przycięcia blachy do osoby mającej do tego
uprawnienia.
Powyższy wyrok skargą kasacyjną zaskarżył powód, co do punktu I, w
części oddalającej powództwo co do uznania, że powód w dniu 3 grudnia 2014 r.
7
uległ wypadkowi przy pracy w warunkach uprawniających do świadczeń.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. Naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 21 ust. 1
ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób
zawodowych i przyjęcie, że stwierdzenie rażącego niedbalstwa po stronie
ubezpieczonego jest równoznaczne z wyłącznym spowodowaniem przez niego
wypadku i pozwala na pominięcie pozostałych okoliczności mogących wskazywać
na współprzyczynienie się pracodawcy, jak liczne zaniechania procedur BHP oraz
akceptowanie przez pracodawcę naruszeń w tym zakresie, jako irrelewantnych,
podczas gdy z treści art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej wynika, że dla jego
zastosowania konieczne jest stwierdzenie kumulatywnego wystąpienia trzech
odrębnych elementów: naruszenia przez ubezpieczonego przepisów dotyczących
ochrony życia i zdrowia, winy ubezpieczonego w postaci umyślności lub rażącego
niedbalstwa oraz stwierdzenia, że owo zawinione naruszenie było wyłączną
przyczyną wypadku, a z rozpowszechnionego w doktrynie i orzecznictwie
stanowiska wynika, że sformułowanie „wyłącznie” odnosi się do przyczyny, a nie do
winy;
2. naruszenie art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez
niepełne omówienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dowodów, na których
oparł się Sąd Okręgowy, dowodów którym odmówił wiarygodności, jak również
faktów uznanych za udowodnione w sytuacji, gdy Sąd odwoławczy przyjął jako
zasadny zarzut sprzeczności ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego z treścią
zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności poprzez
pominięcie oceny wiarygodności i znaczenia części dowodów wskazujących na
zaniedbania pozwanej z zakresu BHP, a to protokołu Państwowej Inspekcji Pracy z
dnia 19 lutego 2015 r., stwierdzającego 11 naruszeń z zakresu bezpieczeństwa i
higieny pracy oraz zeznań samego Prezesa spółki J. K., który przesłuchiwany w
charakterze świadka zeznał, że w wyniku zaleceń pokontrolnych dokonał szeregu
zmian organizacyjnych, w szczególności uniemożliwił korzystanie z gilotyny przez
osoby nieuprawnione i zlecił zamontowanie osłon na maszynie.
W związku z powyższym skarżący wniósł o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania, a następnie, o uchylenie punktu I wyroku w zaskarżonej części i
8
orzeczenie co do istoty sprawy - zgodne z żądaniem pozwu przez uwzględnienie
powództwa oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów
postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,
ewentualnie o uchylenie punktu I wyroku w zaskarżonej części i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz powoda kosztów
postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik pozwanej spółki wniósł o:
1. odrzucenie skargi kasacyjnej, ewentualnie
2. wydanie postanowienia o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do
rozpoznania z uwagi na brak spełnienia ustawowych przesłanek określonych
przepisem art. 3989 § 1 pkt. 1 i 4 k.p.c.;
W razie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania wniósł o:
3. oddalenie skargi kasacyjnej w całości.
Jednocześnie wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów
postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego według
norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej okazały się uzasadnione w stopniu wskazującym
na konieczność uchylenia wyroku w zaskarżonej części.
Na podstawie art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę
kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw; w granicach
zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa
procesowego sformułowanych w skardze kasacyjnej, bowiem zasadność zarzutów
naruszenia prawa materialnego można zbadać dopiero po ustaleniu, że Sąd drugiej
instancji przeprowadził prawidłowo postępowanie rozpoznawcze. W ocenie Sądu
Najwyższego zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. i art. 382
k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu
Najwyższego zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może usprawiedliwiać podstawę
kasacyjną naruszenia przepisów postępowania wyjątkowo wtedy, gdy uzasadnienie
9
zaskarżonego orzeczenia nie posiada wszystkich koniecznych elementów lub
zawiera braki uniemożliwiające przeprowadzenie jego kontroli kasacyjnej (zob.
przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 16 marca 2018 r., IV CSK 106/17, LEX nr
2497612 i przytoczone w nim orzecznictwo). W orzecznictwie Sądu Najwyższego
wskazuje się również, że z uwagi na merytoryczny charakter postępowania
apelacyjnego, obowiązkiem sądu drugiej instancji nie może być poprzestanie na
ustosunkowaniu się do zarzutów skarżącego, lecz musi nim być - niezależnie od
treści zarzutów - dokonanie ponownych, własnych ustaleń faktycznych, a następnie
poddanie ich ocenie pod kątem prawa materialnego. Obowiązek dokonywania
ustaleń faktycznych w postępowaniu odwoławczym istnieje więc bez względu na to,
czy wnoszący apelację podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń faktycznych
lub ich braku. Jednocześnie obowiązkiem sądu drugiej instancji jest zastosowanie
właściwych przepisów prawa materialnego niezależnie od stanowiska stron
prezentowanego w toku postępowania oraz zarzutów apelacyjnych. Sąd drugiej
instancji powinien dokonać wyczerpującej oceny ustalonego stanu faktycznego z
punktu widzenia obowiązującego prawa materialnego i zdać z tej oceny relację w
uzasadnieniu swojego wyroku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 października
2017 r., II PK 277/16, LEX nr 2408321; wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2018 r.,
II UK 80/17, LEX nr 2490636). W szczególności w sytuacji dokonania przez sąd
apelacyjny odmiennej oceny dowodów konieczne jest szczegółowe wyjaśnienie
motywów zmiany oceny dowodów i dokonanie nowej oceny stanu faktycznego (por.
wyrok Sądu Najwyższego z 27 października 2010 r., III PK 21/10, LEX nr 694249).
Dopiero w sytuacji, gdy sąd drugiej instancji podziela i przyjmuje za własne
ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, zbyteczne jest ponowne ich
przytaczanie. W takiej sytuacji wystarczające jest odniesienie się do zarzutów
skarżącego, bowiem, co do zasady, odpowiednie stosowanie przez sąd drugiej
instancji art. 328 § 2 k.p.c. oznacza, że uzasadnienie orzeczenia tego sądu nie
musi zawierać wszystkich elementów przewidzianych dla uzasadnienia sądu
pierwszej instancji, ale powinno mieć ustaloną podstawę faktyczną i prawną
rozstrzygnięcia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego 2018 r., V CSK 352/17,
LEX nr 2511530; wyrok Sądu Najwyższego z 13 marca 2018 r., I PK 360/16, LEX
nr 2508180). Jeżeli, natomiast, sąd drugiej instancji przyjmuje odmienne
10
rozstrzygnięcie niż sąd pierwszej instancji, oparte na innej podstawie faktycznej,
powinien dokonać własnych stanowczych ustaleń faktycznych, jasnych i
kategorycznych, które pozwalałyby na ocenę czy zmiana ta była usprawiedliwiona
(wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2017 r., II UK 556/16, LEX nr 2434452).
Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy należy
wskazać, że bez wątpienia Sąd drugiej instancji wydał odmienne rozstrzygnięcie niż
Sąd Rejonowy, opierając się przy tym na własnej, odbiegającej od oceny dokonanej
przez Sąd pierwszej instancji, ocenie materiału dowodowego oraz stanu
faktycznego w niniejszej sprawie. Zgodzić się przy tym należy ze skarżącym, że
uzasadnienie wyroku zostało w niniejszej sprawie sporządzone nieprawidłowo, w
sposób uniemożliwiający dokonanie kontroli kasacyjnej zaskarżonego wyroku,
bowiem Sąd odwoławczy odniósł się w jego treści jedynie do niektórych dowodów
zebranych w toku procesu i przedstawił ich ocenę, całkowicie pomijając przy tym
inne dowody zgromadzone przez Sąd pierwszej instancji, w szczególności protokół
kontroli PIP z 19 lutego 2015 r. oraz część zeznań świadka J. K., które mogą
wskazywać na przyczynienie się pozwanego do wystąpienia wypadku przy pracy,
co mogło mieć istotny wpływ na wydane w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie.
Należy zauważyć, że Państwowa Inspekcja Pracy podczas kontroli
przeprowadzonej po zaistnieniu wypadku, jakiemu uległ powód, stwierdziła szereg
zaniedbań po stronie pozwanego pracodawcy w zakresie BHP, natomiast
wzmiankowany powyżej świadek, pełniący funkcję prezesa pozwanej spółki,
przyznał, że w następstwie wypadku wprowadził szereg zmian w zasadach
korzystania z maszyn znajdujących się na terenie zakładu, jak również
zainstalowano osłony na tzw. gilotynie, z której korzystał powód w dniu wypadku.
Nie jest rolą Sądu Najwyższego dokonywanie oceny materiału dowodowego i
badanie prawidłowości tej oceny dokonanej przez Sądy powszechne, jednak
niewątpliwie, przepisy postepowania wymagają, aby Sąd drugiej instancji rozważył
cały zebrany w sprawie materiał dowodowy i w razie dokonania odmiennej oceny
dowodów, niż Sąd pierwszej instancji, kompleksowo i wyczerpująco odniósł się do
tegoż materiału dowodowego, nie pomijając jakichkolwiek dowodów mogących
mieć istotne znaczenie dla wydanego rozstrzygnięcia, któremu to zadaniu Sąd
Okręgowy w niniejszej sprawie niestety nie sprostał. Należy pamiętać, że na
11
podstawie art. 21 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków
przy pracy i chorób zawodowych dopiero jeżeli poszkodowany jest wyłącznie
odpowiedzialny za spowodowanie wypadku, to nie przysługują mu świadczenia z
ubezpieczenia społecznego. Konieczne jest zatem zbadanie i rozważenie
wszystkich okoliczności mogących stanowić przyczynę wypadku, aby ustalić, czy
poszkodowany jest wyłącznie odpowiedzialny za jego wystąpienie. W konsekwencji
należy uznać, że wyrok w niniejszej sprawie wydany został w oparciu o niepełne
ustalenia faktyczne, a Sąd drugiej instancji nie dokonał całościowej oceny materiału
dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, co uniemożliwia dokonanie kontroli
kasacyjnej prawidłowości zastosowania prawa materialnego przez Sąd drugiej
instancji.
Rozpoznając sprawę ponownie Sąd Okręgowy powinien zatem dokonać
całościowej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, dopiero
wówczas wydać rozstrzygnięcie, zaś w uzasadnieniu wyroku odnieść się w sposób
pełny i wyczerpujący.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy wskazać,
że wobec błędów formalnych, nie jest możliwa ich kontrola kasacyjna, bowiem nie
jest możliwa ocena, czy Sąd odwoławczy prawidłowo zastosował przepisy prawa
materialnego wskazane w skardze kasacyjnej w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie
zostało wydane bez należytego rozważenia materiału dowodowego zebranego w
sprawie.
W związku z powyższym orzeczono jak w sentencji, zgodnie z art. 398 15 § 1
k.p.c.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821
k.p.c.