II KK 224/17
Sąd Najwyższy2017-12-15
Sygnatura
II KK 224/17
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2017-12-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt II KK 224/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 grudnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący)
SSN Dariusz Kala (sprawozdawca)
SSN Rafał Malarski
Protokolant Marta Brylińska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Andrzeja Pogorzelskiego,
w sprawie M.K.
skazanego z art. 258 § 2 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 13 grudnia 2017 r.,
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w W.
z dnia 8 listopada 2016 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w W.
z dnia 27 marca 2014 r.,
I. uchyla zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w W. w
odniesieniu do skazanego M.K. (z wyłączeniem tej jego części, w
której utrzymano w mocy pkt 1.10. i pkt 1.13. w zakresie związanym z
przestępstwem przypisanym w pkt. 1.5.) oraz w powyższym zakresie
wyrok Sądu Okręgowego w W. i w tej części przekazuje sprawę
Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania;
2
II. w pozostałej części oddala kasację jako oczywiście bezzasadną
i w tym zakresie obciąża skazanego kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 27 marca 2014 r.:
1.1. oskarżonego M.K. w ramach zachowań opisanych w pkt I i II aktu
oskarżenia uznał za winnego dwóch czynów tj. tego, że:
a) w okresie od 22 stycznia 2004 r. do 11 czerwca 2006 r. w W. i innych
miejscowościach na terenie Polski wspólnie i w porozumieniu z I.Z. oraz innymi
ustalonymi i nieustalonymi osobami brał udział w zorganizowanej grupie
przestępczej o charakterze zbrojnym kierowanej przez R. S. ps. S. mającej na celu
popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, przestępstw przeciwko zdrowiu i
wolności, przestępstw polegających na obrocie środkami odurzającymi i
substancjami psychotropowymi w znacznych ilościach i za to na podstawie art. 258
§ 2 k.k. skazał oskarżonego, a na podstawie art. 258 § 2 k.k. wymierzył mu karę 2
lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
b) w okresie od 13 czerwca 2007 r. do dnia 25 października 2009 r. w W. i
innych miejscowościach na terenie Polski wspólnie i w porozumieniu w różnych
okresach z M. Z., I.Z., R. K., Z. S., R. Z., P. Z., K. G., A.Ł. oraz innymi ustalonymi i
nieustalonymi osobami brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej o
charakterze zbrojnym tzw. „s.” kierowanej przez ustaloną osobę mającej na celu
popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, przestępstw przeciwko zdrowiu i
wolności, przestępstw polegających na obrocie środkami odurzającymi i
substancjami psychotropowymi w znacznych ilościach i za to na podstawie art. 258
§ 2 k.k. skazał oskarżonego, a na podstawie art. 258 § 2 k.k. wymierzył mu karę 5
lat pozbawienia wolności;
1.2. oskarżonego M.K. w ramach zachowań opisanych w pkt III i IV aktu
oskarżenia uznał za winnego tego, że w okresie od lutego 2006 r. do maja 2006 r.
w W. w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając wspólnie i porozumieniu z
ustaloną osobą, w krótkich odstępach czasu przyjmował co miesiąc od R. B. ps. B.
pieniądze w kwocie od 4 000 zł w lutym 2006 r., a następnie w marcu i kwietniu
2006 r. w kwocie pomiędzy 4 000 zł a 1 500 zł oraz w maju 2006 r. w kwocie 1 500
3
zł wiedząc, że wskazane pieniądze pochodzą z przestępstwa wymuszeń
rozbójniczych dokonywanych na osobach handlujących na terenie bazaru W. w W.
oraz osób zajmujących się zawodowo holowaniem pojazdów, oraz w kwocie od
20.000 zł w lutym 2006 r., a następnie w marcu, kwietniu i maju 2006 r. w kwotach
niższych od 20.000 zł wiedząc, że wskazane pieniądze pochodzą z przestępstwa
wprowadzania do obrotu narkotyków przy czym czynu tego dopuścił się działając w
zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw oraz w okresie 5
lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności będąc uprzednio
skazanym za podobne przestępstwo umyślne i za to na podstawie 291 § 1 k.k. w
zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. skazał oskarżonego,
a na podstawie art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.
wymierzył mu karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
1.3. oskarżonego M.K. w ramach zachowania opisanego w pkt V aktu
oskarżenia uznał za winnego tego, że w okresie od połowy sierpnia 2008 r. do 21
września 2008 r. w W. w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich
odstępach czasu, wykorzystując wynikające z podporządkowania sobie w
strukturze zorganizowanej grupy przestępczej uzależnienie od siebie ustalonej
osoby polecił jej wymuszenie zwrotu wierzytelności poprzez użycie przemocy i
groźby popełnienia przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu od D.K. w postaci
pieniędzy w kwocie 25 000 zł wskutek czego w dniu 21 września 2008 r. ta ustalona
osoba wspólnie i w porozumieniu z dwoma nieustalonymi osobami zastosowali
wobec D.K. groźbę popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz
przemoc w postaci bicia po twarzy i uderzenia w brzuch celem wymuszenia od
pokrzywdzonego zwrotu wierzytelności w postaci pieniędzy w kwocie 25 000 zł, a
następnie do dnia 2 października 2008 r. wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną
osobą stosowali wobec D.K. groźbę popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i
zdrowiu celem wymuszenia od pokrzywdzonego zwrotu wierzytelności w postaci
pieniędzy w kwocie 25 000 zł, przy czym czynu tego dopuścił się działając w
zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw oraz w okresie 5
lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności będąc uprzednio
skazanym za podobne przestępstwo umyślne i za to na podstawie art. 18 § 1 k.k. w
zw. 191 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.
4
skazał oskarżonego, a na podstawie art. 191 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z
art. 64 § 2 k.k. wymierzył mu karę roku i 9 miesięcy pozbawienia wolności;
1.4. oskarżonego M.K. w ramach zachowania opisanego w pkt VI aktu
oskarżenia uznał za winnego tego, że w okresie od grudnia 2008 r. do kwietnia
2009 r. w W. działając wspólnie i w porozumieniu z ustalona osobą i innymi
nieustalonymi osobami, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich
odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wbrew przepisom ustawy
z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, brał udział we wprowadzeniu
do obrotu znacznych ilości środka odurzającego w postaci co najmniej 10
kilogramów kokainy i co najmniej 4 kilogramów marihuany w ten sposób, że zbywał
M. Z. i innej ustalonej osobie kokainę w jednorazowych ilościach od 1 kilograma do
3 kilogramów oraz dwukrotnie marihuanę w jednorazowych ilościach po 2
kilogramy, celem dalszej odsprzedaży narkotyków, przy czym czynu tego dopuścił
się działając w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw i z
przestępstwa czyniąc sobie stałe źródło dochodu oraz w ciągu 5 lat po odbyciu co
najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności będąc uprzednio skazanym za
umyślne przestępstwo podobne i za to w oparciu o art. 4 § 1 k.k. przy zastosowaniu
ustawy Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. i ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii w brzmieniu obowiązującym w dniu 7 czerwca 2010 r.
na podstawie art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. skazał
oskarżonego, a na podstawie art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. i 33 § 1 i
3 k.k. wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę 200 stawek
ustalając wartość jednej stawki na 100 złotych;
1.5. oskarżonego M.K. w ramach zachowania opisanego w pkt. VII aktu
oskarżenia uznał za winnego tego, że od lutego 2009 r. do 25 października 2009 r.
w O. poprzez pozyskanie podrobionych dokumentów w postaci dowodu osobistego
serii […] wydanego na nazwisko R.K. oraz prawa jazdy serii […] wydanego na
nazwisko R.K. z zamieszczoną w dokumentach własną fotografią czynił
przygotowania do użycia ich jako dokumentów autentycznych i za to na podstawie
5
art. 270 § 3 k.k. skazał oskarżonego i wymierzył mu karę 3 miesięcy pozbawienia
wolności;
1.6. oskarżonego M.K. w ramach zachowania opisanego w pkt. VIII aktu
oskarżenia uznał za winnego tego, że w okresie od 8 sierpnia 2009 r. do 14
sierpnia 2009 r. w W. działając wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w wykonaniu
z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, wspólnie i w porozumieniu
z ustaloną i nieustaloną osobą w dniu 9 sierpnia 2009 r. wprowadził do obrotu
znaczne ilości środka odurzającego w postaci 9 kilogramów heroiny w ten sposób,
że za pośrednictwem nieustalonej osoby przekazał innej ustalonej osobie heroinę w
ilości 9 kilogramów, zbywając jej 3 kilogramy heroiny oraz wydając dyspozycje co
do sposobu dalszego wprowadzenia do obrotu pozostałych 6 kilogramów heroiny
pomiędzy M. Z. i I. Z. przy czym czynu tego dopuścił się działając w
zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw i za to w oparciu o
art. 4 § 1 k.k. przy zastosowaniu ustawy Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. i
ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w brzmieniu
obowiązującym w dniu 7 czerwca 2010 r. na podstawie art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z
dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art.
65 § 1 k.k. skazał oskarżonego, a na podstawie art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca
2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.
i 33 § 1 i 3 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz
grzywnę 150 stawek ustalając wartość jednej stawki na 100 złotych;
1.7. na podstawie art. 85 k.k. i 86 § 1 k.k. w oparciu o art. 4 § 1 k.k. przy
zastosowaniu ustawy Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. w brzmieniu
obowiązującym w dniu 7 czerwca 2010 r. orzeczone kary pozbawienia wolności i
grzywny połączył i wymierzył oskarżonemu M.K. karę łączną 13 lat pozbawienia
wolności oraz karę łączną grzywny 300 stawek ustalając wartość jednej stawki na
100 złotych;
1.8. na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej łącznej kary
pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu M.K. okres rzeczywistego pozbawienia
wolności w sprawie od dnia 25 lutego 2011 r. do 15 marca 2014 r.
6
Powyższym wyrokiem rozstrzygnięto też o przepadku określonych
dowodów rzeczowych (pkt. 1.9. - 1.10.), zwrocie pewnych dowodów rzeczowych
oskarżonemu M.K. (pkt 1.11.) oraz o kosztach sądowych, w tym kosztach obrony z
urzędu (pkt. 1.12. – 1.13.).
Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca M.K. – adwokat R. R., w
której zaskarżył wyrok ten w części, tj. w zakresie pkt. 1.1 – 1.4., pkt. 1.6. – 1.7.
oraz pkt. 1.9., 1.10., 1.13, na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. i art. 438 pkt 2,3,4 k.p.k.
zarzucając mu:
„W pkt 1.4. i 1.6. wyroku naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie
dyspozycji art. 12 k.k., którego przesłanki w związku z tymi czynami są spełnione,
alternatywnie w pkt 1.4.-1.6. oraz 1.1.-1.3 i 1.6.-1.7. naruszenie przepisów
postępowania karnego, mającą wpływ na treść orzeczenia, a polegającą na:
naruszeniu dyspozycji art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., poprzez przekroczenie
zasady swobodnej oceny dowodów na rzecz dowolnej ich oceny, w szczególności
w zakresie uznania za w pełni wiarygodne dowodów z zeznań świadków koronnych
i tzw. 60-tek, przy jednoczesnym pominięciu sprzeczności ich zeznań z zeznaniami
innych świadków, w tym, przy braku innych dowodów, mających świadczyć o
zawinieniu oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do wydania wyroku
skazującego.
W zakresie pkt 1.13 naruszenie przepisów postępowania karnego, w postaci
dyspozycji art. 624 § 1 k.p.k., poprzez niezwolnienie oskarżonego, nawet
częściowe, od konieczności poniesienia kosztów postępowania, wobec jego
ciężkiej sytuacji majątkowej, a co było m.in. powodem wyznaczenia obrońcy z
urzędu,
oraz alternatywnie na zasadzie art. 438 pkt 4, poza pkt 1.3. wyroku, rażąco
niewspółmierną karę pozbawienia wolności oraz karę grzywny wymierzoną
oskarżonemu nie znajdującą odzwierciedlenia w stosunku do charakteru i ilości
zarzutów pod którymi odpowiada oskarżony.
W pkt 1.9. i 1.10. błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za jego
podstawę, a mający istotny wpływ na jego treść w tym zakresie, poprzez
orzeczenie przepadku wszystkich aparatów telefonicznych jak i kart sim, co do
których nie wykazano ich wykorzystania w popełnieniu jakiegokolwiek
7
przestępstwa, a także środków pieniężnych, które zabezpieczono na mocy
postanowienia z dnia 8 czerwca 2010 roku, a które nie były własnością
oskarżonego, tylko jego ojca”.
Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł „o zmianę zaskarżonego
orzeczenia i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, ewentualnie,
w przypadku nie podzielenia argumentacji obrony w tym zakresie – o zmianę
wyroku w pkt 1.4. i 1.6. poprzez uznanie obu czynów za jeden czyn w ramach
dyspozycji art. 12 k.k., oraz w konsekwencji w zakresie wymiaru kary – o
orzeczenie jej w łagodniejszym wymiarze, tak za ten czyn jak i w zakresie kary
łącznej, a w zakresie pkt 1.3. wyroku o uniewinnienie”.
Sąd Apelacyjny w W. wyrokiem z dnia 8 listopada 2016 r. w odniesieniu do
oskarżonego M.K. zmienił zaskarżony wyrok tylko w ten sposób, że z opisu czynu
przypisanego temu oskarżonemu w punkcie 1.1. b) wyroku Sądu Okręgowego
wyeliminował nazwisko R. Z. (pkt I.1. wyroku Sądu Apelacyjnego), a w pozostałym
zakresie, w odniesieniu do M.K., tenże wyrok utrzymał w mocy (pkt III). Sąd
Apelacyjny rozstrzygnął też o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze.
Od powyższego wyroku kasację wywiódł nowo ustanowiony obrońca
skazanego M.K., który zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego w W., w stosunku do
tegoż skazanego w całości i na podstawie art. 523 k.p.k. zarzucił mu:
– rażące naruszenia prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, to jest:
„a) przepisu art. 6 k.p.k., art. 6 ust. 3 lit c. EKPC, art. 42 ust. 2 Konstytucji
RP zw. art. 85 § 1 i 2 k.p.k. - poprzez zaniechanie uchylenia wyroku Sądu I
instancji, w sytuacji, gdy w sprawie tej reprezentował skazanego M.K. i inną osobę,
której interesy pozostawały w sprzeczności, jeden obrońca, co następnie było
kontynuowane na etapie rozpoznawania sprawy przez Sąd II instancji, w sytuacji,
gdy obrońca może bronić kilku oskarżonych, jeżeli ich interesy nie pozostają w
sprzeczności, co obligowało zarówno Sąd I instancji, jak i Sąd II instancji - na mocy
art. 85 § 2 k.p.k. - do wydania w tym przedmiocie postanowienia, zakreślając
oskarżonym termin do ustanowienia innych obrońców, przez co stworzona została
sytuacja „współobrony kolizyjnej” w której występujący w sprawie obrońca mógł
wykorzystać dotychczas uzyskane od M.K. informacje z naruszeniem jego
interesów lub też pozostawać biernym obrońcą z uwagi na fakt jednoczesnej
8
obrony innego współoskarżonego, którego interesy były niewątpliwie sprzeczne z
interesami M.K., co w efekcie naruszyło prawo do obrony oskarżonego.
b) przepisu art. 439 § 1 pkt. 10 k.p.k. w zw. z art. 85 § 1 i 2 k.p.k. i art. 80
k.p.k. w wersji obowiązującej do dnia 1 lipca 2015 r. (Dz.U. 2013, poz. 1247 ze zm.)
w zw. z art. 6 k.p.k. - poprzez utrzymanie w mocy przez Sąd II instancji w części
wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 27 marca 2014 r., pomimo, iż wyrok ten na
skutek rażąco naruszonego prawa do obrony skazanego M.K. na etapie
rozpoznawania sprawy przez Sąd I instancji, w związku z występowaniem obrony
obligatoryjnej i nie posiadaniem przez skazanego odpowiedniego obrońcy, w
niektórych czynnościach wykonywanych przed Sądem I instancji, winien być
uchylony niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych przez obrońcę w
apelacji zarzutów.
c) przepisu art. 457 § 3 k.p.k. i art. 433 § 2 k.p.k. - polegające na braku
należytej kontroli apelacyjnej orzeczenia Sądu I instancji i rzetelnego odniesienia
się do każdego z zarzutów stawianych w apelacji obrońcy skazanego, w
szczególności zarzutu naruszenia przepisu art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1
k.p.k., art. 4 k.p.k., 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., a nadto art. 92 k.p.k., a także w
zakresie kluczowych kwestii dla kontroli apelacyjnej polegające na wadliwym
uzasadnieniu orzeczenia Sądu odwoławczego, polegającym na odwoływaniu się do
trafności ustaleń i ocen Sądu I instancji przy braku odpowiedniej i właściwej
argumentacji, która wskazywałaby, dlaczego podniesione zarzuty i argumenty na
ich poparcie nie zasługują na uwzględnienie”.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku w części dotyczącej skazanego M.K. i poprzedzającego go wyroku Sądu
Okręgowego w W. i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego
rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie, jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja, z przyczyn szczegółowo wskazanych poniżej, okazała się
częściowo zasadna.
9
Rację ma skarżący, gdy twierdzi, że w przedmiotowej sprawie doszło do
rażącej obrazy art. 85 § 2 k.p.k., która w konsekwencji skutkowała zaistnieniem
bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. z uwagi na fakt, że
oskarżony M.K. nie miał obrońcy w postępowaniu przed sądem okręgowym jako
sądem pierwszej instancji mimo, że był pozbawiony wolności.
Przed przystąpieniem do szczegółowych i osadzonych w realiach sprawy
rozważań wskazujących na czym polegało pozbawienie oskarżonego M.K. pomocy
obligatoryjnego obrońcy, należy najpierw odnieść się do zagadnień
intertemporalnych mających znaczenie dla prawidłowego rozstrzygnięcia co do
zasadności kasacji. W związku bowiem z tym, że kluczowy - z perspektywy oceny
zaistniałego uchybienia jako bezwzględnej przyczyny odwoławczej - przepis art. 80
k.p.k. - uległ istotnej zmianie na mocy noweli do k.p.k. z 27.09.2013 r., która weszła
w życie w dniu 1 lipca 2015 r. (Dz.U. z 2013 r., poz. 1247 ze zm.; dalej powoływana
jako nowela wrześniowa), mogła powstać wątpliwość, która z wersji tej regulacji
winna być brana pod uwagę w trakcie dokonywania owej oceny.
Na wstępie należy zaznaczyć, że do dnia 30 czerwca 2015 r. art. 80 k.p.k.
miał następujące brzmienie: oskarżony musi mieć obrońcę w postępowaniu przed
sądem okręgowym jako sądem pierwszej instancji, jeżeli zarzucono mu zbrodnię
lub jest pozbawiony wolności. W takim wypadku udział obrońcy w rozprawie
głównej jest obowiązkowy, a w rozprawie apelacyjnej i kasacyjnej, jeżeli prezes
sądu lub sąd uzna to za konieczne. Od dnia 1 lipca 2015 r. przepis ten stanowi
natomiast, że oskarżony musi mieć obrońcę w postępowaniu przed sądem
okręgowym, jeżeli zarzucono mu zbrodnię. W takim wypadku udział obrońcy w
rozprawie głównej jest obowiązkowy.
W przedmiotowej sprawie rozprawa główna tocząca się przed Sądem
Okręgowym zakończyła się wydaniem wyroku w dniu 27 marca 2014 r. Kwestię
obrony obligatoryjnej w tym postępowaniu wyznaczał zatem bezspornie wyłącznie
(tj. bez potrzeby odwoływania się do jakiegokolwiek przepisu przejściowego) art. 80
k.p.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015 r. Powyższe oznacza,
że w toku postępowania przed sądem a quo M.K. musiał mieć obrońcę z uwagi na
fakt, że przez cały okres toczącego się przed tym sądem postępowania był
pozbawiony wolności. Żaden z zarzuconych mu czynów nie był przy tym zbrodnią.
10
O ile poprawność powyższej konstatacji nie budzi żadnych wątpliwości, o
tyle rozbieżności interpretacyjne może wywoływać kwestia, czy fakt, że w świetle
brzmienia art. 80 k.p.k. obowiązującego od 1 lipca 2015 r., pozbawienie
oskarżonego wolności w toku postępowania przed sądem okręgowym jako sądem
pierwszej instancji nie kreuje już przypadku obrony obligatoryjnej, ma znaczenie dla
oceny - przez pryzmat art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. - zaistniałego w niniejszej sprawie
uchybienia związanego z naruszeniem art. 80 k.p.k. zd. 1 in fine k.p.k. w
poprzednio obowiązującym brzmieniu. Przepis art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k., od dnia
8 czerwca 2010 r., stanowi wszak, że niezależnie od granic zaskarżenia i
podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść orzeczenia sąd
odwoławczy na posiedzeniu uchyla zaskarżone orzeczenie, jeżeli oskarżony w
postępowaniu sądowym nie miał obrońcy w wypadkach określonych w art. 79 § 1 i
2 oraz art. 80 lub obrońca nie brał udziału w czynnościach, w których jego udział był
obowiązkowy. Odwołując się wyłącznie do literalnego brzmienia powołanej
regulacji można byłoby twierdzić, że o tym, czy wystąpiła wskazana w tej regulacji
bezwzględna przyczyna odwoławcza decyduje brzmienie przepisów art. 79 § 1 i 2
oraz 80 k.p.k. w momencie dokonywania oceny uchybienia przez sąd odwoławczy
lub kasacyjny, a nie w momencie, w którym toczyło się postępowanie sądowe
pierwszoinstancyjne, w którym ewentualnie miała się aktualizować kwestia obrony
obligatoryjnej. Takie twierdzenie byłoby jednak błędne, albowiem oznaczałoby
odstąpienie od jednej z podstawowych reguł prawa intertemporalnego tj. tempus
regit actum, w myśl której z określonym faktem istotnym prawnie należy wiązać
takie skutki, jakie przewidują dla niego przepisy obowiązujące w chwili jego zajścia.
Jako przykład regulacji w sposób najbardziej wyrazisty wyrażającej tę zasadę
wskazuje się przepis art. 620 § 1 k.s.h., zgodnie z którym do oceny skutków
zdarzeń prawnych stosuje się przepisy obowiązujące w dniu, w którym zdarzenia te
nastąpiły. W doktrynie zasadnie zauważa się jednak, że niezależnie od tego, czy
reguła ta znajduje bezpośredni wyraz w przepisach, czy też nie, traktowana jest
ona jako domyślny, czy też domniemany sposób działania prawa w czasie.
Powyższe oznacza również, że odstępstwo od tej zasady jest możliwe wyłącznie
wtedy, gdy przemawiają za nim określone względy albo natury formalnej (istnienie
normy nakazującej stosować do oceny danego faktu regulacji innej niż
11
obowiązująca w chwili jego zajścia) albo materialnej (np. potrzeba ochrony
określonych wartości istotnych prawnie) - zob. szerzej T. Pietrzykowski, Podstawy
prawa intertemporalnego. Zmiany przepisów a problemy stosowania prawa,
Warszawa 2011, s. 39 – 40.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt przedmiotowej sprawy należy przede
wszystkim stwierdzić, że w przepisach przejściowych zawartych w noweli
wrześniowej brak jest regulacji, która nakazywałaby w analizowanym przypadku
odejście od reguły tempus regit actum. W szczególności za tego rodzaju
unormowanie nie może być uważany przepis art. 27 tej noweli, w myśl którego
przepisy ustaw wymienionych w art. 1-26 niniejszej ustawy, w brzmieniu nadanym
niniejszą ustawą, stosuje się do spraw wszczętych przed dniem jej wejścia w życie,
jeżeli przepisy poniższe nie stanowią inaczej. W myśl tej regulacji, statuującej
zasadę „bezpośredniego działania ustawy nowej”, fakty, które już zaszły, pozostają
bowiem poza zakresem właściwości temporalnej prawa nowego (nadal podlegają
ocenie w oparciu o dotychczasowe przepisy merytoryczne zgodnie z regułą tempus
regit actum), natomiast fakty, które w ramach sytuacji teraźniejszej dopiero nastąpią
podlegać będą ocenie w świetle prawa nowego. Zasadę bezpośredniego działania
ustawy nowej zasadnie uważa się zatem za wariant reguły tempus regit actum
(T. Pietrzykowski, Podstawy prawa…, s. 47). Do reguły tempus regit actum
odwołuje się niewątpliwie również – i to jeszcze bardziej wyraźnie - przepis art. 28
noweli wrześniowej, w myśl którego czynności procesowe dokonane przed dniem
wejścia w życie niniejszej ustawy są skuteczne, jeżeli dokonano ich z zachowaniem
przepisów dotychczasowych.
W tym stanie rzeczy należy uznać, że reguła tempus regit actum znajduje
pełne zastosowanie do sytuacji związanej ze zmianą przepisów prawa
procesowego wynikającą z unormowań noweli wrześniowej. Powyższe prowadzić
musi zatem do konkluzji, że dokonując oceny, czy doszło do naruszenia art. 80
k.p.k. oraz ustalając konsekwencje tego naruszenia, należy odwoływać się do
treści art. 80 k.p.k. w brzmieniu obowiązującym w czasie postępowania
sądowego, w którym według tej regulacji miał zaistnieć przypadek obrony
obligatoryjnej.
12
Za trafnością tego stanowiska przemawia również treść, opartego na
zasadzie dalszego działania ustawy dawnej, art. 34 noweli wrześniowej, w myśl
którego w sprawach wszczętych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, do
zakończenia postępowania w danej instancji, przepis art. 80 ustawy, o której mowa
w art. 1 niniejszej ustawy, stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Dzięki
„swoistemu łącznikowi”, jakim jest w tym przypadku przepis intertemporalny, nikt
nie może mieć bowiem wątpliwości, że niedochowanie warunków obrony
obligatoryjnej z art. 80 k.p.k. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 czerwca
2015 r.) w postępowaniu sądowym wszczętym w danej instancji do tej daty, a
kontynuowanym już po niej, wypełniałoby dyspozycję art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. Tym
bardziej nie ma więc podstaw do odmiennej oceny konsekwencji naruszenia art. 80
k.p.k. (w poprzednio obowiązującym brzmieniu) w toku postępowań sądowych,
które zakończyły się w danej instancji przed dniem 1 lipca 2015 r. Poza brakiem
jakichkolwiek argumentów o charakterze formalnym podważających powyższą
interpretację, takiej interpretacji nie sprzeciwia się jakikolwiek wzgląd natury
materialnej, o którym wcześniej wspomniano przy okazji omawiania istoty reguły
tempus regit actum.
Rozwijając ten ostatni wątek należy wskazać, że prawo do korzystania z
pomocy obrońcy jest wszak jednym z najistotniejszych komponentów prawa do
obrony, a to z kolei oznacza, że przepisom nakładającym na organy procesowe
obowiązek zapewnienia oskarżonemu pomocy obrońcy, muszą towarzyszyć
regulacje, które będą gwarantowały ich przestrzeganie. W przeciwnym razie,
wynikające z tych regulacji prawa oskarżonego łatwo mogłyby okazać się
iluzoryczne, do czego - z uwagi na ich rangę - nie można dopuścić. I w tym właśnie
należy upatrywać racji normatywnej przepisu art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k.
Powyższe prowadzi do konkluzji, że jeśli oskarżonemu przysługiwało prawo
do korzystania z ochrony, jaką dawała mu regulacja statuująca obronę
obligatoryjną, musi on mieć również prawo do korzystania z ochrony wynikającej z
przepisów gwarantujących przestrzeganie tej regulacji. Dotyczy to również
przypadku, gdy w świetle nowego stanu prawnego obrona obligatoryjna
oskarżonemu już by nie przysługiwała. Odmienna interpretacja w tej sferze byłaby
równoznaczna z pozbawieniem oskarżonego przysługujących mu gwarancji
13
procesowych na mocy nowego brzmienia przepisu działającego wstecz, bez
istniejącej w tym zakresie podstawy prawnej.
Rozważania na temat tego, dlaczego standard wynikający z art. 80 k.p.k. w
poprzednio obowiązującym brzmieniu nie został w przedmiotowej sprawie - w
odniesieniu do oskarżonego M.K. - w postępowaniu przed sądem pierwszej
instancji spełniony, należy rozpocząć od podkreślenia, że prawo oskarżonego do
korzystania z pomocy obrońcy, tak jak i wszystkie pozostałe komponenty prawa do
obrony, winno mieć charakter realny. Oznacza to, że na organach procesowych,
zwłaszcza w przypadku obrony obligatoryjnej, spoczywa obowiązek zapewnienia
oskarżonemu kompetentnej i niezbędnej pomocy w skutecznym realizowaniu
przysługujących mu praw. Z powyższego wynika, że nie zawsze samo posiadanie
obrońcy, a nawet jego uczestnictwo w procesie, będzie mogło być uznane za
sytuację, w której oskarżonemu zagwarantowano prawo do korzystania z pomocy
obrońcy. Stanie się tak wówczas, gdy obrońca nie będzie mógł lub chciał należycie
wywiązywać się ze swoich funkcji. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być
oczywiście różne, ale – co w przedmiotowej sprawie najistotniejsze – jedną z nich
jest bez wątpienia sprzeczność interesów oskarżonych reprezentowanych przez
tego samego obrońcę.
Rozwijając ten ostatni wątek należy wskazać, że skoro obrońca, zgodnie z
art. 86 § 1 k.p.k., może przedsiębrać czynności jedynie na korzyść oskarżonego, to
przy sprzeczności interesów oskarżonych, których reprezentuje, często nie jest w
stanie tego uczynić. Czynność podjęta na korzyść jednego z nich może bowiem
godzić w interesy pozostałych. W tym stanie rzeczy obrońca musi w istocie
wybierać, którego z oskarżonych realnie bronić, co czyni obronę pozostałych
iluzoryczną. Trafnie zauważa się również, że w istocie „poza wypadkami
»brutalnej« prewarykacji, gdy obrońca z pełnym wyrafinowaniem zdradza interes
jednego z bronionych oskarżonych na rzecz linii obrony innego oskarżonego (…), w
wypadkach obrony kolizyjnej interes żadnego ze »współbronionych« oskarżonych
nie jest reprezentowany. Uwikłany w sytuację kolizyjną obrońca bardziej lub mniej
świadomie szuka »złotego środka« , który w istocie jest półśrodkiem, starając się
zatuszować występującą sprzeczność ucieka się do przemilczeń, pozostawiając
poza zakresem obrończej analizy »drażliwe« fragmenty materiału dowodowego lub
14
sporne kwestie prawne. Słowem – nie spełnia powinności obrończych wobec
żadnego z oskarżonych. Taka »pół« czy »ćwierćobrona« nie może być bowiem
obroną efektywną, jest obroną pozorowaną i pozorną, a nie realną i rzeczywistą”
(S. Zabłocki, Zakaz obrony kilku oskarżonych przez jednego obrońcę w sytuacji
kolizyjnej. Część II, Palestra 1993, nr 12, s. 36).
Powyższy problem nie uszedł uwadze ustawodawcy, który dopuścił
możliwość reprezentowania kilku oskarżonych przez jednego obrońcę wyłącznie w
sytuacji, gdy ich interesy nie pozostają w sprzeczności (art. 85 § 1 k.p.k.).
W sytuacji ujawnienia się kolizji między tymi interesami prawodawca nakazał
sądowi (a w postępowaniu przygotowawczym prezesowi sądu właściwego do
rozpoznania sprawy) zakreślenie oskarżonym terminu do wyznaczenia nowych
obrońców lub – w przypadku obrony z urzędu – wyznaczenie im nowych obrońców
(art. 85 § 2 i 3 k.p.k.). Trafnie zatem stwierdza się w doktrynie i judykaturze, że za
brak obrońcy obligatoryjnego można uznać sytuację, gdy oskarżony ma wprawdzie
formalnie obrońcę, ale z uwagi na zachodzącą sprzeczność interesów tego
oskarżonego i interesów innego oskarżonego reprezentowanego przez tego
samego obrońcę, nie może on należycie spełniać swoich obowiązków (S. Zabłocki,
Zakaz obrony kilku oskarżonych przez jednego obrońcę w sytuacji kolizyjnej. Część
II…, s. 36; Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 13 kwietnia 2016 r., II AKa
383/15, LEX nr 2334381; Sąd Apelacyjny w W. w wyroku z dnia 26 stycznia 2016
r., II AKa 292/15, LEX nr 2025489).
Pamiętać również należy, co szczególnie ważne w realiach przedmiotowej
sprawy, że zakaz prowadzenia obrony w sytuacji tzw. kolizji interesów nie może być
odnoszony jedynie do sytuacji równoczesnego łączenia obrony dwóch oskarżonych
jednocześnie zasiadających na ławie oskarżonych. Takie zawężenie sytuacji
obrony kolizyjnej byłoby bowiem sprzeczne z istotą zakazu z art. 85 § 1 k.p.k.,
której należy upatrywać w tym, że nie można w pełni wywiązać się z obowiązku
obrończego, gdy podnoszenie okoliczności sprzyjających obronie jednego
człowieka eksponowałoby jednocześnie czy to zawinienie, czy choćby okoliczności
obciążające, innego człowieka, który jest lub był mocodawcą tego samego obrońcy.
Należy bowiem zauważyć, że żaden upływ czasu nie może zwolnić obrońcy od
zachowania tajemnicy adwokackiej (radcy prawnego), czy lojalności wobec byłego
15
mocodawcy. I choć nie jest możliwym wykazanie, że obrońca w tego rodzaju
konfiguracji procesowej nie wykorzystał wszystkich możliwości obrony klienta, który
był jego drugim mocodawcą, to równocześnie nie jest możliwe wykazanie, że
sytuacja taka nie zaistniała. Sama możliwość opisanego „związania rąk” obrońcy
przemawia za objęciem tej sytuacji zakazem z art. 85 § 1 k.p.k. (zob. szerzej
uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1991 r., V KRN
560/90, LEX nr 2007309).
Z ostatnio poczynionych konstatacji można wyprowadzić jeszcze jeden
bardzo ważny wniosek. Z całkowitym wyeliminowaniem sytuacji obrony w
warunkach kolizji interesów oskarżonych mamy do czynienia jedynie
wówczas, gdy zmiana obrońcy następuje w stosunku do wszystkich
oskarżonych, których interesy są sprzeczne (art. 85 § 1 i 2 k.p.k.).
Dotychczasowy obrońca, z przyczyn wyżej wskazanych, nie będzie bowiem w
stanie w toku dalszego postępowania zapewnić pełnej obrony nawet jednemu ze
swoich wcześniejszych klientów (tak trafnie S. Zabłocki, Zakaz obrony kilku
oskarżonych przez jednego obrońcę w sytuacji kolizyjnej. Część II…, s. 46; wyrok
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 marca 2014 r., II AKa 54/14, LEX nr
1448522). Trafność tej konstatacji potwierdza zarówno treść art. 85 § 2 zd.
pierwsze k.p.k. (przepis ten wyraźnie stanowi o konieczności ustanowienia „innych
obrońców”), jak też brzmienie § 46 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności
Zawodu (Kodeks Etyki Adwokackiej; tekst jednolity z dnia 14 grudnia 2011 r.).
W myśl § 46 Kodeksu Etyki Adwokackiej, adwokat nie może reprezentować
klientów, których interesy są sprzeczne, chociażby ci klienci na to się godzili, a w
razie ujawnienia się sprzeczności w toku postępowania, adwokat obowiązany jest
wypowiedzieć pełnomocnictwo tym klientom, których interesy są sprzeczne.
Przypomnieć również wypada, że powyższe uwagi dotyczą nie tylko
obrońców „bezpośrednio” ustanowionych w sprawie, ale i obrońców działających na
podstawie upoważnienia substytucyjnego (S. Zabłocki, Zakaz obrony kilku
oskarżonych przez jednego obrońcę w sytuacji kolizyjnej. Część I, Palestra 1993, nr
11, s. 19; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2006 r., II KK 466/04, LEX nr
96147).
16
Na zakończenie tej części rozważań należy jeszcze wspomnieć na czym
polega, a właściwie może polegać kolizja interesów oskarżonych w postępowaniu
karnym. Trafnie podkreśla się bowiem w doktrynie, że istnieje tak wiele możliwości
kolizji interesów w procesie karnym, iż trudno je w jakiś sposób uogólnić.
Wymagają one każdorazowej merytorycznej oceny przez obrońcę, oskarżonego i
przez sąd (S. Zabłocki, Zakaz obrony kilku oskarżonych przez jednego obrońcę w
sytuacji kolizyjnej. Część I…, s. 5). Zbędne jest wymienianie w tym miejscu
wszystkich przejawów owej sprzeczności interesów. Za w pełni wystarczające
należy uznać ograniczenie się do wskazania jednej z najczęściej występujących - i
zaistniałej także w przedmiotowej sprawie - postaci kolizji interesów oskarżonych, a
mianowicie sprzeczności w oświadczeniach procesowych oskarżonych
reprezentowanych przez jednego z obrońców, która powoduje, że obrońca nie
może należycie spełnić swego obowiązku, gdyż obrona jednego oskarżonego
wymaga podważenia depozycji drugiego. Podkreślić przy tym trzeba, że bez
znaczenia dla stwierdzenia kolizji jest to, czy owe sprzeczne wyjaśnienia były
podtrzymywane konsekwentnie w toku całego postępowania, czy też pojawiły się
tylko na jednym z jego etapów, czy dotyczyły kwestii kluczowych, czy też z pozoru
ubocznych, a nadto to czy były one jedynymi dowodami na określone okoliczności,
czy też znajdowały swe potwierdzenie w innych środkach dowodowych. Jednym z
najbardziej jaskrawych przejawów przytoczonej postaci kolizji interesów jest
przypadek pomówienia, a zatem sytuacja, w której jeden z oskarżonych wskazuje
na zawinienie czy współzawinienie innego oskarżonego lub choćby tylko rzuca na
niego podejrzenie popełnienia czynu zabronionego (S. Zabłocki, Zakaz obrony kilku
oskarżonych przez jednego obrońcę w sytuacji kolizyjnej. Część I…, s. 6 – 10).
I właśnie z tą najbardziej wyrazistą postacią kolizji interesów mieliśmy do czynienia
w przedmiotowej sprawie.
W toku toczącego się w tejże sprawie postępowania oskarżony M.K.
konsekwentnie bowiem nie przyznawał się popełnienia czynów polegających na
udziale w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym i popełniania
w ramach tejże grupy czynów zabronionych, czyli przestępstw, które zostały mu
przypisane w punktach 1.1. – 1.4. i 1.6. wyroku sądu meriti.
17
Początkowo do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze
zbrojnym nie przyznawał się również oskarżony R.K., który podobnie jak M.K.
odmawiał składania jakichkolwiek wyjaśnień na ten temat. Sytuacja diametralnie
zmieniła się jednak w dniu 8 stycznia 2013 r., kiedy to oskarżony R. K. w
postępowaniu przygotowawczym w sprawie Ap V Ds. …/11, chcąc skorzystać z
dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary z art. 60 k.k., nie tylko przyznał
się do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym („s.”)
od czasu, kiedy opuścił zakład karny w lutym 2007 r. do dnia zatrzymania w dniu 14
czerwca 2010 r., ale nadto obciążył M.K. wskazując, że on także brał udział w tejże
grupie i zajmował wysoką pozycję w jej hierarchii. Wyjaśnił bowiem wówczas, że:
„w 2007 r. hierarchia w grupie s wyglądała tak – wg mojej wiedzy, że na samej
górze był R. S. Zawsze kiedy były jakieś rozmowy, to z moich rozmów, choćby z K.
wynikało, że on decyduje w grupie o wszystkim. W sprawie zarzut kierowania grupą
s ma postawiony M.K., ale mnie to trochę dziwi. Według mojej wiedzy to S. cały
czas kierował grupą s. Były takie okresy, że B. był ulokowany w hierarchii. Mam na
myśli to, że był tak wysoko jak K. B. jest bratem S. więc siłą rzeczy był wysoko”
Odpis wyżej wymienionego protokołu został przekazany Sądowi
Okręgowemu w W. prowadzącemu postępowanie pod sygn. akt XVIII K …/11 w
dniu 1 lutego 2013 r. Sąd meriti odczytał go po raz pierwszy na rozprawie w dniu 26
lutego 2013 r. podczas uzupełniającego przesłuchania R. K. Oskarżony R. K. nie
tylko podtrzymał wyjaśnienia zawarte w tym protokole, a nadto – odnośnie M.K. –
wskazał, że: „M. znam jeszcze z dawnych lat, mieszkaliśmy koło siebie, więc siłą
rzeczy znaliśmy się. Przestępstw nie popełnialiśmy żadnych nigdy. To nie była
jakaś taka znajomość zażyła, po prostu cześć-cześć. Na innych osiedlach
mieszkaliśmy, aczkolwiek wiem, M. jako brat R. na pewno miał jakąś mocną
pozycję w grupie. Wiem, że M. ma zarzut tutaj, że kierował grupą, według mojej
wiedzy Wysoki Sądzie M. grupą nie kierował. Z prostej przyczyny, grupą kierował
R.” Zarówno wyjaśnienia złożone podczas przesłuchania w dniu 8 stycznia 2013 r.,
jak i na rozprawie w dniu 26 lutego 2013 r. oskarżony R. K. podtrzymał podczas
przesłuchania na rozprawie w dniu 13 marca 2013 r.
Treść przytoczonych wyżej depozycji R.K. nie pozostawia zatem wątpliwości,
iż z chwilą przekazania 1 lutego 2013 r. odpisu protokołu jego wyjaśnień z dnia 8
18
stycznia 2013 r., Sądowi Okręgowemu w W., w celu wykorzystania w
przedmiotowej sprawie, pomiędzy oskarżonym M. K. a R. K. ujawnił się w
niniejszym postępowaniu wręcz rażący konflikt interesów. Swoimi wyjaśnieniami
oskarżony K. nie tylko bowiem obciążył M.K., ale i podważył wiarygodność jego
oświadczenia o nieprzyznawaniu się do winy i to co do wszystkich czynów, które
polegały bądź na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze
zbrojnym bądź popełnianiu przestępstw w ramach tejże grupy, czyli czynów
przypisanych M.K. w punktach 1.1. – 1.4. i 1.6 wyroku sądu a quo. Nie ma przy tym
podstaw do zawężania zakresu owej kolizji tylko co do czynów M.K., których czas
popełnienia mieścił się w okresie, w którym w grupie przestępczej o charakterze
zbrojnym pozostawał R.K., czyli czynów przypisanych M.K. w punkcie 1.1b, 1.3.,
1.4 i 1.6 wyroku sądu pierwszej instancji. Z wypowiedzi oskarżonego R.K. nie
wynika, w jakim okresie oskarżony M.K. miał brać udział w zorganizowanej grupie
przestępczej o charakterze zbrojnym. Nie ma więc żadnych podstaw do
stanowczego wnioskowania, że wyjaśniając na ten temat oskarżony R.K. mówił
wyłącznie o czasie, w którym on sam był członkiem tejże grupy.
Nawet jednak gdyby chcieć wspomnianego zawężenia dokonać, wyjaśnienia
R.K. i tak musiałyby zostać uznane za podważające wiarygodność oświadczenia
M.K. o nieprzyznawaniu się do czynów przypisanych mu w punkcie 1.1a i 1.2
wyroku sądu pierwszej instancji. I nie chodzi tu bynajmniej wyłącznie o
rozumowanie ograniczone do prostego schematu: podał nieprawdę na temat
czynów popełnionych w latach 2007 – 2009, to wysoce prawdopodobne jest, że
nieprawdziwe są również jego oświadczenia na temat podobnych czynów
popełnionych w okresie wcześniejszym. Argument ten uzyskuje bowiem dodatkowe
wzmocnienie, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że oskarżony M.K. – według depozycji
R.K. – był bratem osoby, która ową grupą kierowała i właśnie ten fakt determinował
jego wysoką pozycję w tej grupie. Powyższe okoliczności nader silnie mogą wszak
przemawiać za tezą, iż oskarżony M.K., z uwagi na bliskie kontakty z przywódcą
grupy, brał w niej udział od momentu, gdy ona powstała. Ponadto nie można
pozostawać obojętnym na fakt, iż okres, który dzieli czas popełnienia przez
oskarżonego M.K. przestępstwa, które zostało mu przypisane w punkcie 1.1a
wyroku sądu a quo, a czynem, który został mu przypisany w punkcie 1.1b tego
19
orzeczenia, ogranicza się wyłącznie do czasu, w którym oskarżony M.K. przebywał
w zakładzie karnym (k. 29735). Taka konstatacja niewątpliwie również silnie
przemawia za trafnością tezy, że oskarżony M.K. brał udział w zorganizowanej
grupie przestępczej także przed wstąpieniem w jej szeregi R.K., a krótki okres, w
którym nie brał w niej udziału był wymuszony przez okoliczności zewnętrze, tj.
pozbawienie wolności.
Ujawnienie się w niniejszym postępowaniu opisanego wyżej, ewidentnego
konfliktu interesów oskarżonych M.K. i R.K. obligowało Sąd Okręgowy do
natychmiastowego podjęcia kroków, o których mowa w art. 85 § 2 k.p.k. i
wyznaczenia nowych obrońców obojgu oskarżonym. Do tego momentu bowiem
obrońcy oskarżonych, na mocy udzielonych pełnomocnictw substytucyjnych,
wzajemnie wielokrotnie zastępowali się w realizacji funkcji obrończych, na skutek
czego adwokat M. J. „bezpośrednio” umocowany do pełnienia powinności
obrończych wobec R.K. występował również jako obrońca oskarżonego M.K. (na
rozprawie głównej w dniach 21 listopada 2012 r., 4 stycznia 2013 r., 9 stycznia
2013 r. i 16 stycznia 2013 r.), a „bezpośredni” obrońca oskarżonego M.K. –
adwokat R. R. występował – i to jeszcze częściej – jako przedstawiciel procesowy
oskarżonego R.K. (na rozprawie głównej w dniach 28 września 2012 r., 5 listopada
2012 r., 12 grudnia 2012 r., 2 stycznia 2013 r., 11 stycznia 2013 r., 14 stycznia
2013 r. oraz 22 stycznia 2013 r.).
Sąd Okręgowy nie wywiązał się jednak w pełni z ciążących na nim
obowiązków, a to z uwagi na fakt, że zmienił się jedynie obrońca oskarżonego R.K..
W tym wypadku oskarżony sam wypowiedział stosunek obrończy adwokatowi M. J.,
o czym powiadomił sąd pierwszej instancji w dniu 30 stycznia 2013 r. Po
otrzymaniu tej informacji sąd wyznaczył oskarżonemu R.K. nowego obrońcę z
urzędu w osobie adwokata R. D. Od tego czasu obrońcy ww. oskarżonych nie
zastępowali się wzajemnie.
Sąd Okręgowy nie wyznaczył natomiast nowego obrońcy oskarżonemu M.K.
co spowodowało, że nadal był on reprezentowany przez adwokata R. R. do
zakończenia postępowania przed Sądem Apelacyjnym (od 12.12.2012 r.
działającego jako obrońca z urzędu; do tej daty będącego obrońcą z wyboru
oskarżonego), który – z uwagi fakt pełnienia wcześniej funkcji obrońcy R.K. (w
20
ramach udzielanej mu substytucji) - nie mógł należycie spełniać swoich
powinności. Uniemożliwiał mu to bowiem obowiązek zachowania tajemnicy
adwokackiej i lojalności wobec dawnego klienta. Nie budzi zaś wątpliwości, że do
należytego przeprowadzenia obrony adwokat powinien mieć pełną i nieskrępowaną
możliwość posługiwania się materiałem faktycznym i prawnym, o którym wiedzę
powziął w ramach realizowanej funkcji. Takiej możliwości – w odniesieniu do
zarzutów związanych z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i
popełniania w jej ramach przestępstw przez M.K. - obrońca tego oskarżonego
niewątpliwie nie miał.
Powyższe wywody prowadzą do konkluzji, że w postępowaniu przed sądem
pierwszej instancji wystąpiła bezwzględna przyczyna odwoławcza wskazana w art.
439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 80 k.p.k. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 30
czerwca 2015 r.), a to z uwagi na fakt, że oskarżony M.K. nie miał zapewnionej
pomocy obrońcy przed Sądem Okręgowym mimo, że był pozbawiony wolności. W
judykaturze utrwalony jest bowiem pogląd, zgodnie z którym reprezentowanie przez
jednego obrońcę dwóch lub więcej oskarżonych, których interesy pozostają w
sprzeczności, sprowadza się jedynie do obrony formalnej, a nie materialnej, co jest
sprzeczne z zasadą wyrażoną w art. 85 § 1 k.p.k., stanowi zatem ograniczenie
zagwarantowanego w Konstytucji RP (art. 42 ust. 2) prawa do obrony i decyduje o
nieważności legitymacji obrońcy, co w sytuacji obrony obligatoryjnej (art. 79 k.p.k. i
80 k.p.k.) prowadzi do uchylenia wyroku w trybie art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. (tak m.in.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 marca 2006 r., II KK 466/04, LEX nr 296147 oraz
w wyroku z dnia 21 marca 2013 r., III KK 256/13, LEX nr 1374975).
Powyższe uchybienie Sąd Apelacyjny w W. powinien dostrzec z urzędu (art.
439 § 1 k.p.k. in principio) i w konsekwencji uchylić wyrok sądu pierwszej instancji
co do M.K. w zakresie rozstrzygnięć z pkt. 1.1. – 1.4. oraz 1.6. i w odniesieniu do
dalszych rozstrzygnięć, które z tymi punktami wyroku były bezpośrednio związane i
w tej części przekazać sprawę Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego
rozpoznania. Sąd Apelacyjny w W. owego rażącego naruszenia przepisów
postępowania jednak nie dostrzegł (co potwierdza nie tylko treść wydanego wyroku
odwoławczego, ale i treść wywodu zawartego w uzasadnieniu tego wyroku), w
rezultacie czego nie tylko wydał orzeczenie obarczone błędem, ale nadto
21
uchybienie sądu pierwszej instancji powielił, dopuszczając do reprezentowania
oskarżonego M.K. przez dotychczasowego obrońcę na rozprawie apelacyjnej. W
związku jednak z tym, że akta sprawy wraz ze zwyczajnymi środkami zaskarżenia
zostały przekazane sądowi ad quem w dniu 7 lipca 2015 r. uchybienie to, choć
rażące i niewątpliwie mogące mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, na tym etapie
postępowania nie miało jednak rangi bezwzględnej przyczyny odwoławczej. W tym
czasie kwestię obrony obligatoryjnej wyznaczał bowiem, zgodnie z art. 34 noweli
wrześniowej, art. 80 k.p.k. w aktualnie obowiązującym brzmieniu.
W tym stanie rzeczy, Sąd Najwyższy zmuszony był uchylić zaskarżony
wyrok Sądu Apelacyjnego w W. w odniesieniu do skazanego M.K. (z wyłączeniem
tej jego części, w której utrzymano w mocy pkt 1.10. i pkt 1.13. w zakresie
związanym z przestępstwem przypisanym w pkt. 1.5.) oraz w powyższym zakresie
także wyrok Sądu Okręgowego w W. i w tej części przekazać sprawę Sądowi
Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania (pkt I wyroku kasacyjnego).
W związku z tym, że wyżej poczynione ustalenia były wystarczające do
wydania opisanego wyżej rozstrzygnięcia kasatoryjnego, Sąd Najwyższy skorzystał
z kompetencji przyznanej mu na mocy art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. i poza
zakresem swoich rozważań pozostawił zarzut podniesiony w punkcie c kasacji w
zakresie, w jakim odnosił się do uchylonej części zaskarżonego orzeczenia. W tych
okolicznościach zajmowanie się owym zarzutem było bowiem bezprzedmiotowe.
W zakresie, w jakim podniesione w kasacji zarzuty odnosiły się do wyroku
sądu odwoławczego w tej części, w jakiej utrzymał on w mocy rozstrzygnięcia
zawarte w punkcie 1.10 i 1.13. w zakresie związanym ze skazaniem za
przestępstwo przypisane w pkt. 1.5. wyroku Sądu Okręgowego, nadzwyczajny
środek zaskarżenia okazał się natomiast oczywiście bezzasadny, co – stosownie
do treści art. 535 § 3 k.p.k. - zwalniało Sąd Najwyższy od obowiązku uzasadnienia
rozstrzygnięcia zawartego w punkcie II wyroku kasacyjnego.
Dla zupełności wywodu i wyeliminowania ewentualnych wątpliwości należy
nadto wskazać, że w związku z faktem, iż apelacja wniesiona przez obrońcę
oskarżonego M.K. nie obejmowała swym zakresem rozstrzygnięcia zawartego w
punkcie 1.5. wyroku sądu meriti, do tej części wyroku Sądu Okręgowego
zaskarżony kasacją wyrok Sądu Apelacyjnego w W. w ogóle się nie odnosił (zob.
22
wywód zawarty w uzasadnieniu wyroku instancji ad quem). Tym bardziej więc
rozstrzygnięcia tego nie dotyczy uzasadniany wyrok sądu kasacyjnego.
Ponownie procedując Sąd Okręgowy uczyni to respektując standardy
rzetelnego procesu, w tym honorując wymogi wynikające z przepisów statuujących
prawo do obrony oraz uwzględniając ograniczenia wynikające z pośredniego
zakazu reformationis in peius (art. 443 k.p.k.).
Odnosząc się do zawartego w orzeczeniu Sądu Najwyższego
rozstrzygnięcia o kosztach, należy wskazać, że ograniczono je do obciążenia
skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego w tym zakresie, w jakim
kasację oddalono jako oczywiście bezzasadną (art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1
k.p.k.). Z uwagi na treść rozstrzygnięcia zawartego w punkcie I. wyroku Sądu
Najwyższego, nie było natomiast podstaw do orzekania o kosztach procesu w
szerszym zakresie. Zgodnie z art. 626 § 1 k.p.k. rozstrzygnięcie w przedmiocie
kosztów procesu zamieszcza się jedynie w wyroku kończącym postępowanie, a
takiej cechy niewątpliwie nie ma wyrok Sądu Najwyższego uchylający zaskarżone
orzeczenie i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania.
Z wszystkich wyżej omówionych powodów, Sąd Najwyższy orzekł, jak w
części dyspozytywnej wyroku.
kc