Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III SA/Kr 835/26

Sądy administracyjne2026-09-08
Sygnatura
III SA/Kr 835/26
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie
Data orzeczenia
2026-09-08
Rodzaj
Wyrok

Sędziowie

Inga GołowskaMichał Niedźwiedź Urszula Zięba

Podstawa prawna

Rozstrzygnięcie

uchylono zaskarżoną decyzję

Treść orzeczenia

|Sygn. akt III SA/Kr 835/26 | [pic] W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 września 2026 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Urszula Zięba Sędziowie: WSA Inga Gołowska (spr.) WSA Michał Niedźwiedź po rozpoznaniu w dniu 8 września 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi K. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 27 marca 2026 r. znak: BP.501.2754.2025.2561.ML6 w przedmiocie kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz strony skarżącej kwotę 100 zł (słownie: sto złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją z dnia 27 marca 2026r. znak: BP.501.2754.2025.2561.ML6 Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 10 października 2025r. nr WITD.DI.0152.VI0237/56/25 o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 3.100,00 zł. Decyzję wydano w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Decyzją organu I instancji nałożono na K. K. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą F.T.H. K. (dalej: strona skarżąca) karę pieniężną w wysokości 3.100,00 zł. Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiło: - wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf, który nie został sprawdzony lub poddany przeglądowi przez warsztat posiadający zezwolenie; - przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas do mniej niż 30 minut; - wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne - za każdy pojazd. Powyższe naruszenia stwierdzono w dniu 11 sierpnia 2025r. podczas kontroli drogowej (na drodze ekspresowej nr S7, MOP Giebułtów) zespołu pojazdów składającego się z ciągnika marki Scania o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Krone o nr rej. [...], którego łączna dopuszczalna masa całkowita wynosiła powyżej 3,5 tony. Pojazdem kierował Ł. K. Pojazdem wykonywany był międzynarodowy transport drogowy rzeczy z Grecji do Polski, na podstawie licencji nr [...], w imieniu i na rzecz strony. Przebieg kontroli został utrwalony w protokole kontroli nr [...] z dnia 11 sierpnia 2025r. W odwołaniu wniesionym od ww. decyzji strona skarżąca zarzuciła naruszenie przez organ I instancji przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 77§1, art. 80 k.p.a. Ponadto strona skarżąca zarzuciła niezastosowanie w sprawie art. 92b oraz art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2025r. poz. 1490 ze zm. dalej: u.t.d.). Podniesiono, że organ zobowiązany był przeprowadzić dowód z opinii rzeczoznawcy z zakresu techniki motoryzacyjnej. Strona skarżąca wniosła o uchylenie decyzji w zakresie naruszenia lp. 9.2 zał. nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, ewentualnie zmianę decyzji poprzez zakwalifikowanie stwierdzonego stanu technicznego jako usterki poważnej, a nie niebezpiecznej lub uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie znalazł podstaw do uwzględnienia tego odwołania i opisaną na wstępie decyzją z dnia 27 marca 2026r. orzekł o utrzymaniu w całości decyzji organu I instancji w mocy. Na wstępie organ odwoławczy powołał treść przepisów ustawy o transporcie drogowym mających zastosowanie w sprawie i wskazał, że w niniejszej sprawie kary pieniężne są nakładane na podstawie art. 92a w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Treść art. 92a ust. 1 i 7 w zw. z załącznikiem nr 3 do u.t.d. określa w sposób sztywny wysokość kar pieniężnych za naruszenia przepisów załącznika nr 3 do u.t.d. W tym zakresie organ nie ma możliwości miarkowania kar pieniężnych. W związku z powyższym regulacja wynikająca z art. 189d k.p.a., na mocy art. 189a§2 pkt 1 k.p.a. nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Zaznaczono także, że zastosowania nie znajdzie również art. 189e k.p.a. oraz art. 189f k.p.a. które regulują przesłanki odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej oraz udzielenia pouczenia. Kwestie te zostały uregulowane odrębnie przez ustawę o transporcie drogowym w art. 92c ust. 1 pkt 1, zaś w odniesieniu do naruszeń związanych z nieprzestrzeganiem przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku zastosowanie ma art. 92b ust. 1. Reguła kolizyjna wyrażona w art. 189a§2 k.p.a. daje w tym zakresie pierwszeństwo przepisom odrębnym, a nie przepisom zawartym w dziale IVa k.p.a. Przechodząc do naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: o czas do mniej niż 30 minut; o czas od 30 minut do mniej niż 1 godzina i 30 minut; za każde rozpoczęte 30 minut od 1 godziny i 30 minut (Ip. 5.11 załącznika nr 3 do u.t.d.) wskazano, że analiza danych cyfrowych zawartych na karcie kierowcy wykazała, iż kierowca w dniu 31 lipiec 2025 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 5 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 35 minut w okresie od godziny 12:52 do godziny 18:39. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków. Z uwagi na powyższe okoliczności, w ocenie organu odwoławczego kara pieniężna w wysokości 100,00 zł (słownie: sto złotych) z tytułu stwierdzonego naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.11.1 załącznika nr 3 do u.t.d. została nałożona na stronę zasadnie. Odnośnie do stwierdzonego naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne - za każdy pojazd (lp. 9.2 załącznika nr 3 do u.t.d.) wskazano, że w toku prowadzonych czynności kontrolnych oraz przeprowadzonych oględzin naczepy marki Krone stwierdzono pękniętą dwukrotnie i skrzywioną poprzeczkę ramy podtrzymującą podłogę w okolicy środkowej osi z lewej strony pojazdu, co stwarzało zagrożenie w postaci oderwania się elementu konstrukcyjnego ramy oraz brak odpowiedniej stabilności. Na potwierdzenie powyższego sporządzono protokół oględzin oraz dokumentację fotograficzną. Ponadto zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu i wydano zakaz dalszej jazdy. Poważne pęknięcie lub odkształcenie podłużnic lub poprzeczek zgodnie z kwalifikacją zawartą w załączniku do rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego, zakwalifikowano jako usterkę niebezpieczną. Z uwagi na powyższe okoliczności, w ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego kara pieniężna w wysokości 2.000,00 zł (słownie: dwa tysiące złotych) za stwierdzone naruszenia określone w lp. 9.2 załącznika nr 3 u.t.d. została nałożona na stronę zasadnie. Odnośnie naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf który nie został sprawdzony lub poddany przeglądowi przez warsztat posiadający zezwolenie (lp. 6.1.5 załącznika nr 3 do u.t.d.) wyjaśniono, że w trakcie kontroli zatrzymanego pojazdu marki Scania odczytano i sporządzono wydruki: raport danych tachografu będącego na wyposażeniu pojazdu. Na sporządzonych wydrukach oraz w pamięci urządzenia widnieje nieaktualny numer rejestracyjny pojazdu, tj. [...], a winien być [...]. Zmiana numeru rejestracyjnego pojazdu (VRN) powodowała konieczność przeprowadzenia ponownej kalibracji tachografu. Na podstawie powyższego stwierdzono, iż tachograf nie został sprawdzony lub poddany przeglądowi przez warsztat posiadający zezwolenie. W toku kontroli sporządzono wydruk danych technicznych. Według nalepki legalizacyjnej oraz danych zawartych w pamięci wewnętrznej tachografu ustalono, że ostatnia kalibracja miała miejsce w dniu 24 grudnia 2024r. Kierujący oświadczył podczas kontroli, że nr rej. [...], to numer jaki posiadał pojazd będąc w leasingu. Z uwagi na powyższe okoliczności, w ocenie organu odwoławczego kara pieniężna w wysokości 1.000,00 zł z tytułu stwierdzonego naruszenia sankcjonowanego przez lp. 6.1.5 załącznika nr 3 do u.t.d. została nałożona zasadnie. Łączna kara pieniężna za wszystkie stwierdzone w sprawie naruszenia z załącznika nr 3 do u.t.d. wyniosła 3.100,00 zł. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu organ stwierdził, że postępowanie było prowadzone w sposób prawidłowy - organ I instancji zgromadził materiał dowodowy, z którego wynika, że do ujawnionych naruszeń faktycznie doszło. Jednocześnie strona nie przedstawiła nic, co podważyłoby ustalenia zawarte w protokole kontroli. Co do naruszenia art. 80 k.p.a., organ I instancji właściwie zgromadził całokształt materiału dowodowego, który był niezbędny do dokładnego wyjaśnienia sprawy. Zarzut strony uznano zatem za bezzasadny. Odnosząc się do argumentu dotyczącego bezzasadnego stwierdzenia naruszenia lp. 9.2 załącznika nr 3 do u.t.d. organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Trudno uznać, że wykonywanie przewozu drogowego pojazdem z pęknięciem i skrzywieniem elementu podtrzymującego podłogę nie zagraża bezpieczeństwu. Przedsiębiorca miał realny wpływ i mógł uniknąć naruszenia. To na przedsiębiorcy ciąży obowiązek zapewnienia by pojazdy, którymi wykonywany jest przewóz drogowy rzeczy po drodze publicznej były sprawne techniczne. W załączniku I rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego przy opisie powyższej usterki jasno zostało wskazane, iż metodą badania jest kontrola organoleptyczna, do której przeprowadzenia nie było konieczne posiadanie dodatkowego sprzętu, czy przeprowadzenie szczegółowej kontroli. Organ wskazał w tym miejscu na wykonaną w toku kontroli dokumentację fotograficzną stanowiącą bezsprzeczny dowód potwierdzający wskazany powyżej stan techniczny pojazdu. Organ nie miał również wątpliwości odnośnie zasadności zakwalifikowania ujawnionej usterki jako niebezpiecznej, gdyż wskazany załącznik jasno określa, że opisany powyżej stan faktyczny wypełnia znamiona usterki niebezpiecznej. Ponadto organ odwoławczy wskazał, że inspektor podczas kontroli sporządził protokół szczegółowej drogowej kontroli technicznej, w którym jednoznaczne wskazał na stwierdzoną w toku kontroli usterkę techniczną pojazdu, którą zakwalifikował zgodnie z załącznikiem do ww. rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego. Wskazany protokół został własnoręcznie podpisany przez kontrolowanego kierowcę. Organ odwoławczy wskazał, że Inspektor jest podmiotem uprawnionym do przeprowadzenia przedmiotowego badania organoleptycznego i ustalenia stwierdzonego naruszenia. Wskazany stan techniczny potwierdził kierowca składając stosowny podpis na protokole kontroli, protokole oględzin oraz w protokole wstępnej kontroli technicznej. Potwierdzenie stanowi również wykonana w toku kontroli dokumentacja fotograficzna. Wobec powyższego zdaniem organu odwoławczego nie ma wątpliwości odnośnie zasadności stwierdzenia powyższego naruszenia. Odnośnie do okoliczności wskazujących na możliwość zastosowania art. 92b u.t.d. organ wskazał, że strona skarżąca powinna była upewnić się, czy kierowca wykonujący przewozy na rzecz strony skarżącej prawidłowo zrozumiał obowiązujące w tym zakresie przepisy oraz czy stosuje się do nich w trakcie wykonywania transportu. Właściwy system kontroli i nadzoru obowiązujący w przedsiębiorstwie strony doprowadziłby do ujawnienia faktu wykonywania przez kierowcę transportu z naruszeniem przepisów z zakresu norm czasu pracy. W odwołaniu strona skarżąca wskazała na konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej. Odnosząc się do powyższego Główny Inspektor Transportu Drogowego podzielił stanowisko organu I instancji, iż dodatkowa opinia rzeczoznawcy w zakresie stanu technicznego, nie wniosłaby żadnych nowych okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy. Strona zasięgnęła opinii specjalisty z techniki pojazdów, której jednak nie dołączyła do wyjaśnień. Sporządzono natomiast dokumentację fotograficzną oraz protokół kontroli, który jest potwierdzeniem stanu faktycznego. Organ odwoławczy podkreślił, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd i trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Organ podkreślił, że przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć kontakt telefoniczny z kierowcą, który znajduje się w trasie. W niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym za względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. W rozpatrywanej sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92 c ust. 1 pkt 1 u.t.d., który stanowi, iż nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Podsumowując organ odwoławczy stwierdził, że analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wykazała, iż organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Analizując całość materiału dowodowego organ nie stwierdził istnienia okoliczności pozwalających na zastosowanie art. 92b oraz art. 92c u.t.d. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie strona skarżąca zarzuciła: 1. Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 7, art. 77§1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez wybiórczą i skrajnie pobieżną ocenę materiału dowodowego, polegającą na całkowitym pominięciu faktu, iż zaledwie 11 dni przed kontrolą (tj. 31 lipca 2025r.) naczepa przeszła z wynikiem pozytywnym okresowe badanie techniczne w uprawnionej stacji kontroli pojazdów, a po samej kontroli przeszła dodatkowe badanie (10 września 2025r.), co jednoznacznie dowodzi braku wpływu rzekomej "usterki niebezpiecznej" na stabilność konstrukcji oraz dowodzi dochowania należytej staranności przez Skarżącą; - art. 84§1 k.p.a. w zw. z art. 78§1 k.p.a. poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego o powołanie biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej i budowy pojazdów, w sytuacji gdy ocena wpływu pęknięcia pojedynczej poprzeczki podłogowej na sztywność skrętną i nośność całej naczepy wymaga posiadania wiadomości specjalnych, a nie jedynie apriorycznych, subiektywnych założeń inspektora ITD czy organu odwoławczego; - art. 107§3 k.p.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia decyzji w sposób fasadowy i ogólnikowy, co objawia się zignorowaniem kluczowych argumentów odwołania - w tym w szczególności brakiem jakiegokolwiek merytorycznego odniesienia się organu do technicznego i funkcjonalnego rozróżnienia pomiędzy głównymi poprzeczkami ramy nośnej, a pomocniczymi poprzeczkami podtrzymującymi jedynie podłogę. 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: - §7 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego w zw. z załącznikiem nr 1 (dział 6.1.1 lit. a zdanie 2) tego rozporządzenia poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Organ błędnie utożsamił pomocniczy wspornik płyty podłogowej z głównym elementem konstrukcyjnym ramy, a ponadto bezpodstawnie przyjął, że opisane pęknięcie stwarzało "bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego", co jest warunkiem sine qua non klasyfikacji usterki jako niebezpiecznej; - art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy Skarżąca wykazała, że dołożyła najwyższej staranności (badanie techniczne na 11 dni przed kontrolą), a ewentualne zmęczeniowe pęknięcie elementu ukrytego pod podłogą naczepy było niemożliwe do przewidzenia i wykrycia przez kierowcę podczas standardowej, codziennej obsługi przed wyjazdem. W oparciu o powyższe zarzuty Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że sprawa niniejsza koncentruje się na jednym, lecz niezwykle doniosłym zagadnieniu: granicy arbitralności organów Inspekcji Transportu Drogowego w kwalifikowaniu usterek technicznych pojazdów oraz ignorowaniu przez te organy zasad logiki, wiedzy inżynieryjnej i dowodów świadczących na korzyść strony. Organ odwoławczy, w ślad za organem I instancji, stwierdził, że pęknięcie pojedynczej poprzeczki podtrzymującej podłogę naczepy marki Krone jest "usterką niebezpieczną", a co za tym idzie - generuje karę w wysokości 2.000 zł. Skarżąca stanowczo nie zgadza się z taką kategoryzacją naruszenia, opierając swoje racje na solidnych fundamentach technicznych i prawnych. Skarżąca zarzuciła, że organ popełnił błąd w kwalifikacji usterki - pomocniczy wspornik to nie rama nośna. Przepisy rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego jednoznacznie wskazują, że poważne pęknięcie "podłużnie lub poprzeczek" stanowić może usterkę niebezpieczną. Ratio legis tego przepisu polega na ochronie integralności ramy nośnej pojazdu - struktury, która przenosi naprężenia skrętne, zginające i odpowiada za zachowanie geometrii na drodze. Organ tymczasem całkowicie zignorował podnoszony w odwołaniu fakt, że w naczepie typu kurtynowego (takiej jak kontrolowana Krone) występuje kilkadziesiąt poprzeczek podłogowych. Element, który uległ uszkodzeniu, pełni funkcję wyłącznie dystansowo-podtrzymującą płytę podłogową z drewna. Nie bierze on udziału w przenoszeniu głównych sił działających na zestaw na łukach, czy podczas hamowania. Główny Inspektor Transportu Drogowego zbył argumentację Skarżącej jednym zdaniem, cyt.: "W przedmiotowym przypadku z całą pewnością nie mamy do czynienia z niewielkim pęknięciem lub odkształceniem poprzeczki". Organ skupił się na rozmiarze pęknięcia, uciekając od jego wagi funkcjonalnej. Tymczasem z punktu widzenia inżynierii transportowej, całkowite zniszczenie elementu drugorzędnego rodzi mniejsze zagrożenie niż milimetrowe pęknięcie na podłużnicy głównej. Aby uznać usterkę za "niebezpieczną", §7 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia wymaga stwierdzenia "bezpośredniego zagrożenia". Odwołując się do logiki i doświadczenia życiowego, pęknięcie jednego z kilkudziesięciu profili podpierających drewnianą podłogę, przy zachowaniu nienaruszonych, masywnych podłużnie głównych, nie jest w stanie doprowadzić do rozerwania naczepy, oderwania się osi, ani przewrócenia pojazdu. Skarżąca podkreśliła, że nie dopuściła się rażących zaniedbań. Zaledwie jedenaście dni przed kontrolą, w dniu 31 lipca 2025r. - pojazd pomyślnie przeszedł coroczne, rygorystyczne badanie techniczne na Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów. Diagnosta, wykonujący czynności jako podmiot zaufania publicznego, nie stwierdził żadnych uchybień zagrażających bezpieczeństwu. Co więcej, 10 września 2025r. pojazd przeszedł pozytywnie badanie dodatkowe po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie odniósł się do w ogóle do dowodów z dokumentów urzędowych i ograniczył się do ogólnika, że to przedsiębiorca powinien sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy. Zdaniem Skarżącej, najbardziej rażącym zaniechaniem organu odwoławczego jest jednak oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy samochodowego. Skarżąca wykazywała, a ponadto bezskutecznie starała się uzyskać oficjalne stanowisko samego producenta naczepy (Krone), że uszkodzenie tej konkretnej poprzeczki nie niesie ryzyka oderwania elementów zawieszenia. Organ stwierdził, iż opinia taka "nie wniosłaby żadnych nowych okoliczności", a stan techniczny "potwierdza dokumentacja fotograficzna". Ocena wpływu uszkodzeń częściowych na integralność całościową skomplikowanej konstrukcji nośnej jest materią par excellence zastrzeżoną dla biegłych z zakresu techniki motoryzacyjnej (art. 84 k.p.a.). Odmawiając powołania biegłego, organ dopuścił się nieuprawnionego przekroczenia swobodnej oceny dowodów, stając się sam dla siebie sędzią i głównym ekspertem w dziedzinie, w której inspektor urzędowy operuje wyłącznie metodyką wizualną. Końcowo Skarżąca ponownie podkreśliła, że stacja diagnostyczna 11 dni wcześniej zakwalifikowała pojazd jako sprawny w 100%. Skoro w takim przypadku, w trakcie trasy doszło do pęknięcia wtórnego profilu podłogowego - to jest to klasyczny przykład zdarzenia losowego, eksploatacyjnego zmęczenia materiału, na które przedsiębiorca przewozowy, przy zachowaniu najwyższej rzetelności, nie ma wpływu. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2024r. poz. 1267) oraz art. 133§1, art. 134§1 w zw. z art. 145§1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2026r. poz. 143; dalej: "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów. Skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, stosownie do art. 119 pkt 2 p.p.s.a. na wniosek strony skarżącej i wobec braku żądania przeprowadzenia rozprawy przez organ. Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonego aktu oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133§1 p.p.s.a., wykazało, że jest on dotknięty uchybieniami uzasadniającymi jego wzruszenie. Zaskarżone rozstrzygnięcie narusza bowiem przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145§1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. skutkuje jego uchyleniem. Przedmiotem kontrowersji w sprawie jest to czy istotnie zaistniały podstawy do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej z uwagi na: wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf, który nie został sprawdzony lub poddany przeglądowi przez warsztat posiadający zezwolenie, przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas do mniej niż 30 minut i wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne - za każdy pojazd. Skarżąca podważa kwalifikację stwierdzonej usterki jako niebezpiecznej, wskazując, że na 11 dni przed kontrolą drogową pojazd był sprawdzany w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów jak również po kontroli drogowej, pojazd ponownie był badany w dniu 10 września 2026r. i nie stwierdzono nieprawidłowości, których dopatrzyli się uprzednio kontrolujący inspektorzy. Zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Prowadzą też postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (art. 8§1 k.p.a.) i powinny działać w sprawie wnikliwie (art. 12§1 k.p.a.). Przepisy te znajdują doprecyzowanie m.in. w art. 77§1 k.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy; istotny jest także art. 80 k.p.a., w świetle którego organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Wskazać także trzeba, że postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne (art. 15 k.p.a., art. 78 Konstytucji RP). W wyroku NSA z dnia 9 listopada 2016r., sygn. II OSK 261/15, zwraca się uwagę, że "Istota zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego polega na dwukrotnym rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu przez dwa różne organy tej samej sprawy. (...) Właściwe zachowanie zasady dwuinstancyjności wymaga nie tylko podjęcia dwóch kolejnych rozstrzygnięć przez stosowne organy, ale konieczne jest, aby rozstrzygnięcia te zapadły w wyniku przeprowadzenia przez każdy z tych organów postępowania merytorycznego tak, by dwukrotnie oceniono dowody, przeanalizowano wszystkie argumenty". Jednocześnie w postępowaniu administracyjnym organ odwoławczy jest organem merytorycznym, którego powinnością jest nie tylko odnieść się do zarzutów odwołania, lecz ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę już rozstrzygniętą przez organ pierwszej instancji (np. wyrok NSA z 11 czerwca 2024r., sygn. II OSK 1705/21). Tymczasem, organ odwoławczy nie analizował czy w okolicznościach faktycznych sprawy znajdą zastosowanie przesłanki egzoneracyjne z art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d jak również w sposób niewystarczający na potrzeby rozstrzygnięcia, wypowiedziano się w przedmiocie kwalifikacji usterki stwierdzonej w trakcie kontroli drogowej a określonej mianem ,,pęknięcia dwukrotnego i skrzywienia poprzeczki ramy podtrzymującej podłogę w okolicy środkowej osi z lewej strony pojazdu". Organ odwoławczy bez szczegółowych analizy kwestii usterki, która była uwypuklona przez stronę skarżącą i negowana z uwagi na przeprowadzenie wcześniejszych badań diagnostycznych 11 dni wcześniej jak i później (10 września 2025r.) podzielił słuszność ustaleń w tym zakresie. Sytuacja gdy już po kontroli drogowej, w dniu 10 września 2025r. strona skarżąca odbiera zatrzymane prawo jazdy i nie zostają stwierdzone żadne nieprawidłowości w pojeździe to należało wyjaśnić przyczynę takich rozbieżności w ocenie stanu technicznego pojazdu. Z akt sprawy nie wynika by przed kontrolą drogową w dniu 11 sierpnia 2025r. pojazd uległ wypadkowi czy kolizji czy też miały miejsce inne wydarzenia, które spowodowały powstanie wytkniętej usterki i jej kwalifikację. Na karcie 61 akt administracyjnych znajduje się raport z datami dokonanych przeglądów pojazdu i przy datach 31 lipca 2025r. oraz 10 września 2025r. widnieje adnotacja ,,pozytywny", która nie wskazują by w datach tych badań dostrzeżono wady, usterki czy też inne nieprawidłowości dyskwalifikujące pojazd do eksploatacji. Strona skarżąca konsekwentnie w toku całego postępowania i na etapie odwołania od decyzji kwestionowała sposób zakwalifikowania usterki. Co istotne, odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy nie jest bezwarunkowa, o czym stanowią przepisy art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. jednakże w przedmiotowej sprawie, organ odwoławczy w sposób niedostateczny ustosunkował się do ewentualnego zastosowania przesłanki egzoneracyjnej. Wszystkie te uchybienia przepisom postępowania, w tym art. 138§1 pkt 1 k.p.a., stwarzają podstawę do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia na podstawie art. 145§1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., przy odstąpieniu od dalej idącej kontroli prawidłowości zastosowania w niniejszej sprawie prawa materialnego, do której zmierzają niektóre zarzuty skargi. Kontrola przestrzegania przez organy administracyjne norm prawa materialnego może być przeprowadzona dopiero w ostatniej kolejności, po prawidłowym przeprowadzeniu postępowania (zob. wyrok NSA z 10 lutego 1981r., sygn. SA 910/80, ONSA 1981, Nr 1, poz. 7; T. Woś (red.), Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2012, s. 757 - 757). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien mieć na uwadze powyższe ustalenia, bacząc by nie naruszyć reguł postępowania oraz by rozstrzygnięcie odpowiadało prawu materialnemu. Należy dokonać także własnych ustaleń i odnieść się merytorycznie do zarzutów strony skarżącej zawartych w odwołaniu. Treści rozstrzygnięcia Sąd nie przesądza, bowiem nie pozwalają na to niepełne ustalenia faktyczne. Rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym nastąpiło zgodnie z art. 119 pkt 2 i art. 120 p.p.s.a. O kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 200 i art. 209 p.p.s.a. Na kwotę 100,00 zł złożył się zwrot na rzecz strony skarżącej wpisu uiszczonego od skargi.