Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III Nsm 369/23

Sądy powszechne2025-01-14
Sygnatura
III Nsm 369/23
Data orzeczenia
2025-01-14
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Agnieszka Pietruszka (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygnatura akt III Nsm 369/23</p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p> Dnia 14 stycznia 2025 roku</p> <p>Sąd Rejonowy w Kole III Wydział Rodzinny i Nieletnich</p> <p>w następującym składzie:</p> <p>Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Pietruszka</p> <p>Protokolant: st. sekr. sąd. Alicja Kleczkowska</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2025 roku w Kole</p> <p>na rozprawie sprawy z wniosku <span class="anon-block">M. W. (1)</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">G. W.</span> </p> <p>o ustalenie miejsca pobytu małoletniego <span class="anon-block">M. W. (2)</span> przy ojcu</p> <p>oraz z wniosku <span class="anon-block">G. W.</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">M. W. (1)</span> </p> <p>o ustalenie miejsca pobytu małoletniego <span class="anon-block">M. W. (2)</span> przy matce</p> <p>oraz z urzędu</p> <p>przy udziale <span class="anon-block">M. W. (1)</span> oraz <span class="anon-block">G. W.</span> </p> <p>o zmianę sposobu ograniczenia <span class="anon-block">G. W.</span> władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">W.</span> </p> <p> <strong> <!-- -->p o s t a n a w i a</strong> :</p> <p>I.  Zmienić punkt I postanowienia Sądu Rejonowego w Kole z dnia 2 marca 2023 roku w sprawie sygnatura akt III Nsm 260/22 w ten sposób, iż :</p> <p>a)  powierzyć <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>,</p> <p>b)  ograniczyć <span class="anon-block">G. W.</span> władzę rodzicielską nad małoletnim synem <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">W.</span> do prawa do uzyskiwania informacji w sprawach związanych z leczeniem małoletniego oraz zajęciami pozaszkolnymi.</p> <p>II.  Ustalić, iż nadzór kuratora nad sposobem wykonywania przez <span class="anon-block">G. W.</span> władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">W.</span> orzeczony postanowieniem Sądu Rejonowego w Kole z dnia 2 marca 2023 roku w sprawie sygnatura akt III Nsm 260/22, będzie wykonywany do dnia przejęcia przez ojca pieczy nad małoletnim synem.</p> <p>III.  Umorzyć postępowanie w części dotyczącej wniosku <span class="anon-block">M. W. (1)</span>.</p> <p>IV.  Oddalić wniosek <span class="anon-block">G. W.</span>.</p> <p>V.  Odstąpić od obciążenia uczestników kosztami postępowania.</p> <p>S ę d z i a :</p> <p>Agnieszka Pietruszka</p> <p>Sygnatura akt III Nsm 369/23</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Wnioskodawca – <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wniósł o ustalenie, iż każdorazowym miejscem zamieszkania małoletniego syna <span class="anon-block">M. W. (2)</span> będzie miejsce zamieszkania wnioskodawcy. W uzasadnieniu podniósł, iż wyprowadził się z domu na prośbę teściów, gdyż jego małżonka <span class="anon-block">G. W.</span> choruje i leczy się psychiatrycznie. Ze względu na jej chorobę, 8 – letni syn <span class="anon-block">M.</span>, który mieszka z matką, powinien zamieszkać z nim. Wnioskodawca zapewni dziecku bezpieczeństwo i odpowiednie warunki do rozwoju. W jego ocenie, <span class="anon-block">M.</span> nie powinien przebywać z matką, gdyż wszczyna ona przy nim awantury. Uczestniczka krzyczy na wnioskodawcę, używając wulgaryzmów. <span class="anon-block">M.</span> czuje się bezradny i zastraszony. Wnioskodawca obawia się o bezpieczeństwo syna i jego rozwój psychofizyczny, tym bardziej, iż awantury i kłótnie są wszczynane w miejscu zamieszkania syna także pomiędzy żoną i jej rodzicami.</p> <p>Uczestniczka – <span class="anon-block">G. W.</span> wniosła o oddalenie wniosku <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, zarazem wnosząc o ustalenie, iż każdorazowym miejscem zamieszkania małoletniego <span class="anon-block">M.</span> będzie miejsce jego dotychczasowego zameldowania oraz pobytu tj. <span class="anon-block">K.</span>. W uzasadnieniu podniosła, iż od kilku miesięcy samodzielnie sprawuje opiekę nad dzieckiem. Obecne miejsce zamieszkania jej oraz syna znajduje się blisko szkoły podstawowej do której <span class="anon-block">M.</span> uczęszcza. W szkole syn korzysta z zajęć logopedycznych, terapeutycznych i relaksacyjno-kompensacyjnych. Według uczestniczki dziecko ma dobre warunki bytowe, tj. własny pokój i w większości przebywa z nią na stałe. Zdaniem uczestniczki zmiana miejsca zamieszkania <span class="anon-block">M.</span> wpłynie niekorzystnie na jego dalszy rozwój, kontakty z rówieśnikami i ograniczy wsparcie w nauce, które obecnie utrzymuje.</p> <p>Postanowieniem z dnia 4.12.2024 r. (k.48) Sąd z urzędu zdecydował przedmiotową sprawę rozpoznać również jako sprawę o zmianę sposobu ograniczenia <span class="anon-block">G. W.</span> władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">W.</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd ustalił co następuje:</strong> </p> <p>Małoletni <span class="anon-block">M. W. (2)</span> (<span class="anon-block">ur. (...)</span>) jest dzieckiem <span class="anon-block">M. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. W.</span>. Rodzice małoletniego pozostają w związku małżeńskim.</p> <p>Postanowieniem z dnia 2.03.2023 r. Sąd Rejonowy w Kole ograniczył <span class="anon-block">G. W.</span> oraz <span class="anon-block">M. W. (1)</span> władzę rodzicielską nad małoletnim <span class="anon-block">M.</span>, przez ustanowienie nadzoru kuratora nad sposobem jej wykonywania. Jednocześnie Sąd zobowiązał uczestników do udziału w warsztatach kompetencji rodzicielskich, a nadto matkę małoletniego do kontynuowania leczenia psychiatrycznego. Na skutek apelacji uczestnika, postanowieniem z dnia 27.06.2023 r. Sąd Okręgowy w Koninie zmienił zaskarżone postanowienie stwierdzając brak podstaw dla ograniczenia władzy rodzicielskiej <span class="anon-block">M. W. (1)</span>.</p> <p>W toku postępowania <span class="anon-block">G. W.</span> wraz z synem zamieszkiwała ze swoimi rodzicami <span class="anon-block">I.</span> i <span class="anon-block">E. B.</span>, w należącym do nich domu. <span class="anon-block">M. W. (1)</span> w grudniu 2022 r. wyprowadził się z domu i zamieszkał u swoich rodziców w <span class="anon-block">O.</span>.</p> <p>W roku szkolnym 2022/2023 <span class="anon-block">M.</span> uczęszczał do I – ej klasy <span class="anon-block"> Szkoły Podstawowej nr (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Małoletni był dzieckiem spokojnym, posłusznym matce, która była wobec niego bardzo wymagająca. <span class="anon-block">G. W.</span> oczekiwała perfekcji w nauce, pisaniu. Pomagała synowi również w czynnościach takich jak ubieranie.</p> <p> <span class="anon-block">M.</span> był angażowany przez matkę w sprawy rodzinne. Uczestniczka wymagała, aby syn wypowiadał się na temat konfliktu z dziadkami, albowiem <span class="anon-block">G. W.</span> pozostawała w zaburzonych relacjach ze swoimi rodzicami, którzy podejmowali próby pomocy w opiece nad <span class="anon-block">M.</span>. Rodzice uczestniczki wspierali <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, nie potwierdzali zarzutów córki kierowanych pod adresem męża. Rodzina od co najmniej roku dostrzegała postępujące niezrównoważenie psychiczne matki małoletniego.</p> <p>Już w toku postępowania, postanowieniem z dnia 15.11.2022 r. Sąd z urzędu udzielił zabezpieczenia i ograniczył uczestniczce władzę rodzicielską nad synem, przez ustanowienie nadzoru kuratora nad sposobem jej wykonywania.</p> <p>Ponadprzeciętne zaangażowanie w opiekę nad <span class="anon-block">M.</span> ze strony <span class="anon-block">G. W.</span> dostrzegano w placówce oświatowej, do której uczęszczał małoletni. Uczestniczka przychodziła do szkoły i podprowadzała syna pod klasę, a nawet wchodziła z nim do klasy, wyjmowała z plecaka przybory szkolne. Po wielu uwagach, <span class="anon-block">G. W.</span> przestała się zachowywać w taki sposób, lecz w dalszym ciągu podprowadzała syna dalej, aniżeli inni rodzice. W ocenie wychowawcy <span class="anon-block">M.</span> był zapatrzony w matkę i robił wszystko, żeby była zadowolona. Uczestniczka odrabiała za syna niektóre zadania domowe. Na lekcjach <span class="anon-block">M.</span> bywał rozkojarzony i nie zwracał uwagi na to, co mówi do niego nauczyciel. Czasem "papugował" po innym uczniu jakieś zdanie, czy zachowanie. U <span class="anon-block">M.</span> dostrzeżono także, że nie lubi fizycznego kontaktu. Z uwagi na poczynione spostrzeżenia małoletniego skierowano na badanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej.</p> <p> <span class="anon-block">G. W.</span> cieszyła się, że męża nie ma w domu. Ojciec małoletniego po wyprowadzeniu się utrzymywał jednak kontakt z synem. Miał z nim także kontakt telefoniczny, oraz w miarę możliwości zabierał go w weekendy do swoich rodziców.</p> <p>Rodzice <span class="anon-block">G. W.</span> starali się chronić wnuka przed nadopiekuńczością matki, a także jej nadmiernymi wymaganiami. <span class="anon-block">M.</span> lubił spędzać czas z dziadkami. Zaczynał też przeciwstawiać się temu, czego oczekiwała od niego mama.</p> <p>W lutym 2023 r. gdy <span class="anon-block">M. W. (1)</span> przyjechał po syna, <span class="anon-block">G. W.</span> zrobiła awanturę i nie chciała dać dodatkowych rzeczy na przebranie dla dziecka. Kurator zwracał uczestniczce uwagę na sposób kontaktowania się z mężem, prosił o zaprzestanie awantur w obecności syna, które powodowały jego dyskomfort psychiczny i stres.</p> <p> <span class="anon-block">G. W.</span> nie była aktywna zawodowo. Pozostawała pod opieką psychologa i psychiatry. Stwierdzono u niej zespół urojeniowy i w związku z tym zalecono leczenie psychiatryczne stacjonarne, na które jednak się nie decydowała. Gdy <span class="anon-block">G. W.</span> awanturowała się, jej rodzice wzywali pogotowie, lecz ratownicy medyczni nie widzieli potrzeby zabrania uczestniczki do szpitala, gdyż w ich obecności zachowywała się z reguły spokojnie.</p> <p>W marcu 2023 r. , już po wydaniu postanowienia kończącego postępowanie w sprawie o ograniczenie władzy, <span class="anon-block">G. W.</span>, zrobiła kolejną awanturę, gdy wnioskodawca zabierał syna do siebie. Nie uszykowała także książek i zeszytów dla <span class="anon-block">M.</span>, żeby <span class="anon-block">M. W. (1)</span> mógł z nim odrobić zadania domowe. W zaistniałych okolicznościach <span class="anon-block">I. B.</span> chciał, aby ojciec zrezygnował z zabrania syna do siebie, ale <span class="anon-block">M. W. (1)</span> nie zgodził się. Wnioskodawca bardziej zaangażował się w sprawy dotyczące syna. Ze szkoły pobrał jego wykaz ocen, uczestniczył w badaniu w poradni psychologiczno-pedagogicznej.</p> <p>Również w marcu rodzice uczestniczki, zauważyli pogorszenie stanu zdrowia córki, co według nich trwało od kilku miesięcy. Ujawniali także obawy w zakresie dotychczasowych metod leczenia, skoro stan zdrowia córki, mimo kontaktu z lekarzem, nie ulegał zmianie. Dziadkowie dostrzegali również pogarszający się stan emocjonalny <span class="anon-block">M.</span>. <span class="anon-block">I. B.</span> oczekiwał od wnioskodawcy, że będzie konsultował z nim decyzje dotyczące <span class="anon-block">M.</span>, albowiem trudno było mu zaakceptować, iż ojciec ma prawo samodzielnie decydować i współuczestniczyć w życiu syna. Wnioskodawca powiadomił teściów, że będzie przyjeżdżał do syna również w tygodniu. Wizyty w domu małoletniego były jednak trudne ze względu na zachowanie <span class="anon-block">G. W.</span>, która wyzywała wnioskodawcę w obecności syna. Kurator proponował stronom skorzystanie z terapii dla małżeństw, ale matka małoletniego kategorycznie odmawiała twierdząc, że nie chce ratować małżeństwa. Kurator prosiła, aby uczestniczka panowała nad emocjami w kontaktach z ojcem <span class="anon-block">M.</span> albowiem ma to szkodliwy wpływ na syna. Kurator ustalił też z uczestniczką, że na drugie badanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej wnioskodawca pójdzie z synem sam (na pierwszym terminie badania chłopiec był z dziadkiem).</p> <p>Uczestniczka informowała kuratora, że została pobita przez ojca <span class="anon-block">I. B.</span>. Pisała też wiadomości tekstowe, z których wynikało, iż ojciec bije ją i gwałci.</p> <p> <span class="anon-block">G. W.</span> unikała kontaktu z wnioskodawcą przy przekazywaniu syna pod jego opiekę, ale uważała, że syn niczego dobrego u ojca się nie uczy, tylko przekleństw i niepoprawnej mowy. Kurator upomniał uczestniczkę, aby nie wypowiadała się krytycznie o dziadkach i ojcu w obecności syna. Uczestniczka jednocześnie skarżyła się, że nie ma bliskiego kontaktu z własnym dzieckiem, bo cały czas przebywa u dziadków (jej rodziców). Według niej syn za długo przebywa u niech i również tam śpi, a jak zejdzie na dół to jest zmęczony i nie chce z nią ćwiczyć czytania, które zaczyna mu sprawiać trudności. Miała też zastrzeżenia co do pomocy dziadka przy odrabianiu lekcji, uznając że <span class="anon-block">M.</span> nie jest odpowiednio dopilnowany i niestarannie odrabia prace domowe. Kurator zwracał uwagę uczestniczce, iż nie może wymagać od syna perfekcjonizmu czy też wykonywać za niego ćwiczenia, albowiem matka małoletniego przyznała, że nieraz zmazuje to co syn napisze, ponieważ niej robi to brzydko.</p> <p>Uczestniczka systematycznie chodziła na wizyty do psychologa i psychiatry. Przyjmowała przepisane leki, które podawał jej ojciec. W kolejnych miesiącach tj. w okresie od kwietnia 2023 roku <span class="anon-block">M. W. (1)</span> utrzymywał kontakt z synem oraz ze szkołą. Gdy przyjeżdżał po syna lub go odwoził nadal spotykał się z agresją ze strony żony. <span class="anon-block">G. W.</span> mówiąc o mężu używała zwrotu „ten z <span class="anon-block">O.</span>”, "ten gnój z <span class="anon-block">O.</span>”. Skarżyła się kuratorowi, że wnioskodawca ją zdradza. Swoje wypowiedzi potrafiła powtarzać kilka razy z rzędu. Narzekała, iż syn jej nie słucha i nie chce z nią ćwiczyć pisania, że ciągle przebywa u dziadków, że śpi z dziadkiem. Uczestniczka skarżyła się również na <span class="anon-block">I. B.</span>, twierdząc że stosuje wobec niej przemoc. Rodzice uczestniczki oczekiwali, że kurator zajmie się leczeniem córki i będzie ją dyscyplinował, byli bowiem zmęczeni sytuacją w domu, gdzie dochodziło do kłótni i awantur.</p> <p>W czerwcu 2023 r., gdy <span class="anon-block">M. W. (1)</span> zabierał syna do siebie, uczestniczka polała go wodą.</p> <p>W dniu 12.06.2023 r. <span class="anon-block">G. W.</span> zgłosiła kuratorowi, że ojciec jej dokucza, wchodzi do jej części mieszkalnej, próbuje wejść do łazienki, kiedy się kąpie. W rozmowie była rozemocjonowana, wobec czego kurator złożył wizytę w środowisku. Uczestniczka zadzwoniła na policję, ale interwencję uznano za bezzasadną. <span class="anon-block">I. B.</span> twierdził natomiast, że córka nie chce brać leków. Następnego dnia ojciec uczestniczki informował kuratora, że uczestniczka karmi na siłę syna, nie chce wpuścić matki do domu. Konflikty w rodzinie nasilały się pomimo przyjmowanych przez uczestniczkę leków.</p> <p>Pedagog szkolny informował kuratora, że małoletni ma coraz większe trudności z nauką, koncentracją. W jego ocenie <span class="anon-block">M.</span> potrzebował diagnozy pod kątem spektrum autyzmu. <span class="anon-block">M. W. (1)</span> deklarował pokrycie kosztów badań, które miałyby się odbyć prywatnie. Wnioskodawca nie chciał bowiem czekać na badania w ramach NFZ, które miałyby odbyć się dopiero w lutym następnego roku.</p> <p>W połowie czerwca 2023 r. <span class="anon-block">I. B.</span> zadzwonił do kuratora, że córka zabrała kłódkę i kluczyk od garażu. Miał pretensje do kuratora, że nie wychował uczestniczki przez czas trwania nadzoru. <span class="anon-block">G.</span>-<span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">W.</span> zarzuciła natomiast kuratorowi, że pogorszył całą sytuację i relacje w rodzinie, za co później przepraszała.</p> <p> <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wziął udział w warsztatach terapii z elementami <span class="anon-block"> Szkoły</span> dla <span class="anon-block"> (...)</span> i Wychowawców” w <span class="anon-block"> Miejskim Ośrodku (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>W dniu 27.06.2023 r. uczestniczka zgłosiła kuratorowi społecznemu, iż ojciec pobił ją, że ma krew na twarzy i że chciał ją zgwałcić. Kurator udał się do środowiska i zastał <span class="anon-block">G. W.</span>, która na twarzy miała pełno zadrapań z widocznymi uszkodzeniami naskórka i krwawymi śladami. <span class="anon-block">I. B.</span> zadzwonił po pogotowie. Na prośbę kuratora po <span class="anon-block">M.</span> przyjechał <span class="anon-block">M. W. (1)</span> i zabrał syna do siebie. <span class="anon-block">I. B.</span> przyznał, że w obronie żony paskiem chciał „potraktować” niesubordynowaną córkę. Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego po konsultacji z psychiatrą, u której leczyła się <span class="anon-block">G. W.</span>, zabrał ją do szpitala.</p> <p> <span class="anon-block">M.</span> miał przez kilka dni pozostać pod opieką ojca, ale w godzinach wieczornych wnioskodawca poinformował kuratora, że chłopiec chce wrócić do dziadków. W tej sytuacji wnioskodawca ustalił z kuratorem, że najlepszym rozwiązaniem będzie ponowne zamieszkanie <span class="anon-block">M. W. (1)</span> w domu teściów, na co jednak <span class="anon-block">I. B.</span> nie zgodził się.</p> <p>W szpitalu psychiatrycznym <span class="anon-block">G. W.</span> przebywała do 21 lipca. Uczestniczka została wypisana z zaleceniem dalszego leczenia w poradni zdrowia psychicznego.</p> <p>Po opuszczeniu szpitala pomiędzy uczestniczką a jej rodzicami do kłótni. Ubliżała również mężowi gdy odwiózł <span class="anon-block">M.</span> do domu. Kurator nadal zwracał jej uwagę, aby nie prowokowała awantur, dbała o spokój emocjonalny syna, nie pisała obelżywych wiadomości do męża. Sytuacja nie ulegała jednak poprawie.</p> <p>W lipcu kurator złożył wizytę w miejscu zamieszkania <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, u którego przebywał też <span class="anon-block">M.</span>. Małoletni z entuzjazmem pokazywał kuratorowi zwierzątka jakimi zajmował się przebywając u taty. W domu ojca czuł się swobodnie i naturalnie.</p> <p>Pod koniec lipca 2023 r. uczestniczka oświadczyła kuratorowi, że będzie się leczyć, że była na spotkaniu u psychologa. W tej samej rozmowie poważnym tonem opowiedziała też kuratorowi, że na podwórku zakopany jest skarb i jak ojciec umrze, to weźmie się koparkę i go wykopie. W kolejnej rozmowie informowała kuratora, że ojciec jej dokucza, wyzywa ją, straszy, że wyrzuci ją z mieszkania i że ją wyśle z powrotem do szpitala. Natomiast <span class="anon-block">I. B.</span> miał pretensje, że <span class="anon-block">M.</span> jest odsuwany od dziadków, że ojciec zabiera syna na noc do siebie, że kurator nie wpłynął na zachowanie córki. Z powodu choroby matki, <span class="anon-block">M.</span> nadal był świadkiem jej agresywnych zachowań. Dochodziły do tego agresywne zachowania dziadka <span class="anon-block">I. B.</span>, wynikające z nieradzenia sobie z córką.</p> <p> <span class="anon-block">M. W. (1)</span> podejmował starania, aby budować relacje z synem i zapewnić mu spokój. Współpracował z kuratorem, brał pod uwagę jego sugestie. Konsekwentnie zabierał syna do siebie i w ten sposób dbał, żeby dziecko miało więcej spokoju. Pracując jako kierowca starał się dostosować swój grafik godzinowy do potrzeb syna.</p> <p>Zaburzenia uczestniczki nasilały się. Między rodzicami małoletniego nie było żadnej przestrzeni do współpracy rodzicielskiej. W sierpniu 2023 r. sytuacja pozostawała napięta. Pomiędzy <span class="anon-block">G. W.</span> i jej rodzicami doszło do kolejnej kłótni. Domownicy zarzucali sobie nawzajem nieprawidłowości, o których informowali kuratora, szukając poparcia dla swoich racji. Choroba uczestniczki uniemożliwiała prawidłowe i spójne sprawowanie opieki nad <span class="anon-block">M.</span>. Małoletni codziennie był świadkiem awantur, konfliktów nierzadko wyrażanych agresją fizyczną. Dysfunkcje osobowości zaczęły być widoczne w zachowaniu chłopca, a atmosfera rodzinna i walka między członkami rodziny nie sprzyjała jego prawidłowemu rozwojowi emocjonalno- psychicznemu. <span class="anon-block">G. W.</span> nie była w stanie koncentrować się na emocjonalnych potrzebach syna, nie dbała o jego poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Ograniczała się tylko do zaspakajania jego potrzeb fizycznych, tj. szykowała jedzenie, ubrania, nadal odrabiała za <span class="anon-block">M.</span> lekcje.</p> <p>W dniu 22.09.2023 r. odbyły się badania psychologiczno- psychiatryczne, na które małoletni pojechał z ojcem. <span class="anon-block">G. W.</span> mimo upomnień kuratora nie chciała przekazać mężowi dokumentów potrzebnych do badań i pisała do niego obraźliwe wiadomości. Po badaniach nie zapytała o ich przebieg ani o samopoczucie <span class="anon-block">M.</span>. U małoletniego zdiagnozowano zaburzenia rozwoju w postaci spektrum autyzmu, wobec czego został objęty specjalistyczną pomocą w postaci zajęć rewalidacyjnych, logopedycznych, korekcyjno-kompensacyjnych oraz terapeutycznych. <span class="anon-block">M.</span> przydzielono też nauczyciela wspomagającego.</p> <p>Rodzice uczestniczki mieli pretensje do wnioskodawcy, że dąży do tego, aby <span class="anon-block">M.</span> zamieszkał z nim. Wychowawczyni <span class="anon-block">M.</span> prezentowała stanowisko, że chłopiec lepiej funkcjonował by przy ojcu, ponieważ matka wprowadzała w jego życie chaos i niestabilność emocjonalną. Zwracała również uwagę na radość <span class="anon-block">M.</span>, kiedy opowiadał, że tata zabiera go do siebie.</p> <p>Uczestniczka kontynuowała leczenie psychiatryczne i uczęszczała do psychologa, ale poprawa w jej funkcjonowaniu nie była zauważalna. <span class="anon-block">G. W.</span> nie współpracowała z ojcem małoletniego z powodu wyimaginowanych oskarżeń. W najprostszych sprawach np. ustalenia godziny zabrania <span class="anon-block">M.</span>, wnioskodawca prosił kuratora o przekazanie informacji, gdyż kontakt telefoniczny nawet w formie wiadomości tekstowych wyzwalał u uczestniczki lawinę niecenzuralnych słów nacechowanych nienawiścią.</p> <p>W styczniu 2024 roku kurator zapisał uczestniczkę na kurs kompetencji rodzicielskich.</p> <p>W lutym 2024 roku kurator zawodowy przejął do osobistego prowadzenia sprawowanie nadzoru nad matka małoletniego. Sytuacja w rodzinie cały czas pozostawała bowiem zła i napięta. Rodzice małoletniego byli w trudnych i skonfliktowanych relacjach, ze względu na postawę uczestniczki, która w stosunku do męża kierowała dużo złych emocji. Relacje <span class="anon-block">G. W.</span> z rodzicami również były trudne. Między domownikami cały czas dochodziło do kłótni i awantur. Matka małoletniego na sugestie kuratora, że jest osobą dorosłą i nie musi mieszkać z rodzicami (ma swoje mieszkanie) nie reagowała. Korzystała z wizyt u psychiatry i psychologa i deklarował zażywanie leków, ale nie wpływało to na zmianę jej postępowania. <span class="anon-block">M. W. (1)</span> pozostawał w stałym kontakcie ze szkołą. Regularnie zabierał syna do siebie. Dziadkowie macierzyści prezentowali przekonanie, że to jednak oni powinni być opiekunami <span class="anon-block">M.</span>, skoro wychowywali go od niemowlęctwa.</p> <p>W związku z tym, że <span class="anon-block">M.</span> wymagał wsparcia nauczyciela wspomagającego, od nowego półrocza zmienił klasę, gdyż dotychczasowa szkoła nie mogła zatrudnić kolejnego nauczyciela. Placówka coraz bardziej była zaniepokojona tym, jak zachowuje się matka <span class="anon-block">M.</span>. Uczestniczka była codziennie w szkole i nie tylko, aby przyprowadzić czy odebrać syna. Przebywała w niej także w trakcie zajęć. Zdarzało się, że wchodziła na lekcje i przeszkadzała w ich prowadzeniu. Dopytywała ciągle o te same sprawy. Cały czas chciała omawiać z nauczycielami postępy edukacyjne <span class="anon-block">M.</span>. Dostrzegalne było, że czasami małoletni wstydził się za matkę. <span class="anon-block">M.</span> miał problemy z koncentracją, a wizyty uczestniczki jeszcze bardziej powodowały, że nie mógł się skupić. Bywało też, że uczestniczka poruszając się po szkole wchodziła do pomieszczeń dyrekcji czy nauczycieli i przeglądała leżącą tam dokumentację. Szkoła nie miała natomiast zastrzeżeń do współpracy z ojcem <span class="anon-block">M.</span>.</p> <p>W roku szkolnym 2023/2024 <span class="anon-block">M.</span> otrzymał promocję do następnej klasy.</p> <p>W lipcu 2024 r. uczestniczka stawiła się w biurze kuratora. Pod prawym okiem miała siniaka. Relacjonowała, że w domu była awantura podczas której ojciec ją uderzył. Im dłużej trwała rozmowa kurator nabierał podejrzeń, że siniak jest namalowany. Potwierdził to <span class="anon-block">M.</span> w rozmowie z ojcem. Chłopiec stwierdził też, że w domu w tym czasie, nie było żadnej kłótni.</p> <p> <span class="anon-block">G. W.</span> uczęszczała na wizyty do psychiatry. Przestała natomiast chodzić do psychologa, który według niej, nie widział potrzeby dalszych spotkań. Uczestniczka zapewniała, że systematycznie przyjmuje przepisywane leki.</p> <p>W okresie wakacji 2024 roku <span class="anon-block">M.</span> miał spędzić z ojcem jego urlop. Uczestniczka była temu przeciwna, lecz po uzgodnieniu z dziadkiem <span class="anon-block">M.</span> pojechał do ojca na trzy dni. <span class="anon-block">M. W. (1)</span> starał się urozmaicać czas synowi. Pojechali razem na wycieczkę do <span class="anon-block">L.</span>, do Zoo, na basen.</p> <p>Sytuacja rodzinna zarówno w zakresie relacji między rodzicami małoletniego, jak i w zakresie relacji między uczestniczką a jej rodzicami, nie ulegała zamianie.</p> <p> <span class="anon-block">M. W. (1)</span> na bieżąco informował kuratora, kiedy i w jakach godzinach syn u niego przebywa. Utrzymywał stały kontakt ze szkołą, jeździł z małoletnim na zajęcia do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Uczestniczka mocno ingerowała w tą relacje. Gdy <span class="anon-block">M.</span> był u ojca, wydzwaniała do niego nawet kilka razy dziennie, wymuszając powrót do domu.</p> <p>Zachowanie <span class="anon-block">M.</span> w szkole nie budziło większych uwag. Małoletni nie sprawiał problemów. Uczył się na miarę swoich możliwości. Największym problemem była dla niego matematyka. Szkoła nadal była bardzo zaniepokojona postawą i zachowaniem matki. <span class="anon-block">G. W.</span> nie reagowała na prośby, sugestie wychowawcy, dyrektora, pedagoga, aby nie poruszała się po całej szkole, aby nie wchodziła na lekcje. Kurator także zobowiązał uczestniczkę, aby tylko odprowadzała <span class="anon-block">M.</span> do szkoły, a następnie go odbierała. Nadto <span class="anon-block">G. W.</span> odprowadzając syna do szkoły wybierała drogę, aby spotkać nauczycieli, którzy uczyli syna, gdyż wiedziała gdzie oni mieszkają. Matka nie woziła małoletniego na zajęcia do poradni, gdyż miała niesprawny samochód, a przez konflikt ze wszystkimi najbliższymi osobami z otoczenia nie miał kto jej pomóc.</p> <p> <span class="anon-block">M. W. (2)</span> obecnie uczęszcza do III – ej klasy <span class="anon-block"> Szkoły Podstawowej nr (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Chłopiec korzysta w szkole z pomocy psychologa i pedagoga.</p> <p>Nauczyciele i pracownicy placówki nadal informowali dyrektora o niepokojącym zachowaniu matki małoletniego. Nadto, rodzice dzieci z klasy, do której chodzi <span class="anon-block">M.</span>, również informowali o nieakceptowanym zachowaniu <span class="anon-block">G. W.</span> względem ich dzieci. Także podczas zebrania klasowego uczestniczka zachowywała się bardzo emocjonalnie, zadawała pytania niezwiązane z aktualnie omawianym tematem. Po skończonym zebraniu, niegrzecznie odezwała się do jednej z matek, która próbowała sprostować jej wypowiedź. Pewnego dnia, w czasie trwania ostatniej lekcji, uczestniczka weszła do klasy. Wychodząc zaczepiła jedną z uczennic zarzucając jej podniesionym tonem, że śmieje się na lekcji zamiast pracować. Uczestniczka, gdy przyprowadza syna do szkoły ustawia się w pierwszej parze z synem przy sali lekcyjnej. Zdarzyło się, że odepchnęła dziecko, która stało już w pierwszej parze. Czasami zrzucała z ławki plecaki innych dzieci, aby postawić plecak syna. Uczestniczka również ucisza je, komentuje ich zachowanie głośnym tonem, podczas gdy nauczyciele byli na dyżurze. Nie reagowała na zwracane uwagi i prośby. Na terenie szkoły zaczepiała i wypytywała dzieci o naukę, rodziców, sprawy rodzinne.</p> <p>Uczestniczka nadal wykonuje za <span class="anon-block">M.</span> prace, uzupełnia zeszyty, karty pracy. W wypożyczonej z biblioteki lekturze szkolnej podkreśliła fragmenty tekstu i napisała komentarze w języku niemieckim. Odbierając syna ze szkoły zagląda do sal lekcyjnych, „rządzi” paniom sprzątającym. Wielokrotne rozmowy, prośby dyrekcji oraz upomnienia, jak i zakaz wchodzenia i przebywania na górnym korytarzu szkoły, przynosiły krótkotrwały rezultat. Według nauczycieli <span class="anon-block">M.</span> w szkole czuje się dobrze, bawi się z kolegami, jest spokojny, natomiast gdy przychodzi po niego mama, chłopiec jest zestresowany i „spięty”.</p> <p> <span class="anon-block">M. W. (1)</span> obecnie pracuje w <span class="anon-block"> Zakładach (...)</span> w <span class="anon-block">G.</span> jako magazynier. Pracuje w godzinach od 5.00 do 13.00 lub od 10.00 do 18.00. Ojciec małoletniego nie był karany, nie leczył się przeciwalkoholowo ani psychiatrycznie. Wnioskodawca zamieszkuje wraz z rodzicami <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">M. W. (3)</span>. Dom usytuowany jest na ogrodzonej posesji. Do swojej dyspozycji mają trzy pokoje i łazienkę. Budynek ma dostęp do bieżącej wody i centralnego ogrzewania<strong> <!-- -->. </strong>Rodzice wnioskodawcy są emerytami. <span class="anon-block">H. W.</span> leczy się z uwagi na cukrzycę i nadciśnienie. <span class="anon-block">M. W. (3)</span> jest osobą zdrową, w miarę możliwości podejmuje dorywcze prace przy obieraniu cebuli.</p> <p> <span class="anon-block">G. W.</span> w lutym 2024 r. ukończyła Kurs Umiejętności Wychowawczych „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” w wymiarze 12 godzin.</p> <p>Uczestniczka posiada orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, które zostało wydane na okres do 31.05.2026 r. W związku z tym wymaga częściowej pomocy w pełnieniu ról społecznych. Nie korzysta z pomocy psychologa, ale nadal realizuje wizyty u psychiatry, przy czym ostatnią odbyła w dniu 28.12.2024 r.</p> <p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: zeznań świadka <span class="anon-block">O. G.</span> k.29-30 i k.56-57 oraz na podstawie dokumentów: odpisu skróconego aktu urodzenia k.4; kartoteki ucznia k.12-14; zaświadczeń z dnia 21.09.2023 r. i 26.09.2023 r. k.15-16; zaświadczeń <span class="anon-block"> Miejskiego Ośrodka (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> z dnia 13.12.2023 r. k.24; zaświadczeń z <span class="anon-block"> Centrum Medycznego (...)</span> z dnia 15.12.2023 r. k.26 i z dnia 19.01.2024 r. k.28; sprawozdania z wywiadu środowiskowego z dnia 17.01.2024 r. k.27; zaświadczenia <span class="anon-block"> Miejskiego Ośrodka (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> k.34; zaświadczenia ukończenia kursu z dnia 12.02.2024 r. k.35; opinii Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> z dnia 9.04.2024 r. k.38-40; pisma Dyrektora <span class="anon-block"> Szkoły Podstawowej nr (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> z dnia 28.11.2024 r. k.46-47; zaświadczenia lekarskiego z dnia 28.12.2024 r. k.55, jak również na podstawie zeznań wnioskodawcy k.57-57v w zw. k.30-30v; częściowo zeznań uczestniczki k.57v-58 w zw. z k.30v oraz na podstawie dokumentów zawartych w aktach III Nsm 260/22 - Opm 41/23 Sądu Rejonowego w Kole.</p> <p>Za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadka <span class="anon-block">O. G.</span> (kuratora zawodowego), albowiem były logiczne i rzeczowe oraz znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zebranym w sprawie. Sąd dał również wiarę w całości zeznaniom <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, gdyż były szczere, logiczne i rzeczowe.</p> <p>Jako częściowo wiarygodne Sąd ocenił natomiast zeznania <span class="anon-block">G. W.</span>, albowiem pozostawały one w ewidentnej sprzeczności z informacjami przekazywanymi np. przez placówki oświatowe, do których uczęszczał i uczęszcza <span class="anon-block">M.</span> czy też ustaleniami dokonanymi w związku z prowadzonym nadzorem. Nie sposób bowiem dać wiary uczestniczce, że nie było żadnych uwag odnośnie jej zachowania w szkole, czy też jej zaangażowania w odrabianie lekcji zamiast syna. Poza tym, zeznania <span class="anon-block">G. W.</span> nie polegają na prawdzie w zakresie jej relacji z rodzicami, iż są one niekonfliktowe. Zeznania uczestniczki wymagają zarazem ostrożnego podejścia z uwagi na rozpoznaną u niej jednostkę chorobową.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył co następuje:</strong> </p> <p> <span class="anon-block">M. W. (1)</span> oraz <span class="anon-block">G. W.</span> domagali się ustalenia przy sobie miejsca pobytu małoletniego syna <span class="anon-block">M.</span>. Zarazem Sąd z urzędu wszczął postępowanie w zakresie zmiany sposobu ograniczenia uczestniczce władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem.</p> <p>Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 107;art. 107 § 1)">art. 107 § 1 kro</a>, jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, Sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania. Jak wynika z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 107;art. 107 § 2)">art. 107 § 2 kro</a>, w braku porozumienia między rodzicami dziecka, Sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia.</p> <p>Bezspornym jest, iż w sprawie III Nsm 260/22 ograniczono <span class="anon-block">G. W.</span> władzę rodzicielską nad małoletnim <span class="anon-block">M.</span> poprzez ustanowienie nadzoru kuratora nad sposobem jej wykonywania.</p> <p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 577)">art. 577 kpc</a> Sąd opiekuńczy może zmienić swe postanowienie nawet prawomocne, jeżeli wymaga tego dobro osoby, której postępowanie dotyczy. Jedyny kryterium jakie zatem bierze pod uwagę sąd opiekuńczy oceniając zasadność zmiany orzeczenia w zakresie władzy rodzicielskiej jest dobro dziecka. Treść pojęcia „dobro dziecka” podlega każdorazowemu ustaleniu na tle okoliczności konkretnej sprawy. Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące obowiązków rodziców wobec dzieci, można w najprostszej postaci sprowadzić dobro dziecka do zapewnienia mu warunków rozwoju osobowego (duchowego) i egzystencji materialnej. Przy ocenie dobra dziecka nie można też pomijać obiektywnych uwarunkowań takich jak: wiek dziecka, jego płeć, cechy charakterologiczne rodziców, wzajemny stosunek rodziców do siebie, do dziecka oraz do krewnych dziecka. Nie bez znaczenia są również subiektywne kryteria, takie jak wrażliwość dziecka, poczucie bezpieczeństwa dziecka.</p> <p>Zdaniem Sądu, w świetle zgromadzonego w przedmiotowej sprawie materiału dowodowego, co do zasady na uwzględnienie zasługiwał wniosek <span class="anon-block">M. W. (1)</span>. Z uwagi jednak na to, że rodzice małoletniego żyją w rozłączeniu, zasadnym jest równocześnie orzec o tym, któremu z rodziców zostaje powierzone wykonywania władzy rodzicielskiej, tym bardziej, iż zebrany materiał dowodowy wskazuje na daleko posunięty konflikt między rodzicami dziecka, wynikający przede wszystkim z niewłaściwego funkcjonowania matki małoletniego. Sąd nie może bowiem akceptować sytuacji, w której małoletni <span class="anon-block">M.</span> z uwagi na chorobę matki, która determinuje jej funkcjonowanie rodzicielskie, wychowuje się w atmosferze konfliktu i to nie tylko rodziców, ale również konfliktu matki i dziadków macierzystych. W konsekwencji <span class="anon-block">M.</span> nie ma prawidłowo zaspokajanych potrzeb emocjonalnych, zaś w obszarze związanym z jego edukacją jest wyręczany przez matkę. <span class="anon-block">G. W.</span> w toku postępowania wykonawczego mimo nadzoru kuratora, nie potrafiła wypracować z ojcem dziecka porozumienia rodzicielskiego, mimo jego wyważonej postawy. Wyprowadzenie się przez wnioskodawcę z domu teściów nie przełożyło się na zmianę sytuacji wychowawczej <span class="anon-block">M.</span>, który w dalszym ciągu obserwował niepoprawne zachowania matki w stosunku do ojca, a do czego dochodziło gdy <span class="anon-block">M. W. (1)</span> przyjeżdżał po syna bądź odwoził go po zakończonym kontakcie. Co więcej małoletni był i jest narażony na brak stabilnych warunków do rozwoju, edukacji i wychowania w związku z tym, że na skutek skonfliktowania uczestniczki z rodzicami, dochodziło i dochodzi także między nimi do kłótni i awantur. Występujące zachowania miały wręcz charakter przemocowy, a <span class="anon-block">M.</span> jest tego świadkiem. Sytuacje te prowadziły do dezorientacji małoletniego, stawiały go w trudnej sytuacji emocjonalnej, albowiem niejednokrotnie oczekiwano od niego opowiedzenia się po którejś ze stron konfliktu. Atmosfera domowa niewątpliwie przekładała się na sytuację szkolną <span class="anon-block">M.</span>. Zaznaczyć też należy, iż nawet w trakcie badań w Opiniodawczym <span class="anon-block"> Zespole (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> uczestniczka kierowała pod adresem <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wrogie komunikaty, ironię, umniejszała jego rolę ojcowską i kompetencje rodzicielskie. Podobną postawę prezentowała również w trakcie składania zeznań w przedmiotowej sprawie.</p> <p>Za zmianą dotychczasowego rozstrzygnięcia przemawia również zdiagnozowanie u Małoletniego <span class="anon-block">M.</span> zaburzeń rozwojowych - spektrum autyzmu. W świetle tej diagnozy niezbędne jest bowiem zapewnienie małoletniemu spokojnego i bezpiecznego środowiska wychowawczego w celu zabezpieczenia jego dobrostanu. Osiągnięcie tego celu pod pieczą matki nie jest żadną miarą możliwe. <span class="anon-block">G. W.</span> mimo okresowego korzystania z pomocy psychologa, leczenia psychiatrycznego, w tym w warunkach szpitala psychiatrycznego (po którym pojawiły się urojenia) i przyjmowania leków, nie funkcjonuje w sposób społecznie akceptowalny. Świadczy o tym chociażby jej zachowanie na terenie placówki szkolnej, które siłą rzeczy rzutują na funkcjonowanie małoletniego, postrzeganie jego osoby przez rówieśników, a w efekcie końcowym wpływa na przyswajania wiedzy. Jak zarazem wskazali specjaliści z Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">G. W.</span> swój punkt widzenia uznaje za jedynie słuszny w obszarze wychowawczym, a próby ingerencji rodziców i męża w jej macierzyństwo uważa za atak na siebie. Opiniujący zauważyli wprawdzie, że uczestniczka obecnie bardziej uwzględnia rosnące potrzeby <span class="anon-block">M.</span> w zakresie autonomii i samodzielności, nie towarzyszy już synowi w sposób ciągły, ale nadal jej aktywność macierzyńska silnie nakierowana jest na rozwój poznawczy dziecka, dlatego jej kontakt słowny z synem to nieustanne pouczanie, sprawdzanie już nabytej wiedzy, ciągłe edukowanie. Niezależnie od powyższego, w opinii Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> wskazano, że wcześniejsze, latami trwające, ograniczenia ojcu dostępu do syna skutkują, że więź ta jest rozluźniona. Ojciec jednak z dużym zaangażowaniem realizuje kontakty z synem od czasu, gdy z nim nie zamieszkuje. Uczestniczka próbuje ingerować w te relacje, domaga się, aby odbywały się na jej zasadach. Także rola dziadków w tym zakresie nie służy dobru małoletniego. Dziadkowie ograniczają bowiem ojcu zasięg kontaktów i reglamentują czas pobytu. Jak wynika ze sporządzonej opinii, ocena obu środowisk wychowawczych nie jest jednoznacznie pozytywna. Obecne środowisko zagraża bowiem rozwojowi dziecka ze względu na liczne konflikty oraz ograniczanie mu przez matkę autonomii, a środowisko ojca jest wprawdzie stabilne, ale zbyt mało znane dziecku. Więzi z ojcem wymagają odbudowania, a relacje zacieśnienia. Perspektywicznie jest to jednak środowisko bardziej odpowiadające potrzebom małoletniego w zaspokajaniu jego dobra.</p> <p>Podkreślić należy, że podczas badań w Opiniodawczym <span class="anon-block"> Zespole (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> małoletni <span class="anon-block">M.</span> zarówno o matce, jak i o ojcu mówił z miłością, przywiązaniem. Wyrażał tęsknotę za przebywaniem w domu z obojgiem rodziców, chciałaby mieszkać zarówno z matką, jak i z ojcem. <span class="anon-block">M.</span> postrzegał matkę jako opiekuna, który przede wszystkim zajmuje się jego edukacją, uczeniem nowych rzeczy, natomiast ojca jako rodzica, z którym rozmawia o swoich sprawach, z którym tworzy nowe wspomnienia, spędza czas na zabawie, wykonuje interesujące czynności. Małoletni lgnie do osób, które okazują mu zainteresowanie i wsparcie, co jest naturalnym zachowaniem w przypadku dzieci, których elementarne potrzeby emocjonalne nie są zaspokajane w sposób właściwy poprzez opiekuna wiodącego. Dlatego też najwięcej czasu na co dzień spędzał z dziadkiem macierzystym, to z nim odrabiał lekcje, do babci i dziadka chodził spać, co zdaniem specjalistów można interpretować jako poszukiwanie przez chłopca poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa. Ponadto, badania wskazują na świadomość <span class="anon-block">M.</span> odnośnie konfliktu, kłótni między rodzicami. Mimo, iż dziecko nie rozumie choroby matki, to dostrzega jej nerwowość, kojarzy ją jako tego rodzica, który jest mniej spokojny, doprowadza do kłótni z pozostałymi ważnymi dla niego osobami.</p> <p>Jak zarazem wskazali opiniujący, w odniesieniu do prezentowanych postaw rodzicielskich, rozumianych jako teoretyczna znajomość oddziaływań wobec dziecka w zakresie sprawowanej opieki i wychowania, wyniki badań <span class="anon-block">M. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. W.</span> są podobne i wskazują na akceptację syna takim, jakim on jest, stwarzając klimat swobodnej wymiany uczuć, zachęcając do nawiązywania otwartych, spontanicznych reakcji i komunikowania swoich potrzeb. W praktyce, relacja matki z małoletnim na przestrzeni lat charakteryzowała się koncentracją na jego rozwoju i edukacji, i niższym rozumieniem spraw i potrzeb emocjonalnych dziecka. Oboje rodzice mogą mieć trudność z szanowaniem potrzeby małoletniego do zwiększania samodzielności adekwatnie do rozwoju. W przypadku wnioskodawcy, wyniki wskazują na tendencje nadopiekuńcze wobec dziecka, jednak w praktyce ojciec kieruje się rzeczywistym dobrem syna. Teoretycznie, stosunek uczuciowy obojga badanych do syna na ogół jest pozytywny i stały, niezależnie od sytuacji życiowej czy nastroju. W praktyce, rodzicem pełniącym bezpośrednią, codzienną opiekę nad <span class="anon-block">M.</span> jest matka, to ona posiada największy wpływ wychowawczy na niego. Uczestniczka jest nieufna wobec odziaływań opiekuńczo- wychowawczych męża, stara się narzucać swoje metody wychowawcze, oskarża wnioskodawcę o zajmowanie się synem w niewłaściwych warunkach, niedostateczne dbanie o jego edukację, nie wpajanie mu zasad wychowania lub robienie tego w niewłaściwy sposób. Niepokój opiniujących budził stan psychiczny uczestniczki, która pomimo regularnego leczenia, w stosunku do specjalistów była inwazyjna, nie dostosowywała się do panujących zasad. <span class="anon-block">G. W.</span> ujawniała drażliwy nastrój, podnosiła głos, wykazywała sztywne przekonania i niebezpieczne poglądy odnośnie kwestii wychowawczych oraz opiekuńczych, nie dopuszczające wnioskodawcy do podejmowania własnych działań i decyzji w odniesieniu do ich wspólnego dziecka. Powyższa postawa, zdaniem opiniujących, może zagrażać małoletniemu i skutkować wręcz izolowaniem go od ojca. Wnioskodawca cechuje się zrównoważeniem emocjonalnym, jest nastawiony na porozumienie z żoną w kwestiach dziecka. Przez cały czas trwania badań zachowywał spokój i koncentrował się na dobru dziecka.</p> <p>Po wydaniu opinii, dzięki <span class="anon-block">M. W. (1)</span> nadal dbał o wzmocnienie więzi z synem poprzez systematyczne realizowanie kontaktów. Środowisko ojca stanowi dla niego pewnego rodzaju odskocznię i wiąże się z pozytywnymi przeżyciami w porównaniu do doświadczeń ze środowiska macierzystego. Zarazem postępowanie uczestniczki nie uległo zmianie. Uczestniczka nie wykazuje żadnego krytycyzmu względem swego funkcjonowania. Jej ocena sytuacji pozostaje zniekształcona z uwagi na chorobę, co nie pozwalała na pozostawienie jej w roli rodzica wiodącego dla małoletniego <span class="anon-block">M.</span>. W ocenie Sądu, zrównoważona postawa wnioskodawcy i jego warunki bytowe oraz osobiste pozwalają na wypełnianie w sposób odpowiedzialny obowiązków rodzicielskich. Trzeba podkreślić, iż <span class="anon-block">M. W. (1)</span> w trakcie sprawowanego nadzoru bez zastrzeżeń współpracował z kuratorem, brał pod uwagę jego sugestie i zalecenia. Również samodzielnie inicjował kontakt z kuratorem, szukając pomocy w rozwiązaniu pojawiających się trudności. Dodatkowo wnioskodawca utrzymuje kontakt ze szkołą, sfinansował oraz uczestniczył z synem w specjalistycznych badaniach. Ojciec nigdy nie czynił też niczego wbrew woli małoletniego syna, nie wymuszał pożądanych zachowań. Ma zarazem świadomość, że małoletni jest bardzo mocno związany w dziadkami i że rozłąka z nimi oraz z matką będzie dla niego trudna.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, na podstawie cytowanych przepisów, Sąd orzekł jak w pkt I postanowienia.</p> <p>Powierzając <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim <span class="anon-block">M.</span>, Sąd jednocześnie ograniczył matce władzę rodzicielską do prawa uzyskiwania informacji w sprawach związanych z leczeniem małoletniego oraz zajęciami pozaszkolnymi. W ocenie Sądu, zapewnienie matce małoletniego wyłącznie prawa do uzyskiwania informacji w wyszczególnionych sprawach jest podyktowane koniecznością umożliwienia wnioskodawcy prowadzenia w sposób niezakłócony procesu wychowawczego małoletniego. Zdaniem Sądu obecny stan zdrowia uczestniczki, jej brak równowagi psychicznej, nie daje możliwości pozostawienia jej prawa do współdecydowania w jakichkolwiek sprawach dotyczących <span class="anon-block">M.</span> (np. związanych z edukacją, czy też leczeniem). Ze względu na wrogie i lekceważące podejście <span class="anon-block">G. W.</span> do męża, nie sposób zapewnić jej możliwości pełnienia roli rodzica mającego realny wpływ na sytuację rozwojową syna.</p> <p>Sąd dążąc do maksymalnego zabezpieczenie dobra małoletniego <span class="anon-block">M.</span> na wypadek, gdyby mimo prawomocnego zakończenia przedmiotowego postępowania uczestniczka nie zastosowała się do rozstrzygnięcia ustalił, iż nadzór kuratora nad sposobem wykonywania przez <span class="anon-block">G. W.</span> władzy rodzicielskiej, będzie wykonywany do dnia przejęcia przez ojca pieczy nad synem. Sąd dzięki temu będzie miał nieprzerwany wgląd w sytuację małoletniego (punkt II postanowienia).</p> <p>Z uwagi na powierzenie wnioskodawcy władzy rodzicielskiej nad synem, Sąd uznał za zbędne ustalanie miejsca zamieszkania małoletniego, skoro zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 26;art. 26 § 1)">art. 26 § 1 kc</a> miejscem zamieszkania dziecka jest miejsce zamieszkania rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej. Wobec powyższego, Sąd umorzył postępowanie w tym zakresie (pkt III postanowienia). Jednocześnie z tych samych powodów, konkurencyjny wniosek uczestniczki został oddalony (punkt IV postanowienia).</p> <p>Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 kpc</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 kpc</a> odstąpił od obciążenia uczestników kosztami postępowania, albowiem sytuacja uczestniczki nie pozwala jej na ich poniesienie, natomiast nie sposób kosztami obciążyć wnioskodawcy, skoro jego stanowisko zostało uwzględnione (pkt V postanowienia).</p> <p>Sędzia Agnieszka Pietruszka</p> </div>