Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II K 774/15

Sądy powszechne2016-12-21
Sygnatura
II K 774/15
Data orzeczenia
2016-12-21
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Marek Żurawski (PRESIDING_JUDGE)

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt II K 774/15</strong> </p> <p>2 Ds. 1160/15</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 21 grudnia 2016 roku</p> <p>Sąd Rejonowy w Świdnicy w II Wydziale Karnym w składzie:</p> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący SSR Marek Żurawski </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Protokolant Sylwia Domańska</strong> </p> <p>Prokurator Prokuratury Rejonowej w Świdnicy <span class="anon-block">D. S.</span> </p> <p>po rozpoznaniu dnia 20 kwietnia 2016 roku, 8 lipca 2016 roku, 10 października 2016 roku, 12 grudnia 2016 roku, 21 grudnia 2016 sprawy karnej</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block"> (...)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">M. z domu Z.</span> </strong> </p> <p> <span class="underline"> <!-- -->oskarżonego o to, że:</span> </p> <p>w dniu 11 sierpnia 2015 roku w <span class="anon-block">S.</span> w województwie <span class="anon-block"> (...)</span>, dokonał zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego marki <span class="anon-block"> (...)</span> wartości 500 zł należącego do <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, a następnie działając w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonanej kradzieży, użył wobec niej przemocy polegającej na popychaniu i wywróceniu pokrzywdzonej na ziemię, czym spowodował u <span class="anon-block">A. D. (1)</span> obrażenia ciała w postaci otarć naskórka w okolicy obu stawów kolanowych, naruszających czynności narządów jej ciała na okres poniżej siedmiu dni</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 281)">art. 281 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> </strong> </p> <p>I.  oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. D. (2)</span> </strong>uniewinnia od zarzucanego mu czynu;</p> <p>II.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art. 632 pkt 2 kpk</a> koszty sądowe zalicza na rachunek Skarbu Państwa.</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</em> </strong> </p> <p>W dniu 11 sierpnia 2015 <span class="anon-block">A. D. (2)</span> spotkał się że swoją żoną <span class="anon-block">A. D. (1)</span> w <span class="anon-block"> Restauracji (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>. Małżonkowie chcieli omówić sprawy rodzinne, w szczególności finansowe albowiem od jakiegoś czasu, z uwagi na nieporozumienia miedzy nimi, prowadzili oddzielne gospodarstwo domowe. Gdy <span class="anon-block">A. D. (2)</span> przyszedł do <span class="anon-block"> restauracji (...)</span>, oczekiwała tam już jego żona, więc <span class="anon-block">A. D. (2)</span> przysiadł się do jej stolika, innych osób na sali restauracyjnej nie było. Do małżeństwa <span class="anon-block">D.</span> podeszła kelnerka <span class="anon-block">B. G. (1)</span> i przyjęła od nich zamówienie. Po około 30 minutach <span class="anon-block">B. G. (1)</span> ponownie podeszła do stolika <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A. D. (2)</span> aby zapytać czy ma coś jeszcze podać. Wtedy zobaczyła jak <span class="anon-block">A. D. (2)</span> gwałtownym ruchem chwycił za telefon leżący obok <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, szybko wstał i udał się do wyjścia tak gwałtownie, że wywróciły się krzesła przy stoliku. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> usiłowała odebrać mu telefon krzycząc, że jest to jej telefon. <span class="anon-block">B. G. (1)</span> zwróciła im uwagę, że zaraz zadzwoni na Policję, <span class="anon-block">A. D. (1)</span> stwierdziła" niech dzwoni" i próbowała nadal odebrać <span class="anon-block">A. D. (2)</span> telefon. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> odpychał od siebie <span class="anon-block">A. D. (1)</span> łokciem i obydwoje zmierzali do wyjścia kłócąc się. <span class="anon-block">B. G. (1)</span> szła za nimi i nadepnęła na leżąca na podłodze baterie od telefonu komórkowego a następnie znalazła na podłodze telefon komórkowy koloru czarnego. Słysząc, że kobieta krzyczy do <span class="anon-block">A. D. (2)</span> aby oddał telefon, <span class="anon-block">B. G. (1)</span> stwierdziła, że to ona ma telefon - ale <span class="anon-block">A. D. (1)</span> odpowiedziała, że to nie jest jej telefon.</p> <p>Państwo <span class="anon-block">D.</span>, przepychając się wyszli z <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> na korytarz <span class="anon-block"> Hotelu (...)</span>, gdzie recepcjonistą był <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> łapała <span class="anon-block">A. D. (2)</span> za ręce, a on próbował tego uniknąć, odsuwał się od niej i próbował się uwolnić. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> widząc <span class="anon-block">K. C. (1)</span> poprosiła go aby wezwał Policję, nie powiedziała jednak dlaczego ma on to uczynić, <span class="anon-block">A. D. (2)</span> się nie odzywał. <span class="anon-block">K. C. (1)</span> udał się na własną recepcję i zadzwonił na Policję, po czym odebrał jeszcze jeden telefon. Przed lokalem <span class="anon-block">A. D. (1)</span> przewróciła się i pociągnęła za sobą męża. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> pierwszy się podniósł i odszedł z miejsca zdarzenia, gubiąc klapki.</p> <p>Wtedy przed Hotel wyszła <span class="anon-block">B. G. (1)</span>, która po zakończeniu rozmowy telefonicznej z innym klientem zainteresowała się co się stało z kłócącą się parą. Przed <span class="anon-block"> Hotelem (...)</span> zauważyła <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, która skarżyła się, że nie może oddychać. Po zakończonej rozmowie telefonicznej <span class="anon-block">K. C. (1)</span> także wyszedł przed Hotel, gdzie zobaczył grupę gapiów i nie wiedział czy kobieta i mężczyzna, którzy wychodzili z restauracji tam jeszcze są.</p> <p>W toku postępowania przygotowawczego ustalono, iż w wyniku zajścia <span class="anon-block">A. D. (1)</span> doznała otarcia naskórka w okolicy obydwu stawów kolanowych, oraz zgłaszała bolesność kręgosłupa szyjnego, obu barków i okolicy uda prawego. Powyższe obrażenia skutkowały naruszeniem czynności ciała pokrzywdzonej na okres poniżej siedmiu dni.</p> <p> <strong> <!-- -->Dowody:</strong> </p> <p>protokół oględzin lekarskich k; 1 Zbiór E</p> <p>zeznania <span class="anon-block">B. G.</span> k; 28b, 29-30,</p> <p>zeznania <span class="anon-block">K. C.</span> k; 9-11 Zbiór C,40</p> <p>wyjaśnienia A. <span class="anon-block">D.</span> k; 3-6 Zbiór C, 8-11 Zbiór D</p> <p>zeznania A. <span class="anon-block">D.</span> k; 3-6 Zbiór C, 8-11 Zbiór D</p> <p>Oskarżony <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. D. (2)</span> </strong> w postępowaniu przygotowawczym nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że w dniu 11 sierpnia 2015 zadzwoniła do niego jego żona z pytaniem, czy ma dowód wpłaty do banku za meble. Oskarżony zaproponował spotkanie. Po chwili do oskarżonego ponownie zadzwoniła żona proponując spotkanie w <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> udał się do restauracji, gdzie już oczekiwała jego żona i przysiadł się do jej stolika, innych osób na sali restauracyjnej nie było. W trakcie rozmowy o problemach rodzinnych <span class="anon-block">A. D. (2)</span> otrzymał SMS-a o stanie konta bankowego, żona wtedy uznała, że jest to sms od kochanki <span class="anon-block">A. D. (2)</span> i powiedziała mu, że ma na swoim telefonie nagranie, na którym <span class="anon-block">A. D. (2)</span> się samozaspokaja i wykorzysta je w sądzie na sprawie rozwodowej. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> zaproponował aby obydwoje małżonkowie położyli swoje telefony na stoliku. Gdy obydwoje to zrobili a żona oskarżonego sięgała po filiżankę, <span class="anon-block">A. D. (2)</span> wykorzystał ten moment i zabrał ze stołu jej telefon mówiąc, zaraz poznam cała prawdę o tobie". Oskarżony włożył telefon żony do kieszeni spodni i zaczął wychodzić restauracji, drugi zaś telefon trzymał w reku.</p> <p> <span class="anon-block">A. D. (1)</span> rzuciła się do niego i złapała go za rękę, obydwoje zaczęli się szamotać i tak wyszli z lokalu. Za nimi wyszła kelnerka mówiąc, że ma telefon <span class="anon-block">A. D. (1)</span>. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> wrócił do lokalu po saszetkę którą tam zostawił. Razem z nim wróciła <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, która przez cały czas trzymała go za rękę. Po zabraniu saszetki <span class="anon-block">A. D. (2)</span> ponownie wyszedł z lokalu szarpiąc się z <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, która nadal trzymała go za rękę. Przed lokalem <span class="anon-block">A. D. (1)</span> przewróciła się i pociągnęła za sobą oskarżonego. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> pierwszy się podniósł i odszedł z miejsca zdarzenia, gubiąc klapki.</p> <p>Następnie <span class="anon-block">A. D. (2)</span> zawiózł telefon żony do osoby, która miała mu zgrać na nośnik materiał dowodowy na sprawę rozwodową. Oskarżony chciał dowieźć, ze rozwód nastąpił z winy żony. W trakcie przesłuchania oskarżony zaprzeczył, że jakoby chciał ukraść telefon i torebkę żony oraz zadeklarował zwrot telefonu gdy tylko jego zawartość zostanie zgrana na nośnik. Oskarżony <span class="anon-block">A. D. (2)</span> był karany za przestępstwo karno skarbowe.</p> <p> <strong> <!-- -->Dowody:</strong> </p> <p>Wyjaśnienia A. <span class="anon-block">D.</span> k; 3-6 Zbiór E, 21-22,</p> <p>informacja z KRK k; 8 Zbiór E</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Sąd zważył, co następuje:</em> </strong> </p> <p>Sąd powziął zasadnicze wątpliwości co do sprawstwa i winy odnośnie czynu zarzucanego <span class="anon-block">A. D. (2)</span>. Sąd ustalał stan faktyczny przede wszystkim w oparciu o zeznania niezależnych świadków: <span class="anon-block">B. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C. (3)</span>. W ocenie sądu są to jedyni, w pełni wiarygodni świadkowie w niniejszej sprawie, nie są powiązani z żadną że stron więziami rodzinnymi czy koleżeńskimi, a nadto nie mają jakiegokolwiek interesu w sposobie rozstrzygnięcia sprawy rozwodowej pomiędzy stronami. Z tego tez względu sąd uznał ich zeznania za wysoce wiarygodne.</p> <p>W oparciu o relację <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A. D. (2)</span> dokonano jedynie ustalenia, tego, że poza <span class="anon-block"> Hotelem (...)</span> przewróciła się i upadając pociągnęła za sobą <span class="anon-block">A. D. (2)</span>, po czym oskarżony pierwszy wstał i oddalił się gubić klapki. Co do tego fragmentu zdarzenia, nie było co prawda bezstronnych świadków, lecz <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A. D. (2)</span>, zgodnie relacjonowali ten fragment zdarzenia w taki sam sposób. Na relacji <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A. D. (2)</span> sąd oparł się jedynie częściowo, także wtedy, gdy relacje te były potwierdzone innymi dowodami i zgodne z doświadczeniem życiowym. Należy brać pod uwagę, że strony konfliktu są w trakcie postępowania sądowego o rozwód i wzajemnie usiłowały przez cały czas zbierać dowody do wykorzystania w sądzie na stronę przeciwną. Zdaniem sądu postępowanie karne w niniejszej sprawie miało charakter wyłącznie akcesoryjny wobec toczącego się procesu rozwodowego pomiędzy stronami.</p> <p>Świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. D. (1)</span> </strong>relacjonował przebieg zajścia w <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> odmiennie niż oskarżony - co do przyczyn dla których miał on zabrać jej telefon ze stolika. Pokrzywdzona zeznała, że w trakcie rozmowy o jej pobycie w <span class="anon-block">K.</span> u siostry <span class="anon-block">A. D. (2)</span> zerwał się z miejsca złapał leżący na stole telefon komórkowy <span class="anon-block"> (...)</span> i razem z telefonem schowany do kieszeni spodni udał się do wyjścia. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> chciała odebrać swój telefon i złapała oskarżonego za rękę, którą w kieszeni przytrzymywał jej telefon. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> cały czas się wyrywał, szarpał nią i ją odpychał, w trakcie tego szarpania obydwoje wyszli przed restauracje. Wcześniej, zdaniem <span class="anon-block">A. D. (1)</span> oskarżony wrócił się restauracji aby zabrać pozostawiona przy stoliku torebkę pokrzywdzonej wraz z zawartością. Faktu tego nie potwierdza kelnerka <span class="anon-block">B. G. (1)</span>. Przed <span class="anon-block"> restauracją (...)</span> upadła na chodnik wraz z oskarżonym. Tzn. stwierdziła "Ja upadłam na chodnik a on razem ze mną" / <strong> <!-- -->k - k - 3-6 Zbiór C</strong>, <strong> <!-- -->8-11 Zbiór D</strong> /</p> <p>Nie umknął uwadze sądu fakt, iż pokrzywdzona <span class="anon-block">A. D. (1)</span> nie przejawiała przed sądem szczególnego zaangażowania w wyjaśnieniu wątpliwości pojawiających się w sprawie. Zainteresowanie, ze strony sądu i obrony, przejawiające się w szeregu pytaniach kierowanych do pokrzywdzonej skwitowała ona stwierdzeniem, że „nie pamięta zdarzenia i nie będzie na jego temat opowiadać <strong> <!-- -->/ K -26-27 /.</strong> </p> <p>Z powyższych względów, sąd uznał <span class="anon-block">A. D. (1)</span> za świadka mało wiarygodnego, poza tymi fragmentami jej zeznań, które są potwierdzone innym zeznaniami lub ich rzetelność wynika z logiki i doświadczenia życiowego.</p> <p> <strong> <!-- -->Co do kwalifikacji prawnej:</strong> </p> <p>Oskarżyciel publiczny zarzucił oskarżonemu czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 281)">art. 281 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a>. Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 281)">art. 281 kk</a> odpowiedzialności karnej z tego przepisu podlega ten, kto: „<em> <!-- -->w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, używa przemocy wobec osoby lub grozi natychmiastowym jej użyciem albo doprowadza człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności”</em>.</p> <p>Bezspornym wydaje się, że sprawcą tego czynu może być wyłącznie ten kto dopuścił się <strong> <!-- -->kradzieży</strong>. Kradzieżą nazywamy zabór rzeczy w celu przywłaszczenia a nie zabór w jakimkolwiek innym celu. Kradzież rozbójnicza wymaga zachowania winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim kierunkowym. Co oczywiste, że przy tej szczególnej odmianie kradzieży, wymagane jest tu dokonanie zaboru cudzej rzeczy w celu jej przywłaszczenia, a ponadto następne podjęcie czynności w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy. Występuje tu więc podwójna kierunkowość działania sprawcy.</p> <p>Prawdziwy motyw / cel działania sprawcy / zabrania przez oskarżonego telefonu <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, sama pokrzywdzona wyjawiła organom ścigania <strong> <!-- -->już w trakcie przesłuchania z 11 sierpnia 2015r</strong>. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> zeznała na karcie 5 - ostatni akapit: "<strong> <!-- -->podejrzewam, że on chciał zabrać ten telefon z jednego powodu", po czym zeznała, że nagrała <span class="anon-block">A. D. (2)</span> w łazience jak się samozaspokaja, i "może on chciał zabrać telefon bo bał się, że ja mam to nagranie, możliwe, że to było powodem kradzieży tego telefonu"</strong>.</p> <p>Tak więc w zależności, którą z wersji zdarzenia przyjmie się za bardziej wiarygodną, bezspornym pozostaje w ocenie sadu, iż zamiarem dla, którego <span class="anon-block">A. D. (2)</span> zabrał telefon <span class="anon-block">A. D. (1)</span> nie był zamiar przywłaszczenia telefonu, lecz zamiar;</p> <p>a)  udowodnienia, że rozwód nastąpił z winy żony i "poznania całej prawdy o żonie" - tak <span class="anon-block">A. D. (2)</span>;</p> <p>b)  usunięcia z telefonu kompromitujących nagrań zaspokajającego się <span class="anon-block">A. D. (2)</span>, wobec groźby okazania ich w sądzie - tak <span class="anon-block">A. D. (1)</span>.</p> <p>Nie był to w każdym razie ten cel jaki ustawodawca wymaga / znamię czynu / dla bytu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 281)">art. 281 kk</a>.</p> <p>Nadto do znamion czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 281)">art. 281 kk</a> należą: użycie <em> <!-- --> przemocy wobec osoby lub groźby natychmiastowym jej użycia albo doprowadzenie człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności”</em>. Biorąc pod uwagę bezsporne okoliczności tej sprawy, znamiona takie jak stosowania groźby wobec <span class="anon-block">A. D. (1)</span> lub doprowadzenie jej do stanu nieprzytomności bądź bezbronności w sprawie nie zaistniały. Należy zatem rozważyć stosowanie wobec <span class="anon-block">A.</span> „przemocy”.</p> <p> <strong> <!-- -->Przemoc </strong>to: oznacza bezpośrednie, fizyczne oddziaływanie na człowieka i nie obejmuje tzw. przemocy pośredniej, a więc pośredniego oddziaływania na człowieka przez określone postępowanie z rzeczą (por. uchw. SN z 10.12.1998 r., I KZP 22/98, OSNKW 1991, Nr 1–2, poz. 2 ). W realiach niniejszej sprawy, bezspornym w ocenie sądu jest, iż <span class="anon-block">A. D. (2)</span> schowawszy telefon <span class="anon-block">A. D. (1)</span> w kieszeni i przytrzymując go ręką, udał się do wyjścia z <span class="anon-block"> restauracji (...)</span>. To <span class="anon-block">A. D. (1)</span> chwytała go za rękę i próbowała odebrać mu telefon. <span class="anon-block">A. D. (2)</span> według relacji samej pokrzywdzonej „cały czas się wyrywał, szarpał nią i ją odpychał, w trakcie tego szarpania obydwoje wyszli przed restauracje”. Po pierwsze stwierdzić należy iż zachodzi poważna wątpliwość co do tego czy takie zachowanie <span class="anon-block">A. D. (2)</span> można nazwać stosowaniem przemocy wobec osoby” a nadto pamiętać trzeba, że jest to jedynie relacja pokrzywdzonej. Oskarżony o swoim zachowaniu mówi że „obydwoje zaczęli się szamotać i tak wyszli z lokalu”, zdaniem świadka <span class="anon-block">B. G. (1)</span> „<span class="anon-block">A. D. (2)</span> odpychał od siebie <span class="anon-block">A. D. (1)</span> łokciem i obydwoje zmierzali do wyjścia kłócąc się”, zaś świadek <span class="anon-block">K. C. (1)</span> tego fragmentu zdarzenia nie widział.</p> <p>W ocenie sądu nie można mówić także o stosowaniu przez <span class="anon-block">A. D. (2)</span> przemocy wobec osoby wtedy, gdy na ulicy przed <span class="anon-block"> Hotelem (...)</span> upadła na ziemię. Zgodnie z relacją samej pokrzywdzonej „upadła na chodnik wraz z oskarżonym. Tzn. stwierdziła "Ja upadłam na chodnik a on razem ze mną" / <strong> <!-- -->k - k - 3-6 Zbiór C</strong>, <strong> <!-- -->8-11 Zbiór D</strong> /. Jest to relacja zbieżna z wyjaśnieniami <span class="anon-block">A. D. (2)</span>, który stwierdził, że „<span class="anon-block">A. D. (1)</span> przewróciła się i pociągnęła go za sobą”. Tak więc sama pokrzywdzona nigdy nie zeznała, że <span class="anon-block">A. D. (2)</span> „wywrócił ją na ziemię”. Bezspornym jest w świetle relacji obydwu stron konfliktu, że to <span class="anon-block">A. D. (1)</span> upadła a oskarżony upadł na nią będąc przez nią pociągnięty. Nie można przy tym wykluczyć, iż do upadku pokrzywdzonej doszło na skutek szarpania się z oskarżonym, trudno jednak w ocenie sądu uznać, że winę za ten upadek ponosi wyłącznie <span class="anon-block">A. D. (2)</span>. Zdaniem sądu jawi się on jakom przypadkowa konsekwencja chaotycznej przepychanki miedzy stronami.</p> <p>W toku postępowania przygotowawczego ustalono, iż w wyniku zajścia <span class="anon-block">A. D. (1)</span> doznała otarcia naskórka w okolicy obydwu stawów kolanowych, oraz zgłaszała bolesność kręgosłupa szyjnego, obu barków i okolicy uda prawego. Biorąc pod uwagę stwierdzone obrażenia, przyjąć należy, iż mogły one powstać jedynie podczas upadku <span class="anon-block">A. D. (1)</span> na ulicy pod <span class="anon-block"> Hotelem (...)</span>. Zatem, skoro nie można przypisać <span class="anon-block">A. D. (2)</span>, iż doprowadził do upadku <span class="anon-block">A. D. (1)</span> stosując „przemoc na osobie”, nie można także zdaniem sądu przypisać mu sprawstwa i winy za powstanie stwierdzonych u pokrzywdzonej obrażeń ciała.</p> <p>Konsekwencją wyroku uniewinniającego <span class="anon-block">A. D. (2)</span> było zaliczenie kosztów procesu na rachunek Skarbu Państwa.</p> </div>