VIII C 139/15
Sądy powszechne2015-12-30
Sygnatura
VIII C 139/15
Data orzeczenia
2015-12-30
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Marek Kolasa (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt VIII C 139/15</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 30 grudnia 2015 roku</p>
<p>Sąd Rejonowy w Wieluniu VIII Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pajęcznie</p>
<p>w składzie:</p>
<p>Przewodniczący: SSR Marek Kolasa</p>
<p>Protokolant: sekr. <span class="anon-block">A. T.</span>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 23 grudnia 2015 roku w Pajęcznie</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa Naczelnika Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">P.</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block">H. R. (1)</span> i <span class="anon-block">S. W. (1)</span>
</p>
<p>o zapłatę</p>
<p>1.
ustala, że między <span class="anon-block">S. W. (1)</span> a <span class="anon-block">H. R. (1)</span> miała miejsce najpóźniej w 2010 roku umowa darowizny środków pieniężnych w wysokości 50.000,00 (pięćdziesiąt tysięcy 00/100) złotych;</p>
<p>2.
nakazuje pobrać od pozwanej <span class="anon-block">H. R. (1)</span> na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Wieluniu kwotę 1.250,00 (jeden tysiąc dwieście pięćdziesiąt 00/100) złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;</p>
<p>3.
nie obciąża pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span> kosztami sądowymi w pozostałym zakresie.</p>
<p>SSR/-/Marek Kolasa</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt VIII C 139/15</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>W pozwie z 19 października 2015 r. (data nadania w placówce pocztowej) powód Naczelnik Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">P.</span>, wniósł o ustalenie, że między pozwanymi <span class="anon-block">S. W. (1)</span> (darczyńca) i <span class="anon-block">H. R. (1)</span> (obdarowana) miała miejsce umowa darowizny środków pieniężnych w wysokości 50.000 zł oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu.</p>
<p>Dochodzone pozwem roszczenie oparte zostało na twierdzeniu, iż toczy się postępowanie podatkowe w zakresie ustalenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od spadków i darowizn, zaś istnieją wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego między pozwanymi, z którym związane są przedmiotowe skutki podatkowe.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(pozew – k.2-5, uzupełnienie pozwu – k.81)</em>
</p>
<p>W odpowiedzi na pozew pozwany <span class="anon-block">S. W. (1)</span> uznał powództwo i wniósł o nieobciążanie go kosztami postępowania.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(odpowiedź na pozew – k.89-91)</em>
</p>
<p>Pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> nie wniosła odpowiedzi na pozew.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(bezsporne)</em>
</p>
<p>Na rozprawie 23 grudnia 2015 r. powód podtrzymał swoje żądanie, natomiast pozwany <span class="anon-block">S. W. (1)</span> wnosił o uwzględnienie powództwa i nieobciążanie kosztami, zaś pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> – o oddalenie powództwa.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(protokół rozprawy – k. 104-107)</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:</strong>
</p>
<p>Na skutek zawiadomienia pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span> pochodzącego z 16 kwietnia 2015 r., przed Urzędem Skarbowym w <span class="anon-block">P.</span> toczy się postępowanie podatkowe w zakresie ustalenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od spadków i darowizn. W toku tego postępowania organ podatkowy powziął wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego między pozwanymi odnoście darowizny kwoty 50.000 zł, jakiej <span class="anon-block">S. W. (1)</span> miał dokonać na rzecz <span class="anon-block">H. R. (1)</span>, prawdopodobnie w 2010 roku.</p>
<p>
<em>
<!-- --> (dowód: postanowienie – k.8, pismo pozwanego – k.6)</em>
</p>
<p>W toku tego postępowania przesłuchano świadków i pozwanych.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(bezsporne)</em>
</p>
<p>
<span class="anon-block">S. W. (1)</span>, rocznik 1931, jest obecnie emerytem wojskowym; był kapelanem wojskowym w stopniu pułkownika, duchownym. W trakcie aktywności zawodowej i na emeryturze zgromadził znaczne oszczędności. Nie ma nikogo na utrzymaniu, wspierał więc finansowo rodzinę.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">B. P.</span> – od 01:16:56 do 01:30:07, zeznania pozwanego <span class="anon-block">S. W.</span> - od 01:38:35 do 01:39:17 w zw. z jego wyjaśnieniami informacyjnymi – od 00:30:49 do 00:35:46, dokumenty potwierdzające otwarcie lokat – k.92-94)</em>
</p>
<p>Ze <span class="anon-block">S. W. (1)</span> mieszka jego opiekunka <span class="anon-block">G. O. (1)</span>. <span class="anon-block">S. W. (1)</span> zamieszkuje w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">H. R. (1)</span> – w <span class="anon-block">P.</span>. <span class="anon-block">S. W. (1)</span> jest wujem <span class="anon-block">H. R. (1)</span>.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(bezsporne) </em>
</p>
<p>
<span class="anon-block">S. W. (1)</span> w swoim mieszkaniu w <span class="anon-block">K.</span> przekazał <span class="anon-block">H. R. (1)</span> kwotę 50.000 zł, którą – zgodnie z ustaleniami - miała przeznaczyć na poczet ewentualnej kary (opłaty legalizacyjnej) w związku z toczącym się przeciwko niej i <span class="anon-block">Z. R.</span> postępowaniem administracyjnym dotyczącym tzw. samowoli budowlanej. W dniu przekazania pieniędzy <span class="anon-block">G. O. (1)</span> była w mieszkaniu <span class="anon-block">S. W. (1)</span>. 10.000 zł pozwana od razu zatrzymała dla siebie, natomiast kwotę 40.000 zł wpłaciła 14 sierpnia 2008 r. na rachunek oszczędnościowy konta oszczędnościowego <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block"> Banku (...) SA</span> w <span class="anon-block">W.</span>, Oddział w <span class="anon-block">K.</span>. <span class="anon-block">S. W. (1)</span> wiedział, że przeciwko <span class="anon-block">H. R. (1)</span> i jej mężowi toczy się przedmiotowe postępowanie administracyjne jak też godził się na to, by kwotę 10.000 zł <span class="anon-block">H. R. (1)</span> przeznaczyła na inny cel. Pozwanej towarzyszyła w <span class="anon-block"> banku (...)</span>, którą pozwana ustanowiła pełnomocnikiem do dysponowania rachunkiem – pełnomocnictwo stałe i ogólne. Wyciągi sporządzane przez bank raz w miesiącu miały być przesyłane w wersji papierowej na adres korespondencyjny – ul. 11 listopada 17/10, <span class="anon-block">K.</span>, pod którym zamieszkuje <span class="anon-block">S. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. O. (1)</span>. <span class="anon-block">H. R. (1)</span> wskazała taki adres do korespondencji m.in. dlatego, iż wtedy nie chciała, by jej mąż dowiedział się o darowiźnie od wujka. Ponadto obawiała się o to, że wpłacając pieniądze do banku w <span class="anon-block">P.</span> ktoś może się o tym dowiedzieć. 11 października 2010 r. ze środków zgromadzonych na koncie został utworzony depozyt na kwotę 40.312 zł, który został zlikwidowany 8 listopada 2010 r.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: dokumentacja banku – k.46-62, zeznania świadka <span class="anon-block">G. O.</span> - od 00:39:54 do 01:01:47, zeznania świadka <span class="anon-block">B. P.</span> – od 01:16:56 do 01:30:07)</em>
</p>
<p>10 listopada 2010 r. pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> wraz z mężem <span class="anon-block">Z. R.</span> nabyli w <span class="anon-block"> PHU (...)</span>, <span class="anon-block"> salonie (...)</span>, nowy samochód osobowy <span class="anon-block">S. (...)</span> za cenę 30.500 zł uiszczoną gotówką. W salonie towarzyszył im <span class="anon-block">S. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. O. (1)</span>.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: faktura, dowód wpłaty, zamówienie, protokół przekazania samochodu – k.36-39, zeznania świadka <span class="anon-block">G. O.</span> - od 00:39:54 do 01:01:47, zeznania pozwanego <span class="anon-block">S. W.</span> - od 01:38:35 do 01:39:17 w zw. z jego wyjaśnieniami informacyjnymi – od 00:30:49 do 00:35:46)</em>
</p>
<p>Na mocy postanowienia wydanego 5 lipca 2010 r. przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w <span class="anon-block">P.</span>, została ustalona na rzecz małż. <span class="anon-block">R.</span> opłata legalizacyjna w kwocie 50.000 zł z tytułu samowoli budowlanej. Wojewoda <span class="anon-block"> (...)</span>, po rozpatrzeniu wniosku małż. <span class="anon-block">R.</span>, decyzją z 14 czerwca 2012 r. umorzył należność z tytułu w/w opłaty w części wynoszącej 30.000 zł, natomiast decyzją z 5 grudnia 2012 r. orzekł o rozłożeniu na raty pozostałej do zapłaty należności, w części wynoszącej 20.000 zł, jednocześnie ustalając wysokość opłaty prolongacyjnej. Raty wyniosły po 166 zł miesięcznie, ostatnia w wysokości 80 zł, i miały być płatne od stycznia 2013 r. do listopada 2022 r. (119 rat). Opłata prolongacyjna wyniosła 7.159 zł i była również płatna w ratach miesięcznych w tym samym przedziale czasowym.</p>
<p>(<em>
<!-- -->dowód: decyzja – k.63-76)</em>
</p>
<p>
<span class="anon-block">H. R. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. R.</span> nie są w separacji; mają wspólność ustawową małżeńską. Przed zakupem <span class="anon-block">S. (...)</span> posiadali <span class="anon-block">F. (...)</span>.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">H. R.</span> od 01:04:18 do 01:14:31)</em>
</p>
<p>W 2004 r. małżonkowie <span class="anon-block">R.</span> sprzedali mieszkanie w <span class="anon-block">P.</span> za cenę 50.000 zł.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: umowa – k.24-27)</em>
</p>
<p>Stosunki między <span class="anon-block">H. R. (1)</span> a <span class="anon-block">S. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. O. (1)</span> do 2014 roku były dobre. Obecnie są złe.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(bezsporne)</em>
</p>
<p>Pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> była księgową, ale nie pracowała zawodowo przez całe życie; ma niską emeryturę.</p>
<p>
<em>
<!-- -->(dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">B. P.</span> – od 00:16:56 do 01:30:07 oraz częściowo zeznania świadka <span class="anon-block">H. R.</span> od 01:04:18 do 01:14:31)</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy dokonał oceny dowodów:</strong>
</p>
<p>Sąd nie dał wiary zeznaniom pozwanej <span class="anon-block">H. R. (1)</span> i świadka <span class="anon-block">Z. R.</span> co do tego, że pozwana nie otrzymała od <span class="anon-block">S. W. (1)</span> w drodze darowizny kwotę 50.000 zł. Niewiarygodna była ta część, z której wynikało, że małż. <span class="anon-block">R.</span> środki na zakup w 2010 roku samochodu osobowego <span class="anon-block">S. (...)</span> posiadali jeszcze ze sprzedaży lokalu mieszkalnego w <span class="anon-block">P.</span> w 2004 roku (50.000 zł) oraz oszczędności <span class="anon-block">Z. R.</span>, który w tajemnicy przed żoną gromadził środki na wybudowanie nagrobka dla siebie. Trudno zrozumieć powody, dla których małż. <span class="anon-block">R.</span> trzymali środki uzyskane ze sprzedaży mieszkania przez 4 lata w domu, w obawie przed ich utratą w banku, natomiast ta obawa ustała w 2008 roku. Podobnie rzecz się ma z osobistymi oszczędnościami <span class="anon-block">Z. R.</span>. Ani pozwana ani też świadek nie potrafili racjonalnie wytłumaczyć, co stało się takiego w 2008 roku, że nagle postanowili te oszczędności ulokować w banku, zwłaszcza że pozwana miała je przewieźć (40.000 zł) w gotówce autobusem <span class="anon-block"> (...)</span> z <span class="anon-block">P.</span> do <span class="anon-block"> (...)</span> (35 km). Nie dość że jest to niespotykane, to również ryzykowane, tym bardziej, że wedle relacji małż. <span class="anon-block">R.</span> były to oszczędności życia.</p>
<p>Nie przekonuje relacja <span class="anon-block">Z. R.</span> w tej części, w jakiej obawę przed lokowaniem oszczędności w bankach uzasadniał on kondycją sektora bankowego. Tymczasem w latach 2004-2008 nie było w Polsce żadnej upadłości banku. O ile taka sytuacja miała miejsce przed 2000 rokiem, kiedy upadło 5 banków komercyjnych (lata 1995-1999), ostatni był <span class="anon-block"> Bank (...)</span> w 2000 r., o tyle po tej dacie sytuacja taka się nie zdarzyła, aż do 2015 r., kiedy upadł jeden z banków spółdzielczych. Co więcej, to właśnie podczas niedawnego globalnego kryzysu, zapoczątkowanego w 2008 roku, pojawiła się groźba załamania systemu bankowego, która choć w Polsce miała jedynie wymiar medialny, bez tzw. „runu na banki”, to jednak właśnie w tym czasie przeciętny posiadacz depozytów mógł bardziej odczuwać lęki i obawy, niż w okresie przed 2008 rokiem. To są dane powszechnie znane, nie ma więc potrzeby przytaczania źródła tych informacji – są one dostępne choćby w sieci internet.</p>
<p>Zresztą oprocentowanie depozytów w latach 2004-2008, w ślad za wysokością stóp procentowych (stopa referencyjna NBP między 5,75 a 6,50), było wówczas na tyle atrakcyjne, iż nieracjonalne byłoby ze strony osoby zajmującej się niegdyś księgowością trzymanie oszczędności w tzw. skarpecie i utrata kilku tysięcy złotych rocznie z tytułu odsetek od kwoty depozytu rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.</p>
<p>Do tego dochodzi kwestia ulokowania oszczędności życia w banku w innym mieście i umocowania do rachunku osoby w istocie dla małżonków obcej (<span class="anon-block">G. O.</span>). Jest to działanie atypowe i nieracjonalne, wskazujące raczej na to, że rzeczywistym powodem zdeponowania kwoty 40.000 zł w banku w <span class="anon-block">K.</span> bynajmniej nie było atrakcyjne oprocentowanie lokat, ale fakt, iż pieniądze te <span class="anon-block">H. R. (1)</span> otrzymała gotówką od swego wuja – pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span>, mieszkającego w tym mieście.</p>
<p>Nawet jeśli pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> chciała ukryć fakt posiadania znacznej sumy pieniędzy przed ciekawskimi – gdyby na jej adres zamieszkania miały być przesyłane wyciągi, to mogła przecież w ogóle zrezygnować z przesyłania wyciągów w wersji papierowej na jakikolwiek adres, do czego uprawniała ją umowa z bankiem (k.50).</p>
<p>Nie było także potrzeby udzielania komukolwiek pełnomocnictwa do rachunku, zwłaszcza ogólnego – pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> w związku z zawarciem umowy rachunku oszczędnościowego nie musiała utrzymywać z bankiem jakiegokolwiek kontaktu. Wykonywanie umowy poprzez comiesięczne doliczanie odsetek od zdeponowanej kwoty leżało wyłącznie po stronie banku, bez potrzeby jakiegokolwiek działania po stronie klienta, np. prowadzenia rozmów telefonicznych, składania jakichś dyspozycji.</p>
<p>Powodem, dla którego <span class="anon-block">H. R. (1)</span> ulokowała pieniądze w innym mieście nie mogła być też chęć ukrycia tego faktu – przynajmniej na jakiś czas - przed mężem, skoro przy podtrzymywanej w toku postępowania wersji pozwana i jej mąż zgodnie twierdzili, że o planach żony był on poinformowany i jej w tym względzie ufał; pomijając fakt, że miały być to pieniądze pochodzące z oszczędności z tytułu sprzedaży wspólnego lokalu.</p>
<p>Sąd krytycznie podszedł też do tej części zeznań świadka <span class="anon-block">Z. R.</span> i pozwanej <span class="anon-block">H. R. (1)</span>, w których zaprzeczyli temu, iż podczas zakupu samochodu <span class="anon-block">S. (...)</span> towarzyszył im <span class="anon-block">S. W. (1)</span> i <span class="anon-block">G. O. (1)</span>. Ci ostatni zeznali bowiem, że byli tam w czwórkę. Jeśli uwzględnić, że w tym czasie stosunki między stronami były dobre, zaś małż. <span class="anon-block">R.</span> jeździli w tym czasie <span class="anon-block">F. (...)</span>, jest niewykluczone, iż chcieli się poradzić w tej kwestii osoby, która może mieć większe doświadczenie. Poza tym z ustaleń wynika, że skoro zakup został de facto sfinansowany ze środków <span class="anon-block">S. W. (1)</span>, to jest zrozumiałe, że małż. <span class="anon-block">R.</span> chcieli mu okazać zwykłą wdzięczność poprzez choćby współudział przy wyborze pojazdu, zapytanie o radę, itp.</p>
<p>Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania zeznań świadka <span class="anon-block">G. O. (1)</span> i pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span>, mimo że w toku niniejszego postępowania zeznali oni, że do darowizny doszło w 2008 roku, a nie w 2010 roku – jak twierdzili w postępowaniu przed organem podatkowym. Po pierwsze, są to osoby w dość zaawansowanym wieku, odpowiednio 74 i 84 lata, zatem jest czymś naturalnym, że o ile mogą dość dokładnie pamiętać pewne fakty ze swej młodości, o tyle umiejscowienie w czasie faktów z niedalekiej przeszłości może im sprawiać pewną trudność. Po wtóre z zeznań tych osób bezsprzecznie wynika, że do przekazania <span class="anon-block">H. R. (1)</span> kwoty 50.000 zł doszło w mieszkaniu pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, zaś pieniądze te następnie <span class="anon-block">H. R. (1)</span> wpłaciła na założony w tym celu rachunek w Oddziale <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Fakt ten lokuje datę przekazania pieniędzy raczej w roku 2008, niż w 2010 – <span class="anon-block">H. R. (1)</span> nie przechowywała przez 2 lata tych środków w inny sposób. Wreszcie wypada zauważyć, że <span class="anon-block">G. O. (1)</span>, a przede wszystkim <span class="anon-block">S. W. (1)</span> uznali, że doszło do darowizny – w sensie spożytkowania środków pieniężnych – dopiero w 2010 roku, kiedy <span class="anon-block">H. R. (1)</span> zakupiła nowy samochód osobowy za część przekazanej jej w 2008 roku kwoty, która pierwotnie miał być przeznaczona na inny cel. W 2008 roku <span class="anon-block">H. R. (1)</span> otrzymała od wuja <span class="anon-block">S. W. (1)</span> kwotę 50.000 zł na poczet zapłacenia tzw. opłaty legalizacyjnej, w związku z toczącym się postępowaniem administracyjnym dotyczącym samowoli budowlanej, ale kwestia ta nie była jeszcze przesądzona. Wprawdzie nie zostało ujawnione w niniejszym postępowaniu, czy na datę zakupu pojazdu <span class="anon-block">S. (...)</span> małż. <span class="anon-block">R.</span> mieli wiedzę, że zostanie im umorzona część tej należności, a pozostała rozłożona na raty (decyzja w tym przedmiocie pochodzi dopiero z 2012 roku), niemniej jest to prawdopodobne. Być może stanowi regułę, że opłata legalizacyjna jest w części umarzana lub rozkładana na raty, zwłaszcza w przypadku osób o niskich dochodach, starszych, o złym stanie zdrowia. Dlatego należałoby chyba przyjąć, że wszyscy, zarówno małż. <span class="anon-block">R.</span>, jak i <span class="anon-block">S. W. (1)</span> już w 2010 roku uznali, iż zostanie pewna nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na inny cel – konsumpcyjny. Okoliczności faktyczne sprawy rodziły zaś pole do dociekań odnośnie tego, iż małż. <span class="anon-block">R.</span> mieli w tym czasie niezaspokojone potrzeby związane z posiadaniem bardziej nowoczesnego samochodu osobowego.</p>
<p>Dlatego zawarcie i wykonanie umowy darowizny pozwany <span class="anon-block">S. W. (1)</span> i świadek <span class="anon-block">G. O. (1)</span> wiązali dopiero z momentem, w którym <span class="anon-block">H. R. (1)</span> efektywnie zużyła większą część przekazanych jej środków (zakup pojazdu), na co – jak wynika z ustaleń – darczyńca wyraził zgodę, bo był przy tym obecny. Wcześniej uważali oni, że kwestia definitywnego przejścia własności tych środków nie była przesądzona, bo przecież <span class="anon-block">G. O. (1)</span> dysponowała nieograniczonym pełnomocnictwem do rachunku bankowego założonego na nazwisko <span class="anon-block">H. R. (1)</span>, zaś zastrzeżenie wuja co do przeznaczenia tych pieniędzy było im znane.</p>
<p>Nie jest przy tym wykluczone, że pozwana <span class="anon-block">H. R. (1)</span> z racji zaawansowanego wieku wuja <span class="anon-block">S. W. (1)</span> oraz pogarszającego się jego stanu zdrowia – i przedłużającego się postępowania administracyjnego w sprawie samowoli budowlanej - obawiała się, że może nie zdążyć skorzystać ze środków ulokowanych na rachunku bankowym, do którego stałe i nieograniczone pełnomocnictwo miała jego opiekunka. Mogła także obawiać się tego, że w obliczu ewentualnego umorzenia opłaty legalizacyjnej wuj wycofa zaoferowaną pomoc finansową, a ona musiała liczyć się z jego zdaniem w tym zakresie. Te okoliczności mogły zatem lec u podstaw decyzji o zakupie nowego auta za ok. 30 tys. zł, mimo że na małż. <span class="anon-block">R.</span> ciążył wówczas (lipiec 2010 r.) obowiązek zapłaty opłaty legalizacyjnej w pełnej wysokości 50 tys. zł, choć jeszcze wynikający z nieostatecznej decyzji administracyjnej. Być może pozwana uznała, że lepiej dysponować określonym prawem majątkowym w postaci nowego samochodu, zakupionego wyłącznie na siebie i zarejestrowanego na swoje nazwisko, niż wciąż niepewną obietnicą co do możliwości skorzystania z pozostawionych jej do dyspozycji środków przez wuja, o ciągle jeszcze warunkowych charakterze. Z materiału sprawy wynika, że <span class="anon-block">S. W. (1)</span> na powyższe przystał, zwłaszcza że małż. <span class="anon-block">R.</span> powoływali się na chorobę pozwanej oraz konieczność częstego dojeżdżania autem na wizyty lekarskie, które się popsuło.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Powództwo jest zasadne.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189)">art. 189 k.p.c.</a> powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.</p>
<p>Uprawnienie, o którym mowa w powołanym przepisie, przysługuje również, w toku prowadzonego postępowania, organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej, jeżeli ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa jest niezbędne dla oceny skutków podatkowych (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189(1))">art. 189<sup>
<!-- -->1</sup> k.p.c.</a>).</p>
<p>Z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971370926" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa - Dz. U. z 1997 r. Nr 137, poz. 926 (art. 199 a;art. 199 a § 3)">art. 199a § 3ustawy z 29 sierpnia 1997 r. ordynacja podatkowa</a> (Dz.U. Nr 137, poz. 926) wynika zaś, że jeżeli z dowodów zgromadzonych w toku postępowania, w szczególności zeznań strony, chyba że strona odmawia składania zeznań, wynikają wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe, organ podatkowy występuje do sądu powszechnego o ustalenie istnienia lub nieistnienia tego stosunku prawnego lub prawa.</p>
<p>O legitymacji czynnej w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189(1))">art. 189<sup>
<!-- -->1</sup> k.p.c.</a> decydują - zamiast interesu prawnego - dwie wyraźnie przewidziane w nim przesłanki: posiadanie statusu organu podatkowego lub organu kontroli skarbowej oraz niezbędność żądanego ustalenia do rozstrzygnięcia sprawy w toku prowadzonego postępowania podatkowego lub kontrolnego. Brak którejkolwiek z tych dwóch przesłanek uzasadnia oddalenie powództwa.</p>
<p>Naczelnik Urzędu Skarbowego jest organem podatkowym. Nie ma również wątpliwości co do tego, że pomiędzy niniejszym postępowaniem a postępowaniem podatkowym istnieje ścisły związek wywołany wątpliwościami co do istnienia umowy darowizny kwoty 50.000 zł między pozwanymi, skutki zaś wyroku dotyczyć będą stron tego postępowania administracyjnego, w szczególności ich obowiązków podatkowych.</p>
<p>Jak stanowi <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 888;art. 888 § 1)">art. 888 § 1 k.c.</a> przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Jeśli chodzi o formę tej czynności prawnej, to oświadczenie darczyńcy powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Jednakże umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy staje się ważna, jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 890;art. 890 § 1)">art. 890 § 1 k.c.</a>).</p>
<p>Wynik zebranego w sprawie materiału dowodowego wskazuje, że między pozwanymi została zawarta umowa darowizny w formie ustnej. Przejście prawa własności kwoty 50.000 zł miało mieć charakter definitywny, bez obowiązku zwrotu. Umowa ta była ważna, gdyż <span class="anon-block">S. W. (1)</span> przekazał do dyspozycji <span class="anon-block">H. R. (1)</span> kwotę 50.000 zł, którą w całości wykorzystała, w zasadzie na dowolny cel.</p>
<p>Dlatego Sąd uwzględnił powództwo na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189(1))">art. 189<sup>
<!-- -->1</sup>
</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189)">art. 189 k.p.c.</a>
</p>
<p>Sąd doprecyzował jedynie przedmiot żądanego ustalenia wskazując, że umowa darowizny między pozwanymi miała miejsce najpóźniej w 2010 roku. O ile bowiem przy ustaleniu negatywnym stwierdzenie nieistnienia prawa lub stosunku prawnego jest dość jednoznaczne, o tyle przy ustaleniu pozytywnym istotne z punktu widzenia granic przedmiotowych żądania jest dokładne określenie, kiedy ten stosunek prawny lub prawo zaistniały. Z uwagi na incydentalny charakter postępowania w sprawie o ustalenie istnienia stosunku z zakresu prawa podatkowego, nie zachodzi w tym względzie ryzyko wyjścia przez sąd ponad żądanie, zwłaszcza że zapadłe orzeczenie może być wykorzystane w toku i na potrzeby konkretnego postępowania podatkowego. Dodać też trzeba, że jedną z okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie było to, że do ustalanego stosunku prawnego miało dojść w roku 2010. Rozstrzygnięcie tej ostatniej kontrowersji – co do daty powstania obowiązku podatkowego - należy jednak do organu podatkowego.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051671398" title="Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz. U. z 2005 r. Nr 167, poz. 1398 (art. 113;art. 113 ust. 1)">art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych</a> (Dz. U. z 2014 r., poz. 1025 ze zm.) w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 105;art. 105 § 1)">art. 98 i art. 105 § 1</a> in principio <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ()">k.p.c.</a> obciążono pozwaną <span class="anon-block">H. R. (1)</span> połową opłaty sądowej od pozwu, od której powód był zwolniony z mocy ustawy.</p>
<p>Choć uznanie powództwa przez pozwanego <span class="anon-block">S. W. (1)</span> było nieskuteczne, gdyż istniejące między pozwanymi współuczestnictwo jednolite wymagało dla uznania powództwa zgody pozwanej <span class="anon-block">H. R. (1)</span> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 73;art. 73 § 2)">art. 73 § 2 k.p.c.</a>), tym niemniej Sąd nie obciążył <span class="anon-block">S. W. (1)</span> drugą połową nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu z uwagi właśnie na jego postawę procesową oraz fakt, iż to on poinformował organy podatkowe o zaległości podatkowej <span class="anon-block">H. R. (1)</span>, choć z drugiej strony trzeba dodać, że intencje pozwanego nie były całkowicie czyste.</p>
<p>
<em>
<!-- --> SSR /-/ Marek Kolasa</em>
</p>
</div>