I Ca 325/14
Sądy powszechne2014-12-03
Sygnatura
I Ca 325/14
Data orzeczenia
2014-12-03
Rodzaj
DECISION
Sędziowie
Aleksandra Ratkowska (PRESIDING_JUDGE)Ewa PietraszewskaKrzysztof Nowaczyński
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt I Ca 325/14</p>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 3 grudnia 2014 r.</strong>
</p>
<p>Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny</p>
<p>w składzie następującym:</p>
<p>Przewodniczący: SSO Aleksandra Ratkowska</p>
<p>Sędziowie: SO Ewa Pietraszewska (spr.)</p>
<p>SO Krzysztof Nowaczyński</p>
<p>Protokolant: st. sekr. sąd. Danuta Gołębiewska</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2014 r. w Elblągu</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z wniosku <span class="anon-block"> (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>
</p>
<p>z udziałem <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>
</p>
<p>o stwierdzenie zasiedzenia</p>
<p>na skutek apelacji wnioskodawcy</p>
<p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Braniewie</p>
<p>z dnia 23 czerwca 2014 r. sygn. akt I Ns 1269/13</p>
<p>postanawia:</p>
<p>1.
oddalić apelację;</p>
<p>2.
zasądzić od wnioskodawcy <span class="anon-block"> (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> na rzecz uczestnika <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> kwotę 60 zł (sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję.</p>
<p>Sygn. akt I Ca 325/14</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Zaskarżonym postanowieniem z dnia 23 czerwca 2014r. wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 1269/13 z wniosku <span class="anon-block">D.</span> – <span class="anon-block">A.</span> spolki z ograniczoną odpowiedzialnością w <span class="anon-block">K.</span> z udziałem <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> o zasiedzenie Sąd Rejonowy w pkt I oddalił wniosek, zaś w pkt II zasądził od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 337 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Nadto w pkt III i IV przyznano wynagrodzenie tłumaczom przysięgłym języka angielskiego i niemieckiego, w pkt V uchylono prawomocne postanowienie z dnia 19 kwietnia2013r. w przedmiocie zabezpieczenia, zaś w pkt VI nakazano pobrać od wnioskodawcy na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Braniewie kwotę 319,92 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.</p>
<p>Postanowienie to zapadło na podstawie następującego stanu faktycznego i rozważań co do zastosowanego prawa:</p>
<p>
<span class="anon-block"> (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> wniósł o stwierdzenie zasiedzenia z dniem 8 kwietnia 2008 roku przez wnioskodawcę ruchomości w postaci traktora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> numer <span class="anon-block">serii (...)</span>, silnik <span class="anon-block"> (...)</span>, a nadto o zasądzenie od uczestnika postępowania na jego rzecz kosztów postępowania.</p>
<p>W uzasadnieniu żądania wskazał, że prowadzi od 2003 roku gospodarstwo rolne w <span class="anon-block">K.</span>, przy czym reprezentant spółki, <span class="anon-block">P. N.</span> nigdy nie zajmował się bieżącym prowadzeniem spraw spółki, co zostało powierzone uczestnikowi postępowania, <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, który był prokurentem spółki. Wnioskodawca wskazał, że wiosną 2005 roku <span class="anon-block">P. N.</span> uzgodnił z uczestnikiem, że na potrzeby prowadzonego gospodarstwa rolnego zostanie nabyty traktor <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> numer <span class="anon-block">serii (...)</span>, silnik <span class="anon-block"> (...)</span>, przy czym w związku z tym, że spółka nie posiadała środków, przelew środków na zakup ciągnika został wykonany bezpośrednio z konta <span class="anon-block">P. N.</span> na rachunek sprzedawcy. Zdaniem wnioskodawcy, wbrew uzgodnieniom, <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> dokonał jednak zakupu traktora na własne nazwisko w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej pod nazwą <span class="anon-block"> (...)</span>. Kopie faktury uczestnik miał przekazać wnioskodawcy dopiero przy rezygnacji z funkcji prokurenta, przy czym <span class="anon-block">P. N.</span> nie miał powodu, by wcześniej sprawdzać dokumenty dotyczące nabycia traktora, bowiem znajdował się on od samego początku na farmie wnioskodawcy. Do dnia 20 grudnia 2012r., kiedy to wystąpił z żądaniem wydania traktora, wnioskodawca pozostawał w przekonaniu, że traktor stanowi jego własność, bowiem znajdował się w posiadaniu spółki nieprzerwanie od momentu jego dostarczenia przez sprzedawcę, tj. od dnia 7 kwietnia 2005 roku. Wnioskodawca nadto wskazał, że <span class="anon-block">P. N.</span> nie włada językiem polskim i nie miał możliwości sprawdzenia dokumentacji, której prowadzeniem zajmował się <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>.</p>
<p>Uczestnik postępowania <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> wniósł o oddalenie wniosku.</p>
<p>Wskazał, że w 2002r. rozpoczął współpracę z <span class="anon-block">P. N.</span> i działał jako prokurent w spółkach, których <span class="anon-block">P. N.</span> był udziałowcem. Ustalenia dotyczące zakresu współpracy były czynione ustnie, a dopiero w dniu 16 października 2007 roku doszło do podpisania z uczestnikiem kontraktu menedżerskiego. Uczestnik podał, że w 2005 roku <span class="anon-block">P. N.</span> i on sam ustalili, że w ramach części wynagrodzenia należnego uczestnikowi, jak również w celu zabezpieczenia dalszej współpracy, na rzecz uczestnika zostanie zakupiony traktor, który - dopóki uczestnik wykonywałby pracę na rzecz spółek należących do <span class="anon-block">P. N.</span> - miał być wykorzystywany w jego gospodarstwie, a wszelkie uzyskane w ten sposób pożytki i dochody wchodzić miały do majątku wnioskodawcy. To więc uczestnik wybrał odpowiedni traktor, wynegocjował warunki transakcji, a gotowa oferta został wysłana <span class="anon-block">P. N.</span>, który ją zaakceptował i dokonał zapłaty za maszynę. Traktor był używany przez wnioskodawcę bez wynagrodzenia. Zdaniem uczestnika, wnioskodawca był więc jedynie posiadaczem zależnym traktora i pozostawał w złej wierze od chwili wejścia w posiadanie traktora - do chwili obecnej.</p>
<p>Postanowieniem z dnia 22 sierpnia 2013 roku Sąd odmówił odrzucenia wniosku.</p>
<p>Sąd Rejonowy bezspornie ustalił, że <span class="anon-block">P. N.</span>jest wspólnikiem oraz prezesem jednoosobowego zarządu <span class="anon-block">(...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span>w <span class="anon-block">K.</span>( w okresie od dnia 26 maja 2010 roku do 5 listopada 2010r. zarząd był dwuosobowy ). Początkowo siedziba spółki znajdowała się w <span class="anon-block">K.</span>, a od dnia 15 września 2003r. - w <span class="anon-block">K.</span>. Uczestnik <span class="anon-block">P.</span>
<span class="anon-block">S.</span>od dnia 30 kwietnia 2003r. do dnia 21 lipca 2010r. był prokurentem samoistnym w/w spółki, która została zarejestrowana w KRS w dniu <span class="anon-block">(...)</span>. Był nadto prokurentem w innych spółkach, których wspólnikiem był <span class="anon-block">P. N.</span>, a które miały siedzibę pod adresem <span class="anon-block">K.</span>
<span class="anon-block">(...)</span>, mianowicie: <span class="anon-block">(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span>w <span class="anon-block">K.</span>( data rejestracji w KRS – <span class="anon-block">(...)</span>. ), <span class="anon-block">(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span>w <span class="anon-block">K.</span>( data rejestracji w KRS – <span class="anon-block">(...)</span>. ), <span class="anon-block">(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span>w <span class="anon-block">K.</span>( data rejestracji w KRS – 20.04.2007r. ), <span class="anon-block">(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span>w <span class="anon-block">K.</span>( data rejestracji w KRS – <span class="anon-block">(...)</span>. ). Podstawową działalnością w/w spółek była działalność rolnicza.</p>
<p>Ustalono także, że uczestnik <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> od 22 listopada 2004r. prowadzi działalność gospodarczą pod <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. W późniejszym czasie, w 2006r., podjął on też działalność rolniczą pod <span class="anon-block"> firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>W dniu 16 października 2007r., jak wskazano w ustaleniach faktycznych zamieszczonych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, pomiędzy <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span>, prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block"> (...)</span>, a <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> została zawarta umowa o współpracy, w której to m.in. dla <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span>, prowadzącego działalność gospodarczą pod <span class="anon-block"> firmą (...)</span> została udzielona pożyczka w kwocie 2 mln koron duńskich, podlegająca wypłacie najpóźniej w dniu 31 grudnia 2007r., wolna od oprocentowania i opłat, od której to kwoty pożyczki umarzana miała być kwota 400.000 koron co roku w dniu 31 grudnia, aż do czasu całkowitego jej umorzenia. Pierwszy raz miało to mieć miejsce w dniu 31 grudnia 2008 roku, przy czym warunkiem umorzenia pożyczki było niewypowiedzenie umowy przez dyrektora ( tj. <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span> ). Do czasu zawarcia w/w umowy o współpracę, uzgodnienia między <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">P. N.</span> co do sposobu prowadzenia spraw spółek oraz wynagrodzenia <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span>, były ustne.</p>
<p>Sąd Rejonowy przyjął, że uczestnik <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> kierował działalnością <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> i o wszystkich swoich działaniach na bieżąco informował <span class="anon-block">P. N.</span>, który to wizytował gospodarstwo raz w miesiącu, a z czasem z mniejszą częstotliwością, co było związane z jego chorobą ( tj. wylewem ) w 2006r. Współpraca między <span class="anon-block">P. N.</span> i <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span> układała się w tym czasie zgodnie i oparta była na wzajemnym zaufaniu. Dokumentacja spółki, w tym dokumentacja finansowo – księgowa, była tłumaczona na język angielski i przedstawiana <span class="anon-block">P.</span>’owi <span class="anon-block">D.</span> <span class="anon-block">N.</span>, który zapoznawał się z nią, korzystając przy tym z pomocy zatrudnionych księgowych.</p>
<p>Stwierdzono również, że w 2005 roku <span class="anon-block">P. N.</span> uzgodnił z <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span>, że na potrzeby prowadzonej działalności rolniczej spółek, w których wspólnikiem jest <span class="anon-block">P. N.</span>, zostanie zakupiony od niemieckiej <span class="anon-block"> firmy (...)</span> traktor <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> i nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span>. Traktor miał stanowić własność <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span> i zostać zakupiony w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej pod nazwą <span class="anon-block"> (...)</span>, natomiast miał wykonywać usługi rolnicze na rzecz spółek, których wspólnikiem jest <span class="anon-block">P. N.</span>. Uzgodnienia w tym zakresie były ustne, podobnie jak inne uzgodnienia między w/w, dotyczące współpracy, w tym wynagrodzenia <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span>.</p>
<p>Jak ustalił Sąd Rejonowy, <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> osobiście udał się do niemieckiego sprzedawcy, <span class="anon-block"> (...)</span> i w dniu 08 kwietnia 2005r. doszło do zawarcia umowy sprzedaży traktora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> i nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span> za cenę 193.000 euro. Rachunek za sprzedaż traktora został wystawiony tego samego dnia, tj. 08 kwietnia 2005r. dla <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span>, prowadzącego działalność gospodarczą pod <span class="anon-block"> firmą (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> i zawierał adnotację, że towar pozostaje własnością sprzedawcy do czasu dokonania pełnej zapłaty. Nie było sporne, że w dniu 11 kwietnia 2005r. z rachunku w Luksemburgu, <span class="anon-block">P. N.</span> zrealizował przelew na kwotę 193.025 euro ( 25 euro opłaty ) tytułem zapłaty ceny za zakupiony traktor <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> o nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span>.</p>
<p>Od momentu nabycia, jak wskazano w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, traktor <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> o nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span> znajdował się na terenie gospodarstwa rolnego w <span class="anon-block">K.</span> i był wykorzystywany do prowadzonej przez wnioskodawcę działalności rolniczej, jak również przez inne spółki, których <span class="anon-block">P. N.</span> był wspólnikiem. Nadto wykorzystywał go także uczestnik <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> w ramach prowadzonej przez niego działalności rolniczej pod <span class="anon-block"> firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Ustalono także, że w dniu 20 grudnia 2012r. <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> wezwał wnioskodawcę do wydania ciągnika, podnosząc, że jest jego właścicielem. W związku z jego żądaniem i odmową wydania traktora miała miejsce interwencja funkcjonariuszy Posterunku Policji w <span class="anon-block">M.</span>. Pismem z dnia13 marca 2013r. <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> ponownie wezwał <span class="anon-block"> (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> do wydania stanowiącego jego własność ciągnika, jednakże i tym razem bezskutecznie.</p>
<p>Sąd Rejonowy wskazał, że taki stan faktyczny ustalono w oparciu o niesporne twierdzenia stron co do faktów, treść złożonych dokumentów, których autentyczność i zgodność z rzeczywistością zaświadczonych w nich danych nie budziły wątpliwości, a nadto zeznania świadków.</p>
<p>Okoliczności faktyczne były – jak zauważono - w zdecydowanej większości bezsporne, bowiem za wyjątkiem okoliczności dotyczących porozumienia między <span class="anon-block">P. N.</span> i <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span> co do zakupu traktora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> numer <span class="anon-block">serii (...)</span>, silnik <span class="anon-block"> (...)</span>, w tym porozumienia, na czyją rzecz ciągnik ten miał być nabyty, a nadto co do rodzaju posiadania przez wnioskodawcę spornego traktora ( samoistne, czy zależne ), niesporne było, że ciągnik od daty jego dostarczenia przez sprzedawcę znajduje się na terenie gospodarstwa rolnego wnioskodawcy w <span class="anon-block">K.</span>.</p>
<p>Wnioskodawca stał na stanowisku, że ciągnik miał być zakupiony na rzecz <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>, zaś uczestnik utrzymywał, iż uzgodnienie między w/w było takie, że traktor ten miał być nabyty na jego własność jako swoiste uzupełnienie niewysokiego w owym czasie wynagrodzenia i w ramach wynagrodzenia za dalszą współpracę.</p>
<p>Odnośnie tych okoliczności niesporne w ocenie Sądu orzekającego było, że cenę zakupu na rachunek sprzedawcy przelał <span class="anon-block">P. N.</span> z rachunku bankowego w Luksemburgu, przy czym traktor miał być zakupiony na potrzeby działalności rolniczej spółek, których <span class="anon-block">P. N.</span> był wspólnikiem i dla takiego celu zakupiony sprzęt był później wykorzystywany. Poza sporem również było też, że <span class="anon-block">rachunek nr (...)</span> został wystawiony przez sprzedawcę traktora na nabywcę <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S. (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, wobec czego niecelowe było dalsze egzekwowanie od uczestnika złożenia oryginału faktury.</p>
<p>Spośród istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych, spór dotyczył – jak wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia - uzgodnień co do nabycia traktora, to jest: na czyją rzecz miał być nabyty, jak również co do rodzaju posiadania ciągnika przez wnioskodawcę.</p>
<p>Zdaniem Sądu I instancji, przeprowadzone postępowanie dowodowe nie potwierdziło twierdzeń wnioskodawcy, że traktor miał być zakupiony na rzecz <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Natomiast, zdaniem tego Sądu, za udowodnione można było uznać, że finalne uzgodnienia były takie, iż sporny traktor miał być zakupiony na rzecz <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. W ramach tej działalności uczestnik najpierw świadczył usługi doradcze na rzecz spółek, których wspólnikiem był <span class="anon-block">P. N.</span>, a następnie - posiadając sprzęt rolniczy, w tym rzeczony traktor - świadczył on na rzecz tych spółek usługi rolnicze, tytułem czego wystawiał następnie faktury tym podmiotom. Powyższe znajdowało potwierdzenie w zeznaniach świadka <span class="anon-block">T. R. (1)</span>, który świadczył na rzecz wszystkich <span class="anon-block"> spółek (...)</span> oraz na rzecz <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span> usługi księgowe, prowadził księgowość w/w spółek i przedsiębiorstwa uczestnika postępowania. Z zeznań tego świadka wynikało, że początkowo traktor miał być zakupiony przez <span class="anon-block"> (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością</span>, jednak później uzgodnienia między <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">D.</span> <span class="anon-block">N.</span> było takie, że traktor zostanie kupiony na rzecz <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span>, który będzie świadczył usługi rolnicze tym sprzętem na rzecz <span class="anon-block"> spółek (...)</span>. Wskazano, że z zeznań świadka wynikało, iż w owym czasie współpraca między wymienionymi była zgodna i nie pozostawali oni w konflikcie.</p>
<p>Nie sposób było jednak, zdaniem Sądu Rejonowego, ocenić jako wiarygodne zeznań wnioskodawcy, że w czasie współpracy z <span class="anon-block">P.</span>’em <span class="anon-block">S.</span>, opartej na ustnych uzgodnieniach, poza wynagrodzeniem nie przekazano mu żadnej gratyfikacji, czy to finansowej, czy rzeczowej, zważywszy na fakt, iż formalizując tę współpracę, w ramach umowy o współpracę, wnioskodawca udzielił <span class="anon-block">P.</span>’owi <span class="anon-block">S.</span> pożyczki w kwocie 2 mln koron duńskich ( to jest w kwocie, przeliczonej przez pełnomocnika wnioskodawcy wg kursu 0,<span class="anon-block"> (...)</span>, stanowiącej równowartość 1.141.200 zł ), która - jak wynika z umowy współpracy - miała być corocznie umarzana o kwotę 400.000,00 zł, aż do jej całkowitego umorzenia ( czyli z końcem 2012 roku ). Oznaczało to, że finalnie pożyczka po 5 latach w całości zostałaby umorzona i <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> nie byłby obowiązany do jej zwrotu, jeżeli do czasu umorzenia nie wypowiedziałby umowy o współpracę. Powyższe pozwalało Sądowi orzekającemu dać wiarę uczestnikowi postępowania, że już wcześniej, w ramach niesformalizowanej współpracy, <span class="anon-block">P. N.</span> - w ramach dobrej współpracy i wzajemnego zaufania - udzielił uczestnikowi „bonusa” ( określenie z umowy o współpracę – pkt 6 ), przy jednoczesnym uzgodnieniu, że uczestnik nadal będzie współpracował z <span class="anon-block">P. N.</span> jako prokurent w jego spółkach. Nie sposób poza tym było przyjąć, że tak istotny zakup mógłby umknąć uwadze jedynego wspólnika spółki, który był bardzo dobrze zorientowany w jej sytuacji finansowo - księgowej, skoro zatrudniał do prowadzenia spraw księgowych spółki osoby nie tylko w Polsce, ale również w Danii, a dokumentacja ta była tłumaczona na język angielki po to, by mógł on się z nią zapoznać. Poza tym nieprawdopodobne w ocenie Sądu orzekającego byłoby, by uczestnik postępowania liczył na to, że działanie na szkodę spółki, polegające na zakupie traktora na jego własność, zamiast na własność wnioskodawcy, nie zostanie zauważone szczególnie w sytuacji, gdy <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i firma uczestnika postępowania korzystały z usług tego samego doradcy podatkowego i księgowego, świadka <span class="anon-block">T. R. (2)</span>.</p>
<p>Jak zauważano, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 174)">art. 174 k.c.</a> posiadacz rzeczy ruchomej niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba, że posiada w złej wierze. Przesłankami nabycia rzeczy ruchomej przez zasiedzenie jest zatem samoistne posiadanie rzeczy przez okres trzech lat oraz dobra wiara posiadacza samoistnego trwająca przez cały okres tego terminu. Tym samym nabycie rzeczy ruchomej przez zasiedzenie w złej wierze jest wyłączone.</p>
<p>W pierwszej kolejności należało zatem zdaniem Sądu Rejonowego rozstrzygnąć, czy wnioskodawca był samoistnym posiadaczem rzeczy. Samoistnym posiadaczem jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel ( <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> ) <span class="anon-block">W.</span> posiadania „jak właściciel”, a więc traktowanie siebie jak właściciela, jest zasadniczym elementem posiadania, prowadzącego do zasiedzenia. Woli tej nie wyłącza oddanie rzeczy drugiemu w posiadanie zależne. Chodzi o samo wykonywanie faktycznego władztwa w takim – zewnętrznie - zakresie, w jakim wykonuje je właściciel. Władanie jak właściciel jest kategorią stanu faktycznego, wskazującego na rzeczywistą wolę posiadacza, tzn. na samoistny charakter posiadania.</p>
<p>Oznacza to, jak podano w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że ten, kto jest posiadaczem samoistnym rzeczy, powinien być przez otoczenie postrzegany jako jej właściciel. Dla samoistnego posiadania rzeczy konieczne jest zatem sprawowane nad nią faktycznego władztwa ( corpus ) oraz zamiar władania nią dla siebie ( cum animo rem sibi habendi ). Posiadacz zależny natomiast włada rzeczą w zakresie innego prawa niż własność, dlatego czynnik woli ( animus ) stanowi kryterium, które pozwala odróżnić posiadanie samoistne od posiadania zależnego. Stwierdzenie, czy określona osoba jest posiadaczem rzeczy i przypisanie temu posiadaniu cech świadczących o jego samoistnym lub zależnym charakterze oraz o dobrej lub w złej wierze posiadacza wynika z ustalonych okoliczności faktycznych danej sprawy. Okoliczności te pozwalają stwierdzić, czy określona osoba wykonywała w stosunku do nieruchomości czynności faktyczne wskazujące na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad nią i czy jej dyspozycje przedmiotem władania odpowiadały dyspozycjom właściciela ( tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2013r. III CSK 12/13, LEX nr 1413547 oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 6 grudnia 1991r., III CZP 108/91, OSNC 1992, Nr 4, poz. 48 i uchwała Pełnego Składu Izby Cywilnej z 26 października 2007r., III CZP 30/07, OSNC 2008, Nr 5, poz. 43 ).</p>
<p>Wobec poczynionych powyżej ustaleń nie mogło być, zdaniem Sądu I instancji, mowy o samoistnym posiadaniu przez wnioskodawcę traktora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> numer <span class="anon-block">serii (...)</span>. Sąd ten tym samym nie podzielił twierdzeń wnioskodawcy, że traktor pozostawał w jego posiadaniu samoistnym nieprzerwanie od 07 kwietnia 2005 roku, to jest od dnia dostarczenia traktora przez sprzedawcę, jak również, iż reprezentant wnioskodawcy, w osobie prezesa zarządu <span class="anon-block">P. N.</span>, przez cały czas pozostawał w usprawiedliwionym przekonaniu, że własność traktora została nabyta przez <span class="anon-block"> (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w drodze sprzedaży. Co prawda przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> przewiduje domniemanie samoistnego posiadania stanowiąc, że domniemywa się, że kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym, jednak domniemanie to ma charakter wzruszalny, a jego obalenie dopuszczalne jest w toku każdego postępowania, gdy kwestia charakteru posiadania ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. To zatem, że faktycznie wnioskodawca włada obecnie spornym traktorem, nie przesądzało definitywnie o jego samoistnym posiadaniu.</p>
<p>Zauważono, że różne są źródła posiadania samoistnego. Dla zasiedzenia rzeczy ruchomej sposób wejścia w posiadanie ma znaczenie z uwagi na przesłankę dobrej wiary. W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu Rejonowego, nawet gdyby przyjąć, że <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> dokonał zakupu traktora na swoją rzecz zamiast na rzecz wnioskodawcy, a tym samym działał na szkodę <span class="anon-block"> (...) spółki z o.o.</span>, czemu jednak Sąd ten nie dał wiary, to nie można było mówić o samodzielnym posiadaniu w sytuacji, gdy wnioskodawca nie władał traktorem jak właściciel, to jest samodzielnie, we własnym imieniu, manifestując wolę posiadania jak właściciel. Zauważono, że bezsporne było, iż działalnością <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> kierował jej samoistny prokurent <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, który był na miejscu, w siedzibie spółki, zaś <span class="anon-block">P. N.</span>, który był prezesem wówczas jednoosobowego zarządu spółki, nie prowadził bieżących spraw wnioskodawcy i ograniczał się do nadzorowania, kontrolowania, opiniowania i zatwierdzania działań prokurenta. Tym samym, to <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> - jako reprezentant spółki - mógł faktycznie wykonywać uprawniania właścicielskie wobec traktora. Tymczasem, tenże sam <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> nabył traktor we własnym imieniu, w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a następnie traktował go jak swoją własność. Natomiast nie sposób było, na podstawie jakiegokolwiek zachowania <span class="anon-block">P. D.</span>’a <span class="anon-block">N.</span> wywieść, że od momentu nabycia traktora i dostarczenia go do <span class="anon-block">K.</span>, traktował go jako swoją, tj. spółki własność, by w jakikolwiek sposób wykonywał wobec niego uprawnienia właścicielskie. Sam fakt, że traktor znajdował się na terenie gospodarstwa rolnego, należącego do <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie oznacza, że znajdował się tym samym w samoistnym posiadaniu tej spółki. To <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> zawiadywał tym traktorem, dysponował nim, kierował do prac rolniczych, dbał o jego konserwowanie, a jak twierdzi, czynił to we własnym imieniu, a nie w imieniu wnioskodawcy. Firma uczestnika miała nadto wykonywać usługi rolnicze przy użyciu między innymi spornego traktora m.in. na rzecz <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i wystawiać za to faktury, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadka <span class="anon-block">T. R. (2)</span>. To oznacza, że samoistnego posiadania wnioskodawcy z wyłączeniem innych osób nie było, bo to <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, prowadząc działalność gospodarczą, władał tym ciągnikiem jak właściciel.</p>
<p>Sąd Rejonowy podał, że zawnioskowany przez wnioskodawcę świadek <span class="anon-block">P. P. (2)</span>, jak wynikało z jego zeznań, był zatrudniony w <span class="anon-block"> (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością</span> od sierpnia 2006 roku, więc nie miał on wiedzy o tym, w jaki sposób ciągnik znalazł się na terenie gospodarstwa, a jedynie potwierdził, że odkąd pracuje, to maszyna w tym gospodarstwie jest. Natomiast z zeznań świadka <span class="anon-block">R. F.</span> wynikało, że faktura za zakup ciągnika została wystawiona na <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> i przysłana do biura w <span class="anon-block">K.</span> z uwagi na to, że <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> również swoją działalność gospodarczą prowadził pod tym adresem. Zauważono, że w rachunku tym widnieje zapis o treści „<span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">K.</span>”.</p>
<p>Co więcej, gdyby nawet przyjąć, jak wskazał Sąd I instancji, że miało miejsce samoistne posiadanie wnioskodawcy, to konieczne jest samoistne posiadanie w dobrej wierze. Tymczasem dla przyjęcia samoistnego posiadania w dobrej wierze w ramach instytucji zasiedzenia niezbędne jest wykazanie, że samoistny posiadacz rzeczy nie tylko pozostaje w przekonaniu, iż niczyjego prawa nie narusza, ale że ma on przeświadczenie, że jest właścicielem rzeczy i że to przeświadczenie znajduje w danych okolicznościach obiektywne usprawiedliwienie ( vide: postanowienie SN z dnia 5 grudnia 2000r., IV CKN 180/00 ). Zatem w dobrej wierze jest posiadacz samoistny, który jest przeświadczony, że służy mu prawo własności do rzeczy, a to jego przekonanie jest usprawiedliwione okolicznościami.</p>
<p>Wskazano, że w literaturze zwraca się uwagę, iż kryterium, według którego ocenia się dobrą wiarę w chwili nabycia posiadania, nie może być tożsame z tym, które stosuje się dla oceny, czy dobra wiara istnieje przez cały wymagany ustawą okres. O ile przy nabyciu posiadania wymagać należy zachowania należytej staranności przy ocenie okoliczności uzyskania posiadania, o tyle nie można wymagać, aby posiadacz nadal podejmował działania, zmierzające do upewnienia się, czy jest właścicielem rzeczy pozostającej w jego posiadaniu. Decydującym momentem dla oceny, czy posiadaczowi należy przypisać dobrą, czy złą wiarę, jest chwila uzyskania posiadania. Późniejsze zmiany świadomości posiadacza pozostają bez wpływu na tę ocenę. Sąd Najwyższy wielokrotnie dokonywał wykładni pojęcia dobrej i złej wiary i stwierdził, że przy ocenie, czy zachodzą warunki do nabycia własności w drodze zasiedzenia, dobra wiara posiadacza polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu, iż przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje.</p>
<p>Zdaniem Sądu Rejonowego, w okolicznościach sprawy nie można było przypisać wnioskodawcy dobrej wiary. Po pierwsze, środki pieniężne tytułem ceny za traktor zostały przekazane z rachunku bankowego <span class="anon-block">P. N.</span> ( co jest niesporne ), a nie wnioskującej półki. <span class="anon-block">P. N.</span>, jak twierdził, nie sprawdził w dokumentacji spółki, czy znajduje się w niej faktura zakupu ciągnika. Co więcej, twierdził, że prosił o fakturę, ale jej nie dostał, a i tak nie podjął w związku z tym żadnych działań. W świetle zeznań w/w, jak i zeznań świadków, <span class="anon-block">P. N.</span> jawił się Sądowi I instancji jako człowiek dociekliwy i skrupulatny, dbający o swoje interesy, skoro przyjeżdżał do spółki, zatrudniał pomoc księgową, jak i wymagał, by dokumentacja finansowo - księgowa spółki była tłumaczona na język angielski, by mógł się z nią zapoznać. Uwagę zwracały zeznania <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">D. N.</span>, w których podawał, że dla niego najważniejsze było to, by kwota za traktor była zaksięgowana w odpowiednim miejscu, ale zarazem, mimo, iż potwierdza, że kontrolował dokumentację firmy i zatrudniał w tym celu księgowych, to nie sprawdził, czy jest zaksięgowana prawidłowo, a mimo, że żądał kopii faktury i jej nie otrzymał - nie twierdził, by wzbudziło to jego wątpliwości, a gdyby rzeczywiście był przekonany, że traktor został nabyty dla wnioskodawcy, to – w ocenie Sądu I instancji - zweryfikowałby to w dokumentacji spółki. Tym samym, na podstawie tylko przekazania pieniędzy na rachunek bankowy sprzedawcy, w sytuacji, kiedy <span class="anon-block">P. N.</span> sam nie dokonywał zakupu traktora, nie mógł być on przekonany o tym, że spółka przez niego reprezentowana nabyła własność spornego traktora.</p>
<p>Tym samym przedmiotowy wniosek o zasiedzenie - jako niezasadny - podlegał zdaniem Sądu Rejonowego oddaleniu. Sąd ten oddalił także wnioski dowodowe uczestnika postępowania o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, biegłego z zakresu pojazdów i maszyn rolniczych, o przeprowadzenie dowodu z kodeksu etyki radców prawnych i pisma z dnia 29 października 2013 roku, jak również wniosek ujęty w odpowiedzi na wniosek – pkt 7, bowiem okoliczności, które tymi dowodami miały być stwierdzone, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Również wnioski o przesłuchanie świadków i stron na okoliczności pominięte w tezach dowodowych zostały oddalone, bowiem okoliczności faktyczne, mające być w ten sposób stwierdzone, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Podobnie wniosek wnioskodawcy o przeprowadzenie dowodu z pisma skierowanego do <span class="anon-block"> (...)</span> Izby Adwokackiej został oddalony, bowiem okoliczności, które miały być przy jego pomocy stwierdzone, nie miały żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.</p>
<p>O kosztach postępowania orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1;art. 520 § 2)">art. 520§1 i § 2 k.p.c.</a> mając na uwadze, że co prawda zasadą jest, iż każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie, jednak nie w sytuacji, kiedy interesy uczestników są sprzeczne, tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie. Dlatego też mając na uwadze, że wniosek okazał się niezasadny uznano, że wnioskodawca winien zwrócić uczestnikowi postępowania poniesione przez niego koszty postępowania, na które składały się: wynagrodzenie pełnomocnika – 120 zł zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 11;§ 11 ust. 1;§ 11 ust. 1 pkt. 3)">§ 11 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</a> ( tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 461 ), opłata od pełnomocnictwa – 17 zł oraz złożona i wykorzystana zaliczka na poczet wynagrodzenia tłumacza w kwocie 200 zł, łącznie 337 zł.</p>
<p>O wynagrodzeniu tłumaczy przysięgłych języka niemieckiego <span class="anon-block">M. H.</span> i języka angielskiego <span class="anon-block">M. M.</span> orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20050150131" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego - Dz. U. z 2005 r. Nr 15, poz. 131 (§ 6;§ 6 ust. 1;§ 6 ust. 2)">§ 6 ust. 1 i 2</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20050150131" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego - Dz. U. z 2005 r. Nr 15, poz. 131 (§ 2;§ 2 ust. 1;§ 2 ust. 1 pkt. 2;§ 2 ust. 1 pkt. 2 ppkt. a)">§ 2 ust. 1 pkt 2 ppkt a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 roku w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego</a> ( Dz. U. z 2005 roku, Nr 15, poz. 131 ze zm. , w stawce 39,09 zł, przy czym w przypadku <span class="anon-block">M. H.</span> powiększonej o podatek od towarów i usług ( § 6a rozporządzenia ) zgodnie ze złożonymi rachunkami.</p>
<p>W punkcie V rozstrzygnięto w przedmiocie wniosku uczestnika postępowania zawartego w odpowiedzi na wniosek z dnia 5 czerwca 2013r. o uchylenie postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia z dnia 19 kwietnia 2013 roku na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 742;art. 742 § 1)">art. 742 § 1 k.p.c.</a> Wniosek ten był w ocenie Sądu orzekającego zasadny, bowiem nieprawomocnym postanowieniem wniosek o stwierdzenie zasiedzenia został oddalony i tym samym orzeczenie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia stało się nieadekwatne do zmienionego stanu faktycznego.</p>
<p>W punkcie VI, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051671398" title="Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz. U. z 2005 r. Nr 167, poz. 1398 (art. 113;art. 113 ust. 1)">art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych</a> ( tekst jednolity Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594 ) rozstrzygnięto także o nieuiszczonych kosztach sądowych, tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa tytułem wynagrodzenia tłumaczy przysięgłych, przyznanego niniejszym postanowieniem oraz postanowieniem z dnia 10 czerwca 2014 roku, w którym kwotę 11,10 zł ( ponad złożoną zaliczkę ) polecono wypłacić tymczasowo ze środków Skarbu Państwa.</p>
<p>Apelację od tego postanowienia złożył wnioskodawca, zaskarżając je w całości.</p>
<p>Orzeczeniu zarzucił:</p>
<p>- naruszenie przepisów prawa materialnego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 174)">art. 174 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 38)">art. 38 k.c.</a> , <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 109(1))">art. 109<sup>
<!-- -->1</sup> k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 201)">art. 201 k.s.h.</a> poprzez uznanie, że wnioskodawca nie posiadał przedmiotu zasiedzenia w sposób samoistny, gdyż <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> jako reprezentant spółki mógł wykonywać uprawnienia właścicielskie wobec traktora, a także poprzez uznanie, że nie sposób na podstawie jakiegokolwiek zachowania <span class="anon-block">P. N.</span> wywieść, żeby traktował go jako własność spółki;</p>
<p>- błąd w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie przepisów postępowania – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów, polegające na sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wybiórczej ocenie dowodów i przyjęciu, że <span class="anon-block">P. N.</span> uzgodnił z <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, że traktor miał stanowić własność <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> i zostać zakupiony w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej;</p>
<p>- naruszenie przepisów – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 174)">art. 174 k.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 7)">art. 7 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i oparciu zaskarżonego postanowienia jedynie na wybranych dowodach, w tym zeznaniach uczestnika z pominięciem ich oczywistej sprzeczności z pozostałymi dowodami w sprawie oraz przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji uznanie, że uczestnik obalił domniemanie dobrej wiary po stronie wnioskodawcy w momencie wejścia w posiadanie traktora.</p>
<p>Wskazując na powyższe, wnioskodawca wniósł o zmianę postanowienia i uwzględnienie wniosku, ewentualnie – o uchylnie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania.</p>
<p>W odpowiedzi na apelację uczestnik wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz uczestnika kosztów postępowania.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje</strong>:</p>
<p>Apelacja wnioskodawcy nie zasługiwała na uwzględnienie.</p>
<p>Wbrew jego przekonaniu, zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, na podstawie którego dokonał zarówno trafnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, jak i ustaleń co do okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy. Sąd orzekający nie przekroczył w tym zakresie granic swobodnej oceny dowodów zakreślonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>, a wydane na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego postanowienie – wbrew przekonaniu wnioskodawcy – odpowiada prawu. Sąd Okręgowy ustalenia dokonane przez Sąd pierwszej instancji przyjmuje więc za własne i stanowiące właściwą i wystarczającą podstawę do wydania rozstrzygnięcia.</p>
<p>W pierwszej kolejności stwierdzić należy, że apelacja wnioskodawcy nie zawierała nowych faktów i dowodów, a przedstawiona w niej argumentacja w żaden sposób nie poddała w wątpliwość, ani też nie zaburzyła logicznego ciągu ustaleń dokonanego przez Sąd I instancji, gdyż sprowadzała się jedynie do polemiki z trafnymi konkluzjami poczynionymi przez ten Sąd.</p>
<p>W pierwszej kolejności, odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego w kontekście uprawnienia do prowadzenia spraw spółki z ograniczoną odpowiedzialnością stwierdzić należy, że rację ma uczestnik, który twierdził – z powołaniem się w tym względzie na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października <span class="anon-block">(...)</span>. w sprawie I CR <span class="anon-block">(...)</span> – iż dla oceny, czyja świadomość decyduje o dobrej lub złej wierze osoby prawnej, miarodajna jest świadomość osób, wchodzących w skład organu tej osoby prawnej. Z pewnością organem osoby prawnej, jaką jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, którą jest wnioskodawca, jest jej zarząd – w niniejszej sprawie jednoosobowy, w osobie <span class="anon-block">P. N.</span>( jedynie w okresie zaś od 26 maja 2010r. do 05.11.2010r. – zarząd ten był dwuosobowy w osobach <span class="anon-block">P. N.</span>- prezesa zarządu i Jespera <span class="anon-block">D.</span>– członka zarządu ). <span class="anon-block">(...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span>nie jest zaś jej prokurent, nawet gdy prokura ma charakter samoistny. Zgodnie bowiem z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 109(1);art. 109(1) § 1)">art. 109<sup>
<!-- -->1</sup> § 1 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 201;art. 202;art. 203;art. 204;art. 205;art. 206;art. 207;art. 208;art. 209;art. 210;art. 211;art. 212;art. 213;art. 214;art. 215;art. 216;art. 217;art. 218;art. 219;art. 220;art. 221;art. 222;art. 223;art. 224;art. 225;art. 226;art. 227;art. 228;art. 229;art. 230;art. 231;art. 232;art. 233;art. 234;art. 235;art. 236;art. 237;art. 238;art. 239;art. 240;art. 241;art. 242;art. 243;art. 244;art. 245;art. 246;art. 247;art. 248;art. 249;art. 250;art. 251;art. 252;art. 253;art. 254;art. 255)">art. 201 – 255 k.s.h.</a> prokura jest pełnomocnictwem udzielonym przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców, które obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, zaś organami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest jej zarząd, rada nadzorcza lub komisja rewizyjna oraz zgromadzenie wspólników. Tym samym stwierdzić należy, że powołanie samoistnego prokurenta w osobie uczestnika <span class="anon-block">P.</span>
<span class="anon-block">S.</span>nie pozbawiało <span class="anon-block">P. N.</span>, jako prezesa jednoosobowego zarządu, uprawnienia do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 201;art. 201 § 1)">art. 201 § 1 k.s.h.</a> To więc świadomość prezesa zarządu wnioskodawcy była decydująca w interesującej kwestii i od niej zależało przyjęcie przez Sąd Rejonowy istnienia dobrej lub złej wiary osoby prawnej, jaką jest wnioskodawca.</p>
<p>
<span class="anon-block">A.</span> wskazał, że w jego ocenie, z zachowania <span class="anon-block">P. N.</span> można było wywieść, iż od momentu nabycia traktora i dostarczenia go do <span class="anon-block">K.</span> traktował on tę maszynę jako swoja własność, tj. wnioskującej spółki.</p>
<p>Tymczasem, z przeprowadzonego postępowania dowodowego przez Sądem i instancji niewątpliwie wynikał zaś przeciwny od prezentowanego w apelacji wniosek w tym zakresie, na co trafnie wskazał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.</p>
<p>Ciąg wydarzeń, wskazujący na udzielenie uczestnikowi prokury samoistnej w roku 2003, brak zawartej pisemnej umowy o pracę lub podobnej aż do roku 2007 i czynienie ustnie do tego czasu wszelkich ustaleń między <span class="anon-block">P. N.</span>, a prokurentem spółki, zakup w dniu 08 kwietnia 2005r. na rzecz uczestnika przedmiotowego traktora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> i nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span> – w celu prowadzenia przez niego na własny rachunek w ramach działalności gospodarczej usług rolniczych tym sprzętem, zawarcie w dniu 16 października 2007r. pomiędzy <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block"> (...)</span>, a m.in. <span class="anon-block"> (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">K.</span> pierwszej między stronami, pisemnej umowy o współpracy, udzielenie uczestnikowi pożyczki w kwocie 2 mln koron duńskich, wolnej od oprocentowania i opłat, od której to kwoty pożyczki umarzana miała być corocznie kwota 400.000 koron, aż do czasu całkowitego jej umorzenia pod warunkiem niewypowiedzenia umowy przez uczestnika, pozostawienie przedmiotowego traktora co prawda w gospodarstwie rolnym wnioskodawcy, lecz w faktycznym samoistnym posiadaniu uczestnika, prowadzącego działalność gospodarczą pod tożsamym adresem, jak spółka oraz pozostawienie takiego stanu rzeczy aż do momentu, kiedy to uczestnik zakończył definitywnie współpracę ze spółkami, w których wspólnikiem był <span class="anon-block">P. N.</span>, jawi się jako ciąg logiczny, a potwierdzony wzajemnie się uzupełniającymi zeznaniami świadków w osobach <span class="anon-block">T. R. (2)</span>, <span class="anon-block">R. F.</span> i <span class="anon-block">P. P. (3)</span> oraz wyjaśnieniami uczestnika – także jako wiarygodny i mający oparcie w dokumentach, w postaci umowy o współpracy oraz potwierdzenia przelewu, rachunku i dowodu rejestracyjnego pojazdu, których prawdziwości nikt nie przeczył ( k. 122 – 122v, k. 272v, k. 271v – 272, k. 55 – 59, k. 17,k.18, k.21 – 22v ).</p>
<p>Na podkreślenie w tym miejscu zasługuje fakt, że świadek <span class="anon-block">T. R. (2)</span>, który w czasie, gdy prokurentem wnioskodawcy był uczestnik, prowadził księgowość tak <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, jak i przedsiębiorstwa uczestnika oraz świadek <span class="anon-block">R. F.</span> zeznali, iż rzeczony traktor został wprowadzony do ewidencji przedsiębiorstwa uczestnika jako jego własność, a za świadczone tą maszyną usługi rolnicze wnioskodawca otrzymywał faktury od <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, które regulował, potwierdzając tym samym zakup przedmiotowych usług. Przy przyjęciu stanowiska wnioskodawcy, że traktor stanowił własność spółki, w ocenie Sądu Okręgowego, trudno byłoby wyobrazić sobie sytuację, w której spółka przyjmowałaby bez protestu od <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> faktury i regulowała stwierdzone nimi należności. Usługi byłyby bowiem wykonywane wówczas należącym do niej sprzętem, a należności z tego tytułu przekazywane byłyby na rzecz podmiotu, który nie był właścicielem traktora i – jak się obecnie twierdzi także w apelacji – nie miał w ogóle prawa do dysponowania nim. Takie postępowanie byłoby więc nielogiczne, niegospodarne i powinno wywołać sprzeciw wnioskodawcy, a do czasu wypowiedzenia prokury <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> i obecnie - nie wywołało.</p>
<p>Dlatego też w świetle powyższego nie można było podzielić przekonania wnioskodawcy, że Sąd Rejonowy, przy dokonywaniu oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, naruszył wskazane w pkt 2 apelacji przepisy postępowania cywilnego, poprzez ich jakoby błędną, bo sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę.</p>
<p>Stwierdzić nadto należy, że również okoliczności dokonania w 2005 roku przez <span class="anon-block">P. N.</span> uzgodnień z <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span>, iż na potrzeby prowadzonej działalności rolniczej spółek, w których wspólnikiem jest <span class="anon-block">P. N.</span>, zostanie zakupiony od niemieckiej <span class="anon-block"> firmy (...)</span> traktor <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">marki C. (...)</span> i nr silnika <span class="anon-block"> (...)</span>, który miał stanowić własność <span class="anon-block">P.</span>’a <span class="anon-block">S.</span> i zostać zakupiony w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej pod nazwą <span class="anon-block"> (...)</span>, potwierdzają dalsze okoliczności faktyczne, ustalone w sprawie. Taką czynnością było więc osobiste udanie się uczestnika do niemieckiego sprzedawcy w celu zawarcia umowy sprzedaży tej maszyny i negocjowanie ceny, przekazanie w dniu 11 kwietnia 2005r. z rachunku w Luksemburgu, należącego do <span class="anon-block">P. N.</span>, umówionej kwoty 193.000 euro za traktor, wystawienie rachunku jego zakupu na uczestnika oraz pozostawanie przez uczestnika maszyny pod adresem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, który to adres był zbieżny z adresem <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Nadto wolę zakupu traktora dla <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S.</span> potwierdza także i to, że mimo szczególnej dbałości i dociekliwości <span class="anon-block">P. N.</span>, jako prezesa zarządu wnioskodawcy i jedynego wspólnika, w posiadaniu dokładnej wiedzy w zakresie stanu finansowo – księgowego spółki, opisanej szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, nie miał on wątpliwości co do tego, iż w dokumentacji spółki brakuje rachunku zakupu traktora i że to wnioskodawca jest nabywcą usług rolniczych, świadczonych przedmiotowym sprzętem, chociaż – co twierdził w swoich wyjaśnieniach – był przekonany, że to wnioskodawca jest jego właścicielem. Nadto nie zostało wykazane dowodami, że prezes zarządu spółki dążył do wyjaśnienia tego stanu rzeczy. Nie zostało bowiem udowodnione przez wnioskodawcę, by co najmniej do czasu wezwania spółki przez uczestnika do wydania maszyny ( tj. 20.12.2012r. ), żądał on od uczestnika okazania mu dokumentów zakupu maszyny, czy też wezwał np. do zaniechania posługiwania się sprzętem należącym do spółki, a przecież wartość sprzętu była znaczna i nie powinna być pominięta, skoro miała stanowić majątek wnioskodawcy. Okoliczność ta utwierdza Sąd II instancji w przekonaniu, że niewyjaśnienie tych okoliczności przez zarząd wnioskodawcy było wynikiem braku wątpliwości, że to uczestnik, a nie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> jest właścicielem traktora. Nadto, paradoksalnie, także złożenie przez wnioskodawcę przedmiotowego wniosku o zasiedzenie tej ruchomości, a nie pozwu opartego na realizacji uprawnień, służących właścicielowi rzeczy w celu ochrony tej własności ( np. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 222)">art. 222 k.c.</a> ), jest potwierdzeniem, że spółka do 2005r. wiedziała, że nie przysługuje jej przymiot właściciela traktora i że może uzyskać jego własność dopiero poprzez wykazanie zasiedzenia rzeczy.</p>
<p>Z tych też względów nie zasługuje na uwzględnienie apelacyjny zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 174)">art. 174 k.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 7)">art. 7 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a>, gdyż z przedstawionych wyżej okoliczność w sposób niewątpliwy wynikało, że rację miał Sąd Rejonowy przyjmując, iż uczestnik obalił domniemanie dobrej wiary po stronie wnioskodawcy w momencie pozostawienia traktora w gospodarstwie rolnym należącym do spółki. Momentowi temu, mającemu miejsce w roku 2005, niewątpliwie bowiem towarzyszyła świadomość prezesa jednoosobowego zarządu wnioskującej spółki, że traktor został zakupiony dla uczestnika, który to jedynie z uwagi na to, iż miał tym sprzętem świadczyć usługi rolnicze na rzecz wszystkich spółek, w których <span class="anon-block">P. N.</span> był udziałowcem, pozostawił go w siedzibie wnioskodawcy, jak i swojego przedsiębiorstwa, prowadzonego pod nazwą <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">S. (...)</span>. Tym samym wskazanie Sądu I instancji, że wnioskodawcy nie można było przypisać dobrej wiary w chwili pozostawienia maszyny w siedzibie spółki, miało swoje uzasadnienie w materiale dowodowym i było prawidłową konstatacją w tej kwestii.</p>
<p>Nadto, poprzez niewykazanie, że wnioskodawca władał traktorem samodzielnie, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, zauważalny jest także brak samoistnego posiadania maszyny przez spółkę w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a>, co także prowadziło do oddalenia wniosku o zasiedzenie, a to w związku z brakiem przesłanek do jego stwierdzenia, wskazanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 174)">art. 174 k.c.</a> Okoliczność, że uczestnik dysponował traktorem jak właściciel, według swojego uznania, we własnym imieniu, a nie na rzecz i w imieniu wnioskodawcy, świadczyła o tym, iż nie można było przypisać <span class="anon-block"> spółce (...)</span> także samoistnego posiadania przedmiotowej ruchomości.</p>
<p>Mając na uwadze powyższe, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego i co do niezasadności wniosku i postanowił, jak w pkt 1 - o oddaleniu apelacji.</p>
<p>Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia i uznania, że interesy stron w niniejszym postepowaniu były sprzeczne, było nałożenie na wnioskodawcę w pkt 2 postanowienia obowiązku zwrotu uczestnikowi kosztów postępowania za drugą instancję na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1;art. 520 § 2)">art. 520 § 1 i § 2 k.p.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 11;§ 11 ust. 1;§ 11 ust. 1 pkt. 3;§ 12;§ 12 ust. 1;§ 12 ust. 1 pkt. 1)">§ 11 ust. 1 pkt 3 i § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</a> ( tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 461 ) w postaci kosztów zastępstwa procesowego uczestnika w wysokości 60 zł.</p>
</div>