Ppolska.starec← UrzadnikВойти

IV Ka 791/14

Sądy powszechne2014-12-03
Sygnatura
IV Ka 791/14
Data orzeczenia
2014-12-03
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Mariusz Górski (PRESIDING_JUDGE)Sylwana WirthWaldemar Majka

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygnatura akt IV Ka 791/14 </strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 3 grudnia 2014 roku.</p> <p>Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="241"/> <col width="469"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący :</p> </td> <td> <p>SSO Mariusz Górski (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie :</p> </td> <td> <p>SSO Sylwana Wirth</p> <p>SSO Waldemar Majka</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant :</p> </td> <td> <p>Marta Synowiec</p> </td> </tr> </table> <p>przy udziale Barbary Chodorowskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej,</p> <p>po rozpoznaniu dnia 3 grudnia 2014 roku</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">T. M.</span> </strong> </p> <p>syna <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">J.</span> z domu <span class="anon-block">B.</span> </p> <p> <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> </p> <p>na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego</p> <p>od wyroku Sądu Rejonowego w Wałbrzychu</p> <p>z dnia 9 września 2014 roku, sygnatura akt II K 1579/12</p> <p>uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.</p> <p>Sygn. akt IV Ka 791/14</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Zaskarżonym wyrokiem <span class="anon-block">T. M.</span> uznany został za winnego tego, że w dniu 09 września 2012 roku w <span class="anon-block">B.</span>, w woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, poprzez szarpanie za ręce i wykręcanie prawej ręki dokonał uszkodzenia ciała <span class="anon-block">R. P.</span>, powodując u niej obrażenia ciała w postaci stłuczenia ręki prawej i nadgarstka, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas powyżej dni siedmiu</p> <p>to jest za winnego popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> </p> <p>i za to na podstawie powołanego przepisu, przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 58;art. 58 § 3 k)">art. 58 § 3 k</a>, wymierzono oskarżonemu 50 stawek grzywny po ustaleniu wysokości jednej stawki na 30 złotych, przy czym w oparciu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i 2 kk</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 2)">art. 70 § 1 pkt 2 kk</a> zawieszono warunkowo wykonanie tej kary na okres lat 2 (dwóch).</p> <p>Wyrok powyższy zaskarżył obrońca oskarżonego zarzucając:</p> <p>1)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający istotny wpływ na treść tego orzeczenia, przez uznanie, iż pomiędzy zachowaniem oskarżonego a obrażeniami ciała doznanymi przez pokrzywdzoną <span class="anon-block">R. P.</span> zachodzi bezpośredni związek przyczynowy, a także wskazaniu, iż to oskarżony był inicjatorem spotkania w dniu 9 września 2012 roku;</p> <p>2)  obrazę przepisów postępowania, które miało wpływ na treść orzeczenia, a konkretnie:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4;art. 410)">art. 4 i 410 kpk</a> przez nierozważenie wszystkich okoliczności sprawy, a szczególnie tych, które przemawiały na korzyść oskarżonego;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 kpk</a> przez uznanie oskarżonego za winnego mimo nie dających się usunąć wątpliwości w kwestii powstania obrażeń ciała u pokrzywdzonego <span class="anon-block">R. P.</span>;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7;art. 424)">art. 7 i 424 kpk</a> przez nienależyte uzasadnienie, dlaczego Sąd nie uwzględnił dowodów, które przemawiały na korzyść oskarżonego, a przy konstruowaniu podstawy faktycznej wyroku oparł się jedynie na dowodach przeciwnych.</p> <p>W konsekwencji apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego <span class="anon-block">T. M.</span> od zarzucanego mu czynu.</p> <p> <br/> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył:</span> </strong> </p> <p>Wniosek obrońcy oskarżonego o uniewinnienie <span class="anon-block">T. M.</span> od popełnienia przypisanego mu występku należy uznać za przedwczesny. Przedwczesnym jednak był także skazujący wyrok Sądu I instancji.</p> <p>Do powyższej konkluzji prowadza następujące argumenty, także te wskazane przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji.</p> <p>I tak:</p> <p>1.  Sąd I instancji przyjął, że inspiratorem spotkania 9 września 2012 roku między oskarżonym a jego córką <span class="anon-block">K. M.</span> był <span class="anon-block">T. M.</span>. Za takim przyjęciem przemawiały zeznania córki oskarżonego, która stwierdziła, iż krytycznego dnia zadzwonił do niej ojciec prosząc o spotkanie. Z kolei <span class="anon-block">T. M.</span> wyjaśnił, że to <span class="anon-block">K. M.</span> dzwoniła do niego twierdząc, że „chce od niego coś ważnego”.</p> <p>Te, jakby się mogło z pozoru wydawać mało znaczące rozbieżności, są jednak nader istotne w kontekście późniejszych zdarzeń, albowiem jeśli by dać wiarę wersji oskarżonego, to może to skłaniać do przyjęcia, że pod pozorem spotkania tak córka oskarżonego jak i (a może zwłaszcza) jej znajomi chcieli doprowadzić do swoistej konfrontacji fizycznej z <span class="anon-block">T. M.</span>.</p> <p>Tym samym przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy winien podjąć próbę jednoznacznego wyjaśnienia wskazanej wyżej kwestii. Być może zachowały się jeszcze bilingi rozmów. Jeśli nie, może takie zapisy są w telefonach oskarżonego bądź jego córki.</p> <p>2.  Oczywistym prawem Sądu I instancji było odmówienie wiary zeznaniom świadka <span class="anon-block">R. F.</span>. Można to jednak było uczynić w wyniku analizy jego wersji zdarzeń, nie zaś wyłącznie z tego powodu, że świadek ów „został znaleziony” (jak to określił Sąd I instancji) dopiero kilkanaście miesięcy od zdarzenia. Argumentem dla stanowiska Sądu Rejonowego nie może być także to, że <span class="anon-block">R. F.</span> nie widział zdarzenia, ponieważ nie zgłosił tego na policji, zwłaszcza, gdy zważy się obawę świadka przed rodziną pokrzywdzonej, o czym niżej.</p> <p>Sąd Rejonowy pominął całkowicie fakt, że znacznie przed przesłuchaniem przez Sąd I instancji obrońca oskarżonego złożył wniosek o przesłuchanie wskazanego świadka w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 184;art. 184 § 1)">art. 184 § 1 kpk</a> i wniosek ten nie został uwzględniony. Dopiero po pewnym czasie <span class="anon-block">R. F.</span> zdecydował się na złożenie zeznań przed sądem w „normalnym trybie”. Wytłumaczeniem tej sytuacji może być choćby to (co zauważa także Sąd I instancji, lecz inaczej interpretuje), że <span class="anon-block">R. F.</span> w innym postępowaniu składał zeznania korzystne dla obecnego oskarżonego, zaś niekorzystne dla syna pokrzywdzonej i w istocie mógł obawiać się przykrych konsekwencji ze strony rodziny <span class="anon-block">R. P.</span>.</p> <p>3.  Poważne wątpliwości należy wyrazić odnośnie opinii biegłej z zakresu medycyny sądowej <span class="anon-block">H. S.</span>. I tak podała ona (k.7), że u pokrzywdzonej stwierdzono stan po stłuczeniu reki prawej i nadgarstka tak znaczny, że wymagał unieruchomienia w opatrunku gipsowym, a co skutkowało naruszeniem czynności narządów jej ciała na czas powyżej dni 7. Znamiennym jest, że przed sądem składając opinię uzupełniającą biegła stwierdziła, że pokrzywdzona miała ograniczone ruchy ręki, a na to mógł mieć wpływ stary uraz. O tym, że <span class="anon-block">R. P.</span> miała wcześniej niesprawną ręką mówi ona sama w swoich zeznaniach. W konsekwencji należy wyrazić wątpliwość, cz istotnie biegła w sposób należyty oceniła wcześniejszy uraz u <span class="anon-block">R. P.</span> oraz czy faktycznie (a taki można wniosek wyprowadzić z opinii) samo nałożenie opatrunku gipsowego może w swoisty sposób przesądzać o ciężkości obrażeń.</p> <p>Z uwagi na powyższe przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien zgromadzić pełną dokumentację lekarską tyczącą tak urazu jakiego miała doznać pokrzywdzona 9 września 2012 roku jak i związanej z jej wcześniejszymi dolegliwościami ręki, po czym dopuścić dowód z opinii lekarskiej innego biegłego.</p> <p>4.  Sąd I instancji nie dostrzegł też istotnych rozbieżności w zeznaniach <span class="anon-block">K. M.</span>, a także między jej pierwotnymi zeznaniami, a zeznaniami świadków oskarżenia.</p> <p>Tak więc córka oskarżonego stwierdziła podczas pierwszego przesłuchania, iż po spoliczkowaniu jej przez ojca podbiegła <span class="anon-block">R. P.</span> i odepchnęła go pytając co robi. Na jej słowa <span class="anon-block">T. M.</span> powiedział, że ma się ona nie wtrącać i wówczas pokrzywdzona chwyciła oskarżonego za ramię pchnęła go i po tym odepchnięciu oskarżony chwycił <span class="anon-block">R. P.</span> za prawą ręką w okolicy nadgarstka i wykręcił ją do tyłu. Z kolei w postępowaniu jurysdykcyjnym <span class="anon-block">K. M.</span> oświadczyła jednoznacznie, że <span class="anon-block">R. P.</span> nie stosowała jakiejkolwiek przemocy. Analogicznie zeznawała także sama pokrzywdzona, dodając nadto, że to nie ona podbiegła to <span class="anon-block">T. M.</span>, lecz on do niej.</p> <p>5.  Jak wynika z treści wniosku o ściganie złożonego przez pokrzywdzoną stwierdziła ona, że oskarżony w czasie zdarzenia był nietrzeźwy podobnie jak jego konkubina <span class="anon-block">D. M.</span>. Nie wspomniała natomiast nic o ewentualnej nietrzeźwości, czy chociażby o stanie po spożyciu alkoholu innych uczestników zdarzenia jak choćby <span class="anon-block">K. M.</span>, która sama podała , że krytycznego dnia, przed spotkaniem z ojcem spożywała alkohol razem ze świadkiem <span class="anon-block">A. K.</span>.</p> <p>Zauważyć także należy w omawianej części, że przesłuchiwani funkcjonariusze, którzy interweniowali w czasie awantury, nie podali jakiejkolwiek informacji na ten temat by <span class="anon-block">T. M.</span> był w czasie zdarzenia w stanie nietrzeźwości.</p> <p>Tak więc przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien i tę kwestię wyjaśnić.</p> <p>6.  Nawet gdyby zaakceptować w pełni ustalenia poczynione przez Sąd I instancji, należy mieć wątpliwości, czy nie należało zastosować wobec oskarżonego dobrodziejstwa <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 25;art. 25 § 2)">art. 25 § 2 kk</a> w postaci ekscesu intensywnego. Sąd I instancji stwierdził bowiem w uzasadnieniu orzeczenia, że w pewnym momencie incydentu doszło do bójki między <span class="anon-block">D. M.</span>, a <span class="anon-block">R. P.</span>. Wówczas to oskarżony, który nie miał wcześniej fizycznego kontaktu z pokrzywdzoną miał ją szarpnąć za ręce i wykręcić rękę prawą. Tak więc należy zastanowić się jeszcze raz nawet przy takich właśnie ustaleniach, czy nie doszło do przekroczenia obrony koniecznej ze strony oskarżonego, który spieszył z pomocą swojej konkubinie lub też czy nie działał w błędzie co do tejże obrony. Oczywiście są to jedynie sugestie ze strony sądu okręgowego, lecz wymagają bardziej dogłębnego zastanowienia przez Sąd Rejonowy niż to uczyniono dotychczas.</p> <p>7.  Zastanowienia wymaga także to, czy faktycznie oskarżony był na tyle zdesperowany, że odważył się zastosować przemoc fizyczną wobec całkowicie niewinnej <span class="anon-block">R. P.</span>, w sytuacji gdy wiedział, że może ona w każdej chwili liczyć na poparcie ze strony choćby swych synów, a co w istocie częściowo się potwierdziło, bowiem <span class="anon-block">K. P.</span> uderzył oskarżonego pięścią w twarz nie bacząc na to, że w pobliżu są policjanci.</p> <p>Mając na względzie powyższe zdecydowano jak w wyroku.</p> </div>