Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III Ca 935/14

Sądy powszechne2014-12-12
Sygnatura
III Ca 935/14
Data orzeczenia
2014-12-12
Rodzaj
REASONS

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III Ca 935/14</strong> </p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Postanowieniem z dnia 28 września 2012 roku Sąd Rejonowy w Skierniewicach w sprawie o sygn. akt I Ns 122/10 oddalił wniosek <span class="anon-block">I. S.</span> w sprawie z udziałem <span class="anon-block">T. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> o zasiedzenie nieruchomości, zasądził od <span class="anon-block">I. S.</span> na rzecz <span class="anon-block">T. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> kwoty po 317 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, a nadto obciążył wnioskodawczynię obowiązkiem zapłaty na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Skierniewicach kwoty 3.304,40 zł tytułem zwrotu wydatków sądowych poniesionych przez Skarb Państwa.</p> <p>Na skutek apelacji wnioskodawczyni Sąd Okręgowy w Łodzi postanowieniem z dnia 19 czerwca 2013 roku w sprawie o sygn. akt III Ca 1732/12 uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Skierniewicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.</p> <p>Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w Skierniewicach postanowieniem z dnia 4 kwietnia 2014 roku w sprawie o sygn. akt I Ns 402/13 z wniosku <span class="anon-block">I. S.</span> z udziałem <span class="anon-block">T. P.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> stwierdził, że <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> z dniem 31 grudnia 2003 roku nabyli przez zasiedzenie w udziałach po ¼ części nieruchomość obejmującą <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, położoną w miejscowości <span class="anon-block">P.</span>, w gminie <span class="anon-block">G.</span>, o powierzchni 0,0034 ha, w granicach i położeniu jak na stanowiącej integralną część niniejszego orzeczenia mapie, sporządzonej przez biegłego geodetę <span class="anon-block">J. R.</span>, zaewidencjonowanej w Starostwie Powiatowym w <span class="anon-block">S.</span> w dniu 4 kwietnia 2012 roku za nr 032-<span class="anon-block"> (...)</span>, która dotychczas wchodziła w skład nieruchomości objętej <span class="anon-block">księgą wieczystą nr (...)</span> prowadzoną w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach i stanowiła część objętej tą księgą wieczystą <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span>; oddalił wniosek w pozostałej części; orzekł, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie; nakazał pobrać solidarnie od <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">T. P.</span> na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Skierniewicach kwotę 2.652,20 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Skierniewicach, a także nakazał pobrać od <span class="anon-block">I. S.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Skierniewicach kwoty po 130,44 zł tytułem zwrotu wydatków sądowych poniesionych przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Skierniewicach.</p> <p>Powyższe orzeczenie zaskarżyli apelacją wnioskodawczyni <span class="anon-block">I. S.</span> oraz uczestnicy postępowania <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> w zakresie oddalającym wniosek o stwierdzenie zasiedzenia. Rozstrzygnięciu skarżący zarzucili:</p> <p>1.  naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego błędnej, sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego oceny, a szczególności poprzez:</p> <p>a)  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego materiału dowodowego przez przyjęcie, że <span class="anon-block">działka (...)</span> nie znajdowała się w samoistnym posiadaniu <span class="anon-block">S. W.</span> i <span class="anon-block">J. W. (2)</span>, a następnie <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span>, w szczególności poprzez przyjęcie, że ustalenie wjazdu przez <span class="anon-block">działkę (...)</span> chociaż nastąpiło już w 1956 roku podczas rozpoczęcia prac budowlanych przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> i za zgodą rodziny <span class="anon-block">P.</span>, nie jest równoznaczne z przeniesieniem prawa do rzeczy odpowiadającego swojej treści prawa własności lub posiadania samoistnego rzeczy, podczas gdy z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że wjazd do nieruchomości możliwy był jedynie z jej wschodniej strony i że <span class="anon-block">A. P.</span> i <span class="anon-block">J. P.</span> zaakceptowali w drodze umowy ustnej takie ukształtowanie granicy posiadania w terenie już w chwili rozpoczęcia prac budowlanych przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span>, gdyż było to warunkiem podjęcia budowy, czego wyrazem było postawienie drewnianego płotu, a następnie parkanu w drugiej połowie lat 60-tych XX wieku w sprzeczności z istniejącą granicą ewidencyjną;</p> <p>b)  brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodnego zebranego w sprawie i pominięcie przez Sąd przy ocenie dowodów zeznań uczestnika <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span> i <span class="anon-block">J. W. (1)</span> bez wskazania w uzasadnieniu treści zaskarżonego postanowienia, czy i z jakich przyczyn i w jakiej części Sąd uznał te zeznania za niewiarygodne, zwłaszcza w zakresie, w jakim uczestnik zeznał, że w jego przekonaniu wzniesienie muru przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span> było dla niego jednoznaczne z wyzbyciem się samoistnego posiadania;</p> <p>c)  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez wadliwe stwierdzenie, że „przed bramami prowadzącymi do obu posesji była wolna przestrzeń, oznaczona na potrzeby niniejszego postępowania jako <span class="anon-block">działka ewidencyjna nr (...)</span>, z której korzystały obie rodziny”, podczas gdy <span class="anon-block">działka (...)</span> stanowi jedynie przestrzeń przed bramą postawioną przez <span class="anon-block">G. M.</span>, zaś na przestrzeni, która znajdowała się przed bramą <span class="anon-block">J. P.</span> obecnie rozbudowany jest garaż zespolony z dawnym budynkiem mieszkalnym, na co jednoznacznie wskazuje mapka załączona do akt przez <span class="anon-block">T. P.</span> na k. 90 akt, szkic I na k. 128 akt, mapa sytuacyjna k. 184 akt, aktualne zdjęcia k. 38 akt, protokół oględzin k. 71 akt, a także zeznania <span class="anon-block">G. M.</span> k. 96 akt;</p> <p>d)  uznanie, że o braku objęcia w posiadanie samoistne przedmiotowej <span class="anon-block">działki nr (...)</span> przez wnioskodawczynię i jej poprzedników prawnych decyduje okoliczność, że nie była ona ogrodzona, w sytuacji gdy na granicy wjazdów znajdowały się posadzenia oznaczone na planie realizacyjnym zagospodarowania terenu działki z 1980 roku i wielkie drzewo uniemożliwiające wjazd środkiem i w sytuacji gdy nie było faktycznej potrzeby wbudowania ogrodzenia, z uwagi na prowadzenie przez <span class="anon-block">G. M.</span> i przez jej matkę działalności handlowej od 1978 roku i potrzebę zorganizowania miejsca do parkowania przez klientów sklepu, o czym świadczą zeznania <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">A. W.</span>.;</p> <p>e)  uznanie wbrew logice i doświadczeniu życiowemu, że wybudowanie garażu przez <span class="anon-block">J. W. (1)</span> nastąpiło bez wiedzy <span class="anon-block">J. P.</span>, podczas gdy garażu na betonowych fundamentach nie stawia się z dnia na dzień, ale w dłuższym okresie czasu i <span class="anon-block">J. P.</span> mógł – gdyby chciał – skutecznie przeciwstawić się jego budowie, a tego nie zrobił i nie zgłosił też powyższej budowy jako samowoli do jakiegokolwiek organu;</p> <p>f)  poprzez błąd w rozumowaniu Sądu, który z jednej strony twierdzi, że wybudowanie garażu przesądza o samoistnym charakterze posiadania rodziny <span class="anon-block">W.</span> i jednocześnie stwierdza, że bez wjazdu nie byłoby garażu, a z drugiej strony odmawia samoistności posiadania <span class="anon-block">działki (...)</span> przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span>;</p> <p>2.  naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 231)">art. 231 k.p.c.</a> przez uznanie za udowodniony fakt, iż <span class="anon-block">J. P.</span> stale – jak właściciel – korzystał z przejazdu prze <span class="anon-block">działkę (...)</span>, podczas gdy miał własną sąsiednią drogę wjazdu, na co wskazują zeznania <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">T. P.</span>, <span class="anon-block">A. W.</span> i przede wszystkim zeznania świadka <span class="anon-block">J. P.</span>, który zeznał, że z terenu przed bramą korzystali jedynie <span class="anon-block">W.</span> i tylko czasem jak było potrzeba „to się weszło”, co zupełnie podważa wiarygodność zeznań <span class="anon-block">T. P.</span>, że jego ojciec przejeżdżał bramą rodziny <span class="anon-block">W.</span> z „10 razy dziennie”, którym to Sąd dał wiarę;</p> <p>3.  nieuwzględnienie domniemań prawnych, wynikających z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> poprzez błędne uznanie, że w świetle całokształtu zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego, domniemania te zostały obalone przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span>, podczas gdy zeznania <span class="anon-block">J. P.</span> jednoznacznie wskazują, że z terenu przed bramą korzystali <span class="anon-block">W.</span>, a rodzina <span class="anon-block">P.</span> tylko czasem – jak była taka potrzeba, a zeznania <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> wskazują na to, iż czuli się oni właścicielami spornej nieruchomości.</p> <p>W następstwie tak sformułowanych zarzutów apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o zasiedzenie nieruchomości położonej w <span class="anon-block">P.</span>, składającej się z działek o <span class="anon-block">numerach ewidencyjnych (...)</span> w całości po doliczeniu do posiadania uczestników <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. W.</span> czasu posiadania <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">J. W. (2)</span> oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje:</strong> </p> <p>apelacja nie jest zasadna.</p> <p>Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne, jak również w następstwie bezbłędnie zastosowanych przepisów prawa materialnego.</p> <p>W pierwszej kolejności za nietrafny należało uznać zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego błędnej oceny. Przypomnieć należy, iż w myśl powołanego wyżej przepisu ustawy Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia.</p> <p>Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji.</p> <p>Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona.</p> <p>W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, iż wbrew twierdzeniom apelujących w rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> Przeprowadzona przez tenże Sąd ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, zaś wszelkie podniesione w tym zakresie zarzuty stanowią w istocie jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi jakimkolwiek błędem ustaleniami Sądu pierwszej instancji.</p> <p>Sąd Rejonowy dokonał w szczególności w pełni trafnej oceny posiadania przez <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> działek o <span class="anon-block">numerach ewidencyjnych (...)</span>, uznając, iż tylko w stosunku do pierwszej z wymienionych działek posiadanie to miało charakter posiadania samoistnego prowadzącego do zasiedzenia. Przed przystąpieniem do polemiki z przytoczoną w apelacji argumentacją skarżących przypomnieć jeszcze należy, iż jak podnosi się w literaturze, a także w orzecznictwie, posiadanie jest stanem faktycznym przejawiającym się w fizycznym rzeczywistym władztwie nad rzeczą (corpus possesionis) oraz woli władania rzeczą dla siebie - jak właściciel w przypadku posiadania samoistnego (animus rem sibi habendi) lub jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą-w przypadku posiadania zależnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a>). Dla przyjęcia samoistnego posiadania nieruchomości konieczne jest wykonywanie czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli innej osoby stan władania nieruchomością. Wszystkie dyspozycje władającego powinny więc odpowiadać swoją treścią dyspozycjom właściciela. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest zatem ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel, korzystając z niej z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnionego do rozporządzenia nią (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 140)">art. 140 k.c.</a>). Ustalenie charakteru posiadania (czy jest ono samoistne czy zależne) odbywa się na podstawie manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą i zawsze musi odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. Jako przejawy samoistnego posiadania nieruchomości wymienia się przykładowo ogrodzenie działki gruntu, jej zabudowanie lub zagospodarowanie w inny sposób, dbanie o jej utrzymanie w stanie niepogorszonym, czynienie innego rodzaju nakładów, pobieranie pożytków czy uiszczanie należnych od nieruchomości danin publicznych (tak np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2014 roku, IV CSK 271/13, LEX nr 1444459). Warto w tym miejscu również przytoczyć postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2012 roku (ICSK 360/11, LEX nr 1164722), w którym Sąd Najwyższy wyjaśnił różnicę pomiędzy posiadaniem samoistnym a zależnym wynikającą ze sposobu objęcia rzeczy w posiadanie. Sąd Najwyższy podkreślił mianowicie, iż dla oceny rodzaju posiadania ma znaczenie, czy posiadacz objął rzecz w posiadanie z woli właściciela i na zasadach przez niego określonych, czy też niezależnie od woli właściciela, lub nawet wbrew jego woli czy świadomości. Objęcie rzeczy w posiadanie za zgodą właściciela, nawet tylko dorozumianą, i posiadanie jej w zakresie przez właściciela określonym lub tolerowanym, świadczy z reguły o posiadaniu zależnym, choćby posiadacza z właścicielem nie łączył żaden stosunek prawny. Posiadacz włada wtedy rzeczą „jak” osoba mająca prawo, z którym łączy się określone władztwo nad rzeczą i zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> jest posiadaczem zależnym. Sąd Najwyższy w powołanym wyżej orzeczeniu stwierdził nadto, iż w razie zmiany posiadania zależnego na samoistne ciężar dowodu, że zmiana taka nastąpiła, spoczywa na posiadaczu i w takiej sytuacji nie korzysta on z domniemania przewidzianego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> Również samo istnienie posiadania samoistnego powinno być na zasadach ogólnych (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a>) wykazane przez wnioskodawcę, z tym tylko, że wówczas korzysta on z domniemania prawnego przewidzianego w ww. przepisie.</p> <p>W świetle powyższych uwag zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, iż jakkolwiek w odniesieniu do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> zgromadzone w niniejszej sprawie dowody i poczynione na ich podstawie ustalenia faktyczne jednoznacznie wskazują, że posiadanie tej działki przez <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> miało charakter posiadania samoistnego, które zostało zamanifestowane wyraźnie w 1973 roku, tj. w momencie postawienia bramy przez <span class="anon-block">G. M.</span>, o tyle do tej samej konkluzji nie można dojść w przypadku <span class="anon-block">działki oznaczonej numerem (...)</span> usytuowanej już poza ogrodzonym terenem i dostępnej zarówno dla rodziny <span class="anon-block">W.</span>, jak i dla rodziny <span class="anon-block">P.</span>. Sąd pierwszej instancji słusznie bowiem stwierdził, iż w odniesieniu do działki oznaczonej na potrzeby niniejszego postępowania numerem 527/2 doszło niewątpliwie do zmiany kwalifikacji posiadania - z zależnego na samoistne - z chwilą włączenia tej części nieruchomości rodziny <span class="anon-block">P.</span> w obręb podwórka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S. W.</span>, czyli w momencie postawienia bramy, co, jak ustalono, miało miejsce w 1973 roku. W ten sposób rodzina <span class="anon-block">W.</span> wyraźnie zamanifestowała, że w odniesieniu do tej części nieruchomości zmienia zakres swojego władztwa. Od tej chwili grunt ten, jako stanowiący integralną część podwórka, miał być wykorzystywany dla takich samych celów jak cała <span class="anon-block">działka ewidencyjna nr (...)</span>, tj. zaspokojenia wszelkich potrzeb egzystencjalnych i bytowych rodziny <span class="anon-block">W.</span>, a nie tylko dla zapewnienia im prawa wjazdu do posesji. Słusznie również Sąd pierwszej instancji wskazał, iż potwierdzeniem tego stanu rzeczy była późniejsza budowa garażu, który usytuowany został w części także na <span class="anon-block">działce ewidencyjnej nr (...)</span>, bez uprzedniego zezwolenia ze strony <span class="anon-block">J. P.</span> i przy wyraźnym oświadczeniu ze strony <span class="anon-block">S. W.</span>, że nieruchomość ta stanowi jego własność. Taki sposób postępowania rodziny <span class="anon-block">W.</span> w odniesieniu do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, która została w istocie przyłączona na skutek jej ogrodzenia do nieruchomości nr 526 stanowiącej od listopada 1971 roku przedmiot własności rodziców uczestników niewątpliwie powodował, iż w oczach osób postronnych rodzina <span class="anon-block">W.</span> była wyłącznym i samoistnym posiadaczem tej części nieruchomości. W powszechnej bowiem świadomości ogrodzenie nieruchomości stanowi wyraz przysługującego podmiotowi prawa władztwa i świadczy o jego zakresie, a w przypadku nieruchomości zamieszkałych nakazuje szanować mir domowy i prywatność osoby uprawnionej. Wobec postawienia bramy czytelnym zatem znakiem nie tylko dla otoczenia, ale także dla samej rodziny <span class="anon-block">P.</span> było to, że także oni podlegają tym ograniczeniom.</p> <p>Odmiennie natomiast przedstawiała się sytuacja w odniesieniu do <span class="anon-block">działki oznaczonej numerem (...)</span>. W przeciwieństwie bowiem do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, jak słusznie uznał Sąd Rejonowy, w przypadku <span class="anon-block">działki o numerze (...)</span> nie nastąpiło nic, co mogłoby świadczyć o zmianie zakresu i charakteru władztwa rodziny <span class="anon-block">W.</span> nad tą częścią spornej nieruchomości. Wbrew stanowisku skarżących Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, iż dla oceny charakteru posiadania spornych nieruchomości decydujące, a wręcz zasadnicze znaczenie miał zarówno fakt postawienia bramy, jak również miejsce, w którym brama ta została usytuowana, tj. przed <span class="anon-block">działką (...)</span>, co pozostawiało wolny dostęp do przedmiotowej działki również dla rodziny <span class="anon-block">P.</span>. Stawiając zatem bramę prowadzącą do swojej posesji rodzina <span class="anon-block">W.</span> jednoznacznie dała wyraz temu, że jej najpełniejsze władztwo nad nieruchomością rozciąga się dopiero za tą bramą. Z powyższego można zatem wysnuć wniosek, iż odgradzając teren nieruchomości poprzez postawienie bramy w ten sposób, iż jedynie <span class="anon-block">działka nr (...)</span> znalazła się pod bezpośrednim władztwem rodziny <span class="anon-block">W.</span>, uczestnicy świadomie takim samym władztwem nie objęli <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Jeżeli zatem uczestnicy podjęli w 1973 roku decyzję, iż jedynie część spornej aktualnie nieruchomości obejmą swoim władztwem, co zostało przez nich wyraźnie zamanifestowane, to nie mogą obecnie takiego samego znaczenia przypisywać swojemu postępowaniu wobec działki oznaczonej na potrzeby niniejszego postępowania numerem 527/3, skoro co do tej części nieruchomości nigdy nie manifestowali swojego władztwa w taki sam sposób, jak wyraźnie uczynili to w stosunku do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>.</p> <p>Należy również podkreślić, iż sposób korzystania przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> z <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> nie zmienił się na przestrzeni lat, a rodzina <span class="anon-block">P.</span>, czyli jej prawowici właściciele, nigdy wyraźnie nie ustąpili ze swojego prawa, bowiem nadal korzystali z wjazdu od strony rodziny <span class="anon-block">W.</span>, nawet jeśli w miarę upływu czasu robili to rzadziej. Nie mieli oni podstaw do tego, by w następstwie rozwoju sytuacji obawiać się utraty władztwa nad tą częścią nieruchomości. Podnieść w tym miejscu należy za Sądem Rejonowym, że w celu rozwiązania sporu o wjazd, czyli o tę właśnie część nieruchomości, która nie znalazła się w wyłącznym posiadaniu rodziny <span class="anon-block">W.</span> na skutek jej zupełnego włączenia w obręb posesji obejmującej <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, wnioskodawczyni w roku 2008 wytoczyła sprawę o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie służebności przechodu i przejazdu. Potwierdza to zatem tezę o tym, że źródło władztwa rodziny <span class="anon-block">W.</span> nad częścią <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> wskazuje na posiadanie zależne, którego celem było jedynie „zagwarantowanie wjazdu”.</p> <p>Sąd Rejonowy prawidłowo również ustalił, iż przynajmniej do roku 2008 korzystanie przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> z terenu usytuowanego przed bramą prowadzącą na posesję uczestników postępowania, tj. z <span class="anon-block">działki oznaczonej numerem (...)</span>, nie odbywało się z wyłączeniem innych osób, tj. w sposób, który w oczach osób trzecich wywoływałby przekonanie o wykonywaniu przez uczestników w odniesieniu do spornej części gruntu uprawnień właścicielskich. Jak trafnie bowiem Sąd pierwszej instancji przyjął, przynamniej do roku 2008 rodzina <span class="anon-block">P.</span> korzystała z <span class="anon-block">działki o numerze (...)</span> na równi z rodziną <span class="anon-block">W.</span>. Najpierw czyniła to poprzez wjeżdżanie na swoją posesję do garażu, później zaś w celu dowożenia węgla oraz płodów rolnych. Do roku 2008 z wjazdu tego korzystały zatem z większą lub mniejszą częstotliwością obie rodziny, co skutkować musiało tym, iż dla postronnego obserwatora przy takim sposobie władania gruntem nie było możliwe ustalenie, kto włada nim, jak właściciel. W niniejszej sprawie najistotniejsze znaczenie miało jednak to, jak aktywność rodziny <span class="anon-block">W.</span> mogła być postrzegana przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span>, a zwłaszcza przez <span class="anon-block">J. P.</span>, a po nim zaś przez uczestników postępowania jako właściciel gruntu, którego dotyczy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia. To bowiem względem nich przede wszystkim rodzina <span class="anon-block">W.</span> winna zamanifestować w sposób wyraźny zamiar władania tym gruntem w taki sposób, w jaki czynią to właściciele. Nie ulega wątpliwości, że manifestacja taka miała miejsce w przypadku <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. W przypadku jednak <span class="anon-block">działki nr (...)</span> sposób władania tym gruntem przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> wskazuje raczej na posiadanie służebności przechodu i przejazdu i to dopiero od 2003 roku, kiedy wykonana została betonowa wylewka.</p> <p>Skarżący w swojej apelacji zarzucili Sądowi Rejonowemu również, iż nie wziął pod uwagę tego, że <span class="anon-block">J. P.</span> miał od 1988 roku własną bramę usytuowaną obok bramy rodziny <span class="anon-block">W.</span> i oddzieloną od niej parkanem, co skutkowało tym, iż rodzina <span class="anon-block">P.</span> nie miała już powodu, aby korzystać z wjazdu skarżących, tym bardziej, iż oprócz wjazdu oddzielonego parkanem rodzina <span class="anon-block">P.</span> miała także drugi wjazd na swoją posesję, usytuowany w innym miejscu. Zarzutu tego Sąd odwoławczy nie podziela. Sąd Rejonowy bowiem do okoliczności powyższej wyraźnie się odniósł w swoim uzasadnieniu wskazując w sposób jasny, iż mimo, że rodzina <span class="anon-block">P.</span> posiadała własny wjazd na posesję, to jednakże obie rodziny <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block">P.</span> korzystały z całej wolnej przestrzeni przed bramami, przynajmniej do 2008 roku, parkując samochody, bądź też manewrując samochodami, a także w celu zwożenia węgla oraz płodów rolnych. Powyższe ustalenia znajdują pełne oparcie w zeznaniach <span class="anon-block">J. P.</span> oraz <span class="anon-block">T. P.</span>, których prawdziwości i wiarygodności skarżący nie zdołali skutecznie podważyć. Jak słusznie ocenił Sąd Rejonowy, zeznania <span class="anon-block">J. P.</span> oraz <span class="anon-block">T. P.</span> na okoliczność wspólnego korzystania przez obie rodziny z części nieruchomości znajdującej się przed bramami prowadzącymi na posesje obu rodzin znajdują potwierdzenie w zeznaniach <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, a także pośrednio w zeznaniach <span class="anon-block">G. M.</span>. Podkreślić należy, iż uczestnik <span class="anon-block">J. W. (1)</span> wyraźnie podał, że rodzina <span class="anon-block">P.</span> w razie potrzeby korzystała z wjazdu na swoją posesję znajdującego się od strony jego rodzinnego domu. <span class="anon-block">G. M.</span> zaś opisując położenie tej bramy i zaprzeczając korzystaniu z niej przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span> użyła słowa „chyba”, dając jednoznacznie wyraz temu, że są to bardziej jej przypuszczenia niż zapisane w pamięci fakty oraz zdarzenia z przeszłości. Warto również przytoczyć zeznania <span class="anon-block">T. P.</span>, z których wynika, że brama wjazdowa miała 4,5 m szerokości, w przeciwieństwie do drugiej bramy wjazdowej usytuowanej w innym miejscu, co skutkować musiało tym, iż jego ojciec korzystał z tej szerszej bramy, bowiem prowadził on specjalistyczne gospodarstwo rolne, w którym zajmował się hodowlą tuczników i z tego powodu potrzebował korzystać z dogodnego, szerokiego wjazdu na nieruchomość w celu wwozu płodów rolnych. Okoliczności te potwierdził ostatecznie świadek <span class="anon-block">J. P.</span> podając, iż posiadał on wjazd od strony rodziny <span class="anon-block">W.</span> z uwagi na hodowlę tuczników. W świetle powyższych uwag zarzut braku wiarygodności zeznań <span class="anon-block">J. P.</span> oraz <span class="anon-block">T. P.</span> należało uznać za chybiony.</p> <p>Pomijając jednak fakt, iż jak w niniejszej sprawie ustalono, rodzina <span class="anon-block">P.</span> na skutek zapewnienia sobie oddzielnego wjazdu na swoją posesję, najpóźniej od 2008 roku już tylko sporadycznie korzysta z wjazdu usytuowanego na <span class="anon-block">działce (...)</span>, zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia należy przyznać temu, iż apelujący, jak słusznie to podkreślił Sąd Rejonowy, nigdy nie zamanifestowali wobec osób trzecich swojego władztwa nad wskazaną wyżej działką w podobny sposób, jak uczynili to względem <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Temu zaś, iż nigdy nie poczuwali się właścicielami przedmiotowej działki w sposób najbardziej czytelny wyraz dali w 2008 roku, kiedy to wnioskodawczyni <span class="anon-block">I. S.</span> wytoczyła sprawę o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie służebności przechodu i przejazdu w odniesieniu do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, co potwierdziło tezę o tym, że źródło władztwa rodziny <span class="anon-block">W.</span> nad częścią <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> wskazuje na posiadanie zależne, którego celem było jedynie „zagwarantowanie wjazdu”.</p> <p>Istotności postawienia bramy wjazdowej, jako czynności mającej zasadnicze znaczenie dla oceny, czy doszło w niniejszej sprawie do zamanifestowania przez uczestników ich władztwa nad sporną częścią nieruchomości stanowiącą <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>, nie pozbawia fakt, iż w świetle twierdzeń apelujących takie usytuowanie bramy nie było konieczne, bowiem na granicy wjazdów znajdowały się posadzenia oraz wielkie drzewo uniemożliwiające wjazd środkiem. Wbrew stanowisku skarżących obecnego usytuowania bramy wjazdowej nie usprawiedliwia również prowadzona przez <span class="anon-block">G. M.</span> oraz jej matkę działalność handlowa wymagająca, zdaniem apelujących, zapewnienia miejsca do parkowania przez klientów sklepu. Samo bowiem usytuowanie nasadzeń, czy też celowość pozostawienia miejsc parkingowych dla klientów sklepu nie wykluczały, w ocenie Sądu odwoławczego, umiejscowienia bramy - jako zdecydowanie bardziej trwałego ogrodzenia aniżeli nasadzenia - w taki sposób, aby obejmowała ona również <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>, w sytuacji, gdyby rodzina <span class="anon-block">W.</span> swoją wolą obejmowała również zamanifestowanie władztwa nad tą częścią nieruchomości.</p> <p>Wbrew stanowisku apelujących w niniejszej sprawie nie było błędu w rozumowaniu Sądu pierwszej instancji, który z jednej strony miał, jak sugerują skarżący, stwierdzić, iż to właśnie wybudowanie garażu przesądziło o samoistnym charakterze posiadania rodziny <span class="anon-block">W.</span> i jednocześnie wskazać, że bez wjazdu nie byłoby garażu, a z drugiej strony odmówić samoistności posiadania <span class="anon-block">działki (...)</span> przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span>. Sąd Rejonowy bowiem w swoim uzasadnieniu kilkakrotnie wyraźnie podkreślił, iż okolicznością świadczącą o zamanifestowaniu przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> swojego władztwa nad sporną nieruchomością było wybudowanie bramy wjazdowej, poprzez którą to czynność rodzina <span class="anon-block">W.</span> definitywnie i ostatecznie dała wyraz temu, iż swoje władztwo rozciągnęła także na tę część nieruchomości, która mieściła się za bramą i bezpośrednio graniczyła z <span class="anon-block">działką nr (...)</span>. Czynnością, z którą Sąd Rejonowy łączył początek sprawowania przez uczestników nad sporną nieruchomością władztwa jak właściciel jest zatem wybudowanie bramy, a nie zaś wybudowanie garażu na terenie posesji rodziny <span class="anon-block">W.</span>, do którego z kolei konieczne było zapewnienie sobie dogodnego dojazdu prze <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>. Samo (późniejsze w stosunku do postawienia bramy) wybudowanie garażu, jak podkreślił Sąd Rejonowy, było już tylko potwierdzeniem stanu rzeczy, jaki zaistniał na skutek postawienia bramy, tj., objęcia w posiadanie zależne <span class="anon-block">działki o numerze (...)</span>, a nie zaś wyrazem pierwotnego objęcia przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> we władanie przedmiotowej działki. Z tych też względów zarzuty odnoszące się do faktu wybudowania garażu oraz wyrażenia przez <span class="anon-block">J. P.</span> na jego postawienie, bądź też braku takiej zgody nie mają w niniejszej sprawie istotnego znaczenia.</p> <p>Ostatecznie za chybiony należało uznać zarzut nieuwzględnienia przez Sąd Rejonowy domniemań prawnych, wynikających z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> poprzez błędne uznanie, że w świetle całokształtu zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego, domniemania te zostały obalone przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span>. Jak już zostało w niniejszej sprawie podniesione uczestnicy nigdy nie zdołali wykazać, aby władztwo nad sporną działką przysługiwało im niepodzielnie, a w szczególności nie udowodnili oni, aby swoim zachowaniem kiedykolwiek zamanifestowali swoją wolę wykonywania takiego władztwa. Jeżeli zatem uczestnicy nigdy w istocie nie wykazali, aby sprawowali władztwo faktyczne nad <span class="anon-block">działką (...)</span>, to w konsekwencji na ich rzecz nie działało też domniemanie posiadania samoistnego, a skoro tak, to nie było też potrzeby czynienia ustaleń na okoliczność obalenia tego domniemania przez rodzinę <span class="anon-block">P.</span>.</p> <p>Mając na uwadze powyższe, a także fakt, że w postępowaniu apelacyjnym nie ujawniono okoliczności, które Sąd drugiej instancji winien wziąć pod uwagę z urzędu, apelacja podlegała oddaleniu w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> </p> <p>O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> uznając, iż każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. Jednocześnie wskazać należy, iż Sąd Okręgowy nie znalazł w niniejszej sprawie jakichkolwiek podstaw do odstąpienia od wyrażonej w powołanym wyżej przepisie ustawy zasady ponoszenia przez uczestników postępowania kosztów związanych z ich udziałem sprawie. Zważyć bowiem należy, iż niniejsza sprawą jest sprawą rozpoznawaną w postępowaniu nieprocesowym, a każdy z uczestników był w równym stopniu zainteresowany w jej rozstrzygnięciu.</p> </div>