Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II AKa 161/12

Sądy powszechne2012-10-25
Sygnatura
II AKa 161/12
Data orzeczenia
2012-10-25
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Adam LiwaczJacek Polański (PRESIDING_JUDGE)Krzysztof Marcinkowski

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt II AKa 161/12</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 25 października 2012 roku</p> <p>Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="167"/> <col width="389"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>SSA Jacek Polański (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie:</p> </td> <td> <p>SSA Adam Liwacz</p> <p>SSA Krzysztof Marcinkowski</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant:</p> </td> <td> <p>st. prot. sądowy Konrad Kraszewski</p> </td> </tr> </table> <p>przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Stanisława Pieczykolana</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 25 października 2012 roku sprawy</p> <p> <span class="anon-block">W. G.</span> i <span class="anon-block">J. G.</span> </p> <p>oskarżonych z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 kk</a> i inne</p> <p>z powodu apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 20 kwietnia 2012 roku sygn. akt III K 193/11</p> <p>I.  zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,</p> <p>II.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata <span class="anon-block">J. N.</span> kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym podatek VAT tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> z urzędu przed sądem II instancji,</p> <p>III.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata <span class="anon-block">K. K.</span> kwotę 946,90 (dziewięćset czterdzieści sześć 90/100) złotych, w tym podatek VAT tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> z urzędu przed sądem II instancji,</p> <p>IV.  zwalnia oskarżonych <span class="anon-block">W. G.</span> i <span class="anon-block">J. G.</span> od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie przed sądem II instancji.</p> <p>Sygn. akt II AKa 161/12</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <span class="anon-block">W. G.</span> i <span class="anon-block">J. G.</span> oskarżeni zostali o to, że w dniu 14 listopada 2009 r. w <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">B.</span>, gmina <span class="anon-block">S.</span> województwa <span class="anon-block"> (...)</span> działając wspólnie i w porozumieniu, z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia <span class="anon-block">Z. S.</span>, zaatakowali go w ten sposób, że najpierw zadawali mu w głowę i tułowie co najmniej kilka ciosów drewnianymi kołkami i następnie nie mniej niż sześć ciosów drewnianym kołkiem i siekierą w głowę, w wyniku których to ciosów <span class="anon-block">Z. S.</span> doznał obrażeń w postaci: ran tłuczonych na sklepieniu głowy, złamania kości czaszki, w tym wieloodłamowych sklepienia; masywnych stłuczeń i rozerwania mózgu, wylewu krwawego podtwardówkowego, podpajęczynówkowego i do komór mózgu; podbiegnięć krwawych na lewym przedramieniu i grzbiecie; drobnych otarć naskórka na prawym barku; a które to obrażenia czaszkowo-mózgowe skutkowały śmiercią pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia, przy czym <span class="anon-block">J. G.</span> czynu tego dopuścił się mając ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do pokierowania swoim postępowaniem,</p> <p>to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> wobec <span class="anon-block">W. G.</span> i o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a> wobec <span class="anon-block">J. G.</span>.</p> <p>Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2012 r. sygn. akt III K 193/11 Sąd Okręgowy w Kielcach:</p> <p>I. w ramach zarzucanego aktem oskarżenia czynu - uznał oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> za winnego tego, że w dniu 14 listopada 2009 roku w <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">B.</span>, gmina <span class="anon-block">S.</span> województwa <span class="anon-block"> (...)</span>, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia <span class="anon-block">Z. S.</span>, zaatakował go w ten sposób, że zadał mu nie mniej niż sześć ciosów kołkiem i głownią siekiery w głowę, w wyniku których to ciosów <span class="anon-block">Z. S.</span> doznał obrażeń w postaci: ran tłuczonych na sklepieniu głowy, złamania kości czaszki, w tym wieloodłamowych sklepienia, masywnych stłuczeń i rozerwania mózgu, wylewu krwawego podtwardówkowego, podpajęczynówkowego i do komór mózgu, podbiegnięć krwawych na lewym przedramieniu i grzbiecie, drobnych otarć naskórka na prawym barku, które to obrażenia czaszkowo­-mózgowe skutkowały śmiercią pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia, zakwalifikował ten czyn jako przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> karę 15 lat pozbawienia wolności;</p> <p>II. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> na poczet wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> kary pozbawienia wolności zaliczył okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 14 listopada 2009 roku;</p> <p>III. w ramach zarzucanego aktem oskarżenia czynu – uznał oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> za winnego tego, że w dniu 14 listopada 2009 roku w <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">B.</span>, gmina <span class="anon-block">S.</span> województwa <span class="anon-block"> (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">W. G.</span>, dokonał pobicia <span class="anon-block">Z. S.</span> zadając mu ciosy kołkiem w okolice barku prawego i w głowę, narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1 k.k.</a> lub w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>, przy czym czynu tego dopuścił się mając ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do pokierowania swoim postępowaniem, co stanowi przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a> i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> karę 2 lat pozbawienia wolności;</p> <p>IV. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> na poczet wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> kary pozbawienia wolności zaliczył okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 14 listopada 2009 roku do dnia 15 września 2011 roku;</p> <p>V. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 1;art. 616 § 1 pkt. 2)">art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a> zasądził od oskarżonych <span class="anon-block">W. G.</span> i <span class="anon-block">J. G.</span> na rzecz oskarżycielek posiłkowych <span class="anon-block">B. K.</span> i <span class="anon-block">H. C.</span> kwoty po 1.380 złotych od każdego z nich, tytułem zwrotu wydatków ustanowienia pełnomocnika w sprawie;</p> <p>VI. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">J. N.</span> kwotę 3.763,80 zł tytułem nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez tego adwokata dla oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, z tym, że kwotę 703,80 zł tytułem stawki podatku od towarów i usług;</p> <p>VII. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">K. K.</span> kwotę 3.394,80 zł tytułem nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez tego adwokata dla oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, z tym, że kwotę 634,80 zł tytułem stawki podatku od towarów i usług;</p> <p>VIII. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 633)">art. 633 k.p.k.</a> zasądził od oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> na rzecz Skarbu Państwa kwotę 3.394,80 zł tytułem częściowego obciążenia kosztami sądowymi, zwalniając go od ponoszenia tychże kosztów w pozostałej części;</p> <p>IX. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> zwolnił oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.</p> <p>Wyrok powyższy zaskarżyli apelacjami obrońcy obu oskarżonych.</p> <p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> zaskarżył wyrok w całości w części dotyczącej tego oskarżonego - na jego korzyść - zarzucając:</p> <p>I. błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mające wpływ na jego treść, a polegające na stwierdzeniu, że:</p> <p>1) przypisany oskarżonemu czyn miał charakter zbrodni zabójstwa, określonego przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, podczas gdy prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy prowadzi do wniosku, że działanie oskarżonego zawiera cechy udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym określonego treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 3)">art. 158 § 3 k.k.</a>;</p> <p>2) pokrzywdzony nie zapoczątkował zdarzenia poprzez zadanie ciosu <span class="anon-block">J. G.</span>, a następnie próbę kontynuacji zamachu przy użyciu siekiery, pomimo potwierdzających tą okoliczność wyjaśnień oskarżonych;</p> <p>3) oskarżony nie działał w obronie koniecznej odpierając bezpośredni, bezprawny zamach na jego życie, polegający na tym, iż pokrzywdzony trzymając w ręku i wymachując siekierą groził natychmiastowym jej użyciem;</p> <p>II. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 § 1 pkt l k.p.k.</a>, poprzez:</p> <p>1) wybiórczą i jednostronną ocenę całości zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności wyjaśnień oskarżonych oraz zeznań świadka <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a przez to rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego,</p> <p>2) uwzględnienie wyłącznie okoliczności dla oskarżonego niekorzystnych z pominięciem tych przemawiających na jego korzyść, bez należytego uzasadnienia takiego stanowiska,</p> <p>III. rażącą niewspółmierność (surowość) kary, polegającą na wymierzeniu oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> kary pozbawienia wolności w wymiarze 15 lat.</p> <p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> wniósł o:</p> <p>1) zmianę powyższego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> od popełnienia przypisanego mu czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, ewentualnie:</p> <p>2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji,</p> <p>3) wymierzenie oskarżonemu stosownej kary znacznie złagodzonej, adekwatnej do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu.</p> <p>W uzasadnieniu apelacji obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> wskazał, że:</p> <p>- oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> w sposób logiczny opisywał cały przebieg zdarzenia, podczas którego pokrzywdzony, po zadanym mu przez drugiego z oskarżonych ciosie, zszedł z ciągnika, wziął siekierę z lewej strony i chciał nią uderzyć <span class="anon-block">J. G.</span>; dopiero wtedy <span class="anon-block">W. G.</span>, w obliczu realnego niebezpieczeństwa ze strony <span class="anon-block">Z. S.</span>, podszedł do niego, aby wytrącić mu z rąk siekierę; w tym celu wziął z ziemi kołek i zamachnął się nim w stronę pokrzywdzonego; oskarżony wyjaśnił, że gdyby tam nie poszedł, to mógłby zginąć <span class="anon-block">J. G.</span>; oskarżony był przerażony zachowaniem pokrzywdzonego i nie był w stanie w pełni panować nad swym działaniem; myślał jedynie o tym, aby obronić się przed atakiem ze strony pokrzywdzonego; strach oskarżonego o życie swoje i drugiego z oskarżonych był tym bardziej uzasadniony, że pokrzywdzony - osoba dużo młodsza od <span class="anon-block">J. G.</span> – był agresywny, a nadto leczył się psychiatrycznie;</p> <p>- z relacji <span class="anon-block">J. G.</span> wynika, że pokrzywdzony jeszcze siedząc w ciągniku trzymał w ręce siekierę, był agresywny i kierował w stronę oskarżonych wulgarne obelgi;</p> <p>- złe stosunki pomiędzy pokrzywdzonym a oskarżonymi wynikające z istnienia spornego pasa gruntu trwały od bardzo dawna i dodatkowo potęgowały wzajemną agresję;</p> <p>- używanie kija celem odstraszenia pokrzywdzonego, czy też używanie w stosunku do niego gróźb, w tym nawet gróźb pozbawienia życia, oceniać należy na tle stosunków panujących w danym środowisku;</p> <p>- w krytycznym dniu pokrzywdzony kierując się chęcią podburzenia oskarżonych zaczął orać swoją działkę, na której znajduje się droga dojazdowa do ich posesji;</p> <p>- na początku zajścia <span class="anon-block">W. G.</span> obserwując zachowanie pokrzywdzonego z perspektywy swojego podwórka wszedł do domu i poprosił córkę, aby zadzwoniła po <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, aby ta przyjechała gdyż pokrzywdzony zamierza zaorać drogę dojazdową do ich zabudowań; to, że oskarżony udał się wraz z <span class="anon-block">J. G.</span> na pole nie prowadzi do jednoznacznego wniosku, że działania, jakie następnie podjął, stanowiły realizację zamiaru bezpośredniego zabójstwa <span class="anon-block">Z. S.</span>, wskazuje jedynie, że oskarżeni chcieli powstrzymać go przed zaoraniem ich pola;</p> <p>- to pokrzywdzony miał przy sobie siekierę, którą wymachiwał w kierunku oskarżonych i im groził;</p> <p>- <span class="anon-block">W. G.</span> mógł swym zamiarem ewentualnym obejmować jedynie udział w bójce;</p> <p>- z uwagi na fakt, iż w zasadzie każda bójka charakteryzuje się dużą dynamicznością, oskarżony nie był w stanie zapamiętać wszystkich szczegółów zdarzenia i tym też należy tłumaczyć sprzeczności w jego zeznaniach;</p> <p>- Sąd Okręgowy przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów statuowaną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, co w konsekwencji spowodowało błąd w ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd (tzw. błąd „dowolności”), jak również naruszył zasadę <em> <!-- -->in dubio pro reo </em>opisaną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> uznając, iż w sprawie nie wystąpiło szereg wątpliwości, w sytuacji gdy dokładna analiza materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, iż takie wątpliwości zaistniały i w żaden sposób nie zostały wyeliminowane w toczącym się postępowaniu sądowym;</p> <p>- gdyby nie podzielić powyższej argumentacji zasadnym jest przyjęcie, iż oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> działał w ramach kontratypu obrony koniecznej odpierając bezpośredni, bezprawny zamach poszkodowanego na życie obydwu oskarżonych - oskarżony podjął działanie obronne już w momencie bezpośredniego zagrożenia ze strony poszkodowanego; zachowanie agresywnego poszkodowanego wskazywało na duże prawdopodobieństwo, że życie oskarżonych zostanie zaatakowane natychmiast, w najbliższej chwili; oskarżony uprzedził uderzenie napastnika, gdyż z całokształtu okoliczności sprawy wynika, iż taki sposób obrony był niezbędny do odparcia zamachu;</p> <p>- można rozważać jedynie kwestię przekroczenia przez oskarżonego granic obrony koniecznej poprzez działanie w wyniku strachu lub wzburzenia; przy ocenie okoliczności usprawiedliwiających strach lub wzburzenie sprawcy nie można przy tym pomijać jednostkowej podatności sprawcy na doznanie strachu lub wzburzenia, zatem znaczenie mają nie tylko przesłanki natury obiektywnej (wzorzec przeciętnego obywatela), ale i właściwości psychiczne sprawcy;</p> <p>- brak niezwłocznego podjęcia przez oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> działań ratowniczych nie wynikał, wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego, z istnienia zamiaru zabicia pokrzywdzonego, lecz był skutkiem strachu i oszołomienia spowodowanych zajściem; oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> nie obejmował bowiem swym zamiarem skutku w postaci śmierci pokrzywdzonego;</p> <p>- złożone przez oskarżonego w postępowaniu przygotowawczym wyjaśnienia nie mogą dyskredytować tych złożonych już na etapie postępowania sądowego, w których stwierdził ostatecznie, że nie zadawał pokrzywdzonemu ciosów siekierą;</p> <p>- nie ma żadnych innych dowodów obciążających oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, czy też wskazujących na jego winę,</p> <p>- Sąd Okręgowy z jednej strony uznał, że w świetle zeznań <span class="anon-block">S. G. (1)</span> to oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> zadał pierwszy cios pokrzywdzonemu, gdy ten jeszcze znajdował się w pozycji siedzącej i jedynie bronił się wymachując i zasłaniając się siekierą przed zadawanymi ciosami, a z drugiej strony przyjął, że <span class="anon-block">S. G. (1)</span> mogła nie widzieć pewnych istotnych okoliczności zdarzenia, ponieważ stała w pewnej odległości z drugiej strony ciągnika;</p> <p>- brak elementarnego szkicu, pozwalającego ocenić wiarygodność poszczególnych relacji, uniemożliwia ustalenie rzeczywistego znaczenia różnic w ich treści;</p> <p>- nie sposób zaprzeczyć, że potwierdzenie lub wykluczenie którejś z wersji może mieć istotne znaczenie przede wszystkim dla oceny wiarygodności twierdzeń pokrzywdzonego i oskarżonego, pozwalając uniknąć być może stanu, w którym za wiarygodne uznano częściowo oba te dowody - mimo iż przebieg zajścia relacjonują w każdym punkcie całkowicie sprzecznie; w tej sprawie Sąd wybrał z każdej relacji pewne fragmenty, odtwarzając przebieg zajścia w sposób nie odpowiadający relacji żadnej ze stron; ustalenie takie może być trafne pod warunkiem, że jest rezultatem rozważenia wszystkich dowodów i wszechstronnej oceny wszystkich istotnych okoliczności, co nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie;</p> <p>- Sąd Okręgowy nie był bezstronnym arbitrem, dążącym do ustalenia prawdy materialnej, ale wbrew naczelnej zasadzie procesu karnego, tj. domniemania niewinności oraz rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego wytrącił z rąk wszelkie środki dowodowe, które służą obronie oskarżonego;</p> <p>- wniosek o wymierzenie wobec oskarżonego łagodniejszej kary uzasadniają: okazany przez oskarżonego żal i skrucha oraz przeproszenie rodziny poszkodowanego; oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> zdaje sobie sprawę, że postąpił w sposób naganny, jednakże wymierzona w stosunku do niego kara pozbawienia wolności w wymiarze 15 lat razi swą surowością, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy oraz zachowanie się oskarżonego zarówno przed, jak i po jego popełnieniu.</p> <p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> zaskarżył wyrok w całości na korzyść tego oskarżonego, zarzucając, że został wydany li tylko na podstawie wyjaśnień złożonych przez współoskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> i całkowicie pomija treść wyjaśnień <span class="anon-block">J. G.</span>, jak również podnoszonych przez niego w trakcie całego postępowania zarzutów. Mając na uwadze linię obrony przyjętą przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, który stanowczo nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, jego obrońca wniósł w apelacji o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego.</p> <p>Ponadto obrońca oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> zaskarżył wyrok w części dotyczącej kary, zarzucając rażącą niewspółmierność kary wymierzonej temu oskarżonemu przez nienależyte uwzględnienie niewielkiego stopnia zawinienia oskarżonego, działania oskarżonego w ramach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a>, nieznacznego stopnia społecznej szkodliwości przypisywanego mu przestępstwa, gdyż zamiarem oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> było jedynie udaremnienie zaorywania drogi przez <span class="anon-block">Z. S.</span>, jak również nadanie nadmiernego znaczenia nagminności tego rodzaju powszechnym, zdaniem Sądu, konfliktom sąsiedzkim. Podnosząc ten zarzut, obrońca oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez obniżenie kary pozbawienia wolności do 6 miesięcy i warunkowe jej zawieszenie na okres 2 lat.</p> <p>W uzasadnieniu apelacji obrońca oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> wskazał, że:</p> <p>1) przyjęta przez tego oskarżonego linia obrony skutkuje sformułowaniem przez obrońcę wniosku o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego, który to wniosek uzasadniony jest zarzutem, że wyrok oparto tylko na wyjaśnieniach współoskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, a pominięto wyjaśnienia i zarzuty <span class="anon-block">J. G.</span>;</p> <p>2) nie można zgodzić się z Sądem orzekającym, który wobec oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> orzekł karę bezwzględną 2 lat pozbawienia wolności, gdyż:</p> <p>- Sąd błędnie uznał stopień szkodliwości społecznej czynu przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> za bardzo wysoki, bo oskarżony wprawdzie pierwszy przeciwstawił się zaorywaniu drogi przez pokrzywdzonego, niemniej jego udział w pobiciu był znikomy: zadał on bowiem jeden cios pokrzywdzonemu, który także zaatakował jego osobę raniąc go w okolicę szyi w ten sposób, że wykluczyło to udział tego oskarżonego w dalszym ciągu zdarzeń i zadawaniu ciosów przez drugiego oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, na skutek których nastąpił zgon pokrzywdzonego;</p> <p>- wysoki stopień szkodliwości społecznej odnośnie działania przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> determinowany jest przede wszystkim przestępnym działaniem współoskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>;</p> <p>- zarzewiem konfliktu nie był błahy powód, gdyż w stosunkach wiejskich prawo własności, w tym prawo do ziemi, w tym konkretnym przypadku prawo do drogi i przejazdu przez nią, zostało w sposób bezprawny przez pokrzywdzonego naruszone;</p> <p>- pokrzywdzony musiał liczyć się z gwałtowną reakcją oskarżonych, dla których zaorywana droga była jedynym dojazdem do drogi głównej, gdyż na ciągniku miał do dyspozycji między innymi takie narzędzia jak siekiera, czy też kij;</p> <p>- zaorywanie drogi jest potwierdzone przez oskarżonych, jak i świadka <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a poza tym pokrzywdzony czyniąc bezprawie, czynił je bez umocowania cywilno-prawnego, gdyż sprawa w Sądzie Rejonowym nie była jeszcze rozstrzygnięta, na jej wynik oskarżeni spokojnie czekali, aż do momentu samowolnego „czynienia bezprawia przez pokrzywdzonego”, który orząc drogę wywołał konflikt, który w konsekwencji spowodował jego śmierć;</p> <p>- stopień zawinienia oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, który działał na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a> i który miał w chwili zdarzenia ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do pokierowania swoim postępowaniem nie jest wysoki i orzeczona wobec niego kara bezwzględna 2 lat pozbawienia wolności jest rażąco surowa;</p> <p>- Sąd Okręgowy nie dość dostatecznie uwzględnił osobowość oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, który jest osobą około 70-letnią i w całym swoim życiu był raz skazany z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 178 a;art. 178 a § 2)">art. 178a § 2 k.k.</a>, co wskazuje, że przestrzegał norm prawnych i nie wymaga resocjalizacji, gdyż czyn którego się dopuścił zakwalifikowany z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> miał charakter dość przypadkowy i był wywołany czynnikami emocjonalnymi,</p> <p>- nie można zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego, iż czyn wynikał z subiektywnego poczucia krzywdy, gdyż oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> przeciwstawił się w sposób czynny bezprawiu, jakiego dopuścił się pokrzywdzony,</p> <p>- Sąd Okręgowy ferując wobec oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> karę bezwzględną 2 lat pozbawienia wolności nadał jego działaniu charakter brutalnej przemocy wywoływanej dość powszechnymi konfliktami sąsiedzkimi panującymi w jego macierzystym środowisku, jakim jest wieś, nadając zbyt dużą wagę temu przestępstwu, gdyż oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> swym siedemdziesięcioletnim życiem przeżytym prawie bezkolizyjnie z normami prawnymi nie daje powodu do tego rodzaju twierdzeń.</p> <p>Na rozprawie odwoławcze obrońca <span class="anon-block">J. G.</span> zmodyfikował wniosek swojej apelacji w ten sposób, iż wniósł o wymierzenie temu oskarżonemu kary pozbawienia wolności nie dłuższej od okresu tymczasowego aresztowania tego oskarżonego w niniejszej sprawie.</p> <p>Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</p> <p>Apelacje obrońców oskarżonych nie są zasadne. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny przeprowadzonych dowodów i prawidłowo ustalił stan faktyczny, na podstawie którego wysnuł trafne wnioski w zakresie kwalifikacji prawnej zachowań oskarżonych oraz kar, które należało im za nie wymierzyć. Skarżący nie wykazali w apelacjach w sposób przekonujący, aby w którymkolwiek elemencie rozumowanie Sądu Okręgowego było wadliwe.</p> <p>Analizując apelację obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> zauważyć należy, iż pierwotny charakter mają zawarte w tej apelacji zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodów, bo tylko w przypadku uznania tych zarzutów za słuszne możliwe byłoby stwierdzenie, że Sąd Okręgowy błędnie ustalił stan faktyczny. W pierwszej zatem kolejności rozstrzygnąć należy, czy rzeczywiście trafne są zarzuty obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, jakoby Sąd Okręgowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 § 1 pkt l k.p.k.</a> poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego, w szczególności wyjaśnień oskarżonych oraz zeznań świadka <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, poprzez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego oraz poprzez uwzględnienie wyłącznie okoliczności dla oskarżonego niekorzystnych z pominięciem tych przemawiających na jego korzyść, bez należytego uzasadnienia takiego stanowiska.</p> <p>Odnosząc się do - mogącej mieć związek z powyższymi zarzutami - argumentacji zawartej w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> wskazać najpierw należy, iż bezkrytyczne odwoływanie się tego skarżącego do wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> jest zabiegiem wadliwym. Chociaż bowiem Sąd Okręgowy – jak wynika z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku – ustalenia faktyczne poczynił – w znacznej części – właśnie na podstawie wyjaśnień tego oskarżonego z postępowania przygotowawczego (str. 16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), to jednak trafnie Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> w postępowaniu sądowym zmienił swoją wersję wydarzeń, nie potrafiąc jednak w sposób logiczny i przekonujący wytłumaczyć tej zmiany (str. 16-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W takiej sytuacji nie sposób uznać, by trafne było ogólnikowe stwierdzenie obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, że oskarżony ten w sposób logiczny opisał cały przebieg zdarzenia. Oceniając bowiem wiarygodność wyjaśnień tego oskarżonego nie można się ograniczać tylko do tych wyjaśnień, które złożył on na jednym etapie postępowania, ale uwzględnić należy całość jego wyjaśnień, bo tylko w takiej sytuacji możliwa jest prawidłowa ocena wiarygodności osobowego źródła dowodowego. Wskazać przecież trzeba, że skoro oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> w postępowaniu sądowym w tak istotny sposób zmienił swoje wyjaśnienia – przy czym charakter tej zmiany jednoznacznie wskazuje, iż została ona wywołana chęcią jak najmniejszego obciążenia siebie i współoskarżonego – to rodzą się poważne wątpliwości, czy już na etapie postępowania przygotowawczego oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> nie zataił takich faktów, które – w jego subiektywnym odczuciu – mogłyby go bardziej obciążyć. Tłumaczyłoby to więc, dlaczego już w postępowaniu przygotowawczym twierdził, że pokrzywdzony chciał uderzyć siekierą oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> i to spowodowało, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> – chcąc wytrącić pokrzywdzonemu siekierę z rąk - wziął kołek i uderzył nim pokrzywdzonego trafiając go w głowę (k. 48v, 76, 236v tom I), podczas gdy Sąd Okręgowy – na podstawie zeznań <span class="anon-block">S. G. (1)</span> – ustalił, że pokrzywdzony – po upadku z ciągnika - wymachiwał siekierą, ale dlatego, że starał się zasłonić przed spodziewanymi ciosami (str. 3 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Sąd Okręgowy w sposób przekonujący uzasadnił przy tym, dlaczego w tym zakresie dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a zatem odmówił wiary odmiennym wyjaśnieniom oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, wskazując przede wszystkim na konsekwencję świadka <span class="anon-block">S. G. (1)</span> podczas całego postępowania w zakresie opisywania przez nią zachowania pokrzywdzonego po opuszczeniu ciągnika (str. 21-22, 30 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Rozbieżności pomiędzy wyjaśnieniami oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> złożonymi na różnych etapach postępowania nie można tłumaczyć dynamicznym charakterem bójki, powodującym, że oskarżony nie był w stanie zapamiętać wszystkich szczegółów zdarzenia. Nie chodzi bowiem w tym przypadku o to, że pewnych szczegółów zdarzenia oskarżony nie pamiętał, ale o to, że składając wyjaśnienia w śledztwie i w postępowaniu sądowym w istotnych elementach oskarżony odmiennie opisywał przebieg zdarzenia, co odnieść przede wszystkim należy do tego, czy zadał pokrzywdzonemu uderzenia siekierą (jak twierdził w postępowaniu przygotowawczym), czy też tego nie zrobił (tak wyjaśniał w postępowaniach sądowych). Ta rozbieżność dotyczy przecież takiego faktu, którego oskarżony nie mógł nie zauważyć i zapamiętać, bo odnosił się do jego zachowania.</p> <p>Wbrew stanowisku obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> uznać należy, iż Sąd Okręgowy w sposób przekonujący wykazał, że wyjaśnienia tego oskarżonego z postępowania sądowego co do tego, że nie zadał pokrzywdzonemu uderzeń siekierą nie są wiarygodne, a na prawdzie polegają jego wyjaśnienia ze śledztwa (str. 16-20 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Nie ma potrzeby powtarzania całego rozumowania Sądu Okręgowego w tym zakresie, w pełni akceptowanego przez Sąd Apelacyjny, któremu to rozumowaniu obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nie przeciwstawił żadnej racjonalnej argumentacji. Wystarczy jedynie wskazać, że takie postąpienie Sądu Okręgowego oparte było na zbieżności wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> ze śledztwa z innymi dowodami, a to z opinią biegłego lekarza <span class="anon-block">A. R.</span> (str. 17-18 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), stwierdzeniem krwi pokrzywdzonego na drewnianym trzonku siekiery (str. 18-19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) i pierwszymi wyjaśnieniami oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> (str. 19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Nie jest więc tak, by tylko oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> obciążył się w postępowaniu przygotowawczym wyjaśniając, że także siekierą zadał uderzenia pokrzywdzonemu, bo wynika to również z pierwszych wyjaśnień współoskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> (k. 44v).</p> <p>Skoro zatem oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> sam przyznał w swoich wyjaśnieniach w postępowaniu przygotowawczym, że zadawał pokrzywdzonemu uderzenia także siekierą, to nie można skutecznie podważać trafności opartych na tych wyjaśnieniach ustaleń faktycznych, w sytuacji gdy wycofując się z tych wyjaśnień przed sądem oskarżony nie potrafił w sposób przekonujący wyjaśnić zaistniałych rozbieżności.</p> <p>Zwrócić zresztą należy uwagę, że z wyjaśnień i zeznań wszystkich tych osób, które widziały zdarzenie wynika zbieżnie, że w końcowej fazie zajścia uderzenia pokrzywdzonemu zadawał tylko oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span>. Wprawdzie świadek <span class="anon-block">S. G. (1)</span> nie zeznała, by jej ojciec, oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span>, zadawał pokrzywdzonemu uderzenia siekierą, ale trafnie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że warunki utrudniały świadkowi obserwację tej części zdarzenia (str. 31 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), co zresztą wynika w sposób bezpośredni z zeznań świadka, wskazujących na to, iż ciągnik zasłaniał jej widok na osoby biorące udział w zdarzeniu (k. 14, 128, 130 tom I).</p> <p>Nie ma przy tym sugerowanej przez obrońcę oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>niespójności w rozumowaniu Sądu Okręgowego, który z jednej strony na podstawie zeznań <span class="anon-block">S. G. (1)</span>ustalił, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span>zadał pierwszy cios pokrzywdzonemu, gdy ten ostatni był w pozycji siedzącej i wymachując siekierą zasłaniał się przed ciosami, a z drugiej strony przyjął, że świadek <span class="anon-block">S. G. (1)</span>mogła nie widzieć pewnych istotnych okoliczności, ponieważ stała w pewnej odległości od ciągnika. Świadek <span class="anon-block">S. G. (1)</span>wytłumaczyła bowiem w sposób przekonujący, że ciągnik zasłaniał jej widok, ale tylko częściowo (k. 128, 130 tom I) i że zdarzenie widziała przez „prześwit podwozia ciągnika” (k. 14 tom I), co znajduje potwierdzenie w materiale poglądowym, na którym utrwalono tenże ciągnik (k. 246 tom II zdjęcia 9-11).</p> <p>Bezpodstawny jest zarzut obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, jakoby w niniejszej sprawie nie sporządzono szkicu miejsca zdarzenia, skoro takowy znajduje się na k. 172 (tom I). Szkic ten nie jest jednak aż tak istotnym dowodem, skoro świadek <span class="anon-block">S. G. (1)</span>sama przyznała, że widok zasłaniał jej ciągnik, co bez potrzeby przeprowadzania oględzin, czy też sporządzania szkicu, na podstawie samych tylko zasad doświadczenia życiowego musi być uznane za prawdę.</p> <p>Sąd Okręgowy, rzeczywiście, wszystkie najistotniejsze dowody, tj. wyjaśnienia oskarżonych i zeznania <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, uznał jedynie za częściowo wiarygodne, w tym znaczeniu, że nie wszystkie z zawartych w tych dowodach stwierdzeń uznał za prawdziwe. Wbrew jednak zarzutowi obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> Sąd Okręgowy w sposób przekonujący uzasadnił każdy taki przypadek, w którym odrzucił – jako niewiarygodną – wypowiedź, czy to któregoś z oskarżonych, czy to świadka <span class="anon-block">S. G. (1)</span> (str. 16-31 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Skarżący sformułował powyższy zarzut w sposób ogólnikowy, bo nie wskazał konkretnie, w odniesieniu do którego z ustaleń faktycznych, Sąd Okręgowy nie rozważył wszystkich dowodów i nie dokonał wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności, dając wiarę niektórym dowodom, a inne odrzucając. Nie jest przy tym prawdziwe twierdzenie obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, jakoby dowody, na których oparł się Sąd Okręgowy (bo zapewne przez omyłkę wskazał ten skarżący w tym kontekście na twierdzenia pokrzywdzonego), przebieg zdarzenia relacjonowały w każdym punkcie całkowicie sprzecznie. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku, ale także i niektóre przytoczone w niniejszym uzasadnieniu argumenty, jednoznacznie wskazują, że niemal wszystkie istotne okoliczności zostały ustalone na podstawie co najmniej dwóch – ze wskazanych wyżej – dowodów osobowych.</p> <p>W żaden sposób nie wykazał też obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> na czym miałoby polegać „wytrącanie z rąk” wszelkich dowodów, które służyły obronie. Jeżeli skarżącemu chodziło o to, że Sąd Okręgowy nie uznał za wiarygodne tych dowodów, które były najkorzystniejsze dla oskarżonego, to zwrócić należy uwagę, iż Sąd Okręgowy miał do tego prawo, przy czym stanowisko swoje uzasadnił, a skarżący w żaden sposób nie wykazał, aby rozumowanie Sądu było wadliwe. Na podstawie samego tylko faktu, że dowody najkorzystniejsze dla oskarżonego nie zostały uznane za wiarygodne nie można bowiem stawiać skutecznego zarzutu braku bezstronności.</p> <p>Nie jest zatem trafny zarzut obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, jakoby Sąd Okręgowy przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów statuowaną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, co w konsekwencji spowodowało błąd w ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd (tzw. błąd „dowolności”), jak również naruszył zasadę <em> <!-- -->in dubio pro reo </em>opisaną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> uznając, iż w sprawie nie wystąpiło szereg wątpliwości, w sytuacji gdy dokładna analiza materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, iż takie wątpliwości zaistniały i w żaden sposób nie zostały wyeliminowane w toczącym się postępowaniu sądowym. Skarżący nie wskazał bowiem w sposób jednoznaczny, na czym miałyby polegać powyższe nie dające się usunąć wątpliwości.</p> <p>Nie są też zasadne zarzuty obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> dotyczące błędów w ustaleniu stanu faktycznego.</p> <p>I tak wskazać należy, iż to właśnie oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> wyjaśniał, że w trakcie przedmiotowego zdarzenia pierwsze uderzenie zostało zadane przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, który uderzył pokrzywdzonego „od razu” po podejściu do pokrzywdzonego – gdy ten jeszcze siedział na ciągniku - kołkiem w okolice szyi i barku (k. 48v, 76 tom I), przy czym początkowo <span class="anon-block">W. G.</span> podał, że oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> zadał to uderzenie nic nie mówiąc (k. 48v tom I), potem, że idąc w kierunku pokrzywdzonego mówił: „Ja ci pokażę, ty chamie” (k. 76 tom I). Także na posiedzeniu w przedmiocie tymczasowego aresztowania oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> wyjaśnił, że <span class="anon-block">J. G.</span> pierwszy uderzył pokrzywdzonego, siedzącego na ciągniku (k. 236 tom II). Podczas pierwszego rozpoznania sprawy przez Sąd Okręgowy Włodzimierz <span class="anon-block">G.</span> wyjaśnił natomiast odmiennie, że nie wie, kto kogo uderzał (k. 690 tom IV), a po odczytaniu mu poprzednich wyjaśnień stwierdził, że nie potwierdza tego, że widział, iż <span class="anon-block">J. G.</span> uderzył pokrzywdzonego (k. 691-692 tom IV), nie potrafił jednak w istocie wytłumaczyć rozbieżności pomiędzy swoimi wyjaśnieniami w tym zakresie, bo albo twierdził, że nie było go przy zajściu (k. 690), albo też odmiennie zasłaniał się tym, że był pijany (k. 691), bądź tym, że był zszokowany (k. 692). Podczas ponownego rozpoznania sprawy oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> również nie potrafił wytłumaczyć rozbieżności w swoich wyjaśnieniach (k. 1230-1231 tom VII). W takiej sytuacji Sąd Okręgowy trafnie oparł się na wyjaśnieniach oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> ze śledztwa, ustalając, że podczas przedmiotowego zdarzenia pierwsze uderzenie zadał oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span>, wskazując, że fakt ten wynika także z zeznań <span class="anon-block">S. G. (1)</span> (str. 22 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Sąd Okręgowy trafnie też przypisał oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> zamiar bezpośredni dokonania zabójstwa pokrzywdzonego, wskazując na ilość zadanych przez niego pokrzywdzonemu ciosów, charakter przedmiotów użytych do ich zadania (drewniany kołek i głownia siekiery), dużą siłę tych ciosów, ich godzenie w głowę pokrzywdzonego, kontynuowanie zadawania ciosów, gdy pokrzywdzony bezwładnie siedział oparty o ciągnik, wypuścił z rąk siekierę i nie bronił się (str. 34-36 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nie wykazał w żaden sposób, by rozumowanie Sądu Okręgowego w tym zakresie było wadliwe, więc za nietrafny uznać należy zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, mający polegać na przypisaniu oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> zbrodni zabójstwa zamiast udziału w bójce.</p> <p>Ustalenia dotyczące początkowej fazy zajścia mają dla kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> mniejsze znaczenie. Bardziej istotne jest to, że wyjaśnienia tego oskarżonego z postępowania przygotowawczego co do dalszego przebiegu zdarzenia nie potwierdzają stanowiska prezentowanego w apelacji obrońcy tego oskarżonego. Otóż zauważyć należy, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> wyjaśnił, iż gdy zadał pokrzywdzonemu uderzenie kołkiem w głowę, to pokrzywdzony osunął się, „tak jakby przysiadł na ziemi, plecami opierając się o ciągnik”, z głowy i nosa zaczęła mu lecieć krew, siekiera wypadła mu z ręki, dawał oznaki życia i wówczas to oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span>, bojąc się, że pokrzywdzony może ponownie wziąć do ręki siekierę i jej użyć, podniósł siekierę i uderzył nią dwa razy (ostrzem – k. 48v, bądź obuchem – k. 77) pokrzywdzonego w głowę (k. 48v, 76-77 tom I). Z wyjaśnień tych wynika zatem, że uderzenia siekierą zadane pokrzywdzonemu przez oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nastąpiły wówczas, gdy pokrzywdzony nie tylko nie miał możliwości ataku, ale nawet już się nie bronił, bo siedział oparty o ciągnik, a siekiera wypadła mu z ręki. Zadanie w takiej sytuacji przez oskarżonego uderzeń pokrzywdzonemu siekierą w głowę nie może być w żadnym przypadku uznane za działanie w obronie koniecznej. Pokrzywdzony nie tylko, że nie podejmował już wówczas żadnych działań agresywnych w stosunku do któregokolwiek z oskarżonych, ale był w ogóle do takich działań niezdolny, z czego oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> zdawał sobie sprawę, skoro przyznał, że widział, iż pokrzywdzony był już „półprzytomny” (k. 77 tom I). Niezależnie zatem od tego, iż w świetle innych dowodów – choćby opinii biegłego <span class="anon-block">A. R.</span> – należało przyjąć, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> zadał pokrzywdzonemu kołkiem i siekierą więcej uderzeń niż tylko jedno uderzenie kołkiem i dwa uderzenia siekierą, o których mówił ten oskarżony w swoich wyjaśnieniach, to i tak z przytoczonych wyżej wyjaśnień tego oskarżonego wynika, iż nie ma w niniejszej sprawie żadnych podstaw dowodowych do tego, by twierdzić, że działanie oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> mieściło się w ramach obrony koniecznej.</p> <p>W oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy nie można też przyjmować, by doszło do przekroczenia granic obrony koniecznej. W żadnym bowiem momencie pokrzywdzony nie atakował oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, zaś zadanie przez pokrzywdzonego uderzenia oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> drewnianym palikiem w okolice szyi i policzka stanowiło reakcję na wcześniejszy atak tego oskarżonego na pokrzywdzonego.</p> <p>Nie można też twierdzić, że oskarżony pozostawał w błędzie – a tym bardziej usprawiedliwionym – co do zaistnienia obrony koniecznej. Powtórzyć należy, że – nawet w świetle wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> - w momencie, gdy zadawał on uderzenia w głowę pokrzywdzonemu drewnianym kołkiem, a następnie siekierą, pokrzywdzony nie był już w stanie atakować oskarżonego, z czego oskarżony w pełni zdawał sobie sprawę. Przekonuje choćby o tym stwierdzenie oskarżonego, że nie wie, dlaczego zadał jeszcze dwa ciosy siekierą w głowę, choć widział, że pokrzywdzony jest już półprzytomny, siedząc oparty o ciągnik, dodając przy tym, że „mimo wszystko powodowany jakąś agresją i będąc pod wpływem alkoholu” zdał pokrzywdzonemu jeszcze te ciosy siekierą w głowę (k. 77 tom I). Oznacza to przecież, że nawet dla oskarżonego okoliczności zdarzenia nie uzasadniały zadania pokrzywdzonemu tych uderzeń. Powyższe wyjaśnienia przeczą zatem tym twierdzeniom oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, w świetle których gdyby nie poszedł na miejsce zdarzenia, to mógłby zginąć <span class="anon-block">J. G.</span>, gdyż pokrzywdzony był od niego młodszy i leczył się psychiatrycznie (k. 77 tom I), zaś zachowanie oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> miało rzekomo zapobiec zabiciu któregoś z oskarżonych przez pokrzywdzonego. Zauważyć też należy, że i dla drugiego oskarżonego, tj. <span class="anon-block">J. G.</span>, zadawanie przez oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> pokrzywdzonemu uderzeń siekierą nie było usprawiedliwione obroną, skoro <span class="anon-block">J. G.</span> wyjaśnił: „Jak <span class="anon-block">S.</span> upadł na ziemię, to (…) leżał na plecach (…). Wówczas <span class="anon-block">W. G.</span> wyjął mu z ręki prawej siekierę i ja stojąc obok i widząc to myślałem, że on chce ją od niego odrzucić. Jednak tak się nie stało i <span class="anon-block">W. G.</span> wziął tę siekierę do swej prawej ręki i uderzył tą siekierą <span class="anon-block">Z. S.</span> w okolice głowy. On go uderzył tą siekierą w głowę nie mniej niż dwa razy, bo to widziałem. (…) Ja stojąc z boku nie mogłem w to uwierzyć, co się stało” (k. 44v).</p> <p>W pełni zatem Sąd Apelacyjny akceptuje stanowisko Sądu Okręgowego co do tego, że oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> nie działał w warunkach obrony koniecznej, choćby urojonej, względnie z przekroczeniem granic obrony koniecznej (str. 22-23, 33-34 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nie może powoływać się na wyjaśnienia tego oskarżonego (także tych ze śledztwa) co do tego, jakoby oskarżony ten był przerażony zachowaniem pokrzywdzonego, nie był w stanie zapanować nad swoim działaniem i myślał jedynie, aby obronić się przed atakiem pokrzywdzonego. Nie usprawiedliwia bowiem oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> to, że był bardzo zdenerwowany, nie panował nad sobą i swoimi emocjami (k. 48v), skoro to oskarżeni podeszli do pokrzywdzonego i to oni zainicjowali zdarzenie. O tym zaś, jaki będzie ono miało charakter oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> mógł wnioskować choćby na podstawie tego, że oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> wziął ze sobą drewniany kołek, a idąc w kierunku pokrzywdzonego miał mówić (jak twierdził oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> – k. 76 tom I): „Ja ci pokażę, ty chamie”, bądź też – jak ustalił Sąd Okręgowy na podstawie zeznań <span class="anon-block">S. G. (1)</span> (k. 13 tom I; str. 2, 24 uzasadnienia zaskarżonego wyroku): „Ty sk…, zabiję cię”. Potwierdzeniem zaś tego, że zamiarem oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> było pobicie pokrzywdzonego było też jego zachowanie polegające na tym, że jako pierwszy zadał uderzenie kołkiem pokrzywdzonemu, który siedział jeszcze wówczas na ciągniku. Skoro w takiej sytuacji oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> aktywnie włączył się w zajście po stronie oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, to nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, iż motywem jego działania była obawa o życie oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, czy też swoje. Nie z takim bowiem zamiarem udawał się on na miejsce zdarzenia, ale szedł tam w tym celu, aby pomóc oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> przy pobiciu pokrzywdzonego. Zresztą w sposób wyraźny oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> przyznał przed sądem, że poszedł na pole do pokrzywdzonego, bo był tam <span class="anon-block">J. G.</span> i oskarżony myślał, że się będą bić (k. 692 tom IV). Zważywszy zaś na to, że oskarżony od razu zaatakował pokrzywdzonego, gdy mimo zadania mu uderzenia kołkiem przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, udało mu się wytrącić temu oskarżonemu kołek z ręki, a następnie zadać mu uderzenie drewnianym palikiem, uznać należy, iż nie jest prawdą twierdzenie oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, że idąc na miejsce zdarzenia nie chciał się z nikim bić. Przeczy zresztą temu dalsze zachowanie oskarżonego, polegające na zadawaniu pokrzywdzonemu uderzeń kołkiem i siekierą w sytuacji, gdy pokrzywdzony już się nie bronił, bo przecież w sposób oczywisty stanowi to realizację zamiaru wyrażonego w sposób wyraźny przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> w słowach: „Ty sk…, zabiję cię” (zeznania <span class="anon-block">S. G. (1)</span> - k. 13, 127 tom I). Dlatego też nie dziwi, że obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> w swojej apelacji nie kwestionuje tego, że oskarżony ten mógł obejmować swym zamiarem ewentualnym udział w bójce.</p> <p>Trafnie przy tym Sąd Okręgowy – na podstawie opinii biegłych - stwierdził, że brak jest podstaw do przyjęcia, by oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, a nadto trafnie uznał, że oskarżony nie mógł być zaskoczony przebiegiem zdarzenia (str. 33 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Nie ma racji obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, gdy powołując się na początek zajścia – a to prośbę tego oskarżonego skierowaną do córki, by zadzwoniła po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> – wywodzi, że udanie się przez oskarżonego wraz z drugim oskarżonym nie prowadzi do wniosku, iż podjęte przez niego później działania stanowiły realizację zamiaru bezpośredniego zabójstwa pokrzywdzonego. Zwrócić należy uwagę, że Sąd Okręgowy przyjął, iż zamiar zabójstwa zrodził się u oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nagle, nie był on zaplanowany, ani przemyślany (str. 36 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), zatem nie jest tak, by Sąd Okręgowy ustalił, że zamiar ten powstał już w momencie gdy oskarżony <span class="anon-block">W. G.</span> szedł w kierunku pokrzywdzonego. Przeczyć może temu choćby to, że oskarżony ten nie od razu włączył się do pobicia pokrzywdzonego. Dlatego też uznać należało, że zamiar zabójstwa pojawił się już w trakcie zajścia – bezpośrednio przed zadaniem przez oskarżonego pokrzywdzonemu uderzeń kołkiem i siekierą w głowę. Wskazują też na to rozważania Sądu Okręgowego, który za ujawnienie zamiaru zabójstwa uznał właśnie zadanie kolejnych, co najmniej pięciu uderzeń kołkiem i metalową głownią siekiery w sytuacji znacznego już osłabienia pokrzywdzonego (str. 34 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Zamiar ten musiał zatem powstać już w trakcie dokonywania pobicia pokrzywdzonego, gdy nadarzyła się sposobność do jego realizacji z uwagi na utratę przez pokrzywdzonego możliwości obrony.</p> <p>Sąd Okręgowy nie czynił ustaleń co do zamiaru zabójstwa na podstawie tego, że oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> wypowiedział groźbę pozbawienia życia pokrzywdzonego. Wręcz przeciwnie, Sąd Okręgowy uznał, że groźba zabójstwa wypowiedziana przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> nawet jeśli się uwzględni, że idąc w stronę pokrzywdzonego wziął ze sobą kołek, którym zadał cios pokrzywdzonemu zaraz po dojściu do niego – nie wystarczy do przypisania temu oskarżonemu zamiaru zabójstwa (str. 37 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Tym bardziej więc na tej podstawie nie można wnioskować o zamiarze zabójstwa u oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, który nawet takiej groźby nie wypowiedział. Zatem bezprzedmiotowe jest powoływanie się przez obrońcę oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> na znaczenie gróźb w środowisku oskarżonych i pokrzywdzonego.</p> <p>Podobnie też – Sąd Okręgowy nie czynił ustaleń w zakresie zamiaru oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> w oparciu o zachowanie tego oskarżonego po dokonaniu zabójstwa, zatem i w tym zakresie argumentacja obrońcy tego oskarżonego jest bezprzedmiotowa.</p> <p>Błędne jest stanowisko obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, iż pokrzywdzony chciał sprowokować zajście, skoro miał przy sobie siekierę, którą wymachiwał w kierunku pokrzywdzonych. Nie jest bowiem tak, by posiadanie siekiery przez pokrzywdzonego miało świadczyć o celowym wywołaniu przez niego zajścia. Posiadanie siekiery nie wystarczy do stanowczego stwierdzenia, że pokrzywdzony chciał jej użyć przeciwko oskarżonym, czy też innym osobom. O tym, że siekiera służyła mu do innego celu przekonują chociażby zeznania <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, która podała, że pokrzywdzony przy pomocy siekiery wbijał kołki drewniane (k. 12v tom I).</p> <p>Kary wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> – choć jest ona wysoka – nie można uznać za rażąco niewspółmiernie surową. Sąd Okręgowy trafnie uznał stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> za bardzo wysoki, wskazując, że godził on w najwyższe dobro prawne, tj. życie, i wyrządził nieodwracalną szkodę. Trafnie też Sąd Okręgowy wskazał, że pokrzywdzony był krewnym i to obu oskarżonych, zaś powód, dla którego został zabity był bardzo błahy, a na niekorzyść oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> przemawia i to, że popełnił przypisany mu czyn pod wpływem alkoholu.</p> <p>Zauważyć zresztą należy, że Sąd Okręgowy wymierzając oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> karę 15 lat pozbawienia wolności, miał też na uwadze okoliczności łagodzące, a to złożenie przez tego oskarżonego w śledztwie wyjaśnień w znacznej części prawdziwych, przeproszenie rodziny pokrzywdzonego, przypadkowy charakter zdarzenia, wywołanego czynnikami emocjonalnymi związanymi z subiektywnym poczuciem krzywdy, które słusznie zostały uznane za sprzeciwiające się wymierzeniu temu oskarżonemu jeszcze surowszej kary (str. 41-44 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Powyższemu rozumowaniu Sądu Okręgowego obrońca oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> nie przeciwstawił skutecznej argumentacji, skoro ograniczył się tylko do stwierdzenia, że orzeczona kara jest surowa z uwagi na okazany przez oskarżonego żal i skruchę oraz przeproszenie rodziny pokrzywdzonego, które to okoliczności – jak wskazano wyżej – Sad Okręgowy uwzględnił wymierzając karę. Nie sposób uznać, aby okoliczności zdarzenia, czy też zachowanie oskarżonego przed i po popełnieniu przestępstwa – zresztą nawet przez skarżącego konkretnie nie wskazane – uzasadniały zarzut rażącej niewspółmiernej surowości wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">W. G.</span> kara, tym bardziej jeśli się weźmie pod uwagę, że ilość i siła uderzeń zadanych pokrzywdzonemu świadczy o znacznym natężeniu złej woli u tego oskarżonego, a też i bezpośrednio po zdarzeniu oskarżony wcale nie podjął od razu działań, zmierzających do udzielenia pomocy pokrzywdzonemu.</p> <p>Nie jest również zasadna apelacja obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>. Skarżący ten w żaden sposób – poza jedynie zakwestionowaniem prawidłowości poczynienia przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych głównie na podstawie wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span> ze śledztwa i odrzuceniu przez ten Sąd wyjaśnień <span class="anon-block">J. G.</span> (choć też przecież nie w całości) jako niewiarygodnych, nie przedstawił żadnej argumentacji, która wykazywałaby wadliwość takiego postąpienia Sądu Okręgowego, gdy tymczasem również w odniesieniu do tego oskarżonego Sąd Okręgowy w sposób przekonujący wykazał, dlaczego znaczne fragmenty jego wyjaśnień nie zasługują na wiarę (str. 23-27 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Nie jest też trafny drugi zarzut zawarty w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, a dotyczący rażącej niewspółmiernej surowości kary wymierzonej temu oskarżonemu. Nie można się zgodzić, że stopień społecznej szkodliwości czynu tego oskarżonego nie był bardzo wysoki, jeśli się zważy na ostateczny skutek zdarzenia, które rozpoczął ten właśnie oskarżony. Choć nie ponosi on za to odpowiedzialności prawnej, to jednak nie można tracić z pola widzenia tego, że całe zdarzenie rozpoczęło się od uderzenia zadanego pokrzywdzonemu przez oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>. Słusznie Sąd Okręgowy uznał przy tym, że działanie pokrzywdzonego polegające na zaorywaniu pola nie stanowiło uzasadnionego powodu do tego rodzaju zachowania. Mimo że udział oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> ograniczył się do zadania pokrzywdzonemu tylko jednego ciosu, to jednak nie można pomijać tego, że stało się tak na skutek skutecznej obrony podjętej przez pokrzywdzonego. Nie można przy tym pomijać, że choć oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> w dalszej części zdarzenia nie uczestniczył w sposób aktywny, w szczególności nie zadawał pokrzywdzonemu uderzeń, to jednak nadal swoim zachowaniem wspierał działania drugiego oskarżonego, których skutkiem była śmierć pokrzywdzonego. Oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> nie tylko bowiem nie przeciwstawił się dalszemu zadawaniu uderzeń pokrzywdzonemu przez oskarżonego <span class="anon-block">W. G.</span>, choć zdawał sobie sprawę, że pokrzywdzony nie ma już możliwości obrony, ale wręcz po zadaniu tych uderzeń powiedział do pokrzywdzonego: „Zdechnij chamie, byłeś upominany tyle razy”. Wypowiedź ta jednoznacznie wskazuje na utożsamianie się oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span> z działaniami drugiego oskarżonego prowadzącymi do śmierci pokrzywdzonego.</p> <p>Trafnie – jak to już wskazano wyżej – Sąd Okręgowy uznał, że spór dotyczący drogi koniecznej nie może być uznany za usprawiedliwiający zachowania oskarżonych, a tym samym w istotny sposób pomniejszać stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>. Zwrócić należy uwagę, że oskarżony ten zdecydował się na próbę siłowego rozwiązania konfliktu pomimo tego, że toczyło się już postępowanie sądowe, a o zaorywaniu drogi przez pokrzywdzonego w dniu zdarzenia została zawiadomiona Policji, a także kuzynka pokrzywdzonego – <span class="anon-block">A. S. (2)</span>. Oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> nie zaczekał jednak ani na interwencję Policji, ani też na kuzynkę pokrzywdzonego, co przekreśla możliwość uznania zachowania pokrzywdzonego za istotną okoliczność łagodząca.</p> <p>Również i to, że oskarżony <span class="anon-block">J. G.</span> działał w warunkach ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności nie jest okolicznością – w realiach niniejszej sprawy – uzasadniającą wymierzenie mu łagodniejszej kary niż ta, którą orzekł Sąd Okręgowy. Okoliczność tę zresztą Sąd ten miał na uwadze orzekając tę karę (str. 43 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Sąd Okręgowy miał również na uwadze dotychczasowy tryb życia oskarżonego <span class="anon-block">J. G.</span>, w tym jego karalność za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 178 a;art. 178 a § 2)">art. 178a § 2 k.k.</a> (str. 42 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Nie ma zatem podstaw do tego, by łagodzić temu oskarżonemu karę z tego powodu, nawet uwzględniając jego zaawansowany wiek, bo przy wymiarze kary mieć należy na uwadze nie tylko cele zapobiegawcze i wychowawcze kary, ale także wzgląd na potrzebę kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.</p> <p>Mając zatem na uwadze wszystkie te okoliczności – zarówno obciążające, jak i łagodzące – które wskazał Sąd Okręgowy nie można zasadnie twierdzić, że wymierzona oskarżonemu <span class="anon-block">J. G.</span> jest nazbyt surowa.</p> <p>Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 1)">art. 437 § 1 k.p.k.</a> zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820160124" title="Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze - Dz. U. z 1982 r. Nr 16, poz. 124 (art. 29;art. 29 ust. 1)">art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze</a> (tekst jednolity Dz.U. z 2009 r., Nr 146, poz. 1188, ostatnia zmiana Dz.U. z 2011 r., Nr 142, poz. 830), a także <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 2;§ 2 ust. 2;§ 2 ust. 3;§ 14;§ 14 ust. 2;§ 14 ust. 2 pkt. 5)">§ 2 ust. 2 i 3 oraz § 14 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</a> (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348, ostatnia zmiana Dz.U. z 2012 r., poz. 150) zasądził Sąd Apelacyjny od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">J. N.</span> kwotę 738 zł, a na rzecz adw. <span class="anon-block">K. K.</span> kwotę 946,90 zł (zgodnie z przedłożonym spisem kosztów) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonym z urzędu w postępowaniu odwoławczym, uwzględniając podatek od towarów i usług wg stawki 23 %.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> Sąd Apelacyjny zwolnił obu oskarżonych od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, mając na ich uwadze sytuację materialną, ale także obciążenia finansowe wynikające dla nich z zaskarżonego wyroku.</p> </div>