Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II AKa 415/12

Sądy powszechne2012-10-26
Sygnatura
II AKa 415/12
Data orzeczenia
2012-10-26
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Iwona HyłaMariusz Żak (PRESIDING_JUDGE)Mirosław Ziaja

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Sygn. akt: II AKa 415/12</span> </strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 26 października 2012 roku</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym w składzie:</strong> </p> <table> <colgroup> <col width="172"/> <col width="539"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący</strong> </p> </td> <td> <p> <strong> <!-- -->SSA Mariusz Żak</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->Sędziowie</strong> </p> </td> <td> <p> <strong> <!-- -->SSA Mirosław Ziaja (spr.)</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->SSO del. Iwona Hyła</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant</p> </td> <td> <p>Magdalena Baryła</p> </td> </tr> </table> <p>przy udziale <strong> <!-- -->Prokuratora Prok. Apel. Małgorzaty Bednarek</strong> </p> <p>po rozpoznaniu w dniu 26 października 2012 roku sprawy</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">P. A.</span> </strong> s. <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">M.</span> </p> <p> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 2)">art. 280 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> </p> <p>na skutek apelacji obrońcy</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach</p> <p>z dnia 4 kwietnia 2012 roku, sygn. akt. V K 136/10</p> <p>uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania</p> <p>Sądowi Okręgowemu w Katowicach.</p> <p>Sygn. II AKa 415/12</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd Okręgowy w Katowicach, rozpoznając powtórnie przedmiotową sprawę, uznał oskarżonego <span class="anon-block">P. A.</span> za winnego popełnienia zbrodni określonej w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 2)">art. 280 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> polegającej na tym, że w dniu 6 kwietnia 2008 r. w <span class="anon-block">K.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z innym nieustalonym mężczyzną, grożąc natychmiastowym użyciem przemocy wobec <span class="anon-block">P. I.</span> i <span class="anon-block">A. S.</span> oraz posługując się nożem poprzez skierowanie jego ostrza w kierunku pokrzywdzonego <span class="anon-block">A. S.</span>, zabrał w celu przywłaszczenia telefon komórkowy <span class="anon-block">marki N. (...)</span> o wartości 120 zł stanowiący własność <span class="anon-block">P. I.</span> oraz telefon komórkowy <span class="anon-block">marki S. (...)</span> o wartości 400 zł stanowiący własność <span class="anon-block">A. S.</span>, na szkodę <span class="anon-block">P. I.</span> i <span class="anon-block">A. S.</span>, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 13 sierpnia 2004 r. sygn. akt III K 313/03 za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a> na karę 2 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresie od dnia 04.11.2002 r. do dnia 02.02.2004 r., od dnia 21.07.2005 r. do dnia 01.09.2005 r. oraz od dnia 04.04.2007 r. do dnia 01.06.2007 r. i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 2)">art. 280 § 2 k.k.</a> wymierzył mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.</p> <p>Jednocześnie Sąd ten zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych, którymi obciążył Skarb Państwa.</p> <p>Powyższy wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego zarzucając:</p> <p>I.  obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, przez:</p> <p>1)</p> <p>1)  naruszenie w toku postępowania przygotowawczego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 173;art. 173 § 1)">art. 173 § 1 k.p.k.</a> oraz § 6 ust. 1 i § 5 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie warunków technicznych przeprowadzenia okazania (zwanego dalej Rozporządzeniem MS) przez przeprowadzenie czynności okazania w sposób sugerujący osobę sprawcy;</p> <p>2)  naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> polegające na oparciu orzeczenia na okolicznościach nieudowodnionych oraz dokonaniu ustaleń sprzecznych ze sobą, tj.:</p> <p>a)  przyjęciu, że świadek <span class="anon-block">P. I.</span> „widział, że oskarżony trzyma w prawej dłoni nóż rozkładany”, podczas gdy z zeznań złożonych przez świadka na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2001 r. wynika, że <span class="anon-block">I.</span> informację tę powziął od <span class="anon-block">S.</span>,</p> <p>b)  uznaniu za wiarygodne twierdzeń świadka <span class="anon-block">S.</span>, iż jest w pełni przekonany, iż wskazana przez niego osoba dokonała rozboju, przy jednoczesnym twierdzeniu, iż mężczyzną, który okradł <span class="anon-block">I.</span> (a zatem stojącego obok sprawcy rozpoznanego przez <span class="anon-block">S.</span>) z pewnością by nie rozpoznał, bo w tunelu było bardzo słabe oświetlenie,</p> <p>c)  uznaniu za wiarygodne zeznań świadka <span class="anon-block">K. K.</span> w pominięciem zeznań <span class="anon-block">P. I.</span>, z których jednoznacznie wynika, że <span class="anon-block">K. K.</span> podczas czynności okazania zasugerował <span class="anon-block">I.</span> osobę sprawcy;</p> <p>3)  uznanie przepisów postępowania, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a> polegające na przyjęciu, iż „najbardziej wiarygodne są zeznania świadka <span class="anon-block">I.</span> złożone w trakcie samych okazań” bez wskazania dlaczego Sąd nie uznał zeznań składanych przez świadka w późniejszych etapach postępowania;</p> <p>4)  niezastosowanie zasady <em> <!-- -->in dubio pro reo</em>, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> polegające na nierozstrzygnięciu na korzyść oskarżonego wszelkich niedających się usunąć wątpliwości co do ustalenia osoby sprawcy;</p> <p>II.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na treść orzeczenia, polegający na przyjęciu, iż sprawca rozboju na osobach pokrzywdzonych miał około 170 cm wzrostu, podczas gdy zeznania świadków <span class="anon-block">I.</span> i <span class="anon-block">S.</span> są w tej kwestii rozbieżne.</p> <p>W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie wyroku sądu I instancji i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania, a nadto zasądzenie kosztów obrony z urzędu za II instancję.</p> <p>Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.</p> <p>Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek nie wszystkie podniesione w niej argumenty zasługiwały na aprobatę, bądź też zabrakło w niej wyartykułowania okoliczności, na które zwrócił uwagę sąd odwoławczy, a które to w konsekwencji skutkowały powtórnie koniecznością orzeczenia o charakterze kasatoryjnym.</p> <p>W pierwszej kolejności zwrócić uwagę należy na to, że nie budzą kontrowersji stron ustalenia faktyczne sądu <em> <!-- -->a quo</em> dotyczące strony przedmiotowej inkryminowanego czynu związane z samym przebiegiem zdarzenia będącego przedmiotem osądu, poparte trafną i niewykraczającą poza zasadę określoną w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> oceną dowodów (zeznań pokrzywdzonych), jak i przyjęta w oparciu o takie ustalenia kwalifikacja prawna.</p> <p>Powyższe sprawia, że problematyka ta, przy aprobacie sądu <em> <!-- -->ad quem</em>, pozostawała poza sferą szczegółowych rozważań w postępowaniu odwoławczym.</p> <p>Mając natomiast w polu widzenia granice wniesionej apelacji, jedyną kwestią kontestowaną przez obronę była problematyka sprawstwa, a w szczególności, czy jednym ze współsprawców rozboju kwalifikowanego popełnionego w krytycznym miejscu i czasie był oskarżony oraz czy do wyprowadzenia kardynalnych wniosków w tej kwestii wystarczał stan dowodów niniejszej sprawy, trafnie oceniony przez Sąd Okręgowy.</p> <p>W tej zatem mierze za zupełnie drugorzędny uznać trzeba zarzut apelacji oparty na założeniu naruszenia w toku procedowania przez sąd I instancji zasady wyrażonej w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> związany z tym, czy świadek <span class="anon-block">P. I.</span> widział, że jeden ze sprawców trzyma w dłoni rozkładany nóż, czy też informację tą powziął od drugiego z pokrzywdzonych <span class="anon-block">A. S.</span>, skoro, jak wskazano to wyżej, w istocie rzeczy obrońca nie kwestionował przebiegu samego zajścia i okoliczności z nim związanych.</p> <p>Podzielić natomiast należało główny nurt zapatrywania wyrażonego w apelacji, iż staranność oraz sposób przeprowadzenia czynności okazania, a więc jedynego dowodu w sprawie mogącego wskazywać na sprawstwo oskarżonego może budzić szereg zastrzeżeń, czego jak się wydaje nie miał w polu widzenia sąd <em> <!-- -->meriti</em>, bądź też nie zwrócił na to należytej uwagi, skupiając się zasadniczo bezkrytycznie na zeznaniach świadka <span class="anon-block">K. K.</span> oraz depozycjach pokrzywdzonych wynikających z czynności procesowych przeprowadzonych w toku śledztwa.</p> <p>Taka ocena całokształtu ujawnionego w sprawie materiału dowodowego razi swą arbitralnością, tym bardziej, że nie wskazuje, czy uznaje za wiarygodne zeznania <span class="anon-block">P. I.</span> w tej części, w której opisywał w toku rozprawy głównej okoliczności związane z przeprowadzeniem przez funkcjonariuszy Policji czynności okazania, w tym głównie okazania wizerunku oskarżonego, wskazujące na niewątpliwe posłużenie się sugestią, jak również nie poddaje analizie zeznań świadka <span class="anon-block">K. K.</span> przez pryzmat okoliczności wskazujących na ewidentne naruszenie reguł przeprowadzonych czynności okazania, przy jednoczesnym uznaniu tego dowodu za w pełni wiarygodny i stanowiący – oprócz zeznań <span class="anon-block">A. S.</span> – fundament skazania.</p> <p>Nadto brak szczegółowego odniesienia się do zeznań pokrzywdzonego <span class="anon-block">A. S.</span>, wobec uznania, że jego identyfikacja oskarżonego jako jednego ze sprawców przedmiotowego rozwoju nie budzi zastrzeżeń, głównie wobec początkowych jego zeznań pozwalających przyjąć, że nie zapamiętał on twarzy napastnika, który podszedł do niego w chwili czynu (k. 14 verte), nie może zyskać aprobaty sądu odwoławczego.</p> <p>Aby przejść do szczegółowych rozważań opartych o materiał zawarty w aktach sprawy, pożądanym wydaje się zaprezentowanie kilku ogólnych tez dotyczących czynności okazania z punktu widzenia prawidłowego jej przeprowadzenia, wynikających z utrwalonych i publikowanych poglądów doktryny oraz judykatury, co jak przekonuje lektura pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie znalazło się w polu widzenia Sądu Okręgowego.</p> <p>Nie może budzić wątpliwości, że błędne rozpoznanie przez świadków jest główną przyczyną pomyłek sądowych, a zatem nie wolno bezkrytycznie traktować wyników okazania, a zawsze trzeba je postrzegać w kontekście całego materiału dowodowego z uwzględnieniem istniejących w nim luk, skoro z czynnością tą wiąże się szereg zagrożeń dla praworządności postępowania karnego, co powoduje, że w sprawach poważniejszych, bądź gdy okazanie jest jedynym dowodem generującym przyjęcie sprawstwa to prokurator, a nie policjant winien osobiście czuwać nad jego organizacją i przebiegiem.</p> <p>Do okazania powinno dojść wówczas, gdy depozycje uzyskane od osoby rozpoznającej zawierają dokładny opis spostrzeżonego obiektu i z jej relacji jednoznacznie, a nie jedynie hipotetycznie wynika, że będzie ona w stanie go rozpoznać.</p> <p>W tej mierze uzyskanie szczegółowego rysopisu jest swoistym testem celowości i dopuszczalności okazania danej osoby.</p> <p>Przez rozpoznanie okazanej osoby osiąga się najczęściej efekt psychologiczny ważny w toku dalszego przesłuchania tej osoby, czego rezultatem jest tu często przyznawanie się do popełnionego przestępstwa.</p> <p>Okazanie z istoty swej jest czynnością niepowtarzalną, przy czym powtórzenie tej czynności jest dopuszczalne jedynie wyjątkowo.</p> <p>Okazanie nadto powinno przebiegać „w odpowiednio odtworzonych warunkach”, a zatem polegać na przywróceniu – na miarę możliwości – podejrzanemu wyglądu z okresu, kiedy był widziany przez danego świadka.</p> <p>Rozpoznanie osoby w toku czynności okazania może nastąpić w oparciu o różne zmysły, w tym słuch (identyfikacja akustyczna).</p> <p>Okazywanie wizerunku w postaci grupy fotografii lub też albumu ze zdjęciami przestępców jest jedną z metod ustalenia tożsamości sprawcy, stosowaną wtedy gdy nie ma możliwości okazania bezpośredniego osoby i zmierza do oznaczenia kręgu osób, które należy okazać bezpośrednio, a pozostałe eliminować, przy czym niedopuszczalne jest takie okazanie „na próbę”, bowiem otwiera możliwość szerokiego pola do sugestii.</p> <p>Organ procesowy dokonujący okazania winien zadbać o zachowanie warunków rozpoznawania obiektywnego, a co za tym idzie przy okazaniu wizerunku na nim ciąży obowiązek uprzedzenia świadka, że wśród okazywanych mu zdjęć może nie być fotografii poszukiwanej osoby. Takie posunięcie z jednej strony może przyczynić się do wykluczenia ewentualnych błędnych rozpoznań, a z drugiej do eliminowania chęci wskazania sprawcy „na siłę”, za wszelką cenę, szczególnie przez osoby młode o małym bagażu doświadczenia życiowego i nieobeznane z procedurą karną, w sytuacji gdy nie są one pewne swej decyzji.</p> <p>Prawidłowo przeprowadzona rekognicja winna znaleźć odzwierciedlenie w starannie wykonanym protokole z tej czynności i oprócz wskazania kwestii oczywistych zawierać adnotacje o konkretnych cechach osoby, które rzutowały na jej zidentyfikowanie jako sprawcy przestępstwa, przez osobę dokonującą rozpoznania.</p> <p>Rozpoznanie pośrednie, w tym wizerunku w sytuacji możliwości okazania bezpośredniego osoby, poprzedzające późniejsze przeprowadzenie tej czynności uznać należy za niedozwolony zabieg organów śledczych, sugerujący kogo organ ten uważa za podejrzanego, co tym samym podważa wartość tak uzyskanego dowodu.</p> <p>Podkreślenia wymaga też i to, że w każdym przypadku, w szczególności, gdy wynik okazania stanowi jedyny dowód sprawstwa, sąd jest zobligowany, stosownie do zasady wynikającej z przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> wnikliwie przeanalizować w świetle ustaleń psychologii i wymagań kryminalistyki okoliczności i warunki spostrzegania oraz okazania, a także cechy podmiotowe świadka rozpoznającego pod kątem weryfikacji, czy okazanie przeprowadzono w warunkach wyłączających sugestię, a tym samym falsyfikujących taki dowód na potrzeby procesu orzeczniczego.</p> <p>Reasumując uznać należy, że skoro rozpoznanie wizerunku jest w głównej mierze czynnością typującą osoby podejrzane i ma znaczenie zasadniczo na etapie działań operacyjnych, to żadną miarą nie można zaaprobować takiej czynności, gdy osoba podejrzana jest już wytypowana przez organ śledczy i zatrzymana do dyspozycji w innej sprawie, a funkcjonariusz policji przed takim okazaniem informuje rozpoznającego pokrzywdzonego, wprowadzając go w błąd, że sprawca został już zatrzymany i przyznał się do winy, a następnie mimo wyrażanych przez świadka wątpliwości co do rozpoznania potwierdza, że rozpoznanie jest prawidłowe, by w konsekwencji po pewnym czasie powtórzyć taką czynność z bezpośrednim udziałem osoby podejrzanej mimo, że okazanie osoby było już możliwe w dacie przeprowadzenia okazania pośredniego. Tak przeprowadzona czynność, zawierająca znacząco elementy sugestii, o ile nie powinna być z gruntu sfalsyfikowana, to przynajmniej musi być oceniana w sposób szczególnie staranny przez pryzmat całokształtu ujawnionych dowodów w zgodzie z regułą wynikającą z przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> </p> <p>Jak trafnie przyjął też Sąd Apelacyjny w Krakowie (por. KZS 2006/1/36), gdy oskarżony był już zatrzymany okazywanie świadkom jego wizerunku było w wysokim stopniu niewłaściwe, bo należało dokonać okazania osoby, skoro to ma niewątpliwie większą wartość diagnostyczną.</p> <p>Mając w polu widzenia powyższe rozważania teoretyczne i przenosząc je na grunt niniejszej sprawy zwrócić uwagę trzeba na to, iż czynności okazania w niej przeprowadzone (k. 36-37; 56-57; 59-60) stanowczo odbiegają od standardów rzetelnego i zgodnego z zasadami postępowania karnego ich wykonania przez organ śledczy, co niewątpliwie rzutować może na ocenę zeznań świadka <span class="anon-block">K. K.</span>, tym bardziej w sytuacji gdy jako policjant będący referentem tej sprawy mógł być on zainteresowany nie tylko w proces wykrywczy, ale też określone jej rozstrzygnięcie.</p> <p>Zauważyć trzeba, że oskarżony <span class="anon-block">P. A.</span>został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany w dniu 17.04.2008 r. w innej sprawie do dyspozycji Prokuratury Rejonowej Centrum-Zachód w Katowicach, a więc tego samego organu, który prowadził i nadzorował postępowanie w niniejszej sprawie i jak wynika z zeznań <span class="anon-block">K. K.</span>fakt ten stanowił podstawę do wytypowania go jako sprawcy rozboju na osobach <span class="anon-block">P. I.</span>i <span class="anon-block">A. S.</span>w dniu 06.04.2008 r., bez przeprowadzenia w tym zakresie jakichkolwiek czynności operacyjno-śledczych, zmierzających chociażby do ustalenia osoby o pseudonimie, bądź zdrobniale brzmiącym imieniu <span class="anon-block">(...)</span>, o którym obaj pokrzywdzeni zeznali, że był to napastnik, który bezpośrednio zaatakował <span class="anon-block">A. S.</span>.</p> <p>Jeżeli zatem tak, to niewątpliwie w dacie 21.05.2008 r., a więc wówczas gdy przeprowadzono czynność okazania wizerunku <span class="anon-block">P. A.</span> pokrzywdzonemu <span class="anon-block">P. I.</span>, oskarżony był osadzony w Areszcie Śledczym oraz znany organom ścigania, a zatem możliwe było okazanie jego osoby, co ewidentnie dyskredytuje czynność okazania wizerunku.</p> <p>Jeśli natomiast przyjąć, że zasadne było okazanie <span class="anon-block">P. I.</span> wizerunku oskarżonego, chociaż i ono było nader sugerujące przez świadka <span class="anon-block">K. K.</span> z uwagi na informacje o zatrzymaniu sprawcy rozboju i przyznaniu się go do winy oraz potwierdzeniu wątpliwego rozpoznania, że jest ono prawidłowe (gdy w tym zakresie dać wiarę świadkowi <span class="anon-block">P. I.</span>), to powtórzenie tej czynności poprzez okazanie bezpośrednie bez potrzeby weryfikacji uznać należy za błędne i niedopuszczalne z procesowego punktu widzenia, skoro także zawierało samo w sobie element sugestii.</p> <p>Niezrozumiałe jest też i to dlaczego okazania wizerunku nie przeprowadzono przy udziale drugiego z pokrzywdzonych mimo, że obaj zgłaszając zawiadomienie o przestępstwie stanowczo zeznawali, że nie są w stanie rozpoznać sprawców ze zdjęć.</p> <p>Podkreślenia wymaga i to, że już przy pierwszej czynności procesowej (k. 9-11, 14-15) obaj pokrzywdzeni nie potrafili wskazać jakichkolwiek cech charakteryzujących konkretnie napastników, poza stwierdzeniami natury ogólnej dotyczących ich wyglądu, że jedynie wydaje im się, a nie mają pewności, że rozpoznaliby ich w trakcie okazania bezpośredniego, a nadto w przypadku <span class="anon-block">A. S.</span>, że nie zapamiętał nawet twarzy sprawcy, z którą miał bezpośredni kontakt <em> <!-- -->tempore criminis</em>. Niewątpliwym przy tym jest i to, że w krytycznym czasie pokrzywdzeni byli nietrzeźwi, miejsce zdarzenia było źle oświetlone, a napastnicy mieli założone na głowy kaptury bluz dresowych, w które byli ubrani, co niewątpliwie ograniczało możliwość rozpoznania.</p> <p>Zauważyć trzeba, że w trakcie czynności okazania osoby oskarżonego pokrzywdzeni mimo, iż z zapisu protokołów wynika, że są pewni rozpoznania, nie wskazali jakie konkretnie elementy jego wyglądu za tym przemawiają, co może rodzić wątpliwości w rzetelności takiej identyfikacji wobec pierwotnych ich zeznań złożonych w postępowaniu przygotowawczym, w szczególności w odniesieniu do <span class="anon-block">A. S.</span>, który wówczas już stwierdził, że nie zapamiętał twarzy sprawcy, a które to zeznania w całości zaaprobowane przez Sąd, stanowiły podstawę przedmiotowego wyroku skazującego.</p> <p>Nie może umknąć też z pola widzenia niska staranność sporządzonych protokołów okazań, brak dokumentacji fotograficznej z tej czynności oraz brak wskazania pełnych danych osób przybranych w paradzie do okazania, co nie pozwala zasadniczo zweryfikować prawidłowości ich przeprowadzenia pod kątem wymogów wynikających z Rozporządzenia MS.</p> <p>W tym kontekście zasadnicze zastrzeżenia budzi okazanie przeprowadzone z udziałem pokrzywdzonego <span class="anon-block">A. S.</span>, na co nie zwrócił uwagi Sąd Okręgowy. Z protokołu tej czynności (k. 59-60) wynika, że w/w świadek spośród okazanych mu osób rozpoznał mężczyznę oznaczonego nr 3, który stoi patrząc na wprost od lewej strony jako drugi, co po układzie protokołu sugeruje, że wskazał on jako sprawcę mężczyznę oznaczonego imieniem <span class="anon-block"> (...)</span>, bowiem to on zajął takie miejsce od lewej strony.</p> <p>Powyższej okoliczności nie rozważył sąd <em> <!-- -->meriti</em> mimo, że z jednej strony mogła ona świadczyć o tym, że pokrzywdzony nie wskazał na oskarżonego jako sprawcę rozboju, bądź też był to wyraz omyłki lub świadomego manipulowania przez osobę przeprowadzającą tą czynność.</p> <p>Podniesione kwestie winny w sposób szczególnie staranny zostać przeanalizowane przez Sąd Okręgowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy, skoro stanowczo podważają wartość diagnostyczną przeprowadzonych okazań, w sytuacji gdy jest to jedyny dowód mogący wskazywać na sprawstwo oskarżonego, którą to problematykę – mimo zasygnalizowania przed sąd <em> <!-- -->ad quem</em> szeregu wątpliwości – nadal pozostawić należy otwartą.</p> <p>Nadto przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy, chociażby poprzez szczegółowy przesłuchanie świadka <span class="anon-block">K. K.</span>, winien wyjaśnić dlaczego:</p> <p>1)  funkcjonariusze Policji zaniedbali przeprowadzenia w niej czynności operacyjnych pozwalających na zweryfikowanie osoby nazwanej <span class="anon-block"> (...)</span>, a w szczególności czy w środowisku tak nazywany był oskarżony, bądź osoba z jego otoczenia,</p> <p>2)  czynności okazania wizerunku oskarżonego <span class="anon-block">P. I.</span> przeprowadzona została w jego mieszkaniu, a nie na Komisariacie Policji, mimo braku szczególnych ku temu powodów,</p> <p>3)  czynność okazania osoby oskarżonego przeprowadzono przez okno weneckie, mimo braku powodów do anonimizacji pokrzywdzonych, co uniemożliwiło bezpośredni kontakt z osobami biorącymi udział w czynności okazania, porównania wzrostu ofiar i potencjalnego napastnika oraz wykorzystania przy identyfikacji nadto głosu ewentualnego sprawcy słyszanego przecież przez świadków w chwili zdarzenia,</p> <p>4)  nie odtworzono na miarę możliwości wyglądu ewentualnego sprawcy z chwili zdarzenia poprzez ubranie osób biorących udział w okazaniu w bluzy z kapturami założonymi na głowę, czy też okazania ich z profilu, bo tak miał napastnika widzieć <span class="anon-block">P. I.</span>,</p> <p>5)  nie podano precyzyjnie danych osobopoznawczych osób przybranych do okazania, mimo takiego obowiązku czyniącemu zadość prawidłowości sporządzonego protokołu,</p> <p>6)  nie wyartykułowano w protokole jakie cechy wyglądu oskarżonego legły u podstaw wskazania go przez pokrzywdzonych jako sprawcy inkryminowanego zdarzenia,</p> <p>7)  funkcjonariusze Policji zaniechali okazania pośredniego wobec pokrzywdzonych pozwalającego na wytypowanie kręgu osób, które umożliwiałyby wykrycie drugiego ze sprawców, w sytuacji gdy to właśnie ta czynność ma sprzyjać w ich określeniu, a nie odwrotnie jak założył to w swoich zeznaniach <span class="anon-block">K. K.</span> i jak miało to miejsce w przypadku oskarżonego.</p> <p>Nadto Sąd Okręgowy winien szczegółowo odnieść się, czy w trakcie okazania wizerunku oskarżonego <span class="anon-block">P. I.</span> nie doszło do zasugerowania mu odpowiedzi sprzyjającej wskazanie <span class="anon-block">P. A.</span> jako sprawcy poprzez dokonanie w tym zakresie szczegółowych ustaleń z analitycznym odniesieniem się do całokształtu ujawnionych dowodów, w tym zeznań wskazanego wyżej pokrzywdzonego złożonych w postępowaniu rozpoznawczym.</p> <p>Sąd I instancji swoje rozważania winien też wzbogacić o analizę osobowości pokrzywdzonych, w tym młodego ich wieku, braku doświadczenia życiowego i obycia procesowego, w kontekście zeznań <span class="anon-block">P. I.</span>, iż w czasie czynności okazania wyrażał on wątpliwości w rozpoznaniu posługując się swoistą metodą eliminacji, co nie znalazło należytego odzwierciedlenia w protokołach.</p> <p>Sąd <em> <!-- -->meriti</em>, winien także poświęcić znacząco więcej uwagi wątpliwościom sugerowanym przez obronę, głównie wyrażającym się w zeznaniach <span class="anon-block">P. I.</span>, iż sprawca, który zaatakował <span class="anon-block">A. S.</span> był jego wzrostu (183 cm), podczas gdy oskarżony jest znacząco niższy (174 cm), a nadto czy to, że przed okazaniem widział on jedną z osób stojących w paradzie jako swobodnie poruszającą się po Komisariacie Policji, nie stanowiło nadto elementu sugestii oraz czy taka sytuacja w ogóle mogła mieć miejsce.</p> <p>Reasumując, Sąd Okręgowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy – korzystając przy tym z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 442;art. 442 § 2)">art. 442 § 2 k.p.k.</a> – powinien szczegółowo odnieść się do tego, czy czynności okazania przeprowadzone w niniejszej sprawie były zgodne z wymogami procesowymi i technicznymi oraz standardowymi, o których mowa była wyżej, a co za tym idzie, czy mogły one jako jedyny dowód w sprawie w sposób wiarygodny przesądzić o sprawstwie oskarżonego.</p> <p>W ocenie sądu <em> <!-- -->ad quem</em> dopiero jednoznaczne odniesienie się do tych kwestii, podniesionych syntetycznie w niniejszym uzasadnieniu, pozwoli na nie budzące wątpliwości wyrokowanie w sprawie , którego to wymogu nie spełniało dotychczasowe postępowanie.</p> <p>Zatem orzeczono jak wyżej.</p> </div>