Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt V Ca 1932/11</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 19 października 2011 r.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny-Odwoławczy</p>
<p>w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="167"/>
<col width="431"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSO Waldemar Beczek</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SSO Bożena Miśkowiec</p>
<p>SSO Oskar Rudziński (spr.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>Małgorzata Andrychowicz</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>po rozpoznaniu w dniu 19 października 2011 r. w Warszawie</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">R. J.</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block">I. G.</span>
</p>
<p>o zapłatę</p>
<p>na skutek apelacji powodów</p>
<p>od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie</p>
<p>z dnia 25 października 2010 r., sygn. akt I C 266/08</p>
<p>1. zaskarżony wyrok zmienia tylko w ten sposób, że w punkcie 1 „ kwoty po 6185,59 zł (sześć tysięcy sto osiemdziesiąt pięć złotych i 59/100)” zastępuje „kwoty po 24742 złote (dwadzieścia cztery tysiące siedemset czterdzieści dwa)” ;</p>
<p>2. w pozostałej części apelację powodów oddala;</p>
<p>3. oddala apelację pozwanej;</p>
<p>4. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania w instancji odwoławczej.</p>
<p>Sygn. akt V Ca 1932/11</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Wyrokiem z dnia 25 października 2010 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie w sprawie z powództwa <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">R. J.</span> przeciwko <span class="anon-block">I. G.</span> o zapłatę:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->I. zasądził od <span class="anon-block">I. G.</span> na rzecz <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">R. J.</span> kwoty po 6.185,59 zł (sześć tysięcy sto osiemdziesiąt pięć złotych i 59/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 września 2010r. do dnia zapłaty;</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II. w pozostałym zakresie powództwo oddalił;</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->III. zasądził wzajemnie od stron koszty procesu ustalając, iż <span class="anon-block">I. G.</span> wygrała proces w 75%, a <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">R. J.</span> po 12,5% każde z nich zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu.</strong>
</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Podstawą tego wyroku były następujące ustalenia i rozważania:</span>
</p>
<p>Dnia 15 lipca 2006 roku zmarł <span class="anon-block">A. J. (1)</span>, po którym spadek, na podstawie testamentu notarialnego z dnia 01 kwietnia 1998 roku, nabyła w całości <span class="anon-block">I. G.</span>. W testamencie zmarły wydziedziczył jednocześnie swoje dzieci: <span class="anon-block">A. J. (2)</span> i <span class="anon-block">D. R.</span> z domu <span class="anon-block">J.</span> z powodu nie dopełniania wobec niego obowiązków rodzinnych, a w szczególności całkowitego braku zainteresowania i opieki w chorobie.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. J. (1)</span> po śmierci żony <span class="anon-block">C. J.</span>, tj. od dnia 16 listopada 2001 roku, zamieszkiwał samotnie w <span class="anon-block">lokalu nr (...)</span> o powierzchni 46,47m2, przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Lokal ten był w bardzo złym stanie technicznym, nie był remontowany ani odnawiany od kilkudziesięciu lat i wymagał kapitalnego remontu w tym wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, instalacji sanitarnych, mebli, instalacji wodno-kanalizacyjnej. Lokal był też zagrzybiony. Po śmierci <span class="anon-block">A. J. (1)</span> mieszkanie zostało wyremontowane przez pozwaną i jej męża. W skład spadku po <span class="anon-block">A. J. (1)</span> wchodził udział o wartości 1/2 spółdzielczego własnościowego prawa do tego lokalu mieszkalnego, gdyż prawo to przysługiwało małżonkom: <span class="anon-block">A. J. (1)</span> i <span class="anon-block">C. J.</span>, po której <span class="anon-block">I. G.</span> na podstawie testamentu notarialnego z dnia 1.06.1999 roku odziedziczyła spadek.</p>
<p>Wartość rynkowa przedmiotowego lokalu określona na podstawie opinii - operatu szacunkowego z dnia 28 lipca 2009 roku, sporządzonego przez biegłego sądowego ds. wyceny nieruchomości - <span class="anon-block">J. R.</span> oraz opinii uzupełniającej sporządzonej przez biegłego sądowego ds. wyceny nieruchomości <span class="anon-block">A. P.</span> wynosi 459.416,00 zł, w tym wartość nakładów dokonanych na lokal po 15 lipca 2006 roku na kwotę 63.538,00 zł, tj. wartość tego lokalu na datę otwarcia spadku bez dodania wartości poniesionych na niego nakładów wynosiła 395.878 zł.</p>
<p>Dzieci <span class="anon-block">A. J. (1)</span> nie utrzymywały z nim żadnych kontaktów, a wnuków w ogóle nie znał (bezsporne). Jego syn <span class="anon-block">A. J. (2)</span> w wieku 19 lat wyprowadził się z domu, w którym zamieszkiwał z ojcem i jego drugą żoną i od tamtej pory pozostawał z nimi skłócony. <span class="anon-block">A. J. (1)</span> zarzucał swoim dzieciom, zwłaszcza córce, brak poszanowania i akceptacji jego drugiej żony - <span class="anon-block">C. J.</span>. W ostatnim okresie życia <span class="anon-block">A. J. (1)</span> nie mógł liczyć na opiekę ze strony dzieci, gdyż nie utrzymywały one z nim praktycznie żadnych kontaktów. Większość sąsiadów i znajomych nie wiedziała nawet, że ma on dzieci i wnuki, a jeśli nawet wiedziała, to nigdy ich u niego nie widziała. <span class="anon-block">A. J. (1)</span> był osobą schorowaną, miał problemy z chodzeniem, jednak nie chciał się wyprowadzić ze swojego mieszkania. Jedynymi osobami, na które mógł liczyć i które sprawowały nad nim opiekę oraz udzielały mu pomocy i wsparcia była pozwana i jej mąż. Pozwana zamieszkiwała wówczas poza <span class="anon-block">W.</span>, a mimo to odwiedzała zmarłego nawet kilka razy w tygodniu, przygotowywała mu posiłki, robiła zakupy, prała i sprzątała, dbała też o jego opiekę zdrowotną. Pozwana ze środków własnych kupiła <span class="anon-block">A. J. (1)</span> wózek inwalidzki. <span class="anon-block">A. J. (1)</span> często nie odbierał telefonu i wtedy pozwana odwiedzała go, by sprawdzić czy nic mu się nie stało, czy nie potrzebuje natychmiastowej pomocy, poświęcając na to swój wolny czas i często odwołując wcześniej zaplanowane inne zajęcia. Aby nie czuł się samotny, był też zabierany przez pozwaną na imprezy rodzinne. Podczas pobytu w szpitalu, <span class="anon-block">A. J. (1)</span> odwiedzała wyłącznie pozwana, jej mąż i siostra pozwanej. Koszty pogrzebu pokryła także <span class="anon-block">I. G.</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. J. (1)</span> miał czworo wnuków: <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">R. J.</span> - dzieci syna <span class="anon-block">A. J. (2)</span> oraz <span class="anon-block">F. R.</span> i <span class="anon-block">Ł. R.</span> - dzieci córki <span class="anon-block">D. R.</span> z domu <span class="anon-block">J.</span>.</p>
<p>Sąd Rejonowy zaznaczył, iż zgodnie z przepisem zawartym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008)">art. 1008 k.c.</a> spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:</p>
<p>1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;</p>
<p>2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czczi;</p>
<p>3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych;</p>
<p>zaś przyczyna wydziedziczenia zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 1009)">art. 1009 k.p.c.</a> powinna wynikać z treści testamentu.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. J. (1)</span> miał dwoje dzieci: <span class="anon-block">A. J. (2)</span> i <span class="anon-block">D. R.</span>, którzy jako spadkobiercy ustawowi byli uprawnieni do zachowku. Jednakże w testamencie z dnia <span class="anon-block">A. J. (1)</span> do całości spadku powołał <span class="anon-block">I. G.</span> wydziedziczając swoje dzieci. Zgodnie z przepisem zawartym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1011)">art. 1011 k.c.</a> zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę.</p>
<p>Dalej Sąd I instancji podkreślił, że <span class="anon-block">A. J. (2)</span> i <span class="anon-block">D. R.</span> mają po dwoje dzieci, które są uprawnione zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1011)">art. 1011 k.c.</a>., zatem wysokość ich zachowku winna wynosić po 1/8 masy spadkowej, gdyż nie są ani małoletni ani niezdolni do pracy. Kwestią, która pozostawała do rozstrzygnięcia przez Sąd, było stanowisko wyrażone przez pozwaną, iż zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. <em>
<!-- -->5 </em>k.c.</a> zasądzenie na rzecz powodów zachowku byłoby sprzeczne z /zasadami współżycia społecznego.</p>
<p>W niniejszej sprawie powodowie sami przyznają, że nie utrzymywali ze zmarłym żadnych kontaktów, nie interesowali się jego życiem i zdrowiem podobnie jaki ich wydziedziczeni rodzice, którzy przyznali, że ich kontakty ze zmarłym były bardzo rzadkie i że odczuwał za to do nich żal.</p>
<p>Sąd Rejonowy stwierdził, że w niniejszej sprawie podzielił całkowicie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 19 maja 1981 roku, sygn. III CZP 18/81, w którym stwierdził, że „w sprawie o zachowek nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a>
</p>
<p>Sąd I instancji zaznaczył nadto, iż w sytuacji, gdy głównym składnikiem spadku jest spółdzielcze prawo do lokalu, domek czy lokal stanowiący odrębną własność, który służy do zaspokojenia niezbędnych potrzeb mieszkaniowych zobowiązanego do zapłaty zachowku w razie braku praktycznie innych możliwości zaspokojenia tych potrzeb, inne zaś składniki spadku nie wystarczają na pokrycie zobowiązania z tytułu zachowku, nie można by wyłączyć - przy rozważaniu poza tym sytuacji majątkowej i osobistej zobowiązanego do zapłaty należności z tytułu zachowku i uprawnionego do zachowku - dopuszczalności przyjęcia, iż w konkretnych okolicznościach żądanie zapłaty pełnej należności z powyższego tytułu pozostałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a>).</p>
<p>Zdaniem Sądu Rejonowego niewątpliwie w niniejszej sprawie całkowicie uzasadnione jest obniżenie sumy zachowku ze względu na zasady współżycia społecznego. Oczywiście niesprawiedliwym, w ocenie Sądu, byłoby nałożenie na pozwaną, która poświęciła wraz z rodziną wiele lat życia na opiekę nad osobą dla niej tylko spowinowaconą (mężem jej babci), obowiązku zapłaty całej kwoty zachowku na rzecz wnuków spadkodawcy, którzy nawet nigdy go nie widzieli, nie pomogli mu w trudnych chwilach i byli całkowicie obojętni na jego los. Powodowie nie kwestionowali nigdy, iż nie znali właściwie spadkodawcy. W ocenie Sądu I instancji, spadkodawca zapisując swój majątek w testamencie pozwanej właśnie chciał się jej odwdzięczyć za lata opieki nad nim i nad żoną wydziedziczając właśnie z powodu braku kontaktów swoje dzieci. Zdaniem Sądu Rejonowego, tylko z powodu nieznajomości prawa i braku pouczenia przez notariusza nie wydziedziczył zstępnych wydziedziczonych zstępnych, gdyż powody wydziedziczenia w ich przypadku byłyby takie same. Sąd dał wiarę pozwanej, iż w przedmiotowym lokalu mieszka i przebywa, gdyż znalazło to potwierdzenie w zeznaniach innych świadków, którym powodowie nie zaprzeczyli.</p>
<p>Mając powyższe rozważania na uwadze Sąd Rejonowy uznał, iż kwota 6.185,59 zł zasądzona na rzecz każdego z powodów jest kwotą odpowiednią właśnie ze względu na zasady współżycia społecznego. Stanowi ona 25% kwoty należnego na rzecz każdego z powodów zachowku i biorąc pod uwagę ich stosunek do <span class="anon-block">A. J. (1)</span> jak i opiekę, jaką otoczyła powódka spadkodawcę należy uznać, iż jest ona całkowicie wystarczająca i stanowiąca realizację prawa zstępnych o zachowku.</p>
<p>Apelację od powyższego wyroku wnieśli powodowie oraz pozwana.</p>
<p>Powodowie zaskarżyli wyrok w części, tj. ponad kwotę 6.185,59 zł. zarzucając mu:</p>
<p>1.
naruszenie prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 991;art. 991 § 1)">art. 991 § 1 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1011)">art. 1011 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> poprzez błędną ich interpretację;</p>
<p>2.
naruszenie prawa procesowego;</p>
<p>3.
niewyjaśnienie wszystkich okoliczności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy;</p>
<p>4.
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiale dowodowym.</p>
<p>W konkluzji skarżący wnieśli o zmianę wyroku w części ponad kwotę 6.185,59 zł i uwzględnienie powództwa w całości lub uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.</p>
<p>Pozwana zaskarżyła wyrok w całości, zarzucając mu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, polegający na przyjęciu tezy, iż pozwana zobowiązana jest do zapłaty jakiejkolwiek kwoty na rzecz powodów oraz naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 991;art. 991 § 1)">art. 991 § 1 k.c.</a> z tych samych powodów.</p>
<p>Skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</span>
</strong>
</p>
<p>Apelacji powodów nie można odmówić częściowej słuszności.</p>
<p>W pierwszej kolejności wskazać należy, iż norma <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art.5 k.c.</a> ma charakter wyjątkowy i można ją stosować jedynie w sytuacji, gdy w inny sposób nie można zabezpieczyć interesu osoby zagrożonej wykonaniem prawa podmiotowego przez inną osobę. Przegląd orzecznictwa z ostatnich lat wskazuje na to, iż Sąd Najwyższy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art.5 k.c.</a> rzeczywiście stosuje jedynie w wyjątkowych wypadkach.</p>
<p>Zasady współżycia społecznego w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki rozstrzygnięcia w sytuacjach wyjątkowych, które przepis ten ma na względzie. Dla jego zastosowania konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności rozpatrywanego wypadku, w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. Na jego podstawie nie można konstruować dyrektyw o charakterze ogólnym i dokonywać uogólnień nawet w sytuacjach uznawanych za typowe (op. cit. St. Dmowski str. 37). W praktyce stosowania prawa, a zwłaszcza w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że na zasady współżycia społecznego może w zasadzie powoływać się tylko ten, kto sam swego prawa nie nadużywa.</p>
<p>Wydaje się, iż przedstawione wyżej zasady przy stosowaniu dobrodziejstwa płynącego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> umknęły uwadze Sądu Rejonowego. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż postępowanie spadkodawcy względem własnych dzieci nosiło znamiona drastycznego wręcz naruszenia zasad współżycia społecznego i powszechnie uznawanych norm etycznych. Trudno doprawdy inaczej ocenić fakt oddania przez <span class="anon-block">A. J. (1)</span> kilkuletniego syna do <span class="anon-block"> (...)</span> kilkunastoletniej córki do rodziny na wieś, po śmierci ich matki i po związaniu się spadkodawcy z kobietą posiadającą trójkę własnych dzieci. W świetle więc całokształtu materiału dowodowego sprawy, a w szczególności zeznań <span class="anon-block">A. J. (2)</span> (syna) i <span class="anon-block">D. R.</span> (córki) – nad którymi Sąd meriti w ogóle nie pochylił się – ich zachowanie, unikanie ojca wydaje się ze wszech miar do zaaprobowania. Tym samym za nietrafne uznać trzeba wywody w tym względzie zawarte w rozważaniach Sądu Rejonowego. Również nie utrzymywanie kontaktów powodów (wnuków) z dziadkiem, w obliczu zaistniałego stanu rzeczy – wyżej wymienionego – nie może być oceniane jako oczywiste naruszenie norm współżycia społecznego, jak to błędnie usiłował wykazać Sąd meriti. Zasadnie nadto wskazują apelujący powodowie, iż nieuprawnionym było stwierdzenie Sądu Rejonowego, iż „tylko z powodu nieznajomości prawa i nie pouczenia przez notariusza <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">J.</span> nie wydziedziczył nie wydziedziczonych zstępnych”. Taka konstatacja nie znajduje jakiegokolwiek oparcia w materiale dowodowym sprawy i jest przekroczeniem przez Sąd Rejonowy ram zakreślonych przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> i stanowi niedozwoloną nadinterpretację.</p>
<p>Skoro więc brak było podstaw do miarkowania należnego powodom zachowku w oparciu o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> należało orzeczenie to po myśli <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 k.p.c.</a> w tej części zmienić. Wskazać przy tym należy, iż podawana w apelacji (ale i również w toku postępowania pierwszoinstacyjnego) kwota zachowku w wysokości „po 49.601 zł” nijak ma się do prawidłowej rzeczywistej wartości schedy spadkowej ustalonej przez Sąd meriti. Przyjmując więc te ustalenia (oparte na opinii biegłego), wartość przedmiotowego lokalu to 395.878 zł, zaś wartość 1/8-ej – czyli należnego wszystkim wnukom zachowku – to kwota 98.969,5 zł. Na każdego więc wnuka – <span class="underline">
<!-- -->tu jedynie sprawa dotyczy dwójki z nich</span> – przypada po 24.742 zł i taką kwotę należało zasadzić, oddalając z mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> apelację powodów w pozostałej części. Sąd Okręgowy nie miał jednocześnie możliwości dokonania korekty kosztów postępowania w pierwszej instancji wobec nie zaskarżenia tej części orzeczenia.</p>
<p>W świetle powyższych wywodów apelacja pozwanej uznana być musi za oczywiście bezzasadną – a contrario. Skoro bowiem zdaniem Sądu Okręgowego w sprawie niniejszej nie było podstaw do zastosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> i obniżenia wysokości zachowku, to tym bardziej nie można postulować o całkowite zniwelowanie zachowku.</p>
<p>Z tych względów Sąd Okręgowy apelację pozwanej po myśli <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> oddalił. O kosztach za instancję odwoławczą orzeczono w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a>
</p>
</div>