Ppolska.starec← UrzadnikВойти

V Ca 293/11

Sądy powszechne2011-11-25
Sygnatura
V Ca 293/11
Data orzeczenia
2011-11-25
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Beata Gutkowska (PRESIDING_JUDGE)Renata Drozd-SweklejWaldemar Beczek

Podstawa prawna

Streszczenie

„Skoro zasiedzenie biegnie przeciwko konkretnemu właścicielowi i na rzecz konkretnego posiadacza, ściśle zindywidualizowanego, to wytaczając powództwo windykacyjne przeciwko temu posiadaczowi, właściciel manifestuje tym samym wolę ochrony prawa własności wobec tego konkretnego podmiotu. Tym samym tylko wobec tego konkretnego podmiotu spełnione są przesłanki w powództwie wydobywczym w rozumieniu art. 175 kc w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 kc.”; „Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może odnieść zamierzonego przez skarżącego skutku jeżeli opiera się wyłącznie na kwestionowaniu dokonanych ustaleń faktycznych i stanowi jedynie bezskuteczną próbę kreacji odmiennych, własnych, pożądanych przez skarżącego ustaleń. … Ocena, czy dany przepis prawa materialnego został właściwie zastosowany, zależy od uprzednio ustalonego stanu faktycznego. Wtedy dopiero bowiem można ocenić, czy Sąd pierwszej instancji dokonał właściwej subsumcji, to jest ocenił, czy ustalony stan faktyczny „podpada” pod hipotezę określonej normy.”

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt V Ca 293/11</p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p>Dnia 25 listopada 2011 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny-Odwoławczy</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="167"/> <col width="431"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>SSO Beata Gutkowska (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie:</p> </td> <td> <p>SSO Waldemar Beczek</p> <p>SSR (del.) Renata Drozd-Sweklej</p> </td> </tr> </table> <p>Protokolant: sekr. sądowy Estera Wójcik</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2011r. w Warszawie</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. C.</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">J. R. (1)</span>, <span class="anon-block">M. C.</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span> <span class="anon-block">(...)</span>y, <span class="anon-block">R. C.</span>, <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, <span class="anon-block">E. B.</span>, <span class="anon-block">E. D.</span> <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">K. C.</span> </p> <p>o zasiedzenie</p> <p>na skutek apelacji uczestników <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">W. C. (1)</span> </p> <p>od postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza w Warszawie </p> <p>z dnia 5 stycznia 2010 r. sygn. akt II Ns 248/09</p> <p>postanawia:</p> <p>1.  oddalić apelacje;</p> <p>2.  ustalić, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania w instancji odwoławczej związane ze swoim udziałem.</p> <p>Sygn. akt V Ca 293/11</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Wnioskiem z dnia 30 czerwca 2000r. wnioskodawcy <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">Z. C.</span> wnieśli o stwierdzenie, iż nabyli w dniu l listopada 1991 r. poprzez zasiedzenie na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej własność nieruchomości położonej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> stanowiącej część działki o powierzchni 1428 m<sup> <!-- -->( 2)</sup> stanowiącej <span class="anon-block">działki nr (...)</span> obręb <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Pismem procesowym złożonym w dniu 8 maja 2001 r. uczestnik <span class="anon-block">R. C.</span> wniósł o uwzględnienie jego roszczeń w stosunku do przedmiotowej nieruchomości, do której otrzymał 1/2 części w spadku po rodzicach, wyjaśnił, że opuszczenie nieruchomości, które miało miejsce w 1954r., a nie w 1956r., spowodowane było trudnymi warunkami mieszkaniowymi.</p> <p>Pismem procesowym z dnia 25 września 2008r. pełnomocnik wnioskodawców zgłosił zmianę wniosku o zasiedzenie oraz wniósł o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze uczestników postępowania nowe osoby.</p> <p> <strong> <!-- --> Postanowieniem z dnia 5 stycznia 2010 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza w Warszawie w punkcie 1 ustalił, że z dniem 27 maja 2005r. <span class="anon-block">Z. C.</span> do wspólności majątkowej małżeńskiej z <span class="anon-block">J. C. (1)</span> nabyła przez zasiedzenie prawo własności części <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> obręb <span class="anon-block">(...)</span> położonej przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie prowadzi <span class="anon-block">księgę wieczystą nr (...)</span> o powierzchni 348 m <sup> <!-- -->( 2)</sup> , zaznaczonej jako działka o nr ewidencyjnym <span class="anon-block">(...)</span> na mapie sporządzonej przez uprawnionego geodetę <span class="anon-block">A. S.</span> w dniu 6 lipca 2000r., a przyjętej do ewidencji zasobu w dniu 31 lipca 2000r. za nr <span class="anon-block">(...)</span>, a stanowiącej integralną część tego orzeczenia; w punkcie 2 ustalił, że z dniem 27 maja 2005r. udziały w prawie własności części <span class="anon-block">działki (...)</span> obręb <span class="anon-block">(...)</span> położonej przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie prowadzi <span class="anon-block">księgę wieczystą nr (...)</span> oraz działki o <span class="anon-block">numerze ewidencyjnym (...)</span> o powierzchni 36 m <sup> <!-- -->( 2)</sup> , zaznaczone jako działki o nr ewidencyjnych <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 704 m <sup> <!-- -->( 2)</sup> i <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 340 m <sup> <!-- -->( 2)</sup> na mapie sporządzonej przez uprawnionego geodetę <span class="anon-block">A. S.</span> w dniu 6 lipca 2000r., a przyjętej do ewidencji zasobu w dniu 31 lipca 2000r. za nr <span class="anon-block">(...)</span>, a stanowiącej integralną część tego orzeczenia poprzez zasiedzenie nabyli: <span class="anon-block">D. W. (1)</span> w 1/72 części, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> w 305/2592 części, <span class="anon-block">G. D. (1)</span> w 305/2592 części, <span class="anon-block">A. R.</span> w 889/3024 części, <span class="anon-block">W. C. (1)</span> w 305/3888 części, <span class="anon-block">E. B.</span> w 305/3888 części, <span class="anon-block">E. W.</span> w 305/3888 części, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> w 269/1296 części do majątku wspólnego małżeńskiego z <span class="anon-block">J. K. (1)</span>; w punkcie 3 oddalił wniosek w pozostałym zakresie zaś w punkcie 4 orzekł o kosztach postępowania.</strong> </p> <p>Sąd Rejonowy ustalił, iż nieruchomość położona przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, stanowiąca w chwili obecnej <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o powierzchni 1428 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, opisana w dawnej księdze wieczystej pod nazwą <span class="anon-block">M.</span> nr hip <span class="anon-block">(...)</span>, która zaginęła w czasie działań wojennych w latach 1939-1944 stanowiła własność <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. Obecnie nieruchomość ta położona jest w obrębie <span class="anon-block">(...)</span>, Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie prowadzi dla niej Księgę Wieczystą KW nr <span class="anon-block">(...)</span>. Przedmiotową nieruchomość w 1879 r. nabyli na własność pradziadkowie wnioskodawcy-<span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">J. G.</span> i wznieśli na niej trzy budynki mieszkalne. Na nieruchomości urodziła się matka wnioskodawcy <span class="anon-block">S. C.</span>, babcia wnioskodawcy <span class="anon-block">M. G.</span> otrzymała ją jako posag wychodząc za mąż za <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. Spadek po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> zmarłym w dniu 6 listopada 1944r. w <span class="anon-block">G.</span> nabyli z mocy ustawy dzieci <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, <span class="anon-block">I. D.</span>, <span class="anon-block">S. C.</span> po 1/7 części każde z nich, a żonie <span class="anon-block">M. K. (2)</span> przysługiwało prawo do dożywotniego użytkowania 1/8 części spadku. <span class="anon-block">M. K. (2)</span> zmarła zaś w dniu 14 lipca 1969r. i spadek pod niej nabyli <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, <span class="anon-block">I. D.</span> i <span class="anon-block">S. C.</span> po 1/7 części spadku każde z nich.</p> <p>Powyższa nieruchomość została objęta działaniem dekretu z dnia 26 października 1945r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze miasta <span class="anon-block">(...)</span>, na mocy którego z dniem 21 listopada 1945r. własność jej nabyła gmina miasto <span class="anon-block">(...)</span>, a następnie Skarb Państwa. Rodzina <span class="anon-block">F. K. (1)</span> nie złożyła wniosku o ustalenie tzw. własności czasowej wskazanej powyżej nieruchomości. W trakcie działań wojennych w czasie <span class="anon-block">(...)</span> w 1944r. domy postawione na nieruchomości uległy spaleniu, w tym czasie wnioskodawca z rodzicami zamieszkiwali w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Po zakończeniu wojny ojciec wnioskodawcy <span class="anon-block">W. C. (2)</span> rozpoczął czynności zmierzające do odbudowania spalonych budynków, wnioskodawca z bratem <span class="anon-block">R. C.</span> wybierali i czyścili cegłę, by użyć jej do odbudowy. W ten sposób z spalonych budynków odbudowano budynek, w którym w 1947r. zamieszkał wnioskodawca z całą rodziną. Budynek ten stoi na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> do chwili obecnej, na projektowanej <span class="anon-block">działce nr (...)</span> o powierzchni 348 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>. Jednocześnie matka wnioskodawcy wystąpiła do Biura <span class="anon-block">(...)</span> z wnioskiem o postawienie na nieruchomości prowizorycznego budynku- warsztatu stolarskiego. Pismem z dnia 11 sierpnia 1947r. udzielono zgody na postawienie warsztatu stolarskiego na okres do 30 czerwca 1951r.</p> <p>Rodzice wnioskodawcy czuli się właścicielami jedynie tej części działki, która zajęta była pod odbudowany budynek, czyli projektowanej <span class="anon-block">działki (...)</span>. Na przedmiotowej nieruchomości zamieszkała więc po wojnie jedynie rodzina <span class="anon-block">S. C.</span>, czyli mąż <span class="anon-block">W. C. (2)</span>, synowie <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span>, który opuścił ją w latach 50-tych po zawarciu małżeństwa i przestał na niej bywać. Na części działki, stanowiącej obecnie projektowaną <span class="anon-block">działkę (...)</span> stały wysokie hałdy, nie było możliwości użytkowania tych części działki. Rodzina wnioskodawcy zawarła wówczas umowę z pozostałymi spadkobiercami po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, że dopóki nie podejmą decyzji, czy chcą zamieszkiwać na tej nieruchomości, w ich imieniu będzie się nią zajmować <span class="anon-block">S. C.</span> i jej rodzina. Początkowo projektowane <span class="anon-block">działki o nr (...)</span> stanowiły całość, dopiero w 1949r. postawiony został płot oddzielający działki od siebie. Na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> była gleba uprawna i rosły warzywa. W latach 50-tych XX wieku na części działki o powierzchni 376 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, stanowiącej projektowaną <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> i <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> urządzono ogródek, na którym wnioskodawca z ojcem w tym czasie posadzili drzewka. Ogrodzenie między tą częścią działki, a projektowaną <span class="anon-block">działką (...)</span> na której zamieszkiwał wnioskodawca z rodziną, stanęło w 1996r w związku z ustanowieniem wejścia na <span class="anon-block">działkę (...)</span> od strony <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Na części działki przylegającej do parku, o powierzchni 704 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, stanowiącej projektowaną <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>, urządzono ogródek warzywno-owocowy po II wojnie.</p> <p>Na podstawie uzgodnień rodzinnych, część środkowa przypadła na wyłączność <span class="anon-block">S. C.</span> i jej rodzinie do używania, zaś poboczne części działki tzw. ogródki przypadły na rzecz pozostałych spadkobierców, czyli na rzecz rodzeństwa <span class="anon-block">S. C.</span>, jednakże do podjęcia decyzji przez rodzeństwo co do zamieszkania na działce, rodzina <span class="anon-block">S. C.</span> miała ogrodzić całą <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> i ją uporządkować. Płatnością podatków rodzeństwo podzieliło się i każdy z nich miał płacić po 1/7, przy czym w praktyce podatki najczęściej płacił osobiście wnioskodawca, przy czym zbierał w tym celu pieniądze od rodziny.</p> <p>W dniu 15 stycznia 1960r. wnioskodawca <span class="anon-block">J. C. (1)</span> zawarł związek małżeński ze <span class="anon-block">Z. C.</span> i zamieszkali wspólnie z rodzicami wnioskodawcy w domu stojącym na projektowanej <span class="anon-block">działce nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Z uwagi na to, że dom składał się z dwóch pokoi i kuchni, wnioskodawcy podjęli decyzję o rozbudowie domu. W tym celu zaciągnęli pożyczkę, na górze domu wybudowali pokój, kuchnię i wc, a następnie zamieszkali. W 1963r. rodzice wnioskodawcy podjęli decyzję o przekazaniu małżonkom posiadania nieruchomości i związanych z tym obowiązków. Zawarta w tym celu była umowa ustna między wnioskodawcami a rodzicami wnioskodawcy, czyli <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">W. C. (2)</span> i nastąpiło przekazanie posiadania. W tym czasie ojciec wnioskodawcy, będący krawcem miał niestałe dochody, matka zaś była już wówczas niesprawna, zaś wnioskodawca wraz z żoną posiadali stałą pracę i dochody, mogli przejąć na siebie ciężar utrzymania i zarządzania tą częścią nieruchomości. Od tego momentu obydwoje małżonkowie wspólnie podejmują decyzję co do tej części nieruchomości, czyli co do projektowanej <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, finansują remonty, decydują o jej przeznaczeniu, <span class="anon-block">Z. C.</span> sadzi i uprawia kwiaty, posiadają w ocenie sąsiadów jeden z najładniejszych ogródków na ulicy i obydwoje czują się jej właścicielami. Do chwili obecnej nieprzerwalnie zamieszkują projektowaną <span class="anon-block">działkę (...)</span>, dbają o nią cały czas, ostatnio dokonali remontów dachu i instalacji.</p> <p>Natomiast za właścicieli części pobocznych czyli projektowanych <span class="anon-block">działek nr (...)</span> zawsze uważali rodzeństwo matki wnioskodawcy i ich spadkobierców, nie mieli nigdy roszczeń co do tych części, nie uważali się za właścicieli. W latach 60-70 tych na tych częściach działki sadzili pomidory, lecz zawsze w tym celu zasięgali opinii i zgody rodziny. Rodzeństwo <span class="anon-block">S. C.</span> także nie korzystało ze środkowej części działki i nie miało do niej pretensji. Brat wnioskodawcy opuścił nieruchomość przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w 1954r., nie odwiedzał brata, nie uprawiał też ogródków.</p> <p>Po wojnie projektowane <span class="anon-block">działki o nr (...)</span> stanowiące ogródki uprawiała ogródki między innymi siostra <span class="anon-block">S. J.</span> <span class="anon-block">S.</span>, która zamieszkiwała niedaleko. Wraz z nią jeździły jej pomagać córki <span class="anon-block">E. B.</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> oraz <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, gdzie sadziły kwiaty, warzywa, podlewały. Decyzję co do ogródka podejmowała <span class="anon-block">J. S.</span>. W 2004r. z uwagi na stan zdrowia oficjalnie przekazała obowiązki i prawa związane z pielęgnacją ogródka na rzecz swoich córek, które od tej pory decydowały wspólnie z rodziną o tym, co będzie uprawiane na ogródku, same także uprawiały ogródki. <span class="anon-block">W. C. (1)</span> przychodziła na ogródki na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, bowiem uważała, że ma do nich prawa, należy jej się do nich prawo po matce. W chwili obecnej z uwagi na stan zdrowia uczestniczka <span class="anon-block">W. C. (1)</span> nie uprawia faktycznie ogródka, jednakże stale tam przychodzi, podejmuje decyzję z kuzynami, czyli dziećmi rodzeństwa matki, co do tego, czy będą coś uprawiać w ogródku w danym roku, czy zmienią sposób jego przeznaczenia na wyłącznie wypoczynkowy. Uczestniczka <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">E. B.</span> wyjeżdżają często by odwiedzić córki zamieszkałe w Stanach Zjednoczonych, jednakże wspólnie z <span class="anon-block">W. C. (1)</span> podejmują decyzję co do ogródków, uprawiały go niegdyś z siostrą, lecz od trzech lat ( czyli ok. 2006r.) przestały jednakże przychodzić do ogródka.</p> <p>W pobliżu ogródków przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> zamieszkiwał także brat <span class="anon-block">S. M.</span> <span class="anon-block">K.</span> z rodziną. Wraz z rodziną odwiedzał ogródki, intensywnie zajmował się pielęgnacją ogródka. Po zawale w 1982r. postanowił przekazać władztwo nad ogródkami synowi <span class="anon-block">J. K. (1)</span> i jego żonie <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. W tym celu zamierzał zawrzeć umowę w formie notarialnej, jednakże wówczas został poinformowany przez notariusza, że nie jest właścicielem nieruchomości i nie może w ten sposób przekazać tzw. gruntu <span class="anon-block"> (...)</span>. Wówczas zawarł z synem i z synową umowę ustną. Od tego czasu wspólnie <span class="anon-block">J. K. (1)</span> wraz z żoną <span class="anon-block">W. K. (1)</span> uprawiają ogródek, zbierają owoce, podejmują decyzje w przedmiocie upraw, czy też zmianie przeznaczenia, opłacają podatki. Obydwoje czują się właścicielami części <span class="anon-block">działki nr (...)</span> zajętej pod ogródki, pozostali spadkobiercy dzieci <span class="anon-block">F. K. (1)</span> respektują ich prawa i uzgadniają z nimi, w jaki sposób będą uprawiać ogródki. <span class="anon-block">M. K. (1)</span> od 1982r. przyjeżdżał na ogródki jedynie w celach rekreacyjnych, nie narzucał synowi i synowej swojej woli co do ogródków. <span class="anon-block">M. K. (1)</span> sporządził testament, na mocy którego do spadku po sobie powołał <span class="anon-block">J. K. (1)</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span>.</p> <p>Do 2004r. ogródek posiadała i uprawiała także <span class="anon-block">J. R. (2)</span>- siostra <span class="anon-block">S. C.</span>. Swoje uprawnienia wynikające z posiadania przekazała wówczas synowi <span class="anon-block">A. R.</span>, który od tej pory zajmuje się ogródkiem we własnym imieniu. Przekazanie posiadania miało formę ustnej umowy zawartej między <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, a <span class="anon-block">A. R.</span>, zawartej w obecności pozostałych członków rodziny na ogródku. Matka uczestnika traktowała ogródki jako swoją własność, do której miała prawo z rodzeństwem. Od tego czasu <span class="anon-block">A. R.</span> samodzielnie wykonuje władztwo na ogródkach.</p> <p>Kolejna z sióstr <span class="anon-block">S. I.</span> <span class="anon-block">D.</span> przekazała swoje posiadanie działki, które wykonywała od czasów powojennych w 1983r. Do tego czasu, podobnie jak rodzeństwo, sadziła warzywa na ogródku, kwiaty, zbierała owoce, pielęgnowała ogródek. W 1983r. złamała szyjkę kości udowej, co ograniczyło jej działalność. Przekazanie miało formę umowy ustnej, zawartej na ogródku. Od tego czasu czynności faktyczne we własnym imieniu na ogródkach przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> podejmują <span class="anon-block">D. D. (3)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, w szczególności przycinają gałęzie, reperują zniszczony płot, podejmują wspólnie z pozostałymi członkami rodziny decyzję co do przeznaczenia ogródka - w szczególności z uwagi na to, że warzywa i owoce nie są istotną częścią budżetu podjęli wspólnie z nimi decyzję co do tego, że działka ma charakter wyłącznie rekreacyjny. Razem z pozostałymi członkami rodziny jeżdżą na ogródki pogrillować i posiedzieć na ogródkach.</p> <p>Decyzja w tym przedmiocie była podjęta przez wszystkich współposiadaczy. Wszyscy posiadacze opłacają podatek od nieruchomości i czują się jej właścicielami, podobnie jak ich poprzednicy prawni, którzy posiadali ogródki od zakończenia II wojny i uprzątnięcia terenu przez <span class="anon-block">S. C.</span>.</p> <p>Po śmierci <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, co miało miejsce w dniu 26 stycznia 2004r. doszło do spotkania na działce między jej spadkobiercami, siostrami <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span> i zstępnymi nieżyjącego rodzeństwa- <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">D. K.</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C.</span>, <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. D. (1)</span>. Wówczas, mając na uwadze to, że <span class="anon-block">J. C. (1)</span> z żoną <span class="anon-block">Z. C.</span> zajęli większą część nieruchomości, aniżeli należałoby się im z udziałów po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, postanowili swój udział rozdzielić między braci <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, córki <span class="anon-block">J. S.</span>, małżonków <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span>.</p> <p>Przy okazji tej swój udział w posiadaniu przekazała także <span class="anon-block">S. K. (1)</span>- z tego tytułu, że <span class="anon-block">A. R.</span> sprawował nad nią opiekę, przekazała mu prawo do posiadania 100 m<sup> <!-- -->2</sup> swojej części, pozostałą część przekazała w częściach równych między braci <span class="anon-block">D.</span>, małżonków <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span> i córki <span class="anon-block">J. S.</span>. Na spotkaniu, które wówczas odbyło się na ogródkach dokonano także ustaleń w zakresie metrażu, który przypadał na każdego ze współposiadaczy.</p> <p>Cała <span class="anon-block">działka (...)</span> jest ogrodzona, ogrodzenie postawili <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">W. C. (2)</span> po wojnie, do dnia dzisiejszego nie zmieniło swojego przebiegu. W 1996r. wnioskodawcy postawili wewnętrzny płot oddzielający części <span class="anon-block">działki (...)</span>, czyli projektowaną <span class="anon-block">działkę (...)</span> od <span class="anon-block">działki (...)</span>, do tego czasu linię podziału wyznaczała ścieżka, dwie części nieruchomości były od siebie wyraźnie oddzielone. Postawienie ogrodzenia wiązało się z tym, że w tym czasie wnioskodawcy wykonali wejście do swojej części działki, czyli do projektowanej <span class="anon-block">działki (...)</span> od <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. <span class="anon-block">T.</span>, do tej pory korzystali z wejścia od <span class="anon-block">ul. (...)</span> przez jeden z ogródków, czyli projektowaną <span class="anon-block">działkę (...)</span>.</p> <p> Działka <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> o powierzchni łącznej 1428m<sup> <!-- -->( 2)</sup> podzielona została więc na część środkową o powierzchni 348 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, ogródek o powierzchni 704 m<sup> <!-- -->( 2)</sup> położony od parku ( <span class="anon-block">(...)</span>) oraz ogródek o powierzchni 376 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, z czego 340 m<sup> <!-- -->( 2)</sup> to <span class="anon-block">działka (...)</span> o powierzchni 340 m<sup> <!-- -->( 2)</sup> oraz nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 36 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, położone od <span class="anon-block">ul. (...)</span>.</p> <p>W swych rozważaniach Sąd Rejonowy jako podstawę prawną wskazał <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> </p> <p>Sąd Rejonowy wskazał, że przedmiotowa nieruchomość stanowiła tzw. grunt <span class="anon-block"> (...)</span>, a zatem objęty działaniem dekretu z dnia 26 października 1945r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze miasta <span class="anon-block">(...)</span>, który wszedł w życie z chwilą ogłoszenia, czyli w dniu 25 listopada 1945r. Skarb Państwa mimo wywłaszczenia dawnych posiadaczy przedwojennych, nigdy nie objął w posiadanie przedmiotowych działek. Po zakończeniu działań wojennych posiadanie nieruchomości objęte zostało przez spadkobierców dawnego właściciela-<span class="anon-block">F. K. (1)</span>.</p> <p>Nieruchomość ta została nabyta przez poprzedników prawnych żony <span class="anon-block">F. K. (1)</span> w 1897r., a następnie stanowiła przedmiot posagu żony <span class="anon-block">F. M.</span> z domu <span class="anon-block">G.</span>. W 1944r. posiadanie nieruchomości objęła <span class="anon-block">S. C.</span>, jedna z siedmiorga dzieci <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. W tym czasie także następowały uzgodnienia między nią, a pozostałym rodzeństwem- <span class="anon-block">S. K. (2)</span>, <span class="anon-block">I. D.</span>, <span class="anon-block">F. K. (2)</span>, <span class="anon-block">M. K. (3)</span> i <span class="anon-block">J. R. (2)</span> co do sposobu władania działką. Bezspornym było, że na części nieruchomości stanowiącej projektowaną <span class="anon-block">działkę o nr (...)</span>, począwszy od 1947r., jest od momentu odbudowy domu, mieszkała <span class="anon-block">S. C.</span> z rodziną, dbała o nią, występowała do władz o wydanie pozwoleń na postawienie budynków. Począwszy od 1944r władała nieruchomością i w sposób widoczny dla otoczenia manifestowała wolę zachowania działki dla siebie. Przez sąsiadów postrzegani byli także jako osoby uprawnione, właściciele tej nieruchomości. Natomiast częściami pobocznymi działki zajmowało się rodzeństwo <span class="anon-block">S. C.</span>, co wynikało z ich wzajemnych uzgodnień. W zakresie <span class="anon-block">działki nr (...)</span> od lat pięćdziesiątych, zaś co do <span class="anon-block">(...)</span> od lat powojennych, czyli po 1945r. Obie części, stanowiące projektowane <span class="anon-block">działki (...)</span> stanowiły ogródki, wyraźnie były wydzielone od pozostałej części mimo, że płot oddzielający część zajmowaną przez wnioskodawców oraz ich poprzedników, postawiony został między <span class="anon-block">działką (...)</span>, a <span class="anon-block">(...)</span> postawiony został dopiero w latach 90-tych w związku z zamontowaniem wejścia na <span class="anon-block">działkę (...)</span> od strony <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Postawienie tego wewnętrznego ogrodzenia nie miało znaczenia z punktu widzenia władztwa posiadaczy <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Wnioskodawca, co sam przyznał, jeżeli korzystał z działek stanowiących projektowane <span class="anon-block">działki (...)</span> to jedynie za zgodą rodzeństwa matki i ich następców, a zatem korzystał, podobnie jak wcześniej jego matka i ojciec, jako posiadacz zależny, natomiast władztwo samoistne wykonywali <span class="anon-block">I. D.</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span> i <span class="anon-block">M. K. (1)</span>.</p> <p>W ocenie Sądu Rejonowego w przedmiotowej sprawie nie zostało obalone domniemanie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> miasto <span class="anon-block">(...)</span> nie złożyło w tym przedmiocie żadnego wniosku dowodowego, nie podważało także charakteru ani okresu posiadania nieruchomości przez wnioskodawców ani przez uczestników. Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy także w świetle wyników postępowania dowodowego uznał, że wskutek podziałów faktycznych między <span class="anon-block">S. C.</span>, a jej rodzeństwem doszło do podziału działki co do sposobu posiadania. <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">W.</span>, a następnie wnioskodawcy stali się wyłącznymi posiadaczami samoistnymi projektowanej <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, a posiadaczami zależnymi <span class="anon-block">działek (...)</span>, zaś rodzeństwo wyłącznymi i samoistnymi posiadaczami <span class="anon-block">działek (...)</span>. Podział ten nie był nigdy kwestionowany przez żadnego z członków rodziny.</p> <p>Decyzje o przeznaczeniu poszczególnych części nieruchomości, wykorzystaniu na cele wypoczynkowe czy ogrodnicze, które podejmowali uczestnicy samodzielnie i wyłącznie wskazuje to na to, że byli samoistnymi posiadaczami. Czynności faktyczne podejmowane przez nich miały charakter suwerenny, właścicielski. Niezmiennie czuli się, mimo wywłaszczenia, jej właścicielami co do ustalonych części, które podzielili jako schedy po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, co też było widoczne dla otoczenia. Świadczy o tym chociażby to, iż przekazywali swoim dzieciom, że część posiadanych przez nich nieruchomości będzie przez dzieci dziedziczona. Mając na uwadze treść zeznań uczestników, a także na podstawie wykonywanych czynności faktycznych Sąd I instancji uznał, że <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">W. C. (2)</span> co do projektowanej <span class="anon-block">działki (...)</span>, zaś rodzeństwo <span class="anon-block">S. C.</span> co do projektowanych <span class="anon-block">działek nr (...)</span> mieli wolę zachowania rzeczy dla siebie. Każda z tychże osób władała całością projektowanych działek, nie dokonali między sobą podziału do jej korzystania, uznać należało, że wszyscy byli współposiadaczami całości wskazanych części działki nr <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>. Współposiadanie ich było zwierciadlanym odbiciem współwłasności, w tym znaczeniu, że każdy z nich władał rzeczą jak współwłaściciel. Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy uznał, że <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">I. D.</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, <span class="anon-block">F. K. (1)</span> i <span class="anon-block">S. K. (1)</span> byli współposiadaczami nieruchomości. Analogicznie więc jak w przypadku współwłasności należałoby przyjąć, że udziały ich we współposiadaniu były równe i wynosiły po 1/6. Ww. pierwotni posiadacze <span class="anon-block">działek (...)</span> dokonali przeniesienia posiadania przekazując ustnie swoją wolę następcom, co miało miejsce w 2004r. oraz w latach 80- tych. Jak wynika z zeznań uczestników w 1982r. doszło do przeniesienia posiadania przez <span class="anon-block">I. D.</span> na rzecz jej synów <span class="anon-block">G. D. (1)</span> i <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, którzy objęli wówczas projektowane <span class="anon-block">działki (...)</span> oraz <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> w posiadanie- od tego czasu w swoim imieniu podejmują decyzje czy w danym roku działka będzie przeznaczona na uprawę, czy też na inny cel, opłacają od swojej części podatki, dokonują napraw, są traktowani przez inne osoby za współuprawnionych, sami także uważają się za właścicieli. Pozostali współposiadacze od tego momentu z nimi konsultowali się, gdy zamierzali podjąć decyzję co do działek.</p> <p>W 1983r. wskutek umowy zawartej w formie ustnej posiadanie <span class="anon-block">M. K. (1)</span> zostało przekazane na rzecz jego syna <span class="anon-block">J. K. (1)</span> oraz synowej <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, którzy objęli przedmiotowe działki w posiadanie samoistne i wykonywali je wspólnie, podejmowali decyzje co do przeznaczenia działek, siali warzywa, płacili podatki. W ocenie osób postronnych, w tym także wnioskodawców byli uważani za właścicieli, osoby uprawnione do podejmowania decyzji w zakresie tej części działki. W ocenie Sądu Rejonowego, podobnie jak w przypadku <span class="anon-block">I. M.</span> <span class="anon-block">K.</span> był posiadaczem projektowanych <span class="anon-block">działek nr (...)</span> do 1983r., od tego momentu władztwo jego przejęli <span class="anon-block">J. K. (1)</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span> (jako współposiadacze łączni).</p> <p>Natomiast udział w posiadaniu wskazanych wyżej działek, który należał do <span class="anon-block">F. K. (1)</span> podlegał dziedziczeniu przez jej następców prawnych- to jest siostry <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span> i <span class="anon-block">J. R. (2)</span> w 1/6 części oraz zstępnych rodzeństwa <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">D. W. (2)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C.</span> i <span class="anon-block">J. C. (1)</span> po 1/12 części.</p> <p>Spadek po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> zmarłej w dniu 26 stycznia 2004r.nabyli: siostry <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">I. D.</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span> po 1/6 części spadku każda z nich, nadto po 1/12 <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">J. C. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span> (obecnie <span class="anon-block">W.</span>).</p> <p>Z uwagi na śmierć <span class="anon-block">F. K. (1)</span> rodzina, czyli spadkobiercy dawnego właściciela spotkali się na ogródkach przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> i doszło wówczas do rozmowy, w czasie której nastąpiło dalsze zmiany w posiadaniu.</p> <p>Sąd I instancji wskazał, że każdy współspadkobierca może doliczyć sobie czas posiadania przez spadkodawcę, ale tylko w zakresie udziału w spadku, a więc tylko w części w której dziedziczy. W związku z powyższym spadkobiercy odziedziczyli po 1/36 części posiadania działki ( tj. <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span> i <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, która jednocześnie przeniosła udział w tym zakresie na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>), oraz po 1/72 (pozostali współspadkobiercy <span class="anon-block">F. K. (1)</span>).</p> <p>Przy tej okazji doszło do „rozliczeń" między wnioskodawcą i jego bratem z pozostałymi spadkobiercami po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> przenieśli odziedziczony udział w posiadaniu na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">J. S.</span>, która następnie przeniosła swoją część na rzecz córek, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span> (jako jedną część do podziału) oraz wspólnie na rzecz małżonków <span class="anon-block">K.</span>. A zatem w wyniku dziedziczenia po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> jej siostrom <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span> przypadł udział w wysokości 1/36, czyli łącznie z własnym udziałem otrzymały po 7/36 części, zaś uczestnikom <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">L. K.</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">J. C. (2)</span>, <span class="anon-block">R.</span> <span class="anon-block">C.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span> po 1/72 z 1/6 w posiadaniu projektowanych nieruchomości o nr <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> oraz w <span class="anon-block">działce (...)</span>, czyli po 1/288.</p> <p>Jednakże udział, który przypadł na rzecz <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> został przeniesiony w drodze umowy ustnej na rzecz pozostałych spadkobierców, za wyjątkiem <span class="anon-block">D. K.</span> i <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, której prawa wykonywał już <span class="anon-block">A. R.</span>. <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span>, a zatem po 1/144 na rzecz <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, 1/288 na rzecz <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, 1/288 na rzecz <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, 1/144 na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>.</p> <p>W wyniku przeniesienia posiadania przez <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. J.</span> <span class="anon-block">K.</span> posiadał w majątku odrębnym na skutek dziedziczenie po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> 1/72 części w posiadaniu działek wyżej opisanych, zaś łącznie z <span class="anon-block">W. K. (1)</span> we wspólności majątkowej małżeńskiej 25/144 ( 1/6 po <span class="anon-block">M. K. (1)</span> i 1/144 od <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block">J. C. (1)</span>), <span class="anon-block">A. R.</span>, 27/144 części w posiadaniu nieruchomości ( 7/36 przeniesiona przez <span class="anon-block">J. R. (2)</span> i 1/144 od braci <span class="anon-block">C.</span>). Natomiast <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span> przysługiwało pierwotnie po matce po 1/12 ( 1/6 jej udziału /2), po 1/288 od <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> ( na rzecz obu braci <span class="anon-block">D.</span> przekazany był udział 1/144, czyli 1/2 ze 1/144 to 1/288) i 1/72 w wyniku dziedziczenia po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, a zatem łącznie po 29/288 w posiadaniu wskazanych wyżej nieruchomości. <span class="anon-block">J. S.</span> przysługiwało posiadanie łącznie 29/144 ( 1/6 własnego udziału, 1/36 udziału po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, 1/144 po braciach <span class="anon-block">C.</span>).</p> <p>W 2004r. miało miejsce spotkanie na <span class="anon-block">działkach (...)</span> i przy okazji przenoszenia udziałów uzyskanych przez <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> od <span class="anon-block">F. K. (1)</span> doszło do podzielenia udziału przysługującego <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, który wynosił 7/36 części. <span class="anon-block">S. K. (1)</span> przekazała 100 m na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>. Przysługiwał jej natomiast obszar 210 m(2) nieruchomości. Łącznie więc przekazała na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span> 10/21 z 7/36, czyli 70/756, a na rzecz braci <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span> pozostałą część udziału, czyli 11/21 z 7/36, co daje na każdą z trzech grup po 11/324 ( czyli w sytuacji braci <span class="anon-block">D.</span> na każdego z nich po 11/648 części).</p> <p>W 2004r. na skutek dziedziczenia po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> i w wyniku zawartych ustnych umów w przedmiocie przeniesienia posiadania udziałów <span class="anon-block">S. K. (1)</span> oraz przeniesienia części odziedziczonego udziału po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> przez <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> przysługiwały następującym osobom udziały w posiadaniu: <span class="anon-block">G. D. (1)</span> i <span class="anon-block">D. D. (1)</span> po: ( 1/12 po matce <span class="anon-block">I. D.</span>, 1/72 po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, 1/288 po <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> oraz 11/648 po ciotce <span class="anon-block">S. K. (1)</span>- czyli: 1/12+1/72+1/288+11/648= 305/2592, czyli na rzecz każdego z nich 0,1176 części.</p> <p> <span class="anon-block">A. R.</span> otrzymał natomiast ( 1/6 po matce <span class="anon-block">I. D.</span>, 1/144 po <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">R. C.</span>, po <span class="anon-block">F. K. (1)</span> 1/36, po <span class="anon-block">S. K. (1)</span> 70/756, albowiem oddała 10/21 części z 7/36-oddała 100 m z 210m- przyjmując, że 210/210 to cały udział <span class="anon-block">S. K. (1)</span>, zaś oddała 100/210 z udziału 7/36, a zatem 10/21 x 7/36 daje 70/756), łącznie więc 847/3024części 1/6+1/36+70/756+1/144= 889/3024 czyli 0,2939 części.</p> <p> <span class="anon-block">J. S.</span> przypadło: 1/6 własnego udziału, 1/36 udziału po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, 1/144 po <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">R. C.</span>, po <span class="anon-block">S. K. (1)</span> 11/324 części, czyli 305/1296(11/324+1/36+1/6+1/144=29/144+11/324=305/1296 co daje 0,2353 części.</p> <p>Udział jej podlegał podziałowi między córki <span class="anon-block">U. W.</span>, <span class="anon-block">E. B.</span> oraz <span class="anon-block">W. C. (1)</span> w 2004r. A zatem mając na uwadze powyższe każdej z nich przysługuje po 305/3888 części w nieruchomości stanowiącej projektowane <span class="anon-block">działki nr (...)</span>.</p> <p> <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span> przysługiwało wówczas 1/6 udziału po <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, 1/144 od <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">R.</span> <span class="anon-block">C.</span> i od <span class="anon-block">S. K. (1)</span> 11/324, czyli łącznie 269/1296 części w posiadaniu działek stanowiących ogródki co daje 0,1748 części ( 1/6+ l /144+11/324) czyli około 0,2076. <span class="anon-block">J. K. (1)</span> przysługiwało natomiast także 1/72 część, jaką odziedziczył po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, albowiem udział ten nie wchodził do majątku wspólnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 33;art. 33 pkt. 2)">art. 33pkt 2 kro</a>).</p> <p> <span class="anon-block">D. K.</span> także przysługiwało 1/72 części.</p> <p>Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 176;art. 176 § 1)">art. 176 §1 k.c.</a> jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sarn posiada czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni właściciel uzyskał posiadanie w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi lat trzydzieści. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy uznał, że wszyscy poprzednicy posiadaczy, na których przeszło posiadanie nieruchomości stanowiących projektowane <span class="anon-block">działki (...)</span> oraz <span class="anon-block">działki (...)</span> byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości.</p> <p>Jednakże Sąd Rejonowy zważył, iż mimo niewątpliwego samoistnego posiadania przez nich przedmiotowych części <span class="anon-block">działki nr (...)</span> nie mogło ono jednak przez pewien czas prowadzić do zasiedzenia nieruchomości. Przedmiotowa nieruchomość należała do dnia 27 maja 1990r. do Skarbu Państwa. Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 177)">art. 177 k.c.</a>, który wówczas obowiązywał, nie było dopuszczalne zasiedzenie gruntów państwowych. Dopiero na skutek ustawy z dnia 28 lipca 1990r. o zmianie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">ustawy kodeks cywilny</a> straciły moc wszelkie ograniczenia w możliwości zasiedzenia nieruchomości. Od dnia l października 1990r. możliwe stało się zasiedzenie wszelkich nieruchomości. Okresu posiadania przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych nie dolicza się do okresu, o który skraca się termin zasiedzenia nieruchomości państwowej, ani nie uwzględnia przy ustalaniu czasu posiadania niezbędnego do zasiedzenia takiej nieruchomości (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 10)">art. 10</a> ww. ustawy). Oznacza, to że okresu przed dniem l stycznia 1965r. nie dolicza się i nie uwzględnia do biegu terminu zasiedzenia. Termin zasiedzenia może ulec jednak skróceniu, o okres posiadania, w czasie gdy obowiązywały ustawowe wyłączenia zasiedzenia nieruchomości- a zatem w przypadku posiadaczy samoistnych w złej wierze o okres 15 lat, w przypadku posiadaczy samoistnych w dobrej wierze o okres 10 lat. Bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się w dniu 27 maja 1990r., od tego dnia przestał bowiem obowiązywać zakaz zasiadywania nieruchomości państwowych.</p> <p>W ocenie Sądu Rejonowego uznać należało osoby występujące z wnioskiem o zasiedzenie za posiadaczy samoistnych w złej wierze. Osoba, która utraciła własność nieruchomości wskutek wejścia w życie dekretu z dnia 26 października 1945r. pozostając jej posiadaczem samoistnym, jest posiadaczem w złej wierze bez względu na to kiedy i czy dowiedział się o wejściu w życie dekretu, albowiem <em> <!-- -->ignoratia iuris nocet</em>. Mając na uwadze powyższe Sąd I intonacji przyjął, że bieg terminu zasiedzenia upływał w dniu 27 maja 2005r., skróceniu podlegał o 15 lat posiadania przez dotychczasowych posiadaczy samoistnych.</p> <p>Do okresu posiadania przez <span class="anon-block">A. R.</span> należało doliczyć okres posiadania jego poprzedników prawnych, czyli w szczególności <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">S. K. (1)</span> i <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. Dalej, także <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span> uznani winni być, zdaniem Sądu Rejonowego, za samoistnych posiadaczy od momentu objęcia nieruchomości w posiadanie, a także są obydwoje kontynuatorami posiadania wykonywanego przez ich poprzedników. Posiadanie swoje wywodzą przede wszystkim od <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, spadkobiercy pierwotnego właściciela nieruchomości, który obydwojgu małżonkom przekazał władztwo nad nieruchomością, władztwo <span class="anon-block">W. K. (1)</span> nie było więc w jakimś zakresie zależne od władztwa męża <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, czy wykonywane w ramach władztwa męża, stała się ona na skutek wyraźnego przekazania władania przez <span class="anon-block">M. K. (1)</span> równie uprawniona do wykonywania władztwa samoistnego co jej mąż. Władztwo to <span class="anon-block">W. K. (1)</span> wykonuje niezależnie i nieprzerwalnie wraz z mężem do chwili obecnej, dbając o nieruchomość, płacąc za nią podatki, decydując o przeznaczeniu i charakterze nieruchomości. Podobnie także <span class="anon-block">E. B.</span>, <span class="anon-block">U. W.</span>, <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, które są następczyniami prawnymi <span class="anon-block">J. S.</span>- córki <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. Wskazać należy, że w 2004r. doszło do przekazania przez <span class="anon-block">J. S.</span> na terenie tzw. ogródków ( czyli projektowanych <span class="anon-block">działek (...)</span>) władztwa co tej części nieruchomości.</p> <p>Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy doliczył obecnym posiadaczom <span class="anon-block">działek (...)</span> okres posiadania ich poprzedników. Okres posiadania tychże osób podlegał skróceniu o 15 lat, albowiem od lat 40-50 tych ich poprzednicy władali samoistnie działkami, a okres ich posiadania podlega doliczeniu do okresu posiadania następców.</p> <p>Odnośnie zaś posiadaczy projektowanej <span class="anon-block">działki (...)</span>-<span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">J. C. (1)</span> Sąd I instancji uznał, że okres wykonywanego przez nich posiadania sięga 1963r., nie było więc potrzeby dokonywania doliczenia okresu posiadania tej części działki przez ich poprzedników czyli <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">S. C.</span>. Jednakże sposób wejścia w posiadanie okazał się istotny dla prawidłowej oceny charakteru tego posiadania przez małżonków. Otóż podobnie jak w przypadku małżonków <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, byli równouprawnionymi posiadaczami samoistnymi tejże części <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Co prawda ta część działki należała i była samoistnie posiadana przez rodziców <span class="anon-block">J. C. (1)</span>, jednakże przekazali oni władztwo niepodzielnie obu małżonkom, którzy wspólnie z własnych zarobków utrzymywali nieruchomość, traktowali ją jako swoją wspólną własność, wspólnie podejmowali decyzje o przeznaczeniu, remontach, wyglądzie nieruchomości, jej upiększaniu, przeprowadzeniu w innymi miejscu ogrodzenia wejścia na działkę. Władztwo <span class="anon-block">Z. C.</span> nie było zależne od męża, było wykonywane wspólnie i razem z nim, było więc współposiadaniem łącznym, <span class="anon-block">Z. C.</span> miała i ma wolę posiadania nieruchomości wyłącznie dla siebie i męża, swojej rodziny, którą stanowią z <span class="anon-block">J. C. (1)</span>. Okoliczności te miały istotne znaczenie przy rozpatrywaniu skutków przerwy biegu zasiedzenia. Z bezudziałowego charakteru tego typu posiadania nie można wskazać w jakiej części każdy z nich jest posiadaczem- obydwoje są posiadaczami całości.</p> <p>Pozwem z dnia 25 maja 2005r. <span class="anon-block">(...)</span>, właściciel <span class="anon-block">działki nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> wniosło o wydanie nieruchomości wobec <span class="anon-block">J. C. (1)</span>, <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. R. (2)</span>, <span class="anon-block">J. S.</span>. Pozew został złożony w dniu 25 maja 2005r. ( data stempla pocztowego). Mając na uwadze wyniki postępowania dowodowego, Sąd Rejonowy uznał, że część z osób, wobec których został skierowany pozew o wydanie, nie były wówczas posiadaczami nieruchomości. Kierując wobec poprzedników pozew nie przerwał biegu terminu zasiedzenia wobec ich następców, pozew nie mógł wywołać zamierzonych skutków, skoro osoby nie władając rzeczą, nie mogłyby jej wydać, nieruchomość była we władztwie innych osób. Skoro zasiedzenie biegnie przeciwko konkretnemu właścicielowi i na rzecz konkretnego posiadacza, ściśle zidywidualizwanego, to wytaczając powództwo windykacyjne przeciwko temu posiadaczowi, właściciel manifestuje tym samym wolę ochrony prawa własności wobec tego konkretnego podmiotu. Tym samym tylko wobec tego konkretnego podmiotu spełnione są przesłanki w powództwie wydobywczym w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 175)">art. 175 kc</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 123;art. 123 § 1;art. 123 § 1 pkt. 1)">art. 123 § l pkt l kc.</a> W przypadku <span class="anon-block">I. D.</span>, pozew także nie wywołał skutków, w tym czasie <span class="anon-block">I. D.</span> nie żyła, a nadto od lat 80- tych władztwo przysługiwało i było wykonywane przez <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>.</p> <p>W przypadku skierowania powództwa wobec <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">J. K. (1)</span> powództwo to przerwało bieg terminu zasiedzenia, jednakże Sąd I instancji podniósł, że władztwo faktyczne nad nieruchomością wykonywały także ich małżonki jako współuprawnione. Były na równi z nimi współposiadaczami samoistnymi. W przypadku <span class="anon-block">W. K. (1)</span> doliczony został do okresu posiadania okres posiadania wykonywanego przez <span class="anon-block">M. K. (1)</span>. W ocenie Sądu Rejonowego po doliczeniu okresu posiadania przez <span class="anon-block">M. W.</span> <span class="anon-block">K.</span> władała samoistnie <span class="anon-block">działką (...)</span> przez okres od 1982r., a także należy doliczyć okres posiadania, które od lat czterdziestych wykonywał <span class="anon-block">M. K. (1)</span>. W przypadku <span class="anon-block">Z. C.</span> także w sposób oczywisty była samoistną posiadaczką wraz z mężem projektowanej <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, wykonywała władztwo, nie w ramach władztwa męża, lecz na równi z nim, opłacając, dbając o nią i decydując. Posiadanie zostało jej i <span class="anon-block">J. C. (1)</span> przekazane przez jej teściów i z zamiarem by wspólnie wykonywali je w ramach małżeństwa. Posiadanie było więc przekazane do ich majątku wspólnego i stanowiło jego składnik, a zatem kierując pozew o wydanie wobec <span class="anon-block">J. C. (1)</span>, właściciel przerwał bieg terminu zasiedzenia jedynie wobec jednego z posiadaczy, wobec drugiego nadal biegło.</p> <p>Wskutek jednakże przeniesienia posiadania w zasadzie doszło jedynie do przerwania biegu terminu zasiedzenia co do części 1/72 w <span class="anon-block">działkach (...)</span>- czyli nabytej do majątku osobistego przez <span class="anon-block">J. K. (1)</span>. W tej części nie była z nim współuprawniona do posiadania jego małżonka <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Udział, który posiadał wraz z żoną <span class="anon-block">W. K. (1)</span> nabyła do majątku wspólnego małżeńskiego z dniem 27 maja 2005r. <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy oddalił w tej niewielkiej części wniosek uwzględniając go w pozostałej części.</p> <p>O kosztach orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § l kpc</a>.</p> <p> <strong> <!-- --> Powyższe orzeczenie w całości zaskarżyło <span class="anon-block">(...)</span> </strong> zarzucając mu naruszenie przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § l kpc</a> poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na uchybieniu zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego w ocenie zebranego materiału dowodowego, które skutkowało przyjęciem, iż rodzice wnioskodawcy <span class="anon-block">J. C. (1)</span> przenieśli w 1963 r. posiadanie samoistne na <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. C.</span>, a w związku z tym skutkowało naruszeniem przepisów prawa materialnego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 172 § 1;art. 172 § 2;art. 172 § 176;art. 172 § 1;art. 172 § 2)">art. 172 § l i 2, 176 § l i 2 kc</a> poprzez przyjęcie, iż <span class="anon-block">Z. C.</span> z dniem 27 maja 2005 r. nabyła jo wspólności majątkowej małżeńskiej z <span class="anon-block">J. C. (1)</span> prawo własności części <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> z obrębu <span class="anon-block">(...)</span> położonej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> (projektowana <span class="anon-block">działka (...)</span>); naruszenie przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § l kpc</a> poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na uchybieniu zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego w ocenie zebranego materiału dowodowego, które skutkowało przyjęciem, iż w 1983 r. <span class="anon-block">I. D.</span> przekazała posiadanie samoistne na rzecz jej synów <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, w 2004 r. <span class="anon-block">J. S.</span> przeniosła posiadanie samoistne na córki - <span class="anon-block">E. B.</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">W. J.</span> <span class="anon-block">R.</span> na rzecz jej syna <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">S. A.</span> <span class="anon-block">R.</span>, a <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. C.</span> rozdzielili udziały po zmarłej <span class="anon-block">F.</span> pomiędzy braci <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, córki <span class="anon-block">J. S.</span>. małżonków <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W. K. (2)</span>., a w związku z tym skutkowało naruszeniem przepisów prawa materialnego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 172 § 1;art. 172 § 2;art. 172 § 176;art. 172 § 1;art. 172 § 2)">art. 172 § l i 2, 176 § l i 2 kc</a> poprzez wydanie postanowienia, na podstawie którego suma udziałów uczestników postępowania we współwłasności części <span class="anon-block">działki ewidencyjnej nr (...)</span> z obrębu <span class="anon-block">(...)</span> położonej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> oraz <span class="anon-block">działki (...)</span> (projektowane <span class="anon-block">działki (...)</span>) wynosi ponad l.</p> <p>Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości przez oddalenie wniosku w całości i stosowne do tego rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.</p> <p>Powyższe <strong> <!-- -->orzeczenie zaskarżyli w zakresie punktu 2 także wnioskodawcy oraz <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W.</span> małż. <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> oraz <span class="anon-block">W. C. (1)</span> </strong>podnosząc, że na skutek arytmetycznych błędów doszło do ustalenia nieprawidłowych udziałów poszczególnych nabywców we współwłasności.</p> <p>Skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia przez ustalenie nabycia własności następujących udziałów przez następujące osoby:</p> <p>I. albo ułamkami oddającymi wielkość nabytej przez zasiedzenie części do powierzchni całkowitej nieruchomości objętej zasiedzeniem ,czyli nabycie przez:</p> <p>- <span class="anon-block">D. W. (1)</span> - 15/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">D. D. (1)</span> - 127/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">G. D. (1)</span> - 127/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">A. R.</span> - 318/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">W. C. (1)</span> - 84/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">E. B.</span>- 84/1080 - części,</p> <p>- <span class="anon-block">E. W.</span> - 84/1080 części,</p> <p>- <span class="anon-block">W. K. (1)</span> do majątku wspólnego małżeńskiego z <span class="anon-block">J. K. (1)</span> - 226/1080 części.</p> <p>II. albo ułamkami o wspólnym mianowniku, czyli nabycie przez:</p> <p>- <span class="anon-block">D. W. (1)</span> 756/54432 części,</p> <p>- <span class="anon-block">D. D. (1)</span> 6405/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">G. D. (2)</span> 6405/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">A. R.</span> 16002/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">W. C. (1)</span> 4270/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">E. B.</span> 4270/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">E. W.</span> 4270/54432 części</p> <p>- <span class="anon-block">W. K. (1)</span> do majątku wspólnego małżeńskiego z <span class="anon-block">J. K. (2)</span> 11298/54432 części.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył co następuje:</strong> </p> <p>Obie apelacje są niezasadne.</p> <p>Sąd Rejonowy poczynił w analizowanej sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego. Z poczynionych ustaleń wyciągnięte zostały prawidłowe wnioski prawne i poprawnie sąd pierwszej instancji zinterpretował treść oraz znaczenie zastosowanych przepisów. Także uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiadało wymogom określonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328)">art. 328 k.p.c.</a>, co pozwoliło Sądowi Okręgowemu na merytoryczną kontrolę orzeczenia. Stąd, w niniejszej sprawie sąd drugiej instancji na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 382)">art. 382 k.p.c.</a> przyjął ustalenia faktyczne i wnioski prawne Sądu Rejonowego jako swoje własne. W tej sytuacji rozważeniu podlegały jedynie zarzuty zawarte w apelacji.</p> <p>Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może odnieść zamierzonego przez skarżącego skutku jeżeli opiera się wyłącznie na kwestionowaniu dokonanych ustaleń faktycznych i stanowi jedynie bezskuteczną próbę kreacji odmiennych, własnych, pożądanych przez skarżącego ustaleń. Zasadność zarzuty niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego występuje bowiem wówczas gdy skarżący wykaże, że mimo istnienia ustalonych przez sąd przesłanek uzasadniających jego zastosowanie błędnie nie dokonano aktu subsumcji. (Wyrok SN z 21.10.2004V CK 81/04 LEX 146340). Ocena, czy dany przepis prawa materialnego został właściwie zastosowany, zależy od uprzednio ustalonego stanu faktycznego. Wtedy dopiero bowiem można ocenić, czy Sąd pierwszej instancji dokonał właściwej subsumcji, to jest ocenił, czy ustalony stan faktyczny “podpada” pod hipotezę określonej normy. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczania ustaleń faktycznych (tak SN z wyroku z 05.10.00. II CKN LEX 52592).</p> <p>Podniesione przez powoda zarzuty, aczkolwiek wskazujące na naruszenie prawa materialnego sprowadzają się w istocie do zarzutu błędnego ustalenia stanu faktycznego. Skarżący dąży do zakwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej będących podstawą wydanego orzeczenia. Owo nieprawidłowe, zdaniem uczestnika, przyjęcie przez Sąd Rejonowy, że wnioskodawcy i uczestnicy samoistnie posiadali przedmiotowa nieruchomość oraz że doszło do przeniesień tego posiadania, było bowiem w istocie przyczyną zastosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 176)">art. 172 i 176 k.c.</a>. Tak sformułowany zarzut nie może odnieść skutku, bowiem do uznania, że Sąd Rejonowy naruszył <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 176)">art. 172 i 176 k.c.</a>, konieczne jest najpierw poczynienie odmiennego niż to uczynił ten Sąd ustalenia faktycznego dotyczącego posiadania przedmiotowej nieruchomości.</p> <p>W związku z tym uznać należy, że apelacja uczestnika w głównej swej części sprowadza się do zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § l k.p.c.</a> poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na uchybieniu zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego w ocenie zebranego materiału dowodowego.</p> <p>Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak SN w orzeczeniu z 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98 niepubl.).</p> <p>Odnosząc powyższe rozważania trzeba zauważyć, iż zarzut naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> nie znajduje podstaw w niniejszej sprawie.</p> <p>W tej sprawie Sąd Rejonowy dokonał ustaleń przede wszystkim na podstawie przesłuchania uczestników. Uczestnik nie przedstawił jednakże dowodów, na podstawie których Sąd mógłby dokonać odmiennych ustaleń. Nie wskazuje ich nawet w apelacji.</p> <p>W uzasadnieniu apelacji jest podnoszone, że jest sprzeczne z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania, aby rodzice <span class="anon-block">J. C. (1)</span> w 1963 r. przekazali jemu i jego żonie samoistne posiadanie przedmiotowej działki. W ocenie skarżącego można tu jedynie mówić o posiadaniu zależnym. Nie są w ocenie skarżącego oznakami posiadania samoistnego zajmowanie się ogródkiem, sadzenie kwiatów czy finansowanie remontów. Jaki inne dowody samoistnego posiadania mieliby przedstawiać wnioskodawcy? Skoro na mocy dekretu z 1945 roku ich rodzice przestali być właścicielami przedmiotowej nieruchomości, nie mogli udać się do notariusza aby przenieść jej własność. W rodzinie zaś trudno oczekiwać aby były sporządzane nawet pisemne umowy, dokumentujące to przekazanie. Również informacje na ten temat posiadać mogą jedynie członkowie rodziny, nie zaś osoby trzecie chociażby sąsiedzi.</p> <p>W zeznaniach uczestników nie ma sprzeczności, w świetle całego materiału dowodowego brak jest podstaw aby odmówić im wiarygodności. Na ich podstawie Sąd Rejonowy ustalił, że w 1963r. , po dokonaniu przez wnioskodawców znacznej rozbudowy znajdującego się na nieruchomości budynku mieszkalnego, rodzice wnioskodawcy podjęli decyzję o przekazaniu małżonkom posiadania nieruchomości i związanych z tym obowiązków. Zawarta w tym celu była umowa ustna między wnioskodawcami a rodzicami wnioskodawcy, czyli <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">W. C. (2)</span> i nastąpiło przekazanie posiadania. W tym czasie ojciec wnioskodawcy, będący krawcem miał niestałe dochody, matka zaś była już wówczas niesprawna, zaś wnioskodawca wraz z żoną posiadali stałą pracę i dochody, mogli przejąć na siebie ciężar utrzymania i zarządzania tą częścią nieruchomości. Od tego momentu obydwoje małżonkowie wspólnie podejmują decyzję co do tej części nieruchomości, czyli co do projektowanej <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, finansują remonty, decydują o jej przeznaczeniu, <span class="anon-block">Z. C.</span> sadzi i uprawia kwiaty, posiadają w ocenie sąsiadów jeden z najładniejszych ogródków na ulicy i obydwoje czują się jej właścicielami. Do chwili obecnej nieprzerwalnie zamieszkują projektowaną <span class="anon-block">działkę (...)</span>, dbają o nią cały czas, ostatnio dokonali remontów dachu i instalacji.</p> <p>Sąd Rejonowy również ustalił, że w 1982 r. <span class="anon-block">M. K. (1)</span> po przebytym zawale, przekazał swój udział w nieruchomości na rzecz syna <span class="anon-block">J.</span> i jego żony <span class="anon-block">W.</span> małż. <span class="anon-block">K.</span>. Sąd ustalił, że <span class="anon-block">M. K. (1)</span> zamierzał dokonać tego przeniesienia aktem notarialnym, ale został poinformowany przez notariusza, że nie można w ten sposób przekazać aktu notarialnego.</p> <p>Również w sposób przekonywujący wnioskodawcy i uczestnicy wyjaśnili motywy i sposób przeniesienia samoistnego posiadania w 1983 r. przez <span class="anon-block">I. D.</span> na rzecz synów <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span> w 2004 r. przez <span class="anon-block">J. S.</span> na rzecz trzech córek: <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">E. B.</span>, przez <span class="anon-block">J. R. (2)</span> na rzecz syna <span class="anon-block">A. R.</span>, przez <span class="anon-block">S. K. (1)</span> na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">J. S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J.</span> małż. <span class="anon-block">K.</span> oraz przez <span class="anon-block">J. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C.</span> na rzecz <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">J. S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J.</span> małż. <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>W ocenie Sądu Okręgowego powyższe ustalenia Sądu Rejonowego na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w żaden sposób nie naruszają <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> </p> <p>Trafnie zauważył Sąd Rejonowy, że wnioskodawcy i uczestnicy wykazali, że wniesione w dniu 25 maja 2010 roku powództwo, z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, przerwało jedynie bieg zasiedzenia w stosunku do <span class="anon-block">J. K. (1)</span> co części 1/72 w <span class="anon-block">działkach (...)</span>, w których posiadanie wszedł na podstawie dziedziczenia po <span class="anon-block">F. K. (1)</span>. Sąd Okręgowy w całości podziela te rozważania, również co do przerwania biegu zasiedzenia, w sytuacji gdy nieruchomość posiadana jest samoistnie przez obojga małżonków, zaś pozew o wydanie został złożony jedynie przeciwko jednemu z nich, bez potrzeby ponownego ich przytaczania.</p> <p>Należy zauważyć, iż <span class="anon-block">(...)</span> złożyło pozew o wydanie nieruchomości dopiero w 2005 roku, mimo, że wniosek w tej sprawie otrzymało już w 2002 roku. Nie było przecież żadnych przeszkód, aby z powództwem windykacyjnym uczestnik wystąpił od razu po powzięciu informacji o wszczętym postępowaniu o zasiedzenie a nie zwlekał z nim prawie do końca okresu zasiedzenia. O tym że uczestnik nie był zorientowany, kto faktycznie włada ta działką, świadczy najdobitniej fakt, że jedną z osób pozwany była <span class="anon-block">F. K. (1)</span>, która w dacie wniesienia powództwa nie żyła już od ponad roku.</p> <p>Zarzut, że suma udziałów, które nabyli uczestnicy w działkach o nr ewid. <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> przekracza jeden, wobec sprostowania zaskarżonego postanowienia postanowieniami z dnia 5 lutego 2010 r., 6 kwietnia 2010 roku oraz 17 listopada 2010 roku, jest nieaktualny.</p> <p>Obecnie suma udziałów jaki przez zasiedzenia nabyli uczestnicy <span class="anon-block">D. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> i <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, , <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">E. B.</span> oraz <span class="anon-block">A. R.</span> wynosi 161.028/163.296 tj. 71/72. Jak zostało podniesione powyższej, co do 1/72 części wniesione przez skarżącego w 2005 roku powództwo windykacyjne przerwało bieg zasiedzenia i w tym zakresie wniosek o zasiedzenie został oddalony.</p> <p>Wydanie przez Sąd Rejonowy postanowień o sprostowaniu zaskarżonego postanowienia uczyniło również całkowicie niezasadną apelację wnioskodawców i uczestników <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W.</span> małż. <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">A. R.</span>, <span class="anon-block">G. D. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> oraz <span class="anon-block">W. C. (1)</span>.</p> <p>Po wydaniu postanowień o sprostowaniu zaskarżonego orzeczenia skarżący popierali apelację, uzasadniając tym, że jeżeli udziały wyrażone byłyby ułamkami z jednym wspólnym mianownikiem orzeczenie byłoby bardziej czytelne.</p> <p>Ponieważ po sprostowaniu postanowienia, jak i uzasadnienia udziały określone w punkcie drugim są prawidłowe, tj. odpowiadają udziałom uczestników jakie oni nabyli w przedmiotowej nieruchomości, brak jest podstaw do uwzględnienia apelacji. Wyliczenia, które dokonał Sad Rejonowy udziałów, które nabyli uczestnicy w wyniku dziedziczenia i przeniesienia posiadania drogą darowizny, zgodnie z ustalonym stanem faktyczny, są bowiem prawidłowe.</p> <p>Sąd Okręgowy dokonał przeliczenia tych udziałów do wspólnego mianownika, iż najniższą wartość jaką udało się osiągnąć to 163.296 i taki może być wspólnym mianownik ułamku w jaki każde z uczestników nabyło udział w nieruchomości.</p> <p>Jeżeli ułamki, które określił Sąd Rejonowy sprowadzilibyśmy do wspólnego mianownika, to wyliczenie to wyglądałoby w sposób następujący: <span class="anon-block">D. W. (1)</span> w 2.268/163.296 części , <span class="anon-block">A. R.</span> w 48.006/163.296 części, <span class="anon-block">D. D. (1)</span> w 19.215/163.296 części, <span class="anon-block">G. D. (1)</span> w19.215/163.296 części, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> w 33.894/163.296 części oraz <span class="anon-block">W. C. (1)</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">E. B.</span> po 12.810/163.296 części każda. Powyższe nie uzasadnia jednakże uwzględnienia apelacji wnioskodawcy i uczestników zgodnie z jej wnioskami.</p> <p>Z tych względów Sąd Okręgowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w z. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> orzekł ja w sentencji postanowienia, o kosztach instancji odwoławczej orzekając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> </p> </div>