VI SA/Wa 1809/21
Sądy administracyjne2021-11-04
Sygnatura
VI SA/Wa 1809/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-11-04
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Grażyna ŚliwińskaJoanna WegnerPamela Kuraś-Dębecka
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Joanna Wegner po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 listopada 2021 r. sprawy ze skargi "(...)" w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia "(...)" kwietnia 2021 r. nr "(...)"w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") stwierdził, że Pan P. P. (dalej "Uczestnik") był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym od dnia [...] stycznia 2016 r. do dnia [...] stycznia 2016 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz U. w O. (dalej "Płatnik"’, "Skarżący").
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji powołano art. 102 ust. 5 pkt. 24, art. 102 ust. 7 oraz art. 109 i art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 roku, poz. 1398 z późn. zm.), dalej jako ustawa o świadczeniach,
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w O. (dalej "ZUS") pismem z dnia 5 października 2020 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pana P. P. z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z U. w O.
Wraz z wnioskiem o wydanie decyzji ZUS przesłał kopie umowy, protokół kontroli wraz z aneksem, zastrzeżeniami i informacją o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń.
Z przekazanych dokumentów wynika, że Płatnik zawarł z Uczestnikiem w dniu 20 stycznia 2016 r. umowę przedmiotem której było wykonanie na rzecz zamawiającego: obróbki elektronicznej plików książki: "Okruchy pamięci. Wspomnienia i relacje byłych żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza", autorstwa Sebastiana Nowakowskiego i Mateusza Klempert, w okresie od dnia [...] stycznia 2016 r. do dnia [...] stycznia 2016 r.
Zgodnie z § 1 ust. 2 umowy czynności wykonywane przez Uczestnika były przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykonawca w § 1 ust. 3 umowy oświadczył, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła. Z kolei, na podstawie ust. 4 § 1 umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. Dzieło miało zostać wykonane z materiałów dostarczonych za pokwitowaniem przez zamawiającego, poza obiektami zamawiającego.
W myśl § 3 umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło osobiście. Nie mógł powierzyć wykonania całości lub części dzieła osobie trzeciej bez zgody zamawiającego wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności. W przypadku gdyby wykonawca umowy był jednocześnie pracownikiem U. zobowiązany był wykonać dzieło poza zakresem obowiązków służbowych realizowanych w ramach stosunku pracy z U. i poza obowiązującym go czasem pracy wynikającym ze stosunku pracy z U. (§ 4 umowy).
Strony zawarły w § 5 ust. 7 umowy zapisy dotyczące przeniesienia autorskich praw majątkowych do dzieła, będącego utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ze wskazaniem w szczególności pół eksploatacji.
W umowie strony uregulowały ponadto kwestie dotyczące warunków kar umownych za: zwłokę w wykonaniu przez wykonawcę umowy, zwłokę w usunięciu wad dzieła stwierdzonych przy odbiorze lub w okresie gwarancji, jeżeli jej udzielono oraz warunki odstąpienia przez zamawiającego od umowy, wskutek okoliczności, za które odpowiada wykonawca umowy (vide § 8 umowy). W przypadku, gdy z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy po stronie zamawiającego powstała szkoda, której wartość przekracza wysokość naliczonych kar umownych, zamawiający zastrzegł sobie prawo dochodzenia odszkodowania uzupełniającego na zasadach ogólnych.
Wykonawcy za wykonanie dzieła przysługiwało wynagrodzenie w kwocie 1550,00 zł brutto. Wynagrodzenie obejmowało wszystkie koszty związane z wykonywaniem dzieła wraz z wynagrodzeniem z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych, jeżeli dzieło jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Strony podpisały protokół odbioru dzieła w dniu [...] stycznia 2016 r. Z protokołu odbioru dzieła wynika, że Uczestnik przedstawił dzieło w formie plików pdf. Uczestnik wystawił w dniu 30 stycznia 2016 r. rachunek na kwotę 1550,00 zł brutto.
Analizując materiał dowodowy zebrany w sprawie w kontekście orzecznictwa sądowego oraz stanowiska Płatnika, Prezes NFZ wskazał, że nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu wybitnie charakteru umowy jako umowy o dzieło, nie są elementami decydującymi samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług. W takiej sytuacji należy dokonywać analizy spornych umów i to zarówno z punktu widzenia zawartych w nich elementów prawnych, jak i woli kierujących się przy ich zawarciu stron. Jak podkreśla się w orzecznictwie (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 25 czerwca 2009 r., V ACa 128/09) o kwalifikacji prawnej danego stosunku decydują jego elementy przedmiotowo istotne.
Odwołując się do treści art. 65 § 2 k.c. oraz przepisów kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło ( art. 627 k.c.) organ wskazał, że wykonanie dzieła może polegać na jego stworzeniu lub przetworzeniu do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny lub niematerialny, aczkolwiek w tym drugim przypadku musi być ucieleśnione w przedmiocie materialnym, przez co rozumie się istnienie dzieła w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko na odróżnienie od innych przedmiotów, ale również na uchwycenie istoty osiągniętego rezultatu. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziane i określone w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jak uznał Sąd Apelacyjny w P. w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...] podkreślił, że: "cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu". Samoistność ta, rozumiana jest na ogół, jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie". Dzieło musi istnieć również w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Istotnym jest również, aby było ono na tyle dokładnie określone, aby nie budziło wątpliwości co do kształtu zamierzonego rezultatu. Natomiast istotą umowy o świadczenie usług (art. 750 w zw. z art. 734 k.c.) są starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Charakterystyczne dla umów o świadczenie usług jest przyjmowanie przez zleceniobiorcę zobowiązania do wykonywania czynności określonego rodzaju. Umowy są konstruowane i realizowane w ten sposób, że dotyczą konkretnego zespołu czynności lub zadań, nawet powtarzających się w czasie, które zleceniobiorca zobowiązuje się wykonywać. Zatem, w odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat W praktyce niemożliwość określenia dokładnego charakteru danych umów, ze względu na zawarcie w nich elementów zaczerpniętych od kilku zobowiązań, jest dość często spotykania. Nadto takie samo świadczenie może być zarówno przedmiotem zobowiązania starannego działania, jak i zobowiązania rezultatu. Na tę okoliczność organ obszernie przytoczył rozważania zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11.
Przenosząc swoje rozważania teoretyczne na grunt niniejszej sprawy organ stwierdził, że elektroniczna obróbka plików książki, sprowadzająca się (jak wynika z karty redakcyjnej książki) do wykonania korekty i składu książki, nie stanowiła umowy o dzieło. Nie występuje tu dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego twórczego opracowania tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji. Rola korektora, co do zasady sprowadza się do poprawiana błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych, frazeologicznych, interpunkcyjnych. Wkład pracy Uczestnika jako wykonawcy nie miał charakteru merytorycznego. Była to korekta tekstu w pliku pdf, a te czynności miały charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia, jakim był utwór w postaci książki.
Zdaniem Prezesa NFZ korekta książki nie może zostać zrównana do pracy autora tj. stworzenia książki-utworu. Ponadto ostateczną wersję książki zatwierdza autor. Powyższe stanowiło wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy - Uczestnika, który stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miał dokonywać korekty i składu książki. Analiza czynności, będących przedmiotem umowy wykazała, że Uczestnik wykonywał typowe czynności, co do których wymagana jest staranność, a nie konkretny efekt. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego wymaganego przy każdej pracy umysłowej, w tym przypadku korekty językowej i składu książki jest elementem obowiązku starannego działania, nie może być od razu kwalifikowany jako osobiste przymioty korektora w kontekście tworzenia dzieła, w rozumieniu przepisu art. 627 k.c.
Ponadto czynności wykonywane Uczestnika nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte były na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Dodatkowo, świadczenie usług z zakresu korekty książek, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach. Zatem - w ocenie organu - ww. czynności nie polegały na wytworzeniu/opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów k.c. Celem umowy o dzieło jest zaś osiągnięcie rezultatu, a nie czynność prowadząca do tego rezultatu.
W ocenie organu, Uczestnik nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła w rozumieniu art. 637 k.c. i nast., ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 KC., Lex Omega).
Zdaniem organu z charakteru czynności wykonywanych w ramach analizowanej umowy nazwanej "umową o dzieło" bezsprzecznie wynika, że była ona wykonywana w ramach umowy starannego działania w rozumieniu art. 750 k.c .
Na zakończenie swych rozważań organ wskazał, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przewiduje, że obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegają osoby wykonujące prace na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu w rozumieniu kodeksu cywilnego. Obowiązek ubezpieczenia osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy świadczeniach powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym tj.: ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2021., poz. 432 - dalej u.s.u.s.). Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia, albo innej umowy o świadczenie usług do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 8 ust. 1 pkt 2a tej ustawy za osobę pracownika uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą.
Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając naruszenie:
I. prawa procesowego:
1. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach;
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów);
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania;
d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy;
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego;
f) nieumożliwieniem Skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego);
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy;
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy Stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie
pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego;
b) nieumożliwieniu Skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska;
c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło;
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej;
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem
obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej);
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę p dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
3. naruszenie 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony.
4. naruszenie art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w z w. art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy,
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); .
5.naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 oraz art. 627 Kodeksu Cywilnego w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
Mając na uwadze powyższe zarzuty Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Uczestnik nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy.
Należy podkreślić, że punktem wyjścia dla oceny każdej umowy cywilnoprawnej jest przepis art. 353 § 1 k.c., który definiuje zobowiązanie jako stosunek prawny polegający na tym, że jedna osoba (wierzyciel) jest uprawniona do żądania spełnienia świadczenia, natomiast druga (dłużnik) jest obowiązana świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie nie tylko zgodnie z jego treścią, ale jednocześnie w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (art. 354 § 1 k.c.). Pośród wymienionych kryteriów określających powinność dłużnika zasadnicze znaczenie ma treść zobowiązania, którą określa źródło powstania zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązań umownych – umowa, w razie potrzeby dookreślana przez przepisy kodeksu cywilnego albo innych ustaw. Przepis art. 3531 k.c. pozostawia stronom swobodę ułożenia stosunku umownego co do kwestii regulowanych w przepisach dyspozytywnie. Sprecyzowanie praw i obowiązków stron konkretnego stosunku zobowiązaniowego powstałego z czynności prawnej wymaga, w razie wątpliwości co do treści kreujących ten stosunek oświadczeń woli, ich wykładni zgodnie z regułami określonymi w art. 65 k.c. (wyrok SN z 24.01.2017 r., V CSK 207/16, LEX nr 2255336). por. Ciszewski Jerzy (red.), Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, Opublikowano: LEX/el. 2021
Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu Zainteresowanej oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy podzielić stanowisko organu, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona.
Zgodnie z art. 627 k.c. przyjmuje się, że umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., umowę zlecenia zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Według tezy zawartej w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2019 r. o sygn. akt III UK 252/18 to: "Jeśli umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych rodzajów (typów) umów np. umowy rezultatu i umowy starannego działania), to w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć się metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w kierunku, jakie cechy przeważają (dominują) w umowie. W razie wątpliwości, czy dana umowa jest umową o dzieło czy umową zlecenia, należy ustalić, czy w treści i sposobie jej wykonywania przeważają cechy jednej z tych umów. Dopiero wówczas, gdy umowa poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie wykonywania) wykazuje z ich jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar stron i cel umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie umowy. Istotne (pomocne) przy kwalifikacji takiej umowy jest też uwzględnienie okoliczności towarzyszących jej zawarciu. Nazwa umowy z eksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy jako umowy zlecenia lub umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej zawarcia i wykonania."
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym Uczestnikiem była obróbka elektroniczna plików książki: "Okruchy pamięci. Wspomnienia i relacje byłych żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza", autorstwa Sebastiana Nowakowskiego i Mateusza Klempert. Uczestnik zajmował się korektą i składem książki, co, jak wskazał organ, wynika z karty redakcyjnej książki.
Analizując treść spornej umowy oraz zarzuty podnoszone w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił stanowisko organu, że obróbka elektroniczna plików książki, sprowadzająca się (jak wynika z karty redakcyjnej książki) do wykonania korekty i składu książki, nie stanowiła umowy o dzieło. Rację ma organ, że w tym wypadku nie mamy do czynienia z autorskim i twórczym opracowaniem tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji. Trafnie organ uznał, że rola Uczestnika jako korektora co do zasady sprowadzała się do poprawiana błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych, frazeologicznych, interpunkcyjnych, a zatem taka komputerowa obróbka książki w pliku pdf nie miała charakteru merytorycznego. Czynności te w istocie miały charakter techniczny w stosunku do utworu jakim jest książka.
Mając na uwadze opisane wyżej poglądy teoretyczne dotyczące trudności związanych z prawidłową kwalifikacją umów zawieranych w obrocie prawnym, to w ocenie Sądu czynności, do których wykonania zobowiązywał się Uczestnik, a mianowicie obróbka elektroniczna plików książki, co prawda mogły prowadzić do skutku w postaci ulepszenia dzieła, jakim jest utwór w postaci książki, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Były to czynności wymagające jedynie staranności działania. W konsekwencji, wbrew stanowisku Skarżącego, Sąd uznał, że istotą spornej umowy były w istocie czynności techniczne dotyczące książki jako utworu już istniejącego a nie stworzenie nowego dzieła.( por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 lipca 2019 r. o sygn. akt VI SA/Wa 617/19).
Co do nieprawidłowej formy dokumentów będących podstawą rozstrzygania Prezesa NFZ, należy podnieść, że na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, skoro wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych to miał obowiązek do wniosku dołączyć kopie posiadanych dokumentów i informacji uzasadniających treść żądania.
Ponadto co do braku oryginału dokumentów w aktach sprawy, stanowiących podstawę orzekania w niniejszej sprawie Sąd podziela stanowisko organu, że przepisy k.p.a. pozwalają na wykorzystanie w toku postępowania administracyjnego odpisów dokumentów. Jak trafnie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 25 maja 2016 r. I OSK 2842/15 przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, nie wprowadzają legalnej definicji odpisu dokumentu ani wyciągu z dokumentu, a zatem należy przyjąć definicje ogólnie przyjęte. Za słownikiem języka polskiego "odpis" to tekst odpisany od oryginalnego dokumentu, stanowiący kopie tego dokumentu. Forma wykonania odpisu dokumentu może być dowolna, może to być odpis sporządzony ręcznie czyli po prostu przepisanie dokumentu, lub poprzez użycie dostępnych urządzeń technicznych np. kserokopia, skan itd. W uzasadnieniu uchwały z dnia 29 marca 1994 r., w sprawie o sygn. akt III CZP37/94, Sąd Najwyższy stwierdził, że skoro tak odpis, jak kserokopia, stanowią odwzorowanie oryginału, tyle tylko, że pierwszy metodą tradycyjną, a druga metodą nowoczesną, to istnieje podstawa do objęcia pojęciem odpisu także kserokopii. Podobnie zatem, jako odpis należy uznać kserokopię za dokument stanowiący dowód istnienia oryginału i dlatego podlegający stosownej ocenie (podobnie NSA w wyroku z dnia 9 sierpnia 2006 r., I OSK 1112/05, dostępny na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Niepoświadczone urzędowo kserokopie dokumentów w zdecydowanej większości nie mogą stanowić dowodu na to, co jest w nich zapisane (Komentarz do art. 76a.k.p.a., C. Martysz, tom I, Lex 2010, wydanie II). Jednakże w orzecznictwie sądów administracyjnych niejednokrotnie wyrażony został pogląd, że kserokopia dokumentu urzędowego może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Nie ulega wątpliwości, że nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Różnica ich mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że dokument taki musi być oceniony w świetle całego materiału dowodowego (por. wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2012 r., II GSK 1016/11, wyrok WSA z dnia 6 października 2010 r., II OSK 1508/09, wyrok WSA z dnia 31 stycznia 2014 r., I SA/Kr 1821/13, wyrok WSA z dnia 11 marca 2009 r., IV SA/Wa 1936/08, dostępne na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl). W rozpoznawanej sprawie organ oparł się na materiale dowodowym prawidłowo zebranym oceniając ten materiał w jego całokształcie, zaś Skarżący nie kwestionował, że pomiędzy stronami została zawarta umowa o opisanej przez organ treści.
Za bezzasadne Sąd uznał zarzuty skargi dotyczące, uniemożliwienia, Skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu bowiem strony były informowane o przebiegu postępowania dowodowego oraz strony były wzywane do wypowiedzenia się zgodnie z art. 10 k.p.a.
W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której Skarżący był uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko Skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa.
Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, Prezes NFZ prawidłowo ocenił charakter prawny spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że organ słusznie uznał, że Uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania przedmiotowej umowy zawartej ze Skarżącym.
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się w niniejszej sprawie naruszenia przez Prezesa NFZ zarzucanych w skardze przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Ponadto, uzasadnienie zaskarżonej decyzji, spełnia wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a.
Idąc tym tokiem rozumowania Sąd uznał, że podnoszone w skardze kwestie dotyczące akceptacji przez inne organy (NIK) tego typu umów jako umów o dzieło nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Sąd zaznacza, że każda sprawa powinna być oceniana indywidualnie, a zatem brak jest uzasadnionych powodów aby w tych sprawach stosować kierować się opinią innych organów, które nie poddały szczegółowej analizie spornej umowy, tak jak to uczynił Prezes NFZ w zaskarżonej decyzji.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), skargę oddalił.
Niniejszy wyrok został wydany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz związanych z nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374, ze zm.), dodanego na podstawie art. 46 pkt 21 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. poz. 875) zmieniającej wyżej wymieniona ustawę z dniem 16 maja 2020 r.