Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II SA/Ol 567/11

Sądy administracyjne2011-10-06
Sygnatura
II SA/Ol 567/11
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Data orzeczenia
2011-10-06
Rodzaj
Wyrok WSA w Olsztynie

Sędziowie

Alicja Jaszczak-SikoraS. Beata JezielskaS.Bogusław Jażdżyk

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora (spr.) Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 października 2011 r. sprawy ze skargi W. S. na decyzję Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę. UZASADNIENIE Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że w dniu 28 kwietnia 2010r. na drodze krajowej nr S10 w miejscowości C., inspektor transportu drogowego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli pojazd członowy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton, składający się z ciągnika samochodowego marki Renault nr rej. "[...]" oraz naczepy marki Krone o nr rej. "[...]". Kierujący pojazdem P. Ł. przedłożył do kontroli prawo jazdy, dowody rejestracyjne oraz licencję wspólnotową nr "[...]" udzieloną przedsiębiorcy W. S., prowadzącemu działalność pod nazwą "[...]." z siedzibą w I. W czasie kontroli stwierdzono brak karty opłaty za przejazd po drogach krajowych. Kierowca nie posiadał w pojeździe i nie okazał do kontroli aktualnej karty opłaty drogowej. Na szybie czołowej pojazdu również nie było aktualnej winiety, co utrwalone zostało na zdjęciach. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca pojazdu zeznał do protokołu, że jest zatrudniony u wymienionego przedsiębiorcy na umowę zlecenie i wykonywał przewóz na jego rzecz. Wskazał, że wykonywał przewóz drogowy po rozładunku z miejscowości Łysomice do Tarnowa Podgórnego, gdzie miał podjąć kolejny ładunek. Oświadczył, że w dniu kontroli tj. 28 kwietnia 2010r. nie posiadał w pojeździe aktualnej karty opłaty za przejazd po drogach krajowych, gdyż nie został w nią wyposażony przez pracodawcę. Wyjaśnił, że w dniu 25 kwietnia 2010r. wyjechał z firmy i pracodawca dał mu gotówkę, aby gdzieś po drodze kupił winietę, lecz na stacji benzynowej w okolicy rozładunku nie było winiet w sprzedaży. W dniu 30 kwietnia 2010r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił przedsiębiorcę o wszczęciu wobec niego postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzonego podczas kontroli drogowej naruszenia, wzywając go jednocześnie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. W odpowiedzi W. S. wyjaśnił, że do braku karty opłaty drogowej w dniu kontroli doszło wskutek niezawinionych przez niego okoliczności, na które nie miał wpływu. Podniósł, że kierowca kontrolowanego pojazdu posiadał niezbędną kartę opłaty drogowej na dzień 27 kwietnia 2010r. Zgodnie ze zleceniem transportowym rozładunek miał odbyć się tego samego dnia, a pojazd był na miejscu już około godziny 7.30. Jest to stała trasa dla tego pojazdu i nie zdarzyło się jeszcze, aby rozładunek trwał dłużej niż kilka godzin (wraz z oczekiwaniem na niego). Jednakże rozładunek z dnia 27 kwietnia 2010r. przeciągnął się do dnia następnego. Podał, że kierowca został wyposażony przez niego w środki pieniężne do zakupu karty opłaty drogowej i kierowca zatrzymywał się w tym celu dwukrotnie na stacjach paliw, co dokumentuje tarcza tachografu. W tych okolicznościach, zdaniem przedsiębiorcy, nie może zostać nałożona na niego kara. Nie może bowiem ponosić odpowiedzialności za to, że Państwo nakłada obowiązki, których nie można zrealizować. Przedsiębiorca stwierdził, że karty opłaty drogowej winny być powszechnie dostępne i w sposób nieprzerwany. Reasumując strona wskazała, że zachodzą okoliczności z art. 92 a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym wyłączające wszczęcie postępowania. Przedsiębiorca zauważył też, powołując się ogólnie na orzecznictwo sadów administracyjnych, iż odpowiedzialność przedsiębiorców z ustawy o transporcie drogowym nie ma charakteru odpowiedzialności na zasadzie ryzyka i bada się stopień zawinienia. Decyzją z dnia ‘[...]" znak: "[...]"Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Bydgoszczy nałożył na wymienionego przedsiębiorcę, na podstawie art. 92 ust. 4, art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2007r. Nr 125, poz. 874 ze zm.) - dalej powoływanej jako u.t.d. oraz L.p. 4.1 załącznika do tej ustawy, karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych. W uzasadnieniu organ przytoczył stan faktyczny sprawy oraz wskazane w podstawie prawnej decyzji przepisy, a także art. 42 ust. 1 i art. 87 ust. 1 i 3 u.t.d oraz § 3 i § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 czerwca 2009r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. Nr 86, poz. 721 ze zm.). Stwierdził, iż w świetle tych przepisów, w sprawie nie znajduje zastosowania art. 92a ust. 1 u.t.d., który stanowi, że nie wszczyna się postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Nie ma też podstaw do umorzenia postępowania na zasadzie art. 93 ust. 7 u.t.d., warunkującego, aby naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Organ wyjaśnił, że chodzi tu o wystąpienie nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności. Wykonawca przewozów może więc uchylić się od odpowiedzialności, jeśli zostanie wykazane, że uczynił wszystko, czego można oczekiwać od przedsiębiorcy profesjonalnie zajmującego się tym konkretnym rodzajem działalności gospodarczej. Podkreślono, że wyposażenie kierowcy w wymagane dokumenty lub opłaty należy wyłącznie do pracodawcy. Kartę opłaty drogowej wypełnia podmiot wykonujący przewóz drogowy przed rozpoczęciem pierwszego przejazdu. Kierowca natomiast zeznał, że nie otrzymał karty od pracodawcy. Poza tym organ ustalił w oparciu o przedłożoną wykresówkę z dnia 27 kwietnia 2010r., że kierowca zatrzymywał się tylko raz na stacji paliw. Tego dnia zakończył dzienny okres prowadzenia pojazdu o godzinie 15:30 i odbierał odpoczynek dobowy do godziny 09:15 dnia 28 kwietnia 2010r. W tym czasie strona mogła podjąć stosowne kroki, w celu uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych. W. S. wniósł odwołanie od powyższej decyzji, domagając się jej uchylenia w związku z naruszeniem: art. 87 ust. 1-3 u.t.d. poprzez mylną interpretację; art. 92 ust. 4 u.t.d. poprzez pominięcie okoliczności wpływających na wyłączenie odpowiedzialności odwołującego; art. 42 Konstytucji RP poprzez nałożenie kary na odwołującego, podczas gdy naruszenia winien jest pracownik, zaś odwołujący uczynił wszystko, aby zapobiec dokonywaniu naruszeń przez swoich pracowników; art. 7 i 8 Kpa poprzez ich pominięcie. W uzasadnieniu odwołujący powtórzył argumenty podniesione w piśmie wyjaśniającym z dnia 13 maja 2010r. Dodał, że specyfika prowadzonego transportu (w głównej mierze transport poza granicami kraju) oraz niewielki rozmiar prowadzonego przedsiębiorstwa (2 pojazdy) zmuszają odwołującego do ostrożnego planowania wydatków przedsiębiorstwa. Dlatego odwołujący wyposaża swoich pracowników w karty opłaty drogowej niezbędne do przejazdu oraz środki pieniężne na ich zakup. Stwierdził, że nie może ponosić absolutnej odpowiedzialności za działania osób, którymi się posługuje, jeśli faktycznie wyposaża je w środki niezbędne do prawidłowego wykonywania świadczonych usług. Jednocześnie odwołujący wywiódł, że przedstawione przez niego dowody jednoznacznie wskazują, że chciał wykupić brakującą kartę opłaty drogowej, lecz z przyczyn od niego niezależnych nie było to możliwe. Odwołujący podniósł, że za każdym razem przy przejeździe po drogach krajowych uiszcza wszelkie wymagane opłaty. Wskazał, że nałożona kara nie odniesie zamierzonego skutku, a nadto stanowi dla strony poważną dolegliwość finansową. Rozpatrując sprawę w postępowaniu odwoławczym, Główny Inspektor Transportu Drogowego orzekł, decyzją z dnia "[...]", znak: "[...]", o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji. Organ II instancji podzielił w całości stanowisko i argumenty organu I instancji. Wyjaśniono, że obowiązek zakupu i prawidłowego wypełnienia karty opłaty drogowej zawsze spoczywa na przedsiębiorcy realizującym przewóz. Skarżący nie może w związku z tym przenieść tego obowiązku na kierowcę i potem zwolnić się z odpowiedzialności administracyjnoprawnej za naruszenie w tym zakresie, wskazując na jego zaniedbanie. Nadto strona nie może ograniczyć swojej roli do wyposażenia pracownika w środki na zakup karty opłaty drogowej. Obowiązkiem strony było skuteczne uiszczenie opłaty za przejazd po drogach krajowych oraz wyposażenie kierowcy w dowód uiszczenia opłaty przed wjazdem przez kierowcę na drogę krajową. Organ II instancji zaznaczył, że materiał dowodowy zawarty w aktach sprawy w pełni potwierdza fakt naruszenia przepisów przez odwołującego. W takiej sytuacji nie ma możliwości odstąpienia od nałożenia kary lub zmniejszenia jej wymiaru w zależności od sytuacji ekonomicznej strony, ponieważ kary pieniężne za naruszenia powstałe na gruncie ustawy o transporcie drogowym są określone w sposób sztywny i nie mają charakteru uznaniowego. Nakładane są w przypadku stwierdzenia naruszenia, w wysokości ściśle określonej w załączniku do ustawy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego W. S. przytoczył takie same zarzuty i argumenty na ich uzasadnienie, jak w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Podniesiono, że w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2009r., sygn. akt II GSK 989/08, wskazano, iż okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92a ust. 4 i 93 ust. 7 u.t.d. powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu. Skarżący powinien więc przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych przepisów, a mianowicie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub, że naruszenie przepisów nastąpiło w skutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć. Zadaniem organu skarżący nie przedstawił dowodów świadczących o okolicznościach wyłączających go od odpowiedzialności za niewykupienie karty opłaty drogowej. Podkreślono, że niemożliwość przewidzenia naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność. Powoływanie się na przedłużające się ładownie towaru jak i na wyposażenie kierowcy w pieniądze do kupienia karty opłaty drogowej oraz brak kart na pobliskich stacjach benzynowych nie może być przyczyną odstąpienia od nałożenia kary na przedsiębiorcę, gdyż jak wskazano to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek wyposażenia kierowcy w/w dokument. Główny Inspektor Transportu Drogowego zwrócił dodatkowo uwagę, iż w treści art. 42 ust. 3b u.t.d. określony jest termin do wypełnienia karty opłaty dobowej - 7 dni od jej nabycia. W związku z powyższym przedsiębiorca dokonując zakupu karty opłaty drogowej na dzień 27 kwietnia 2010 roku mógł zaopatrzyć swojego kierowcę w dodatkową niewypełnioną kartę opłaty drogowej. Organ wskazał, że nie jest władny do odniesienia się do zarzutu naruszenia art. 42 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuję: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej jako ppsa), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje między innymi w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowania wykładni tych przepisów. Oceniając legalność zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż organy orzekły zgodnie z prawem, dokonując prawidłowej subsumcji stanu faktycznego. W szczególności w niniejszej sprawie nie zachodziły okoliczności uzasadniające wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, unormowane w art. 93 ust. 7 u.t.d. W niniejszej sprawie bezspornym jest, że kontrolowany przewóz odbywał się bez uiszczenia wymaganej opłaty. Skarżący w ogóle nie negował tego faktu. Starał się natomiast dowieść, że nie ponosi winy w stwierdzonym naruszeniu, gdyż, jak wywodził, uczynił wszystko, aby temu obowiązkowi zadośćuczynić. Miało to polegać, na zaopatrzeniu kierowcy w środki pieniężne na zakup winiety, co też potwierdził kierowca. Strona argumentowała, że kierowca zatrzymywał się na stacji paliw, aby zakupić kartę opłaty, ale bezskutecznie, gdyż nie było ich w sprzedaży, fakt ten także potwierdził kierowca. Zatem stan faktyczny sprawy nie budzi wątpliwości. Wbrew przekonaniu skarżącego organy orzekające wzięły pod uwagę wyjaśnienia skarżącego, zasadnie jednak przyjmując, że nie mogły one usprawiedliwiać zaniechania przedsiębiorcy w wyposażenie kierowcy w kartę opłaty za przejazd po drogach krajowych, a tym bardziej świadczyć o wystąpieniu zdarzeń, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, czego wymaga art. 93 ust. 7 u.t.d.. W świetle obowiązujących przepisów obowiązek uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych, wynikający z art. 42 ust. 1 u.t.d., a polegający na nabyciu stosownej karty opłaty, spoczywał na podmiocie wykonującym przewóz drogowy, czyli przedsiębiorcy, co potwierdza jednoznacznie treść art. 87 ust. 3 u.t.d., w myśl którego przedsiębiorca odpowiedzialny jest za wyposażenie kierowcy wykonującego transport drogowy w wymagane dokumenty, w tym kartę opłaty. Tym samym przewoźnik drogowy nie może uchylić się od tej odpowiedzialności poprzez przekazanie jedynie kierowcy środków pieniężnych na zakup karty. W takiej sytuacji bowiem godzi się na skutki ewentualnych naruszeń przepisów w transporcie drogowym przez kierowcę. Poza tym skarżący nie wziął pod uwagę, że nie na każdej stacji paliw można było nabyć kartę opłaty. Stosownie do art. 42 ust. 4 u.t.d. przedsiębiorcy prowadzący stacje benzynowe mogli pobierać opłatę po zawarciu stosownych porozumień. Okoliczność ta powinna być znana przedsiębiorcy prowadzącemu działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego i skarżący powinien przewidzieć w związku z tym, że kierowca w trasie nie będzie miał po prostu możliwości nabyć karty opłaty . W doktrynie i orzecznictwie przyjmowane jest jednolicie, że przedsiębiorca może zwolnić się z odpowiedzialności wynikającej z naruszenia przepisów u.t.d. jedynie poprzez wykazanie, iż dokonał on należytej staranności, przy organizacji działalności przewozowej, a więc uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a nadto wskaże konkretną, nadzwyczajną przyczynę uchybienia obowiązującym przepisom (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 marca 2008 r., VI SA/Wa 67/08). Podnoszona przez skarżącego ostrożność w wydatkowaniu środków z powodów ekonomicznych nie ma takiego charakteru. Podmiot gospodarczy musi przewidywać konieczne wydatki. To skarżący powinien był dopilnować, aby kierowca posiadał w trasie potwierdzenie uiszczenia opłaty na każdy dzień podróży. Jak wnioskować można z argumentów skarżącego i wyjaśnień kierowcy, po wyładunku, który rozpoczął się w dniu 27 kwietnia 2010 r. i w którym to dniu kierowca dysponował ważną kartą opłaty, nie wracał on do siedziby firmy, ale jechał w dalszą trasę. Wobec tego nie był to końcowy etap podróży i na brak uiszczenia opłaty nie mógł mieć wpływu przedłużający się wyładunek, co też akcentuje skarżący. Był to wyraźnie wieloetapowy transport i skarżący musiał zdawać sobie sprawę, że podróż potrwa dłużej niż jeden dzień, mógł więc zaopatrzyć kierowcę od razu w kartę opłaty na dzień 28 kwietnia 2010r. Reasumując, stwierdzić należy, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie wyłącza odpowiedzialności przewoźnika, gdyż jednoznacznie wskazuje, że miał on wpływ na powstanie naruszeń w transporcie drogowym. Nie może więc być mowy o naruszeniu przez organy zasad postępowania administracyjnego uregulowanych w art. 7 i 8 Kpa. Akceptacja poglądu przeciwnego byłaby przerzuceniem odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej z przedsiębiorcy na jego kierowcę, który odrębnie podlega odpowiedzialności za przejazd bez dysponowania dowodem opłaty . Podstawę nałożenia na skarżącego kary stanowił art. 92 ust. 1 u.t.d.. Zgodnie z tym przepisem kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15 tysięcy złotych. Wykaz naruszeń oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (art. 92 ust. 4). Zgodnie z dyspozycją tego przepisu kara może być nałożona jedynie na podmiot wykonujący przewóz, a więc w rozpoznawanej sprawie przedsiębiorcę, w ramach którego prowadzonej działalności przewożony był towar. Przepis ten ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej i od obowiązku tego organ administracji odstąpić nie może. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków (wyrok NSA z dnia 26 lipca 2007 r., I OSK 1257/06, LEX nr 382716 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 września 2011r. sygn. akt VIII SA/Wa 364/11publ. w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych)). W związku z powyższym skarżący błędnie powołuje się na naruszenie przez organy przepisu art. 42 Konstytucji Rp, który może dotyczyć jedynie postępowania karnego, a nie administracyjnego. Kierowca pojazdu samochodowego natomiast , zgodnie z art. 92 a ust. 1 pkt 1 u.t.d., w przypadku stwierdzenia braku w pojeździe wymaganych dokumentów, ponosi odpowiedzialność karnoadministracyjną w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (ust. 2 tego artykułu). Przebieg postępowania prowadzonego w tym trybie nie ma jednak wpływu na wszczęcie i przebieg postępowania administracyjnego względem przedsiębiorcy, na rzecz którego wykonywał on czynności prowadzenia pojazdu. Stanowi o tym jednoznacznie art. 92a ust. 3 u.t.d. Tym samym przepis ten nie wyklucza odpowiedzialności administracyjnej podmiotu realizującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne. (por. wyrok NSA z 20 czerwca 2006r., sygn. akt I OSK 1000/05, LEX nr 266311 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 maja 2007r. sygn. akt VI SA/Wa 315/07, LEX nr 342125, także wyrok TK z dnia 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06). W skardze skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 92 ust. 4 u.t.d., jednak z jego treści wynika, że skarżącemu chodziło w istocie o art. 92 a ust. 4 u.t.d., który wskazuje na wyłączenie odpowiedzialności przewoźnika, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Sąd w zasadzie wypowiedział się już na ten temat. Dodatkowo zauważyć można jeszcze, że regulacja art. 92a ust. 4 u.t.d. odnosi się do czynności organu podejmowanych na etapie sprawy sprzed wszczęcia postępowania administracyjnego na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Dlatego też kwestie wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy podnoszone w sytuacji, gdy postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej zostało już wszczęte, należy badać z zastosowaniem art. 93 ust. 7 u.t.d., tj. w kontekście wystąpienia przesłanki do ewentualnego umorzenia postępowania (por. Strachowska Renata Komentarz do art.92(a) ustawy o transporcie drogowym, wyd. ABC 2011). W rozpoznawanej sprawie uprawnione jednak było stanowisko organów orzekających, że naruszenie przepisów ustawy nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, które podmiot wykonujący przewozy mógł i powinien był przewidzieć. Wobec powyższego, kara w wysokości 3.000 zł za brak karty opłaty drogowej, nałożona została zgodnie z obowiązującym prawem. Skarga podlegała więc oddaleniu na podstawie art. 151 ppsa.