Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II AKa 248/23

Sądy powszechne2025-05-19
Sygnatura
II AKa 248/23
Data orzeczenia
2025-05-19
Rodzaj
REASONS

Treść orzeczenia

<table> <colgroup> <col width="38"/> <col width="6"/> <col width="8"/> <col width="2"/> <col width="11"/> <col width="44"/> <col width="21"/> <col width="66"/> <col width="120"/> <col width="11"/> <col width="7"/> <col width="36"/> <col width="3"/> <col width="9"/> <col width="21"/> <col width="96"/> <col width="23"/> <col width="22"/> <col width="22"/> <col width="60"/> <col width="93"/> </colgroup> <tr> <td colspan="21"> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> </div> </td> </tr> <tr> <td colspan="15"> <p>Formularz UK 2</p> </td> <td colspan="2"> <p>Sygnatura akt</p> </td> <td colspan="4"> <p>II AKa 248/23</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="19"> <p> <em> <!-- -->Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p>1</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>1.  <strong> <!-- -->CZĘŚĆ WSTĘPNA </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 14 czerwca 2023 r., sygn. akt III K 423/21</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.2. Podmiot wnoszący apelację</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☐ oskarżyciel posiłkowy</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☐ oskarżyciel prywatny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☒ obrońca</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>☐ inny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.3. Granice zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4" colspan="8"> <p>☒ na korzyść</p> <p>☐ na niekorzyść</p> </td> <td colspan="13"> <p>☒ w całości</p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="2"> <p>☐ w części</p> </td> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="9"> <p>co do winy</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="9"> <p>co do kary</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="9"> <p>co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.3.2. Podniesione zarzuty</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <em> <!-- -->Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☒</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1 a)">art. 438 pkt 1a k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany <br/>w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a>, chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☒</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☒</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a> <strong> <!-- --> –</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, <br/>jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☒</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="19"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☐</p> </td> <td colspan="19"> <p>brak zarzutów</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.11.4. Wnioski</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>☒</p> </td> <td colspan="9"> <p>uchylenie</p> </td> <td colspan="3"> <p>☒</p> </td> <td colspan="7"> <p>zmiana</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>2.  <strong> <!-- -->Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.1. Ustalenie faktów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="4"> </td> <td colspan="3"> <p> <span class="anon-block">T. W. (1)</span> </p> </td> <td colspan="5"> <p>Dokonanie wpłat na rzecz pokrzywdzonych firm tytułem zapłaty za pobrany towar</p> </td> <td colspan="7"> <p>Kopie historii zapisów księgowych, kompensat rozrachunków, faktur, poleceń przelewów oraz potwier-dzeń transakcji – przelewów ban-kowych a także postanowienia o ogłoszeniu upadłości, nakazu w postępowaniu upominawczym, oś- wiadczeń o uznaniu długu, poro- zumień w zakresie rozliczenia zadłużenia oraz dokumentów z postępowań egzekucyjnych</p> </td> <td> <p> <span class="anon-block">(...)</span> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Dowód </em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> </td> <td colspan="3"> </td> <td colspan="5"> </td> <td colspan="7"> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.2. Ocena dowodów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="6"> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1</em> </p> </td> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td colspan="12"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="6"> </td> <td colspan="3"> <p>Dowody z dokumentów wy- mienionych powyżej w ppkt 2.1.1.1.</p> </td> <td colspan="12"> <p>Sąd Apelacyjny wszystkie te dowody uznał za wiary-godne. Ich wartość dowodowa nie budziła wątpliwości Sądu a i strony takich nie zgłaszały. Znacząca część z nich zresztą została złożona przez obrońcę już po raz wtóry a nawet trzeci w trakcie trwania niniejszego postę- powania.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów<br/>(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="6"> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2</em> </p> </td> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td colspan="12"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="6"> </td> <td colspan="3"> </td> <td colspan="12"> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>.  <strong> <!-- -->STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zarzut </em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="2" colspan="4"> <p> <em> <!-- -->3.1.</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p>Zarzuty apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> (z wyjątkiem zarzutów obrazy prawa materialnego oraz niewspółmierności wymierzonej kary)</p> </td> <td colspan="3"> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="5" colspan="4"> </td> <td colspan="17"> <p>Zasadniczymi – niezmiernie rozbudowanymi – zarzutami apelacji wywiedzionej przez obrońcę oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> są te, które tyczą się po pierwsze dokonanej przez Sąd I instancji oceny zgromadzonego materiału dowodowego oraz – i co po drugie – poczynionych w konsekwencji o tak oceniony materiał dowodowy ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Obrońca tegoż oskarżonego stara się bowiem wykazać, iż nieprawidłowa ocena dowodów, a w szczególności tak wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> z jednej strony oraz zeznań świadków - przedstawicieli pokrzywdzonych firm a także sporządzonej przez biegłą <span class="anon-block">A. K. (1)</span> opinii – z drugiej, doprowadziła do poczynienia przez Sąd a quo ustaleń faktycznych nie odpowiadających rzeczywistości a w konsekwencji, że <span class="anon-block">T. W. (1)</span> dopuścił się obu zarzucanych mu przestępstw.</p> <p>W pierwszej zatem kolejności wskazać należy, iż wbrew twierdzeniom apelującego kwestionującego ustalenia Sądu meriti w zakresie sprawstwa i winy oskarżonego co do obu zarzucanych mu przestępstw, Sąd Okręgowy w sposób wnikliwy i skrupulatny przeprowadził w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe i wszechstronnie rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku rozprawy, a na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz należycie wykazał zarówno sprawstwo jak i winę <span class="anon-block">T. W. (1)</span> i to w zakresie obu przypisanych mu przestępstw. Ocena materiału dowodowego dokonana została przy tym przez Sąd I instancji z uwzględnieniem reguł sformułowanych w przepisach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 7)">art. 5 i 7 k.p.k.</a>, tj. domniemania niewinności i swobodnej oceny dowodów, jest oceną wszechstronną i bezstronną, nie narusza granic oceny swobodnej, jest zgodna – co trzeba szczególnie podkreślić – z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz nie zawiera błędów faktycznych lub logicznych.</p> <p>Przede wszystkim – wbrew odmiennym twierdzeniom zawartym w apelacji – nie ma żadnych podstaw ani do skutecznego kwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, ani też poczynionych na podstawie tegoż materiału istotnych ustaleń faktycznych w sprawie. Sąd I instancji dokonując oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego z jednej strony oraz pozostałych dowodów z drugiej, stanowisko swoje w tej kwestii należycie oraz– w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy – wystarczająco obszernie i przekonywująco uzasadnił.</p> <p>Konfrontując zatem ustalenia faktyczne z przeprowadzonymi dowodami trzeba stwierdzić, że dokonana przez Sąd <em> <!-- -->meriti </em>rekonstrukcja zdarzeń i okoliczności w kontekście czynów stanowiących przestępstwa będące przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie, nie wykazuje błędów i jest zgodna z przeprowadzonymi dowodami, którym Sąd dał wiarę i na nich się oparł. Dokonana przez Sąd I instancji ocena dowodów jest oceną logiczną, zgodną – co trzeba szczególnie podkreślić – z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego i pozostaje pod ochroną <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> zwłaszcza w sytuacji, gdy nie została ona zasadnie niczym podważona. Nie może jej podważyć w szczególności, jakkolwiek niezmiernie obszerna i drobiazgowa, to jednak bardzo jednostronna i przy tym bardzo polemiczna w gruncie rzeczy apelacja obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">T. W.</span>, który w istocie w ogóle nie zauważa i całkowicie pomija wszystko to, co legło u podstaw zaskarżonego wyroku.</p> <p>Sąd Apelacyjny pragnie natomiast w tym miejscu ze szczególną mocą podkreślić, że wszechstronna ocena wszystkich dowodów i wynikających z nich okoliczności jest obowiązkiem nie tylko sądu orzekającego. Zasada ta obowiązuje także przy wyciąganiu wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą opierać się na fragmentarycznej tylko ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego, co może prowadzić do innych wniosków. Skarżący zaś przechodzi do porządku dziennego nad wszystkim tym co legło u podstaw rozstrzygnięcia Sądu I instancji i przedstawione zostało wystarczająco obszernie w motywach zaskarżonego wyroku. Bez wykazania, że ocena dowodów wyrażona przez sąd orzekający jest sprzeczna z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym, żadna ze stron procesowych nie uzyskuje uprawnienia do podważenia stanowiska sądu.</p> <p>Jeszcze raz zatem konkludując należy podkreślić, iż Sąd Okręgowy w sposób wystarczająco staranny rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku przewodu sądowego, na ich podstawie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych – tych, które dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy są istotne – a które legły u podstaw należycie przeprowadzonego procesu stosowania prawa materialnego. Jedynie wymierzona przez Sąd I instancji kara – choć to bardziej w kontekście tego co działo się po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy – jawi się w ocenie Sądu odwoławczego jako nadmiernie surowa i nie uwzględniająca wszystkich okoliczności, których jednak – co trzeba uczciwie podkreślić – Sąd I instancji nie miał okazji zweryfikować bowiem te (zwłaszcza te tyczące się zachowania oskarżonego po wyroku jaki zapadł w niniejszej sprawie wyrażającego się w dokonaniu znaczącej spłaty zobowiązań wobec swoich kontrahentów – nie tylko pokrzywdzonych występujących w niniejszej sprawie) ujawniły się na etapie postępowania odwoławczego.</p> <p>Swe stanowisko przy tym Sąd I instancji w sposób szczegółowy i przekonywujący przedstawił w pisemnym uzasadnieniu wyroku, które w pełni odpowiada wymogom wynikającym z przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a>, umożliwiając tym samym pełną kontrolę odwoławczą zaskarżonego rozstrzygnięcia.</p> <p>Sąd Apelacyjny wreszcie nie dostrzegł uchybień wskazanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 439 § 1)">art. 439 § 1 k.p.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 440)">440 k.p.k.</a>, dostrzeżenie których powodowałyby konieczność uchylenia wyroku niezależnie od granic zaskarżenia. Dlatego też instancyjną kontrolę zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny ograniczył jedynie do zarzutów wskazanych w apelacji.</p> <p>W ocenie Sądu Odwoławczego zatem całkowicie chybionymi okazały się podniesione przez obrońcę oskarżonego zarzuty dokonania przez Sąd Okręgowy błędnych ustaleń faktycznych i to na skutek przeprowadzenia przez tenże Sąd błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego bo tak chyba należy je odczytywać w odniesieniu do wymienionych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438)">art. 438 k.p.k.</a> tzw. względnych przyczyn odwoławczych.</p> <p>Należy więc w tej kwestii w pierwszym rzędzie stanowczo zaznaczyć, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, jak również ściśle się z nim łączący zarzut naruszenia wyrażonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> zasady swobodnej oceny dowodów, może być tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd meriti z okoliczności ujawnionych w toku postępowania sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania.</p> <p>Ustalenia faktyczne wyroku nie wykraczają jednak poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być uzasadnienie orzeczenia. Reasumując należy więc przyjąć, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> wówczas, gdy – jak podnosi się to w orzecznictwie – jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy, stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść oskarżonego, jest wyczerpujące i logiczne z uwzględnieniem wskazań wiedzy i zasad doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie o sygn. II KR 355/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 9, poz. 84; z dnia 22 stycznia 1975 r. w sprawie o sygn. I KR 197/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 5, poz. 58; z dnia 5 września 1974 r. w sprawie o sygn. II KR 114/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 2, poz. 28; z dnia 22 lutego 1996 r. w sprawie o sygn. II KRN 199/95, opubl. w Prok. i Pr. z 1996 r., z. 10, poz. 10; z dnia 16 grudnia 1974 r. w sprawie o sygn. Rw 618/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Przypomnieć w tym miejscu należy także, że zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> organy postępowania, a więc także i sąd, kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie zaś z panującym w orzecznictwie poglądem (por. choćby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990 r. w sprawie o sygn. WRN 149/90, opubl. w OSNKW z 1991 r., z. 9, poz. 41), przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> wtedy m. in. gdy:</p> <dl> <dt>⚫</dt> <dd> <p>jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a>) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a>),</p> </dd> <dt>⚫</dt> <dd> <p>stanowi wynik rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a>),</p> </dd> <dt>⚫</dt> <dd> <p>jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1;art. 424 § 1 pkt. 2)">art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.</a>).</p> </dd> </dl> <p>Mając powyższe uwagi na względzie, uznać obiektywnie należy, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została dokonana przez Sąd I instancji z uwzględnieniem zasad sformułowanych w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> W szczególności zaś nie pozwala na uznanie za zasadne zarzutów stawianych w apelacji obrońcy oskarżonego zmierzającej do wykazania, iż błędna ocena zgromadzonych w sprawie dowodów miała doprowadzić Sąd orzekający do dokonania błędnych ustaleń faktycznych w sprawie.</p> <p>W pierwszej kolejności wskazać więc należało, że wywody apelacji obrońcy, pomimo ich obszerności, rozbudowania zgłoszonych zarzutów i zakwalifikowania ich zarówno jako zarzutów naruszenia prawa procesowego, jak i błędu w ustaleniach faktycznych, a nawet naruszenia prawa materialnego, sprowadzały się w swej istocie do prostej polemiki z ustaleniami poczynionymi przez Sąd I instancji. Apelujący podkreślał bowiem, iż nie zgadza się z sądową oceną danego dowodu, ale nie wskazywał konkretnych uchybień w procedowaniu Sądu – jak to miało miejsce w przypadku wytknięcia naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> – bądź też powoływał się na uchybienia nieistniejące. Dla wykazania zaś wytkniętych w apelacji błędów w ustaleniach faktycznych, obrońca przedstawił argumentację sprowadzającą się wyłącznie do forsowania własnej wersji zdarzeń objętych postępowaniem karnym, w szczególności własnej interpretacji okoliczności podmiotowych czynów przypisanych oskarżonemu – nie bacząc przy tym, że to właśnie jego wersja zdarzeń – w przeciwieństwie do tej przyjętej przez Sąd Okręgowy – nie znajdowała potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym oraz zasadach logiki i doświadczenia życiowego. Od razu w tym miejscu przy tym zastrzec należy, iż dogłębna analiza treści stawianych przez autora apelacji zarzutów wskazuje, iż pomimo, że kilkukrotnie – w niezmiernie drobiazgowo wręcz formułowanych kolejnych zarzutach – jako ich podstawę wskazywał <em> <!-- -->„dowolną, a w konsekwencji błędną ocenę materiału dowodowego”,</em> to w ich rozwinięciu właściwie nie wskazywał, które z dowodów – poza wyjaśnieniami oskarżonego –miały zostać ocenione przez Sąd Okręgowy błędnie i z jakiego powodu ową ocenę za taką uznaje. O ile zatem bardzo szczegółowo obrońca w swych zarzutach egzemplifikuje – odwołując się do zasad doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania czy też „realiów gospodarczych” – czy to ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd a quo, które w jego ocenie były błędne czy to wskazując jakich ustaleń Sąd nie poczynił choć powinien, o tyle próżno szukać – mimo tak często zarzucanej Sądowi I instancji błędnej ocenie zgromadzonych dowodów – których dowodów (poza wyjaśnieniami oskarżonego oraz po części opinią biegłej <span class="anon-block">A. K.</span>) ta krytyczna ocena dotyczy i z jakiego powodu. Utrudnia to bardzo przeprowadzenie rzetelnej kontroli odwoławczej albowiem trudno do końca odczytać intencje autora apelacji w zakresie tego konkretnego zarzutu.</p> <p>Odnosząc się zatem już wprost do tych zarzutów apelacyjnych Sąd Apelacyjny pragnie wskazać, iż w pełni podziela zawartą w motywach zaskarżonego wyroku argumentację na poparcie dokonanej przez Sąd Okręgowy takiej a nie innej oceny zgromadzonych dowodów. Czyniąc tą argumentację także i własną Sąd odwoławczy odsyła do uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazując, iż – jak to przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie – w sytuacji, kiedy Sąd odwoławczy podziela w pełni dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę dowodów, może zaniechać szczegółowego odnoszenia się w uzasadnieniu swojego wyroku do zarzutów apelacji, gdyż byłoby to zbędnym powtórzeniem argumentacji tego sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2009 r., w sprawie o sygn. III KK 381/08, opubl. Lex Nr 512100, postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 października 2007 r., w sprawie o sygn. III KK 120/07, opubl. Lex Nr 322853, z dnia 2 sierpnia 2006 r., w sprawie o sygn. II KK 238/05, opubl. Lex Nr 193046).</p> <p>Sąd Apelacyjny pragnie dalej podkreślić, iż nie znajduje podstaw do zakwestionowania co do zasady poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych albowiem – wbrew temu co twierdzi obrońca – znajdują one potwierdzenie w zgromadzonym, uznanym za wiarygodny, materiale dowodowym, zwłaszcza właśnie wobec faktu, że apelujący nie tylko, że nie wykazał ale właściwie nawet nie starał się podważać dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów. Większość zarzutów stawianych Sądowi I instancji w zakresie poczynionych ustaleń zresztą odnosi się czy to wprost czy to pośrednio do kwestii zamiaru z jakim działał oskarżony. Główne tezy wywiedzionej apelacji zmierzają do wykazania dwóch okoliczności, które miałyby ekskulpować oskarżonego od stawianych mu zarzutów a mianowicie, po pierwsze, iż oskarżony <span class="anon-block">T. W. (1)</span> nie miał zamiaru pokrzywdzenia kontrahentów prowadzonej przez siebie <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> a po drugie, że nie wprowadzał ich w błąd co jest przecież istotą przypisanych mu przestępstw, a zwłaszcza gdy idzie o przestępstwo oszustwa.</p> <p>Przed przystąpieniem do omówienia zarzutów podniesionych przez obrońcę w zakresie ustaleń faktycznych co do zamiaru oskarżonego w zakresie przypisanego mu przestępstwa oszustwa sąd Apelacyjny zmuszony jest jednak poczynić pewne uwagi natury teoretycznej by przypomnieć, bowiem autor apelacji zdaje się tego nie zauważać, na czym w ogóle polega – co jest istotne w realiach niniejszej sprawy – przestępstwo oszustwa w sytuacji gdy mamy do czynienia z podmiotami uczestniczącymi w obrocie gospodarczym.</p> <p>Stosownie zatem do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> odpowiedzialności karnej podlega ten, <em> <!-- -->kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,</em> </p> <p>Jurydyczny opis przestępstwa oszustwa ma w polskim prawie karnym długą tradycję. Konstrukcja jego znamion ustawowych zostaje niezmieniona w kolejno uchwalanych <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19320600571" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1932 r. Nr 60, poz. 571 ()">kodeksach karnych z 1932 r.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19320600571" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1932 r. Nr 60, poz. 571 (art. 264;art. 264 § 1)">art. 264 § 1</a>), z 1969 r. (art. 205 § 1) i z 1997 r. (art. 286 § 1). Każdorazowo ustawodawca formował stronę podmiotową w słowach: <em> <!-- -->"kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej"</em>, nadając oszustwu charakter przestępstwa kierunkowego. Co jednak istotne, pojęcie korzyści majątkowej, konkretyzującej cel działania sprawcy (<em> <!-- -->animus lucri faciendi</em>) w wykładni prawa karnego zawsze było rozumiane szeroko, jako współczesne i przyszłe przysporzenie mienia, spodziewane korzyści majątkowe, ogólne polepszenie sytuacji majątkowej (J. Bednarzak: Przestępstwo oszustwa w polskim prawie karnym, Warszawa 1971 r., s. 85). Korzyść majątkowa jest zatem pojęciem szerszym niż przywłaszczenie mienia, stanowiące cel działania sprawcy (<em> <!-- -->animus rem sibi habendi</em>) przy popełnieniu innych przestępstw przeciwko mieniu (takich jak kradzież czy przywłaszczanie). <span class="underline"> <!-- -->Dlatego też, dla realizacji znamienia działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, sprawca wcale nie musi dążyć do przywłaszczenia mienia stanowiącego przedmiot oszukańczych zabiegów. Może on nawet zakładać zwrot mienia pokrzywdzonemu</span>, zamierzając jednak osiągnąć korzyść majątkową płynącą z rozporządzenia mieniem, przejawiającą się w każdej innej postaci, niż jego przywłaszczenie. Jak podkreśla się wręcz w judykaturze, <em> <!-- -->„niekorzystne rozporządzenie mieniem, jako skutek przestępstwa oszustwa, może także polegać na takiej zmianie w stanie majątkowym, która nie przejawia się ani w pozbawieniu poszkodowanego przyszłych dochodów, ani w stworzeniu podstaw prawnych do poniesienia w przyszłości określonych wydatków, <span class="underline"> <!-- -->lecz polega na pogorszeniu sytuacji majątkowej poszkodowanego, na przykład przez przesunięcie terminów spłaty długu, pogorszenie szans właściciela na odzyskanie należności</span> (podkr. S.A.) czy niezgodne z umową wpisanie go do hipoteki na gorszym miejscu, wreszcie na niekorzystnym lub niepełnowartościowym zabezpieczeniu spłaty długu”</em> (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 9 lipca 2015 r. w sprawie o sygn. II AKa 111/15, Lex nr 1782024). Punktem zatem wyjścia przy ocenie realizacji znamion przestępstwa oszustwa, w sprawach odnoszących się do obrotu cywilnoprawnego, winno być zatem ustalenie elementów istotnych umowy, a następnie nałożenie na te elementy rzeczywistych intencji kontrahentów na płaszczyźnie prawno-karnej. W sytuacji ustalenia, iż owe elementy istotne umowy odbiegają od tych rzeczywistych, a owa rozbieżność istniała już na etapie podejmowania czynności, dochodzi do wyczerpania znamion oszustwa.</p> <p>W analizowanej sprawie elementem istotnym umowy sprzedaży jest po pierwsze treść czynności w zakresie ekwiwalentności świadczeń polegająca na świadczeniu sprzedawcy (wydanie w terminie i ewentualnie dostarczenie określonego towaru), świadczeniu kupującego (zapłatę za uzyskany towar) oraz terminie tego świadczenia. W sytuacji zatem jeśli przedmiotem uzgodnień między stronami jest kwestia nie tylko sposobu zapłaty za dostarczony towar ale i terminu jej dokonania to odmienne zamierzenie kupującego w tym zakresie (co do każdego z tych elementów niezależne) istniejące w momencie zawierania umowy jest – czego apelujący zdaje się nie przyjmować w ogóle do wiadomości – działaniem oszukańczym w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> Innymi sowy zatem, w sytuacji, kiedy kupujący nie ma zamiaru w ogóle spełniać świadczenia wzajemnego okoliczność ta jest wręcz klasycznym w rozumieniu powszechnym oszustwem. Do tego zdaje się, na co wskazuje treść wywiedzionego środka odwoławczego, apelujący sprowadzać przestępstwo oszustwa. Tymczasem niekorzystność rozporządzenia mieniem w ujęciu prawnokarnym nie wyczerpuje się jednak tylko w niewykonaniu świadczenia wzajemnego, ale również i w tym, że świadczenie wzajemne zostało wykonane z naruszeniem terminu uzgodnionego. Sprzedający ma bowiem prawo oczekiwać, że termin spełnienia świadczenia wzajemnego uzgodniony między stronami będzie dochowany, a nie z góry przez kupującego zignorowany. Warto w tym miejscu przywołać jeszcze jeden, oddający istotę problemu w realiach niniejszej sprawy, judykat. Jak trafnie wskazuje to Sąd Apelacyjny we Wrocławiu: <em> <!-- -->„w wypadku gdy o niekorzystnym rozporządzeniu mieniem, a w konsekwencji o korzyści majątkowej po stronie sprawcy, przesądza fakt nieuregulowania należności za pobrany towar, dla spełnienia znamion strony podmiotowej <span class="underline"> <!-- -->niezbędne jest ustalenie, że sprawca już w chwili składania zamówienia na towar miał zamiar nieuiszczenia należności za niego, uiszczenia jej z opóźnieniem, w niepełnej wysokości, czy zależnie od powodzenia innych przedsięwzięć</span> (podkr. S.A.), doprowadzając w ten sposób pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Innymi słowy, podstawowym kryterium rozgraniczenia oszustwa od niewywiązania się ze zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest wykazanie, że w chwili zawierania umowy sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to jest dążył do uzyskania świadczenia poprzez wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu drugiej strony umowy co do okoliczności mających znaczenie dla zawarcia umowy, że gdyby znała ona rzeczywisty stan, nie zawarłaby umowy lub nie zawarłaby jej na tych warunkach, w jakich została zawarta”</em>.(por wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 20 kwietnia 2016 r. w sprawie o sygn. II AKa 78/16, LEX nr 2047164).</p> <p>W kontekście tego co powiedziano powyżej właściwie bez znaczenia dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu I instancji pozostają te wszystkie zarzuty i wywody obrończe, w których obrońca stara się wykazywać, iż zgromadzone dowody oceniane w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania, zasadami doświadczenia życiowego oraz realiami gospodarczymi nie dają podstaw do przyjęcia, że oskarżony działał z zamiarem niespłacenia wierzytelności wynikających z umów sprzedaży zawartych z pokrzywdzonymi w tej sprawie. Rzecz bowiem w tym, że z przestępstwem oszustwa mamy do czynienia nie tylko gdy sprawca działa z zamiarem niedokonania zapłaty w ogóle ale również wtedy, gdy już w chwili zawarcia umowy z pełną świadomością nie zamierza dochować jednego z istotnych dla swego kontrahenta elementów umowy, takiego od którego zależy czy sprzedający w ogóle wyrazi wolę zawarcia umowy sprzedaży, a takim z całą pewnością jest kwestia terminu spełnienia świadczenia wzajemnego czyli zapłaty. Nie wymaga większego uzasadnienia w ocenie Sądu Apelacyjnego teza, iż z całą pewnością informacją czy kupujący ma zdolność do tego, czy jest w stanie dochować terminu zapłaty za sprzedany towar ma wpływ na decyzję o tym czy w ogóle przystępować do umowy sprzedaży albo czy obwarować ją określonymi dodatkowymi zabezpieczeniami lub by sama transakcja odbyła się na innych warunkach (np. wyższa cena, uzależnienie wydania kolejnej partii towaru od częściowej zapłaty, itp.). Oskarżony zaś, na co wskazują zgromadzone dowody, informacje o braku możliwości zapłaty w terminie po prostu przed swoimi kontrahentami zataił. Co więcej uczynił to w pełni świadomie co trafnie wskazuje w swym uzasadnieniu Sąd I instancji zwracając uwagę na wyjaśnienia samego oskarżonego w tej kwestii, który przecież sam stwierdził wyjaśniając na temat tego czy informował kontrahentów o stanie finansowym <span class="anon-block">(...)</span> w taki sposób: <em> <!-- --> „gdyby ktoś informował to długo by firmy nie poprowadził</em>” (k.3245 verte). Jak słusznie przy tym wskazuje to Sąd Okręgowy, oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że sytuacja finansowa <span class="anon-block"> spółki (...)</span> jest tego rodzaju, że nie ma ona możliwości wywiązania się z płatności za zakupiony towar w terminach wynikających z zawieranych umów. Z dokumentów zgromadzonych w toku procesu jasno przecież wynika skala zadłużenia <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w okresie objętym aktem oskarżenia. Trudno przy tym wywodzić, choć po części stara się to czynić obrońca, że oskarżony mógł nie mieć świadomości takiego stanu rzeczy. Szczególnego podkreślenia wymaga przecież, iż <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, sama nabywając kolejne partie towaru, którym handlowała, odsprzedawała go dalej nie uzyskując zań zapłaty. Przy czym owym nabywcą nie regulującym płatności był nie kto inny lecz sam oskarżony w ramach prowadzonego przez siebie <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span> a zaległości w płatnościach na rzecz <span class="anon-block"> spółki (...)</span> przekraczały niebagatelną kwotę 13 milionów złotych (!). Oskarżony zatem, skoro sam nie płacił <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, musiał mieć świadomość faktu, że spółka ta nie dysponuje taką gotówką by dokonać bezproblemowej płatności za kolejne partie towaru, który sam zakupiła. Wszak ów mechanizm wskazuje, że to on sam, takim swoim działaniem, doprowadził <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> do trudnej sytuacji finansowej. O tym fakcie <span class="anon-block">T. W. (1)</span> przy tym swych kontrahentów nie informował.</p> <p>Nie sposób zatem zgodzić się z twierdzeniami autora apelacji, który kwestionuje ustalenia faktyczne w sposób bardzo szczegółowy w swych zarzutach wskazując poszczególne zdania wyłowione z całości uzasadnienia sporządzonego przez Sąd Okręgowy, które w jego mniemaniu miałyby świadczyć o tym, że Sąd I instancji dokonał błędnych ustaleń. Istotą bowiem czynu,. którego dopuścił się oskarżony jest to, że <span class="anon-block">T. W. (1)</span> w sposób oczywisty nadużył zaufania jakim obdarzyli go pokrzywdzeni – w większości kontrahenci, z którymi współpracował od wielu lat – i nie informując ich o tym, że kondycja <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> zmieniła się i jest zła, doprowadził do tego, że pokrzywdzone firmy zawierały ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> kolejne kontrakty, których konsekwencją była dostawa towaru, za który oskarżony terminowo nie był już w stanie zapłacić.</p> <p>Sąd Apelacyjny nie zgadza się dalej absolutnie z forsowaną przez obrońcę tezą, że nie sposób przypisać oskarżonemu zamiaru popełnienia przestępstwa albowiem umowy, na podstawie których pokrzywdzone firmy dostarczyły <span class="anon-block"> spółce (...)</span> towar, za który spółka ta nie zapłaciła były <em> <!-- -->„wynikiem wieloletniej współpracy (która – przyp. S.A.), przebiegała automatycznie i identycznie jak w latach poprzednich”</em>. Rzecz jest bowiem w tym, że warunki tej współpracy, w związku z pogorszeniem sytuacji finansowej <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, się zmieniały o czym oskarżony nie informował swych partnerów biznesowych. Nie negując nawet tego, że w okresie poprzedzającym przestępstwa, których dopuścił się oskarżony rzeczywiście z jednej strony gospodarstwo rolne, które oskarżony prowadził i starał się rozwijać zostało dotknięte klęską suszy (wynika to wszak z przedstawionych przez oskarżonego dokumentów), a z drugiej, że wystąpiły trudności w sektorze transportu, z czym wiązał się spadek dochodów firm transportowych, a oskarżony w <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> bardzo mocno zainwestował w rozwój floty ciężarówek z czym wiązała się konieczność ponoszenia wysokich kosztów związanych z obowiązkiem uiszczania rat leasingowych za zakupione w tym systemie pojazdy i naczepy, Sąd Apelacyjny wskazuje, że niedopuszczalnym było – a do tego de facto sprowadza się istota przestępnego działania oskarżonego – swoiste przerzucanie skutków tych niepowodzeń w prowadzeniu działalności gospodarczej na swych kontrahentów. Nie trzeba wielkiej wiedzy ekonomicznej oraz szczególnej wnikliwości by stwierdzić, że swoistym źródłem przestępstw, których dopuścił się oskarżony było to, że inwestycja w tabor transportowy, mimo bardzo dużych nakładów, po prostu się nie zwróciła a dodatkowo oskarżony nie uzyskiwał – wskutek tego, że dwa lata pod rząd wystąpiła susza (czego oskarżony był oczywiście świadom i o czym sam wyjaśniał – <em> <!-- -->„w okresie objętym zarzutem sytuacja <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie była łatwa poprzez susze i brak odnowienia kredytu tj. utrzymania kredytu na poziomie wcześniejszym”</em> – k. 641) – spodziewanych dochodów z prowadzenia gospodarstwa rolnego, co z kolei nie pozwoliło mu na dokonanie zapłaty za środki ochrony roślin i nawozy, które wykorzystywał w swoim gospodarstwie, a które formalnie kupował od <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, w której był prokurentem i którą de facto prowadził (mimo, że formalnie prezesem jej zarządu była żona oskarżonego). Okoliczności te przyznaje zresztą sam apelujący wskazując na dowody w postaci zeznań <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, <span class="anon-block">H. D.</span> czy <span class="anon-block">M. G.</span> czyniąc nawet Sądowi Okręgowego z tego tytułu kompletnie niezrozumiały zarzut, iż nie wziął tego pod uwagę (por. k. 3831). To z tych powodów przecież sytuacja finansowa <span class="anon-block"> spółki (...)</span> od końca 2017 r. znacząco zaczęła się pogarszać bowiem spółka ta nie miała po prostu wpływów, które pozwoliłyby na regulowanie należności w terminach wynikających z umów. Co więcej, oskarżony przecież sam podjął decyzję o tym, że będzie kontynuował sprzedaż towarów odbiorcy, który <span class="anon-block"> spółce (...)</span> nie płaci za dostarczony towar a przysługujących <span class="anon-block"> spółce (...)</span> sporych przecież należności nie będzie od swych dłużników egzekwował co sam z rozbrajającą wręcz szczerością przyznał przed sądem tłumacząc niejako, że musiałby je egzekwować od siebie samego („<em> <!-- -->gdybym nie był osobiście związany z <span class="anon-block"> gospodarstwem (...)</span> to jako prokurent <span class="anon-block">T.</span> oczywiście nie sprzedawałbym <span class="anon-block"> gospodarstwu (...)</span> towaru” </em>zaś<em> <!-- --> „<span class="anon-block">T.</span> nie podejmował żadnych środków aby wyegzekwować swoje należności od <span class="anon-block"> firmy (...)</span>.” </em>– k. 3245 v.).</p> <p>Nie oznacza to jednak, że oskarżony owo ryzyko prowadzonej przez siebie działalności miał prawo niejako przerzucać na kontrahentów firmy, którą kierował bo do tego de facto działanie oskarżonego się sprowadzało. Jego obowiązkiem było o tym fakcie (tj. pogarszającej się kondycji finansowej wskutek ziszczenia się tych dwóch podstawowych okoliczności) swoich kontrahentów, z którymi współpracował dłuższy czas, poinformować a zatajając ów fakt, co – jak sam przyznał – uczynił to w pełni świadomie, wprowadził w sposób oczywisty przedstawicieli pokrzywdzonych firm w błąd. Nietrafione zatem uznać należy te wszystkie zarzuty obrońcy, w których stara się on wykazywać, że Sąd I instancji poczynił nieprawidłowe ustalenia faktyczne co do oszukańczego zamiaru oskarżonego odwołując się do faktu kilkuletniej współpracy handlowej z pokrzywdzonymi firmami.</p> <p>Idąc dalej Sąd Apelacyjny podkreśla, iż nie zgadza się również z zarzutami, że o braku winy oskarżonego świadczyć ma to, że przecież to nie <span class="anon-block">T. W. (1)</span> zajmował się realizacją poszczególnych transakcji, za które finalnie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> swym kontrahentom nie zapłaciła lecz handlowcy – pracownicy <span class="anon-block"> spółki (...)</span> (<span class="anon-block">M. B. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C.</span>). To prawda, oczywiście to M. <span class="anon-block">B.</span> i R. <span class="anon-block">C.</span> pozostawali w stałym kontakcie z przedstawicielami pokrzywdzonych firm i to oni finalizowali poszczególne dostawy towarów. Wynika to wszak, i tak też to ustala przecież Sąd Okręgowy, z zeznań przedstawicieli tychże firm, tj. <span class="anon-block">T. M. (1)</span> z <span class="anon-block"> firmy (...)</span> czy <span class="anon-block">P. S.</span> i <span class="anon-block">M. K. (2)</span> ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Rzecz jednak w tym, że to nie <span class="anon-block">M. B.</span> i R. <span class="anon-block">C.</span> zawierali długoterminowe umowy o stałej współpracy <span class="anon-block"> spółki (...)</span> lecz oskarżony <span class="anon-block">T. W. (1)</span>. Wynika to również wprost z zeznań samych <span class="anon-block">M. B.</span> i R. <span class="anon-block">C.</span> , którzy jednoznacznie wskazują na ów fakt podkreślając to, że to oskarżony był osobą decyzyjną co do działalności <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i to on podejmował decyzje dotyczące płatności, zakupów i sprzedaży (por. zeznania <span class="anon-block">M. B.</span>), to on podejmował wszelkie kluczowe decyzje dotyczące transakcji handlowych z kontrahentami, a zarazem, że zakupiony od innych podmiotów towar w postaci nawozów czy środków ochrony roślin przeznaczony zostanie do dalszej odsprzedaży określonym firmom i podmiotom indywidualnym (por. zeznania R. <span class="anon-block">C.</span> ale również szeregu innych świadków – pracowników pokrzywdzonych firm – którzy wskazywali, że to <span class="anon-block">T. W.</span> prowadził rozmowy handlowe (np. <span class="anon-block">J. K. (1)</span> ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, <span class="anon-block">T. M.</span> z <span class="anon-block"> firmy (...)</span>). Przykładowo można przytoczyć jednoznaczne w tym zakresie zeznania <span class="anon-block">M. K. (2)</span> ze <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> który zeznał: <em> <!-- -->„z tego co ja wiem osobą upoważnioną do reprezentowania <span class="anon-block"> firmy (...)</span> był pan <span class="anon-block">W.</span>”</em> (k. 1375v) Tak więc nie sposób braku winy oskarżonego upatrywać w fakcie, iż oskarżony nie kontaktował. się z pokrzywdzonymi firmami każdorazowo przed wysłaniem przez nie do <span class="anon-block"> spółki (...)</span> kolejnych partii towaru a kontrakty te „obsługiwali” pracownicy <span class="anon-block">(...)</span>. Te kolejne transakcje były bowiem konsekwencją ogólnych uzgodnień pomiędzy <span class="anon-block"> spółką (...)</span> a poszczególnymi kontrahentami, a tych dokonywał zawsze oskarżony. To na nim więc spoczywał obowiązek zawiadomienia pokrzywdzonych o pogorszeniu się standingu <span class="anon-block"> spółki (...)</span> tak by mogli oni podjąć świadomie decyzje co do dalszej współpracy handlowej.</p> <p>Osobną grupę zarzutów stanowią te, które tyczą się okoliczności dla bytu przypisanego oskarżonemu przestępstwa oszustwa całkowicie obojętne. Jak to już zastrzeżono wszak na wstępie, istotą przestępstwa, którego dopuścił się oskarżony w postaci, w której przypisał mu Sąd a quo nie jest to, że oskarżony nie zamierzał w ogóle zapłacić za towar, który <span class="anon-block"> spółka (...)</span> uzyskała od pokrzywdzonych firm lecz to, że zawierając transakcje zakupu oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę, iż – przynajmniej od pewnego momentu – nie będzie on w stanie wywiązać się terminowo ze swych zobowiązań. Wywody obrońcy oskarżonego zatem odnośnie tego, iż <span class="anon-block">T. W. (1)</span>, spostrzegłszy, że <span class="anon-block"> (...)</span> nie jest w stanie terminowo opłacić za pobrany towar starał się rozliczać z pokrzywdzonymi formami barterowo nie ma większego znaczenia. Sąd Apelacyjny nie kwestionuje więc podnoszonych przez apelującego okoliczności np. dotyczących tego, że w kontaktach z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> oskarżony prowadził pertraktacje odnośnie rozliczeń powstałego długu w formie barterowej tyle tylko, że dla przypisanego oskarżonemu przestępstwa nie ma to większego znaczenia. Samo przestępstwo dokonało się bowiem wcześniej, kiedy kolejne transakcje były zawierane a oskarżony <span class="anon-block">T. W.</span> nie uprzedził swych kontrahentów, że jego firma przeżywa kłopoty finansowe. Istotą tego przestępstwa było zatem, że zawierał kolejne kontrakty wiedząc, że z umów się nie wywiąże nie w tym sensie, że w ogóle nie zapłaci za pobrany towar ale że na pewno nie zapłaci w terminie. Innymi słowy o ekskulpacji oskarżonego nie może decydować to, że np. z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. <span class="anon-block">S.</span> oskarżony rozliczał się barterowo. Rzecz bowiem w tym, że nie o rozliczanie w towarze oskarżony z tą firmą się umawiał lecz że zapłaci w określonym terminie gotówką wiedząc, że nie będzie w końcu, przy któreś transakcji, tego terminu na płatność gotówką (przelewem) dotrzymać. Zarzuty te zatem Sąd Apelacyjny pominął uznając, iż dla rozstrzygnięcia sprawy nie mają większego znaczenia.</p> <p>Absolutnie dalej Sąd Apelacyjny nie zgadza się z zarzutami, w których autor apelacji wywodzi, że o braku winy oskarżonego ma świadczyć to, że w okresach, w których Sąd Okręgowy przyjął, że <span class="anon-block">T. W. (1)</span> zdawał sobie sprawę z niemożności wywiązania się z zobowiązań, <em> <!-- -->„<span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> (…) normalnie funkcjonowała, kupowała towary i je sprzedawała, zaciągała i realizowała inne zobowiązania oraz (…) rozliczała swoje zobowiązania”</em>. Sąd Apelacyjny podkreśla w tym względzie, iż rzeczywiście, do pewnego momentu, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> realizowała swoje zobowiązania – tyle, że nie całość jak widzi to obrońca lecz ich część – i rzeczywiście prowadziła „normalną” swoją działalność dokonując zakupu towarów i następnie ich dalszej sprzedaży. Rzecz jednak w tym, co obrońca już skrzętnie przemilcza, że było to możliwe tylko dzięki temu, że firmy, od których <span class="anon-block"> spółka (...)</span> kupowała towary ustalała stosunkowo długie okresy płatności faktur, co pozwalało na swoiste „ukrycie” braku środków na zapłatę. Jest bowiem rzeczą naturalną, że skoro nie było obowiązku przez określony okres czasu zapłaty za wynikający z kolejnych faktur towar albo kontrahenci – by rzec trywialnie – „przymykali oko” na opóźnienie w płatności, to pozwalało to <span class="anon-block"> spółce (...)</span> na dokonanie w określonym momencie zapłaty za inne, bardziej przeterminowane faktury przez co, niejako siłą inercji, ów handel towarami trwał. W tym czasie jednak <span class="anon-block"> spółka (...)</span> dalej nie uzyskiwała wpływów za część sprzedanego przez siebie towaru – wszak oskarżony w ramach prowadzonego przez siebie <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span> w trzech kolejnych latach po prostu za towar kupiony w <span class="anon-block"> (...)</span>ze nie płacił, a jednocześnie – jako prokurent i de facto zarządzający <span class="anon-block"> (...)</span>em – nie czynił nic by te nie małe kwoty egzekwować. W ten sposób brak środków z każdym miesiącem się pogłębiał (w efekcie tzw. toczącej się kuli śnieżnej) aż w końcu sytuacja doszła do momentu, że kontrahenci zaprzestali sprzedaży dalszych partii towaru domagając się jednocześnie zapłaty za już dostarczone wcześniej jego partie co doprowadziło do sytuacji, że <span class="anon-block"> (...)</span> nie miał już czego sprzedawać i uzyskiwać dochodów, które pozwalałyby na częściową zapłatę za kupiony towar. Mechanizm ten jest prosty i oczywisty choć starannie pomijany przez autora apelacji, który stara się dowodzić, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> funkcjonowała. Będzie jeszcze o tym mowa w niniejszym dokumencie ale w tym miejscu warto też wspomnieć, iż to przecież nie jest tak, że zobowiązania wobec pokrzywdzonych w niniejszej sprawie były jedynymi jakie posiadała <span class="anon-block"> spółka (...)</span>. Przecież zobowiązania z tytułu pobranego towaru spółka oskarżonego posiadała również wobec innych podmiotów i były to zobowiązania na bardzo duże kwoty. To np., że indyjski potentat w dziedzinie handlu środkami ochrony roślin – <span class="anon-block"> firma (...) Ltd</span> nie „poczuła” się oszukaną i nie występuje w sprawie niniejszej w charakterze pokrzywdzonego nie oznacza wcale – czego obrońca jakby nie zauważa – że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie miała wobec niej zaległości i to na kwoty nawet o wiele większe niż wobec któregokolwiek z pokrzywdzonych w sprawie niniejszej. To na rzecz tegoż podmiotu (który przez <span class="anon-block">T. W.</span> był ewidentnie faworyzowany w spłacie zobowiązań) oskarżony decydował się dokonywać spłat w największym zakresie i to dzięki temu – mówiąc w skrócie – doszło w ogóle do wszczęcia postępowania sanacyjnego albowiem to przedstawiciel tej spółki, której dług był największy, w ostateczności zagłosował za postępowaniem układowym. Dokonywanie płatności na rzecz tegoż wierzyciela nie pozwalało już jednak na regulowanie pozostałych należności i oskarżony miał tego pełną świadomość a mimo to o tym fakcie świadczącym o trudnej sytuacji <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie informował swych kontrahentów. Trudno w tych okolicznościach twierdzić, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> funkcjonowała normalnie jak chciałby to widzieć obrońca oskarżonego i jak to przedstawia to on w uzasadnieniu apelacji.</p> <p>Podobnie nie przekonuje argument, iż nie można mówić o tym, że oskarżony wprowadzał w błąd swoich kontrahentów gdyż <em> <!-- -->„realizacja zamówień była wynikiem wieloletniej współpracy, przebiegała automatycznie i identycznie jak w latach poprzednich”</em>. Nikt bowiem nie twierdzi przecież, że oskarżony założył <span class="anon-block"> firmę (...)</span> tylko po to by dokonywać wyłudzeń towarów (jak to często w praktyce się zdarza). Rzecz natomiast jest w tym, że sytuacja <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, zwłaszcza gdy idzie o jej kondycję finansową się zmieniała co powodowało, że – by móc mówić o rzetelnym traktowaniu kontrahentów – należało ich uprzedzić, że ta na tyle się pogorszyła, że może być problem z terminowym wywiązywaniem się z zobowiązań a oskarżony, licząc na to, że przedstawiciele pokrzywdzonych firm nie będą tego dociekać (właśnie z uwagi na pewien stopień zaufania wynikający z dotychczasowej współpracy) ów fakt przed nimi zataił, co musiało mieć wpływ na ich decyzję czy decydować się na dalszą współpracę ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> na dotychczasowych warunkach czy też nie.</p> <p>Całkowicie nietrafionym jest również pogląd autora apelacji, że o braku zamiaru oszukania pokrzywdzonych firm po stronie oskarżonego ma świadczyć to, iż – co wynika z zeznań np. <span class="anon-block">M. K.</span>, <span class="anon-block">R. K.</span>-<span class="anon-block">C.</span>, czy <span class="anon-block">J. K.</span> – przynajmniej w przypadku niektórych z nich (np. <span class="anon-block">E.</span>, <span class="anon-block">A.</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">P.</span>), w pokrzywdzonych firmach wszczęto i przeprowadzono procedury związane ze sprawdzeniem wiarygodności <span class="anon-block"> spółki (...)</span> jako kontrahenta i postępowania te nie wykazały, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie jest firmą godną zaufania. Jeszcze raz Sąd Apelacyjny podkreśla, iż istotnie, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie była spółką założoną tylko dla prowadzenia działalności przestępczej (i tak nie przyjmuje przecież także Sąd Okręgowy) i prowadziła początkowo normalną działalność handlową; tego faktu nikt nie neguje. Kłopoty pojawiły się dopiero w momencie, kiedy oskarżony jako prokurent <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie egzekwował należności od siebie samego jako prowadzącego <span class="anon-block"> gospodarstwo rolne (...)</span> (zadłużenie łącznie przekroczyło kwotę 13.000.000,- zł [!}) a do tego, mimo konieczności ponoszenia bardzo znaczących kosztów z tytułu leasingu floty zestawów ciężarowych, działalność transportowa nie przynosiła oczekiwanych zysków. Nie dziwi więc, że początkowo standing <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> mógł nie budzić wątpliwości kontrahentów co nie oznacza jednak per se, że oskarżony nie dopuścił się przypisanego mu oszustwa. Kolejny raz Sąd Apelacyjny przypomina, iż istotą sprawy jest, że <span class="anon-block">T. W.</span>, mając tego świadomość, nie uprzedził swych kontrahentów o pogorszeniu się kondycji <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> tak by ci mieli pełną świadomość sytuacji przed dokonaniem kolejnych transakcji – dostarczeniem kolejnych partii towaru. Już tylko na marginesie w tym miejscu Sąd odwoławczy wskazuje nadto, że przecież niespornym jest w doktrynie i orzecznictwie, że nieostrożność pokrzywdzonego, nie zwalnia sprawcę oszustwa od odpowiedzialności karnej. Jak to wprost wskazał np. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 5 lipca 2017 r. w sprawie o sygn. II AKa 208/17 (LEX nr 2420912) <em> <!-- --> „dla bytu przestępstwa <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> okoliczność, że pokrzywdzeni mogli błędu uniknąć, czy też nie zachowali należytej ostrożności, nie jest istotna”</em>. Podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 20 października 2011 r. w sprawie o sygn. II AKa 145/11 (Lex nr 1232359) stwierdzając, że dla odpowiedzialności karnej sprawcy oszustwa <em> <!-- --> „obojętne jest, czy pokrzywdzony mógł sprawdzić prawdziwość twierdzeń sprawcy, czy mógł wykryć błąd przy dołożeniu znikomej nawet staranności. Łatwowierność pokrzywdzonego nie wyłącza karygodności wprowadzenia go w błąd”</em>. Sąd Apelacyjny orzekający w sprawie niniejszy w pełni poglądy te podziela i akceptuje.</p> <p>W pełni zgadza się Sąd Apelacyjny z wywodami Sądu Okręgowego odnośnie tego, iż od pewnego momentu, widząc, że <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie da się uratować, oskarżony zaczął swój majątek przenosić na inne powołane do życia przez siebie podmioty gospodarcze. Sąd Apelacyjny wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku w pełni podziela więc nie ma potrzeby ich ponownie przytaczać. Dodać jedynie pragnie – a to z kolei w kontekście wywodów uzasadnienia apelacji – że absolutnie nie zgadza się z tezą stawianą przez obrońcę, że sam oskarżony nie miał świadomości złej kondycji <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> i że nie może o tym absolutnie świadczyć propozycja oskarżonego o przeniesieniu limitu kredytowego z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> na <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> sp. k. Tu zwrócić należy szczególną uwagę na to, iż – jakkolwiek Sąd nie kwestionuje faktu, iż <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> sp. k. została powołana do życia w sposób całkowicie legalny – to jednak analizując poczynienia oskarżonego wniosek Sądu I instancji uznać należy za całkowicie uprawniony. Pomijając już bowiem kwestię tego, że w sumie spółek o nazwie bardzo zbliżonej – zawierającej słowo <span class="anon-block"> (...)</span> powołano do życia kilka, to bezspornym jest przecież, że do czasu, kiedy <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> nie popadła w kłopoty finansowe związane z powstaniem bardzo dużego zadłużenia, pozostałe spółki właściwie nie prowadziły żadnej działalności (tj. od<span class="anon-block">(...)</span>r. – por. np. pismo Naczelnika Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">Z.</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. odnośnie <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> – k. 1727 i n.). Dopiero kiedy w <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> zaczęło dziać się źle, <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> sp. k. ożywiła swoją działalność przejmując przy tym znaczną część majątku <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> (wszak to ta spółka w chwili obecnej zarządza całą flota transportową). Spółka ta zresztą działa sprawnie do dziś choć już pod zupełnie inną nazwą – tj. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">O.</span>. Co ciekawe zresztą na swej stronie <span class="anon-block"> (...) spółka (...)</span> odwołuje się jednak wprost do doświadczenia nabytego już w<span class="anon-block">(...)</span>r. na rynku środków ochrony roślin, które nabyć przecież mogła tylko <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> (por. http://tomar-lotyn.pl/index.php/firma), bo przecież <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> sp. k. powstała dopiero w <span class="anon-block">(...)</span>r., co już samo w sobie wskazuje na świadome i bardzo przemyślane działanie oskarżonego. Nie są to więc (tj. okoliczności świadczące o świadomości oskarżonego co do tego, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> jest w złej kondycji finansowej) <em> <!-- --> „przypuszczenia, nie mające poparcia ani w materiale dowodowym ani w szczególności nie wynikają z logicznego rozumowania”</em> jak przedstawia to obrońca – wskazuje na to właśnie logika następujących po sobie faktów.</p> <p>W tym też kontekście wskazać trzeba, iż na uwzględnienie nie zasługiwał również jeden z ostatnich zarzutów apelacyjnych. Obrońca podniósł bowiem, że <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> była przez długi czas dobrze prosperującym, zatrudniającym ponad 100 osób podmiotem gospodarczym, który realizował wynagrodzenia i zobowiązania publicznoprawne a przy tym spółka ta <em> <!-- -->„liczyła w dalszym ciągu na poprawę sytuacji i jak zeznał oskarżony »pomimo złożenia wniosku o sanację nadal prowadziliśmy działalność i kupowaliśmy towary«”</em> co zdaniem autora apelacji <em> <!-- -->„dyskwalifikuje potencjalne działanie oskarżonego jako umyślne, ewentualnie wskazuje na lekkomyślność (bądź zamiar ewentualny), co z kolei wyklucza wypełnienie znamienia oszustwa, za które został skazany”</em>. Sąd Apelacyjny w ogóle nie znajduje uzasadnienia dla takiej korelacji, a więc, że „liczenie na poprawę sytuacji” i dalsze (już po złożeniu wniosku o postępowanie sanacyjne) prowadzenie działalności gospodarczej miało niejako <em> <!-- -->per se</em> wykluczać zamiar bezpośredni popełnienia przestępstwa oszustwa. Rzecz wszak w tym, że oskarżony, zawierając kolejne kontrakty, nie informował pokrzywdzone firmy o tym, że kondycja <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> jest zła, a ta obiektywnie była zła co przyznaje nawet apelujący choć podkreśla, że spółka nie znajdowała się w stanie upadłości lecz w stanie zagrażającym upadłością. Z całą pewnością zatajenie tej informacji jest okolicznością istotną mogącą mieć wpływ na podjęcie przez kontrahentów <span class="anon-block"> spółki (...)</span> decyzji o dalszej współpracy, tj. wysyłaniu kolejnych partii towaru – na tym polegało wprowadzenie w błąd (a konkretniej wykorzystanie błędnego przekonania o tym, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> jest w takiej kondycji, że płatności za dostarczone jej towary nie są zagrożone) i oczekiwania oskarżonego „poprawy tej sytuacji” owego wprowadzenia w błąd nie niwelują. W tych okolicznościach trudno działanie oskarżonego określać w kategoriach lekkomyślności – oskarżony zdawał sobie sprawę z tego, że kondycja <span class="anon-block"> spółki (...)</span> była na tamten czas tego rodzaju, że nie będzie on w stanie terminowo zapłacić za uzyskany towar pokrzywdzonym firmom bo po prostu spółka ta nie dysponowała taką ilością środków, która pozwoliłaby na uiszczenie wszystkich swoich zobowiązań w terminie. Oceny tej nie zmienia również i to, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie wykorzystała całości udzielonego jej przez niektórych pokrzywdzonych limitu kupieckiego. Podmioty te pozostawały bowiem cały czas w przekonaniu, że sytuacja finansowa <span class="anon-block"> spółki (...)</span> jest tego rodzaju, że kredyt kupiecki w takiej wysokości jaki uzyskała ta spółka nadal można jej przyznać. Innymi słowy, gdyby przedstawiciele pokrzywdzonych spółek znali trudności finansowe z jakimi od końca <span class="anon-block">(...)</span> r. borykała się <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, to takiego limitu by nie przyznali a przynajmniej mogliby podjąć taką decyzję.</p> <p>Nie za bardzo zrozumiały jest kolejny wywód apelacji, w którym obrońca stara się wywodzić, że <em> <!-- --> „transakcje pomiędzy <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> a <span class="anon-block"> Gospodarstwem Rolnym (...)</span> nie mogły być sprzeczne z zasadami gospodarowania albowiem odbywały się przy zastosowaniu rynkowych cen oraz były odpowiednio udokumentowane i zabezpieczone oraz zadłużenie to w międzyczasie było w znacznych kwotach spłacane, a także zobowiązanie to cały czas istnieje”.</em> Wywód ten wręcz zadziwia swą wymową. Przecież to nie chodzi o to czy <span class="anon-block"> gospodarstwo rolne (...)</span> nabywało nawozy i środki ochrony roślin od <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w cenach rynkowych lecz o to, że mimo stale narastającego zadłużenia <span class="anon-block">(...)</span> wobec <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> i to na olbrzymie kwoty, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nadal sprzedawała <span class="anon-block"> (...)</span>owi dalsze partie towaru. To na tym przecież owa oczywista niegospodarność polegała. W tym miejscu godzi się zresztą jeszcze raz podkreślić, iż to oskarżony podejmował decyzję o tym, by tą „współpracę” kontynuować występując tu w podwójnej roli – sprzedającego i kupującego jednocześnie. Gdyby zaś kierować się zasadami dobrego gospodarowania winna ona – co dla Sądu Apelacyjnego oczywiste – zostać przerwana natychmiast po tym jak <span class="anon-block">(...)</span> zaprzestał płatności za sukcesywnie wcześniej dostarczane partie towaru bowiem <span class="anon-block">(...)</span> okazał się kontrahentem całkowicie niewiarygodnym co przecież sam oskarżony z rozbrajającą szczerością przyznał przed Sądem Okręgowym stwierdzając: „<em> <!-- --> gdybym nie był osobiście związany z <span class="anon-block"> gospodarstwem (...)</span> to jako prokurent <span class="anon-block">T.</span> oczywiście nie sprzedawałbym <span class="anon-block"> gospodarstwu (...)</span> towaru” </em>(k. 3245 v.). W jaki sposób wreszcie fakt, że wierzytelność ta nadal istnieje ma świadczyć na korzyść oskarżonego i go ekskulpować Sądowi Apelacyjnemu w ogóle trudno dociec.</p> <p>Sąd Apelacyjny nie znajduje również uzasadnienia dla trafności poglądu jakoby fakt, iż przedstawiciele innych firm złożyli oświadczenie, że nie czują się pokrzywdzonymi przez oskarżonego lub – szerzej – <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> miał świadczyć o braku winy oskarżonego. Wręcz przeciwnie, zadziwiającym jest fakt, iż postępowanie przygotowawcze nie zostało kontynuowane również w tym kierunku – nie wyjaśniono wszak powodów takiego stanowiska. Jeśli bowiem takie stanowisko wynika z faktu, że pokrzywdzeni znali rzeczywistą sytuację finansową <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w momencie zawierania transakcji i mimo to, na ich zawarcie się godzili, to rzeczywiście nie jest wyczerpane jedno ze znamion przestępstwa oszustwa. Jeśli natomiast przedstawiciele pokrzywdzonych tak oświadczyli tylko dlatego, że to na ich rzecz, z pokrzywdzeniem pozostałych dłużników, a w tym pokrzywdzonych w sprawie niniejszej, oskarżony dokonywał spłat, to sprawa już nie jest tak oczywista czy do popełnienia przestępstwa na szkodę czy to <span class="anon-block"> (...) Ltd</span> (która to spółka była w ocenie Sądu Apelacyjnego w sposób oczywisty faworyzowana przez oskarżonego i to po to właśnie by przedstawiciele spółki tej, mającej przeważający głos, poparli układ restrukturyzacyjny) czy to <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> czy <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, nie doszło. Nawet jednak gdyby przyjąć, że na szkodę tych podmiotów gospodarczych oskarżony nie dopuścił się przestępstwa oszustwa, to ów fakt, niejako sam przez się, nie może przesądzać, że nie dopuścił się przestępstwa oszustwa na szkodę innych podmiotów gospodarczych zwłaszcza przy założeniu, że przestępstwo oszustwa polega nie tylko na tym, że sprawca w ogóle nie ma zamiaru zapłacić za pobrany towar</p> <p>Reasumując tą część wywodów Sąd Apelacyjny wskazuje zatem, iż Sąd Okręgowy, w zakresie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art 294 § 1 k.k.</a> i w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12;art. 12 § 1)">art 12 § 1 k.k.</a> dokonał nie tylko prawidłowej oceny zgromadzonych dowodów (której tak de facto – poza wyjaśnieniami oskarżonego – obrońca nawet zbytnio nie kwestionował) ale również prawidłowych – istotnych – ustaleń faktycznych w sprawie. Obrońca w sposób bardzo drobiazgowy w sformułowanych zarzutach wskazuje, które ustalenia są w jego ocenie błędne albo jakich to ustaleń Sąd Okręgowy nie poczynił ale jego stanowisko nie przekonuje. Po pierwsze w szeregu przypadków, co odnosi się zwłaszcza do tych ustaleń, które w ocenie Sąd a quo winien poczynić a tego nie zrobił, chodzi o ustalenia dla rozstrzygnięcia nie mające większego znaczenia w związku z czym nie ma potrzeby nawet wskazywania ich w uzasadnieniu wyroku. Jak to podnoszono powyżej odnosi się to do tych ustaleń, z których skarżący w sposób nieuprawniony stara się wyciągać wnioski o braku winy oskarżonego nie przyjmując do wiadomości, że z przestępstwem oszustwa mamy do czynienia nie tylko w sytuacji – odnosząc to do realiów sprawy niniejszej – kiedy sprawca z założenia nie ma w ogóle zamiaru zapłaty za pobrany towar od swego kontrahenta a podmiot gospodarczy jest powoływany do życia tylko po to by przy jego wykorzystaniu dopuścić się przestępstwa ale również wówczas, kiedy sprawca, prowadzący dotąd działalność gospodarczą, zataja przed swymi kontrahentami swoją złą aktualną sytuację finansową i przez to zawiera transakcje, co do której wprawdzie ma zamiar się finalnie wywiązać lecz wie, że nie na takich warunkach (np. co do terminu zapłaty) jakie wynikają z zawartej umowy. Stąd np. za całkowicie pozbawione znaczenia pozostają te wszystkie zarzuty tak szczegółowo i drobiazgowo formułowane, które dotyczą wszystkiego tego, iż Sąd I instancji nie poczynił ustaleń odnośnie tego co działo się już po zawarciu transakcji z pokrzywdzonymi firmami, a które <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie zrealizowała – mogą one co najwyżej wpływać na wysokość kary jako, ze kwestie związane z dążeniem do naprawienia szkody zawsze będą wpływały korzystnie dla oskarżonego. W tej mierze jednak Sąd Apelacyjny dał wyraz swemu stanowisku zmieniając wyrok. Równie niezasadne były, na co już zwracano uwagę, zarzuty dotyczące błędnych ustaleń sprowadzające się do tego, że to nie oskarżony pozostawał w stałym kontakcie z pokrzywdzonymi i to nie on na bieżąco obsługiwał transakcje zawierane z pokrzywdzonymi firmami. To nie bowiem o te poszczególne dostawy towarów chodzi lecz o to, że generalne uzgodnienia co do współpracy, czego efektem były udzielane limity kupieckie, prowadził oskarżony i to na nim spoczywał też obowiązek uprzedzenia kontrahentów <span class="anon-block"> spółki (...)</span> o pogarszającej się sytuacji finansowej tej spółki. Podobnie bez znaczenia jest to, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, dokonując zakupów, za które w efekcie nie zapłaciła, „poruszała się” w granicach udzielonych przez pokrzywdzone spółki limitów. Dla bytu przypisanych oskarżonemu przestępstw nie ma to większego znaczenia o czym była mowa wcześniej a przy tym nikt zresztą de facto tego nie kwestionuje.</p> <p>Nie zasługuje wreszcie na aprobatę zarzut dotyczący nie uwzględnienia przez Sąd Okręgowy – przy ustalaniu wartości zakupionego towaru od <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> – faktury korygującej VAT nr <span class="anon-block"> (...)</span>. W tej kwestii należy podkreślić, iż w istocie, i tego Sąd Apelacyjny w ogóle nie kwestionuje, taka faktura korygująca została wystawiona i miała ona umniejszać należności <span class="anon-block"> spółki (...)</span> względem <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> o kwotę 86.805,37 zł. Rzecz jednak w tym, że – co zresztą przyznaje sam autor apelacji – owa korekta miała być efektem udzielenia rabatu za dokonane przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> u tego pokrzywdzonego zakupy w <span class="anon-block">(...)</span> r. Nie sposób jednak pominąć faktu, że dokonując tych zakupów dopuszczono się oszustwa na szkodę <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w związku z czym trudno oczekiwać by w tym przypadku, wynikający z umowy łączącej oba te podmioty rabat, miał obowiązywać. Mówiąc najprościej, oczekiwanie by udzielać rabatu za wyłudzenie towaru nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia albowiem rabat ze swej istoty jest formą nagrody dla rzetelnego i uczciwego partnera handlowego.</p> <p>Mija się z prawdą z kolei autor apelacji, kiedy twierdzi, że nie znajduje żadnego uzasadnienia w materiale dowodowym stwierdzenie Sądu I instancji, że <em> <!-- -->„oskarżony w momencie dokonywania zakupów »zapewniał <span class="anon-block">M. S. (1)</span> o doskonałej kondycji finansowej spółki«”</em>. Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na zeznania samego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, które złożył w toku przewodu sądowego, odpowiadając na pytanie prokuratora o przyczyny, dla których mimo przekroczenia przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> limitu przeterminowanych płatności <span class="anon-block"> firma (...)</span>. <span class="anon-block">S.</span> dalej dostarczała towar tej spółce zeznał m. in. <em> <!-- -->„w pewnym momencie doszliśmy do wniosku i do porozumienia, że towary drożeją zwiększyliśmy ten limit do 1,5 miliona. To było uzgodnione ustnie i tego się trzymaliśmy. <span class="underline"> <!-- -->Ponieważ oskarżony zapewniał, że dokona zapłaty, pomimo przekroczenia tego limitu nadal wydawaliśmy towar</span> (podkr. S.A.)”</em> (k. 3469v). Świadek ten zeznał jeszcze tego dnia również: <em> <!-- -->„nikt w rozmowach nie informował mnie o problemach <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span>. Mówili, że biją rekordy sprzedaży i idzie im super, inwestują, rozwijają się”</em> i dalej: <em> <!-- -->„<span class="underline"> <!-- -->zarówno prezes – oskarżony</span> jak i <span class="anon-block">M.</span> <span class="underline"> <!-- -->zapewniali, że wszystko będzie dobrze. </span>(podkr. S.A.) (…) „przed wystawieniem ostatniej faktury nie było śladu, że coś jest źle. ciągle słyszałem zapewnienia, że należność zostanie zapłacona także przed wystawieniem faktury”</em> (k. 3469v-3470). Wiarygodności zeznań <span class="anon-block">M. S. (1)</span> obrońca nawet nie starał się podważać.</p> <p>Podobnie rzecz ma się w przypadku zarzutów apelacyjnych związanych z przestępstwem popełnionym na szkodę <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Pomijając to, iż w sposób wysoce nie dokładny autor apelacji cytuje uzasadnienie Sądu Okręgowego, a czyni to ewidentnie celowo i bardzo sugestywne, wskazać trzeba, że Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia Sądu I instancji w tym zakresie. Logika faktów w pełni potwierdza to ustalenie Sądu I instancji, że podstawowym celem wyjazdu oskarżonego do siedziby <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, który nie był przypadkowy, była właśnie chęć zacieśnienia współpracy i zwiększenia obrotów z tą firmą. Znajduje to uzasadnienie w świetle zasad doświadczenia życiowego. Trzeba pamiętać, że był to czas kiedy oskarżony doskonale zdawał sobie już sprawę z trudności w pozyskiwaniu towaru, którym <span class="anon-block"> spółka (...)</span> handlowała. Już wówczas bowiem <span class="anon-block"> (...)</span> nie otrzymywał towaru od bardzo dużego dostawcy jakim była <span class="anon-block"> firma (...)</span>, a przecież zapominać nie można i o tym, że nie tylko wobec firm występujących jako pokrzywdzeni w niniejszym <span class="anon-block"> (...) spółka (...)</span> zalegała z płatnościami już na niemałe kwoty co obrońca oskarżone starannie cały czas przemilcza. Spółka ta przecież zalegała także na kwotę ponad 1.600.000,- zł wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nawozami sztucznymi za dostawy od końca <span class="anon-block">(...)</span> r. (por. zeznania <span class="anon-block">D. D.</span> – k. 109-110 czy pismo <span class="anon-block"> spółki (...)</span> z dn. <span class="anon-block">(...)</span> r. – k. 1533), na kwotę ponad 2.700.000,- zł wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> za dostawy w okresie <span class="anon-block">(...)</span> (por. zeznania <span class="anon-block">M. W.</span> – k. 93-95, porozumienie zawarte pomiędzy <span class="anon-block"> (...)</span> a <span class="anon-block"> (...)</span> z dn. <span class="anon-block">(...)</span> r. – k. 1578) czy ponad 5.200.000,- zł wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> za środki ochrony roślin dostarczone w <span class="anon-block">(...)</span> r. (por. zeznania <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 148-149) i ponad 5.000.000,- zł wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> za dostawy wykonane do <span class="anon-block">(...)</span> r. (por. zeznania <span class="anon-block">P. A.</span> – k. 86-87) i firmy te zaprzestały po prostu handlu ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>. Nic więc dziwnego, że oskarżony musiał szukać nowych dostawców. Tak więc to właśnie tłumaczenie wyjazdu oskarżonego do tak odległego miejsca zawarte w apelacji nie wytrzymuje krytyki w świetle zasad doświadczenia życiowego. Doprawdy bowiem trudno uznać za przekonywujące uzasadnienie, że oskarżony chciał osobiście poznać się z kierownictwem <span class="anon-block"> spółki (...)</span> – firmy, z którą <span class="anon-block"> (...)</span> prowadził dotychczas bardzo niewielki obrót – nie był to więc partner strategiczny i tylko po to pojechał do oddalonego o ok. 400 km od siedziby <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, gdzie mieści się siedziba <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Chęć szukania dostawcy dużych partii towaru, którym <span class="anon-block"> (...)</span> handlował natomiast z całą pewnością w sposób logiczny taki wyjazd uzasadnia.</p> <p>Sąd Apelacyjny podkreśla przy tym, ponownie nawiązując do swego teoretycznego wywodu dotyczącego istoty przestępstwa oszustwa, że ta okoliczność i tak dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma znaczenie całkowicie drugorzędne. Przecież również w przypadku przestępstwa popełnionego na szkodę <span class="anon-block"> firmy (...)</span> nie chodzi o to czy do zawarcia umowy sprzedaży towarów, za które <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie zapłaciła doszło w wyniku celowego przyjazdu oskarżonego do siedziby <span class="anon-block">A.</span> czy gdy przypadkowo oskarżony tamtędy przejeżdżał. Rzecz jest w tym, że oskarżony zawierając tą umowę doskonale wiedział z jednej strony, że sytuacja <span class="anon-block"> spółki (...)</span> jest tego rodzaju, że kierowana przez niego spółka nie będzie w stanie wywiązać się ze wszystkich istotnych warunków z tej umowy wynikających (choćby co do terminu zapłaty), z drugiej zaś, że o tej złej kondycji <span class="anon-block"> (...)</span> i wielkości płatności na spółce ciążących nie poinformował przedstawicieli <span class="anon-block">A.</span> nie uprzedzając ich o tym, że w związku z tym może z terminu zapłaty się nie wywiązać.</p> <p>Tak więc reasumując Sąd Apelacyjny uznał, iż zarzuty naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> poprzez dokonanie błędnej oceny zgormadzonego materiału dowodowego czego konsekwencją miało być poczynienie nieprawidłowych ustaleń faktycznych na uwzględnienie nie zasługiwało.</p> <p>W tym też kontekście wskazać trzeba, iż wbrew stanowisku obrońcy Sąd Okręgowy poddał ocenie wszystkie zgromadzone dowody, a więc nie może być mowy o naruszeniu przez tenże Sąd <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> Podkreślić trzeba, iż przytaczany w apelacji przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> dotyczący powinności uwzględniania całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie nie może być rozumiany w ten sposób, że każdy z przeprowadzonych dowodów ma stanowić podstawę ustaleń sądu. Byłoby to oczywiście niemożliwe, gdy z różnych dowodów wynikają często wzajemnie sprzeczne okoliczności. Nie można więc skutecznie zarzucać, że niektóre dowody nie stanowiły podstawy ustaleń, jeśli sąd je rozważył i ocenił ich znaczenie w sposób przewidziany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 maja 2019 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 22/19, opubl. w Legalis nr 2269776). W ocenie Sądu odwoławczego natomiast przeprowadzona przez Sąd Okręgowy ocena dowodów była prawidłowa i uwzględniała w wymaganym stopniu dyrektywy wynikające z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, a więc zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Znamiennym jest, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia wyraźnie wymienił wszystkie dowody, którym przyznał przymiot wiarygodności, a także wyodrębnił te, które na przypisanie takiej cechy nie zasługiwały. Nie zabrakło też w uzasadnieniu wskazania powodów, które wpłynęły na takie a nie inne ukształtowanie oceny zgromadzonych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy po wnikliwym i dokładnym zapoznaniu się z aktami sprawy nie dostrzegł powodów, które przemawiałyby za tym by w jakikolwiek sposób podważać słuszność przedstawionej w uzasadnieniu wyroku oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Za taką okoliczność nie sposób było uznać odosobnionego i co istotne całkowicie oderwanego od treści znacznej większości dowodów zgromadzonych w tej sprawie stanowiska obrońcy przedstawionego w apelacji, iż należało uznać za wiarygodne jedynie relacje oskarżonego uparcie przeczącemu dokonaniu któregokolwiek z zarzucanych mu czynów. Obrońca konstruując w taki sposób zarzuty zdaje się zapominać, iż podnoszenie zarzutu opartego jedynie na odmiennej ocenie dowodów dokonanej przez skarżącego, bez wykazania błędów natury faktycznej, logicznej, usterek w rozumowaniu, oparcia się na nieujawnionym materiale dowodowym albo oparcia się tylko na części materiału dowodowego, nie może prowadzić do podważenia wyroku Sądu I instancji. We wniesionej w niniejszej sprawie apelacji zaś skarżący tak właśnie uczynił, skoro przedstawiał jedynie własną, odmienną od dokonanej przez Sąd I instancji, ocenę dowodów, co w szczególności tyczy się wyjaśnień oskarżonego odnośnie okoliczności dotyczących zamiaru, i to jeszcze taką, która nie respektowała wymogu uwzględnienia całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. Trzeba zaś jeszcze raz przypomnieć, iż ten przewidziany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> obowiązek dotyczy nie tylko sądu przy rozstrzyganiu konkretnej sprawy, ale także powinien być przestrzegany w środkach odwoławczych przez skarżących. Bez tego zawarte tam rozważania zawsze będą oceniane jako nieuprawnione, a więc i dowolne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r. w sprawie o sygn. akt II KK 135/19, opubl. w Legalis nr 1922670).</p> <p>Podobnie, w nawiązaniu do tego co powiedziano powyżej, za niezasługujące na uwzględnienie uznać należało również – bliżej nieuargumentowany zarzut obrońcy naruszenia reguły zawartej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> nakazującej tłumaczenie nieusuwalnych wątpliwości na korzyść oskarżonego.</p> <p>W odniesieniu do tego zarzutu Sąd Apelacyjny pragnie wskazać, iż – jak stwierdził to Sąd Najwyższy w aprobowanym przez Sąd Odwoławczy postanowieniu z dnia 13 maja 2002 r. w sprawie o sygn. V KKN 90/01 (LEX nr 53913) – <em> <!-- --> „nie można zasadnie stawiać zarzutu obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>, podnosząc wątpliwości strony, co do treści ustaleń faktycznych lub co do sposobu interpretacji prawa. Dla oceny, czy nie został naruszony zakaz in dubio pro reo nie są bowiem miarodajne tego rodzaju wątpliwości zgłaszane przez stronę, ale jedynie to, czy orzekający w sprawie sąd rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych lub wykładni prawa i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, względnie to, czy w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć. W wypadku zatem, gdy pewne ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary tej lub innej grupie dowodów, czy też np. dania wiary lub odmówienia wiary wyjaśnieniom oskarżonego, nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo, a ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy dowodów rozstrzygane mogą być jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez sąd orzekający w granicach sędziowskiej swobody ocen, wynikającej z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, lub też przekroczenia przez sąd tych granic i wkroczenia w sferę dowolności ocen.” </em> </p> <p>W tym miejscu warto przypomnieć również inny niezmiernie trafny pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 27 lutego 1998 r. w sprawie o sygn. III KKN 407/96 (Prok. i Pr. z 1998 r., z. 11-12, poz. 10), który wskazał, że <em> <!-- -->„zasada »in dubio pro reo« nie ogranicza utrzymanej w granicach racjonalności swobody oceny dowodów. Jeżeli zatem z materiału dowodowego wynikają różne wersje, to nie jest to jeszcze jednoznaczne z zaistnieniem nie dających się usunąć wątpliwości w rozumieniu tego przepisu. W takim wypadku sąd orzekający jest bowiem zobowiązany do dokonania ustaleń właśnie na podstawie swobodnej oceny dowodów.”</em> </p> <p>Należy zatem wskazać, iż naruszenia reguły in dubio pro reo ma miejsce jedynie wówczas, gdy to sąd orzekający poweźmie wątpliwości co do istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności i, nie mogąc wątpliwości tych usunąć, rozstrzyga je na niekorzyść oskarżonego, nie zaś gdy wątpliwości te zgłosił jedynie autor apelacji, a nie powziął ich natomiast sąd, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie. O naruszeniu zasady in dubio pro reo nie można mówić także i wtedy, gdy rodzące się w wyniku oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wątpliwości zostały przez sąd orzekający wyjaśnione zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Nie wszystkie bowiem pojawiające się wątpliwości można nazwać niedającymi się usunąć. Taki charakter mają tylko takie okoliczności sprawy, których nie można usunąć po wykorzystaniu wszelkich możliwości dowodowych. Jeśli zatem zebrane w sprawie dowody zostały ocenione zgodnie z wymogami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, to sama tylko możliwość odmiennej oceny dowodów nie powoduje, że w sprawie nadal pozostają wątpliwości co do istotnych okoliczności, które należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego. Truizmem wszak jest stwierdzenie, iż nie wolno na korzyść oskarżonego tłumaczyć okoliczności, które można było wyjaśnić drogą przeprowadzenia dowodów (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1979 r. w sprawie o sygn. I KR 115/79 opubl. w OSNPG z 1979 r., z. 11, poz. 155).</p> <p>Co więcej, co dla Sądu Odwoławczego jest oczywiste, zasada tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego nie polega również na obowiązku automatycznego wyboru najkorzystniejszej wersji wynikającej z wyjaśnień i zeznań o niejednakowej treści. Nie jest w szczególności sprzeczny z tą zasadą wybór wersji mniej korzystnej, jeżeli to właśnie ona znajduje oparcie w zebranych dowodach. Jak stwierdził to zresztą Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 lutego 1990 r. w sprawie o sygn. I KR 6/90 (LEX nr 22061) <em> <!-- -->„<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 3;art. 3 § 3)">art. 3 § 3 k.p.k.</a> (obecnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> – przyp. S.A.) ma zastosowanie w sytuacjach, kiedy w żaden sposób nie da się usunąć zaistniałych wątpliwości i nie może być interpretowany jako obowiązek czynienia ustaleń faktycznych, w oparciu o najkorzystniejsze dla oskarżonego wersje wypadków”</em>.</p> <p>Tak więc, mając powyższe na uwadze, Sąd Odwoławczy stwierdza, iż kontrola odwoławcza nie wykazała ażeby Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie naruszył zawartą w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.k.</a> zasadę rozstrzygania na korzyść oskarżonego nie dających się usnąć wątpliwości, zaś zarzut obrońcy w tym względzie okazały się być całkowicie chybionymi skoro Sąd orzekający przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy takich wątpliwości nie powziął, a jedynym podnoszącym takie wątpliwości, twierdząc, iż takie występują w kwestii tego czy oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów czy nie, jest autor apelacji. Sąd I instancji nie podjął w tym zakresie jakichkolwiek wątpliwości dokonując w kwestii sprawstwa oskarżonego a zwłaszcza zamiaru jaki mu towarzyszył w działaniu kategorycznych ustaleń. To, że obrońca <span class="anon-block">T. W.</span> ma inne stanowisko co do tej kwestii nie oznacza automatycznie, iż w sprawie wątpliwości takie Sąd winien podjąć. Była o tym mowa szeroko przy okazji omawiania zarzutów obrazy przepisów postepowania – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> i nie ma potrzeby kwestii tych powtarzać. Ustalenia Sądu I instancji są zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego poparte ujawnionymi okolicznościami i przeprowadzonym poprawnie tokiem rozumowania i brak jest jakichkolwiek podstaw do formułowania wniosku, iż Sąd I instancji winien w tym zakresie wątpliwości powziąć, a już tym bardziej, że je powziął i rozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego.</p> <p>Ostatnią grupą zarzutów sformułowanych przez obrońcę stanowiły te, które tyczyły się sporządzonej przez biegłą <span class="anon-block">A. K. (1)</span> opinii, a właściwie kilku opinii bowiem biegła swą opinię ze śledztwa, wraz z postępem niniejszego postępowania, kilkukrotnie aktualizowała. Od razu też trzeba powiedzieć, iż zarzuty te w znakomitej większości związane są z przestępstwem z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> przypisanego <span class="anon-block">T. W.</span> w pkt 2 wyroku i na tym Sąd Apelacyjny skupi swe rozważania w tej części uzasadnienia. Wprawdzie niekiedy obrońca stara się niejako nawiązywać do tego, że Sąd I instancji również z treści opinii sporządzonej przez biegłą niewłaściwie wywodzi,. iż <span class="anon-block"> spółka (...)</span> była w kiepskiej kondycji finansowej w chwili zawierania umów z pokrzywdzonymi, z czym autor apelacji generalnie się przecież nie zgadza, niemniej jednak w innych miejscach uzasadnienia apelacji sam obrońca przyznaje, że sytuacja ta nie była dobra wskazując jedynie, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie tyle była niewypłacalna, jak przyjął to Sąd a quo, co zagrożona niewypłacalnością. Stwierdzenie to jednak samo w sobie zawiera przyznanie, że sytuacja ekonomiczna <span class="anon-block"> spółki (...)</span> od pewnego momentu była zła czego efektem był zresztą niekwestionowany fakt wszczęcia postępowania sanacyjnego. W swych wywodach nie przeczy więc, że sytuacja <span class="anon-block"> spółki (...)</span> była zła i nie płaciła ona swych zobowiązań wskazuje jedynie, że było to spowodowane z jednej strony suszą (co pociągnęło za sobą to, iż oskarżony – jako prowadzący <span class="anon-block"> gospodarstwo rolne (...)</span> – nie dokonywał wpłat na rzecz <span class="anon-block"> (...)</span>u za kupione od tej spółki nawozy i środki ochrony roślin) oraz załamanie się rynku usług transportowych z drugiej. Kwestię tą Sąd Apelacyjny wyjaśniał już wcześniej i nie ma w związku z tym potrzeby tego powtarzać również w tym miejscu.</p> <p>Wracając jednak do meritum wskazać trzeba, iż zarzutów tych jest kilka ale, tak jak w przypadku zarzutów dopiero co omówionych, które również zostały pogrupowane i omówione wspólnie, tak i w tym przypadku tą część zarzutów Sąd Apelacyjny omówi razem.</p> <p>W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny pragnie zatem podkreślić, iż w jego ocenie apelującemu przede wszystkim – i to tak w trakcie procesu przed Sądem I instancji, jak i w apelacji – nie udało się podważyć wartości dowodowej oraz przydatności dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy opinii sporządzonej już na etapie postępowania przygotowawczego i uzupełnionej opiniami pisemnymi oraz kilkukrotnym przesłuchaniem biegłej z zakresu księgowości <span class="anon-block">A. K. (1)</span> przed Sądem Okręgowym. Podkreślić wypada, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego nie zaistniały żadne podstawy do podważenia wiarygodności i rzetelności sporządzonej w sprawie opinii tej biegłej, albowiem przedstawiony przez nią w opinii tok rozumowania był jasny, zrozumiały i przejrzysty. W ocenie Sądu Apelacyjnego opinia została sporządzona zgodnie z posiadaną przez biegłą fachową wiedzą i doświadczeniem zawodowym, była kompletna i znalazła potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Biegła nadto w sposób przekonujący uzasadniła swe tezy w sporządzonej przez siebie opinii pisemnej, a nadto wyczerpująco odpowiedziała na zadane jej na rozprawie przez wszystkie strony i Sąd pytania, zaś analiza treści opinii wskazuje, iż została ona oparta na pełnej i wszechstronnej analizie zgromadzonego materiału dowodowego. Biegła w trakcie kilkukrotnego uzupełniającego przesłuchania na rozprawie przed Sądem Okręgowym w sposób logiczny i przekonujący odpowiadała na zadawane jej pytania, jej stanowisko zostało należycie umotywowane, zaś trafności i wiarygodności opinii biegłej nie zakwestionowała skutecznie żadna ze stron w szczególności apelujący obrońca.</p> <p>Podkreślenia w tym miejscu także wymaga – a to w związku z sugestią obrońcy o powołanie innego biegłego – iż Sąd nie jest obowiązany dążyć do sytuacji, by opinią biegłego zostały przekonane również wszystkie strony postępowania, co zresztą najczęściej wyklucza się wzajemnie, gdyż opinia korzystna dla jednej strony, nie przekonuje strony przeciwnej. Wystarczy zatem, że opinia jest przekonująca dla Sądu, który wiążąco też ocenia, czy biegły wyjaśnił ewentualne wątpliwości zgłoszone przez stronę, tak jak to miało zresztą miejsce w sprawie niniejszej w związku ze zgłaszanymi przez obrońcę w toku procesu (o czym jeszcze za moment) zastrzeżeniami co do metody badawczej zastosowanej przez biegłą. Zaznaczyć także należy, iż biegła wydająca opinie w przedmiotowej sprawie nie pozostawała w żadnych stosunkach z którąkolwiek ze stron procesu, które mogłyby osłabiać zaufanie co do jej bezstronności. W orzecznictwie zaś podkreśla się, że specyfika dowodu z opinii biegłego sądowego potwierdza możliwości (i potrzeby) faktyczne i prawne daleko dalej idącej oceny konieczności jego przeprowadzenia (bądź innego biegłego sądowego niż dopuszczony dotychczas bądź tylko w zakresie uzupełnienia istniejącej opinii), aniżeli innych dowodów. Potwierdza to regulacja <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 196;art. 201)">art.196 i art. 201 k.p.k.</a>, gdzie expressis verbis, wyrażono powody, dla których należy przeprowadzić dowód z opinii innego biegłego sądowego. Rozpoznawanie wniosku strony w takiej sytuacji nie wymaga odnoszenia się do okoliczności zasadności zgłoszonego wniosku dowodowego w oparciu o normę prawną <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art.170 § 1 k.p.k.</a> Nie wymaga w sytuacji, gdy Sąd wyklucza, dokonując oceny twierdzeń strony, zaistnienie w sprawie okoliczności faktycznych czy prawnych, które mieściłyby się w zakresie zastosowania norm prawnych kodowanych przepisami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 196)">art.196 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> Dokonywanie oceny wniosku dowodowego (a tym samym już przeprowadzonego dowodu) odbywa się samodzielnie poprzez pryzmat kryteriów określonych w powołanych przepisach bez konieczności poszukiwania uzasadnienia w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170)">art.170 k.p.k.</a> (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2000 r. w sprawie o sygn. IV KKN 37/99, opubl. Lex nr 55528; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2002 r. w sprawie o sygn. V KKN 150/00, opubl. Lex nr 53068; wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 maja 2001 r. w sprawie o sygn. II AKa 58/01, opubl. KZS z 2001 r., z. 7-8, poz. 49 i z dnia 7 marca 1991 r. w sprawie o sygn. II AKr 13/91, opubl. KZS z 1991 r., z. 3, poz. 19; także <span class="anon-block">S. Z.</span>, „Sfera faktów a naruszenie prawa – wstępne uwagi, praktyka na tle kasacji karnej”, Palestra z 1996 r., z. 11-12, poz. 20). Przy ocenie konieczności przeprowadzenia dowodu z nowej opinii biegłego nie stosuje się ogólnych przepisów o dowodach z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1;art. 170 § 2)">art.170 § 1-2 k.p.k.</a>, gdyby bowiem je stosować, strona niezadowolona z opinii miałaby prawo żądać kolejnych ekspertyz, póki nie uzyskałaby takiej, która by stronę zadowoliła (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 4 marca 1999 r. w sprawie o sygn. II AKa 29/99, opubl. KZS z 1999 r., z. 3, poz. 20). W takim razie podobne żądania mogłaby zgłaszać strona przeciwna i stan ten utrzymywać w nieskończoność. Dlatego ustawa przewiduje dowód z ponownej opinii biegłych jedynie w sytuacjach określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 196)">art.196 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> Jak to podkreślił wręcz Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 10 lutego 2004 r. w sprawie o sygn. III KK 282/03 (Lex 84462) <em> <!-- -->„w razie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego zagadnienie zasięgania kolejnych opinii normuje w całości <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> i nie powinno się tu stosować <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 2)">art. 170 § 2 k.p.k.</a>, gdyż prowadziłoby to do sytuacji, że strona niezadowolona z opinii biegłego mogłaby raz po raz żądać kolejnych biegłych, aż któryś z nich złożyłby opinię wykazującą to, co strona zamierza udowodnić. Oczywiście, w kwestii uznania opinii za jasną i pełną w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> decydujące znaczenie ma ocena sądu a nie stron”</em>.</p> <p>Wracając jednak już wprost do zarzutów apelacyjnych w pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny pragnie podkreślić, iż również dokonując oceny sporządzonej przez biegłą opinii obrońca niejednokrotnie odwołuje się do tego, co jego zdaniem spowodowało trudności <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span>, a więc do czynników pogodowych, specyfiki rynku, realiów gospodarczych czy nawet takich niewymiernych zupełnie okoliczności jak np. czynnik ludzki. Tymczasem rolą biegłej było przecież nie tyle poszukiwanie przyczyn złej kondycji <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> w określonym momencie jej funkcjonowania co stwierdzenie czy rzeczywiście była ona zła czy nie. Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że tak naprawdę temu, że kondycja <span class="anon-block">(...)</span> była zła od pewnego momentu nie przeczy sam autor apelacji choć nie do końca precyzyjnie wskazuje od kiedy ów zły stan wystąpił. Przyznaje ten fakt jednak również nawet sam oskarżony, który w swych wyjaśnieniach podkreślał: <em> <!-- --> „<span class="underline"> <!-- --> w okresie objętym zarzutem sytuacja <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie była łatwa</span> (podkr. S.A.) poprzez susze i brak odnowienia kredytu tj. utrzymania kredytu na poziomie wcześniejszym”</em> (k. 641). Obrońca oskarżonego popada zresztą – sam zarzucając to biegłej i Sądowi I instancji – w swoistą sprzeczność. Z jednej strony bowiem starając się podważyć opinię biegłej, kwestionuje jej ustalenia i wnioski co do tego, że sytuacja finansowa <span class="anon-block"> spółki (...)</span> była zła przeciwstawiając jej inne dowody a w tym nader wszystko zeznania <span class="anon-block">M. G.</span>, z drugiej zaś wskazuje, że jednak zła była (skoro sam wskazuje, że była ona w stanie zagrożenia niewypłacalnością) a jedynie podważa wskazanie, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> była niewypłacalna. Tak więc jeszcze raz Sąd Apelacyjny wskazuje, że Sąd I instancji nie kwestionuje nigdzie w swym uzasadnieniu tego co tak bardzo eksponuje obrońca (stawiając zarzuty, że Sąd I instancji okoliczności te pominął), że w latach <span class="anon-block">(...)</span> była susza co musiało się odbić na wynikach działalności rolniczej, a taką przecież oskarżony w ramach <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span> (które w efekcie nie zapłaciło <span class="anon-block"> spółce (...)</span> ponad 13 milionów zł za dostarczone jej nawozy i środki ochrony roślin) prowadził ani tego, że na rynku usług transportowych doszło do załamania z czym również wiązał się spadek dochodów z tej działalności, co musiało mieć wpływ na kondycję <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span>, która przecież ponosiła bardzo duże koszty związane z koniecznością płacenia rat leasingowych. Rzecz jednak w tej sprawie w przypadku przestępstwa przypisanego w pkt 2 idzie nie o to jakie były przyczyny tego, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> stała się niewypłacalna lecz o to czy rzeczywiście w takim stanie się znalazła i czy było to konsekwencją świadomego działania oskarżonego. Sąd Apelacyjny nie znajduje zaś najmniejszych podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu a quo, że oskarżony świadomie doprowadził <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> do stanu upadłości. Nie da się bowiem inaczej ocenić takiego postępowania, które polegało na tym, że z jednej strony przez okres ponad półtorej roku oskarżony sprzedawał towar <span class="anon-block"> gospodarstwu (...)</span> mimo, że to nie płaciło za odbierany towar doprowadzając do zadłużenia na kwotę przekraczającą 13 milionów zł. a z drugiej nie podejmował jakichkolwiek czynności zmierzających do wyegzekwowania tych należności (co przecież było możliwe choćby poprzez skierowanie postępowania egzekucyjnego do majątku tegoż gospodarstwa – gruntów będących – w uproszczeniu – jego własnością). Oskarżony zresztą, o czym była już mowa, sam krytycznie ocenił takie postępowanie wskazując jedynie, że nie czynił tego bowiem musiałby swe żądania skierować wobec siebie samego. I nie ma tu – wbrew temu co tak silnie akcentuje obrońca w apelacji – najmniejszego znaczenia to, co było powodem tego, że gospodarstwo to nie płaciło swych zobowiązań wobec <span class="anon-block"> (...)</span> a to zdaniem apelującego, w kontekście tegoż zarzutu, miałoby wpływać na ocenę działań oskarżonego, bo przecież istotą przypisanego <span class="anon-block">T. W.</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> jest jego działanie w <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> a nie <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span>. W związku z czym zarzuty te nie mają większego sensu i znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy zwłaszcza w kontekście zarzutu popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> i tak traktuje Sąd Apelacyjny zarzuty o nie wzięciu pod uwagę zeznań <span class="anon-block">K. D.</span>, <span class="anon-block">H. D.</span>, <span class="anon-block">M. G.</span> czy <span class="anon-block">M. K. (1)</span> (k. 3831) w zakresie o jakim mowa w apelacji w zarzutach w pkt V. 1 g, h, i oraz j.</p> <p>Po drugie – i w tym miejscu Sąd Apelacyjny pragnie okoliczność tą szczególnie zaakcentować – autor apelacji zarzucając Sądowi I instancji pomijanie okoliczności, które w jego ocenie miałyby być dla oskarżonego korzystne sam do zagadnienia kondycji <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> podchodzi nie tylko, że wysoce jednostronnie, co pomija (świadomie lub nie) te okoliczności, które dla oskarżonego są dalece niekorzystne. Całość swej narracji dotyczącej rozważań dotyczących kondycji <span class="anon-block"> spółki (...)</span> obrońca <span class="anon-block">T. W.</span> opiera na założeniu, że spółka ta posiadała nieuregulowane zobowiązania tylko wobec pokrzywdzonych. Tymczasem realia sprawy są zupełnie inne i nie zmienia tego faktu to, iż reprezentujące pozostałych wierzycieli <span class="anon-block"> spółki (...)</span> osoby złożyły oświadczenie w toku śledztwa, że nie czują się oszukani przez oskarżonego. Fakt pozostaje bowiem faktem – <span class="anon-block"> spółka (...)</span> miała kolosalne długi również wobec innych wierzycieli niż spółki będące pokrzywdzonymi w sprawie niniejszej. Wszak z samego wniosku pełnomocnika <span class="anon-block"> spółki (...)</span> o wszczęcie postępowania sanacyjnego i dołączonych doń załączników a to przedłożonego spisu wierzytelności wynika, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> posiadała zadłużenie wobec – oprócz pokrzywdzonych w niniejszej sprawie – m. in. spółek: <span class="anon-block"> (...)</span> w kwocie ponad 4.000.000,- zł (k. 191), <span class="anon-block"> (...)</span> ponad 5.200.000,- zł (k. 2370), czy <span class="anon-block"> (...)</span> ponad 1.500.000,- zł (k. 188), a łączna wartość wierzytelności zgłoszonych do postępowania sanacyjnego wyniosła ponad 33.500.000,- zł (k. 187).Warto w tym miejscu wspomnieć również, iż nie jest prawdą co podnosi skarżący (i co obrona starała się wykazywać w toku całego procesu), że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> normalnie funkcjonowała i nie zalegała z płatnościami wobec Urzędu Skarbowego z tytułu podatków. Przeczy temu w sposób jednoznaczny nie tylko postanowienie z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. prowadzącego postępowanie sanacyjne wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> Sądu Rejonowego <span class="anon-block">P.</span>, którym to uwzględniono sprzeciw Naczelnika Pierwszego <span class="anon-block">(...)</span> Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">P.</span> od spisu wierzytelności poprzez umieszczenie w spisie wierzytelności zobowiązań <span class="anon-block"> spółki (...)</span> wobec Skarbu Państwa na kwotę ponad 1.800.000,- zł (k. 2373 i n.) ale również pismo Naczelnika Pierwszego <span class="anon-block"> (...)</span> Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">P.</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span>r., z którego wynika, że <span class="underline"> <!-- --> już od <span class="anon-block">(...)</span> r. spółka ta nie odprowadzała zaliczek na podatek od osób prawnych</span> czego konsekwencją było to, że organa skarbowe już w <span class="anon-block">(...)</span>r. prowadziły wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> postępowania egzekucyjne (k. 1772 i n.). Marginalnie jedynie w tym miejscu Sąd Apelacyjny wskazuje, iż jakkolwiek do sprawozdania biegłego rewidenta za <span class="anon-block">(...)</span> r. dołączone jest zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach wystawione przez Naczelnika Pierwszego <span class="anon-block"> (...)</span> Urzędu Skarbowego w <span class="anon-block">P.</span> (k. 864-866) jednak podkreślenia wymaga fakt, iż ów dokument wystawiono wg stanu na dzień <span class="anon-block">(...)</span> r. co wynika wprost z treści tego dokumentu (k. 864), a więc nie uwzględnia on całego <span class="anon-block">(...)</span>r. To wszystko dopiero pokazuje skalę zobowiązań <span class="anon-block"> spółki (...)</span> wobec wszystkich swoich kontrahentów a tym samym obrazuje w pełni stan finansów tej spółki w okresie objętym aktem oskarżenia.</p> <p>Sąd Apelacyjny podkreśla nadto, iż nie znajduje powodów dla podważenia przyjętych przez biegłą metod badawczych. Z całą pewnością nie czyni tego apelacja obrończa, w której starano się wykazywać jedynie, że inne metody badawcze są lepsze choć nie wskazano z jakiego powodu – obrońca przywołał tylko ogólną formułę, że metody zastosowane przez biegłą są starsze i nie uwzględniające aktualnych realiów gospodarczych. Sąd odwoławczy pragnie jednak z całą mocą podkreślić, co autor apelacji całkowicie przemilcza, że biegła – zgodnie z sugestiami obrońcy dotyczącymi tego, że gdyby zastosować modele <span class="anon-block"> (...)</span> lub <span class="anon-block">M.</span>, wyniki opinii byłyby inne, na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sposób wystarczająco jasny i dobitny wykazała, odwołując się również do tak bardzo postulowanego przez obronę modelu <span class="anon-block">M.</span>, że nawet zastosowanie tychże innych modeli nie wpływa na jej wnioski końcowe oraz wyjaśniła dlaczego zdecydowała się na zastosowanie modelu <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span>. Sąd Apelacyjny pozostaje zatem, wbrew stanowisku obrońcy, w przekonaniu, że model <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span> był właściwym do opracowania sporządzonego przez biegłą, gdyż jak wskazała to <span class="anon-block">A. K. (1)</span> <em> <!-- --> „bierze on pod uwagę najwięcej pozycji ze sprawozdań finansowych”</em> (k. 3706). Biegła przy tym w sposób jasny i przekonujący wyjaśniła dlaczego, mimo, że – co sama przyznała – w latach <span class="anon-block">(...)</span> <em> <!-- --> „kapitał <span class="anon-block"> spółki (...)</span> był dodatni”</em> oraz że w latach <span class="anon-block">(...)</span> <em> <!-- --> „zobowiązania spółki zostały obniżone”</em> – przyjęła, że już od końca <span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block"> spółka (...)</span> była niewypłacalna. Wywodzi ona bowiem tą konstatację z faktu, że <em> <!-- --> „aktywa obrotowe były niższe niż zobowiązania krótkoterminowe, tzn. że aktywa obrotowe nie były w stanie pokryć zobowiązań krótkoterminowych”</em> dodając, że nawet w czasie gdy sytuacja ta ulegała poprawie to były to zmiany ilościowe a nie jakościowe bowiem <em> <!-- --> „pomimo tego, że (zobowiązania <span class="anon-block"> spółki (...)</span> – przyp. S.A.) uległy obniżeniu, nadal były wyższe niż aktywa obrotowe”</em> (k. 3706v). W tym kontekście Sąd Apelacyjny podnosi, że absolutnie nie zgadza się z tezą obrońcy, że skoro <span class="anon-block"> spółka (...)</span> dysponowała aktywami pozwalającymi jej na uiszczenie niektórych swoich zobowiązań i nawet zobowiązania te częściowo spłacała, to świadczy to o tym, że spółka ta nie była niewypłacalna. Rzecz jest bowiem w tym, że owe aktywa nie pozwalały na spłatę wszystkich wymagalnych już wówczas (co istotne) zobowiązań. Mówiąc najprościej, co z tego, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> była w stanie spłacić swoje zobowiązania wobec części wierzycieli na określoną kwotę, co tak bardzo eksponuje obrońca, skoro dokonanie tej spłaty spowodowałoby, że nie byłaby już ona w stanie zapłacić reszty swoich długów, które były już wymagalne. Efekt bowiem jest taki sam – <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie jest zdolna do spłaty wszystkich swych wymagalnych już i przeterminowanych zobowiązań. Innymi słowy – mimo spłaty części swych długów, pozostałaby niewypłacalna wobec tych wierzycieli, na spłatę wierzytelności wobec których nie starczyłoby już majątku.</p> <p>Na wspomnianej rozprawie biegła – co już wspomniano przed momentem – zastrzegła, że zastosowała w swych dodatkowych opiniach również postulowane przez obronę modele dyskryminacyjne tj. model <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> <em> <!-- --> („zgodnie z pismem z 18 lipca obliczyłam też inne modele wskazane w tym piśmie, modele dyskryminacyjne, tj. model <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>”</em> – k. 3705v). Konkludowała to jednak stwierdzeniem <em> <!-- --> „jednoznacznie stwierdzam, że wszystkie wskaźniki, czy obliczone modele wskazywały, że sytuacja spółki była od <span class="anon-block">(...)</span> roku zła, spółka nie posiadała płynności, a jej zobowiązania bieżące przekraczały majątek obrotowy”</em> (k. 3705v). Daleko idącym nadużyciem jest natomiast na pewno zarzut opisany pod lit. „d” na k. 3830v. Stwierdzenie biegłej <em> <!-- --> „modele, o których mówimy mają znaczenie bardziej teoretyczne, ponieważ przy ich obliczaniu nie bierze się pod uwagę sytuacji całościowej” </em>został bowiem w sposób oczywisty wyrwany z całości kontekstu co powoduje, że wniosek stawiany przez autora apelacji staje się całkowicie nieuprawnionym. Warto więc przytoczyć całość wypowiedzi biegłej w tym zakresie bowiem ta wypowiedź, z której to jedno (i to nie całe) zdanie zostało wyjęte, tyczy się kwestii zupełnie innej – biegła tłumaczy w tej wypowiedzi nie tylko dlaczego oparła się na modelu <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span> ale również i to dlaczego, także stosując modele <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">M.</span>, dochodzi do takich samych wniosków. Biegła <span class="anon-block">A. K.</span> zeznała więc wówczas: <em> <!-- --> „do modelu <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span> brane są inne wartości ze sprawozdania finansowego stad inny wynik przy zastosowaniu tych dwóch różnych modeli. Biorąc pod uwagę <span class="anon-block">(...)</span> rok, to w obu modelach obliczona wartość jest ujemna. Tak samo w <span class="anon-block">(...)</span> roku. Pomimo tego, że w latach <span class="anon-block">(...)</span> wskaźniki były powyżej wartości krytycznej, to i tak wartość zobowiązań bieżących przekraczała aktywa obrotowe. W spółce od <span class="anon-block">(...)</span> roku kapitał pracujący, który został przeze mnie obliczony był ujemny, co oznacza, że w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> nie występowała płynność finansowa, tzn. aktywa obrotowe były niższe od zobowiązań krótkoterminowych. Na stronie 15 mojego ustosunkowania się do pisma obrońcy przedstawione są wzory jakie wartości powinny być brane pod uwagę i które dają wynik w modelu <span class="anon-block">M.</span> i na stronie 9 przedstawiłam jakie wartości są brane pod uwagę w celu obliczenia tego modelu. Każdy z modeli do obliczeń bierze różne wartości. Gdyby zastosować inne modele wyniki mogłyby być jeszcze inne, gdyby przy tych nowych modelach brać pod uwagę inne wartości ze sprawozdania. Dlatego na stronie 7 napisałam, że te wskaźniki nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić sytuacji finansowej dlatego głównie opierałam się na wskaźnikach płynności, rentowności, kapitale pracującym i na podstawie tych obliczeń sporządziłam odpowiedź na zadane pytanie. Te obliczenia na podstawie różnych modeli stosuje się na samym końcu dla potwierdzenia wcześniejszych obliczeń i w przypadku spółki wszystkie te modele wskazują, że sytuacja spółki w <span class="anon-block">(...)</span>roku była już zła. Pomimo tego, że w latach <span class="anon-block">(...)</span> wskaźniki z zastosowanych modeli wskazują wartości powyżej krytycznej, to nadal biorę pod uwagę wskaźniki rentowności, płynności, kapitał pracujący na podstawie danych ze sprawozdań finansowych i jednoznacznie stwierdzam, że sytuacja spółki była od <span class="anon-block">(...)</span> roku zła, że aktywa obrotowe nie były w stanie pokryć zobowiązań krótkoterminowych. Modele, o których mówimy mają znaczenie bardziej teoretyczne, ponieważ przy ich obliczaniu nie bierze się pod uwagę sytuacji całościowej tylko określone w tym modelu wskaźniki. Te modele zostały stworzone w celu oceny ryzyka upadłości. W zależności od branży stosuje się różne modele, natomiast ja sporządzając swoje opinie stosuje model <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, ponieważ bierze on pod uwagę najwięcej pozycji ze sprawozdań finansowych. Niezależnie od wskaźników poszczególnych modeli, to i tak i tak ze sprawozdania finansowego wynika, że sytuacja finansowa spółki była zła od <span class="anon-block">(...)</span>roku była zła przez cały badany czas. spółka była zadłużona, miała więcej zobowiązań niż aktywów, kapitał pracujący był ujemny, w latach od <span class="anon-block">(...)</span> roku kapitał własny spółki był dodatni, podobnie jak w <span class="anon-block">(...)</span> roku, ale wówczas uległ znacznemu obniżeniu, ponieważ spółka poniosła stratę ponad 1.577.000,- zł i o tą stratę został obniżony kapitał własny” </em>(k. 3705v-3706).</p> <p>Z całą pewnością o tym, że oskarżony nie wypełnił swym zachowaniem znamion występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> w tym sensie, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie była w stanie upadłości, nie świadczy fakt, że przed rozpoznaniem wniosku o upadłość Sąd rozpoznał wniosek oskarżonego o postępowanie restrukturyzacyjne. Konieczność takiego procedowania wynika bowiem z treści przywoływanego zresztą także przez obrońcę <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340930834" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe - Dz. U. z 1934 r. Nr 93, poz. 834 (art. 9 b;art. 9 b ust. 1)">art. 9b ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe</a> (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 614. Z przepisu tego wynika wszak jednoznacznie, iż <em> <!-- --> w przypadku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i wniosku restrukturyzacyjnego, w pierwszej kolejności rozpoznaje się wniosek restrukturyzacyjny</em>. Sąd nie mógł więc postąpić inaczej i w żaden sposób nie można okoliczności tej odczytywać jako faktu <em> <!-- --> „uznania, że <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> nie jest niewypłacalna”.</em> Upadłość ta zresztą została w końcu ogłoszona co wynika nawet z dokumentów przedstawionych przez obrońcę we wniosku złożonym w postępowaniu odwoławczym (por. postanowienie Sądu Rejonowego <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">P.</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie o sygn. <span class="anon-block">(...)</span>– k. 3978).</p> <p>Braku winy w zakresie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> nie przesądza również i to, że – jak stwierdziła to biegła – nie tylko sprzedaż produktów <span class="anon-block"> gospodarstwu rolnemu (...)</span> mogła przyczynić się do upadłości <span class="anon-block"> spółki (...)</span>., Rzecz bowiem w tym, że jakkolwiek mogły wystąpić również inne przyczyny skutkujące doprowadzeniem <span class="anon-block"> spółki (...)</span> do stanu upadłości, to z całą pewnością okoliczność ta była wiodącą w doprowadzeniu do takiego stanu rzeczy bowiem inaczej nie da się ocenić świadomego spowodowania zadłużenia na kwotę ponad 13.000.000,- zł i brak podejmowania jakichkolwiek prób odzyskania tej kwoty. Nie przekonują więc wywody i zarzuty obrońcy odnośnie przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że oskarżony swym zachowaniem wypełnił znamiona występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> opisane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301 pkt. 5;art. 301 pkt. 1)">pkt V.1</a> h. Niewątpliwie bowiem fakt, że oskarżony, sprzedawał nawozy i środki ochrony roślin, czy szerzej środki do produkcji rolnej <span class="anon-block"> gospodarstwu rolnemu (...)</span> w tak dużych ilościach (w istocie sam sobie występując w podwójnej roli – jako sprzedający reprezentując <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> i jako kupujący – prowadzący <span class="anon-block"> gospodarstwo rolne (...)</span>), mimo, że kupujący ten nie płacił albo wcale albo tylko w niewielkiej części i to z opóźnieniem, przez co powstało zadłużenie na kwotę ponad 13 milionów złotych oraz to, że nie podjął jakichkolwiek czynności zmierzających do wyegzekwowania tych należności, w sposób jednoznaczny świadczy o tym, że to oskarżony swym zachowaniem doprowadził do upadłości <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Jak to już wspominano, fakt, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> sprzedawała towar <span class="anon-block"> gospodarstwu (...)</span> po cenach rynkowych oraz to, że zobowiązania z tytułu tych sprzedaży nadal istnieją nie ma najmniejszego znaczenia. Chodzi przecież nie o to w jakich cenach towar ów był sprzedawany ale o to, czy w ogóle należało go sprzedawać temuż gospodarstwu skoro za nic (albo w niewielkim stopniu) ono nie płaciło. Sąd doprawdy nie znajduje żadnej korelacji pomiędzy faktem, że oskarżony doprowadził spółkę do stanu upadłości a tym, że zobowiązania te wynikają z zastosowania cen rynkowych w obrocie pomiędzy tymi podmiotami oraz że zobowiązania te nadal istnieją i że teraz oskarżony spłaca te należności.</p> <p>Na uznanie nie zasługiwał wreszcie zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 352)">art. 352 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366;art. 366 § 1)">art. 366 § 1 k.p.k.</a> poprzez niewyjaśnienie przez Sąd Okręgowy wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Niestety zarzut ów został postawiony typowo blankietowy i nie został w części motywacyjnej apelacji rozwinięty co utrudnia nieco kontrolę odwoławczą w rym zakresie.</p> <p>W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny wskazuje zatem, iż w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366)">art. 366 k.p.k.</a> ustawodawca uregulował kwestię kierowniczej roli Przewodniczącego składu orzekającego tak w ujęciu formalnym, jak i materialnym.</p> <p>Kierownictwem formalnym określa się czynności odnoszące się do porządku rozprawy i w ramach tego obowiązku Przewodniczący rozprawy powinien – kierując się swoistymi wytycznymi zawartymi w ustawie procesowej – czuwać nad zachowaniem wymagań formalnych co do kolejności czynności w przebiegu rozprawy, dalej baczyć, by uczestnicy postępowania mieli realną możliwość realizacji ich uprawnień procesowych a także – wykorzystując instrumentarium wynikające z ustawy procesowej oraz przepisów ustrojowych – dbać o zachowanie ładu i spokoju na sali sądowej – ustawodawca w przepisie tym wyposaża bowiem Przewodniczącego składu w określone imperium (tzw. policja sesyjna). Otóż analizując treść apelacji, a zwłaszcza jej części motywacyjnej, Sąd Apelacyjny zauważa, iż ewidentnie nie tego wymiaru kierownictwa tyczą się wywiedzione zarzuty w tym zakresie. Sąd Apelacyjny poprzestanie zatem na stwierdzeniu, iż nie dostrzega z urzędu w tej mierze jakichkolwiek naruszeń ze strony Przewodniczącej składu orzekającego.</p> <p>Zarzut sformułowany przez obrońcę odnosi się natomiast wprost do tego aspektu wynikającej z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366)">art. 366 k.p.k.</a> roli Przewodniczącego, którą określa się mianem kierownictwa rozprawą o charakterze materialnym. W tym aspekcie pozostaje ono w związku z zasadą prawdy wynikającą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a> i nakłada na Przewodniczącego obowiązek czuwania nad prawidłowym przebiegiem postępowania dowodowego w tym sensie, by zostały wyjaśnione wszystkie ale istotne okoliczności sprawy i w miarę możliwości także okoliczności sprzyjające popełnieniu przestępstwa. Oznacza to, iż ustawodawca w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366)">art. 366 k.p.k.</a> nałożył na Przewodniczącego składu orzekającego kierującego rozprawą obowiązek podejmowania z urzędu wszelkich czynności, które są niezbędne (właśnie w myśl jednej z naczelnych zasad wyrażony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a>) do ustalenia prawdy. Realizacja tego obowiązku wymaga co oczywiste aktywnego uczestniczenia w przeprowadzaniu dowodów na rozprawie, także tych, które Sąd przeprowadza na wniosek stron. Odnosząc to do realiów sprawy niniejszej stwierdzić należało jednak, iż również w tym aspekcie zarzut ów okazał się nieuzasadnionym.</p> <p>Tak więc trudno dociec jakie są oczekiwania obrońcy, gdy podnosi on, że z naruszeniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366)">art. 366 k.p.k.</a> Przewodnicząca składu orzekającego nie dążyła do wyjaśnienia jaki był charakter transakcji handlowych z pokrzywdzonymi, jakie było prawdziwe podłoże oraz jakie naprawdę były przyczyny nieuregulowania zadłużenia przez oskarżonego w kontekście przypisanych <span class="anon-block">T. W.</span> przestępstw. Z całości apelacji można jednak wnosić, iż autorowi chodzi o to, że Sąd Okręgowy nie poczynił szeregu ustaleń, który w ocenie apelującego winien poczynić a te zarzuty zostały omówione już wcześniej i nie ma potrzeby powtarzać wywodów Sądu odwoławczego dotyczących tej kwestii. W skrócie można jedynie jeszcze raz wskazać, iż znacząca część ustaleń postulowanych przez skarżącego nie znalazła swego odzwierciedlenia w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji albowiem dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały one po prostu znaczenia.</p> <p>Reasumując Sąd Apelacyjny uznał zatem, iż przeprowadzona przez Sąd I instancji ocena dowodów oraz poczynione na podstawie tychże ustalenia faktyczne są ze wszech miar prawidłowe i brak jest podstaw do ich podważenia. Nie czyni tego w szczególności apelacja obrońcy <span class="anon-block">T. W. (1)</span>, która jest całkowicie jednostronna i stanowi nieudolną polemikę z prawidłowymi ocenami i ustaleniami Sądu I instancji. Skarżący, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zakwestionowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę, nie może ograniczyć się zaś do prostego zanegowania jej i arbitralnego stwierdzenia, że walorem wiarygodności winny być obdarzone wyłącznie dowody korzystne, dla oskarżonego. Jak to podkreśla się w orzecznictwie <em> <!-- -->„obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd meriti w kontekście zasad wiedzy – w szczególności logicznego rozumowania – oraz doświadczenia życiowego, oceniając zebrany materiał dowodowy” </em>(por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2017 r. w sprawie o sygn. II KK 180/17, opubl. Legalis nr 1668825). Apelacja, w której podniesiono zarzut dowolnej oceny dowodów, powinna przedstawiać więc argumenty uzasadniające tezę, że sposób rozumowania sądu pierwszej instancji jest niezgodny z zasadami prawidłowego rozumowania, a więc nielogiczny, ewentualnie niezgodny z zasadami wiedzy lub doświadczenia życiowego, a tym samym wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów sformułowanej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> Tymczasem obrońca oskarżonego, podważając słuszność oceny dowodów, nie wykazał żadnych konkretnych zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego, które miałyby zostać naruszone przez Sąd Okręgowy w procesie oceny dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie. Apelujący uchybienia w tej kwestii łączy <em> <!-- -->de facto</em> jedynie z tym, że okoliczności wynikające z dowodów, którym Sąd Okręgowy przyznał przymiot wiarygodności były odmienne aniżeli to, co podawał w swoich wyjaśnieniach oskarżony. Obrońca konstruując w taki sposób ten zarzut zdaje się zapominać, iż podnoszenie zarzutu opartego jedynie na odmiennej ocenie dowodów dokonanej przez skarżącego, bez wskazania błędów natury faktycznej, logicznej, usterek w rozumowaniu, oparcia się na nieujawnionym materiale dowodowym albo oparcia się tylko na części materiału dowodowego, nie może prowadzić do podważenia wyroku Sądu I instancji. We wniesionej w niniejszej sprawie apelacji skarżący tak zaś właśnie czynił, skoro przedstawił jedynie własną, odmienną od dokonanej przez Sąd I instancji ocenę dowodów i to jeszcze taką, która nie respektowała wymogu uwzględnienia całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. Ten przewidziany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> obowiązek dotyczy zaś nie tylko sądu przy rozstrzyganiu konkretnej sprawy, ale także powinien być przestrzegany w środkach odwoławczych przez skarżących. Bez tego zawarte tam rozważania zawsze będą oceniane jako nieuprawnione, a więc i dowolne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r., sygn. akt II KK 135/19, opubl. Legalis nr 1922670).</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Wniosek</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="14"> <p>Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie, ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania</p> </td> <td colspan="3"> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Brak podstaw do uwzględnienia wniosku z uwagi na niezasadność podniesionych zarzutów dotyczących oceny dowodu z wyjaśnień oskarżonego. Ocena ta została przeprowadzona wystarczająco szczegółowo i równie szczegółowo opisana w motywach zaskarżonego wyroku. Została przy tym przeprowadzona kompleksowo z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i nie ma żadnych podstaw do jej kwestionowania. Oceny tej nie podważa w szczególności polemiczna w gruncie rzeczy apelacja obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span>, która zresztą w znakomitej większości w ogóle nie przystoi do rozważań Sądu Okręgowego i w znaczącej mierze koncentruje się na okolicznościach dla istoty sprawy indyferentnych.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zarzut </em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="2" colspan="4"> <p> <em> <!-- -->3.2.</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p>Zarzut obrazy prawa materialnego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> oraz ściśle związany z nim zarzut obrazy prawa procesowego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 1)">art. 415 § 1 k.p.k.</a> </p> </td> <td colspan="3"> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="5" colspan="4"> </td> <td colspan="17"> <p>Kolejne z podniesionych zarzutów sprowadzają się do kwestii interpretacji tzw. klauzuli antykumulacyjnej zawartej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 1)">art. 415 § 1 k.p.k.</a> Rzecz bowiem w tym, iż obrońca oskarżonego kwestionuje możliwość orzekania o środku kompensacyjnym w niniejszej sprawie z uwagi na to, że pokrzywdzone firmy wystąpiły na drogę postępowania cywilnego celem uzyskania wyroków zasądzających na ich rzecz kwot odpowiadających wierzytelnościom jakie posiadają. Obrońca przy tym formułując ów zarzut, nie zważając w ogóle na wszystko to co trafnie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (str. 33 i n.) Sąd a quo w ogóle pomija kwestię tego, wobec kogo orzeczono środek kompensacyjny w sprawie niniejszej a wobec kogo pokrzywdzone przestępstwem popełnionym przez oskarżonego firmy uzyskały tytuły wykonawcze po wystąpieniu na drogę sadową celem odzyskania swych roszczeń. A to stanowi clou tego problemu.</p> <p>W pełni zatem zgadzając się z zawartymi w uzasadnieniu apelacji teoretycznymi wywodami odnośnie klauzuli antykumulacyjnej zawartej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 1)">art. 415 § 1 k.p.k.</a> Sąd Apelacyjny jeszcze raz, za Sądem Okręgowy, zwraca uwagę, iż czym innym jest uzyskanie tytułów egzekucyjnych wskutek wystąpienia na drogę postępowania sądowego w procesie cywilnym od podmiotu gospodarczego <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> a czym innym jest orzeczenie –stanowiącego wyraz zabezpieczenia interesów pokrzywdzonych firm – środka kompensacyjnego w postaci obowiązku naprawienia szkody od oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> na rzecz pokrzywdzonych. Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 1;art. 415 § 1 zd. 2)">art. 415 § 1 zd. 2 k.p.k.</a> bowiem obowiązku naprawienia szkody <em> <!-- -->nie orzeka się, jeżeli roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo o roszczeniu tym prawomocnie orzeczono</em>. Rzecz jednak w tym (co autor apelacji całkowicie pomija), iż – na co słusznie zwracał uwagę podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2012 r. w sprawie o sygn. V KK 9/12 (Lex nr 1119578) – <em> <!-- -->„tzw. klauzula antykumulacyjna, wskazana w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 5;art. 415 § 5 zd. 2)">art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k.</a> (obecnie 415 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (§ 1;§ 1 zd. 2)">§ 1 zd. 2 k.p.k.</a> – przyp. S.A.) wymaga dla swego zastosowania zarówno tożsamości przedmiotowej, jak i <span class="underline"> <!-- -->tożsamości podmiotowej</span>”</em> (podkr. S.A.).</p> <p>Przenosząc powyższe na grunt s[prawy niniejszej nie sposób nie zgodzić się z Sądem Okręgowym w dwóch kwestiach. Po pierwsze środek kompensacyjny który orzeczono wobec oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> w niniejszym procesie nie jest związany bezpośrednio i nie jest konsekwencją długu <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> z tytułu niewykonanych zobowiązań na rzecz pokrzywdzonych w niniejszej sprawie lecz konsekwencją działania <span class="anon-block">T. W. (1)</span>, które wypełniło znamiona czynu zabronionego – oskarżony odpowiada więc za dług własny a wynikający z czynu bezprawnego. Słusznie zatem zauważa Sąd Okręgowy, że odpowiedzialność <span class="anon-block">T. W. (1)</span> i <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> wobec pokrzywdzonych wynika zatem z odrębnych stosunków prawnych, tj. z deliktu w przypadku oskarżonego oraz z umowy sprzedaży gdy idzie o pokrzywdzone podmioty gospodarcze (jest to tzw. odpowiedzialność in solidum, określaną też jako solidarność nieprawidłowa). Wbrew temu co twierdzi obrońca, nie jest to to samo roszczenie. Mówiąc obrazowo, w przypadku środka kompensacyjnego orzeczonego wobec <span class="anon-block">T. W. (1)</span>, swoistym źródłem roszczenia jest przestępne działanie oskarżonego polegające na wprowadzeniu przedstawicieli pokrzywdzonych firm w błąd (poprzez zatajenie faktycznej sytuacji finansowej <span class="anon-block"> spółki (...)</span>), których skutkiem było zawarcie umów sprzedaży, w przypadku kwot zasądzonych na rzecz pokrzywdzonych w procesach cywilnych – nie wywiązanie się z tychże umów.</p> <p>Po drugie zaś, co po części wynika również z tego co już powiedziano, w sprawie niniejszej nie zachodzi tożsamość roszczeń w płaszczyźnie podmiotowej. Pokrzywdzeni bowiem, występując z wnioskiem o orzeczenie środka kompensacyjnego w postaci obowiązku naprawienia szkody, swego żądania nie kierują wobec <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> lecz wobec oskarżonego <span class="anon-block">T. W. (1)</span> z racji czynu niedozwolonego jakiego się dopuścił. Kto inny jest zatem adresatem ich żądań. By rzecz ująć najprościej, wykonując tytuł egzekucyjny wynikający z wyroku zasądzającego określone kwoty w postępowaniu cywilnym, postępowanie egzekucyjne skierowane zostanie przeciwko <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> i z jej majątku będzie realizowane. Ewentualne postępowanie egzekucyjne na wypadek niezrealizowania przez Sąd orzeczonego wobec oskarżonego środka kompensacyjnego skierowane zostanie natomiast wprost wobec <span class="anon-block">T. W. (1)</span> i prowadzone będzie z jego majątku osobistego co jest oczywiście jakościowo całkowicie inna sytuacja prawną i faktyczną jak pierwsza z opisanych sytuacji. Sytuacji tej nie zmienia fakt, że w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 299)">art. 299 k.s.h.</a> przewidziano odpowiedzialność członków zarządu spółki za zobowiązania spółki. Po pierwsze dlatego, że jest to tylko odpowiedzialność posiłkowa, która może się ziścić dopiero w razie nieskuteczności egzekucji z majątku spółki, a po drugie, i co istotniejsze w realiach sprawy niniejszej, w okresie objętym aktem oskarżenia <span class="anon-block">T. W. (1)</span> nie był członkiem Zarządu <span class="anon-block"> spółki (...)</span> a jedynie jej prokurentem.</p> <p>Odnośnie wysokości orzeczonego środka kompensacyjnego obrońca w zasadzie nie kwestionuje wartości przyjętych przez Sąd Okręgowy (por. k. 3847 ostatni akapit) za wyjątkiem kwoty zasądzonej tytułem tegoż środka orzeczonego na rzecz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Skarżący domaga się bowiem obniżenia tego środka o kwotę 86.805,37 zł wynikającą z faktury korygującej VAT nr <span class="anon-block"> (...)</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. Sąd Apelacyjny zwraca uwagę (pomijając fakt, iż nie sposób powoływać się na udzielony rabat w sytuacji takiej, że gdyby nie wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd do zawarcia umowy w ogóle by nie doszło), iż zasądzona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu kwota, która jest zresztą niższa od tej, o którą wnioskowała pokrzywdzona spółka, wynika z zaakceptowanego przez oskarżonego (poprzez prowadzącego w imieniu <span class="anon-block"> spółki (...)</span> postępowania restrukturyzacyjnego przedstawiciela <span class="anon-block"> spółki (...) S.A.</span>) spisu należności (k. 1757) i Sąd Apelacyjny nie widzi powodów by kwotę tą – przyznana przez oskarżonego w postępowaniu sanacyjnym, w jakikolwiek sposób kwestionować.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Wniosek</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="14"> <p>Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania</p> </td> <td colspan="3"> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku z uwagi na niezasadność omówionych powyżej zarzutów. Jak to już podniesiono, wyliczenie kwot stanowiących orzeczone wobec oskarżonego środki kompensacyjne nie budzi wątpliwości (w znakomitej większości zresztą nie była kwestionowana również przez samego autora apelacji) zaś zważywszy na brak tożsamości przedmiotowej i podmiotowej roszczeń będących przedmiotem z jednej strony środka kompensacyjnego orzeczonego w sprawie niniejszej, z drugiej zaś kwot zasądzonych w procesach cywilnych, nie znajdowała zastosowania przewidziana w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 1;art. 415 § 1 zd. 2)">art. 415 § 1 zd. 2 k.p.k.</a> zasada antykumulacyjna.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zarzut </em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="7" colspan="4"> <p> <em> <!-- -->3.3</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p>Zarzut niewspółmierności kary wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">T. W. (1)</span> </p> </td> <td colspan="3"> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Ustosunkowując się do zarzutu rażącej niewspółmierności kary Sąd Apelacyjny pragnie w pierwszym rzędzie zastrzec, iż niewątpliwie zaszłe w trakcie trwania postępowania odwoławczego okoliczności, których siłą rzeczy Sąd a quo nie uwzględnił przy kształtowaniu wysokości represji karnej zastosowanej wobec oskarżonego niewątpliwie musiały zostać wzięte pod uwagę przy wyrokowaniu przez Sąd Apelacyjny. W <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a>, w którym ustawodawca zawarł dyrektywy wymiaru kary, wskazuje się bowiem wprost, iż wymierzając karę sąd uwzględnia m. in. zachowanie się oskarżonego nie tylko przed ale również i po popełnieniu przestępstwa, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody. W przepisie tym nie zawarto przy tym żadnych ograniczeń czasowych w związku z czym oczywistym dla Sądu odwoławczego jest, że uwzględnieniu podlegać muszą również te okoliczności świadczące o zachowaniu się oskarżonego po popełnieniu przestępstwa, które zaistniały już po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji. Takie zaś w sprawie w toku postępowania odwoławczego wystąpiły i to o dość znaczącym ciężarze gatunkowym, co nie mogło pozostać bez wpływu na wysokość wymierzonej <span class="anon-block">T. W. (1)</span> kary o czym będzie mowa za moment.</p> <p>W pierwszej kolejności godzi się jednak wskazać, iż podniesiony zarzut odwołuje się do kategorii ocen bowiem wymiar kary należy do kategorii ocen. Podkreślenia wymaga dalej, że o rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> nie można mówić w sytuacji, gdy sąd orzekający uwzględnił wszystkie okoliczności wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami wymiaru kary. O rażącej niewspółmierności kary nie można mówić w szczególności, gdy granice swobodnego uznania sędziowskiego, stanowiącego ustawową zasadę wymiaru kary, nie zostały przekroczone, co podkreślał Sąd Najwyższy w swoim wyroku z dnia 8 lipca 1982 r. w sprawie o sygn. Rw 542/82 (OSNKW z 1982 r., z. 12, poz. 90). Ustawodawca wskazując w treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> niewspółmierność wymierzonej kary jako względną przyczynę odwoławczą, zaznacza jednocześnie, że niewspółmierność ta ma mieć charakter rażący, a więc duży, istotny, nie dający się zaakceptować. Dopiero wówczas dojść może do zmiany zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wymiaru kary. Rozważając zatem zarzut wymierzenia oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernie surowej należy podkreślić, że zarzut ów, jako należący do kategorii ocen, można zasadnie podnosić tylko wówczas, gdy kara – jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia – nie uwzględnia w sposób właściwy wszystkich istotnych okoliczności wiążących się z poszczególnymi dyrektywami i wskazówkami jej wymiaru, a inaczej mówiąc, gdy granice swobodnego uznania sędziowskiego, stanowiące ustawową zasadę sądowego wymiaru kary (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a>), zostały przekroczone i orzeczona kara w odczuciu społecznym jest karą niesprawiedliwą. „Niewspółmierność kary” jest pojęciem ocennym i żaden przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeksu karnego</a> nie określa ustawowych granic współmierności. Jedynymi ustawowymi wyznacznikami kary, których przekroczyć nie można, są przede wszystkim przepisy części szczególnej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeksu karnego</a>, a także przepisy części ogólnej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeksu karnego</a> określające zasady wymiaru kary. Sąd Najwyższy poprzez swoje orzecznictwo starał się znaleźć „miarę” dla kryterium „współmierności”. Tak więc w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 listopada 1973 roku (sygn. akt III Kr 254/73, opublikowanym w OSNPG z 1974 r., z. 3-4) Sąd Najwyższy stwierdził, iż <em> <!-- -->„rażąca niewspółmierność kary, o jakiej mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 387;art. 387 pkt. 4)">art. 387 pkt 4 k.p.k.</a> </em> (odpowiadający <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4</a> obecnie obowiązującemu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">k.p.k.</a> – przyp. S.A.) <em> <!-- -->zachodzić może tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można by było przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd I instancji a karą jaką należałoby wymierzyć w instancji rewizyjnej, w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 50)">art. 50 k.k.</a> </em> (obecnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a> – przyp. S.A.) <em> <!-- -->oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo Sądu Najwyższego”</em>. Rażąca niewspółmierność wymierzonej oskarżonemu kary zachodzi wtedy, gdy suma zastosowanych kar i środków karnych za przypisane oskarżonemu przestępstwo nie uwzględnia należycie stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz nie realizuje w wystarczającej mierze celu kary w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, z jednoczesnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych, jakie kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego.</p> <p>W treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> mowa jest przy tym o niewspółmierności rażącej, uznać zatem należy, że chodzi tu o dysproporcję znaczną, bijącą wręcz w oczy, a nie o ewentualne drobne różnice w ocenach sądu pierwszej i drugiej instancji. Nie może być zatem w ramach tej przyczyny odwoławczej dokonywana korekta w każdej sytuacji, w której sąd odwoławczy dochodzi do wniosku, że karę należałoby ukształtować nieco odmiennie, tj. że kara jest po prostu zbyt surowa lub zbyt łagodna. (Z. Gostyński (red.), J. Bratoszewski, L. Gardocki, S. M. Przyjemski, R.A. Stefański, S. Zabłocki, Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II, Dom Wydawniczy ABC, 1998.). Także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 lutego 1995 r. w sprawie o sygn. akt II KRN 198/94 (OSNPK z 1995 r., z. 6, poz. 18) stwierdził, iż <em> <!-- -->„na gruncie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 387;art. 387 pkt. 4)">art. 387 pkt 4</a> [ob. 438 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 387 pkt. 4)">pkt 4</a>] <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">k.p.k.</a> nie chodzi o każdą ewentualną różnicę w ocenach co do wymiaru kary, ale o różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - "rażąco" niewspółmierną, tj. niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować”. </em> </p> <p>Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, iż zarzut ów okazał się częściowo zasadny acz z przyczyn wynikających z zachowania się oskarżonego już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy w Poznaniu.</p> <p>Sąd Apelacyjny ma świadomość długości trwania postępowania odwoławczego co dało szansę oskarżonemu na zaprezentowanie siebie w znacznie korzystniejszym świetle niż to miało miejsce przed Sądem Okręgowym niemniej z załączonej do apelacji dokumentacji, a jeszcze bardziej z dokumentów dołączonych do pisma procesowego z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 3940 i n.) złożonego przez obrońcę tuż przed terminem rozprawy apelacyjnej wynika jednak niezmiernie istotna okoliczność, która musi zostać uwzględniona przy kształtowaniu wysokości całości represji karnej, której poddany winien być <span class="anon-block">T. W. (1)</span> w związku z przestępstwami, których sprawstwo i winę mu przypisano. Otóż bowiem, co wynika z załączonych przez obrońcę dokumentów, <span class="anon-block">T. W. (1)</span> cały czas od wydania wyroku przez Sąd Okręgowy kontynuuje działania zmierzające do zaspokojenia wszystkich wierzycieli należącej do niego <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> a w tym i pokrzywdzonych w niniejszej sprawie. Zawarł więc swoiste porozumienie z syndykiem masy upadłości <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span>, że będzie dokonywał spłat na rzecz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w upadłości kwot w porządku wynikającym z pisma syndyka z dnia <span class="anon-block">(...)</span>r. (k. 3986 i 3985). Z załączonych dokumentów wynika więc, że oskarżony dokonał wpłat syndykowi: 30.000,- zł w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 4015), 2.000.000,- zł w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 4016). Dokonał także wpłat na rzecz Komornika w kwocie 160.900,- zł (k. 4026a-<span class="anon-block"> (...)</span>). Oskarżony nadto, w ramach prowadzonej przez siebie działalności pn. <span class="anon-block"> Gospodarstwo Rolne (...)</span> dokonał wpłaty tytułem nabycia nieruchomości w postępowaniu nadzorczym nad egzekucją z nieruchomości prowadzoną przez Komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Szczecinku w sprawie z wniosku <span class="anon-block"> (...)</span> przeciwko <span class="anon-block">A. W.</span> (sygn. <span class="anon-block">(...)</span>) kwoty 1.331.100,- zł (k. 4028-4032), która to kwota została przeznaczona na spłatę należności wobec następujących wierzycieli: <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> oraz <span class="anon-block"> (...) Bank S.A.</span>, Bank Spółdzielczy w <span class="anon-block">L.</span> i Bank Spółdzielczy w <span class="anon-block">J.</span> (k. 4034-4035 i 4036-4037) czego efektem jest m. in., cofnięcie przez <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> wobec spłaty całości wierzycieli przez poręczycieli (k. 4041). Z dokumentów tych wynika zatem jednoznacznie, iż – jakkolwiek z oporami – to jednak oskarżony czyni starania by dokonać spłaty wszystkich wierzytelności tak wobec niego jak i jego żona oraz podmiotów gospodarczych, których był właścicielem, a w tym przede wszystkim <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i przeznacza na te spłaty dość spore środki co czyni realnym – choć w niekrótkiej perspektywie – że dokona spłaty wszystkich zobowiązań powstałych w wyniku jego działania. Nie jest to wcale zachowanie sprawcy przestępstwa oszustwa tak częste w praktyce by dokonywał on spłat obiektywnie rzecz ujmując niemałych wartości i musi znaleźć swoje odbicie w kształtowaniu represji karnej tak by tym bardziej zmotywować <span class="anon-block">T. W. (1)</span> do tego by wyrównał wszystkie szkody przez siebie wyrządzone i zwrócił wszystko to co jest po prostu winien tym podmiotom, które poniosły straty w wyniku prowadzenia dalece nierzetelnej działalności oskarżonego. Sąd Apelacyjny doszedł zatem do przekonania, że warto dać oskarżonemu szansę i wymierzyć mu karę w takiej wysokości, że pozwoli to <span class="anon-block">T. W. (1)</span> na ubieganie się o możliwość jej odbycia w systemie dozoru elektronicznego tak by pozostając poza rygorem zakładu karnego mógł dalej prowadzić działalność pozwalająca mu na konsekwentną spłatę swoich wierzycieli. Temu by oskarżony spłat dokonywał w miarę sprawnie służyć zaś z całą pewnością będą orzeczone wobec oskarżonego środki kompensacyjne skierowane już bezpośrednio do niego a nie <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, która rzeczywiście wielkiego majątku w chwili obecnej nie posiada. Pokrzywdzeni działaniem oskarżonego będą mieli jednak teraz możliwość dochodzenia swych roszczeń nie tylko wobec <span class="anon-block"> spółki (...)</span> ale również bezpośrednio z majątku osobistego samego oskarżonego.</p> <p>Sąd Apelacyjny zatem podkreśla – podzielając niejako zapatrywania autora apelacji – że kara zasadnicza pozbawienia wolności w wysokości ukształtowanej przez Sąd Apelacyjny będzie uwzględniać wszystkie dyrektywy wymienione w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1;art. 53 § 2)">art. 53 § 1 i 2 k.k.</a>, które ustawodawca nakazuje w tej kwestii uwzględnić – zarówno te, które przemawiały na korzyść oskarżonego, jak i te które wskazywały na konieczność zaostrzenia represji karnej. Orzekając w tym zakresie Sąd baczył by nie nastąpiło zachwianie proporcji pomiędzy wytycznymi wymiaru kary określonymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a>, a mianowicie: zasadą zawinienia, dyrektywą społecznej szkodliwości czynu, dyrektywą społecznego oddziaływania kary i dyrektywą indywidualnego oddziaływania kary.</p> <p>Kodeksowe zasady wymiaru kary kształtują system sądowego wymiaru kary. Niektóre z nich są jednak nadrzędne w stosunku do innych. Do priorytetów należą zasady swobodnego uznania sędziowskiego w granicach przewidzianych w ustawie oraz zasada winy, która limituje sądowy wymiar kary. Jednocześnie zachodzić ma ścisły związek pomiędzy rodzajem i intensywnością kary, a wagą przestępstwa, wyznaczoną przez przedmiotową i podmiotową stronę czynu. Odstąpienie od zasady „sprawiedliwej odpłaty”, tj. od wymagania aby wymierzona kara nie przekraczała stopnia winy i by była współmierna do stopnia społecznej szkodliwości przypisanego sprawcy czynu i przejście na grunt rozważeń czysto celowościowych oznaczałoby w rzeczywistości zerwanie z wymiarem sprawiedliwości. Sprawiedliwa odpłata jaką ma stanowić wymierzona kara za popełnione przestępstwo nie ma nic wspólnego z nie mającą racjonalnego uzasadnienia zemstą społeczną i związaną z nią zasadą ślepego odwetu. Należy podkreślić, że podstawę do orzeczenia kary stanowi przestępstwo, a miarę kary jego społeczna szkodliwość. Dyrektywa współmierności kary do stopnia społecznej szkodliwości czynu sprawcy odgrywa decydującą rolę przy wyrokowaniu, a zatem to właśnie stopień społecznej szkodliwości czynu ma kształtować orzeczenie o karze. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 2)">art. 115 § 2 k.k.</a> przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu bierze się pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiar wyrządzonej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków a także postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia (por.: uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 11.07.2002 r. w sprawie o sygn. II AKa 340/02).</p> <p>W ocenie Sądu Odwoławczego zatem tak ukształtowany wymiar całości tej represji karnej stanowić będzie dla oskarżonego dolegliwość proporcjonalną do stopnia jego zawinienia i okoliczności sprawy, uwzględniającą stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu przestępstwa. Wymierzona oskarżonemu karę pozbawienia wolności, która wszak nie przekracza nawet połowy ustawowego zagrożenia a wręcz niewiele przekracza dolny próg ustawowego zagrożenia (który przecież wynosi 1 rok), stanowić będzie dla niego poważną, aczkolwiek wcale nie nadmierną dolegliwość, w należytym stopniu uwzględniającą dyrektywy wskazane w ustawie w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej. Sąd Apelacyjny jeszcze raz podkreśla, iż decydując się na obniżenie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności – w nieczęsto spotykanych okolicznościach jakie wystąpiły w sprawie już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy, a więc przeznaczenia przez oskarżonego niemałych sum na spłatę zobowiązań wynikłych z prowadzania całości działalności gospodarczej – dał prymat kwestiom związanym z naprawieniem przez oskarżonego szkody uznając, iż odbędzie się to z większą korzyścią dla pokrzywdzonych.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Wniosek</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="14"> <p>Zmiana wyroku poprzez obniżenie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności do pozio0mu pozwalającemu mu na ubieganie się o odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego</p> </td> <td colspan="3"> <p>☒ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Wniosek w ocenie Sądu Apelacyjnego okazał się zasadny. Sąd Apelacyjny oczywiście ma świadomość wielkości szkody wyrządzonej przestępstwem niemniej uznał – co podkreślano przed momentem – że skoro oskarżony podjął starania by spłacić wszystkich wierzycieli, trzeba go w tym wspierać i dać mu szansę by to uczynił co w rezultacie będzie o wiele korzystniejsze dla samych pokrzywdzonych, którzy w ten sposób, choć po czasie, będą mogli zaspokoić swoje wierzytelności. Jak to już również wspomniano, z całą pewnością wzmacniać to będą wobec oskarżonego środki kompensacyjne orzeczone już wprost na rzecz pokrzywdzonych w niniejszym postępowaniu, którzy rzeczywiście dotąd w działaniach naprawczych <span class="anon-block">T. W. (1)</span> byli w swoisty sposób pomijani, a którzy będą mogli skierować swoje żądania już bezpośrednio do majątku osobistego oskarżonego tym bardziej, że nie orzeczono wobec oskarżonego kar o charakterze majątkowym tak by dać pierwszeństwo zaspokojeniu roszczeń pokrzywdzonych.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>4.  <strong> <!-- -->OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="4"> <p>1.</p> </td> <td colspan="17"> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>5.  <strong> <!-- -->ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4" colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.11.</strong> </p> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Przedmiot utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Wyrok Sądu I instancji utrzymano w mocy za wyjątkiem rozstrzygnięć co do wysokości kar wymierzonych za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12;art. 12 § 1)">art. 12 § 1 k.k.</a> oraz kary łącznej pozbawienia wolności</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Powodem utrzymania wyroku w mocy w tej części jest całkowita niezasadność zarzutów apelacji obrońców obojga oskarżonych, jak też brak podstaw wskazanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 440;art. 455)">art. 439, 440 i 455 k.p.k.</a>, uzasadniających zmianę lub uchylenie wyroku poza granicami zarzutów i wniosków apelacji.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4" colspan="4"> <p>0.0.11.</p> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Przedmiot i zakres zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Wyrok Sądu I instancji zmieniono w ten sposób, że:</p> <p>a/ uchylono orzeczenie o karze łącznej (pkt 3),</p> <p>b/ obniżono wymierzoną oskarżonemu karę za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12;art. 12 § 1)">art. 12 § 1 k.k.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12 pkt. 1)">pkt 1)</a> do 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności,</p> <p>c/ obniżono wymierzoną oskarżonemu karę za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301;art. 301 § 2)">art. 301 § 2 k.k.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 301 pkt. 2)">pkt 2)</a> do 4 miesięcy pozbawienia wolności,</p> <p>d/ połączono wymierzone w pkt b i c jednostkowe kary i wymierzono oskarżonemu karę łączną 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności;</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p>Powodem zmiany wyroku w zakresie kary wymierzonej oskarżonemu są okoliczności, które ujawniły się już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy w Poznaniu w trakcie postępowania odwoławczego, a w szczególności świadczące o dążeniu przez oskarżonego do naprawienia całości szkody wyrządzonej popełnionym przez siebie przestępstwem i dokonanie z tego tytułu znaczących wpłat o czym szeroko mowa była w ppkt 3.4 I nie ma potrzeby argumentacji tej ponownie w tym miejscu przytaczać</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="3"> <p>1.1.</p> </td> <td colspan="13"> </td> <td colspan="5"> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="3"> <p>2.1.</p> </td> <td colspan="13"> <p>Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości</p> </td> <td colspan="5"> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="3"> <p>3.1.</p> </td> <td colspan="13"> <p>Konieczność umorzenia postępowania</p> </td> <td colspan="5"> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3" colspan="3"> <p>4.1.</p> </td> <td colspan="13"> </td> <td colspan="5"> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 454;art. 454 § 1)">art. 454 § 1 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="18"> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- -->0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="7"> </td> <td colspan="14"> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>6.  <strong> <!-- -->Koszty Procesu </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Pkt III i IV</em> </p> </td> <td colspan="14"> <p>Sąd Apelacyjny zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowych <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> z s. w <span class="anon-block">P.</span> oraz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> z s. w <span class="anon-block">W.</span> kwoty po 1.476 zł stanowiące wynagrodzenie z tytułu udziału pełnomocnika oskarżyciela w postępowaniu odwoławczym a to w oparciu o § 17 ust. 2 pkt 5, § 4 ust. 2 i 3 w zw. z § 17 ust. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z 2024 r., poz. 763) i z uwzględnieniem stawek wynikających z przywołanego aktu prawnego.</p> <p>Zgodnie natomiast z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 636;art. 636 § 1)">art. 636 § 1 k.p.k.</a>, w razie nieuwzględnienia środka odwoławczego wniesionego przez oskarżonego ma on obowiązek ponieść koszty procesu. W większości apelacja wywiedziona na korzyść oskarżonego uwzględniona nie została Koszty te zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 1)">art. 616 § 1 k.p.k.</a> obejmują: koszty sądowe na które składają się wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postepowania oraz opłaty.</p> <p>Sąd Apelacyjny zasądził zatem od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w całości, na co złożyły się ryczałt za doręczenie pism w kwocie 20,- zł (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20031081026" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym - Dz. U. z 2003 r. Nr 108, poz. 1026 (§ 1)">§ 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym</a> – t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 663) oraz po 30, - zł z tytułu uzyskanej w postępowaniu odwoławczym informacji o karalności oskarżonego (§ 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2014 r. w sprawie opłat za wydanie informacji z Krajowego Rejestru karnego – Dz. U. z 2014 r., poz. 861 ze zm.). Nadto wymierzył oskarżonemu stosowną opłatę za obie instancji mając na uwadze to, iż wyrok Sądu I instancji uległ zmianie w zakresie wymiaru kary zasadniczej ustalając ją na kwotę 400,- zł, a to na podst. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 1;art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 5;art. 8)">art. 1, art. 2 ust. 1 pkt 5 oraz art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 123)</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p>7.  <strong> <!-- -->PODPIS </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="21"> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">I. Ś.</span> <span class="anon-block">K. L.</span> <span class="anon-block">P. M.</span> </strong> </p> </td> </tr> </table>