VI SA/Wa 1676/21
Sądy administracyjne2021-10-14
Sygnatura
VI SA/Wa 1676/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-10-14
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Aneta LemieszDorota Dziedzic-ChojnackaPamela Kuraś-Dębecka
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 października 2021 r. sprawy ze skargi B. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia "(...)" marca 2021 r. nr "(...)"w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
UZASADNIENIE
Decyzją nr [...] z [...] marca 2021 r., Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ", "Prezes NFZ"), na podstawie art. 102 ust. 7, art.109 ust. 1 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), art. 734 § 1 w zw. z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256 ze zm.; dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oddział w [...] (dalej: "ZUS") w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pani J. K. (dalej: "uczestniczka") jako osoby wykonującej pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia zawartej z płatnikiem składek B. K. (dalej: "skarżąca", "płatnik składek") orzekł, że w okresach: od dnia 1 grudnia 2015 r. do dnia 30 czerwca 2016 r., od dnia 1 października 2016 r. do dnia 30 czerwca 2017 r. oraz z dnia 1 września 2017 r. do dnia 30 czerwca 2018 r. uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu.
Stan faktyczny i prawny sprawy przedstawia się następująco:
Pismem z dnia 20 października 2020 r., ZUS (Oddział w [...]) wystąpił do Prezesa NFZ ([...] Oddział NFZ w [...]) o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez uczestniczkę z tytułu wykonywania pracy dla płatnika składek na podstawie umów nazwanych "umową o wykonanie projektu (o dzieło)". ZUS zakwestionował charakter powyższych umów uznając, że czynności wykonywane przez uczestniczkę w rzeczywistości były wykonywane w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umów zlecenia.
Płatnik składek figurował w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej jako osoba fizyczna wykonująca pozarolniczą działalność gospodarczą pod nazwą: "[...] w okresie od dnia 1 kwietnia 2008 r. do dnia 30 czerwca 2020 r. Wpis został wykreślony z rejestru z dniem 1 lipca 2020 r.
Z przekazanej przez ZUS dokumentacji wynikało, że pomiędzy uczestniczką a M. , prowadzonym na podstawie umowy franczyzy przez prowadzącą działalność gospodarczą płatniczką składek, doszło do zawarcia trzech umów o wykonanie projektu (dzieła) w dniu 10 czerwca 2015 r., w dniu 10 czerwca 2016 r. oraz w dniu 14 czerwca 2017 r. odpowiednio na okres od dnia 1 grudnia 2015 r. do dnia 30 czerwca 2016 r., od dnia 1 października 2016 r. do dnia 30 czerwca 2017 r. oraz z dnia 1 września 2017 r. do dnia 30 czerwca 2018 r. Jak wynika z protokołu kontroli ZUS, dotycząca pierwszego okresu umowa z dnia 10 czerwca 2015 r., została zawarta od dnia 1 września 2015 r., ale w toku kontroli okres trwania umowy został inaczej ustalony przez ZUS na podstawie przedłożonych rachunków do umowy.
Przedmiotem kontrolowanych umów było przygotowanie przez uczestniczkę jako nauczyciela, indywidualnych projektów oraz indywidualnych materiałów i przeprowadzenie na podstawie projektów lekcji języka angielskiego. W § 3 spornych umów strony ustaliły zasady wynagrodzenia nauczyciela, tj. brutto za 60 minut lekcji z uczniami w liczbie od 1 do 4 w wysokości 25,00 zł, zaś z uczniami w liczbie ponad 5 osób w wysokości 34,00 zł (35 zł w umowie z dnia 14 czerwca 2017 r.) Podstawę wypłaty wynagrodzenia stanowiło sprawozdanie, składane co miesiąc przez nauczyciela. Do wniosku ZUS dołączył - oprócz kopii ww. umów - kopie zbiorczych sprawozdań miesięcznych/rachunków do umów o dzieło, protokołu kontroli z dnia 9 marca 2020 r. oraz aneksu z dnia 26 sierpnia 2020 r. do protokołu kontroli - w części dotyczącej uczestniczki.
Pismem z dnia 23 listopada 2020 r. - w odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie - skarżąca złożyła wyjaśnienia co do charakteru, zakresu oraz czasu wykonywania umów.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołując art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, art. 82 ust. 1, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266) i opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym stwierdził, że umowy zawarte przez uczestniczkę z płatnikiem składek - z uwagi na swój zakres i charakter - noszą znamiona umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ NFZ wyjaśnił, że prace zlecone uczestniczce w ramach spornych umów jako przygotowanie projektów, materiałów oraz przeprowadzenie lekcji trudno uznać za wykonanie dzieła, umowy te dotyczyły bowiem powtarzalnych czynności właściwych dla nauczania każdego języka obcego oraz podejmowania w tym celu starannych działań opartych na posiadanej specjalistycznej wiedzy i kwalifikacjach, jednakże bez oznaczania się cechami twórczości, w których nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Nadto podejmowane przez uczestniczkę czynności miały charakter stały i choć termin oddania "dzieła" został w każdej z umów określony, to w rzeczywistości nie można mówić, że w tej dacie rezultat osiągnięto. Za oczywiste Prezes NFZ uznał, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych - lekcji językowych i lektoratów - dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę nauczyciela/wykładowcy, co nie prowadzi jednak do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu, charakterystyczną dla umowy o dzieło.
W konsekwencji, stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, uczestniczka podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu we wskazanych w decyzji okresach.
Płatnik składek – B. K. wniosła na decyzję Prezesa NFZ skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie:
1. art. 2, art. 7, art. 22, art. 32 oraz art. 87 ust. 1 Konstytucji RP poprzez:
a. nieprzestrzeganie zasady praworządności;
b. jawne ograniczenie wolności działalności gospodarczej w zakresie jednostronnego prawa do zmiany charakteru spornych umów;
c. nieprzestrzeganie zasady równości wobec prawa;
d. nagminne stosowanie w uzasadnieniu decyzji, jako źródła prawa powszechnego, ustaleń zawartych w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, niemających żadnego związku dowodowego lub z ustaleniami dokonanymi w przedmiotowej sprawie;
2. art. 66 ust.1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez nieuprawnione, bezwzględne i jednostronne wskazanie tej normy jako podstawy prawnej objęcia uczestniczki obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, a to wbrew art. 66 ust.1 pkt. 1 lit. a)-i) ustawy o świadczeniach oraz wobec faktycznie i wyłącznie zawartych umów o dzieło i zarazem nie wystąpił warunek wskazany w art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych;
3. art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach poprzez wskazanie tego przepisu, jako podstawy prawnej decyzji, podczas gdy osoba podpisana pod decyzją nie jest wymieniona literalnie w tym przypisie, tym samym zachodzi prawdopodobieństwo niewłaściwego umocowania prawnego osoby wydającej (i/lub podpisującej) decyzję w dacie jej wydania.
Ponadto wątpliwości skarżącej budzi fakt związany z korespondencją skierowaną do niej, tj. dwa pisma z dnia 13 listopada 2020 r. oraz jedno z 10 marca 2021 r. wszystkie pn. "Zawiadomienie". Pisma nie zostały opatrzone fizycznym podpisem, a jedynie maszynowymi zapisami/adnotacjami, bez możliwości weryfikacji, co do autentyczności autorstwa tak sporządzonego dokumentu oraz samej jego treści. Zdaniem skarżącej tak sporządzony dokument winien posiadać tzw. "metryczkę" - tj. potwierdzenie zgodności kopii wydruku z dokumentem elektronicznym (forma tabelarycznego zestawienia zawierająca m.in. począwszy od identyfikatora dokumentu - szereg cyfr,... poprzez sygnaturę dokumentu - kolejne literowo cyfrowe znaki, poprzez datę i godzinę podpisu oraz wskazanie imienne z nazwą stanowiska - osoby podpisującej), a ponadto pod metryczką pismem maszynowym - datę wydruku i autora wydruku oraz jego stanowisko. Konsekwencją takiego niedopatrzenia może być obarczenie dokumentu wadą prawną skutkującą nieważnością jego wskazań (lub podjęcia określonych do realizacji terminowo działań, czynności, zaleceń itp.). Prawdopodobnie taką samą uwagę może zawierać korespondencja z dnia 13 listopada 2020 r., bezskutecznie - jak podnosi skarżąca - jej doręczona;
4. art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez przyjęcie za zasadny i prawidłowy wniosek ZUS - niepoparty żadnymi wiarygodnymi dowodami (zwłaszcza ewentualnymi prawomocnymi orzeczeniami), jednocześnie uznając ten wniosek, jako jedyny dowód do wydania decyzji w sprawie, podczas gdy uczestniczka w oparciu o sporne umowy nie spełniała jednocześnie warunku do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika z art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. a)-i) ustawy o świadczeniach;
5. art. 109 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez bezzasadne przekroczenie ustawowego terminu rozpatrzenia sprawy wbrew własnym, pisemnym deklaracjom w tym zakresie;
6. art. 8, art. 10 ust. 1 i 2, art. 11 ust. 1, art. 12 i art. 46 ust. 3 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2018 r., poz. 646 z zm.) poprzez:
a. kwestionowanie prawa przedsiębiorcy do podejmowania wszelkiego działania - szczególnie w przedmiotowej sprawie - w zakresie kontraktowania (tj. zawierania umów cywilnoprawnych) bez wskazania naruszenia określonego przepisu prawa;
b. okazywanie braku zaufania i szacunku do przedsiębiorcy na etapie prowadzonego postępowania administracyjnego i po jego zakończeniu;
c. jednostronne rozstrzyganie wątpliwości co do stanu faktycznego oraz co do treści normy prawnej tylko i wyłącznie na korzyść organu;
d. postępowanie organu w sposób nie budzący zaufania do władzy publicznej, wbrew zasadom: proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania;
e. wykorzystywanie części protokołu kontroli ZUS, zawierającego wady prawne, i innych kserokopii dokumentów (w tym wielu niepotwierdzonych za zgodność z oryginałami), zarówno co do treści błędnych ustaleń, jak i uzyskanych z naruszeniem ustawy oraz innych przepisów prawa, które miały istotny wpływ na wyniki kontroli. Wskazała, że przekazanie kserokopii nastąpiło bez jej zgody i bez ich uwiarygodnienia, co budzi poważne wątpliwości w zakresie naruszeń prawnych przepisów o ochronie danych osób fizycznych (RODO), w tym wobec kolejnych faktów ich przetwarzania i rozsyłania - a następnie materiały te wykorzystano jako podstawy prawne i/oraz uzyskany dowód (jeszcze przed formalno-prawną datą wszczęcia stosownego własnego postępowania) w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez [...] Oddział NFZ - tym samym decyzja może być obarczona wadą prawną, skutkującą jej nieważnością;
7. art. 6, art. 7, art. 8, art. 10 § 1, art. 67 § 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 81, art. 81a, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez:
a. nieprzestrzeganie zasady praworządności (równoznaczne z art. 7 Konstytucji RP) w postępowaniu administracyjnym;
b. nieprzestrzeganie zasady prawdy obiektywnej i podjęcia wszelkich możliwych kroków przez organ do dokładnego wyjaśnienia rzeczywistego stanu faktycznego w postępowaniu administracyjnym, zaniechanie organu w tym zakresie jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji;
c. nieprzestrzeganie zasady proporcjonalności oraz bezstronności;
d. istotne ograniczenie prawa procesowego m.in. poprzez pozbawienie skarżącej możliwości wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów przed wydaniem decyzji, w tym wydanie zaskarżonej decyzji przed upływem terminu wyznaczonego skarżącej do wypowiedzenia się w ww. kwestii;
e. nieprzestrzeganie obowiązkowego sporządzania dokumentacji z czynności realizowanych w postępowaniu administracyjnym np. ocen, analiz itp., na które wielokrotnie powołuje się Prezes NFZ w decyzji, a z którymi natomiast nie mogła zapoznać się skarżąca;
f. brak informacji o dowodach po dacie wszczęcia postępowania administracyjnego. Na żadnym etapie postępowania administracyjnego organ nie podjął się wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości np. sygnalizowanych już w piśmie z dnia 3 listopada 2020 r. i następnych;
g. wybiórcze kompletowanie dowodów - za dowody przyjęto jedynie materiały dołączone do wniosku ZUS i całkowicie zaniechano i/lub odstąpiono od działań w zakresie zebrania pełnego materiału dowodowego w prowadzonym już postępowaniu;
h. zastosowanie wyłącznej zasady dowolnej oceny dowodowej;
i. pozbawienia prawa wypowiedzenia się co do dowodów wobec ich braku;
j. milczącą postawę organu wobec wskazywanych wątpliwości co do stanu faktycznego i prawnego;
k. niewskazanie dowodów, na których organ oparł swoją decyzję, ale uzyskanych po terminie wszczęcia postępowania oraz nieprawidłowe uzasadnienie decyzji;
8. art. 1, art. 7, art. 56, art. 65 § 1 i 2, art. 3531, art. 627 i nast., art. 734 § 1 i art.750 kodeksu cywilnego poprzez:
a. bezpośrednią ingerencję organu w stosunki cywilnoprawne między osobami fizycznymi;
b. podważenie istnienia dobrej wiary, co do skutków prawnych spornych umów;
c. pominięcie faktu, że czynność prawna (zawarcie umowy) wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone;
d. podważenie oświadczenia woli stron co do zawarcia spornych umów oraz poprzez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że strony wiązały umowy zlecenia;
e. zanegowanie swobody zawieranych umów (kontraktowania);
f. niewłaściwe zastosowanie, jednostronne stwierdzenie braku osiągnięcia rezultatów, a tym samym uznanie, że sporne umowy nie są umowami o dzieło;
g. jednostronne uznanie, że zawarte umowy, nazwane jako "umowy o realizację projektu (o dzieło)", są umowami o świadczenie usług, tym samym skutkujące zastosowaniem przepisów kodeksu cywilnego dotyczących zlecenia, podczas gdy takie rozstrzygnięcie (w przypadku sporu prawnego) winno być przedmiotem postępowania przed sądami (wg właściwości) i ostatecznie zakończone stosownym, prawomocnym orzeczeniem, a więc odmiennie niż uczynił to organ NFZ, przyznając sobie uprawnienie do trwałej zmiany charakteru zawartych umów, bez wskazania takich regulacji prawnych w ustawie o świadczeniach;
9. art. 231 § 1 i art. 270 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, poprzez wykorzystanie jako autentyczne kserokopii kilkunastu dokumentów uzyskanych w trakcie kontroli ZUS, potem sporządzenie kolejnych kserokopii oraz ich samodzielne uwiarygodnienie, jako zgodne z oryginałem, nie widząc tychże, jak i nie mając do nich dostępu, a następnie tak sporządzone, przesłane do innego organu (NFZ) z wnioskiem o wydanie decyzji w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Wszystko bez wiedzy i zgody osoby w posiadaniu, której pozostają oryginalne dokumenty.
Skarżąca także zarzuciła niezgodność stanowiska Prezesa NFZ z przedstawianym oraz prezentowanym przez nią stanowiskiem we wszystkich sprawach prowadzonych na podstawie bezprawnych i przedwczesnych wniosków skierowanych przez ZUS, przy braku innego materiału dowodowego (co do zebrania którego bezwarunkowo i ustawowo zobowiązany był organ prowadzący postępowanie, natomiast sam organ pozbawił skutecznie takiej możliwości skarżącą - nie zawiadamiając zgodnie z art. 61 § 4 k.p.a. o wszczętym postępowaniu).
W oparciu o tak postawione zarzuty skarżąca wniosła o:
1) uchylenie zaskarżonej decyzji;
2) dopuszczenie dowodów z załączonych do skargi dokumentów;
3) zbadanie umocowania prawnego P. G., jako osoby upoważnionej do wydania/podpisania decyzji;
4) formalne określenie i zbadanie zagadnienia wstępnego w zakresie uprawnienia organu do jednostronnego uznania spornych umów za umowy inne niż umowy o dzieło;
5) zobowiązanie Dyrektora [...] Oddziału NFZ m.in. do złożenia kompletnych akt postępowania administracyjnego.
Do skargi załączono, przywołane w jej treści, dowody.
W odpowiedzi na skargę oraz w piśmie procesowym z dnia 29 lipca 2021 r., Prezes NFZ, wnosząc o oddalenie skargi, podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. W jego ocenie, wbrew zarzutom skarżącej, w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania kompletnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie sprawy zostało wydane na podstawie zebranego w sposób prawidłowy materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem: protokołu kontroli ZUS; wyjaśnień skarżącej, jako płatnika składek; treści spornych umów oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestniczkę; w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego.
W replice, a także kolejnych pismach złożonych w toku postępowania sądowego, skarżąca podjęła polemikę ze stanowiskiem Prezesa NFZ, ponawiając argumentację przedstawioną już w skardze.
Uczestniczka nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Na wstępie należy wyjaśnić, że Sąd wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym, a to w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 1842 ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2021 r. z poz. 1090).
Sąd - na podstawie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej "p.p.s.a." - postanowił oddalić, przywołane w skardze, wnioski dowodowe skarżącej, bowiem ich uwzględnienie nie było niezbędne/przydatne dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Rolą Sądu nie jest, jak oczekuje tego skarżąca, dokonywanie ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy. Jeżeli w sprawie zachodzi potrzeba dokonania takich ustaleń, obowiązkiem Sądu jest uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia i przekazanie sprawy do rozpoznania organowi, z jednoczesnym wskazaniem mu (organowi) zakresu postępowania dowodowego, które powinien uzupełnić. Przeprowadzenie dowodu z dokumentu przez Sąd jest natomiast niezbędne, jeżeli bez takiego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości, przy czym przeprowadzenie tego dowodu nie może prowadzić do merytorycznego rozpoznania sprawy, gdyż zadaniem Sądu jest wyłącznie ocena zgodności z prawem zaskarżonego aktu, a nie rozstrzyganie sprawy administracyjnej, czym wszedłby w kompetencje organu.
Odnosząc się zaś do najdalej idącego zarzutu, skutkującego stwierdzeniem nieważności decyzji w związku z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. z powodu braku upoważnienia do podpisywania decyzji przez osobę, która zaskarżoną decyzję podpisała, Sąd wskazuje, że nie podziela w ww. zakresie wątpliwości i stanowiska skarżącej.
Podpisujący zaskarżone rozstrzygnięcie, tj. P. G., Zastępca Dyrektora ds. Służb Mundurowych [...] Oddziału NFZ - w dacie wydania decyzji - legitymował się bowiem, znajdującym się w aktach administracyjnych, pełnomocnictwem nr [...] z dnia 4 marca 2021 r. W dokumencie tym Prezes NFZ upoważnił go m.in. do prowadzenia postępowań administracyjnych i wydawania decyzji w sprawach, o których mowa m.in. w art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach.
W podstawie prawnej ww. pełnomocnictwa został powołany m.in. art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach, stanowiący, że "Prezes Funduszu może udzielić zastępcom Prezesa, głównemu księgowemu Funduszu, dyrektorom oddziałów wojewódzkich Funduszu oraz innym pracownikom Funduszu pełnomocnictw do załatwiania spraw w jego imieniu w ustalonym zakresie, a w szczególności do wydawania decyzji administracyjnych (...)". Powyższe dowodzi, że decyzja została podpisana, w imieniu Prezesa NFZ, przez uprawnionego pracownika [...] Oddziału NFZ, na dowód czego do akt, dodatkowo, załączono także zaświadczenie o zatrudnieniu P. G. oraz o tym, że w marcu 2021 r. nie przebywał on na urlopie.
Co do zarzutu błędnej oceny przez Prezesa NFZ, jako prawidłowego wniosku ZUS o objęcie uczestniczki obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, należy wyjaśnić, że na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Prezes NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się m.in. sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Sprawa objęta zaskarżoną decyzją jest sprawą dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Na mocy art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy wnioskodawcą jest ZUS (jak w niniejszej sprawie na mocy art. 109 ust. 3 ww. ustawy) wnioskodawca do wniosku dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem ZUS, występując do Prezesa NFZ o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki, miał obowiązek - i co uczynił - dołączyć dokumenty/ich kopie uzasadniające treść żądania zawartego we wniosku. W opinii Sądu, ZUS wywiązał się z ww. ustawowego obowiązku, gdyż przedstawił kopię fragmentu protokołu kontroli przeprowadzonej u skarżącej, jako płatnika składek, oraz kopie spornych umów wraz z kopiami rachunków do tych umów (miesięcznych zbiorczych sprawozdań). Wypada przy tym zauważyć, że skarżąca kwestionując prawdziwość powyższych dokumentów, nie wykazała, aby dołączone kopie umów i rachunków nie były zgodne z oryginałami, będącymi w jej posiadaniu (umowy i rachunki) oraz protokołem kontroli, doręczonym jej wcześniej przez ZUS po przeprowadzonej kontroli. Ponadto ZUS w piśmie z dnia 20 października 2020 r., skierowanym do OW NFZ, zawierającym wystąpienie o objęcie uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jednoznacznie wskazał, na jakich dokumentach oparł swój wniosek. Skarżąca została powiadomiona o tym wystąpieniu i nie zgłosiła zarzutów co do formy i zawartości przekazywanych Prezesowi NFZ dokumentów. Argumentów tego rodzaju nie podniosła także w toku postępowania.
Na marginesie, jeżeli skarżąca uważa, że omawiane kopie dokumentów zostały nieprawidłowo wykorzystane przez Prezesa NFZ, co doprowadziło do popełnienia przestępstw, to powinna była wystąpić w tym zakresie do właściwych organów ścigania. W takim zakresie sąd administracyjny nie jest władny rozstrzygać, jednakże, otrzymawszy wyrok w sprawie karnej, byłby nim związany (art. 11 p.p.s.a.).
Sąd nie dopatrzył się także istotnego naruszenia przepisów postępowania, mającego wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, w tym, że postępowanie było prowadzone dłużej niż 30 dni. W myśl art. 109 ust. 4 ustawy o świadczeniach Prezes NFZ rozpatruje sprawy, o których mowa w ust. 1, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia ich wniesienia, wydając decyzję. Uzasadnienie decyzji sporządza się z urzędu. Zauważenia przy tym wymaga, że termin ten ma charakter instrukcyjny, podobnie, jak art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, które mają charakter kompetencyjny i nie wywierają skutków w sferze stosunku materialnoprawnego, polegającego na ukształtowaniu, zmianie lub wygaśnięciu stosunku administracyjnoprawnego, co z punktu widzenia adresata decyzji znajduje wyraz w przyznaniu mu uprawnień lub nałożeniu obowiązków, bądź też stwierdzeniu istnienia określonego uprawnienia lub obowiązku (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2007 r. sygn. akt II GSK 318/06, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przekroczenie przez organ terminu 30 dni na załatwienie sprawy nie miało zatem wpływu na wynik sprawy.
Skarżąca, wbrew jej stanowisku, brała czynny udział w sprawie. W aktach znajduje się bowiem jej stanowisko wynikające z pisma z dnia 23 listopada 2020 r. Rzeczywiście, należy zgodzić się ze skarżącą, że wydając decyzję przed upływem terminu do wypowiedzenia się strony w sprawie zebranego materiału procesowego, organ ten dopuścił się uchybienia procesowego. Niemniej uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy administracyjnej, gdyż nawet gdyby do tego uchybienia nie doszło, treść wydanej decyzji musiałaby być taka sama. Należy wskazać, że kwestie związane z poglądem prawnym skarżącej przedstawionym w jej piśmie z dnia 2 kwietnia 2021 r. oraz kwestie dotyczące wynikającego z załącznika nr 7 do tego pisma, tj. autorskiego charakteru programu nauczania języka przez uczestniczkę (choć wartość dowodowa samego dokumentu jest wątpliwa z uwagi na brak daty jego sporządzenia i niewskazanie okoliczności jego powstania) nie były nowością w sprawie, były już bowiem poruszane (awizowane) przez skarżącą w piśmie z dnia 23 listopada 2020 r.
Sąd nie znalazł podstawy do oceny czynności organu w świetle art. 67 § 1 k.p.a. (organ administracji publicznej sporządza zwięzły protokół z każdej czynności postępowania, mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że czynność została w inny sposób utrwalona na piśmie), gdyż chodzi o czynności w trakcie postępowania, mające wpływ na wynik postępowania, związane ze zbieraniem materiału dowodowego, a nie o analizę zebranego materiału dowodowego, stanowiącą element "rozpatrywania sprawy, oceny materiału dowodowego", o czym mowa w art. 77 § 1, art. 80, art. 81a § 1 k.p.a.
W kwestii prawidłowości podpisania, znajdujących się w aktach, zawiadomień Sąd zauważa, że są to dokumenty elektroniczne, generowane w systemie teleinformatycznym NFZ, które zostały podpisane bezpiecznymi podpisami elektronicznymi i jako takie nie wymagają, dla swej ważności, dodatkowego podpisania "faktycznym fizycznym podpisem", czy też posiadania tzw. "metryczki". Z pism tych wynika, kto - z mienia i nazwiska oraz pełnionej w organie funkcji, stworzył te dokumenty oraz podpisał, jak również to, że złożone podpisy mają formę bezpiecznych podpisów elektronicznych. Co więcej, z uwagi na zarzuty zawarte w skardze i późniejszych pismach skarżącej w postępowaniu sądowym organ przedstawił pełnomocnictwa dla osób podpisujących dokumenty kierowane do skarżącej w postępowaniu administracyjnym przed wydaniem zaskarżonej decyzji (tj. pełnomocnictwa dla Pana W. W. oraz Pani A. D.).
Na marginesie zauważyć wypada, że z akt sprawy nie wynika, skarżąca tego także nie wykazała, aby w związku z formą powyższych zawiadomień, poniosła ona jakiekolwiek negatywne skutki w sprawie.
Zdaniem Sądu, wbrew zarzutom skargi, w sprawie nie doszło zatem do naruszenia art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 81 k.p.a. Zasadnie organ przyjął, że zebrany materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji. Prezes NFZ prawidłowo ocenił dowody - uczynił to całościowo i wyczerpująco. Nie naruszył więc także art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 81a k.p.a. Zaskarżona decyzja spełnia wymogi z art. 107 § 3 k.p.a. (na str. 3 i 4 zostały powołane dowody, na których organ oparł rozstrzygnięcie).
W rezultacie Prezes NFZ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, a następnie prawidłowo zakwalifikował sporne umowy, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umów zlecenia (art. 750 w zw. z art. 734 § kodeksu cywilnego), skutkujące podleganiem uczestniczki obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, do którego skarżąca jej nie zgłosiła. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 627 kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło rozumie się zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. W stosunkach tego rodzaju chodzi o zobowiązanie do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego a subiektywnie pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym. Niezależnie od wątpliwości dotyczących możliwości uznania za dzieło rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, wskazać należy, że rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy może być wynik czynności, a nie sama czynność. Tym samym umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Wyznacznikami odróżniającymi czynności świadczone w ramach umowy o dzieło od zadań wykonywanych w ramach umowy zlecenia są: konieczność określenia dzieła z góry, w umowie; powstanie w wyniku działań przyjmującego zamówienie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, weryfikowalność tego rezultatu ze względu na istnienie wad.
W niniejszej sprawie, w spornych umowach, mimo zatytułowania każdej z ich "umowa o wykonanie projektu (o dzieło)", nie sprecyzowano konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jaki miał nastąpić/ziścić się w konsekwencji wykonania tych umów. W § 2 ww. umów, w ust. 1, zapisano, że: "Zamawiający zamawia, a nauczyciel zobowiązuje się przygotować indywidualne projekty oraz indywidualne materiały i przeprowadza na podstawie projektów lekcje języka (...)", w ust. 3 określono miejsce, w którym projekt (czyli lekcje) jest realizowany, a w ust. 4 określono maksymalną liczbę godzin, którą tygodniowo może nauczyciel przeznaczyć na realizację wszystkich projektów, by w § 3 ust. 1 ustalić wynagrodzenie brutto za 60 minut lekcji, w zależności od liczby uczestników. Trafnie więc organ przyjął, że obowiązków, polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - lekcji języka, choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucone z góry programy, nie można uznać za dzieło, ponieważ czynności te nie przynoszą konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego z góry rezultatu. Sąd podziela stanowisko, że przeprowadzanie zajęć nauczania języka, także tych w oparciu o zindywidualizowany i autorski program oraz pomoce naukowe, nie konstytuuje ucieleśnionego rezultatu tych czynności.
W orzecznictwie przyjmuje się, że usługi nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu, bo nie przynoszą konkretnych, mierzalnych lub pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych, także wtedy gdy były prowadzone według indywidualnych programów nauczyciela (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, opubl.: OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115; z dnia 13 czerwca 2012 r., sygn. akt II UK 308/11; z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] marca 2016 r. sygn. akt [...], Lex nr 2094667). Działanie polegające na nauczaniu osób nie daje bowiem żadnej pewności, że posiądą oni przekazywaną wiedzę, a w szczególności, że nastąpi u nich rezultat "nauczenia się". Jest to zawsze wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy - nauczyciela, który stosownie do posiadanej wiedzy, umiejętności, inwencji, doświadczenia przekazuje ją uczestnikom zajęć/uczniom bez gwarancji, że uczący będą posługiwać się w efekcie nauczania danym językiem, gdyż taki rezultat należy uznać za obiektywnie nieosiągalny.
Przy umowie o dzieło przyjmuje się natomiast, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 kodeksu cywilnego), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 kodeksu cywilnego).
Jak już zaznaczono, jedną z cech charakterystycznych, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 oraz wyroki Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] września 2010 r., sygn. akt [...]; Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2013 r., sygn. akt [...]).
Skoro zaś, jak organ prawidłowo ustalił, sporne umowy nie prowadziły w żaden sposób do powstania określonego, zindywidualizowanego rezultatu, mającego samoistny byt, to rezultat ten nie mógł być także poddany sprawdzianowi na istnienie wad, przy czym nie było nawet możliwości ustalenia, jakimi wadami fizycznymi mógłby być on obciążony. Lektor (nauczyciel) nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje język na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza/ucznia.
Praca lektora/nauczyciela polega na starannym działaniu, w celu przekazania określonego zasobu wiedzy, motywowania do nauki, czy sprawdzania postępów. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów językowych nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 kodeksu cywilnego.
Również kwestia wynagrodzenia uczestniczki wskazuje jednoznacznie na rzeczywiste realizowanie umów o świadczenie usług, bowiem było ono wypłacane cyklicznie, co miesiąc i za każdą przepracowaną godzinę. Warunkiem wypłaty wynagrodzenia co miesiąc było przedstawienie przez uczestniczkę comiesięcznego sprawozdania z nauczania języka (§ 3 ust. 4 umowy). W sprawozdaniu, które miało charakter zbiorczy (kopie w aktach administracyjnych), nauczyciel ujmował zbiorcze zestawienie zrealizowanych projektów (dane uczniów i liczby godzin zrealizowanych zajęć). I choć terminy oddania "dzieła" został z góry określone, to w rzeczywistości nie można mówić, że w tych datach rezultaty osiągnięto.
Ustalenie wynagrodzenia wyłącznie w oparciu o ilość przepracowanych godzin jest całkowicie sprzeczne z naturą umowy o dzieło, gdzie to nie ilość czasu pracy, a jej efekt jest nadrzędną i jedyną ocenianą wartością.
Ponadto wskazać należy, że sporne umowy zawarte zostały jedna po drugiej, co dodatkowo wskazuje na stały charakter współpracy uczestniczki ze skarżącą.
Sporne umowy nie nabyły cech umowy o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Zgodnie bowiem z art. 3531 kodeksu cywilnego strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Oznacza to, iż nazwanie zakwestionowanych przez organ umów - umowami o dzieło, samo w sobie nie przesądza o ich charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
Powyższy wywód ma znaczenie także w kwestii zarzucanego naruszenia art. 65 § 1 i 2 kodeksu cywilnego. Należy wyjaśnić, że art. 65 kodeksu cywilnego wskazuje przy wykładni umów okoliczności istotne dla rozumienia treści oświadczeń woli (§ 1 - oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje) i daje pierwszeństwo kryterium zamiaru stron i celu, jaki stronom przyświecał przy zawieraniu umowy (§ 2). Jak już była o tym mowa, nie powinno jednak ulegać kwestii, że strony umów nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów. Dlatego brak jest podstaw do stosowania art. 65 kodeksu cywilnego. Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno organ, jak i sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego - nie są związane nazwą umowy, lecz powinny ocenić jej charakter z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21, z dnia 27 stycznia 2021 r., sygn. akt II GSK 1918/19, II GSK 1951/18, z dnia 5 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1604/18, II GSK 1605/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Sąd podziela stanowisko Prezesa NFZ, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że uczestniczka nie zobowiązała się do wykonania określonych dzieł (rezultatów), a jedynie do podejmowania działań zgodnych z oczekiwaniami skarżącej, które nie prowadziły do powstania indywidualnie oznaczonego rezultatu, co powoduje, że rezultat ten, jako nieistniejący nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad.
Suma ustalonych przez organ okoliczności nakazuje przyjąć, że sporne umowy były w istocie typowymi umowami o świadczenie usług. Takie zaś ustalenie uzasadniało w konsekwencji objęcie uczestniczki obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w okresach wskazanych w skarżonej decyzji.
W sprawie nie doszło do zarzucanego do naruszenia zasad ogólnych postępowania administracyjnego, tj.: art. 6 k.p.a., będącego odpowiednikiem art. 7 Konstytucji RP, gdyż organ działał na podstawie przepisów prawa. Przepis art. 22 Konstytucji RP dopuszcza możliwość ograniczenia swobody działalności gospodarczej w drodze ustawy i ze względu na ważny interes publiczny. Skarżącej nie została ograniczona swoboda działalności. W postępowaniu administracyjnym jedynie zweryfikowano podstawy prawne zawieranych przez skarżącą umów z nauczycielami języków w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej.
Z kolei okoliczność, że Prezes NFZ odwoływał się w decyzji do orzecznictwa sądowego na poparcie swego stanowiska, nie oznacza, że naruszył w ten sposób art. 87 ust. 1 Konstytucji RP. Przeciwnie, organ, kierując się wypracowanym orzecznictwem w kwestii rozstrzyganej skarżoną decyzją, działał w zgodzie z art. 32 Konstytucji RP.
Sąd nie dopatrzył się także w działaniu Prezesa NFZ naruszenia przepisów ustawy - Prawo przedsiębiorców. Ustawa ta ma zagwarantować realizację konstytucyjnej zasady wolności działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP) i innych zasad konstytucyjnych, mających znaczenie dla przedsiębiorców i wykonywanej przez nich działalności gospodarczej, w tym zasady praworządności, pewności prawa, niedyskryminacji oraz zrównoważonego rozwoju (zd. pierwsze Preambuły ustawy), a Sąd nie dopatrzył się naruszenia w sprawie wspomnianych zasad konstytucyjnych.
Z powyższych względów skargę, jako niezasadną, na mocy art. 151 p.p.s.a. należało oddalić.