II FSK 139/18
Sądy administracyjne2019-12-03
Sygnatura
II FSK 139/18
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2019-12-03
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Andrzej JagiełłoAntoni HanuszZbigniew Romała
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący – Sędzia NSA Antoni Hanusz, Sędzia NSA Andrzej Jagiełło, Sędzia NSA (del.) Zbigniew Romała (sprawozdawca), Protokolant Dorota Rembiejewska, po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej T. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 13 września 2017 r. sygn. akt I SA/Lu 303/17 w sprawie ze skargi T. W. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Lublinie z dnia 12 stycznia 2017 r. [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 13 września 2017 r. sygn. akt I SA/Lu 303/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę T. W. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Lublinie z dnia 12 stycznia 2017 r.
w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym sprawy:
Decyzją z dnia 29 lipca 2016 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w L. (dalej: "Dyrektor UKS") określił T. W. (dalej: "strona", "skarżący") zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2011 r. z działalności gospodarczej opodatkowanej podatkiem liniowym w wysokości 36.568 zł.
Powyższa decyzja została wysłana na adres pełnomocnika strony. Pomimo dwukrotnego awizowania (3. i 11. sierpnia 2016 r.) przesyłka nie została odebrana przez adresata w przewidzianym prawem terminie, w związku z tym uznano ją za doręczoną w trybie art. 150 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2015 r. poz. 613 ze zm.) - dalej: "Ordynacja podatkowa".
Pismem z dnia 2 grudnia 2016 r. T. W., reprezentowany przez pełnomocnika - radcę prawnego T. F., wystąpił do Dyrektora Izby Skarbowej w Lublinie (dalej: "Dyrektor", "organ odwoławczy") z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia 29 lipca 2016 r.
W uzasadnieniu wskazano, że od 11 do 15 lipca 2016 r. pełnomocnik skarżącego przebywał w szpitalu po wykonanym zabiegu operacyjnym rekonstrukcji więzadła stawu kolanowego. Następnie powstała konieczność dalszego leczenia
i rehabilitacji, co spowodowało niezdolność do pracy do 31 sierpnia 2016 r. Niezdolność ta trwała w dalszym okresie do 31 października 2016 r., a de facto -
z uwagi na konieczność odbywania czasochłonnych zabiegów rehabilitacyjnych - trwa nadal (na potwierdzenie tych okoliczności do wniosku załączono zaświadczenia lekarskie).
Pełnomocnik podał, że decyzja Dyrektora UKS została wysłana na jego adres w dniu 1 sierpnia 2016 r., natomiast uznana za doręczoną z dniem 18 sierpnia
2016 r., czyli w dniach jego niezdolności do pracy. Wiedzę o tej decyzji pełnomocnik powziął w dniu 25 listopada 2016 r. będąc w siedzibie organu pierwszej instancji
i wykonując fotokopie decyzji, wyniku kontroli i koperty zawierającej przedmiotowe dokumenty.
Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożono odwołanie od decyzji Dyrektora UKS z dnia 29 lipca 2016 r.
Postanowieniem z dnia 12 stycznia 2017 r. Dyrektor odmówił T.W. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora UKS z dnia 29 lipca 2016 r.
Zdaniem organu odwoławczego, przedstawione we wniosku okoliczności nie mogły stanowić podstawy do skutecznego domagania się przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, bowiem wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wskazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej dokonanie czynności postępowania w terminie, a takich okoliczności pełnomocnik skarżącego nie przedstawił. Dyrektor zwrócił uwagę, że pełnomocnik jest radcą prawnym prowadzącym kancelarię, zaś ze znajdującego się w aktach sprawy pełnomocnictwa z dnia 29 października 2015 r. wynika, że skarżący udzielając pełnomocnictwa do prowadzenia sprawy jednocześnie przewidział możliwość udzielenia substytucji do działania w jego imieniu przez innych prawników, co oznacza, że w sprawie nie wykazano, iż pełnomocnik nie mógł skorzystać z pomocy (substytucji) innych osób
w celu złożenia odwołania.
Organ odwoławczy podał, że w dniu 22 czerwca 2016 r. organ pierwszej instancji wydał postanowienie, którym wyznaczył 7-dniowy termin do wypowiedzenia się w sprawie materiału dowodowego (doręczone w dniu 22 czerwca 2016 r.).
W związku z tym profesjonalny pełnomocnik miał świadomość, że prowadzone postępowanie zastanie niebawem zakończone wydaniem decyzji, a zatem winien był podjąć takie kroki, które niespodziewane przeszkody przezwyciężą, by tym samym nie powodować ujemnych następstw po stronie osób reprezentowanych, a skoro tego nie uczynił niewątpliwie dopuścił się winy w uchybieniu terminu.
Dyrektor zwrócił również uwagę, że pomimo stwierdzonej w zaświadczeniach lekarskich niezdolności do pracy do dnia 2 stycznia 2017 r. pełnomocnik skarżącego w dniu 25 listopada 2016 r. przebywał w siedzibie organu pierwszej instancji w celu zapoznania się z aktami postępowania kontrolnego i wykonania fotokopii dokumentów. Ponadto Dyrektor UKS poinformował, że w trakcie dwóch postępowań kontrolnych prowadzonych wobec innego podmiotu, gdzie pełnomocnikiem był również T. F., stwierdzono, że korespondencja wysyłana na adres: Kancelaria Radcy Prawnego T. F., [...] była osobiście przez niego odbierana, tj.: w dniu 15 września 2016 r. odebrał zawiadomienie o miejscu i terminie przesłuchania świadka, a w dniu 6 października 2016 r. odebrał zawiadomienie oraz postanowienie z dnia 29 września 2016 r.
Podsumowując organ odwoławczy stanął na stanowisku, że wskazane okoliczności dotyczące uchybienia terminu nie mają charakteru obiektywnego, a więc niezależnego od woli wnioskodawcy. W sprawie nie przedstawiono żadnych dowodów, że dołożono należytej staranności, aby wywiązać się z ustawowego terminu, a zatem jego uchybienie jest nieusprawiedliwione.
W skardze na powyższe postanowienie T. W., wnosząc
o uchylenie go w całości i zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych, zarzucił rażące naruszenie przepisów prawa, w szczególności:
– art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez brak wszechstronnego i logicznego wyjaśnienia okoliczności sprawy i oparcie rozstrzygnięcia jedynie na przypuszczeniach;
– art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez nie przywrócenie skarżącemu terminu do wniesienia odwołania, pomimo udowodnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego, jak również bez winy jego pełnomocnika.
W uzasadnieniu skargi ponownie wskazano na pobyt pełnomocnika w szpitalu w dniach od 11 do 15 lipca 2016 r., dodając, że z treści karty informacyjnej leczenia szpitalnego wynika bezpośrednio, iż przez okres 6 tygodni zalecono mu bezwzględny zakaz obciążania operowanej kończyny, co bezpośrednio stanowi o niemożliwości poruszania się w tym okresie. Skoro zatem zaskarżona decyzja została wysłana na adres pełnomocnika skarżącego w dniu 1 sierpnia 2016 r., natomiast uznana za doręczoną z dniem 18 sierpnia 2016 r., to oczywiste jest, że w tym wczesnym okresie pełnomocnik miał całkowity zakaz obciążania operowanej kończyny. Bez znaczenia zatem są argumenty organu, że miesiąc, czy też dwa miesiące później,
w datach wskazach w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, pełnomocnik odebrał osobiście inną korespondencję, bowiem w tych datach upłynął okres wskazany w zaleceniach lekarza wypisującego.
Pełnomocnik podał, że wczesny okres pooperacyjny uniemożliwiał mu wykonywanie jakiejkolwiek pracy, w tym również poszukiwanie substytuta w celu skorzystania z pomocy w prowadzeniu niniejszej sprawy. Ponadto nie miał on żadnej wiedzy o próbie doręczenia decyzji, bowiem w dacie jej doręczenia przebywał na zwolnieniu lekarskim. A zatem, skoro pełnomocnik nie odebrał decyzji i nie miał żadnej wiedzy o próbie jej doręczenia, to w jakim celu miałby poszukiwać ewentualnej osoby substytuta.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonym postanowieniu.
Wyrokiem z dnia 13 września 2017 r. sygn. akt I SA/Lu 303/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (dalej: "WSA w Lublinie", "Sąd pierwszej instancji") oddalił skargę.
Opierając się na treści art. 162 Ordynacji podatkowej Sąd pierwszej instancji podał, że uprawdopodobnienie jest czynnością procesową stwarzającą mniejszy lub większy stopień przekonania o prawdopodobieństwie jakiegoś faktu. Skarżący winien uprawdopodobnić, że mimo zachowania należytej staranności nie mógł dokonać czynności w terminie z powodu istnienia przeszkody od niego niezależnej, trudnej
w danych okolicznościach do przezwyciężenia, przy czym przeszkoda ta musi istnieć przez cały czas biegu terminu przepisanego do dokonania danej czynności.
WSA w Lublinie podkreślił, że w postępowaniu dotyczącym przywrócenia terminu do dokonania czynności obowiązek wykazania braku winy (ciężar dowodu) spoczywa na wnoszącym wniosek, a nie na organie podatkowym. To strona powinna wskazać na okoliczności uzasadniające brak winy w uchybieniu terminu i nie przerzucać tego ciężaru na organy podatkowe. Na stronie spoczywa ciężar wykazania w stopniu graniczącym z pewnością, że istotnie zaistniała taka przeszkoda faktyczna, która wykluczyła możność terminowego dokonania czynności procesowej, przy czym art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej wymaga nie tylko podania przyczyny uchybienia terminowi, ale i wykazania (uprawdopodobnienia),
że przyczyna ta pozostawała niezależna od woli i wiedzy podatnika.
Odwołując się do orzecznictwa sądowego Sąd pierwszej instancji podniósł,
że w odniesieniu do osób, które z racji wykonywanego zawodu występują jako pełnomocnicy stron, przyjmuje się, iż są one zobowiązane do szczególnej staranności przy wykonywaniu powierzonego zlecenia, a zatem ocena, czy dochowali reguł starannego działania, powinna być dokonywana w oparciu
o odpowiednio wysokie kryteria.
Odnosząc powyższe uwagi do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy WSA w Lublinie stanął na stanowisku, że podane przez pełnomocnika skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uprawdopodobniały braku winy w uchybieniu terminu, co w konsekwencji doprowadziło do całkowitej akceptacji rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
Sąd pierwszej instancji zaakcentował, że w sytuacji, gdy radca prawny - jako profesjonalny pełnomocnik - podczas dłuższej swojej nieobecności w kancelarii nie zapewnia dla ochrony interesów swoich klientów właściwej organizacji pracy kancelarii (w tym odbioru pism), dopuszcza się niedbalstwa.
Sąd wskazał, że z dokumentacji lekarskiej wynika niezbicie, iż pełnomocnik skarżącego musiał mieć pełne rozeznanie co do tego, że po przebytym zabiegu ortopedycznym będzie znacznie ograniczony w swojej działalności. Stąd też kierując się najwyższym miernikiem staranności winien zabezpieczyć obsługę prawną swoich klientów poprzez ustanowienie substytuta, co umożliwiało mu udzielone pełnomocnictwo.
WSA w Lublinie podał, że decyzję na adres ustanowionego w sprawie pełnomocnika doręczono w trybie art. 150 Ordynacji podatkowej w dniu 17 sierpnia 2016 r., a więc termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 31 sierpnia 2016 r. Sąd podkreślił, że fakt dokonania doręczenia w rozumieniu art. 150 Ordynacji podatkowej i jego skutki prawne (fikcja doręczenia) wiążą się z brakiem faktycznego doręczenia pisma adresatowi, co jednak nie stanowi przesłanki domagania się przywrócenia terminu do dokonania czynności związanej z tak doręczonym pismem. Dopiero wykazanie (uprawdopodobnienie), że w czasie tym i okresie wyznaczonym do dokonania danej czynności zaistniały (inne niż wymienione w art. 150 Ordynacji podatkowej) okoliczności uprawdopodabniające, że uchybienie tak ustalonemu terminowi nastąpiło bez winy podatnika skutkuje obowiązkiem organu do jego przywrócenia, natomiast sam fakt zastosowania ww. przepisu nie jest przesłanką skutkującą wypełnieniem dyspozycji art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej.
Skargę kasacyjną od ww. wyroku wywiódł T. W., reprezentowany przez pełnomocnika - radcę prawnego T. F., wnosząc o uchylenie go
w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Lublinie oraz
o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
– przepisów postępowania w postaci art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1
i art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez brak wszechstronnego i logicznego wyjaśnienia okoliczności sprawy i oparcie zaskarżonego postanowienia jedynie na przypuszczeniach;
– art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez nie przywrócenie skarżącemu terminu do wniesienia odwołania, pomimo udowodnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego, jak również bez winy jego pełnomocnika;
– przepisów postępowania poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na Sądzie pierwszej instancji z mocy art. 80, art. 77 § 1, art. 7, art. 8, art. 9, art. 126 w zw. z art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.) - dalej: "k.p.a.", w zw.
z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369
ze zm.) - dalej: "P.p.s.a.", i nie uchylenie zaskarżonego postanowienia Dyrektora
i poprzedzającego go postanowienia Dyrektora UKS.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej powtórzono argumentację prezentowaną zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w skardze do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Dodatkowo podniesiono, że w okresie choroby nawet radca prawny, jako profesjonalny pełnomocnik, powinien być traktowany jako osoba chora, a nie jako osoba mogąca wykonywać obowiązki zawodowe. Zwrócono również uwagę na bardzo krótki okres po przebytym zabiegu w korelacji z próbą doręczenia decyzji, podkreślając że kwestie związane ze stanem zdrowia i możliwości wykonywania w tym czasie jakichkolwiek obowiązków zawodowych należy brać pod uwagę z należytą miarą.
Dyrektor nie skorzystał z możliwości wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy podkreślić, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia, który musi spełniać wymogi szczegółowo wskazane
w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.).
Stosownie do art. 176 P.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom przepisanym dla pisma w postępowaniu sądowym (wskazanym
w art. 46 § 1 P.p.s.a.), a ponadto zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia
z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany.
Zarzuty skargi kasacyjnej należy oprzeć - zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. - na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowo formułując zarzuty, autor skargi kasacyjnej powinien więc jasno wskazać, na której podstawie kasacyjnej opiera zarzuty, czy podnosi naruszenie przepisów prawa materialnego czy postępowania. Jeżeli zarzuty są postawione w oparciu o pierwszą podstawę kasacyjną, należy również precyzyjnie określić, czy naruszenie nastąpiło poprzez błędną wykładnię przepisu czy jego niewłaściwe zastosowanie. W pierwszym przypadku należy wykazać, jaką interpretację (rozumienie) przepisu przyjął Sąd
w zaskarżonym orzeczeniu, a jaka jest - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - prawidłowa. Naruszenie przepisu prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, tj. gdy stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w obowiązującej normie prawnej. Strona zobowiązana jest więc do wskazania, dlaczego przyjęty przez Sąd pierwszej instancji przepis nie "przystaje" do przepisu stanowiącego podstawę orzekania. Opierając zarzuty na drugiej podstawie kasacyjnej, strona zobowiązana jest nie tylko wykazać, na czym polegało to naruszenie, lecz również jaki mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2012, s. 446). Skarga kasacyjna nieodpowiadająca tym wymogom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia sądowi odwoławczemu ocenę jej zasadności (por. wyroki NSA: z dnia 17 czerwca 2008 r. sygn. akt II OSK 665/07, LEX nr 485017; z dnia 18 grudnia 2012 r. sygn. akt II GSK 1894/11, LEX nr 1367221; z dnia 16 lipca 2013 r. sygn. akt II FSK 2208/11, LEX nr 1342098; z dnia 13 sierpnia 2013 r. sygn. akt II GSK 717/12, LEX nr 1408530).
Odnosząc powyższe rozważania do oceny złożonej w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że została ona sporządzona nieprecyzyjnie. Pomimo tego skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego uznał,
że podlega ona rozpoznaniu. Po podjęciu przez pełen skład Naczelnego Sądu Administracyjnego uchwały z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010/1/1) orzecznictwo tego Sądu odeszło od rygorystycznego traktowania wszelkich formalnych wadliwości skargi kasacyjnej jako przyczyny jej odrzucenia (por. wyroki NSA: z dnia 9 czerwca 2011 r. sygn. akt I OSK 1961/10, LEX nr 1082685; czy z dnia 24 maja 2012 r. sygn. akt I OSK 768/11, LEX nr 1218900).
W rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej w jej petitum postawił zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania,
tj. art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej (pierwszy zarzut) i art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej (drugi zarzut). Tymczasem wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów Ordynacji podatkowej, lecz jedynie kontroluje prawidłowość ich zastosowania przez organy podatkowe.
Należy również wskazać, że w postępowaniu podatkowym stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej, a nie k.p.a. (trzeci zarzut skargi kasacyjnej), przy czym odpowiednikami przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. są przepisy
art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej, w których sformułowano zasady: prawdy obiektywnej, prawdy materialnej i swobodnej oceny dowodów.
Kierując się jednak treścią uzasadnienia ww. uchwały z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, Naczelny Sąd Administracyjny pominął wady redakcyjne sformułowanych w skardze kasacyjnej zarzutów polegające na braku ich powiązania z naruszeniem właściwych przepisów P.p.s.a. oraz wskazaniem przepisów k.p.a. zamiast przepisów Ordynacji podatkowej. Tym samym, wady te nie miały wpływu na ocenę merytoryczną skargi kasacyjnej.
Aktem poddanym sądowej kontroli w rozpoznawanej sprawie jest postanowienie Dyrektora z dnia 12 stycznia 2017 r., którym organ ten - po rozpatrzeniu wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora UKS z dnia 29 lipca 2016 r., odmówił przywrócenia terminu.
Zgodnie z art. 162 Ordynacji podatkowej w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni,
że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin
(§ 2).
Z przytoczonych powyżej przepisów wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek: uchybienie terminowi, złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie, uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi oraz dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany.
W rozpoznawanej sprawie okolicznością bezsporną jest spełnienie przez stronę trzech ze wskazanych wyżej przesłanek przywrócenia terminu. Spór koncentruje się natomiast wokół przesłanki uprawdopodobnienia braku winy
w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
W odniesieniu do tej spornej przesłanki w piśmiennictwie przyjmuje się,
że winę należy pojmować w sposób obiektywny, wymagając od strony staranności. Od strony postępowania należy bowiem oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw. W tym też kontekście należy oceniać przesłankę braku winy w uchybieniu terminu przez skarżącego. Należyta staranność w prowadzeniu swych spraw wymaga, aby w warunkach z jakiegokolwiek powodu niekorzystnych zachować szczególną dbałość i ostrożność, zwłaszcza
w dokonywaniu istotnych czynności urzędowych (por. E. Iserzon, J. Starościak, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 1970 r., s. 136).
Również w orzecznictwie wskazuje się, że brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych i można mówić o nim tylko wówczas, gdy dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody niezależnej od strony. Powszechnie przyjmuje się - jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku
w uchybieniu terminu procesowego - obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1972 r. sygn. akt III CRN 448/71, OSPiKA 1972, nr 7-8, poz. 144). Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Nadto zauważyć należy, że przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się
w dotrzymaniu terminu (por. postanowienie NSA z dnia 10 sierpnia 2017 r. sygn. akt II GZ 599/17, LEX nr 2336165; wyrok NSA z dnia 30 kwietnia 2014 r. sygn. akt I GSK 1580/12, LEX nr 1574560; czy wyrok NSA z dnia 19 marca 2013 r. sygn. akt I GSK 1347/11, LEX nr 1339548).
W przypadku, kiedy za stronę działa pełnomocnik, o wadach oświadczenia woli, dobrej lub złej wierze, zachowaniu należytej staranności, co do zasady należy rozstrzygać na podstawie okoliczności zachodzących po stronie pełnomocnika, a nie mocodawcy. Dlatego też w odniesieniu do profesjonalnych pełnomocników (adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych) należy oczekiwać większej staranności w podejmowaniu przez nich czynności procesowych, zwłaszcza surowiej ocenia się przesłanki braku winy w kontekście przywrócenia terminu do dokonania czynności. Działanie pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym czy też doradcą podatkowym ma bowiem charakter profesjonalny, rodzący odpowiedzialność za działanie w imieniu swojego mocodawcy, a jednocześnie oparty na zaufaniu mocodawcy wobec pełnomocnika. Nie sposób w związku z tym oceniać stopnia zaniedbań profesjonalisty na równi z takimi samymi zaniedbaniami, które poczyniłaby osoba samodzielnie dochodząca swoich interesów w postępowaniu przed organami podatkowymi. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że skutki działania pełnomocnika ponosi strona. Ona też ponosi odpowiedzialność za dobór osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu swoich spraw (por. wyrok NSA z dnia
22 stycznia 2019 r. sygn. akt II FSK 166/17, LEX nr 2623642).
Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności niniejszej sprawy uznać należało,
że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił, iż mimo zachowania należytej staranności nie mógł odebrać przesyłki zawierającej decyzję Dyrektora UKS z dnia
29 lipca 2016 r., co skutkowało uchybieniem terminu do wniesienia odwołania.
WSA w Lublinie trafnie wskazał na niedbalstwo profesjonalnego pełnomocnika, który podczas dłuższej swojej nieobecności w kancelarii nie zapewnił swoim klientom należytej obsługi prawnej.
Pełnomocnik - radca prawny wykazujący należytą staranność w ochronie interesów klienta w sytuacji powzięcia wiadomości o stosunkowo długim zwolnieniu lekarskim (już pierwsze zwolnienie poszpitalne obejmowało okres 6-ciu tygodni)
i spodziewanej dalszej rehabilitacji, winien tak zorganizować pracę kancelarii, aby zapewnić odbiór korespondencji urzędowej i w terminie sporządzać pisma niezbędne dla zachowania praw klientów w prowadzonych przez siebie sprawach. W razie niemożności prowadzenia tych spraw, powinien skorzystać z możliwości ustanowienia pełnomocnika substytucyjnego. Należy w tym miejscu wskazać,
że zakres pełnomocnictwa udzielonego przez skarżącego obejmował prawo do ustanowienia pełnomocnika substytucyjnego.
Na ocenę staranności pełnomocnika skarżącego wpływa także otrzymanie
w dniu 22 czerwca 2016 r. postanowienia, w którym organ pierwszej instancji wyznaczył mu termin 7 dni do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. W takiej sytuacji pełnomocnik skarżącego musiał wiedzieć,
że w najbliższych dniach nastąpi wydanie decyzji. Pomimo tego nie podjął żadnych kroków dla zapewnienia sobie i klientowi wiedzy o takim fakcie.
Na marginesie można też dodać, że o wydaniu decyzji pełnomocnik dowiedział się dopiero 25 listopada 2016 r. podczas pobytu w siedzibie organu podatkowego, pomimo że już we wrześniu 2016 r. odbierał pisma urzędowe
w postępowaniach kontrolnych.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie
art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.[pic]