Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III K 52/20

Sądy powszechne2021-11-02
Sygnatura
III K 52/20
Data orzeczenia
2021-11-02
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Katarzyna Sztandar (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III K 52/20</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 2 listopada 2021r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim , w III -cim Wydziale Karnym w składzie :</p> <p>Przewodniczący Sędzia Katarzyna Sztandar</p> <p>Protokolant Paulina Lewandowska</p> <p>w obecności Prokuratora Anny Jóźwik, Piotra Waśkiewicza</p> <p>po rozpoznaniu w dniach 7 września 2021 roku, 30 września 2021 roku, 2 listopada 2021 roku</p> <p> <strong> <!-- -->sprawy : <span class="anon-block">W. M. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> syna <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A. z domu C.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->o s k a r ż o n e g o o t o , ż e : </strong> </p> <p>w dniu 28 stycznia 2020 roku w <span class="anon-block">O.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu u <span class="anon-block">R. G.</span> w ten sposób, że kilkakrotnie uderzył go pięścią w głowę oraz kopnął czym spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci urazu głowy z podbiegnięciami krwawymi twarzy, raną prawego łuku brwiowego, złamaniem kości podstawy czaszki oraz krwiakiem nadtwardówkowym, skutkujące powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->o r z e k a</strong> </p> <p>1.  oskarżonego <span class="anon-block">W. M. (1)</span> uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a> wymierza mu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności,</p> <p>2.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> zalicza oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności od 31 stycznia 2020 roku, godz. 17:50 do 3 lutego 2020 roku, godz. 10:39,</p> <p>3.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46§1 kk</a> zobowiązuje oskarżonego <span class="anon-block">W. M. (1)</span> do zapłaty na rzecz <span class="anon-block">R. G.</span> kwoty 29.138 (dwadzieścia dziewięć tysięcy sto trzydzieści osiem) złotych i 49 (czterdzieści dziewięć) groszy tytułem odszkodowania za szkodę wyrządzoną przestępstwem oraz kwotę 50.000 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wyrządzoną przestępstwem,</p> <p>4.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230§2 kpk</a> nakazuje zwrócić:</p> <p>- <span class="anon-block">R. G.</span> dowody rzeczowe z pozycji 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 wykazu dowodów rzeczowych nr I/71/20/P, karta akt 127,</p> <p>- <span class="anon-block">W. M. (1)</span> dowody rzeczowe z pozycji 1, 2, 3 wykazu dowodów rzeczowych nr I/71/20/P, karta akt 127,</p> <p>5. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 400 (czterysta) złotych</p> <p>tytułem opłaty oraz kwotę 752(siedemset pięćdziesiąt dwa) złote i 14 (czternaście)</p> <p>groszy tytułem zwrotu wydatków.</p> <p> WZÓR FORMULARZA UZASADNIENIA WYROKU SĄDU PIERWSZEJ INSTANCJI,</p> <p>TYM WYROKU NAKAZOWEGO (UK 1)</p> <table> <colgroup> <col width="2"/> <col width="45"/> <col width="20"/> <col width="58"/> <col width="12"/> <col width="2"/> <col width="90"/> <col width="25"/> <col width="9"/> <col width="18"/> <col width="109"/> <col width="41"/> <col width="16"/> <col width="13"/> <col width="120"/> <col width="76"/> <col width="105"/> <col width="6"/> </colgroup> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> </div> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="11"> <p>Formularz UK 1</p> </td> <td colspan="3"> <p>Sygnatura akt</p> </td> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->III K 52/20</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 343;art. 343 a;art. 387)">art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k.</a> albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->1. USTALENIE FAKTÓW</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->1.1. Fakty uznane za udowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td colspan="11"> <p> <em> <!-- -->Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="2"> </td> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">W. M. (1)</span> </strong> </p> </td> <td colspan="11"> <p>oskarżony o to, że w dniu 28 stycznia 2020 roku w <span class="anon-block">O.</span>, przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu u <span class="anon-block">R. G.</span> w ten sposób, że kilkakrotnie uderzył go pięścią w głowę oraz kopnął, czym spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci urazu głowy z podbiegnięciami krwawymi twarzy, rany prawego łuku brwiowego, złamania kości podstawy czaszki oraz krwiaka nadtwardówkowego, skutkujące powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu, tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a>.</p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="13"> <p> <em> <!-- -->Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="13"> <p>W dniu 28 stycznia 2020 roku, w <span class="anon-block">O.</span>, po godzinie 22:00, <span class="anon-block">W. M. (1)</span> wysłał na <span class="anon-block">M.</span> wiadomość do <span class="anon-block">R. G.</span>, że chce się z nim spotkać. <span class="anon-block">R.</span> wziął psa i pojechał samochodem po swoją dziewczynę <span class="anon-block">J. B.</span> oraz kolegę <span class="anon-block">D. P.</span>, a następnie wspólnie udali się na parking, gdzie czekał <span class="anon-block">W. M. (1)</span>. Pokrzywdzony doszedł do niego. Oskarżony widząc, że nie jest sam, nie chciał z nim rozmawiać. Zapytał więc, czy może mu sprzedać <span class="anon-block">(...)</span>, bo słyszał, że nią handluje. <span class="anon-block">R.</span> zdziwił się tym pytaniem i odparł, że nie, ponieważ nią nie handluje. Rozstali się i <span class="anon-block">R.</span> wrócił do samochodu. Słowa <span class="anon-block">W. M. (1)</span> nie dawały mu spokoju, więc zadzwonił do niego i ponownie umówili się na spotkanie koło <span class="anon-block"> baru (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>. Pojechał tam samochodem. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">D.</span> zostali, a on sam udał się na spotkanie. <span class="anon-block">J.</span> obawiając się, że może się coś wydarzyć, włączyła dyktafon w swoim telefonie i włożyła go do kieszeni kurtki <span class="anon-block">R.</span>.</p> <p>(wyjaśnienia <span class="anon-block">W. M. (1)</span> k.53-55, zeznania <span class="anon-block">R. G.</span> k.274-276, <span class="anon-block">J. B.</span> k.8-9, <span class="anon-block">D. P.</span> k.61-62).</p> <p> <span class="anon-block">R. G.</span> poszedł na parking przy budynku dawnej <span class="anon-block">(...)</span>. Oskarżony już tam stał, a koledzy, z którymi przyjechał, tj. <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span> stali w dalszej odległości przy samochodzie. Nie brali żadnego udziału w zdarzeniu.</p> <p>(zeznania <span class="anon-block">W. B.</span> k.64-65, <span class="anon-block">K. P.</span> k.67-68).</p> <p> <span class="anon-block">R.</span> doszedł do oskarżonego i zapytał o co chodzi? Wtedy oskarżony uderzył go pięścią w twarz. Pokrzywdzony odskoczył do tyłu mówiąc, żeby go nie bił, ponieważ ma złamaną szczękę. Oskarżony zarzucał mu, że wydał go policji. Mówił, że widział go koło swojego bloku jak pokazywał latarką na okno jego mieszkania, a potem policjanci zrobili u niego przeszukanie i został zatrzymany (to zdarzenie miało miejsce wcześniej, znaleziono u niego <span class="anon-block">(...)</span>). Pokrzywdzony stanowczo zaprzeczał, mówił, że nie wydał go policji. Oskarżony mu jednak nie wierzył. Kilkakrotnie uderzył go pięściami w głowę. <span class="anon-block">R. G.</span> upadł na ziemię. Wtedy oskarżony dwukrotnie kopnął go w głowę. Po chwili, gdy pokrzywdzony wstał, oskarżony uderzył go jeszcze raz pięścią w twarz. Cały czas zarzucał pokrzywdzonemu, że wydał go policji, a pokrzywdzony powtarzał, że tego nie zrobił. W pewnym momencie pokrzywdzony zaczął uciekać, oskarżony początkowo biegł za nim, kopiąc go nogami w plecy, po czym zatrzymał się, a pokrzywdzony dobiegł do samochodu, gdzie czekali <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">D. P.</span>.</p> <p>(zeznania <span class="anon-block">R. G.</span> k.98-100, nagranie dyktafonem przebiegu zdarzenia k.32, 35-37).</p> <p>Powiedział, że <span class="anon-block">W.</span> go pobił. Miał rozcięty łuk brwiowy. Wspólnie udali się na SOR szpitala w <span class="anon-block">O.</span>. Była godzina 23:10. <span class="anon-block">R.</span> powiedział lekarzowi, że przewrócił się, gdy prowadzony przez niego pies pociągnął go. Nie poinformował lekarza, że został pobity, ponieważ czuł się wtedy jeszcze dobrze, nie wiedział, że skutki obrażeń mogą być w rzeczywistości większe i bał się ewentualnego odwetu ze strony oskarżonego. Po udzieleniu mu pomocy lekarskiej, tj. zszyciu rany okolicy prawego łuku brwiowego, pokrzywdzony opuścił szpital.</p> <p>(zeznania <span class="anon-block">R. G.</span> k.98-100, 274-276, karta pobytu w <span class="anon-block"> (...)</span> k.89).</p> <p>Udał się wspólnie z <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">D. P.</span> na miejsce zdarzenia, ponieważ podczas zajścia zgubił klucze, swój telefon i telefon <span class="anon-block">J.</span>. W rejonie tego miejsca znaleźli telefon <span class="anon-block">J.</span>, po czym udali się razem do klatki schodowej bloku, gdzie mieszkał <span class="anon-block">R.</span>. Nie mogli jednak wejść do mieszkania, ponieważ nie znaleźli kluczy. <span class="anon-block">D.</span> poszedł do domu, a <span class="anon-block">R.</span> z <span class="anon-block">J.</span> usiedli na klatce schodowej czekając, aż ktoś przyniesie im klucze. <span class="anon-block">R.</span> czuł się coraz gorzej, bolała go głowa, odczuwał piszczenie w głowie, wobec czego postanowił wraz z <span class="anon-block">J.</span> wrócić do szpitala.</p> <p>(zeznania <span class="anon-block">J. B.</span> k.8-9, 278-279, <span class="anon-block">R. G.</span> k.274-276).</p> <p>W SOR szpitala w <span class="anon-block">O.</span> pokrzywdzony został ponownie przyjęty po upływie godziny od pierwszej wizyty, tj. o godzinie 00:10 (29.01.2020r.) Po wykonaniu badania TK głowy przewieziono go do szpitala w <span class="anon-block">B.</span>, gdzie został poddany natychmiastowej operacji. Na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej przebywał do 5 marca 2020 roku, następnie w okresie od 5 marca 2020 roku do 25 marca 2020 roku przebywał na oddziale neurochirurgicznym, a od 25 marca 2020 roku do 3 kwietnia 2020 roku na oddziale rehabilitacyjnym szpitala w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>(dokumentacja lekarska k.175, 176).</p> <p>W wyniku zdarzenia <span class="anon-block">R. G.</span> doznał urazu głowy z podbiegnięciami krwawymi twarzy, raną prawego łuku brwiowego, złamaniem kości podstawy czaszki oraz krwiakiem nadtwardówkowym. Obrażenia te spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu ( <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 par. 1 pkt 2 kk</a>).</p> <p>(opinia lekarska k.157-158).</p> <p>Obecnie <span class="anon-block">R. G.</span> jest osobą niepełnosprawną w znacznym stopniu, wymagającą opieki i pomocy innych osób w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji.</p> <p> <strong> <!-- -->(</strong>orzeczenie o stopniu niepełnosprawności k.303, zeznania <span class="anon-block">R. G.</span> k.274-276, <span class="anon-block">I. G.</span> k.276-278, <span class="anon-block">M. G.</span> k.278, dokumentacja leczenia neurologicznego k.282).</p> <p> <span class="anon-block">W. M. (1)</span> ma dobrą opinię w miejscu zamieszkania. Od długiego czasu trenował kick-boxing (dyscyplina sportowa, w której walczy się stosując zarówno bokserskie ciosy pięścią jak i kopnięcia). Miał wiele osiągnięć w tej dyscyplinie sportu. Był <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Przed zdarzeniem nie był karany. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Opocznie z 9 lipca 2020 r., sygn. akt II K 705/19 został skazany za posiadanie<span class="anon-block">(...)</span>z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii karę grzywny.</p> <p>(odpis wyroku. k.238, wywiad środowiskowy k.85-86).</p> </td> <td colspan="2"> </td> <td colspan="2"> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->2. OCENA DOWODÓW</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 1.1</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td colspan="10"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="5"> </td> <td colspan="2"> </td> <td colspan="10"> <p>Niewątpliwym jest, że <span class="anon-block">W. M. (1)</span> umówił się na spotkanie z <span class="anon-block">R. G.</span>, aby jak przyznał, porozmawiać z nim po męsku (dać mu nauczkę), ponieważ był przekonany, że to <span class="anon-block">R.</span> wskazał go policji. Policjanci dokonali wtedy przeszukania jego mieszkania, znaleźli <span class="anon-block">(...)</span>i zatrzymali go. Chciał być z nim sam na sam, o czym świadczy zachowanie oskarżonego podczas pierwszego spotkania. Miał wtedy pretensje, że pokrzywdzony przyszedł z obstawą i nie chciał z nim rozmawiać. Podczas drugiego spotkania od razu zaatakował pokrzywdzonego uderzając go pięścią w twarz i cały czas zarzucał mu, że wydał go policji, czemu pokrzywdzony stanowczo zaprzeczał i tłumaczył, że nic policji nie powiedział. Prosił przy tym oskarżonego, aby go nie bił, ponieważ ma złamaną szczękę. Oskarżony nie zważał na jego zaprzeczenia i prośby, bo jak wyjaśnił - nie wierzył mu. Powyższe okoliczności są niesporne, wynikają zarówno z zeznań pokrzywdzonego, wyjaśnień oskarżonego jak i treści niekwestionowanej przez strony rozmowy nagranej dyktafonem w telefonie <span class="anon-block">J. B.</span>.</p> <p>Sprzeczności dotyczą ilości i sposobu uderzeń zadanych pokrzywdzonemu.</p> <p> <span class="anon-block">W. M. (1)</span> wyjaśnił, że podczas zajścia najpierw uderzył pokrzywdzonego pięścią w prawy policzek, on trochę odskoczył do tyłu, oskarżony chciał go kopnąć w brzuch, ale nie trafił, tylko go otarł, <span class="anon-block">R.</span> cały czas cofał się, wtedy oskarżony uderzył go pięścią dwa razy w głowę - najpierw lewą pięścią, a potem prawą. Po tych uderzeniach <span class="anon-block">R.</span> przykucnął, tak jakby położył się na prawym boku i zaraz wstał. Był to upadek kontrolowany. Pokrzywdzony cofał się, a oskarżony szedł w jego kierunku, potem zaczął uciekać, oskarżony przez chwilę go gonił ale zrezygnował i wrócił do kolegów.</p> <p>Z kolei z relacji <span class="anon-block">R. G.</span> wynika, że po pierwszym uderzeniu pięścią w twarz, oskarżony jeszcze kilkakrotnie uderzył go pięścią w głowę. Pokrzywdzony upadł na ziemię i wtedy <span class="anon-block">W.</span> kopnął go dwa razy w głowę, a gdy wstał, to jeszcze raz został uderzony przez niego pięścią w twarz. Gdy zaczął uciekać, to <span class="anon-block">W.</span> biegł za nim kopiąc go nogami w plecy, po czym odpuścił.</p> <p>Sąd porównując obie relacje, uznał za wiarygodne i bardziej przekonywujące zeznania <span class="anon-block">R. G.</span>. Pokrzywdzony szczerze opisał zajście i zdaniem Sądu brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że celowo zeznawał na niekorzyść oskarżonego, o czym świadczy choćby fakt, że po pobiciu wcale nie zawiadomił policji, ani o pobiciu nie powiedział podczas pobytu na SOR szpitala w <span class="anon-block">O.</span>. Prawdziwości zeznań pokrzywdzonego nie podważają również zeznania dwóch naocznych świadków zajścia <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span> – kolegów oskarżonego, z którymi wspólnie przyjechał na miejsce zdarzenia.</p> <p> <span class="anon-block">W. B.</span> na etapie śledztwa zeznał, że <span class="anon-block">W.</span> uderzył <span class="anon-block">R.</span> otwartą ręką w głowę, odskoczyli od siebie, potem <span class="anon-block">W.</span> doskoczył do <span class="anon-block">R.</span>, szarpnęli się i <span class="anon-block">W.</span> uderzył <span class="anon-block">R.</span> w głowę, rozdzielili się, po czym <span class="anon-block">W.</span> ponownie dobiegł do <span class="anon-block">R.</span> i szarpnęli się za ubranie. Nie pamiętał czy <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się. Potem <span class="anon-block">R.</span> odszedł lub uciekł.</p> <p>Na rozprawie świadek zeznał podobnie jak oskarżony, że najpierw <span class="anon-block">W.</span> uderzył <span class="anon-block">R.</span> w głowę ręką lub pięścią, <span class="anon-block">R.</span> cofał się, <span class="anon-block">W.</span> szedł w jego stronę, próbował go kopnąć, ale <span class="anon-block">R.</span> odsunął się, potem <span class="anon-block">W.</span> uderzył go dwa razy pięścią w głowę, najpierw lewą pięścią, potem prawą. <span class="anon-block">R.</span> nie upadł na ziemię, tylko pochylił się i zaraz wyprostował, a potem odbiegł.</p> <p>Z kolei <span class="anon-block">K. P.</span> podczas śledztwa zeznał, że najpierw <span class="anon-block">W.</span> próbował <span class="anon-block">R.</span> kopnąć nogą w brzuch, po czym dwa lub trzy razy uderzył go w twarz. Potem <span class="anon-block">R.</span> uciekał, <span class="anon-block">W.</span> gonił go, a następnie wrócił do nich.</p> <p>Na rozprawie świadek podał wersję zajścia bliższą relacji oskarżonego, tj., że najpierw <span class="anon-block">W.</span> chciał sięgnąć nogą <span class="anon-block">R.</span> w okolicy brzucha, ale nie udało mu się, bo <span class="anon-block">R.</span> odsunął się. Potem <span class="anon-block">W.</span> uderzył go raz pięścią w twarz, <span class="anon-block">R.</span> odsunął się i <span class="anon-block">W.</span> ponownie uderzył go pięścią w twarz. Wtedy <span class="anon-block">R.</span> kucnął, podparł się ręką, od razu wstał, zaczął uciekać, <span class="anon-block">W.</span> gonił go chwilę i wrócił.</p> <p>Porównując relacje tych świadków z etapu śledztwa z relacjami rozprawy wyraźnie widać, że wersje zdarzenia z etapu śledztwa różnią się od wersji zdarzenia przedstawionej przez oskarżonego, a dopiero wersje zdarzenia przedstawione przez świadków na rozprawie odpowiadają wersji oskarżonego, co zdaniem Sądu wyraźnie wskazuje na fakt ustalenia treści zeznań przez świadków z oskarżonym.</p> <p>Na wiarę zasługują zeznania <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">D. P.</span>, aczkolwiek nie byli oni bezpośrednimi świadkami zajścia, ponieważ czekali na <span class="anon-block">R. G.</span> w samochodzie. To <span class="anon-block">J. B.</span> włożyła pokrzywdzonemu do kieszeni kurtki swój telefon z włączonym dyktafonem, zanim udał się na spotkanie z oskarżonym sam na sam. Świadkowie potwierdzili, że <span class="anon-block">R.</span> po powrocie powiedział, że został pobity przez <span class="anon-block">W. M. (1)</span>, widzieli u niego obrażenia na twarzy i wspólnie z nim udali się niezwłocznie do szpitala. Potwierdzili również, że <span class="anon-block">R.</span> czuł się wtedy jeszcze dobrze, nie chciał zawiadamiać policji i nie chciał powiedzieć w szpitalu, że został pobity. Dlatego podał, że przewrócił się, ponieważ pociągnął go pies. Po zszyciu rany i założeniu opatrunku wyszli ze szpitala i udali się w okolicę miejsca zdarzenia w poszukiwaniu kluczy i telefonów. Znaleźli telefon <span class="anon-block">J.</span>. Następnie udali się do miejsca zamieszkania <span class="anon-block">R.</span>, ale nie mogli wejść do mieszkania, ponieważ nie znaleźli kluczy. Wtedy <span class="anon-block">D.</span> poszedł do domu (wskazują na to zeznania <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">R. G.</span>, przy czym <span class="anon-block">D. P.</span> nie pamiętał, w którym momencie odszedł od nich), a <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">R.</span> zostali na klatce schodowej. <span class="anon-block">R.</span> poczuł się gorzej, mówił, że boli go głowa i razem z <span class="anon-block">J.</span> wrócił do szpitala, gdzie po badaniach okazało się, że ze względu na stwierdzonego krwiaka musi być pilnie przewieziony karetką do szpitala w <span class="anon-block">B.</span>. Następnego dnia <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">D. P.</span> pojechali wraz z bratem <span class="anon-block">R.</span> – <span class="anon-block">M. G.</span> do szpitala w <span class="anon-block">B.</span>, gdzie dowiedzieli się, że <span class="anon-block">R.</span> przeszedł poważną operację głowy, jego stan jest ciężki i jest utrzymywany w śpiączce. W ocenie Sądu zeznania wskazanych wyżej świadków nie budzą wątpliwości i potwierdzają zeznania pokrzywdzonego co do okoliczności zaistniałych po zajściu.</p> <p>Oskarżony przyznał się do zadania pokrzywdzonemu łącznie trzech ciosów pięścią w głowę i zaprzeczył aby go kopnął i aby pokrzywdzony przewrócił się podczas zajścia. W toku postępowania próbował dowieść, że pokrzywdzony musiał przewrócić się później i uderzyć głową o twardy przedmiot, podłoże, co spowodowało powstanie u niego ciężkich obrażeń ciała, Sąd przesłuchał wnioskowanych przez obronę świadków.</p> <p>Analiza zeznań tych świadków absolutnie nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, że po pobiciu przez oskarżonego, pokrzywdzony jeszcze gdzieś przewrócił się i uderzył w głowę zanim trafił do szpitala w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Przede wszystkim należy zaznaczyć, że sam pokrzywdzony stanowczo zaprzeczył aby taka sytuacja miała miejsce. Świadkowie <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">D. P.</span> także wykluczyli aby w ich obecności <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się lub uderzył o coś głową. Takiej okoliczności nie potwierdzają także wskazane niżej zeznania świadków przesłuchanych na wniosek obrony.</p> <p>Otóż <span class="anon-block">N. M.</span> zeznała, że kolega <span class="anon-block">R.</span> o ksywie <span class="anon-block">K.</span> (<span class="anon-block">M. O.</span>) powiedział <span class="anon-block">W. M. (2)</span> i <span class="anon-block">J. K.</span>, że <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się na schodach i uderzył głową o barierkę lub schody jak wchodził do domu. Dziewczyny jej o tym powiedziały, przy czym nie mówiły o żadnym pobiciu <span class="anon-block">R.</span>. Ona powiedziała o tym matce <span class="anon-block">W.</span>.</p> <p>Zeznań <span class="anon-block">N. M.</span> nie potwierdziła ani <span class="anon-block">W. M. (2)</span> ani <span class="anon-block">J. K.</span>. Dziewczyny zeznały, że rozmawiały z <span class="anon-block">K.</span> o pobiciu <span class="anon-block">R.</span> przez <span class="anon-block">W.</span>, przy czym <span class="anon-block">K.</span> powiedział tylko tyle, że jemu wydaje się, przypuszcza, iż <span class="anon-block">R.</span> mógł gdzieś przewrócić się i zaprzeczyły aby powiedział, że <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się. Tak więc te zeznania wcale nie dowodzą, że rzeczywiście doszło gdzieś jeszcze po zajściu do upadku pokrzywdzonego i uderzenia się w głowę. Należy zauważyć, że <span class="anon-block">N. M.</span> przekazując matce oskarżonego informację o rzekomym przewróceniu się <span class="anon-block">R.</span> i uderzeniu głową o schody lub barierkę, stworzyła niejako plotkę, ponieważ do informacji uzyskanej od koleżanek dotyczącej przypuszczenia <span class="anon-block">K.</span> odnośnie upadku <span class="anon-block">R.</span> dodała nieprawdziwą okoliczność w postaci pewności, że ten upadek miał miejsce i że <span class="anon-block">R.</span> uderzył się w głowę. Matka oskarżonego <span class="anon-block">A. M.</span> potwierdziła na rozprawie fakt uzyskania powyższej informacji od <span class="anon-block">N. M.</span>. Jednak analiza treści zeznań <span class="anon-block">J. K.</span> i <span class="anon-block">W. M. (2)</span> nie pozwala na uznanie, że taki fakt miał rzeczywiście miejsce, skoro żadna z dziewczyn nie mówiła <span class="anon-block">N. M.</span>, że <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się po zajściu i uderzył w głowę.</p> <p>Na uwagę zasługuje także i to, że sam <span class="anon-block">M. O.</span> (<span class="anon-block">K.</span>) podczas przesłuchania zeznał, że nic mu nie wiadomo o żadnym upadku <span class="anon-block">R.</span>, ponieważ ani nie był świadkiem pobicia <span class="anon-block">R.</span> ani o tym zdarzeniu nie rozmawiał z <span class="anon-block">R.</span>. Gdy odwiedził <span class="anon-block">R.</span> w szpitalu, to był jeszcze w śpiączce, więc nie mógł z nim rozmawiać, a potem wyjechał za granicę. W późniejszym czasie także nie rozmawiał z <span class="anon-block">R.</span> o tym zajściu.</p> <p> <span class="anon-block">A. M.</span> podczas przesłuchania na rozprawie zeznała również, że od swojej koleżanki <span class="anon-block">D. D. (2)</span> dowiedziała się w wakacje 2020 roku, że brat pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. G.</span> powiedział jej, że <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się i stracił przytomność w czasie pomiędzy wizytami w szpitalu w <span class="anon-block">O.</span>, przy czym <span class="anon-block">D. D. (2)</span> nie mówiła gdzie się przewrócił i czy podczas tego upadku uderzył się w głowę. Z uwagi na treść tych zeznań Sąd przesłuchał na wniosek obrony jako świadków <span class="anon-block">D. D. (2)</span>, <span class="anon-block">M. G.</span> i obecne przy rozmowie <span class="anon-block">A. F.</span> i <span class="anon-block">A. P. (1)</span>.</p> <p> <span class="anon-block">D. D. (2)</span> zeznała, że pod koniec sierpnia 2020 roku była w pracy, w pokoju koleżanek <span class="anon-block">A. F.</span> i <span class="anon-block">A. P. (1)</span>. Przyszedł tam pracujący z nimi <span class="anon-block">M. G.</span>. Rozmawiali o pobiciu <span class="anon-block">R.</span> i wtedy <span class="anon-block">M.</span> powiedział, że jak <span class="anon-block">R.</span> wyszedł ze szpitala to upadł i stracił przytomność, kolega go podnosił. Jednocześnie <span class="anon-block">D. D. (2)</span> zeznała, że nic więcej jej nie wiadomo, nie wiedziała gdzie upadł i czy podczas tego upadku uderzył się w głowę. Tak więc już same zeznania <span class="anon-block">D. D. (2)</span> w żaden sposób nie dowodzą, że po zajściu z oskarżonym, pokrzywdzony rzeczywiście jeszcze doznał dodatkowego urazu głowy (możliwości upadku człowieka są różne i sam fakt upadku nie oznacza automatycznie uderzenia się w głowę). Nadto zeznania te nie znajdują żadnego oparcia w relacjach pozostałych świadków. <span class="anon-block">A. F.</span> i <span class="anon-block">A. P. (1)</span> przyznały, że miała miejsce rozmowa, podczas której <span class="anon-block">M. G.</span> mówił jedynie, że jego brat został dotkliwie pobity, że jest w ciężkim stanie, wymaga rehabilitacji przy czym na pytanie - czy mówił o upadku brata i utracie przytomności po wyjściu ze szpitala? <span class="anon-block">A. F.</span> podała, że nic takiego nie było, a <span class="anon-block">A. P. (1)</span> stwierdziła, że nie przypomina sobie nic takiego. Sam <span class="anon-block">M. G.</span> stanowczo zaprzeczył aby podczas rozmowy powiedział, że jego brat po wyjściu ze szpitala przewrócił się i stracił przytomność. Mówił jedynie o tym, że został pobity, leży w szpitalu i wymaga rehabilitacji.</p> <p>Mając na uwadze zeznania wskazanych świadków Sąd uznał, że zeznania <span class="anon-block">D. D. (2)</span> nie przekonują, że po wyjściu ze szpitala pokrzywdzony rzeczywiście upadł i stracił przytomność. Dodatkowo, gdyby istotnie stracił przytomność, to powstaje pytanie: jak o własnych siłach doszedł z powrotem do szpitala? Przy ocenie zeznań <span class="anon-block">D. D. (2)</span> nie można pominąć również faktu, że zarówno ona jak i jej mąż utrzymują bliskie relacje koleżeńskie z rodzicami oskarżonego, wobec czego świadek mogła celowo złożyć tej treści zeznania chcąc wspomóc w obronie ich syna, przy czym jak już wyżej wskazano – zeznania te i tak w swej treści nie dowodzą, że po zajściu <span class="anon-block">R.</span> doznał jeszcze ponownego urazu głowy.</p> <p>Faktu tego nie dowodzą także zeznania świadków <span class="anon-block">M. C.</span> i <span class="anon-block">P. O.</span>. <span class="anon-block">M. C.</span> zeznała, że jest siostrą cioteczną <span class="anon-block">W. M. (1)</span>. <span class="anon-block">J. B.</span> opowiadała jej, że gdy siedziała z <span class="anon-block">R.</span> na klatce schodowej, to napisała smsa do <span class="anon-block">P. O.</span> aby podała jej szklankę wody, bo <span class="anon-block">R.</span> zrobiło się słabo. Potem poszła do <span class="anon-block">P.</span> po tę wodę i wróciła z nią do <span class="anon-block">R.</span>. <span class="anon-block">R.</span> jednak coraz gorzej się czuł i musieli wrócić do szpitala.</p> <p>Z kolei <span class="anon-block">P. O.</span> przyznała, że była taka sytuacja, że <span class="anon-block">J. B.</span> dzwoniła do niej prosząc, aby wyniosła jej wodę dla <span class="anon-block">R.</span>, ale nie pamięta czy tę wodę wynosiła, czy <span class="anon-block">J. B.</span> po nią przyszła. Zeznała, że mieszkała w tym samym bloku co <span class="anon-block">R.</span>, w sąsiedniej klatce schodowej.</p> <p> <span class="anon-block">P. O.</span> podała także, że była nakłaniana przez matkę oskarżonego do potwierdzenia, że to <span class="anon-block">J. B.</span> przyszła do niej po tę wodę. <span class="anon-block">A. M.</span> była u niej w domu co najmniej dwa razy w tej sprawie i rozmawiała o tym również z jej rodzicami. <span class="anon-block">P. O.</span> za każdym razem mówiła jej, że nie może tak zeznać, bo nie pamięta tego zdarzenia. Matka oskarżonego doszła do niej również przed salą rozpraw w dniu rozprawy i powiedziała, żeby zastanowiła się, co zeznać.</p> <p>Przesłuchana na powyższą okoliczność <span class="anon-block">A. M.</span> przyznała, że trzykrotnie była w miejsca zamieszkania <span class="anon-block">P. O.</span> w tej sprawie, ponieważ <span class="anon-block">P. O.</span> powiedziała jej, że zniosła szklankę wody na dół i <span class="anon-block">J. B.</span> po nią przyszła, ale jednocześnie poinformowała ją, że nie zezna o tym w Sądzie, bo nie chce się w to mieszać.</p> <p>Wobec tego <span class="anon-block">A. M.</span> swoimi wizytami próbowała nakłonić ją do potwierdzenia tej okoliczności i w tej sprawie rozmawiała również z jej rodzicami.</p> <p>Niewątpliwie <span class="anon-block">A. M.</span> swoim zachowaniem udowodniła jak dużą presję wywierała na świadka odnośnie złożenia zeznań, przy czym zeznania wskazanych świadków w ogóle nie dowodzą, że <span class="anon-block">R. G.</span> po pobiciu przez oskarżonego, doznał jeszcze jakiegoś urazu głowy. Nawet jeśli by przyjąć, że <span class="anon-block">J. B.</span> poszła do sąsiedniej klatki schodowej po wodę, którą zniosła jej na dół koleżanka, to absolutnie nie uprawnia do twierdzenia, że w tym czasie pokrzywdzony doznał jakiegoś urazu głowy. Brak jest przecież jakichkolwiek podstaw do przyjęcia zaistnienia takiego faktu. Z zeznań <span class="anon-block">M. C.</span> wynika, że <span class="anon-block">R.</span> coraz gorzej się czuł i to spowodowało ich powrót do szpitala, przy czym ani ona ani <span class="anon-block">P. O.</span> nie miały żadnej wiedzy odnośnie ewentualnego, późniejszego urazu głowy doznanego przez pokrzywdzonego.</p> <p> <span class="anon-block">P.</span>, należy jeszcze raz stwierdzić, <span class="underline"> <!-- -->że żadne z omówionych wyżej zeznań świadków nie dają jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że pokrzywdzony po pobiciu przez <span class="anon-block">W. M. (1)</span>, doznał jeszcze jakiegoś dodatkowego urazu głowy zanim znalazł się w szpitalu w <span class="anon-block">B.</span>, gdzie został poddany operacji ratującej jego życie.</span> </p> <p>Należy podkreślić, że biegły z zakresu medycyny sądowej w swojej opinii jednoznacznie stwierdził, że <span class="anon-block">R. G.</span> doznał w wyniku pobicia między innymi złamania kości podstawy czaszki oraz krwiaka nadtwardówkowego.</p> <p>Już z samej definicji wynika, że krwiak nadtwardówkowy powstaje w wyniku nagromadzenia krwi pomiędzy kośćmi czaszki a oponą twardą. W wyniku urazu głowy dochodzi do przerwania naczyń krwionośnych, krew z uszkodzonych tętnic wypływa i gromadzi się nad oponą twardą. Krwawienie powiększa się aż do momentu gdy uszkodzone naczynie zostanie uciśnięte lub zamknięte przez gromadzącą się krew i krwiak zaczyna uciskać na mózg, ponieważ czaszka człowieka nie może się rozszerzyć aby zrobić miejsce dla gromadzącej się krwi. <span class="underline"> <!-- --> Narastanie krwiaka może trwać od kilku minut do nawet kilku godzin i w tym czasie człowiek może normalnie funkcjonować.</span> Dlatego pokrzywdzony przez pewien okres czasu, po pobiciu przez <span class="anon-block">W. M. (1)</span>, czuł się dobrze i nie spodziewał się, że skutki pobicia będą dla jego zdrowia dużo poważniejsze. Jego pierwsza wizyta w <span class="anon-block"> (...)</span> szpitala w <span class="anon-block">O.</span> miała miejsce w krótkim czasie po zajściu ( z analizy treści mapy wynika, że pokonanie pieszo odległości od miejsca zdarzenia do szpitala wynosi ok. 10 minut). <span class="anon-block">R. G.</span> czuł się wtedy jeszcze dobrze. . Nie powiedział lekarzowi o pobiciu, ponieważ nie chciał aby sprawa trafiła na policję, bał się ewentualnego odwetu ze strony oskarżonego i nie przypuszczał, że w rzeczywistości obrażenia są tak poważne. Dlatego podał jedynie, że upadł, ponieważ został pociągnięty przez psa. W związku z tym opatrzono i zszyto mu ranę łuku brwiowego, po czym pokrzywdzony opuścił szpital. Jego stan zdrowia w miarę upływu czasu ulegał jednak pogorszeniu, bolała go głowa, zaczął odczuwać piski w głowie, na skutek czego po godzinie wrócił z powrotem na SOR szpitala w <span class="anon-block">O.</span>. Został poddany badaniu TK głowy, które potwierdziło istnienie między innymi ogniska krwiaka, w związku z czym został przewieziony karetką do szpitala w <span class="anon-block">B.</span>, gdzie ze względu na stwierdzony stan zagrażający jego życiu został poddany natychmiast operacji a następnie wdrożono intensywne leczenie z wentylacją mechaniczną, leczeniem przeciwobrzękowym i stabilizacją krążenia. W dniu 25 lutego 2020 roku pokrzywdzony został ekstubowany, był już przytomny, przy czym stwierdzono u niego niedowład czterokończynowy, z przewagą po stronie lewej. Na oddziale intensywnej opieki medycznej przebywał do 5 marca 2020 roku, kiedy został przeniesiony na oddział neurochirurgiczny, a następnie od dnia 25 marca 2020 roku przebywał na oddziale rehabilitacji. Po opuszczeniu szpitala w dniu 3 kwietnia 2020 roku, w dalszym ciągu leczy się neurologicznie i jest poddawany systematycznej rehabilitacji. Nie odzyskał w pełni sił i w dalszym ciągu jest osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym.</p> <p>Sąd w pełni podzielił wnioski wyrażone w opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, z której wynika, że pokrzywdzony na skutek pobicia doznał urazu głowy z podbiegnięciami krwawymi twarzy, raną prawego łuku brwiowego, złamaniem kości podstawy czaszki oraz krwiakiem nadtwardówkowym, które to obrażenia spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a>).</p> <p>Biegły wyjaśnił mechanizm powstania obrażeń stwierdzając, że obrażenia doznane przez pokrzywdzonego powstały w następstwie zadziałania narzędzia twardego, tępego, którym mogła być zarówno zaciśnięta pięść jaki i obuta noga, przy czym nie jest możliwe precyzyjne określenie ilości uderzeń, jakie otrzymał pokrzywdzony w głowę, można jedynie przyjąć, że było ich kilka i zostały zadane ze znaczną siłą.</p> <p>Sąd analizując zebrane dowody przyjął, że niewątpliwie podczas zajścia wyłącznie oskarżony był stroną atakującą, a zadane przez niego ciosy pokrzywdzonemu były silne - <span class="anon-block">W. M. (1)</span> trenował kick-boxing. Podczas zajścia pokrzywdzony nie bronił się i ani razu go nie uderzył. Oskarżony przyznał się do zadania pokrzywdzonemu trzech uderzeń pięścią w głowę - nie lekkich i zaprzeczył aby go kopał Sąd, jak już wyżej wskazano, uznał te twierdzenia za nieprzekonywujące i ustalił, że wszystkie obrażenia pokrzywdzonego powstały wyłącznie na skutek działania oskarżonego, przy czym w świetle opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej mogły one powstać również od uderzeń pięścią w głowę. Brak jest bowiem jakichkolwiek przekonywujących dowodów świadczących o tym, że pokrzywdzony, już po pobiciu przez oskarżonego, doznał jeszcze jakiegoś innego urazu głowy, na co wskazywała linia obrony oskarżonego.</p> <p>Należy w tym miejscu wspomnieć, że oskarżony na rozprawie podnosił również, że pokrzywdzony odzyskał już zdrowie i na tę okoliczność złożył do akt zdjęcia przedstawiające pokrzywdzonego w otoczeniu jego grupy trenującej boks. Podał także, że koleżanka <span class="anon-block">N. M.</span> ( ta sama, która przekazała matce <span class="anon-block">W. M. (1)</span> informację, że słyszała, iż <span class="anon-block">R.</span> przewrócił się i uderzył głową o barierkę lub schody) powiedziała mu, że widziała <span class="anon-block">R.</span> spacerującego z psem.</p> <p>Te okoliczności okazały się nieprawdziwe. Zarówno z zeznań matki pokrzywdzonego <span class="anon-block">I. G.</span>, jego brata <span class="anon-block">M. G.</span>, <span class="anon-block">J. B.</span>, <span class="anon-block">D. P.</span>, <span class="anon-block">W. B.</span> jak i dokumentacji lekarskiej niewątpliwie wynika, że <span class="anon-block">R. G.</span> jest w dalszym ciągu osobą niepełnosprawną, nie poruszającą się samodzielnie i wymagającą pomocy innych osób. Pokrzywdzony uczestniczył w rozprawach i widać było, że porusza się z wielkim trudem z balkonikiem.</p> <p>Przed zdarzeniem <span class="anon-block">R. G.</span> trenował boks w klubie sportowym w <span class="anon-block">O.</span>, ale z zeznań jego trenera <span class="anon-block">A. P. (2)</span> wynika wyraźnie, że <span class="anon-block">R.</span> bywając w klubie, od około października 2020 roku, wykonuje jedynie ćwiczenia rehabilitacyjne, nie porusza się samodzielnie, a do klubu przywożony jest czasem z wózkiem inwalidzkim, a czasem z balkonikiem.</p> <p>Analiza powyższych dowodów wskazuje więc, że pokrzywdzony jest zdolny co najwyżej stanąć o własnych siłach i w takich chwilach zostały zrobione przedmiotowe zdjęcia, ale absolutnie nie jest człowiekiem zdrowym, jak dowodził oskarżony.</p> <p>Na koniec rozważań należy odnieść się jeszcze do kwestii związanej ze złamaniem szczęki, o czym mówił pokrzywdzony podczas zajścia. Otóż w czasie zajścia <span class="anon-block">R.</span> prosił oskarżonego aby go nie bił, ponieważ doznał wcześniej złamania szczęki. Z zeznań pokrzywdzonego i dokumentacji lekarskiej załączonej przez Sąd odnośnie tego zdarzenia wynika, że <span class="anon-block">R. G.</span> został przyjęty w SOR szpitala w <span class="anon-block">O.</span> w dniu 30 listopada 2019 roku z powodu uderzenia okolicy prawej gałęzi żuchwy. Podczas tego przyjęcia wykonano pokrzywdzonemu badanie CT głowy i twarzoczaszki, które poza złamaniem żuchwy nie wykazało żadnych zmian pourazowych mózgu. (karta pobytu w SOR oraz dokument badania CT k. 288).</p> <p>W związku z tym Sąd uznał, <span class="underline"> <!-- -->że pomiędzy obrażeniem doznanym przez pokrzywdzonego w dniu 30 listopada 2019 roku w postaci złamania żuchwy a obrażeniami stwierdzonymi u niego w wyniku pobicia przez oskarżonego nie zachodzi żaden związek przyczynowy. Wykonane w dniu 30 listopada 2019r. badanie CT głowy i twarzoczaszki nie wykazało bowiem żadnych zmian mózgu, tj. ani nie stwierdzono cech krwawienia śródczaszkowego ani zmian urazowych kości podstawy i pokrywy czaszki u pokrzywdzonego</span>. <span class="underline"> <!-- -->Zarazem był to ostatni pobyt <span class="anon-block">R. G.</span> w <span class="anon-block"> (...)</span> szpitala w <span class="anon-block">O.</span> przed pobiciem go przez oskarżonego w dniu 28 stycznia 2020 roku.</span> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->3. PODSTAWA PRAWNA WYROKU</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="9"> </td> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia</em> </p> <p> <em> <!-- -->z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td/> <td colspan="8"> <p>3.1. Podstawa prawna</p> <p>skazania</p> <p>zgodna z zarzutem</p> <p> 3.2. Podstawa prawna skazania niezgodna z zarzutem</p> </td> <td colspan="3"> <p> 1</p> </td> <td colspan="5"> <p> <span class="anon-block">W. M. (1)</span> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p>Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a> chroni jedno z najważniejszych dóbr jakim jest zdrowie i życie człowieka. Oskarżony zadając pokrzywdzonemu uderzenia, działał umyślnie, z zamiarem ewentualnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. obejmował swoim zamiarem możliwość spowodowania ciężkich obrażeń ciała i na to się godził. Stan faktyczny wskazuje, że pokrzywdzony nie stanowił żadnego rzeczywistego zagrożenia dla oskarżonego, a w toku całego zajścia nie spowodował u niego żadnej dolegliwości. Wyłącznie oskarżony był stroną atakującą, to on zaproponował spotkanie sam na sam, bo chciał dać pokrzywdzonemu nauczkę za to, że według jego wiedzy – wydał go policji. Podczas zajścia zadawał mu ciosy w głowę ze znaczną siłą, ponieważ pokrzywdzony doznał między innymi złamania kości podstawy czaszki. Uderzając go w głowę, nie mógł nie zdawać sobie sprawy, że atakowanie w tak agresywny sposób tak ważnego i wrażliwego dla zdrowia ludzkiego organu, może spowodować poważne konsekwencje dla zdrowia pokrzywdzonego, tym bardziej, że oskarżony od kilku lat trenował kick boxing, więc był bardzo silnym mężczyzną. W wyniku urazów zadanych w głowę, doszło w efekcie u pokrzywdzonego do powstania choroby realnie zagrażającej życiu, określonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt. 2 kk</a>, czyli stanu, w którym następuje poważne zaburzenie podstawowych czynności układów narządów, z powodu którego w każdej chwili można spodziewać się zahamowania i ustania ich czynności, a zatem zgonu. Pomiędzy działaniem oskarżonego a zaistniałą chorobą realnie zagrażającą życiu istniał związek przyczynowy, dlatego oskarżony swoim zachowaniem zrealizował dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a>. Na tę kwalifikację prawną nie ma wpływu fakt, że pokrzywdzony podczas pierwszego pobytu w <span class="anon-block"> (...)</span> szpitala w <span class="anon-block">O.</span> nie powiedział o pobiciu, wobec czego badanie TK głowy i dalsze leczenie zostało wdrożone, gdy po godzinie wrócił do szpitala. Jednocześnie należy nadmienić, że jeśli pokrzywdzony nie wróciłby do szpitala, zostałby w domu na noc, to skutek pobicia mógłby okazać się tragiczny, ponieważ pokrzywdzony mógłby stracić życie, a w takiej sytuacji odpowiedzialność karna byłaby surowsza.</p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->4. KARY, ŚRODKI KARNE, PRZEPADEK, ŚRODKI KOMPENSACYJNE<br/>I ŚRODKI ZWIĄZANE Z PODDANIEM SPRAWCY PRÓBIE</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia<br/>z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Punkt z wyroku odnoszący się<br/>do przypisanego czynu</em> </p> </td> <td colspan="7"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td colspan="4"> <p> <span class="anon-block">W. M. (1)</span> </p> </td> <td colspan="4"> <p> 1</p> <p> 3</p> <p> 4</p> </td> <td colspan="2"> </td> <td colspan="7"> <p>Sąd uwzględnił na niekorzyść oskarżonego: brak jakiegokolwiek powodu, brak prowokacji ze strony pokrzywdzonego, agresywność, brutalność ataku i fakt kontynuowania go mimo próśb pokrzywdzonego aby go nie bić ze względu na wcześniejsze złamanie szczęki. Absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla działania oskarżonego nie może stanowić fakt, że podejrzewał pokrzywdzonego o wydanie go policji.</p> <p>Na korzyść oskarżonego Sąd poczytał fakt, że oskarżony częściowo przyznał się, nie był karany przed datą tego przestępstwa, ma pozytywną opinię środowiskową, wyraził żal i skruchę.</p> <p>Oskarżony swoim zupełnie bezmyślnym zachowaniem wyrządził ogromną krzywdę pokrzywdzonemu. <span class="anon-block">R. G.</span> ma dopiero <span class="anon-block">(...)</span>lata, jest bardzo młodym człowiekiem i nie wiadomo czy kiedykolwiek odzyska pełnię sił. Aktualnie jest osobą niepełnosprawną, wymagającą opieki innych osób.</p> <p>Sąd orzekł wobec <span class="anon-block">W. M. (1)</span> karę pozbawienia wolności w wymiarze 3 lat i uznał, że jest to kara słuszna i sprawiedliwa. Należy zaznaczyć, że czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 kk</a> stanowi zbrodnię i jest zagrożony karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Dlatego uwzględniając wszystkie wskazane wyżej okoliczności Sąd uznał, że kara orzeczona w takim wymiarze jest współmierna do stopnia winy oskarżonego, wagi czynu i stopnia jego społecznej szkodliwości. Jednocześnie Sąd uznał, że ze względu na opisane wyżej okoliczności, nie można zastosować wobec oskarżonego instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary i wymierzyć mu kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Byłoby to orzeczenie niesprawiedliwe i w rzeczywistości nie stanowiłoby żadnej dolegliwości dla oskarżonego.</p> <p>Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł o zasądzenie od oskarżonego na rzecz <span class="anon-block">R. G.</span> kwoty 50.000 zł. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwoty 69.482,06 zł. tytułem odszkodowania. Sąd uwzględnił w całości wniosek o zadośćuczynienie i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46§1 kk</a> zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego kwotę 50.000 zł. Uznał, że jest to kwota odpowiednia, uwzględniająca skalę krzywdy doznanej przez pokrzywdzonego a także jest utrzymana w rozsądnych granicach, dostosowanych do aktualnych stosunków majątkowych w społeczeństwie. Tytułem odszkodowania Sąd zasądził kwotę 29.138,49 zł., stanowiącą sumę wartości wynikających ze złożonych do wniosku rachunków obejmujących koszty leków, środków pielęgnacyjnych, wózka inwalidzkiego oraz kosztów rehabilitacji.</p> <p>W oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230§2 kpk</a> orzeczono o zwrocie osobom uprawnionym rzeczy zabezpieczonych w toku postępowania.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->5. INNE ROZSTRZYGNIĘCIA ZAWARTE W WYROKU</strong> </p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia<br/>z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Punkt z wyroku<br/>odnoszący się<br/>do przypisanego<br/>czynu</em> </p> </td> <td colspan="6"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->     </strong> </p> </td> <td colspan="4"> <p> 2</p> </td> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->     </strong> </p> </td> <td colspan="6"> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> zaliczono oskarżonemu na poczet kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w tej sprawie od 31 stycznia 2020 roku, godz. 17:50 do 3 lutego 2020 roku, godz. 10:39.</p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->7. KOSZTY PROCESU</strong> </p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia<br/>z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="13"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> 5</p> </td> <td colspan="13"> <p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 5)">art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych</a>- Dz.U. z 1983r. Nr 49, poz.223 z późniejszymi zmianami Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa opłatę od orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, a w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 kpk</a> zwrot wydatków.</p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> <p> <strong> <!-- -->8. PODPIS</strong> </p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="17"> </td> <td> </td> </tr> </table> </div>