Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

I ACa 999/19

Суди загальної юрисдикції2020-12-15
Номер справи
I ACa 999/19
Дата рішення
2020-12-15
Тип
SENTENCE

Судді

Izabella DykaJerzy BessPaweł Rygiel (PRESIDING_JUDGE)

Правова підстава

Текст рішення

<p>Sygn. akt I ACa 999/19</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 15 grudnia 2020 r.</p> <p>Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="219"/> <col width="398"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>SSA Paweł Rygiel (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie:</p> </td> <td> <p>SSA Jerzy Bess</p> <p>SSO del. Izabella Dyka</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant:</p> </td> <td> <p>st. sekr. sądowy Marta Sekuła</p> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2020 r. w Krakowie na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">M. J. (1)</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block">S. K.</span> </p> <p>o ochronę dóbr osobistych</p> <p>na skutek apelacji obu stron</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie</p> <p>z dnia 7 czerwca 2019 r. sygn. akt I C 1692/18</p> <p>1.  <strong> <!-- -->oddala obie apelacje; </strong> </p> <p>2.  <strong> <!-- -->znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego. </strong> </p> <p>SSA Jerzy Bess SSA Paweł Rygiel SSO Izabella Dyka</p> <p>sygn. akt I ACa 999/19</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>wyroku z dnia 15 grudnia 2020 r.</p> <p>Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy:</p> <p>- zobowiązał pozwanego do przesłania listem poleconym na adres kancelarii pełnomocnika powoda w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku przeprosin w formacie A4, napisanych czcionka Times New Roman, rozmiar 12, odstępy 1,5 pkt, o następującej treści: <em> <!-- --> „Ja niżej podpisany, <span class="anon-block">S. K.</span> przepraszam, że w sposób nieuprawniony i bezprawny podejmowałem działania naruszające dobra osobiste Pana <span class="anon-block">M. J. (1)</span>, w szczególności jego cześć, dobre imię, prawo do intymności i prywatności przez daleko idącą ingerencję w sferę życia prywatnego Pana <span class="anon-block">M. J. (1)</span> oraz jego inwigilację polegającą m. in. na śledzeniu, obserwacji oraz zamieszczaniu urządzeń umożliwiających jego geolokalizację”</em> podpisanych własnoręcznie przez pozwanego jego imieniem, nazwiskiem (pkt 1 sentencji);</p> <p>- zasądził od pozwanego <span class="anon-block">S. K.</span> na rzecz <span class="anon-block">M. J. (1)</span> kwotę 10 000 tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (pkt 2);</p> <p>- oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 3);</p> <p>- zniósł między stronami koszty procesu (pkt 4).</p> <p>Podstawę wyroku stanowiły następujące ustalenia stanu faktycznego.</p> <p>W latach 2011-2017 pozwany <span class="anon-block">S. K.</span> był przełożonym żony powoda <span class="anon-block">J. J. (1)</span> w <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">K.</span>. Pomiędzy żoną powoda a przełożonym wytworzyły się więzi wykraczające poza relacje służbowe. Dyskutowali na prywatne tematy i spotykali się w towarzystwie swoich rodzin, jednak także kilkukrotnie doszło do spotkań „sam na sam”.</p> <p>W maju 2016 r. relacje <span class="anon-block">J. J. (1)</span> z mężem uległy pogorszeniu. Po usłyszeniu od córki, że podczas zabawy z ojcem na placu zabaw kilkukrotnie spotkali znajomą ojca z jej córkami, kobieta zaczęła przypuszczać, że jej mąż ma romans z inną kobietą. Żona powoda zaczęła wypytywać pracującą razem z powodem w <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M. (1)</span> o jej relacje z powodem, a także o to, czy jej mąż ma romans z inną kobietą. <span class="anon-block">J. J. (1)</span> zwierzała się również ze swoich podejrzeń w stosunku do męża <span class="anon-block">T. W.</span>, pracującemu z nią w <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Zdarzyła się nawet sytuacja, w której <span class="anon-block">J. J. (1)</span> poprosiła <span class="anon-block">T. W.</span> o podwiezienie jej w miejsce, w którym miało się zajmować auto powoda i jego domniemanej kochanki.</p> <p> <span class="anon-block">J. J. (1)</span> zaczęła dzielić się swoimi problemami małżeńskimi także z pozwanym. Za pośrednictwem wiadomości SMS oraz komunikatora <span class="anon-block">(...)</span> wymieniali informacje o zachowaniu powoda i jego domniemanych kochankach. Dyskutowali również o zbieraniu dowodów na zdradę małżeńską powoda oraz publicznym ujawnieniu jego romansu.</p> <p>W dniu 13 maja 2016 r. powód nie wrócił do domu na noc po skończonej pracy. <span class="anon-block">J. J. (1)</span> obawiała się, że mąż pojechał na spotkanie z kochanką. Skontaktowała się z przełożonym męża Naczelnikiem Wydziału Kryminalnego <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. A.</span>, aby ustalić, gdzie znajduje się powód, jak też zamierzając ściągnąć uwagę przełożonego i współpracowników powoda na jego zachowanie. Numer telefonu <span class="anon-block">M. A.</span> podał jej pozwany (który znał <span class="anon-block">M. A.</span> na gruncie zawodowym). W rozmowie z przełożonym męża <span class="anon-block">J. J. (1)</span> stwierdziła, że jest zaniepokojona tym, że jej mąż nie odbiera telefonu. Żona powoda poprosiła także pozwanego o to, by zadzwonił do <span class="anon-block">M. A.</span>. Pozwany w rozmowie z przełożonym powoda wskazał, że otrzymał od zaniepokojonej żony <span class="anon-block">M. J. (2)</span> informację, iż mężczyzna nie wrócił do domu na noc. <span class="anon-block">M. A.</span> wykazał zainteresowanie sytuacją, ponieważ powód był w tym dniu na czynnościach służbowych poza <span class="anon-block">K.</span>. Z własnej inicjatywy podjął działania w celu ustalenia miejsca pobytu <span class="anon-block">M. J. (1)</span>: włączył lokalizację telefonu powoda i wysłał personel na poszukiwanie mężczyzny. Po otrzymaniu wiadomości o jego odnalezieniu przełożony powoda zakończył akcję. Informacje o tym, że powód był lokalizowany z polecenia przełożonego rozniosły się po jego miejscu pracy.</p> <p>Ponadto pozwany ukrył pod tylną kanapą samochodu, którym poruszał się powód, telefon komórkowy z zainstalowaną aplikacją <span class="anon-block">(...)</span> która umożliwia lokalizację urządzenia, na którym jest zainstalowana. Zakupu telefonu wraz z kartą SIM i instalacji aplikacji dokonała <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, która także umożliwiła <span class="anon-block">S. K.</span> podrzucenie telefonu do pojazdu powoda, udostępniając kluczyki do samochodu. Żona powoda dowiedziała się o możliwości śledzenia samochodu męża za pomocą podrzuconego do pojazdu telefonu z aplikacją <span class="anon-block">(...)</span> od pozwanego, który zasugerował jej, że dzięki takiemu rozwiązaniu będzie wiedziała, gdzie w danym momencie znajduje się jej mąż. Dzięki aplikacji zarówno <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, jak i <span class="anon-block">S. K.</span> mogli sprawdzić na swoim telefonie komórkowym, gdzie w danym momencie znajduje się auto powoda. Pozwany skorzystał z tej możliwości kilka razy. Na życzenie <span class="anon-block">J. J. (1)</span> pozwany kilkukrotnie sprawdzał, czy samochód powoda znajduje się w miejscu, w którym według wiedzy kobiety powinien się znajdować w danym momencie. Robił przy tym zdjęcia potwierdzające pozycję pojazdu <span class="anon-block">M. J. (1)</span> i przesyłał je żonie powoda.</p> <p>W dniu 24 maja 2016 r. <span class="anon-block">J. J. (1)</span> przy pomocy aplikacji <span class="anon-block">(...)</span> lokalizowała samochód męża w różnych częściach <span class="anon-block">K.</span>. Pozostawała w stałym kontakcie z pozwanym, informując go o położeniu pojazdu powoda. Pod wieczór kobieta zaczęła się obawiać, że mąż jest na spotkaniu z kochanką. <span class="anon-block">S. K.</span> zaproponował, że pojedzie sprawdzić sytuację. Ok. godz. 20:00 <span class="anon-block">J. J. (1)</span> zlokalizowała auto w okolicach <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">K.</span>. Pozwany wszedł do parku żeby sprawdzić, czy <span class="anon-block">M. J. (1)</span> rzeczywiście spotkał się z inną kobietą. Zauważył parę siedząca na ławce, lecz ze względu na zapadający zmrok nie był w stanie stwierdzić, czy jest to powód z domniemaną kochanką. Opisał wygląd pary <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, która rozpoznała męża po opisie jego stroju.</p> <p> <span class="anon-block">S. K.</span> obiecywał <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, że wykorzystując swoje znajomości w policji i innych instytucjach (CBŚP) uzyska informacje na temat powoda i jego relacji z innymi kobietami. W celu uzyskania tych informacji pozwany rozmawiał z m. in. z zatrudnionymi w <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M. (2)</span> oraz <span class="anon-block">I.</span>, które wypytywał o zachowanie powoda podczas wspólnego szkolenia dla pracowników policji i <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>, a także o relacje między powodem a <span class="anon-block">J. D.</span> (kobietą, z którą powód miał mieć romans). <span class="anon-block">S. K.</span> zdarzało się również rozmawiać o powodzie z innymi pracownikami policji podczas załatwiania spraw służbowych. Pozwany przeprowadził również rozmowę z <span class="anon-block">L. P.</span> (Naczelnikiem Laboratorium Kryminalistycznego <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, przełożoną <span class="anon-block">J. D.</span>) na temat sytuacji w małżeństwie powoda i jego żony. Wskazał, że zatrudniona u niego pani porucznik podejrzewa, że jedna z pracownic laboratorium ma romans z jej zatrudnionym w policji mężem i w związku z tym może przyjechać do laboratorium „zrobić aferę”. Podobną dyskusję pozwany przeprowadził z <span class="anon-block">M. A.</span> </p> <p>W rozmowach prowadzonych z <span class="anon-block">J. J. (1)</span> pozwanemu zdarzało się doradzać kobiecie, aby rozstała się z mężem i wyrzuciła go z domu.</p> <p>Informacja o krążących po <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> plotkach na temat romansu powoda z <span class="anon-block">J. D.</span> dotarły do <span class="anon-block">M. J. (1)</span>po akcji lokalizacji powoda w dniu 13 maja 2016 r. Jednak dopiero w 2017 r. powód dowiedział się od żony o tym, że pozwany wykonywał czynności mające na celu jego śledzenie.</p> <p> <span class="anon-block">M. J. (1)</span> odczuwa dyskomfort psychiczny na myśl o tym, że był śledzony przez pozwanego. Uważa, że jego zachowanie wskazuje na zaburzenia psychiczne. Ma również wrażenie, ze cała sytuacja negatywnie wpłynęła na jego perspektywy zawodowe (brak awansów, podwyżek).</p> <p>W rozważaniach prawnych Sąd I instancji wskazał, że powództwo było częściowo zasadne. Przytoczył przepisy, poglądy orzecznictwa i doktryny dotyczące problematyki ochrony dóbr osobistych, w szczególności takich praw jako godność, dobre imię, prawo do prywatności. Sąd doszedł do przekonania, że pozwany swoim zachowaniem naruszył dobra osobiste powoda w postaci prawa do prywatności, godności. Uczestniczył on bowiem w zbieraniu informacji na temat powoda oraz je rozpowszechniał w środowisku pracy. Sąd szczegółowo przy tym wskazał, które z zachowań uznał jako bezprawnie naruszające dobra <span class="anon-block">M. J. (1)</span>. Podkreślił przy tym, że bezprawność tych zachowań wynikała także z motywów pozwanego, celów, które osiągnąć oraz relacji z żoną powoda. Wskazał, że to, że <span class="anon-block">S. K.</span> podejmował sporne czynności za zgodą i na prośbę żony powoda nie stanowią o braku bezprawności, w szczególności iż zachowanie <span class="anon-block">J. J. (1)</span> w dużej części także nosiło znamiona bezprawności.</p> <p>Sąd wskazał, że dokonane naruszenia dóbr osobistych powoda były dolegliwe. Powód jak każda inna osoba mógł czuć dyskomfort związany z tym, że był śledzony i inwigilowany i naruszono jego sferę prywatności. Jednakże naruszenie było znacząco wzmocnione poprzez fakt, że działania pozwanego popierała i współinicjowała żona powoda.</p> <p>Z uwagi na powyższe Sąd I instancji doszedł do przekonania, że żądanie powoda usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych poprzez złożenie przeprosin jest zasadne. Dokonał jednak jego modyfikacji, gdyż zachowanie pozwanego nie miało związku z wykonywanym przez niego zawodem żołnierza, pozycją funkcjonariusza publicznego i związanymi z tym możliwościami. Sąd usunął zatem z tekstu oświadczenia te fragmenty, które odnosiły do pozycji zawodowej pozwanego.</p> <p>Ponadto stwierdził Sąd brak istnienia podstaw do uwzględnienia tej części przeprosin, która odnosiła się do udzielania powodowi upoważnienia do publikacji przeprosin w wybrany przez niego sposób. Podał, że działania pozwanego nie zaszkodziły wizerunkowi powoda w sposób tak głęboki, aby usprawiedliwiać konieczność złożenia przeprosin na forum publicznym, a ponadto wyłączna decyzja powoda co do publikacji była rażąco niewspółmierna do naruszenia, mogłaby stanowić odwet na pozwanym. Wskazany przez powoda techniczny sposób złożenia oświadczenia z przeprosinami uznał Sąd za odpowiedni.</p> <p>Sąd uwzględnił częściowo roszczenie powoda o zadośćuczynienie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a>, jednak za zasadną przyjął kwotę 10 000 zł. Uznał, że żądana suma zadośćuczynienia w wysokości 50 000 zł była zbyt wysoka w stosunku do doznanych przez powoda cierpień moralnych.</p> <p>O kosztach procesu Sąd orzekł na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art 100 k.p.c.</a>. Ponadto, z uwagi na uznaniowy charakter wysokości należnego zadośćuczynienia, to mimo jego większościowego oddalenia za nieobciążaniem powoda kosztami przemawiał w ocenie Sądu również <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> </p> <p>Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony,</p> <p>Pozwany zaskarżając wyrok w części uwzględniającej powództwo zarzucił naruszenie prawa materialnego tj.:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> poprzez uznanie, że pozwany swoim zachowaniem naruszył dobra osobiste powoda w postaci czci i prawa do prywatności pomimo, że pozwany działał w interesie prywatnym żony powoda i na wyraźne żądanie żony powoda, która forsowała i inicjowała działania przeciwko <span class="anon-block">M. J. (1)</span> wykorzystując <span class="anon-block">S. K.</span> w imię ochrony wyrażanego i podnoszonego przez nią innego dobra osobistego - więzi rodzinnych oraz jej godności i czci podejrzewając męża o zdradę z inną kobietą i porzucenie w chorobie;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> poprzez uznanie, że pomiędzy zachowaniami pozwanego a naruszeniem dóbr osobistych powoda zachodzi bezpośredni adekwatny związek przyczynowy uzasadniający przyjęcie, że do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło wskutek działań pozwanego, a w konsekwencji zasądzenie zadośćuczynienia pomimo, iż to na skutek działań żony powoda był on lokalizowany oraz kontrolowany w miejscu pracy, a także mógłby w chwili obecnej odczuwać dyskomfort związany z jej postępowaniem;</p> <p>Nadto apelujący pozwany zarzucił naruszenie przepisów postępowania tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>, poprzez naruszenie obowiązku wszechstronnego rozważenia całości materiału dowodowego i dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem zasady swobodnej ich oceny oraz wbrew zasadom logicznego rozumowania i zasadom doświadczenia życiowego, a to poprzez dokonanie ustaleń faktycznych nie znajdujących pokrycia w materiale dowodowym ujawnionym w toku postępowania (co skutkowało sprzecznością istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego), w szczególności polegających na przyjęciu działań mających naruszać dobra osobiste powoda poprzez:</p> <p>- <em> <!-- -->jeżdżenie samochodem i sprawdzanie czy samochód powoda jest zaparkowany w okolicach miejsca gdzie wedle informacji pozwanej powód powinien był przebywać –</em> podczas, gdy pozwany nie jeździł za powodem, nie śledził go ale na prośbę żony powoda która sama lokalizowała męża, a zatem na prośbę jednego ze współwłaścicieli auta pojechał we wskazane miejsce i stwierdzał jedynie czy samochód jest zaparkowany; nie naruszał tym samym żadnego dobra osobistego powoda bowiem weryfikował miejsce postoju pojazdu - a nie osobę powoda;</p> <p>- <em> <!-- -->sporządzanie dokumentacji fotograficznej z czynności jw oraz przekazywanie tej dokumentacji żonie pozwanego</em> - podczas gdy pozwany może dwukrotnie robił na prośbę współwłaścicielki zdjęcie pustego auta w miejscu publicznym co w żaden sposób nie narusza dóbr osobistych powoda;</p> <p>- <em> <!-- -->założenie urządzenia lokalizującego w samochodzie powoda w celu lokalizowania miejsca pobytu powoda oraz zamontowanie na swoim telefonie aplikacji umożliwiającej lokalizowanie i przynajmniej kilkukrotne ustalanie miejsca pobytu powoda (miejsca położenia samochodu powoda)</em> – podczas gdy to żona powoda pierwsza nabyła urządzenie, podejmowała próby jego umieszczenia w ich wspólnym samochodzie a urządzenie nie lokalizowało miejsca pobytu powoda, lecz miejsce postoju samochodu bez względu na osobę kierowcy oraz pozwany na wyraźną prośbę żony powoda sprawdził lokalizację raz lub dwa razy z uwagi na to, że ona sama miała z tym problem, nie robił tego samowolnie a każda późniejsza aktywność dążyła wyłącznie do usunięcia numeru telefonu z aplikacji, którą pozwany miał zainstalowaną z numerem swojej córki - a nie lokalizowania miejsca pobytu samochodu żony powoda i powoda;</p> <p>- <em> <!-- -->ustalania miejsca pobytu powoda poprzez przeszukiwanie parku znajdującego się w okolicy miejsca w którym zaparkowany był samochód (ustalone za pomocą w/w lokalizacji) i przekazywanie żonie pozwanego informacji na temat poczynionych ustaleń</em> - podczas gdy pozwany niczego nie przeszukiwał, był on w miejscu publicznym jak powód, na dodatek powiedział żonie powoda, że nie wie kogo widzi;</p> <p> <em> <!-- -->- pozyskiwanie informacji na temat relacji osobistych powoda oraz tego co robi w aktualnym czasie przynajmniej od dwóch funkcjonariuszy policji</em> – podczas, gdy robiła to <span class="anon-block">J. J. (1)</span> wykorzystując w tym celu <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, natomiast pozwany nie znajduje w materiale dowodowym dowodu, który pozwoliłby na tak daleko idące ustalenie, tym bardziej że pozwany nigdy nie kontrolował, ani nie weryfikował w rozmowie z innymi osobami (poza <span class="anon-block">J. J. (1)</span>) co powód aktualnie robi;</p> <p> <em> <!-- -->- przeprowadzenie informacji z pracownikami policji (naczelnikiem laboratorium oraz bezpośrednim przełożonym powoda naczelnikiem wydziału kryminalnego) w trakcie której pozwany przekazał informacje na temat domniemanego romansu powoda, formułując obawy, że sytuacja ta może wpłynąć na funkcjonowanie instytucji; -</em> podczas gdy tak daleko idące ustalenie nie pokrywa się z treścią zeznań <span class="anon-block">L. P.</span> i <span class="anon-block">M. A.</span>;</p> <p>- <em> <!-- -->współuczestniczenie w doprowadzeniu do zaangażowania Policji w ustalanie pobytu powoda (chodzi o noc, gdy powód nie wrócił do domu) – w konsekwencji doprowadzenie do kompromitacji powoda w środowisku pracy</em> – podczas gdy w tym zakresie wyłącznie odpowiedzialna za zaistniałą sytuację jest <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, co wynika wprost z chronologii zapisu rozmowy.</p> <p>Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.</p> <p>Powód, zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo, zarzucił naruszenie prawa materialnego tj.:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> poprzez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na nieadekwatnym do naruszeń dóbr osobistych powoda, ingerowaniu przez Sąd w formę oświadczenia przeprosin poprzez usunięcie z tekstu poświadczenia wszelkich odniesień do pozycji zawodowej pozwanego oraz usunięcie upoważnienia do publikacji przeprosin w wybrany przez powoda sposób, podczas gdy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeks cywilny</a> uprawnia pokrzywdzonego, którego dobra osobiste zostały naruszone, do żądania od sprawcy naruszeń złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, co oznacza konieczność określenia sposobu usunięcia skutków naruszenia w sposób adekwatny do charakteru i rodzaju naruszenia, a ponadto sposób ogłoszenia oświadczenia powinien zapewnić jego dotarcie do adresatów wypowiedzi, która naruszyła dobra osobiste;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> poprzez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na zasądzeniu nieodpowiedniej i nieadekwatnej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, podczas gdy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeks cywilny</a> przyznaje pokrzywdzonemu, którego dobra osobiste zostały naruszone, roszczenie o wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia, co oznacza konieczność ustalenia wysokości zadośćuczynienia z uwzględnieniem funkcji jakie ma spełniać to zadośćuczynienie, tj. funkcji kompensacyjnej, represyjnej i prewencyjno-wychowawczej.</p> <p>Zarzucił także naruszenie przepisów postępowania tj.:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 k.p.c.</a> poprzez nieuzasadnioną odmowę przeprowadzenia dowodu z załączonych do pisma powoda z dnia 16.05.2019 r.: nagrania wideo zamieszczonego na portalu <span class="anon-block">(...)</span> pt. „<span class="anon-block">(...)</span>oraz wydruku artykułu zamieszczonego na portalu internetowym <span class="anon-block">(...)</span> pt. <span class="anon-block">(...)</span>, podczas gdy wbrew twierdzeniu Sądu, w szczególności odnośnie co drugiego z wymienionych dowodów, dowody te dotyczą okoliczności które mają bezpośredni związek z postępowaniem;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a> poprzez nieuzasadnione zniesienie wzajemne kosztów postępowania, w sytuacji kiedy zgodnie z dyspozycją tego przepisu, nawet w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, [...] gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu, co w niniejszej sprawie ze względu na uwzględnienie powództwa co do zasady, a miarkowanie przez sąd wysokości przyznanego zadośćuczynienia, powinno skutkować zasądzeniem od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem przepisanych.</p> <p>Powód wniósł o zmianę wyroku w części poprzez: podwyższenie zasądzonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z kwoty 10 000 zł do kwoty 25 000 zł oraz zmianę treści przeprosin na sformułowaną w pozwie, ewentualnie uwzględniając w treści przeprosin określenia dotyczące pozycji zawodowej pozwanego i upoważniając powoda do upublicznienia oświadczenia w sposób umożliwiający dotarcie do adresatów wypowiedzi, która naruszyła dobra osobiste. Wniósł także o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm prawem przepisanych.</p> <p>Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.</p> <p>Obie apelacje podlegały oddaleniu jako niezasadne.</p> <p>Sąd I instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> ustalił stan faktyczny sprawy. Prawidłowe ustalenia faktyczne są konsekwencją przeprowadzenia przez Sąd I instancji poprawnej oceny dowodów. W rezultacie Sąd Apelacyjny ustalenia te przyjmuje za własne. W pełni także Sąd Apelacyjny podziela dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę prawną.</p> <p>Podkreślić należy, że Sąd Okręgowy ustalone fakty oparł na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym obszernej korespondencji sms-owej jaką wymieniali pozwany i żona powoda (której prawdziwości nie kwestionowano) oraz dowodach ze świadków i stron. W szczególności treść korespondencji pozwanego i żony powoda w pełni potwierdza stopień zaangażowania <span class="anon-block">S. K.</span> w prywatne życie <span class="anon-block">M. J. (1)</span>, fakt swoistego doradztwa w sprawach małżonków i podejrzeń <span class="anon-block">J. J. (1)</span> co do wierności męża, jak też podejmowane przez niego ustalone przez sąd czynności pozwanego. Z drugiej strony z korespondencji tej w oczywisty sposób wynika, iż <span class="anon-block">J. J. (1)</span> oczekiwała od pozwanego „pomocy” w śledzeniu męża i weryfikacji jej podejrzeń. Treść sms-ów wskazuje także na rodzaj bliskich relacji pozwanego i żony powoda, wykraczających poza stosunki służbowe i czysto koleżeńskie.</p> <p>Dowody zgromadzone i przeprowadzone przez Sąd były przy tym wystarczające dla oceny zasadności roszczeń powoda. Prawidłowo Sąd I instancji oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodów z nagrania reportażu wideo i artykułu zamieszczonych na portalu <span class="anon-block">(...)</span>dotyczących mobbingu i molestowania w<span class="anon-block">(...)</span> oraz nielegalnego pozyskiwania danych wrażliwych. Materiały te nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, która dotyczyła zbadania, czy pozwany naruszył określonymi szczegółowo w pozwie zachowaniami dobra osobiste powoda. Sąd słusznie uznał, że dowody te przekraczały ramy postępowania. Szczegółowe relacje pozwanego i żony powoda, stosunki panujące w <span class="anon-block">(...)</span>i skutki działań stron na stopie prywatnej i zawodowej, prowadzone postępowania sądowe z powództwa <span class="anon-block">S. K.</span> przeciwko <span class="anon-block">J. J. (1)</span> nie podlegały szerszej ocenie i weryfikacji w toku niniejszej sprawy. Ponadto zdarzania opisane we wskazanych materiałach dziennikarskich miały miejsce w okresie późniejszym, niż te badane w sprawie a zatem nie mogły dotyczyć jej meritum.</p> <p>Za bezzasadny należało uznać zarzut pozwanego dotyczący naruszenia przez Sąd Okręgowy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Przedmiotowy zarzut może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd I instancji dokonuje oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważania zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne.</p> <p>Jak wynika ze zgromadzonych dowodów pozwany pozostawał z żoną powoda nie tylko w relacjach służbowych, lecz także prywatnych które wykraczały poza zwykłe koleżeńskie stosunki. Byli sobie bliscy i sam <span class="anon-block">S. K.</span> liczył na dalsze ich pogłębienie. <span class="anon-block">J. J. (1)</span> rzeczywiście zwierzała się pozwanemu ze swoich problemów w małżeństwie i podejrzeń co do romansu <span class="anon-block">M. J. (1)</span> z inną kobietą pracującą w policji. Żona powoda zwracała się do pozwanego z prośbami o pomoc w tej sprawie, częściowo sama inicjowała konkretne działania i podsuwała pomysły nakierowane na uzyskanie dowodów zdrady męża. Jednakże nie sposób uznać za pozwanym, że całą winę za zaistniałą sytuację należy przypisać żonie powoda z tego powodu, jakoby <span class="anon-block">S. K.</span> działał jedynie na prośbę zdesperowanej koleżanki z pracy. Pozwany w toku sprawy i w apelacji ukazywał swoją osobę jako „narzędzie” w rękach żony powoda, niejako będąc wykorzystanym przez nią do prywatnych celów. W ocenie Sądu taka postawa pozwanego stanowi jedynie jego strategię procesową i w żaden sposób nie została uwiarygodniona. Sąd I instancji prawidłowo wskazywał, że częściowo to <span class="anon-block">J. J. (1)</span> ponosiła odpowiedzialność za inwigilowanie i szkalowanie powoda w pracy, jednakże zaangażowanie pozwanego w sprawie było wyraźne i podejmował on konkretne działania przeciwko powodowi co wykraczało ponad normalne ramy pomocy. Pozwany ponadnormatywnie udzielał żonie powoda rad, pomocy, zgłaszał nowe pomysły dotyczące możliwości śledzenia <span class="anon-block">M. J. (1)</span> i ujawnienia jego rzekomego romansu. Część działań była wykonywania z jego inicjatywy, chociaż rzeczywiście częściej pozwany i żona powoda wspólnie uzgadniali strategię działań celem zaszkodzenia powodowi. Z wymienianych przez nich smsów wprost wynika, że pozwany informował <span class="anon-block">J. J. (1)</span> jakich dowodów potrzebuje do przedłożenia w ewentualnym przyszłym procesie o rozwód. Kilkukrotnie sam proponował żonie powoda, że będzie jeździł po mieście w celu odnalezienia <span class="anon-block">M. J. (1)</span>. To pozwany informował żonę powoda, że istnieje aplikacja<span class="anon-block">(...)</span>, służąca do śledzenia osób za pomocą podłożonego telefonu. Sam umieścił w samochodzie będącym współwłasnością małżonków <span class="anon-block">J.</span> telefon z aplikacją, który zakupiła <span class="anon-block">J. J. (1)</span>. Sąd Okręgowy słusznie wskazał, że było to bezprawne, skoro powód nie wyraził na to zgody, zaś pozwolenie ze strony <span class="anon-block">J. J. (1)</span> nie było wystarczające. Oczywistym jest ponadto, że pozwany nie lokalizował miejsca położenia samego samochodu, lecz jego użytkownika - co jest logiczne, skoro śledzenie miało na celu ujawnienie związku z inną kobietą.</p> <p>Również nie zasługiwały w żaden sposób na aprobatę tłumaczenia pozwanego, iż nie wykonywał zdjęć powodowi, lecz samemu pojazdowi i spacerował po parku, jako miejscu publicznym, a nie poszukiwał dowodów zdrady. Argumentacja pozwanego jest nielogiczna, niezgodna z doświadczeniem życiowym i w sposób oczywisty zmierza do niesłusznego umniejszenia odpowiedzialności za czyny przeciwko powodowi.</p> <p>Odnośnie zdarzenia z 13 maja 2016 r., gdy powód nie wrócił w nocy do domu po służbie, należy podkreślić, że pozwany i żona powoda wspólnie inicjowali działania mające na celu zawiadomienie o tym fakcie przełożonego <span class="anon-block">M. J. (1)</span>, jednak z pełną świadomością, że spowoduje to lokalizację powoda i że jest to działanie niepotrzebne, gdyż nie doszło do zaginięcia. Pozwany sugerował Naczelnikowi Wydziału Kryminalnego <span class="anon-block">M. A.</span>, że jego podwładny może stwarzać problemy i powinien podjąć wobec niego jakieś działania, chciał aby powód miał nieprzyjemności w pracy, chciał jego kompromitacji. Również przeprowadzanie rozmów z funkcjonariuszami policji na tematy osobiste, dotyczące domniemanego romansu powoda z pracownicą laboratorium stanowiły daleko idące działania pozwanego, świadczące o osobistym zaangażowaniu <span class="anon-block">S. K.</span>. Zachowania pozwanego nakierowane na badanie życia prywatnego powoda, śledzenie go i lokalizowanie, kreowanie u przełożonych i współpracowników przeświadczenia że powód nie jest uczciwy wobec żony, kompromitacja w środowisku pracy w sposób oczywisty naruszyły dobra osobiste powoda: jego dobre imię, godność, prywatność i miało to charakter bezprawny. Nie mogły zatem odnieść skutku zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia prawa materialnego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> </p> <p>Działania pozwanego musiały negatywnie oddziaływać na powoda i wywoływać u niego dyskomfort, poczucie krzywdy, nawet jeśli dowiedział się o nich po 6 miesiącach od samych zdarzeń. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela wnioski Sądu I Instancji co do skutków naruszenia dóbr osobistych powoda i rozmiaru jego krzywdy. Określony przez Sąd I instancji sposób usunięcia skutków naruszenia przez przeproszenie był właściwy, zarówno co do formy jak i zmodyfikowanej treści oświadczenia. Ponadto jak już wyżej podnoszono, wbrew twierdzeniom pozwanego doszło do wykazania, że zostały spełnione ustawowe przesłanki określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> tj. naruszenie dobra osobistego wywołującego szkodę niemajątkową, zawinienie sprawcy i istnienie związku przyczynowego pomiędzy czynem, a szkodą. Uwzględniając stan faktyczny sprawy, w tym charakter dóbr osobistych naruszonych przez pozwanego, rozmiar krzywdy doznanej przez powoda oraz stopień winy pozwanego, Sąd Apelacyjny uznał, że zasądzona kwota 10 000 zł tytułem zadośćuczynienie jest właściwa - rekompensuje doznaną krzywdę i zapewni właściwą satysfakcję powodowi.</p> <p>Nie zasługiwała na uwzględnienie także apelacja wniesiona przez powoda.</p> <p>Odnosząc się do zarzutu powoda dotyczącego niewłaściwego zastosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> i niezasadną ingerencję Sądu I instancji w treść oświadczenia o przeproszeniu powoda przez pozwanego, to nie zasługiwał on na uwzględnienie. Należy wskazać, że przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia. Sąd może kształtować treść oświadczenia poprzez ograniczenie jego zakresu, uściślenie czy wyeliminowanie określonych sformułowań, ponieważ w ten sposób nadaje woli powoda określonej zakresem zgłoszonego żądania, poprawną jurydycznie formę. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22.05.2019 r. sygn. akt I ACa 136/18, LEX nr 2691198).</p> <p>Całokształt okoliczności badanej sprawy pozwala na stwierdzenie, że skierowanie oświadczenia o treści jak wskazana w wyroku Sądu I instancji jest wystarczające i adekwatne do stopnia naruszenia dóbr osobistych powoda. Żądanie powoda, aby mógł upublicznić przeprosiny pozwanego w wybrany przez siebie sposób, bez żadnych ograniczeń - a więc w zasadzie zupełnie dowolnie - było zbyt daleko idące. Zobowiązanie pozwanego do przesłania oświadczenia zawierającego przeprosiny listem na adres kancelarii pełnomocnika powoda, a więc skierowanie go wyłącznie do powoda, nie zaś do szerszego grona było zasadne z uwagi na dokonane naruszenia. Powód ma możliwość korzystania z otrzymanego tekstu przeprosin, czy okazywania go lub publikowania w każdy sposób, który będzie zgodny z obowiązującymi przepisami prawa. Z kolei umożliwienie przez Sąd powodowi publikacji oświadczenia w sposób zupełnie dowolny, mogłoby skutkować sprzecznym z prawem wykorzystaniem przeprosin, skoro nie podlegałoby ono żadnym ograniczeniom. Mogłoby to również spowodować dolegliwość dla pozwanego przekraczającą dokonane naruszenia dóbr powoda i stanowić niezasadną represję.</p> <p>Sąd Okręgowy dokonał także właściwie usunięcia z treści oświadczenia o przeprosinach zwrotów dotyczących pozycji zawodowej pozwanego, jego stanowiska służbowego i rzekomego wykorzystania swojej pozycji w <span class="anon-block">(...)</span>przy inwigilacji powoda. Jak bowiem wynika z ustalonego stanu faktycznego pozwany lokalizując powoda, śledząc go, czy wypytując o niego pracowników nie korzystał intencjonalnie z zajmowanego stanowiska Komendanta Oddziału <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">K.</span>. Pozwany miał z pewnością do dyspozycji środki operacyjne do przeprowadzania inwigilacji, skoro był Komendantem w <span class="anon-block">(...)</span>, jednak ze środków tych nie skorzystał. Do śledzenia powoda, sprawdzania jego lokalizacji nie został użyty żaden sprzęt <span class="anon-block">(...)</span>. Również w zakresie uzyskiwania informacji od źródeł osobowych, to pozwany nie wydawał nikomu rozkazów służbowych lub podobnych poleceń co do ujawnienia informacji o życiu prywatnym powoda. Zarówno powód i pozwany pracują w służbach mundurowych – <span class="anon-block">(...)</span> i policji, a zatem w takim środowisku dochodziło do działań w sprawie, jednak nie było to celowo związane z wykorzystaniem pozycji czy wykonywanego zawodu. Pozwany był przełożonym żony powoda, jednak to na płaszczyźnie prywatnej pozostawali w bliskich relacjach i z tym związane były działania przeciwko powodowi. Dotyczyło to umieszczenia w samochodzie małżonków <span class="anon-block">J.</span> telefon z aplikacją do lokalizacji miejsca położenia powoda, z której pozwany korzystał lokalizując powoda. Również, gdy pozwany wypytywał osoby pracujące w Laboratorium Kryminalistycznym czy innych komórkach o sytuacji prywatnej powoda, to nie powoływał się na własną pozycję zawodową, a jedynie działał w środowisku stron. Zdaniem Sądu Apelacyjnego także zdarzenie z nocy z 13 na 14 maja 2016 r., gdy pozwany na prośbę <span class="anon-block">J. J. (1)</span> zadzwonił do Naczelnika Wydziału Kryminalnego <span class="anon-block">M. A.</span>, nie stanowiło wykorzystania pozycji zawodowej. Pozwany zrobił to, gdyż znał się z <span class="anon-block">M. A.</span> na gruncie prywatnym, nie domagał się jako członek służb zainicjowania akcji poszukiwawczej zaginionego funkcjonariusza policji. Z kolei reakcja przełożonego powoda na zgłoszenie była adekwatna do sytuacji, gdzie skorzystanie z możliwości lokalizacji policjanta i wysłanie patrolu było normalną reakcją. Każde inne zgłoszenie, otrzymane od innej osoby z pewnością również doprowadziłoby do lokalizacji powoda z użyciem akcji poszukiwawczej. Dlatego też Sąd Apelacyjny uznał, iż wskazany w wyroku tekst przeprosin w pełni oddaje istotę naruszenia dóbr osobistych powoda i stanowi on właściwa formę usunięcia skutków tego naruszenia.</p> <p>W ocenie Sądu Apelacyjnego również zasądzona suma pieniężna tytułem zadośćuczynienia w kwocie 10 000 zł była adekwatna do dokonanych naruszeń i przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> został prawidłowo zastosowany. Należy podkreślić, że krzywda wynikająca z naruszenia dóbr osobistych jest trudna do wyceny w kategorii wysokości należnego zadośćuczynienia i każdy przypadek powinien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Wprowadzenie do przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> klauzuli "odpowiedniej sumy" pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty. Sąd Apelacyjny mógłby ingerować w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, gdyby było ono rażąco zaniżone lub zawyżone, jednak taka sytuacja w niniejszej sprawie nie występuje, gdyż odpowiada ono średnim kwotom zasądzanym w tego typu sprawach. Istotnym jest, że zadośćuczynienie stanowi jednak jedynie dopełnienie należnej pokrzywdzonemu rekompensaty i choć należy zgodzić się z powodem, że powinno spełniać funkcję kompensacyjną, represyjną i prewencyjno – wychowawczą, to jednak w badanych okolicznościach największą doniosłość należy przypisać funkcji kompensacyjnej. Żądana kwota 50 000 zł była zbyt wygórowana i jej przyznanie stanowiłoby zbyt daleko idąca represję wobec pozwanego, nieadekwatną do stopnia dokonanych naruszeń dóbr osobistych powoda.</p> <p>Bezzasadny był także zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a> Trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że w sprawie uzasadnione jest odwołanie się do reguły rozliczenia kosztów procesu określonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100</a> i wzajemnie zniesienie tych kosztów. Skoro powództwo podlegało uwzględnieniu co do zasady, jednak żądanie zapłaty zadośćuczynienia zostało oddalone w przeważającej części, to nie mógł pozwany zostać obciążony całością kosztów procesu na rzecz powoda. Częściowe uwzględnienie, a częściowe oddalenie roszczeń powoda uzasadniało wzajemne zniesienie kosztów. Ponadto, jak wyżej wskazano, Sąd korzysta z pewnego marginesu uznaniowości przy ustalaniu odpowiedniej sumy należnego zadośćuczynienia, zatem w tych okolicznościach zastosowanie znajdowała także reguła wyrażona w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> </p> <p>Z uwagi na powyższe Sąd oddalił obie apelacje jako niezasadne o czym orzekł w pkt 1 wyroku na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> </p> <p>Biorąc pod uwagę, że obie apelacje podlegały oddaleniu Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a> . z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 k.p.c.</a> zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.</p> <p> <em> <!-- -->SSA Jerzy Bess SSA Paweł Rygiel SSO Izabella Dyka</em> </p> </div>