IV SA/Wa 1789/20
Адміністративні суди2020-12-16
Номер справи
IV SA/Wa 1789/20
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Дата рішення
2020-12-16
Тип
Wyrok WSA w Warszawie
Судді
Alina BalickaAneta DąbrowskaMonika Barszcz
Резолютивна частина
Uchylono zaskarżone postanowienie
Текст рішення
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Alina Balicka Sędziowie Sędzia WSA Monika Barszcz (spr.) Sędzia WSA Aneta Dąbrowska po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi A. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] czerwca 2020 r., znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do uzupełnienia braku formalnego odwołania 1. uchyla zaskarżone postanowienie; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej A. S. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
UZASADNIENIE
Przedmiotem skargi jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej: "SKO", "organ") z dnia [...] czerwca 2020 r., znak: [...] o odmowie przywrócenia terminu do uzupełnienia braku formalnego odwołania od decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] stycznia 2020 r., znak: [...].
Sąd ustalił następujący stan faktyczny.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2020 r. Wójt Gminy [...] ustalił warunki zabudowy na działkach o nr ew. [...] i [...], położonych w miejscowości [...], gm. [...] dla inwestycji polegającej na budowie budynku inwentarskiego o obsadzie docelowej do 40 DJP (hodowla, gęsi) oraz budowie bezodpływowego zbiornika na nieczystości ciekłe o poj. do 10 m3 na rzecz Pani H.W..
Przedmiotowa decyzja została doręczona A.S. (dalej także: "wnioskodawczyni", "strona", "skarżąca") w dniu 27 stycznia 2020 r. (k. 143 akt administracyjnych).
Pismem datowanym na dzień 20 lutego 2020 r. (data wpływu do Urzędu Gminy w [...]: 13 lutego 2020 r.) A.S. wniosła odwołanie od ww. decyzji.
W związku z tym, że odwołująca się nie złożyła podpisu pod przedmiotowym odwołaniem, w dniu 21 lutego 2020 r (data pisma) SKO wezwało stronę do usunięcia braków formalnych pisma poprzez złożenie pod nim podpisu, w terminie 7 dni pod rygorem pozostawienia wniesionego odwołania bez rozpoznania.
Przedmiotowe wezwanie zostało doręczone stronie w dniu 26 lutego 2020 r.
Pismem z dnia 12 marca 2020 r. (data doręczenia: 1 kwietnia 2020 r.) SKO poinformowało stronę o pozostawieniu odwołania bez rozpoznania.
Wnioskiem z dnia 1 czerwca 2020 r. (data stempla pocztowego) A.S. zwróciła się o przywrócenie terminu do złożenia podpisanego odwołania od decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] stycznia 2020 r. Do przedmiotowego wniosku, strona dołączyła podpisane odwołanie oraz zaświadczenie lekarskie mówiące o przebytej chorobie w dniach 10 – 20 marca 2020 r.
W uzasadnieniu strona wskazała, że przyczyna uchybienia terminu ustąpiła w dniu 25 maja 2020 r., której początek rozpoczął się w dniu 26 lutego 2020 r. Strona wyjaśniła, że w dniu 26 lutego 2020 r. odebrała wezwanie do złożenia podpisanego odwołania, zaś termin do uczynienia zadość wezwaniu upływał w dniu 4 marca 2020 r., kiedy to w Polsce ogłoszono oficjalnie pandemię i zawieszenie biegu terminów. Ponadto strona wskazała, że w dniu odbioru ww. korespondencji źle się poczuła; miała gorączkę, kaszel - objawy jak przy COVID -19. Na początku w ogóle nie wychodziła z domu. Telefonowała na infolinię 800 190 590 gdzie poinformowano, że jeśli nie ma silnych duszności ma kategorycznie zostać w domu. Ponadto wnioskodawczyni podała, że jest schorowaną starszą osobą, ma blisko 50 lat oraz że zamieszkuje samotnie, bez pomocy, przez co w okresie od 26 lutego 2020 r. do 25 maja 2020 r. z uwagi na trwającą pandemię nie miała możliwości wysłania podpisanego odwołania, nie narażając przy tym siebie i innych. W związku z powyższym, A.S. uznała, że uchybiła terminowi bez własnej winy.
Postanowieniem z dnia 10 czerwca 2020 r. SKO odmówiło przywrócenia terminu do uzupełnienia braku formalnego odwołania.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ powołując się na art. 63 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256 ze zm., dalej: "k.p.a.") wskazał, że podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej utworzoną na podstawie ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Wniesione podanie powinno zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie oraz czynić zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach szczególnych (art. 63 § 2 k.p.a ).
SKO wskazało, że z uwagi brak złożenia podpisu pod odwołaniem strona została wezwana do uzupełnienia tego braku w zakreślonym 7 dniowym terminie od daty doręczenia wezwania, natomiast brak odpowiedzi na wezwanie skutkował pozostawieniem odwołania bez rozpoznania.
Dalej SKO powołując się na art. 58 k.p.a. zaznaczył, że organ administracji publicznej jest obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin, jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu.
SKO zauważyło, że A.S. wskazała, iż przyczyna uchybienia terminu istniała od dnia 26 lutego 2020 r. do dnia 25 maja 2020 r., które to daty graniczne strona powiązała z datą doręczenia wezwania do usunięcia braków formalnych oraz faktem ogłoszenia na terenie Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii.
SKO, badając zaistnienia przesłanki braku winy, podkreśliło, że na podstawie § 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego (Dz. U. z 2020 r., poz. 433 z późn. zm.) w okresie od dnia 14 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. Natomiast rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 491 z późn. zm.) w § 1 określa, że w okresie od dnia 20 marca 2020 r, do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. Natomiast, zgodnie z art. 15zzs ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych, z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r, poz. 374 ze zm.), w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach administracyjnych nie rozpoczyna się a rozpoczęty podlega zawieszeniu na ten okres. Ponadto organ wskazał, że art. 15zzs został dodany przez art. 1 pkt 14 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r, poz. 568) zmieniającej nin. ustawę z dniem 31 marca 2020 r. Uchylony natomiast został z dniem 16 maja 2020 r. w dniu wejścia w życie ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. z 2020 r" poz. 875 z późn. zm.). Zgodnie z art. 68 ust. 6 ustawy zmieniającej terminy w postępowaniach, o których mowa w art. 15zzs ustawy zmienianej w art. 46, których bieg nie rozpoczął się na podstawie art. 15zzs tej ustawy, rozpoczynają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
SKO zwróciło uwagę, że wnioskodawczyni uprawdopodobniła za pomocą zaświadczenia wystawionego przez lekarza medycyny, iż w okresie od dnia 10 marca 2020 r. do dnia 20 marca 2020 r. była chora.
W ocenie SKO ww. przepisy prawa oraz okoliczności sprawy nie mogą stanowić uzasadnienia dla przywrócenia terminu do wniesienia spełniającego wymogi formalne odwołania od decyzji.
Organ odwoławczy podkreślił, że pismem z dnia 21 lutego 2020 r. wezwał A.S. do usunięcia braków podania (odwołania) poprzez złożenie pod nim podpisu. Wobec niezastosowania się do wezwania do dnia 4 marca 2020 r. odwołanie zostało pozostawione bez rozpoznania, o czym A.S. została poinformowana pismem z dnia 12 marca 2020 r., odebranym w dniu 1 kwietnia 2020 r. SKO wskazało, że zestawienie ww. dat oraz dat wejścia w życie lub utraty mocy obowiązującej poszczególnych przepisów regulujących m.in. bieg terminów do wniesienia doprowadza do wniosku, że w okresie od dnia 27 lutego 2020 r. do dnia 4 marca 2020 r., na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej nie ogłoszono ani stanu zagrożenia epidemicznego, ani stanu epidemii, które to wprowadzono odpowiednio w dniach 14 marca 2020 r. i 20 marca 2020 r. Zdaniem organu, do przedmiotowej sprawy nie miał zastosowania nieobowiązujący już przepis art. 15 zzs wprowadzony do porządku prawnego w dniu 31 marca 2020 r. W okresie tym nie obowiązywały również żadne ograniczenia np. w funkcjonowaniu poczty. W ocenie SKO, wobec przedstawionych okoliczności w sprawie nie jest możliwe stwierdzenie braku winy strony w uzupełnieniu w terminie odwołania o wskazany brak formalny - podpis. Nadto, brak winy nie został w żaden sposób uprawdopodobniony, gdyż przesłane zaświadczenie lekarskie dotyczy okresu od dnia 10 marca 2020 r. do dnia 20 marca 2020 r., kiedy to termin do uzupełnienia braku odwołania zakończył swój bieg.
Skargę na powyższe postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła A.S. zarzucając:
1) naruszenie art. 7, 77 i 107 k.p.a. poprzez błędne ustalenia faktyczne polegające na pominięciu okoliczności dotyczących przebiegu pandemii, informacji podawanych o pandemii, stanu zdrowia skarżącej,
2) naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez wydanie postanowienia, które narusza zaufanie do organów administracji publicznej, które jest sprzeczne z apelami i informacjami władzy publicznej o zachowaniu obywateli w okresie od 31 stycznia 2020 r. w obliczu zagrożenia koronawirusem,
3) naruszenie art. 10 k.p.a. poprzez wydanie postanowienia bez poinformowania mnie o możliwości wypowiedzenia się co do całego materiału dowodowego,
4) naruszenie art. 58 k.p.a. poprzez odmowę przywrócenia terminu pomimo spełnienia przesłanek w tym zakresie.
Z uwagi na powyższe, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości.
W uzasadnieniu strona rozwinęła argumentację dotyczącą podniesionych zarzutów.
Przede wszystkim skarżąca wskazała, że w dniu odbioru korespondencji wzywającej do uzupełnienia braku formalnego odwołania, źle się poczuła i miała objawy jak przy COVID -19. Strona podała, że w związku z tym, na początku w ogóle nie wychodziła z domu i dzwoniła telefonicznie na infolinię 800 190 590, gdzie usłyszała, że jeśli nie ma silnych duszności ma kategorycznie zostać w domu.
Skarżąca powołując się na zaświadczenie lekarskie, zaznaczyła, że również lekarz nie wykluczył COVID -19, przez co zakazał jej wychodzenia z domu.
Strona wskazała, że mając objawy COVID-19 nie chciała narażać innych. Ponadto sama się bała, że jeśli to nie COVID - 19, to jest osłabiona i podatna na zachorowanie. Skarżąca zaznaczyła, że nie miała możliwości wysłania podpisanego odwołania od 26 lutego 2020 r. do 25 maja 2020 r. z uwagi na trwającą pandemię.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie przedstawiając dotychczasowy przebieg postępowania oraz podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Niniejsza sprawa została rozpoznana przez Sąd w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 3 i art. 120 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm. dalej: "p.p.s.a.").
W toku sądowej kontroli zaskarżonego postanowienia, przeprowadzonej na podstawie kryterium zgodności z prawem, w kontekście sformułowanych w skardze zarzutów, kluczową i najistotniejszą sporną kwestią w niniejszej sprawie, jest ocena zasadności stanowiska Samorządowego Kolegium Odwoławczego w kwestii uznania, że skarżąca nie wykazała braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia podpisanego odwołania od decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] stycznia 2020 r., o warunkach zabudowy. Konsekwencją tego stanowiska było wydanie postanowienia odmawiającego skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia podpisanego odwołania.
Zdaniem organu podniesione przez skarżącą we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności, w szczególności jej stan zdrowia i ogłoszenie stanu zagrożenia epidemicznego, czy stanu epidemii nie mogą świadczyć o braku winy strony w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. w niedochowaniu terminu do wniesienia podpisanego odwołania od decyzji o warunkach zabudowy.
Według skarżącej w dniu odbioru korespondencji wzywającej do uzupełnienia braku formalnego odwołania, źle się poczuła i miała objawy jak przy COVID -19. W związku z tym, na początku w ogóle nie wychodziła z domu i dzwoniła telefonicznie na infolinię, gdzie usłyszała, że jeśli nie ma silnych duszności ma kategorycznie zostać w domu. Skarżąca powołując się na zaświadczenie lekarskie, zaznaczyła, że również lekarz nie wykluczył COVID -19, przez co zakazał jej wychodzenia z domu. Strona wskazała, że mając objawy COVID-19 nie chciała narażać innych. Ponadto sama się bała, że jeśli to nie COVID - 19, to jest osłabiona i podatna na zachorowanie. Skarżąca zaznaczyła, że nie miała możliwości wysłania podpisanego odwołania od 26 lutego 2020 r. do 25 maja 2020 r. z uwagi na trwającą pandemię.
W ocenie Sądu stanowisko SKO wyrażone w zaskarżonym postanowieniu jest błędne.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze w pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że instytucja przywrócenia terminu w postępowaniu administracyjnym ma na celu stworzenie możliwości skutecznego dokonania czynności procesowej, w sytuacji, gdy upłynął już termin do jej podjęcia.
Zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., w razie uchybienia terminu podlega on przywróceniu na wniosek zainteresowanej osoby, jeżeli uprawdopodobni ona, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a wniosek o przywrócenie terminu złoży w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu i wraz ze złożeniem wniosku dopełni czynności, dla której określony był termin. Z treści powołanych przepisów wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest łączne spełnienie wszystkich wskazanych w nich przesłanek. Niespełnienie którejkolwiek z nich - nawet przy zaistnieniu pozostałych - czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym.
Podkreślenia wymaga, że instytucja przywrócenia terminu nie jest przedmiotem uznania organów. Omawiane przepisy stanowią bowiem expressis verbis, że w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, iż uchybienie nastąpiło bez jego winy. Organ zatem, w razie wystąpienia pozytywnych przesłanek objętych tym przepisem, zobligowany jest do przywrócenia terminu. Ponadto zauważyć należy, że warunkiem przywrócenia terminu, na podstawie art. 58 § 1 k.p.a., jest jedynie uprawdopodobnienie (a nie udowodnienie) przez stronę braku winy w uchybieniu terminowi. Zaznaczenia wymaga, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w znaczeniu ścisłym, niedającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Jest to środek zwolniony od ścisłych formalności dowodowych (por. wyrok WSA w Warszawie z 12 maja 2010 r., sygn. akt III SA/Wa 97/10 ). W sprawach o przywrócenie terminu wystarczające jest jedynie uprawdopodobnienie zdarzeń, które były przeszkodą do złożenia pisma w terminie, nie zaś przedstawienie niepodważalnych dowodów, świadczących o niedających się przezwyciężyć przeszkodach (por. wyrok NSA z 11 grudnia 2013 r., sygn. akt II FSK 178/12).
Przy ocenie, czy strona dopuściła się uchybienia terminu bez swej winy, co do zasady, należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności faktyczne sprawy i ocenić winę strony według obiektywnych mierników jej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Stąd o braku winy można mówić jedynie wówczas gdy przeszkoda w dokonaniu czynności skonfrontowana z obiektywnymi miernikami staranności prowadzi do wniosku, iż zobowiązany do dokonania określonej czynności postępowania nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu do jej dokonania, nawet przy użyciu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Tym samym, jeżeli przy dochowaniu należytej staranności możliwe było dokonanie czynności w wyznaczonym terminie, to zaniechanie stosownych działań, dzięki którym termin mógłby być zachowany, świadczy o zawinionym uchybieniu terminu (por. wyrok NSA z 9 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 1677/15). Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie.
Sam fakt występowania schorzeń - nawet ciężkich - u zainteresowanego przywróceniem terminu, nie przemawia, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, za stwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu. Fakt choroby, czy podeszły wiek, nie są równoznaczne z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego. Tylko choroba, która uniemożliwia osobiste dokonanie czynności procesowej, przy braku możliwości skorzystania z pomocy lub zastępstwa innych osób, usprawiedliwia niedochowanie terminu do dokonania tej czynności (por. wyrok NSA z 16 marca 2017 r., sygn. akt II OSK 1822/15). Oceniając, czy choroba stanowi okoliczność uprawdopodobniającą brak winy w uchybieniu terminu, organ, uwzględniając zasady logiki i doświadczenia życiowego, ocenia, czy rodzaj i charakter choroby uniemożliwiał podjęcie działań w stosownym do tego momencie przez osobę składającą wniosek o przywrócenie terminu (por. wyrok WSA w Gliwicach z 28 listopada 2017 r., sygn. akt I SA/Gl 916/17). Jednocześnie należy zaakcentować, że powołanie się przez stronę we wniosku o przywrócenie uchybionemu terminowi na schorzenia występujące od dłuższego czasu i podeszły wiek, nie zwalnia organu z obowiązku badania wniosku o przywrócenie terminu zgodnie z zasadami procedury administracyjnej. Oznacza to, że ocena przesłanek zastosowania w sprawie art. 58 k.p.a. musi odbywać się z odwołaniem do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności konkretnego przypadku, przy uwzględnieniu wszelkich koniecznych środków dowodowych, z uwzględnieniem słusznego interesu strony, a wszelkie niedające się wyjaśnić okoliczności nie mogą być interpretowane na jej niekorzyść (por. wyrok WSA w Opolu z 1 sierpnia 2013 r., sygn. akt II SA/Op 162/13).
Prowadząc postępowanie w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu organ powinien zatem, stosownie do art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., podejmować działania w celu wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy istotnego dla jej rozstrzygnięcia i dokonać oceny na podstawie całokształtu wyczerpująco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego. Dopełnienie wskazanych obowiązków, co do dokładnego ustalenia stanu faktycznego i dokonania na jego podstawie oceny, ma na celu realizację - wynikającego z art. 8 k.p.a. - wymogu prowadzenia postępowania administracyjnego w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, nawet wtedy, gdy rozstrzygnięcie nie uwzględnia ich żądań (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 21 grudnia 2018 r., sygn. akt III SA/Wr 459/18). Badanie okoliczności braku winy zainteresowanej w uchybieniu terminowi powinno być każdorazowo odniesione do indywidualnych, specyficznych dla sprawy uwarunkowań, a samo ustanie przyczyny uchybienia terminu musi mieć charakter realny, a nie tylko potencjalny lub domniemywany (por. wyrok NSA z 16 marca 2017 r., sygn. akt II OSK 1822/15). Należy także podkreślić, że przy ocenie okoliczności sprawy o przywrócenie terminu należy wypośrodkować, aby z jednej strony nie doprowadzać do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że w rozpoznawanej sprawie ziściły się trzy z czterech przesłanek, o których mowa w art. 58 k.p.a. Niewątpliwie skarżąca uchybiła terminowi do wniesienia podpisanego odwołania. Termin do wniesienia podpisanego odwołania upływał z dniem 4 marca 2020 r. Skarżąca wniosła podpisane odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu z dnia 1 czerwca 2020 r. (data stempla pocztowego) oraz zaświadczeniem lekarskim mówiącym o przebytej chorobie w dniach 10 – 20 marca 2020 r. Odwołanie zatem zostało wniesione po upływie terminu do dokonania tej czynności procesowej. Skarżąca zaznaczyła, że nie miała możliwości wysłania podpisanego odwołania od 26 lutego 2020 r. do 25 maja 2020 r. z uwagi na trwającą pandemię. Licząc od dnia 26 maja do dnia 1 czerwca stwierdzić należy, że strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu przed upływem 7 dni od daty ustania przyczyny uchybienia terminowi (okoliczność nie kwestionowana przez organ).
Sporna w rozpoznawanej sprawie jest ostatnia z przesłanek warunkujących przywrócenie terminu, tj. uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Oceniając legalność zaskarżonego postanowienia - w kontekście tej przesłanki przywrócenia terminu - Sąd uznał, że organ nie poddał złożonego przez skarżącą wniosku wszechstronnej analizie i ocenie, a zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane bez dostatecznie dokładnego zbadania stanu faktycznego sprawy. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika jednoznacznie, że organ nie dokonał wszechstronnych ustaleń w zakresie tego, czy w sprawie nie została spełniona przesłanka w postaci uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi, co stanowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
Jak już wyżej wskazano, uprawdopodobnienie, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a., jest środkiem zastępczym dowodu nie dającym pewności, lecz jedynie czyniącym wiarygodne twierdzenia o danym fakcie, który wskazuje na brak możliwości dokonania danej czynności z powodu przeszkód niemożliwych do przezwyciężenia. Podkreślić także należy, że sam fakt występowania w przepisie instytucji uprawdopodobnienia nie zwalnia organu z obowiązku podjęcia wszelkich działań, których celem - z uwagi na słuszny interes obywateli - będzie dokładne wyjaśnienie okoliczności sprawy.
Wnosząc o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia, skarżąca wskazała, że termin do złożenia podpisanego odwołania upływał w dniu 4 marca 2020 r., kiedy to w Polsce ogłoszono oficjalnie pandemię i zawieszenie biegu terminów. Strona w dniu odbioru w/w korespondencji źle się poczuła. Miała gorączkę, kaszel, objawy jak przy COVID -19. Na początku w ogóle nie wychodziła z domu. Dzwoniła telefonicznie na infolinię i powiedziano jej, że jeśli nie ma silnych duszności ma kategorycznie zostać w domu. Skarżąca złożyła zaświadczenie lekarskie, z którego wynika, że jeszcze na początku marca 2020 r. była chora. Lekarz powiedział jej, że trudno powiedzieć na co jest chora, ale nie wyklucza COVID -19. Zakazał jej wychodzić w skupiska, w ogóle zakazał jej wychodzić z domu. Strona podniosła, że już od 31 stycznia 2020 r., w obliczu zwiększającego się zagrożenia z powodu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, polskie organy sanitarne rozpoczęły prowadzenie badań laboratoryjnych wśród pacjentów podejrzanych o bycie zakażonymi wirusem SARS-CoV- 2. W związku z szerzeniem się zachorowań Główny Inspektorat Sanitarny systematycznie publikowanych komunikatach ostrzegał zachowywanie szczególnych środków ostrożności oraz unikanie dużych skupisk ludzkich na obszarach, gdzie zachorowania występują. We wszystkich mediach wzywano, żeby pozostać w domu, żeby unikać skupisk, żeby mając gorączkę i inne objawy nie wychodzić z domu. Skarżąca mając objawy COVID -19 nie chciała narażać innych. Ponadto sama się bała, że jeśli to nie COVID -19, to jest osłabiona i podatna na zachorowanie. Ponadto strona wskazała, że jest już osobą starszą, ma blisko 50 lat, schorowaną i znajdowała się w grupie ryzyka. Ponadto sama mieszka, nie miała nikogo do pomocy. Nie miała możliwości wysłania podpisanego odwołania od 26 lutego 2020 r. do 25 maja 2020 r. z uwagi na trwającą pandemię w tym czasie. Zdaniem skarżącej nie mogła narażać innych, ani siebie.
SKO rozpoznając wniosek skarżącej o przywrócenie terminu w ogóle nie odniosło się do powyższych faktów i dowodów. Organ milczeniem pominął zły stan zdrowia skarżącej w momencie odbioru korespondencji, objawy wskazujące na zarażenie COVID -19 komunikaty, które się wówczas pojawiały oraz panującą wówczas atmosferę w sferze publicznej, jak również pominięto okazane przez skarżącą zaświadczenie lekarskie w zakresie, z którego wynika, że skarżąca była w owym czasie chora w okresie aż 10 dni.
Zasadne okazały się zarzuty strony dotyczące pominięcia podnoszonych przez skarżącą okoliczności przebiegu pandemii, informacji podawanych o pandemii, apeli i informacji władzy publicznej o zachowaniu obywateli w okresie od 31 stycznia 2020 r. w obliczu zagrożenia koronawirusem oraz stanu zdrowia skarżącej.
Organ nie wyjaśnił: w jakim stanie zdrowia była skarżąca w momencie odbioru korespondencji oraz w momencie upływu terminu do złożenia odwołania, gdzie w tamtym czasie przebywała, czy miała wówczas opiekę i, czy za pomocą opiekuna mogła złożyć uzupełnione odwołanie w terminie, jakie były okoliczności przebiegu pandemii, informacje podawane o pandemii, jakie były apele i informacje władzy publicznej w tym zakresie. Organ nie wyjaśnił żadnej z tych okoliczności.
Mając na względzie powyższe za przedwczesne należy uznać stanowisko SKO, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia podpisanego odwołania. Niewątpliwie przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny i niezależny od strony. To jednak choroba oraz posiadanie zaświadczenia lekarskiego świadczące o trwającej aż 10 dni chorobie skarżącej, panująca w owym czasie atmosfera i ukazujące się apele i komunikaty, mogą potwierdzać brak winy skarżącej w niedotrzymaniu terminu.
Zdaniem Sądu, w badanej spawie organ powinien podjąć wszelkie przewidziane przez przepisy k.p.a. działania mające na celu ustalenie powyższych istotnych do rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Takich działań ze strony SKO zabrakło. Co więcej, SKO w ogóle zaniechało dokonania analizy twierdzeń skarżącej zawartych we wniosku o przywrócenie terminu wraz z przedłożoną dokumentacją medyczną. Organ nie rozważył żadnych okoliczności związanych ze stanem zdrowia skarżącej oraz specyficznym okresie związanym z ogłoszeniem na terenie RP stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii, które mogły rzutować na jej zachowanie. Organ nie odniósł się również do kwestii możliwości skorzystania przez skarżącą - w zaistniałej sytuacji - z pomocy innych osób. Pominięto również fakt, że skarżąca uprawdopodobniła, że była chora w okresie sięgającym aż 10 dni.
Skoro organ nie podjął działań zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie przyczyn uchybienia terminowi, to należy uznać, że - wydając zaskarżone postanowienie - naruszył przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 w zw. z art. 58 k.p.a. Z uwagi na to, nie przeprowadził także prawidłowej analizy i kwalifikacji przyczyn podniesionych przez skarżącą, a dotyczących braku jej winy we wniesieniu podpisanego odwołania z opóźnieniem.
W toku ponownego rozpoznania sprawy SKO rozważy, czy choroba skarżącej i jej zły stan zdrowia oraz specyficzny okres związany z ogłoszeniem na terenie RP stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii uprawdopodabniają, że uchybienie terminowi do wniesienia podpisanego odwołania nastąpiło bez winy skarżącej, a tym samym uzasadniają przywrócenie tego terminu. W szczególności organ winien ustalić, jaki był stan zdrowia skarżącej w okresie bezpośrednio poprzedzającym złożenie odwołania, w szczególności uwzględnić fakt, że była ona chora w okresie trwającym aż 10 dni, a także ustalić czy skarżąca miała możliwość dokonać czynności procesowej w terminie osobiście, czy też przy pomocy innej osoby, jakie były okoliczności przebiegu pandemii, informacje podawane o pandemii, apele i informacje władzy publicznej w tym zakresie i jak mogło to wpłynąć na decyzję strony o pozostaniu w domu.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 lit. c w zw. z art. 119 pkt 3 i art. 120 p.p.s.a., Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem prawa procesowego.
O kosztach postępowania orzeczono w pkt 2 sentencji wyroku na podstawie art. 200 p.p.s.a., zasądzając na rzecz strony skarżącej kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.