I OSK 113/16
Адміністративні суди2017-11-29
Номер справи
I OSK 113/16
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2017-11-29
Тип
Wyrok NSA
Судді
Marek StojanowskiOlga Żurawska - MatusiakTamara Dziełakowska
Резолютивна частина
Oddalono skargę kasacyjną
Текст рішення
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) sędzia NSA Marek Stojanowski sędzia del. WSA Tamara Dziełakowska Protokolant starszy asystent sędziego Marcin Rączka po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 października 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 791/15 w sprawie ze skargi S. L. na decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego oddala skargę kasacyjną
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z 29 października 2015 r., sygn. akt II SA/Ke 791/15, po rozpoznaniu skargi S. L. (dalej skarżący) na decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z [...] lipca 2015 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego, uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji.
W wyroku tym Sąd powołał się na następujące ustalenia faktyczne i prawne sprawy.
Skarżący 3 kwietnia 2015 r. wystąpił do Komendanta Powiatowego Policji w [...] o wliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od 6 grudnia 2001 r. do 30 września 2005 r.
W następstwie rozpatrzenia ww. wniosku organ I instancji wydał rozkaz personalny [...] maja 2015 r. odmawiający przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, powołując w podstawie prawnej art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.), § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2005 r., nr 152, poz. 1732 ze zm.), dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r." w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. nr 54, poz. 310), dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.".
Odwołanie od powyższego rozkazu złożył skarżący.
Rozkazem personalnym z [...] lipca 2015 r. nr [...] [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...], utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz.
W uzasadnieniu wskazał, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego nie uwzględnia się drobnych świadczeń domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaka w warunkach wiejskich zwyczajowo udzielana jest rolnikom. Stała praca w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013 r., poz. 1403) polega na systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo rolne, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik i tylko wtedy, gdy ma taką możliwość. Przyjęcie, że dorywczo wykonywane czynności, jedynie w czasie wolnym od innych zajęć, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, jest niezgodne nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale także z celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. O stałej pracy w gospodarstwie rolnym można mówić wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie osoby pracującej.
Zdaniem organu, zeznania dwóch świadków przedstawionych przez policjanta, nie mogły być uznane za wiarygodny i wystarczający dowód potwierdzający świadczenie przez niego we wskazanym wyżej okresie pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Świadkowie ci błędnie bowiem utożsamiają świadczoną przez policjanta pomoc z pojęciem pracy w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Ponadto treść zeznań nie był spójna, poszczególne zeznania wykluczały się wzajemnie. W ocenie organu świadkowie mogli widzieć jedynie pomoc świadczoną przez policjanta, a nie jego stałą pracę.
Organ ustalił, że w latach 2000-2005 skarżący pobierał naukę w Technikum Zawodowym w Zespole Szkół Zawodowych nr [...] w [...]. Uczestniczył zatem w zajęciach szkolnych trwających od godziny 7:30 do 15:00 (wg pisma Dyrektora ZSZ nr [...]), i poświęcał czas na dojazdy do szkoły i ze szkoły (30 minut w jedną stronę wg oświadczenia policjanta), domowe przygotowanie do zajęć (1-1,5 godz. dziennie), trenowanie kulturystyki (2-3 razy w tygodniu przez 0,5-1 godz.) oraz na odpoczynek. Łącznie czas niezbędny na wszystkie pozarolnicze zajęcia zajmował skarżącemu średnio 11 godzin dziennie. W tej sytuacji oświadczenie skarżącego, że pracował 6-7 godz. dziennie nie zasługiwało na uwzględnienie.
Organ stwierdził, że tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc w prowadzeniu gospodarstwa rolnego nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu pracy, ponieważ głównym celem skarżącego w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych i świadczenie pomocy, a nie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w wymiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Dodatkowo w roku 2005 skarżący zdawał egzamin dojrzałości oraz egzamin zawodowy, co w dużym stopniu ograniczało jego dyspozycyjność. Brał również udział w czasochłonnym postępowaniu kwalifikacyjnym do odbycia zastępczej służby wojskowej w Policji, do której został przyjęty 1 października 2005 r. Jego głównym zadaniem i celem było zatem podjęcie służby w Policji, a nie praca w gospodarstwie rolnym.
Organ podkreślił, że gospodarstwo rolne rodziców skarżącego miało powierzchnię [...] ha fizycznych. Nie można więc było uznać, że wymiar niezbędnych do zapewnienia jego prawidłowego funkcjonowania obowiązków, wymagał stałej pracy skarżącego, tym bardziej, że jego rodzice w przedmiotowym okresie pracowali zawodowo poza rolnictwem (ojciec w "[...]" w [...], matka w "[...]" w [...]). Wymiar obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego był więc na tyle nieduży, że nie wymagał stałej pracy nawet jednej osoby.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach złożył skarżący, zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj: art. 1 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., poprzez jego błędną wykładnię, a także art. 6 pkt 2 Ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez jego błędną wykładnię. Ponadto zarzucił organowi niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
W uzasadnieniu podniósł, że spełnił wszystkie ustawowe wymagania do uznania, że wykonywał jako domownik stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców, na co przedstawił zeznania dwóch świadków. Okoliczność, ze uczęszczał wtedy do szkoły, jak i wielkość gospodarstwa rodziców nie miały w jego ocenie znaczenia.
W odpowiedzi na skargę [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji.
Na wstępie Sąd wskazał, że przedmiotowy i podmiotowy zakres zastosowania przepisów dotyczących uposażenia policjantów uregulowany jest w ustawie o Policji.
W ocenie Sądu każdy przypadek pracy w gospodarstwie rolnym powinien być oceniany indywidualnie, tzn. z uwzględnieniem wszelkich towarzyszących okoliczności, m.in. wieku osoby powołującej się na taką pracę, zakresu wykonywanych czynności, charakteru i wielkości gospodarstwa, liczby domowników czy odległości miejsca położenia gospodarstwa i szkoły, przyjmując jednocześnie, że dla zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym po 16 roku życia do okresów ubezpieczenia bez znaczenia pozostaje fakt jednoczesnego uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej, o ile oczywiście z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że nauka nie wykluczała możliwości stałej pracy w gospodarstwie.
Mając na względzie poglądy zaprezentowane w judykaturze, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Sąd zaaprobował stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu.
W ocenie Sądu obowiązki szkolne i pozaszkolne ( trenowanie kulturystki, uczestnictwo w kursie prawa jazdy) skarżącego, nie wykluczały ustalenia, że wykonywał we wnioskowanym okresie stałą pracę w charakterze domownika, w należącym do rodziców gospodarstwie rolnym.
Sąd podkreślił, że podstawowym trybem uzyskania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie właściwego organu, wydawane na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Dopiero jeżeli organ nie dysponował dokumentami uzasadniającymi wydanie ww. zaświadczenia, strona mogła skorzystać z ust. 3 art. 3 ww. ustawy.
Sąd wskazał, że pismem z [...] maja 2015 r. Wójt Gminy [...] poinformował, że w latach 2001-2005 nie prowadził ewidencji dokumentów w sprawie opłacania składek na FUSR, ani ewidencji pracowników pracujących w gospodarstwach rolnych. Brak powyższych danych stanowił podstawę do wystąpienia przez skarżącego o przeprowadzenie dowodu z zeznań dwóch świadków, którzy potwierdzili, że w okresie od 2001 r. do 2005 r. wykonywał on pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Pierwszy świadek - J. K., zeznał, że praca skarżącego polegała na przygotowywaniu pola na wiosnę, poprzez wywiezienie obornika na pole, rozrzucenie go ręcznie pod zasianie zbóż i zasadzenie ziemniaków. Skarżący wykaszał trawę i suszył ją ręcznie na paszę dla zwierząt. W okresie letnim pracował przy zwożeniu zboża i kostek słomy. Ręcznie robił opryski ziemniaków przed stonką, w okresie jesiennym pracował przy wykopkach ziemniaków, przy użyciu motyki. Zimą pracował na podwórzu, dokarmiał zwierzęta, ścielał słomę. Skarżący pracował codziennie w zależności od potrzeb i pogody, po kilka godzin w ciągu dnia. Zbliżone w treści zeznania złożył także drugi świadek – E. L.
W ocenie Sądu, pogląd zaprezentowany przez organ, a dotyczący sprowadzenia spełnienia wymogu stałej pracy w gospodarstwie rolnym świadczonej przez domownika do jakiegokolwiek dziennego, z góry ustalonego wymiaru czasowego, nie mógł zostać uwzględniony. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się bowiem do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Zdaniem Sądu wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą było wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace. Gospodarstwo rodziców skarżącego było niewielkie, a w okresie będącym przedmiotem wniosku pracowały w nim co najmniej trzy osoby (skarżący i jego rodzice) i z tych powodów utrzymanie go w dobrej kulturze rolnej i wykonywanie wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych nie było tak czasochłonne, jak w przypadku gospodarstw o większym areale. W tej sytuacji skarżący mógł z powodzeniem pogodzić uczęszczanie do szkoły, znajdującej się ok. 15 km od miejsca zamieszkania, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym. Sam fakt pobierania nauki w szkole nie mógł dyskwalifikować charakteru pracy domownika w gospodarstwie rolnym jako stałej, pod warunkiem że praca taka związana była z wykonywaniem wszelkich czynności typowych dla pracy w gospodarstwie rolnym.
Na uwzględnienie nie zasługiwało stanowisko organu wskazujące, że skarżący ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, w złożonej dokumentacji nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym, co - w ocenie organu - świadczyło, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Taką argumentację Sąd uznał za nietrafną, skoro fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował na możliwość przyjęcia do służby. Sąd podkreślił nadto, że w okolicznościach niniejszej sprawy fakt, że rodzice skarżącego pracowali poza rolnictwem świadczył o tym, że pomoc skarżącego w prowadzeniu gospodarstwa rolnego miała istotne znaczenie dla jego funkcjonowania.
Sąd uznał, że nie sposób się zgodzić z ustaleniami organu, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie dorywczą, okazjonalną pomoc, przez co nie spełniała warunku pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Ustalenie to dokonane zostało z naruszeniem art. 80 K.p.a., mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu ocena zaprezentowana przez organ jest mało przekonująca i jednostronna, a przez to dowolna.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł Komendant Wojewódzki Policji w [...]. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. z 2014 r. poz. 543 ze zm.) zwanej dalej "P.p.s.a." naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na jego wynik, a mianowicie :
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit c i art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) dalej jako "P.u.s.a.", polegające na dokonaniu wadliwej kontroli prawidłowości zaskarżonego rozkazu personalnego oraz rozkazu personalnego z dnia [...] maja 2015 r. i błędnym uznaniu, ze organ naruszył zasadę swobody wyrażoną w art. 80 K.p.a., bowiem ocena jaką przedstawił ( w sytuacji gdy zdaniem sądu wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie wskazują, zę skarżący wykonywał stałą pracę) jest mało przekonująca i jednostronna. Uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, doprowadzając do uchylenia ww. rozkazów personalnych;
2) art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.u.s.a., poprzez błędne sporządzenie uzasadnienia wyroku, wskazując iż rzeczywistą przyczyną uchylenia obu rozkazów personalnych była odmienna wykładnia prawa, a mianowicie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., co wskazuje na wadliwie przeprowadzoną kontrolę legalności i prawidłowości tych rozkazów personalnych, a tym samym uniemożliwia właściwą kontrolę kasacyjną wyroku, zaś uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do uchylenia rozkazu personalnego z [...] lipca 2015 r. i rozkazu personalnego z [...] maja 2015 r.
W oparciu o powyższe zarzuty, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Kielcach, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący kasacyjnie wskazał, iż w rozkazach personalnych wykazano faktyczną możliwość poświęcenia czasu na pracę w gospodarstwie rolnym, uwzględniając okoliczności pobierania nauki przez skarżącego, konieczność dojazdu do szkoły i przygotowania się do zajęć, a także uczęszczanie na zajęcia pozalekcyjne. Uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego jest podzielone na poszczególne części, zawiera szczegółowy opis stanu faktycznego i odpowiada przepisom prawem przewidzianym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie wskazać należy, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, wynikają z przepisu art. 174 P.p.s.a. Wedle jego pkt 1 może ją stanowić naruszenie prawa materialnego, przy czym przewiduje się dwie jego postacie, a mianowicie błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Wywołane skargą kasacyjna postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym polega na dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu skargi w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Usprawiedliwionych podstaw nie zawiera zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 P.p.s.a. Zauważyć przy tym należy, że autor skargi kasacyjnej nieprawidłowo przywołał akt prawny, w którym zamieszczone są przepisy, których naruszenie zarzucił. Wskazał bowiem na ustawę z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, w sytuacji gdy w istocie wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej przepisy są przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Skoro jednak błędne przywołanie aktu prawnego było oczywistą omyłką, na co w sposób jednoznaczny wskazuje treść uzasadnienia skargi kasacyjnej, nie zachodziły przeszkody uniemożliwiające jej rozpoznanie.
Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, uchyla takie akty w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania (inne niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego - art. 145 § 1 pkt 1 lit. b oraz stwierdzenia nieważności - art. 145 § 1 pkt 2) w takim stopniu, iż mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przepis ten normuje zatem powinność wydania oraz treść rozstrzygnięcia sądu administracyjnego pierwszej instancji w przypadku ujawnienia określonych naruszeń przepisów postępowania. Warunkiem uwzględnienia skargi z tego powodu jest wykazanie, do jakich uchybień procesowych doszło w konkretnej sprawie oraz że naruszenia te mogły rzutować na wynik sprawy. Przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy przy tym rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia. Chodzi tu więc o uchybienia procesowe na tyle istotne, że kształtowały one lub współkształtowały treść stosunku administracyjnoprawnego, czyli że gdyby nie było ujawnionego naruszenia przepisów postępowania, rozstrzygnięcie sprawy przez organy administracyjne mogłoby być inne. Określenie faktów mających znaczenie w konkretnej sprawie nie zależy przy tym ani od subiektywnego przekonania strony ani organu prowadzącego postępowanie, lecz od tego jak są sformułowane i powinny być rozumiane normy prawne, które w rozpatrywanej sprawie powinny być stosowane. W związku w powyższym - wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżącego kasacyjnie organu – WSA w Kielcach zasadnie najpierw wytknął organom błędy w wykładni przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w niniejszej sprawie, a następnie wskazując na mogącą mieć istotny wpływ na wynik sprawy błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, stwierdził konieczność wyeliminowana decyzji organów obu instancji z obrotu prawnego. Stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie co do zasady jest prawidłowe. Argumentując wydane rozstrzygnięcie Sąd I instancji nie naruszył przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a., albowiem w sposób szczegółowy wyjaśnił powyżej wskazaną podstawę wydanego rozstrzygnięcia. Sąd zakwestionował przede wszystkim dokonaną przez organ ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zarzucając naruszenie art. 80 K.p.a. Zdaniem Sądu ocena jaką zaprezentował organ jest mało przekonująca i jednostronna, a przez to dowolna, przy czym Sąd dokładnie podał na jakich okolicznościach taka ocena się zasadza. Z oceną dokonaną przez Sąd I instancji należy się zgodzić. Dodatkowo dodać można, że ocena ta w pewnym zakresie odnosi się do nieprawidłowo odczytanych zeznań świadków, w sytuacji gdy organ przypisuje świadkom treści przez nich niewypowiedziane i na tym opiera swoją argumentację. Nie można zatem podzielić przekonania organu, że poszczególne zeznania wykluczają się wzajemnie. Świadkowie szczegółowo podali jakie prace wykonywał skarżący w gospodarstwie rolnym swoich rodziców w poszczególnych porach roku, nie twierdzili natomiast, jak przyjął organ, że praca skarżącego była stała i wykonywana w pełnym wymiarze czasu pracy. Zauważyć bowiem należy, że na pytanie, czy skarżący stale pracował w gospodarstwie swoich rodziców, świadkowie nawiązali do odpowiedzi na wcześniejsze pytanie dotyczące konkretnych prac wykonywanych w tym gospodarstwie ("tak pracował, jak zeznałem wcześniej"). Nie można zatem tak udzielonej odpowiedzi odczytywać jako potwierdzenie, że skarżący stale pracował w gospodarstwie swoich rodziców i na tym budować oceny o sprzeczności w zeznaniach świadków. Nie można także zgodzić się z oceną organu, że o sprzeczności w tych zeznaniach świadczy to, że z jednej strony świadkowie wskazują, iż skarżący pracował w gospodarstwie rolnym codziennie po kilka godzin, a z drugiej nie są w stanie sprecyzować, o której skarżący wychodził i wracał ze szkoły. Jedno twierdzenie nie przeczy drugiemu, a co więcej łatwe do zdyskredytowania byłyby takie zeznania świadków, gdyby po tylu latach ze szczegółami potrafili odtworzyć plan dnia skarżącego. Podkreślić należy, że w przypadku spraw zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie do pracowniczego stażu pracy przedmiotem zeznań nie są stany faktyczne odnoszące się do jednostkowego wydarzenia, co do którego można wymagać maksymalnej precyzji w zakresie miejsca i czasu, zwłaszcza gdy skutek prawny wynika tylko z tego jednego zdarzenia (np. popełnienia czynu zabronionego, wyrządzenia szkody cywilnej poprzez jednostkowy delikt). W sprawie niniejszej, tak jak w innych sprawach tego rodzaju, chodzi o szereg powtarzających się i jednostkowych faktów z okresu kilku lat. Wbrew stwierdzeniom organu świadkowie nie zeznali dokładnie o jakich porach dnia skarżący świadczył pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, co miałoby dyskredytować te zeznania z uwagi na upływ ok. 14 lat od czasu, którego te zeznania dotyczą. Nie można zatem podzielić stanowiska organu, że te okoliczności całkowicie wykluczają obserwowanie przez świadków pracy skarżącego w przedmiotowym gospodarstwie w okresie od [...] grudnia 2001 r. do [...] września 2005 r. Zgodzić się natomiast należy z Sądem I instancji, że organ nie wykazał, aby przesłuchani w sprawie świadkowie poświadczyli nieprawdę.
Zamierzonego skutku nie mógł też odnieść zarzut dotyczący naruszenia art.141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach - jak wynika pisemnych motywów zaskarżonego wyroku - organom orzekającym w sprawie wytknął nie tylko naruszenie przepisów postępowania, ale także błędną wykładnię zastosowanych przepisów prawa materialnego, a mimo to w podstawie prawnego swego orzeczenia Sąd I instancji powołał jedynie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., zamiast także art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. Przy uchyleniu zarówno zaskarżonej decyzji [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], jak i decyzji Komendanta Powiatowego Policji w [...] oczywistym błędem było także pominięcie przez Sąd I instancji art. 135 P.p.s.a. Jednakże uchybienia te w okolicznościach niniejszej sprawy nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy, a w konsekwencji nie mogły prowadzić do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 184 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma ona usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Z regulacji tej wynika, że naruszenie przepisu prawa nie prowadzi do uwzględnienia skargi kasacyjnej, jeżeli nie miało ono wpływu na trafność i zasadność rozstrzygnięcia. Zatem samo błędne uzasadnienie, czy też powołanie niepełnej podstawy prawnej wydawanego orzeczenia, nie może skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku, gdy zawarte tam rozstrzygnięcie odpowiada prawu.
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji szczegółowo wyłożył, jak należy rozumieć pojęcie " stałej pracy w gospodarstwie rolnym" oraz pojęcie "domownika", odwołując się do utrwalonego w tym zakresie orzecznictwa Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wykładnia znajdujących zastosowanie w sprawie przepisów dokonana przez Sąd I instancji, i nie zakwestionowana skutecznie w skardze kasacyjnej, jest dla organów ponownie rozpoznających sprawę wiążąca na mocy art. 153 P.p.s.a. Ze związania wynikającego z powyższego przepisu nie zwalnia organów brak przywołania przez Sąd w podstawie prawnej zaskarżonego wyroku art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., skoro nie miało to wpływu na wynik sprawy.
Mając powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.