Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

IV Ka 578/19

Суди загальної юрисдикції2019-12-05
Номер справи
IV Ka 578/19
Дата рішення
2019-12-05
Тип
REASONS

Правова підстава

Текст рішення

<p>Sygn. akt IV Ka 578 / 19</p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Jakkolwiek podniesione w apelacji zarzuty odnoszące się do prędkości, z jaką poruszała się <span class="anon-block">E. K. (1)</span> w czasie poprzedzającym zderzenie jej pojazdu z samochodem kierowanym przez oskarżonego, uznać należało za trafne, to jednak ów błąd w ustaleniach faktycznych nie miał takiej rangi, by uwzględnić wnioski odwoławcze skarżącego, ani też, by doprowadzić do innej korekty zaskarżonego wyroku.</p> <p>Z uzasadnienia tego wyroku wynika, iż ustalenie sądu I instancji, iż prędkość zderzeniowa samochodu <span class="anon-block">V. (...)</span>, którym kierowała oskarżycielka posiłkowa, była taka sama, jak ta w momencie rozpoznania przez nią stanu zagrożenia, oparte zostało o założenie, iż <span class="anon-block">E. K. (1)</span> na ów stan nie zdążyła skutecznie zareagować podjęciem manewru obronnego w postaci hamowania. Co prawda funkcjonariusze policji wykonujący czynności oględzin miejsca wypadku ujawnili ślad hamowania, tym niemniej sąd I instancji uznał, iż nie mógł on zostać pozostawiony przez samochód oskarżycielki. Sąd odwoławczy ustalenia tego nie podzielił. Wbrew bowiem sugestiom sądu I instancji, biegły z zakresu ruchu drogowego wcale nie wykluczał, że ów ślad pochodził od jednego z kół <span class="anon-block">V.</span>. Wedle przedstawionej przez tego biegłego opinii, jeśli oskarżona podjęła manewr hamowania, to nie musiał on pozostawić na jezdni podwójnego śladu hamowania, lecz mógł to być tylko ślad pojedynczy ( por. opinia biegłego – k. 234 ), podobnie ślad ten nie musiał kończyć się w miejscu ostatecznego powypadkowego położenia tego pojazdu ( por. opinia biegłego – k. 322 odwrót ). Zatem biegły w oparciu o swoją wiedzę specjalistyczną ani nie wykluczał, ani też kategorycznie nie przesądzał tego, czy ujawniony na jezdni ślad mógł lub nie mógł zostać pozostawiony przez samochód oskarżycielki. W związku z powyższym przedstawił ostatecznie tzw. opinię wersyjną, w której odniósł się do obydwu wchodzących w grę możliwości i w ich ramach czynił stosowne obliczenia co do możliwych prędkości, z jakimi poruszać mogła się oskarżycielka posiłkowa. Mając to na uwadze przypomnieć należy, iż zeznając bezpośrednio po zdarzeniu ( k. 29 odwrót ), <span class="anon-block">E. K. (2)</span> podnosiła, iż podjęła manewr hamowania, jednakże nie okazał się on na tyle skutecznym, by doprowadzić do zatrzymania pojazdu przed miejscem, gdzie tory ruchu obydwu samochodów przecięły się. Zeznanie to złożone zostało w czasie, kiedy jeszcze nie było wiadomym, jak ważkie znaczenie może mieć fakt podjęcia tego manewru dla rekonstrukcji wypadku, w tym w zakresie ustalenia prędkości <span class="anon-block">V.</span>. Mając to na uwadze, a w szczególności bliskość czasową tych zeznań w odniesieniu do daty wypadku, uwzględnić je należało przy czynieniu ustaleń faktycznych. W konsekwencji – ustalenie prędkości, z jaką poruszała się <span class="anon-block">E. K. (1)</span> bezpośrednio przed tym, gdy z podporządkowanej drogi wyjechał jej samochód oskarżonego, winno było zostać dokonywane przy uwzględnieniu, iż hamowanie jednak podjęła.</p> <p>Tym niemniej taka korekta ustaleń faktycznych w porównaniu do tych, jakie przedstawił sąd I instancji, nie dawała podstaw do zmian zaskarżonego wyroku – ani w zakresie podstaw do przypisania oskarżonemu odpowiedzialności za występek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 177;art. 177 § 1)">art. 177 § 1 kk</a>, ani też, jeśli chodzi o przypisane mu konsekwencje karne z tym się wiążące. Nawet bowiem przyjmując, iż <span class="anon-block">E. K. (1)</span> poruszała się z prędkością wyższą, aniżeli administracyjnie dozwolona oraz, że gdyby poruszała się z prędkością dopuszczalną, mogłaby uniknąć zderzenia w razie podjęcia manewru hamowania, nadal aktualnym jest wniosek, iż oskarżony naruszył przypisane mu w zaskarżonym wyroku zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a naruszenie to pozostaje w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem. Ewentualne przyczynienie się innego uczestnika do spowodowania wypadku drogowego, nie zwalnia od odpowiedzialności tego, kto swoim działaniem także się do niego przyczynił ( por. wyrok SN z dnia 24 stycznia 1997 r., II KKN 133 / 96, Legalis el. ), a co najwyżej może być uwzględnione na korzyść sprawcy, zwłaszcza przy wymiarze kary, w szczególności wtedy, gdy owe przyczynienie jest znaczne. W związku z powyższym, mając na uwadze, iż zasadniczym powodem, który doprowadził do wypadku będącego przedmiotem niniejszego postępowania, było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu oskarżycielce posiłkowej, poruszającej się drogą uprzywilejowaną względem tej, z której wyjeżdżał oskarżony, o wyłączeniu odpowiedzialności <span class="anon-block">D. M.</span> za ten wypadek mowy być nie może. Podobnie nie było również podstaw, aby łagodzić jego odpowiedzialność karną, mając na uwadze, że przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37 b)">art. 37b kk</a> sąd I instancji wymierzył mu karę najłagodniejszą rodzajowo ( grzywnę ) i w wysokości nieznacznie tylko przekraczającej dolny próg ustawowego zagrożenia i przy ustaleniu najniższej wysokości stawki dziennej, jaką przewiduje <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeks karny</a>. W związku z powyższym zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy.</p> </div>