Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

VI SA/Wa 2210/22

Адміністративні суди2022-12-09
Номер справи
VI SA/Wa 2210/22
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Дата рішення
2022-12-09
Тип
Wyrok WSA w Warszawie

Судді

Pamela Kuraś-DębeckaRobert ŻukowskiSławomir Kozik

Резолютивна частина

Oddalono skargę

Текст рішення

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Asesor WSA Robert Żukowski (spr.) Protokolant ref . Agata Wiącek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 grudnia 2022 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2022 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę UZASADNIENIE Przedmiot zaskarżenia stanowi decyzja Prezesa Narodowego Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) z 21 czerwca 2022 r. nr [...], który na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2021 r., poz. 1285; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 735 ze zm., dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania płatnika składek spółki [...] (dalej: "płatnik składek", "skarżący") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektora Lubelskiego OW NFZ") z 6 listopada 2015 r. nr [...], ustalającej, że pan M. K. podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach: od 25 maja 2011 r. do 30 maja 2011 r., od 01 września 2011 r. do 15 września 2011 r., od 01 grudnia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od 12 lutego 2013 r. do 15 października 2013 r. i nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 16 października 2013 r. do 21 listopada 2013 r. Z przedstawionych akt administracyjnych wynika, że skarga została wniesiona w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Lublinie (zwany dalej: "ZUS") pismem z 9 czerwca 2015 r. zwrócił się do Dyrektora Lubelskiego OW NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu M.K. (dalej: "zainteresowany") z tytułu wykonywania umów nazywanych w swej treści "umowami o dzieło", które w ocenie ZUS ze względu na ich przedmiot oraz sposób wykonywania mają w istocie charakter umów świadczenia usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia a które to umowy zawarte zostały z ww. płatnikiem składek. ZUS podał, że wyniku przeprowadzonej kontroli okresowej w przedsiębiorstwie Skarżącej ustalono, iż w okresie wykonywania ww. umów, tj. od 25 maja 2011 r. do 30 maja 2011 r., od 01 września 2011 r. do 15 września 2011 r., od 01 grudnia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od 12 lutego 2013 r. do 15 października 2013 r. zainteresowany podlegał obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu i nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 16 października 2013 r. do 21 listopada 2013 r. Z tytułu wykonywania umów płatnik składek nie dokonał zgłoszenia od obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego oraz nie złożył miesięcznych raportów rozliczeniowych. ZUS poinformował również, że płatnik składek nie wniósł zastrzeżeń do protokołu kontroli. Do wniosku dołączono: kserokopie umów zawartych pomiędzy Zainteresowanym a Skarżącą, kserokopię protokołu kontroli oraz protokołów przesłuchania (płatnika składek K. N. i pełnomocnika płatnika składek B. K.) z 29 kwietnia 2015 r. Pismem z 17 czerwca 2015 r. NFZ Lubelski Oddział Wojewódzki w Lublinie zawiadomił spółkę [...] oraz M. K. o wszczęciu postepowania administracyjnego w związku z ww. wnioskiem ZUS W odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania z 17 czerwca 2015 r. płatnik składek w piśmie z 29 czerwca 2015 r. przedstawił wyjaśnienia w sprawie. Wskazał, że kontrolujący bezzasadnie i całkowicie dowolnie przyjął, że zawarte z Zainteresowanym umowy nie spełniają cech określonych w art. 627 k.c. Wniósł o przeprowadzenie dowodu z zeznań zainteresowanego, dopuszczenie dowodu z dokumentów wskazanych w piśmie. Wskazał, że postępowanie w sprawie należy umorzyć jako bezprzedmiotowe. Do pisma załączył poświadczone za zgodność z oryginałem kopie umów. Lubelski OW NFZ pismem z 10 lipca 2015 r. poinformował zainteresowanego, że skarżący złożył wniosek o przeprowadzenie dowodu z jego zeznań. Jednocześnie wezwał go do złożenia zeznań/wyjaśnień/informacji na okoliczność: faktycznego charakteru umów zawartych z płatnikiem składek; faktycznego sposobu wykonywania przedmiotowych umów, tj. precyzyjnego opisu czynności wykonywanych w toku realizacji zawartych umów – w terminie 7 dni od odebrania tego pisma. W odpowiedzi zainteresowany w piśmie z 24 lipca 2015 r. poinformował, że zwarł ze Skarżącą umowy o dzieło, których przedmiotem było: 1. oznaczenie punktów brzegowych na trenie gminy [...] tj. wytyczenie punktów końcowych przewiertu, 2. obsługa geodezyjna poprzez opracowanie planu sytuacyjnego i rewizja szczegółowa, 3. obsługa geodezyjna poprzez trwałe oznaczenie punktów w terenie, 4. wykonanie pomiarów geodezyjnych tj. baza danych do realizacji i kontroli projektów wykonawczych. Zainteresowany wskazał przy tym, iż w jego ocenie wszystkie umowy były umowami o dzieło gdyż ich przedmiotem było stworzenie konkretnej dokumentacji i oznaczeń określonych punktów w terenie. Odpowiadając na wezwanie organu I instancji pismem z 5 października 2015 r. Skarżąca wyjaśniła, iż 15 października 2013 r. nastąpił odbiór pracy wykonanego dzieła określonego ostatnią umową zawartą z M. K. i w tym też dniu umowa ta wygasła. Dyrektor Lubelskiego OW NFZ ww. decyzją z 6 listopada 2015 r. ustalił, że zainteresowany z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, nazywanych umowami o dzieło, zawartymi z płatnikiem składek podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach: od 25 maja 2011 r. do 30 maja 2011 r., od 01 września 2011 r. do 15 września 2011 r., od 01 grudnia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od 12 lutego 2013 r. do 15 października 2013 r. i nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 16 października 2013 r. do 21 listopada 2013 r. Decyzję z upoważnienia Dyrektora Lubelskiego OW NFZ podpisał p.o. Zastępcy Dyrektora ds. Ekonomiczno-Finansowych – P.P.. Skarżący odwołał się od tej decyzji, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualnie uchylenie zaskarżonej decyzji oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. Podniósł zarzut naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., oraz naruszenia przepisów prawa materialnego mających wpływ na wynik sprawy, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Podniósł także, że nie wiadomo, czy P. P. posiada odpowiednie upoważnienie, a jeżeli posiada, czy w odpowiednim zakresie – obejmującym wydanie decyzji na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach. Zdaniem płatnia składek, organ nie wskazał żadnych miarodajnych podstaw, czy też chociażby nie wyprowadził racjonalnego toku rozumowania, który wskazywałby na to, że jego teza, że opisana w protokole kontroli umowa o dzieło nie spełnia cech określonych w art. 627 k.c., a w szczególności przez całkowicie dowolne i błędne przyjęcie, że wynikające z zawartej umowy o dzieło czynności nie miały charakteru przynoszących konkretny rezultat, lecz były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy zlecenia nie może się ostać. Prezes NFZ pismem z 30 stycznia 2018 r. poinformował zainteresowanego i Skarżącą o treści art. 10 k.p.a. oraz wyznaczył 30-dniowy termin od dnia doręczenia pisma na zgłoszenie uwag, wniosków i wypowiedzenie się w sprawie. Strony nie odniosły się do powyższej korespondencji. Wspomnianą na wstępie decyzją z 21 czerwca 2022 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu przytoczył przepisy, które mają zastosowanie w sprawie, poglądy reprezentowane w orzecznictwie (m.in. wyrok SA we Wrocławiu z 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1447/11, wyrok SN z 14 listopada 2013 r., Sygn. akt II UK 115/13, wyrok SN z 18 kwietnia 2012 r. Sygn. akt II UK 187/13) i omówił część postanowień umownych. Wskazał, że żadne postanowienia charakterystyczne dla umowy o dzieło, dotyczące choćby sposobu wykonania umowy, zakresu odpowiedzialności za wykonane prace i ich efekty nie zostały w ww. umowie wskazane. Podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, że czynności wykonywane przez zainteresowanego nie mogą zostać zakwalifikowane, jako wykonywane w ramach umów o dzieło w myśl k.c., gdyż wykonywane prace polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Przedmiot umowy określono w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować rezultat umów. Zgodził się z organem pierwszej instancji, że umowy te były nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Zauważył, że ww. czynności wykonywane przez zainteresowanego w ramach przedmiotowych umów prowadziły co prawda do powstania określonego skutku w postaci wytyczenia punktów, wykonania pomiarów geodezyjnych, obsługi geodezyjnej. Jednakże przedmiotowe umowy nie precyzowały poza ogólnymi stwierdzeniami, do czego miał doprowadzić ich wykonawca i czym miała się charakteryzować i wyróżniać (cechy indywidualne dzieła) praca Zainteresowanego - innymi słowy zawarte umowy były w ocenie organu II instancji umowami o świadczenie usług. Prace wykonywane przez zainteresowanego wymagały zaangażowania wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności. Podkreślono, iż żaden z zapisów zwartych umów nie reguluje kwestii odpowiedzialności Zainteresowanego za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty. Natomiast jeżeli przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, jak w przedmiotowej sprawie, to nie można sprawdzić czy rezultat został osiągnięty i był zgodny z oczekiwaniami zamawiającego. Niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia Zainteresowanego odpowiedzialnością na zasadzie ponoszonego ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, nie zależnie od przyczyny. Stąd należy uznać, iż to płatnik składek jako zlecający wykonanie ww. prac, a nie Zainteresowany, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Wyjaśnił, że zawarta umowa, co do zasady, nie nabywa atrybutów umowy o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Odwołał się w tym zakresie do treści art. 3531 i art. 58 k.c. Odniósł się również do pozostałych zarzutów podniesionych przez skarżącego dotyczących naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy. Wyjaśnił że P. P. – p.o. Zastępcy Dyrektora ds. Ekonomiczno-Finansowych – posiada stosowne upoważnienie w zakresie obejmującym wydanie decyzji na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach. Nie znalazł zatem podstaw do zmiany zaskarżonej decyzji. Płatni składek zaskarżył ww. decyzję oraz wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi drugiej instancji, a także zasądzenie koszów postępowania. Wniósł także o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Podniósł zarzut naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 7 k.p.a., poprzez prowadzenie czynności postępowania w sposób przeinaczający ich przebieg oraz brak działań na rzecz rozpoznania kluczowych dla sprawy okoliczności przedstawionych przez płatnika, jak również brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego w sprawie; 2) art. 8 k.p.a., poprzez traktowanie nierówno interesu płatnika i Skarbu Państwa; 3) art. 11 k.p.a., poprzez nie wyjaśnienie płatnikowi zasadność przesłanek, którymi organ kierował się przy załatwianiu sprawy; 4) art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., poprzez pominięcie przez organ wniosku strony o przesłuchanie strony – co prowadzi do stwierdzenia, że przeprowadzone w sprawie postępowanie pozostawało w niezgodzie z zasadą dochodzenia prawdy obiektywnej, a także naruszenie przepisów prawa materialnego mających wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez jego zastosowanie, mimo że nie było ku temu żadnych podstaw zarówno faktycznych, jak i prawnych - gdyż M. K. nie łączyła z [...] umowa zlecenia, lecz umowa o dzieło; 2) bezzasadne i niczym nie poparte ustalenie, że opisana w decyzji umowa o dzieło nie spełnia cech określonych w art. 627 Kodeksu cywilnego, a w szczególności przez całkowicie dowolne i błędne przyjęcie, że wynikające z zawartej umowy o dzieło czynności nie miały charakteru przynoszących konkretny rezultat, podlegający ocenie, lecz były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy zlecenia. W uzasadnieniu skargi podniósł, że ustalenia kontroli (które stanowią jedyną podstawę do wszczęcia postępowania) w kwestionowanym zakresie, są nie tylko błędne, lecz również poczynione zostały w sposób absolutnie dowolny. Wskazał, że zawarte przez Strony umowy cechują elementy normatywne przesądzające o tym, że w istocie w przypadku przedmiotowych umów mamy do czynienia z umową o dzieło. Podkreślił, że o tym, że są to umowy o dzieło świadczy również w przypadku każdej z w/w umów to, iż został spełniony przewidziany przepisem art. 643 k.c. obowiązek odebrania dzieła. Wskazany został również szczegółowo termin do jakiego dzieło ma zostać wykonane. Wyjaśnił, że wbrew twierdzeniom ZUS istnieje możliwość weryfikacji wad fizycznych dzieła, które powstawało w wyniku wykonania zakwestionowanej ww. umowy, ponieważ mógł skorzystać z uprawnień wynikających z art. 638 i art. 471 Kodeksu cywilnego. Nie zgodził się z twierdzeniem organu, że korzystanie z materiałów i dokumentów dostarczonych przez niego przy wykonywaniu umowy o dzieło świadczy o tym, że jest to umowa zlecenia. Wskazał, że terminowość i samodzielność wykonawcy przy umowie o dzieło nie jest absolutna i w tym zakresie odwołał się do treści art. 635 i art. 636 Kodeksu cywilnego. Zaznaczył, że każdą z zawartych przez stronę umów cechują jednoznacznie ostre sformułowania, wskazujące m.in. że przedmiotem umów było powierzenie do wykonania konkretnego dzieła, którego termin odbioru został jasno określony przez wskazanie konkretnej daty oraz, że wynagrodzenie zostało określone w formie ryczałtowej, a jego wypłata jak jasno wynika z treści wszystkich w/w umów została uwarunkowana po pierwsze należytym, tj. zgodnym z umową, a po drugie wykonaniem terminowym. Zgodnie więc ze zgodną wolą stron przedmiotowych umów i istotą umowy o dzieło, kwestią o zasadniczym znaczeniu, jak legła u ich zawarcia był efekt, konkretny rezultat w postaci dzieła, oddanego w określonym dniu i o określonej jakości, zaś faktyczne zaistnienie tegoż efektu było weryfikowalne. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie bowiem decyzje wydane w sprawie Sąd uznał za zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Zgodnie z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2022 r., poz. 329, dalej zwana: "p.p.s.a.") Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał, że istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporne umowy zawarte między zainteresowanym a skarżącą, jako płatnikiem składek, są umowami o dzieło, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść - stanowią one de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Uznanie bowiem, że sporne umowy nie stanowią umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich między innymi osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e). W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2022 roku, poz. 1009 ze zm., dalej też jako "u.s.u.s."), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Podkreślenia wymaga zatem, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Wykonanie określonej czynności, czy szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami",. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (p. wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r., sygn. II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (p. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Niezależnie zatem od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (p. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. II GSK 1630/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Znaczenie ma zatem faktyczna realizacja całości zobowiązania. Tak więc, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok SN z 6 kwietnia 2011 r., UK 315/10). Konfrontując zatem ten materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa, Sąd podziela stanowisko zaskarżonej decyzji, że badanych umów nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Przenosząc powyższe rozważania na grunt sprawy niniejszej, zakwestionowanie przez organy charakteru "umów o dzieło", zawartych pomiędzy Skarżącą a uczestnikiem postępowania, dotyczyło wykonania następujących czynności, określonych w czterech umowach: 1) umowa nr z 2 z 25 maja 2011 r. w której zgodnie z pkt 1 umowy "Wykonawca" zobowiązał się do "Wytyczenie punktów końcowych przewiertu" 2) umowa bez nr z 1 września 2011 r. w której zgodnie z pkt 1 umowy "Wykonawca" zobowiązał się do "Obsługa geodezyjna, wytyczenie punktów" gdzie zgodnie z założeniami do umowy o prace geodezyjne z 01.09.2011 r. standard podejmowanych w ramach umowy działań przewiduje zachowanie w odpowiednim zakresie technologii prac geodezyjnych. 3) umowa bez nr z 1 grudnia 2011 r., w której zgodnie z pkt 1 umowy "Wykonawca" zobowiązał się do "Obsługa geodezyjna". 4) umowa bez nr z 12 lutego 2013 r., w której zgodnie z pkt 1 umowy "Wykonawca" zobowiązał się do "Wykonania pomiarów geodezyjnych na zadaniu ‘[...]". Poza sporem jest, że umowy zawarto w okresach: od 25 maja 2011 r. do 30 maja 2011 r., od 01 września 2011 r. do 15 września 2011 r., od 01 grudnia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od 12 lutego 2013 r. do 15 października 2013 r. Zdaniem Sądu, umowy skarżącego zawarte z uczestnikiem de facto jako podwykonawcą, dotyczące wykonania wskazanych wyżej czynności geodezyjnych nie mogą być traktowane jako przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. W ocenie Sądu, zlecone czynności powykonawcze stanowią usługi, czyli umowy starannego działania. Także sporne umowy nie wskazują, by uczestnik ponosiła odpowiedzialność za osiągnięty rezultat, za jego wady. Należy podnieść, że rezultat twórczego działania winien być: stworzony samodzielnie, być niepowtarzalny, swoisty, posiadać cechę oryginalności, nowości, czyli odróżniać się od innych rezultatów takiego samego działania w ramach zleconego "dzieła". Tymczasem w czynnościach wykonywanych przez uczestnika postępowania, na podstawie analizowanych umów, wykluczona jest również kreatywność wykonawcy dzieła. Zdaniem Sądu, czynności, które doprowadziły do wykonania zleconych prac spowodowały powstanie pewnych materialnych skutków (wytyczone punkty, plany etc.). Czynności te wiązały się jednak z podejmowaniem przez wykonawcę szeregu jednorodzajowych, powtarzających się działań, wymagających starannego działania z wykorzystaniem własnych umiejętności, wiedzy i doświadczenia w oparci o obowiązuje przepisy prawa obejmującego "standardowe" czynności geodezyjne, jakie równie dobrze wykonywane mogą być w ramach umowy o pracę z zatrudnionym w danym podmiocie geodetą. Czynności wykonywane w ramach ww. umów były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (por. wyrok NSA z 12 lipca 2017 r., II GSK 2680/15). Czy to w przypadku czynności takich jak: wytyczanie punktów końcowych przewiertu (umowa z 25.05.2011 r.), obsługa geodezyjna oraz wytaczanie punktów (umowa z 01.09.2011 r. oraz z 01.12.2011 r.), wykonanie pomiarów geodezyjnych (umowa z 12.02.2013 r.) działanie nie kończy się wymiernym, zmaterializowanym efektem, którego wykonanie nie składałoby się z czynności starannego działania. Jest to zobowiązanie właśnie do starannego działania, bowiem do zadań osoby je wykonującej należy wykonanie zadania zgodnie z zasadami wiedzy technicznej oraz obowiązującymi normami i przepisami. Skarżący w skardze podnosi wiele cech, które zasadniczo powinny zawierać umowy o dzieło i które w jego ocenie w części określone zostały w powołanych umowach. W ocenie Sądu analiza zawartych umów i składanych w sprawie wyjaśnień wskazuje jednak, iż zasadnicze cechy umowy o dzieło wbrew twierdzeniom strony nie zostały jasno określone a ich charakter świadczy o zleceniu standardowych czynności geodezyjnych. Nie ulega wątpliwości, iż w umowach nie uzgodniono typowego dla dzieła rezultatu polegającego na stworzeniu danego dzieła ani nie określono ani odpowiedzialności za wady. Efektem zleconych uczestnikowi czynności były bowiem działania w celu osiągnięcia wskazanego w skardze wyniku (wytyczenie punktów, opracowanie planu sytuacyjnego, baza danych do realizacji i kontroli projektów itp.). W ocenie Sądu o charakterze typowym dla czynności starannego działania a nie odpowiedzialności za rezultat świadczy to, iż sposób wykonania czynności uczestnika determinowały działania faktyczne zgodne ze sztuką geodezyjną określone w przepisach Prawa geodezyjnego i kartograficznego i wydanych na jego podstawie aktów wykonawczych. W niniejszych umowach brak jest odmiennych od typowych "zasad geodezyjnych" parametrów i kryteriów indywidualizujących "dzieło", które określałyby pożądany przez zamawiającego rezultat, a w konsekwencji odpowiedzialność za jego wady. Także wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągniętego efektu. Odpowiada to umowie na wykonanie usług, których zasadniczym celem jest staranne działanie. Podejmowane w czasie umowy czynności nie dawały żadnego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło, ponieważ miały charakter standardowych czynności faktycznych. Na gruncie analizowanych umów nie ma żadnego znaczenia kwestia osobistego wykonania dzieła jak i nie wymagano od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza tymi wyuczonymi, zawodowymi. To płatnik składek ponosił odpowiedzialność za ewentualne wady dzieła. Wbrew twierdzeniom skargi określenie kary umownej za nieterminowe wykonanie zleconych czynności nie stanowi o określeniu odpowiedzialności za ukończone dzieło o którym mowa w przepisach charakteryzujących umowę o dzieło. Co tutaj istotne, żadne z postanowień ww. umów nie reguluje bowiem kwestii odpowiedzialności Uczestnika za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty. Słusznie organ uznał tutaj, iż jeżeli przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, jak w przedmiotowej sprawie, to nie można sprawdzić czy rezultat został osiągnięty i był zgodny z oczekiwaniami zamawiającego. Brak zindywidualizowania przedmiotu umów i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia Uczestnika. odpowiedzialnością na zasadzie ponoszonego ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Stąd należy uznać, iż to Skarżący jako zlecający wykonanie ww. prac, a nie Uczestnik, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Uczestnik zobowiązany był wykonać swoją pracę ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. W kontekście wskazywanej kary umownej za nieterminowe wykonanie umowy wskazać także należy, iż wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągnięcia końcowego pożądanego efektu o określonej konkretnej specyfice. W przypadku umów o dzieło ważne jest to, aby osiągnąć określony efekt , a nie - by wykonać daną czynności w określonym czasie. W przedmiotowych umowach strony, pomimo nazwania ich umowami o dzieło, nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego rezultatu. Zdaniem Sądu, powyższe, wskazuje na prawidłową ocenę organu, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze skarżącym spornych czterech umów, mających charakter podwykonawczych umów starannego działania. Uwzględniając przywołane powyżej przepisy Kodeksu cywilnego, wykonanie tych umów na rzecz skarżącego jako zamawiającego, przez uczestnika postępowania, jako w istocie jego podwykonawcę - stanowiło o zleceniu wykonania ogólnie wskazanych czynności. Tym samym, w ocenie Sądu, organy prawidłowo zinterpretowały charakter spornych zastosowały w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania. Praca uczestnika wykonana została bowiem nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Nie można więc w tej sytuacji podzielić argumentów skarżącego, że ww. umowy cechują elementy normatywne przesądzające o tym, że mamy do czynienia z umowami o dzieło. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy brak było wystarczających podstaw do uznania, że wykonane prace geodezyjne przez zainteresowanego stanowiły zindywidualizowane dzieło, a tym samym jako takie nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro zaś o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony umowy wzajemnych praw i obowiązków, to nazywając ww. umowę umową o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem wykonawcy (zainteresowanej) było wykonanie prac geodezyjnych w oparciu o obowiązujące przepisy prawa zatem staranne wykonywanie zleconych czynności faktycznych, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Argumentacja płatnika składek, w ocenie Sądu, stanowi zatem jedynie polemikę, która, jako nie znajdująca oparcia w materiale dowodowym, a przy tym pozbawiona racji przekonywania, nie mogła doprowadzić do zdeprecjonowania ustaleń poczynionych przez organy, zwłaszcza w zakresie ustaleń stanu faktycznego. Podkreślić jednocześnie należy, że ani niezadowolenie skarżącego z zapadłego rozstrzygnięcia, ani subiektywne jego przekonanie o wadliwości zaskarżonej decyzji, nie mogą same w sobie stanowić podstawy uwzględnienia skargi, zwłaszcza w oparciu o zarzut naruszenia art. 7 i art. 8 k.p.a. Ponadto, zasada prawdy obiektywnej oraz obowiązek wyczerpującego zebrania materiału dowodowego nie oznaczają nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla skarżącego, czy też wydania rozstrzygnięcia zgodnego z jego żądaniem, jeżeli zgromadzony i wystarczający do wydania rozstrzygnięcia materiał dowodowy, przemawia za przyjęciem okoliczności przeciwnych. Odnosząc się zatem do podniesionych przez skarżącego zarzutów dotyczących wadliwości postępowania wyjaśniającego, wskazać należy, że zgodnie z art. 78 § 1 k.p.a. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Tym samym uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń. Uwzględnienie żądania strony zależy więc od tego, czy wnioskowany dowód może przyczynić się do dokładniejszego wyjaśnienia sprawy, a nie powoduje wyłącznie przedłużenie postępowania czy zwiększenie kosztów postępowania (por. wyrok NSA z 28 maja 2020 r., I GSK 1768/19). Sąd uznaje, że jeżeli przeprowadzone przez organ postępowanie dowodowe wyjaśniło wszystkie fakty istotne dla rozstrzygnięcia, nie jest konieczne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron. Z treści art. 86 k.p.a. wynika bowiem, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu i przeprowadzanym z urzędu jedynie wówczas, gdy po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym pozostają do wyjaśnienia istotne dla sprawy okoliczności. Jednocześnie jaki tryb zastosuje, przesłuchanie czy złożenie pisemnych wyjaśnień, uzależnione jest od niezbędności tych czynności dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący w toku postępowania administracyjnego wniósł o przesłuchanie świadka – zainteresowanego. Organ poprzestał na wezwaniu do udzielenia informacji na piśmie. Zdaniem Sądu, przesłuchanie ww. nie doprowadziłoby do dokonania ustaleń bardziej wiarygodnych niż te, które wynikają z oświadczeń przedstawionych przez zainteresowanego w piśmie z 24 lipca 2015 r. Zatem żądanie płatnika składek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadka na powyższą okoliczność Sąd uznał za zbędne w świetle art. 80 k.p.a. oraz niecelowe w świetle zasad ekonomiki oraz szybkości i prostoty postępowania, określonej w art. 12 k.p.a. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa. Sąd nie dopatrzył się też z urzędu takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłyby zaważyć na wyniku sprawy. W aktach administracyjnych znajdują się również stosowne upoważnienia do podpisania decyzji. Dlatego na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329), orzekł jak sentencji.