II OSK 119/17
Адміністративні суди2018-12-11
Номер справи
II OSK 119/17
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2018-12-11
Тип
Wyrok NSA
Судді
Jerzy StelmasiakMałgorzata Masternak - KubiakMirosław Gdesz
Резолютивна частина
Oddalono skargę kasacyjną
Текст рішення
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Sędziowie sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak(spr.) sędzia del. WSA Mirosław Gdesz Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Godlewski po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 9 września 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 572/16 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 9 września 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 572/16, oddalił skargę [...] Przedsiębiorstwa Komunalnego sp. z o.o. w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
Powyższy wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Wskutek zawiadomienia Sołtysa m. [...] i stwierdzenia faktu wycinki drzew, Wójt Gminy [...] wszczął z urzędu postępowanie w tej sprawie. Następnie decyzją tego organu z dnia [...] marca 2014 r. nałożono na [...] Przedsiębiorstwo Komunalne Sp. z o.o. w [...] jako właściciela nieruchomości stanowiącej działki nr ewid. [...], administracyjną karę pieniężną w kwocie 1.573.400,24 zł z tytułu usunięcia bez wymaganego zezwolenia 104 drzew, rosnących na tejże nieruchomości. Jednakże wskutek odwołania Spółki, decyzją z dnia [...] kwietnia 2014 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], orzekło o uchyleniu decyzji organu I instancji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Po powtórnym rozpoznaniu sprawy organ I instancji decyzją z dnia [...] stycznia 2016 r. orzekł o nałożeniu na skarżącą Spółkę administracyjnej kary pieniężnej w kwocie 1.047.215,31 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 104 drzew powyżej 10 lat, wymienionych w załączniku nr 1 do decyzji oraz umorzeniu postępowania w zakresie usunięcia 2 drzew, opisanych w decyzji (z powodu obwodu pni). Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia powołano art. 88 ust. 1 pkt 1 i art. 89 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 1651 z późń. zm.) – dalej: "ustawa o ochronie przyrody" w zw. z art. 53 ust. 3 i 4 i art. 53 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1045) oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, poz. 2306) w zw. z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 25 września 2012 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni za rok 2013 (MP poz. 747).
W uzasadnieniu organ administracyjny wyjaśnił, że biegli z zakresu dendrologii wykonali, na zlecenie organu, ekspertyzę dotyczącą określenia gatunku i wieku drzew na podstawie ściętych pni, określenia wymiarów pni na wys. 1,3 m wraz z wyliczeniem kar pieniężnych na pozostałej części nieruchomości. Dla potrzeb postępowania przyjęto procedurę pomiaru średnic pniaków, gdyż żadnego z nich nie wykarczowano. Wiek usuniętych drzew wyliczono na podstawie słoi przyrostów rocznych, widocznych na przekroju poprzecznym pniaka. Na podstawie stopnia zwiędnięcia liści leżących na powierzchni gałęzi oraz przebarwienia pniaków określono, że drzewa zostały usunięte w okresie lipiec-sierpień 2013 r. Administracyjna karę pieniężną ustalono w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzew. Sposób obliczenia kary przedstawiono w załączniku do decyzji. Organ I instancji ustalił, że na podstawie umowy z dnia [...] lipca 2013 r. za zgodą i wiedzą właściciela nieruchomości, w miesiącu sierpniu 2013 r. firma [...] Sp. z o.o. prowadziła prace koszenia trawy i wycinania drzew cienkich i grubych. Jak zeznał świadek, prace wykonywało kilkunastu robotników, bez znaków firmowych na ubraniach, wśród których świadek rozpoznał jednego pracownika Spółki. Świadkowie, na podstawie własnych obserwacji zeznali, że roboty związane z wycinaniem drzew i koszeniem trawy wykonywane były wyłącznie w sierpniu 2013 r. Natomiast po dniu [...] lipca na przedmiotowych działkach nie były prowadzone żadne roboty.
Analizując treść umowy z dnia [...] lipca 2013 r. oraz protokoły odbioru robót I, II i III etapu prac, które skonfrontowano z zeznaniami świadka, który zeznał, że II etap prac wykonywany był we wrześniu 2013 r., organ I instancji uznał, że dokumenty te są niewiarygodne, zwłaszcza że protokoły te nie zawierają istotnych i niezbędnych danych dotyczących zakresu, terminu robót i obszaru działek. Nadto, organ ustalił na podstawie pisma Starosty [...] z dnia [...] maja 2014 r., że pojazd [...] stanowi własność firny [...]. Stąd też odmówił wiary zeznaniom świadka Z. K. co do terminu wykonywania prac zleconych firmie [...]. Dochodzenie w przedmiotowej sprawie umorzono postanowieniem Prokuratora Rejonowego w [...] z dnia [...] sierpnia 2014 r. po ponownym rozpoznaniu sprawy. Na tej podstawie organ administracji stwierdził, że istnieją wystarczające dowody do przypisania odpowiedzialności z tytułu nielegalnej wycinki drzew powyżej 10 lat właścicielowi nieruchomości, który wiedział o trwających pracach, prowadzonych na podstawie umowy i na nie się godził, gdyż mógł temu zapobiec, skoro w niewielkiej odległości znajduje się siedziba Spółki (ok. 1 km) i kwatera składowiska odpadów (ok. 270 m), zaś prace prowadzone były przy użyciu głośnych pił spalinowych, a powycinane kłody pozostawiono w widocznych miejscach. Istniała zatem możliwość bieżącego nadzoru nad terenem, stanowiącym własność Spółki. Nadto, zawiadomienia Policji dokonano dopiero po upływie 5 dni od zgłoszenia sprawy przez Urząd Gminy [...]. Stąd też organ I instancji dopatrzył się ustawowych przesłanek do nałożenia na właściciela nieruchomości administracyjnej kary pieniężnej.
Skarżąca spółka wniosła odwołanie od powyższej decyzji, po którego rozpoznaniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. SKO po ponownej analizie materiału dowodowego stwierdziło, że twierdzeniom Spółki przeczą zeznania świadków, którzy podali, że prace w obrębie przedmiotowych działek wykonywane były w okresie lipiec – sierpień 2013 r., a w połowie sierpnia dokonano przemieszczenia usuniętych drzew w pobliże drogi. Taki stan rzeczy potwierdził także pracownik Spółki [...], przesłuchany w postępowaniu karnym, co wynika z uzasadnienia postanowienia Prokuratora Rejonowego w [...] z dnia [...] sierpnia 2014 r. Przeczy to twierdzeniom [...] i zeznaniom świadka Z. K., co do daty zakończenia I etapu prac. Nadto, terminy odbioru poszczególnych etapów prac, określone w protokołach, są niezgodne z treścią samej umowy, zgodnie z którą II etap winien się rozpocząć [...] sierpnia 2013 r., co pozostaje w zgodzie z zeznaniami świadków, zamieszkałych w sąsiedztwie. Zatem w ocenie Kolegium, taki stan rzeczy potwierdza fakt, że prace na tym terenie związane z wycinką drzew, w tym wielu powyżej 10 lat, prowadzone były przez firmę [...], zwłaszcza, że drzewa nie zostały skradzione. Nadzór nad prawidłowością realizacji umowy powierzono M. M. oraz świadkowi Z. K., który zeznał, że w dniu odbioru prac (I etap), teren był wyczyszczony z usuniętych drzew. Kolegium uznało, że świadek ten nie mógł mieć wiedzy co do wieku usuniętych drzew i opierać się jedynie na pomiarze obwodu pnia na wysokości 130 cm. Podkreślono, że Spółka nie dokonała oznaczenia drzew, które miały być usunięte zgodnie z umową, pozostawiając to uznaniu wykonawcy robót. Tym samym, godziła się na usunięcie takich drzew, chociaż miała realną możliwość zapobieżenia deliktowi jako właściciel nieruchomości. Umorzenie postępowania karnego ze względu na niewykrycie sprawcy, nie wyłącza zaś odpowiedzialności tego podmiotu. Wreszcie Kolegium wskazało na prawidłowe wyliczenie wysokości kary na podstawie nowych względniejszych przepisów.
Spółka wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, zarzucając naruszenie art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody i art. 107 § 1 i § 3 K.p.a.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w motywach zaskarżonej decyzji.
W wyroku oddalającym skargę Sąd pierwszej instancji stwierdził, że prawidłowo przyjęły organy administracji, iż ze względu na datę (okres) wycinki drzew, dla przyjęcia wymogu uzyskania zezwolenia uwzględniono ówczesny stan prawny, zaś wysokość kary jako dwukrotnej opłaty za zezwolenie, wyliczono na podstawie aktualnych przepisów, wyżej powołanych, przy czym wysokość samej stawki określono na podstawie przepisów, obowiązujących w dacie nielegalnej wycinki. Zasadniczy spór dotyczy podmiotu zobowiązanego do poniesienia kary za delikt administracyjny na gruncie powołanej wyżej ustawy o ochronie przyrody. Skarżąca Spółka jest właścicielem przedmiotowej nieruchomości, na której rosły wycięte drzewa, w tym w wieku powyżej 10 lat. Świadomość takiego stanu rzeczy po stronie tego podmiotu jest oczywista, skoro w umowie z dnia [...] lipca 2013 r., zawartej z firmą [...], określono że jej przedmiotem jest wykaszanie traw oraz usuwanie drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 10 lat. Istotne jest, że w samej umowie, ani przed przystąpieniem do jej wykonania, strony w żaden sposób nie dokonały oznaczenia drzew, przeznaczonych do wycinki. W świetle zeznań świadka Z. K., który z ramienia skarżącej podpisał protokół odbioru I etapu, opatrzony datą [...] lipca 2013 r., obejmującego przedmiotowy teren, kwestię określenia wieku drzew pozostawiono uznaniu wykonawcy, który w razie wątpliwości winien kontaktować się ze zleceniodawcą. Zdaniem sądu administracyjnego, już taki stan rzeczy pozwala na przypisanie skarżącej odpowiedzialności za delikt administracyjny. Co więcej, prace nie były na bieżąco nadzorowane, bowiem świadek ten zeznał, że był tam jedynie dwukrotnie, tj. przed ich rozpoczęciem i w dniu odbioru. Istotne jest, że protokół odbioru I etapu umowy opatrzony datą [...] lipca 2013 r. stwierdza jedynie zgodność robót z umową. Świadek zeznał zaś, że teren był wyczyszczony z usuniętych drzew. Pozostaje zatem istotna wątpliwość co do liczby i wieku usuniętych wówczas drzew. Świadek zdaje się twierdzić, że zgodnie z umową dokonano wycinki drzew poniżej 10 lat, czyli o obwodzie do 25 cm na wysokości 130 cm. Rodzi się jednak oczywiste pytanie, na jakiej podstawie świadek stwierdził, że rzeczywiście wycinka obejmowała tylko drzewa poniżej 10 lat, skoro protokół odbioru I etapu nie zawiera żadnych danych, co do liczby usuniętych drzew. Jak trafnie zauważyło Kolegium, nie sporządzono nawet zdjęć, przedstawiających teren, co mogłoby w obiektywny sposób dowodzić, że pozostały tam drzewa o grubszych obwodach pni, które zostały wycięte później przez nieustalone osoby, nie działające na zlecenie wykonawcy. Tymczasem jak zeznał świadek Z. K., teren był wyczyszczony z usuniętych drzew, ale liczby pni nie określono w protokole. Luki i wątpliwości, wynikające z zeznań tego świadka, jednoznacznie rozwiewają jednak dowody, zebrane w postępowaniu karnym. Aczkolwiek dochodzenie umorzono z powodu niewykrycia sprawców, to jednak w dołączonym do odwołania odpisie postanowienia Prokuratury Rejonowej w [...] omówiono zebrany materiał dowodowy. Przesłuchany wówczas w charakterze świadka P. K. (współwłaściciel i prezes firmy [...]) zeznał, że jego firma zgodnie z umową dokonała wykoszenia traw oraz wycinki krzaków. Jego zeznania pozostają w oczywistej sprzeczności z zeznaniami świadka Z. K. i treścią pisemnej umowy, opiewającej także na wycinkę drzew w wieku poniżej 10 lat. Co więcej, świadek P. K. na użytek postępowania karnego dostarczył listy obecności wszystkich pracowników, zatrudnionych w firmie [...] w lipcu i sierpniu 2013 r., także na umowę o dzieło. Wszyscy wskazani przez świadka pracownicy w liczbie 7 osób (3 mężczyzn i 4 kobiety), zostali przesłuchani w postępowaniu karnym. Z ich zeznań wynika, że tylko M. M. wykonywał w ramach umowy o dzieło prace przy koszeniu traw i krzewów przy użyciu kosiarki bijakowej podczepionej do ciągnika [...], który należy do firmy [...]. Pozostałe osoby miały inny zakres obowiązków na terenie firmy w miejscowości [...]. Zatem taki stan rzeczy oznaczałby, że firma [...] w ogóle nie prowadziła na terenie skarżącej Spółki żadnej wycinki drzew, nawet w wieku poniżej 10 lat, wbrew treści pisemnej umowy, której wykonanie potwierdził świadek Z. K., zeznając, że teren był uporządkowany po dokonanej wycince w dniu odbioru prac w ramach I etapu. Oczywiste jest, że w postępowaniu administracyjnym i karnym przedstawiciele obydwu współpracujących podmiotów zataili istotne fakty. Z treści umowy z dnia [...] lipca 2013 r. wynika, że I etap obejmował teren 80 ha. Rodzi się więc pytanie, kto z ramienia firmy [...] jako wykonawcy miał dokonać wycinki drzew. Wg jej prezesa, żadnej wycinki drzew nie wykonano, wg przedstawiciela skarżącej Spółki, wycinkę dokonano i uporządkowano teren zgodnie z umową. Tymczasem świadek M. M. zeznał, że wycinki drzew dokonała podobno inna firma. Można zatem przypuszczać, że do wykonania umowy zaangażowano innego podwykonawcę albo też inne osoby na zasadzie umowy o dzieło, skoro firma [...] nie miała wystarczającej liczby pracowników, podejmując się wykonania prac na tak znacznym obszarze. Nadto przesłuchani świadkowie jako okoliczni mieszkańcy jednoznacznie potwierdzili, że prace przy wycince drzew wykonywane były przez większą liczbę osób i przy użyciu ciężkiego sprzętu. Po wycince drewno zastało ułożone przy drodze. Fakt wycinki drzew w miesiącu sierpniu 2013 r. potwierdza też opinia dendrologiczna. Zdaniem Sądu nie jest istotny fakt, że świadek P. J. pierwotnie zeznał, że rozpoznał dwie osoby jako pracowników skarżącej Spółki, a potem podał, że rozpoznał tylko jedną osobę, odmawiając podania jej personaliów. Nie pozbawia to bowiem wiarygodności jego zeznań, które są zgodne zasadniczo z zeznaniami pozostałych świadków zamieszkałych w sąsiedztwie. Wycinka drzew była prowadzona w sierpniu 2013 r., a dane podane na protokole odbioru robót z daty [...] lipca 2013 r., zasadnie organy administracji uznały za niewiarygodne wobec zeznań świadka M. M. Zatem wbrew zarzutom skargi, Kolegium zgodnie z wymogami z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., podało przyczyny, dla których odmówiono wiarygodności zeznaniom świadka Z. K., jak i właściciela (prezesa) firmy [...]. Dla wyniku sprawy administracyjnej bez znaczenia jest brak ustalenia konkretnych osób, prowadzących wycinkę drzew. Inaczej przedstawia się zakres postępowania karnego. Przypisanie winy dotyczy osoby sprawcy czynu karalnego. W konsekwencji, umorzenie dochodzenia z powodu niewykrycia sprawców, nie zwalnia skarżącej jako zleceniodawcy wycinki drzew od odpowiedzialności za delikt administracyjny. Inaczej przedstawiałaby się sytuacja, gdyby ustalono w postępowaniu karnym sprawców, czyli osoby dokonujące wycinki, lecz nie działające na zlecenie skarżącej, czy też wykonawcy umowy, czyli firmy [...]. Tymczasem wg Spółki, nie wiadomo kto dokonał wycinki drzew powyżej 10 lat, ale firma [...] wywiązała się z umowy wycinku drzew poniżej 10 lat, a teren uporządkowano. Jedynie przedstawiciel wykonawcy mógł wskazać osoby prowadzące prace, a okazuje się, że wskazał on jedynie świadka M. M. Oczywiste jest, że jedna osoba nie mogła dokonać wykoszenia obszaru o pow. ok. 80 ha i dokonać wycinki drzew w ciągu ok. 14 dni, bo tak wynikałoby z protokołu odbioru I etapu robót z daty [...] lipca 2013 r. Zasady doświadczenia życiowego nakazują przyjąć, że takich prac mogła dokonać tylko grupa co najmniej kilku osób przy użyciu ciężkiego sprzętu, jak to zeznali okoliczni mieszkańcy. Niewiarygodne jest, żeby firma [...], nikomu nie zleciła wycinki drzew, ale skarżąca Spółka potwierdziła wykonanie takich prac przez niezidentyfikowane osoby. Nie dysponując żadnymi danymi co do liczby drzew poniżej 10 lat, rosnących na tak znacznym obszarze, ani też żadnymi danymi co do liczby drzew wyciętych w dniu odbioru I etapu prac skarżąca jako właściciel nie wykazała, aby usunięcie wszystkich drzew, w tym w wieku powyżej 10 lat, nastąpiło bez żadnego związku ze zleconymi przez nią pracami porządkowymi. Zaniedbania skarżącej w zakresie precyzyjnego sformułowania umowy i brak nadzoru nad jej wykonaniem przed odbiorem prac zleconych innemu podmiotowi, muszą prowadzić do obciążenia ją skutkami nielegalnej wycinki. Zawierając umowę wycinki, skarżąca mogła i winna liczyć się z konsekwencjami jej nienależytego wykonania z powodu braku określenia drzew przeznaczonych do wycinki i nadzoru nad realizacją umowy. Taki stan rzeczy podpada pod przesłanki z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Wbrew zarzutom skargi, nie chodzi bowiem o brak pieczy nad drzewami, lecz brak jakichkolwiek staranności nad realizacją zleconych innemu podmiotowi prac obejmujących wycinkę drzew bez ich oznaczenia, przy czym prawidłowe wykonanie umowy stwierdzono bez opisu liczby usuniętych drzew, chociaż teren uporządkowano i pozostały pnie, które można było łatwo policzyć. Skoro zaś wykonawca prac wskazał tylko jedną osobę, wykonującą prace przy koszeniu traw i wycince krzewów i nie podał danych osób, które dokonywały zleconej wycinki drzew, brak podstaw do ferowania dowolności oceny materiału dowodowego i niepełnego jego zebrania. Wbrew zarzutom skargi, uzupełniono też materiał dowodowy zgodnie ze wskazaniami Kolegium, zawartymi w poprzedniej decyzji kasacyjnej, przesłuchując ponownie świadków i ustalając wynik sprawy karnej. Nie ma też prawnego znaczenia fakt, czy wycinki drzew dokonał podwykonawca. Istotna jest jedynie treść samej umowy na wycinkę i lakoniczność protokołu odbioru robót oraz fakt, że data jego sporządzenia pozostaje w sprzeczności nawet z zeznaniami świadka M. M. jako jedynej ustalonej osoby zatrudnionej przy pracach w ramach umowy o dzieło. Liczba i pleć pozostałych pracowników firmy [...] z punktu widzenia logiki wyklucza możliwość realizacji umowy wykaszania oraz wycinki krzewów i drzew na obszarze ok. 80 ha zgodnie z umową. Prezes tej firmy nie wskazał żadnej innej osoby, która dokonała wycinki drzew, bowiem wbrew treści umowy podał na użytek postępowania karnego, że dokonano jedynie wykaszania traw i wycinki krzewów, co było możliwe przy użyciu kosiarki. Wycinki drzew dokonano zaś za pomocą piły. Gdyby sprawa nie miała związku z realizowaną umową, wykonawca byłby zainteresowany wyjaśnieniem wszystkich okoliczności i wskazałby osoby ja wykonujące w jego imieniu. Twierdzenia skarżącej można rozumieć jako pogląd, że prawidłowo wykonano umowę, wycinając jedynie drzewa poniżej 10 lat, ale nie wiadomo, kto dokonał tej wycinki, bo nie ustalono żadnych osób i umorzono postępowanie karne. Oznaczałoby to jedynie, że wykonawca wbrew umowie, nie usunął drzew poniżej 10 lat. Tymczasem logiczne jest, że skarżąca zaniechała wytypowania drzew do wycinki, pozostawiając to uznaniu wykonawcy. Skoro zatem przedstawiciel skarżącej potwierdził wykonanie umowy, to godził się na konsekwencje, że dokonano także wycinki starszych drzew. Skarżąca mogłaby się uwolnić od odpowiedzialności za delikt administracyjny, gdyby w umowie na wycinkę drzew, bądź przed przystąpieniem do prac, sporządzony został wykaz drzew, czy też dokonano ich oznaczenia w terenie albo prace były prowadzone przy udziale jej przedstawiciela, a protokół odbiorczy zawierał wykaz wyciętych drzew. Skarżąca nie ponosi konsekwencji za działania osób trzecich, lecz własne zaniedbania przy realizacji zleconej umowy wycinki drzew.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło [...] Przedsiębiorstwo Komunalne sp. z o.o. w [...], zaskarżając go w całości i domagając się jego uchylenia, umorzenia postępowania na zasadzie art. 145 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, z późn. zm.) – dalej: "P.p.s.a.", oraz zasądzenia od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania zgodnie z obowiązującymi przepisami, ewentualnie - uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Skarżąca kasacyjnie spółka zarzuciła:
1. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego polegające na przypisaniu skarżącemu winy za niewłaściwy nadzór nad nieruchomościami z jednoczesnym utrzymaniem w mocy decyzji nakładającej administracyjną karę pieniężną za wycinkę drzew, to jest zamierzone działanie;
- art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez błędną wykładnię tego przypisu polegającą na przypisaniu skarżącej odpowiedzialności za wycinkę drzew na działkach o nr ewid. [...], obręb [...], będących własnością [...] Przedsiębiorstwa Komunalnego sp. z o.o. w [...] pomimo braku takiej odpowiedzialności.
2. Naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie przez WSA skargi Spółki w całości w sytuacji, gdy decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. wydana została z naruszeniem art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, w której to decyzji błędnie przypisano skarżącej brak nadzoru nad nieruchomościami i błędnie podtrzymano wysokość nałożonej kary;
- art. 77 § 1 w zw. z art. 80 K.p.a. poprzez arbitralne rozpatrzenie dowodów i uznanie za prawdziwe twierdzeń, na których poparcie brak dostatecznego materiału dowodowego.
W uzasadnieniu skargi skarżąca podnosi, że nie można uznać, iż dopuściła się deliktu administracyjnego, skoro jej zachowanie nosiło wszelkie znamiona należytej staranności. Skarżąca we właściwej procedurze przetargowej wybrała podmiot posiadający kompetencje do wykonania powierzonego zadania a ponadto sprawowała nadzór nad przebiegiem prac. Tym samym nie tylko, nie przyczyniła się do naruszenia art. 88 ust. 1 ustawy prawo o ochronie przyrody, ale dołożyła wszelkich starań, aby ewentualnemu naruszeniu zapobiec. Powierzenie wykonania prac podmiotowi specjalizującemu się w gospodarce leśnej nie stanowi uzasadnienia do przypisania Spółce świadomości możliwości usunięcia drzew wymagających zezwolenia. Skarżąca w sposób precyzyjny sformułowała postanowienia umowy zawartej z wykonawcą, pozostawiając jego kompetencji rozstrzygnięcie o dopuszczalności wycinki drzew, jak i o wieku pozwalającym na ich usunięcie bez wymaganego pozwolenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego kontrola Naczelnego Sądu Administracyjnego ograniczyła się wyłącznie do zbadania zawartych w skardze zarzutów sformułowanych w granicach podstawy kasacyjnej.
Strona skarżąca podnosi zarzuty naruszenie prawa materialnego, jak też naruszenia przepisów postępowania. Przedmiot obu rodzajów zarzutów, jak i kierunek argumentacji pozostaje jednak w ścisłym związku treściowym, koncentrując się zasadniczo wokół postanowień art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, których wadliwa wykładnia i niewłaściwe zastosowanie doprowadziło do nieprawidłowej oceny przez Sąd pierwszej instancji zaskarżonej decyzji. Biorąc pod uwagę powyższy związek treściowy, zarzuty skargi poddane zostaną kontroli kasacyjnej łącznie, w kontekście naruszenia prawa materialnego. Dopiero wynik tego aspektu kontroli kasacyjnej może zostać nałożony na ocenę zarzutu naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca Spółka podnosi, że błędnie przypisano jej winę za niewłaściwy nadzór nad nieruchomościami z jednoczesnym utrzymaniem w mocy decyzji nakładającej administracyjną karę pieniężną za wycinkę drzew na działkach o nr ewid. [...], obręb [...], pomimo braku takiej odpowiedzialności. Wywodzi, że powierzenie wykonawcy umowy dotyczącej wykaszania traw i krzewów (firmie [...]), decyzji co do usunięcia z gruntu poszczególnych drzew o wieku poniżej 10 lat, nie stanowi podstawy do przypisania skarżącej odpowiedzialności za delikt administracyjny. Skarżąca bowiem w sposób precyzyjny sformułowała postanowienia umowy zawartej z wykonawcą, pozostawiając jego kompetencji rozstrzygnięcie o dopuszczalności wycinki drzew, jak również o wieku pozwalającym na ich usunięcie bez wymaganego pozwolenia.
Skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego nie podziela tej argumentacji. Zgodnie z przepisem art. 88 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy o ochronie przyrody, administracyjna kara pieniężna wymierzana jest za usunięcie drzewa lub krzewu bez zgody posiadacza nieruchomości (pkt 2) oraz za zniszczenie drzewa lub krzewu (pkt 3). Natomiast przepis art. 88 ust. 2 ustawy stanowi, że administracyjna kara pieniężna jest nakładana na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości, przy czym ustawodawca nie wskazał, o jakim podmiocie mowa. Podmiotem tym może być, więc zarówno osoba fizyczna, osoba prawna, jak również jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej. W tej sytuacji stwierdzić zatem należy, że odpowiedzialność administracyjna za usunięcie drzew bez zezwolenia ma charakter obiektywny, a wyłączną i wystarczającą podstawą nałożenia kary jest działanie bezprawne, sprzeczne z wymogiem uprzedniego uzyskania pozwolenia na usunięcie drzew. Usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia stanowi delikt administracyjny, w którym nie bada się stopnia zawinienia strony, ani nieokreślonych ustawowo okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność w tym zakresie, a odpowiedzialność za niego ponosi osoba, która tego deliktu dopuściła się. Zobiektywizowana odpowiedzialność administracyjna, o której mowa w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oznacza, że wystarczy tylko wystąpienie tzw. bezprawia administracyjnego, a więc wykazanie związku przyczynowego między działaniem danego podmiotu a wycięciem drzew i krzewów. Skoro odpowiedzialność została zobiektywizowana, to nieistotnym jest czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot czynność tę zlecając, nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość, czy też brak świadomości konieczności uzyskania stosownego zezwolenia. Bez znaczenia dla tej odpowiedzialności pozostają pobudki, czy motywy, jakimi kieruje się osoba usuwająca drzewo (por. (por. wyrok NSA z dnia 2 marca 2010 r., sygn. akt II OSK 440/09, LEX nr 597595). Żaden z przepisów ustawy o ochronie przyrody nie daje podstaw do przyjęcia, że niezbędnym warunkiem nałożenia na właściciela lub posiadacza nieruchomości administracyjnej kary pieniężnej za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia jest wykazanie, że właściciel lub posiadacz nieruchomości wiedział o usunięciu drzew, ewentualnie zlecił ich wycinkę lub wyraził na to zgodę i działanie takie akceptował (por. wyrok NSA z dnia 15 lutego 2011 r., sygn. akt II OSK 299/10, LEX nr 992536). Podkreślić trzeba, że obiektywnego charakteru odpowiedzialności administracyjnej za omawiany delikt nie zakwestionował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 (Dz. U. z 2014 r. poz. 926). W tym wyroku Trybunał orzekł, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Z sentencji wyroku wyraźnie wynika, że sprzeczności z Konstytucją Trybunał dopatrzył się nie w samym charakterze odpowiedzialności administracyjnej, ale w automatyzmie, jaki cechował sposób wyliczania opłaty za usunięcie drzew bez zezwolenia. Trybunał podkreślił jednocześnie, że nie kwestionuje całego mechanizmu ochrony przyrody (zadrzewień), na który składają się: obowiązek uzyskania - co do zasady - uprzedniego zezwolenia właściwego organu na usunięcie drzewa lub krzewu, połączony - w określonych ustawą sytuacjach - z uiszczeniem opłaty (w racjonalnej wysokości), oraz kara za niepodporządkowanie się temu obowiązkowi. Nie podważył również przyjętej koncepcji kary administracyjnej, jako sankcji za samo bezprawne zachowanie naruszające obowiązek administracyjnoprawny, pod warunkiem jednak stworzenia prawnych możliwości uwzględniania w procesie karania indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela zarzutów skargi, które zmierzają do wykazania, że to nie skarżąca, a firma [...], powinna ponosić odpowiedzialność administracyjną za bezprawną wycinkę przedmiotowych drzew. Rację ma bowiem Sąd Wojewódzki, że istnieją wystarczające dowody do przypisania odpowiedzialności z tytułu nielegalnej wycinki drzew powyżej 10 lat skarżącej, która wiedziała o trwających pracach, prowadzonych na podstawie umowy i na nie się godziła. Sąd trafnie zauważył, że skarżąca: "mogłaby się uwolnić od odpowiedzialności za delikt administracyjny, gdyby w umowie na wycinkę drzew, bądź przed przystąpieniem do prac, sporządzony został wykaz drzew, czy też dokonano ich oznaczenia w terenie albo prace były prowadzone przy udziale jej przedstawiciela, a protokół odbiorczy zawierał wykaz wyciętych drzew. Skarżąca nie ponosi konsekwencji za działania osób trzecich, lecz własne zaniedbania przy realizacji zleconej umowy wycinki drzew.". Odrębnym zagadnieniem jest natomiast ewentualne istnienie roszczeń regresowych skarżącej do podmiotu dokonującego wycinki, w przypadku ustalenia, że podmiot ten przekroczył w sposób oczywisty zakres udzielonego mu zlecenia. Jest to jednak kwestia cywilnoprawna, a sąd administracyjny nie jest uprawniony do formułowania w tym zakresie jakichkolwiek wiążących ocen.
Raz jeszcze podkreślić należy, że na gruncie art. 88 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody nie ma znaczenia okoliczność, czy skarżąca była osobistą sprawczynią deliktu, czy posłużyła się osobami trzecimi, ani to, że nie miała zamiaru wycinania przedmiotowych drzew, bowiem usunięcie drzew w rozumieniu przepisu art. 88 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody nie musi być działaniem zamierzonym. Skoro zaś drzewa zostały usunięte przez wykonawcę umowy zawartej ze skarżącą, nie zachodzi w sprawie sytuacja polegająca na usunięciu drzew przez osoby trzecie bez wiedzy i zgody skarżącej. Z tych wszystkich względów, organy prawidłowo przyjęły odpowiedzialność administracyjną skarżącej za dokonaną bezprawną wycinkę drzew, wymierzając jej karę pieniężną, zaś Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał legalność zaskarżonej decyzji.
Nie można też podzielić zarzutu skarżącej, że Sąd pierwszej instancji; "bezrefleksyjnie przyjął wysokość kary administracyjnej jednocześnie nie znajdując w zebranym materiale dowodowym potwierdzenia celowego działania Spółki czy innych przesłanek z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z art. 89 ust. 1 ustawy administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Wedle art. 85 ust. 1 ustawy opłatę za usunięcie drzewa ustala się mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty. Jeżeli zaś ustalenie obwodu usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszą średnicę pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10% (art. 89 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody).
W świetle poczynionych rozważań pozbawione są doniosłości prawnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd prawidłowo ocenił, że wszelkie istotne okoliczności mające znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, zostały ustalone przez organy w oparciu o wyczerpujący materiał dowodowy, który został właściwie zebrany i oceniony. Wyrazem tego są uzasadnienia wydanych decyzji, w pełni oddające rzeczywisty stan rzeczy i zawierające przekonywującą argumentację. Podkreślić przy tym należy, że zasada prawdy obiektywnej i obowiązek wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego, nie oznaczają nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla strony skarżącej, czy też wydania rozstrzygnięcia zgodnego z jej żądaniem, jeżeli zgromadzony i wystarczający do wydania rozstrzygnięcia materiał dowodowy, przemawia za przyjęciem okoliczności przeciwnych.
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.