II K 447/17
Суди загальної юрисдикції2018-11-21
Номер справи
II K 447/17
Дата рішення
2018-11-21
Тип
SENTENCE
Судді
Katarzyna Garbarczyk (PRESIDING_JUDGE)
Правова підстава
Текст рішення
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt II K 447/17</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 21 listopada 2018 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy w Giżycku w II Wydziale Karnym w składzie:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący – SSR Katarzyna Garbarczyk</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> Protokolant</strong> – st. sekr. sąd. Urszula Ekstowicz</p>
<p>w obecności <strong>
<!-- -->
Prokuratora Prokuratury Rejonowej w <span class="anon-block">G.</span>–</strong> Elżbiety Biernackiej, Elżbiety Dunaj - Wałach
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach: 12.03.2018 r., 25.04.2018 r., 23.05.2018 r., 27.06.2018 r., 07.11.2018 r.</p>
<p>sprawy</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (1)</span> </strong>syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. z d. S.</span>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">G.</span>
</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> </strong>syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">E.</span> z d. <span class="anon-block">M.</span>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonych o to, że: </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->I</strong>. W dniu 10 grudnia 2011 r. w <span class="anon-block">G.</span> działając wspólnie i w porozumieniu, przy czym <span class="anon-block">M. S. (1)</span> używając noża i zadając nim kilkakrotnie ciosy, a także bijąc pięściami po całym ciele i kopiąc nogami w głowę dokonali czynnej napaści na funkcjonariusza Policji z KPP w <span class="anon-block">G.</span> <span class="anon-block">M. S. (2)</span> podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych związanych z dokonaniem na szkodę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> napadem rabunkowym, wskutek czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci rany kłutej penetrującej okolicy lędźwiowej w linii kręgosłupowej oraz rany ciętej okolicy kaletki łokciowej stawu łokciowego lewego, a obrażenia te naruszyły czynności narządu ciała na okres powyżej siedmiu dni, a nadto czynu tego dopuścili się działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1kk</a> w stosunku do <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, zaś w stosunku do <span class="anon-block">M. S. (1)</span> o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II</strong>. W miejscu i czasie jak w pkt I działając wspólnie i w porozumieniu używając przemocy w postaci bicia pięściami po całym ciele i kopania nogami wzięli udział w pobiciu <span class="anon-block">T. C. (1)</span> powodując u niego obrażenia ciała w postaci rany tłuczonej nadczołowej lewej, podbiegnięć krwawych obu oczodołów, a nadto narażając go na nastąpienie skutków określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a>, a nadto czynu tego dopuścili się działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1kk</a>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->III</strong>. W miejscu i czasie jak w pkt I działając wspólnie i w porozumieniu używając przemocy w postaci bicia pięściami po całym ciele i kopania nogami w głowę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> dokonali zaboru w celu przywłaszczenia na jego szkodę telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki S. (...)</span> o wartości 500 zł</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1kk</a>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->a nadto:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> o to, że:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->IV</strong>. W miejscu i czasie jak w pkt I dokonał zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego mki <span class="anon-block">N.</span> o wartości 400 zł na szkodę <span class="anon-block">M. S. (2)</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278§1 kk</a>
</strong>
</p>
<p>1.
Oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> uznaje za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w pkt I z tym ustaleniem, że pobicia <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dokonali także wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> i czyn zarzucany <span class="anon-block">M. S. (1)</span> kwalifikuje z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazuje oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> na karę 1 (jeden) rok i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazuje, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> wymierza mu karę 2 (dwa) lat pozbawienia wolności oraz na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> zasądza od oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nawiązkę w kwocie 1500 (jeden tysiąc pięćset) złotych, a od oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nawiązkę w kwocie 3000 (trzy tysiące) złotych.</p>
<p>2.
Oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> uznaje za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w pkt II z tym ustaleniem, że czynu tego dopuścili się działając także wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazuje każdego z oskarżonych na karę 1 (jeden) roku pozbawienia wolności i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> zasądza od każdego z nich na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">T. C. (1)</span> nawiązkę w kwocie 1000 (jeden tysiąc) złotych.</p>
<p>3.
Oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> odnośnie czynu zarzucanego im w pkt III uznaje za winnych tego, że w dniu 10 grudnia 2011r. w <span class="anon-block">G.</span> działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki S. (...)</span> o wartości 500 zł na szkodę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> używając przemocy wobec <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wspólnie i w porozumieniu także z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> w ten sposób, że zadawali mu uderzenia rękami i nogami po głowie oraz innych częściach ciała powodując u niego obrażenia ciała w postaci ogólnych potłuczeń oraz narażając go na nastąpienie skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a>, a nadto czynu tego dopuścili się działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, tj. popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> i za to na podstawie art. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazuje oskarżonych, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> wymierza każdemu z nich karę po 3 (trzy) lat pozbawienia wolności oraz na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> zasądza od każdego z nich na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nawiązkę w kwocie 500 (pięćset) złotych.</p>
<p>4.
Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1;art. 85 § 2)">art. 85§1 i §2 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85 a)">art. 85a kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86§1 kk</a> łączy oskarżonym <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> orzeczone jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierza oskarżonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span>
</strong> karę łączną 3 (trzy) lat i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> karę łączną 4 (cztery) lat pozbawienia wolności.</p>
<p>5.
Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> na poczet orzeczonej wobec <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (1)</span>
</strong> kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 11 grudnia 2011r. do dnia 11 maja 2012r. oraz okres kary odbywanej w sprawie IIK 444/13, z wyroku z dnia 22.12.2016 r. Sądu Rejonowego w Giżycku - od dnia 01 marca 2017 roku do dnia 04 grudnia 2017 roku, zaś na poczet orzeczonej wobec <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T. (1)</span> </strong>kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okres tymczasowego aresztowania od dnia 11 grudnia 2011r. do dnia 01 lutego 2012r. i od dnia 01 maja 2012r. do dnia 11 maja 2012r.</p>
<p>6.
Odnośnie czynu zarzucanego oskarżonemu<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">A. T. (1)</span>
</strong> w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 5 § 1 pkt. 4)">pkt IV</a> czyn ten kwalifikuje z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 119;art. 119 § 1)">art. 119§1</a> kw i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 5;art. 5 § 1;art. 5 § 1 pkt. 4)">art. 5§1 pkt 4 kpw</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45§1</a> kw postępowanie o ten czyn umarza obciążając w tym zakresie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 2)">art. 118§2 kpw</a> kosztami postępowania Skarb Państwa.</p>
<p>7.
Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 44;art. 44 § 2)">art. 44§2 kk</a> orzeka przepadek noża z rękojeścią koloru czarnego, tj. dowodu rzeczowego zapisanego w księdze depozytów rzeczowych tutejszego sądu pod numerem 9/12.</p>
<p>8.
Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">T. S.</span> tytułem obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> oraz na rzecz adw. <span class="anon-block">I. S. (1)</span> tytułem obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wynagrodzenie w kwocie po 929,88 ( dziewięćset dwadzieścia dziewięć 88/100) złotych, w tym kwota 173,88 ( sto siedemdziesiąt trzy 88/100) złotych tytułem 23% podatku VAT.</p>
<p>9.
Zwalnia obu oskarżonych od obowiązku uiszczenia opłaty i pozostałych kosztów sądowych.</p>
<p>Sygn. akt IIK 447/17</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Na podstawie zebranych dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p>
<p>W dniu 10 grudnia 2011 roku <span class="anon-block">M. T.</span> obchodził swoje urodziny, na które zaprosił: <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">D. S.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span>. W/w spotkali się około godz. 18:00 w mieszkaniu <span class="anon-block">M. T.</span> i wspólnie spożywali alkohol. Po godz. 21:00, będąc już pod znacznym działaniem alkoholu, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> poszli do <span class="anon-block"> baru (...)</span> położnego w centrum <span class="anon-block">G.</span>, przy Pasażu, ale że było tam dużo ludzi, postanowili poszukać innego lokalu. Mężczyźni udali się za budynkiem <span class="anon-block"> baru (...)</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span> i dalej w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> przyjechali autobusem do <span class="anon-block">G.</span> z zamiarem udania się do <span class="anon-block"> baru (...)</span>. W/w wysiedli na przystanku w centrum miasta, kupili papierosy i idąc tzw. skrótami pomiędzy budynkami, udali się w kierunku tego lokalu. Zbliżając się do <span class="anon-block">ul. (...)</span>, zauważyli przy garażu, nieopodal warsztatu samochodowego, dwóch mężczyzn, którzy palili papierosy. Pokrzywdzony wraz z kolegą zatrzymali się i także zapalili papierosy. W pewnym momencie <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> zobaczyli, że w ich kierunku zbliża się, krzycząc i przeklinając, grupka co najmniej pięciu osób. Jak się później okazało byli to <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, którzy raptem zaczęli biec w kierunku palących papierosy dwóch mężczyzn, nieopodal których papierosy palili <span class="anon-block">M. D.</span> i <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> zaatakowali tamtych mężczyzn. Widząc to, <span class="anon-block">M. D.</span> krzyknął do <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, żeby uciekać i zaczął biec w kierunku Pasażu i <span class="anon-block"> baru (...)</span>. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> ruszył za nim. Widząc biegnących - <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> zostawili atakowanych mężczyzn i ruszyli za uciekającymi. <span class="anon-block">M. D.</span> dobiegł do Pasażu i widział, jak w pewnej odległości za nim biegnie <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Nie czekając na kolegę biegł dalej w kierunku <span class="anon-block"> baru (...)</span>. W tym czasie jeden z grupy goniących, wśród której byli oskarżeni, dobiegł do <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, chwycił go z tyłu za kołnierz kurtki i przewrócił pokrzywdzonego na ziemię. Wówczas dobiegli już do pokrzywdzonego pozostali mężczyźni z tej grupy i wszyscy zaczęli bić i kopać <span class="anon-block">T. C. (1)</span> po ciele, zadając uderzenia głównie w okolice głowy, którą pokrzywdzony osłaniał rękami.</p>
<p>W wyniku otrzymanych uderzeń <span class="anon-block">T. C. (1)</span> doznał m.in. rany tłuczonej okolicy nadoczodołowej lewej, podbiegnięć krwawych obu oczodołów oraz znacznego zasinienia okolicy oczodołu lewego a nadto podbiegnięcia krwawego prawej okolicy skroniowo-ciemieniowej.</p>
<p>Po dobiegnięciu do lokalu <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">M. D.</span> zorientował, że nie ma za nim <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Patrząc w kierunku, z którego przybiegł, zobaczył w odległości 50 - 100 metrów, leżącą na ziemi osobę - jak się później okazało był to <span class="anon-block">T. C. (1)</span>- która była kopana przez grupę co najmniej pięciu osób. Domyślił się, że osoby te biją jego kolegę. W pewnym momencie jedna z bijących <span class="anon-block">T. C. (1)</span> osób krzyknęła, żeby uciekać, po czym wszyscy napastnicy zaczęli biec w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Pozostawiony przez agresorów, leżący na ziemi, <span class="anon-block">T. C. (1)</span> zorientował się, że nie ma w kieszeni spodni portfela, krzyczał więc za uciekającymi napastnikami, by oddali mu portfel. Pokrzywdzony znalazł go jednak po chwili na ziemi nieopodal miejsca, gdzie został pobity. <span class="anon-block">M. D.</span> widząc, że napastnicy oddalają się - udał się w kierunku <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Zważywszy na obrażenia, jakich doznał <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, pokrzywdzony wraz z <span class="anon-block">M. D.</span> udał się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w <span class="anon-block">G.</span>.</p>
<p>W tym czasie <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> udali się <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>.</p>
<p>W dniu 10 grudnia 2011 roku, około godz. 21.00 <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, <span class="anon-block">A. C.</span> oraz <span class="anon-block">M. M. (2)</span> rekreacyjnie biegali po molo znajdującym się na plaży miejskiej nad jeziorem <span class="anon-block">N.</span> w <span class="anon-block">G.</span>. Około godz. 21:40 mężczyźni postanowili wracać i skierowali się w stronę przejścia przez tory kolejowe na wysokości skrzyżowaniu <span class="anon-block">ul. (...)</span> i <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Przez tory jako pierwsi przebiegli <span class="anon-block">A. C.</span> oraz <span class="anon-block">M. M. (2)</span>. W tym czasie w kierunku skrzyżowania zbliżała się grupa bardzo głośno zachowujących się, krzyczących i śpiewających osób - jak się później okazało byli to: <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. W/w mężczyźni nagle zaczęli biec w stronę <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>. Gdy <span class="anon-block">M. M. (2)</span> to zobaczył, krzyknął do biegnącego za nimi <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, żeby ten uciekał. Pokrzywdzony nie usłyszał jednak słów kolegi, gdyż miał w uszach słuchawki, przez które słuchał muzyki. <span class="anon-block">M. M. (2)</span> biegł dalej w kierunku <span class="anon-block">Placu (...)</span>, za nim biegł <span class="anon-block">A. C.</span>. <span class="anon-block">M. B. (1)</span> w tym czasie już zauważył grupę w/w osób, zorientował się, że z grupy tej podbiega do niego jeden z chłopaków- jak się później okazało był to <span class="anon-block">M. B. (2)</span> - który chce go uderzyć. Pokrzywdzony odwrócił się w jego kierunku i zaczął się z nim szarpać. Po chwili dobiegli do szarpiących się <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, którzy przewrócili pokrzywdzonego podstawiając mu nogę, a następnie podbiegli w to miejsce także <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Wszyscy w/w mężczyźni otoczyli pokrzywdzonego i zaczęli go bić i kopać po głowie oraz innych częściach ciała.</p>
<p>Powyższe obserwowali z odległości około 20 metrów <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, którzy na chwilę zatrzymali się i widząc co się dzieje z ich kolegą, zaczęli krzyczeć. Napastnicy początkowo nie zareagowali to, jednak po chwili z grupy atakującej <span class="anon-block">M. B. (1)</span> odłączył się jako pierwszy <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, a zaraz za nim <span class="anon-block">M. T.</span>, i obaj zaczęli biec w stronę <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>. Widząc to <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> zaczęli uciekać w kierunku Palcu <span class="anon-block">(...)</span>. Kiedy dobiegli do <span class="anon-block">Placu (...)</span> pierwszy z goniących ich mężczyzn zatrzymał się, a drugiego stracili z pola widzenia.</p>
<p>W tym czasie <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, osłaniając rękoma głowę przed dalszymi atakami napastników, usłyszał jak jeden z nich - później okazało się, że był to <span class="anon-block">A. T. (1)</span> - zażądał od niego wydania telefonu. Pokrzywdzony wyjął więc ze swojej kieszeni telefon komórkowy <span class="anon-block">marki S. (...)</span>, wartości 500 zł, i odrzucił go na bok. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> podniósł telefon. Widząc to, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zwrócił się do <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, aby ten oddał mu aparat, bo to jemu ten telefon się należy, więc <span class="anon-block">A. T. (1)</span> przekazał telefon <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Napastnicy zadali <span class="anon-block">M. B. (1)</span> jeszcze dwa lub trzy uderzenia i po chwili zaczęli oddalać się, idąc <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block">Placu (...)</span>. <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wstał i pobiegł w przeciwną stronę, w kierunku mieszkania swego ojca. W mieszkaniu zastał swoją siostrę <span class="anon-block">K. W.</span> z mężem, którym opowiedział, o tym, co się wydarzyło. <span class="anon-block">K. W.</span> starała się zablokować telefon pokrzywdzonego, a następnie zawiozła brata na policję.</p>
<p>W wyniku pobicia <span class="anon-block">M. B. (1)</span> doznał obrażeń ciała w postaci ogólnych potłuczeń.</p>
<p>W tym czasie <span class="anon-block">Placem (...)</span> szedł <span class="anon-block">M. S. (2)</span> - funkcjonariusz KPP w <span class="anon-block">G.</span> zatrudniony na stanowisku technika <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> tego dnia nie pełnił służby, był ubrany po cywilnemu. Wcześniej spędzał wieczór w towarzystwie członków swojej rodziny, a w czasie tego spotkania spożywał alkohol. <span class="anon-block">M. M. (2)</span> i <span class="anon-block">A. C.</span>, stojąc na <span class="anon-block">Placu (...)</span> na wysokości <span class="anon-block"> Banku (...)</span> w pewnym momencie zauważyli przechodzącego przez przejście dla pieszych <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Nie znając mężczyzny, nie wiedząc, że jest on policjantem, poprosili, go żeby zadzwonił na policję, gdyż biją ich kolegę. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> oświadczył mężczyznom, że jest funkcjonariuszem policji i postara się im pomóc. Pokrzywdzony natychmiast udał się <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, gdzie jak wynikało z relacji <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, miał znajdować się <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Za <span class="anon-block">M. S. (2)</span> podążali w pewnej odległości <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dzwonił po drodze do dyżurnego KPP w <span class="anon-block">G.</span>- <span class="anon-block">A. T. (2)</span> - którego poinformował, że podejmuje interwencję w związku z pobiciem, poprosił o pomoc, wskazał dyżurnemu miejsce tego zdarzenia. Prowadząc rozmowę przez telefon <span class="anon-block">M. S. (2)</span> widział przed sobą w odległości około 60 metrów grupkę osób, na które <span class="anon-block">M. M. (2)</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> już wcześniej wskazali jako sprawców pobicia <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Byli to <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>. W/w szli w kierunku <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, kopiąc po drodze śmietniki. Zbliżając się do w/w mężczyzn <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, mając nadal aktywne połączenie z dyżurnym policji, na pewien czas przerwał rozmowę i łapiąc za kurtkę i przytrzymując <span class="anon-block">A. T. (1)</span> oświadczył, że jest z policji. Wówczas doszło do szarpaniny pomiędzy pokrzywdzonym a <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, podczas której <span class="anon-block">M. S. (2)</span> po raz drugi poinformował, że jest technikiem kryminalistyki z policji. W odpowiedzi na to <span class="anon-block">A. T. (1)</span> używając słów wulgarnych stwierdził, że nic go to nie obchodzi. W tym czasie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> ponownie podjął rozmowę telefoniczną z dyżurnym KPP w <span class="anon-block">G.</span>, którego zapytał, czy słyszał te słowa, co <span class="anon-block">A. T. (2)</span> potwierdził. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> ponowił dyżurnemu prośbę o pomoc podając, że należy skierować wsparcie na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. W tym momencie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> przerwał rozmowę, gdyż został zaatakowany przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, którzy zaczęli pokrzywdzonego uderzać pięściami i kopać. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zwracał się do pokrzywdzonego słowami m. in. "ty psie". <span class="anon-block">M. S. (2)</span> przez chwilę bronił się, jednak w końcu upadł. Leżąc nadal był kopany przez sprawców. W czasie zajścia <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zauważył, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span> wypadł telefon komórkowy. Oskarżony podniósł aparat i schował go do kieszeni. Kiedy napastnicy zaprzestali atakować pokrzywdzonego, oddalili się w kierunku parkingu przy <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> wstał i zorientował się, że podczas zdarzenia stracił swój telefon komórkowy <span class="anon-block">marki N.</span>, o wartości 400 złotych. Szukając go w pobliżu, zauważył leżący na ziemi inny aparat telefoniczny- <span class="anon-block">marki S.</span>- który podniósł. Był to - jak się później okazało - telefon <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> pobiegł za oddalającymi się napastnikami i dogonił <span class="anon-block">M. T.</span>, łapiąc go za kurtkę. Mężczyzna próbował się wyrwać. Podczas szarpaniny <span class="anon-block">M. S. (2)</span> przewrócił <span class="anon-block">M. T.</span> na ziemię, a następnie leżącego przytrzymywał, czekając na przyjazd funkcjonariuszy policji. W tym czasie do pokrzywdzonego wrócili <span class="anon-block">A. B.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, którzy ponownie zaatakowali <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Pokrzywdzony broniąc się, puścił <span class="anon-block">M. T.</span>, który podniósł się i następnie dołączając do swoich kolegów - również atakował pokrzywdzonego, kopiąc go. Napastnicy zadając uderzenia pięściami i kopiąc przewrócili <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, którego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dwukrotnie ugodził nożem.</p>
<p>Po nagle zakończonym połączeniu telefonicznym z <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">A. T. (2)</span> skierował na wskazane przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> miejsce, pełniących służbę w patrolu zmotoryzowanym, <span class="anon-block">D. L.</span> i <span class="anon-block">P. P.</span>, którzy około godz. 21:50 udali się radiowozem w rejon <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> położonego przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, wjeżdżając od strony <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Dojeżdżając do miejsca, w którym droga wewnętrzną łączy <span class="anon-block">ul. (...)</span> z parkingiem <span class="anon-block"> sklepu (...)</span>, funkcjonariusze policji zauważyli grupę osób, a wśród nich <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Grupa mężczyzn na widok wysiadającego z radiowozu funkcjonariusza policji <span class="anon-block">P. P.</span> - zaczęła uciekać w kierunku bloków znajdujących się przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, gdy zorientował się, że napastnicy uciekają, podniósł się i zaczął ich gonić. Jako pierwszy pobiegł za nimi <span class="anon-block">P. P.</span>, który na wysokości <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> dogonił i zatrzymał <span class="anon-block">M. T.</span>. <span class="anon-block">M. T.</span> zachowywał się agresywnie, stawiał czynny opór oraz znieważał funkcjonariusza policji słowami wulgarnymi. Po chwili do <span class="anon-block">P. P.</span> dołączył <span class="anon-block">D. L.</span> i obaj policjanci, w związku z tym, że zatrzymany nadal był agresywny oraz wyzywał ich - obezwładnili <span class="anon-block">M. T.</span>, nałożyli mu kajdanki i doprowadzili do radiowozu. Do radiowozu tego podszedł także <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który w <span class="anon-block">M. T.</span> rozpoznał jednego ze sprawców swojego pobicia. Pokrzywdzony przekazał policjantom telefon komórkowy <span class="anon-block">marki S.</span>, który znalazł na <span class="anon-block">ul. (...)</span> w miejscu, gdzie został wcześniej pobity. W pewnym momencie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zaczął uskarżać się na ból pleców. <span class="anon-block">P. P.</span> i <span class="anon-block">D. L.</span> stwierdzili, że pokrzywdzony ma dłonie we krwi, ma zakrwawione również plecy. Pokrzywdzony podniósł kurtkę i policjanci zauważyli na ciele <span class="anon-block">M. S. (2)</span> ranę kłutą pleców w okolicach lędźwiowych. O powyższym powiadomili dyżurnego KPP w <span class="anon-block">G.</span>, a ten wezwał pogotowie ratunkowe oraz skierował na miejsce zdarzenia kolejne patrole w celu poszukiwania sprawców.</p>
<p>Kiedy <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> spostrzegli nadjeżdżający od strony <span class="anon-block">Placu (...)</span> radiowóz policyjny, którym jechali <span class="anon-block">D. L.</span> z <span class="anon-block">P. P.</span> - zaczęli uciekać w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Po chwili dołączył do nich <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Mężczyźni biegnąc podwórkami oraz pomiędzy blokami przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> dotarli do mieszkania <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, znajdującego się w budynku przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, wcześniej po drodze w <span class="anon-block"> sklepie (...)</span> kupując piwo i papierosy. Do mieszkania <span class="anon-block">A. T. (1)</span> po pewnym czasie przyszedł również <span class="anon-block">K. M.</span> z kolegą <span class="anon-block">M. R.</span>, przed którymi sprawcy chwali się, że pobili na mieście kilka osób. Po pewnym czasie do mieszkania przyszła policja i zatrzymała mężczyzn.</p>
<p>W wyniku przeszukania mieszkania <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zabezpieczono m.in. dwa noże oraz telefon komórkowy <span class="anon-block">m-ki N.</span>, będący własnością <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który to aparat <span class="anon-block">A. T. (1)</span> schował do szuflady biurka. Podczas przeszukania <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zabezpieczono nóż typu motylek.</p>
<p>Kiedy na miejsce pobicia <span class="anon-block">M. S. (2)</span> przyjechały patrole policji, <span class="anon-block">D. L.</span> i <span class="anon-block">P. P.</span> postanowili udać się z zatrzymanym <span class="anon-block">M. T.</span> do szpitala, w celu zbadania go przed osadzeniem w policyjnej izbie zatrzymań. Mężczyzna nadal zachowywał się on agresywnie, wyzywał policjantów. Gdy <span class="anon-block">D. L.</span> i <span class="anon-block">P. P.</span> jechali radiowozem z <span class="anon-block">M. T.</span> przez <span class="anon-block">Plac (...)</span>, zauważyli młodego mężczyznę, którego wygląd wzbudził ich podejrzenia albowiem mężczyzna ten miał ubrudzoną błotem twarz i ubranie. Kiedy zatrzymali się przy nim stwierdzili, że mężczyzna ten - jak się później okazało <span class="anon-block">M. B. (2)</span> - jest pod wpływem alkoholu. Z uwagi na to, że mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić powodów swojego wyglądu, funkcjonariusze policji postanowili zatrzymać go, o czym powiadomili dyżurnego KPP <span class="anon-block">G.</span>, prosząc o wsparcie. Po chwili przyjechał drugi patrol, który przejął <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i udał się z nim do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i Izby Przyjęć na badanie lekarskie. W tym czasie na tym oddziale ratunkowym przebywali także <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span>. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> rozpoznał w <span class="anon-block">M. B. (2)</span> jednego z napastników, którzy dokonali jego pobicia.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. B. (2)</span> został poddany badaniom na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, które to badanie o godz. 22:57 wykazało stężenie alkoholu o wartości 0,99 mg/l.</p>
<p>O godz. 22:30 zespół ratownictwa medycznego karetki pogotowia przywiózł do <span class="anon-block"> szpitala (...)</span>, który w trybie nagłym został przyjęty na <span class="anon-block"> Oddział (...)</span> Ogólnej w związku rozpoznaniem u pokrzywdzonego rany kłutej penetrującej okolicy lędźwiowej w linii kręgosłupowej i rany ciętej okolicy kaletki łokciowej lewego stawu łokciowego. W stosunku do <span class="anon-block">M. S. (2)</span> o godz. 00:43, dnia 11 grudnia 2011 roku, użyto urządzenia kontrolno-pomiarowego do ilościowego oznaczenia alkoholu w wydychanym powietrzu typu <span class="anon-block">A.</span>. Przeprowadzone badanie wykazało 0,65 mg/l alkoholu w wydychanym przez pokrzywdzonego powietrzu.</p>
<p>Biegły lekarz medycyny - chirurg ogólny i specjalista z zakresu <span class="anon-block"> (...)</span> obrażenia stwierdzone u <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zaliczył do naruszających czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni.</p>
<p>Badaniom na zawartość alkoholu w organizmie poddany został <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, u którego stwierdzono o godz. 01:28 stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu wynoszące 0,58 mg/l.</p>
<p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o: częściowo wyjaśnienia <span class="anon-block">A. T. (1)</span> ( k. 1535v, 74-76, 129-131, 164, 477-478, 1127, 1128) i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> (k.1535v- 1536, 78-80, 95-96, 97-98, 125-127, 169, 476-477, 1126v, 1128), a nadto na podstawie: zeznań <span class="anon-block">T. C. (1)</span> (k. 1537, 55-56, 481-482, 1128), <span class="anon-block">M. D.</span> (k. 1578v-1579, 633v-634, 1277v), <span class="anon-block">M. B. (1)</span> (k. 1662: k. 37-38, 238-240, 480v-481), <span class="anon-block">M. S. (2)</span> (k. 1536-1536v, 62-65, 66-67, 203-204, 597v-598v, 1127v), <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 1614v: 42-43, 600v-601v, 1204v), <span class="anon-block">A. C.</span> (k. 1641v, 40-41, 600-600v, 1230v), <span class="anon-block">D. L.</span> (k. 1537- 1537v, 72, 598v-599v, 1128-1128v), <span class="anon-block">P. P.</span> (k. 1537v-1538, 279, 482, 1128-1129), <span class="anon-block">A. T. (2)</span> (k. 1661v, 17, 599v-600), częściowo w oparciu o zeznania i wyjaśnienia <span class="anon-block">M. B. (2)</span> (k. 1661v: 82-83, 133-135, 161, 478-478v, 1165v), <span class="anon-block">M. M. (1)</span> (k. 1662: 100-102, 138-140, 478v, 479v, 1166v), <span class="anon-block">M. T.</span> (k.1538, 92-94, 146-148, 479v-480, 482, 1165v-1166), w mniejszym stopniu na podstawie zeznań <span class="anon-block">S. P.</span> (k. 1579, 634-634v), <span class="anon-block">K. B.</span> (k. 1579 -1579v- 1579v, 691v), <span class="anon-block">I. S. (2)</span> (k. 1579v, 634v), <span class="anon-block">K. S.</span> (k. 1579v, 634v - 635), <span class="anon-block">A. S.</span> (k. 1614v, 851), <span class="anon-block">K. W.</span> (k. 1614v: 34-35), <span class="anon-block">T. J.</span> (k. 1661v: 50-51), <span class="anon-block">K. K. (2)</span> (k. 1661v: 52-53), <span class="anon-block">J. K.</span> (k. 1661v: 86), <span class="anon-block">K. M.</span> (k.1662: k. 114, 679v-680, 1129-1129v), a nadto na podstawie takich dowodów jak: protokół wizji lokalnej k. 95-96, dokumentacja fotograficzna k. 225-226, protokół wizji lokalnej k. 195-196, dokumentacja fotograficzna k. 228-229, protokół oględzin miejsca pobicia <span class="anon-block">T. C.</span> k. 59, dokumentacja fotograficzna k. 230, dokumentacja fotograficzna obrażeń ciała <span class="anon-block">T. C.</span> k. 231, pismo KPP w <span class="anon-block">G.</span> k. 842, odpis zaświadczenia lekarskiego k. 843, pismo ze <span class="anon-block"> Szpitala (...) Sp. z o. o.</span> z odpisem z rejestru badanych k. 844-845, karta informacyjna leczenia ambulatoryjnego <span class="anon-block">T. C.</span> k. 58, protokół wizji lokalnej z udziałem <span class="anon-block">M. S.</span> wraz z dokumentacją fotograficzną k. 95-96, k. 225-226, protokół wizji lokalnej z udziałem A. <span class="anon-block">T.</span> wraz z dokumentacja fotograficzną k. 195-196, k. 228-229, protokół oględzin wraz z dokumentacją fotograficzną k. 31-33, k. 221-224, protokół oględzin i odtworzenia zapisu k. 87-89, protokół zatrzymania rzeczy k. 6-8, protokół przeszukania A. <span class="anon-block">T.</span> k. 24-26, protokół przeszukania k. 44-46, odpis zaświadczenia lekarskiego k. 843, odpis z rejestru badanych k. 845, dokumentacja medyczna k. 670, protokół użycia urządzenia kontrolno-pomiarowego k. 12, 16, 27, opinia biegłego k. 116-117.</p>
<p>W pierwszych składanych wyjaśnieniach (k.78-80) <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przyznał się do rozboju na <span class="anon-block">M. B. (1)</span> oraz przyznał się do napaści na funkcjonariusza policji <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Podał, że w dniu zdarzenia spożywał alkohol, wskazał osoby, które były wówczas w jego towarzystwie. Wyjaśnił, że w pobiciu mężczyzny w okolicy warsztatu samochodowego udział brali, oprócz niego, <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, opisał przebieg zajścia podając, że mężczyznę jako pierwszy uderzył <span class="anon-block">M. T.</span>, oskarżony następnie dołączył do <span class="anon-block">M. T.</span> i razem bili tego mężczyznę, tj. on, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Oskarżony twierdził, że nie pamiętał, czy ktoś zabierał mężczyźnie telefon. Wyjaśnił także, iż po tym darzeniu wraz z <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> wziął udział pobiciu kolejnego mężczyzny, że w czasie kopania tego mężczyzny <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zażądał od pokrzywdzonego wydania telefonu, który to aparat pokrzywdzony rzucił na ziemię. Aparat zabrał <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. Wyjaśnił także w jakich okolicznościach doszło do pobicia kolejnego mężczyzny, przyznał, że ugodził tego pokrzywdzonego raz czy dwa razy nożem w plecy, a następnie uciekł, dodając, że nie pamięta, czy pokrzywdzony mówił, że jest policjantem. Oskarżony przyznał, że zwracał się do niego m.in. "ty psie". W dalszej części wskazał, że kiedy po zdarzeniu schronił się w domu <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wraz z nim i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> opowiadali sobie, jak pobili "łebków" i wsadzili "kosę dla policjanta". Swoje wyjaśnienia potwierdził w czasie wizji lokalnej (k. 95-96). W czasie okazania rzeczy wskazał nóż, którym zadawał ciosy <span class="anon-block">M. S. (2)</span> ( k. 97-98). W kolejnych wyjaśnieniach (k.125-127) ponownie przyznał się do ugodzenia nożem policjanta <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, a także pobicia chłopaka w okolicach warsztatu samochodowego, natomiast zaprzeczył, by brał udział w rozboju na <span class="anon-block">M. B. (1)</span> i zaborze telefonu tego pokrzywdzonego. Twierdził, że z uwagi na swój stan nietrzeźwości w ogóle nie pamięta takiego zdarzenia. Podtrzymał dotychczas składane przez siebie wyjaśnienia. W wyjaśnieniach składanych w toku posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania (k. 169) podał, iż nie zamierzał ugodzić pokrzywdzonego nożem, chciał go tylko nastraszyć, przy czym nie wiedział, że mężczyzn ten jest policjantem, nie słyszał, jak pokrzywdzony się przedstawiał. Utrzymywał, że pozostali napastnicy nie wiedzieli, że oskarżony jest w posiadaniu noża. Wyjaśnił, że nie zabierał nikomu telefonu, choć przyznał, że w zdarzeniu przy przejściu kolejowym widział, jak jakiemuś mężczyźnie wypadał telefon. Oświadczył, że nie pamięta okoliczności zdarzenia z uwagi na znaczne pozostawania wówczas pod wpływem alkoholu. Przesłuchany po raz pierwszy przed Sądem (k.476-477) częściowo przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. tj. przyznał się do napadu na funkcjonariusza policji, natomiast nie przyznał się do popełnienia przestępstw na szkodę <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. W obszernie złożonych wówczas wyjaśnieniach podał, że w dniu zdarzenia spożywał w mieszkaniu <span class="anon-block">A. T. (1)</span> alkohol wraz z nim oraz ze swoim bratem <span class="anon-block">D. S.</span>, a nadto <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, po czym z w/w -za wyjątkiem <span class="anon-block">D. S.</span>- wyszedł z domu, by udać się do <span class="anon-block"> baru (...)</span> na Pasażu. W czasie drogi, widząc za garażem dwie osoby spożywające alkohol, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> podbiegł do nich i jedną z tych osób złapał za plecy i popychając przewrócił na ziemię. Po pewnej chwili do <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dobiegł <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i obaj zaczęli kopać tego chłopaka. Ktoś jeszcze do nich dołączył, ale ponieważ w tym miejscu było ciemno, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nie wie kto to był. W tym czasie kolega tego bitego zaczął uciekać, więc <span class="anon-block">M. S. (1)</span> za nim pobiegł, ale mężczyzny nie dogonił, bo wsiadł on do samochodu. Kiedy oskarżony wrócił w miejsce koło garażu, a następnie wybiegł za garaż, nikogo już tu nie było, za wyjątkiem chłopaka leżącego przy latarni, który zaczął się podnosić. Oskarżony jednak nie podchodził do niego, tylko udał się za swoimi kolegami, którzy biegli w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, w pobliże szlabanu przy molo. Oskarżony dodał, że osoba, która została przez niego pobita przy garażu nie jest żadnym z mężczyzn pokrzywdzonych występujących w przedmiotowym procesie, natomiast mężczyzną, który leżał przy latarni był według oskarżonego najprawdopodobniej <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Oskarżony utrzymywał jednak, że nie bił tego pokrzywdzonego. Dalej wyjaśnił, że kiedy pobiegł za swoimi kolegami w stronę <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, podbiegł do niego jakiś mężczyzna, który złapał go z przodu za barki i powiedział, żeby stał, bo dzwoni na policję. Jak się później okazało mężczyzną tym był <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Oskarżony wyrwał się temu mężczyźnie i uderzył go dwa razy w twarz. Jeśli chodzi o dalszy przebieg wypadków, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> tłumaczył się ich niepamięcią. Dodał, że z tej nocy pamięta jeszcze, że na parkingu na przeciwko <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> mężczyzna, który złapał go wcześniej za barki, leżał na którymś z kolegów oskarżonego, co widział po uderzeniu tego mężczyzny, zanim zaczął uciekać. Poza tym wiedział to także od <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, którego spotkał między blokami. Wrócił zatem w to miejsce, by pomóc swojemu koledze. Gdy podchodził, wyjął nóż, który miał przy sobie i nakazał temu mężczyźnie puścić jego kolegę. Mężczyzna nie wykonał tego polecenia, więc <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zagroził mu wbiciem noża. Ponieważ mężczyzna nadal nie chciał puścić kolegi oskarżonego, ponownie zagroził mu wbiciem noża. Wówczas mężczyzna go złapał, a oskarżony ugodził go dwa lub trzy razy nożem. Mężczyzna stał po tych ciosach, ale kiedy po chwili ktoś do niego podbiegł i go kopnął - upadł. Wtedy <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zaczął uciekać między blokami, a za nim biegli <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. W/w udali się do mieszkania <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, a po godzinie przybyła tu policja, która zatrzymała obecnych w mieszkaniu. Z mieszkania policja zabrała także nóż, którym posłużył się wcześniej oskarżony, a który dał na przetrzymanie <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wyjaśnił również, że policjanci znaleźli w mieszkaniu także telefon <span class="anon-block">marki N.</span>, który pokazywał mu <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, i który miał wypaść <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, a który wziął <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. Oskarżony podał, że nie pamięta bliższych okoliczności zdarzeń, z uwagi na znaczne pozostawanie wówczas pod wpływem alkoholu. Wyjaśnił, iż przypomniał sobie dokładnie przebieg zdarzeń, kiedy przebywał w areszcie śledczym i opisał go w tych wyjaśnieniach. Nie potrafił wytłumaczyć, co było powodem, że zaatakował wskazanych przez siebie dwóch chłopaków za garażami. Oskarżony nie potwierdził jednocześnie w całości odczytanych mu w toku rozprawy wcześniejszych jego wyjaśnień, twierdząc, że był bity i zmuszany przez policjantów do ich złożenia. Nadto przedstawiając swoją relację przed Sądem zmienił swoje wcześniejsze wyjaśnienia, twierdząc, że obecnie przypomniał sobie prawdziwy przebieg wydarzeń. Zaprzeczył swoim wcześniejszym twierdzeniom, iż to <span class="anon-block">M. T.</span> jako pierwszy miał zaatakować mężczyznę w okolicy warsztatu samochodowego, podał, że to on pierwszy napadł na tego mężczyznę. Poza tym twierdził, że przesłuchujący go wymusili na nim oświadczenie, że to on zabrał telefon <span class="anon-block">S.</span>. Ponownie podał, że w momencie, gdy stosował przemoc wobec <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nie wiedział, iż jest on policjantem, przy czym nie wykluczył, że mógł zwracać się do pokrzywdzonego słowami "ty psie". Dodał, że nie był świadkiem, by <span class="anon-block">A. T. (1)</span> kogokolwiek bił, czy też żądał od kogoś jakiegoś przedmiotu. W kolejnych wyjaśnieniach złożonych w postępowaniu jurysdykcyjnym (k.1126v, 1128) ponownie tylko częściowo przyznał się do winy i potwierdził jedynie swoje wyjaśnienia uprzednio złożone na rozprawie twierdząc, że tylko te polegają na prawdzie. Przeprosił także <span class="anon-block">M. S. (2)</span> za swoje zachowanie, dodając, że żałuje że tak postąpił wobec tego pokrzywdzonego. Składając ostatnie wyjaśnienia w sprawie (k. 1535v- 1536) ponownie tylko częściowo przyznał się do winy i potwierdził jedynie swoje wyjaśnienia uprzednio złożone na rozprawie.</p>
<p>W pierwszych wyjaśnieniach <span class="anon-block">A. T. (1)</span> przyznał się do pobicia <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, rozboju na osobie <span class="anon-block">M. B. (1)</span> oraz do napaści na funkcjonariusza policji <span class="anon-block">M. S. (2)</span> (k. 74-76). Podał, że w mieszkaniu <span class="anon-block">M. T.</span> spożywał wraz z <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> alkohol, a następnie wraz z nimi udał się w kierunku <span class="anon-block"> baru (...)</span>. W okolicach pobliskiego warsztatu samochodowego oskarżony jednego z przebywających tam mężczyzn uderzył pięścią w twarz, a kiedy po tym uderzeniu mężczyzna upadł - oskarżony kopnął go ze dwa razy w głowę i plecy. Dobiegli do niego wówczas pozostali koledzy i wszyscy kopali tego leżącego mężczyznę, po czym oskarżony wraz z kolegami poszedł dalej w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Tam nieopodal przejazdu kolejowego zauważyli trzech chłopaków. Do jednego z nich podbiegł <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i zaczął go bić pięściami. Oskarżony zaraz za nim podbiegł w to miejsce z <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i podstawił mu nogę tak, że chłopak ten przewrócił się, a wtedy <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zaczął tego chłopaka kopać. W trakcie tego bicia oskarżony zapytał pokrzywdzonego czy ma telefon, pokrzywdzony potwierdził i wyciągnął aparat z kieszeni, po czym odrzucił go na bok. Oskarżony wyjaśnił, iż podniósł ten telefon i oddał go <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, bo ten powiedział, że to jemu ten telefon się należy. W tym czasie <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> pobiegli za pozostałymi dwoma uciekającymi chłopakami. Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego, po pobiciu <span class="anon-block">M. M. (4)</span> <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i oskarżony udali się <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block">Placu (...)</span>. Gdy byli na wysokości przejścia między <span class="anon-block">ul. (...)</span> a <span class="anon-block"> sklepem (...)</span>, pojawił się mężczyzna, który krzyczał, że jest policjantem. Mężczyzna ten złapał oskarżonego za kurtkę, ale <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wyrwał mu się. W tym momencie <span class="anon-block">M. S. (1)</span> uderzył tego pokrzywdzonego pięścią w twarz. Mężczyzna nadal krzyczał, iż jest policjantem. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wówczas zwrócił się wulgarnie do tego mężczyzny, by się nie wtrącał. Pokrzywdzony ten przewrócił wówczas <span class="anon-block">M. T.</span> i kazał mu leżeć, ale ten nie posłuchał, wstał i odbiegł. Policjant telefonicznie wzywał posiłki i jednocześnie szarpał się z <span class="anon-block">M. T.</span>. Oskarżony uderzył wtedy pokrzywdzonego pięścią w twarz. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> także uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz. W tym momencie policjantowi wypadł z ręki telefon. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> widział, jak <span class="anon-block">M. M. (1)</span> też bił tego policjanta, a policjant stał i bronił się. Oskarżony podniósł telefon pokrzywdzonego i zabrał go. Potem widział, że stojący nad leżącym na ziemi policjantem <span class="anon-block">M. S. (1)</span> ma w ręku nóż. Kiedy napastnicy zobaczyli nadjeżdżający od strony <span class="anon-block">Placu (...)</span> policyjny radiowóz, zaczęli uciekać. <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> pobiegli w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, a następnie <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przez plac zabaw na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Gdy znaleźli się przy <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>, kupili tu 3 piwa i papierosy i udali się do mieszkania oskarżonego, gdzie po jakimś czasie pojawili się funkcjonariusze policji. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wyjaśnił, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> mówił mu, że ugodził nożem dwa razy policjanta, oskarżony tylko nie pamięta, w którym momencie mu to <span class="anon-block">M. S. (1)</span> powiedział.</p>
<p>Przesłuchiwany kolejny raz w postępowaniu przygotowawczym <span class="anon-block">A. T. (1)</span> przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów podając, iż podtrzymuje swe wcześniejsze wyjaśnienia. Oświadczył, że wyjaśnienia te polegają na prawdzie i złożył je dobrowolnie (k. 129-131). W następnych wyjaśnieniach składanych na posiedzeniu w przedmiocie tymczasowego aresztowania także przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów (k. 164).</p>
<p>Składając wyjaśnienia na rozprawie w dniu 13.04.2012r. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> przyznał się do napaści na funkcjonariusza policji <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i przyznał się do pobicia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> (k.476-477). Nie przyznał się natomiast do popełnienia rozboju na osobie <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Podał, że wprawdzie zażądał od <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wydania telefonu komórkowego, ale gdy ten na jego żądanie wyjął telefon i go odrzucił, to oskarżony aparatu nie podnosił i nie wie co się z tym telefonem stało. Dopiero z akt sprawy dowiedział się, iż ten telefon podniósł funkcjonariusz policji, którego pobili. Odnośnie pobicia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wyjaśnił, że pierwszy go uderzył, a następnie kiedy pokrzywdzony upadł to dwóch, może trzech kolegów oskarżonego podbiegło i też uderzyło pokrzywdzonego, ale nie potrafił powiedzieć którzy to z nich byli. Co do rozboju na osobie <span class="anon-block">M. B. (1)</span> dalej twierdził, że tylko on go pobił i zabrał pokrzywdzonemu telefon, a jego koledzy nie podchodzili i nic nie robili. Stwierdził, że jeżeli pokrzywdzony oświadcza, iż było inaczej - to wymyślił to sobie. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wyjaśnił, że mężczyzna, który go później złapał mówił, że jest policjantem i uderzył go pięścią w twarz, po czym obaj zaczęli się szarpać, ale po chwili oskarżonemu udało się wyrwać i uciekł, jednak mężczyzna ten dogonił oskarżonego, przewrócił go i kazał <span class="anon-block">A. T. (1)</span> leżeć. Któryś z kolegów oskarżonego do nich podbiegł i uderzył tego mężczyznę pięścią w twarz, a wówczas mężczyźnie wypadł z ręki telefon. Po chwili mężczyzna ten zaczął zajmować się <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i wykręcał mu ręce. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> oświadczył, że mężczyzna ten dzwonił na policję, chyba po posiłki. Oskarżony tym razem twierdził, iż to nie on, a jednak ten policjant podniósł z ziemi telefon <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Podał, że mężczyzna ten złapał <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i szarpał się z nim. Po chwili oskarżony krzyknął do kolegi "zatrzymali naszego" i wówczas zauważył u <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w ręce nóż. Ponieważ oskarżony zaczął uciekać, nie widział, by <span class="anon-block">M. S. (1)</span> podchodził do policjanta. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> twierdził, że był jedyną osobą, która uderzyła tego policjanta. Podał, że kiedy uciekał dołączył do niego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, któremu powiedział, by przekazał mu nóż, a on go przechowa. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nie mówił <span class="anon-block">A. T. (1)</span> nic na temat tego, że miał użyć noża. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zapytany przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span> o telefon <span class="anon-block">N.</span>, który miał, odpowiedział mu, że telefon ten należy do policjanta i podniósł go z ziemi po tym, jak mu wypadł kiedy dzwonił po wsparcie. Kiedy obaj dotarli już do mieszkania oskarżonego, to po jakimś czasie dołączył do nich <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, a także <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span>. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> nie potwierdził wcześniej składanych przez siebie wyjaśnień, podając, iż zmusili go do nich policjanci, bijąc go i kopiąc w pokoju przesłuchań. Nadto podał, że w pobliżu garażu pobił jednego chłopaka, ale jest pewien, że nie był to <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Do tego pobitego przez niego chłopaka podbiegło dwóch, a może trzech kolegów oskarżonego i kopnęli mężczyznę po razie. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wyjaśnił, że kiedy zaatakował <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, to byli wówczas obecni wszyscy koledzy oskarżonego, ale żaden z nich nie uczestniczył w ataku na tego pokrzywdzonego. Oskarżony nie widział, by <span class="anon-block">M. S. (1)</span> atakował innego chłopaka, oświadczając, że przez cały czas obaj byli razem. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> nie potrafił wytłumaczyć dlaczego złożył na posiedzeniu w przedmiocie tymczasowego aresztowania wyjaśnienia określonej treści. Składając kolejne wyjaśnienia na rozprawie oskarżony twierdził, że przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów częściowo (k. 1127, 1128), potwierdził tylko te wyjaśnienia, które złożył uprzednio na rozprawie. Dodał, iż nieprawdą jest, by żądał od <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wydania telefonu, jak twierdził wcześniej, tylko zapytał go czy posiada telefon, a pokrzywdzony wówczas wyjął aparat i odrzucił go na bok. Składając ostatnie wyjaśnienia w sprawie ( k. 1535v) <span class="anon-block">A. T. (1)</span> tylko częściowo przyznał się do winy i potwierdził jedynie te ze swoich zeznań, które uprzednio składał przed Sądem.</p>
<p>W ocenie Sądu na walor wiarygodności zasługują te wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, które składał jako pierwsze w postępowaniu przygotowawczym. Charakteryzuje je spontaniczność, a co wynika m. in. z faktu, że opisując przebieg poszczególnych zdarzeń <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wykraczał nawet poza zakres stawianych mu zarzutów. Późniejsze relacje tego oskarżonego były w zasadniczej części niespójne, wewnętrznie sprzeczne, przy czym oskarżony nie potrafił w sposób logiczny i przekonywujący tych rozbieżności wytłumaczyć. Nadto te wyjaśnienia pozostały odosobnione w świetle pozostałych dowodów, w tym zeznań pokrzywdzonych oraz innych świadków. Za zupełnie gołosłowne Sąd uznał twierdzenia oskarżonego, że jego określone wyjaśnienia wymuszone były biciem podczas przesłuchania przez funkcjonariuszy policji.</p>
<p>Sąd dał wiarę wyjaśnieniom <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, jakie oskarżony ten składanym w toku postępowania przygotowawczego, uznając, że przedstawiają one prawdziwy przebieg zdarzeń, nadto znajdują one swoje potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym, w szczególności korespondują z zeznaniami pokrzywdzonych oraz innych świadków. Nie zasługują natomiast na wiarę wyjaśnienia oskarżonego złożone przez niego na rozprawie, albowiem są one niespójne i pełne sprzeczności, przy czym oskarżony nie potrafił w sposób racjonalny wyjaśnić zachodzących rozbieżności. Za zupełnie gołosłowne Sąd uznał twierdzenia oskarżonego, że jego pierwsze wyjaśnienia wymuszone były biciem podczas przesłuchania przez funkcjonariuszy policji, zwłaszcza, że <span class="anon-block">A. T. (1)</span> potwierdzał przecież te relacje w kolejnych swych wyjaśnieniach składanych w toku postępowania przygotowawczego przed prokuratorem, a potem na posiedzeniu sądu w przedmiocie tymczasowego aresztowania.</p>
<p>Dokonując oceny wyjaśnień obu oskarżonych Sąd miał na uwadze także wyjaśnienia i zeznania złożone przez <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">M.</span>, którzy pierwotnie zasiadali z oskarżonymi na ławie oskarżonych.</p>
<p>Świadek <span class="anon-block">M. B. (2)</span> potwierdził, że w dniu zdarzenia był na urodzinach u <span class="anon-block">M. T.</span>, że później z kolegami poszedł do miasta, przy czym przebiegu zdarzenia nie pamięta. W pewnym momencie obudził się i zorientował, że zatrzymała go policja, a później został przesłuchany i zabrano go do aresztu. Podał, że nie wiedział, iż pobity mężczyzna był policjantem. Powoływała się na znaczny stan nietrzeźwości i wynikającą stąd niepamięć. Przyznał się do pobicia policjanta podtrzymując, że nie wiedział, iż mężczyzn ten jest policjantem, dodał, że nie słyszał, aby mówił on, że jest z policji. Co do rozboju i pobicia twierdził, że nie wie, kto tego dokonał. Wyjaśnił, że pamięta tylko jak pili wódkę u <span class="anon-block">M. T.</span> w domu, że potem poszli na miasto oraz zdarzenie z osobą, która jak się okazało była z policji, z którą się szarpał, upadł na ziemię i następnie uciekł. Odnosząc się do kwestii noża utrzymywał, że nic na jego temat nie wie i nie zauważył, żeby wcześniej ktoś nosił nóż. Twierdził, że został uderzony przez policjanta i wówczas upadł na ziemię, a następnie podniósł się i od razu zaczął uciekać. Wyjaśnił, że nie pamięta, kto brał udział w pobiciu <span class="anon-block">M. B. (1)</span> (k. 1661v: 82-83, 133-135, 161, 478-478v, 1165v).</p>
<p>Świadek <span class="anon-block">M. M. (1)</span> potwierdził, że w dniu 10 grudnia 2011 roku był u <span class="anon-block">M. T.</span> i spożywał wspólnie z nim oraz <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> oraz <span class="anon-block">D. S.</span> alkohol, a potem w/w - za wyjątkiem <span class="anon-block">D. S.</span> - wyszli do miasta i doszło do pobić trzech mężczyzn. Pomiędzy godz. 21:00 a 22:00 udali się w kierunku <span class="anon-block"> baru (...)</span>, potem przy garażu koło <span class="anon-block"> baru (...)</span> pobili jakiegoś chłopaka. Nie mając wątpliwości odnośnie swojego udziału w tym pobiciu twierdził, że nie potrafi powiedzieć, kto jeszcze w tym zdarzeniu uczestniczył. Następnie wyjaśnił, że wszyscy udali się w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, że idąc głośno rozmawiali i krzyczeli. Wtedy zobaczyli biegnącego <span class="anon-block">M. B. (1)</span> z kolegami. Kiedy koledzy <span class="anon-block">M. B. (1)</span> zaczęli uciekać, pobiegł za nimi, jednak nie dogonił ich. Dodał, że nie widział, czy któraś z osób, z którymi był, pobiegła za nim. Kiedy wrócił do swoich kolegów, byli oni przy <span class="anon-block">M. B. (1)</span> jednak w tym czasie nikt już pokrzywdzonego nie bił. Świadek twierdził, że tego, co wydarzyło się wcześniej nie widział, gdyż go tam nie było. Nie miał wątpliwości, że następnie udał się z kolegami na parking przy <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>, gdzie doszło do szarpaniny z mężczyzną, który twierdził, że jest z policji, o czym jednak świadek wówczas nie wiedział, gdyż w jego obecności mężczyzna tego nie mówił. Świadek przypuszczał, że mężczyzna ten wstawił się za chłopakami, których wcześniej pobili. Świadek i jego koledzy szarpali się z nim, gdyż złapał jednego z jego kolegów. Przyznał, że mężczyzn ten w pewnym momencie złapał również i jego, ale wyrwał mu się, uderzył go i uciekł. Świadek nie wie, co się tam dalej działo. Odnosząc się do kwestii noża podał, że nie wiedział, aby ktoś miał go podczas zajścia i nie słyszał, żeby ktoś ostrzegał, że go użyje. Uciekając w kierunku bloków dołączył do <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. Następnie wraz z w/w udali się do domu <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, z którego po godzinie zabrała ich policja. O użyciu przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span> noża wobec mężczyzny dowiedział się później od samego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, który powiedział, że „wsadził mu kosę”. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> przyznał, że mężczyźnie temu zadawał uderzenia pięściami i kopał go. Twierdząc, że dokładnie nie pamięta, kto bił tego mężczyznę, wskazał na <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> z którymi tam był. Świadek nie kwestionował również pobicia dwóch młodych chłopaków zaznaczając, że nie pamięta okoliczności, w jakich do tego doszło. Oświadczył, że ktoś zaczął, a potem reszta dołączyła. Odnośnie swojego udziału w ich pobiciu stwierdził, że wydaje się mu, iż każdego z nich kopał i zadawał uderzenia pięściami. Utrzymywał jednocześnie, że nic im nie zabrał i niczego od nich nie żądał, a czy inni zabrali coś, bądź czegoś żądali - nie wie. Powołując się na stan nietrzeźwości stwierdził, że nie potrafi odtworzyć przebiegu zdarzeń, które wówczas miały miejsce. Podczas rozprawy świadek nie przyznał się do pobicia <span class="anon-block">M. B. (1)</span> podając, iż rozmawiał z nim po zdarzeniu i pokrzywdzony powiedział, że nie pamięta, by ten go bił, a nadto <span class="anon-block">M. B. (1)</span> to jego znajomy i gdyby go bił to zapamiętałby to. Wyjaśnił, że mówiąc wcześniej o pobiciu dwóch chłopaków miał na myśli chłopaka, którego pobili za garażem i mężczyznę, który złapał go i chciał zatrzymać, a którym był <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, twierdząc, że jedynie szarpał go, ale nie przewrócił i nie leżał na nim. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie miał wątpliwości, że uderzył tego mężczyznę pięścią, wyrwał się mu i następnie uciekł. Odnosząc się do osób, które pobili za garażem wyjaśnił, że było tam bardzo ciemno i w związku z tym nie wie, czy był wśród nich <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Podał, że w dniu zdarzenia był pijany, pamięta jakieś bijatyki, w których brał udział, ale szczegółów już nie pamięta, zaś pewną wiedzę na ten temat posiada na podstawie dowodów znajdujących się w aktach sprawy, z którymi się zapoznał (k. 1662: 100-102, 138-140, 478v, 479v, 1166v).</p>
<p>Świadek <span class="anon-block">M. T.</span> podał, że w dniu 10.12.2011r. obchodził 18 urodziny, że zaprosił do swojego mieszkania <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">D. S.</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, że razem spożywali alkohol. Pomiędzy godz. 21:00 a 22:00 wszyscy z wyjątkiem <span class="anon-block">D. S.</span>, wyszli z domu i udali się do lokalu <span class="anon-block"> (...)</span> znajdującego się na Pasażu w <span class="anon-block">G.</span>, jednak z związku z tym, że było tam zbyt dużo osób - nie zostali w tym lokalu. Potwierdził, iż na parkingu w pobliżu garażu pobił <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, w pobiciu którego wzięło jeszcze udział dwóch lub trzech jego kolegów, ale wśród nich nie było <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, albowiem w tym czasie gdzieś odszedł. Kto zaczepił pokrzywdzonego - nie był pewien, choć nie wykluczył, że mógł to zrobić on. Dodał, że <span class="anon-block">T. C. (1)</span> jedynie pobili i niczego od niego nie żądali. Podał, że następnie wraz z kolegami udał w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, że idąc krzyczeli. Na <span class="anon-block">ul. (...)</span> zauważył idących trzech chłopaków, wśród których był <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Dwóch chłopaków zaczęło uciekać, zaś trzeci - pokrzywdzony został. <span class="anon-block">M. T.</span> oświadczył, że pobiegł za tymi, którzy uciekli, a których gonił już <span class="anon-block">M. M. (1)</span> oraz, że gdy szli w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span> nie widział <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Wyjaśnił nadto, że w pewnym momencie <span class="anon-block">M. M. (1)</span> się cofnął, zaś on udał za znajdujący się stary budynek, aby załatwić potrzebę fizjologiczną i wówczas zobaczył, że koło szlabanu stoją cztery osoby, których jednak nie rozpoznał. Kiedy wyszedł zza budynku w miejscu, gdzie wcześniej widział stojące osoby nikogo już nie było i w związku z tym poszedł w kierunku parkingu przy <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>. Wówczas podszedł do niego jakiś mężczyzna, złapał go za kurtkę i następnie zaczęli się szarpać. Mężczyzna ten przewrócił go i przez pewien czas leżał twarzą zwróconą do ziemi. Utrzymywał, że upadając uderzył mocno głową i przez jakiś czas nie bardzo kojarzył, co się dzieje. Będąc w szoku podniósł się, kopnął tego mężczyznę i następnie słysząc, że przyjedzie policja - uciekł. Dodał, że leżąc, słyszał jakąś szamotaninę. Utrzymywał, że nie wiedział, że ten mężczyzna jest policjantem. Przyznał, że kiedy został zatrzymany przez policjantów, zachowywał się w stosunku do nich agresywnie i wyzywał ich słowami wulgarnymi. Wyjaśnił nadto, że nie widział, by osobę, która jak się później okazało była policjantem, bił ktoś z jego kolegów. Przyznając się do pobicia chłopaka koło <span class="anon-block"> baru (...)</span> oraz do kopnięcia mężczyzny, który później okazał się policjantem, wyjaśnił nadto, że widział jak biją go koledzy, że mężczyzna leżał wtedy na ziemi. Wówczas podbiegł i kopnął go. Twierdził nadto, że nie pamięta, aby jeszcze kogoś bił, zaś o innym pobiciu - rozboju dowiedział się na <span class="anon-block">K.</span>. Wyjaśniając na rozprawie zaprzeczał tej części wcześniejszych swoich wyjaśnień, z której wynikało, że widział, jak jego koledzy bili lezącego na ziemi policjanta i, że wtedy również go kopnął (k.1538, 92-94, 146-148, 479v-482, 1165v-1166).</p>
<p>Sąd dał wiarę relacjom świadka <span class="anon-block">M. M. (1)</span> w części, w której przyznał się on, wyjaśniając wcześniej jako oskarżony, do popełnienia czynów na szkodę <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Sąd podzielił także relacje świadka <span class="anon-block">M. T.</span>, który także przyznał się, wyjaśniając wcześniej jako oskarżony, do popełnienia tych czynów. Relacje obu w/w należy uznać w tej części za zgodne z zeznaniami pokrzywdzonych, dowody te wzajemnie się uzupełniają i korespondują ze sobą.</p>
<p>Sąd natomiast sceptycznie odniósł się do wyjaśnień i zeznań <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> w zakresie zdanej przez nich relacji na temat pobicia <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Za niewiarygodne Sąd uznał również relacje świadka <span class="anon-block">M. B. (2)</span> w części, w której nie przyznał się on do popełnienia przestępstw na szkodę <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Natomiast, zadaniem Sądu, na walor wiarygodności zasługują jego wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym, w których przyznał się on początkowo do udziału w pobiciu <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zaznaczając, że nie wiedział, iż jest on policjantem, a następnie do popełnienia wszystkich zarzucanych mu wówczas czynów. Sąd dokonał powyższej oceny poprzez pryzmat dowodów, o jakich mowa niżej.</p>
<p>W świetle analizy zebranych w sprawie dowodów za bezsporne należy uznać, że w dniu 10.12.2011 r. w mieszkaniu <span class="anon-block">M. M. (6)</span> <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. S.</span> spożywali alkohol, po czym w/w, za wyjątkiem <span class="anon-block">D. S.</span>, pomiędzy godz. 21.00 a 22.00 udali się do lokalu <span class="anon-block"> (...)</span> mieszczącego się przy tzw. Pasażu w centrum miasta, do którego nie weszli, gdyż było tam zbyt dużo ludzi. Ustaleń w tej części Sąd dokonał na podstawie zeznań świadków <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> oraz wyjaśnień oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span> dając im wiarę, gdyż są one zgodne i tworzą spójną, jasną całość. Z zeznań <span class="anon-block">T. C. (1)</span> (k. 1537, 55-56, 481-482, 1128) i jego kolegi <span class="anon-block">M. D.</span> (k. 1578v-1579, 633v-634, 1277v) wynika, że szli oni na tzw. skróty, w kierunku <span class="anon-block"> baru (...)</span>, że zauważyli zbliżającą się od strony Pasażu grupę co najmniej 5 osób, które idąc krzyczały i przeklinały. Byli to niewątpliwie <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> oraz oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. W/w zaatakowali stojących przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w pobliżu posesji, na której znajduje się warsztat samochodowy dwóch mężczyzn, którzy palili papierosy, a na których już wcześniej uwagę zwrócili <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span>. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> zaskoczeni agresywnym zachowaniem zbliżającej się grupy podjęli ucieczkę z tego miejsca, ruszając w kierunku Pasażu. Pierwszy biegł <span class="anon-block">M. D.</span>, zaś za nim w pewnej odległości <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Wówczas jeden ze sprawców wcześniejszego pobicia zaczął biec za mężczyznami, dogonił <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, którego chwycił za ubranie i przewrócił. Po chwili dołączyły do napastnika pozostałe osoby z tej grupy, otoczyły pokrzywdzonego i zaczęły kopać po całym ciele, w szczególności w okolice głowy, którą <span class="anon-block">T. C. (1)</span> osłaniał rękoma. Leżącego pokrzywdzonego otoczonego przez kopiące go co najmniej 5 osób widział <span class="anon-block">M. D.</span>, który zdążył dobiec do <span class="anon-block"> baru (...)</span>. Podkreślić należy, że udziału w pobiciu <span class="anon-block">T. C. (1)</span> nie kwestionowali <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> oraz <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, zaś na etapie postępowania przygotowawczego również <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Wprawdzie później oskarżeni nie potwierdzili tej części swoich relacji, w których przyznali się do pobicia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i wskazali na udział w tym pobiciu także <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, jednak ich twierdzeniom o wymuszeniu takiej treści wyjaśnień poprzez bicie podczas przesłuchiwania przez funkcjonariuszy Policji - Sąd nie dał wiary. Znamiennym jest, że <span class="anon-block">A. T. (1)</span> w złożonych wyjaśnieniach (k.477) przyznając się do pobicia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> konsekwentnie twierdził, że to on jako pierwszy zaatakował go uderzając pięścią oraz, że następnie podbiegło dwóch albo trzech jego kolegów, którzy także zadawali pokrzywdzonemu uderzenia, jednak tym razem nie potrafił wskazać, kto to był. Nie miał natomiast żadnych wątpliwości składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym, że leżącego <span class="anon-block">T. C. (1)</span> kopali wszyscy koledzy, z którymi był (wyjaśnienia k.75-75v). Do udziału w pobiciu <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, składając wyjaśnienia przed Sądem, nie przyznał się <span class="anon-block">M. S. (1)</span> twierdząc, że wprawdzie pobił w pobliżu <span class="anon-block"> baru (...)</span> za znajdującym się tam garażem jednego z dwóch chłopaków, którzy pili alkohol oraz, że w pobiciu tym brał udział <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, ale jego zdaniem nie był to pokrzywdzony <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Wyjaśnił nadto, że w pewnym momencie pobiegł za drugim chłopakiem, który zaczął uciekać jednak go nie dogonił. Kiedy wrócił, widział za garażem, pod latarnią leżącego, a następnie podnoszącego się chłopaka i to właśnie on, jak utrzymywał, mógł być pokrzywdzonym <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Zaznaczył, że nie podchodził do niego.</p>
<p>Oceniając te wyjaśnienia <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, Sąd miał na uwadze fakt, że obaj w/w znajdowali się pod znacznym działaniem alkoholu, stąd też potrafili tylko fragmentarycznie odtworzyć przebieg poszczególnych zdarzeń. Podkreślenia natomiast wymaga to, że przedmiotowe zdarzenie <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> odtworzyli spójnie i zbieżnie, a wyjaśniania oskarżonych oraz zeznania i wyjaśnienia <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> w części, w jakiej Sąd dał im wiarę- korespondowały z relacją pokrzywdzonego i <span class="anon-block">M. D.</span>. Ze złożonych przez w/w zeznań zgodnie wynikało, że grupa osób- jak się później okazało byli to oskarżeni - początkowo zaatakowała dwie osoby, zaś za <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> pobiegli, gdy w/w zaczęli uciekać. Dogonili <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span> nie mieli wątpliwości, że w pobiciu wzięły udział wszystkie osoby z tej grupy. Do udziału w pobiciu <span class="anon-block">T. C. (1)</span> przyznali się <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, zaś na etapie postępowania przygotowawczego także <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Dodatkowo na osobę <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, jako jednego ze sprawców pobicia wskazał pokrzywdzony <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, który spotkał się z nim w izbie przyjęć Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. To, że widział go zdaniem sądu jest bezsporne, gdyż znalazło potwierdzenie w prowadzonej dokumentacji medycznej (odpisy: zaświadczenia lekarskiego k.843, wypisu z rejestru badanych osób k.845, karty informacyjnej leczenia ambulatoryjnego k.58). Zdaniem Sądu nie ma żadnych powodów, aby kwestionować wiarygodność zeznań <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. D.</span>. Nie mieli oni żadnego interesu w tym, by zeznawać na temat okoliczności, które w rzeczywistości nie miały miejsca, nie mieli interesu, by obciążać poszczególne osoby, gdyby te faktycznie nie brały one udziału w przedmiotowym pobiciu.</p>
<p>Na podstawie dokonanych wyżej ustaleń bezsprzecznie przyjąć należy, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> działając wspólnie i w porozumieniu wzięli udział w pobiciu <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, tym samum dopuszczając się przestępstwa określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1kk</a>- przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Zadając pokrzywdzonemu uderzenia oraz kopiąc go m.in. w głowę, narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo powstania co najmniej skutku wskazanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a>, przy czym stosując wobec pokrzywdzonego przemoc fizyczną musieli sobie zdawać sprawę, że spowodują u pokrzywdzonego obrażenia ciała. Zdaniem Sądu nie ma także wątpliwości, że sprawcy działali publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 21)">art. 115§ 21 kk</a>, występkiem o charakterze chuligańskim jest występek polegający na umyślnym zamachu na zdrowie, na wolność, na cześć lub nietykalność cielesną, na bezpieczeństwo powszechne, na działalność instytucji państwowych lub samorządu terytorialnego, na porządek publiczny, albo na umyślnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu niezdatną do użytku cudzej rzeczy, jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.</p>
<p>Przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> należy do kategorii przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. Nie ma wątpliwości, że oskarżeni przedmiotowego czynu dopuścili się umyślnie – o czym była mowa wyżej.</p>
<p>Bezsprzecznie należy przyjąć, że sprawcy działał publicznie i bez żadnego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.</p>
<p>Działanie jest podjęte publicznie, jeżeli następuje w takich warunkach - dotyczących zwłaszcza miejsca i okoliczności - że jest lub może być ono spostrzeżone przez nie dającą się określić liczbę bliżej niezidentyfikowanych osób ( Giezek Jacek, Kłączyńska Natalia, Łabuda Grzegorz, Komentarz, LEX 2007,Komentarz do art.115 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] J. Giezek (red.), N. Kłączyńska, G. Łabuda, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2007).</p>
<p>Działanie "bez powodu" to takie, które nie miało, w rozumieniu powszechnym, uzasadnienia w obiektywnej rzeczywistości.</p>
<p>Przedmiotowe zdarzenie miało miejsce na <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, było ono widoczne spod <span class="anon-block"> baru (...)</span>. Miejsca to, w pobliżu którego znajduje się Pasaż z wieloma lokalami typu bary, restauracje jest często wykorzystywane nawet w porze nocnej bez względu na porę roku, a zatem istniała w pełni realna możliwość bezpośredniego dostrzeżenia przestępnego zachowania się oskarżonych ze strony postronnych osób. Miejsce to było również oświetlone lampami ulicznymi, co potwierdziły przeprowadzone wizje lokalne z udziałem <span class="anon-block">M. S.</span> (k.95-96) i A. <span class="anon-block">T.</span> (k.195-196) i tym samym bezspornym jest, że czyn oskarżonych, do którego doszło w centrum miasta został popełniony publicznie. Niewątpliwie oskarżeni działali bez powodu - co wynika z okoliczności zdarzenia - i swoim zachowaniem okazali rażące lekceważenie porządku prawnego. Działania oskarżonych miały charakter agresywny, a takie postawy uznać należy za niebezpieczne i należy ocenić wysoce negatywnie.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 1614v: k. 42-43, 600v- 601v, 1204v) wynika, iż do <span class="anon-block">M. B. (1)</span> podbiegła najpierw jedna osoba, a następnie - co potwierdził również <span class="anon-block">A. C.</span> ( k. 1641v, 40-41, 600-600v, 1230v) pozostałe osoby z grupy, która się do nich zbliżała. Zeznania w/w w tej części są nie tylko spójne między sobą, ale także zgodne z wyjaśnieniami <span class="anon-block">A. T. (1)</span> złożonymi na etapie postępowania przygotowawczego (k.75-75v). Wskazał on bowiem na <span class="anon-block">M. B. (2)</span> jako pierwszego, który podbiegł i zaatakował <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Następnie, jak wynika z tych wyjaśnień <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, podbiegł do pokrzywdzonego on oraz <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, przewrócili <span class="anon-block">M. B. (1)</span> podstawiając mu nogę, a gdy mężczyzna leżał - zaczęli go kopać. Wśród osób, które otoczyły pokrzywdzonego byli również <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, co wynika zarówno z zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, jak i wyjaśnień <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. Z zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span> wynika nadto, że gdy napastnicy podbiegli do <span class="anon-block">M. B. (1)</span> i zaczęli go szarpać, to on i <span class="anon-block">A. C.</span> zaczęli krzyczeli, na co napastnicy początkowo nie zareagowali, jednak po chwili w kierunku <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> zaczęła biec jedna, a następnie druga osoba z tej grupy, jak się później okazało był to <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, a co wynika także z wyjaśnień <span class="anon-block">A. T. (1)</span>. <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> w obawie przed nimi pobiegli w kierunku <span class="anon-block">Placu (...)</span>. Grupę osób zauważył również wbiegając na skrzyżowanie <span class="anon-block">ulicy (...)</span> pokrzywdzony <span class="anon-block">M. B. (1)</span> (k. 1662: k. 37-38, 238-240, 480v-481). Również on wskazał na jedną osobę z tej grupy, która gdy był na <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, podbiegła do niego i chciała go uderzyć. Z osobą tą, którą był <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, a na którego wskazał <span class="anon-block">A. T. (1)</span>- pokrzywdzony, zaczął się szarpać. Następnie, jak zeznał <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, z grupy tej podbiegły kolejne osoby, przez które został przewrócony, które zaczęły go kopać po całym ciele, głównie zaś po plecach i rękach, którymi osłaniał głowę.</p>
<p>W świetle powyższego zauważyć należy, że zeznania <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> oraz wyjaśnienia <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, w części w jakiej Sąd nadał im walor wiarygodności, tworzą jasny, spójny obraz sytuacji. Nadmienić należy, że relacja zdana przez <span class="anon-block">M. B. (1)</span> znalazła dodatkowo swoje potwierdzenie w zeznaniach <span class="anon-block">K. W.</span> (k. 1614v: 34-35) - siostry pokrzywdzonego, której niemal "na gorąco", zaraz po zdarzeniu <span class="anon-block">M. B. (1)</span> opowiedział, co go spotkało. Zdaniem Sądu nie ma podstaw, by w tym zakresie podważać w/w dowody. <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> nie mieli powodów, by opisać przebieg zdarzenia w określony sposób, a <span class="anon-block">A. T. (1)</span> by niesłusznie obciążać swoich kolegów i siebie, zwłaszcza, że jego relacja - złożona niezależnie od relacji w/w świadków, był zgodna z ich zeznaniami.</p>
<p>Zdaniem Sądu w sprawie brak jest jakichkolwiek dowodów, które dałyby podstawę do przyjęcia, że <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> oraz <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przystępując do bicia pokrzywdzonego, mieli powzięty zamiar zaboru mienia na jego szkodę.</p>
<p>Dla przyjęcia odpowiedzialności przestępstwa rozboju niezbędnym jest ustalenie momentu powstania zamiaru przywłaszczenia rzeczy. Jeśli zaś sprawca dokonuje pobicia człowieka nie używając tego środka do zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia, to dopuszcza się jedynie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1kk</a>. Swoim zachowaniem wypełnia natomiast znamiona przestępstwa określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1kk</a> nie tylko wtedy, kiedy przystępując do użycia przemocy ma z góry powzięty zamiar zaboru mienia, ale również wtedy, kiedy takiego zamiaru nie miał, ale w trakcie używania środków wskazanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1kk</a> zamiar ten się wykrystalizował i poprzedził zabór rzeczy.</p>
<p>Z przedstawionego wyżej przebiegu wypadków stwierdzić należy, że do momentu, kiedy z grupy atakującej <span class="anon-block">M. B. (1)</span> odłączył się <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, a za nim <span class="anon-block">M. T.</span>, którzy pobiegli w kierunku <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, nie wynika żeby pobicia tego uczestniczące w nim osoby dokonały mając już wcześniej powzięty zamiar zaboru mienia pokrzywdzonego. Zauważyć należy, że dopiero gdy obaj w/w pobiegli <span class="anon-block">ulicą (...)</span> za uciekającymi kolegami pokrzywdzonego, pojawił się u <span class="anon-block">A. T. (1)</span> zamiar zaboru mienia pokrzywdzonego. Dopiero wówczas zażądał on od <span class="anon-block">M. B. (1)</span> telefonu, pokrzywdzony wyjął aparat ze swojej kieszeni, a następnie odrzucił na bok. W tej części wyjaśnienia <span class="anon-block">A. T. (1)</span> potwierdził w złożonych zeznaniach pokrzywdzony. Wynika z nich mianowicie, że w pewnym momencie jedna z osób, która brała udział w jego pobiciu zażądała od niego telefonu (k.480v-481). Jak się później okazało, był nią był <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, który przyznał to również w wyjaśnieniach złożonych w toku rozprawy sądowej (k. 477-477v).</p>
<p>Istota współsprawstwa sprowadza się do wejścia w porozumienie, co do popełnienia konkretnego przestępstwa i następnie wzięcie istotnego udziału w bezpośredniej realizacji podjętej wspólnie decyzji (zamiaru) o jego popełnieniu. Zamiar przywłaszczenia telefonu wykrystalizował się niewątpliwie u <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, który nie uzgadniając tego wcześniej z nikim zażądał od pokrzywdzonego wydania aparatu telefonicznego. Na to zachowanie przystał niewątpliwie oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i w tym momencie doszło między nimi do porozumienia, co do zaboru telefonu na szkodę pokrzywdzonego. Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> podniósł on telefon odrzucony przez pokrzywdzonego i oddał go <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, gdyż ten zażądał od niego tego telefonu twierdząc, że to jemu on się należy. Jak wynika z wyjaśnień <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, potem jeszcze oskarżony <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zadali parę uderzeń pokrzywdzonemu i odeszli. W tych okolicznościach przyjąć należy, że co do <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> zebrany materiał dowodowy wskazuje, że brali oni udział jedynie w pobiciu <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Z wyjaśnień złożonych przez <span class="anon-block">A. T. (1)</span> na etapie postępowania przygotowawczego wynika, że wszyscy podbiegli do pokrzywdzonego i po przewróceniu otoczyli go, a następnie leżącemu zadawali ciosy w postaci uderzeń i kopnięć. Zarówno <span class="anon-block">M. B. (1)</span> jak i jego koledzy nie byli w stanie wskazać, czy wszystkie osoby zadawały uderzenia, co jednak dla wyczerpania znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1kk</a> nie jest konieczne, albowiem podmiotem tego przestępstwa jest bowiem każdy, kto w jakikolwiek sposób bierze udział w pobiciu, co oznacza, że może to być każda forma świadomego współdziałania uczestników pobicia. Nie jest także niezbędne dla bytu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1kk</a>, aby każdy z uczestników pobicia zadał pokrzywdzonemu choćby jeden cios. Wystarczy natomiast, by sprawca swoim zachowaniem, postawą, a nawet samą obecnością wśród osób czynnie występujących przeciwko pokrzywdzonemu zwiększył u niego zagrożenie i przyczynił się do wzrostu dysproporcji sił pomiędzy sprawcami pobicia a pokrzywdzonym. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, to podnieść należy, że dobiegając do <span class="anon-block">M. B. (1)</span> i następnie po przewróceniu go i otoczeniu - nawet jeżeli <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> nie zadali pokrzywdzonemu choćby jednego uderzenia, w/w byli niewątpliwie również uczestnikami jego pobicia w wyżej podanym rozumieniu. Za kolegami pokrzywdzonego, co ustalono w sposób niebudzący wątpliwości, pobiegli tuż po tym, jak leżał on już i był kopany. Na udział <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, a także własny i <span class="anon-block">A. T. (1)</span> w pobiciu <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wskazał również sam <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w wyjaśnieniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego (k.78-80). Jego wyjaśnieniom oraz wyjaśnieniom <span class="anon-block">A. T. (1)</span> także złożonym w postępowaniu przygotowawczym w części dotyczącej pobicia <span class="anon-block">M. B. (1)</span> Sąd dał wiarę, o czym była mowa na wstępie.</p>
<p>W świetle dokonanej analizy, Sąd nie miał wątpliwości, że w dniu 10 grudnia 2011r. w <span class="anon-block">G.</span> <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki S. (...)</span> o wartości 500 zł na szkodę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> używając przemocy wobec <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wspólnie i w porozumieniu także z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> w ten sposób, że zadawali mu uderzenia rękami i nogami po głowie oraz innych częściach ciała powodując u niego obrażenia ciała w postaci ogólnych potłuczeń oraz narażając go na nastąpienie skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a>, a nadto czynu tego dopuścili się działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, w konsekwencji dopuszczając się. popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a>.</p>
<p>Działanie oskarżonych w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> także nie budzi wątpliwości. Dopuścili się oni m.in. przestęsptwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> tj. przeciwko życiu i zdrowiu. Do zdarzenia doszło na <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, przy czym z zeznań <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> wynika, że było ono widoczne także z <span class="anon-block">Placu (...)</span>. <span class="anon-block">Ulica (...)</span>, w pobliżu której znajduje się plaża miejska i molo, i które są często wykorzystywane nawet w porze nocnej bez względu na porę roku, jako trasa spacerów, a także uprawiających biegi, było ogólnie dostępne i o stosunkowo niepóźnej porze, a mianowicie ok. 21.30-21.45 istniała w pełni realna możliwość bezpośredniego dostrzeżenia przestępnego zachowania się oskarżonych ze strony postronnych osób. Oskarżeni niewątpliwie działali bez powodu i swoim zachowaniem okazali rażące lekceważenie porządku prawnego, wykazując się agresją wobec pokrzywdzonego. Oskarżeni musieli mieć także świadomość tego, że zadając ciosy pokrzywdzonemu, mogą spowodować u niego uszczerbek na zdrowiu. Z pełną świadomością weszli także w posiadanie telefonu komórkowego należącego do pokrzywdzonego.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> przyznali się do popełnienia czynu na szkodę <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, jednak utrzymywali, że nie wiedzieli, iż pokrzywdzony jest funkcjonariuszem Policji. Do udziału w pobiciu tego pokrzywdzonego na etapie postępowania przygotowawczego przyznał się także <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, który rownież utrzymywał, że nie wiedział, iż mężczyzna ten jest policjantem (wyjaśnienia k.134-161). Swojego współsprawstwa w popełnieniu przedmiotowego czynu oraz użycia noża wobec <span class="anon-block">M. S. (4)</span> nie kwestionowali także <span class="anon-block">M. S. (1)</span> (wyjaśnienia k.476-477, 479-479v), który również twierdził, że nie wiedział o tym, iż jest to policjant. Także <span class="anon-block">A. T. (1)</span> przyznał się do ataku na tego pokrzywdzonego, zaprzeczając jednocześnie, że miał świadomość, iż mężczyzna jest policjantem (wyjaśnienia k,. 477-478,75-75v). Ze złożonych podczas rozprawy przez <span class="anon-block">A. T. (1)</span> wyjaśnień wynika, że to jego jako pierwszego w pewnym momencie złapał <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i oświadczył mu, że jest policjantem. <span class="anon-block">A. T. (3)</span> twierdził, że zażądał od pokrzywdzonego wylegitymowania się, czego ten nie zrobił, natomiast zadał mu uderzenie pięścią i doszło między nimi do szarpaniny. Zbliżony przebieg początku tego zdarzenia wynikał z odtworzenia zapisu rozmowy <span class="anon-block">M. S. (2)</span> z <span class="anon-block">A. T. (2)</span>- dyżurnym KPP w <span class="anon-block">G.</span> (protokół k.87-89).</p>
<p>Bezsporne jest, że <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> poprosili <span class="anon-block">M. S. (2)</span> o pomoc i pomoc taką pokrzywdzony zadeklarował, informując mężczyzn, że sam jest policjantem. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nie posiadał wówczas munduru, policyjnego identyfikatora. Bezsporne jest także, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, co wynika zarówno z jego zeznań ( k. 1536-1536v, 62-65, 66-67, 203-204, 597v-598v, 1127v), jak i zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k.600v-601) i <span class="anon-block">A. C.</span> (k.600-600v) - zadzwonił do KPP w <span class="anon-block">G.</span>. Rozmawiając z dyżurnym szedł w kierunku miejsca, w którym miał być pobity kolega w/w. To właśnie ta rozmowa została nagrana przez rejestrator i wynika z niej, że po słowach <span class="anon-block">M. S. (2)</span> „chłopaki chodźcie, policja z tej strony” słychać mężczyznę wypowiadającego słowa „puść mnie człowieku”. Powyższe wskazuje, że pokrzywdzony kogoś złapał i trzyma, a co potwierdzają dodatkowo wyjaśnienia <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, iż tym trzymanym mężczyzną był właśnie on. Dalszy zapis zarejestrowany przez rejestrator w <span class="anon-block">K.</span> w związku z tym, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span> miał przez cały czas aktywne połączenie wskazuje, że między nim i osobą, którą trzymał doszło do szarpaniny, podczas której pokrzywdzony poinformował, że jest technikiem kryminalistyki z policji. W odpowiedzi usłyszał poprzedzone wulgaryzmem stwierdzenie "nie obchodzi mnie to". Wówczas <span class="anon-block">M. S. (2)</span> podjął ponownie rozmowę z dyżurnym, pytając czy słyszał, co do niego ktoś mówi, co <span class="anon-block">A. T. (2)</span>- dyżurny, z którym pokrzywdzony rozmawiał - potwierdził ( k. 1661v, 17, 599v-600). Wówczas rozmowa nagle się urwała. Zdaniem Sądu bezspornym jest to, że w tym właśnie momencie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> został zaatakowany przez <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, do którego dołączyli <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> oraz <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, i doszło między nimi a pokrzywdzonym do szarpaniny podczas, której wypadł <span class="anon-block">M. S. (2)</span> z ręki telefon. <span class="anon-block">M. M. (2)</span> zeznał, iż „w szarpaninie tej, osoby uczestniczyły w ten sposób, że jakby włączały się do niej kolejne” (zeznania k.601).</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że w/w wzięli udział w pobiciu <span class="anon-block">M. S. (2)</span> oraz, że do jego pobicia doszło dwukrotnie. Gdy pokrzywdzony został przewrócony, był kopany, a następnie napastnicy zostawili go i udali się w kierunku parkingu przy <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>. Wówczas <span class="anon-block">M. S. (2)</span> wstał i szukając swojego telefonu, który mu wypadł, znalazł telefon <span class="anon-block">M. B. (1)</span>. Następnie, jak wynika z zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span> i <span class="anon-block">A. C.</span>, co potwierdził również sam pokrzywdzony, ruszył on w pogoń za napastnikami. Chwycił za kurtkę <span class="anon-block">M. T.</span>, którego przewrócił i przytrzymując czekał na przyjazd radiowozu. Wówczas wrócili koledzy <span class="anon-block">M. M. (7)</span> <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> oraz obaj oskarżeni, którzy ponownie zaatakowali pokrzywdzonego, chcąc "odbić" kolegę. Broniąc się <span class="anon-block">M. S. (2)</span> w końcu puścił <span class="anon-block">M. T.</span>, który dołączył do swoich kolegów i również zaatakował pokrzywdzonego kopiąc go. Napastnicy przewrócili pokrzywdzonego i kopali go, zaś <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dwukrotnie ugodził <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nożem (zeznania <span class="anon-block">M. S. (2)</span> (k. 1536-1536v, 62-65, 66-67, 203-204, 597v-598v, 1127v), <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 1614v: 42-43, 600v-601v, 1204v), <span class="anon-block">A. C.</span> (k. 1641v, 40-41, 600-600v, 1230v).</p>
<p>Do udziału w pobiciu <span class="anon-block">M. S. (4)</span> w toku rozprawy sądowej nie przyznał się jedynie <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, zaś przyznanie się w postępowaniu przygotowawczym tłumaczył tym, że liczył na to, iż wyjdzie na wolność (wyjaśnienia k.478v). Jego wyjaśnieniom w części, w jakiej nie przyznał się do winy -Sąd nie dał wiary. To, że brał on udział w pobiciu pokrzywdzonego wynika bowiem, nie tylko z jego wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym, ale także z tego, że na jego udział w tym pobiciu wskazali w wyjaśnieniach złożonych w toku rozprawy sądowej <span class="anon-block">A. T. (1)</span> twierdząc, że w pewnym momencie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> trzymał <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i wykręcał mu ręce (wyjaśnienia k.477v), zaś pośrednio również <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, który podał, (k.139-140) przyznając się do udziału w pobiciu <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, że wprawdzie, nie pamięta kto bił pokrzywdzonego, to jednocześnie wskazał, że byli tam <span class="anon-block">A. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. <span class="anon-block">A. T. (1)</span> nie tylko potwierdził to, że oskarżony <span class="anon-block">M. B. (2)</span> był wśród nich w tym czasie, ale wskazał również na to, że widział jak pokrzywdzony, „zaczął zajmować się <span class="anon-block">M. B. (2)</span> i wykręcał mu ręce”. Dowodzi to w sposób niebudzący wątpliwości, że był on wśród osób, które zaatakowały <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. To, że dochodziło między nim a napastnikami do szarpaniny, zdaniem Sądu jest bezsporne i znalazło potwierdzenie w wyjaśnieniach <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, w których przyznał się do tego czynu, wskazując na to, że z przebiegu tego zdarzenia zapamiętał właśnie to, jak szarpał się z mężczyzną, który - co okazało się później był - policjantem. Wyjaśnił nadto, że w wyniku tej szarpaniny upadł na ziemię i potem uciekł (wyjaśnienia k.134). W świetle przywołanych dowodów, przy uwzględnieniu przywołanych wyżej zeznań <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, nie budzi wątpliwości, że <span class="anon-block">M. B. (2)</span> także był sprawcą pobicia <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Zdaniem Sądu bezspornym jest, że podczas drugiej części ataku na <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zadał mu dwukrotnie uderzenie nożem, co potwierdził sam oskarżony.</p>
<p>Analizując przedmiotowe zajście pod kątem tego, czy napastnicy mieli świadomość, że atakują funkcjonariusza policji, przywołać należy raz jeszcze relacje oskarżonych oraz <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T.</span> i <span class="anon-block">M. B. (2)</span>. W/w twierdzili, iż nie wiedzieli podczas zdarzenia, że bity nieopodal <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> mężczyzna jest policjantem. Tak też utrzymywał na rozprawie oskarżony <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Analiza wyjaśnień złożonych przez w/w oskarżonych w toku postępowania przygotowawczego wskazuje jednak, że oni obaj w pełni zdawali sobie sprawę, że dokonują napaści na funkcjonariusza policji. Obaj oskarżeni słyszeli bowiem, jak <span class="anon-block">M. S. (2)</span> w początkowej fazie zdarzenia oświadczył, że jest policjantem. Powyższe potwierdził <span class="anon-block">M. M. (2)</span>. Kiedy <span class="anon-block">A. T. (1)</span> szarpał się z pokrzywdzonym, a <span class="anon-block">M. S. (1)</span> uderzył wówczas <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, na skutek czego wypadł mu z ręki telefon- pokrzywdzony właśnie prowadził rozmowę z dyżurnym KPP w <span class="anon-block">G.</span> - <span class="anon-block">A. T. (2)</span>. Powyższe okoliczności znajdują swoje potwierdzenie w protokole odtworzenia zapisu zarejestrowanej rozmowy <span class="anon-block">M. S. (2)</span> z <span class="anon-block">A. T. (2)</span> (protokół k.87-89). Nadto z zeznań świadka <span class="anon-block">M. M. (2)</span> wynika, iż oskarżeni słyszeli, jak <span class="anon-block">M. S. (2)</span> mówił im, że jest policjantem. Poza tym w miejscu pobicia <span class="anon-block">M. S. (2)</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span> znalazł on telefon <span class="anon-block">M. B. (1)</span>, który niewątpliwie zgubił tam oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, a co dodatkowo wskazuje, że ten oskarżony był przy pokrzywdzonym. Nie bez znaczenia przy tym pozostaje okoliczność, że <span class="anon-block">A. T. (1)</span> szarpiąc się z <span class="anon-block">M. S. (2)</span> stwierdził, kiedy pokrzywdzony oświadczył, że jest technikiem kryminalistyki z policji- że nic go to nie obchodzi. Dodatkowo <span class="anon-block">M. S. (1)</span> początkowo przyznawał, że zwracał się w czasie zajścia do <span class="anon-block">M. S. (2)</span> m. in. słowami "ty psie".</p>
<p>W świetle powyższego stwierdzić należy, że <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> mieli świadomość, że uczestniczą w napaści na funkcjonariusza policji.</p>
<p>Nie budzi wątpliwości, że w tym czasie <span class="anon-block">M. S. (2)</span> - funkcjonariusz policji z KPP w <span class="anon-block">G.</span> był poza służbą, ale wykonywał swoje obowiązki podczas i w związku z dokonanym na szkodę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> napadem ratunkowym.</p>
<p>Dając wiarę zeznaniom pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> oraz świadków <span class="anon-block">A. C.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> Sąd uznał, że ich relacje stanowią wiarygodny ogólny opis przebiegu tego zdarzenia, a nadto zeznania te uzupełniały wyjaśnienia oskarżonych i zeznania <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, w części, w jakiej Sąd dał im wiarę. Zaznaczyć należy, że przedmiotowe zdarzenie miało charakter dynamiczny, na pewno budziło emocje, co nie pozostało bez wpływu na zdolność spostrzeżenia wszystkich szczegółów przez w/w.</p>
<p>Za wiarygodną Sąd uznał opinię biegłego z zakresu medycyny oraz wnioski w niej zawarte, w której to biegły określił obrażenia, jakich doznał pokrzywdzony <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, a także ich charakter uznając, że spowodowały one naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia pokrzywdzonego na okres powyższej siedmiu dni w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a>. Opinia ta została wydana przez specjalistę w swej dziedzinie i treść jej nie budzi zastrzeżeń ( opinia biegłego k. 116-117).</p>
<p>Reasumując - stwierdzić należy, że oskarżony <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> swoim zachowaniem w pełni wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1kk</a>, a <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nadto znamiona czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a>, przy czym obaj oskarżeni wypełnili swoim zachowaniem także znamiona <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a>. Dopuścili się oni przestępstwa z rozdziału przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych lub samorządu terytorialnego, a <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dodatkowo przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Do zdarzenia doszło na parkingu <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> i w jego pobliżu, czynnego do godz. 22.00, co powszechnie wiadomo, a więc niewątpliwie w miejscu publicznym. <span class="anon-block"> Sklep (...)</span> były ogólnie dostępny i istniała w pełni realna możliwość bezpośredniego dostrzeżenia przestępnego zachowania się oskarżonych ze strony postronnych osób. Tym samym bezspornym jest, że czyn oskarżonych, do którego doszło w centrum miasta został popełniony publicznie. Oskarżeni działali bez powodu i swoim zachowaniem okazali rażące lekceważenie porządku prawnego, wykazując się szczególna agresją i nieustępliwości w swym przestępczym działaniu.</p>
<p>Podnieść należy, iż z zeznań <span class="anon-block">K. M.</span> (k.1662: 114, 679v-680, <span class="anon-block"> (...)</span>-1129v) wynika, że przed zatrzymaniem oskarżonych, zarówno oni, jak i <span class="anon-block">M. B. (2)</span> "chwali się" swoimi przestępczymi zachowaniami feralnej nocy.</p>
<p>Zeznania <span class="anon-block">D. L.</span> (k. 1537- 1537v, 72, 598v-599v, 1128-1128v), <span class="anon-block">P. P.</span> (k. 1537v-1538, 279, 482, 1128-1129), <span class="anon-block">S. P.</span> (k. 1579, 634-634v), <span class="anon-block">K. B.</span> (k. 1579v, 691v), <span class="anon-block">I. S. (2)</span> (k. 1579v, 634v), <span class="anon-block">K. S.</span> (k. 1579v, 634v, 635), <span class="anon-block">T. J.</span> (k. 1661v: 50-51) i <span class="anon-block">K. K. (2)</span> (k. 1661v: 52-53) stanowiły potwierdzenie okoliczności zdarzenia z udziałem <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i uzupełniały relację zdaną przez tego pokrzywdzonego oraz przedstawiały okoliczności zatrzymania sprawców. Zdaniem Sądu zeznania złożone na powyższe okoliczności przez w/w funkcjonariuszy policji zasługują na wiarę, albowiem korespondowały one z pozostałymi zebranymi w tym zakresie dowodami, jakim Sąd również nadał walor wiarygodności.</p>
<p>Zeznania <span class="anon-block">A. S.</span> (k. 1614v, 851 - 851v) dotyczyły okoliczności przyjęcia do <span class="anon-block"> szpitala (...)</span>, zaś zeznania <span class="anon-block">J. K.</span> (k. 1661v: 86) okoliczności, w jakich w dniu zdarzenia <span class="anon-block">M. S. (2)</span> znalazł się pod wpływem alkoholu.</p>
<p>Zeznania <span class="anon-block">M. R.</span> (k. 1614v: 194, 828v-829) nic nie wniosły do sprawy.</p>
<p>Przy wymiarze kary Sąd kierował się ogólnymi jej dyrektywami zawartymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1;art. 53 § 2)">art. 53§1 i 2 kk</a>, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynów, winy każdego ze sprawców, sposób popełnienia przestępstw, motywy i pobudki jakimi się kierowali oskarżeni.</p>
<p>Za surowym ukaraniem oskarżonych za czyn I aktu oskarżenia przemawiało bardzo agresywne zachowanie sprawców, którzy w sposób bezwzględny dopuścili napścci na pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Nie bez znaczenia pozostaje okoliczność, że oskarżeni działali nadto z innymi osobami. Sprawcy nie mieli żadnych powodów, by zachować się w określony sposób wobec pokrzywdzonego, stąd też ich zachowanie nie zasługuje na żadne usprawiedliwienie. Swoją postawą dali dowód lekceważącego stosunku do obowiązujących przepisów prawa, ale także do zasad współżycia społecznego. Wymierzając <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. T. (1)</span> kary określonej wysokości, Sąd miał na uwadze zagrożenie dla zdrowia pokrzywdzonego, jakie swoim postępowaniem spowodowali. Zachowanie oskarżonych wskazuje, że są oni osobami nieobliczalnymi, zagrażającymi bezpieczeństwu innych osób. Z tych też względów Sąd uznając oskarżonych <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w pkt I, przyjmując, że pobicia <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dokonali także wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, czyn zarzucany <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zakwalifikował z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a>, i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazał oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> na karę 1 (jeden) roku i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazał, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223;art. 223 § 1)">art. 223§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> wymierzył mu karę 2 (dwa) lat pozbawienia wolności. Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> Sąd zasądził od oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nawiązkę w kwocie 1500 (jeden tysiąc pięćset) złotych, a od oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nawiązkę w kwocie 3000 (trzy tysiące) złotych. Różnicując zarówno okresy pozbawienia wolności, na jakie skazano każdego z oskarżonych, jak i wysokości nawiązek - Sąd uwzględnił stopień zawinienia każdego ze spraców, agresję, jaką każdy z nich się wykazał oraz skutki zwązane z przestępczym zachowaniem każdego z nich. Sąd uznał, iż wysokości nawiązek stanowić będą dla pokrzywdzonego zadośćuczynienie za doznane krzywdy, uwzględniają rodzaj i charakter obrażeń doznanych przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i wiążące się z tym dla niego niewątpliwe cierpienie i dyskomfort. Sąd uwzględniając charakter poniesionych przez pokrzywdzonego obrażeń, stwierdził, że powyższe kwoty są adekwatne do cierpień i bólu fizycznego doznanego przez pokrzywdzonego na skutek przestępczych działań każdego z oskarżonych.</p>
<p>Uznając oskarżonych <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w pkt II z tym ustaleniem, że czynu tego dopuścili się działając także wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span>, Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazał każdego z oskarżonych na karę 1 (jeden) roku pozbawienia wolności i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> zasądził od każdego z nich na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">T. C. (1)</span> nawiązkę w kwocie 1000 (jeden tysiąc) złotych. Przy wymiarze kar Sąd uwzględnił agresywane zachowanie obu sprawców, fakt, iż ich zachowanie mogło niewątpliwie doprowadzić do tragicznych dla pokrzywdzonego konsekwencji dla zdrowia, a nawet życia. Sąd uznał, iż wysokości nawiązek zasądzonych na rzecz <span class="anon-block">T. C. (1)</span> stanowić będą dla pokrzywdzonego zadośćuczynienie za doznane krzywdy, uwzględniają rodzaj i charakter obrażeń doznanych przez niego i wiążące się z tym dla pokrzywdzonego niewątpliwe cierpienie, dyskomfort. Sąd stwierdził, że powyższe kwoty są adekwatne do cierpień i bólu fizycznego doznanego przez pokrzywdzonego.</p>
<p>Uznając oskarżonych <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> odnośnie czynu zarzucanego im w pkt III za winnych tego, że w dniu 10 grudnia 2011r. w <span class="anon-block">G.</span> działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki S. (...)</span> o wartości 500 zł na szkodę <span class="anon-block">M. B. (1)</span> używając przemocy wobec <span class="anon-block">M. B. (1)</span> wspólnie i w porozumieniu także z <span class="anon-block">M. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T.</span> w ten sposób, że zadawali mu uderzenia rękami i nogami po głowie oraz innych częściach ciała powodując u niego obrażenia ciała w postaci ogólnych potłuczeń oraz narażając go na nastąpienie skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a>, a nadto czynu tego dopuścili się działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, tj. popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a>, za to na podstawie art. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> skazał oskarżonych, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 1)">art. 57a§1 kk</a> wymierzył każdemu z nich karę po 3 (trzy) lata pozbawienia wolności oraz na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 57 a;art. 57 a § 2)">art. 57a§2 kk</a> zasądził od każdego z nich na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nawiązkę w kwocie 500 (pięćset) złotych.</p>
<p>Występek popełniony przez oskarżonych, w ocenie Sadu, charakteryzuje się wysokiem stopniem społeczej szkodliwości. Podnieść należy, że pokrzywdzony wskutek przestępczego działania oskarżonych mógł doznać poważnych konsekwencji dla zdrowia, a nawet życia. Oskarżeni swoim postępowaniem dali dowód na to, że są osobami skłonną do przemocy fizycznej, nie respektującymi zasad porządku prawnego. Ich zachowanie należy uznać za wysoce naganne. Sąd stwerdził, iż wysokości nawiązek zasądzonych na rzecz <span class="anon-block">M. B. (1)</span> stanowić będą dla pokrzywdzonego zadośćuczynienie za doznane krzywdy, uwzględnia ona rodzaj i charakter obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego i wiążące się z tym dla niego niewątpliwe cierpienie i dyskomfort. Zdaniem Sądu powyższe kwoty są adekwatne do cierpień i bólu fizycznego doznanego przez pokrzywdzonego.</p>
<p>Okolicznościami obciążającymi oskarżonych był niewątpliwie fakt pozostawania przez każdego z nich w chwili wszystkich czynów pod wpływem alkoholu. Na wymiar poszczególnych kar wpływ nadto miała dotychczasowa karalność oskarżonych ( karty karne k. 1649-1650, 1651- 1652).</p>
<p>Za okoliczności łagodzące Sąd przyjął częściowe przyznanie się sprawców do winy.</p>
<p>Działając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1;art. 85 § 2)">art. 85§1 i §2 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85 a)">art. 85a kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86§1 kk</a>, Sąd połączy oskarżonym <span class="anon-block">A. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> orzeczone jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">A. T. (1)</span> karę łączną 3 (trzy) lat i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonemu <span class="anon-block">M. S. (1)</span> karę łączną 4 (cztery) lat pozbawienia wolności.</p>
<p>Przy wymiarze kary łącznej Sąd miał na uwadze zbieżność czasową popełnionych czynów, ilość przypisanych oskarżonym występków, fakt, że wszystkich dopuścili się z winy umyślnej.</p>
<p>W ocenie Sądu orzeczone kary są adekwatne do stopnia zawinienia i społeczne szkodliwości czynów, spełnią cele w zakresie prewencji szczególnej, jak i ogólnej.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> na poczet orzeczonej wobec <span class="anon-block">M. S. (1)</span> kary łącznej pozbawienia wolności, Sąd zaliczył okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 11 grudnia 2011r. do dnia 11 maja 2012r. oraz okres kary odbywanej w sprawie IIK 444/13, z wyroku z dnia 22.12.2016 r. Sądu Rejonowego w Giżycku - od dnia 01 marca 2017 roku do dnia 04 grudnia 2017 roku, zaś na poczet orzeczonej wobec <span class="anon-block">A. T. (1)</span> kary łącznej pozbawienia wolności zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 11 grudnia 2011r. do dnia 01 lutego 2012r. i od dnia 01 maja 2012r. do dnia 11 maja 2012r.</p>
<p>Odnośnie czynu zarzucanego oskarżonemu <span class="anon-block">A. T. (1)</span> w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 5 § 1 pkt. 4)">pkt IV</a>, czyn ten zakwalifikowano z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 119;art. 119 § 1)">art. 119§1</a> kw i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 5;art. 5 § 1;art. 5 § 1 pkt. 4)">art. 5§1 pkt 4 kpw</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45§1</a> kw postępowanie o ten czyn umarzono z uwagi na przedawnienie karalności. Konsekwencją tego rozstrzygnięcia było obciążenie w tym zakresie, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 2)">art. 118§2 kpw</a>, kosztami postępowania Skarb Państwa.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 44;art. 44 § 2)">art. 44§2 kk</a> Sąd orzekł przepadek noża z rękojeścią koloru czarnego, tj. dowodu rzeczowego zapisanego w księdze depozytów rzeczowych tutejszego sądu pod numerem 9/12, albowiem przedmiot ten służył do popełnienia przestępstwa.</p>
<p>Zasądzając od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">T. S.</span> tytułem obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">A. T. (1)</span> oraz na rzecz adw. <span class="anon-block">I. S. (1)</span> tytułem obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wynagrodzenie w kwocie po 929,88 ( dziewięćset dwadzieścia dziewięć 88/100) złotych, w tym kwota 173,88 ( sto siedemdziesiąt trzy 88/100) złotych tytułem 23% podatku VAT, Sąd kierował się treścią Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.</p>
<p>Zwalniając oskarżonych od obowiązku uiszczenia opłaty i pozostałych kosztów sądowych- Sąd kierował się treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624§1kpk</a>.</p>
</div>