Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

I ACa 1736/17

Суди загальної юрисдикції2018-11-30
Номер справи
I ACa 1736/17
Дата рішення
2018-11-30
Тип
SENTENCE

Судді

Anna Cesarz (PRESIDING_JUDGE)Rafał MaciejewskiWiesława Kuberska

Правова підстава

Текст рішення

<p>Sygn. akt I ACa 1736/17</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 30 listopada 2018 r.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Przewodnicząca: SSA Anna Cesarz</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Sędziowie: SA Wiesława Kuberska (spr.)</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> SO (del.) Rafał Maciejewski</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Protokolant: sekr. sąd. Ewelina Stępień</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->po rozpoznaniu w dniu 30 listopada 2018 r. w Łodzi na rozprawie </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->sprawy z powództwa <span class="anon-block">E. K. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->przeciwko <span class="anon-block">A. A.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->o stwierdzenie nieważności umowy</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->na skutek apelacji pozwanej </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->z dnia 19 października 2017 r. sygn. akt I C 672/16</strong> </p> <p>1.  <strong> <!-- -->oddala apelację; </strong> </p> <p>2.  <strong> <!-- -->nie obciąża pozwanej kosztami zastępstwa procesowego powódki w postępowaniu apelacyjnym; </strong> </p> <p>3.  <strong> <!-- -->przyznaje i nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi na rzecz radcy prawnej <span class="anon-block">M. G.</span> wynagrodzenie w kwocie 3.321 (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden) zł brutto z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym; </strong> </p> <p>4.  <strong> <!-- -->przyznaje i nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi na rzecz adwokata <span class="anon-block">T. S.</span> wynagrodzenie w kwocie 3.321 (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden) zł brutto z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt I ACa 1736/17</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Zaskarżonym wyrokiem z 19 października 2017 r. Sąd Okręgowy <br/>w <span class="anon-block">Ł.</span>, w sprawie z powództwa <span class="anon-block">E. K. (1)</span> przeciwko <span class="anon-block">A. A.</span> <br/>i <span class="anon-block">K. A.</span> o stwierdzenie nieważności umowy, z pozwu przeciwko <span class="anon-block">A. A.</span> stwierdził nieważność umowy z 21 maja 2010 r. zawartej przed notariuszem w <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">M. S.</span>, Repertorium A numer <span class="anon-block"> (...)</span>, mocą której <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K.</span> małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> podarowali <span class="anon-block">A. A.</span> spółdzielcze własnościowe prawo do <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego numer (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> <br/>w zamian za ustanowienie na ich rzecz służebności osobistej polegającej na prawie dożywotniego, bezpłatnego zamieszkiwania w tym lokalu (pkt 1), oddalił powództwo w stosunku do <span class="anon-block">K. A.</span> (pkt 2), przyznał r.pr. <span class="anon-block">M. G.</span> wynagrodzenie za udzielenie powódce pomocy prawnej z urzędu <br/>w kwocie 4.428 zł, którą nakazał wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi (pkt 3), a także przyznał adw. <span class="anon-block">T. S.</span> wynagrodzenie za udzielenie pozwanej pomocy prawnej z urzędu w kwocie <br/>4.428 zł, którą nakazał wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego <br/>w <span class="anon-block">Ł.</span> (pkt 4).</p> <p> <em> <!-- --> (wyrok – k. 337)</em> </p> <p>Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie ustaleń, które <br/>Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne. Z ustaleń tych <br/>wynikało, że <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K.</span> małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> byli rodzicami <span class="anon-block">E. K. (1)</span> <br/>i <span class="anon-block">G. A. (1)</span>, a dziadkami <span class="anon-block">A. A.</span> i <span class="anon-block">K. A.</span>. Przysługiwało im we wspólności majątkowej małżeńskiej spółdzielcze własnościowe prawo do <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego nr (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> wraz z wkładem budowlanym w <span class="anon-block"> Spółdzielni Mieszkaniowej (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>.</p> <p>W dniu 25 stycznia 2000 r. testamentem notarialnym, Rep. A nr 335/2000, <span class="anon-block">K. G. (1)</span> powołała do całego spadku po niej córkę <span class="anon-block">G. A. (1)</span>. Jednocześnie wydziedziczyła męża <span class="anon-block">J. G.</span> i drugą córkę <span class="anon-block">E. K. (1)</span> z uwagi na uporczywe uchylanie się od obowiązków rodzinnych, niełożenie na utrzymanie rodziny, groźby, agresję słowną i fizyczną wobec testatorki.</p> <p>Aktem notarialnym z 21 maja 2010 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> oświadczyła, że odwołuje w całości swój testament, Rep. A nr 335/2000 z 25 stycznia 2000 r.</p> <p>W tym samym dniu przed notariuszem <span class="anon-block">M. S.</span> stawiły się <span class="anon-block">K. G. (1)</span>, <span class="anon-block">J. G.</span>, <span class="anon-block">A. A.</span> i <span class="anon-block">G. A. (1)</span>. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K.</span> małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> oświadczyli, że należące do ich wspólności majątkowej małżeńskiej spółdzielcze własnościowe prawo do <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego nr (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> wraz <br/>z wkładem budowlanym darują swojej wnuczce <span class="anon-block">A. A.</span> do jej majątku osobistego ze zwolnieniem z obowiązku zaliczania tej darowizny na schedę spadkową stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1039)">art. 1039 k.c.</a>, a <span class="anon-block">A. A.</span> oświadczyła, że powyższą darowiznę przyjmuje do majątku osobistego <br/>i jednocześnie ustanawia na rzecz dziadków, tj. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K.</span> małżonków <span class="anon-block">G.</span> służebność osobistą polegającą na prawie dożywotniego bezpłatnego zamieszkiwania w tym lokalu i służebnością tą obciąża ten lokal, a <span class="anon-block">J.</span> <br/>i <span class="anon-block">K. G. (1)</span> na ustanowienie tej służebności wyrażają zgodę. Wartość każdej z dwóch darowizn stawający określili na 60.000 zł i oświadczyli, że darowizna ta jest pierwsza między nimi. Umowa została zawarta w miejscu zamieszkania darczyńców, tj. w przedmiotowym lokalu. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> z uwagi na stan zdrowia nie mogła podpisać niniejszego aktu, dlatego umieściła tuszowy odcisk kciuka prawej ręki, a obok jej imię i nazwisko wpisała córka <span class="anon-block">G. A. (1)</span> i podpisała się.</p> <p> <span class="anon-block">J. G.</span> zmarł 5 grudnia 2011 r., a spadek po nim na podstawie ustawy nabyły: żona <span class="anon-block">K. G. (1)</span> oraz córki <span class="anon-block">E. K. (1)</span> i <span class="anon-block">G. A. (1)</span> po 1/3 części każda z nich.</p> <p>W dniu 10 maja 2013 r. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie II C 1629/12 <br/>z powództwa <span class="anon-block">K. G. (1)</span>, <span class="anon-block">G. A. (1)</span> i <span class="anon-block">E. K. (1)</span> przeciwko <span class="anon-block">A. A.</span> o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli w wyniku odwołania darowizny umorzył postępowanie w stosunku do <span class="anon-block">G. A. (1)</span> <br/>i oddalił powództwo w pozostałej części.</p> <p> <span class="anon-block">K. G. (1)</span> od 2004 r. pozostawała pod opieką psychiatry <br/>dr <span class="anon-block">A. G. (1)</span> w Przychodni Zdrowia Psychicznego, który stwierdził u niej chorobę psychiczną. Bywał u niej na wizytach domowych. Pacjentka była wtedy spokojna, rozpoznawała osoby z jej otoczenia. Jednocześnie wykazywała objawy psychotyczne. W okresie całego leczenia mogła tracić kontakt z rzeczywistością, choć były chwilowe poprawy stanu zdrowia i wtedy mogła świadomie podejmować decyzje.</p> <p>Oboje małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> chorowali. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> postrzegana była jako osoba z demencją starczą na 2 – 3 tygodnie przed śmiercią. Małżonkowie pozostawali w konflikcie sąsiedzkim z <span class="anon-block">M. K.</span>, były też w przeszłości konflikty między nimi samymi. <span class="anon-block">B. R.</span> nie zauważyła, aby kilka lat przed 2014 r. był utrudniony kontakt z małżonkami. <span class="anon-block">S.</span> darczyńców – <span class="anon-block">M. K.</span> jako przyczynę konfliktu podawała, że małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> bezpodstawnie oskarżali ją o hałasowanie, inwigilowanie ich – tak było w okolicach 2010 – 2011 r., niedługo przed ich śmiercią. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> zgłosiła policji swoje zastrzeżenia co do zachowania <span class="anon-block">M. K.</span>. Po śmierci męża <span class="anon-block">K. G. (1)</span> mieszkała sama, zdarzało się, że chodziła po klatce, nie wiedziała gdzie jest, twierdziła, że jest głodna.</p> <p> <span class="anon-block">S.</span> darczyńców – <span class="anon-block">M. Ś.</span> stwierdziła, że małżonkowie <span class="anon-block">G.</span>, jak byli zdrowi, to byli spokojni. Około 5 lat przed śmiercią <span class="anon-block">K. G. (1)</span> zachorowała, „chyba na pamięć”. Posądzała wtedy sąsiadów <span class="anon-block">K.</span>, że mają klucze do jej mieszkania, otwierają jej szafę i wszystko przestawiają. <span class="anon-block">J. G.</span> był spokojniejszy, podporządkowany żonie. Na około 5 lat przed śmiercią stan chorobowy małżonków <span class="anon-block">G.</span> pogarszał się. <span class="anon-block">J. G.</span> czasami mówił niedorzecznie. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> twierdziła, że sąsiedzi zakładają podsłuchy. Małżonkowie mieli 6 par zamków, szafy zamykane na klucz. Oskarżali sąsiadkę, że zabiera im różne rzeczy.</p> <p>Małżonkowie <span class="anon-block">G.</span> leczyli się. Leki podawały im córki oraz siostrzenica <span class="anon-block">K. I.</span> <span class="anon-block">Z.</span>. W 2010 r. byli bardzo niesprawni. Na 2 – 3 miesiące przed śmiercią <span class="anon-block">J. G.</span> małżonkowie pozostawali pod opieką PCK. Opiekunka <span class="anon-block">E. K. (2)</span>, która przychodziła do nich 5 razy w tygodniu na 2 godziny dziennie zauważyła, że <span class="anon-block">K. G. (1)</span> była bardziej nerwowa od męża, często płakała (zwłaszcza po jego śmierci), nieraz pytała o datę. Zazwyczaj opiekunka nie zauważała, aby małżonkowie nie rozumieli, o czym do nich mówi, raz tylko zadzwoniła na pogotowie, bo nie miała z nimi słownego kontaktu.</p> <p>Notariusz sporządzając przedmiotową umowę nie zauważył niczego niepokojącego w stanie zdrowia darczyńców. Gdyby miał co do tego wątpliwości zażądałby zaświadczenia lekarskiego. W swojej dokumentacji dotyczącej aktu notarialnego nie posiadał żadnych informacji o chorobach darczyńców, <br/>w szczególności informacji dotyczących starczego otępienia.</p> <p> <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K. G. (1)</span> „byli przekonani i bali się, że sąsiadka z góry zabierze im mieszkanie, jak go nie podarują.”</p> <p> <span class="anon-block">K. G. (1)</span> leczyła się w <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> w latach 2004 – 2010 z rozpoznaniem wstępnym parkinsonizm i zespół psychoorganiczny. Wizyty do końca 2006 r. odbywała ze skargami głównie depresyjnymi. W dniu <span class="anon-block">(...) córka</span> sygnalizowała, że pacjentka uważa, że ktoś ją podgląda, podsłuchuje – od tego czasu dominowały problemy urojeniowe. Od 2009 r. odbywały się same wizyty domowe. W notatce z dnia 8 października 2009 r. znajduje się informacja <br/>o skargach na zaburzenia pamięci.</p> <p>W okresie 20 – 21 sierpnia 2009 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała na Oddziale Chorób Wewnętrznych <span class="anon-block"> Szpitala im. (...)</span>, lecz z powodu nasilonych zaburzeń urojeniowych (urojenia prześladowcze i myśli samobójcze), w trybie pilnym została przewieziona do <span class="anon-block"> Szpitala im. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>. W rozmowie była chaotyczna, choć logiczna, nie potrafiła jednak umiejscowić zdarzeń w czasie, zdradzała urojenia prześladowcze, myśli samobójcze i objawy depresyjne.</p> <p>Od 21 sierpnia 2009 r. do 7 września 2009 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała w <span class="anon-block"> Szpitalu im. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> na Oddziale <span class="anon-block">P.</span> <br/>z następującym rozpoznaniem: organiczne zaburzenia urojeniowe, otępienie naczyniowe, cukrzyca typu 2 i przewlekłe odmiedniczkowe zapalenie nerek. <br/>W historii choroby znajduje się informacja, że od około roku występowało pogorszenie pamięci. W epikryzie była mowa o wieloletnim leczeniu w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040190177" title="Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych - Dz. U. z 2004 r. Nr 19, poz. 177 ()">PZP</a>, relacjonowaniu obecności podsłuchów, urojeniach absurdalnych w treści <br/>i prześladowczych. Została wypisana pod opieką córki w stanie poprawy, m.in. redukcji treści psychotycznych. W opisach dominowały zaburzenia urojeniowe skierowane przeciwko sąsiadom. Dodatkowo pojawiały się zaburzenia poznawcze, które nasilały się powoli od roku. Badana była jednak prawidłowo zorientowana we wszystkich kierunkach i logiczna w kontakcie.</p> <p>Od 7 grudnia 2009 r. do 11 stycznia 2010 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała na Oddziale Neurologii <span class="anon-block"> Szpitala im. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> <br/>z rozpoznaniem polineuropatii i choroby <span class="anon-block">P.</span>. W historii choroby znajdował się wynik badania CT głowy wykazujący m.in. dużego stopnia zaniki korowe mózgu w tylnych odcinkach płatów czołowych, zwapnienia w jądrach soczewkowatych. W konsultacji psychiatrycznej <span class="anon-block">prof. T. S.</span> zawarto stwierdzenie przewlekłego charakteru zaburzeń urojeniowych oraz konieczności badania funkcji poznawczych przy zmianach otępiennych prawdopodobnie <br/>w przebiegu choroby <span class="anon-block">P.</span>. Z informacji córki zaburzenia pamięci pojawiały się od 2 – 3 lat (nie wcześniej) bez związku z lekami, drżenia – od 5 - 6 lat. Notatki o stanie psychicznym mówią albo o dobrym samopoczuciu, albo <br/>o pełnym kontakcie logicznym.</p> <p>W dniu 6 stycznia 2010 r. orzeczono o znacznym stopniu niepełnosprawności <span class="anon-block">K. G. (1)</span> na stałe z powodów psychiatrycznych. W styczniu 2010 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> już nie pamiętała imion, dat, <br/>w święta Bożego Narodzenia <span class="anon-block"> (...)</span> przebywała u córki <span class="anon-block">E. K. (1)</span>. Gdy przyjechał do niej brat, to go nie poznała. W styczniu 2010 r. musiała zostać zatrudniona opiekunka – do południa, a po południu rodzicami na zmianę opiekowały się <span class="anon-block">E. K. (1)</span> i <span class="anon-block">G. A. (1)</span>. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> nie była <br/>w stanie wziąć leków, nic ugotować. <span class="anon-block">J. G.</span> był w nieco lepszym stanie, pamiętał rzeczy wsteczne, natomiast miał problem z zapamiętywaniem bieżących informacji.</p> <p>W dniu 20 maja 2010 r. odbyła się u <span class="anon-block">K. G. (1)</span> wizyta domowa psychiatry dr <span class="anon-block">A. G. (1)</span>. Pacjentka została opisana jako spokojna, pogodna <br/>z drżeniem zamiarowym, spacerująca po mieszkaniu, samodzielna, dobrze śpiąca w nocy, otrzymująca dodatkowy <span class="anon-block">A.</span>, psychotyczna. Drżenia były mniejsze, ale nasiliły się urojenia.</p> <p>Od 11 października 2010 r. do 26 stycznia 2012 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> pozostawała pod opieką neuropsychiatry <span class="anon-block">prof. T. S.</span> w ramach <span class="anon-block"> spółki medycznej (...)</span>. Na pierwszej wizycie profesor rozpoznał u niej uporczywe zaburzenia urojeniowe, parkinsonizm, zaburzenia funkcji poznawczych, natomiast do dalszej diagnozy pozostawało otępienie. Na drugiej wizycie w dniu 14 października 2010 r. profesor rozpoznał znacznego stopnia zaburzenia poznawcze. Od badania funkcji poznawczych odstąpił z uwagi na nasilenie niepokoju. Na wizycie w dniu 23 maja 2011 r. <span class="anon-block">prof. T. S.</span> stwierdził u <span class="anon-block">K. G. (1)</span> narastające objawy zaburzenia pamięci (zapomina, gdzie co położyła, czy wzięła leki). W dniu 25 lipca 2011 r. – poznawczo bez istotnych zmian. W dniu 20 października 2011 r. – poznawczo według córki jest nieco gorzej. W dniu 26 stycznia 2012 r. gubi się w codziennych czynnościach, zaburzenia orientacji, zdarza się nierozpoznawanie osób. We wnioskach profesor <span class="anon-block">S.</span> stwierdził, że nadal występują objawy depresyjne u osoby z demencją Typu AD i parkinsonizmem.</p> <p>Opisy w/w wizyt sugerują początkowe utrzymywanie się objawów psychotycznych przy postępującym otępieniu, zaś po śmierci męża <br/>ustąpienie objawów urojeniowych na rzecz nasilonych zaburzeń depresyjnych towarzyszących powoli rozwijającemu się otępieniu. W czasie ostatniej wizyty wydano zaświadczenie w związku z umieszczeniem w ZOL.</p> <p>W październiku 2011 r. do dziadków wprowadziła się pozwana <span class="anon-block">A. A.</span> z dziećmi. W listopadzie 2011 r. zaczęły się konflikty. W dniu, kiedy <span class="anon-block">J. G.</span> zabrało pogotowie do szpitala (gdzie po kilku dniach zmarł), <span class="anon-block">A. A.</span> wróciła pod wpływem alkoholu, a jej matka wezwała policję. Następnie pozwana została zatrzymana i przez 2 miesiące do stycznia 2012 r. przebywała w Areszcie Śledczym. W tym czasie <span class="anon-block">G. A. (1)</span> zajmowała się dziećmi <span class="anon-block">A. A.</span>, a <span class="anon-block">E. K. (1)</span> pogrzebem ojca. <br/>W styczniu 2012 r. <span class="anon-block">A. A.</span> wprowadziła się do <span class="anon-block"> (...)</span> – jedno dziecko oddano do pogotowia opiekuńczego, a drugie do ojca dziecka. W lutym 2012 r. <span class="anon-block">E. K. (1)</span> nie była w stanie poradzić sobie z opieką nad matką i postarała się dla niej o ZOL. W tym celu musiała uzyskać pełnomocnictwo do dysponowania środkami na koncie matki. <span class="anon-block">G. A. (1)</span> wiedziała o tym i wyrażała na to zgodę. W kwietniu 2012 r. <span class="anon-block">A. A.</span> wprowadziła się do przedmiotowego lokalu i mieszka tam do dziś <br/>z dziećmi. <span class="anon-block">E. K. (1)</span> podjęła próbę dostania się do mieszkania na przepustce <br/>z <span class="anon-block">K. G. (1)</span>, ale <span class="anon-block">A. A.</span> nie wpuściła ich do mieszkania. Skończyło się na interwencji policji.</p> <p>W 2012 – 2013 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała w <span class="anon-block"> Szpitalu im. (...)</span> z powodów internistycznych. Od 8 do 11 stycznia 2012 r. przebywała na Oddziale Chorób Wewnętrznych z następującym rozpoznaniem: miażdżyca uogólniona, otępienie naczyniowe organiczne, choroba <span class="anon-block">P.</span>, cukrzyca typu 2, przewlekła niewydolność krążenia. Epikryza mówi o przyjęciu <br/>z powodu postępującego osłabienia i nasileniu objawów psychotycznych <br/>w trakcie hospitalizacji. Pogorszenie stanu psychicznego miało najpewniej postać zaburzeń orientacji z pobudzeniem w godzinach nocnych. Na tym samym Oddziale <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała w dniach 22 kwietnia – 15 maja 2013 r. oraz 11 – 18 czerwca 2013 r. z informacją: przywieziona z ZOL-u. Stan ogólny był początkowo ciężki, potem opisywany jako dobry, kontakt utrudniony, zaś przy wypisie ograniczony. Początkowo była bez kontaktu. W dniu 2 lipca 2013 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> została przywieziona do szpitala z obrzękiem płuc, zmarła <br/>20 lipca 2013 r.</p> <p>Spadek po <span class="anon-block">K. G. (1)</span> na podstawie ustawy nabyły córki <span class="anon-block">G. A. (1)</span> i <span class="anon-block">E. K. (1)</span> po ½ części każda z nich, a spadek po <span class="anon-block">G. A. (2)</span> zmarłej 26 września 2014 r. nabył na podstawie ustawy w całości <br/>z dobrodziejstwem inwentarza syn <span class="anon-block">K. A.</span>.</p> <p>W dacie zawarcia przedmiotowej umowy, tj. 21 maja 2010 r. u <span class="anon-block">K. G. (1)</span> występował zespół otępienny lekkiego stopnia. Ponadto występowała u niej psychoza w fazie ostrych objawów. Oba czynniki mogą wyłączać świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. O ile przy otępieniu stopień ich nasilenia ma wpływ na świadomość lub jej brak (otępienie o natężeniu łagodnym nie wykluczałoby świadomości co do podejmowanej czynności), o tyle przy psychozie zależność jest zero – jedynkowa, tzn. jeżeli jest psychoza, to nie ma świadomości. Cechą urojeń jest bowiem to, że osoba chora nie weryfikuje swoich przekonań, mimo, że ma dowody, że te przekonania są błędne. W stanie ostrej psychozy decyzje podejmowane są z pobudek urojeniowych i te urojenia determinują zachowania i decyzje osoby chorej. Psychoza jest chorobą przewlekłą. Nie jest możliwe, aby objawy psychotyczne ustąpiły w ciągu 1 doby (z wyjątkiem majaczeń, ale wtedy <span class="anon-block">K. G. (1)</span> zostałaby skierowana natychmiast do szpitala). Po podaniu leków objawy urojeniowe (psychotyczne) ustępują zazwyczaj w ciągu kilku tygodni i w całym tym okresie wyłączona jest możliwość świadomego podjęcia decyzji, chyba, że nastąpi w tym czasie remisja. W dniu 20 maja 2010 r. u <span class="anon-block">K. G. (1)</span> opisano spotęgowanie objawów psychozy. Remisja nie jest możliwa w następnym dniu po stwierdzeniu ostrej psychozy. Już w wypisie ze <span class="anon-block"> szpitala (...)</span> z 2009 r. określono <span class="anon-block">K. G. (1)</span> jako osobę psychotyczną, wypisano ją do domu z opisem „redukcji objawów psychotycznych”, co oznacza, że objawy te nadal występowały, ale ich nasilenie było mniejsze. Ponadto urojenia u niej miały podłoże organiczne, a przy tego rodzaju urojeniach rzadko uzyskuje się pełną remisję.</p> <p>Z tych względów w dacie przedmiotowej czynności <span class="anon-block">K. G. (1)</span> działała w stanie wyłączającym możliwość świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.</p> <p> <span class="anon-block">J. G.</span> w 2005 r. przebył udar krwotoczny, którego następstwem był niedowład lewostronny. W okresie od 19 do 27 listopada 2009 r. <br/>przebywał w szpitalu im. <span class="anon-block">J.</span> z powodów internistycznych. Od 11 <br/>do 26 października 2010 r. przebywał w szpitalu im. <span class="anon-block">J.</span> na <br/>Oddziale Wewnętrznym i Kardiologii z rozpoznaniem wieloogniskowego naczyniopochodnego uszkodzenia mózgu i niedowładu lewostronnego. Od 4 do 16 września 2011 r. <span class="anon-block">J. G.</span> przebywał w <span class="anon-block"> Szpitalu im. (...)</span>, m.in. <br/>z powodu otępienia naczyniowego. W badaniu psychologicznym stwierdzono masywne zaawansowane deficyty pamięci świeżej w zakresie przyjmowania nowych informacji, na pograniczu umiarkowanego i głębokiego otępienia. Od <br/>1 do 5 grudnia 2011 r. przebywał w <span class="anon-block"> Szpitalu im. (...)</span> z rozpoznaniem zawału mózgu. Pobyt ten zakończył się zgonem <span class="anon-block">J. G.</span>.</p> <p>Adnotacje o stanie „dementywnym” zawarte przy przyjęciu <span class="anon-block">J. G.</span> do szpitala z objawami niedowładów czy zaburzeń świadomości ustępują w czasie dalszej hospitalizacji notatkom o poprawie kontaktu lub dobrym kontakcie i dobrej orientacji. W okresie bezpośrednio poprzedzającym <br/>i następującym po sporządzeniu przedmiotowej darowizny <span class="anon-block">J. G.</span> nie leczył się psychiatrycznie, a nawet nie było sugestii takiego leczenia <br/>w zaleceniach w wypisach ze szpitala (ostatni w 2009 r.).</p> <p> <span class="anon-block">J. G.</span> w dacie darowizny mógł świadomie i swobodnie podjąć decyzję i wyrazić swoją wolę. Mimo licznych schorzeń somatycznych nie ma podstaw do twierdzenia, że w czasie sporządzania umowy w dniu 21 maja <br/>2010 r. <span class="anon-block">J. G.</span> cierpiał na chorobę psychiczną lub inne zaburzenia psychiczne mogące wpływać na jego zdolność do podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Miał też świadomość skutków prawnych takiej decyzji.</p> <p>Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie faktycznym sprawy nie miał wątpliwości, że w dacie sporządzenia przedmiotowego aktu notarialnego, tj. <br/>w dniu 21 maja 2010 r. u <span class="anon-block">K. G. (1)</span> występowała psychoza, jej decyzja o darowiźnie została podjęta z pobudek urojeniowych (obawa przed utratą mieszkania na rzecz sąsiadki), a wyrażające ją oświadczenie było dotknięte wadą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a> i w konsekwencji było nieważne. Nieważność ta obejmowała <br/>całą umowę, bowiem oświadczenie <span class="anon-block">K. G. (1)</span> dotyczyło składnika wchodzącego w skład majątku wspólnego, a zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 35)">art. 35 k.r.o.</a> w czasie trwania wspólności ustawowej małżonkowie mogą rozporządzać poszczególnymi składnikami majątku tylko wspólnie. Brak wspólnych oświadczeń woli wykluczał zatem możliwość skutecznego przeniesienia prawa do lokalu wchodzącego w skład majątku wspólnego.</p> <p>Powództwo przeciwko <span class="anon-block">K. A.</span>, jako następcy prawnemu <span class="anon-block">G. A. (1)</span>, został natomiast oddalony z braku jego legitymacji procesowej biernej, gdyż ani <span class="anon-block">G. A. (1)</span>, ani <span class="anon-block">K. A.</span> nie byli stronami umowy darowizny.</p> <p>O kosztach procesu Sąd a quo rozstrzygnął na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> </p> <p> <em> <!-- --> (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 338 – 344)</em> </p> <p>Wyrok został zaskarżony przez <span class="anon-block">A. A.</span> w zakresie pkt. 1. apelacją opartą na następujących zarzutach:</p> <p>1. naruszenia przepisów postępowania, tj.:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 278)">art. 278 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> poprzez oddalenie wniosku pełnomocnika pozwanej o powołanie innego biegłego psychiatry w sytuacji, gdy wnioski końcowe obydwu dopuszczonych w sprawie opinii psychiatrycznych - opinia biegłego psychiatry <span class="anon-block">T. P.</span> oraz opinia biegłej psychiatry <br/> <span class="anon-block">K. K.</span> – były skrajnie odmienne co do oceny zdolności <span class="anon-block">K. G. (1)</span> do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli, a Sąd za miarodajną przyjął wyłącznie opinię biegłej <span class="anon-block">K. K.</span> i nie umożliwił biegłemu <span class="anon-block">T. P.</span> uzupełnienia swojej opinii;</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w szczególności wskutek pominięcia w ocenie stanu faktycznego tej sprawy opinii biegłego psychiatry <span class="anon-block">T. P.</span>, co doprowadziło do przekroczenia granicy swobodnej oceny dowodów i dowolnego ustalenia, że oświadczenie woli <span class="anon-block">K. G. (1)</span> dotyczące przedmiotowej darowizny zostało podjęte w stanie zaburzenia czynności psychicznych i dotknięte było wadą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a> w sytuacji, gdy w tym samym dniu <span class="anon-block">K. G. (1)</span> złożyła drugie oświadczenie woli, odwołując w całości swój testament z 25 stycznia 2000 r., Rep. A nr 335/2000;</p> <p>2. naruszenia prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 35)">art. 35 k.r.o.</a> poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że oświadczenie woli <span class="anon-block">K. G. (1)</span> w przedmiocie darowizny z 21 maja 2010 r., jako nieważne, doprowadziło do nieważności całej umowy, mimo że prawidłowe ustalenie stanu faktycznego powinno doprowadzić do konkluzji, że w dacie sporządzenia umowy darowizny <span class="anon-block">K. G. (1)</span> mogła świadomie i swobodnie podejmować decyzje i wyrażać swoją wolę, działając z odpowiednim rozeznaniem, a nadto jej mąż <span class="anon-block">J. G.</span> również mógł swobodnie i świadomie podejmować decyzje, co prowadzi do uzasadnionego wniosku, że oboje mieli rozeznanie co do prawidłowej oceny zawartej umowy.</p> <p>W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania <br/>i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.</p> <p> <em> <!-- -->(apelacja – k. 347 – 352)</em> </p> <p>Powódka wniosła o oddalenie apelacji, a także zwrot kosztów, które poniosła na tym etapie sporu.</p> <p> <em> <!-- -->(odpowiedź na apelację – k. 363 – 365)</em> </p> <p> <strong> <!-- --> Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.</strong> </p> <p>Apelacja jest nietrafna i podlega oddaleniu na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> </p> <p>Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego.</p> <p>Zgodnie z chronologią zarzutów apelacyjnych należy w pierwszej kolejności odnieść się do zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 278)">art. 278 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> i stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji nie naruszył tych przepisów, gdyż przeprowadził dowody z opinii biegłych w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych i należycie je ocenił stosując <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> </p> <p>Dowód z opinii biegłego sądowego jest jedynie sposobem oceny materiału procesowego zaoferowanego przez strony, który wymaga wiedzy specjalnej, natomiast nie może sam w sobie tworzyć od początku takiego materiału procesowego. Inaczej rzecz ujmując, strona, na której spoczywa ciężar dowodu w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a> musi najpierw skonkretyzować okoliczności faktyczne, następnie, co najmniej je uprawdopodobnić lub udowodnić i dopiero można uznać za konieczne sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego sądowego. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 12 września 2017 r. w sprawie III AUa 956/16 (Lex nr 2379137), do dowodu z opinii biegłego należy sięgać w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Przedmiotem tego dowodu nie są zatem fakty lecz oceny wywiedzione z określonych faktów. Inaczej rzecz ujmując, opinia biegłego zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 278)">art. 278 k.p.c.</a> służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 278)">art. 278 k.p.c.</a> (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej – powszechnej). Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest wiec poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 281)">art. 281 k.p.c.</a>) i występując procesie nie posiada zwłaszcza kompetencji prawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty i dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie I ACa 175/17, Lex nr 2402409). Zaś do naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 k.p.c.</a> może dojść tylko wtedy, gdy sąd samodzielnie wypowiada się w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z pominięciem dowodu z opinii biegłego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2017 r. w sprawie III SK 49/16, Lex nr 2397583).</p> <p>Specyfika oceny dowodu z opinii biegłych wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi więc należyte i wystarczające uzasadnienie przyczyn uznania opinii biegłych za przekonujące. Dezaprobata strony dla wniosków biegłego – niekorzystnych z punktu widzenia jej interesów w sprawie – nie może stanowić podstawy prowadzenia dalszego postępowania dowodowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 4 października 2017 r. w sprawie I ACa 313/17, Lex nr 2396218).</p> <p>W przedmiotowej sprawie został zgromadzony ogromny i bardzo szczegółowy materiał dowodowy dotyczący stanu zdrowia <span class="anon-block">K. G. (1)</span>, który nie został w żadnej mierze zakwestionowany przez pozwaną w toku postępowania przed Sądem Okręgowym, ani w apelacji. Szczególnie jeżeli chodzi o dowody dotyczące stanu zdrowia psychicznego darczyńcy w miesiącach bezpośrednio poprzedzających sporną umowę darowizny oraz w okresie po jej sporządzeniu. W tym kluczowy opis stanu zdrowia <span class="anon-block">K. G.</span> z dnia 20 maja 2010 r., sporządzony przez prowadzącego darczyńcę lekarza psychiatrę, znajdujący się przez cały czas w aktach sprawy w kopercie z k. 122 akt, dostępny dla wszystkich biegłych wydających opinie w tej sprawie. Wizyta lekarza odbyła się na dzień przed sporządzeniem umowy darowizny i dlatego bardzo słusznie stała się punktem odniesienia do stwierdzenia, jaki był stan zdrowia <span class="anon-block">K. G. (1)</span> w momencie dokonywania darowizny.</p> <p>Zebrany materiał dowodowy wymagał niewątpliwe oceny z uwzględnieniem wiadomości specjalnych i dlatego Sąd a quo prawidłowo dopuścił dowody z opinii biegłego psychologa klinicznego, psychiatry i neurologa. Fakt, że dowód pochodził od biegłych sądowych nie zwalniał jednak Sądu Okręgowego z oceny tegoż dowodu przeprowadzonej w taki sam sposób, jak ocena innych dowodów w postępowaniu cywilnym, tj. w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Sąd pierwszej instancji dokonał takiej oceny w odniesieniu do obu darczyńców, w tym wobec <span class="anon-block">K. G.</span> na ponad dwóch stronicach swojego uzasadnienia – k. 342 – 343 akt sprawy, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a>, odwołując się w sposób przekonujący do wskazanych kryteriów. Żadna ze stron, także pozwana, nie zakwestionowała tej oceny w odniesieniu do stanu psychicznego <span class="anon-block">J. G.</span>. A Sąd ad quem ocenę tę uznaje za należytą i wystarczającą, wskazując dodatkowo co następuje.</p> <p>Słusznie Sąd pierwszej instancji przyjął, że decydująca dla istoty sporu była opinia biegłego sądowego psychiatry, ale ostatecznie zbędnie odrzucił w całości opinię biegłego sądowego psychologa klinicznego <span class="anon-block">C. M. (1)</span>. Prawdą jest, że biegły ten w swojej pierwotnej opinii – k. 161 – 164, wbrew swemu zadaniu, pobieżnie odniósł się do dokumentacji lekarskiej, zarzucając jej nietrafnie brak umiejscowienia w czasie, jednak biegły ten wydał w sprawie jeszcze dalszą opinię, w której zasadniczo złagodził swoje stanowisko co do poczytalności <span class="anon-block">K. G.</span>. W czasie przesłuchania na rozprawie w dniu 18 października 2016 r. przyznał, że nie wie o notatce z daty darowizny, co rzeczywiście jest sytuacją nie do zaakceptowania, ale jednocześnie wyjaśnił, że najlepiej w stanie zdrowia psychicznego darczyńcy orientował się dr <span class="anon-block">A. G.</span>, prowadzący <span class="anon-block">K. G.</span> od wielu lat. A zatem potwierdził, że zapis z wizyty domowej tego lekarza z dnia 20 maja 2010 r. ma decydujące znaczenie. Ponadto biegły ten nie wykluczył tego, że jeżeli <span class="anon-block">K. G.</span> w październiku 2010 r. nie wiedziała jak się nazywa, to w maju tego samego roku nie wiedziała, co podpisuje. Na koniec trzeba zwrócić uwagę, że biegły <span class="anon-block">C. M.</span> wyjaśnił, że jego stwierdzenia w pisemnej opinii były sugerowane treścią zeznań notariusza sporządzającego akt notarialny, który był przeszkolony w zakresie stanu psychicznego osób składających oświadczenia woli i nie miał żadnych wątpliwości co do stanu psychicznego <span class="anon-block">K. G.</span>. Tymczasem z zeznań świadka <span class="anon-block">M. S.</span> wcale nie wynikają takie fakty. Notariusz zeznał, że został przeszkolony, ale ze sposobu prowadzenia rozmowy z osobami starszymi. Poza tym nie pamięta ani osób, ani szczegółów sporządzenia aktu, za wyjątkiem faktu, iż akt był sporządzany w domu i przyjął odcisk palca <span class="anon-block">K. G.</span>, a nie zażądał jej podpisu. Podał również, że nie miał wiedzy o stanie zdrowia <span class="anon-block">K. G.</span>, gdyż w dokumentach nie było informacji o chorobach darczyńcy i nie zażądał zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia. Taka treść zeznań notariusza nie mogła być podstawą do bezkrytycznego oparcia się przez biegłego na tym materiale dowodowym i dlatego słusznie Sąd a quo zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> zakwestionował tę opinię w jej zasadniczej części.</p> <p>Podobnie, niestety należało ocenić także opinię biegłego neurologa <span class="anon-block">P. R. (1)</span>, który na karcie 268 akt, podał, że najbliższą dacie sporządzenia aktu darowizny jest dokumentacja lekarska dotycząca <span class="anon-block">K. G.</span> z października 2010 r., pochodząca od <span class="anon-block">prof. T. S.</span>, co musi oznaczać, że również ten biegły pominął tak istotny dowód jak zapis wizyty dr <span class="anon-block">A. G.</span> z dnia 20 maja 2010 r. Stanowisko to biegły podtrzymał w uzupełniającej opinii pisemnej, w której znów całkowicie abstrahował od tej najważniejszej dokumentacji medycznej.</p> <p>Trzeba dodatkowo w tym miejscu podkreślić, że obaj biegli – psycholog kliniczny i neurolog, także zupełnie nie odnieśli się, do niezakwestionowanych przecież w apelacji, okoliczności faktycznych mających miejsce nie tylko 20 maja 2010 r., ale kilka miesięcy wcześniej, pozostających w logicznym związku z tym, w jakim stanie psychicznym znajdowała się <span class="anon-block">K. G.</span> w dniu 20 maja 2010 r. Poza sporem jest, że w okresie od 7 grudnia 2009 r. do 11 stycznia 2010 r. <span class="anon-block">K. G. (1)</span> przebywała na Oddziale Neurologii <span class="anon-block"> Szpitala im. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> z rozpoznaniem polineuropatii i choroby <span class="anon-block">P.</span>. W historii choroby znajdował się wynik badania CT głowy wykazujący m.in. dużego stopnia zaniki korowe mózgu w tylnych odcinkach płatów czołowych, zwapnienia w jądrach soczewkowatych. W konsultacji psychiatrycznej <span class="anon-block">prof. T. S.</span> zawarto stwierdzenie przewlekłego charakteru zaburzeń urojeniowych oraz konieczności badania funkcji poznawczych przy zmianach otępiennych prawdopodobnie <br/>w przebiegu choroby <span class="anon-block">P.</span>. W dniu 6 stycznia 2010 r. orzeczono o znacznym stopniu niepełnosprawności <span class="anon-block">K. G. (1)</span> na stałe z powodów psychiatrycznych. Te zdarzenia miały miejsce w bliższej odległości czasowej od dnia 20 maja 2010 (4 miesiące) niż badanie darczyńcy w październiku 2010 r. (5 miesięcy) i zostały w sposób nieuprawniony całkowicie pominięte przez biegłych <span class="anon-block">C. M.</span> i <span class="anon-block">P. R.</span>.</p> <p>Słusznie zupełnie nieprzekonująca okazała się także dla Sądu pierwszej instancji ocena biegłego psychiatry <span class="anon-block">T. P. (2)</span>, który mimo rzetelnego odniesienia się do pełnej dokumentacji lekarskiej podał, że psychotyczność <span class="anon-block">K. G.</span> w dniu 20 maja 2010 r. (opinia k. 179 akt), istniejące zaburzenia urojeniowe (opinia k. 181 akt), mające charakter zaburzeń uporczywych (opinia k. 182), pozostawały bez związku z aktem darowizny. Taki wywód jest nielogiczny, szczególnie jeżeli zestawi się go z materiałem dowodowym wynikającym z zeznań świadków – sąsiadów małżonków <span class="anon-block">G.</span> oraz faktem, że do sporządzenia aktu darowizny z uwagi na stan zdrowia darczyńcy doszło w domu, a <span class="anon-block">K. G. (1)</span> nie mogła podpisać aktu, tylko umieszczono na akcie tuszowy odcisk kciuka jej prawej ręki, a obok jej imię i nazwisko wpisała córka <span class="anon-block">G. A. (1)</span>, która również się podpisała na akcie. Opinii tego biegłego nie można było uzupełnić z uwagi na stan zdrowia biegłego, a nie dlatego, że Sąd Okręgowy nie widział takiej potrzeby, co sugeruje się w skardze apelacyjnej.</p> <p>Nietrafnie zarzucono również w apelacji naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> poprzez oddalenie wniosku pełnomocnika pozwanej o powołanie innego biegłego psychiatry, gdyż opinia biegłej <span class="anon-block">K. K.</span> była miarodajna, w pełni korespondowała z ostateczną opinią biegłego psychologa klinicznego, z zeznaniami świadków oraz obiektywną dokumentacją lekarską, oraz wytrzymała krytykę w świetle zasad doświadczenia życiowego.</p> <p>Ponadto w apelacji sporządzonej przez zawodowego pełnomocnika nie zgłoszono wniosku w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a> w zakresie kontroli postanowienia o oddaleniu wniosku dowodowego o przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego psychiatry. Uszło uwadze skarżącej strony pozwanej, że podstawowym założeniem postępowania apelacyjnego jest dążenie do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia, opartego na materiale zebranym przez sąd pierwszej instancji i sąd odwoławczy, który musi samodzielnie ocenić całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego z uwzględnieniem faktów z zakresu notoryjności powszechnej i urzędowej, faktów przyznanych lub niezaprzeczonych, a także domniemań prawnych. Merytoryczny charakter postępowania apelacyjnego sprawia, że sąd drugiej instancji zmierza do naprawienia błędów popełnionych przez sąd pierwszej instancji; w tym znaczeniu postępowanie apelacyjne jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji. Istotę postępowania apelacyjnego charakteryzuje też <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 4)">art. 386 § 4 k.p.c.</a>, zgodnie z którym, poza wypadkami określonymi w § 2 i 3, sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo, gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2007 r., III CSK 61/07, OSNC 2008/10/119). Żadna z tych okoliczności nie zachodzi w przedmiotowym stanie sprawy, a zatem po pierwsze chybiony jest wniosek ewentualny apelacji o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Łodzi, a po drugie bez wniosków w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a> Sąd ad quem nie mógł rozważyć poprawności oddalenia wniosku opisanego powyżej. Trzeba też zaznaczyć, że – jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99 (OSNC 2000, nr 1, poz. 17) – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 382)">art. 382 k.p.c.</a> nie stanowi samodzielnej podstawy działania sądu drugiej instancji, gdyż swą funkcję merytoryczną (rozpoznawczą) sąd ten spełnia, w zależności od potrzeb oraz wniosków stron, posługując się różnymi instrumentami procesowymi i stosując, przez odesłanie ujęte w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391)">art. 391 k.p.c.</a>, różne przepisy o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (np. przepisy o rozprawie, o dowodach, o orzeczeniach itd.).</p> <p>Niezależnie jednak od tego, nawet gdyby przyjąć, że sformułowany zarzut apelacyjny naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego sądowego zawiera wniosek w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a>, to jest on bezzasadny z przyczyn podanych powyżej.</p> <p>Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w szczególności wskutek pominięcia w ocenie stanu faktycznego tej sprawy opinii biegłego psychiatry <span class="anon-block">T. P.</span>. Jeżeli chodzi o opinię biegłego <span class="anon-block">T. P.</span> to została ona już szczegółowo omówiona. Natomiast co do pozostałego – nie wiadomo jakiego – materiału dowodowego, trzeba podnieść, co następuje.</p> <p>Po pierwsze, dla skuteczności zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu, określenie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, względnie stwierdzenie, iż rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Inaczej rzecz ujmując, w celu wykazania naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>, strona nie może jedynie ograniczyć się do przytoczenia treści przepisów, lecz musi wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił lub które ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Ponadto musi się on odnosić do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie.</p> <p>Po drugie, w apelacji nie wskazuje się jakie konkretne ustalenia faktyczne Sądu a quo, kwestionuje strona pozwana, dlaczego są kwestionowane te właśnie konkretne ustalenia, ani też nie podaje, jakich ustaleń – a w szczególności w oparciu o jaki materiał dowodowy, Sąd pierwszej instancji nie poczynił.</p> <p>Reasumując, zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> jest całkowicie chybiony, natomiast okoliczność, że Sąd a quo przyjął, iż oświadczenie woli <span class="anon-block">K. G. (1)</span> dotyczące przedmiotowej darowizny zostało podjęte w stanie zaburzenia czynności psychicznych i dotknięte było wadą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a>, w sytuacji, gdy w tym samym dniu <span class="anon-block">K. G. (1)</span> złożyła drugie oświadczenie woli, odwołując w całości swój testament z 25 stycznia 2000 r., Rep. A nr 335/2000, nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. Przedmiot kognicji sądów obu instancji został w tej sprawie wyznaczony zakresem żądania i okolicznościami faktycznymi powołanymi dla jego uzasadnienia. Inne oświadczenia woli <span class="anon-block">K. G.</span> składane tego dnia, ważne dla stron, nie były elementem istoty sporu w tym procesie. A zatem taki skutek orzeczenia Sądu Okręgowego nie ma żadnego logicznego znaczenia dla oceny poczytalności <span class="anon-block">K. G.</span>.</p> <p>W tak ukształtowanym stanie faktycznym bezzasadny jest zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 35)">art. 35 k.r.o.</a> poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Fakt, <span class="anon-block">J. G.</span> mógł swobodnie i świadomie podejmować decyzje, nie ma żadnego znaczenia, co prawidłowo wywiódł Sąd pierwszej instancji.</p> <p>O kosztach procesu Sąd ad quem rozstrzygnął na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a>, przyznając jednocześnie koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej obu stronom z urzędu w postępowaniu apelacyjnym z funduszy Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi.</p> </div>