Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

VI Ka 831/18

Суди загальної юрисдикції2018-12-10
Номер справи
VI Ka 831/18
Дата рішення
2018-12-10
Тип
SENTENCE

Судді

Remigiusz Pawłowski (PRESIDING_JUDGE)

Правова підстава

Текст рішення

<p>Warszawa, dnia 10 grudnia 2018 r.</p> <p>Sygn. akt VI Ka 831/18</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie :</p> <p>Przewodniczący: SSO Remigiusz Pawłowski</p> <p>Protokolant: p.o. protokolanta sądowego Zuzanna Poźniak</p> <p>przy udziale prokuratora Lidii Kazimierczyk - Pyry</p> <p>po rozpoznaniu dnia 10 grudnia 2018 r. w Warszawie</p> <p>sprawy <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> oskarżonego o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 288;art. 288 § 1)">art. 288 § 1 k.k.</a> </p> <p>na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora</p> <p>od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi - Północ w Warszawie</p> <p>z dnia 25 kwietnia 2018 r. sygn. akt III K 938/16</p> <p>zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; koszty postępowania odwoławczego ponosi Skarb Państwa – Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie.</p> <p>VI Ka 831/18</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Apelacja Prokuratora nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie zawiera takich argumentów, które mogłyby skutkować uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi Rejonowemu, celem ponownego rozpoznania. Apelacja zarzuca obrazę prawa procesowego w postaci <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art 7 kpk</a>, co miało doprowadzić do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji uniewinnienia oskarżonego. Ma ona jednak charakter polemiczny i polega na przedstawieniu własnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, nie zaś wykazaniu trafności zarzutu o dowolnej ocenie popełnionej przez Sąd pierwszej instancji.</p> <p>Trudność niniejszej sprawy opiera się z jednej strony na skromności materiału dowodowego, mającego popierać tezy oskarżenia, a z drugiej na braku podstaw do kwestionowania dobrej woli <span class="anon-block">T. D.</span> i jego obiektywizmu. Niewątpliwie wykazał się obywatelską postawą, reagując w obliczu aktu wandalizmu, wobec obcych mu osób i nie sposób zarzucić mu, że dopuszczał możliwość skierowania postępowania karnego przeciw niewinnej osobie. Nie oznacza to jednak, że jego relacja nie musi być poddana ocenie wnikliwej i ostrożnej, co zostało przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji. Nie można bowiem z założenia wykluczyć, że doszło do pomyłki.</p> <p>W ocenie Sądu Okręgowego ocena zeznań złożonych przez tego świadka w postępowaniu przygotowawczym nie pozwala jednoznacznie ustalić, czy rzeczywiście widział jakiś rzut, który z rzutów spowodował zniszczenie szyby i kto je wykonał. Świadek zinterpretował obserwowaną scenę według swojego doświadczenia życiowego i dostępnych informacji, ale brak rzetelnych dowodów na to, że właściwie ją odczytał, i to jeden z mężczyzn powstrzymywał rzucającego, a co za tym idzie, że oba rzuty wykonała jedna osoba. To jedna z możliwych, ale nie jedyna wersja zdarzenia. Porównanie z zeznaniami późniejszymi pokazuje rozbieżności w opisie ról, ubioru i sylwetek uczestników zdarzenia, zaś brak opisu w pierwszym przesłuchaniu innych cech wyglądu, jak rysy twarzy, kolor i długość włosów, jak również nocna pora poddają pod wątpliwość jakość czynionej przez świadka obserwacji, co również stawia pod znakiem zapytania rzetelność wskazania osoby sprawcy.</p> <p>Należy podkreślić, że według pierwszych zeznań świadka najbardziej rosły z mężczyzn miał powstrzymywać sprawcę zdarzenia i być ubrany na jasno. Tymczasem choćby z protokołu zatrzymania wynika, że oskarżony ma około 180 cm wzrostu, co pozwala jego wzrost określić, jako wysoki. Wskazanie przed Sądem przez świadka, że to sprawca miał być osobą najbardziej w tym gronie rosłą jedynie mnoży wątpliwości. Odłączenie się od grupy jednej tylko osoby, którą świadek wszak tylko podejrzewał o popełnienie przestępstwa, a swoje podejrzenia opierał na własnym procesie myślowym, wspartym szczątkową obserwacją, który nie musiał być wolny od wad, niejako przesądziło o tym, kto zostanie zatrzymany. Zaniechanie ustalenia innych świadków zdarzenia, czy zatrzymania innych osób potencjalnie podejrzanych ograniczyło materiał dowodowy do formy nie pozwalającej podjąć innej decyzji, niż uniewinnienie oskarżonego.</p> <p>Z zeznań złożonych przed Sądem wynika, że świadek dwukrotnie słyszał huk, a za drugim razem widział rzut i lecącą butelkę. Osoba, która „wykonywała ruch ręką, jak do zamachu” miała jasną kurtkę i dłuższe włosy, luźno wiszące poniżej ucha, gdy z protokołu zatrzymania wynika, ż oskarżony miał krótkie włosy. Ten opis włosów pojawił się po raz pierwszy na rozprawie i wprowadził kolejną wątpliwość, co do trafności wskazania sprawcy.</p> <p>Zeznania złożone przed Sądem przez świadka <span class="anon-block">T. D.</span> muszą budzić ostrożność, bowiem są wyraźnie bogatsze, niż te składane na bieżąco. Z pierwszych zeznań wyłaniała się sytuacja, w której świadek dwukrotnie słyszał huk i widział jak mężczyzna robi zamach ręką rzucając jakimś przedmiotem. Nie widział, jakim przedmiotem rzucał, a co ważniejsze zeznał, że „zrozumiał, że ci dwaj mężczyźni mają coś wspólnego z tym hałasem”. To nie jest w ocenie Sądu logiczna wypowiedź osoby, która widzi, jak ktoś rzuca czymś w szybę. Zacytowane słowa wskazują, że jedynie przypuszczał, że jest takiego zajścia świadkiem. Przed Sądem natomiast świadek już wie, że rzuconym przedmiotem była butelka, że był obserwatorem drugiego rzutu, co wcześniej z jego zeznań wcale nie wynikało. Sytuacja opisana przez niego wygląda również inaczej, bo pierwotnie oskarżony miał być powstrzymywany przez najroślejszego ze współobecnych, by przed Sądem to oskarżonego określić takim mianem i dodać, że pozostali starali się jedynie od niego odseparować. Znacznie bogatszy był też opis ubioru sprawcy do tego stopnia, że świadek sugerował nawet markę spodni.</p> <p>Proces uzupełniania relacji z biegiem czasu może mieć różne podłoże i nie musi świadczyć o obniżeniu wartości kolejnych zeznań. Bywa, że silny wstrząs związany z zajściem wywołuje mechanizmy obronne, które z upływem czasu słabną i ujawniają pokłady pamięci, uzupełniając relację o kolejne szczegóły. W omawianej sprawie, zdaniem Sądu Okręgowego nic takiego nie powinno mieć miejsca i nic nie stało na przeszkodzie, by równie rozbudowaną wersję świadek przedstawił w pierwszym przesłuchaniu.</p> <p>Zgromadzony materiał dowodowy, a w szczególności poddane swobodnej ocenie zeznania jedynego istotnego świadka w tej sprawie, czyli <span class="anon-block">T. D.</span> pozwala wskazać na dwie zasadnicze wątpliwości. Po pierwsze, nie zostało udowodnione, że to oskarżony rzucał butelką w szybę wejścia do <span class="anon-block">M.</span>, czy choćby był osobą, która w ocenie świadka wykonała zamach ręką. Po drugie, brak jakichkolwiek dowodów na ustalenie, kto rzucił pierwszą butelką i który rzut i w jakim stopniu wywołał uszkodzenie szyby. Z zeznań świadka wynika niezbicie, że uderzenia w szybę były dwa, pierwsze z nich zwróciło jego uwagę, więc nie widział kto je wykonał, a wersja iż musiała być to ta sama osoba jest możliwa, ale nie pewna.</p> <p>Reasumując, jedyny istotny dowód w sprawie nie ma charakteru przekonującego i nie może stanowić podstawy uznania winy oskarżonego i wydania wyroku skazującego. Pamiętać należy, że rozstrzyganie o winie nie zależy od proporcji za i przeciw, lecz musi opierać się na pewności, że oskarżony jest sprawcą przestępstwa. W odmiennym wypadku jedynym słusznym rozstrzygnięciem jest uniewinnienie, co uczynił Sąd pierwszej instancji.</p> </div>