II K 343/18
Суди загальної юрисдикції2018-12-20
Номер справи
II K 343/18
Дата рішення
2018-12-20
Тип
SENTENCE
Судді
Alina Jabłonowska (PRESIDING_JUDGE)
Текст рішення
<p>Sygn. akt II K 343/18</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 20 grudnia 2018 roku</p>
<p>Sąd Rejonowy w Brodnicy II Wydział Karny w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="188"/>
<col width="476"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSR Alina Jabłonowska</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>st. sekr. sąd. Joanna Kazaniecka</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>w obecności Prokuratora Rejonowego Aliny Szram</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach 8 października 2018 roku, 29 października 2018 roku i 17 grudnia 2018 roku</p>
<p>sprawy <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. C. (1)</span>
</strong> c. <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">K. z domu I.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>oskarżonej o to, że:</p>
<p>w okresie co najmniej od lutego do dnia 13 czerwca 2018 roku w <span class="anon-block">S.</span> lb pow. <span class="anon-block"> (...)</span>, znęcała się psychicznie i fizycznie ze szczególnym okrucieństwem nad będącą pod jej opieką nieporadną ze względu na wiek małoletnią córką <span class="anon-block">J. C.</span> niemowlęciem w wieku niespełna 7 miesięcy, w ten sposób że w reakcji na płacz dziecka krzyczała używając słów wulgarnych i uznanych powszechnie za obelżywe, odzywała się do niego opryskliwie, ściskała dziecko i szarpała, podnosiła do góry szarpiąc za ręce, podnosiła do góry za nogi szarpiąc i potrząsając dzieckiem w tej pozycji, biła je, czym spowodowała u <span class="anon-block">J. C.</span> obrażenia ciała w postaci licznych zasinień na obu policzkach twarzy, pojedynczych zasinień w okolicy obydwóch stawów ramiennych, w okolicy stawu łokciowego lewego, licznych drobnych pojedynczych zasinień na całym ciele oraz złamania kości ramienia lewego części bliższej a także spowodowała najprawdopodobniej w maju 2018 roku złamanie kości obojczyka lewego i po czym nie udzieliła pomocy córce ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia dziecku pomocy medycznej, narażając tym małoletnią na dodatkowe cierpienia fizyczne,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1</a> i § la i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 2)">§ 2 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw .z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2</a>
</strong>
</p>
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kk</a>.</p>
<p>orzeka</p>
<p>I/ uznaje oskarżoną <span class="anon-block">M. C. (1)</span> za winną tego, że w okresie co najmniej od lutego 2018 roku do dnia 13 czerwca 2018 roku w <span class="anon-block">S.</span> lb pow. <span class="anon-block"> (...)</span>, znęcała się psychicznie i fizycznie ze szczególnym okrucieństwem nad będącą pod jej opieką nieporadną ze względu na wiek małoletnią córką <span class="anon-block">J. C.</span> niemowlęciem w wieku niespełna 7 miesięcy, w ten sposób że w reakcji na płacz dziecka stosowała terror psychiczny poprzez wykrzykiwanie i podnoszenie głosu, odzywanie się opryskliwie, ściskała dziecko i szarpała, podnosiła do góry szarpiąc za ręce, podnosiła do góry za nogi szarpiąc i potrząsając dzieckiem w tej pozycji, biła je, czym spowodowała u <span class="anon-block">J. C.</span> obrażenia ciała w postaci licznych zasinień na obu policzkach twarzy, pojedynczych zasinień w okolicy obydwóch stawów ramiennych, w okolicy stawu łokciowego lewego, licznych drobnych pojedynczych zasinień na całym ciele oraz w dniach od 8 do 13 czerwca 2018 roku złamania kości ramienia lewego części bliższej, czym naruszyła czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, po czym nie udzieliła pomocy córce, ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia dziecku pomocy medycznej, a także nie udzieliła pomocy córce, ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia pomocy medycznej po przebytym przez małoletnią <span class="anon-block">J. C.</span> najprawdopodobniej w maju 2018 roku złamania kości obojczyka lewego narażając tym małoletnią na dodatkowe cierpienia fizyczne, tj. popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a;art. 207 § 2)">art. 207 § 1 i § 1a i § 2 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> i za to w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 kk</a>, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 kk</a> wymierza jej karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności;</p>
<p>II/ na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1;art. 63 § 5)">art. 63 § 1 i 5 kk</a> na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonej okres tymczasowego aresztowania od dnia 13 czerwca 2018 roku godzina 23:25 do dnia 17 grudnia 2018 roku godzina 14:15;</p>
<p>III/ na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> orzeka od oskarżonej <span class="anon-block">M. C. (1)</span> na rzecz małoletniej pokrzywdzonej <span class="anon-block">J. C.</span> kwotę 6.000,00 (sześć tysięcy 00/100) złotych tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ;</p>
<p>IV/ na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 41 a;art. 41 a § 1;art. 41 a § 4)">art.41 a § 1 i 4 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 43;art. 43 § 1)">art. 43 § 1 kk</a> orzeka wobec oskarżonej zakaz zbliżania się do małoletniej <span class="anon-block">J. C.</span> na odległość nie mniejszą niż 200 (dwieście) metrów przez okres 5 (pięciu) lat;</p>
<p>V/ na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 41 a;art. 41 a § 1)">art. 41a § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 43;art. 43 § 1)">art. 43 § 1 kk</a> orzeka wobec oskarżonej zakaz kontaktowania się z <span class="anon-block">J. C.</span> bezpośrednio i pośrednio przez okres 5 (pięciu) lat;</p>
<p>VI/ na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230 § 2 kpk</a> zwraca oskarżonej <span class="anon-block">M. C. (1)</span> dowody rzeczowe w postaci:</p>
<p>- zeszytu w kratkę w okładce koloru różowo – fioletowego format B-5,</p>
<p>- zeszytu w kratkę w okładce koloru czarno – zielonego format A-5,</p>
<p>- telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki M.</span>,</p>
<p>przechowywane w Sądzie Rejonowym w Brodnicy - księga dowodów rzeczowych poz. 20/18;</p>
<p>VI/ zwalnia oskarżoną od opłaty sądowej, a wydatkami postępowania obciąża Skarb Państwa;</p>
<p>VII/ zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. <span class="anon-block">M. G.</span> kwotę 804,00 (osiemset cztery 00/100) złotych wraz z należną stawką podatku VAT tytułem nieopłaconych kosztów pomocy prawnej udzielonej małoletniej pokrzywdzonej z urzędu.</p>
<p>Sygn. akt II K 343/18</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<span class="anon-block">M. C. (1)</span> była w związku konkubenckim z <span class="anon-block">D. L.</span>, latem 2017 roku wspólnie zamieszkali w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> na parterze domu. Na piętrze zamieszkiwała <span class="anon-block">E. Z.</span> wraz z rodziną, mieszkanie w którym zamieszkiwała <span class="anon-block">M. C. (1)</span> sąsiadowało z mieszkaniem w którym mieszkała <span class="anon-block">A. T.</span> wraz z partnerem. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> była w ciąży. We wrześniu 2017 roku <span class="anon-block">M. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. L.</span> rozstali się, <span class="anon-block">D. L.</span> wyprowadził się do swoich rodziców do Lniana gmina <span class="anon-block">J.</span>, a oskarżona pozostała w <span class="anon-block">S.</span>. Oskarżona pisała wówczas pamiętnik, w którym wpisała między innymi „ Szczerze, nudy jak hu bez <span class="anon-block">D.</span> tak to chociaż miałam się na kogo wkurwiać i komu rąbać dupę za przeproszeniem a teraz, nic pustka cisza i to mnie dobija”. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> <span class="anon-block">w dniu (...) urodziła</span> córkę <span class="anon-block">J.</span>. Rodzice oskarżonej nie chcieli by po porodzie była ona sama z dzieckiem, więc po urodzeniu dziecka przez dwa tygodnie była u rodziców później na krótko wróciła do <span class="anon-block">S.</span> i ponownie jeździła do rodziców. Matka oskarżonej służyła jej poradą i pomocą, sama miała dziecko niewiele starsze od <span class="anon-block">J.</span>. Gdy rodzice oskarżonej musieli coś załatwić, oskarżona zostawała w domu z dwójką dzieci- <span class="anon-block">J.</span> i najmłodszą siostrą. W międzyczasie <span class="anon-block">M. C. (1)</span> związała się z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, który mieszkał piętro wyżej, zamieszkali razem. <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> zaczął pracować – pracował od 6 rano do wieczora , zdarzało się, że również w soboty. Początkowo <span class="anon-block">M. C. (1)</span> zajmowała się córką bez zastrzeżeń.</p>
<p>( dowód zeznania: <span class="anon-block">E. Z.</span> k. 461-463 i 10-11 <span class="anon-block">D. L.</span> k. 463-464 i 79-80, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> k. 464-465, 50-51, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k. 427-430 i 7-8, <span class="anon-block">K. C. (2)</span> k. 465- 466 , 54, <span class="anon-block">A. Z.</span> k. 511 i 195-196, Protokół oględzin k.187)</p>
<p>Sytuacja oskarżonej zaczęła się komplikować, rodzice oskarżonej nie popierali jej rozstania z <span class="anon-block">D. L.</span>, oraz jej znajomości z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, oskarżona ukrywała przed nimi fakt wspólnego zamieszkiwania co najmniej do 21 maja 2018 roku. Rodzice nie akceptowali tego, że oskarżona nie zaprosiła <span class="anon-block">D. L.</span> na chrzciny</p>
<p>( dowód: protokół oględzin - wiadomość sms z 21 maja 2018 roku k. 177 zaznania <span class="anon-block">K. C. (2)</span> k. 465- 466 , 54 i <span class="anon-block">K. C. (1)</span> k. 464-465, 50-51)</p>
<p>Od lutego 2018 roku oskarżona <span class="anon-block">M. C. (1)</span> na dziecko krzyczała, mówiła do niej „uspokój się, co za bachor”, „co ty kurwa ryczysz”,. gdy <span class="anon-block">J.</span> budziła się w nocy oskarżona wstawała i krzyczała „<span class="anon-block">J.</span> co ty kurwa chcesz , bo cię oddam do ojca”, krzyczała do <span class="anon-block">J.</span> „nie rycz”, „zamknij się”, „nie wkurzaj mnie”. Zwracała się do niej opryskliwie. Oskarżona zachowywała się tak przy <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, ale krzyczała również jak nie było go w domu.</p>
<p>(dowód :zeznania świadków: <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k. 425-427 i 64-66 i 266-269, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k. 427-430 i 7-8, <span class="anon-block">A. T.</span> k. 512-513, <span class="anon-block">K. P.</span> k. 513, 207-208)</p>
<p>W połowie maja 2018 roku pojawiły się siniaki na ciele <span class="anon-block">J. W.</span> je <span class="anon-block">P. Z. (2)</span>, <span class="anon-block">E. Z.</span>, <span class="anon-block">D. L.</span>, <span class="anon-block">A. Z.</span>, <span class="anon-block">A. T.</span>, <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> pytali oskarżoną o przyczynę zasinień na ciele dziecka. Około 20 maja <span class="anon-block">J.</span> miała siniaki na twarzy i na prawej nóżce (k.196) <span class="anon-block">M. C. (1)</span> tłumaczyła że córka spala na smoczku który zostawił ślad na jej policzku, że w czasie zabawy uderza się zabawkami. O siniakach i podejrzeniu, że powstały wskutek pobicia poinformowana została asystent rodziny <span class="anon-block">D. C. (1)</span>. Pracownicy socjalni w dniu 24 maja 2018 roku złożyli wizytę <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, obejrzeli dziecko i warunki w jakich się chowało, nie stwierdzili nieprawidłowości. Oskarżona 21 maja 2018 roku z powodu siniaków u <span class="anon-block">J.</span> nie chciała jechać do swoich rodziców, z drugiej strony obawiała się, że jak rodzice przyjadą to dowiedzą się , że mieszka z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, obawiała się również czy <span class="anon-block"> (...)</span> uwierzy, że obrażenia <span class="anon-block">J.</span> ma od łańcuszka, od smoczka.</p>
<p>(Dowód :zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> k. 510, 61-62, <span class="anon-block">R. O.</span> k.507,57-58, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k.427-430,7-8, <span class="anon-block">E. Z.</span> k.461-463 i 10-11, <span class="anon-block">A. Z.</span> k. 512-513, 195-196 , <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k. 425-427, 64-66,266-269, <span class="anon-block">A. T.</span> k.512-513,204-205, notatka k.58, wiadomości sms – protokół oględzin k. 177)</p>
<p>Około 1 do 3 tygodni przed 13 czerwca 2018 roku- najprawdopodobniej w maju 2018r. u <span class="anon-block">J.</span> nastąpiło złamanie obojczyka w 1/3 długości. Oskarżona opiekując się dzieckiem musiała to zauważyć, mimo to nie pojechała z córka do lekarza w celu udzielenia pomocy medycznej</p>
<p>( dowód: opinia Centrum medycyny sądowej k.329-371)</p>
<p>
<span class="anon-block">E. Z.</span> i <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> były jednak zaniepokojone stanem <span class="anon-block">J.</span> i odwiedzały <span class="anon-block">M. C. (1)</span>. W poniedziałek przed zatrzymaniem do oskarżonej pojechała <span class="anon-block">E. Z.</span> razem z córką <span class="anon-block">P.</span> i jej rodziną, jak przyjechały okazało się, że <span class="anon-block">J.</span> znowu ma siniaki na policzkach- w innych miejscach siniaków, <span class="anon-block">J.</span> nie była rozbierana Następnego dnia znowu <span class="anon-block">E. Z.</span> pojechały do wraz z córką do oskarżonej, <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> nie było w domu, na buzi <span class="anon-block">J.</span> były większe siniaki , miała też otarty policzek, siniaka na udzie, tego dnia <span class="anon-block">E. Z.</span> nie wypytywała oskarżonej o siniaki, gdy córką wróciły do domu zaczęły rozmawiać i stwierdziły, że coś jest nie tak, zadzwoniła do swojej mamy <span class="anon-block">A. S. (2)</span> opowiedziała jej i <span class="anon-block">A. S. (2)</span> zaproponowała by świadek przywiozła oskarżoną i <span class="anon-block">J.</span> do niej; <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> zadzwoniła do oskarżonej czy chce jechać oskarżona, nie miała nic przeciwko temu. Pojechały do <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">E. Z.</span> została w samochodzie do domu weszła jej córka <span class="anon-block">P.</span>, okazało się, że <span class="anon-block">J.</span> nie może ruszać rączką, pojechały do <span class="anon-block">A. S.</span>, która mimo oporów <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, która twierdziła, że nie ma pampersa, książeczki, że nie jest przygotowana by jechać do lekarza, namówiła ją i oskarżona z <span class="anon-block">J.</span> zostały zawiezione do lekarza pediatry <span class="anon-block">A. D. (1)</span> z <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>. <span class="anon-block">A. D. (1)</span> stwierdziła u dziecka liczne wylewy krwawe różnoczasowe na twarzy, brak ruchomości czynnej prawej kończyny górnej i niepokój i krzyk przy ruchomości biernej tej kończyny. Z tego powodu lekarz skierowała dziecko do szpitala. <span class="anon-block">J. C.</span> została przewieziona ze szpitala w <span class="anon-block">B.</span> do szpitala dziecięcego w <span class="anon-block">T.</span>. W obu placówkach jak i u lekarza pediatry uwagę zwróciła postawa <span class="anon-block">M. C. (1)</span> - bierna, osowiała, obojętna, bardziej zainteresowana informacją o stanie dziecka była <span class="anon-block">E. Z.</span>. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> była niezainteresowana dzieckiem, nie podchodziła do niego, nie pytała o zdrowie, nie zainteresowała się nakarmieniem dziecka, mimo że czas oczekiwania w izbie przyjęć wynosił około 2 godzin. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> podawała różne przyczyny obrażeń ciała <span class="anon-block">J. C.</span> (uderzenie o łóżeczko, upadek z łóżka, spanie na jednym boku), <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> powiedział, że dziecko gdy było pod jego opieką spadło mu z łóżka. Badanie krzepliwości krwi <span class="anon-block">J. C.</span> wykluczyło możliwość samoistnego pojawiania się siniaków na ciele niemowlęcia, przykładowo od uderzenia grzechotką w czasie zabawy.</p>
<p>( dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k.427-430,7-8, <span class="anon-block">E. Z.</span> k.461-463 i 10-11, <span class="anon-block">A. Z.</span> k. 511-512, 195-196, <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k. 425-427, 64-66,266-269, <span class="anon-block">A. D. (1)</span> k. 511 i 225, <span class="anon-block">R. S.</span> k.506, 3-4, <span class="anon-block">H. U.</span> k.508,70, <span class="anon-block">K. N. (1)</span> k. 509 i 166-168, dokumentacja medyczna k. 113 i 122 , protokół oględzin osoby k.17-25i 153-164)</p>
<p>W dniu 14 czerwca 2018 roku <span class="anon-block">J. C.</span> miała następujące obrażenia na ciele:</p>
<p>- okolicy ciemieniowej prawej 4 cm od linii środkowej ciała i 6 cm powyżej łuku brwiowego linijny , suchy brunatny strup długości około 1,5 cm , zlokalizowany w rzucie naczynia krwionośnego ( z informacji pielęgniarki – był tam założony wenflon)</p>
<p>Na policzku prawym dwa zasinienia , jedno zielonkawe średnicy około 1,5 cm, drugie sinawo-czerwone średnicy około 2 cm</p>
<p>-na policzku lewym na obszarze 6x4 cm trzy zasinienia, jedno żółto-zielonkawe, dwa fioletowo-czerwone</p>
<p>-na czubku nosa i na skórze przegrody nosa dwa punkcikowate otarcia naskórka barwy brunatnej</p>
<p>-na brzuchu po stronie lewej 2 cm od linii środkowej ciała i 3 cm powyżej linii pępka słabo wysycone zasinienie barwy zielonkawej o wymiarach około 2x1cm</p>
<p>-w boczno-górnej części pośladka prawego słabo wysycone sinawe zasinienie o średnicy około 2 cm</p>
<p>- na powierzchni przedniej uda lewego słabo wysycone zasinienie barwy zielonkawej o średnicy około 1,5 cm</p>
<p>-na powierzchni tylnej uda lewego słabo wysycone zielonkawe zasinienie o wymiarach około 4x2 cm</p>
<p>U <span class="anon-block">J. C.</span> stwierdzono dwa złamiania:</p>
<p>-złamanie bliższej 1/3 obojczyka lewego z zaznaczonym odczynem kostininowym, które powstało miedzy 1 a 3 tygodnie przed 13 czerwca 2018 roku</p>
<p>-złamanie bliższej przynasady kości ramieniowej lewej, bez widocznego odczynu kostninowego, które powstało w ciągu 1-5 dni przed 13 czerwca 2018 roku.</p>
<p>Suchy strup na głowie jest efektem założonego wcześniej wenflonu, drobne otarcia naskórka na nosie mogę być efektem działania ręki małoletniej <span class="anon-block">J.</span>, niewykluczone, że złamanie obojczyka powstało wskutek upadku, zaś pozostałe powstały wskutek działania <span class="anon-block">M. C. (1)</span> w różnym okresie czasu- wskutek ściskania, uderzania, szarpania, przy czym złamanie bliższej przynasady kości ramieniowej lewej nastąpiło w okresie od 9 do 14 czerwca 2018 roku. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> wielokrotnie w swoim miejscu zamieszkania, będąc sama z dzieckiem ściskała, szarpała i uderzała <span class="anon-block">J. C.</span>, powodując u niej opisane obrażenia , które naruszyły czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni ( złamanie bliższej przynasady kości ramieniowej lewej)</p>
<p>( dowód: dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k.427-430,7-8, <span class="anon-block">E. Z.</span> k.461-463 i 10-11, <span class="anon-block">A. Z.</span> k. 511-512, 195-196 , <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k. 425-427, 64-66,266-269, <span class="anon-block">A. D. (1)</span> k. 511 i 225, <span class="anon-block">R. S.</span> k.506, 3-4, <span class="anon-block">H. U.</span> k.508,70, <span class="anon-block">K. N. (1)</span> k. 509 i 166-168, dokumentacja medyczna k. 113 i 122 , protokół oględzin osoby k.17-25 i 153-164, opinia sądowo-lekarska k. 105-106, opinia <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> k. 329-371)</p>
<p>Oskarżona nie jest chora psychicznie, funkcje intelektualne w dolnej granicy normy, ma osobowość o cechach nieprawidłowych. Jej poczytalność w chwili czynu nie budzi żadnej wątpliwości</p>
<p>( dowód : opinia sądowo- psychiatryczna k.227-227)</p>
<p>
<span class="anon-block">M. C. (1)</span> nie była karana, jest panną , ma jedno dziecko- <span class="anon-block">J. C.</span> <span class="anon-block">urodzoną (...)</span>, ma wykształcenie <span class="anon-block">(...)</span> z zawodu jest <span class="anon-block">(...)</span> przebywała na urlopie macierzyńskim otrzymywała zasiłek macierzyński, rodzinne, 500+ oraz alimenty – łącznie około <span class="anon-block">(...)</span>miesięcznie,</p>
<p>(dowód: karta karna k.175, dane o podejrzanej k. 263 odpis aktu urodzenia k. 30)</p>
<p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o : zeznania świadków: <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> k.427-430,7-8, <span class="anon-block">E. Z.</span> k.461-463 i 10-11, <span class="anon-block">A. Z.</span> 511-512, 195-196, <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k. 425-427, 64-66,266-269, <span class="anon-block">A. D. (1)</span> k. 511 i 225, <span class="anon-block">R. S.</span> k.506, 3-4, <span class="anon-block">H. U.</span> k.508,70, <span class="anon-block">K. N. (1)</span> k. 509 i 166-168, <span class="anon-block">A. T.</span> k. 512-513,204-205, <span class="anon-block">K. P.</span> k. 513,207-208, <span class="anon-block">A. R.</span> k. 512,201-202, <span class="anon-block">K. C. (2)</span> k. 465- 466 , 54 i <span class="anon-block">K. C. (1)</span> k. 464-465, 50-51 <span class="anon-block">D. C. (1)</span> k. 510, 61-62, <span class="anon-block">R. O.</span> k.507,57-58, dokumentacja medyczną k. 113 i 122 , protokół oględzin osoby k.17-25 i 153-164, opinię sądowo-lekarską k. 105-106, opinię <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> k. 329-371, kartę karną k.175, dane o podejrzanej k. 263, opinię sądowo- psychiatryczna k.227-227, protokoły zatrzymania rzeczy- k.46-48 , protokół oględziny rzeczy- telefony k. 176-181, protokół oględzin rzeczy-pamiętnika k. 187-190)</p>
<p>Oskarżona <span class="anon-block">M. C. (1)</span> w swoich wyjaśnieniach ( k.421-424, 74-75,86-87, 94-95, 272-275) zarówno w trakcie postępowania przygotowawczego jak i rozprawy głównej nie przyznawała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że ona w zasadzie sama opiekowała się dzieckiem, w zajmowanym mieszkaniu ma łazienkę na korytarzu, musiała wyjść do toalety poza mieszkanie, gdy córka płakała wówczas krzyczała do niej , że „mama już idzie” lub żeby „była cicho”, zdarzało jej się tak też krzyczeć jak była w kuchni, lub sprzątała korytarz, a <span class="anon-block">J.</span> w pokoju płakała. Oskarżona wykluczyła, by używała względem <span class="anon-block">J.</span> wulgaryzmów. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> wyjaśniła, iż nigdy nie szarpała za ręce córki, nie ściskała jej tak by mogły powstać siniaki, nigdy nie uderzyła córki. Ujawnione na ciele córki ślady ( siniaki i zadrapania) tłumaczyła tym, że <span class="anon-block">J.</span> sama się zadrapała, i po tym zrobił się „siniaczek”, otarcie na lewym policzku powstało wskutek otarcia o dywan, nie potrafiła powiedzieć co jak powstał siniak na prawym policzku. Odnośnie obrażeń ręki wyjaśniła, iż poszła zapłacić za mieszkanie, córka została pod opieką partnera <span class="anon-block">P. Z. (3)</span>, który przygotowywał wodę do mycia , wyszedł z pokoju i <span class="anon-block">J.</span> wówczas „skulnęła” się z łóżka na dywan. Po tym zachowywała się normalnie , piła mleko , śmiała się, bawiła, ruszała obiema rękoma. Dopiero rano 13 czerwca zauważyła, że <span class="anon-block">J.</span> rączką rusza „ sztywno” zasnęły, jak się obudziły około 12:00 oskarżona chciała wziąć córkę na ręce i ona płakała, zadzwoniła- k. 74 ( w innej wersji napisała smsa) więc do <span class="anon-block">E. Z.</span> , żeby przyjechała, pojechały do poradni, a następnie do szpitala. Swoje zachowanie w gabinecie dr <span class="anon-block">D.</span> ( brak zainteresowania stanem córki) tłumaczyła tym, że podczas wizyty została zakrzyczana przez <span class="anon-block">E. Z.</span>, zaś w szpitalu w <span class="anon-block">B.</span> i w <span class="anon-block">T.</span> tym, że była w szoku, że córka ma złamaną rękę i obojczyk, była tym przerażona i dlatego nie poszła do lekarza, wskazała , że w szpitalu jak pytała pielęgniarek o stan córki to nie otrzymała odpowiedzi. Na rozprawie oskarżona wskazała, iż były sytuacje gdy <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> był względem <span class="anon-block">J.</span> agresywny, wówczas ona brała <span class="anon-block">J.</span> i zajmowała się nią. Agresja <span class="anon-block">P. Z.</span> zaczęła się od marca , wszystko mu przeszkadzało, gdy pytała go o siniaki u <span class="anon-block">J.</span> to mówił, że uderzyła się zabawką. Kilka razy <span class="anon-block">P. Z.</span> wziął <span class="anon-block">J.</span> na spacer, po jednym spacerze <span class="anon-block">J.</span> wróciła ze szramą na policzku, <span class="anon-block">P. Z.</span> powiedział, że <span class="anon-block">J.</span> siadała i uderzyła się w poręcz wózka. Oskarżona na rozprawie zaczęła również sugerować, że jej córka wypadła <span class="anon-block">P. Z.</span> z wózka, oraz, że jej partner po spotkaniach z <span class="anon-block">R. L.</span> w maju, czerwcu był pobudzony, jakby miał „za dużo energii”, był wulgarny i agresywny. Przy czym oskarżona doprecyzowała, iż mówiąc wulgarny miała na myśli to, że <span class="anon-block">P. Z.</span> zaczynał się kłócić z nią, mówił , że jak przyjedzie ojciec dziecka to mu coś zrobi , zaś mówiąc o partnerze agresywny miała na myśli to, że <span class="anon-block">P. Z.</span> podczas kłótni rozbił telefon przy jej nogach. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonej uznając , że stanowią one jedynie linię obrony przybraną dla potrzeb toczącego się postępowania, zmierzającą do uniknięcia przez oskarżoną odpowiedzialności karnej. Oskarżona składała wewnętrznie sprzeczne wyjaśniania w zależności od tego jakie dowody zostały przeprowadzone w sprawie. Początkowo mówiła jedynie o tym, że córka „skulnęła” się z łóżka, gdy była pod opieką <span class="anon-block">P. Z.</span>, później gdy okazało się, że złamanie obojczyka było wcześniej, wskazała, iż najprawdopodobniej <span class="anon-block">J.</span> wypadła <span class="anon-block">P. Z.</span> z wózka. Podobnie było z wizytą pracownic z opieki społecznej (którą spowodowała rodzina <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>) początkowo oskarżona zaprzeczała temu by taka wizyta miała miejsce ( wyjaśnienia k. 86 –„ Nie korzystałam z pomocy społecznej , w sensie osoby nie przyjeżdżały do mnie do domu by pomagać czy kontrolować sytuację”, a podczas posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania- tego samego dnia wyjaśniła, że kilka tygodni wcześniej była u niej opieka społeczna, by sprawdzić czy dziecku nie dzieje się krzywda- rozebrała wówczas córkę, nic nie wskazało, by córka była bita ( k. 95). Wyjaśnieniom oskarżonej dotyczących jej zachowania podczas udzielania pomocy medycznej przeczą zeznania: <span class="anon-block">A. D. (1)</span> ( k. 511 i 225 ) z których wynika, iż podczas wizyty oskarżona nie była skonfliktowana z <span class="anon-block">E. Z.</span>, nikt jej nie zdominował ( nie zakrzyczał), oraz, że oskarżona podczas wizyty była „wycofana”, bardziej stanem zdrowia <span class="anon-block">J.</span> zainteresowana była kobieta w średnim wieku, <span class="anon-block">R. S.</span> ( k. 506,3-4), <span class="anon-block">K. N. (1)</span>( k. 508,70), którzy opisali zachowanie oskarżonej w placówkach medycznych, którym Sąd dal wiarę, o czym będzie w dalszej części uzasadnienia.</p>
<p>Wyjaśnieniom oskarżonej co do pochodzenia siniaków i złamania przysady bliższej kości ramiennej przeczą nie tylko zeznania świadka <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span>, <span class="anon-block">E. Z.</span>, <span class="anon-block">A. Z.</span> ( w zakresie siniaków z maja 2018 roku), a przede wszystkim opinia <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> (k. 329-371) , opinia sądowo-lekarska (k. 105-106), dokumentacja medyczna (k. 113 , 122 i 225), protokoły oględzin osoby ( k. 16-25 i 146-151). Zwłaszcza z Opinii <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> (k. 329-371) , opinii sądowo-lekarskiej ( k. 105-106), wynika, że do złamania przysady kości bliższej ramiennej <span class="anon-block">J. C.</span> doszło w mechanizmie czynnym , na skutek urazu godzącego bezpośrednio w okolice przysady bliższej ramienia i to w okresie od 9-14 czerwca 2018 roku, zaś ujawnione na ciele <span class="anon-block">J. C.</span> zasinienia z uwagi na ilość i wielomiejscową lokalizację zasinień powstały wskutek urazów czynnych i to rozłożonych w czasie.</p>
<p>Wyjaśnieniom oskarżonej przeczy również treść pisanych przez nią sms-ów (k. 179-), kiedy to oskarżona na wiadomość od <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, który sugerował, by poszła do lekarza o ile <span class="anon-block">J.</span> będzie bolało odpowiedziała „ no wiem kochanie tylko, że ona ma siniaki i ja z nią do lekarza nie pojadę”. Z tego wynika, że oskarżona wiedziała, że siniaki u <span class="anon-block">J.</span> nie są spowodowane skłonnością dziecka do zasinień i nie powstały w czasie zabawy, tylko wiedziała jako matka sprawująca bieżącą i całodniową opiekę nad córką, że siniaki te spowodowała ona podczas bicia, ściskania, potrząsania córką. O ile bowiem siniaki byłyby skutkiem zabawy lub cech krzepliwości krwi dziecka nie obawiałaby się wizyty u lekarza.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">P. Z. (1)</span>
</strong> złożył bardzo obszerne zeznania (karta: 425– 427, 64- 66, 266- 269) W zeznaniach wskazał, iż małoletnia <span class="anon-block">J.</span> <span class="anon-block">urodziła się (...)</span>, jej matka mieszkała wówczas w <span class="anon-block">S.</span>, po urodzeniu <span class="anon-block">M. C. (1)</span> przebywała u swoich rodziców, później wracała do <span class="anon-block">S.</span>, zaczęli być ze sobą od 28 lutego 2018 roku, jego związek z oskarżoną spowodował , że rodzice oskarżonej przestali się do niej odzywać, świadek zeznał, że pomagał <span class="anon-block">M.</span> w opiece nad dzieckiem, <span class="anon-block">M. C. (1)</span> na dziecko krzyczała, mówiła do corki: uspokój się, co za bachor, „co ty kurwa ryczysz”, żaliła się że w nocy musi wstawać i nie wysypia się przez tego bachora. Gdy <span class="anon-block">J.</span> budziła się w nocy oskarżona wstawała i krzyczała „<span class="anon-block">J.</span> co ty kurwa chcesz , bo cię oddam do ojca” - mówiła tak wiele razy. Świadek zeznał, że on pracował, natomiast oskarżona zajmowała się dzieckiem, że <span class="anon-block">J.</span> pokochał . Jak świadek zwracał <span class="anon-block">M. C. (1)</span> uwagę to mówiła mu, że to nie jest jego dziecko i nie ma się wtrącać. Zeznał, że pierwszy siniak u <span class="anon-block">J.</span> zobaczył w maju , zapytał się skąd ten siniak, oskarżona powiedziała, że <span class="anon-block">J.</span> uderzyła się grzechotką, podpadało to świadkowi, bo siniak był duży. Oskarżona wpadła w panikę , uderzyła świadka w twarz- więcej nie pytał. Świadek w zeznaniach bardzo obrazowo przedstawił relacje z oskarżoną. Świadek nie krył swojej sytuacji rodzinnej, opowiedział o konflikcie pomiędzy oskarżoną i świadka matką i o tym, że załagodził ten konflikt ( o pralkę). Wskazał, że o ile krzyknął na <span class="anon-block">J.</span> to podczas zabawy, od razu przyznał, że <span class="anon-block">J.</span> spadła z tapczanu, zaprzeczył by wypadła mu z wózka, zaprzeczył by pożyczał lub dawał swojej mamie pieniądze jak mieszkał z oskarżoną. O intencjach świadka świadczy jego postawa w szpitalu, gdy dążył do tego by oskarżona powiedziała lekarzowi o przyczynach stanu zdrowia <span class="anon-block">J.</span> ( k. 268). Zeznania świadka były szczere, logicznie ustosunkowywał się do wielu kwestii podniesionych w trakcie przesłuchania, zeznania te tworzą logiczną całość z zeznaniami chociażby <span class="anon-block">E. Z.</span>, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span>, <span class="anon-block">R. S.</span>, <span class="anon-block">A. Z.</span>. Nadto zeznania świadka , dotyczące reakcji oskarżonej na jego pytanie o siniaki u <span class="anon-block">J.</span> znajdują potwierdzenie w protokole oględzin „pamiętnika” oskarżonej k.187v in fine z których wynika, że poprzedni partner służył jej do „odreagowywania” – cytat z pamiętnika „Szczerze nudy jak hu są bez <span class="anon-block">D.</span> tak to chociaż miałam się na kogo wkurwiać i komu rąbać dupe za przeproszeniem a teraz , nic pustka cisza i to mnie dobija ..” , nadto o relacjach z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> świadczą jego zeznania z których wynika, że oskarżona kłóciła się z nim bardzo często. Z tych względów Sąd dał im wiarę i w oparciu o między innymi te zeznania dokonał ustaleń co do stanu faktycznego. Co prawda świadek <span class="anon-block">A. Z.</span> zeznała, że raz oskarżony krzyknął na <span class="anon-block">J.</span> i wówczas to oskarżona zajęła się dzieckiem i właściwie zaopiekowała , ale było to zdarzenie jednorazowe i zdaniem Sądu niewspomnienie o tym przez świadka nie wpływa na ocenę jego zeznań ( zwłaszcza w świetle świadka zachowania w szpitalu, gdy mówił, że <span class="anon-block">J.</span> spadła z łózka w czasie kiedy się nią zajmował).</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. Z.</span>
</strong> ( karta 461 - 463 i 10 -11 ). Co prawda zeznania te w niewielkiej części są sprzeczne z zeznaniami świadka <span class="anon-block">D. C. (1)</span> z których wynikało, że to mąż <span class="anon-block">E. Z.</span> zadzwonił w sprawie siniaków, zaś <span class="anon-block">E. Z.</span> zeznała, że to ona poinformowała opiekę, tym niemniej sąd za niecelowe uznał przeprowadzanie konfrontacji z uwagi na to, że nie jest to okoliczność na tyle istotna. Dostrzec jednakże należy, że <span class="anon-block">E. Z.</span> 15 kwietnia 2018 roku wyprowadziła się z domu w którym zamieszkiwała z rodziną i sąsiadowała z oskarżoną do miejscowości <span class="anon-block">M.</span> i zamieszkała tam z córką <span class="anon-block">P.</span> i jej chłopakiem i swoim obecnym partnerem <span class="anon-block">Ł. M.</span>. Świadek zeznała, że jak mieszkała w <span class="anon-block">S.</span> to nie zauważyła u <span class="anon-block">J.</span> żadnych siniaków, a także, że od kwietnia jej syn <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> rozpoczął pracę - od tego czasu <span class="anon-block">M.</span> praktycznie przez cały czas z dzieckiem byłam sama od 6 rano do późnych godzin nocnych. <span class="anon-block">E. Z.</span> zeznała, że rzadko bywała u <span class="anon-block">M.</span>, a także że był okres kiedy pokłóciły się o pralkę ( były wulgarne sms), ale został ten konflikt zażegnany. Świadek wykluczyła, by pożyczała od syna i oskarżonej pieniądze w kwocie 1500 zł., zeznała, że była zwolennikiem związku syna z oskarżoną- dała synowi swój pierścionek , by się oświadczył. Świadek zeznała, że gdy mieszkała w <span class="anon-block">M.</span> przyjechali do niej oskarżona z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> i <span class="anon-block">J.</span>, zauważyła, że <span class="anon-block">J.</span> ma dwóch policzkach siniaki- to wyglądało tak jakby ktoś ją ścisnął dwoma palcami , zapytała się i <span class="anon-block">M. C. (1)</span> i syna od czego są te siniaki. Oskarżona tłumaczyła, że <span class="anon-block">J.</span> uderzyła się zabawkami, zaś <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> powiedział jej, że rzadko jest w domu i oskarżona powiedziała mu , że to siniaki od zabawek. Świadek zeznała, że miała wątpliwości i zgłosiła to po dwóch dniach do asystenta rodziny z <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> pani <span class="anon-block">D.</span>, dowiadywała się później i od pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> usłyszała, że wszystko jest w porządku . W poniedziałek przed zatrzymaniem do oskarżonej pojechała razem z córką <span class="anon-block">P.</span> i jej rodziną, jak przyjechały zauważyła że <span class="anon-block">J.</span> znowu ma siniaki na policzkach- w innych miejscach siniaków nie widziała. <span class="anon-block">E. Z.</span> wskazała, że nie widziała <span class="anon-block">J.</span> rozebranej, pytała wówczas również o siniaki, oskarżona ponownie przedstawiła wersję że powstają one od zabawek, mówiła, że smaruje buzię <span class="anon-block">S.</span> i znikają po trzech dniach, zaniepokoiło to świadka. Następnego dnia znowu pojechały do wraz z córką do oskarżonej, <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> nie było w domu, na buzi <span class="anon-block">J.</span> były większe siniaki , miała też otarty policzek, zauważyła też siniaka na udzie, ale nie potrafiła powiedzieć której nogi. Świadek zeznała, że we wtorek z rączką <span class="anon-block">J.</span>, takie przynajmniej świadek miała wrażenie, wszystko było w porządku. We wtorek nie wypytywała <span class="anon-block">M.</span> o siniaki, gdy córką wróciły do domu zaczęły rozmawiać i stwierdziły, że coś jest nie tak, zadzwoniła do swojej mamy <span class="anon-block">A. S. (2)</span> opowiedziała jej i <span class="anon-block">A. S. (2)</span> zaproponowała, by świadek przywiozła oskarżoną i <span class="anon-block">J.</span> do niej; <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> zadzwoniła do oskarżonej czy chce jechać, oskarżona nie miała nic przeciwko temu. Pojechały do <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">E. Z.</span> została w samochodzie do domu weszła jej córka <span class="anon-block">P.</span>, okazało się, że <span class="anon-block">J.</span> nie może ruszać rączką, pojechały do <span class="anon-block">A. S.</span>, która mimo oporów <span class="anon-block">M. C. (1)</span> ( twierdziła, że nie ma pampersa, książeczki, że nie jest przygotowana by jechać do lekarza) namówiła ją na wizytę lekarską i oskarżona z <span class="anon-block">E.</span> i <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> pojechały do Dr <span class="anon-block">D.</span>. Przebieg wizyty opisany przez <span class="anon-block">E. Z.</span> (k. 464) był zbieżny z tym jaki przedstawiła w swoich zeznaniach świadek <span class="anon-block">A. D.</span>. Dodatkowo <span class="anon-block">E. Z.</span> zeznała, że oskarżona mówiła z niechęcią do dziecka „czego się na mnie gapisz”, „znowu wyjesz”, przy <span class="anon-block">E. Z.</span> nigdy oskarżona <span class="anon-block">J.</span> nie uderzyła, ale świadek ( osoba, której dzieci przebywają w placówce opiekuńczej) czuła, że coś jest nie tak, że oskarżona krzywdzi <span class="anon-block">J.</span> , dlatego też od poniedziałku jeździła do oskarżonej codziennie. Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">E. Z.</span>, albowiem są one logiczne, nie ma w nich sprzeczności, świadek zeznawała szczerze nie kryjąc powodów umieszczenia swoich dzieci w placówce, zeznania świadka są zbieżne z zeznaniami <span class="anon-block">A. D.</span>, <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> i <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>. Świadek jeżdżąc codziennie ( przed zatrzymaniem oskarżonej i jej syna) kierowała się dobrem małoletniej <span class="anon-block">J.</span> , swoim postępowaniem mimo oporu <span class="anon-block">M. C. (1)</span> przed pójściem do lekarza doprowadziła, iż wizyta odbyła się. Podkreślić należy , że niechęć do wizyt lekarskich oskarżona wyraziła również w sms do <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> (k. 179 „ona ma siniaki i ja z nią do lekarza nie pójdę”). <span class="anon-block">E. Z.</span> nie kryła, mimo, że nie znała przyczyn urazu ręki <span class="anon-block">J.</span>, że <span class="anon-block">J.</span> jak była pod opieką jej syna <span class="anon-block">P.</span> „skulnęła” się z łóżka na podłogę. Z powyższych względów Sąd za wiarygodne uznał zeznania tego świadka.</p>
<p>Świadek <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">P. Z. (2)</span> (</strong> k. 427-430, 7-8) złożyła zeznania w których tak jak świadek <span class="anon-block">E. Z.</span> przedstawiła zachowanie <span class="anon-block">M. C. (1)</span> i przebieg ich wizyt w <span class="anon-block">S.</span> oraz w Poradni u dr <span class="anon-block">D.</span> i w szpitalu. Dodatkowo zeznała, iż oskarżona smarowała <span class="anon-block">J.</span> kremem by maskować siniaki. Świadek zeznała, iż powiedziała bratu , iż podejrzewa, że <span class="anon-block">J.</span> jest bita, zeznała też że wcześniej ( nie pamięta w którym miesiącu) przebierając <span class="anon-block">J.</span> zauważyła, że ma siniaki w pachwinie ( później były panie z <span class="anon-block"> (...)</span>). <span class="anon-block">P. Z. (2)</span> zeznała, iż oskarżona w jej obecności „na chama” wkładała <span class="anon-block">J.</span> butelkę z mlekiem, jak <span class="anon-block">J.</span> nie chciała jeść, ostatecznie <span class="anon-block">J.</span> nie jadła –płakała. Świadek wskazała, że oskarżona szarpała dziecko bez powodu, szarpała i mocno trzymała ( podczas kąpieli). Świadek zeznała, iż nie słyszała, by jej brat chodził sam na spacer z <span class="anon-block">J.</span>, by dziecko wypadło mu z rąk- chodzili z oskarżoną i dzieckiem, oraz, że jej brat mówił, że <span class="anon-block">J.</span> spadla z tapczanu jak się nią zajmował. Świadek była w domu jak <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> dostał ataku padaczki, powiedział jej po wyjściu ze szpitala, że w jego organizmie były narkotyki, mówił, że z oskarżoną byli u „<span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">A. Z.</span> i tam mu coś dosypali”. Sąd dał wiarę tym zeznaniom, świadek mimo, że jest siostrą <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> nie kryła okoliczności stawiających jej brata w niezbyt korzystnym świetle- tego że wykryto u niego narkotyki, że <span class="anon-block">J.</span> spadła z tapczanu. Zeznania te tworzą logiczną całość z zeznaniami <span class="anon-block">E. Z.</span> i uzupełniają zeznania <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, są zbieżne z zeznaniami chociażby <span class="anon-block">A. D. (1)</span>.</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. Z.</span>
</strong> (k. 511-512 i 195-196) <span class="anon-block">A. Z.</span> zeznała, że od lat zna oskarżoną, a od około siedmiu miesięcy zamieszkuje w jej bliskim sąsiedztwie, <span class="anon-block">M. C. (1)</span> praktycznie codziennie z córką odwiedzała świadka. Podczas odwiedzin oskarżona właściwie opiekowała się córką. Świadek zeznała, iż oskarżona zwierzała jej się, mówiła, iż rodzice jej nie rozumieją, nie ma w nich wsparcia, jak i nie ma wsparcia w ojcu małoletniej <span class="anon-block">J.</span>. Świadek zeznała, iż <span class="anon-block">M.</span> powiedziała jej, że jej ojciec szarpał ją i popchnął. <span class="anon-block">A. Z.</span> zeznała, iż zauważyła u <span class="anon-block">J.</span> siniaki na twarzy i na nodze- na twarzy miała siniaka pod okiem i na policzkach wyglądało to tak jakby ktoś łapał i ściskał małoletnią <span class="anon-block">J.</span> za buzię. Na prawej nodze miała również siniaki które wyglądały jakby ktoś łapał <span class="anon-block">J.</span> ręką za nóżkę - według świadka były to odciśnięte palce. Świadek zeznała, iż pytała się <span class="anon-block">M. C. (1)</span> o pochodzenie siniaków, oskarżona była nerwowa, mówiła żeby świadek nie dzwoniła na policję, że świadek nie ma żadnych dowodów, aby to oskarżona coś zrobiła dziecko, natomiast później tłumaczyła, iż <span class="anon-block">J.</span> sama zrobiła sobie te siniaki uderzając się zabawkami, podobnie powiedział <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>.. <span class="anon-block">A. Z.</span> zeznała, iż nie uwierzyła w tę wersję, bo jest matką dziecka w tym samym wieku i nie jest to możliwe by <span class="anon-block">J.</span> miała takie siniaki od zabawek. Świadek wskazała, że oskarżona podała jeszcze jedną wersję – powiedziała, że siniaki powstały gdy <span class="anon-block">J.</span> została pod opieką sąsiadki Ani. Świadek zeznała, że chciała zawiadomić policję, ale po dwóch dniach przyszła <span class="anon-block">M. C. (1)</span> i powiedziała, że ktoś ją zgłosił do opieki, najprawdopodobniej sąsiadka <span class="anon-block">A.</span>, <span class="anon-block">M. C. (1)</span> przekazała wówczas świadkowi, że jak byli pracownicy GOPSu to dziecko nie miało wówczas siniaków, bo zeszły. Świadek z zeznała, że <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> również bywał u niej w domu, zdarzyło się jeden raz, że <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> krzyczał na <span class="anon-block">J.</span>, która płakała, krzyczał, że ma się zamknąć. Oskarżona wówczas wzięła córkę na ręce i kazała <span class="anon-block">P.</span> przestać, powiedziała, że się go boi jak on się tak zachowuje. <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> uspokoił się i więcej nie krzyczał, było to jedyne takie zachowanie <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> w obecności świadka. Od tego czasu <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> przychodził do świadka rzadko. Świadek zeznała , że trzy dni przed zatrzymaniem oskarżona nie przychodziła do świadka, dziwiło to świadka, bo wcześniej przychodziła praktycznie codziennie. Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">A. Z.</span> , świadek jest znajomą, w zasadzie bliską koleżanką oskarżonej, tym niemniej świadek nie ukrywała tego, że niepokoiły ją siniaki u małoletniej <span class="anon-block">J.</span>, a także, że mówiła oskarżonej, że chce zawiadomić policję. Podkreślić należy, że zeznania tego świadka są zbieżne z zeznaniami <span class="anon-block">A. T.</span>.</p>
<p>Sąd w całości dał wiarę zeznaniom świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. T.</span>
</strong> (karta 512-513, 204 -205) albowiem nie ma w nich wewnętrznych sprzeczności. Świadek zeznała, że mieszkała w tym samym domu co <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, sąsiadowała z nią przez ścianę, odwiedzały się dwa razy w tygodniu. Początkowo oskarżona z córka mieszkały same, później wprowadził się <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, który pomagał <span class="anon-block">M. C. (1)</span> w opiece nad <span class="anon-block">J.</span>, gdy <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> podjął pracę <span class="anon-block">J.</span> praktycznie zajmowała się tylko oskarżona. Świadek zeznała, że nie pracuje, jak była w domu to z mieszkania <span class="anon-block">M. C. (1)</span> niejednokrotnie słyszała, że ta denerwowała się na córkę, były sytuacje, gdy było słychać krzyczącą oskarżoną . W reakcji na płacz <span class="anon-block">J.</span> oskarżona płacz krzyczała „<span class="anon-block">J.</span> nie rycz”, „ <span class="anon-block">J.</span> zamknij się”. <span class="anon-block">A. T.</span> zeznała, że oskarżona krzyczała głośno, wręcz „ darła się na nią”, wówczas <span class="anon-block">J.</span> płakała jeszcze bardziej. Świadek zeznała , że oskarżona krzyczała na córkę w dzień, jak była z nią sama w domu. <span class="anon-block">A. T.</span> poza krzykami oskarżonej na pokrzywdzoną nie słyszała innych odgłosów, które by mogły wskazywać na to że robi ona dziecku krzywdę. Świadek zeznała, że widziała w maju 2018 roku u <span class="anon-block">J.</span> siniaki - kilka siniaków na nóżkach, na rączkach , a także siniaka na lewym policzku, były to takie małe siniaki, po kilka w okolicach jednego miejsca. Świadek zapytała się oskarżonej skąd te siniaki, oskarżona twierdziła , że <span class="anon-block">J.</span> ma takie skłonności, że jak tylko lekko się uderzy, to ma siniaki. <span class="anon-block">A. T.</span> zwróciła uwagę <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, by poszła z tym do lekarza , na co oskarżona odpowiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Świadek zeznała, iż nigdy nie opiekowała się <span class="anon-block">J.</span> sama, zdarzało się, że zostawała w pokoju z <span class="anon-block">J.</span> jak <span class="anon-block">M. C. (1)</span> robiła coś w kuchni. Świadek zeznała również, że oskarżona podejrzewała świadka o to, że doniosła na oskarżoną do <span class="anon-block"> (...)</span>u . Podkreślić należy, że zeznania tego świadka są wiarygodne również z tego względu, iż ze sposobu składania zeznań przez tego świadka nie wynikało by była ona uprzedzona do oskarżonej, a także zeznania <span class="anon-block">A. T.</span> są zbieżne z zeznaniami <span class="anon-block">A. Z.</span> i partnera świadka <span class="anon-block">K. P.</span>.</p>
<p>Sąd dał wiary zeznaniom świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span> </strong>(karta 513, 207 – 208), które co do zasady są zbieżne z zeznaniami <span class="anon-block">A. T.</span>. Świadek zeznał, że przez ścianę słyszał jak oskarżona krzyczała do córki „<span class="anon-block">J.</span> zamknij się”, „ <span class="anon-block">J.</span> uspokój się”, „<span class="anon-block">J.</span> nie wkurzaj mnie, zamknij się”. Nadto świadek zeznał, że oskarżona wielokrotnie okłamywała świadka, narzekała na swój los, twierdziła, że jej rodzice wykorzystują ją do opieki nad swoim małym dzieckiem. Świadek zeznał, że zauważył z partnerką siniaki, a także że wcześniej widział siniaka w okolicach skroni <span class="anon-block">J.</span> - wówczas <span class="anon-block">M. C. (1)</span> tłumaczyła, że <span class="anon-block">J.</span> miała tego siniaka od tego jak spadła jej z łóżka, natomiast <span class="anon-block">P.</span> twierdził, że <span class="anon-block">J.</span> wypadła z rąk na spacerze i uderzyła się o wózek. Według świadka oboje wówczas kłamali. Świadek zeznał, że <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> szybciej potrafił uspokoić dziecko aniżeli jego biologiczna matka . Podkreślić należy, że świadek zeznawał obiektywnie i nie ma podstaw by nie dać wiaty tym zeznaniom.</p>
<p>Odnośnie zeznań <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. R.</span>
</strong> ( k. 512, 201-202), którą to wskazała oskarżona jako osobę , której się zwierzała, to niewątpliwie zeznawała ona szczerze, z tym, że jej zeznania niewiele wniosły do sprawy. Świadek zeznała, że po urodzeniu przez oskarżoną dziecka była u niej dwa razy i to krótko przed zatrzymaniem, poza tym utrzymywały kontakt telefoniczny lub przez <span class="anon-block">M.</span> . Podczas tych wizyt nie stwierdziła nic niepokojącego- oskarżona właściwie opiekowała się córką, która była spokojna, zadbana. Poza tym zeznała, iż podczas rozmów oskarżona żaliła jej się , że jest wykorzystywana przez rodziców do opieki nad najmłodszą siostrą, że zawsze była źle traktowana, że rodzice nie akceptują jej wyborów życiowych, tego, że jest z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, a nie z ojcem dziecka, ich zdaniem jak <span class="anon-block">P. Z.</span> nie pracował to musiała go utrzymywać, jak zaś podjął pracę do była z nim dla pieniędzy. Świadek zeznała również, że w gimnazjum oskarżona miała cięcia na rękach.</p>
<p>Również zeznania <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. P.</span>
</strong> niewiele wniosły do sprawy. Świadek zeznał, że zajmuje się nieruchomością w której mieszka oskarżona, bywa tam często, w jego obecności oskarżona bardzo dobrze opiekowała się dzieckiem, była grzeczna, nie miała zaległości w czynszu, w postępowaniu przygotowawczym zeznał, iż nie dochodziły do niego żadne sygnały od kogokolwiek, by <span class="anon-block">M. C. (1)</span> niewłaściwie zajmowała się dzieckiem. Podczas składania zeznań na rozprawie wskazał, iż były dwie panie z opieki społecznej, były około 8 rano, pytały się jak oskarżona opiekuje się dzieckiem, odpowiedział, że dziecko jest czyste, nie płacze, panie z opieki były około dwie godziny. Świadek zeznawał o swoich spostrzeżeniach i niewątpliwie jego zeznania te spostrzeżenia odzwierciedlają.</p>
<p>Świadkowie <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>- pracownik socjalny <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> ( zeznania k. 507, 57-58) oraz asystent rodziny <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. C. (1)</span>
</strong> (zeznania k. 510, 61-62) niewątpliwie zgodnie z prawdą opisały przebieg wizyty w dniu 24 maja u oskarżonej, nie kryły, że nie ufały ani <span class="anon-block">W. Z. (1)</span> ani <span class="anon-block">E. Z.</span>. <span class="anon-block">D. C. (2)</span> zeznała, że 23 maja podczas rozmowy telefonicznej dowiedziała się od <span class="anon-block">W. Z. (1)</span>, że <span class="anon-block">M. C. (1)</span> najprawdopodobniej bije swoje dziecko, następnego dnia rano wraz z pracownikiem socjalnym <span class="anon-block">R. O.</span> pojechały najpierw do <span class="anon-block">E. Z.</span>. <span class="anon-block">D. C. (2)</span> była wówczas asystentem rodziny <span class="anon-block">E. Z.</span>, wskutek jej interwencji dzieci <span class="anon-block">E. Z.</span> zostały umieszczone w placówce opiekuńczo-wychowawczej, <span class="anon-block">E. Z.</span> potwierdziła, że córka <span class="anon-block">M.</span> ma siniaki . W związku z tym świadkowie udały się do miejsca zamieszkania <span class="anon-block">M. C. (1)</span> do Szynkowa, były tam około godziny 10:30 , pukały, nikt nie otwierał, rozmawiały z <span class="anon-block">J. P.</span>, który poradził im pukać w okno. Świadkowie zapukały i wróciły pod drzwi, czekały, aż im <span class="anon-block">M. C. (1)</span> otworzy. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> otworzyła, była zaspana, przepraszała, że tak długo czekały, ale musiała się ubrać. Świadkowie weszły do mieszkania, powiedziały, że mają sygnały, że dziecku może się dziać krzywda. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> odpowiedziało, że spodziewała się wizyty, bo <span class="anon-block">E. Z.</span> z którą jest w konflikcie miała powiedzieć ,że skoro jej zabrali dzieci to <span class="anon-block">M.</span> też zabiorą. Według <span class="anon-block">R. O.</span> w mieszkaniu był delikatny nieporządek, zaś według <span class="anon-block">D. C. (1)</span> w mieszkaniu był porządek. Z <span class="anon-block">M. C. (1)</span> rozmawiała przede wszystkim <span class="anon-block">R. O.</span>, która jest pracownikiem socjalnym, powiedziała, że chciałaby obejrzeć dziecko, oskarżona bez oporów rozebrała <span class="anon-block">J.</span>, nie zdjęła pampersa i ani <span class="anon-block">R. O.</span> , ani <span class="anon-block">D. C. (2)</span> nie powiedziały, by pampersa zdjąć. <span class="anon-block">R. O.</span> praktycznie zasugerowała widząc zadrapanie- zasinienie na policzku <span class="anon-block">J.</span>, że powstało to wskutek zadrapania paznokciem. <span class="anon-block">R. O.</span> nie zadała pytania czy <span class="anon-block">M. C. (1)</span> bije dziecko. Uznała, że nie ma żadnych symptomów świadczących o stosowaniu przemocy wobec małoletniej <span class="anon-block">J.</span> ( k. 58 in fine). <span class="anon-block">M. C. (1)</span> opowiadała świadkom o problemach i o konflikcie z <span class="anon-block">E. Z.</span> pokazując od niej smsy. Dodatkowo <span class="anon-block">D. C. (1)</span> zeznała, że 13 czerwca zadzwonił do niej <span class="anon-block">W. Z. (1)</span> zadzwonił do niej i powiedział, że <span class="anon-block">J.</span> ma złamaną rączkę i że nie ma mówić, że wie to od niego, świadek zeznała, iż dowiedziała się od <span class="anon-block">W. Z.</span>, że syn <span class="anon-block">P.</span> powiedział, że „ mała jakiś czas temu spadła mu z łóżka” . Jak już wyżej wskazano niewątpliwie świadkowie zgodnie z prawdą opisały przebieg wizyty, przy czym wizytę świadków w środowisku należy ocenić jako nie do końca profesjonalną.</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. D. (1)</span>
</strong> ( karta 511 i 225) z których wynika że małoletnia <span class="anon-block">J.</span> byłam pacjentką poradni u dr <span class="anon-block">J. A.</span>, podczas wcześniejszych wizyt nie stwierdzono żadnych niepokojących w sygnałów, natomiast 13 czerwca 2018 roku przyjęła <span class="anon-block">J. C.</span>. Wówczas skierowała <span class="anon-block">J.</span> do szpitala, na wizytę z <span class="anon-block">J.</span> przyszła oskarżona, osoba w średnim wieku i jeszcze jedna kobieta w wieku 16 -18 lat, dziecko rozebrała matka, powodem przejścia do lekarza były siniaczki na buzi , matka dziecka sprawiała wrażenie wystraszonej mało mówiła, kobieta <span class="anon-block">(...)</span>zwróciła uwagę, że dziecko nie rusza rączką, pytała o przyczynę. Świadek zeznała, że podczas badania stwierdziła liczne wylewy krwawe różnoczasowe na twarzy, brak ruchomości czynnej prawej kończyny górnej i niepokój oraz krzyk przy ruchomości biernej , oraz, że z uwagi na te objawy skierowała <span class="anon-block">J.</span> do szpitala z rozpoznaniem jak w dokumentacji medycznej. Dodatkowo świadek zeznała że porozumiała się telefonicznie z <span class="anon-block">(...)</span>i przekazała że środowisko matki i dziecka nie jest jej znane, ale sytuacja wzbudziła jej zaniepokojenie -osoba trzecia przy wizycie była bardziej zainteresowana stanem dziecka niż matka . Na rozprawie świadek zeznała, że nie zauważyła podczas wizyty żadnego konfliktu między oskarżoną i panią w średnim wieku, wizyta przebiegała spokojnie. Za wiarygodnością zeznań <span class="anon-block">A. D. (1)</span> przemawia to, że nie jest zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy, zeznawała o okolicznościach stwierdzonych podczas wykonywania swojej pracy. Podkreślić należy, że obiektywne zeznania <span class="anon-block">A. D. (1)</span> przeczą wersji przedstawionej przez oskarżoną, że podczas wizyty u dr <span class="anon-block">D.</span> zakrzyczała ją <span class="anon-block">E. Z.</span> i dlatego tak się zachowywała.</p>
<p>Świadek <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S.</span>
</strong> (zeznania- karta 506, 3-4) neonatolog i pediatra zeznał, że małoletnia <span class="anon-block">J.</span> trafiła do niego na oddział z licznymi podbiegnięciami krwawymi i ze złamaniem, rodzice nie potrafili wskazać przyczyn stanu dziecka, negowali wszelkie urazy, po konsultacji z ortopedą postanowił przekazać <span class="anon-block">J.</span> do ośrodka o wyższej referencyjności w zakresie leczenia urazów. Świadek zeznał, że ojciec <span class="anon-block">J.</span> mówił, że <span class="anon-block">J.</span> upadła z tapczanu, ale on to z negował z uwagi na to, że dziecko miało zasinienia na policzkach, pytał o używanie wobec <span class="anon-block">J.</span> przemocy- to rodzice negowali. <span class="anon-block">R. S.</span> zeznał, że najbardziej zainteresowana badaniem była babcia dziecka. Świadek wskazał, że <span class="anon-block">J.</span> była apatyczna, nie ruszała rączką, oszczędzała kończynę, były to charakterystyczne objawy które występują po urazach w okresie drugiej - trzeciej doby. Świadek stwierdził że doszło do wielokrotnych urazów zarówno na twarzy dziecka jak i na kończynie. Sąd dał wiarę zeznaniom tego świadka, znajdują one potwierdzenie zarówno w opiniach lekarskich jak i jak i w protokołach oględzin małoletniej <span class="anon-block">J. C.</span>.</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom świadków <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">H. U.</span>
</strong> (karta: 508,70) oraz <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. N. (1)</span> (</strong>karta: 509,166 -168) , albowiem zeznawały one o okolicznościach, które stwierdziły podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych. <span class="anon-block">H. U.</span> i <span class="anon-block">K. N. (1)</span> udzielały pomocy medycznej <span class="anon-block">J. C.</span> w szpitalu w <span class="anon-block">T.</span>. Świadkowie wskazali, iż małoletnia <span class="anon-block">J.</span> byłam dzieckiem maltretowanym, co wynikało chociażby z licznych różnoczasowych zasinień na różnych częściach ciała , a także, że nie sposób było nie dostrzec dolegliwości bólowych, które były związane ze złamaniem kości ramienia lewego. Świadek <span class="anon-block">K. N. (1)</span> oceniła, że jeżeli chodzi o złamanie, to w skali od 1do 10 jest bólem rzędu 10. <span class="anon-block">K. N. (1)</span> zeznała, iż niemożliwe jest żeby rodzice sprawujący opiekę nad dzieckiem nie dostrzegli tego od razu. Podkreślić należy, iż <span class="anon-block">K. N. (2)</span> zwróciła uwagę na nietypowe zachowanie oskarżonej, która nie uczestniczyła w badaniach dziecka, nie starała się w nich uczestniczyć , siedziała na ławce . Świadek zeznała, że z reguły rodzice są nadopiekuńczy i starają się we wszystkim uczestniczyć, rodzice są płaczliwi. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków, iż do złamania mogła dojść w wyniku upadku z łóżka, albowiem świadkowie nie byli specjalistami z zakresu radiologii- wykluczyła to opinia sporządzona w <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> przez dr. nauk med. <span class="anon-block">A. S. (4)</span>- specjalistę radiologii oraz lek. med. <span class="anon-block">A. K.</span>- specjalistę medycyny sądowej ( k. 329-371)</p>
<p>Świadkowie <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C. (1)</span>
</strong> ( zeznania- karta 464 - 465, 50 – 51) i<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">K. C. (2)</span>
</strong> (zeznania - karta 465-466, 54) którzy są rodzicami oskarżonej Sąd ocenił jako szczere, tym nie mniej zeznania te nie do końca są zgodne z ustalonym przez Sąd stanem faktycznym. Świadkowie ci zeznali, że oskarżona wyprowadziła się od nich z domu i zamieszkała z <span class="anon-block">D. L.</span>, po jakimś czasie, jeszcze przed urodzeniem małoletniej <span class="anon-block">J. L.</span> wyprowadził się. Świadkowie utrzymywali kontakt z oskarżoną odwiedzali ją i ona ich odwiedzała. <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">K. C. (2)</span> starali się, by <span class="anon-block">M. C. (1)</span> nie wychowywała <span class="anon-block">J.</span> sama, po urodzeniu <span class="anon-block">J.</span> mieszkała dwa tygodnie u nich, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> pokazywała jej jak zajmować się dzieckiem, później na trochę oskarżona jechała do siebie, by ponownie przyjechać do rodziców i tak na zmianę. Świadkowie ocenili, że oskarżona właściwie zajmowała się córką, była troskliwa, miała dużo cierpliwości do dzieci, pod jej opieką zostawiali swoją najmłodszą córkę ( jak musieli razem coś załatwić np. w urzędzie), która jest niewiele starsza od <span class="anon-block">J.</span>. Z zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> nie wynikało, by oskarżona niechętnie opiekowała się najmłodszą siostrą. Świadkowie zeznali, że oskarżona dbała nie tylko o dziecko, ale i o porządek w domu. Świadkowie zeznali, że nie akceptowali związku córki z <span class="anon-block">P. Z. (1)</span>, nie akceptowali tego, że na chrzciny <span class="anon-block">J.</span>, które były 24 kwietnia 2018 roku w Grzybnie nie został zaproszony jej ojciec biologiczny. <span class="anon-block">K. C. (2)</span> zeznał, że oskarżona wprowadziła go w błąd mówiąc, że <span class="anon-block">D. L.</span> nie chce przyjechać na chrzciny, zadzwonił do niego okazało się, że nic o nich nie wiedział. Świadkowie zeznali, ze kontakt osobisty z <span class="anon-block">M. C. (1)</span> urwał się 12 maja 2018 roku, to córka nagle zerwała kontakt, utrzymywali kontakt telefoniczny i sms-owy. Zdaniem Sądu niewątpliwie przy rodzicach oskarżona właściwie zajmowała się córką, tym nie mniej izolowała <span class="anon-block">J.</span> od K. i <span class="anon-block">K. C.</span> w sytuacji gdy <span class="anon-block">J.</span> miała siniaki, o czym świadczą wiadomości tekstowe zawarte na karcie 177, z których wynika, że oskarżona w dniu 21 maja 2018 roku bała się jechać do rodziców, bo <span class="anon-block">J.</span> miała siniaka i zadrapanie, uznała, że zadrapanie zgoni na paznokieć, ale że rodzice nie uwierzą, że siniak jest od smoczka, pisała, że boi się jechać do rodziców. W sumie ostatecznie nie pojechała, co wynika z zeznań <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">K. C. (2)</span>. Wizerunek oskarżonej jako chętnie opiekującej się dziećmi w tym najmłodszą siostrą sprzeczny jest z zeznaniami świadków: <span class="anon-block">A. Z.</span> (k. 195 do której oskarżona narzekała , że nie ma żadnego wsparcia od rodziców, że odmawiają jej pomocy w opiece nad dzieckiem, że ona musi zajmować się dwójka dzieci jak rodzice wyjeżdżają), <span class="anon-block">A. R.</span> ( k. 201- oskarżona mówiła, że nie miała wsparcia od rodziców, że jej nie rozumieli), <span class="anon-block">K. P.</span> (k. 513,207- rodzice wykorzystują oskarżoną do opieki nad dzieckiem)</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. L.</span>
</strong> (karta: 463 -465, 79 – 80, 185- 186, 209- 210) Świadek ten, o ile mija się z prawdą to nie jest to zamierzone, a wynika to z niepamięci. <span class="anon-block">D. L.</span> zeznał, że był w związku z oskarżoną, mieszkali razem, spodziewali się dziecka, oskarżona nieraz mówiła, że żałuje że jest w ciąży, ale to było w „nerwach” bała się że sobie nie poradzi. Świadek rozstał się z oskarżoną we wrześniu 2017 roku, jeszcze jak była w ciąży, po urodzeniu dziecka odwiedzał ją, ale z uwagi na jej kolejny związek rzadziej, świadek ocenił, że oskarżona prawidłowo zajmowała się dzieckiem, była opiekuńcza, <span class="anon-block">J.</span> nie bała się, nie była płaczliwa, nie widział u <span class="anon-block">J.</span> siniaków, aż do ostatniej wizyty przed zatrzymaniem, która odbyła się w niedziele dwa tygodnie przed zatrzymaniem ( k. 79). Świadek zeznał, że zauważył wówczas <span class="anon-block">J.</span> siniaki na policzku, pytał się o te siniaki, oskarżona odpowiedziała, że dziecko uderzyło się zabawką, a podrapania są od paznokci, nie widział na ciele dziecka obrażeń- dziecko było przy nim ubrane. <span class="anon-block">D. L.</span> zeznał, że przy nim oskarżona nie przeklinała, do <span class="anon-block">J.</span> odnosiła się poprawnie. Świadek zeznał. że opiekuje się <span class="anon-block">J.</span> od momentu opuszczenia przez nią szpitala, że nie ma żadnych skłonności do siniaków, że dopiero zaczyna się przekręcać, jest pogodnym dzieckiem, zaczyna sama siedzieć. Wskazał, że <span class="anon-block">J.</span> przez dwa tygodnie po opuszczeniu z szpitala miała jeszcze gips. W zeznaniach opisał jedną z kłótni z oskarżoną - dotyczącą chrztu córki, oskarżona wówczas na niego krzyczała, wyzywała, on oskarżonej nie wyzywał, a także że z telefonu oskarżonej najprawdopodobniej <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> wysyłał do niego SMS-y, że nie ma interesować się życiem <span class="anon-block">M.</span> ,że powinny wystarczyć mu widzenia z dzieckiem. Z zeznań tych wynika, że świadek nie jest uprzedzony do oskarżonej, że zależy mu na dobru dziecka.</p>
<p>W postępowaniu przygotowawczym poddano oskarżoną badaniom sądowo-psychiatrycznym. Z opinii biegłych ( opinia sądowo- psychiatryczna k.227-227) wynika, że u oskarżonej nie rozpoznano choroby psychicznej, funkcje intelektualne w dolnej granicy normy, ma osobowość o cechach nieprawidłowych. Jej poczytalność w chwili czynu nie budzi żadnej wątpliwości. Sąd dał wiarę tej opinii, została ona sporządzona bowiem przez biegłych psychiatrów i psychologa zgodnie z zasadami wiedzy, jej ustalenia i wyniki nie były kwestionowane przez żadną ze stron.</p>
<p>Sąd dał wiarę dokumentacji medycznej dotyczącej <span class="anon-block">J. C.</span> , a sporządzonej w ZOZ <span class="anon-block">B.</span> oraz w <span class="anon-block"> Szpitalu (...)</span> w <span class="anon-block">T.</span> i w poradni Mój Lekarz- k. 113 i 122, 225 oraz protokołom oględzin <span class="anon-block">J. C.</span> wraz z materiałem poglądowym k. 16-25 i 147-151, 153-164 jako, że były one sporządzone przez uprawnione osoby, stwierdzały jedynie stan małoletniej <span class="anon-block">J.</span> oraz przebieg udzielonej jej pomocy medycznej.</p>
<p>Sąd dał wiarę opinii sądowo –lekarskiej sporządzonej przez biegłego sądowego (opinia k. 105-106) , oraz opinii <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> (k.329-371, która stanowiła doprecyzowanie i rozszerzenie opinii sądowo –lekarskiej. Opinie te zostały sporządzone zgodnie z zasadami , są logiczne, sporządzający je wykonali je w oparciu o swoją wiedzę, uwzględniały stan zdrowia i obrażenia ujawnione podczas oględzin małoletniej <span class="anon-block">J.</span> , oraz ustalone w placówkach medycznych, a wyniki badań , jak i wnioski zawarte w opiniach nie budzą żadnych wątpliwości. Z opinii <span class="anon-block">S.</span> –lekarskiej ( k 105-106), wynika wprost, że zasinienia na twarzy, tułowiu i kończynach dolnych <span class="anon-block">J. C.</span> powstały wskutek urazów czynnych i to urazów, które następowały w różnym czasie, o czym świadczy różna barwa zasinień , zasinienia powstały wskutek działania narzędzia tępego lub uderzenia w taki przedmiot. Biegła w opinii wskazała, iż nie można wykluczyć w sposób bezwzględnie pewny, że do złamania obojczyka doszło po upadku na bark. Biegła jednocześnie wskazała, że złamanie przynasady bliższej kości ramiennej nastąpiło wskutek urazu czynnego działającego na tę okolicę ciała. W opinii sporządzonej przez <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> ( k. 329-371) doprecyzowano czas powstania złamań, wskazując, że złamanie bliższej 1/3 obojczyka lewego nastąpiło 1-3 tygodni wcześniej ( przed 13 czerwca 2019 roku), zaś złamanie bliższej przynasady kości ramiennej lewej nastąpiło w ciągu ostatnich 1-5 dni, oraz, że do złamania tego doszło w mechanizmie czynnym , na skutek zadanego urazu godzącego bezpośrednio w okolice przynasady bliższej kości ramiennej. Z uwagi na brak jednoznacznego stwierdzenia , że do złamania kości obojczyka doszło wskutek zadanego urazu, Sąd rozstrzygając wątpliwości na korzyść oskarżonej ustalił, że oskarżona nie udzieliła pomocy córce po przebytym przez nią najprawdopodobniej w maju 2018 roku złamaniu kości obojczyka. Podkreślić należy, że żadna ze stron nie miała pytań do biegłych sporządzających wymienione opinie, nie kwestionowała fachowości biegłych, ani dokonanych przez nich ustaleń i wniosków zawartych w opiniach.</p>
<p>Zdaniem Sadu nie było podstaw by kwestionować wiarygodność zawartych w aktach dowodów w postaci danych o oskarżonej k.263, danych o karalności -k.175, odpisu aktu urodzenia k. 30 były one bowiem wydane przez organy do tego upoważnione. Sąd dal wiarę dowodom w postaci: protokołów oględzin : telefonu komórkowego -k. 176-181, zeszytu (pamiętnika)- k 187-190, protokołu oględzin miejsca zamieszkania <span class="anon-block">M. C.</span>- k. 40-42, 233-238, protokołu przeszukania pomieszczeń mieszkalnych –k.44-45, protokołu zatrzymania rzeczy-k. 46-48, 124-126, albowiem zostały sporządzone przez upoważnione osoby i żadna ze stron nie kwestionowała ich wiarygodności. .</p>
<p>Zdaniem Sądu w świetle wyżej przedstawionego materiału dowodowego wina oskarżonej nie budzi wątpliwości. Oskarżona od lutego 2018 roku w <span class="anon-block">S.</span> do swojej córki <span class="anon-block">J.</span> , którą urodziła<span class="anon-block">(...)</span>roku znęcała się nad nią psychicznie i fizycznie i ze szczególnym okrucieństwem w ten sposób, że w reakcji na płacz dziecka stosowała terror psychiczny poprzez wykrzykiwanie i podnoszenie głosu odzywanie się opryskliwie, ściskała dziecko i szarpała, podnosiła do góry szarpiąc za ręce, podnosiła do góry za nogi szarpiąc i potrząsając dzieckiem w tej pozycji, biła je, czym spowodowała u <span class="anon-block">J. C.</span> obrażenia ciała w postaci licznych zasinień na obu policzkach twarzy, pojedynczych zasinień w okolicy obydwóch stawów ramiennych, w okolicy stawu łokciowego lewego, licznych drobnych pojedynczych zasinień na całym ciele oraz w dniach od 8 do 13 czerwca 2018 roku złamania kości ramienia lewego części bliższej, czym naruszyła czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, po czym nie udzieliła pomocy córce, ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia dziecku pomocy medycznej, a także nie udzieliła pomocy córce, ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia pomocy medycznej po przebytym przez małoletnią <span class="anon-block">J. C.</span> najprawdopodobniej w maju 2018 roku złamania kości obojczyka lewego narażając tym małoletnią na dodatkowe cierpienia fizyczne czym wypełniła znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a;art. 207 § 2)">art. 207§1 i §1a i §2 kk</a> w zbiegu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a> w zw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11§2kk</a>.</p>
<p>Co prawda oskarżona przy osobach postronnych nie biła córki, ale o jej sprawstwie świadczą następujące okoliczności: zasinienia na ciele <span class="anon-block">J.</span> były różnoczasowe, oskarżona od <span class="anon-block">(...)</span>roku, kiedy <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> zaczął pracować praktycznie sama opiekowała się dzieckiem, oskarżona negowała, by <span class="anon-block">J.</span> cokolwiek się stało, gdy opiekowała się córką, zaś <span class="anon-block">P. Z. (1)</span> wskazywał, iż gdy oskarżona poszła płacić czynsz, on opiekował się <span class="anon-block">J.</span>, wyszedł na chwilę do kuchni i wówczas <span class="anon-block">J.</span> upadla z tapczanu na podłogę. Oskarżona mimo, że twierdziła, że <span class="anon-block">J.</span> ma skłonności do siniaków nie chciała iść z córką do lekarza, nie chciała również jechać do swoich rodziców- chciała w ten sposób ukryć skutki swojej agresji względem córki. Oskarżona wielokrotnie będąc sama z niemowlęciem w domu bardzo głośno krzyczała na nią- była agresywna słownie, sąsiadka- świadek <span class="anon-block">A. T.</span> nie słyszała odgłosów agresji fizycznej, ale pokrzywdzona oprócz płaczu z uwagi na swój wiek nie mogła sygnalizować inaczej , że jej się coś dzieje- nie mogła uciec, odpełznąć, uchylić się, zasłonić, rzucić czymś w napastnika. Do złamania przynasady bliższej kości ramiennej doszło wskutek urazu godzącego bezpośrednio w okolicę przynasady bliższej kości ramiennej ( opinia k 371), więc to złamanie nie mogło być nieszczęśliwym wypadkiem.</p>
<p>Sąd z uwagi na treść opinii <span class="anon-block"> Centrum (...)</span> i brak jednoznacznego wskazania, że do złamania obojczyka doszło w mechanizmie czynnym- biegli stwierdzili, że „złamanie obojczyka stwierdzono w 1/3 długości co przemawia za mechanizmem czynnym postania przedmiotowego obrażenia” przyjął , iż oskarżona nie udzieliła pomocy córce, ani nie udała się z nią do lekarza w celu udzielenia pomocy medycznej po przebytym przez małoletnią <span class="anon-block">J. C.</span> najprawdopodobniej w <span class="anon-block">(...)</span>roku złamania kości obojczyka lewego narażając tym małoletnią na dodatkowe cierpienia fizyczne.</p>
<p>Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207§1 kk</a> „Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” . Karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 podlega osoba znęcająca się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny o czym stanowi <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art.207§1</a>akk. Zaś <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art.207§2 kk</a> stanowi „Jeżeli czyn określony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207 § 1)">§ 1 lub 1a</a> połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.</p>
<p>Przedmiotem ochrony przestępstwa określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207)">art. 207kk</a> są prawidłowe relacje rodzinne, wolność od przemocy, a także prawidłowy rozwój osób podlegających opiece (wyrok SN z 5.02.1996 r., II KRN 186/95, LEX nr 25588) Znęcanie oznacza zadawanie cierpień, czynienie życia uciążliwym. Znęcanie fizyczne oznacza zadawanie cierpień fizycznych, takich jak np. bicie, popychanie, szarpanie, ściskanie, ciągnięcie za włosy. Znęcanie psychiczne to powodowanie dyskomfortu psychicznego u ofiary, wzbudzanie u niej poczucia zagrożenia, niepokoju, obawy o własny los i własne mienie, straszenie, grożenie, używanie inwektyw, uprzykrzanie jej życia, robienie jej na złość. Zachowania takie, jak: naruszanie nietykalności cielesnej (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 k.k.</a>), zniewagi (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 216;art. 216 § 1)">art. 216 § 1 k.k.</a>), nękanie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190 a;art. 190 a § 1)">art. 190a § 1 k.k.</a>), złośliwe niepokojenie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 107)">art. 107</a> k.w.), groźby bezprawne (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1 k)">art. 190§1k</a>.k.), pozbawienie wolności na krótkie okresy, nieprzekraczające 7 dni, są konsumowane przez przestępstwo znęcania z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> Poza granice penalizacji określone w komentowanym przepisie wykracza spowodowanie jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1;art. 157 § 2;art. 156)">art. 157 § 1 i 2, art. 156 k.k.</a>) . Jeśli jedno z zachowań, którego dopuścił się sprawca w okresie znęcania, wywołało taki skutek, sprawca powinien odpowiadać za odrębne przestępstwo, a nie za jedno przestępstwo na zasadzie kumulatywnego zbiegu przepisów (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 157;art. 157 § 1;art. 157 § 2;art. 157 § 3;art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 2)">art. 207 § 1, art. 157 § 1–3 lub art. 156 § 1 i 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k</a>). Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> kumulatywną kwalifikację prawną stosuje się, jeśli sprawca jednym czynem wyczerpuje znamiona określone w różnych przepisach ustawy karnej. Tymczasem na przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> składa się wiele czynów, stąd wyczerpanie znamion określonych w innym przepisie, wykraczających poza granice <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a>, nie może być traktowane jako ten sam czyn co ten, który opisany jest w tym przepisie. Przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> ma charakter wieloczynowy, a więc do jego istoty należy powtarzalność zachowania sprawcy.</p>
<p>Pierwszym typem kwalifikowanym jest znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny (§ 1a). Typ ten został wprowadzony do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">Kodeksu karnego</a> ustawą z 23.03.2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820350228" title="Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich - Dz. U. z 1982 r. Nr 35, poz. 228 ()">ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">ustawy – Kodeks postępowania karnego</a> (Dz.U. poz. 773). Jest to przestępstwo powszechne, które może być popełnione zarówno przez działanie, jak i zaniechanie. W grę wchodzi umyślność w obu postaciach zamiaru. Osobą nieporadną jest osoba, która ze względu na swoje właściwości fizyczne lub psychiczne nie ma możliwości samodzielnego decydowania o swoim losie ani zmiany swego położenia (tak SN w uchwale z 9.06.1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976/7–8, poz. 86). Zdaniem Sądu niewątpliwie osoba nieporadną jest kilkumiesięczne dziecko, które nie mówi, nie chodzi, jest całkowicie zależne od osoby sprawującej nad nim opiekę.</p>
<p>Drugim typem kwalifikowanym określonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207§2kk</a> jest znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Na gruncie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2</a> szczególne okrucieństwo wyraża się w zadawaniu pokrzywdzonemu szczególnie dużych cierpień, przekraczających swoją intensywnością pojęcie znęcania się określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1</a> ( Andrzej Marek,<em>
<!-- --> Komentarz</em>, s. 472). Szczególne okrucieństwo w zachowaniu sprawcy należy wiązać nie tyle ze skutkami czynu, ile przede wszystkim z rodzajem i sposobem działania; winno być ono analizowane w odniesieniu do konkretnej osoby, relatywnie do jej stanu fizycznego i psychicznego (por. wyrok SN z 17.12.1970 r., IV KR 199/70, OSNKW 1971/5, poz. 70). „Pojęcie «szczególnego okrucieństwa» ma charakter ocenny. Winno być odnoszone do zachowania wyjątkowo drastycznego i odrażającego, przy czym znamieniem kwalifikującym jest nie samo «okrucieństwo» (zwykłe okrucieństwo), lecz okrucieństwo «szczególne», które jest określeniem stopniowalnym tego znamienia"( wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11.07.2012 r., w sprawie II AKa 99/12, KZS 2012/7–8, poz. 51). Za przyjęciem , iż oskarżona działała ze szczególnym okrucieństwem przemawia wiek pokrzywdzonej, jej całkowita bezbronność, to, że z uwagi na to, że była niemowlęciem w żaden sposób nie prowokowała oskarżonej do nieakceptowalnych zachowań, a także to, że po przebytym przez <span class="anon-block">J.</span> złamaniu obojczyka oskarżona nie udzieliła jej pomocy – nie zawiozła do lekarza, względnie nie spowodowała wizyty lekarskiej w domu.</p>
<p>W świetle powyższych rozważań Sąd przyjął iż oskarżona popełniła czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a;art. 207 § 2)">art. 207§1 i §1a i §2 kk</a> w zbiegu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1kk</a> w zw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11§2kk</a>.</p>
<p>Przestępstwo to zagrożone jest jak już wyżej wskazano karą pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat.</p>
<p>Wymierzona przez Sąd kara powinna spełniać określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">Kodeksie Karnym</a> cele. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1)">Art. 53 § 1 k.k.</a> wskazuje, iż kara powinna uwzględniać cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie ma osiągnąć w stosunku do skazanego oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.</p>
<p>Cele zapobiegawcze osiąga się przez wymierzanie takich kar, które zapobiegają powrotowi sprawcy na drogę przestępstwa. Cel ten może być realizowany także przez uświadomienie skazanemu nieopłacalności popełniania przestępstw.</p>
<p>Uzupełnieniem celu zapobiegawczego jest cel wychowawczy, który wymaga takiego doboru kary i określenia jej wymiaru, aby sprawcę wychować, skłonić do zmiany postępowania i przestrzegania porządku prawnego. Efekt taki może zostać osiągnięty przez odstraszenie sprawcy od popełniania przestępstwa, przez uniemożliwienie mu ich popełniania (np. na skutek orzeczenia bezwzględnej kary pozbawienia wolności), oraz przez wychowanie (resocjalizację) skazanego tj. kształtowania społecznie pożądanej postawy skazanego i umożliwienia mu powrotu do społeczeństwa po odbyciu kary.</p>
<p>Przy dyrektywie prewencji ogólnej chodzi o uwzględnienie przez sąd przy wymiarze kary potrzeb w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Celem tak rozumianej prewencji ogólnej jest wymierzenie takich kar i środków karnych, które utwierdzają w świadomości społecznej przekonanie o obowiązywaniu prawa, dają gwarancję skutecznego zwalczania przestępczości, tworzą atmosferę zaufania do obowiązującego systemu prawnego i potępienia, a nie współczucia, dla ludzi, którzy prawo to naruszają.</p>
<p>Wymierzenie kary powinno być dyktowane potrzebami prewencji indywidualnej, jednakże w granicach, w których górny pułap limituje stopień winy – dolny zaś wyznaczają potrzeby prewencji ogólnej. Kara nie może, bowiem swoją łagodnością podważać zaufania do prawnej ochrony dobra, ani swoją surowością przekraczać stopnia winy.</p>
<p>Powyższe cele mogą zostać osiągnięte poprzez orzeczenie kary o charakterze bezwzględnym, bądź poprzez zastosowanie środków probacyjnych przewidzianych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">Kodeksie Karnym</a>. Rozstrzygnięcie co do tego, jaka powinna zostać orzeczona musi znajdować uzasadnienie w pozytywnej lub negatywnej prognozie kryminologicznej.</p>
<p>Przechodząc do okoliczności uzasadniających wymiar kary orzeczonej wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. C. (1)</span> stwierdzić należy bardzo wyraźnie, że Sąd przeanalizował w tej sprawie wszystkie aspekty mogące mieć jakiekolwiek znaczenie. Zdaniem Sądu ujawnione w sprawie okoliczności dowodzą, że mamy do czynienia z czynem o wysokim stopniu społecznej szkodliwości wyrażającym się w tym, że:</p>
<p>- oskarżona stosunkowo długotrwale z perspektywy długości życia <span class="anon-block">J. C.</span>- przez 2/3 długości życia pokrzywdzonej znęcała się nad nią</p>
<p>-małoletnia pokrzywdzona z uwagi na wiek w żaden sposób nie prowokowała oskarżonej do znęcania, była całkowicie bezbronna, nie była w stanie uciec, wezwać pomocy, jedyny sposób w jaki mogła zareagować to płacz, ewentualnie oszczędzanie złamanej kończyny</p>
<p>-oskarżona bezrefleksyjnie podchodziła do swoich czynów, po wizycie pracownic opieki społecznej nie zmieniła swojego zachowania, wręcz przeciwnie jej agresja przybrała na sile</p>
<p>- oskarżona izolowała pokrzywdzoną od osób, które ewentualnie mogłyby jej pomóc, (przez 3 dni przed zatrzymaniem nie odwiedzała koleżanki <span class="anon-block">A. Z.</span> do której wcześniej chodziła praktycznie codziennie, zerwała kontakt osobisty z rodzicami, nie jeździła do nich z powodu obrażeń u dziecka, które były widoczne)</p>
<p>-oskarżona zdając sobie sprawę ze swojej przewagi fizycznej i delikatnej budowy ciała swojej niespełna siedmiomiesięcznej córki spowodowała u pokrzywdzonej złamanie kości bliższej ramienia lewego -obrażenia ciała naruszające czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni i nie udała się z dzieckiem do lekarza, jak i nie udała się z dzieckiem do lekarza w związku ze złamaniem obojczyka, czym spowodowała u dziecka dodatkowe cierpienia. <br/> Jako okoliczności łagodzące Sąd uwzględnił dotychczasową niekaralność oskarżonej, oraz to, że jest sprawcą młodocianym, dobrą opinię w miejscu zamieszkania, oraz to, że stwierdzono u niej osobowość nieprawidłową.</p>
<p>Jak już wyżej podniesiono wymierzenie kary powinno być dyktowane potrzebami prewencji indywidualnej, jednakże w granicach, w których górny pułap limituje stopień winy – dolny zaś wyznaczają potrzeby prewencji ogólnej.</p>
<p>Zdaniem Sądu w odczucie społecznym przestępstwo oskarżonej jest szczególnie naganne. Mając to na uwadze a z drugiej strony długotrwałe, zadawanie cierpień dziecku przez oskarżoną, która mimo, że jest sprawcą młodocianym to miała wiedzę o potrzebach i możliwościach małego dziecka chociażby ze względu na udzielaną wcześniej pomoc przy opiece nad najmłodszą siostrą zdaniem Sądu kara 4 lat pozbawienia wolności spełni swoje cele o jakich mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art.53kk</a>, wymierzenie niższej kary spowodowałoby , że jej cele w zakresie prewencji ogólnej nie zostałyby osiągnięte.</p>
<p>Zdaniem Sądu wymierzona oskarżonej kara jest adekwatna do stopnia szkodliwości społecznej czynu, jak i zawinienia oskarżonej i spełni swoje cele w zakresie prewencji ogólnej i indywidualnej. W ocenie Sądu kara ta spełni swój cel zapobiegawczo-wychowawczy w stosunku do oskarżonej, jak też i w zakresie społecznego jej oddziaływania.</p>
<p>Na poczet kary pozbawienia wolności należało oskarżonej zaliczyć okres tymczasowego aresztowania , co uczyniono w punkcie II wyroku.</p>
<p>Sąd z uwagi na charakter czynu oraz rozmiar wyrządzonej krzywdy, a także fakt, że pokrzywdzoną jest małoletnia córka oskarżonej, aby zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa oraz uchronić przed ewentualnym przestępnym działaniem oskarżonej na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 41 a;art. 41 a § 1;art. 41 a § 4)">art. 41a §1 i §4 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 43;art. 43 § 1)">art. 43 §1 kk</a> Sąd orzekł wobec oskarżonej <span class="anon-block">M. C. (1)</span> zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej <span class="anon-block">J. C.</span> na odległość nie mniejszą niż 200 (dwieście) metrów przez okres 5 (pięciu) lat oraz zakaz kontaktowania się bezpośrednio i pośrednio z pokrzywdzoną <span class="anon-block">J. C.</span> przez okres 5 (pięciu) lat ( w punkcie IV i V wyroku).</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 §1 kk</a> Sąd orzekł od oskarżonej tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na rzecz małoletniej pokrzywdzonej <span class="anon-block">J. C.</span> kwotę 6.000 zł. Obowiązek częściowego zadośćuczynienia uzasadniony jest potrzebą udzielenia pokrzywdzonym należnej im satysfakcji nie tylko moralnej, ale i majątkowej. Przemawiają za takim rozwiązaniem przemawiają także zasady współżycia społecznego i sprawiedliwości.</p>
<p>Podstawą orzeczenia o dowodach rzeczowych był przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230§2kpk</a>.</p>
<p>Z brzmienia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 kpk</a> wynika, iż zasadą w postępowaniu karnym jest obciążanie osoby winnej popełnienia przestępstwa kosztami sądowymi, albowiem przyczyniła się one do ich powstania. Zgodnie z tym przepisem Sąd może jednak zwolnić oskarżonego w całości lub w części od opłaty sądowej oraz zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, jeżeli istnieją podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, jak również wtedy, gdy przemawiają za tym względy słuszności. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją albowiem oskarżona nie osiada żadnego majątku. Czeka ją wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności. Wobec powyższego Sąd zwolnił oskarżonych od opłaty sądowej, a wydatkami postepowania obciążył Skarb Państwa.</p>
<p>W punkcie VII Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. <span class="anon-block">M. G.</span> kwotę 804 (osiemset czterech) złotych wraz z należną stawką podatku VAT tytułem nieopłaconych kosztów pomocy prawnej udzielonej małoletniej pokrzywdzonej z urzędu.</p>
<p>Sędzia Sądu Rejonowego</p>
<p>
<span class="anon-block">A. J.</span>
</p>
<p>Pouczenie:</p>
<p>W terminie14 dni od daty doręczenia odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem strony mogą wnieść apelację do Sądu Okręgowego w Toruniu za pośrednictwem Sądu Rejonowego w Brodnicy</p>
<p>Z/.</p>
<p>
<span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">B.</span>, dnia 27 lutego 2019r.</p>
</div>