VI SA/Wa 2138/17
Адміністративні суди2017-12-13
Номер справи
VI SA/Wa 2138/17
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Дата рішення
2017-12-13
Тип
Wyrok WSA w Warszawie
Судді
Grażyna ŚliwińskaGrzegorz NoweckiPamela Kuraś-Dębecka
Резолютивна частина
Oddalono skargę
Текст рішення
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z [...] sierpnia 2017 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] marca 2015 r., która ustalono, że A. C. podlegała w okresie od dnia [...] lipca 2011 r. do dnia [...] stycznia 2012 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z A. sp. z o.o. z siedzibą w [...].
Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 935).
Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W grudniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w [...] (dalej ZUS) zwrócił się do Dyrektora OW NFZ o wydanie decyzji w sprawie podlegania przez A. C. (dalej ubezpieczona) obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania przez nią pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z A. sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej płatnik składek) w ww. okresach.
ZUS we wniosku poinformował, że w wyniku przeprowadzonej kontroli ustalono, że płatnik składek nie zgłosił Pani A. C do ubezpieczenia zdrowotnego. Według ZUS zakwestionowana umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]", spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że ww. posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy.
Do wniosku ZUS załączył m.in. kopie: umowy o dzieło, rachunek do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia, protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu A. sp. z o.o.
Dyrektor OW NFZ wszczął wobec płatnika składek postępowanie administracyjne, o czym powiadomił zarówno płatnika składek, jak i ubezpieczoną.
W decyzji z [...] marca 2015 r. Dyrektor OW NFZ stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy ubezpieczoną, a płatnikiem składek, nazwana umową o dzieło, nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do której zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia.
Z zachowaniem terminu płatnik składek odwołał się od powyższej decyzji i wniósł o jej uchylenie.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ na wstępie przywołał przepisy mające zastosowanie w niniejszej sprawie tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 s.u.s., a także art. 627 k.c. i art. 734 § 1 k.c.
Następnie wskazał, że pomiędzy A. sp. z o.o. a A. C. została zawarta umowę oznaczoną numerem [...].
Z umowy tej wynika, że płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem do obrotu i marketingiem produktów leczniczych, a ubezpieczona posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu niedokrwistości.
Na mocy tej umowy ubezpieczona miała świadczyć na rzecz płatnika usługi sprowadzające się do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającego się w [...] w dniach [...]-[...] września 2011 r. oraz przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "[...]", opracowanego w oparciu o wiedzę uzyskaną na ww. kongresie [...]; przedstawienie tematu miało nastąpić podczas spotkania naukowego lekarzy z [...] Szpitala [...] w [...] do dnia [...] grudnia 2011 r.; do dnia [...] stycznia 2012 r. ubezpieczona miała dostarczyć płatnikowi wydruki wykładu; za wykonaną usługę Pani A. C. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości [...] zł brutto.
A. sp. z o.o. z siedzibą w [...] we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa ubezpieczonej w kongresie [...], odbywającym się w [...] w dniach [...]-[...] września 2011 r.;
Natomiast ubezpieczona zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do podpisanej z płatnikiem.
Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność ubezpieczonej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Ponadto, z wpisów dokonanych w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, wynika, że płatnik nie prowadzi usług edukacyjnych (szkoleniowych).
Prezes NFZ wskazał, że umowy zawarte w obrocie mogą łączyć w sobie elementy charakterystyczne zarówno dla umów zlecenia (o świadczenie usług), jak i umów o dzieło. W takich przypadkach, o tym jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające w danej umowie. W analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Zatem przyjęcie, że była to umowa o dzieło, w sytuacji gdy z ich treści i sposobu wykonania, wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
Prezes NFZ stwierdził, że wykonywanie przez ubezpieczoną zawartej umowy było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutków w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów A. sp. z o. o., nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Wskazuje na to również nienależyte oznaczenie przedmiotu umowy, nieodpowiadające wymogom art. 627 k.c., a przez to nie pozwalające na weryfikację wykonanego świadczenia w oparciu o treść umowy oraz przepisy dot. umowy o dzieło.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, organ uznał, że zgodnie z zawartą umową ubezpieczona miała przygotować i wygłosić wykład, który po pierwsze był oparty na informacjach zdobytych podczas kongresu w [...], w którym wzięła udział na koszt płatnika, po drugie ów wykład miał funkcję promującą interesy płatnika, a po trzecie był oparty na informacjach spełniających rolę reklamową.
Zdaniem organu odwoławczego, realizowany wykład pt. "[...]" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez A. W Formularzu zatwierdzenia został wskazany preparat pod nazwą leku [...], który ubezpieczona miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego w dniu [...] grudnia 2011 r. Zdaniem organu do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2016 r. poz. 2145, z późn. zm. dalej p.f.)
Omawiając kwestię reklamy organ wskazał na art. 52 ust. 1 p.f., zgodnie z którym ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
W kontekście tych przepisów organ odwoławczy, nie ma wątpliwości, że celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...] (wskazanego w formularzu zatwierdzenia), co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Za zakwalifikowaniem wykładu, jaki wygłosiła A. C. w ramach zawartej umowy jako usługi będącej reklamą produktów A. przemawia również stanowisko, jakie [...] Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: [...], w którym wyjaśnił, że wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie posiedzenia, zjazdów i kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków.
Charakter umowy znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia.".
W treści umowy ubezpieczoną określono jako "Usługodawcę", który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu niedokrwistości miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę A.
Odwołując się obszernie do orzecznictwa sądowego organ odwoławczy uznał zarzuty odwołania za niezasadne.
Organ odwoławczy stwierdził, że sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego czynności na rzecz płatnika składek był właściwy dla umów zlecenia. Polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz płatnika składek, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą. Żaden element badanej umowy, czy złożone zeznania nie wskazują, że ich realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług.
Uznając za chybione także zarzuty odwołania, z których wynika, że ze względu na treść ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 666 ze zm.), dalej p.a. przedmiotowe wykłady stanowiły dzieło Prezes NFZ stwierdził, że żaden zapis badanych umów nie reguluje, a ani nawet nie odnosi się, do kwestii uznania pracy ubezpieczonej za utwór w myśl przepisów tej ustawy.
Prezes NFZ zaznaczył, że Pani A. C. przygotowując analizowany wykład miała przede wszystkim na celu promować interesy A. sp. z o.o., a przygotowany wykład opierał się na informacjach zdobytych na międzynarodowym kongresie zatem nie był jej własnym nowatorskim działaniem. Zainteresowana korzystała z istniejącego już dorobku naukowego w danym zagadnieniu, a więc nie był to tylko jej własny proces twórczy. Nadto ubezpieczona przygotowując analizowane wykłady, obok własnych doświadczeń i wiedzy, była zobowiązana przede wszystkim do promowania interesów płatnika składek, a zatem nie było w przygotowanych prezentacjach-wykładach twórczego ujęcia tematu.
Organ wskazał także, że w umowie o przeniesienie autorskich praw majątkowych strony powinny określić utwór, postać tego utworu (audiogram, wideogram, forma papierowa itd.), a także pola eksploatacji, na których przenoszą prawo do korzystania z niego. Wszystkie powyższe elementy pod rygorem nieważności powinny być określone w formie pisemnej w treści umowy o przeniesieniu praw autorskich. W przedstawionym stanie faktycznym wykład był środkiem do rzeczywistego celu, jakim była promocja produktu.
Odnosząc się do argumentacji odwołania, organ wskazał, że materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Panią A. C. opracowania, na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat, ale raczej za materiał pomocniczy w oparciu, o który wykłady są realizowane i jednocześnie pełniący funkcję informującą środowisko medyczne o leczeniu [...] z zastosowaniem produktów [...].
Przedmiotem świadczenia płatnika było pokrycie we własnym zakresie kosztów obejmujących opłatę rejestracyjną, wydatki związane z podróżą, zakwaterowaniem i wyżywieniem usługodawcy w związku z wykonaniem usługi. Zdaniem organu przedmiotowego świadczenia nie można potraktować inaczej jak wynagrodzenia choćby ze względu na umieszczenie tego postanowienia w treści umowy. Wynagrodzenie to przysługiwało natomiast niezależnie od rezultatu, albowiem świadczone było na długo przed przeprowadzeniem zebrania naukowo-szkoleniowego (udział w konferencji stanowił etap przygotowania do wystąpienia). Po drugie, żaden przepis umowy nie definiuje wprost kwestii weryfikowania pracy Pani A. C. Nie wiadomo również w jaki sposób osoba weryfikująca i "odbierająca" wykład miałaby dokonać sprawdzenia prawidłowości wykonania tego dzieła w sytuacji, kiedy sama umowa tego nie wskazuje. Zainteresowana zobowiązała się na mocy zawartej umowy do promowania produktów A. z najwyższą starannością i według swojej najlepszej wiedzy oraz umiejętności, poprzez przygotowanie i wygłoszenie wykładu informującego o danym leku co jest charakterystyczne dla umów zlecenia.
Podobne stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w prawomocnym wyroku z dnia 28 października 2015 r. (sygn. akt VI SA/Wa 3002/14), gdzie w sytuacji prowadzenia przez lekarzy wykładów promujących leki, produkowane przez zamawiającego orzekł o wykonywaniu tych czynności w ramach umowy o świadczenie usług.
W kwestii zarzucanego naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c., a to w skutek pominięcia przez Dyrektora OW NFZ woli stron , Prezes NFZ wskazał, że owa wola nie może służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach, gdyż w jego ocenie Dyrektor OW NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Nadto ustalenia tego organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez ubezpieczoną w ramach zawartej umowy, stanowiły powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzowała również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Zdaniem Prezesa NFZ słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Płatnik składek – A. sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (dalej skarżąca) nie zgadzając się z decyzją Prezesa NFZ w terminie zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych Dz. U. nr 137, poz. 887 ze zm" t.j. z dnia 7 czerwca 2016 r. (Dz. U. z 2016 r. poz. 963) poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.
2. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze Spółką dnia [...] lipca 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że Umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
3. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania.
W przypadku nieuwzględnienia powyższego wniosku, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją Decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Uczestniczka postępowania A. C. nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2016.1066 j.t.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz.U.2016.718 j.t.).
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowa zawarta przez A. sp. z o.o. z siedzibą w [...], jako płatnika składek z A. C. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Jednakże w pierwszej kolejności należy odnieść sie do zarzutu nieważności obejmującego naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach , art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji.
Jak wynika z treści wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 u.s.u.s. stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Natomiast podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy o świadczeniach jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. W tym stanie rzeczy zarzut nieważności postępowania sformułowany w pkt II petitum skargi jako "zarzut nr 1" nie mógł być uwzględniony przez Sąd.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy były usługi sprowadzające się do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającego się w [...] w dniach [...]-[...] września 2011 r. oraz przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "[...]", opracowanego w oparciu o wiedzę uzyskaną na ww. kongresie [...]; przedstawienie tematu miało nastąpić podczas spotkania naukowego lekarzy z [...] Szpitala [...] w [...] do dnia [...] grudnia 2011 r.; do dnia [...] stycznia 2012 r. ubezpieczona miała dostarczyć płatnikowi wydruki wykładu.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że A. C. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące, najogólniej rzecz biorąc, wykorzystania konkretnego leku w przypadku [...] związanej z [...]. Rację na organ uznając, że przedmiotowa umowy nie była umową o dzieło, lecz była umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z konkretnym produktem skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały również informacje na temat leku wskazanego w Formularzu zatwierdzenia , a mianowicie preparatu [...], który ubezpieczona miała promować na mocy zawartej umowy.
W ocenie Sądu wykład zawierający elementy promocji produktu nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Jak słusznie zauważył organ odwoławczy przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe oraz promocyjne były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Z tych wszystkich względów zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia powoływane w skardze orzecznictwo sądów powszechnych, a mianowicie, Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. akt XIII U 475/15) oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt III AUa 1760/17) potwierdzające, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (por. art. 11 p.p.s.a.), po drugie – zostały wydane w sprawie dotyczącej innej osoby, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznaczała związania organu wskazanym wyrokiem sądu powszechnego. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.
W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.