II GSK 889/20
Адміністративні суди2023-11-08
Номер справи
II GSK 889/20
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2023-11-08
Тип
Wyrok NSA
Судді
Cezary PrycaKrzysztof SobieralskiMirosław Trzecki
Резолютивна частина
Oddalono skargę kasacyjną
Текст рішення
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Krzysztof Sobieralski Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Regionalnej Izby Obrachunkowej w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 stycznia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2018/19 w sprawie ze skargi Regionalnej Izby Obrachunkowej w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 23 lipca 2019 r. nr 916/2019/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Regionalnej Izby Obrachunkowej w [...] na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 17 stycznia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2018/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Regionalnej Izby Obrachunkowej w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 23 lipca 2019 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła Regionalna Izba Obrachunkowa w [...] (dalej "skarżąca"), wnosząc w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej o rozpoznanie skargi, w przypadku uznania przez Sąd, że istota sprawy nie została dostatecznie wyjaśniona o uchylenie w całości wyroku Sądu pierwszej instancji oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie, o zasądzenie kosztów postępowania i o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Zarzuciła:
wskazując na art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634; dalej "p.p.s.a.") naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") w zw. z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1145; dalej "k.c.") poprzez niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów, w wyniku czego błędnie uznano, iż M.P., wykonując umowy o dzieło, podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu;
w razie nieuznania przez Sąd zasadności zarzutu określonego w pkt I, z daleko idącej ostrożności procesowej zarzuciła również, na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie normy prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 66 § 1 i 3 p.p.s.a. poprzez niezastosowanie rygoru zwrotu dla odpowiedzi na skargę doręczonej pełnomocnikowi skarżącej za pośrednictwem Sądu pierwszej instancji, a nie na skutek doręczeń bezpośrednich dokonywanych pomiędzy pełnomocnikami profesjonalnymi.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 193 zdanie drugie p.p.s.a., uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Przepis ten wyłącza zatem przy rozstrzygnięciach oddalających skargę kasacyjną odpowiednie stosowanie do postępowania przed NSA wymogów dotyczących elementów uzasadnienia wyroku, przewidzianych w art. 141 § 4 w zw. z art. 193 zdanie pierwsze p.p.s.a. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od szczegółowego przedstawienia stanu sprawy, ograniczając uzasadnienie tylko do rozważań mających znaczenie dla oceny postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki w niniejszej sprawie nie występują.
Stosownie do dyspozycji art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na dwóch podstawach, tj.: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1 ww. przepisu) albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Prawidłowe wskazanie podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. polega na określeniu konkretnych przepisów prawa materialnego, które zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, jak również sposobu ich naruszenia, tzn. wskazania, czy zarzucane naruszenie nastąpiło przez błędną wykładnię, czy też błędne zastosowanie. Przy zarzucie naruszenia przepisu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię chodzi o wadliwe zrozumienie treści lub znaczenia przepisu prawnego (mylne zrozumienie treści określonej normy prawnej), natomiast przy zarzucie niewłaściwego zastosowania chodzi o posłużenie się przepisem zawierającym normę prawną, która nie odpowiada stanowi faktycznemu sprawy (błąd subsumcji). Istotne przy tym jest to, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego w obu jego postaciach (błąd wykładni bądź błąd subsumcji) musi być dokonana na podstawie konkretnego, ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy.
Powyższe uwagi w rozpoznawanej sprawie są o tyle istotne, że autor skargi kasacyjnej nie zakwestionował przyjętego przez Sąd za podstawę orzekania stanu faktycznego. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny związany był dokonanymi przez organ i zaakceptowanymi przez Sąd pierwszej instancji ustaleniami faktycznymi sprawy.
Przypomnieć należy, że w rozpoznawanej sprawie M.P. (dalej "uczestnik postępowania") zawarł ze skarżącą umowy, nazwane umowami o dzieło, o przeprowadzenie szkoleń na tematy: "[...]" (dwie umowy z 21 października 2015 r.) oraz "[...]" (umowa z 8 grudnia 2015 r.). Sąd zaakceptował stanowisko organów, że powyższe umowy były umowami o świadczenie usług (umowami starannego działania). W konsekwencji podzielił stanowisko organów, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Przywołany w skardze kasacyjnej przepis przewiduje, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie wykładu polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. m.in. wyroki NSA z: 20 listopada 2018 r., sygn. II GSK 846/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. akt II GSK 2964/17; 27 lipca 2020 r., sygn. akt II GSK 487/20; 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 26/18; 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2667/21 oraz cytowane w nich orzecznictwo).
W ocenie NSA, zasadnie organ i Sąd przyjęły taką wykładnię przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w niniejszej sprawie, i uznały, że zawarta przez skarżącą z uczestnikiem postępowania umowa stanowiła umowę o świadczenie usług.
NSA podziela przy tym ocenę organów, że za zakwalifikowaniem spornej umowy do tej kategorii przemawiał jej przedmiot, a mianowicie przeprowadzenie szkoleń, które nie miały szczególnie nowatorskiego tematu dotyczących wchodzących w życie zmian w zakresie podatków i opłat lokalnych. Ponadto, wykonanie spornych umów stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy w ww. dziedzinie. Wykonujący umowy nie miał żadnego wpływu na nabycie przez uczestników szkoleń wiedzy dot. podatków i opłat lokalnych w zmienionym stanie prawnym. Osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umów z uczestnikiem postępowania nie było osiągnięcie rezultatu w postaci przyswojenia przez słuchaczy wiedzy na temat wykładów, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia szkoleń i przedstawienia ich tematyki. Jednak prowadzący szkolenia nie przyjął na siebie odpowiedzialności za ich rezultat, tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkoleń i umiejętności nabyte przez uczestników nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.
Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, trudno jest przy tym przyjąć, że materialnym rezultatem wykładu było stworzenie przez wykładowcę konspektu i materiałów dotyczących problematyki podatkowej, skoro czynności te nie zostały nawet wskazane w umowie.
Nie zmieniły oceny NSA o charakterze spornych umów argumenty skarżącej o wysokich kwalifikacjach uczestnika postępowania do przeprowadzenia szkoleń. Nie można bowiem przyjąć, że na skutek wyboru wykładowcy (prowadzącego szkolenie) z dużą wiedzą w danej dziedzinie automatycznie przeprowadzone przez tę osobę szkolenie ma charakter dzieła. Należy bowiem przeprowadzić ocenę w kontekście przedmiotu umowy i jej rezultatu, co zostało w niniejszej sprawie dokonane. Wnioski wywiedzione przez WSA w ślad za organami NSA w składzie niniejszym podziela.
NSA nie mógł się odnieść do argumentacji, że sporne szkolenia stanowiły utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, ponieważ nie został w tym zakresie sformułowany zarzut kasacyjny.
W konsekwencji NSA uznał za słuszne stanowisko Sądu pierwszej instancji, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zarzut wskazany w pkt I petitum skargi kasacyjnej nie był więc uzasadniony.
Również zarzut zawarty w pkt II nie został uwzględniony.
Autor skargi kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 66 § 1 i 3 p.p.s.a. poprzez niezastosowanie rygoru zwrotu dla odpowiedzi na skargę doręczonej pełnomocnikowi skarżącej za pośrednictwem Sądu pierwszej instancji, a nie na skutek doręczeń bezpośrednich dokonywanych pomiędzy pełnomocnikami profesjonalnymi.
Podkreślić należy, że o skuteczności zarzutów kasacyjnych stawianych na podstawie określonej w pkt 2 art. 174 p.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie wymienionego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Należy więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło wyrok sądu pierwszej instancji byłby inny.
Z punktu widzenia przedstawionych uwag stwierdzić należy, że omawiany zarzut nie mógł odnieść skutku oczekiwanego przez stronę. Z jego uzasadnienia nie wynika bowiem, na czym miałby polegać istotny wpływ zarzucanego naruszenia wymienionego przepisu na wynik sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 ze zm.). Zasądzona na rzecz organu kwota stanowi wynagrodzenie radcy prawnego, który reprezentował go jedynie w postępowaniu kasacyjnym, za sporządzenie odpowiedzi na skargę kascayjną.