Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

II SA/Lu 308/23

Адміністративні суди2023-06-06
Номер справи
II SA/Lu 308/23
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie
Дата рішення
2023-06-06
Тип
Wyrok WSA w Lublinie

Судді

Grzegorz GrymuzaJerzy ParchomiukMarcin Małek

Резолютивна частина

Oddalono skargę

Текст рішення

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Grymuza Asesor sądowy Marcin Małek (sprawozdawca) Protokolant Referent Elwira Szymaniuk-Szkodzińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2023 r. sprawy ze skargi G. N. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia 6 lutego 2023 r., znak: GN-V.7534.1.85.2022 w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę. UZASADNIENIE G. N. (dalej – strona, skarżąca) zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika wywiodła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skargę na decyzję Wojewody Lubelskiego, (dalej – Wojewoda, organ II instancji) w przedmiocie odmowy wypłaty zwaloryzowanej kwoty odszkodowania przyznanego z tytułu wywłaszczenia nieruchomości gruntowej. Z przedłożonych przez Wojewodę akt administracyjnych wynika, że skarga została wywiedziona w następującym stanie faktycznym i prawnym. Orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z 30 kwietnia 1963 r. znak Sw.Wł 3/16/63 wywłaszczono na rzecz Państwa nieruchomość gruntową o powierzchni 5296 m2 stanowiącą współwłasność spadkobierców W. G., tj. żony Z. G., córki G. N. i syna J. G., a także M. K., J. C., L. P. i spadkobierców A. C. Odjęcie własności nieruchomości dokonano na wniosek Przedsiębiorstwa Projektowania i Budowy Zakładów Prefabrykacji "B." w W. Tym samym orzeczeniem na rzecz ww. współwłaścicieli ustalono odszkodowanie w łącznej kwocie 14.746,00 zł. Orzeczenie to zostało wydane na podstawie ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U z 1961, nr 187, poz. 940). Wnioskiem z 2 czerwca 2022 r., G. N. zwróciła się do Prezydenta Miasta Lublin o wypłatę odszkodowania wynikającego z waloryzacji kwoty 3.686,50 zł, która przysługuje jej jako współwłaścicielce nieruchomości w dacie wywłaszczenia oraz jako spadkobierczyni po Z. G., zmarłej 5 grudnia 1993 r., przyznanego ww. orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 30 kwietnia 1963 r. Do wniosku dołączyła oświadczenie złożone pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania, w którym wskazała, że nie wypłacono jej przyznanego ww. orzeczeniem odszkodowania. Decyzją z 8 listopada 2022 r. Prezydenta Miasta Lublin odmówił wypłaty odszkodowania wynikającego z waloryzacji kwoty ustalonej na rzecz strony orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z 30 kwietnia 1963 r. znak Sw.Wł 3/16/63. W jej uzasadnieniu podał, że podjął działania zmierzające do ustalenia, czy przyznane odszkodowanie zostało wypłacone. W archiwalnych aktach sprawy brak jest dokumentu z którego wynikałoby, że Z. G. przez okres 30 lat oraz G. N. przez okres 59 lat ubiegały się o wypłatę ustalonego odszkodowania tj. od dnia 7 września 1963 r. (w którym upłynął termin na wypłatę ustalonego odszkodowania). Z roszczeniem wystąpiła G. N., składając wniosek po 59 latach od wywłaszczenia. Ze zgromadzonych w sprawie dokumentów wynika, że zarówno G. N. jak i jej matka Z. G. brały czynny udział w postępowaniu wywłaszczeniowym. Dnia 23 listopada 1962 r. podjęły negocjacje w sprawie dobrowolnej sprzedaży nieruchomości niezbędnej do realizacji celu publicznego, jednak nie wyraziły zgody na proponowaną cenę. Zostały wymienione w decyzji wywłaszczeniowej jako spadkobiercy W. G., a orzeczenie o wywłaszczeniu nieruchomości i odszkodowaniu zostało doręczone Z. G. i J. G. 6 maja 1963 r. Z uwagi na znaczy upływ czasu, zwrotne poświadczenie odbioru decyzji przez G. N. nie zachowało się w archiwalnych aktach sprawy. Jednocześnie podkreślił, że w archiwum Sądu Rejonowego nie odnaleziono spraw z udziałem W. G., Z. G., J. G. i G. N., co wskazywałoby na złożenie do depozytu sądowego kwoty przyznanego odszkodowania. Powyższe - zdaniem Prezydenta - bezspornie świadczy, że ustalone odszkodowanie zostało wypłacone na rzecz uprawnionych spadkobierców W. G., a brak dokumentów kasowych, pocztowych lub bankowych, potwierdzających wypłatę odszkodowania do rąk uprawnionych, wynika z regulacji prawnych ustalających zasady przechowywania i archiwizacji księgowych dowodów zapłaty. Dodatkowo strona nie przedstawiła jakiegokolwiek dowodu ani też nie uprawdopodobniła w najmniejszym stopniu, że do wypłaty odszkodowania nie doszło. Ponadto organ wskazał, że żądanie jest niezasadne również z uwagi na przedawnienie, o którym mowa w art. 7 ustawy z dnia 29 września 1990 r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Ponadto zgodnie z art. 132 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, do skutków zwłoki lub opóźnienia w zapłacie odszkodowania stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, a jak stanowi art. 118 Kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym w dacie wywłaszczenia. Termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego wynosi 10 lat. W niniejszej sprawie orzeczenie o wywłaszczeniu i o ustaleniu odszkodowania, stało się ostateczne 7 czerwca 1963 r., zatem roszczenie to przedawniło się najpóźniej 7 czerwca 1973 r. Od powyższej decyzji strona wniosła odwołanie wskazując na pominięcie przez organ dowodu w postaci oświadczenia strony złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej oraz bezpodstawne uznanie, że przedmiotowe roszczenie uległo przedawnieniu. Wskazując na powyższe wniosła o uchylenie decyzji Prezydenta i przekazanie mu sprawy do ponownego rozpoznania. Decyzją z 6 lutego 2023 r. Wojewoda utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy, uznając, że nie narusza ona prawa, mimo częściowo błędnej argumentacji. Mianowicie, zauważył, że kwestią kluczową wymagającą ustalenia jest to, czy doszło do wypłaty przedmiotowego odszkodowania, bowiem wypłata odszkodowania powoduje, że ponowne żądanie jego wypłaty, a także jego waloryzacji jest bezpodstawne. Jednocześnie podkreślił, że do roszczenia o odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia nieruchomości nie mają, wbrew twierdzeniu organu I instancji, zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego, w tym także o przedawnieniu roszczeń czy wykonaniu zobowiązań. Brak przedawnienia nie może jednak prowadzić do koncepcji, że każdy kto po ponad pół wieku oświadczy, że nie otrzymał odszkodowania - otrzyma je na podstawie art. 132 ust. 3 obecnie obowiązującej ustawy o gospodarce nieruchomościami. Taka zasada prowadziłaby do licznych nadużyć i pogwałcenia interesu publicznego. Jakkolwiek przepis ten stwarza możliwość zrealizowania obowiązku wypłaty ustalonego odszkodowania, to jednak z okoliczności danej sprawy musi wynikać, że za wywłaszczenie odszkodowanie nie zostało wypłacone. Tego rodzaju ustalenie nie może być przy tym oparte jedynie na jednostronnym oświadczeniu jednego z wywłaszczonych bądź jego spadkobierców, złożone sześćdziesiąt lat później. W konfrontacji z przepisami dotyczącymi archiwizacji dokumentów jest to nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawa. Skoro organy na podstawie wiążących przepisów nie dysponuje już dokumentami dotyczącymi wypłaty odszkodowań, nie ma żadnej normatywnie uzasadnionej możliwości by bronić się przed zarzutem pokrzywdzenia obywatela. Trzeba ponownie podkreślić, że nie znaleziono żadnych dokumentów a więc także i tych dotyczących gruntów sąsiednich. W tej sytuacji decyzja Prezydenta orzekająca o odmowie wypłaty odszkodowania nie narusza prawa. Organ ten podjął bowiem szereg działań zmierzających do pozyskania niezbędnych dokumentów i dopuścił jako dowód wszystko co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Nie można tym samym przyjąć, że brak potwierdzenia w postaci dokumentu księgowego jest dowodem na brak jego wypłacenia. Brak dowodu potwierdzającego odbiór odszkodowania, spowodowany upływem czasu, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, iż odszkodowanie nie zostało w ogóle wypłacone czy odebrane. Jednocześnie Wojewoda wskazał, że także strona nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dowodów na okoliczność, że odszkodowanie nie zostało wypłacone. Za takie nie może być uznane jej oświadczenie, bowiem nie zostało złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywego oświadczenia przed notariuszem czy organem prowadzącym postępowanie. Po drugie, instytucja oświadczenia z art. 75 § 2 k.p.a. zasadniczo nie jest przeznaczona do dokonywania ustaleń w zakresie okoliczności, które są sporne i w żadnym razie nie może korzystać z pierwszeństwa przy ustalaniu stanu faktycznego. Do ustalenia prawdy obiektywnej nie doprowadziłoby też przesłuchanie skarżącej, bowiem źródłem informacyjnym byłby w tym przypadku podmiot bezpośrednio zainteresowany w sprawie, co rodzi obawy, iż mógłby przedstawiać ten stan nie zawsze zgodnie z prawdą. W skardze na powyższą decyzję skarżąca zarzuciła organowi naruszenie: 1. art. 77 § 1 w zw. z art. 75 § 2 k.p.a. poprzez pominięcie jej wniosku o odebranie od niej oświadczenia w trybie art. 75 § 2 k.p.a. przy jednoczesnym uznaniu, iż złożone przez nią pisemne oświadczenie nie spełnia wymogów oświadczenia złożonego w ww. trybie; 2. art. 86 k.p.a. w zw. z art. art. 7 § 1 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie z urzędu uzupełniającego dowodu z przesłuchania strony; 3. art. 7 k.p.a., 77 §1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez próbę przerzucenia na skarżącą ciężaru udowodnienia faktu braku wypłaty odszkodowania na jej rzecz, w sytuacji, gdy organ nie był w stanie odnaleźć żadnych dowodów nawet pośrednio wskazujących na wypłatę przedmiotowej kwoty lub jej wpłatę do depozytu sądowego; 4. art. 132 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1899 ze zm., dalej: "u.g.n.") poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na bezpodstawnym rozszerzeniu zakresu przesłanek uzasadniających wypłatę zwaloryzowanego odszkodowania o ustalenia dotyczące innych stron postępowania wywłaszczeniowego; 5. art. 8 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 75 § 2 k.p.a. poprzez wadliwe przyjęcie, że interes skarżącej w niniejszym postępowaniu pozostaje w sprzeczności z interesem organu rozstrzygającego. Wskazując na powyższe wniosła o uchylenie w całości decyzji organów obu instancji i zwrot kosztów postępowania. W uzasadnieniu argumentowała, że organ odwoławczy w wadliwy sposób interpretuje potencjalną wartość dowodową oświadczenia strony złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Rację ma organ wskazując, że art. 75 § 2 k.p.a. zasadniczo nie jest przeznaczona do dokonywania ustaleń w zakresie okoliczności, które są sporne między stronami postępowania administracyjnego. Jednakże stanowisko to odnosić należy wyłącznie do postępowań których stronami są podmioty, których interesy są sprzeczne, co nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Wbrew zatem stanowisku Wojewody, oświadczenie skarżącej - o jakim mowa w art. 75 § 2 k.p.a. - mogło być w postępowaniu administracyjnym traktowane jako dowód. Wadliwe jest również stanowisko Wojewody, co do koniczności odwoływania się do sytuacji innych podmiotów objętych wywłaszczeniem, tj. otrzymania (bądź nie) przez nich odszkodowania. Bezpodstawnie przy tym wskazano w przedmiotowej decyzji wywłaszczeniowej, że posiadacze wywłaszczonej nieruchomości nie stwierdzili swych praw spadkowych po W. G., co nie było zgodne z prawdą. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r. poz. 259; dalej: "P.p.s.a."), zadaniem wojewódzkich sądów administracyjnych jest sprawowanie kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.), a kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest w granicach sprawy. Realizując wyżej określone granice kontroli, sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem poddana ocenie decyzja nie narusza prawa. Zgodnie z treścią art. 132 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami wysokość odszkodowania ustalona w decyzji podlega waloryzacji na dzień jego zapłaty. Waloryzacji dokonuje organ, osoba lub jednostka organizacyjna zobowiązana do zapłaty odszkodowania. Nie budzi zatem wątpliwości - na tle przywołanego przepisu - możliwość wystąpienia z wnioskiem o wypłatę dotychczas nie wypłaconego odszkodowania. Warunkiem jego wypłaty jest natomiast istnienie decyzji ustalającej odszkodowanie oraz brak jego wypłaty. W przedmiotowej sprawie - jak trafnie wywiodły rozstrzygające w sprawie organy – tylko pierwszy ze wskazanych warunków został spełniony. Mianowicie, orzeczeniem Prezydium Rady Narodowej z dnia 30 kwietnia 1963 r. znak Sw.Wł 3/16/63 wywłaszczona została m.in. nieruchomość, stanowiąca współwłasność spadkobierców W. G., tj. żony Z. G., córki G. N. i syna J. G., a także M. K. P., J. C., L. P. i spadkobierców A. C. Orzeczenie to zostało wydane na podstawie przepisów ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Tym samym orzeczeniem na rzecz ww. współwłaścicieli ustalono odszkodowanie w łącznej kwocie 14.746,00 zł, wypłacone najpóźniej w ciągu trzech miesięcy od dnia uprawomocnienia się przedmiotowego orzeczenia. Zgodnie z tym orzeczeniem zobowiązanym do zapłaty odszkodowania było Przedsiębiorstwa Projektowania i Budowy Zakładów Prefabrykacji "B." w W. Jednocześnie, jak trafnie wskazały organy, w myśl art. 26 ust. 2 stanowiącej podstawę wywłaszczenia ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości sumę odszkodowania przypadającą do wypłaty należało złożyć do depozytu sądowego, jeżeli osoba uprawniona odmawiała przyjęcia odszkodowania albo jeżeli wypłata odszkodowania osobie uprawnionej natrafiała na przeszkody prawne. Zgodnie z ustępem 2a ww. przepisu suma odszkodowania złożona do depozytu sądowego przechodziła na własność Państwa, jeżeli osoby uprawnione do odbioru nie podjęły jej w ciągu 5 lat od dnia doręczenia im wezwania do odbioru ze wskazaniem skutków niepodjęcia. Wobec wniosku skarżącej o wypłatę zwaloryzowanego odszkodowania ustalonego wymienionym powyżej orzeczeniem, kluczowe było ustalenie w sposób nie budzący wątpliwości, że faktycznie osoba uprawniona - w tym przypadku skarżąca, nie otrzymała/odebrała ustalonego decyzją odszkodowania. Jak wynika z akt sprawy, organ pierwszej instancji, stosownie do treści art. 75 § 1 k.p.a., podjął szereg czynności zmierzających do pozyskania niezbędnych dokumentów i dopuścił jako dowód w sprawie wszystko co mogło przyczynić się do obiektywnego wyjaśnienia sprawy. Sąd w tym działaniu organu nie dopatrzył się żadnego naruszenia prawa mogącego mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy. Z bezspornych ustaleń organu wynika, że wywłaszczenia dokonano z wniosku Przedsiębiorstwa Projektowania i Budowy Zakładów Prefabrykacji "B." w W. Przed wydaniem orzeczenia wywłaszczającego prowadzone były ze skarżącą oraz jej matką i bratem rozmowy w sprawie dobrowolnej sprzedaży przedmiotowej działce. Do akt sprawy załączono protokół z 23 listopada 1962 r., z którego wynika brak zgody wyżej wymienionych na sprzedaż przedmiotowych gruntów po proponowanej cenie 19.066 zł – z uwagi na zbyt niską cenę. Bezspornym zatem jest, że zarówno skarżącą jak i pozostali spadkobiercy W. G. brali czynny udział w sprawie od samego jej początku. Osoby te zostały również wymienione w decyzji wywłaszczeniowej jako spadkobiercy W. G., a samo orzeczenie o wywłaszczeniu nieruchomości i odszkodowaniu zostało doręczone Z. G. i J. G. dnia 6 maja 1963 r., którzy własnoręcznie pokwitowali jego odbiór (v. k. 65-69 a.s.). Nie zostało natomiast zachowane zwrotne poświadczenie odbioru decyzji przez skarżącą. Mając na uwadze treść przywołanych wyżej przepisów dotyczących sposobu wypłaty należnych z tytułu wywłaszczenia odszkodowań organ podjął szereg następujących działań. Mianowicie ustalił, że w Archiwum Sądu Rejonowego nie natrafiono na sprawy z udziałem spadkobierców W. G. Brak zatem danych o złożenie do depozytu niniejszego odszkodowania. Uzyskał również od P. S.A. Centrum Obsługi Finansowej odpowiedź, że udzielenie informacji o przekazach nadanych w latach 60, 70 i 80 nie jest możliwe, ponieważ dokumenty zostały zniszczone zgodnie z procedurami obowiązującymi w P. S.A. Również P. S.A. poinformował organ, że nie posiada dokumentacji związanej z realizacją zapłaty odszkodowań za wywłaszczone nieruchomości z lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Nie powiodły się także poszukiwania prowadzone przez organ w Archiwum Urzędu Wojewódzkiego, gdzie nie odnaleziono dokumentów dotyczących wypłaty odszkodowania za będącą przedmiotem wniosku działkę. Z powyższego wynika, że organ pierwszej instancji rozpatrując złożony przez skarżącą wniosek poszukiwał niezbędnych dowodów na wiele sposobów. Działania te nie przyniosły jednak zamierzonego rezultatu, tj. uzyskania dowodu potwierdzającego wypłatę odszkodowania lub złożenia go do depozytu sądowego. Nie natrafiono również na jakikolwiek ślad wskazujący, że nie zostało wypłacone lub, że uprawnieni dochodzili jego wypłaty. Słusznie, przy tym argumentowały organy, że sprawa dotyczy wypłaty odszkodowania sprzed niemal 60 lat, co oznacza, a czego musi mieć świadomość skarżąca, że odnalezienie dowodów świadczących o wypłacie odszkodowania po tak długim czasie jest utrudnione, a w niektórych przypadkach niemożliwe, zważywszy na obowiązujące przepisy dotyczące archiwizacji dokumentów finansowo- księgowych. Zasadnie więc organy uznały, że brak dowodu potwierdzającego odbiór odszkodowania, spowodowany upływem czasu, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, iż odszkodowanie nie zostało w ogóle wypłacone czy odebrane. Zniszczenie akt nie oznacza bowiem, że akt tych nie było. Podkreślić należy, że prowadzenie negocjacji w przedmiocie dobrowolnej sprzedaży nieruchomości i zaoferowanie kwoty odpowiadającej w istocie wysokości przyznanego odszkodowania świadczy, że płatnik był przygotowany do wypłaty odszkodowania. W sytuacji braku jakichkolwiek bezpośrednich dowodów na wypłatę odszkodowania, należało odwołać się do istniejących dowodów pośrednich. Słusznie jednak uznały organy, że również te nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania. W tym zakresie bardzo istotna jest okoliczność, iż fakt dokonania wypłaty odszkodowania za przedmiotową nieruchomość nie był przez skarżącą ani jej matkę (do dnia śmierci - 5.12.1993 r.) negowany. Innymi słowy, brak jest jakichkolwiek dowodów wskazujących na okoliczność występowania z żądaniem wypłaty tego odszkodowania, albo wskazujących odmowę jego wypłaty. Nie bez znaczenie jest fakt, że skarżąca, oraz jej matka brały czynny udział w postępowaniu wywłaszczeniowo-odszkodowawczym. Nie można zatem uznać, że osoby czynnie uczestniczące w postępowaniu wywłaszczeniowym jak i odszkodowawczym (negocjujące cenę zbycia), straciły nagle zainteresowanie otrzymaniem odszkodowania za wywłaszczony grunt. Wbrew zarzutom skargi, mając na uwadze zakres czynności podjętych przez organ w celu pozyskania dokumentów pozwalających na rozpoznanie sprawy, oraz pozyskanie opisanych dokumentów, które pośrednio świadczyć mogą, że doszło do wypłaty odszkodowania, nie można zarzucić organom, iż dokonały błędnych ustaleń. Nie można zarzucić organom administracji niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy w sytuacji, gdy pomimo dołożenia daleko idących starań, nie były w stanie uzyskać bezpośredniego dowodu z dokumentu księgowego lub bankowego potwierdzającego wypłatę przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. W przypadku bowiem, gdy tego rodzaju dokumentacja jest przechowywana tylko przez okres przewidziany stosownymi przepisami, a po jego upływie podlega zniszczeniu, nie można przyjąć, że jedynym dowodem na dokonanie wypłaty przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość może być dowód z dokumentu potwierdzającego wypłatę. Takie założenie stwarzałoby bowiem potencjalną możliwość wszystkim byłym właścicielom wywłaszczonych nieruchomości oraz ich prawnym następcom do występowania o ponowną wypłatę odszkodowań po upływie ustawowego okresu obowiązku przechowywania dokumentacji księgowej (bankowej) i zniszczeniu dowodów wypłaty (wyroki WSA w Lublinie z: 9 kwietnia 2015 r., II SA/Lu 568/14, 16 grudnia 2015 r., II SA/Lu 272/15, 16 marca 2017 r., II SA/Lu 1133/16). Co istotne, sama skarżąca również nie przedstawiła żadnych - nawet najmniejszych - dowodów potwierdzających, iż do wypłaty tego odszkodowania faktycznie nie doszło. W ocenie składu orzekającego, skarżąca nie może przerzucać ciężaru dowodu wyłącznie na organy administracji i oczekiwać, że brak dowodów bezpośrednich będzie skutkował korzystnym dla niej rozstrzygnięciem. W postępowaniu administracyjnym ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa również na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. W sytuacji, kiedy ciężar dowodu spoczywa także na stronie postępowania, obowiązek organu administracji może ograniczać się do oceny przedstawionych przez nią dowodów. Za taki (warunkujący korzystne dla nie rozstrzygnięcie) nie mogło przy tym zostać uznane jej oświadczenie z 3 czerwca 2022 r. dołączone do wniosku wskazujące, że nie wypłacono jej przedmiotowego odszkodowania i nie zawiadomiono jej o jego złożeniu do depozytu sądowego. W ocenie Sądu, moc dowodowa tego pisma, przy braku jakichkolwiek innych dokumentów potwierdzających fakty w nim wskazane, jest niewystarczająca, aby uznać jej za udowodnione. Brak było również podstaw zarówno do przesłuchania skarżącej na podstawie art. 86 k.p.a. jak i do odebrania od niej oświadczenia w trybie art. 75 § 2 k.p.a. Pomijając już nawet upływ czasu od istotnych dla sprawy zdarzeń podnieść należy, że z treści art. 86 k.p.a. wynika, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu. Co więcej wprowadzenie do systemu środków dowodowych przesłuchania strony jest kwestia kontrowersyjna. Wynika to z tego, ze źródłem informacyjnym jest w tym przypadku podmiot bezpośrednio zainteresowany w danej sprawie. Powstają wątpliwości wypływające stąd, że strona będąc bezpośrednio zainteresowana sprawą, jest mało wiarygodnym środkiem dowodowym (por. wyrok NSA z 18 września 2018 r., II GSK 3315/16). Natomiast, instytucja oświadczenia z art. 75 § 2 k.p.a. zasadniczo nie jest przeznaczona do dokonywania ustaleń w zakresie okoliczności, które są sporne i w żadnym razie nie może korzystać z pierwszeństwa przy ustalaniu stanu faktycznego (por. wyrok NSA z 15 grudnia 2008 r., sygn. akt: II OSK 1618/07). W kontekście przedmiotowej sprawy, byłby to w istocie jedyny dowód, który nie mógłby podlegać ocenie (weryfikacji) z uwagi na brak innych dowodów umożliwiających ocenę złożonego przez stronę oświadczenia. Ponadto jak się wskazuje w nauce prawa administracyjnego, oświadczenie strony w postępowania administracyjnym można porównać do rozwiązania prawnego przyjętego w postępowaniu cywilnym, dotyczącego faktów przyznanych w toku postępowania przez stronę przeciwną. Art. 229 k.p.c. stanowi, że nie wymagają również dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. Tak też należy sytuować w systemie środków dowodowych postępowania administracyjnego oświadczenie strony (patrz: B. Adamiak [w:] Adamiak, Borkowski, Komentarz, 2014, s. 358, Nb 8). W tych okolicznościach nie można zarzucić organom naruszenia przepisów prawa materialnego oraz przepisów proceduralnych wymienionych w skardze. W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja oparta jest na dokładnie i wyczerpująco ustalonym stanie faktycznym, który znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, ocenionym w całokształcie bez przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów. Zauważyć przy tym należy, że ani niezadowolenie strony z zapadłego rozstrzygnięcia, ani subiektywne jej przekonanie o wadliwości zaskarżonej decyzji, nie mogą same w sobie stanowić podstawy uwzględnienia skargi. Z powyższych względów, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.