II OZ 342/23
Адміністративні суди2023-06-20
Номер справи
II OZ 342/23
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2023-06-20
Тип
Postanowienie NSA
Судді
Robert Sawuła
Резолютивна частина
Oddalono zażalenie
Текст рішення
SENTENCJA
Dnia 20 czerwca 2023 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Robert Sawuła po rozpoznaniu w dniu 20 czerwca 2023 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia M. W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 5 kwietnia 2023 r., sygn. akt II SA/Kr 67/23 o odmowie przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi w sprawie ze skargi M. W. na decyzję Wojewody Małopolskiego z dnia 28 listopada 2022 r. znak WI-I.7840.11.75.2021.DW w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę postanawia: oddalić zażalenie.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny (dalej: WSA) w Krakowie postanowieniem z 5 kwietnia 2023 r., II SA/Kr 67/23, odmówił M. W. przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi na decyzję Wojewody Małopolskiego z 28 listopada 2022 r., znak WI-I.7840.11.75.2021.DW, w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę.
W uzasadnieniu swego postanowienia sąd pierwszej instancji wskazał, że postanowieniem z 7 marca 2023 r. WSA w Krakowie odrzucił z powodu nieuzupełnienia braków formalnych skargę M. W. na powołaną w sentencji niniejszego postanowienia decyzję Wojewody Małopolskiego. Odpis ww. postanowienia został doręczony na ręce dorosłego domownika skarżącej w dniu 16 marca 2023 r.
Następnie 23 marca 2023 r. skarżąca złożyła osobiście wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków skargi, wraz z uzupełnionymi brakami, tj. podpisaną skargą i jej odpisem. Skarżąca wyjaśniła, iż pozostawała w uzasadnionym, aczkolwiek błędnym przekonaniu, że żadna korespondencja dotycząca wniesionej skargi nie była z nią prowadzona. Wskazała, że w okresie od 29 stycznia do 18 lutego 2023 r. przebywała na leczeniu w sanatorium. Powróciła do domu w późnych godzinach wieczornych i nie wiedziała, że na jej nazwisko jest zostawione jakiekolwiek awizo, bo takowego nie było w skrzynce. Na odebranie przesyłki na poczcie miała tylko dwa dni, tj. poniedziałek 20 lutego i wtorek 21 lutego, ale i tak nie byłaby w stanie tego uczynić z uwagi na stan zdrowia. Z sanatorium wróciła chora, miała objawy przeziębienia, gorączkę, złe samopoczucie, ból głowy. Do czasu ustąpienia objawów, tj. do końca tygodnia, pozostawała w domu. Skarżąca podkreśliła, że sytuację nawet samego podejrzenia zarażeniem wirusem Sars-Cov-2 można rozpatrywać w kategorii siły wyższej. W sytuacji podejrzenia bycia osobą zakażoną kwestie związane z codziennymi i służbowymi zobowiązaniami często ustępują takim wartościom jak zdrowie i bezpieczeństwo. W ocenie skarżącej nie miała ona możliwości podjęcia jakichkolwiek działań zabezpieczających przed ewentualnym uchybieniem terminu. Do wniosku skarżąca dołączyła odpis karty informacyjnej z leczenia w sanatorium.
Wskazując na powyższe sąd pierwszej instancji stwierdził, że wniosek o przywrócenie terminu złożono w ustawowym terminie, dopełniono także czynności, dla której ustanowiony był termin. Zarazem sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku swej w Iny w uchybieniu terminu.
Odmawiając przywrócenia terminu sąd a quo wywodził, że inicjując postępowanie sądowe skarżąca powinna spodziewać się, że w związku z powyższym będzie do niej kierowana na wskazany adres korespondencja. Zdaniem tegoż sądu gołosłowne pozostają twierdzenia skarżącej, jakoby w skrzynce oddawczej nie pozostawiono dla niej awizo w związku z próbą doręczenia wezwania do uzupełnienia braków skargi. Skarżąca nie kwestionuje przy tym prawidłowości doręczenia przedmiotowej przesyłki, bowiem jej argumentacja skupia się na tym, że po powrocie z sanatorium jej stan zdrowia nie pozwalał na podjęcie czynności w związku z toczącym się postępowaniem. W tej kwestii sąd pierwszej instancji zauważył, że skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów, choćby uprawdopodabniających jej wywody na temat stanu zdrowia bezpośrednio po powrocie z sanatorium. Wręcz przeciwnie – w załączonym odpisie karty informacyjnej leczenia w sanatorium lekarz prowadzący wyraźnie ocenił, że skarżącą cechowała "dobra tolerancja zleconego leczenia, uzyskano poprawę stanu ogólnego, sprawności oraz zmniejszenie dolegliwości bólowych". Co więcej – w ocenie WSA w Krakowie – nieuzasadnione pozostają twierdzenia skarżącej, że nie miała możliwości podjęcia działań zabezpieczających przed ewentualnym uchybieniem terminowi. Nadto – zdaniem sądu wojewódzkiego – możliwe było ustanowienie pełnomocnika w toczącym się postępowaniu lub pełnomocnika pocztowego. W końcu też skarżąca miała możliwość uczulić ewentualnych domowników na konieczność odbioru korespondencji. Sąd pierwszej instancji zwrócił bowiem w tym miejscu uwagę na fakt, że przesyłka z odpisem postanowienia o odrzuceniu skargi została doręczona dorosłemu domownikowi skarżącej (k. 60).
Stosownie do treści przepisów art. 194 § 1 pkt 1a w zw. z art. 58 § 1 pkt 2 i art. 194 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2023, poz. 259, Ppsa) skarżąca wniosła zażalenie na powołane na wstępie postanowienie sądu pierwszej instancji, zaskarżając je w całości.
Sądowi pierwszej instancji zarzuca:
1. naruszenie art. 87 § 2 Ppsa - poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak jej winy w uchybieniu terminu.
2. naruszenie art. 86 § 1 Ppsa - poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na oddaleniu wniosku mimo braku podstaw dla takiego postąpienia.
3. w związku z zarzutami zawartymi w pkt 1 i 2 powyżej - także naruszenie :
a) art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji RP oraz art 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez nieuzasadnione oddalenie wniosku, a w konsekwencji pozbawienie strony skarżącej możliwości dochodzenia swych praw na drodze sądowej,
b) art. 134 ust. 1 w zw. z art. 3 § 1 Ppsa - poprzez odmowę zastosowania tych przepisów i zaniechanie przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego w zakresie jego zgodności z prawem, a które to naruszenia (wskazane w pkt 1-3 powyżej) miały istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż w ich następstwie doszło do oddalenia wniosku, podczas gdy o ile zostałyby one w sposób prawidłowy zinterpretowane i zastosowane, skardze zostałby nadany dalszy bieg i zostałaby przeprowadzona merytoryczna kontrola zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Wojewody Małopolskiego.
Powołując się na powyższą podstawę kasacyjną skarżąca wnosi:
1) o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Krakowie,
2) zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm prawem przepisanych.
W uzasadnieniu zażalenia skarżąca podnosi jak we wniosku, tj. że po powrocie z sanatorium w dniu 18 lutego 2023 r. nie wiedziała, że było na jej nazwisko zostawione jakiekolwiek awizo, bo – jak twierdzi - takowego nie było w skrzynce. Wskazuje ponownie, że aby odebrać przesyłkę na poczcie miała de facto tylko 2 dni, tj. poniedziałek 20 lutego i wtorek 21 lutego. Nadto podtrzymuje, że z sanatorium wróciła chora – miała objawy przeziębienia, gorączkę, złe samopoczucie i ból głowy. Podnosi, że nie była co prawda objęta nadzorem epidemiologicznym, kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych, ale stwierdziwszy u siebie objawy grypopodobne, podejrzewając nawet zarażenie wirusem SARS-CoV-2, postanowiła zostać na wszelki wypadek w domu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 Ppsa sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Z przytoczonego przepisu wynika, że sąd postanawia o przywróceniu terminu, jeżeli strona uprawdopodobni, że nie mogła dokonać czynności w postępowaniu sądowym w ustawowym terminie bez swojej winy. Okoliczności potwierdzające brak winy strona winna wskazać w piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu (art. 87 § 2 Ppsa).
Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, jeżeli strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Wniosek o przywrócenie terminu będzie skuteczny, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OZ 319/14; post. NSA z dnia 10 września 2010 r., sygn. akt II OZ 849/10; post. NSA z dnia 2 października 2002 r., sygn. V SA 793/02, opubl. Mon. Praw. z 2002 r. Nr 23, poz. 1059). Zgodnie z treścią art. 87 § 1 i 2 Ppsa pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Należy podkreślić, że termin "uprawdopodobnienie", o którym mowa w art. 87 § 2 Ppsa nie jest pojęciem tożsamym z "udowodnieniem". Nie oznacza to jednak, że sąd może poprzestać jedynie na twierdzeniach strony. Strona winna wskazać okoliczności czy dowody, które choćby pośrednio potwierdzają fakty przez nią przywołane jako świadczące o tym, że mimo dołożenia szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której strona była zobowiązana, nie było możliwe przezwyciężenie przeszkody powstałej w dochowaniu terminu, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Ponadto, przy ocenie zawinienia sąd bierze pod uwagę czynnik obiektywny, rozpatrując czy strona dołożyła staranności, jakiej wymagać można od osoby dbającej w sposób należyty o swoje interesy, czy też - przeciwnie - wykazała się niedbalstwem. Uchybiony termin nie może zostać przywrócony, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (zob. postanowienie NSA z 24 marca 2004 r., FZ 13/04). O braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia (por. postanowienie NSA z 18 sierpnia 2000 r., III SA 1716/99). Ponadto, przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminu, należy wziąć pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez nią działań mających na celu dotrzymanie terminu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 października 1998 r., II CKN 8/98). Należy podzielić również pogląd, iż nieuwagi lub zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (vide: post. NSA z 28 maja 2004 r., FZ 93/04).
Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, tj. aby niedopełnienie tego obowiązku było spowodowane nadzwyczajnymi przeszkodami. Sąd pierwszej instancji oceniając wniosek prawidłowo stwierdził, że nie zostały spełnione łącznie przesłanki wymienione w art. 86 § 1 Ppsa, warunkujące przywrócenie stronie skarżącej terminu do wniesienia skargi. Skarżąca bowiem nie uprawdopodobniła w sposób wystarczający, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu. Przede wszystkim podkreślić należy, że przesyłka zawierająca wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi poprzez podpisanie skargi i złożenie jednego odpisu skargi opatrzonego podpisem została doręczona ze skutkiem prawnym prawidłowo. Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika bowiem, że została ona doręczona w trybie doręczenia zastępczego, o którym mowa w art. 73 Ppsa. Skoro operator pocztowy nie zastał skarżącej pod adresem jego miejsca zamieszkania, dopuszczalne było zastosowanie trybu doręczenia zastępczego z art. 73 Ppsa, a więc pozostawienie pisma w placówce pocztowej, przy zachowaniu warunków określonych przepisami, a więc art. 73 § 2-4 Ppsa. Nie mogły zatem odnieść skutku argumenty zażalenia o braku awiza w skrzynce, adnotacje zamieszczone na kopercie pisma zwróconego do sądu oraz na zwrotnym potwierdzeniu odbioru zaprzeczają twierdzeniom strony w tym zakresie. Na kopercie widnieją bowiem adnotacje o dwukrotnym awizowaniu przesyłki, a na zwrotnym potwierdzeniu odbioru poświadczenie poczty, że adresat nie podjął awizowanej przesyłki z placówki pocztowej w terminie i przesyłkę zwrócono nadawcy 21 lutego 2023 r.
Należy podkreślić, że dokument urzędowy, jakim jest zwrotne potwierdzenie odbioru, korzysta z domniemania prawdziwości informacji w nim zawartych i zgodności z prawdą tego, co zostało w nim stwierdzone. Fikcji dokonanego na tej podstawie doręczenia przedmiotowego wezwania skarżąca nie obaliła argumentacją, że nie dotarło do niej ani jedno, ani drugie awizo. Uznanie, że do obalenia domniemania z art. 73 Ppsa wystarczy oświadczenie, że w skrzynce pocztowej brak było przedmiotowego awizo, prowadziłoby bowiem do niemożności przyjęcia doręczenia zastępczego, a zatem nieskuteczności konstrukcji z art. 73 Ppsa. Oświadczenie strony w tym względzie, niepoparte żadnymi dowodami, nie może więc samo z siebie skutkować podważeniem skuteczności powyższego doręczenia. W szczególności skarżąca nie wskazała, aby z uwagi na stwierdzoną nieprawidłowość doręczenia przesyłki złożyła reklamację do operatora pocztowego. Dopiero ewentualny wynik tej reklamacji mógłby stanowić poparcie dla tezy skarżącego o nieprawidłowości w doręczeniu korespondencji. W niniejszej sprawie strona nie przedstawiła jednak żadnych środków dowodowych pozwalających na podważenie domniemania wynikającego z ww. dokumentu.
Również na okoliczność choroby po powrocie z sanatorium skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów (medycznych) potwierdzających opisane dolegliwości grypopodobne, poza kartą informacyjną z leczenia w sanatorium, z której wskazane dolegliwości nie wynikały. Wypadnie dodatkowo podnieść, że niewątpliwie strona postępowania, wobec podejrzenia u siebie choroby wirusa SARS-CoV-2 powinna poddać się badaniu we właściwym punkcie medycznym. Przedłożenie zaświadczenia o poddaniu się badaniu na obecność koronawirusa oraz pozytywny wynik takiego badania byłby dowodem na brak winy w dochowaniu terminu. Wobec faktu, że skarżąca tego rodzaju czynności nie wykonała, nie jest możliwe zweryfikowanie przez sąd administracyjny jej twierdzenia o konieczności poddania się samoizolacji. Postawa dbania do zdrowie i bezpieczeństwo sienie, jak i innych osób jest oczywiście słuszna, ale w postępowaniu administracyjnym łatwo wyobrazić sobie całkowity paraliż prowadzonych spraw w sytuacji, gdyby gołosłowne twierdzenia o możliwości dotknięcia wirusowym zakażeniem stanowiły podstawę do przywracania uchybionych terminów. Skarżąca nie ma zatem słuszności w twierdzeniu, że postawa sądu pierwszej instancji rozpoznającego jej wniosek podważa zaufanie do organów państwa.
Tym samym, stwierdzić należało, że w rozpoznawanej sprawie sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku swej winy w uchybieniu terminu, gdyż okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu oraz w zażaleniu nie dają podstaw do przyjęcia, że uchybienie to było niezawinione. Skarżąca wszczynając postępowanie sądowoadministracyjne powinna była spodziewać się, że będzie otrzymywała korespondencje w swojej sprawie. Co najmniej lekkomyślnie postępuje osoba, która mając świadomość uczestnictwa w postępowaniu sądowym jako strona, a jednocześnie korzystając z długotrwałego wyjazdu sanatoryjnego w tym samym czasie, nie informuje np. sądu o kierowaniu korespondencji na adres pobytu, względnie nie ustanawia na czas swojej nieobecności w miejscu stałego zamieszkanie i doręczania korespondencji, stosownego pełnomocnika do jej odbioru. Jako osoba dbająca o swoje interesy oraz mogąca spodziewać się korespondencji dotyczącej sprawy sądowoadministracyjnej, skarżąca dbając należycie o swe interesy, powinna dążyć do zapewnienia sobie możliwości odbioru tejże korespondencji, chociażby przez pełnomocnika, zwłaszcza z uwagi na zaplanowany wcześniej pobyt w sanatorium i związaną z tym nieobecność w miejscu zamieszkania. Ponadto, jak słusznie zauważył sąd pierwszej instancji, skarżąca miała możliwość uczulić domowników na konieczność informowania o korespondencji sądowej. Jak bowiem wynika z akt sprawy (k. 60), przesyłka z odpisem postanowienia o odrzuceniu skargi została doręczona dorosłemu domownikowi skarżącej. Oceniając zachowanie skarżącej i biorąc pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy, nie można uznać, że w niniejszej sprawie wystąpiła przeszkoda, której skarżąca nie mogła w żaden sposób usunąć, ani której nie mógł zapobiec. Brak więc jest podstaw do przywrócenia skarżącej terminu do usunięcia braków formalnych skargi.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżone postanowienie WSA w Krakowie nie narusza przepisów obowiązującego prawa.
W tym stanie rzeczy, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 z związku z art. 197 § 2 Ppsa, orzekł, jak w sentencji postanowienia.