II GSK 2191/21
Адміністративні суди2023-12-12
Номер справи
II GSK 2191/21
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2023-12-12
Тип
Wyrok NSA
Судді
Joanna Sieńczyło - ChlabiczMirosław TrzeckiWojciech Sawczuk
Резолютивна частина
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Текст рішення
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant Agata Skorupska po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. Ć. i M. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1464/20 w sprawie ze skargi R. N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 grudnia 2019 r. nr Sp.88.2019 w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie patentu na wynalazek 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2. zasądza od Renaty N. na rzecz K. Ć. i M. P. 1.400 zł (tysiąc czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
I.
Decyzją z 20 grudnia 2019 r. znak Sp. 88.2019 Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej, po rozpoznaniu wniosku R. N. o unieważnienie patentu na wynalazek "Gruntowy wymiennik ciepła" nr [...], udzielonego na rzecz K. Ć. i M. P., na podstawie art. 26 i 27 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2003 r. nr 119 poz. 1117 ze zm. - dalej jako pwp) orzekł o oddaleniu wniosku oraz o kosztach postępowania.
Organ przedstawił w pierwszej kolejności przyjęty sposób oceny poziomu wynalazczego (art. 26 ust. 1 pwp), następnie zaś odniósł się do przesłanek przemawiających za przemysłową stosowalnością wynalazku (art. 27 pwp).
W związku z podniesionymi we wniosku o unieważnienie uchybieniami dotyczącymi braku spełnienia ustawowych warunków do uzyskania patentu, Urząd w pierwszej kolejności ocenił zarzut dotyczący niejasności pojęć użytych w spornym wynalazku.
W ocenie organu w zastrzeżeniach spornego wynalazku w sposób wystarczająco jasny określone zostały wszystkie cechy techniczne dotyczące jego struktury konstrukcyjnej, przejawiającej się w kształcie, rozmieszczeniu, wzajemnym usytuowaniu i połączeniu poszczególnych części składowych tego rozwiązania, tworzących zwartą całość, przestrzennie ukształtowaną, umożliwiającą realizację zamierzonego celu.
Również w części opisu dotyczącej przykładu wykonania wynalazek został określony w sposób jednoznaczny, bowiem przedstawiono przykład jego realizacji, opisując poszczególne elementy wynalazku.
Brak w zastrzeżeniach wskazanych przez wnioskodawcę parametrów zastrzeganych cech technicznych np. przewodność czy oznaczenia siatki, nie powoduje, że nie można zrealizować tego wynalazku, ponieważ ich prawidłowe określenie jest kwestią racjonalnego doboru konstrukcyjnego, zależnego od warunków i parametrów w jakich ma pracować projektowany wymiennik i w związku z tym stanowi to normalną pracę inżynierską. Potwierdził to zdaniem organu sam wnioskodawca przedstawiając dowody w postaci publikacji "Własności termofizyczne gruntów..." i zdjęć stron komputerowych (k. 253-259), które przedstawiają tabele z właściwościami gruntów, natomiast w publikacjach: "Geosyntetyka podział i charakterystyka" i "Zastosowanie geosyntetyków w budowlach ziemnych" (k. 260-261) pokazane są różne rodzaje mat syntetycznych i wskazane jest również ich przeznaczenie. Właśnie na podstawie takich materiałów specjalista może dobrać parametry potrzebne do zaprojektowania gruntowego wymiennika ciepła odpowiedniego dla danych warunków.
W toku postępowania wnioskodawca podniósł, że w zastrzeżeniu niezależnym spornego wynalazku zostały użyte sformułowania tj.: "lekko nachylona", "dobra przewodność cieplna" i "kanał cyrkulacyjny", które jego zdaniem nie mają technicznego charakteru. Jak wynika z treści opisu przedstawiającej przykład wykonania wynalazku (strona 3 opisu patentowego, 3 akapit od góry) "powierzchnia 2 ma położenie zbliżone do poziomego lub jest nieznacznie pochylona w odpowiednim kierunku. Kierunek pochylenia powierzchni 2 względem podłoża zależy od wzajemnego usytuowania i ilości segmentów w całej konfiguracji wymiennika.". Przeciętny specjalista zajmujący się cyrkulacją powietrza w budynkach na pewno będzie wiedział na jakim odcinku może być kanał poziomy, a kiedy należy go pochylić aby była prawidłowa cyrkulacja powietrza. Z kolei sformułowanie "dobra przewodność cieplna" jest pojęciem znanym w technice, ponieważ jak wynika z opisu stanu techniki w spornym opisie patentowym, gdzie jest powołany opis patentowy PL 119749, w którym występuje pojęcie "dobry współczynnik przewodzenia ciepła". Dodatkowo w przykładzie wykonania wynalazku (strona 3 opisu patentowego, 4 akapit od góry) uprawniony wyjaśnia jak zbudowana jest warstwa o dobrym współczynniku ciepła. Także określenie "kanał cyrkulacyjny" jest wystarczająco precyzyjne. Oznacza ono kanał w którym zachodzi cyrkulacja powietrza, przy czym jego parametry są kwestią racjonalnego doboru konstrukcyjnego. W ocenie organu powyższe terminy są jednoznaczne i nie budzą wątpliwości, co do budowy, spornego wymiennika ciepła.
Analiza dokonana przez organ w oparciu o cechy objęte ochroną spornego patentu prowadzi do wniosku, że przedmiotowy wynalazek został przedstawiony w sposób jasny i wyczerpujący, zatem spełnienia warunki określone w art. 27 pwp.
Następnie organ wskazał, że w zakresie zarzutu braku poziomu wynalazczego we wniosku powołano szereg dowodów w postaci 7 opisów patentowych (US 6293120, US 4674561, US 4323113, US 4624300, US 5209286, EP 366615 i EP 1018625), a także opisy różnych typów wymienników ciepła z Wikipedii, artykuł "Ze studiów nad piecami typu hypocaustum z terenu ziem Polski", podręcznik "Ogrzewnictwo wentylacja klimatyzacja" oraz publikacje "Geosyntetyka podział i charakterystyka" oraz "Zastosowanie geosyntetyków w budowlach ziemnych".
Zdaniem wnioskodawcy najbliższym dokumentem z istniejącego stanu techniki, z którego wynika, że sporne rozwiązanie nie posiada poziomu wynalazczego, jest dowód D4, czyli amerykański opis patentowy nr US 6293120, który przedstawia układ klimatyzacji budynku wyposażony w geotermalny wymiennik ciepła.
W wyniku analizy tego rozwiązania i porównania go ze spornym wynalazkiem Urząd stwierdził, że wprawdzie obydwa rozwiązania dotyczą pozyskiwania energii geotermalnej do ogrzewania domu, jednak jest to dokonywane za pomocą innych środków technicznych i w inny sposób, na dowód czego organ przedstawił analizę porównawczą obu patentów.
Również pozostałe dowody w postaci opisów patentowych, a wymiennie i opisane w uzasadnieniu pisma procesowego z 2 lipca 2019 r. (k. 132-130) także nie posiadają istotnych cech spornego wynalazku.
W opisie patentowym D1 - US 4674561 wnioskodawca wskazuje, że przedstawia on gruntowy wymiennik ciepła przykryty płytą. Natomiast jak zdaniem organu wynika z rysunku fig. 1 i 2 jest to typowy wymiennik rurowy.
Drugim dowodem jest opis patentowy D2 - US 4323113 opisujący wymiennik ciepła którego kanał cyrkulacyjny wypełniony jest kamieniami i przykryty jest płytą. Zdaniem Urzędu wskazany wymiennik ciepła nie posiada kanału cyrkulacyjnego pomiędzy płytą a warstwą kamieni, a powietrze ogrzewane jest podczas przepływu przez wąskie szczeliny między kamieniami, tak więc i to rozwiązanie nie może stanowić skutecznego przeciwstawienia.
Odnośnie do patentu D3 - US 4624300 wnioskodawca wskazuje na fig. 9-11 rysunku który przedstawia panel posiadający elementy dystansowe. Wskazując ten dowód wnioskodawca nie ujawnia, że przeciwstawione rozwiązanie dotyczy systemu ogrzewania i wentylacji w ścianach oraz połaci dachu, co jest inną dziedziną techniki i rozwiązuje zupełnie inny problem techniczny.
Opisując dowód D5 - US 5209286 wnioskodawca zasugerował, że w warstwie rur tworzących wymiennik ciepła występuje płyta nośna oraz elementy dystansowe. Urząd nie zgodził się z tym stanowiskiem ponieważ jak wynika z fig. 2 na rysunku układ wymiennika ciepła składa się z kilku rur obsypanych ziemią. Dopiero na tej ziemi są ułożone płyty rozdzielające służące do segregacji i stabilizacji rzędów rur w gruncie. Tak więc płyty betonowe nie służą do tworzenia ścian kanałów cyrkulacyjnych i nie są podparte na elementach dystansowych, w związku z tym i ten dowód nie stanowi skutecznego przeciwstawienia.
Według wniosku dowód D6 - EP 366615 przedstawia modułową płytę z kanałami cyrkulacyjnymi, które powstały w wyniku rozdzielenia dwóch płyt elementami dystansowymi. Jak wynika z opisu, a w szczególności z fig. 5 i 6 rysunku, przeciwstawione rozwiązanie dotyczy przykładu wykonania elementu prefabrykowanego stosowanego w klimatyzacji. Element ten składa się z płyty promieniującej wykonanej z blachy na której ułożony jest materiał izolujący, w którym ułożone są rury grzewcze połączone z płytą grzewczą. W materiale izolacyjnym wykonane są także kanały powietrzne. Powietrze ogrzewane jest od płyty grzewczej, czyli nie jest to gruntowy wymiennik ciepła utworzony z płyty wspartej na elementach dystansowych, a ciepło nie jest pozyskiwane z gruntu tylko z rur grzewczych.
W ostatnim dowodzie w postaci opisu patentowego D7 - EP 1018625 w uzasadnieniu pisma procesowego wnioskodawczyni wskazuje jako cechę odnoszącą się do spornego wynalazku, że kanały przepływowe posiadają jeden bok lity a przeciwny jest porowaty, co ułatwia wymianę powietrza. Są to cechy, które nie są przedmiotem spornego wynalazku, tak więc również i ten dowód nie ma znaczenia z punktu widzenia rozpatrywanego zarzutu.
Odnośnie do dowodu w postaci artykułu Wojciecha Bisa "Ze studiów nad piecami typu hypocaustum z terenu ziem Polski" (k. 263-265), to przedstawia on kanały ograniczone od góry płytami wspartymi na elementach dystansowych, które stosowane były już w II/I w. p.n.e. Podobne rozwiązanie przedstawione zostało w podręczniku dla techników "Ogrzewnictwo wentylacja klimatyzacja" z 1991 roku (k. 262). Zdaniem Urzędu również i te dowody nie stanowią jednak skutecznego przeciwstawienia, ponieważ przedstawione kanały służą do równomiernego rozprowadzenia pod podłogą ciepła dostarczonego z zewnętrznego paleniska, a nie do pozyskiwania ciepła z gruntu. Jednocześnie sporny wymiennik ciepła różni się budową poszczególnych warstw od przeciwstawionych dowodów, co świadczy o tym, że jest to inna konstrukcja, zastosowana w zupełnie innym celu, niż w przypadku przeciwstawionych rozwiązań.
Również bez wpływu na wynik sprawy jest artykuł "Geosyntetyki - podział i charakterystyka" oraz raport Instytutu Badawczego Dróg i Mostów "Zastosowanie geosyntetyków w budowlach ziemnych" (k. 260-261), gdyż świadczy tylko o tym, że wyroby geosyntetyczne były już znane w 2003 roku. Jak wynika z treści tych dowodów przedstawiają one jedynie różne rodzaje mat syntetycznych i wskazują ich przeznaczenie, natomiast nie ma w tych dowodach opisanego żadnego konkretnego rozwiązania z zastosowaniem geosyntetyków, a tym bardziej budowy wymiennika ciepła.
Dowód w postaci wydruku z Wikipedii jedynie wymienia różne typy wymienników ciepła, nie przedstawiając konkretnej konstrukcji tych wymienników, co również nie może stanowić skutecznego dowodu na brak poziomu wynalazczego.
Wnioskodawca nie wskazał również na możliwość prostego połączenia cech wynikających z przeciwstawionych dokumentów, czyli na kombinację środków technicznych, mającą najwięcej cech wspólnych ze spornym rozwiązaniem, która pod względem skutków technicznych, celu lub zastosowania byłaby zbliżona do zgłoszonego wynalazku.
II.
Wyrokiem z 8 stycznia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1464/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę R. N. i uchylił zaskarżoną decyzję orzekając zarazem o kosztach postępowania.
Zdaniem WSA wobec braku pełnego ujawnienia wynalazku Urząd Patentowy nieprawidłowo uznał, że nadaje się on do opatentowania.
Odwołując się do orzecznictwa i negując stanowisko strony uprawnionej z patentu Sąd pierwszej instancji wskazał, że w orzecznictwie przyjmuje się, że niezbędnym warunkiem zgłoszenia jest takie określenie zastrzeżeń patentowych, aby stanowiły precyzyjną instrukcję, wskazując na konkretne środki techniczne niezbędne do osiągnięcia założonego powtarzalnego rezultatu w dowolnych warunkach. Zgodnie z art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp wynalazek musi więc zawierać - a zgłoszenie ujawniać - wszystkie środki techniczne dla jego zastosowania, a więc urzeczywistnienie idei technicznej leżącej u jego podstaw oraz zapewnić powtarzalność rezultatu, czyli osiągnięcie tych samych wyników przy wielokrotnym zastosowaniu wynalazku.
Organ uznał, że pewne deficyty zgłoszenia nie powodują, że nie można zrealizować spornego wynalazku, ponieważ prawidłowe określenie ww. parametrów jest kwestią racjonalnego doboru konstrukcyjnego, zależnego od warunków i parametrów, w jakich ma pracować projektowany wymiennik i w związku z tym stanowi to normalną pracę inżynierską.
Zdaniem WSA nie wskazał jednak, która część opisu/zastrzeżeń naprowadzi znawcę na kryteria ww. racjonalnego doboru konstrukcyjnego. Nie wyjaśnił także, w jaki sposób warunki i parametry, w jakich ma pracować projektowany wymiennik, determinują ów dobór.
Powołanie przez organ w ww. zakresie publikacji pt. "Własności termofizyczne gruntów..." i zdjęć stron komputerowych, które przedstawiają tabele z właściwościami gruntów oraz publikacji pt. "Geosyntetyka podział i charakterystyka", a także "Zastosowanie geosyntetyków w budowlach ziemnych", w których przedstawiono rodzaje mat syntetycznych i ich przeznaczenie, w ocenie WSA dodatkowo uzasadnia zarzut, że aby odtworzyć przedmiotowy wynalazek i uzyskać założone efekty należy najpierw odszukać - poza opisem patentowym PL 217601 - źródła istotnych dla tego wynalazku danych by następnie wykonać określone wyliczenia/przeliczenia, tak aby dobrać parametry potrzebne do zaprojektowania dla danych warunków odpowiedniego gruntowego wymiennika ciepła według spornego patentu.
Organ zdaniem WSA próbuje też forsować tezę, że posłużenie się w zastrzeżeniu niezależnym niedookreślonymi bliżej pojęciami takimi, jak "lekko nachylona" (warstwa gruntu rodzimego), "dobra przewodniość cieplna", "kanał cyrkulacyjny" nie jest przeszkodą w realizacji wynalazku.
Nie przekonał jednak, że w oparciu o dane ujawnione opisie, w tym w zawartym w nim przykładzie wykonania, można uzyskać/ustalić potrzebne informacje odnośnie ww. parametrów (z wyjątkiem dobrej przewodniość cieplnej) tak, by w różnych warunkach, w jakich ma pracować projektowany wymiennik, uzyskać rozwiązanie dokładnie według spornego patentu.
WSA uznał, że w opisie spornego wynalazku powołano się na dokument PL 119749, w którym mowa jest o osadzeniu w warstwie gruntu o dobrym współczynniku przewodzenia ciepła (...). Niewątpliwie można zgodzić się, że współczynnik przewodzenia ciepła to pojęcie o konkretnym znaczeniu dla znawcy. Niemniej określenie tego współczynnika w opisie jako dobry - bez bliższego naprowadzenia - nie pozwala co do zasady na uznanie, że pojęcie to będzie jednakowo rozumiane przy każdej realizacji wynalazku. Niemniej w okolicznościach niniejszej sprawy w opisie zawarto przykład wykonania warstwy o dobrym współczynniku przewodzenia ciepła. W ocenie WSA jest to prawidłowy punkt odniesienia rozumienia ww. pojęcia użytego w zastrzeżeniu niezależnym wynalazku.
Za nieprawidłowy uznano jednak wywód organu odnoszący się do precyzji określenia kanał cyrkulacyjny oraz ustalenia zakresu pojęcia "lekko nachylona" (warstwa gruntu rodzimego).
O ile samo pojęcie kanał cyrkulacyjny nie jest kontrowersyjne, o tyle pozostawienie do uznania znawcy wyboru parametrów tego elementu musi już budzić zastrzeżenia. W okolicznościach niniejszej sprawy znawca zatem nie może, tylko musi użyć własnej inwencji twórczej, aby dokonać istotnych w sprawie ustaleń, za każdym razem może to być jednak odmienny sposób podejścia, co pozostaje w opozycji do koniecznej powtarzalności wynalazku.
Analogiczne uwagi odnoszą się do zaakceptowania przez organ w zastrzeżeniu pojęcia "lekko nachylona". W ocenie WSA tak ogólne sformułowanie pozostawia dla specjalisty zbyt duży margines do samodzielnych - ale koniecznych - ustaleń. Z zaskarżonej decyzji wynika, że specjalista ów miałby ustalić nie tylko kąt tego "lekkiego nachylenia", ale także odcinek, na którym kanał powinien zostać w ten sposób ukształtowany (poprowadzony) aby cyrkulacja powietrza była prawidłowa.
Podejście organu pozostaje w sprzeczności do ukształtowanego już stanowiska, że niezbędnym warunkiem udzielenia patentu na wynalazek jest takie określenie zastrzeżeń patentowych, aby stanowiły precyzyjną instrukcję wskazującą na konkretne środki techniczne, niezbędne do osiągnięcia założonego, powtarzalnego rezultatu. Ujawnienie powinno być dokonane w taki sposób, aby zarówno istota wynalazku, jak i samo rozwiązanie były jednoznacznie zrozumiałe w stopniu potrzebnym do zrealizowania wynalazku.
Zastrzeżenia patentowe niniejszego zgłoszenia nie spełniają zatem właściwej sobie funkcji - zakreślającej przedmiotowe granice ochrony patentowej. Brak jednoznacznego podania opisu (wykonania) urządzenia poprzez zastosowanie pojęć niedookreślonych dyskwalifikuje zastrzeżenia patentowe uniemożliwiając objęcie wynalazku ochroną patentową. W wypadku tak ujętych zastrzeżeń nie można założyć realizacji wynalazku w sposób powtarzalny z jednakowym rezultatem, co jest warunkiem udzielenia ochrony patentowej.
III.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiedli K. Ć. i M. P. zaskarżając go w całości i zarzucając:
1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy to jest:
a. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 27 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo Własności Przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 poz. 324- dalej pwp) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieuprawnionym przyjęciu, że wynalazek chroniony patentem PL217601 nie spełnienia warunku przemysłowej stosowalności, które doprowadziło do nieuprawnionego uwzględnienia skargi i uchylenia decyzji Organu zamiast do jej oddalenia na podstawie art. 151 p.p.s.a.;
b. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., w zakresie uchybień uzasadnienia wyroku w części odnoszącej się do podstawy prawnej rozstrzygnięcia w zakresie w jakim WSA dokonał ustaleń faktycznych stanowiących punkt odniesienia (subsumpcji) dla zastosowanego wzorca normatywnego stanowiącego podstawę prawną, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy;
c. naruszenie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez uwzględnienie skargi i jej nieoddalenie, pomimo istnienia podstaw do jej nieuwzględnienia wobec zgodności zaskarżonej decyzji Organu z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego oraz brakiem naruszenia przepisów postępowania, które miałoby istotny wpływ na wynik sprawy;
d. naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na pozbawieniu Skarżącego kasacyjnie prawa do bycia wysłuchanym gwarantowanego w ramach statuowanego w art. 45 ust. 1 Konstytucji prawa do sprawiedliwie ukształtowanego procesu, poprzez niepoinformowanie o zarządzeniu z dnia 9 grudnia 2020 r. o przeprowadzeniu w sprawie posiedzenia niejawnego i wydaniu wyroku na tym posiedzeniu, co pozbawiło Skarżącego kasacyjnie możliwości skorzystania z przysługujących mu praw procesowych, w tym w szczególności prawa do wypowiedzi przed wydaniem rozstrzygnięcia przez sąd w celu ochrony swojego interesu prawego - co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp, polegające na przyjęciu i uznaniu braku spełnienia przesłanki przemysłowej stosowalności przez wynalazek chroniony patentem PL.217601 wobec braku jego pełnego ujawnienia.
Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.
IV.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
V.
Skarga kasacyjna jest w okolicznościach niniejszej sprawy uzasadniona, choć nie wszystkie jej zarzuty zasługiwały na uwzględnienie.
Na wstępie należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania.
Odnosząc się zatem do kwestii potencjalnej nieważności pierwszoinstancyjnego postępowania sądowoadministracyjnego należy wskazać, że w zarzucie nr 1 lit. d) strona skarżąca kasacyjnie wskazała na zaistniałe jej zdaniem naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., które miało polegać na pozbawieniu jej prawa do bycia wysłuchaną, gwarantowanego prawem do sprawiedliwie ukształtowanego procesu, poprzez niepoinformowanie o zarządzeniu z 9 grudnia 2020 r. o przeprowadzeniu w sprawie posiedzenia niejawnego i wydaniu wyroku na tym posiedzeniu, czym pozbawiono ją możliwości skorzystania z przysługujących praw procesowych, w tym w szczególności prawa do wypowiedzi przed wydaniem rozstrzygnięcia przez sąd w celu ochrony swojego interesu prawnego, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na przeprowadzonej 12 grudnia 2023 r. przed Naczelnym Sądem Administracyjnym rozprawie strona skarżąca kasacyjnie doprecyzowała ów zarzut wskazując, że w istocie dotyczy on nieważności postępowania WSA, o której mowa w art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. (pozbawienie możności obrony swych praw).
Z kolei pełnomocnik R. N. na tej samej rozprawie wskazał odmiennie podkreślając, że znajdując się w dokładnie takiej samej sytuacji procesowej co strona skarżąca kasacyjnie nie uważa, aby ktokolwiek został pozbawiony możliwości obrony swoich praw, w tym prawa do wypowiedzi.
Jak przy tym wynika z analizy akt sądowych, niewątpliwie w niniejszej sprawie zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI WSA w Warszawie z 9 grudnia 2020 r. (k. 54) wyznaczono na dzień 8 stycznia 2021 r. posiedzenie niejawne, celem rozpoznania skargi na decyzję Urzędu Patentowego, czym odstąpiono od zasady rozstrzygania sprawy na rozprawie. W końcowej części wspomnianego zarządzenia wskazano zarazem, że jego odpis należy doręczyć stronom lub ich pełnomocnikom wraz z doręczeniem odpisu orzeczenia wydanego w niniejszej sprawie. Podstawę prawną takiej decyzji Przewodniczącego Wydziału stanowił art. 15zzs⁴ ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm. - dalej ustawa o zwalczaniu COVID).
Niejako w nawiązaniu do powyższego należy także zauważyć, że pierwsze powiadomienie skarżącej kasacyjnie o toczącej się przed WSA sprawie zawierało pismo Sądu z 12 sierpnia 2020 r. (k. 23), na które strona skarżąca kasacyjnie udzieliła niezwłocznie odpowiedzi pismem z 19 sierpnia 2020 r. (k. 24). Kolejnym pismem z 31 sierpnia 2020 r. (k. 35) WSA poinformował stronę skarżącą kasacyjnie o złożonym wniosku o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, na co ta odpowiedziała pismem z 3 września 2020 r. (k. 40). Doręczono jej także odpis skargi i odpowiedzi na nią. Wszystkie strony były przy tym reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników i bez wątpienia musiały mieć co najmniej świadomość toczącej się sprawy jak i własnych stanowisk, tym bardziej po doręczeniu pism procesowych.
W kontekście powyższego należy zauważyć, że zgodnie z mającym zastosowanie w dacie 9 grudnia 2020 r. art. 15zzs⁴ ust. 3 ustawy o zwalczaniu COVID, przewodniczący mógł zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uznał rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzekał w składzie trzech sędziów.
Istniała zatem wyraźna podstawa ustawowa, powiązana z aktualną sytuacją pandemiczną panującą w kraju, która umożliwiała wyznaczenie w miejsce rozprawy posiedzenia niejawnego.
W kontekście tego zwrócić trzeba uwagę, że prawo do publicznej rozprawy sądowej nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom, co znajduje potwierdzenie chociażby w wykładni art. 45 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, z których wywieść należy twierdzenie o tym, że jawne rozpatrzenie sprawy oznacza możliwość zarówno dla osób zainteresowanych, jak i wszystkich innych, bezpośredniego śledzenia przebiegu "rozpatrywania" sprawy (obecność publiczności w trakcie procesu), a także informowania o nim w środkach społecznego przekazu, co obejmuje nie tylko publiczne fazy postępowania, lecz także fazy niepubliczne. Rozprawa oznacza zatem pewną fazę rozpatrywania (rozpoznawania) przez sąd sprawy poddanej jego ocenie, co oznacza, że jest pewnym (jednym z wielu) elementem rozpatrywania sprawy. Z art. 45 Konstytucji RP nie wynika jednak obowiązek występowania tej fazy w każdym rodzaju postępowania sądowego (por. P. Sarnecki t. 11 do art. 45 Konstytucji [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, M. Zubik, T. II, wyd. II, Wydawnictwo Sejmowe 2016; zob. także wyroki NSA z 27 lipca 2021 r. sygn. akt I OSK 844/19; 26 kwietnia 2021 r. sygn. akt I OSK 2870/20).
Jak więc wskazuje ustawodawca w art. 10 p.p.s.a., rozpoznanie spraw odbywa się jawnie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej, zaś w art. 90 § 1 p.p.s.a. podkreśla, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, posiedzenia sądowe są jawne, a sąd orzekający rozpoznaje sprawy na rozprawie. Prawodawca niewątpliwie przewidział więc możliwość zastosowania odstępstwa od zasady jawności rozpoznawania spraw, które ustanowił m.in. w art. 15zzs⁴ ust. 3 ustawy o zwalczaniu COVID.
Powyższe ograniczenie jawności postępowania sądowego pozostaje także w relacji do wzorca, sposobu i celu zasady ograniczania wolności obywatelskich, określonej w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wynika z niego dopuszczalność ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw przy zachowaniu formy ustawy i gdy jest to konieczne m.in. w celu ochrony zdrowia. Skoro więc bezpośrednim celem ustanowienia oraz stosowania konstrukcji przewidzianych ustawą o zwalczaniu COVID jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem rozprzestrzeniania się i zwalczaniem zakażeń wirusem SARS-Cov-2, to uwzględnianie rozwiązań przyjętych w art. 15zzs⁴ ust. 3 tej ustawy nie jest ani niedopuszczalne, ani tym bardziej nieusprawiedliwione okolicznościami niniejszej sprawy.
Każdorazowo kwestię pozbawienia możliwości obrony swych praw należy oceniać w kontekście okoliczności indywidualnej sprawy. Jak bowiem wynika z orzecznictwa sądowego, pozbawienie możności obrony swych praw należy rozumieć ściśle, a o uchybieniu tym można mówić wtedy, gdy godzi ono w istotę procesu i stawia pod znakiem zapytania spełnienie jego celu. Chodzi więc o błędy dotyczące udziału strony w postępowaniu sądowym, a nie jakiekolwiek usterki czy utrudnienia w tym zakresie. Pozbawienie strony możności obrony swych praw w procesie stwarza sytuację, w której sąd nie powinien w ogóle przystępować do ostatecznego merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, przy czym jeszcze raz należy podkreślić, że owo pozbawienie możności obrony praw należy oceniać przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy.
Tym samym na tle niniejszej sprawy, uwzględniając zarówno istnienie podstawy prawnej uzasadniającej zarządzenie rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym (art. 15zzs⁴ ust. 3 ustawy o zwalczaniu COVID), jak również świadomość toczącej się sprawy sądowej przez każdą ze stron sporu, reprezentowaną przez profesjonalistę, a także świadomość wzajemnych stanowisk, jako nieuzasadnione należy traktować twierdzenie o ziszczeniu się przesłanki nieważności postępowania przeprowadzonego w niniejszej sprawie przez Sąd pierwszej instancji, wskutek niedoręczenia zarządzenia kierującego sprawę na posiedzenie niejawne. Każda strona mogła dowolnie wyrażać swoje stanowisko na piśmie, zaś wobec panującej w kraju i na świecie sytuacji zdrowotnej, uwzględniając normę art. 15zzs⁴ ust. 3 ustawy o zwalczaniu COVID, musiała się co najmniej liczyć z możliwością ograniczenia trybu orzekania na rozprawie na rzecz rozpatrywania spraw na posiedzeniu niejawnym.
VI.
Przechodząc do meritum należy przypomnieć, że w środku odwoławczym wskazano obie podstawy zaskarżenia z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania.
Oceniając w pierwszej kolejności zarzuty procesowe, należy uznać je za nieuzasadnione. Pomijając omówiony już wcześniej zarzut nr 1 lit. d) należy zauważyć, że błędny jest także zarzut nr 1 lit. c) skargi kasacyjnej, wskazujący na naruszenie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Jego istota polega na tym, że zdaniem strony WSA wadliwie uwzględnił skargę zamiast ją oddalić, pomimo istnienia podstaw do jej nieuwzględnienia wobec zgodności zaskarżonej decyzji z prawem (materialnym i procesowym). W istocie zarzut ten jest więc jedynie ogólnikowym wskazaniem, że w ocenie strony w całokształcie okoliczności sprawy WSA powinien się zachować inaczej, niż miało to miejsce, tj. oddalić skargę, a nie ją uwzględniać.
Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia zatem, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) jak i art. 151 p.p.s.a. są tzw. przepisami wynikowymi i określają przypadki, w których skarga podlega uwzględnieniu przez sąd administracyjny, bądź też zostaje przez ten sąd oddalona. Chcąc więc wykazać zasadność podstawy kasacyjnej z powołaniem się na te właśnie przepisy, strona skarżąca kasacyjnie powinna równocześnie wskazywać w zarzucie inne przepisy (procesowe lub materialne) naruszone przez WSA. Zarzut nr 1 lit. c) nie zawiera jednak nawiązania do innych norm prawnych, które miałyby zostać przez WSA naruszone, stąd jest chybiony.
Nietrafny jest także zarzut nr 1 lit. a) skargi kasacyjnej. Strona wskazuje w nim na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 27 pwp poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieuprawnionym przyjęciu, że sporny wynalazek nie spełnienia warunku przemysłowej stosowalności, które doprowadziło do nieuprawnionego uwzględnienia skargi i uchylenia decyzji zamiast do jej oddalenia. Analiza tego zarzutu wskazuje, że strona niezasadnie łączy oba przepisy, konstruując z ich wykorzystaniem zarzut procesowy. Z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. wynika, że uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie sąd administracyjny uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem strona w omawianym zarzucie powołuje art. 27 pwp, który jest przepisem prawa materialnego, określającym przesłankę udzielenia patentu - przemysłową stosowalność wynalazku. Nie jest to więc w tym przypadku przepis procesowy, który zostałby "procesowo" naruszony przez WSA. Brak jest przy tym wyjaśnienia, na czym - w sensie proceduralnym - poza oczywiście podniesionym w zarzucie nr 2 niewłaściwym zastosowaniu m.in. art. 27 pwp, miałoby polegać jego naruszenie. W istocie ten zarzut skargi kasacyjnej stanowi proste nawiązanie do zarzutu nr 2, którego ocena nastąpi w dalszej części uzasadnienia.
Dodatkowo zwrócić trzeba uwagę, że z przeprowadzonej analizy uzasadnienia omawianego zarzutu skargi kasacyjnej wynika także, że strona, powołując dodatkowo szereg przepisów ustawy prawo własności przemysłowej, niewymienionych jednak w petitum skargi kasacyjnej, w istocie podważa zarówno jasność żądania unieważnienia (zwłaszcza w kontekście art. 33 ust. 1 pwp), ocenę przedstawionych dowodów, jak również wprost nawiązuje do kwestii należytego ujawnienia zastosowania wynalazku, co stanowi wspomniane już rozwinięcie zarzutu nr 2 skargi kasacyjnej, nie zaś wyjaśnienie podniesionego w zarzucie nr 1 lit. a) procesowego naruszenia powołanych w nim przepisów (wynikowego art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz materialnego art. 27 pwp).
Chybiony jest również zarzut nr 1 lit. b) podnoszący naruszenie art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., "w zakresie uchybień uzasadnienia wyroku w części odnoszącej się do podstawy prawnej rozstrzygnięcia w zakresie w jakim WSA dokonał ustaleń faktycznych stanowiących punkt odniesienia (subsumpcji) dla zastosowanego wzorca normatywnego stanowiącego podstawę prawną, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy".
Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej, wskazane dość enigmatycznie naruszenie procesowe opierane jest na zarzucie wadliwie dokonanej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uzasadnienie wyroku jest zdaniem strony niezupełne, niespójne i zwiera wewnętrznie sprzeczne ustalenia. Jest to przy tym następstwem tego, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie został oceniony w sposób dowolny, nieuwzględniający jego całokształtu. W efekcie Sąd miał poczynić własne ustalenia faktyczne, odmienne od tych dokonanych przez organ i aprobowanych przez stronę. W konsekwencji ustalenie wadliwego stanu faktycznego polegającego na przyjęciu, że wynalazek nie został dostatecznie ujawniony pozbawiło WSA możliwości dokonania prawidłowej subsumcji przepisów prawa.
Odnosząc się do powyższego zarzutu wyjaśnić należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest jednolity pogląd, który od lat uchodzi za utrwalony i niekwestionowany, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. jedynie w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia. Treść uzasadnienia powinna zatem umożliwiać zarówno stronom postępowania, jak i Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, który jest jego pośrednim adresatem, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego. Tworzy to zatem po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia, tak aby nie było wątpliwości co do gruntowności dokonanej analizy sprawy przez WSA. Realizacja tego obowiązku może przy tym nastąpić w różny sposób, nie zawsze poprzez omawianie krok po kroku każdego z zarzutów bądź poprzez cytowanie w całości wypowiedzi organów sformułowanych w zaskarżonych aktach, czy stanowisk sformułowanych w pismach stron biorących udział w postępowaniu.
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku, wbrew twierdzeniom strony skarżącej kasacyjnie, realizuje wymagania prawne z art. 141 § 4 p.p.s.a., pomimo tego, że ostatecznie wyciągnięte w sprawie wnioski zostały przez Naczelny Sąd Administracyjny uznane za błędne. Wynika z niego przede wszystkim jaki stan faktyczny został w sprawie przyjęty za podstawę orzekania (w jakiej sprawie Sąd ten rozstrzygał), dokonano również jego oceny, formułując korespondujące ze stanowiskiem organu rozważania, dotyczące oceny prawidłowości ujawnienia spornego patentu. Inną sprawą jest, co tak naprawdę stanowi istotę omawianego zarzutu, czy w kontekście przede wszystkim art. 27 pwp jak i art. 33 ust. 1 pwp można stanowisko WSA uznać za zasadne. Ocena w tym zakresie dotyczy jednak nie tyle błędów formalnych w ocenie zebranych dowodów, jak i spornego patentu (jego zastrzeżeń i opisu), a prawidłowej subsumcji norm prawa materialnego do stanu faktycznego sprawy przyjętego za odstawę orzekania, czego właśnie dotyczy podzielony przez Naczelny Sąd Administracyjny zarzut nr 2 skargi kasacyjnej.
Jeszcze raz należy zatem podkreślić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w kontekście sformułowanego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz istoty obowiązków wynikających z tego przepisu, zawiera wszystkie niezbędne elementy konstrukcyjne przewidziane wskazaną regulacją prawną, pozwalając na przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Nie należy tego mylić z prawidłowością stanowiska wyrażonego w zaskarżonym wyroku.
Zarzut ten jest więc niezasadny.
VII.
Uzasadniony zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego jest natomiast zarzut nr 2, oceniony łącznie, o czym wspomniano wyżej, z zarzutem nr 1 lit. a) skargi kasacyjnej, bowiem istota obu tych uchybień tkwi zdaniem strony w niewłaściwej interpretacji wynalazku, co doprowadziło, wobec niezrozumienia jego celu i istotnych cech, do niezasadnego uchylenia przez WSA decyzji Urzędu Patentowego pod pozorem stwierdzonych niejasności.
Zauważyć równocześnie wypada, że jakkolwiek Sąd pierwszej instancji trafnie dostrzegł i odczytał znaczenie jakie dla sprawy ma ujęte we wniosku o unieważnienie żądanie z art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp, to jednak w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokonał wadliwej subsumcji tych przepisów prawa do ustalonego stanu faktycznego, zwłaszcza rekonstruowanego w kontekście znanego opisu i zastrzeżeń patentowych oraz dowodów przeciwnych, których przedłożenie obciążało przede wszystkim stronę żądającą unieważnienia patentu, a nie organ czy uprawnionych. To bowiem wady mające polegać na braku dostatecznych wyjaśnień w zastrzeżeniach, opisie i rysunkach, stanowią istotę twierdzenia WSA o zaistniałym naruszeniu dającym podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji z powołaniem się na art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 27 i art. 33 ust. 1 pwp. Co przy tym równie istotne, WSA nie zarzuca organowi naruszeń stricte procesowych np. całkowicie gołosłownego uzasadnienia zajętego stanowiska, braku rozważenia określonych dowodów czy też ich niedopuszczenia, albo niedostatków uzasadnienia, itd., bowiem w tym względzie wyrok nie zawiera żadnego krytycznego stanowiska względem decyzji. WSA uważa, że organ na podstawie dostępnych dowodów błędnie przyjął, że w sprawie spełnione zostały warunki określone w powołanych przepisach pwp, stąd, dokonując własnej oceny wynalazku, orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji z tej przyczyny.
Dalsze rozważania należy poprzedzić ogólnym wskazaniem dotyczącym przepisów, jakie mają w niniejszej sprawie znaczenie. Zgodnie więc z art. 89 ust. 1 pwp (w brzmieniu z daty wniosku o unieważnienie), patent może zostać unieważniony w całości lub części na wniosek osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że:
1) nie zostały spełnione warunki wymagane do uzyskania patentu;
2) wynalazek nie został przedstawiony na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić;
3) patent został udzielony na wynalazek nieobjęty treścią zgłoszenia lub zgłoszenia pierwotnego.
Rozwijając powyższe należy zauważyć, że jednym z warunków dopuszczalności przyznania patentu dla określonego wynalazku jest jego przemysłowa stosowalność, którą ustawodawca w sposób ogólny zdefiniował w art. 27 pwp.
Nadając praktyczne znaczenie definicji wynikającej z powołanego przepisu, orzecznictwo i doktryna wypracowało jej rozumienie, zgodnie z którym wynalazek niewątpliwie można uznać za nadający się do przemysłowego zastosowania, jeżeli spełnia on cztery podstawowe wymogi, tj.:
1. zupełności (kompletności) rozwiązania,
2. nadawania się do użytku,
3. powtarzalności rezultatu stosowania wynalazku,
4. należytego ujawnienia wynalazku.
Przy ocenie spełnienia przesłanek "składających się" na przemysłową stosowalność pomocnicze znaczenie odgrywają przepisy regulujące sposób i zakres zgłoszenia wynalazku, w tym art. 33 ust. 1 pwp, odnoszący się w dacie jego zgłoszenia do wymogów jakie powinien zawierać opis, który powinien być jasny i wyczerpujący, tak aby znawca mógł go urzeczywistnić, określać dziedzinę techniki, której wynalazek dotyczy, a także znany zgłaszającemu jej stan.
Należy także pamiętać, zwłaszcza w kontekście wtórnej oceny prowadzonej w ramach postępowania o unieważnienie, czym jest wynalazek, w szczególności zaś, że może on występować w szerokim spektrum dziedzin życia, przez pryzmat czego należy niewątpliwie oceniać to, w jaki sposób i czego muszą dotyczyć konieczne ujawnienia i wyjaśnienia. Jak się bowiem powszechnie przyjmuje, bazując w tym względzie na doktrynie prawa i orzecznictwie [por. S. Sołtysiński, w: J. Szwaja, A. Szajkowski (red.), System prawa własności intelektualnej, t. 3, s. 29-32], wynalazek to pewne rozwiązanie mające charakter techniczny, nakierowane na potrzebę zaspokojenia praktycznych potrzeb ludzkości za pomocą nowych sposobów oddziaływania na materię lub wykorzystania jej właściwości, podające w sposób zupełny i kompletny reguły postępowania, które gwarantują osiągnięcie zamierzonego rezultatu. Rozwiązanie oznacza więc, że wynalazek jest swoistą receptą określającą poszczególne kroki, które muszą być zrealizowane w celu osiągnięcia danego efektu technicznego. Wynalazek nie jest zatem pewną myślą przewodnią, "ideą na coś", ale instrukcją osiągnięcia określonego rezultatu. Proponowane w ramach wynalazku rozwiązanie musi mieć więc charakter techniczny, stanowiąc rdzeń każdego rozwiązania wynalazczego. Niemniej jednak, co Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie podkreśla, zawsze ocena tego rodzaju odbywa się przez pryzmat zrekonstruowanego wzorca specjalisty z danej dziedziny (znawcy), będącego osobą dobrze poinformowaną w tym, czym się zajmuje i czego dotyczy wynalazek.
Kończąc swego rodzaju wstępną analizę przepisów mających zastosowanie w sprawie nie można nie wspomnieć o art. 63 ust. 2 pwp zgodnie z którym, "zakres przedmiotowy patentu określają zastrzeżenia patentowe, zawarte w opisie patentowym. Opis wynalazku i rysunki mogą służyć do wykładni zastrzeżeń patentowych.
Nie ulega zatem wątpliwości to, że wiodącą (zasadniczą) rolę przy ocenie zakresu patentu pełnią użyte przez uprawnionego zastrzeżenia patentowe i to zarówno te nieznamienne, służące co do zasady umiejscowieniu patentu w ramach znanego stanu techniki oraz znamienne, określające innowacyjność i wkład wynalazku w zastany stan techniki (będące nośnikiem owej twórczości rozwiązania). Jakkolwiek kluczową rolę, również w kwestii określenia zakresu wynalazku, odgrywają te jego cechy, które zostały zastrzeżone, to jednak dla ich oceny znaczenie ma umieszczone w opisie patentowym lub rysunkach "wyjaśnienie" patentu, bowiem norma z art. 63 ust. 2 pwp wprost wymaga, aby uwzględniać je przy wykładni zastrzeżeń patentowych. Opis i rysunki można więc i należy wykorzystać w procesie oceny całego wynalazku np. w postępowaniach spornych, pamiętając jednak o swoistej proporcji jaka powinna zostać zachowana w relacji pomiędzy zastrzeżeniami patentowymi a opisem i rysunkami. Na pierwszym planie muszą się zawsze znajdować zastrzeżenia, zaś wtórne (uzupełniające) względem nich są opis i rysunki.
W zaskarżonym wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał powody uchylenia decyzji Urzędu Patentowego, z których każdy, tworzący swoiste zagadnienie problemowe, widziany jest wyłącznie jednostkowo, bez sięgania do całokształtu wynalazku, jego istoty i wzajemnej relacji zastrzeżeń-opisu-rysunku o charakterze wynikowym.
Po pierwsze, zdaniem WSA organ nie wskazał, która część opisu/zastrzeżeń naprowadzi znawcę na kryteria "racjonalnego doboru konstrukcyjnego" i nie wyjaśnił, w jaki sposób warunki i parametry pracy wymiennika determinują ów dobór.
Po drugie, powołane przez organ publikacje o charakterze naukowym wręcz uzasadniają zarzut, że aby odtworzyć przedmiotowy wynalazek i uzyskać założone efekty należy najpierw odszukać poza opisem patentowym źródła istotnych dla tego wynalazku danych by następnie wykonać określone wyliczenia/przeliczenia, tak aby dobrać parametry potrzebne do zaprojektowania dla danych warunków odpowiedniego gruntowego wymiennika ciepła według spornego patentu.
Po trzecie, organ nie wskazał na podstawie jakich danych ujawnionych w opisie i przykładzie wykonania patentu, można uzyskać/ustalić potrzebne informacje odnośnie do niedookreślonych pojęć "lekko nachylona" (warstwa gruntu rodzimego), "dobra przewodność cieplna", "kanał cyrkulacyjny", które zostały uznane za niestwarzające przeszkody do odtworzenia wynalazku.
Po czwarte, jakkolwiek w opisie wynalazku powołano dokument PL 119749, na podstawie którego można uznać, że współczynnik przewodzenia ciepła to pojęcie konkretne w oczach znawcy, to jednak jego określenie jako "dobry", bez bliższego naprowadzenia, nie pozwala co do zasady na uznanie, że pojęcie to będzie jednakowo rozumiane przy każdej realizacji wynalazku. Ostatecznie WSA uznał, że w opisie zawarto przykład wykonania, który pozwala jednak na określenie warstwy o dobrym współczynniku.
Po piąte, WSA uznał za nieprawidłowy wywód organu odnoszący się do precyzji określenia "kanał cyrkulacyjny" oraz ustalenia zakresu pojęcia "lekko nachylona" warstwa gruntu rodzimego. Samo w sobie pojęcie "kanał cyrkulacyjny" nie jest zdaniem WSA kontrowersyjne, jednak pozostawienie uznaniu znawcy wyboru parametrów tego elementu budzi zastrzeżenia WSA. Znawca musi bowiem użyć własnej inwencji twórczej, aby dokonać istotnych w sprawie ustaleń, za każdym razem może to być jednak odmienny sposób podejścia, co pozostaje w opozycji do koniecznej powtarzalności wynalazku.
Podobnie oceniono pojęcie "lekko nachylona". W ocenie WSA jest to zbyt ogólne sformułowanie, które pozostawia dla specjalisty zbyt duży margines samodzielnych, ale koniecznych ustaleń. Specjalista miałby bowiem ustalić zarówno kąt "lekkiego nachylenia", jak i odcinek, na którym kanał powinien zostać w ten sposób ukształtowany (poprowadzony) aby cyrkulacja powietrza była prawidłowa. Stanowi to o określeniu zastrzeżeń patentowych w sposób, który nie jest precyzyjną instrukcją wskazującą na konkretne środki techniczne, niezbędne do osiągnięcia założonego, powtarzalnego rezultatu.
W konsekwencji WSA uznał, że zastrzeżeniom patentowym brak jest jednoznaczności opisu (wykonania) urządzenia poprzez zastosowanie pojęć niedookreślonych, co je dyskwalifikuje, a organ niewłaściwie to ocenił.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko Sądu pierwszej instancji jest w tym przypadku chybione, gdyż nie uwzględnia ani ciężaru dowodu w sprawie o unieważnienie patentu, ani też tego, że sporny wynalazek był już wcześniej oceniany przez eksperta w postępowaniu przed Urzędem Patentowym i o ile kwestia ta nie ma przesądzającego znaczenia w tej sprawie, to jednak nakazuje z należytą ostrożnością podchodzić do oceny "jasności" zastrzeżeń odczytywanych łącznie z opisem patentowym i celem wynalazku, zwłaszcza jeżeli uwzględni się to, czym organ jest związany w takim przypadku i jaki jest ciężar dowodu. Postępowanie o unieważnienie patentu nie może polegać na ponownym badaniu wynalazku, tak jakby odbywało się to po raz pierwszy w ramach jego rejestracji. Musi się to odbywać w kontekście podstaw prawnych i faktycznych wskazywanych przez stronę wnioskującą.
Inaczej więc niż WSA, Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, że organ słusznie, uwzględniając właśnie charakter wynalazku oraz zarówno całokształt zastrzeżeń jak i opisu, widzianych w kontekście ujawnionego stanu techniki w części przedznamiennej, odniósł to do umiejętności znawcy, jakie ten będzie posiadał kierując się znaną mu wiedzą w dziedzinie wynalazku. Na aprobatę zasługuje zwłaszcza użyte w decyzji stwierdzenie, stanowiące swoistą myśl przewodnią rozważań organu, że "patent na wynalazek w kategorii urządzenia udzielany jest na rozwiązanie scharakteryzowane poprzez cechy techniczne dotyczące jego struktury konstrukcyjnej, przejawiającej się w kształcie, rozmieszczeniu, wzajemnym usytuowaniu i połączeniu poszczególnych części składowych tego urządzenia, tworzących zwartą całość, przestrzennie ukształtowaną, umożliwiającą realizację zamierzonego celu".
Urząd zasadnie uznał więc, że w zastrzeżeniach wynalazku w sposób wystarczająco jasny jak na wynalazek w dziedzinie urządzenia, określone zostały wszystkie istotne cechy techniczne dotyczące jego struktury konstrukcyjnej, na które organ zwrócił uwagę już wcześniej. Przemawia za tym także opis, wskazujący na przykład realizacji wynalazku, precyzując poszczególne elementy konieczne aby rozwiązanie działało.
Trafne jest także stanowisko wskazujące, że brak w zastrzeżeniach wskazanych przez wnioskodawcę parametrów zastrzeganych cech technicznych, np. przewodność czy oznaczenie siatki, nie powoduje, że nie można zrealizować wynalazku, gdyż ich prawidłowe określenie jest kwestią "racjonalnego doboru konstrukcyjnego", zależnego od warunków i parametrów w jakich ma pracować projektowany wymiennik i w związku z tym stanowi to normalną pracę inżynierską. Wynika to zdaniem NSA przede wszystkim z opisu i przykładu wykonania, bowiem wynalazek nie ma jednej, skończonej formy, swoistego kształtu, produkowanego każdorazowo na linii produkcyjnej, gdyż to jest akurat zależne od m.in. konkretnego zapotrzebowania na wymianę powietrza i warunki gruntowe panujące na działce podmiotu, który rozwiązanie takie chce wdrożyć.
Również nie budzi zastrzeżeń Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazanie organu, że przedłożone przez wnioskodawczynię publikacje w istocie potwierdzają łatwość i potrzebę sięgnięcia po opracowania ze znanego stanu techniki. Słusznie wskazuje organ, że "właśnie na podstawie takich materiałów specjalista może dobrać parametry potrzebne do zaprojektowania gruntowego wymiennika ciepła, odpowiedniego dla danych warunków". W tym zakresie WSA nie ma więc racji twierdząc, że potrzeba sięgnięcia do tych opracowań, świadczy o niedostatecznym ujawnieniu. Owo skorzystanie ze stanu techniki, zmaterializowanego pod postacią m.in. wskazanych opracowań, jest konieczne z racji wielości stanów faktycznych, w jakich znawca będzie musiał odtworzyć wynalazek, o czym szerzej w dalszych wywodach.
Trafne jest także stanowisko organu, że odnośnie do użytych w zastrzeżeniach niezależnych spornego wynalazku sformułowaniach: "lekko nachylona", "dobra przewodność cieplna" czy "kanał cyrkulacyjny", nie zachodzi jakikolwiek problem z ich prawidłowym odczytaniem przez znawcę. Jak bowiem wynika z treści opisu przedstawiającego przykład wykonania wynalazku (strona 3 opisu patentowego, 3 akapit od góry) "powierzchnia 2 ma położenie zbliżone do poziomego lub jest nieznacznie pochylona w odpowiednim kierunku. Kierunek pochylenia powierzchni 2 względem podłoża zależy od wzajemnego usytuowania i ilości segmentów w całej konfiguracji wymiennika." Podobnie jak wcześniej słusznie organ odsyła do wzorca przeciętnego specjalisty z dziedziny cyrkulacji powietrza, który będzie wiedział na jakim odcinku może kanał pozostać poziomy, a kiedy należy go pochylić i w którą stronę, aby była prawidłowa cyrkulacja powietrza. W istocie Sąd pierwszej instancji podważa wyrywkowo te stwierdzenia patentu, nie odnosząc ich do jego całości i celu.
"Dobra przewodność cieplna" również została określona w stanie techniki, gdyż wynika z opisu patentowego, w którym powołano inny opis patentowy nr PL 119749, posługujący się pojęciem "dobry współczynnik przewodzenia ciepła". Dodatkowo w przykładzie wykonania wynalazku (strona 3 opisu patentowego, 4 akapit od góry) uprawniony wyjaśnia jak zbudowana jest warstwa o dobrym współczynniku ciepła.
Wreszcie pojęcie "kanału cyrkulacyjnego" jest wystarczająco precyzyjne. Oznacza ono kanał w którym zachodzi cyrkulacja powietrza, przy czym jego parametry są kwestią "racjonalnego doboru konstrukcyjnego", jaki zastosuje znawca.
Stanowisko WSA kwestionujące powyższe pojęcia i ujawnienia jako niejasne, wynika zatem ze wspomnianego już nieuwzględnienia całokształtu wynalazku i przede wszystkim jego celu oraz wzorca znawcy.
W tym kontekście zwrócić raz jeszcze należy uwagę, że oceny możliwości przemysłowego odtworzenia wynalazku dokonuje się oczami specjalisty (znawcy), a nie przeciętnego człowieka, nie posiadającego dostatecznej wiedzy w dziedzinie, do której przynależy patent, co WSA zdaje się pomijać, pomimo przecież wyraźnego powoływania się na tego rodzaju wzorzec osoby realizującej patent. Jakkolwiek więc za słuszne należy uznać ogólne stwierdzenie Sądu pierwszej instancji, że znawca nie powinien być zmuszany wynalazkiem do sięgania daleko poza zastrzeżenia patentowe, opis i rysunki (a więc w głąb swojej wiedzy), to jednak nie można przyjąć założenia, co organ dostatecznie klarownie prezentuje, że z punktu widzenia możliwości uznania wynalazku za przemysłowo stosowalny, w ogóle nie powinien on sięgać do własnej wiedzy w dziedzinie, w której się specjalizuje, a do tego w istocie prowadziłoby w praktyce stanowisko WSA, prezentowane w kontekście wymienionych wyżej niejasności zastrzeżeń i opisu. Przy czym wnioskująca o unieważnienie nie wykazała, z jakich powodów sięganie przez znawcę do własnej wiedzy wykracza poza to, co wiąże się z jego profesjonalnym charakterem.
W konsekwencji, o ile prawidłowe jest ogólne twierdzenie, że zastrzeżenia i opis patentowy powinny stanowić swoistą instrukcję działania "krok po kroku", gwarantującą uzyskanie za każdym razem porównywalnego efektu zastrzeżonego patentem, o tyle nadawanie tej zasadzie krańcowo skrajnego znaczenia (tj. "wszystko musi zostać wykazane w patencie, tak aby można go było zawsze w ten sam sposób odtworzyć"), jest pewnym niedopowiedzeniem, nieprzystającym do realiów niniejszej sprawy, zwłaszcza w kontekście celu spornego patentu, który ma znaczenie przy jego ocenie oraz podanego stanu techniki, w ramach którego umieszczono wynalazek, co organ uwzględnił w ramach oceny zaprezentowanej w decyzji. Takie stanowisko, a więc że opis patentowy i zastrzeżenia mają być bardzo szczegółową, wręcz skrupulatną instrukcją wykonania patentu, czyniłoby całkowicie zbędnym posługiwanie się wzorcem znawcy, który nie jest przecież osobą niedoinformowaną, wymagającą "prowadzenia za rękę" w absolutnie każdej kwestii, z jaką styka się analizując patent celem jego odtworzenia. Pewne okoliczności, właśnie z uwagi na zastosowanie perspektywy spojrzenia na wynalazek oczami znawcy, nie wymagają jakiejkolwiek szczegółowej instrukcji, gdyż dostateczną wiedzę w tym zakresie posiada właśnie ów specjalista, próbujący odtworzyć patent i posługujący się w związku z tym wiedzą z dziedziny, która jest mu bliska i znana. Inaczej mówiąc, nie będzie brakiem (niedopowiedzeniem) patentu to, że odwołuje się on do pojęć, które z perspektywy znawcy nie wzbudzają żadnych wątpliwości, choć dla zwykłego człowieka mogą okazać się enigmatyczne. Wszak "dostateczność ujawnienia" oceniana jest na podstawie całego zgłoszenia i oczami znawcy. Nie jest więc tak, że w przypadku każdego patentu wymagana jest owa, za nadto idealizowana, "szczegółowa instrukcja postępowania krok po kroku". Niewątpliwie niektóre wynalazki takiego właśnie podejścia będą wymagać np. patenty na farmaceutyki, zawierające laboratoryjną procedurę ich tworzenia (łączenia składników w całość). Będą jednak i takie wynalazki, których ujawnienie okaże się dostateczne nawet w sytuacji użycia z pozoru ogólnych czy niedookreślonych pojęć i nie będzie tu mowy o zawłaszczaniu jakiejś dziedziny życia przez "niejasny patent", co sugeruje pełnomocnik wnioskodawczyni.
Ponadto należy wskazać, że w istocie stanowisko Sądu pierwszej instancji w znacznym stopniu opiera się na czynionych przez pełnomocnika wnioskodawczyni wyrywkowych sugestiach co do rzekomej niejasności, czy wręcz nierzetelności opisu patentowego i zastrzeżeń, mającej rzutować na brak możliwości udzielenia tego prawa wyłącznego, wskutek niedostatków w kwestii przemysłowej stosowalności i kompletności ujawnienia. Zastrzec zatem jeszcze raz należy, że sprawa niniejsza była rozpatrywana w trybie postępowania spornego, na skutek wniosku o unieważnienie, zatem to na wnioskodawczyni w pierwszej kolejności ciążył obowiązek udowodnienia okoliczności braku przemysłowej stosowalności patentu i niejasności jego ujawnienia, co trafnie podkreśla skarga kasacyjna. W niniejszej sprawie nie przedłożono żadnej specjalistycznej opinii, która potwierdzałaby obawy strony wnioskującej, że patentu nie da się odtworzyć nie tylko w sposób przemysłowy, ale w ogóle bowiem brak jest w nim elementów, które znawcy są do tego niezbędne (a więc strona uprawniona ukryła jakiś element wynalazku przed światem, przez co patent jest niemożliwy do odtworzenia). Jest to w realiach niniejszej sprawy istotny mankament działania wnioskodawczyni, która prezentuje własną, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego i tak błędną, wizję rozumienia wynalazku, uważając go za niekompletny, przy czym korzysta wyłącznie z subiektywnych ocen poszczególnych i wyrwanych z kontekstu zastrzeżeń i opisu, które organ trafnie podważył w decyzji. Zastrzec oczywiście należy, że nie w każdym przypadku do oceny przemysłowej stosowalności wynalazku potrzebna będzie opinia biegłego posiadającego cechę znawcy z danej dziedziny. Pewne elementy mogą bowiem podlegać ocenie bez takiego dowodu, zwłaszcza z uwagi na ich oczywistość czy powszechne pojmowanie. Niemniej jednak jeżeli strona wnosząca o unieważnienie wskazuje na nieujawnienie pewnych cech wynalazku kluczowych dla jego działania, co uniemożliwia jego odtworzenie przez znawcę, powinna to wykazać stosownym dowodem, a nie wyłącznie własnym odczuciem, wrażeniami bądź subiektywną oceną. Powinna więc wykazać, że patent nie będzie mógł zostać wykonany, tak aby osiągnąć zakładany nim cel. Jeszcze raz podkreślić należy, że procedura unieważnienia patentu na wynalazek nie polega na ponownym badaniu zgłoszenia w jego całokształcie.
Przypomnieć trzeba także, że opis patentowy ma przedstawiać wynalazek, w kontekście znanego stanu techniki, w sposób jasny i klarowny, tak aby możliwe było ustalenie, na czym polega jego istota, warunkująca osiągnięcie zamierzonego rezultatu. Ocena kwestii dostatecznego ujawnienia wynalazku w kontekście przesłanki jego przemysłowej stosowalności (art. 27 pwp) musi więc uwzględniać to, że brak jest ustawowych kryteriów definiujących ową przemysłową stosowalność, zatem należy to każdorazowo oceniać indywidualnie, sięgając do jego celu i istoty.
Jak więc wynika z opisu patentowego, który należy w tym miejscu przypomnieć, celem wynalazku jest opracowanie konstrukcji gruntowego wymiennika ciepła, zawierającego odpowiednią strukturę płyt i kanałów powietrznych, z którego powietrze kierowane jest do klimatyzacji obiektu, przy czym powietrze to spełnia wymogi technologiczne dla systemu wentylacyjnego zwłaszcza dla obiektów mieszkalnych.
Chodzi więc o gruntowy wymiennik ciepła, posadowiony na warstwie gruntu rodzimego i przykryty warstwą izolacyjną, który wykorzystuje energię cieplną gruntu, i zawiera czerpnię powietrza zewnętrznego połączoną z osadzonymi w wymienniku przewodami rurowymi i kanałami powietrznymi prowadzącymi powietrze przez wymiennik, jak również z kanałem wywiewu. To co tak bardzo wzbudziło zastrzeżenia WSA i wnioskodawczyni to wskazanie, że wymiennik charakteryzuje się tym, że pozioma lub lekko nachylona warstwa gruntu rodzimego pod nim jest warstwą o dobrej przewodności cieplnej i jest przykryta siatką konstrukcyjną osadzoną na siatce stabilizującej, nad którymi znajduje się warstwa przepuszczająca powietrze zawierająca kanał cyrkulacyjny, ograniczony od góry nośną płytą, wspartą na siatce za pomocą elementów dystansowych. Konstrukcja wymiennika została przy tym tak opracowana, aby zapewnić bezpośredni kontakt z gruntem całej objętości przepływającego powietrza. W efekcie zastosowania wymiennika ma dochodzić do znacznych oszczędności kosztów m.in. ogrzewania, gdyż zamiast nawiewać do wewnątrz obiektu "zwykłe" powietrze z zewnątrz, dalej się je nawiewa, ale po uprzednim "przepuszczeniu" (ogrzaniu/ochłodzeniu) przez wymiennik.
Już z powyższego wynika zatem, że celem wynalazku jest uzyskanie efektu ogrzania lub ochłodzenia powietrza (w zależności od pory roku) w wyniku jego wymuszonego (przez wymiennik) kontaktu z gruntem i taki też skutek ma zostać osiągnięty w efekcie zrealizowania patentu zgodnie z jego założeniami. Co istotne, wynalazek wskazuje cechy jakie powinien posiadać grunt (co jest rzeczą zrozumiałą nawet dla laika w tej dziedzinie) podkreślając, że pod powierzchnią gruntu, na głębokości od 6 m do 10 m istnieje niemal stała temperatura w ciągu całego roku, wynosząca około 10°C. Wymiennik wykorzystuje zatem w istotny sposób właściwości gruntu, co WSA pomija, skupiając się na wyrywkowo odczytywanych i prezentowanych przez wnioskującą o unieważnienie postanowieniach zastrzeżeń i opisu patentowego, a nie uwzględniając jego całokształtu i celu.
Jakkolwiek wynalazek wskazuje na najkorzystniejsze umiejscowienie wymiennika pod gruntem na określonej głębokości, to jednak do katalogu rzeczy oczywistych należy zakwalifikować twierdzenie, znane znawcy, że nie da się go zawsze w ten właśnie sposób umieścić w danych warunkach gruntowych, jakie będą panować na działce, na której będzie on montowany. Zależy to bowiem np. od występującego poziomu lustra wód podziemnych, jakości gruntu, dostępnej powierzchni, itp., co jest właśnie wiedzą, z którą znawca sobie bez wątpienia poradzi. Z tego właśnie powodu, w przypadku akurat tego wynalazku, tak istotne jest każdorazowe dostosowanie rozwiązania patentowego do lokalnych warunków gruntowych i charakteru inwestycji, co opis patentowy aż nadto wyraźnie podkreśla, zwracając się w stronę specjalisty. Wynalazek nie gwarantuje przy tym, pomimo wskazania na osiągane w ramach prowadzonych prób współczynniki, uzyskania efektów w postaci "odzysku" bądź "utraty" ciepła nawiewanego powietrza zawsze na stałym, z góry określonym poziomie np. o 10°C, czy 50%, czy jeszcze inną wartość. To co gwarantuje, to że w razie jego zastosowania do tego rodzaju zjawiska dojdzie, jednakże końcowy efekt jest wypadkową jeszcze innych czynników, głównie lokalnie występujących warunków i rodzaju gruntu, co wyraźnie wynika z opisu wynalazku.
Opis patentowy zawiera zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wystarczającą dla jego odtworzenia instrukcję wykonania wymiennika, wraz z podkreśleniem jego zasadniczego elementu jakim jest kanał cyrkulacyjny, a więc ten element, w którym powietrze w sposób wymuszony styka się z gruntem i oddaje/odbiera energię cieplną. Trafnie ocenił to także organ. Wskazywane zaś przez wnioskodawczynię jak i WSA niejasności co do określenia położenia płyt wymiennika zbliżonego do poziomego lub nieznacznie pochylonego w odpowiednim kierunku gruntu rodzimego, który zależy od wzajemnego usytuowania i ilości segmentów w całej konfiguracji wymiennika, są jedynie pozorne, widziane właśnie oczami laika, a nie specjalisty. Dość wskazać, że pomimo swojej ogólności, takie postanowienia nie dezawuują wynalazku tak jak uznał WSA, gdyż należy je odczytywać przez pryzmat znawcy z dziedziny cyrkulacji powietrza i odzysku ciepła. To właśnie znawca, wykorzystując swoją wiedzę, ale przede wszystkim znając zapotrzebowanie na powietrze planowanego do obsługi przez wymiennik obiektu, jak również lokalne warunki gruntowe, itp. będzie musiał przeliczyć jak duży wymiennik w ogóle zastosować, kierując się podanym przykładem wykonania, który jest jasny i oczywisty, zwłaszcza w zestawieniu z rysunkiem i podanym przykładowo zestawieniem dla określonej kubatury wymiany powietrza. Inaczej będzie więc wyglądał wymiennik dla małego domu, inaczej zaś dla wielkiej hali przemysłowej, choć zasada jego działania będzie w każdym z tych przypadków taka sama. Od wielkości zapotrzebowania na wymianę powietrza, jego jakości i parametrów np. wilgotnościowych, zależeć więc będzie to, jak duży wymiennik będzie musiał zostać przez znawcę zastosowany, czy też jak wielkie wentylatory, wymuszające przecież ruch powietrza w wymienniku, należy zamontować oraz jak bardzo "pochylić" grunt rodzimy, aby - co oczywiste - także i ich praca, skoro to one wymuszają obieg powietrza, które nie krąży grawitacyjnie, była jak najlepsza w danych warunkach gruntowych, a powietrze przemieszczało się w kanale cyrkulacyjnym z pożądaną prędkością, odpowiednio się nagrzewając/ochładzając od gruntu, co patent dostatecznie klarownie precyzuje. To zatem wiedza z zakresu wentylacji i klimatyzacji, do której patent nie musi się odwoływać skoro umieszczany jest w określonym stanie techniki i odczytywany jest przez znawcę, znającego np. zasady aerodynamiki ruchu powietrza, doprowadzi do odtworzenia jego możliwości za każdym razem jednakowo (w sensie mechanizmu działania), czego nie należy mylić z odtworzeniem wymiennika w każdym przypadku w takim samym układzie i z taką samą sprawnością. Dodać końcowo należy, że prawo reguluje kwestie m.in. wymiany powietrza w budynkach i niezbędnych urządzeń proces ten wspomagających por. rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1225 ze zm.) Dział IV, Rozdział 6 (Wentylacja i klimatyzacja), co znawcy niewątpliwie będzie wiadome i czym będzie się kierował realizując patent i oceniając, czy GWC będzie mógł znaleźć zastosowanie.
Tym samym Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił ani zastrzeżeń co do niejasności pojęć "lekko pochylony" grunt rodzimy, tak względem kąta jak i długości, gdyż jest to domena wiedzy znawcy, ani też zastrzeżeń odnośnie do definicji gruntu o dobrej przewodności cieplnej, co będzie również rozstrzygane przez znawcę na etapie decydowania o skorzystaniu z patentu np. poprzez odwierty, czy odkrywki prowadzone w terenie, w którym GWC planowany będzie do umieszczenia.
W efekcie tego, kryteria "racjonalnego doboru konstrukcyjnego" nie musiały być także, z uwagi na wiedzę znawcy, doprecyzowane przez wynalazek, gdyż wystarczająco konkretnie opisuje się w nim to w jaki sposób wykonać gruntowy wymiennik ciepła i jakie jego elementy są istotne. W istocie WSA nie kwestionuje "jakości" uzasadnienia organu, a wywodzi twierdzenie o błędnej ocenie poszczególnych elementów wynalazku, co jednak jest działaniem błędnym, nie uwzględniającym bowiem całości rozwiązania.
Wskazać jednocześnie wypada, że powołane przez organ publikacje to dowody zgłoszone przez wnioskodawczynię, które miały świadczyć na niekorzyść wynalazku i które zostały uznane przez WSA jako wskazujące na konieczność sięgania poza opis i zastrzeżenia, co miało dyskwalifikować wynalazek. Jak już jednak wskazano, na podstawie tych opracowań specjalista rzeczywiście może dobrać parametry wymagane w projektowaniu odpowiedniego wymiennika. To jednak, że może najpierw odszukać pewne dane np. o wytrzymałości czy nośności siatek, geowłókniny, itp. a następnie wykonać określone wyliczenia/przeliczenia, tak aby dobrać parametry potrzebne do zaprojektowania dla danych warunków odpowiedniego gruntowego wymiennika ciepła, nie przekreślają możliwości przemysłowego odtworzenia patentu. Sięgnięcie do tej wiedzy jest naturalne, co wyjaśnił organ, zważywszy na to, że rozmiar wymiennika, głębokość jego posadowienia, a przez to ilość gruntu nad nim i jego ciężar, może być różny w zależności od warunków, w jakich będzie musiał funkcjonować.
Również pojęcie "kanał cyrkulacyjny", "siatka stabilizująca", czy "siatka konstrukcyjna" nie będą jakąkolwiek przeszkodą czy niewiadomą dla znawcy, odtwarzającego wynalazek. Wiedza o tym, jak również dobór materiałów, stanowią normalny zakres działania specjalisty. Należy przy tym wskazać na pewny uniwersalizm patentu, bowiem pomimo upływu lat i przecież niewątpliwej zmiany technologicznej i jakościowej w dostępnych na rynku materiałach (coraz nowszych, lepszych i sprawniejszych), patent można nadal odtworzyć czy to przy użyciu wskazanych w nim materiałów, czy też z użyciem nowych, zastępujących poprzednie. Jest to zależne tak od ich dostępności jak również od wiedzy znawcy, która wbrew twierdzeniom WSA, nie musi być w tym przypadku twórcza. Istotny jest tak naprawdę konstrukcyjny sposób odtworzenia wynalazku, gdyż nie jest on konkretnym urządzeniem produkowanym na linii produkcyjnej, a składa się z wielu elementów, które są składane w całości w określonych realiach faktycznych.
Wreszcie wskazać wypada, że chybione jest odwoływanie się przez wnioskodawczynię, w udzielonej odpowiedzi na skargę kasacyjną, na niejasność opisu patentowego poprzez objęcie wymienionych w nim siatek, zwłaszcza konstrukcyjnych, normami budowlanymi i określonymi wymaganiami. Strona odwołuje się do norm, które nie mogły znajdować zastosowania w momencie dokonywania zgłoszenia patentu por. norma dla siatki konstrukcyjnej PN-H-93247-2 (19.02.2008) albo aprobata techniczna AT-15-6638/2015 (to nowelizacja z 2015 roku aprobaty technicznej nr AT-15-6638/2012). Poza normą DIN 488-2 powyżej wskazane norma i aprobaty są późniejsze niż zgłoszenie wynalazku. Wcześniejsza norma DIN 488-2, opracowana została z kolei przez Niemiecki Instytut Normalizacyjny (DIN) i odnosi się do rzutowanej powierzchni pręta stalowego. Nie może stanowić zatem o tym, że opis wynalazku jest niejasny czy wątpliwy z perspektywy pojęcia siatki konstrukcyjnej, do której produkcji wykorzystywać można pręty stalowe.
Wobec powyższego WSA błędnie uznał, że decyzja Urzędu Patentowego narusza art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp, zatem stosując art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. należało ją uchylić, gdyż organ wadliwie ustalił, że w sprawie spełnione zostały warunki określone w ww. przepisach prawa własności przemysłowej. Jeszcze raz należy podkreślić, że nie zakwestionowano w zaskarżonym wyroku formalnej poprawności decyzji, jak również strona wnioskująca nie wykazała stosownym dowodem, aby zastrzeżenia, opis, czy rysunki wynalazku naruszały zasadę przemysłowej stosowalności i należytego ujawnienia.
Jak wskazano wcześniej, jest dokładnie odwrotnie, gdyż błędem było spojrzenie na całą sprawę oczami laika i nie dostrzeganie występujących łącznie w zastrzeżeniach i opisie wyjaśnień, na czym polega patent, przez co umknęło Sądowi pierwszej instancji, że nie występuje brak spełnienia przesłanki z art. 27 pwp i wymogów z art. 33 ust. 1 tej ustawy, gdyż nie wykazano, że wynalazek nie nadaje się do odtworzenia i uzyskania przewidywanego nim rezultatu. Błędne było także czynienie założeń w tym zakresie głównie na podstawie stanowiska wnioskodawczyni, wszak zainteresowanej unieważnieniem patentu, bez uwzględnienia wymaganego w tym przypadku spojrzenia znawcy.
W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania na zasadzie art. 185 § 1 p.p.s.a. Jest to podyktowane faktem, że jakkolwiek doszło w istocie do wadliwej subsumcji art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp w ustalonym stanie faktycznym, co niniejszym wyrokiem wyjaśniono, to jednak Sąd pierwszej instancji w ogóle nie ocenił, poprzestając jedynie na weryfikacji sprawy w perspektywie art. 27 w zw. z art. 33 ust. 1 pwp, drugiej podstawy unieważnienia patentu, czyli wynikającej z art. 26 ust. 1 pwp przesłanki poziomu wynalazczego. W ponownym postępowaniu WSA uwzględni powyższe wyjaśnienia i oceni kwestię poziomu wynalazczego, odnosząc się do stanowiska organu i stron sporu, mając przy tym na uwadze zasadę ciężaru dowodu w sprawach o unieważnienie patentu.
O kosztach postępowania należnych stronie skarżącej kasacyjnie od wnioskodawczyni, na które składają się: wpis od skargi kasacyjnej oraz wynagrodzenie pełnomocnika profesjonalnego, orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).