II GSK 2810/17
Адміністративні суди2019-10-29
Номер справи
II GSK 2810/17
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2019-10-29
Тип
Wyrok NSA
Судді
Dorota DąbekGabriela JyżHenryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Резолютивна частина
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Текст рішення
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Paweł Gorajewski po rozpoznaniu w dniu 29 października 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. I. B.V. z siedzibą w A. (H.) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 kwietnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 2269/16 w sprawie ze skargi S. I. B.V. z siedzibą w A. (H.) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2) zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz S. I. B.V. z siedzibą w A. (H.) 1517 zł (tysiąc pięćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2269/16 oddalił skargę S. I. B.V. z siedzibą w A., H. (dalej: S., wnoszący sprzeciw, skarżący) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu 31 marca 2014 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej: Urząd, UP) wpłynął sprzeciw S. wobec decyzji o udzieleniu na rzecz G. G. T. F. z siedzibą w D., Z. E. A. (dalej: uprawniony, uczestnik postępowania) prawa ochronnego na słowno - graficzny znak towarowy B. B., nr [...], przeznaczony do oznaczania towarów w klasach 3, 32 i 33. Sprzeciw dotyczył wyłącznie towarów z klasy 32: piwo, piwo bezalkoholowe, piwo aromatyzowane, butelkowana woda do picia, woda butelkowana, woda do picia z witaminami, woda do picia, napoje energetyczne, napoje energetyczne z witaminami, woda aromatyzowana, napoje owocowe, napoje o smaku herbaty, woda mineralna, bezalkoholowe napoje o smaku herbaty, woda sodowa, woda gazowana, napoje dla sportowców, woda źródlana. Jako podstawę prawną S. powołał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej: "p.w.p."). Podnosił, że jest uprawnionym do wspólnotowego znaku towarowego B. B., nr [...], który służy również do oznaczania towarów w klasie 32: napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych. Wnoszący sprzeciw dokonał oceny podobieństwa spornych oznaczeń oraz towarów i usług, dla których znaki te zostały przeznaczone.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i krytycznie ocenił przedstawioną przez wnoszącego sprzeciw ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych.
Po przeprowadzeniu rozprawy, powołaną decyzją z [...] października 2015 r. Urząd, działający w trybie postępowania spornego, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu sprzeciwu S. i o kosztach postępowania.
Urząd wyjaśnił, że w myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest łączne spełnienie przesłanek: identyczność lub podobieństwo znaków towarowych, identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone, przy czym wypadkową występowania wskazanych przesłanek jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Urząd wskazał, że znak towarowy B. B., nr [...] należący do wnoszącego sprzeciw w klasie 32 służy do oznaczania napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych, a sporny znak towarowy B. B. [...] w klasie 32 służy do oznaczania: piwa, piwa bezalkoholowego, piwa aromatyzowanego, butelkowanej wody do picia, wody butelkowanej, wody do picia z witaminami, wody do picia, napojów energetycznych, napojów energetycznych z witaminami, wody aromatyzowanej, napojów owocowych, napojów o smaku herbaty, wody mineralnej, bezalkoholowych napojów o smaku herbaty, wody sodowej, wody gazowanej, napojów dla sportowców, wody źródlanej.
Organ zgodził się ze S., że towary do oznaczane porównywanymi znakami są w części identyczne, a w części podobne. W wykazach towarów obu znaków towarowych znajdują się identyczne co do treści znaczeniowej pojęcia: napoje bezalkoholowe oraz napoje energetyczne. Chociaż napoje bezalkoholowe w wykazie uprawnionego mają smak herbaty, to według UP zachowują identyczny charakter napojów bezalkoholowych znajdujących się w wykazie przeciwstawionego znaku. Podobne są też pozostałe towary objęte spornym znakiem B. B., ponieważ wszystkie należą do grupy napojów bezalkoholowych.
Odnośnie oceny podobieństwa samych oznaczeń UP stwierdził, że wcześniejszy znak towarowy – B. B. jest znakiem słownym, a sporny znak B. B. ma charakter słowno - graficzny.
Znak przeciwstawiony składa się ze słów "B." oraz "B.", jest dwuelementowy i w tłumaczeniu na język polski oznacza "[...]". Sporny znak towarowy składa się z trzech elementów: dwóch słownych B." oraz "B." umieszczonych pod jednym elementem graficznym - rysunkiem niedźwiedzia. Wszystkie zaś elementy zostały przedstawione w kolorze czarnym.
Dokonując oceny znaków w płaszczyźnie wizualnej UP nie dopatrzył się podobieństwa. Przeciwstawiony znak sprowadza się bowiem do literowego zapisu słów użytych w tym znaku: "B." i "B.". Natomiast sporny znak składa się z dwóch słów "B." i "B." zapisanych wyraźną czcionką oraz jednego graficznego elementu - rysunku przestawiającego sylwetkę niedźwiedzia, pod którym umieszczono ww. słowa.
Oceniając znaki w płaszczyźnie znaczeniowej, zdaniem UP znak wcześniejszy składa się ze słów "B." i "B.", które oznaczają "[...]". Również słowa w znaku spornym są w języku angielskimi i oznaczają: "[...]" (tłumaczenia za słownikiem "Oxford Wordpower słownik angielsko - polski z indeksem polsko - angielskim, Oxford Universtity Press, 2002). Przy czym słowa, z których składają się porównywane znaki towarowe mogą być powszechnie zrozumiałe przez polskiego odbiorcę, gdyż należą do słów o podstawowym znaczeniu w nauce języka angielskiego. Uznał, że oceniane znaki mają fantazyjny charakter w stosunku do charakteru towarów, dla oznaczania których zostały przeznaczone. Nie znalazł UP podstaw do stwierdzenia podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami na tej płaszczyźnie. Porównywane znaki rozpoczynają się odmiennymi wyrazami: znak wcześniejszy od słowa "B.", a sporny znak od słowa "B.", drugi wyraz jest identyczny - słowo "B.". Znak "B. B." brzmi krócej niż znak "B. B.", ponadto akcent pada na pierwsze wyrazy, a więc "B." i "B.".
W rezultacie, Urząd przyjął, że w płaszczyźnie fonetycznej między znakami występują różnice, wyrażające się w odmiennej długości tych znaków oraz różnych elementach rozpoczynających oba znaki, które to różnice eliminują podobieństwo ocenianych znaków w warstwie fonetycznej.
Oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, UP uwzględnił, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, może mieć charakter bezpośredni lub pośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku, na który wcześniej udzielono prawa ochronnego. Po drugie, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, że towary oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą.
Urząd doszedł do wniosku, że grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane porównywanymi znakami towarowymi, jest ogół konsumentów. Towary te bowiem zaspokajają podstawowe życiowe potrzeby, tj. pragnienie. Jednocześnie z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę przeciętnych konsumentów napojów bezalkoholowych, ich nabywca, przed dokonaniem zakupu analizuje zarówno sam towar, jak również opis umieszczony na opakowaniu takiego towaru, w szczególności dotyczący składu, udziału poszczególnych składników, producenta, oraz daty produkcji i ważności. Organ podkreślił, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów. W takim zaś wypadku, wymagany jest wyższy stopień podobieństwa ocenianych oznaczeń dla uznania ryzyka wprowadzenia w błąd w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie UP, skoro porównywane znaki, ujmowane jako całość, różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywierają odmienne ogólne wrażenie, nie istnieje ryzyko, że znaki te zostaną pomylone w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
Urząd wyjaśnił, że występowanie w znakach towarowych identycznych elementów nie determinuje wprost istnienia podobieństwa, o ile w porównywanych znakach są takie elementy, które eliminują podobieństwo. W sprawie wykazano, że w znaku spornym istnieją elementy, jak odmiennie zapisane i brzmiące pierwsze słowa oraz element graficzny, który w całościowej ocenie podobieństwa nie może być pomijany. Ponadto, nawet jeżeli element graficzny, tj. rysunek niedźwiedzia w spornym znaku odnosi się do treści znaczeniowej słowa użytego w znaku wcześniejszym "B.", to taka okoliczność nie może przesądzić o podobieństwie, skoro w znaku wcześniejszym znajduje się inne słowo "B." tworzące wspólnie całość znaku wcześniejszego "B. B.".
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy szeregu przepisów postępowania oraz naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. polegające na jego nieprawidłowej wykładni w zakresie oceny przesłanki podobieństwa oznaczeń i ryzyka konfuzji, jak i polegające na niewłaściwym zastosowaniu wspomnianego przepisu w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy.
W obszernym uzasadnieniu skargi rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.
Stwierdził, że rozstrzygnięcie UP jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
W obszerny sposób przedstawił reguły procesowe (art. 7, art. 9, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a.) oraz prawa materialnego, przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. które należy uwzględnić przy ocenie podobieństwa znaków towarowych.
Sąd m.in. wyjaśnił, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak.
W sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: podobieństwa oznaczeń oraz podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie.
Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów.
Sąd I instancji zauważył, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń.
Podkreślił też, że w orzecznictwie unijnym jako standard przyjęto szczegółowe porównywania przeciwstawionych znaków, w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
Sąd zauważył, że zgłoszonemu znakowi słowno-graficznemu przeciwstawiono znak słowny, zarejestrowany z uprzednim pierwszeństwem. Znak słowno-graficzny wśród znaków towarowych posiada szczególną formę. Ocena jego podobieństwa jest trudna i musi być właśnie dokonany rzetelny bilans podobieństwa i różnic. Znak słowno-graficzny z reguły łączy w sobie poprzez szczególne powiązanie znak słowny z graficznym. Zatem ilość cech indywidualizujących znak słowny, zwiększających jego odróżnialność, jest zdecydowanie mniejsza niż w znaku słowno-graficznym. Forma graficzna może istotnie ubogacić formę słowną. W przypadku znaków kombinowanych konieczne jest więc rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń.
Odnosząc się do kwestii podobieństwa lub identyczności oznaczeń, WSA uznał, że UP dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zdaniem WSA, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa.
Sąd I instancji stwierdził, że porównane przez UP towary w klasie 32, do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki, są identyczne a w części podobne, co w zasadzie nie było sporne. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa.
Sąd też przyjął, że wbrew twierdzeniom S., Urząd przeprowadził wszechstronną analizę podobieństwa kolizyjnych oznaczeń, porównując je na wskazanych wyżej płaszczyznach. Urząd uwzględnił ogólne wrażenie, jakie wywołują oznaczenia u odbiorcy i uznał, że są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach. Porównując szczegółowo przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, aby w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów w klasie 32, polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Sąd I instancji uznał rozważania organu w tym zakresie za własne i dlatego nie widział konieczności ich ponownego przytaczania.
Sąd zaaprobował ustalenia UP, że grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane spornymi znakami, jest ogół konsumentów, którzy, z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę dotyczącą napojów bezalkoholowych, przed dokonaniem zakupu analizują towar, jak i opis umieszczony na jego opakowaniu, w szczególności skład, udział poszczególnych składników, producenta oraz datę produkcji i ważności. Zgodził się z UP, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów.
Wobec tego podzielił stanowisko UP, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podobieństwo towarów przy braku podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Brak podobieństwa między znakami skutkował brakiem niebezpieczeństwa, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców.
W konkluzji WSA uznał, że przy wydaniu zaskarżonej decyzji Urząd uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia postępowania i końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Uznał też, że Urząd nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Opisany wyrok podważył S., składając skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzeczeniu zarzucił:
I. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, z uwagi na:
a. wadliwe wykluczenie przez organ podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej,
b. nieprawidłową ocenę brzmienia znaków poprzez wskazanie, że mają one różną długość;
c. wadliwe uznanie przez organ braku możliwości porównania płaszczyzny znaczeniowej znaków pomimo stwierdzenia, że ich znaczenie dla przeciętnego odbiorcy może być powszechnie zrozumiałe,
d. wadliwy brak stwierdzenia przez organ podobieństwa znaków na płaszczyźnie koncepcyjnej;
e. wadliwie dokonaną ocenę podobieństwa znaków bez uwzględnienia siły odróżniającej ich elementów;
f. przypisanie czcionce znaku spornego, jego elementowi graficznemu przedstawiającemu wizerunek niedźwiedzia oraz słowu B. funkcji istotnie różnicującej przedstawione oznaczenia;
g. wadliwe ustalenie różnic pomiędzy elementem słownym B. i elementem graficznym przedstawiającym wizerunek niedźwiedzia pomimo ich identycznej treści semantycznej;
h. wadliwe przypisanie odbiorcy towarów oznaczonych spornymi znakami wyższego niż przeciętny stopnia uwagi;
i. wykluczenie możliwości zaistnienia tożsamych skojarzeń u odbiorców wywoływanych przez sporny znak towarowy w związku z wcześniejszym znakiem towarowymi B. B. i w konsekwencji brak zaistnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
2. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, polegające na pominięciu szeregu istotnych przesłanek wpływających na ustalenie ryzyka konfuzji tj.:
a. konieczności zbadania wpływu stopnia podobieństwa towarów na zaistnienie ryzyka wprowadzenia w błąd (zasada współzależności);
b. sposobu postrzegania spornego znaku towarowego przez odbiorców;
c. zbadania podobieństwa oznaczeń z perspektywy elementów odróżniających i dominujących;
d. wagi zbieżnych elementów przeciwstawionych znaków;
e. słownego charakteru znaku wcześniejszego.
3. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. - przez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku, polegające na zaniechaniu przedstawienia własnych wyjaśnień w zakresie motywów rozstrzygnięcia wyroku poprzez przejęcie przez Sąd oceny dokonanej przez Urząd w zakresie braku podobieństwa oznaczeń oraz cech docelowej grupy odbiorców;
4. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez brak prawidłowego odniesienia się przez Sąd do wszystkich zarzutów skarżącego, podczas gdy dotyczyły one okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;
5. naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu.
II. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegająca na: uznaniu, że przesłanka podobieństwa towarów oraz zasada współzależności nie mają znaczenia dla oceny ryzyka konfuzji, wadliwym rozumieniu przesłanki podobieństwa oznaczeń poprzez pominięcie w jej zakresie całościowej zasady oceny oznaczeń oraz kryterium ich postrzegania przez przeciętnego odbiorcę przez pryzmat elementów o silnej i słabej sile dystynktywnej, wadliwym rozumieniu modelu przeciętnego odbiorcy towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami;
2. naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., polegające na jego niezastosowaniu w stanie sprawy.
W oparciu o powyższe zarzuty S. wnosił o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu; zasądzenie na rzecz Skarżącej zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego; rozpoznanie skargi na rozprawie.
W uzasadnieniu skarżący przedstawił argumenty na poparcie zarzutów.
Organ ani uczestnik postępowania nie zajęli stanowiska co do skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna S. zasługuje na uwzględnienie.
Należy na wstępie wyjaśnić, że w postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.) zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, podniesionymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia wyznaczają zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach opisanych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.
Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Wymaga przy tym podkreślenia, że zarzut naruszenia przepisów postępowania, ujęty w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. może być skuteczną podstawą kasacji, jeżeli zostanie wykazane, że jego naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez tego typu "wpływ" rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, a wydanym orzeczeniem, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (por. wyroki NSA z: 12 lipca 2016 r., sygn. akt II GSK 409/15; z 4 września 2019 r., sygn. akt I GSK 136/19, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ramach niniejszej skargi kasacyjnej, najdalej idącymi zarzutami spośród zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) są właśnie zarzuty naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., sformułowane w pkt I.3. i I.4. petitum tego środka odwoławczego. Zasadność tych zarzutów bowiem wyklucza możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej nieprawidłowości (por. wyroki NSA z: 6 sierpnia 2015 r., sygn. akt II GSK 1413/14; 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13; 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, są podstawy, aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania.
Wykonanie przez wojewódzki sąd administracyjny wynikającego z art. 141 § 4 p.p.s.a. obowiązku wskazania w uzasadnieniu wyroku, obok faktycznej, także prawnej podstawy rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia, nie pozostaje bez wpływu na ocenę prawidłowości realizacji przez to uzasadnienie funkcji kontroli trafności rozstrzygnięcia. Powinno być ono sporządzone w sposób umożliwiający instancyjną kontrolę (zaskarżonego) wyroku. Adresatem uzasadnienia wyroku bowiem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie sądu I instancji obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia wówczas, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Ta zaś nie jest możliwa – lub istotnie ograniczona – gdy uzasadnienie orzeczenia sądowego nie zawiera określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementów, w tym nie wskazuje i nie wyjaśnia podstawy prawnej rozstrzygnięcia (por. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, opubl. ONSAiWSA z 2010 r., z. 3, poz. 39; wyrok NSA z 12 października 2010r., sygn. akt II OSK 1620/10, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Stwierdzenie to odnosi się również do orzeczenia, którego uzasadnienie zawierając wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementy: przedstawienie stanu sprawy i wskazanie podstawy prawnej, sformułowane jest jednak w sposób lakoniczny, niejasny, a tym samym uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego sprawy, stanowiącego podstawę kontrolowanego orzeczenia sądu (por. wyroki NSA: z 10 maja 2019 r., sygn. akt II GSK 1439/17; z 30 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 620/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd uznał zaskarżone zachowanie organu administracji za zgodne albo niezgodne z prawem. Zarzut uchybienia temu wymogowi jest uzasadniony wówczas, gdy wojewódzki sąd administracyjny nie wyjaśni właściwie, w sposób realizujący cel wynikający z art. 141 § 4 p.p.s.a., dlaczego stwierdził lub nie stwierdził naruszenia przez organ administracji przepisów prawa materialnego, ani przepisów procedury w stopniu, które mogłoby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia (por.: wyrok NSA z dnia 21 listopada 2012 r., sygn. II FSK 1067/11). Wynikający z art. 141 § 4 p.p.s.a. obowiązek wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia oznacza, że sąd I instancji oddalając skargę, nie może poprzestać na wskazaniu jedynie art. 151 p.p.s.a., bez uprzedniego dokonania wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie i przeprowadzenia – przy uwzględnieniu przyjmowanego za podstawę wyrokowania w sprawie stanu faktycznego – kontroli prawidłowości ich subsumcji (zastosowania) przez organ. W uzasadnieniu wspomnianej uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 podkreślono, że podstawa prawna rozstrzygnięcia (wyroku) obejmuje wskazanie zastosowanych przepisów prawnych oraz wyjaśnienie przyjętego przez sąd sposobu ich wykładni i zastosowania.
Ponadto – co nie jest bez znaczenia z punktu widzenia oceny zasadności omawianego zarzutu kasacyjnego – jakkolwiek brak odniesienia się wojewódzkiego sądu administracyjnego do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, to jednak pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz wykazanie w skardze kasacyjnej takiego właśnie ich charakteru, a mianowicie, że należycie je oceniając oraz prawidłowo identyfikując z ich punktu widzenia istotę spornego w sprawie zagadnienia, sąd ten mógłby inaczej orzec w sprawie, stanowi uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu I instancji (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; 28 lipca 2015 r., sygn. akt II OSK 851/15; 21 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1084/13; 28 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 358/15; 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 641/17, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto obowiązek sądu kasacyjnego odniesienia się do przedstawionych w skardze kasacyjnych zarzutów i to wszystkich w niej zawartych, w myśl uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, opubl. ONSAiWSA z 2010 r. z. 1 poz. 1) jest wykonywany w oparciu o uzasadnienie kontrolowanego wyroku.
Realizacji celów sądowej kontroli administracji publicznej więc nie służy ograniczenie się do powielenia stanowiska zajętego w sprawie przez organy administracji lub jego prosta akceptacja. Jest to zwłaszcza istotne w sytuacji, gdy dowodząc swoich racji, strona skarżąca wspiera je określonym rodzajem wykładni przepisów prawa. Powinno to zobowiązywać sąd do przeprowadzenia w uzasadnieniu wydawanego rozstrzygnięcia stosownej weryfikacji i analizy obejmującej istotne dla rozstrzygnięcia sprawy elementy jej stanu faktycznego i prawnego oraz ich wzajemnej relacji, których brak należy w tej sytuacji ocenić jako wadliwość polegającą na niedostatecznym wyjaśnieniu przez sąd I instancji stanu faktycznego i prawnego rozpoznawanej sprawy, a więc uchybienie, które mogło mieć istotny wpływ na jej wynik (por. np. wyroki NSA z dnia: 15 lutego 2011 r. sygn. akt II FSK 1832/09; 25 listopada 2010 r., sygn. akt I GSK 1215/09).
W niniejszej sprawie Sąd I instancji nie wykonał prawidłowo powinności wyjaśnienia stanu faktycznego, jak i podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Stan faktyczny sprawy przyjęty przez sąd to nie tylko przedstawienie dotychczasowego przebiegu postępowania przed organami administracji. Obejmuje on również stan faktyczny przyjęty przez sąd. Z kolei w ramach podstawy prawnej rozstrzygnięcia sąd wskazuje zastosowane przepisy prawne, wyjaśnia przyjęty przezeń sposób ich wykładni i zastosowania, w tym dokonuje też oceny prawnej ustaleń faktycznych z punktu widzenia ich zgodności z właściwymi przepisami postępowania administracyjnego (por. cyt. uchwała II FPS 8/09).
Należy przypomnieć, że przedmiotem skargi wniesionej przez S. była decyzja UP oddalająca sprzeciw skarżącego, oparty na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. zmierzający do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy B. B. co do towarów z klasy 32.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie.
Te przesłanki, badane przez UP w postępowaniu ze sprzeciwu zmierzającego do unieważnienia prawa ochronnego do znaku towarowego i następnie oceniane przez sąd, zostały przez WSA jedynie przedstawione. Natomiast w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zabrakło szczegółowej i wyczerpującej oceny przyjętych przez organ ustaleń faktycznych oraz oceny przeprowadzonej Urząd analizy identyczności/podobieństwa (ich braku) oznaczeń oraz cech docelowej grupy konsumentów, co mogło mieć istotny wpływ na ocenę przesłanki prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd I instancji bowiem przyjął rozważania Urzędu za własne, bez pogłębionej analizy (s. 15 uzasadnienia). S., wnosząc skargę i obecnie skargę kasacyjną wytknął zaś szereg uchybień, które jego zdaniem miał popełnić Urząd przy ocenie wspomnianych przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wnoszący sprzeciw, obecnie skarżący kasacyjnie, nie miał zastrzeżeń tylko do oceny identyczności/podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami. Sąd w uzasadnieniu nie odniósł się do zarzutów S., nie podając przyczyn takiego stanowiska, co przy lakonicznych motywach uzasadnienia, nie pozwoliło na ocenę tychże zarzutów. Zatem i z tego powodu, wyrok nie poddawał się kontroli instancyjnej, a dla strony skarżącej nie był czytelny.
Uzasadnienie wyroku objętego skargą kasacyjną nie pozwala na sformułowanie tezy, że Sąd I instancji dołożył należytej staranności przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, a zwłaszcza z przyczyn wyżej wskazanych nie pozwala na ocenę przesłanek, którymi kierował się WSA oddalając skargę.
Jak już zaznaczono wyrok z uzasadnieniem ma dawać rękojmię, że sąd dołożył należytej staranności przy podejmowaniu rozstrzygnięcia oraz umożliwić sądowi wyższej instancji ocenę czy przesłanki, na których oparł się sąd niższej instancji, są trafne, a w razie wątpliwości umożliwić ustalenie granic powagi rzeczy osądzonej i innych skutków prawnych wyroku.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny za usprawiedliwiony uznał zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Wadliwość uzasadnienia wyroku przedwczesną czyni ocenę pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.
Sąd I instancji, dokonując ponownie kontroli zaskarżonej decyzji, uczyni to w sposób wymagany przepisami, a w przypadku sporządzania uzasadnienia ponownego orzeczenia, zadba, aby uzasadnienie spełniało kryteria z art. 141 § 4 p.p.s.a.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 w zw. z § 12 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1431). Zasądzona na rzecz spółki S. kwota 1517 zł stanowi zwrot wpisu od skargi kasacyjnej (500 zł), opłaty za uzasadnienie (100 zł) oraz kosztów dla pełnomocnika spółki, który sporządził i wniósł skargę kasacyjną, brał udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym oraz prowadził sprawę przed Sądem I instancji.