Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

II GSK 1033/20

Адміністративні суди2023-12-12
Номер справи
II GSK 1033/20
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2023-12-12
Тип
Wyrok NSA

Судді

Cezary PrycaDorota DąbekGabriela Jyż

Резолютивна частина

Oddalono skargę kasacyjną

Текст рішення

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Dorota Dąbek Protokolant Klaudia Dąbrowska po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. S.-G. i A. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 grudnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1705/19 w sprawie ze skargi A. S.-G. i A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 lutego 2019 r., nr Sp.326.2017 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w części oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 18 grudnia 2019 r. oddalił skargę A. S.-G. i A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 lutego 2019 r., w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: w dniu 27 grudnia 2017 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek I. B.-R. "B." sp. z o.o. w Ł. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "D." o numerze [...] udzielonego na rzecz skarżących, przeznaczonego do oznaczania usług z klas 41 i 44. Wnioskodawca jako podstawę prawną swojego żądania wskazał art. 164 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j.: Dz.U. 2003 nr 119 poz. 1117 ze zm., dalej: p.w.p.). Spółka podniosła podobieństwo spornego znaku towarowego do przysługującego jej znaku towarowego słownego D. o numerze [...] i fakt posiadania prawa ochronnego na cztery inne znaki towarowe z elementem słownym D. o numerach: [...], [...], [...] i [...]. Przysługujące mu znaki towarowe D. o numerach [...] i [...] w okresie poprzedzającym datę 29 listopada 2011 r., jak podniosła wnioskodawczyni, zyskały status znaków renomowanych. Uprawnione w odpowiedzi wniosły o oddalenie wniosku. Objętą skargą decyzją organ w części unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "D." o numerze [...]. Odnosząc się do zarzutu złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy po upływie 5 lat od daty jego rejestracji, organ wskazał, że prawo ochronne na sporny znak zostało udzielone 27 grudnia 2012 r. Pięcioletni termin na wniesienie wniosku upływał w dniu 27 grudnia 2017 r. i w tym dniu wpłynął do organu wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Wobec tego organ uznał, że powołany termin został zachowany. Organ dokonując oceny podobieństwa znaków, w pierwszej kolejności poddał ocenie podobieństwo towarów i usług, stwierdzając identyczność i podobieństwo części towarów i usług zawartych w zakresie ochrony znaku spornego do towarów zawartych w zakresie ochrony znaków towarowych wnioskodawcy. Ustalone podobieństwa dotyczyły usług: szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny estetycznej oraz szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki i kosmetologii, usług medycznych, zabiegów z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, a także dermokosmetyka. Organ podzielił w tym zakresie stanowisko wnioskodawczyni, że wymienione usługi są ściśle powiązane z wykorzystaniem towarów takich jak kosmetyki, dermokosmetyki i produkty farmaceutyczne, do oznaczania których przeznaczonych jest pięć przeciwstawionych spornemu znakowi znaków towarowych wnioskodawczyni – D. [...], D. [...], D. R. [...], D. R. [...] oraz D. - farmaceutyczna jakość produktu [...]. Organ uznał również, że wskazane towary i usługi są komplementarne względem siebie. Organ nie stwierdził podobieństwa pozostałych usług, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy: nauczania, kształcenia praktycznego (pokazy), instruktaży, prowadzenia pracowni specjalistycznych (szkolenia), chirurgii plastycznej i laseroterapia do kosmetyków, dermokosmetyków i produktów farmaceutycznych, do oznaczania których przeznaczone są znaki wnioskodawcy. Zdaniem organu wskazane towary i usługi poza odmiennym charakterem, zaspokajają odmienne potrzeby, odmienny jest ich sposób użycia, nie są one także wobec siebie konkurencyjne i nie mają charakteru uzupełniającego. Organ dokonując analizy pozostałych przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stwierdził podobieństwo znaków w warstwie wizualnej. Wskazał, że sporny znak towarowy to oznaczenie słowno-graficzne składające się ze słowa D. zapisanego zwykłą czcionką w kolorze czarnym oraz szaty graficznej sprowadzającej się do umieszczenia po prawej stronie elementu graficznego w postaci czarnego koła, na tle którego w jego górnej lewej części umieszczone jest mniejsze białe koło styczne do krawędzi czarnego koła, a następnie na tle białego jeszcze mniejsze czarne koło. Wyraz D. jest jedynym elementem słownym i zajmuje najwięcej miejsca w znaku. Znaki towarowe wnioskodawczyni pozbawione są dodatkowych elementów graficznych. Składają się wyłącznie z zapisu warstwy słownej, przy czym dwa z nich, nr [...] i nr [...], wyróżniają się z uwagi na specyficzny zapis słowa D. wielkimi literami, gdzie ostatnia litera odpowiada wielkością pierwszej literze zaś w przypadku znaku [...] w zapisie dwuczłonowej warstwy słownej D. R. w dwóch rzędach oraz każdego z dwóch słów inną czcionką. Organ uznał, że zarówno w spornym znaku jaki i znakach przeciwstawionych wyraz D. i wyraz D. są elementami dominującym, różniącymi się ostatnią literą w każdy ze słów. Ta nieznaczna różnica przemawiała w ocenie organu za uznaniem znaków za podobne w warstwie wizualnej. Organ uznał znak sporny i znaki porównywane za identyczne również w warstwie fonetycznej, które to podobieństwo wynika z zapożyczonego z języka angielskiego sposobu odczytywania litery "c" jako głoski "k". Również w warstwie znaczeniowej organ uznał znaki za podobne, wskazując, że dominujące elementy porównywanych znaków towarowych jako całość są fantazyjne, ponieważ nie mają żadnego określonego znaczenia w języku polskim. Przyjmując zaś nawiązanie członków "derm" i "medik/c" do słów dermatologia i medycyna, to również ta zbieżność, zdaniem organu upodabnia znaki pod względem znaczeniowym. Organ uznał, że wymienione podobieństwa oznaczeń, postrzeganych jako całość według ich cech wspólnych, może prowadzić do pomylenia znaków, gdyż kreują ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ stwierdził, że równoległe istnienie na rynku szkoleń dla lekarzy z zakresu medycyny estetycznej, szkoleń dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki i kosmetologii oraz usług medycznych, zabiegów z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyki oraz kosmetyków, dermokosmetyków i produktów farmaceutycznych oznaczanych porównywanymi znakami towarowymi mogłoby budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Daleko idąca zbieżność przeciwstawionych znaków towarowych może prowadzić do ich pomylenia. W ocenie organu nie zachodziło natomiast ryzyko pomylenia znaków towarowych w odniesieniu do usług takich jak: nauczanie, kształcenie praktyczne (pokazy), instruktaże, prowadzenie pracowni specjalistycznych (szkolenia), chirurgia plastyczna i laseroterapia. Zaspokajają one odmienne potrzeby niż towary ujęte w zakresach ochrony znaków towarowych wnioskodawczyni, odmienny jest ich sposób użycia, nie są one także wobec siebie konkurencyjne i nie mają charakteru uzupełniającego. Organ stwierdził brak podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego z uwagi na renomowany charakter przeciwstawionych znaków [...] i D. [...]. Organ uznał, że wymienione znaki nie spełniały warunków uznania ich renomy w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego - w dniu 29 listopada 2011 r.. Brak renomy oznaczał natomiast bezzasadność zarzutu "pasożytniczego" wykorzystania przez uprawnione do spornego znaku. Oddalając skargę na tą decyzje Sąd I instancji uznał za prawidłowe przyjęcie przez organ, że złożenie wniosku w formie elektronicznej, za pomocą faksu, ostatniego dnia terminu, opatrzone było jedynie brakiem formalnym, który został skutecznie uzupełniony. Sąd stwierdził, że faks spełniał co do zasady warunek pisemności. Złożenie wniosku w tej postaci stanowiło natomiast zachowanie wymaganej przez art. 2551 ust. 1 p.w.p, pisemności dla zachowania formy wykonania tej czynności i było prawnie skuteczne. W konsekwencji skuteczne było złożenie wniosku w ostatnim dniu pięcioletniego okresu od daty jego rejestracji. Sąd I instancji uznał, że organ zasadnie zastosowała przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dokonując prawidłowej oceny konfuzyjnego podobieństwa oznaczeń, uznając w rezultacie, że w ich części zachodzi obawa wprowadzenia w błąd odbiorców. W ocenie Sądu, organ wnikliwie ocenił i należycie oraz wyczerpująco i w sposób przekonywujący uzasadnił kwestię podobieństwa towarów, dla których porównywane znaki są przeznaczone. Sąd I instancji w pełni podzielił ocenę organu dotyczącą podobieństwa porównywanych znaków towarowych, zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji, gdyż stwarzają ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia części usług z klasy 41 - szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny estetycznej oraz szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki i kosmetologii, oraz usług z klasy 44 - usługi medyczne, zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyki, o których mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd podzielił również stanowisko organu, że nie zachodziło ryzyko pomylenia znaków towarowych w odniesieniu do usług takich jak: nauczanie, kształcenie praktyczne (pokazy), instruktaże, prowadzenie pracowni specjalistycznych (szkolenia), chirurgia plastyczna i laseroterapia. Zaspokajają one odmienne potrzeby niż towary ujęte w zakresach ochrony znaków towarowych wnioskodawcy, odmienny jest ich sposób użycia, nie są one także wobec siebie konkurencyjne i nie mają charakteru uzupełniającego. Ponadto, towary zawarte w wykazach znaków przeciwstawionych nie są także niezbędne lub istotne do świadczenia usług laseroterapii i chirurgii plastycznej. W usługach tych wykorzystywane są przede wszystkim specjalistyczne maszyny i sprzęt, wobec czego odbiorcy nie pomyślą o pochodzeniu ich z tego samego źródła, nawet jeśli oznaczane są podobnymi znakami towarowymi. W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.). A. S.-G. i A. S., skargą kasacyjną zaskarżyły wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 133 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 §1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie skargi podczas gdy zaskarżona decyzja powinna zostać uchylona gdyż Urząd Patentowy RP rozstrzygając sprawę naruszył wskazane przepisy poprzez niepodjęcie wszelkich, niezbędnych czynności zmierzających oraz niewyczerpujące i wadliwe rozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w zakresie ustalenia przeznaczenia i zakresu stosowania i przeznaczenia towarów i usług, dla których sporne znaki towarowe zostały zarejestrowane, zakresu rzeczywiście prowadzonej działalności stron postępowania, usług świadczonych przez Skarżące, warunków panujących w obrocie gospodarczym w zakresie wykorzystywania oznaczenia "dermed" na rynku, a w konsekwencji braku zdolności odróżniających tego oznaczenia, należytej charakterystyki przeciętnego odbiorcy towarów/usług stron postępowania przy jednoczesnym pominięciu szeregu istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie; b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 256 ust. 1 w zw. z art. art. 2551 ust. 1 p.w.p. poprzez błędne przyjęcie, iż złożony w ostatnim dniu upływu 5 letniego terminu za pomocą faksu wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy Skarżących został złożony ze skutkiem prawnym, jaki ustawa wiąże ze złożeniem wniosku o unieważnienie znaku towarowego - w szczególności w kontekście normy art. 165 ust. 1 pkt. 1 p.w.p, - na dzień 27.12.2017 r., przyjmując formę taką za dopuszczalną, a wniosek jako poprawnie złożony z brakiem formalnym, podczas gdy naruszona norma prawna wyraźnie przewiduje dla przedmiotowych czynności jedynie formę pisemną; c) art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy decyzja Urzędu Patentowego obarczona jest wadliwościami, które winny skutkować jej uchyleniem polegającymi na: - wadliwym przeprowadzeniu postępowania poprzez pominięcie następujących okoliczności: faktu odmiennego przeznaczenia, zakresu stosowania i kręgu odbiorców towarów i usług oznaczanych spornymi znakami towarowymi, zakresu rzeczywiście prowadzonej działalności przez Strony postępowania, a tym samym odmienności towarów i usług oznaczanych przedmiotowymi znakami towarowymi, częstotliwości i zakresu wykorzystywania oznaczenia "dermed" na rynku również przez podmioty trzecie a tym samym braku jego zdolności odróżniającej oraz braku należytej charakterystyki przeciętnego odbiorcy towarów/usług stron postępowania, - wadliwej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; d) art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP; e) art. 151 p.p.s.a. polegające na jego zastosowaniu w niniejszej sprawie, w sytuacji braku istnienia przesłanek do oddalenia skargi; f) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez braku wyjaśnienia w uzasadnieniu przyczyn, dla których Wojewódzki Sąd Administracyjny nie odniósł się w żaden sposób do szeregu zagadnień wskazanych w skardze, nie wyjaśnił przyczyn takiego pominięcia, nie wyjaśnił przyczyn, dla których pobieżne badanie podobieństwa spornych znaków towarowych oparte jedynie na lakonicznym zestawieniu klas, dla których zostały one zarejestrowane, jakiego dokonał Urząd Patentowy RP uznał za wystarczające, nie odniósł się do faktu współistnienia wielu znaków towarowych z elementem "dermed" oraz jego wpływu na potencjalną dystynktywność tego oznaczenia, prawidłowym określeniu przez Sąd modelu przeciętnego odbiorcy, jednak nie przełożeniu go w żaden sposób na realia niniejszej sprawy, a także niezrozumiałym, wybiórczym zastosowaniu stawianych wniosków, bez wskazania z jakiego powodu w stosunku do pozostałych zagadnień wnioski te nie znajdują zastosowania; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 165 ust. 1 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w niezastosowaniu i merytorycznym rozpoznaniu wniosku o unieważnienie znaku towarowego w sytuacji, gdy wnioskodawca wystąpił z takim wnioskiem wskazując na kolizję z wcześniejszymi znakami wnioskodawcy w sytuacji, gdy w okresie pięciu kolejnych lat używania znaku towarowego przez skarżące wnioskodawca nie sprzeciwiał się temu, b) art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez: i. błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie mające wpływ na wynik sprawy poprzez przyjęcie, iż usługi, dla których zarejestrowano znak towarowy skarżących jak: szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny kosmetycznej, szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki, usługi medyczne, zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyka - są usługami ściśle powiązanymi z wykorzystaniem takich towarów jak kosmetyki, dermokosmetyki i produkty farmaceutyczne; ii. błędną wykładnie i niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie za decydujące i wzięcie pod uwagę przy ocenie podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń elementów znaków pozbawionych zdolności odróżniającej; iii. błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez nie uznanie za decydujące elementów graficznych przy ocenie podobieństwa znaków i możliwości wprowadzania w błąd w sytuacji słabej zdolności odróżniającej elementów słownych znaków; iv. błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez pominięcie przy ocenie podobieństwa znaków i możliwości wprowadzania w błąd kwestii używania podobnych znaków towarowych przez inne osoby niż uprawniony do przeciwstawionego znaku; v. błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez niewłaściwą ocenę możliwości wprowadzania odbiorców w błąd z pominięciem oceny całościowej, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym przypadku, w tym w szczególności faktu powszechnego używania oznaczenia D. na rynku oraz szczególnie wysokiego stopnia uwagi jaki zarówno odbiorcy towarów, jak i odbiorcy usług poświęcają im przed podjęciem decyzji o ich wyborze. Podnosząc te zarzuty skarżące kasacyjnie wniosły o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. I. B.-R. "B." sp. z o.o. w Ł., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze kasacyjnej. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Urzędu Patentowego RP w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "D." o nr [...] (w części), stwierdził, że decyzja ta nie jest nie zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie wniesionej na nią skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że według Sądu I instancji, przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne – wobec ich prawidłowości – uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie. Zarzuty skargi kasacyjnej wyznaczające, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku uzasadniają twierdzenie, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w aprobującej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być oddalenie skargi kasacyjnej. Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej i ich argumentacji należy zarówno zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów materialnych, jak i przepisów postępowania przeanalizować łącznie z uwagi na ich komplementarny charakter. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego za nieuzasadniony należało uznać zarzut z punktu 2 lit. a) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. "poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w niezastosowaniu i merytorycznym rozpoznaniu wniosku o unieważnienie znaku towarowego w sytuacji, gdy wnioskodawca wystąpił z takim wnioskiem wskazując na kolizję z wcześniejszymi znakami wnioskodawcy w sytuacji, gdy w okresie pięciu kolejnych lat używania znaku towarowego przez skarżące wnioskodawca nie sprzeciwiał się temu." Przypomnieć należy, że art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stanowi, iż: "Z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić: 1) z powodu kolizji z wcześniejszym znakiem bądź naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu." Zauważyć należy, iż treść tego przepisu wynika, że liczenie daty, od której zależy terminowe wniesienie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego, wiąże się z ustaleniem kiedy wnioskodawca stał się świadomym faktu używania zarejestrowanego znaku towarowego. Jak podnosi się w literaturze przedmiotu: "Ustawodawca nie wskazuje terminu, od którego ma być liczony 5-letni okres używania znaku. Chodzi tu więc o jakikolwiek okres 5-letni, byle przez ten czas zachowana została ciągłość używania oznaczenia; muszą to być kolejne, a więc następujące po sobie lata. Okres ten musi być nieprzerwany. Upływ 5-letniego okresu używania danego oznaczenia, liczony od momentu powzięcia wiadomości o jego używaniu, powoduje wygaśnięcie uprawnień do żądania unieważnienia, jeżeli przed jego upływem nie został złożony wniosek o unieważnienie. Pięcioletni okres, o którym mowa w tym przepisie, dotyczy używania wyłącznie zarejestrowanego oznaczenia. Bez znaczenia jest, jak długo dane oznaczenie było używane przed jego zarejestrowaniem" (tak K. Jasińska: [w]: Prawo własności przemysłowej, Komentarz, red. J. Sienczyło-Chlabicz, Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 2020, s. 1002 i wskazana tam literatura przedmiotu). W analizowanej sprawie strony postępowania oraz organ przyjęły, iż datą, od której należy liczyć 5-letni termin na wniesienie wniosku o unieważnienie jest dzień, w którym prawo ochronne zostało udzielone – tj. 27 grudnia 2012 r., a pięcioletni termin na wniesienie wniosku upływał w dniu 27 grudnia 2017 r. Spór w sprawie dotyczy kwestii czy wniosek wniesiony w ostatnim dniu terminu faksem do Urzędu Patentowego może być uznany za wniesiony w terminie. Skarżące kasacyjnie zarzucają Sądowi I instancji, a w konsekwencji także organowi, iż naruszył "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 256 ust. 1 w zw. z art. art. 2551 ust. 1 p.w.p. poprzez błędne przyjęcie, iż złożony w ostatnim dniu upływu 5 letniego terminu za pomocą faksu wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy Skarżących został złożony ze skutkiem prawnym, jaki ustawa wiąże ze złożeniem wniosku o unieważnienie znaku towarowego - w szczególności w kontekście normy art. 165 ust. 1 pkt. 1 p.w.p, - na dzień 27.12.2017 r., przyjmując formę taką za dopuszczalną, a wniosek jako poprawnie złożony z brakiem formalnym, podczas gdy naruszona norma prawna wyraźnie przewiduje dla przedmiotowych czynności jedynie formę pisemną." (pkt 1 litera b) petitum skargi kasacyjnej). Naczelny Sąd Administracyjny zarzutu tego nie podzielił. Art. 2551 ust. 1 p.w.p. stanowi, że: "Postępowanie sporne w sprawach, o których mowa w art. 255 ust. 1-8, wszczyna się na pisemny wniosek." W literaturze przedmiotu wprawdzie wskazuje się, iż przepis ten jest przepisem lex specialis względem art. 63 § 1 k.p.a., ale jednocześnie jest on poddawany krytyce. "W dobie informatyzacji działalności podmiotów wykonujących zadania publiczne rozwiązania takie trzeba ocenić jako anachroniczne, tym bardziej że za pomocą elektronicznych środków komunikacji mogą być wszczynane i prowadzone inne postępowania przed UP RP (zgłoszeniowe, rejestrowe i sprzeciwowe)." (tak; A. Szewc, J. Sieńczyło-Chlabicz: [w]: Prawo własności przemysłowej, Komentarz, red. J. Sienczyło-Chlabicz, Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 2020, s. 11250). Podzielając tą krytykę Naczelny Sąd Administracyjny uważa, iż mamy tu do czynienia z luką prawną, którą we właściwy sposób wypełnił organ i Sąd I instancji poprzez wykładnię wskazanych przepisów prawa. Sąd I instancji niewadliwie uznał, w świetle przytoczonych poglądów doktryny i judykatury, iż: "Zdaniem Sądu, Kolegium Orzekające trafnie nie podzieliło stanowiska uprawnionego, że forma faksu nie spełnia wymogu pisemności wniosku, o którym mowa w art. 2551 ust. 1 p.w.p. Przeciwnie, przesłany do Urzędu Patentowego wniosek o unieważnienie w postaci faksu (odbitki pisma pochodzącej z odbiorczego urządzenia telefaksowego), spełniał co do zasady warunek pisemności, określony w art. 2551 ust. 1 p.w.p., i wywoływał skutki od dnia złożenia go do Urzędu Patentowego faksem, wobec uzupełnienia podpisu w trybie braków formalnych pisma, (...)." (s. 14 – 16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Wnioskodawca (uczestnik postępowania przed WSA - Instytut) w analizowanej sprawie, w wyznaczonym terminie przedłożył do akt sprawy oryginał wniosku z własnoręcznym podpisem, zatem zasadnie organ i Sąd I instancji uznali, iż jego wniosek został złożony w terminie - 27 grudnia 2017 r., a więc przed upływem pięciu lat od daty rejestracji. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił także zarzutu z punktu 1 lit. f) petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., na gruncie którego strona skarżąca kasacyjnie podważa zgodność z prawem zaskarżonego wyroku podnosząc, że Sąd I instancji "nie odniósł się w żaden sposób do szeregu zagadnień wskazanych w skardze, nie wyjaśnił przyczyn takiego pominięcia, nie wyjaśnił przyczyn, dla których pobieżne badanie podobieństwa spornych znaków towarowych oparte jedynie na lakonicznym zestawieniu klas, dla których zostały one zarejestrowane, jakiego dokonał Urząd Patentowy RP uznał za wystarczające, nie odniósł się do faktu współistnienia wielu znaków towarowych z elementem "dermed" oraz jego wpływu na potencjalną dystynktywność tego oznaczenia, prawidłowym określeniu przez Sąd modelu przeciętnego odbiorcy". Przypomnieć trzeba, iż uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd uznał zaskarżone działanie/zaniechanie organu administracji za zgodne albo niezgodne z prawem, a zarzut uchybienia temu wymogowi jest uzasadniony w sytuacji, gdy wojewódzki sąd administracyjny nie wyjaśni w sposób adekwatny do celu wynikającego z art. 141 § 4 p.p.s.a., dlaczego w rozpatrywanej sprawie stwierdził lub nie stwierdził naruszenia przez organ administracji przepisów prawa materialnego, ani przepisów procedury w stopniu, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia (por. np.: wyrok NSA z dnia 21 listopada 2012 r., sygn. II FSK 1067/11; zob. również wyrok NSA z dnia 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3499/17 i przywołane tam orzecznictwo). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzekającego w rozpoznawanej sprawie, nie ma podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidzianych w tym przepisie, a zwłaszcza analizuje w sposób dostatecznie wnikliwy stan faktyczny sprawy, zauważając, iż stan ten został przedstawiony w taki sposób przez organ patentowy i został poddany dokładnej analizie i ocenie, co w konsekwencji uzasadnia niezasadność wskazanego zarzutu postawionego w punkcie 1 lit. f) petitum skargi kasacyjnej. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organem administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga nie zasługuje na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki do uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14). Za niezasadne uznać należy także zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, pomieszczone w punkcie 2 lit. b) petitum skargi kasacyjnej, a dotyczące błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji jego błędne zastosowanie. Błędy te, w ocenie skarżących kasacyjnie dotyczyły: 1) przyjęcia, iż "usługi, dla których zarejestrowano znak towarowy skarżących jak: szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny kosmetycznej, szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki, usługi medyczne, zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyka - są usługami ściśle powiązanymi z wykorzystaniem takich towarów jak kosmetyki, dermokosmetyki i produkty farmaceutyczne"; 2) uznania za decydujące i wzięcie pod uwagę przy ocenie podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń elementów znaków pozbawionych zdolności odróżniającej; 3) nie uznania za decydujące elementów graficznych przy ocenie podobieństwa znaków i możliwości wprowadzania w błąd w sytuacji słabej zdolności odróżniającej elementów słownych znaków; 4) pominięciu przy ocenie podobieństwa znaków i możliwości wprowadzania w błąd kwestii używania podobnych znaków towarowych przez inne osoby niż uprawniony do przeciwstawionego znaku 5) niewłaściwej ocenie "możliwości wprowadzania odbiorców w błąd z pominięciem oceny całościowej, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym przypadku, w tym w szczególności faktu powszechnego używania oznaczenia D. na rynku oraz szczególnie wysokiego stopnia uwagi jaki zarówno odbiorcy towarów, jak i odbiorcy usług poświęcają im przed podjęciem decyzji o ich wyborze." W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący kasacyjnie nie ma racji twierdząc, iż przy ocenie podobieństwa znaków towarowych pominięto elementy graficzne w spornym znaku. Tymczasem zarówno Sąd I instancji, jak i organ wyraźnie wskazały w wyroku i decyzji na istnienie tych elementów graficznych w spornym znaku towarowym, oceniając ich charakter jako drugoplanowych – są to nałożone jedno na drugie dwa niewielkie koła w kolorze czarno-białym, umieszczone za napisem, nieco wyżej od niego. Wyraz D. jest jedynym elementem słownym i zajmuje najwięcej miejsca w znaku. Jak podkreślił Sąd I instancji – Kolegium prawidłowo dokonało oceny podobieństwa znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi. "Opisana grafika znaku spornego nie okazała się dominująca względem treści słownej, w istocie identycznej do znaków przeciwstawionych." (s. 21 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Naczelny Sąd Administracyjny podziela to zdanie. W konsekwencji nie jest uzasadniony zarzut kasacyjny w stosunku do Sądu I instancji - uznania za decydujące i wzięcie pod uwagę przy ocenie podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń elementów znaków pozbawionych zdolności odróżniającej. W skardze kasacyjnej strony, które ją wniosły powołują wielokrotnie, iż występuje powtarzalność wyrażenia "dermed" w wielu znakach i wymieniają znaki z tym rdzeniem. Słusznie zauważył uczestnik w odpowiedzi na skargę kasacyjną, iż "Wskazane przez nie znaki z wyrażeniem "dermed" różnią się od znaków D." bardziej, aniżeli sporny znak "D.". Sporny znak różni się od znaków Uczestnika postępowania tylko jedną, ostatnią literą a jest to litera "K". A skoro w znakach takich, jak znaki D., Polacy literę "C" – za przykładem wymowy angielskiej i łacińskiej – wymawiają jako "K", porównywane znaki są identyczne w warstwie fonetycznej! – rdzeń "dermed" jest jedynie sugerująco/aluzyjny, a nie opisowy (nie spełnia wymogu bezpośredniej opisowości), i jako taki, bez żadnych przyrostków, mógłby w dacie zgłoszenia spornego znaku być samodzielnym odróżniającym znakiem towarowym." (tak także niewadliwie Sąd I instancji na s. 22-24 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Zatem uzasadniona jest konkluzja Sądu I instancji, że rację ma Kolegium Orzekające stwierdzając "podobieństwa porównywanych znaków towarowych, zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji, albowiem stwarzają ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia części usług z klasy 41, tj.: szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny estetycznej oraz szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki i kosmetologii, oraz usług z klasy 44, tj.: usługi medyczne, zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyki, o których mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z powyższych względów Sąd nie stwierdził zarzucanego w skardze zarówno naruszenia art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i 80 k.p.a., jak i art. 8 k.p.a., art. 11 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., albowiem zarzuty w tym zakresie nie zostały wykazane, podobnie jak zarzuty naruszenia prawa materialnego. Skarga w istocie ma bowiem charakter polemiczny. Skoro art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. warunkuje w istocie uzyskanie prawa ochronnego od tego, czy znaki są identyczne, czy podobne dla towarów identycznych, bądź podobnych, bądź też komplementarnych oraz czy zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd poprzez ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, to dla rozstrzygnięcia mają istotne znaczenie prawidłowo poczynione ustalenia faktyczne." (tamże). Nie można zgodzić się także ze skarżącym kasacyjnie, iż Sąd I instancji i organ błędnie uznali, że usługi, dla których zarejestrowano znak towarowy skarżących jak: szkolenia dla lekarzy z zakresu medycyny kosmetycznej, szkolenia dla kosmetyczek i kosmetologów z zakresu kosmetyki, usługi medyczne, zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i kosmetologii, dermokosmetyka - są usługami ściśle powiązanymi z wykorzystaniem takich towarów jak kosmetyki, dermokosmetyki i produkty farmaceutyczne. Rację ma Sąd I instancji, iż wymienione wyżej usługi i towary są klasycznym przykładem istnienia komplemenarności towarów i usług, stwierdzając, iż: "Sąd zgadza się z oceną organu i stanowiskiem wnioskodawcy, że wyżej wymienione usługi są ściśle powiązane z wykorzystaniem towarów takich jak kosmetyki, dermokosmetyki i produkty farmaceutyczne, do oznaczania których przeznaczonych jest pięć przeciwstawionych mu znaków towarowych wnioskodawcy: D. [...], D. [...], D. R. [...], D. R. [...] oraz D. - farmaceutyczna jakość produktu [...]. Sąd podzielił ocenę, że wskazane towary i usługi są komplementarne względem siebie, skoro nie sposób wykonywać ww. usług bez wykorzystania kosmetyków, dermokosmetyków i produktów farmaceutycznych, skoro towary te są podstawowym produktem umożliwiającym ich świadczenie. Co więcej, ww. towary i usługi kierowane są do tych samych odbiorców, bez względu na ich rozróżnienie co do profesjonalizmu, skoro mogą być oferowane w tym samym miejscu. Trafna jest uwaga, że producenci kosmetyków, dermokosmetyków i produktów farmaceutycznych mogą organizować szkolenia dla profesjonalistów, tj. lekarzy, kosmetyczek i kosmetologów, aby zaprezentować zastosowanie danego produktu, a następnie zaoferować go do sprzedaży. Profesjonalista może nabywać takie towary zarówno na własny użytek, jak i w celu wykonania usług kosmetycznych/medycznych lub oferowania ich swoim klientom. Nie można nie docenić faktu, że w przedmiocie podobieństwa i komplementarności tych samych grup towarów wypowiadał się już tutejszy Sąd w prawomocnym wyroku z dnia 9 maja 2016 r., w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2869/15." (s. 19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Końcowo Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów z punktu 1 lit. a) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutów naruszenia przez WSA art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 133 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 §1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie skargi podczas gdy zaskarżona decyzja powinna zostać uchylona gdyż Urząd Patentowy RP rozstrzygając sprawę naruszył wskazane przepisy poprzez niepodjęcie wszelkich, niezbędnych czynności zmierzających do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy oraz niewyczerpujące i wadliwe rozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego, w ocenie skarżących kasacyjnie, konsekwencją jest także oddalenie zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji tzw. przepisu wynikowego, tj. art. 151 p.w.p. poprzez jego zastosowanie i oddalenie skargi, przy braku, zdaniem skarżących kasacyjnie, przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP (zarzuty z punktu 1 lit. c), d) i e) petitum skargi kasacyjnej). Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.